Komentarze (418)

Popękane ciasteczka czekoladowe

Są wspaniałe. Intensywnie czekoladowe – w smaku jak brownies, mięciutkie, długo zachowujące świeżość. A przy tym – tak słodko wyglądają ;-). Nie mogłam się powstrzymać, by ich nie upiec. 

Składniki:

  • 225 g gorzkiej czekolady, posiekanej
  • 110 g masła
  • 2/3 szklanki drobnego cukru do wypieków
  • 3 duże jajka
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 1 i 2/3 szklanki mąki pszennej
  • cukier puder – około pół szklanki – do obtoczenia

Masło rozpuścić w małym garnuszku. Zdjąć z palnika, dodać połamaną czekoladę, odstawić na 2 minuty, po czym wymieszać, do połączenia i powstania sosu czekoladowego. Lekko przestudzić.

Białka oddzielić od żółtek. Ubić na sztywno, dodając pod koniec partiami cukier (łyżka po łyżce), a następnie żółtka i ekstrakt z wanilii. Wymieszać z masą czekoladową (ja do ubitych jajek dodawałam lekko przestudzoną masę czekoladową, dalej miksując).

Mąkę wymieszać z solą i proszkiem do pieczenia. Wsypać do powstałej masy czekoladowej, dobrze wymieszać. Schłodzić przez kilka godzin w lodówce, a najlepiej przez całą noc.

Ciasto wyjąć z lodówki, nabierać łyżeczką do herbaty (będzie ciężko, bo ciasto powinno być bardzo twarde), formować kuleczki mniejsze od orzecha włoskiego, obtaczać je mocno w cukrze pudrze i wykładać na blachę wyłożoną pergaminem.

Piec około 12 minut w temperaturze 165ºC. Podczas pieczenia ciasteczka lekko się spłaszczą i popękają. Wystudzić na kratce.

Uwaga: masa do formowania kulek powinna być mocno twarda. Najlepiej pozostałą część ciasta trzymać w lodówce, gdy pieczemy pierwszą partię. Im ciasto bardziej mięknie tym ciastka się mocniej rozpłyną, nie popękają już tak mocno, a cukier puder na nich będzie sprawiał wrażenie ‚mokrego’. Nie piec też dłużej niż zalecany czas, by nie były zbyt twarde, lepiej na próbę jedno ciastko skosztować.

Smacznego :-).

Popękane ciasteczka czekoladowe

Przepis Bajaderki z MniamMniam.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 418 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Czy z tego przepisu, wyjdą ciastka które po upieczeniu będą mieć średnicę szklanki ?
    Czas pieczenia zapewne będzie trezba wydłużyć, ale czy ciastka stracą swoją konsystencję ? Mogą stać się zbyt suche ?

  2. Może coś źle zrobiłam ale niesądzę. Taki biszkopt czekoladowy w kawałkach jedak bardzo apetycznie wyglądają i nic więcej.

  3. Idealne! Wszystko wychodzi bez problemu (3h w lodówce i 1h w zamrażarce) bardzo łatwo się lepi te kuleczki wręcz rewelacyjnie 🙂 12 min pieczenia, piekarnik góra dół. Polecam! Mam pytanie tylko o cukier puder jak je przechowywać żeby cukier jak najdłużej się utrzymał czy pod przykryciem i w jakim pojemniku (plastik/papier)?

  4. Ciasteczka są pyszne. Piekłam je już kilka razy. Cała moja rodzina je uwielbia. Czasem nim jedne się skończą, musze piec kolejne, bo dla gości już nie wystarczy 🙂 pomimo, iż z jednej porcji wychodzi mi około 50 ciasteczek. Dziękuję za ten przepis!

  5. Już nie pierwszy raz będę je robić bo są cudowne! Jedne co robię inaczej to po zrobieniu ciasta od razu robię kuleczki i w tej formie wkładam je do lodówki na noc. Jest o niebo łatwiej 😉 później tylko cukier puder i do pieca. Pychotki ❤️

  6. Z przepisu wyszło 40 ciasteczek. Piekłam w temp 160 stopni ale musiałem wydłużyć czas pieczenia z 12min na 22min. Ciasteczka wyszły twarde z wierzchu. Jak powinna wyglądać ciasteczka po przekrojeniu? Powinny być wilgotne jak browni?

  7. Z przepisu wyszło mi 40 mi ciasteczek. Pielkam 22 min. w temp 160 stopni. Po 12 min ciastka były mokre. Prawdopodobnie za duże kulki zrobiłam. Czy ciasteczka w środku po upieczeniu powinny mieć konsystencje ciasta browni? Takie wilgotne, czy suche wyglądem jak ciasta ucierane? Czy z wierzchu powinny być chrupiące a w środku mokre?

  8. Trochę z nimi zabawy…ale warto. Trzeba tylko bardzo dobrze schłodzić masę [moja z braku czasu w przedświątecznym szale, siedziała w lodówce cały dzień] , wtedy łatwo się je formuje. Zrobiłam nieco większe, ale z tej ilości składników i tak wyszło ich bardzo dużo. Do powtórzenia na następne Święta.

  9. Ciasteczka wyglądają ślicznie ale wg mnie ilość cukru jest zbyt duża, są mega słodkie i nawet taki łasuch jak ja po jednym gryzie ma dosyć…jeśli jeszcze kiedyś zdecyduje się je upiec na pewno dam duuuzo mniej cukru. Ciasto chłodziłam przez jakieś 4 godziny + godzinę w zamrażalniku. Piekłam 16 minut.
    Pozdrawiam

  10. Właśnie zrobiłam ciasto i włożyłam do lodówki ale… Zapomniałam dać proszku do pieczenia 🙁 czy mogę dać Ci jeszcze teraz czy lipa z ciastek? Proszę o odpowiedź.

  11. Dorotka, co tu dużo mówić.. Po prostu dziękuję, że po raz kolejny mogłam na Ciebie liczyć. Korzystając z okazji chciałam życzyć zdrowych, spokojnych świąt, wielu sukcesów i pomysłów. ❤️

      1. Oo, no to ja się zgłaszam (z półtorarocznym opóźnieniem, ale lepiej później niż wcale), w ramach ciekawostki!
        Otóż u mnie w kuchni z czasem zweganizowalam Pani przepis- zamiast białek ubita aquafaba, zamiast żółtek tzw Veegs/"glut" z siemienia lnianego, a zamiast masła- właśnie margaryna. Są identyczne, więc wszystko działa jak należy 🙂 Co zresztą bardzo mnie cieszy, bo po przejściu na weganizm przeraziła mnie wizja życia bez tych pysznych ciasteczek.
        Pozdrawiam Pani Doroto 🙂

  12. Przepraszam, nie zauważyłam wcześniej że już zadali takie pytanie… Ciasto już w zamrażarce i już jest po problemie, może pani tamten komentarz zignorować i nie zamieszczać (i ten też) 🙂

  13. Ile najdłużej mogą stać? Miałam teoretycznie robić na jutro, ale masa już w lodówce, a ja się właśnie dowiedziałam że jutro nie ma zajęć na które je obiecałam, a następne za tydzień. Jest szansa że wytrzymają?

  14. Ciasteczka fenomenalne w smaku, piękne w wyglądzie, zachęcające do zrobienia- jeśli robimy wszystko zgodnie z przepisem, nie mają prawa się nie udać. Dziękuję za kolejny wspanialy przepis, na pewno wrócę do niego nie raz 🙂

  15. Zrobilam, po uformowaniu kuleczek część ciasta leżakowala przez jakis czas w zamrażalniku, część w lodówce. Te z lodówki wizualnie wyszły lepiej. Smakowo wszystkie przepyszne. Zdecydowanie do powtorzenia.

  16. Nie wyszły mi ;-( w smaku pyszne ale płaskie ciasteczka wyszły ;-( ciasto było ponad 10 godzin w lodówce;-(

  17. Ciasteczka wyszły przepyszne. Moooocno czekoladowe. Nawet po trzech dniach smakowały wyśmienicie, chociaż wcale tak szczelnie ich nie przechowywałam. W lodówce już czeka ciasto na wersję cytrynową 🙂 Na pewno będę je robić bardzo często.

  18. Obowiązkowe od kilku sezonów na Boże Narodzenie w moim domu. Jednak w tym roku nie popękały, a cukier puder wtopił się w masę podczas pieczenia. Co zrobiłam źle?

  19. Są i ciasteczka! Po przeczytaniu tylu pozytywnych komentarzy, nie mogłam ich nie zrobić :).
    Wszyscy chwalą, pycha!
    Powinny się chyba dłużej chłodzić, były w lodówce 5 godzin, a ciasto nie było wystarczająco twarde. Myślę, że jakbym zostawiła na całą noc to byłoby lepiej. 🙂
    Pozdrawiam serdecznie!

      1. Dziekuje wam bardzo:) już jakiś czas piekę zawsze korzysram z tej strony, niedawno usało mi się zdjęcia pozgrywać wiec jak bede miala chwile to jeszcze podepne, narazie głowa zaprzątana 2 mc córeczką. Pozdrawiam

  20. Witam, ciasteczka są super, mój facet ciągle się o nie upomina 😀 niestety mi wychodzą za każdym razem bardzo płaskie 🙁 jaka jest przyczyna ?

    1. Może ciasto jest za ciepłe? Można ciasteczka już na blaszce schłodzić ponownie w lodówce. Może piekarnik słabo rozgrzany?

  21. Jak zwykle przepis rewelacyjny. Ciasteczka są mega pyszne. Może sprzedam tu swój patent dla zapracowanych, którzy chcą do popołudniowej kawki zjeść pyszne ciasteczko: przygotowałam masę po powrocie z pracy i włożyłam ją do zamrażarki na godzinkę. Tyle czasu wystarczyło, żeby lepić idealne kuleczki, które nie rozpłynęły się na blaszce, tylko w ustach ☺ pychota. Dziękuję.

