Komentarze (177)

Puree z dyni

Puree z dyni – podstawa Waszych jesiennych wypieków i deserów. Nie we wszystkich krajach można kupić gotowe puree w puszce lub słoiku, ale przygotowanie domowego puree nie powinno nastręczać żadnych trudności. Dynię można oczywiście zagotować (np. na parze), choć najprostszym sposobem zawsze wydawało mi się jej upieczenie. Zamrożone puree można wykorzystywać do wypieków przez okrągły rok.

Składniki:

  • nieduża dynia o mocno pomarańczowym, mączystym miąższu

Dynię umyć, wydrążyć łyżką środek z nasionami (np. gałkownicą do lodów lub zwykłą łyżką). Pokroić na mniejsze plastry. Ułożyć w naczyniu żaroodpornym i przykryć pokrywką lub folią aluminiową.

Piec w temperaturze 180ºC przez około 60 minut lub dłużej (a małe dynie np. Hokkaido tylko 30 minut), do miękkości. Plastry cieńsze można piec nawet poniżej 1 godziny. Miękkość dyni sprawdzamy patyczkiem lub widelcem – bez oporu powinien wchodzić w wypieczony miąższ.

Upieczoną dynię wystudzić, obrać ze skórki i zmiksować blenderem lub malakserem do otrzymania puree. Jeśli puree dyniowe jest wodniste – nadmiar wody można lekko odcisnąć na sitku wyłożonym gazą (nie za mocno, puree nie może być suche).

Można przechowywać w lodówce w słoiczku do 3 lub maksymalnie 5 dni. Można puree rozdzielić na mniejsze woreczki i zamrozić.

Jest gotowe do użycia do Waszych deserów i wypieków :-).

Puree z dyni

Trafiła mi się bardzo mączysta dynia o gęstym miąższu. Nie było nic do odsączania, musiałam jeszcze dolać wody i wygląda na to, że muszę to zrobić jeszcze raz ;-). Zawsze używane przeze mnie puree było rzadsze, to tutaj ma gęstość puree ziemniaczanego.

Puree z dyni

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 177 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. a w szklance puree z dyni – ile mniej wiecej jest gramow?

    pomrozilam puree opisujac ile szklanek w torebce i teraz nie wiem ktore rozmrazac do ktorego wypieku 🙂

      1. ale nie można użyć bo jest zepsuta czy ze względu na smak i ze taki smak przeniesie na wypiek?

        mi wyszła lekko gorzkawa – nie wydaje się ten gorzki być przebijający – też nie używać już lepiej?

  2. Hej, mam do Was pytanie- może możecie polecić jakiś blender ręczny, który daje radę zmiksowac puree naprawdę na gładko…? Mój jest już na wykończeniu i szukam czegoś mocniejszego. Będę wdzięczna 🙂

    1. Polecam z Kenwood (zestaw blendera ręcznego z malakserem, trzepaczką do jajek i różnymi końcówkami do robienia puree). Bardzo czesto używam go w swojej kuchni spisuje się doskonale

  3. Właśnie zrobiłam puree z ogromnej dynii prosto z działki. Wyszło trochę rzadkie, zapasteryzowalam w piekarniku, ale 3 na 7 słoików nie ma wklęsłej pokrywki. I teraz pytanie wsadzić je do lodówki czy do zamrażarki? Czy sloiki nie popekają? Wyszło prawie 4 litry,wiec nie jestem w stanie przerobić w te 3-5 dni…

  4. czego glupi nie doczyta sam sobie dopowie…
    oko mi sie zeslizgnelo po informacji, zeby piec ze skorka i obralam przed pieczeniem co skonczylo sie ranami cietymi lewego kciuka.
    malakser tez jakis leniwy bo w puree czuc z lekka grudki ale zostawilam jak jest, bo ostatecznie moge zblendowac porcje jeszcze raz i nawet przecisnac przez sitko.
    kontemplowalam juz wczesniej wypieki z dynia ale znajomy ma marzenie, zeby zjesc domowy pumpkin pie na swieta, ktorego u nas sie nie robi i nie sprzedaje.
    no to jedziemy z tym koksem 🙂

  5. Witam, jak zrobić puree z wiórów dyni, które zostały po wydrążeniu dyni na halloween? Może ugotować je i odparować?
    Dziękuję!

