Komentarze (328)

ptasia pianka z malinami i galaretką

‚Ptasia Pianka’ nazwą nawiązująca do znanego deseru w postaci małych kosteczek oblanych czekoladą ;-). Nawiązuje tylko nazwą – w rzeczywistości jest wiele smaczniejsza i możemy ją przygotować w domu z ulubionymi owocami i galaretką. Możemy również podać oblaną czekoladą, według uznania :-). Przepis jest reinkarnacją dość starego przepisu, jaki usunęłam spory czas temu z byłego blogu. Był zbyt dobry, by nie powrócił ;-). Pianka ma konsystencję… pianki – delikatnej, wręcz niebiańskiej. Mocno napowietrzonej podczas ubijania mikserem. Dobre ubijanie mikserem i odpowiednia temperatura syropu cukrowego decydują o powodzeniu deseru. Przepisu należy się ściśle trzymać – wtedy sukces gwarantowany. Warto wypróbować!

Składniki:

  • 420 g cukru
  • 220 ml wody
  • 95 g masła (margaryna się nie nadaje), bardzo miękkiego
  • 8 białek (z dużych jajek)
  • 25 g żelatyny w proszku
  • 1 łyżeczka świeżo wyciśniętego soku z cytryny
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Dodatkowo:

  • 300 – 400 g malin
  • 2 galaretki malinowe (75 g każda) rozpuszczone w 2,5 szklankach gorącej wody

Do garnuszka wlać wodę oraz wsypać 360 g (!) cukru. Postawić na palniku, podgrzewać, mieszając, aż do rozpuszczenia się cukru, po czym natychmiast przestać mieszać. Podgrzewać syrop cały czas, aż do osiągnięcia punktu ‚hard ball’ – czyli syrop w kontakcie z lodowatą wodą – uformuje się w twardą kulkę, której nie będziemy w stanie formować w palcach – termometr cukierniczy pokaże temperaturę 121-130ºC (250-266ºF). Natychmiast zdjąć z palnika.

W międzyczasie żelatynę zalać zimną wodą, tylko do jej przykrycia, odstawić do napęcznienia na 10 minut. Po tym czasie podgrzać i wymieszać, do jej rozpuszczenia (można to również zrobić w mikrofali). Uwaga: żelatyny nie można doprowadzić do wrzenia – straci swoje właściwości żelujące. Lekko przestudzić, powinna jednak pozostać ciepła.

W międzyczasie ubić 8 białek na sztywną pianę, pod koniec dodając 60 g cukru. Jak syrop będzie gotowy wlewać go stopniowo do białek, nadal miksując (syropu nie studzimy). Ubijać. Rozpuszczoną żelatynę stopniowo wlewać do masy, nadal ubijając. Dodać masło, ekstrakt z wanilii, sok z cytryny i nadal ubijać.

Gotową masę przelać do tortownicy o średnicy 23 cm (o tym niżej w przepisie). Schłodzić kilka godzin w lodówce. Po schłodzeniu na wierzchu poukładać maliny, zalać tężejącą już galaretką. Wyrównać.

Przechowywać w lodówce.

Smacznego :-).

ptasia pianka z malinami i galaretką

ptasia pianka z malinami i galaretką

‚Ptasią Piankę’ zdecydowałam się przygotować w nietypowej tortownicy. Z wielu względów. Deser jest bardzo delikatny, piankowy, wymaga specjalnej ostrożności zarówno podczas jego przygotowywania jak i podawania na stół.

Użyłam tortownicy z silikonową obręczą i ceramicznym spodem Lekue. Uważam, że jest fantastyczna! Znacznie ułatwia pracę z ciastem na każdym jej etapie.

Silikonowa obręcz jest powłoką nieprzywierającą. Nie trzeba jej smarować masłem, lekko odchodzi od każdego ciasta. Talerz służy jako elegancka, biała patera (np. na zdjęciu pierwszym), nie przywiera podczas pieczenia, nie rysuje się podczas krojenia. Nie ma również potrzeby używania papieru do pieczenia. Ciasto po upieczeniu od razu wędruje na stół, bez żadnych problemów! Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się jak przenieść na paterę delikatny deser, sernik lub ciasto z musem, wiecie, o czym mówię ;-).

Jeszcze to co lubię – praktyczne rozwiązania – forma jest łatwa do utrzymania w czystości. Silikonowa obręcz po prostu wędruje do zmywarki. Talerz to tylko kilka ruchów pod strumieniem ciepłej wody, żadnego skrobania.

Tortwnica Lekue spełniła moje oczekiwania. Oprócz ‚Ptasiej Pianki’ upiekłam w tak zwanym ‚międzyczasie’ sernik, z bardzo płynnej masy serowej. Forma jest bardzo dobrze uszczelniona – nie ma szans, by wyciekło nawet rzadkie ciasto (przy galaretce natomiast trzeba odczekać, aż lekko stężeje – by nie wyciekała w miejscu łączenia się obręczy – przetestowałam).

Tortownicę można nabyć również w kolorze czerwonym (kolor silikonowej obręczy), choć ja preferuję przezroczystą, lekko przydymioną wersję. Dla mnie to nowość, podglądanie ciasta podczas pieczenia ;-).

Teraz choruję tylko na taką keksówkę. I już mam plan, co bym w niej upiekła…

Z czystym sumieniem polecam. Jeśli chcecie ułatwić sobie pieczenie – jest to rozsądny wybór.

————————————————

/*wpis zawiera lokowanie produktu/

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 328 komentarzy
Szukaj w komentarzach:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Dopuszczalny format: JPG, PNG, GIF. Maksymalny rozmiar pliku: 2 MB.

  1. Bardzo chcialabym zrobic ten deser, ale nie znosze zelatyny. Czy ktos moze probowal zastapic ja agar agar? Bylabym wdzieczna za wskazowki.

  2. Pyszna, delikatna pianka, rozplywa sie w ustach. Sugerujac sie komentarzami, ze jest zbyt slodka, zmniejszylam ilosc cukru o 25%. Moim zdaniem wyszla idealna, na pewno nie za slodka. Fantastyczna w polaczeniu z galaretka malinowa i polewa z czekolady (u mnie gorzka i mleczna czekolada pol na pol, ale spokojnie moglaby byc tylko mleczna). Pianke wykonalam z ok. 6,5 bialka (250g) poniewaz tyle mi zostalo pasteryzowanych bialek w kartoniku po wykonaniu kremu na bezie szwajcarskiej, pozostale skladniki zredukowalam proporcjonalnie. Galaretka w rancie wystawala nieco ponad forme 23cm, wiec nalezy uzyc albo wiekszej formy lub wysokiego plastikowego rantu, szczegolnie jesli ktos robi pianke z 8 bialek. Porada techniczna dla kogos kto wczesniej nie przygotowywal syropu cukrowego (JA!) jest taka, ze temperatura syropu rosnie dosc szybko do 100C, ale juz zdecydowanie wolniej do osiagniecia 121C. W efekcie ubilam bialka zbyt wczesnie a pozniej dlugo czekalam na syrop. Na szczescie ubite bialka wytrzymaly. Dodam jeszcze, ze deser ten podalam na przyjeciu urodzinowym corki i goscie byli zachwyceni, szczegolnie dzieci. Polecam!

  3. Pani Doroto czy forma silikonowa lekue z ceramicznym talerzem nadaje się do pieczenia w kąpieli wodnej? Z góry dziękuję za odpowiedź

  4. Przed dodaniem masła masa była bardzo puszysta i miała fajną konsystencję. Po dodaniu masła, masa jakby siadła, stała się lejąca… czy tak ma być? Na jakich obrotach i jak długo miksować po dodaniu masła?
    Co mogłam zrobić nie tak?

    1. Piana częściowo opadnie pod wpływem tłuszczu. Czy masło nie było przypadkiem ciepłe? Powinno być tylko miękkie. Miksujemy do połączenia, na średnich obrotach.