      1. 🙂 Te akurat cytrynowe z serkiem philadelphia, pewnie dlatego z pęknięć tak mało zostało. Jeśli wpiszesz w wyszukiwarkę hasło "crinkle cookies" znajdziesz całą masę różnistych: z dynią, cytrynowych, red velvet…

      1. Nie martw się, nie wyróżniasz się;) Większość osób tutaj to jednostki zdeprawowane do szpiku kości;) Tzn te, które zamieszczają zdjęcia żeby, o zgrozo, POCHWALIĆ SIĘ swoimi wypiekami. Zwyrodnialcy. Nie wspomnę już o tych patologicznych osobniczkach, które zamieszczają fotografie swoich kotów i psów, to dopiero dno;)

        1. Hmm, a myślałam, że jestem wyjątkowa ;))
          Waż słowa, gdyż są i takie jednostki, które nie wiedzą co to ironia i sarkazm, a w szczególności autoironia ;))
          Dla nich polecam maść na pewną część ciała i takie dość popularne tabletki.

        1. A widzisz 😉
          Moje nie dość, że emocjonalne to i absurdalne. Boję się już odezwać bo jeszcze wyjdę na podłą intrygantkę, manipulantkę, pyskującą do tego w wyniku czego doprowadziłam malinkę do rozpaczy, a przecież inaczej rozeszłoby się po kościach 🙂

          1. Tamalina, mam nadzieję, że po Tobie taka krytyka spływa jak woda po gęsi (sorry za niezbyt eleganckie porównanie). Bo jak i Ty weźmiesz sobie do serca i dasz się stąd wygonić, to już nie wiem… :/

  22. Wymyśliłam sobie w tym sezonie te ciasteczka w wersji białej. Czy wystarczy zmienić czekoladę gorzką na białą ? Wiem, że biała to nie czekolada i stąd moje pytanie …Proszę o radę 🙂

  23. Kilka miesięcy temu piekłam je, skradły nasze serca a kubki smakowe upominały się o nie – więc ponownie popełniłam to przestępstwo na własnej sile woli i odchudzanie poszło się bujać. A co tam, dla czekolady oddam królestwo

  24. Zrobione! Wyszły idealnie. Oczywiście,jak to ja, dałam więcej mąki i czekolady (około 300g) i zanim dałam mase do lodówki, już była ona gęsta (jakbym się uparła, mogłabym od razu kuleczki robić o.o). Także z konsystencją nie było problemów (czego po komentarzach się obawiałam), ale cukier puder na niektórych ciasteczkach się rozpuścił prawie całkowicie i nie było takiego efektu jak na zdjęciach. To był jedyny minus 🙂 smak, wygląd pomimo tego cukru- rewelacja 😀

  25. zrobiłam ciasto zgodnie z przepisem, całą noc leżało w lodówce, a teraz próbuję lepić kulki. większość masy zostaje na rękach, ciężko ulepić kulki. lepiłam w lodówce, odkładając kulki na półkę w lodówce, ale po ulepieniu 16 szt musiałam zrezygnować, bo już się nie kleiły tylko wielkie grudy masy zostawały na rękach. czy wszystko jest ok? jak wy to lepicie?

    1. Można dłonie namaczać w wodzie i formować wilgotnymi dłońmi, ciasto można też dłużej schłodzić w lodówce. 

      1. nie no poddałam się, zrobiłam te 16 szt i wyszły piękne i smaczne (choć trochę za słodkie jak dla mnie), pozostałą masę nakładałam łyżeczką na "kupki" i do piekarnika 🙂 wyszły smaczne choć nie takie ładne. wszystkim chętnym życzę powodzenia a ja następnym razem skorzystam z innego przepisu 🙂

  26. Dzień dobry ! 🙂
    A więc przepis wydrukowany w torebce od paru dobrych tygodni..
    I nie wyszły mi , ale to już moja własna zasługa . 🙂
    Czy przez to , że piana z białek mi się nie ubiła na sztywno może być wynikiem tego , ze nie wyszły i w polowie rozpłynęły się w piekarniku?):)
    ciasto pyszne !!!! Zjemy w innej formie haha .

  27. Czy ciasto przed włożeniem do lodówki jest, może nie płynne, ale formować ciastek się z niego w każdym razie nie da 😀 Czy tak powinno być?

  28. Witam Serdecznie ile wychodzi sztuk ciasteczek ? Pytam bo mam czekoladowego potworka w domu 🙂 i niewiem czy czasami nie zrobić z podwójnej porcji . Serdecznie dziękuję za odpowiedż . Pozdrawiam

  29. Do kolekcji ulubionych :). U nas czesciowo z czekolada mleczna, wiec byly troche slodsze. Miekkie, delikatne. Ciasto chlodzone przez cala noc w lodowce, przy nabieraniu staralam sie jak najmniej ogrzewac dlonmi. I chyba dzieki temu wyszly idealne popekane kuleczki. Nabieralam ciasto lyzeczka do herbaty i wyszly mi dosyc male, takie na jeden czekoladowy 🙂 kes.

  30. Ciastka były pyszne, zasługują na 10 gwiazdek 😀 Nie są za słodkie, ale gorzkie też nie. Mooocno czekoladowe. Szkoda, że nie upiekłam podwójnej ilości, bo wieczorem już nic nie było. 😛

  31. Ciastka co prawda pyszne, ale już przy wkładaniu ciasta do lodówki, miałam pewne obawy, gdyż było półpłynne. Po 1,5 dnia w lodówce, owszem musiałam je nabierać łyżeczką, formowałam kulki, jednak jak się można spodziewać, rozlały się…
    Trzymałam się przepisu, z ta tylko różnicą, że moje jajka nie były "duże" ;)) Czy przy następnej turze jeśli ciasto znów wyjdzie tak rzadkie, mogę dodać więcej mąki ?

    1. Dziwne, ciasto jest bardzo gęste. Tak, można dodać więcej mąki, ale lepiej dokładnie przyjrzeć się używanym składnikom ;-). Może zmienić czekoladę?

        1. Użytkownicy raczej nie polecają czekolady Wedla do wypieków. Mnie jeszcze nie zawiodła 9tfu tfu, odpukać) ale czytałam na blogu negatywne opinie.

          1. Dużo dobrego piszą tu o czekoladzie z Lidla. Najczęściej używam z Wawelu, choć zdarzało i się brać z półki w Kauflandzie jakieś najtańsze czekolady 🙂

  32. Witam,

    Proszę, oto efekt moich wypieków. Ciasteczka jak z obrazka. Bardzo dobre, miękkie i bardzo czekoladowe! Wszyscy w pracy je sobie chwalili 😉 Na pewno skorzystam z przepisu jeszcze raz!

  33. Witam, właśnie jestem w trakcie przygotowywania ciasta na popękane ciasteczka – ciasto jest już w lodówce mniej więcej 1 godz. 🙂 Poczekam jeszcze dwie lub trzy, aby było twarde.
    Podczas robienia masy zabrakło mi w opisie jednego elementu – otóż, czy jest możliwość dodania w przepisie (i może też innych) komentarza na temat konsystencji ciasta? Bardzo się obawiałam tego czy po dodaniu żółtek, białko powinno nadal być ubite na sztywno i czy fakt, że trochę sztywne nie było, nie ma dużego wpływu na dalszy los ciasta 🙂 Następny komentarz opublikuję po upieczeniu ciasteczek 🙂

    Pozdrawiam,
    Paulina.

  34. Dobry vieczor, przepraszam, ja nie umiem pisać po polsku, jestem z Czech:-)
    Chćiałam by się spytać na mąke. V przepisach jest pisane mąka pszenna. U nas jest mąka gładka i mąka półgruba. Teraz niewiem z jakiej mąki mam gotować. Dziękuję bardzo i zyczym pilný wieczór

    1. jeśli w przepisie jest użyta mąka pszenna to zawsze jest to mąka gładka i biała 🙂 półgruba to chyb razowa o ile się nie mylę 🙂

  35. Bardzo lubimy te ciasteczka, więc tym razem dla odmiany postanowiłam upiec je z czekolady mlecznej i nie był to dobry pomysł. Ciasteczka są słodsze i bardziej się rozlewają niż z gorzkiej, ale mimo tych mankamentów i tak są bardzo pyszne. 🙂

  36. Idealne dla wielbicieli czekoladowych wypieków. Jak zawsze komentarze zarówno Pani Doroty jak i innych użytkowników bezcenne. Piekłam z czekolady gorzkiej i mlecznej z kawałkami orzechów, pół na pół i mniej cukru w związku z tym, wyszły bardzo dobre ciasteczka. Po 4 godzinach w lodówce, kiedy ciasto było jeszcze plastyczne, formowałam kulki, które włożyłam jeszcze na 1 godzinę do lodówki. Ponieważ piekę zawsze z opcją grzania góra dół zwiększyłam temperaturę do 180* nic się nie rozpłynęło. Polecam wyczytane w komentarzach obtaczanie w cukrze w głębokiej miseczce poprzez całkowite "zanurzenie" i potrząsanie:) wtedy cukru jest na tyle dużo, że nie wsiąknie. Pozdrawiam wszystkich a Pani Dorocie dziękuję za wspaniałe przepisy i zdjęcia.