  6. no to jeszce raz 🙂 Kupilam dynie w Lidlu. Przekroic jej nia dalam rady. Byla tak twarda, ze cyba tylko pila elektryczna mogla by ja ruszyc :). Upieklam w calosci w piekarniku. Myslicie, ze jest jadalna?

  7. Mam jedno pytanie. Zrobiłam jakiś czas temu purée z dyni i pasteryzowałam ją na sucho według przepisu. Otworzyłam jeden słoik ostatnio, aby zrobić placek dyniowy, ale zauważyłam, że po otwarciu ma ona kwaśny zapach. Czy to znaczy, że źle ją przygotowałam?

  8. no to jeszce raz 🙂 Kupilam dynie w Lidlu. Przekroic jej nia dalam rady. Byla tak twarda, ze cyba tylko pila elektryczna mogla by ja ruszyc :). Upieklam w calosci w piekarniku. Myslicie, ze jest jadalna?

  9. Najfajniejszy i najprostszy przepis na puree jaki znam. A przy okazji odkryłam, że pieczona dynia sama w sobie jest pyszna

      1. Nie obieram, kroję tylko na kawałki. Po upieczeniu skórka robi się mieciutka… i teraz nawet blenduje razem z nią 😉 zupelnie scala sie z puree na jednolita masę i nadaje smaczku.

  10. A czy mogłabym zrobić tak, że włożę do piekarnika cała dynię, niepokrojoną i później wydrążę z niej środek, a ze skorupy dyni zrobię lampion? Czy wtedy dynia nie będzie się do tego nadawała?

      1. Bardzo lubię gotowanie na parze wszystkich warzyw, chcialabym sprobowac dynie. Ile czasu ja gotowac? I czy taki mus nadaje sie do pieczenia sernika?

    1. Tutaj jest blog ze słodkimi wypiekami więc używając puree z dyni do serników lub drożdżowego doprawiamy już ciasto, ale najczęściej jest to cukier, cynamon…

  11. Czy do przygotowania puree mogę użyć mrożonej dyni? Kupiłam zamrożona w paczce już pokrojoną w kostkę i zastanawiam się czy to wpłynie na jakość puree?

    1. Może być mrożona w kostkach. Można upiec w naczyniu żaroodpornym albo włożyć do garnka, dodać trochę wody i zagotować, wodę należy odparować.

  12. uwielbiam, zawsze robię jesienią cały zapas!
    mam też małe życzenie: szukam przepisu na ciasteczka dyniowe, takie cookies. do Twoich przepisów mam największe zaufanie, więc najchętniej zrobiłabym w sposób przez Ciebie wypróbowany…

  13. Cóż… stary mikser z końcówką niby-blender nie dał rady, nowszy dziwny niby-blender prawie się spalił, ale koniec końców udało mi się zrobić puree za pomocą… sokowirówki 😉 zobaczymy później jak będzie smakować w cieście 😀 Pozdrawiam!

  14. Kupiłam wczoraj dynie hokkaido i mam pytanie czy upieczoną już na puree można zmiksować razem ze skórka? Bo gdzieś czytałam że tej odmiany nie trzeba pozbawiać skórki? Pozdrawiam

    1. Można. Po upieczeniu wrzucam jeszcze puree do garnka, zagotowuję, zamykam w słoikach na gorąco, a po wystygnięciu pasteryzuję przez 20 minut w piekarniku w 130 stopniach.

      1. Super 🙂 dziekuje ci :-)!!czy dodajesz cukier??poniewaz czytajac komentarze widzialam ze dodaja cukier aby nie fermentowala….co ty na to :-)???