      1. Mogło tak być, że masło było zbyt ciepłe… robiłam już tą piankę jakiś czas temu i wtedy wyszła idealna, więc przepis jest dobry 🙂

  5. I ja poczyniłam tę kaloryczną zbrodnię, raj dla podniebienia! Coś nie do końca udało mi się z konsytstencją, bo żelatyna osiadła mi na dnie na ok 1 mm, i pęcherzyki powietrza mniejsze, przez co całość niższa, ale od początku białka mi się nie chciały ubijać jak trzeba. Sama pianka niesamowicie słodka, nie zachwyciła mnie, jednak pokroiłam na kawałeczki i maczałam w roztopionej gorzkiej czekoladzie, połączenie niebiańskie, z chrupiącą czekoladą, niech się sklepowe czekoladki schowają. Bardzo dziękuję za przepis, i składam na Twoje ręce te wszystkie pochwały zachwycających się, na pewno powtórzę, zdjęcia niestety nie ma, nawet nie wiem czy 5 minut leżało na paterze 😉

  6. Zostało mi bardzo dużo białek, więc ten przepis wydawał się idealny. Przeczytałam komentarze i trochę się obawiałam, ale ostatecznie mówię- ryzyk fizyk! Cukru dałam tyle, co w przepisie. Syrop cukrowy podgrzałam do 130 stopni. Białka ubite na pianę zajęły całą misę. Myślę sobie- spoko, na pewno upadnie po dodaniu syropu… Nie upadła. Z cieniem nadziei dodawałam masło, ale piana ani drgnęła. Ostatecznie wzięłam większą formę, pianka wypełniła ją prawie po brzegi. Ledwo zmieściłam maliny i 1 galaretkę (maliny i tak wystają). Nie widzę w czym problem u osób komentujących. To przepis łatwy, szybki. Pianka wychodzi słodka, ale w ocenie rodziny i tak jest mniej słodka niż ptasie mleczko. Zdecydowanie polecam

  7. Ciasto wyszło meeega słodkie i smakowało wszystkim… plastikiem :). Średnio też stężało, podejrzewam, że moja białka były za duże i za mało wlałam żelatyny. Na wierzch ze względu na brak malinowego sezonu dałam wiśnie ze słoika w galaretce wiśniowej. Smakują też dobrze, ale brakowało tej kwaskowatości malin. Generalnie podczepiam się pod "słodki ulepek". Sama nie powtórzę, ale widziałam pozytywne komentarze, więc może są amatorzy takich ekstremalnych słodkości 😀 Pozdrawiam

  8. Ta pianka jest po prostu niebiańska, lekka i delikatna jak piórko.
    Uwielbiam ptasie mleczko, jestem w stanie zjeść całe opakowanie w jeden dzień 😉 i tę piankę też bym mogła! Zrobiłam w formie 16 cm z połowy porcji, jest wysoka. Wierzch stanowi mus ananasowo-kokosowy i galaretka cytrynowa + bita śmietanka. Mmm… ale pycha 😉
    Przyznam, że przez komentarze obawiałam się słodkiego ulepka, ale nic takiego! Może to kwestia napowietrzenia masy? Następnym razem obleję wierzch czekoladą, a co!
    Polecam! 🙂

    1. Pieknie sie prezentuje. Zapomnialam o ptasim mleczku, a moze chcialam zapomniec. Ostatnio jak przeczytalam na opakowaniu Wedla co teraz do niego dodaja, to mnie zmrozilo. Moze najwyzszy czas ja zrobic 😀

      1. Ja też dawno nie jadłam kupnego, ale to przez to, że ciągle mam coś domowego 🙂
        A mając na ptasie przepis od Dorotki grzechem byłoby kupować. Zwłaszcza, że wykonanie pianki jest ekspresowe a smak po prostu raj dla fanów ptasiego. Rób, rób! Chociaż myślę, że i Tobie lista się ledwo domyka 😀

  9. Piękna wysoka wydawałoby się że idealna. Ale dla nas za słodka, wręcz ulep. No nic, dobrze że tak rzadko przepisy z MW nam nie odpowiadają. Pozdrawiam

  10. Witam, nie miałam za dużo czasu, więc nie czekałam aż pianka zgęstnieje tylko do takiej półsztywnej wlałam galaretkę. Moja pianka przed dodaniem masła wypełniała całą misę miksera. Jak dodałam masło, zmniejszyła objętość do 3/4 wielkości misy miksera, a jak jeszcze chwilę pomiksowałam, to zmniejszyła objętość do 1/2 wielkości misy miksera. Moje pytanie brzmi, jak długo miksować tą piankę, po dodaniu wszystkich składników?
    ps. dla osób na diecie bez mlecznej info: zamiast masła można dodać olej kokosowy i też wyjdzie, ja tak zrobiłam, bo mój synek bezmleczny.

    1. Pozwoliłam sobie wejść na Twój blog. Traf chciał, że zaniosło mnie do "Twojego" przepisu na krem maślany na bezie szwajcarskiej. No i szlag jasny mnie trafił. Całe frazy, co ja mówię! Dosłownie cały przepis oraz opis wykonania kremu jest skopiowany od Doroty!!! Nie sprawdzałam już innych przepisów, ale warto w nich poszperać….Jestem wyczulona i uczulona na kradzież praw autorskich i każdy taki przypadek będę pokazywała autorowi, a ten niech czyni, co w takim przypadku uczynić należy.

      Krem maślany na bezie szwajcarskiej

          1. Przy okazji zrobiłaś Asi reklamę, bo nie wiedziałam, że bloga prowadzi, albowiem się nie szwędam po internetach. :)Dzieks, dzięks.

  11. Witam
    Przejrzałam wszystkie komentarze, ale nie znalazłam odpowiedzi 🙂
    O ile maksymalnie moge zmniejszyć ilośc cukru bez szkody dla pianki? 🙂
    Pozdrawiam :))

    1. Gdzieś w komentarzach na pewno jest mój wpis z zeszłego roku, gdzie podałam o ile zmniejszyłam ilość cukru i jaki to dało efekt. Teraz już nie pamiętam dokładnie proporcji, ale wiem, że mniejsza ilość cukru powoduje mniejszą stabilność pianki. Jest po prostu mniej zwarta i bardziej miękka. Poszukaj, a może znajdziesz opis mojego doświadczenia 🙂

  12. Pani Dorotko! Mam chrapkę na podobną tortownicę – silikonowy brzeg i szklany dół. Na co powinnam zwrócić uwagę rozważając zakup? Jakieś wskazówki ?

    1. Aby obręcz idealnie dolegała go spodu. Niestety, przy dość rzadkich deserach, moja zaczęła po pewnym czasie przeciekać w miejscu łączenia (nie ze spodem, ale przy zapinaniu poręczy), ciężko to zauważyć na początku. 

  13. Dorotko, czy można przyjąć, że gorący syrop tak podniesie temperaturę białek, że nie będzie już zagrożenia zarażenia salmonellą?

      1. Dziękuję Dorotko. Myślałam żeby wykorzystać zamrożone białka, ale w takim razie do tej pianki bezpieczniej będzie jak kupię białka pasteryzowane. Okropnie boję się salmonelli!!!

  14. Pyszna pianka…zrobiłam na biszkopcie migdałowym 🙂 lepsza w smaku niż Ptasie mleczko z Wedla 🙂 czy ktoś mógłby polecić mi dobry termometr cukierniczy ?:) niestety moje zawodzą i musiałam robić na oko 🙂

  15. Witam,
    ptasią piankę będę robił na przyjazd do mojego miasta ambasadora Polski w Nowej Zelandii. Mamy lato w NZ więc deser orzeźwiający w sam raz. A i kolory patriotyczne. Mam zwykłą tortownice, proszę o podpowiedź co mogę zrobić, by w trakcie otwierania pianka nie rozrywała się razem z rozchodzeniem boków.
    Pozdrawiam

    1. Trzeba wsunąć duży nóż tuż przy brzegu i delikatnie "obkroić" piankę dookoła. Można też podgrzać tortownicę palnikiem do creme brulee – ale pierwszy sposób mniej skomplikowany 🙂

    2. Obracając tortownicę równomiernie ogrzewamy jej bok suszarką do włosów. Wtedy ciasto wygląda ładnie, nie ma poszarpanych brzegów i mamy nieporysowaną formę.

