Komentarze (550)

Rajski batonik

Jeśli jesteście fanami oryginalnego Bounty, ten batonik domowej roboty jest dla Was. Mięciutki, intensywnie kokosowy, oblany dużą ilością mlecznej czekolady… mniam! Co za bajeczna odmiana po piernikach ;-). Jestem zachwycona jego smakiem i szybkością przygotowywania. Bardzo polecam!

Składniki na około 25 pralinek:

  • 200 g wiórków kokosowych
  • 100 ml śmietany kremówki 30% lub 36%
  • 70 g cukru pudru
  • 70 g masła
  • kilka kropli aromatu rumowego  lub 1 łyżeczka ciemnego rumu

Do obtoczenia:

  • 150 – 200 g mlecznej czekolady

W naczyniu wymieszać wiórki z cukrem pudrem. W małym garnuszku podgrzać kremówkę i masło, do roztopienia masła, wymieszać. Przelać na wiórki kokosowe, dodać aromat/rum wymieszać i odstawić do lodówki do lekkiego stężenia i nasiąknięcia wiórków.

Po tym czasie masę kokosową wyjąć z lodówki i mocno ściskając odrwane kawałki w dłoni uformować kulki wielkości orzecha włoskiego. Układać je na talerzyku wyłożonym papierem do pieczenia, schłodzić w lodówce przez godzinę.

Mleczną czekoladę roztopić w kąpieli wodnej lub mikrofali. Każdą kulkę zanurzyć w czekoladzie (można sobie pomagać widelczykiem), wyłożyć na papier, odstawić do stężenia czekolady (można do lodówki).

Przechowywać w lodówce.

Smacznego :-).

Rajski batonik

Źródło przepisu – blog Dagmary ‚A cat in the kitchen’.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 550 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Moje nie są co prawda tak piękne jak u Pani, ale za to bardzo smaczne. U mnie wersja z gorzką czekoladą ☺

  2. Niestety ale wyszedł jakiś kit do wywalenia bo nawet nie wiadomo jak to zjeść. Uprzedzam pytanie- dałam wszystko zgodnie z przepisem. Masa była sucha, nie chciała się lepić i nie wiem co te wiórki miały wchłonąć bo to po prostu było suche. Chciałam ratować i zrobiłam w foremkach silikonowych Ale to nic nie pomogło bo nie dało się tego w całości wyjąć. Po prostu suche, słodkie wiórki.

  3. A na mnie się Mści chyba wczorajszy piątek trzynastego bo w ogóle mi nie szło, najpierw nadzienie nie chciało się lepić mimo że było dobrze schłodzone, potem w ogóle kulki nie kleiły się z czekoladą, nie wiem czy to była wina zbyt dużej różnicy temperatur ale wyglądają jakby moja 3 letnia córka turlała je po ziemi :p ale zje się, cóż 😉

  4. Chciałabym te pralinki wykonać na komunię syna. Boję się jednak upałów i tego że czekolada może się topić (same pralinki chyba nie powinny sprawić tego typu problemów?). W czym można te pralinki obtoczyć , żeby ładnie wyglądały i wytrzymały kilka godzin na stole. ewentualnie proszę o polecenie czegoś innego.

    1. Pralinki są z masłem i kremówką więc mogą się zepsuć lub zmięknąć. Nie polecam żadnych pralinek na upał. W  temp. pokojowej większość z nich wytrzyma 2 – 3 h. 

      1. Dziękuję za odpowiedź. Czy to znaczy że cake pops z przepisu na bałwanki też nie będą się nadawały na tego typu imprezę (w składzie jest mascarpone)? Szukam pomysłu na ciastka na patyku , zamiast pralinek upieke pewnie zwykłe kokosanki i włożę w ozdobne papilotki.