  37. witam,
    proszę mi powiedzieć ile dni a może tygodni mogę przechowywać to ciasto w zamrażalniku? upieczone szybko zniknęły 😉

  38. przez niedoczytanie nie wiedziałam że ciasto powinno być schłodzone przez ileś godzin; mam nadzieję że zamrażalnik sobie tak samo poradzi tylko w krótszym czasie

  39. Witam.Chce upiec te ciasteczka na dzień Babci i Dziadka.Czy mogę dać połowę czekolady gorzkiej a połowę z rodzynkami i orzechami ?Proszę o pomoc.

  40. Drugi raz zrobiłam te ciasteczka z czekoladą jedną gorzką i jedną mleczną i są pyszne ! Dodam jeszcze , że robiłam 20 grudnia i trzymane w słoju są pyszne do dziś .
    Życzę zdrowia 🙂

  41. te ciastka to po prostu obłęd!!! moje noworoczne postanowienie – odchudzić się – właśnie zjadłam z tymi niezwykłymi ciachami 🙁 cudowna konsystencja, bajeczny smak, powalający zapach ….nie sposób przestać na jednym….już po mnie..
    dziękuję za rewelacyjny przepis 🙂

  42. Właśnie przed chwilą upiekłam te ciasteczka, są prze cudne i pysznie smakują, akurat do prezentów świątecznych się nadadzą! 😉 Pychotka 🙂

  43. Witam. Chciałabym upiec te ciasteczka na Święta, kiedy powinnam je upiec by zachowały swą świeżość do Świąt?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

  44. Poraz pierwszy zrobilam ciasteczka z tego przepisu i musze przyznac, ze sa popristu obledne:) i co najgorsze…nie mozna siegnac tylko po jedno. Przepis polecam i zapisuje w swoim przepisniku pod tytulem" Moje ulubione".Dziekuje

  45. Piękny przepis. Bardzo kusi mnie wypróbowanie go. Niestety nie jestem zwolenniczką gorzkiej czekolady. Czy mogę ją zamienić na mleczną lub dodać i gorzką i mleczną dla zbalansowania smaku?

  46. smaczne, niezbyt słodkie, uroczo popękane. może nie będą na mojej liście ulubionych na 1 miejscu, ale są okej. jedno pytanie – cukier puder mi zniknął na większości ciastek, a dałam go sporo. powinnam go dać do optoczenia jeszcze więcej?

    1. Nie, jesli dałaś sporo, na pewno było to wystarczająco. Czasem tak się dzieje, może to zależeć od użytych składników. Może kolejnym razem uda się lepiej?

      1. właściwie smakowały mi takie, jakie wyszły, efekt wizualny pudru jakoś przebolałam. z kolei mój luby nie zauważył różnicy, po prostu uznał, że ciastka są bardzo smaczne 🙂

      1. Przepisy na blogu Dorotki, są naprawdę super. Z przyjemnością tu zaglądam:)
        Lubię również podziwiać innych wypieki. Twoje są naprawdę doskonałe. Cieszę się niezmiernie, że jest tu taka możliwość.
        Dziękuję i pozdrawiam serdecznie:)

  47. Wyszły mi bardzo smaczne, mocno czekoladowe i wcale nie za słodkie. Co prawda nie popękały tak ślicznie jak na zdjęciu p.Doroty, ale to tylko dlatego, że byłam bardzo niecierpliwa – ciasto 2h leżało w lodówce, a przed samym pieczeniem wrzuciłam je na 1h do zamrażalnika. W każdym razie zostało mi jeszcze pół porcji ciasta, którą wykorzystam jutro 😉 Palce lizać!

  48. A ja zrobilam ciasto miesiac temu, ale nie mialam czasu upiec ciasteczek i od tego czasu lezy w zamrazarce. Czy ono sie nadaje ciagle do pieczenia/jedzenia czy lepiej nie ryzykowac? Z gory dziekuje za podpowiedz.

  49. Piekłam te ciasteczka już wielokrotnie, są pyszne. Ostatnio zamiast poukładać kulki na blaszce, powkładałam je w papilotki na muffinki. Ciasteczka się nie rozlały a przy tym fajnie wyglądały 🙂

  50. Nie wiem czy pytanie już padło, ale chciałabym wiedziec czy pasuje do nich trochę aromatu miętowego. Uwielbiam miętę ale nie wiem czy tu się sprawdzi.

  51. Chyba najlepsze ciastka jakie w życiu jadłam. Kiedy raz wzięłam je do pracy zniknęły w dwie minuty a połowa koleżanek z pracy domagała się przepisu (druga połowa nie umie piec ;)) Bardzo dziękuję za ten przepis! 😀

    1. Może ciasto szybko się ociepliło? Warto schłodzić w lodówce jeszcze przed pieczeniem, na blaszce włożonej do lodówki razem z ciasteczkami. Zwłaszcza podczas upałów.

  52. CUDOWNE!! :)) To chyba moje ulubione ciastka od dzisiaj! Idealnie czekoladowe, mięciutkie, rozpływające się w ustach… Bajeczne

  53. Witam, ile ciasteczek wychodzi z tego przepisu? Zhciałabym zrobić dla dzieci do szkoły, ale nie wiem czy wystarczy a dorabiać kolejnej porcji bym nie chciała.

    1. Niestety, nie pamiętam już. Proszę przejrzeć komentarze, Czytelnicy często piszą dokładnie, ile sztuk im wyszło.

  54. To mój pierwszy komentarz na tym blogu, ale nie pierwszy świetny przepis wykorzystany od Pani. 🙂 Ciasteczka wyszły idealne, mocno czekoladowe, wprost rozpływały się w ustach, choć użyłam zwykłej margaryny to wydaje mi się, że straciły jedynie odrobinę na wyglądzie. Bardzo dziękuję za świetny przepis,życzę dalszych sukcesów i pozdrawiam! 🙂

    Niestety zanim zdążyłam zorientować się, że zdjęcie jest rozmazane, to nie było już czego fotografować. 😉

  55. Bardzo dobre ciasteczka,tylko trzeba uważać żeby nie piec ich za długo co niestety tym razem mi sie przydarzyło:(

      1. Dziękuję;) Ciasteczka nie ucierpiały wizualnie natomiast "wysuszyłam" je za mocno.Wyłączyłam piekarnik i miałam je "zaraz" wyjąć …przypomniałam sobie o nich "trochę" później ;)))

  56. śpieszę donieść, że się udały 🙂
    polecam patent sugerowany wielokrotnie w komentarzach z dodatkowym chłodzeniem przed pieczeniem- wystawiłam kulki (po uformowaniu i obtoczeniu) na około 0,5h na balkon, a potem hop! szybko do rozrzanego piekarnika.
    na drugi raz dodam do ciasta rozdrobnione na małe częsci orzechy włoskie- ale to już oczywiście kwestia gustu i smaku 🙂

  57. Pani Doroto mam pytanie, czy masa po ukonczeniu przygotowan ma byc na tyle sucha I zwarta, zeby wyjac ja z naczynia I w folii wlozyc do lodowki (jak typowo na kruche ciasto), czy troche bardziej "plynna" I chlodzic sie ma w naczyniu? Jezeli ma sie ja nabierac lyzeczka to wnioskuje, ze chyba w naczyniu, ale ma watpliwosci I nie wiem, czy dodac maki, aby odeszla od scianek dala sie przelozyc jako jedna duza kula czy zostawic tak jak jest.
    Z gory dziekuje za odpowiedz I pozdrawiam

  58. Bardzo fajne ciasteczka. Niestety zamiast gorzkiej czekolady dodałam mleczną z orzechami, bo taką miałam, więc wyszły za słodkie. Koniecznie muszę zrobić oryginalne.

  59. Przeczytałam chyba wszystkie komentarze, ale niestety nie znalazłam informacji, czy ciasteczka pieczemy w termoobiegu, czy tylko góra-dół? Z góry dziękuję za pomoc:)

  60. Upiekłam na Święta i zrobiły furorę 🙂 do środka dodałam jeszcze posiekane orzechy laskowe – po prostu jedne z lepszych ciastek jakie miałam okazję próbować:) No i mega urodziwe ♥

  61. omg!!!! wlasnie wyjelam pierwsza blache z piekarnika… wygladaja cudnie, popekana biala cukrowa skorupka, smaku nie opisze :))) teraz jeszcze strucla z makiem i moge zaczynac swieta :)) p.s. dalam 130 g czekolady, bo tyle bylo w domu, ale zupelnie wystarczy. ide gdzies schowac moje popekane cudenka, bo moga nie doczekac wigilii :)) wesolych swiat!!!

  62. Zrobiłam je na dzisiejszą wigilijkę klasową.. wszystkie (80!) zniknęły w oczach! Właśnie podsyłam link do tego Bloga, koleżanki też chcą je zrobić jak najszybciej 😉 Super przepis, jedyne co zmieniłam, to dodałam 2 łyżki kakao (DecoMorreno) do rozpuszczonej czekolady, piekłam 15 minut w temp 170°C .

    Proste i rewelacyjne!

  63. ja dopiero zaczynam kulkować ciasteczka,ale taka rada przyszła mi do głowy dla tych którzy mają problem z odmierzaniem np łyżeczka, pół łyżki itd. Ja zakupiłam miarki – taki komplecik a chyba z 5 ich i one własnie maja pojemności typu 1łyżka, 1 łyżeczka, 1/4 łyżeczki itd. Polecam 😉 ( kupiłam chyba na allegro od Oktagon polska) ale sądze że je można spokojnie dostac w internecie.