    3. Jesli jest taka mozliwosc, zaopatrzyc sie w tortownice z silikonowa obecza, jaka poleca Dorota. Ja takiej nie posiadam, wiec smaruje moja tortownice maslem i dokladnie wykladam dno i boki papierem do pieczenia (jeden kawalek na dno i pasek na obrecz. Po schlodzeniu w lodowce powoli i delikatnie odklejam papier. Bardzo wazne jest, zeby papier dokladnie przylegal do bokow tortownicy. Mase najlepiej przelewac bardzo powoli i ostroznie. Powodzenia.

      1. dziekuje za wszystkie rady 🙂 jako, ze suszarki nie posiadam, bo grono w mieszkaniu raczej meskie niz kobiece to uzyje sposobu oblozenia papierem jak radzi Aga Mars. Pozdrawiam

  16. Zrobione 🙂 Z malinami z własnego ogrodu, bez termometru cukierniczego oraz z mniejszą ilością cukru (zasugerowana komentarzami pod "wypiekiem" – dałam 230 g cukru na 220 ml wody i 30 g cukru do białek). Domowe łasuchy zadowolone… Ale chyba jednak wolą sernik na zimno (ten, z dodatkiem mleka skondensowanego) 🙂 . Anyway – pyszne!

  17. Witam,

    proszę o pomoc… bardzo chciałabym zrobić tą pyszność ale nie rozumiem tego fragmentu: " Podgrzewać syrop cały czas, aż do osiągnięcia punktu ‚hard ball’ – czyli syrop w kontakcie z lodowatą wodą – uformuje się w twardą kulkę, której nie będziemy w stanie formować w palcach – termometr cukierniczy pokaże temperaturę 121-130ºC (250-266ºF). Natychmiast zdjąć z palnika." Czyli mam dodać wodę i zrobić z tego kulkę czy tylko mocno podgrzać? Wg mnie do momentu aż kolor będzie słomkowy, termometru cukierniczego nie posiadam 🙁
    Proszę o pomoc i wyjaśnienie.

      1. Dziękuję 🙂 następnym razem będę już wiedziała… Bo za pierwszym razem niestety klops… rozjechało się wszystko, albo żelatyna zła (deserowa) albo nieszczęsny syrop z cukru… Nie poddam się 🙂

  18. Witaj,
    Mam pytanko. Chcialabym zrobić z tego ciasta tort. czy mogę oblać ciasto polewą czekoladową blyszczącą z żelatyną…? Czy nie roztopi mi sie galaretka no i czy myślisz, że mój tort zostanie równomiernie oblany?

    1. Można. Polewa nie może być ciepła wtedy nie rozpuści galaretki. Jesli posiadasz specjalne szpatułki na pewno będzie łatwiej rozprowadzić polewę. Można spróbować też długim nożem.

  19. Dziś ponownie zrobiłam Ptasią Piankę, dałam 300g cukru na 155ml wody. Do ubitych białek cukru nie dodałam. Pozostałe proporcje bez zmian. Jeszcze nie kroiłam, ale już widzę, że pianki wyszło mniej, spokojnie zmieściła się do tortownicy 22cm, do tego dwie galaretki i porzeczka czerwona i czarna. Myślę, że po tych zmianach będzie mniej słodko bez szkody dla konsystencji, bo i tym razem wszystko szybko zastygło, może na początku było minimalnie bardziej rzadkie. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za super przepis, wszyscy degustujący są zachwyceni smakiem 🙂

  20. Dziś zrobiłam Ptasią Piankę, rzeczywiście smakuje lepiej niż mleczko ze sklepu 🙂 i w moim przypadku tortownica 23cm okazała się za mała, zmieściła się 1/3 galaretki (z reszty zrobiłam żelki), pasek owoców był cienki, na niecałe 1,5cm, dałam maliny i jagody. Jak dla mojej rodziny, całość okazała się mega słodka, następnym razem zaryzykuję i zrobię z połowy cukru. Dam Wam znać, co mi wyszło 🙂 Niezdecydowanym polecam, naprawdę szybko się robi, u mnie po 3h w lodówce deser nadawał się do jedzenia 🙂

  21. Już dawno przymierzałam się do zrobienia tego deserku. Ale wykonałam go pierwszy raz dopiero w miniony weekend. Jest pyyyyszny 😀 Obawiałam się, że pianka będzie dla mnie za słodka, ale choć jest rzeczywiście słodka to tak w sam raz, kwaśne owoce i galaretka wspaniale się z nią uzupełniają. U mnie tymi owocami są wiśnie ( mrożone, które wcześniej rozmroziłam i dokładnie odsączyłam ). Z przygotowaniem samej pianki nie miałam najmniejszego problemu. Ogólnie uważam ten deser za szybki do wykonania ( najdłużej studziła mi się galaretka, pianka stężała bardzo szybko 🙂 ). No i dużym plusem jest to, że jest bardzo lekki, można go jeść i jeść 🙂 Na pewno do powtórzenia z innymi owocami 🙂

  22. Witam Pani Doroto,
    Chcialm zapytać czy mozna użyć tej tortownicy w pieczeniu sernika w kąpieli wodnej??
    Będę wdzięczna za odpowiedz….
    Pozdrawiam

      1. Bardzo dziękuje, szukałam wrzucając hasło kąpiel wodna ale nic ńie wyskoczyło wiec pozwoliła sobie napisać.

      2. Chcialm jeszcze zapytać (bo czytam trochę przepisy po angielsku) spotkałam sie z takim slowem "shortening"(bo nie chodzi tu o miękkie masło w temperaturze pokojowej), za Chiny nie moge tego przetłumaczyć a Pani z cała pewnością wie:-), np w buttercream do dekoracji tortów.
        I chciałabym zeby Pani pokazał nam jakiś sprawdzony przepis na buttercream, tak jak na lukier plastyczny, to tak z cyklu "lista życzeń";-)
        Bardzo serdecznie dziękuje

  23. Rzeczywiście ta pianka jest tak słodka jak piszą niektórzy? Chciałabym ją zrobić na przyszły weekend ( zostaną mi białka po pączkach ), ale nie lubimy za słodkich ciast i deserów :/ Czy można zmniejszyć ilość cukru bez obaw, że coś nie wyjdzie?

    1. Kwestia gustu; dlatego połączenie jej z kwaśnymi owocami to dobry pomysł. Ilość cukru można tylko lekko zmniejszyć. Wydaje mi się, że nie jest bardziej słodka niż pianki ze sklepu :).

      1. Zaryzykuję i zrobię 🙂 Muszę tylko poszukać mrożonych malin ( a wiem, że nie będzie łatwo, w sklepach w mojej okolicy z mrożonych owoców tylko truskawki, ewentualnie śliwki ). Pozdrawiam.

  24. POMOCY POMOCY!
    Pytanie troszkę z innej beczki…
    Wczoraj wykonałam w okrągłej blaszce z wyjmowanym spodem tęczowy tort. Blaty biszkoptowe przekładane kolorowymi galaretkami ( 6 blatów biszkoptowych i 5 warstw galaretek). Tort chciałam dzisiaj udekorować kremem z mascarpone, śmietanki 36% i cukru pudru przed przyjściem gości. Goście zapowiedzieli się na dzisiaj ale niestety samochód odmówił posłuszeństwa… I tutaj moje pytanie, ile taki tort wytrzyma w lodówce? Jeszcze nie jest udekorowany kremem…

    Byłabym wdzięczna za pomoc 🙂

    1. Lepszy będzie sok z cytryny, nadaj on piance smaku. Jeśli jest alergia na cytrynę, można pominąć, nie ma potrzeby dodawania octu.

      1. Bardzo dziekuje za natychmiastowa odpowiedz nie spodziewalam sie. Od jakiegos czasu testuje Pani przepisy i jestem zachwycona wszystkie ciasta wychodza… tylko rodzinka narzeka na dodatkowe kilogramy 🙂

  25. Czy możnaby na wierzch torta z galaretką położyć masę maślaną, by następnie dać masę cukrową – plastyczną? Dziękuję!

    1. Wg mojego przelicznika 25 g żelatyny w proszku to 6 łyżeczek żelatyny czyli 6 listków. Ale – jeśli Twoje listki ważą inaczej, może przelicznik będzie inny (uzywam dr Oetkera).

  26. Pianka wyszła rewelacyjnie tylko jak dla mnie porcja cukru była zbyt duża i pianka była za słodka. Ale kwaskawe maliny cudownie równoważą słodkość pianki. Ja dorzuciłam jeszcze kilka malin do środka i wyszło super.