  5. a więc odpowiadam: poddałam się, wiórki po zalaniu alkoholem (robiłam likier kokosowy) straciły cały smak i zapach kokosowy, nie sądzę też, aby zdołały wchłonąć śmietankę i tłuszcz. wyrzuciłam i kupiłam nowe 😉

  6. Przepyszne!!!!! Uwielbiam kokosowe rzeczy!!! Gdyby nie ciekawość jak wyglądają i smakują w czekoladzie, zjadłabym z garnka mi sie tak ladnie nie udało oblać czekolada, ale w smaku rewelacja!!! Zresztą jak większość Pani przepisów większość bo wszystkich nie wypróbowałam

  7. Tu zdecydowanie powinno być ostrzeżenie… Uwaga, mocno wciągające.
    Robiłam dwa razy i jeszcze nie udało się zrobić zdjęcia – z tym smakiem można się zapomnieć. Na pewno jakość zależy od czekolady jak również od użytej śmietanki.
    Top

  8. Cześć Doroto!
    Mam pytanie: czy nadadzą się tu wiórki, które niegdyś użyłam do sporządzenia nalewki (były całkowicie zalane alkoholem przez jakiś czas)? Czy po wysuszeniu ich, wchłoną śmietankę i tłuszcz? Myślę o wykorzystaniu wiórek, a bounty dla dorosłych brzmi ciekawie…

  9. Te kuleczki są lepsze niż sklepowy batonik! Smakowały całej rodzinie. Ja zrobiłam jej w wersji bez laktozy : z masłem kokosowym, śmietanką sojową i oblane czarną czekoladą. Mniam!

  10. Wyszly przepyszne 🙂 obawiałam się, że będą się rozpadać bo zależało mi na czasie i włożyłam do zamrażalnika kuleczki przed polewa ale wyszly super 🙂

  11. Chciałam tylko zachęcić niezdecydowanych i tych, którzy zaczęli wątpić po przeczytaniu komentarzy (jak ja). Przepis jest zupełnie bezproblemowy. Proporcje są idealne do lepienia kulek. Trzeba tylko wcześniej schłodzić w lodówce (jak wskazane w przepisie). U mnie leżało z godzinę (musiałam zająć się czymś innym w tym czasie). Lepiłam po prostu rękami – najpierw ściskając, a potem formując kulę w dłoniach (jak z plasteliny). Czekolada mleczna (Wedel) nie nastręczała żadnych problemów (posiekałam na kawałeczki, do szklanej miski nad kąpielą wodną, odczekałam ze 3 minuty, potem tylko rozmieszałam patyczkiem do szaszłyków i gotowe). Wrzucałam kulki do środka, pomagając sobie łyżeczkami, potem na widelczyk i na papier. Naprawdę polecam. Sama praca nie zajmuje nawet 30 minut.

  12. Dla smakoszy wiadomych batoników 😉 i kokosa bardzo polecam :)Ja po spróbowaniu nie będę już kupować "gotowych";) Przepis banalnie prosty i szybki w wykonaniu.Dziękuję:)ps.u mnie nie tak gładko oblane czekoladą,ale również bardzo smaczne.

  13. Witam,

    Robiłam wielokrotnie te pralinki z dodatkiem rumu i są rewelacyjne. Zastanawiam się, czy wiórki które były zalane wódką przez tydzień (przy okazji robienia likieru) nadadzą się do tego przepisu? Czy należy pominąć wtedy rum? Czy wiórki należy wysuszyć po odsączeniu wódki czy mogą być użyte bezpośrednio po? Bardzo proszę o odpowiedź, pozdrawiam.

  14. ja mam fajny sprawdzony patent na takie polewy czekoladowe. dodaję łyżkę oleju kokosowego do rozpuszczonej czekolady i po zastygnięciu robi się lekko chrupiąca skorupka 🙂

  15. Kolejne domowe pralinki z pralinki z przepisu Doroty są równie wyśmienite. Po pierwszym razie już wiem dlaczego kulki z kokosa przed moczeniem w czekoladzie muszą być mocno ugniecione 🙂

  16. Postanowiłam dzisiaj zrobić pralinki, bo wyglądają wspaniale, zastanawiam się tylko nad jedną rzeczą. Starałam się znaleźć odpowiedź na moje pytanie w komentarzach, ale mi się nie udało (więc przepraszam, jeśli się powtarzam). Czy do pralinek nie warto dodać troszkę aromatu kokosowego (nie jestem miłośniczką rumu)? Czy nie byłyby wtedy intensywniejsze w smaku? Zastanawiam się też nad wcześniejszym namoczeniem wiórek w mleku, by nie były one bardzo twarde. Czy Waszym zdaniem to dobry pomysł, czy jednak nie warto w żaden sposób zmieniać przepisu – na co wskazuje ocena? 😉