  64. Idealne. Mase zrobiłam o 8 rano,wsadziłam do lodówki i poszłam do pracy.Ok 15 wyjęłam, porobiłam kulki,obtoczyłam je w cukrze pudrze i na desce włożyłam do lodówki na jeszcze ok 1h (wyszło mi ok 60szt)
    piekłam na 3 razy po ok 10min w 180*
    wyszyły IDEALNE bardzo mięciutkie po wyjęciu z pieca-pyszne, po ostygnięciu skorupka lekko stwardniała a środek pozostał mięciutki.Cukier nie zamókł, są idealnie posypane,idealnie popękane i idealnie pyszne. Kradnę przepis 😛
    a teraz zabrałam się za Lebkuchen dam znać co z nich wyjdzie , dzięki Dorotuś za cudne przepisy!

  65. Dzień Dobry 🙂 Ja mam pytanie w drugą stronę – czy ciastka wyjdą, jeśli spędzą w lodówce 24 godziny?

  66. Czy mogę dodać białą czekoladę zamiast gorzkiej, a ekstrakt z wanilii zastąpić 2 łyżeczkami cukru z prawdziwą wanilią? 😀

  67. Dzień Dobry 🙂 Pani Doroto jak długo i w jakich warunkach można przechowywać ciasteczka, żeby nie straciły nic ze swoich cudownych walorów?

  68. Aaa i chciałam jeszcze dodać, że osobiście zrobiłam większe ciasteczka- z przepisu wyszło mi 40 ciasteczek, są takie na 2-3 gryzy. Zanim też włożyłam do piekarnika, to już uformowane i obtoczone kulki włożyłam na kilka minut do lodówki.

  69. Hej! Przepis rewelacja. Przygotowanie nie było trudne, a efekt fantastyczny. W przygotowania włączył się nawet mąż : ) a później (jak widać na zdjęciu) nie mógł się doczekać aż przestygną. Polecam wszystkim.

  70. Nie są tak białe, ale nie zmienia to faktu, że są przepyszne! Wyszło mi 60 tych małych cudeniek. Dziękuję za przepis, jestem pewna, że do niego wrócę 🙂

  71. Piękę już drugi raz, są pyszne, mocno czekoladowe. Z tego przepisu wychodzi mi ok 90 ciasteczek na raz do buzi. Mam jednak problem, pękają ale tak minimalnie i po pieczeniu nie mają tyle cukru na sobie co na zdjęciu, a wkładam białe kulki. Ciekawi mnie, jak w przepisie jest łyżeczka proszku do pieczenia to czy to jest tak płasko czy czubato ? Staram się brać tak pośrodku, w tym przepisie jest pół i zastanawiam się czy nie za mało dodaję. Niemniej przepis fantastyczny.

  72. Gdybym chciała zrobić z połowy porcji, to dodać dwa jajka? Nigdy nie wiem jak to podzielić, czy ułożyć jaja w rzędzie i wybrać jedno większe jedno mniejsze?;) A może to nie ma znaczenia?

      1. w takim razie żałuje, że nie jestem Twoją sąsiadką;)
        Wieczorem będą piec ciastka, zobaczymy co wyjdzie z tych moich jaj:)

  73. Zrobiłam coś około 80 ciasteczek, takie na jeden gryz. Robiłam zgodnie z przepisem, z czekolady wawel, piekłam 15 min. Wyszły trzy blachy, więc robiłam w trzech turach. Ciasto trzymałam w zamrażalniku, więc po zrobieniu pierwszej i drugiej tury, wkładałam resztę ciasta ponownie do zamrażalnika. Ciasto było twardawe. Dziękuję za pyszny przepis, wszedł na stałe do mojej kuchni.

  74. przez własną głupotę o mały włos nie dałam 2-3 szklanek cukru… ale i tak dałam za dużo, więc zrezygnowałam z obtaczania ich w cukrze pudrze – estetycznie straciły, ale są przepyszne, mocno czekoladowe, dokładnie jak brownies 🙂 ale piekę je znacznie dłużej, ok. 20 minut, druga partia poszła mniejsza, a i tak siedzi dłużej w piekarniku, nie wiem, czemu 🙂

  75. Właśnie wyjęłam z piekarnika- bardzo dobre i wyszły jak na zdjęciu:-) Następnym razem myślę, że dodam kawałeczki czekolady albo żurawinę do masy (przed włożeniem do zamrażarki).

  76. Ciastka wyszły mi perfekcyjne- przed upieczeniem wstawiłam je na dosłownie 30 minut do zamrażarki, już uformowane, popękały idealnie i nie rozlały się 🙂 z przepisu wyszło mi ok. 30 naprawdę dużych ciastek

  77. Pani Dorotko mam problem,ponieważ upiekłam Pani ciasteczka i robiłam naprawdę wszystko zgodnie z przepisem i ciasteczka wyszły bardzo dobre i wszystkim smakowały,ale strasznie mi się rozpłynęły i wyszły z nich małe naleśniczki 😀 Ciasto stało w lodówce całą noc i nawet przed włożeniem do piekarnika chłodziłam gotową porcję już na blaszce w lodówce. Często tu zaglądam,bo to naprawdę świetne miejsce 🙂 Niech mi Pani pomoże,co jest nie tak z moimi ciasteczkami 🙁

    1. Jedyne, co mi przychodzi do glowy, to ze Twoj piekarnik pokazuje nizsza temperaturę niz powinna byc i ciasteczka sie rozplywają. Moze powinnas zwiekszyc do 180 stopni? Czy uzylas prawdziwego masła?

      1. Spróbuję z tymi 180 stopniami,a do robienia ciasteczek użyłam margaryny 🙁 Czy jest to takie ważne żeby użyć prawdziwego masła?

  78. PYSZNE, PYSZNE, PYSZNE!!!!!Mega czekoladowe, dziś Walentynki więc zaraz biorę się za smietankowe serduszka – ciacho już czeka- mam nadzieje, że rodzinka po powrocie doceni moje poświęcenie …

  79. Śmiem twierdzić, że to moje ulubione ciasteczka. Wyglądają rewelacyjnie, a smakują jeszcze lepiej. Szybko musiałam je chować do pudelka po wyjęciu z piekarnika bo nie mogłam się powstrzymać i najchętniej zjadłabym wszystkie naraz. W pudełku mięciutkie były ok. 2 tygodni.
    Jeśli chodzi o ciasto to rzeczywiście twardawe ale poradziłam sobie i nabierałam gorącą łyżeczką. Pyyychhaaaa!!!

  80. Pani stronę z przepisami i fantastycznymi zdjęciami powinno się przepisywac ludziom cierpiącym na depresje. Jest fantastyczna! i poprawia nastrój.

  81. Fantastyczny przepis! Zrobiłam z mleczną czekoladą i dodatkiem rodzynek namoczonych w rumie. Wyglądają cudnie i smakują pysznie. Są w smaku nieco inne niż oryginał ale niewiele – przypominają troszkę bajaderkę.

  82. Ciasteczka wyszly rewelacyjnie. Kluczem jest postepowanie dokladnie z przepisem. Moje surowe ciasto chlodzilo sie cala noc w lodowce. Sa mocno czekoladowe i mieciutkie. Artystycznie popekane :). Nastepnym razem dodam odrobine likieru pomaranczowego Grand Marnier.

  83. Mam pytanie czy jak wyjdzie mi za dużo ciasta to moge je zamrozić? NIestraci na wartości i czy po rozmrożeniu będzie się jeszcze nadawało do pieczenia? Z góry dzięki za odpowiedź 🙂

  84. w lodowce ciasto lezalo 24h, przy takiej ilosci pieczenia jaka mialam w ten weekend zupelnie o nich zapomnialam 😀 wyszly GENIALNE!

  85. Upiekłam je dzisiaj. Niestety nie wyglądają tak ślicznie jak Twoje… ale smak! Niebo w gębie! Jestem nimi zachwycona, muszę je częściej robić! Nie wiem jak mam Ci dziękować za ten przepis! 🙂

  86. Upiekłam i skosztowałam:) Oczywiście nie miałam czasu ani cierpliwości, żeby masa tak długo stała w lodówce więc upiekłam je już po godzinie ale bez obtaczania w pudrze. Wyszły smaczne, mocno czekoladowe, dla wielbicieli brownies.

  87. Rewelacyjne ciasteczka.. robilam je na dwa sposoby. Pierwsza polowe kuleczek wlozylam do zamrazalnika.. przed ich pudrowaniem:) po upieczeniu wygladaly ladnie.. choc pekniecia byly bardzo szerokie i ciastka ciut nieforemne. Z drugiej polowy ciasta zrobilam ciasteczka dokladnie wedlug przepisu i wyszly mi mega sliczne,ksztaltne i z normalnymi peknieciami. Mam gazowa kuchenke i tym bardziej ciesze sie.. ze wyszly mi i to jeszcze takie wspaniale.. zarowno w smaku jak i wygladzie.. dziekuje slicznie i polecam!:)

  88. Najlepsze ciastka na tym blogu – według mojej mamy i całego działu maklerskiego w Polsce ( tak, pieke je, a mama regularnie rozsyła do różnych wydziałów banku ), niestety mimo moich próśb inne ciasteczka od ponad pól roku u nas w domu nie przejdą , a chocolate crinkles za każdym razem zaskakują tak samo jak za pierwszm. Bardzo polecam.