    1. Myślę, że można. Idealnie byłoby pozostawić do steżenia i schłodzić osobno cienką warstwę pianki i mogłaby ona stanowić jedną z warstw tortu.
      pozdrawiam

  27. Ciasto zrobione, chłodzi się w lodówce, ale dawno tak się nie stresowałam w kuchni i zaraz kupuję termometr, bo jednak dużo ułatwia! Pierwsza porcja syropu skarmelizowała się, drugą też prawie przegapiłam, ale 3/4 udało się uratować, w międzyczasie białka zdążyły się rozpłynąć, a żelatyna zsiąść, ale na szczęście skończyło się dobrze, pianka wyszła super i smakuje niebiańsko, mam nadzieję, że całość również 🙂

  28. Fantastyczny przepis, koniecznie do powtórzenia w sezonie malinowym!
    Robiłam już kilka razy, za każdym znika w mgnieniu oka. Pianka jest leciutka, jej słodycz idealnie przełamuje kwaśna galaretka z malinami. Ostatni raz robiłam z połowy porcji w tortownicy 18 cm. Do 1/3 pianki dodałam łyżkę kakao, i z tą dolną ciemną warstwą deser wyglądem (i smakiem) przypominał torcik z najlepszej cukierni.
    W necie znalazłam informacje, że do pianki można dodać łyżkę kremówki lub mleka skondensowanego. Wg mnie dzięki temu pianka jest bardziej mleczna. Dorotko, czy ten dodatek był w poprzedniej wersji przepisu?

    1. Tak, był taki dodatek, ale według mnie nie ma konieczności otwierania nowej kremówki lub mleka w puszce by dodać jego 1 łyżkę. Jeśli ma się już otwartą, można to zrobić, różnica jest niewielka. 

  29. Zrobiłam, pianka wyszła mi bardzo puszysta, odpowiednio słodka. Doskonała w połączeniu ze smakiem malin. Na pewno wrócę jeszcze do tego przepisu 🙂

  30. Witam, mam pytanie. Wie Pani może, jak uzyskać efekt ,,hard ball”, bez użycia termometru cukierniczego? Chciałabym upiec to ciasto, ale niestety nie posiadam tego przyrządu. Jak ostatnio próbowałam uzyskać ten efekt, to w kontakcie z wodą, robił się tak jakby taki śluz, ale niestety nie kulka.
    Dziękuję i pozdrawiam.

      1. Dziękuję, pogotowałam dłużej i w kontakcie z wodą było takie klejące ,,coś” o nieregularnych kształtach, ubiłam białka i wlałam. Dalej będę robiła jak w przepisie. Mam nadzieję, że się uda, a jak nie, to zakupie ten termometr. Dziękuję bardzo za odpowiedź.
        Pozdrawiam.

  31. Witam
    Mam pytanie techniczne. Czy zaprezentowana forma nadaje się do pieczenia w kąpieli wodnej? Czy wtedy również należy ją owinąć folią aluminiową, czy jest to już zbędne?
    Pozdrawiam

    1. Tak, nadaje się. Nalezy ją również owinąć folią aluminiową. Przed przelaniem do niej sernika folią należy również zabezpieczyć od wewnątrz miejsce zapięcia formy – mi od pewnego czasu przecieka.

        1. Niestety :/. Na miejscu łączenia. Przy gęstym serniku to pewnie nie będzie miało znaczenia, ale piekłam ostatnio takie ciasto jak 'magiczne ciasto budyniowe', które ma konsystencję mleka, więc może pół szklanki mi wyciekło z formy. Dopóki się nie zapiekło i nie przestało cieknąć. Może to tylko wada mojego egzemplarza?

          1. W każdym razie dziękuje za ostrzeżenie. Mam w planach sernik nowojorski na ważną uroczystość i pewnie bym się załamała, gdyby woda mi go zalała podczas pieczenia.

          2. Niestety mam tak samo i to przy pierwszym wypieku.Na szczęście u mnie wyciekło odrobinę bo podłozyłam papieru kawałek. Sernik tiramisu przepyszny ale jego konsystencja przed pieczeniem tak lejąca że następnym razem zabezpieczę papierem dolną cześć zapięcia .

  32. Zrobiłam. Deser wygląda bardzo apetycznie, ale jest przesłodki. Mimo, że dałam mniej cukru niż w przepisie – dodałam mniej cukru do piany i nie wlałam całego syropu. Wciśnięcie połowy soczystej cytryny nawet nie było wyczuwalne przez tę słodycz… Ale dzieciakom smakowało 😉 Faktycznie dla mnie również bardziej wata cukrowa niż ptasie mleczko.
    Tak jak ktoś wcześniej zauważył, chyba jednak przepis jest na większą tortownicę. Przygotowałam 24 cm, pianka w końcu wylądowała w 29 cm, bo nie miałabym miejsca na owoce i galaretkę 😉

  33. Witam.
    Zrobiłam ten deserek po raz drugi. Dodałam truskawki, pokrojone na ćwiartki i porzeczki z nalewki (jednak smakowo te porzeczki nie pasowały, wiec nie polecam). Generalnie goście byli zachwyceni, deser poszedł tak szybko, że nie zdążyłam zrobić fotki kawałeczka. Torcik prezentuję się pięknie na stole. Deser bardzo smakuje również dzieciom.

    Następnym razem posmaruje formę masłem może lepiej będzie odchodzić od formy… chyba że nie ma sensu (bo np. galaretka nie zastygnie dobrze, lub pianka) – Pani Dorotko? (dodam że mam identyczną tortownicę – Lekue)

    1. Nie ma wg mnie sensu, można delikatnie przejechać nożykiem wokół, lepiej jak ciasto trzyma się formy.
      Wyszło wspaniale :).

      1. Ślicznie dziękuje za miłe słowa 🙂
        … z tym nożykiem to zawsze mam obawy że formę zarysuje … już parę tortownic zarysowałam. Chyba, że to chodzi o jakiś specjalny nożyk ?

        1. Zwyczajny :).
          Tutaj się nie bój, po formie ceramicznej można kroić, może też służyć jako patera.

  34. … pianka wychodzi bieluśka jak śnieg… Jeżeli ktoś choć troszkę lubi ptasie mleczko to musi spróbować tego przepisu! 🙂

  35. Galaretkę nalewałam do 1/3 wysokości foremek, powrzucałam truskawki, wsadziłam na lodówki na godzinę i później wykładałam jeszcze ciepłą piankę na galaretkę i później znów do lodówki. Po dwóch godzinach było gotowe 🙂

  36. Witam,
    Zrobiłam tą piankę bo bardzo chciałam wypróbować termometr cukierniczy. Zarówno przepis jak i termometr super się sprawdziły. Pianka jest przepyszna, bałam się że będzie przesłodzona, ale niepotrzebnie :):):) Powiem, że nie jest to łatwy przepis ale wart wypróbowania, bo pianka rozpływa się w ustach, jest stokroć lepsza niż Wedlowskie ptasie mleczko. U mnie wersja w mini babeczkach. Przy wyciąganiu pianki miałam mały problem bo nie chciały ładnie wyskoczyć więc na sekundę maczałam foremkę we wrzątku, a później w środek wbijałam widelec i jakoś wyłaziły 🙂

    1. Witam. Przymierzam się do zakupu termometru, jakiej firmy Pani ma i gdzie Pani kupiła? /jeżeli mieszka Pani w Polsce/. Bardzo dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

  37. Dorotko, czy mogę zrobić tą piankę na biszkoptach ? Wygląda na delikatną, idealną dla dzieci, a ja czegoś takiego szukam 🙂

      1. Dziękuję, niestety jestem nieuważna i nie sprawdziłam czy jest podobny przepis ;( Jeszcze raz dziękuję !

  38. Witam, czy zamiast zelatyny (ktorej nie lubie w deserach za delikatny rosolowy posmak ), mozna uzyc agar? Agar, lub agar-agar mozna gotowac, jest bez porownania lepszym srodkim zelujacym , niz zelatyna, wg mojej wiedzy. Czy w tym przypadku taka zamiana jest mozliwa? Czy uzywa Pani agar?