  15. Witam, chciałam tylko potwierdzić, że sprawdziłam propozycję otrzymania puree poprzez pieczenie dyni w całości bez wydrążenia czegokolwiek. Rewelacja, po 60 minutach w 200 stopniach wystarczy tylko wydrążyć łyżką dynię i puree gotowe 🙂

  16. Czy taka dynia, którą w tesco sprzedają jako dynie na halloween nadają się w ogóle do jedzenia? Pojechałam na zakupy i były własnie takie, jeszcze przed wejściem do sklepu jako dynie na halloween, a w środku nie mieli żadnych. Byłam tak skołowana, że wzięłam piżmową, choć mąż zauważył, że na tych wystawionych w celach halloween nie było napisane, że trujące i nie wolno spożywać.
    A z tej piżmowej zużyłam dosłownie ćwiarteczkę na tropikalny tort dyniowy i chyba z reszty zrobię puree, skoro prawie do wszystkich wypieków oprócz tego tortu potrzeba puree.

    1. Nadaje się, ale bardziej na zupę, nie polecam do ciast, jest bardzo wodnista. Innych odmian dyni w UK lepiej szukać w farm shopach :).

      1. Dziękuję, czyli dobrze, że nie kupiłam:) Nie wiem czy mam taki farm szop w okolicy, ale wybiorę się w dzień targowy na miasto, sprzedają wtedy różne warzywa i może będą mieli lepszy wybór. A jak nie, to zostaje piżmowa z supermarketu.

        1. Dynie Hokkaido można spokojnie kupić też w Biedronce 🙂 Jest już dostępna i powinna zagościć na półkach w większości sklepów 🙂

          1. Niestety, do UK Biedronka jeszcze nie dotarła :/ W Aldi za to były takie małe, śmieszne, zielone i pomarańczowe dynie, ale nie było karteczki ani z ceną ani z nazwą. Może to były te Hokkaido…

    2. Oczywiscie, ze jadalna i puree tez dobre!
      Ja kupuje dwie ogromniaste dynie, gotuje gar zupy z polowy jednej a reszte na puree i do zamrazarki w woreczkach poporcjowane. Starcza na caly rok.

  17. Zrobiłam,z dwóch Hokkaido, ktore uwielbiam a które uprawia moja mama 🙂 niestety blender nie wydolił,było baaaardzo gęste,przetarłam więc ze skórką przez sito. Takie puree nawet solo jest pyszne 🙂

  18. Wczoraj widziałam pierwsze dynie w markecie i stąd pytanie, z ilu dyń robicie puree żeby starczyło na cały rok do następnego sezonu dyniowego? Będę robić pierwszy raz i zastanawiam się jak to rozwiązać logistycznie (żeby później nie zabrakło) bo aż mi ślinka cieknie jak widzę te nowe przepisy na dynie 😀

    1. Zalezy ile dań/wypieków planujesz ;-). Ja część mrożę, a cały rok mam dostęp do puree z dyni w puszkach, więc nie robię zbyt dużych zapasów.

    1. Słonecznie wygląda 🙂 Chociaż już jakby w barwach złocistej, nadchodzącej jesieni. Mrożenie puree… no to jest pomysł, bo jak już machnąć, trochę popracować nad dynią, to nie ma co minimalizować 😉

        1. Sprawdzone doświadczalnie – nie polecam wekowania dyni, ani dżemów, których jest głównym składnikiem. Niestety skisło wszystko 🙁

    1. Wekowałam w ubiegłym roku dwie różne partie: wyszło mi bardzo suche puree z dyni hokkaido i to do tej pory jest idealne. Drugie, nie pamiętam, czy ten sam gatunek czy inna dynia, było mokre i rzadkie – to skisło i wyciekało że słoików.

      1. W jaki sposób wekowala Pani swoje dynie? Ja mam bardzo mączyste dynie Hokkaido i chciałabym je zrobić na zimę do słoików, tylko nie wiem jak by się nie popsuły. Bardzo proszę o wskazówki.

        1. Upiekłam dynię pokrojoną w kawałki (ze skórką) w piekarniku. Zblendowałam, gorące nakładałam do słoików. Pasteryzowałam w piekarniku -110 st termoobieg przez 20 min. Po wyłączeniu zostawiłam w piekarniku do całkowitego wystygniecia (kilka godzin lub cała noc).

    2. Ja wekowałam 2 lata temu i został mi jeszcze 1 słoik, nic nie skisło. Ale wypieki wychodzą jakies takie gorsze ze słoika. Lepiej rzeczywiście zamrozić.