  17. Kobietki mi bardzo smakują pralinki, nie miałam problemu z obtoczeniem w czekoladzie ani z formowaniem kulek. Jedyny mój zarzut to zbyt twarde wiórki. Czy za ssybko wstawiłam do lodówki? Myślałam, że zmiekna i pralinka będzie delikatniejsza…

  18. Smakuje jak prawdziwe Bounty! Intensywnie kokosowe, slodkie w sam raz. Robilam z wlasnorecznie tartych wiorkow. Chyba dzieki temu kuleczki byly jeszcze bardziej miekkie i wilgotne. Przed uformowaniem musialam na 30 min wlozyc do zamrazarki. Za porada czytelniczek do czekolady dodalam smietanki kremowki ale i tak zuzylam wiecej, tj. ok. 250g.

    1. Ten zawinięty okrągły przydaś służy do tego by wyjąć pralinkę z czekolady i by odciekła, dzięki czemu stopka jest minimalna.

        1. Tak, to są widelczyki do pralin.
          Można również kupić na allegro z firmy Lily Cook (zestaw 3 narzędzi).
          Produkty tej firmy bywają także w Tk Maxx, są całkiem ok 🙂

      1. Taki komplecik kupiłam w tesco jakiś czas temu uwaga …. za niecałe 5 zł! jeszcze oprócz "widelca" miałam taką "łyżkę" uformowaną ze skręconego drucika – właśnie do odcieku z czekolady

          1. Esme, na ebayu komplet 6 takich przydasiów (zdjęcie w załączeniu) 3,92. Funtów, rzecz jasna. Ale dostawa gratis. a czekoladki wyszły Ci śliczne i bez przydasia 🙂

          2. Dziękuję Ci bardzo, za komplement i przydatną informację:) Dlatego między innymi tak lubię korzystać z MW, zawsze się znajdzie ktoś życzliwy.

      1. Małgosiu dziękuję:) Przeceniasz mnie, kokos kupiony w necie, nazywa się to chyba "płatki kokosowe", polecam bo super wygląda jako dekoracja.

  19. Dla kokosożerców batonik idealny. Do tego robi się ekspresowo. Ja zużyłam do tego przepisu ok 250g czekolady z odrobiną śmietanki.

    1. Zrobiłam dziś pralinki – zdecydowanie nie wyszły mi tak piękne 🙁
      Jak to zrobić aby były tak cudownie okrągłe a co najważniejsze dokładnie "obtoczone" czekoladą?

      1. Masę kokosową najlepiej porządnie schłodzić, wtedy lepiej się formuje kulki.
        Ja chłodziłam w zamrażalce. Później formowałam i od razu obtaczałam ( bez ponownego chłodzenia). Nabijałam na wykałaczkę, zanurzałam w czekoladzie, czekałam aż nadmiar spłynie i układałam na papierze do pieczenia. Nie były idealnie okrągłe, ale za to konkretnie pokryte czekoladą:)

  20. Witam, mam pytanie – po przeczytaniu komentarzy, chciałabym zadziałać zapobiegawczo – czy do masy kokosowej można dodać nieco białej czekolady (np. 50g), żeby była bardziej zwarta i aby nie wystąpiły problemy przy lepieniu kuleczek? :>
    Z góry dzięki za odpowiedź.

    1. Ciepła. Jeśli będzie zimna, będzie gęsta i nie uda się ładnie obtoczyć pralinek. Dlatego najlepiej pralinki włożyć do lodówki a po schłodzeniu obtaczać je w czekoladzie – szybko zastyga na zimnych pralinkach.
      pozdrawiam

  21. Po calej nocy mrozenia masy wiorkowej,ulepilam z niej kulki i znow wstawilam do zamrazarki. Po jakims czasie obtaczanie pralinek w czekoladzie szlo bardzo sprawnie: wiorki sie nie odklejaly,kulki byly zwarte i okraglutkie:). Jak dla mnie,warte sa tego czasu,ktory na nie poswiecilam.