    1. Można, ja sama nie używam. Jestem przyzwyczajona do żelatyny i nie przeszkadza mi jej smak w deserach :).

  39. Witam! mam pytanie odnośnie owoców 😉 czy pasują tutaj tylko maliny czy też można je zastąpić np. truskawkami? Dziękuje z góry za odpowiedz. Pozdrawiam.

  40. Moja Ptasia Pianka!!!
    Zrobiona z uzyciem bialek w proszku I zelatyny w platkach – I wyszlo!
    w koncu moglam gdzies uzyc moja niebieska galaretke :)x

  41. Witam,nie rozumiem tej części z syropem i z hard ball, znaczy że ten gorący syrop w garnuszku mam zanurzyć w zimnej wodzie?i jak z syropu zrobi się twarda kula to jak ją wlać do białek?a poza tym jest napisane że nie studzić syropu,czyli gorący wlać do białek, ale tam jest coś o zimnej wodzie wiec już nie kapuje:)proszę o pomoc:)

    1. Mileno,

      aby nie mając termometru zorientować się, czy syrop osiągnął właściwą temperaturę, możesz zrobić próbkę (odrobina syropu "kapnięta" do zimnej wody utworzy ową zagadkową kulkę).

      Jeżeli utworzy to:
      "Natychmiast zdjąć z palnika. W międzyczasie ubić 8 białek na sztywną pianę, pod koniec dodając 60 g cukru. Jak syrop będzie gotowy wlewać go stopniowo do białek, nadal miksując (syropu nie studzimy). Ubijać."

      Przeszukaj też proszę poniższe komentarze wpisując do wyszukiwarki (znajdziesz ją pod przepisem, możesz też użyć kombinacji Ctrl+F) zbitkę "kul". Była już o tym mowa.

      Powodzenia

  42. Witam Dorotko, mam pytanie odnośnie termometra cukierniczego, jaki polecasz? Gdzie mogę szukać takiego? Strasznie chciałam zrobić taką piankę ale nie posiadam odpowiedniego sprzętu.

  43. Dzien dobry,
    wlasnie sie zorientowalam, ze nie dodalam masla. Czego sie spodziewac jak jutro wyciagne pianki z lodowki? Mam nadzieje, ze nie bedzie tragedii bo zrobilam 1,5 porcji 🙁 Prosze o odp.

  44. Niesamowita ta pianka! Miałam w lodówce maliny i nie wiedziałam co z nimi zrobić, wiedziałam, że tutaj znajdę fajny przepis 😉 Z początku nie za bardzo wiedziałam jak poradzić sobie z tym syropem ale wszystko pięknie się udało. Na pewno jeszcze skorzystam z tego pomysłu, może połączę piankę z biszkoptem? A tak wyglądało w mojej wersji, pozdrawiam 🙂

    View this post on Instagram

    Homemade cake with raspberries #cake #raspberries #delicious

    A post shared by Marcelina (@maceadaheadagab6764) on

  45. U mnie pianka za bardzo się nie udała, była raczej zbita i bardzo, bardzo słodka, chyba wolę mniej słodkie desery. Kwaśność malin ratowała smak.

  46. Pani Dorota, poszłam za Panią radą i kupiłam sobie taką tortownice…. Bardzo szybko ją dostałam i na razie jestem zachwycona. W weekend chce ją wypróbować, i chciałam bym coś upiec, by móc ją wypróbować w piekarniku. Co Pani poleca? może ciasto marchewkowe? czy coś bardziej wakacyjnego?

  47. Smak pianki jest rewelacyjny. Słodycz doskonale balansują maliny i galaretka. Dodałam więcej żelatyny (30 g), dlatego całość jest sztywniejsza, następnym razem użyję ilości podanej w przepisie. Do gotowania syropu cukrowego podchodziłam jak do jeża, ale wszystko świetnie się udało. Nie mniej jednak myślę, że nie jest to ciasto dla początkujących. Polecam 🙂

  48. Ciasto wyszło niezle, może trochę za twarda pianka (za duzo zelatyny, choć mi konsystencja pasuje), ale mąż narzeka, ze przy kwasnych malinach pianka wydaje sie papierowa (a jedzona sama była bardzo słodka), dlatego nie mogę dać wiecej niz 8…

  49. Właśnie chłodzi się w lodówce, wygląda pięknie i chyba wyszedł- smak sprawdzę dopiero rano przy kawce- nie mogę się doczekać:)

  50. Witam. chcialabym sie dowiedziec ile gotowac i na jakim ogniu ten syrop z wody i cukru? Maslo musi byc w temp pokojowej, tzn bardzo miekkie. Moze lejace?

  51. Chcialabym się dowiedzieć ile min. gotować i na jakim ogniu ten syrop z wody i cukru? Masło musi być w temp. pokojowej czyli bardzo miękkie?

  52. Mam w szklance kilka bialek – niestety nie mam pojęcia ile czy 5 czy 7? Może ktoś mi powiedzieć te 8 bialek ile to mniej wiecej szklanek? Proszę o szybką ospowiedż

  53. zrobiłam i o dziwo wyszło,i wcale nie gotowanie syropu jest tutaj najtrudniejsze,robiłam dwa razy pierwszy na próbę nie bardzo udany za dużo żelatyny ale już za drugim razem wyszło prawdziwe pt.mleczko,dodałam kakao i nie jest takie strasznie słodkie żeby nie dało się tego jeść bez przesady,większy problem moim zdaniem to idealnie dobrać ilość żelatyny żeby nie było zbyt zbite ani zbyt luźne aha i przestaję czytać komentarze to nie na moje nerwy ludzie ogarnijcie się

  54. Witam. Chcialabym sie dowiedziec czy koniecznie syrob formowac w twarda kulke, jesli w przepisie jest ze sie go leje do ubitej smietany.

  55. Dorotko, dodaj proszę do tego tag: wykorzystanie białek! Właśnie znalazłam ten przepis poniewczasie – mam ostatnio ciągły nadmiar białek, bo rodzina żądna lodów, a bezów niestety nie lubią, więc w trosce o własną linię szukałam innego sposobu na białka niż Pavlova. Tymczasem w piekarniku siedzi eksperyment: sama pianka z kruchego ciasta z malinami i pianką budyniową. Dodałam do niej czarne porzeczki i na wierzch pójdzie galaretka. Jeśli wyjdzie z tego coś jadalnego, to opiszę przy w/w cieście, a po następnych lodach skorzystam z tego przepisu 🙂

  56. Wczoraj po raz pierwszy robiłam piankę i w czasie wychładzania z masy piankowej wydzieliła się żelatyna. Na dnie tortownicy pojawiła się cienka warstwa "galaretki’. Czy komuś przydarzyło się coś podobnego? I czym mogło być to spowodowane? być może za słabe wmieszanie żelatyny w masę piankową?

    1. Nie, nie przytrafiło się to nigdy. Może to przez te upały teraz w Polsce? Dziwne rzeczy potrafią się dziać z deserami ;-).

    2. tak, mam trzy warstwy, przezroczysta na dnie, pianka po srodku i srednio scieta galretka na gorze, ogolnie ciasto nie wyszlo na maksa 🙁

      1. mnie zdarzyło się to samo, chociaż sam deser jest pyszny. może należy to szybciej schłodzić lub można dać mniej żelatyny?

    1. Można, ale pianka zmieni kolor i będzie zbyt słodka. Nie za bardzo polecam tą modyfikację tutaj, nawet nie potrafię z głowy powiedzieć, jaka jej ilość będzie potrzebna.

  57. nie sądziłam, że deser wyjdzie tak wspaniale. nie używałam termometru, Twoje wskazówki i miseczka z zimną wodą wystarczyły. pianka trzyma się świetnie. ptasia pianka powstanie kiedy znowu zostaną mi białka i będzie alternatywą dla Pavlovej i innych genialnych bez.:)

  58. Mam takie pytanie odnośnie żelatyny. Niestety mam tylko 20g żelatyny w proszku a w przepisie zaleca Pani 25g żelatyny. Duża szkoda wyniknie dla tego deseru jeżeli dam tylko 20g żelatyny?