  19. Mam pytanie. Czy zamrożona dynie którą zrobilam na puree czy teraz to puree moge zamrozić? -skoro powstalo z zamrożonej wcześniej dyni??

    1. Ja bym zamroziła – dynia została po odmrozeniu poddana obróbce cieplnej więc powstał nowy produkt ☺

  20. Mam pytanie, czy zamiast dyni mozna uzyc ‚butternut squash’ – nie jetsem pewna jak to sie nazywa po Polsku, chyba dynia pizmowa. Moje dzieci uwielbiaja ja w postaci zupy kremu wiec myslalam o zrobieniu z nia muffinek na bazie przepisu muffinek dyniowych. Co Pani sadzi?

  21. Ratunku! Kupiłam dynię ale pięknie pomarańczową miała tylko skórę. Środek był blado pomarańczowy i bardziej waciasty niż mączysty, czy to się nada? Help!!

  22. a ja jestem leniwą buła i dyni po upieczeniu nie zmiksowałam tylko rozdrobniłam ręcznie, do ciasta było w sam raz 🙂 konsystencja wyszła mniej więcej taka, jak w cieście marchewkowym 🙂

  23. Może moje pytanie będzie głupie ale czy puree musi być przechowywane w lodówce w słoiku? czy coś mu się stanie jak spędzi dwa dni w pudełku plastikowym (oczywiście też w lodówce)? Z góry dziękuję za odpowiedź 🙂

  24. Witaj Dorotko. Mam pytanie, moje piuree wyszło bardzo wodniste, niestety już zamroziłam i teraz moje pytanie czy po rozmrożeniu mogę jakoś je zredukować? czy przegotowanie pomoże? czy może trzeba ją wycisnąć na gazie?

  25. a jak nie trafimy z odmianą dyni i wyjdzie nam bardziej rzadkie, można zrobić pyszną galaretkę z pomarańczami kremówką i wiórkami czekoladowymi 🙂

  26. Witam proszę o informację czy z mrożoną dynią postępować tak samo jak ze świeżą ? mam pokrojoną w kostkę i zamrożoną. Czy mam ja rozmrozić i upiec w naczyniu żaroodpornym ??? z góry dziękuje za odpowiedź.

  27. Moje puree z dynii wyglada tak. Czy to jest dobra konsystencja? Jest gęstsze niż przeciery dla dzieci, ale na pewno nie tak gęste jak puree ze zdjęć p.Doroty.
    Piekłam całą dynię na raz 1,5 h w naczyniu żaroodpornym. NIe wiem czy odsączać czy nie. Wydaje mi sie, że nie ma co odsączać: ) Z dynii jak piłka do koszykówki wyszedł mi cały garnek puree. Będe mrozić 🙂

    Może sobie tak garnek w kuchni postać przez noc poza lodowką? Bo za ciepłe to puree by do lodówki dawać..

  28. Niestety bez dodania cukru pure się psuje. Każde.
    Minimalna zawartość cukru to pół do szklanki na dynię, plus pasteryzacja przez 90 min w temperaturze 95 st. I od zeszłego roku tylko jeden słoiczek się popsuł (z mojej winy zresztą, przyczyną była źle dopasowana zakrętka). Pozdrawiam

    1. No właśnie, miałam to samo. Ile razy bym nie pasteryzowała bez cukru – wszystkie się psuły. Zostały mi tylko te, które miałam zamrożone, ale powiedzmy szczerze, nie zawsze mam tyle miejsca w lodówce.
      Podoba mi się pomysł z cukrem, tylko… co to znaczy "pół szklanki na dynię" – na ile dyni?? Dynie bywają różne 😉

      1. Sorki ze tak późno.
        Ja w ubiegłym roku dałem pół szklanki cukru na około dwu, trzykilogramową dynię. I jak pisałem popsuł mi się tylko jeden słoiczek.
        Ostatnie dwa słoiczki zużyłem do ciasta z miesiąc temu.
        Czasem używałem tego pure zamiast dżemu na kanapki (nie lubię zbyt słodkich dżemów). Myślałem, by w tym roku dodać troche soku lub ew kwasku cytrynowego jako dodatkowego konserwantu. Ale niestety dynia mi nie obrodziła w tym roku. A raczej zmarzła przez te wczesne przymrozki (:

