Komentarze (175)

Sezamki

‚Sezamowy tydzień’ rozpoczęty!

Powiem szczerze, że jestem bardzo zaskoczona. Tym, że sezamki są takie… proste do wykonania i tak bardzo w smaku przypominają te oryginalne, a może i są lepsze. Kruche, nie twarde, nie ciągnace się. Z całą pewnością świetnie dopracowany przepis Kuchareczki. Bardzo polecam!

Składniki:

  • 210 g cukru
  • 210 g sezamu
  • 2 łyżki wody
  • 1 łyżka miodu (płynnego)

Sezam wysypać na suchą patelnię i podprażyć (mieszając często), aż zrobi się złoty, odstawić.

Do innego niedużego garnuszka wsypać cukier, dodać 2 łyżki wody, postawić na rozgrzanym palniku i poczekać, aż się skarmelizuje (będzie złoty i płynny). Do karmelu dodać miód i wymieszać łyżką. Następnie wrzucić ostudzony wcześniej sezam i mieszać, aż się wszystko połączy.

Teraz pracować dość szybko: na arkusz papieru do pieczenia wylać masę sezamową, przykryć drugim papierem i rozwałkować na  grubość 1 cm (masa będzie tężała z każdą chwilą). Jak masa trochę przestygnie, natychmiast odkleić od pergaminu (potem mogą być trudności). Pokroić dowolnie, pozostawić do całkowitego ostudzenia.

Z przepisu otrzymacie kilkanaście takich sezamków jak na zdjęciu.

Smacznego :-).

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 175 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. A ja zrobiłam sezamki bez sezamu. Zastąpiłam go mieszanką lnu, pestek dyni i posiekanych orzechów. Wyszły przepyszne i cieniutkie 🙂

  2. Dzień dobry,
    czy ktoś może napisać, ile właściwie czasu ten cukier powinien przemieniać się w karmel? Powinien się lekko cały czas gotować? Robię go już godzinę i dalej jestem w tym samym miejscu. Nie mieszam.

  3. Wyszły rewelacyjne za pierwszym razem. Nie dodawałam miodu i użyłam pół na pół erytrolu i cukru trzcinowego. Polecam przepis.

    1. Zapomniałam dodać, że cukru zamiast 200 g. dodałam 150 g. i nadal są obłędnie słodkie. 🙂
      Pozdrawiam!

  4. "Do innego niedużego garnuszka wsypać cukier, dodać 2 łyżki wody i poczekać, aż się skarmelizuje". Czekam już dwa dni i nic się nie karmelizuje.

  5. Witam.
    Przepis na sezamki wspaniały. Dodam tylko że dopiero za drugim razem udało mi się zrobić idealne. W pierwszej wersji po przyrządzeniu karmelu (był mocno spieniony myślę że winą był zbyt duży ogień pod garnkiem) wsypaniu sezamu , wymieszaniu i natychmiastowemu wysypaniu na papier sezam wraz cukrem się z cukrzył (zrobił się biały). W drugim podejściu po roztopieniu cukru i uzyskaniu brązowego koloru dodałem miód i na malutkim ogniu dalej podgrzewałem. Po kilku minutach dodałem sezam oraz część sezamu z cukrzonego z poprzedniej wersji. Tym razem mieszałem sezam jeszcze przez pewien czas na ogniu tak by cały był pokryty karmelem jednocześnie dosypując kolejnego. W momencie kiedy stwierdziłem że już więcej sezamu nie wymieszam jeszcze chwilę podgrzewałem.Następnie masę umieściłem na papierze do pieczenia i przykrywając kolejnym rozwałkowałem. Wreszcie się udało. Błędy popełniane wcześniej to zbyt krótkie mieszanie sezamu z karmelem w garnku na ogniu co było powodem ponownego z cukrzenia się karmelu w wyniku nagłego ochłodzenia przez dodany sezam. Jeśli chodzi o ilość wody nie ma to znaczenia jest potrzebna tylko do wstępnego rozpuszczenia cukru później i tak wyparowuje.