  59. Jest to chyba pierwsza rzecz z MW, której nie powtótrzę. Byłam pełna nadziei, iż oto znalazłam idealny "wypiek" na urodziny dzieci, ale niestety – pianka jest przesłodka. Poza tym, wyszła bardzo zbita (żelatyny nie dałam wiecej niż w przepisie, jaja były duże). Kwaśność malin ratowała trochę megasłodycz spodu, nie wyobrażam sobie opcji pianka w czekoladzie. Masy było tak dużo, że lałam w tortownicę 28 cm! W 23 cm nie dało by rady upchnąć. A w ogóle to robiam 2 razy, bo chciałam być świętsza od Dorotus i zamiast ekstraku waniliowego wsypałam wanilię – piana z białek opadła w momencie… A naprawdę, nigdy nie zmieniam przepisów, nie ulepszam, nie zamieniam, nie "poprawiam", nie wiem, co mnie podkusiło i że nie wpadłam, że to tłuste przecież jest. Także jedynym plusem było morze kremu brulee, na jaki musiałam przerobić żółtka.
    Bardzo przepraszam, sama niespecjalnie lubię czytać komentarze krytyczne, ale robiłam wszystko wg przepisu (no dobra, za drugi razem;-)) i taki ulepek wyszedł.

  60. ratunku! jestem w trakcie… jak ocenić wys.temp.syropu cukrowego tak,aby uformować kulę? Czy garnek z wodą i syropem zanurzamy w lodowatej wodzie?

  61. wyglada super :)) chcialabym sie za to zabrac. W pieczeniu jestem raczej poczatkujaca. Zwykle wychodzily mi zakalce a to zniecheca, do tego teraz mam piekarnik z numerami zamiast stopni i jeszcze z tym kuleje. Ostatnio robilam jedna z babek i nawet sie udala z malenkim zakalcem ale i tak zniknela w jedno popoludnie 😉 W tym przepisie boje sie troche tego syropu, nie wiem zabardzo jak to ma wygladac. Moze mi ktos cos poradzic albo Pani, Pani Doroto? pozdrawiam

  62. Hej!
    Zrobiłam tą pianką… Wszyscy byli zachwyceni;)
    Jestem tylko ciekawa czy można wzbogacać tą piankę o inne smaki..
    Na przykład do tej pianki wlać rozpuszczoną mleczną czekoladę? hmm… czy wyjdzie wtedy czekoladowa ptasia pianka? a może kakao..?

      1. A jak bym użyła zamiast żelatyny galaretki owocowej to wtedy ile trzeba dać tej galaretki?
        Jedno opakowanie o zmniejszonej ilości wody o połowę?

  63. Ratunku,
    raz zrobiłam z mężem i wyszło a za drugim razem pianka nam się nie ścięła. Ma konsystencję gęstej śmietany – nie mam pojęcia co z nią zrobić, żeby przynajmniej nie wyrzucać.

  64. Nie moge sie wypowiedziec o pieczonych w niej ciastach, ale na pewno jest warta zakupu jezeli ktos robi duzo zimnych ciast, bo nic sie nie wylewa, latwo zdejmuje obrecz i nie trzeba przenosic na inny talerz. Chetnie widzialabym obrecz wyzsza, ale jest OK jaka jest, mozna sie dostosowac.
    Czy jest niezbedna? Nie (mozna miec osobny kolnierz na galaretke), ale jest przydatna i ladna.

  65. Foremke zakupilam (jest super), ciacho zrobilam, ale moje jajka jakies duzo wieksze czy co, bo sama pianka zajela cala foremke. Musialam na galaretke zakladac obrecz. Nastepnym razem zrobie z gora 5 bialek.

  66. Żelatynę warto zastąpić agarem. Same plusy: lżej, zdrowiej, a na dokładkę jeśli ma się znajomych wegetarian, to można ich czestować piankowcem bez wieprzowego dodatku 😉

    1. Wilku, a czy proporcje agaru będą takie same, jak żelatyny :)? Długo się naszukałam za agarem, żeby móc zrobić ten pyszny deser ^^

  67. uaahh! jaka piekna rzecz.. pewnie mi tak nie wyjdzie ale mam nadzieje sprobowac.. PODZIWIAM pani zdolnosci kulinarne, fotograficzne, i organizacyjne! a najchetniej wzielabym Pania do mojej wymarzonej cukierni..

  68. Mam 2 pytania: 1) Czy bialka powinny opaść przy dodawaniu syropu, bo mi nie opadły i za nic ta ilość nie zmieści się w formie 23cm? 2) Czy wlewając syrop białka osiągają temperaturę, która niszczy salmonellę, bo mi się wydaje, że nie? Z tego powodu wczoraj jak robiłam piankę stwierdziłam, że białka były za mało ogrzane i postawiłan miskę na parze, jak w high hat cup cakes czy w murzynkach, aby dojść do 70st.C, niestety mi pękła miska i musiałam wszysko wyrzucić. Dziś po południu robię kolejne podejście, dlatego będę wdzięczna za wszelkie komentarze.

    1. Powinny opaść, ale tylko trochę. Musisz użyć więc większej formy, lub część przelac do salaterek.
      Niestety, na temat temperatury, nie wiem.

  69. To ciasto idealnie trafia w nie tylko moje kubki smakowe. I nie jest za słodkie w połączeniu z malinami i galaretką. Dorotko ukłony dla Ciebie za ten BLOG 🙂

  70. Zobaczyłam Zakochałam się Zakupiłam….
    mowa o tortownicy, piekę w niej co się da, rewelacja !!!! Do serników pieczonych w kąpieli wodnej bez uszczelniania bez problemu, szybko smacznie i idealne wizualnie, ja jestem zachwycona, polecam każdemu 🙂

  71. Generalnie pomysł na piankę testowałam w około milionie wersji. Ten wydaje mi sie najbardziej pracochłonny 😉 Na dobrą sprawę odkąd pamiętam zawsze robiłam podobne rzeczy albo jako samodzielne ciasto, albo jako warstwę/krem w cieście albo w pucharku jako deser. Z jogurtu, z twarożku, z serka homogenizowanego… z wszystkiego 🙂 Mlekiem albo wodą doprowadzam do odpowiedniej konsystencji, cukrem do samku, mieszam z rozpuszczoną żelatyną i do lodówki (bądź też pomijam cukier a zamiast żelatyny używam galaretki rozpusczonej w zmniejszonej o połowę porcji wody). Do tego wedle uznania – owoce, orzechy, czekolada – bądź to na wierzch albo do dsamej masy. Efekt zawsze super, a wykonanie ekspresowe :):) Moim faworytem jest pianka wg pomysłu mojej mamy – do tortownicy wyłożonej biszkoptami wylewamy puszkę ubitego mikserem mleka skondensowanego niesłodzonego wymieszanego z zastygającą galaretką. Z jednej takiej puszki wychodzi spokojnie duża tortownica + miejsce na dodatkową galaretkę i/lub owoce na wierzchu. Polecam, sprawdzi sie jako niskokaloryczna alternatywa dla powyższego ciacha :):)

  72. Tak jak pisałam kilka postów wcześniej ja robię coś bardzo podobnego jak ten torcik tylko,że w formie deserku w pucharku. Załączam zdjęcie 🙂

  73. co Wy z tym "za słodka"??? zrobilam to piekne ciasto,ugoscilam szesc osob i wszyscy byli zachwyceni. Pianka jest niebiansko delikatna i bosko slodka 🙂 maliny cierpki,galaretka orzezwiajaca i jest to super polaczenie! bardzo dziekuje za ten przepis.

  74. Ponieważ mąż mój jest wielbicielem rzeczonej pianki, ale z dużym zaangażowaniem wydłubuje ją z czekolady, to przepis wydał mi się deserem idealnym ;). Zakupiłam nawet termometr na tę okoliczność! No i bardzo dobrze zrobiłam :P. U mnie pianka z brzoskwiniami, mąż zachwycony! Rzeczywiście jest dość słodka, ale moim zdaniem pyszna! Dziękuję w imieniu swoim i małża ;).