  22. W smaku.. autentycznie takie jak batoniki ze sklepu:):) a nawet lepsze:)
    Ale niestety miałam podobne problemy, które pojawiały się w komentarzach, mimo schłodzenia masy wiórkowej: masa trudno się lepiła, nie da rady uformować równych kulek, wiórki odklejają się i zostają w czekoladzie, no i dwie tabliczki to mało, bo sporo czekolady przypadało na jedną kulkę.
    Używałam mlecznej z Wawelu.
    Zrobiłam tylko kilka kulek. Dzisiaj spróbuję jeszcze raz, bo masa całą noc się mroziła.

  23. Zrobiłam je i wyszły przepyszne. Tak jak niektórzy napisali, po wymieszaniu masy z wiórkami schłodziłam je w zamrażarce i nie było żadnych problemów z formowaniem i obtaczaniem. Polecam również do czekolady dodać trochę kremówki 😉 Pychootka…

  24. Są identyczne w smaku jak bounty :))
    Niestety mi zabrakło czekolady 🙁 Nawet 200 g było za mało, dwie kulki zostały gołe.
    Będę powtarzać! Dziękuję 🙂

  25. Moim wielkim błędem było zrobienie tych kuleczek z połowy porcji , ponieważ nie spodziewałam się, że będą one identyczne w smaku jak ulubione batoniki mojej rodzinki. Na szczęście robi się je szybko, więc w mgnieniu oka powstała reszta kulek :)Na jutro mam już zamówienie od męża na podwójną porcję 🙂 PYYYYSZNE!!!

  26. uwielbiam bounty wyszły pyszne 🙂 następnym razem z tej porcji zrobie jeden wielki batonik i zjem go sama mniam :)))))

  27. Uwielbiam je, zapomniałam tylko że u mnie w domu nikt kokosów nie lubi- zjadłam je sama 🙂 zawsze używam czekolady milka i to według mnie najlepsza czekolada do tych batoników.

  28. Czekolada była gęsta firmy wedel.
    Rozpuszczałam ja w kąpieli wodnej tak jak pani pisała, ale pomieszałam mleczna z gorzką.

  29. Czekolada była gęsta firmy wedel.
    Rozpuszczałam ja w kąpieli wodnej tak jak pani pisała, ale pomieszałam mleczna z gorzką.

  30. Pani Doroto proszę o pomoc. Nie wiem czemu ,ale podczas obtaczania kulek czekolada zamiast przyklejać się do kuleczek wręcz się od nich odklejała. Co zrobiłam źle (zaznaczę,że wszystko robiłam zgodnie z przepisem).
    Czy może to wina czekolady czy jakieś wiórki zaczarowane?
    Nie mam pojęcia dlaczego tak się działo.

  31. ach..co to był za smakołyk:) Był, bo się już kończy. Buzie uśmiechnięte, brzuchy pełne pysznych kokosowych pralinek:) Łatwe w wykonaniu, tylko lepiej mieć więcej czekolady do oblewania, bo różnie wychodzi. Mi osobiście smakują bardziej pralinki niepolewane, ale to kwestia gustu.

  32. Pralinki już się chłodzą na balkonie (wykorzystuję aurę za oknem i to, że w lodówce ciasnota) ;). Szybkie w przygotowaniu i przepyszne (musiałam spróbować 1 nie czekając na zastygnięcie czekolady)! Niestety, ale u mnie 2 tabliczki czekolady to było za mało. 3 praliny zostały "gołe" a reszta jest obtoczona na słowo honoru, byleby białego nie było widać.
    Użyłam najtańszej mlecznej czekolady z Kauflanda i fioletowej Goplany. Uwaga, żeby czekoladek nie przegrzać, bo faktycznie zacznie się brylić.
    Mój sposób na obtaczanie? Wrzucam pralinkę do czekolady, obtaczam delikatnie łyźeczką, biorę obtoczoną pralinkę delikatnie w dwa widelce i kładę na tacce. Wychodzą super! Zdjęcie dołączę jak tylko zaschnie czekolada 😉