        1. Hadrin,
          ekspresowa odpowiedź! Ja się szykuję dopiero do dynioobrabiania (nie mam swoich, więc jak mam wolną chwilę to po prostu biorę się za dynię). I powiem otwarcie – szkoda mi grzać piekarnik, żeby zrobić słoiczek dyni, skoro mogłam wsadzić sporo więcej, tylko właśnie tak to się kończyło – wybuchały wszystkie. Teraz spróbuję z cukrem i zobaczymy. Dzięki za pomoc!

    1. O ile się nie mylę, to dynia hokkaido, lepsze zdjęcie masz na stronie z prawej strony po zakładką "sezonowe", ja ponadto robię puree z dyni olbrzymiej, można też z piżmowej. W tym roku wyrosła mi też makaronowa (nie nadaje się), bezłupinowa (pestki pyszne ale dynia strasznie twarda) i jakaś niezidentyfikowana zielona, chyba dynia zwyczajna-nieprzetestowana 😀
      pzdr
      aga

      1. Inesko jak przetestujesz zieloną dynię proszę daj znać co to za twór 🙂 ja kupiłam nasiona dyni olbrzymiej pomarańczowej ( dwóch różnych firm) i jedne urosły standardowe takie jak być powinny, a drugie są średniej wielkości ( masa około 2 kg) i mocno zielone i też nad nimi się zastanawiam 🙂 może placki z niej będą dobre, albo się ją zamarynuje:)

        1. ok, Buniuś obiecuje że napiszę, ja właśnie w tamtym roku miałam dynię olbrzymią i był problem ze zbiorem, bo owoce osiągnęły mega wagę i zwoziliśmy je do piwnicy taczką, jedna osoba trzymała taczkę, dwie turlały na nią dynię:) dlatego w tym roku wybrałam inną odmianę. Aczkolwiek te olbrzymy przechowały się w piwnicy do kwietnia nie tracąc na smaku, pzdr
          aga

          1. Moje dynie już w piwnicy, przyszły przymrozki, trzeba je było schować z podwórka. Puree z dyni zielonej lub żółto zielonej całkiem do niczego wg mnie, zjadły kury u cioci, wodniste, zero słodyczy, kolor mdły, dziś upiekłam tę pomarańczową i to zupełnie inna bajka, idealny kolor i smak, te zielone to tylko na pestki, smaczne, bezłupinowe. Makaronowa nadal czeka na degustację:)
            pzdr
            aga

          2. też mam olbrzymią, pierwszy raz wysiałam dynię. Naprawdę tak dobrze się przechowuje? Mogę zaryzykować zostawienie jej w szopce na zimę? Mam jeszcze 13 olbrzymów i trochę mi się nie uśmiecha robić z wszystkiego purre do zamrażalki… 😉

          3. ja przechowuję moją dynie w spiżarni w piwnicy (około 12 stopni, pomieszczenie bez kaloryfera)i nic złego się z nią nie dzieje, nawet nie wysycha i w tym roku skończyłam jeść dynie w maju 🙂

    1. Jeśli uda Ci się zdobyć – Hokkaido. Proszę przeczytaj jeszcze komentarz Ineski powyżej, o innych odmianach.

      1. Czy moge uzyc butternut squash (jedyna dostepna w tym momencie), czy mam czekac na okragle dynie? U nas w domu nigdy nie gotowalo sie z dynia, wiec nie bardzo sie orientuje, a nie chcialabym nic popsuc, bo bardzo mi sie podoba przepis na sernik z musem dyniowym 🙂
        pozdrawiam

        1. Nigdy jej nie używałam, nie wiem, czy nadaje się do wypieków… jeśli mieszkasz w UK poszukaj może w lokalnych farm shopach lub w Lidlu (kilka dni temu widziałam tam dobre dynie).
          pozdrawiam!

          1. Jak to mowia ‚na bezrybiu i rak ryba’, to byla jedyna dynia tutaj (IRL) dostepna.
            Zrobilam puree i jest bardzo slodkie, wiec chyba bedzie dobre…. dam znac jak sie udal serniczek.