  75. Byla dobra…aleeeeeee nie porwala naszego żołądka;)

    Dorotko a coś pysznego z plynna czekoladką w środku to ja znajde tu? bo cos nie moge…a tak mi sie chce takiegoś czegoś czekoladowego cieplego z płynna czekoladka,a,la suflet 😉

  76. Mi po tej tortownicy tylko talerz został !Kosztowała majątek a już po pierwszym razie silikonowa obręcz się rozdarła Nie polecam

  77. Chociaż korzystam z tej strony (a wcześniej z bloga gazetowego) już parę lat, to jest mój pierwszy komentarz
    Pianka wyszła bardzo dobra i jestem z siebie naprawdę dumna, bo udał mi się syrop cukrowy (przede wszystkim chyba dzięki filmikowi) – a robiłam go po raz pierwszy.
    Z żółtek zrobiłam lody karmelowe
    Dziękuję za przepis

  78. W smaku bardziej przypomina wate cukrowa niz ptasie mleczko, nic tylko cukier. Na wierzch zrobiłam mus malinowy, ktory polaczylam z galaretka malinowa, by wszystko ladnie stezalo, ale nawet cierpkosc owocy niewiele tu pomaga. Sama pianka ma bardzo fajna konsystencje i zastanawiam sie czy nadal by sie udala gdyby zmniejszyc ilosc cukru, no i jeszcze pokombinowalabym tu troche ze skladnikami by jej smak byl bardziej wyrazisty.

  79. Pianka super, można spokojnie sobie poradzić bez termometru 😉 tylko dla mnie za słodka, stąd moje pytanie, jak zrobić żeby było dobrze i mniej słodko, bo coś wydaje mi się że samo wsypanie mniej cukru nie pomoże. Pozdrawiam serdecznie

  80. Bardzo dobra pianka. Balam sie, ze moze mi sie nie udac, gdyz bylam zmuszona ubijac wszystko trzepaczka,bez pomocy miksera. I … postanowilam ulatwic sobie troche prace… roztopilam maslo. Wszystko sie udalo, a koncowy efekt wyszedl rewelacyjny 🙂
    Pozdrawiam

  81. U nas weekend o smaku Ptasiej pianki:) chodzi się właśnie..poradziłam sobie (tak sądze) bez termometru pomocny okazał sie filmik – pierwszy raz coś takiego robiłam ale pianka przed stęrzeniem już była niebiańska:) a jak dodam maliny mmmmmmmmm nie mogę sie doczeka:)
    Pozdr.

  82. Dorotko, czy smak i konsystencja są bardzo zbliżone do pewnego produktu pewnej firmy, których nazw boję się użyć? Bo tak po składnikach to bardzo trudno mi sobie wyobrazić smak… ale wygląda obłędnie 🙂

  83. Masa z białek i syropu musi trochę wystygnąć zanim dodamy masło jak w kremie na bezie szwajcarskiej czy właśnie masło ma się roztopić?? Jaką konsystencję powinna mieć ta pianka po ubiciu , sztywną czy bardziej rzadką ?

    1. Masa nie musi ostygnąć. Dodajemy zaraz po żelatynie, na nic nie czekamy. Ważne, by masło było miękkie, z temp. pokojowej. Pianka nie jest bardzo sztywna, ale tez nie bardzo rzadka.

  84. "Ptasia pianka"? 🙂 Sprytne, podoba mi się. Przepisu raczej nie wykorzystam, bo u nas desery z galaretką i żelatyną jakoś nie wzbudzają entuzjazmu, ale nazwa – pierwsza klasa.

      1. Tak jak napisałem w osobnym komentarzu nie ma z tym żadnego problemu. Po prostu dobrze wymieszać, a całośc będzie gęstnieć. Oprócz agaru można tez użyć galaretki zrobionej z któregoś z owoców mających dużo pektyn (np. pigwy, dynie itd). Jest to rozwiązanie o wiele lepsze z punktu widzenia czystej dietetyki, ale smakowo też jest różnica – zauważcie, że z pianek sklepowych tylko te z niższej i średniej półki mają w składzie żelatynę. Te lepsze nie!

  85. bardzo fotogeniczne to ciasto 🙂
    ale brzmi na trudne, no i ja preferuję style "mniej więcej" i "na oko" bardziej niż "dokładnie tyle" bo nie mam wagi kuchennej 😉

  86. piankę chętnie wyprobuje. Co do tortownicy, to ja mam teflonową ze szklanym dnem, jestem bardzo zadolona, w komplecie do tego jest jeszcze patera idealnie pasująca do szkła. Koszt ok 50-60zł, nie pamiętam dokadnie. Jedynie jak piekę biszkopt "rzucany" to jej nie mogę zastosować:)
    a tortownica dokładnie taka

    /dopisek: niestety musiałam wykasować link byl zbyt dlugi, Dorota/

  87. Poproszę jeszcze Dorotuś o jakiś Twój przepis na wykorzystanie żółtek, wiem, że taki masz , bo osobiście robiłam i wówczas zastanawiałam się co zrobić z białkami, ale zupełnie nie pamiętam co to było? Z reguły czytam komentarze, bo czasem jest podpowiedź, ale tym razem niestety nie znalazłam. Z góry dziękuję i pozdrawiam

  88. Też mam tę tortownicę – nie zamieniłabym jej na żadną inną 🙂 kupiłam też Mamie na prezent zestaw: tortownicę i keksówkę – też jest zachwycona 🙂 tylko jak w keksówce pasztet piecze to jej tłuszcz jednak wycieka – musi podkładać coś pod spód żeby piekarnika nie zabrudzić.. ale i tak warto, bo formy są świetne 🙂

  89. Chyba jest maly blad: "Znacznie ułatwia pracę z ciastem na każdym jej etapie". Na "jej" etapie?
    Poza tym przepis i tortownica rewelacja!!! Pozdrawiam!

  90. Oooo pani Doroto, ten przepis a zwłaszcza na ta białą piankę to nic innego jak technologia produkcji kremów zaparzanych. Jestem na etapie odtwarzania ciasta z jednej cukierni i w almanachu cukierniczo -piekarskim właśnie znalazłam sposób jak to ciasto, a właściwie krem odtworzyć.
    A ta wersja z owocami i galaretką też jest bardzo dobra. 😀

  91. Wspomnienie lata!!:) Ja mam pytanie do podstawy tej formy- czy można na niej kroić ciasto, czy się uszkodzi,. Ze zdjęć trudno mi wypatrzeć jak wygląda z bliska, a w opisie na stronie nie ma o tym słowa.
    Pozdrawiam

    1. Tak, powierzchnia ceramiczna nie rysuje się podczas użytkowania (wg producenta). To jest ta rzecz, której nie mogłam sprawdzić w tak krótkim czasie, muszę tu zaufać producentowi, ale zapytaj mnie za rok ;-).

  92. ciasto wygląda tak lekko, że wierzę głęboko w to, że nie pójdzie w biodro!
    żartowałem – ale i tak zjem całe – na raz !!! ooo tak…

  93. doris – uważam, że jest dużo lepsze właśnie z syropem. Wcześniej też robiłam z tylko z żelatyną i smak był mocno przeciętny. Teraz zrobiłam dokładnie według powyższego przepisu i wyszło wspaniałe. Do przygotowania syropu zużyłam AŻ jeden garnek. Dla mnie warte zachodu.

  94. Podgrzewanie cukru do jakiejs temperatury nie ma zadnego wplywu na efekt pianki, a ile balaganu i zachodu z tym. Smak i konsystencja wychodzi taka sama – zelatyna robi cala robote. Wiem, bo robilam i wcale nie bylam az taka zachwycona smakiem. Za to wygladalo jak ptasie ze sklepu, i tylko tyle.

  95. Już od dość długiego czasu myszkuje po Pani blogu i z czystym sumieniem stwierdzam, że jest wspaniały! Zawsze znajdę tutaj wszystko czego potrzebuje, znajduje odpowiedź na każde nurtujące mnie pytanie oraz odzwierciedlenie tworzących się w mojej głowie wizji na ciasto:)
    Przepisy są cudowne, nie wiem jak to się dzieję, ale jakiekolwiek ciasto wybiorę zawsze się udaje. Zdjęcia również są zaskakujące i podsycają chęć pieczenia.
    Naprawdę z całego serca gratuluję pasji i czekam na dalsze przepisy:)
    Pozdrawiam:)

  96. Wygląd wspaniale, tak lekko i bardzo kusząco. Szkoda tylko, że moi nie lubią takich deserów:( a przecież sama nie zjem:(
    Ale przynajmniej popatrzeć można:)
    Pozdrawiam serdecznie!