  6. Wyszły !!!!! Karmel wyszedł od razu , trzeba aby tylko płomień na kuchence a pod koniec mieszałem by wszystko się rozpusciło – mieszałem drewnianą packą, może to ma wpływ. Sezamki świetne, smaczne. Dzieki za przepis.

  7. Do tego karmelu woda jest zbędna a wręcz wszystko psuje, utrudnia skarmelizowanie cukru… Mecze się już i mecze, mimo że myślałam iż szybko się uwielbiam po opisie wnosząc, a tu ani temperatury gotowania tego karmelu ani dobrego przepisu na niego, trochę boję się że zmarnowałam tylko dużo cukru… Mam nadzieję że dam radę to uratować. Radzę szukać przepisu na karmel gdzie indziej, bo ten nie daje gwarancji powodzenia. 🙁

    1. Nie zgadzam się, wcale nie utrudnia, dzięki niej karmel się nie scukrza, wystarczy dłużej gotować. Proszę nie wprowadzać nikogo w błąd i obejrzeć jakie piękne Czytelnikom wyszły sezamki z tego przepisu :). 

  8. Jejku,nie wiem co robię źle,ale nie potrafię skarmelizować cukru.Przeczytałam wszystkie komentarze,stosuję się do przepisu i wskazówek i już trzy próby nieudane…a sezam czeka podprażony już 2 dni.Jak długo w przybliżeniu trwa ten proces karmelizacji?

    1. Czy miesza Pani podczas karmelizowania (nie można)? Łatwo wychwycić ten moment, ponieważ kolor zmienia się na bursztynowo – złoty. Kilka sekund dłużej i już będzie niedobry, gorzki, nie może się przypalić.

      1. No właśnie nic nie mieszam i robię to na bardzo małym ogniu.Wygląda to tak,że najpierw się wszystko zbryla,a potem jeśli się rozpuszcza to tylko od spodu,a na powierzchni pozostaje dosć gruba "tafla",jak podgrzewam dłużej to ta rozpuszczona część robi się już bardzo ciemna i zaczyna być czuć goryczką , więc chyba przypalam,tylko jak to zrobić,żeby on równomiernie się roztapiał,bo rzeczywiście pojawiają się pod tą "taflą" prześwity złotego koloru,ale zostaje jeszcze gruba warstwa nierozpuszczona i dlatego czekam dalej,a za chwilę wygląda to tak,że część jest przypalona a część w ogóle nierozpuszczona.Dlatego też golden syrup z Pani przepisu mi nie wychodzi.Podkreślam,że robię to na bardzo małym ogniu i drugim razem to czekałam ponad godzinę i nic z tego nie wyszło.Gdzieś popelniam bład,ale trudno pewnie z mojego opisu to Pani wychwycić.A czy te dwie łyżki wody najpierw mieszamy z cukrem,czy polewamy nią tylko cukier,a może najpierw wlewamy wodę a potem wsypujemy cukier,czy to nie ma znaczenia?

        1. Zbrylanie się na samym początku jest błędem (czy aby na pewno nie wkłada Pani łyżki w ten cukier?). Proszę wymieszać wodę z cukrem zanim wstawi Pani na palnik. Nalanie wody na sam środek cukru będzie również ok. Ponadto za duża moc palnika – pali się (gorycz). Może za mały lub za duży garnuszek?

          1. Dziękuję za wskazówki,zmienię garnek,wymieszam cukier z wodą przed wstawieniem na palnik i uzbroję się w cierpliwość:),a w międzyczasie zagniotę ciasto na kolejne już pierniczki,tym razem na Lebkuchen(będę je robić pierwszy raz).Pozdrawiam serdecznie.

  9. wydziwiasz w tym przepisie – dlaczego podajesz takie dziwne ilości jak 210 g sezamu, 210g cukru?? Jak i czym zmierzyć właśnie taka ilość?
    Chyba prościej jest podać np.200g lub 250 g albo 0,5 kg ??

  10. Mój karmel niestety przypalił się, robiłam ponownie dzisiaj i chyba też troche się przypalił. Nie wiem dlaczego bo cały czas pilnowałam ale cukier bardzo długo się topił i w końcu sie przypalił. Płomień był malutki a mimo to cukier przypalony a co za tym idzie,……….. gorzkie sezamki. Spróbuje jeszcze raz na patelni ceramicznej.