  33. Hello Web Admin, I noticed that your On-Page SEO is is missing a few factors, for one you do not use all three H tags in your post, also I notice that you are not using bold or italics properly in your SEO optimization. On-Page SEO means more now than ever since the new Google update: Panda. No longer are backlinks and simply pinging or sending out a RSS feed the key to getting Google PageRank or Alexa Rankings, You now NEED On-Page SEO. So what is good On-Page SEO?First your keyword must appear in the title.Then it must appear in the URL.You have to optimize your keyword and make sure that it has a nice keyword density of 3-5% in your article with relevant LSI (Latent Semantic Indexing). Then you should spread all H1,H2,H3 tags in your article.Your Keyword should appear in your first paragraph and in the last sentence of the page. You should have relevant usage of Bold and italics of your keyword.There should be one internal link to a page on your blog and you should have one image with an alt tag that has your keyword….wait there’s even more Now what if i told you there was a simple WordPress plugin that does all the On-Page SEO, and automatically for you? That’s right AUTOMATICALLY, just watch this 4minute video for more information at. Seo Plugin

  34. Pani Dorotko, czy one się nie rozpuszczają podczas obtaczania gorącą czekoladą?
    Próbowałam oblewać je rozpuszczona czekoladą ale jest tak gęsta że nie było możliwości:( Środeczek pyszny ale jak poradzić sobie z polewaniem? Proszę o pomoc dziękuję i pozdrawiam:)

  35. Zrobiłam, zamiast śmietanki dałam kefir (często tak zastępuję śmietankę). I czekoladę sama zrobiłam. Naprawdę dobre wyszły, i mój mąż – podobnie jak którejś z poprzedniczek – również stwierdził, że lepsze są z większą ilością czekolady (przy ostatnich sztukach widziałam, że nie starczy dużo na wszystkie – więc obtaczałam te ostatnie tak "w mniejszej ilości" czekolady). Pozdrawiam,

  36. Miałam wszystkie składniki w domu także długo się nie zastanawiałam, żeby zrobić te pyszne pralinki:) Wykonanie bardzo proste, wykorzystałam wiórki kokosowe które zostały mi po odsączeniu likieru, zrobiłam pół na pół – pół wiórek z likieru i pół prosto z torebki i zamiast rumu dałam mój likier kokosowy:) i wyszły super! jedyne co to wydaje mi się, że musiałabym dolać do czekolady trochę mleka albo śmietanki żeby była trochę rzadsza, bo zużyłam całe 200g i już tak w połowie nie obtaczały się tak ładnie jak te pierwsze, ale to następnym razem:) Bounty sklepowe ma poważnego konkurenta;)

  37. Robiłam ! Są genialne. Po przeczytaniu niezbędnych komentarzy nie miałam z ich zrobieniem żadnych problemów. Masa kokosowa po włożeniu do zamrażalnika bardzo szybko zgęstniała i idealnie formowało się z niej kuleczki. Czekolada też nie sprawiła mi żadnych kłopotów . Fajnie się rozpuściła, a kuleczki beż żadnych problemów dało się w niej obtoczyć, bez użycia wykałaczek. Najzwczyczajniej w świecie zanurzałam kuleczki w czekoladzie i wyciągałam. Nie rozlatywały się:) Przepis genialny:) Pyycha..

    A to te stworzone przezemnie 🙂

  38. Przepyszne!
    Zrobiłam z połowy porcji, bo miałam tylko 90 gramów kokosa. Nie miałam aromatu rumowego więc dodałam kilka kropel Malibu. Najpierw wsadziłam miksturę do lodówki ale po pół godzinie nic się z nią nie dało zrobić. Trochę się wystraszyłam ale na szczęscie pomógł zamrażalnik i udało mi się uturlać eleganckie kuleczki. Mieszkam w UK i użyłam czekolady z Aldi, wymieszałam pół na pół mleczną belgijską i gorzką. Roztopiłam ją na parze: miseczka z wrzątkiem i na to miska z czekoladą. Była cały czas płynna a kulki maczałam nabite na wykałaczkę pomagając sobie trochę drugą wykałaczką a trochę łyżeczką. Odkładałam je na folię aluminiową, tę samą na której wcześniej były kulki w zamrażalniku. Folia ciągle była zimna więc myślę, że troszkę pomagała stężeć czekoladzie. 100 gramów czekolady wytarczyło na wszystkie kuleczki i nawet troszkę zostało. Wyszło mi ok 19 małych czekoladek.
    Dorotko, dziękuję za tego bloga, bo z totalnego antytalentu kuchennego przebraziłam się w "zawodową cukierniczkę" 🙂 Czego się nie chwycę z tego bloga, to się nadziwić nie mogę, że takie pysznie i JA SAMA to zrobiłam!