  97. Posiadam keksówkę na którą "chorujesz" 🙂 jest super! polecam z czystym sumieniem 🙂 a ja chyba będę musiała się zaopatrzyć w tortownicę ;P

  98. Wiem ze moze to nie miejsce aby pytac, ale bardzo chcialabym wiedziec jak dlugo mozna przechowywac mase marshmallow? wlasnie planuje upiec torcik dla syna na 6 urodzinki i myslalam aby mase zrobic sama, czy moge np zrobic mase teraz i ja trzymac w lodowce? jesli tak to jak dlugo? dziekuje 🙂

    1. Mase marshmallow mozesz przetrzymywac nawet kilka miesiecy w lodowce.Po wyjeciu z lodowki musisz troczke ja ugniatac poniewaz w lodowce twardnieje.

      1. Masy wlasnie nie powinno sie przechowywac w lodowce. Masa chlonie wilgoc a w lodowce jej pelno! Przechowywac mozna kilka miesiecy, szczelnie zamknieta (najlepiej zawinac w folie i umiesic w szczelnym pojemniku) w SUCHYM, zaciemnionym miejscu. Poza tym: masa latwo chlonie wszelakie zapachy, wiec najlepiej ja trzymac z daleka od wszelkich "zapaszkow".
        Interesowalam sie kiedys masa i praktycznie wszedzie bylo jedno ostrzezenie: trzymac z dala od lodowki 😉

  99. Mam taka tortownice z czerowna obrecza i nie jestem do niej przekonana. Bardzo trudno jest plynne ciasto, np sernik wlozyc do piekarnika, a jeszcze trudniej wyjac gdy nie mozna zlapac za bok bo obrecz jest miekka i sliska.

    1. Jeśli ciężko jest wkładać, można położyć na blaszce. Generalnie każdy zna formy silikonowe, więc mnie więcej wie, czego się można spodziewać ;-).

    2. Też mam czerwoną jest świetna, wprawdzie po paru miesiącach złamałam ten spinacz łączący obręcz ale pan złota raczka zrobił mi nowy z metalu. Z całego serca polecam tą foremkę choć faktycznie ciut za droga. Łapiąc za górne brzegi jak za rondo odwróconego kapelusza nic się nie powinno wylać.

  100. Mialas na blogu przepis na ptasia pianke z dodatkiem smietany kremowki bardzo podobny do tego.Kilka razy z niego korzystalam i byl to bardzo dobry deser. Tamten przepis zginal bezpowrotnie ?

  101. Pianka wygląda super! Ja z kolei z tej tortownicy Lekuke w ogóle nie jestem zadowolona – jakaś taka jest nieszczelna i płynniejsze ciasto potrafi po prostu wypłynąć…ale może taki pechowy egzemplarz mi się trafił. W każdym razie duże rozczarowanie.

    1. U mnie sernik bardzo rzadki nie wypłynął. Przede wszystkim, jest idealnie szczelna w miejscu łączenia spodu z bokami. Silikon bardzo dobrze przylega. Moze rzeczywiście taki egzemplarz?..

    2. Ja posiadam keksówkę i wszystko pięknie gra 🙂 na początku też miałam problem z wypływającym ciastem, ale później dokładnie przyciskam obręcz keksówki do spodu ceramicznego i jest ok 🙂
      Może rzeczywiście masz jakiś felerny egzemplarz 🙁

  102. Dorotko, to podgrzewanie syropu mniej wiecej ile trwa i do jakiej ilosci jest zredukowane? Jezeli chcialabym z polewa czekoladowa, to jaka proponowalabys, jest w czym wybrac ale zawsze mam z tym problem 😉
    A pianka wyglada rewelacyjnie!

    1. Nie patrzałam na ilość syropu, ale gotowałam na pewno ponad 20 minut.
      Polewa czekoladowa np. 40 g masła rozpuścić z 100 – 120 g dowolnej czekolady.

    1. Będzie trochę trudniej. Trzeba syrop cukrowy zbadać ‚namacalnie’. Najlepiej zobaczyć to na filmie:

      Na filmie osoba badająca syrop formuje kulkę w ręku, wg mnie syrop powinien być trochę twardszy. Hard ball stage ma szeroki zasięg temperatur i lepiej brać tą wyższą temperaturę.
      Kulka nie może się rozpływać, nie może się również łamać ‚z trzaskiem’, bo będzie to zbyt długo.

  103. Oczywiście super smakowicie wygląda… i znów zachęcasz :)) a to takie lekkie fajne i przyjemne.. odskocznia od normalnych ciast 🙂

  104. Próbowałam kiedyś zrobić coś podobnego, tylko z truskawkowym musem zamiast galaretki i wyszła katastrofa! Przez tą żelatynę, kompletnie nie umiem się z nią obchodzić 🙁 Co to znaczy, że żelatynę rozpuścić w minimalnej ilości wody? W łyżce starczy? I woda powinna być gorąca, ciepła, zimna? Dodawać do białek od razu, czy czekać aż trochę stężeje? Wygląda pysznie, ale boję się znów zmarnować tyle składników, poprzednie ciasto (czy raczej deser) było całe do wyrzucenia, ani masa piankowa ani mus (obydwa z żelatyną) nie nadawały się nawet dla psa.

    1. Żelatynę rozpuszczasz w gorącej wodzie. Nie można jej gotować. Wsypujesz żelatynę do kubeczka i dolewasz wody, np. 3 łyżki. To będzie zbyt mało przy tej ilości żelatyny, ale może w 1/4 szklanki wody już dasz radę ją rozpuścić. Mieszasz do rozpuszczenia granulek. To wszystko. Nie czekasz na zgęstnienie, od razu wlewasz do białek, może być gorąca (białka też sa gorące od syropu).

      1. Zelatyne zaczyna sie rozpuszczac … w zimnej wodzie (przynajmniej taka informacja widnieje na znanych mi opakowaniach). Dana ilosc zelatyny zalewa sie kilkoma lyzkami zimnej wody i czeka, az napecznieje (2-3 minutki). Dopiero potem podgrzewa sie ja: ja umieszczam na 10-15 sekund w mikrofali lub wstawiam do wiekszego kubeczka z goraca woda. Wystarczy potem przemieszac, nie ma zadnych "glutow" ani krysztalkow.
        Probowalam kiedys z goraca woda i jednak tak ladnie sie nie rozpusczala, jak wlasnie w nizszych temperaturach, po napecznieniu.

        1. Aż sprawdziłam moje opakowanie 😉 (drOetker)
          Dodaje się do gorącej wody. Z kolei jest też napisane, by dodawać żelatynę do wody, a nie wodę do zelatyny, czyli inaczej niż napisałam. Chyba nie przywiązuję do tej kolejności większej wagi ;-).

          1. Właśnie ja tak samo robię jak Anette, zalewam w rondelku zimną wodą a jak napęcznieje to trzymam chwilę nad gazem mieszając, rozpuszcza się szybko i nigdy nie miałam problemów 🙂

          2. … hmmm … moze zalezy od kraju zamieszkania ??? Mam aktualnie tylko "germanska" zelatyne: w krysztalkach i platkach. Te dr-owe i no-name-owe. I na kazdej informacja, zeby najpierw dodac kilka lyzek zimnej wody i pozostawic do napecznienia. Dopiero pozniej ogrzac, nie gotowac.

    2. To może wypróbuj żelatynę w listkach jest moim zdaniem dużo wygodniejsza w użyciu i świetnie się rozpuszcza 🙂 polecam…
      Listek żelatyny to 1 łyżeczka żelatyny w proszku z tego co wyczytałam 😀

    3. Aha, nie dopisałam że wkładam listki pojedynczo do zimnej wody gdzie napęcznieją a następnie wrzucam do gorącej wody (1/4 szklanki na 5 listków to jest wystarczająca ilość) i mieszam, expressowo się rozpuszcza 🙂 pozdrawiam i powodzenia!

  105. a jeśli dysponuje się tylko zwykłą tortownica, to należy ją jakoś przygotować pod tą piankę? wyłożyć folią, czymś wysmarować?