  11. Udało się! 🙂 Zrobiłam dwie tury. Za pierwszym razem wysypałam z patelni sezam, przypaliłam go na palnikach kuchenki, z karmelem dopiero pod koniec kapnęłam się, że jak pomieszam go to równomiernie się topi 😀 Za pierwszym razem dodałam więcej miodu i za każdym razem trzy łyżki wody i bardzo łatwo się rozprowadzała masa i zastygła na tak samo twarde jak kupne czyli IDEOLO 🙂 Załączam zdjęcie i dziękuję za przepis 🙂

  12. A mi nie wyszły. Masa w garnku zrobiła się sucha i na papier, to ją wysypałam,a nie wylałam.
    Co mogło być tego powodem?
    Czy taką masę mogę ponownie wykorzystać?

  13. Cukier w ogóle nie chciał mi się skarmelizować. Biała piana i nic więcej. Szkoda tylko sezamu :/ spróbuję z innym może brązowym…

  14. Sezamki wychodzą przypyszne. Jedynym problemem jest ich przechowywanie – po pewnym czasie się ze sobą sklejają . Czy da się temu jakoś zaradzić?

  15. ja cukier karmelizuję bez wody, co prawda nie do sezamków tylko do kurczaka po wietnamsku ale karmel to karmel. wsypuję cukier na patelnię z powłoką ceramiczną i bardzo szybko cukier zaczyna się topić, potem tylko mieszam i czekam aż ściemnieje.

  16. O kurcze, nie wiedziałam ze można samemu zrobić sezamki! Super! Trafiłam tu przez przypadek. Mam jednak pytanie. Jaki miód jest najbardziej wskazany , by sezamki były pyszne ?
    Nie lubię miodu, więc się nie orientuję. Mam w domu trochę miodu sosnowego, ale on się chyba nie nadaje.

  17. Zrobiłam, nie jest to trudne. Pierwsze zawsze cos jest nie do konca dobrze zrobione- pewnie kolejne to jużdrobnostka. Sekret tkwi w karmelu. Ja swój sezam trochę podpaliłam;) hihi, ale i tak dobre.
    Fajne ale za słodkie.

  18. Wyszły 🙂 cudowne, chrupiące, słonecznikowe . Zaraz zrobię sezamowe ,potem orzechowo włoskie i ziemne i jeszcze dyniowe i lniane .
    Ziarno do karmelu wrzuciłam jeszcze dość ciepłe więc masa wolniej zastygała i mogłam cieniutko rozwałkować

    Bardzo ,bardzo dziękuję za przepis 🙂

  19. Twarde jak kość. Szczerbaty by się nie najadł. Gdyby były cienkie (jak te ze sklepu) zapewne byłoby okey, ale… kto tak cienko rozsmaruje masę? Jest jakiś mężczyzna w domu?

  20. bardddzo dobre!rzeczywiście trzeba dobrze sporządzić karmel.Ktoś poniżej opisuje o co chodzi z tym całym karmelizowaniem, wiec zanim się zrobi warto przeczytać ponizej opinie.pozdrawiam

  21. Pyszne, ale wcale nie są łatwe do zrobienia. Cały dowcip polega na zrobieniu karmelu, ja dodałam więcej wody, bo te dwie łyżki to rozpuściły punktowo cukier a gdy zaczęłam podgrzewać to cała reszta już się karmelizowała, więc buch! szybko woda. a grudy cukru rozcierałam tłuczkiem. Faktycznie nie mieszać. Poza tym za długo podgrzewany karmel gorzknieje. Miodu dałam więcej dwie duże łyżki a sezamu 200 g (bo tyle było w opakowaniu). Przepisy Pani Doroty są znakomite trzeba tylko w niektórych przypadkach nabrać wprawy. Próbujcie dziewczyny bo sezamki są lepsze niż ze sklepu i żadnych polepszaczy! Nika