  89. Są cudowne. Przepięknie wyglądają, są pyszne i tak szybko znikają 🙂 Kolejny z Twoich przepisów wypróbowany, wszystko zawsze się udaje 🙂

  90. Mmmm… coś wspaniałego! Ciasteczka weszły w stały repertuar moich wypieków. Znikają w zastraszającym tempie… ja się poważnie zastanawiam czy nie zagnieździł się u nas w domu Ciasteczkowy Potwór z Ulicy Sezamkowej 😉

  91. Pani Doroto, poszukuję na Pani blogu przepisu na ciastka z melasą ( jak małe bochenki chleba wyglądały) . Czy one były u Pani? Nie mogę ich znaleźć. Proszę o pomoc , bo głowę bym dała,że ten przepis z Moich wypieków.Pozdrawiam serdecznie

  92. Dziękuję wszystkim umieszczającym porady dotyczące przepisów,często głównie na nich bazuję;))) Robiłam jednocześnie te ciasteczka i Czekoladowe ciasteczka truflowe (chocolate truffle cookies)truflowe na bazie kakao są tańsze i szybsze w wykonaniu jednak czekoladowe w smaku są lepsze(choć to oczywiście kwesta gustu) natomiast po upieczeniu oba rodzaje są chrupiące na zewnątrz ,a miekkie w środku jednak na następny dzień truflowe robią się bardziej suche, czekoladowe mogę z czystym sumieniem zapakować córce na wyjazd, co do technicznych spraw to najpierw trochę schłodziłam ciasto ,następnie uformowałam z nich kulki i włożyłam do zamrażalnika,czas oczekiwania został skrócony,a nie wpłynęło to na ciasteczka bo pięknie popękały,przepis do wielokrotnego wypróbowania .

  93. Ujmę to tak: straszne te ciastka!!!!!! Nie mogę się opanować od ich pochłaniania bez przerwy!!!!!!!!!! Dla mnie najlepsze były jeszcze ciepłe, choć i potem jak poleżały też były smaczne. Wszystkim pozostałym także smakowały (mojemu tacie nawet nie upieczone, bo znalazł kulki w lodówce :P)> Część wyszła, części namókł cukier ale smakowo rewelacja. Ciasto włożyłam najpierw do zamrażarki, potem po wyjęciu robię kulki i wkładam je jeszcze do lodówki bo się zdążą nagrzać przed włożeniem do piekarnika i cukier puder namaka 🙂

  94. Mam pytanie; poniewaz zamierzam je zrobic w sobote; ile max. moga one lezec (i czy w lodowce czy poza?) gotowe ciatka zeby byly dalej dobre i chrupiace?

  95. Rewelacyjne ciasteczka! Cudownie czekoladowe, rozpływające się w ustach i rzeczywiście bardzo długo utrzymujące świeżość! Dziękuję za przepis!

  96. Witam
    chcę sie podzielić wrażeniami z pieczenia owych ciasteczek, wyszły mi podobnie jak na zdjęciu fajnie popękane, z podanych składników wyszło mi dokładnie 60 sztuk ciasteczek, są chrupiące na zewnatrz i mięciutkie w środku (takie rozpływające sie troszeczkę w ustach) po prostu niebo w gębie, ciasto w lodówce trzyałam cała noc, zrobilam je specjalnie na dzien babci zeby ja czyms zaskoczyc zamiast standardowej bombonierki i mysle ze to bedzie HIT Pani Doroto fajnie ze prowadzi pani taki blog i ze jest tak przydatny:-) a jak ktos uwielbia czekolade tak jak ja to bolecam jeszcze czekoladowa chmure z tego bloga wszyscy goscie na 100% poprosza o dokladke:-)

  97. Przepyszna czekladowa czekoladowość!
    Żeby nie połamać łyżeczek, wybierałam masę taką metalową łyżką do lodów, oczywiście nie brałam całej kulki.
    Moim zdaniem, dobry patent 🙂

  98. Robiłam je z drżeniem serca, czy się udadzą, czy będą jak na zdjęciu.I udało się!!! Owszem, trochę za słodko na wierzchu, ale nie da się inaczej, chcąc mieć taki własnie wierzch. Zachwycają wszystkich swoją innością. Dziękuję!

  99. trochę się zgapiłam…..i dodałam podwójną ilość masła, ale miałam 115g czekolady 100% kakao, dorzuciłam 160 g zwykłej mlecznej, i łyżkę ciemnego kakao… teraz się mrozi i tylko się modle, żeby mi się nie rozkalapućkały podczas pieczenia…. masa wyszła bardzo ciemna, więc może może coś jednak bedzie z tego…… Dam znać jak będą zjadliwe.

  100. Wyglądają naprawdę efektownie. W smaku dobre, nie jest to jednak jeden z tych wypieków który znika ze stołu zanim wystygnie (pewnie to moja wina, nie przepisu) Mimo wszystko warto wypróbować:)

  101. Najlepsze ciasteczka na wycieczkę do zoo;-))) – u nas takie miały przeznaczenie. Nie kruszą się, zachowują świeżość, więc można upiec dzień wcześniej i przede wszystkim smakują i dużym, i małym :-)))

  102. Genialne ciasteczka! Wyszły pięknie, tak jak na zdjęciu (co nie często mi się zdarza). A w smaku są baaardzo czekoladowe choć dość słodkie, ale w końcu ciasteczka takie mają być :). W piekarniku wystarczyło im 10 minut. Na pewno do powtórzenia!

  103. te ciasteczka są obłędne! od teraz mój numer jeden wśród ciastek, zdecydowanie!
    mięciutkie, nie za słodkie, czekoladowe, ładnie się prezentują…tego smaku nie da się wyrazic słowami. są przepyszne po prostu. dla mnie idealne!

  104. sobota, godzina 23:50 a ja się zabieram za pieczenie ciastek 😀 Ciasto było w lodówce już schłodzone, więc postanowiłem wykorzystać bezsenność i upiekłem ciacha 🙂 po prostu przepyszne, wszyscy domownicy zachwyceni :):)
    pozdrawiam 🙂

  105. jeśli ktoś chce zrobić słodszą wersję ciasteczek zamieniając czekoladę gorzką na czekoladę mleczną: NIECH TEGO NIE ROBI.

    ciastka się podtopiły, lukier zaginął w piekarniku, ze spłaszczonych kulek zrobiły się ciastka w kształcie biszkoptów.
    W sumie wyszły takie jakby ciemne biszkopty okrągłe (o ile sie nie obtacza ich w pudrze), albo dziwne potworki (o ile obtacza sie je w pudrze).

    Nawet nie czuc w nich smaku czekolady…

  106. ..dziś je upiekłam.. wszyscy się zachwycają się ich wyglądem i smakiem… mój siedmiomiesięczny Synek też zjadł jedno… choć pewnie gdybym pozwoliła, to zjadłby więcej.. 🙂

  107. dziekuje Pani Doroto,
    to zrobię z czekoladą mleczną (200g) i dodam łyżkę gorzkiego kakao i powiem, co z tego wyszło:)

  108. mam jeszcze jedno pytanko, moja mama wolałaby słodszą wersję tych ciasteczek,
    mogę więc zastąpić czekoladę gorzką czekoladą mleczną?

  109. Oj, pierwszy mój nieudany wypiek ;( Choć ciasteczka w smaku rewelacyjne i popękały, to cukier się "wtopił". A dopiero teraz doczytałam rady w komentarzach. Kładę wszystko na karb grypy, która mnie powaliła 🙂
    I tak je jeszcze raz zrobię 😉

  110. dzien dobry:)
    zrobilam wczoraj ciasteczka:)
    idealnie popękały i cukier nie namókł.

    zrobiłam tak:
    wstawiłam ciasto do lodowki na 4 godziny, potem na 20 minut do zamrazarki,
    następnie wyciągnęłam ciasto z zamrazarki i porobiłam kulki, włożyłam znów do zamrazarki na godzine, wyjelam szybko poobtaczalam w cukrze i wstawilam do nagrzanego piekarnika.

    ps. obtaczanie w cukrze: obtaczalam tak, zeby cale byly pokryte, i jak juz konczylam pierwsza ture obtaczac to kilka pierwszych obtoczonych kulek bylo tak jakby bez cukru, bo on sie wtopil troche w ciasto to obtoczylam je jeszcze raz.
    pieklam 10 minut i byly idealne!!

    pozdrawiam:)

  111. dzień dobry:)

    czy może mi pani powiedzieć ile mniej więcej wyjdzie ciasteczek z tej ilości składników?

  112. Przepyszne! Dawno nie jadłam takich smakołyków 🙂 Jeszcze nigdy nie udało mi się czekoladowe ciasto a tu niespodzianka-ciasteczka udane za pierwszym razem 🙂 Ja nie piekłam na termoobiegu-normalne pieczenie z góry i z dołu i popękały. I oczywiście za każdym razem po zrobieniu kulek wkładałam ciasto do lodówki. A żeby było łatwiej najpierw łyżeczką dzieliłam ciasto i dopiero jak wyrwałam z tej gęstej masy ok.30 szt.dopiero je kulałam jedno po drugim i kolejno obtaczałam. Jutro znowu szykuję ciasto,tym razem z podwójnej porcji…

  113. Mnie włąśnie nie za bardzo popękały. A ciasto było twarde. nabierane łyżeczką. Moze podczas formowania w kulki za bradzo je ogrzały ręce. 😉 No i mam zepsuty termoobieg (nie wiem, czy to ma wpływ). Skorzystam z rady Natalii – chłodzenie. Moze ejdnak ktoś mi odpowie, czy to, że nie termoobieg, też ma znaczenie. Pozdrawiam 🙂

  114. Czytam sobie komentarze na temat tych ciasteczek, które pierwszy raz robiłam przed ostatnimi świętami bożego narodzenia (jako prezent od serca). I dowiaduje się, że ciastka się rozlały lub za mało popękały.