  39. Zrobiłam tak jak w przepisie i zupełnie mi nie wyszły:( kulki się rozlatywały gdy tylko zamaczałam je w czekoladzie, dodatkowo są suche, a wydaje mi się, że powinny być bardziej miękkie i kremowe… Szkoda, bo kocham bounty

  40. One są BOSKIE!! Nie wiem dlaczego ale wyszły mi 43 duze kulki a dałam taką samą ilość składników 😀 na to poszło ok. 240g czekolady, wiec trochę zabawy było przy obtaczaniu 😀 mimo tego i tak sie w nich zakochałam

  41. Witam!!!
    Mam ogromną ochotę zrobić baunty ale wolałabym je w wersji ciasta-będzie mniej pracochłonne 😉
    Pani Dorotko-na jakim spodzie można położyć tą cudowną masę kokosową?
    Z góry dziękuję za odpowiedź!
    Pani blog jest CUDOWNY!!!!!!

  42. Witam 😉 robiłam dziś walentynkowo drugi raz te przecudne bounty 😉 ale jedno mnie denerwuuje .. czekolada. Nie jestem w stanie obtoczyć kulek tak ładnie jak wiele użytkowniczek, próbowałam za pierwszym razem z goplaną, dziś wzięłam milkę mleczną, ale nie widzę różnicy, Zawsze czekolada jest dość gęsta, staram się trzymać czekoladę cały czas na najmniejszym ogniu, żeby mi nie zastygała. Kulki niestety mimo dobrego schłodzenia (najpierw masa 30 min w lodówce potem 30 min w zamrażalniku, następnie kulki na ok 20 min w zamrażalniku) to wiórki odpadają i czekolada robi się ich pełna, nie mogę przez to wykonać tak ładnych kulek jak pani, pani Dorotko 😉 Czy jest może jakiś sposób żeby te wiórki nie odpadały? Bo bym musiała zużyć ze 3 czekolady żeby mieć ładne kulki 🙁

    1. Polecam zagotować wodę, zdjąć z ognia i dopiero wtedy położyć na garnku miskę z pokruszoną czekoladą – i mieszać do całkowitego rozpuszczenia. Gdy czekolada już się rozpuści, to proszę zdjąć miskę z czekoladą z garnka i wtedy obtaczać kulki. Gdy temperatura jest zbyt wysoka, to czekolada robi się gęsta i traci połysk – i do obtaczania się nie nadaje 🙂

  43. Pralinki są super, robiłam je już kilka razy i zawsze wychodzą obłędne.
    Przed lepieniem kulek daję masę na chwilę do lodówki i kulki robią się wtedy bardzo łatwo. A jeśli chodzi o czekoladę to używam wedlowskiej jest gęsta ale jej nadmiar delikatnie ściągam wykałaczką.

  44. Czekoladki zrobione, zjedzone, przepyszne. Dziękuję komentatorom za sugestię schłodzenia masy przed formowaniem to moim zdaniem ułatwia pracę z masą. Kuleczki zniknęły ekspresem. Ja na próbę użyłam około 100 g czekolady i obtaczałam je nabite na wykałaczkę silikonowym pędzelkiem. Jak dla mnie było wystarczająco czekolady starczyło na wszystkie kuleczki, jednak mąż stwierdził, że wolałby grubszą warstwę (pewnie taką jak z przepisu). Polecam smakują rewelacyjnie.

  45. Czekoladki robilam w foremkach silikonowych w ksztacie serduszek. Podarowalam je mezowi, byl zachwycony 🙂 powiedzial, ze smakuja identycznie jak Bounty 🙂 odkad odkrylam Pani bloga wszystkie slodkosci ktore robie wychodza pefekcyjnie. Pani przepisy sa dla mnie inspiracja ! Dziekuje 🙂