  22. jak nigdy nie dodaje komentarzy do przepisów tak dziś nie mam sumienia nie poinformować Was że ten przepis jest naprawdę genialny ! Jestem uzależniona od sezamek i nigdy nie sądziłam że w tak banalny sposób można przygotować je samemu, a do tego że mają taki niesamowity smak Polecam:)
    Ja robiłam z brązowym cukrem dlatego dodałam ok 5 łyżek wody i nie wiem czy to z tego powodu ale nie miałam absolutnie żadnych problemów z wałkowaniem czy krojeniem, ach i zrobiłam cieńsze takie bardziej jak w sklepie, żałuje że nie mam karty pamięci żeby Wam pokazać moje cuda Pozdrawiam:)

  23. dla tych co maja problem z karamelem, twardnieniem, rozwalkowywaniem – tutaj na filmiku podobny smakolyk:
    http://www.megatv.com/proinomou/default.asp?catid=24399#toppage

    Filmik jest wprawdzie po grecku, ale krok po kroku pokazane co zrobic i dokladnie widac co jest co – platki, orzechy, owoce (bo oni tam dodaja wiecej rzeczy, ale moze to byc sam sezam) – a karamelowa masa laczaca jest zrobiona ze: 130 gr drobnego ciemnego cukru, 160 gr miodu i 60 gr masla. Polecam!

  24. właśnie zrobiłam sezamki i wyszły ….tyle tylko że zamiast papieru do pieczenia dałam folię i są problemy z odklejeniem!!!!Następnym razem rowniez pokroję cieniej jak kupcze bo te to troszkę twarde:(Ale na ogół pyszne….

  25. Niestety,pierwszy przepis mi nie wyszedł.Karmel wylądował w śmietniku ,a już nie raz do innych słodkości robiłam.Wg mnie cos jest nie tak.

  26. Ależ jestem wściekła ,tyle zmarnowanego sezamu,zmarnowany czas i jeszcze zmywanie A FUJ z takim przepisem nigdy więcej,idę do sklepu po sezamki

  27. Zrobiłam sezamki wczoraj, umordowałam się strasznie ale w smaku rewelacja 🙂 Mam jednak pytanie, a po przeczytaniu wszystkich komentarzy nie znalazłam odpowiedzi: dlaczego po wsypaniu sezamu masa właściwie od razu zrobiła się twarda? Nawet nie byłam w stanie wmieszać całego sezamu a do rozwałkowania musiałabym chyba użyć walca drogowego? No i krojenie tym samym okazało się praktycznie niemożliwe. Czy jeśli dodam mniej sezamu (tylko czemu skoro innym wychodzi z podana ilością?) to będzie lepiej? Sezamki na niektórych zdjęciach są idealnie pokrojone-jak to zrobić? Pomóżcie 😉

    1. Karolinka51 miałam identycznie, fakt,że nie podprażyłam ziarna ale też nie wiem czemu taki efekt…jak dodałam sezam to jedna wielka bryła granicząca z cudem do wymieszania….Dorotko podpowiedz nam:)…

    2. Karolinka51 miałam identycznie, fakt,że nie podprażyłam ziarna ale też nie wiem czemu taki efekt…jak dodałam sezam to jedna wielka bryła granicząca z cudem do wymieszania….Dorotko podpowiedz nam:)…

        1. Czy można użyc czarnego sezamu???Jako człowiek roślinożerny otrzymałam w prezencie sporo czarnego sezamu i nie mam pomysłu do czego go wykorzystać. Chciałabym go skonsumowaćna słodko…

  28. super przepis! polecam wszystkim. Nie ma z tym wcale dużo roboty, a jaki efekt 🙂 właśnie wypróbowałam i zajadam się moimi ulubionymi sezamkami 🙂

  29. No naprawdę nie wiem jak Wam to wychodzi. Moje próby sezamkowe wylądowały w koszu na śmieci. Cukier ciemnieje ale nie robi się płynny tylko zamienia się w bąble. Po jego połączeniu z sezamem zastygł w jednej chwili (tzn te bąble) i nic się z tym nie dało zrobić. Karmel i cukier nie połączyły się… 🙁 PROSZĘ O POMOC!