    MOJA RADA: Myślę (i tu leży rozwiązanie problemu) że wszystkie ciastka których masę w większości stanowi tłuszcz, należy po wycięciu i ułożeniu na blaszce jeszcze DODATKOWO SCHŁODZIĆ i takie schłodzone wkładać do piekarnika. W Polsce zimowa pora temu sprzyja zwłaszcza jeśli ktoś ma balkon, wystarczy przygotować pierwszą blaszkę,wystawić do chłodzenia i w tym czasie przygotowywać druga partię. Wystawiając na chłód drugą partię zabieramy pierwszą i jak najszybciej wkładamy do nagrzanego wcześniej piekarnika, w porach cieplejszych oczywiście wspomagamy się lodówką. Gwarantuję, że wyjdzie tak jak powinno, sama robię tak ze wszystkimi ciastkami, które zawierają w masie dużo tłuszczu tak jak te ciasteczka czy np. śmietankowe serca, które uwielbiam i robię także w innych kształtach.Mam nadzieję że komuś tym pomogłam.

    A teraz trochę o tych ciastkach : są to najbardziej wyjątkowe ciastka czekoladowe jakie jadłam i z wyglądu i ze smaku.Cieszę się, że trafiłam na ten przepis.

  115. Poprzednim razem wyszły mi idealnie. Wtedy trzymałam 6h w lodowce, byly dość lepiące się do rąk. jak je obtaczałam, a mimo to ładnie popękały i nie namiękły.
    Teraz trzymałam w lodówce przez noc, kuleczki przy obtaczaniu i wkładaniu do pieca były lodowate. ponamiętały i niektóre w ogóle nie popękały. temperatura i czas pieczenie taki sam.
    Masz pomysł czego to może byc kwestia?

  116. Rewelacyjne są te ciasteczka – wypróbowałam przy okazji czekoweekendu obie wersje i jestem nimi zauroczona 🙂 Dzięki Dorotko za smakowitą inspirację 🙂

    kuchniaszczescia.blogspot.com/2011/02/czeko-czeko-czekoweekend.html

  117. Ja upiekłam ciasteczka dokładnie według przepisu. Były pyszne, tylko fakt – spłaszczyły mi się podczas pieczenia, chociaż trzymałam ciasto całą noc w lodówce, a kulki zrobiłam poprzedniego dnia. Następnym razem spróbuję włożyć do zamrażarki, jak napisał ktoś powyżej.

  118. Trzy blachy ciasteczek upieczone – chociaż się spłaszczyły (bo chciałam upiec je już, teraz, bez czekania na dokładne zmrożenie ciasta!:)) to smakowały wszystkim bardzo :). Dziękuję za przepis! Dorotko jesteś wielka, wszystko, co piekę z Twojego bloga jest idealne! 🙂

  119. Witam,
    to mój pierwszy wpis i pierwsze upieczone ciasteczka z dostepnych tu przepisów:).
    Wyszły idealne- mocno czekoladowe, pieknie popękane, z mocno kontrastującą snieżną bielą cukru.
    Ciasto trzymalam w zamrazalniku godzine.Mocną łyzeczka wygarnianie ciasta szło szybko i sprawnie, kulanie ciasteczek równiez.Co wazne- kulki trzeba solidnie obtoczyc w pudrze, to zapobiegnie namaczaniu cukru, co osobiscie przetestowałam, eksperymentujac.Zbyt cienka warstwa pudru nie dała oczekiwanego efektu.Kladłam wszystkie porcje na zimne blachy,aby kulki sie nie rozpływały zanim trafia do piekarnika.Pieklam w nagrzanym dokladnie 12 min.-wszystkie pieknie sie upiekły.
    Serdecznie dziekuje za przepis, przyłączam sie do grona fanów bloga, mam juz kolejny przepis na oku, jako ze zblizaja sie imieniny Agnieszki, które bede obchodzic:).
    Pozdrawiam z Wrocławia.

  120. A tak przy okazji – doszłam do wniosku,że Ty Dorotko jesteś chyba czarownicą,skoro Tobie te wszystkie wypieki wychodzą tak idealnie,nie mam innego wytłumaczenia tego fenomenu:):):)

  121. Najdziwniejsze ciastka jeśli chodzi o wypiek jakie robiłam.
    Ciastaka o tej samej temperaturze-kulki trzymalam w lodówce przed pudrowaniem,piekłam partiami i w każdej parti jedne ciastka wychodziły, a inne nie( nie popękały,a cukier był jak mokry).Miejsce w piekarniku nie miało znaczenia bo sąsiadujące ciasteczka często różniły się od siebie całkowicie.
    Bardzo dziwne…
    W smaku dobre,ale bez rewelacji.

  122. Nigdy nie sprawdzam ciastek patyczkiem, patrzę na wygląd, jak sa wypieczone. Najlepiej spróbować jedno przed wyjęciem wszystkich.

  123. Komentarze oczywiście przeczytałam,ale myślałam,że masz jeszcze jakąś tajemną wiedzę o tych ciasteczkach,wiesz jak to jest jak się piecze dla kogoś kogo się bardzo lubi:).
    A czy chociaż możesz napisać czy pieczemy te ciastka do suchego patyczka czy mają być nieco gliniaste w środku-tego w komentarzach nie znalazłam,może mi uciekło.

  124. Mirabelko, trzymaj się dokładnie przepisu i przeczytaj najpierw wszystkie komentarze, moze zawierają jakies rady. Mam nadzieję, że się uda za 1 razem 🙂

  125. Dorotus bardzo proszę Cię o pomoc,chciałabym,żeby te ciasteczka wyszły mi dobrze bo piekę na prezent dla bliskiej osoby.
    Co zrobić,żeby nie wystąpił efekt mokrego cukru,i żeby się nie rozjechały?
    Czy te ciastka piecze sie do suchego patyczka? W moim piekarniku patyczek to jedyne pewne kryterium sprawdzenie upieczenia.

  126. zrobiłam crinkles i wyszły piękne! ciasto trzymałam w zamrażalce ok.godz. jeśli chodzi o smak to bez szału- bardzo czekoladowe. chociaż wszyscy sie zachwycal.warto jest zrobić dla samego wrażenia( wzrokowego 😉

  127. Ja zaraz będę robiła kuleczki. Ciasto się właśnie chłodzi. Dzisiaj po raz trzeci w życiu je piekę. Wszystkim bardzo smakują. Są śliczne, pysznie czekoladowe i zawsze ładnie pękają. Jeśli chodzi o ekstrakt waniliowy, to ja za każdym razem piekę je z cukrem waniliowym. Smak przynajmniej troszkę się zmienia na waniliowy, a ja daje przy tym mniej zwykłego cukru. Nie jadłam tych z oryginalnego przepisu (z ekstraktem, bo nigdy nie byłam w posiadaniu), więc ciężko stwierdzić na ile moje różnią się smakiem od ciasteczek Autorki i ile ciasteczka na tym tracą, ale moim zdaniem wciąż są pyszne 🙂
    Świetny blog 🙂
    Dziękuję!

  128. czy te ciasteczka można zamrozić, albo może potrójnie czekoladowe, czy któreś pralinki? wszytkie przepisy sprawdziłam – wyszły SUPER!!! i chcę cos przygotować na Święta (oprócz pierniczków – już zrobione z Twoich przepisów) ale teraz – potem z czasem będzie kiepsko… Pozdrawiam!

  129. Robiłam wszystko tak jak w przepisie ale moje kuleczki okazały się kwadratami :), wyszły PŁASKIE i zlały się w jedno ciasto w piekarniku 🙁 a mroziłam je całą noc w lodówce. dodałam czekolady mlecznej zamiast gorzkiej- mogło mieć to jakiś wpływ na efekt końcowy? ;(

  130. Dorotko, czy dodanie do tych ciasteczek przyprawy korzennej jest dobrym pomysłem? Szukam przepisu na prezent świąteczny, a jak święta to korzenne zapachy 😉
    Pozdrawiam 🙂

  131. Ciastka bardzo dobre, jednak następnym razem poświęcę efekt popękania i albo nie obtoczę wcale, albo użyję gorzkiego kakao. Zastanawiam się, czy można użyć białej czekolady i zmniejszyć ilość cukru? I wtedy obtoczyć w kakao? Jak przetestuję pomysł, wrzucę zdjęcie 😉

  132. Pyszne ciasteczka, chociaż i tutaj wizualnie moje wyszły gorzej. Najbardziej smakowały dwulatkom 🙂 Tort z truskawkami olały, a ciasteczka zjadały jak szalone 😀

  133. Zrobiłam chyba spory błąd… Z lenistwa, zamiast iść do sklepy do czekoladę gorzką, dodałam czekoladę mleczną. Masa na ciastka jest jasna i nie była bardzo twarda. Własnie pierwsza porcja siedzi w piekarniku… Dobrze, że zrobiłam z połowy porcji – tak na spróbowanie przed świętami… No i zamiast ekstraktu waniliowego dodałam imbir…
    Z pewnością będą za słodkie… :/

  134. Zrobiłam je wczoraj i wszystkie natychmiast zniknęły. Smakowały całej rodzince.Pycha,zresztą wszystkie pani przepisy są super smaczne.Pozdrawiam

  135. O mój Boże ale pycha właśnie wyciągam z piekarnika. Mam nadzieję, że zdążą chociaż wystygnąć – cała nadzieja, że jest wieczór i trzyba iść spać. Pół blaszki zniknęło nawet nie wiem kiedy. A myślałam, że dzieci już śpią. Czyżby ja ???

    Bardzo dziękuję za ten przepis. Miałam się odchudzać ale chyba odłożę na przyszły tydzień
    Asia

  136. Obawiam się, że ze skórką mogłyby się rozpadać, ale możesz spróbować. Aromat anyżowy – może do kruchych ciasteczek?
    pozdrawiam 🙂

  137. to znowu ja:) A jakby dodać skórkę pomarańczową, zamiast ekstraktu waniliowego? 🙂 Nie mam ekstraktu, a pomarańcze tak:) Apropos ekstraktów- przywiozłam sobie ze Stanów, ale już się skończył:( Mam też anyżkowy, ale nie wiem do czego go użyc, moze Ty masz jakiś pomysł? Jakiś prosty przepis na cisateczka anyżki? jakieś ciasto? 🙂 A może by się sprawdził w polewie lukrowej do jakiegoś ciasta? Ale do jakiego by pasował?