  29. Tym razem ja się pochwalę prostszym i szybszym sposobem. PUREE Z DYNI DLA LENIWYCH (lub zapracowanych 😉 ): piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Blachę wykładamy papierem do pieczenia (albo przygotowujemy duze naczynie zaroodporne). Dynie przekrawamy na pol. Kladziemy na blasze. Pieczemy ok. 60 minut. Wycigamy z piekarnika. Usuwamy lyzka pestki. Wydrazamy lyzka gotowe puree dyniowe. I juz. 🙂
    Nie dziekujcie, to sposob Marty z Jadlonomii. Moich zaslug tu brak 😉

    1. No nie wiem, to wydrążanie łyżką puree… znając mnie miałabym pół kuchni w dyniowe kropki, a tak mam tylko malakser, który wkładam do zmywarki ;-).

      1. Dorota, uwierz, nie dzieje się nic. Rzeźni brak. Ja naprawdę nie jestem z tych gospodyń, które robią wigilię, a kuchnia lśni. U mnie raczej: robię kanapkę, a kuchnia wygląda jakbym robiła co najmniej wigilię. 😉 Po prostu wyciągasz mięciutki miąższ z dyni. Zostaje cieniuteńka skórka, więc to przy okazji ekonomiczna metoda. Zero malaksera (znowu ekonomia!). Naprawdę. Dzięki tej metodzie znowu dynia wróciła o mnie do łask. Przy dwójce małych dzieci nie mam czasu na krojenie i obieranie dyń (fajne słowo, co nie? 😉 ).

        1. Ziuz, aaaaa! 🙂 To niesamowite! Wyszło! Wszystko dokladnie tak jak pisałaś! O ile mniej roboty! 🙂 Dzięki! 🙂 Kocham dynie! 😉

    1. Tak, ale jest to trudniejsze, ponieważ nie dodajemy do niego cukru i po prostu się psuje. Ja sama nie pasteryzuję dyni (zamrażam lub robię na bieżąco), ale z chęcią poczytam o sposobach, w jaki sposób zrobić to prawidłowo – gdyby ktoś chciał się podzielić.

      1. Kiedyś podjęłam próbę pasteryzacji i niestety słoiki eksplodowały w spiżarni… Dlatego także korzystam z mrożenia jako najbezpieczniejszej opcji dłuższego przechowania dyniowego puree.

    2. Moje się psują systematycznie od dwóch lat. Aczkolwiek w tamtym roku przeczytałam gdzieś, że należy je pasteryzować seriami w ciągu 3 dni. Np. 1. dzień 40 minut, 2. dzień 30 i 3. dzień 20 minut. Przyznam, że w ten sposób niektóre moje puree przetrwały, ale nie daje gwarancji 🙂

    1. Bardzo lubię ten dżem :). Mam tutaj podobny przepis. Ciekawe z czym jeszcze by tutaj dynię połączyć – może jabłko? Choć nie wiem, czy coś przebije smak dynia – pomarańcza. A z jabłkiem będzie mi się zawsze kojarzyć z deserkami dla niemowląt ;-).

      1. a nie widziałam wcześniej tego przepisu. tak dynia i pomarańcza czy cytryna to idealne połączenie. z kwaśnym jabłkiem ( szara reneta:) też będzie chyba dobrze. moje dynie już urosły w ogrodzie więc będę szukać nowego połączenia, może z jakimś musem o smaku lekko alkoholowym 🙂

  30. ja na bazie takiego puree z dyni robię dżem dyniowo- pomarańczowy. dynie zagotowuję w garnku dodaję kilka pomarańczy i czekam, aż nadmiar soku odparuje i gotowe.
    czasami taką masę wykorzystuje jako nadzienie do tarty i wtedy dodaję jeszcze galaretkę pomarańczową, powstała masa ma bardziej żelową strukturę. naprawdę smaczne 🙂

    1. Też robię takie dżemy wrzucam na koniec jeszcze odrobinę otartej skórki z cytrusów . Głównie wykorzystuje puree do zupy , za która wszyscy przepadamy :).