  30. Witam, przepis na sezamki mistrzowski! Smak zdecydowanie lepszy od kupnych, a zapach po prostu obłędny!:) polecam ostatni etap czyli przełożenie na papier robić w dwie osoby bo naprawdę trzeba się z tym spieszyć:D ale ogólnie przepis trudny nie jest. Mam jednak pytanie jak takie cudeńka przechowywać? Moje bardzo mocno się kleją, z zewnątrz jest wręcz widoczny lepki karmel i nie można ich poukładać jeden na drugim. No chyba ze jednak ja coś źle zrobiłam? Może one nie powinny się aż tak kleić? Bede wdzięczna za odpowiedź, pozdrawiam

    1. Kupne tez się kleją ;-). Można przechowywać przełożone folią minimalnie posmarowaną olejem, w temp. pokojowej.

  31. Pani Dorotko, trafiłam na ten przepis przy okazji poszukiwań przepisu na ciasteczka owsiane z rodzynkami. I nie potrafię się powstrzymać jak będą się piekły spróbuję swoich sił z sezamkami. Mam nadzieję, że uda m się je nieco bardziej rozwałkować tak by były cieńsze i łatwiejsze do gryyzienia także dla osób staszych. Dziękuję za kolejną inspirację. 🙂

  32. nie powiem, trochę nerwów było przy karmelizowaniu cukru, ale dałam radę. Rozwałkowane sezamki własnie leżą na stole i się studzą 🙂 domownikom już ślinka cieknie
    Dzięki za świetny przepis :*

  33. moje wyszły koszmarne (w kształcie) ale całkiem dobre.. Duzo materiału zmarnowałam bo od początku szlo mi nie tak, ale za przepis jestem bardzo wdzięczna i grunt to się nie poddawać. Trening czyni mistrza 🙂
    ps: przy karmelizacji cukru nie wolno go dotykać i mieszać, tak?

  34. do formowania prostokąta użyłam jednorazowych aluminiowych foremek, tzn. wyłożyłam na foremkę leciutko posmarowaną oliwą i przycisnęłam przez pergamin. daje radę, wyszedł prostokat: potem wytarłam sezamki w papierowy ręcznik, żeby nie były tłustawe

  35. Trochę przesadziłam z podsmażaniem sezamu, ale i tak zostało zjedzone ze smakiem. PRZEPIS UDANY, polecam!
    P.S. Do tych którzy nie mieli jeszcze do czynienia z domowym karmelem – od razu zalejcie garnek gorącą wodą, inaczej będziecie musieli długo go moczyć.

  36. Witam, zaglądam na ten wspaniały blog często, ale dziś dopiero się zalogowałam:)bo chcę się pochwalić, że właśnie zrobiłam sezamki i wyszły super pyszne i chrupiące. Poezja.Dziękuję i pozdrawiam

  37. Sezamki super w smaku, z wygladem gorzej, bo po wsypaniu sezamu wszystko szybko zastyglo. Jednak smak super.Tez sie balam czy wyjdzie, bo te grudy cukru zle wrozyly calej akcji, ale podkrecilam wiekszy ogien i cukier zaczal sie topic. Ktos narzekal, ze trudno umyc garnek. Nie mam z tym zadnych problemow. Jak wyloze mase, to wlewam wode, stawiam na ogien i jak woda robi sie goraca wszystko sie rozpuszcza i garnek mam czysciutki. Mozna tez wlac wrzaca wode do garnka i po paru minutach efekt ten sam. Z garnuszkiem po zelatynie robie podobnie.