  138. Ale mnie kusza te ciacha:) Ale może właśnie latwiej by było gdyby sobie nałożyć łyżeczką, schłodzić, a potem formować lulki? Taki pomysł zapodał ktoś na blogu Arabeski odnośnie tych kokosowych kuleczek (u Ciebie rajskie batoniki, czy coś:) Może spróbuję połowę tak i połowę tak:)

  139. zrobiłam ciasteczka na spotkanie z przyjaciółmi, wyszły bardzo dobre, mocno czekoladowe, niestety nie miałam czasu na "leżakowanie ciasta" przez noc, dlatego korzystając z rad komentatorów wyżej schłodziłam ciasto 5 godzin w lodówce i na wszelki wypadek 30min w zamrażarce, konsystencja wyszła właściwa, spodziwałam się, że ciasto będzie trudniejsze do formowania;)…. ciastka upiekły się pięknie:))), cukier puder nie sprawiał wrażenia mokrego….Pani Doroto dziękuję za CUDOWNY BLOG:)!!!!!

  140. a jakby to ciasto poukładać na blaszce a potem zostawić do zastygnięcia w chłodnym miejscu, to wyjdzie, myślisz to samo?

  141. a ekstrakt z wanilii można zastąpić aromatem? jeśli tak jaki będzie najbardziej odpowiedni? z góry dziękuje za pomoc…nie przepadam za czekoladowymi ciastkami ale chyba się skuszę 🙂

  142. NIEBO W GĘBIE!! :)) Moje 5-letnie chrześniaczki były zachwycone…zresztą nie tylko one:) jeszcze wieczorem zajadałam się resztkami które mi pozostały po odwiedzinach dziewczynek. co do ekstraktu-dodałam aromat waniliowy i to tylko 1/2 łyzeczki bo moja mama nie znosi tego smaku,ale wg mnie starczy:)
    świetna strona.gratuluję!

  143. Upiekłem i wyszły pysznnnnnnneeeeeee!!!!
    Niestety 12 minut na pieczenie to zdecydowanie za mało.
    Ciasteczka w środku są surowe. Ja piekłem ok. 20 minut i były cud miód! 🙂

  144. Dyskusja nt. ekstraktu waniliowego była dość dawno, ale może komuś czytającemu komentarze jeszcze się to przyda: ja nie mam (jeszcze :)) ekstraktu i w związku z tym we wszystkich przepisach nie pomijam całkiem zapachu waniliowego, tylko część cukru w przepisie zastępuję cukrem waniliowym (tzn. zabieram tyle zwykłego cukru, ile dodaję waniliowego). Smak pewnie nie jest idealnie ten sam, ale niektóre ciasteczka bez aromatu waniliowego będą po prostu mdłe. Pozdrawiam :).

  145. ciasteczka zrobione już kolejny raz, pychotkowe. Przepadają za nimi moje dzieciaki, a pierwsza blaszka zjedzona jest zawsze na ciepło 🙂
    Twój blog jest jak narkotyk, od kiedy go wynalazłam bez przerwy coś piekę i zawsze wychodzą pyszności. Ogromne dzięki i gratulacje z okazji książki i blogu roku!!!!

  146. Co do mas: niestety nie jestem w tym dobra. A jaki to sztuczny marcepan? Ja pokrywałam prawdziwym: migdały + białko. Marcepan lubi się lekko rozpadać, dlatego masa z marshmallow i cukrowa najlepiej wyglada, ale nie jest najlepsza do jedzenia.. bo to sam cukier. Najlepiej będzie poszukac informacji na ten temat na forum kulinarnym.
    pozdrawiam

  147. Na przedzie dzięki za odpowiedź :]
    Ciasteczka zrobiłam moim wspaniałym pomysłem (wcześniej faktycznie ciasto troche schłodziłam), dzięki czemu się nie stresowałam i mój synu (4’o mies. Grubasek) nie miał satysfakcji, że mama poprzez uwage na nim znów coś schrzaniła ;]P Czego nie moge powiedzeć o "Milky Way’u" nad którym musiałam troche popracować żeby wyglądał jak prawdziwe dzieło a nie ‚menel spod monopolowego’… Bądź co bądź wyszedł rownie dobrze jak Crinklesy o których słyszę do dziś 😀

    Doroto, do Ciebie pytanie (a może nie tylko), i zgóry przepraszam że znajdzie się tu:
    Czy mogłabyś mi podać specyfike masy marshmallow, cukrowej i sztucznego marcepanu? Troche się tym ostatnio interesuje i wiem, że jedna jest dobra do pokrycia tortu, druga do zrobienia ozdób, trzecia może jedno i drugie, ale która do czego? Czy wszystkie rozmiękają/rozpuszczają się pod wpływem kremu z bitej śmietany smarowanym pod ową masę, czy może pod wszystkie trzeba smarować krem maślany? :/ I czy posiadasz wiedzę jak się kleją ozdoby z galaretki do takowych mas? Mam pewien już kolejny fajny pomysł ale nie wiem jak to będzie z tą galaretką…..
    Z góry wielkie dzieki za odpowiedź, i podzielenie się ewentualną wiedzą na ten temat oraz chwała za przepis na Crinklesy!

  148. Witam nietypową porą… ;]
    Zapomniałam wcześniej zadać te pytanie i chyba już nikt o czasie mi na nie niestety nie odpowie… Ale co szkodzi:
    Stwierdziłam, iż jeżeli tyle jest problemu z robieniem kuleczek z ziiimnego ciasta, i gdyby na początku zrobić jeszcze z miękkiego owe kuleczki i wsadzić do lodówki/zamrażarki następnie wyjąć i szybciutko obtoczyć w cukrze pudrze (- piekarnik), to myślicie czy by się udały?
    Tak sobie umyśliłam zwinnie, że może to jest pewien sposób na ułatwienie sobie życia…(?)
    No nic, narazie wszystko z tej składni przepisów wychodziło mi bezbłednie i ślicznie to może i teraz się uda.. Życzę sobie powodzenia, jak i autorce bloga kolejnych perfekcyjnych (foto)wpisów!!!

  149. Witam, zaglądam tu często i często też używam Twoich przepisów. Te ciasteczka piekłam na święta w prezencie znajomym, ne popkały mi tak ślicznie i cukier był "mokry", ale ten smak!!!!jedne z najlepszych jakie w życiu jadłam, drugie to te z żurawiną też z Twojeo blogu, a trzecie to lawendowe – wszystko z Twojego blogu:-) Pozdrawiam serdecznie!

  150. dobre, bardzo efektownie wyglądające, ale… w smak to ja jednak wolę brownies… nie żeby tym coś brakowało, goście bardzo zadowoleni, jednak… jak dla mnie to nie to…

  151. Dorotuś! Te ciasteczka są absolutnie niesamowite!!! Nie ma przy nich dużo roboty, a są baaardzo efektowne a jakie pyszne!!! Pięknie je opisałaś poza tym!!!
    Cukier puder wyszedł mi lekko wilgotnawy, ale i tak wszyscy byli zachwyceni :))).
    Jesteś wspaniała, uwielbiam Twoje przepisy, nawet subskrybuję sobie Twój blog :)!

    Korzystając z okazji, życzę Ci Nowego Roku równie pięknego i smacznego, jak Święta :).

  152. Wyszły!!! Jestem zaskoczona bo dopiero zaczynam moją przygodę z pieczeniem… Czyli skoro mi się udały to innym też wyjdą ;):) Pozdrawiam i dziękuję za przepis:)

  153. Może zbyt długo były przed pieczeniem poza lodówką? Albo zbyt niska była temp w piekarniku? Nic innego mi do głowy nie przychodzi..

  154. Upiekłam dziś te wspaniałe ciasteczka i… nie są tak ładne jak na zdjęciu. W piekarniku się ciasto się rozlało i wyglądają trochę jak płaskie pieguski. obok kuleczek to one nawet nie stały 🙁 Nie wiem co źle zrobiłam, bo robiłam wszystko wg przepisu. Ciasto było chłodzone w zamrażarce 2 godziny. W smaku są wspaniałe, ale w wyglądzie dużo im brakuje. Proszę o jakąś poradę.

  155. Jako matka karmiąca dziecko podejrzane o alergię na krowę 😉 zastąpiłam masło olejem kokosowym. Wyszły całkiem ładne, choć na niektórych cukier namókł. Natomiast smak mnie nie powalił – pewnie zabrakło ekstraktu waniliowego.
    Za to wymyśliłam dwa usprawnienia procesu produkcji: 1. Gdy ciasto już trochę stężeje można uformować je w kilka wałeczków o średnicy przyszłych ciastek i dopiero te wałeczki włożyć na parę godzin do lodówki. Potem łatwiej jest odrywać/odkrawać z nich potrzebne porcje niż fedrować łyżeczką w garnku. 2. Gotowe kulki wrzucać do głębokiej miseczki z cukrem pudrem i obtaczać potrząsając miseczką (blondynka początkowo obtaczała każdą kulkę ręcznie).
    Dorotko, blog jest boski. Dziękuję!

  156. Dorotko czy ciasto przed włożeniem do lodówki powinno mieć konsystencję jak bardzo, bardzo gęsta śmietana lub takie średnio luźne ciasto na pierniczki? Bo mi takie wyszło i mam nadzieję, ze tak powinno być:) Dziś mam w domku Dorotuskową cukiernie:) keksy juz upieczone, szarlotka spod samiuskich tater też i jeszcze ciasteczka sobie na jutro rano zostawiam:)…

  157. te ciasteczka są CUDOWNE!!! Własnie je piekę i wychodza identyczne jak na zdjeciu. Są przepyszne…powalona na kolana ich wygladem i smakiem postanowilam wiec cos tu napisac.
    Blog jest wspanialy, dzieki niemu nauczylam sie piec. wyprobowalam juz sporo (15?) przepisow i kazdy, kazdy, kazdy bez wyjatku wychodzi swietnie. kazdy robi wrazenie.
    takze dziekuje:)))

  158. Doris…
    Wygladaja bosko:) Pozstanowilam zie sie na nie szykuje na jutro tylko jeszcze male zkupy .No i juz mialam pytac skad mam ten extrakt z wanilii wziasc a tu prosze, gotowy przepis. Ale skoro na jutro sie szykuje z pieczeniem to chyba go pomine bo mi nie naciagnie:)
    Pozdrawiam.
    PS. Wszystkie przepisy na tym blogu sa po prostu boskie:)

  159. Niestety, z mojego doświadczenia wynika, że po pewnym czasie zrobią się z nich sucharki. Cukier również nasiąknie i nie będą już takie piękne. Najlepiej smakują świeżutkie. Trzeba uważać, żeby nie piec za długo. Mnie te ciasteczka nie zachwyciły smakiem, za to mają zachwycający wygląd 🙂 pozdrawiam serdecznie

  160. Witam kochani ;o)
    Mam małe pytanko: ile czasu wcześniej można je przygotować? Mam zamiar upiec je na Święta tak jak kilka innych ciast, i nie wiem czy ze wszystkim zdążę :o( A bardzo zależy mi na tych popękanych ciasteczkach. Czy może najlepiej przechowywać je w blaszanej puszcze (tak jak kruche)?
    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie w nastroju już prawie prawie świątecznym :o*

  161. nie, ekstraktu nie da się zastąpić. p.Dorotka radzi pominąc jeśli nie jest sięw jego posiadaniu.
    p.s-mojewypieki.blox.pl/2008/12/Ekstrakt-z-wanilii.html
    to przepis autorki na tenże ekstrakt

    pozdrawiam

  162. Witam Dorotko,
    Zrobilam te ciastka dzisiaj, zamiast chlodzic je w lodowce, trzymalam je przez 50 monut w zamrazalniku-tj.ktos powyzej.
    Wyszly pyszne, popekane, nie rozlaly sie za bardzo a cukier puder nie zrobil sie ani troche mokry.
    bardzo dobre
    dziekuje

  163. I jeszcze: pieczemy zawsze w rozgrzanym piekarniku, z termoobiegiem, układamy na papierze do pieczenia. Jak dasz radę ściągnąć z blachy od razu to możesz.
    pozdrawiam

  164. Jest ekstrakt waniliowy i olejek waniliowy. Pierwszy to ‚wyciąg’ z wanilii na bazie alkoholu-wódki, w sklepie dość drogi. Można zrobić samemu- Dorota na blogu podaje przepis. Drugi to ‚wciąg’ z wanilii na bazie oleju. Tani, ale to zupełnie nie to samo co ekstrakt. Ekstrakt o niebo lepszy, ma szersze zastosowanie. Pozdrawiam

  165. Dorotko,
    Czy nagrzac najpierw piekarnik do podanej temp? czy piec w termoobiegu?oraz czy wylozyc blache papierem i zdejmowac je z blachy takie prosto z piekarnika, czy tez pozwolic im ostygnac troche na blaszce.
    dziekuje kasia

  166. Zrobiłam ciasteczka w sobotę, wyszły idealne, dokładnie takie jak na Twoim zdjęciu:). Moim zdaniem wcale nie sa tak słodkie jak niektórzy piszą (a może mam wysoki próg tolerancji;)) w moich wyczuwalna jest najmocniej czekolada. A teraz cześć która cieszy mnie najbardziej. Jest środa a one przechowywane w słoiczku są chyba jeszcze smaczniejsze niż w sobotę. pozdrawiam i życzę wszystkim miłego dnia:)

  167. Wygląd tak zachęcający , że pomimo , że nie jestem fanką czekolady, nie mogłam się powstrzymać przed ich upieczeniem;).Następnym razem dodam pól na pół czekolady gorzkiej z mleczną.

  168. Ciasteczka sa niesamowite! Wygladaly jak malutenkie bochenki chleba, w srodku mieciutkie i oblednie czekoladowe. Pieklam je juz 2 razy i za drugim nie mialam akurat masla, wiec mase zrobilam na margarynie, co nie wyplynelo ujemnie na smak. W 100 % polecam!

  169. o dziwo wyszły! 😀
    pięknie popękane, chrupkie z zewnątrz, mięciutkie w środku. Użyłam pół na pół: czekolady lindta 85% cacao i mlecznej, wyszły bardzo smaczne i ciekawe. I nie trzymałam w lodówce tylko w zamrażarce przez ok 45 min. Myślę, że to nawet mniej ryzykowna metoda i większe prawdopodobieństwo, że ciasto się nie rozleje.

  170. Nie jestem entuzjastką ciemnej czekolady i czekoladowych ciast, ale ze względu na apetyczny wygląd i składniki, które akurat miałam w domu, postanowiłam skusić się na zrobienie tych ciasteczek i jedno co mogę powiedzieć, to: te ciastka są przepyszne!!! Normalnie rozpływają się w ustach! Wyszły idealne, cukier puder nie był mokry, pęknięć nie brakowało, a konsystencja mmmmm….normalnie brak słów 🙂 Pozdrawiam Cię Dorotus serdecznie i szykuję się do zrobienia jakiejś szarlotki z Twojego bloga (bo sąsiad z działki obdarował mnie wczoraj michą jabłek ;), ale siedzę już od 30 minut i nie mogę się zdecydować, którą upiec 😉

  171. Bomba! Wlasnie je upieklam! Sa niesamowicie intensywnie czekoladowe i bardzo bardzo kuszace…. Przepis godny uznania!!

  172. zrobiłam po 24h chłodzenia w lodówce, są bardzo dobre i bardzo słodkie 😉 pieklam je 2 razy dłużej, bo nie wiem, jaka powinna być konsystencja ciastek po tych 12 minutach – maja juz byc chrupiace czy jeszcze galaretkowate (bo moje takie byly)?

    wyszło mi ok. 50sztuk 🙂

  173. ciasto właśnie się chłodzi w lodówce, jak myślisz Dorotko czy 2 godziny na schłodzenie wystarczą? nie mogę się już doczekać 😀 nie wytrzymam do jutra 😛

  174. Oj aż brak mi słów by opisać jakie są pyszne. Wyglądają jakby miały cos z piernika ale po pierwszym gryzie następuje zaskoczenie i poprostu rozpływają sie w ustach.
    Przepis warty polecenia.

  175. zrobiłam i są bardzo dobre, a najlepiej smakują jak sobie ostygną i odleżą kilka godzin, aż puder się taki kruchy zrobi 🙂 bardzo fajny przepis

  176. Ojej, nigdy nie liczę małych ciasteczek, ale cała puszka była, czyli dość dużo 🙂
    pozdrawiam

  177. no cóż musze wystawić kolejną pochlebną opinie 🙂 ciastka mniam mniam 😛 🙂 stałam przy piekarniku i patrzyłam z trwogą czy napewno popękają? popękały ku mojej ogromnej radości 😛 🙂 …

  178. Ja myślę, że blog odwzajemni Twoje uczucia 😉
    Szczęsliwego Nowego Roku – i dziękuję za zyczenia 🙂

  179. Odkryłam bloga niedawno i szaleńczo się w nim zakochałam 🙂
    Na pierwszy ogień poszły popękane ciasteczka-przed chwilą wyjęłam z piekarnika-niebo w gębie!!
    I o dziwo wyszły śliczne, cukier nie namókł, a trzymałam ciasto w lodówce tylko 3 godziny.
    Pędzę zajadać dalej 🙂
    Szczęśliwego Nowego Roku!

  180. Zrobiłam wczoraj, zdjęcia jeszcze w aparacie…
    Nie wszystkie udały mi się takie idealne, na niektórych cukier trochę namókł, ale o tych wszystkich uwagach dokładnie pisałaś… Dlatego warto korzytać z Twoich przepisów, bo opisujesz wszystkie "niebezpieczeństwa" 🙂
    Ja również zaczynam ciasteczkowanie, inspirując się oczywiście Twoim najlepszym ciastkowym Blogiem!

  181. Są rewelacyjne.. U mnie znikały jeszcze gorące.. Cukier nie trzymał się tak jak powinien i nie wyglądały tak efektownie ale i tak wywołały podziw:).. Dorotus Twój blog jest cudowny.. Zaglądam tutaj codziennie i podziwiam te wspaniałości… I święta w tym roku będą festiwalem ciasteczkowym dzięki Tobie :).. Pozdrawiam gorąco…

  182. Super wyszly, smaczne i ladne, tylko ten cukier jednak wyglada na taki mokrawy, chociaz ciasto popekalo, jak nalezy. Ale praktyka czyni mistrza… Wiec bede praktykowac, bo uwielbiam gorzka czekolade:-) Nie napisalas tylko, ze te ciasteczka sa strasznie sycace i jedno wystarcza, zeby przywolac poczucie winy;-)

  183. Dziękuję 🙂
    Ja mam tez długą kolejkę ciast do pieczenia, ale są takie przepisy (zupełnie jak kobiety w stanie błogosławionym) które, jak zobaczę – przepuszczam bez kolejki …;)