  38. Zrobiłam ostatnio na przyjęcie i wyszły po prostu przepyszne. Goście byli zachwyceni, a jakie było ich zdziwienie gdy dowiedzieli się, że przepis jest tak łatwy w wykonaniu

  39. sezamki bardzo smaczne, moim zdaniem o wiele lepsze niż ze sklepu, trzeba bardzo szybko je robić – szczególnie po dodaniu sezamu do rozpuszczonego cukru z miodem, i lepiej cieniutko rozwałkować, dziękuję za kolejny udany przepis pozdrawiam serdecznie:)

  40. Pani Dorotko! Te sezamki (polowe sezamu zastapilam podprazonymi i posiekanymi orzechami laskowymi i migdalami) sa najlepsza rzecza, jaka kiedykolwiek robilam!!! pierwszy raz wyszedl mi najprawdziwszy i najlepszy karmel swiata! widok takich duzych, poteznych, soczystych, lsniacych, pachnacych zlotem sezamkow dal mi tyle szczescia! dziekuje! pozdrawiam! 🙂

  41. robilam juz 2x, ale teraz podpatrzylam na youtube jak karmel robi Gordon R. Za 1 razem za szybko mi wystygly, teraz posluchalam rade Gordona, rozpuszczam cukier na patelni i nie mieszam przez chwile, potem ruch patelna i widze jak pieknie sie rozpuszcza, zaczynam powolutku mieszc, JEJU tem zapach, jak juz mial odpowiedni kolor dalam wode "na oko" i miod. Do tego na patelnie wyspywalam stopniowo ziarna, jak za sybko kamienialy stawialam za ciepla jeszcz kuchenke. Wiec bez paniki 😉 Przepis zmodernizowalam dajac 100g sezamu, 50g slonecznika i 50g dyni +/- pare gram, tak zeby bylo 210. Dototko dzieki za przepis!! BOSKI. Moze sie wezme za lizaki karmelowe, bo to naprawde proste.

  42. ojojoj . . . . , już dwa razy próbowałam karmelizować cukier i nic mi nie wychodzi :((( , cukier owszem się rozpuszcza ale w niczym nie przypomina karmelu wręcz wygląda jak woda rzadkie i przeźroczyste – napiszcie ,,magiczną " poradę

  43. Już trzeci raz robiłam sezamki, więc postanowilam wstawić komentarz:-) Sezamki są bajeczne, karmelowe, chrupiące po prostu pyszne:-) Szybki sposób na domową słodycz, gdy bardzo chce się czegos dobrego:-) Ja teraz dodałam słonecznik w proporcji do sezamu 1 do 3. Pyszne i śliczne:-) Pozdrawiam, Maja.

  44. Właśnie zrobiłam sezamki, a właściwie słoneczniczki, bo ze słonecznikiem 😛
    Banalnie proste, a jakie smaczne 🙂
    Tylko straaasznie słodkie wychodzą, mam wrażenie, że słodsze od sklepowych. Doradź mi Dorotuś czy można by zamiast wody dodać sok z jednej cytryny, dla złamania słodkości? Płynu wyjdzie wprawdzie trochę więcej wtedy niż w przepisie, ale on i tak odparuje, więc to chyba nie szkodzi, co?

  45. a mi ten cukier nie chcial sie rozpuscic na malym ogniu, wiec go podkrecilam i sie rozpuscil bardziej i zmniejszylam. i wszystko pysznie wyszlo;)
    tylko sie oparzylam duzym sezamkiem…;D

  46. Rozpuszczalam cukier na bardzo malym ogniu ok 20min i niestety karmel wyszedl ciemny a sezamki gorzkie i twarde:( Jednka przygotowanie jest tak proste, ze na pewno jeszcze sprobuje:)

  47. Zrobiłam wczoraj sezamki z tego przepisu i po prostu niebo w gębie. Lepsze od kupnych, bo są bardziej kruche. Podczas karmelizacji powstały niewielkie grudki, ale nie wpłynęło to na smak sezamków.

  48. Cukier skarmelizował się bez problemu, aczkolwiek przeżyłam chwilę grozy kiedy woda wyparowała i zostały grudy cukru.. No ale cierpliwość popłaca i po chwili ukazał się mym oczom śliczny brązowiutki karmel. Z zerwaniem papieru nie było problemu, pokroił się równiutko i wygląda mega apetycznie. I takie właśnie są, pyszne!! :)))

  49. W sezamkach zakochany jest mój mąż – wprost uwielbia! Kiedy powiedziałam mu, że mam na nie przepis, oniemiał z wrażenia 🙂 W makro kupiłam sezam w ilości hurtowej i zrobiłam obiecane sezamki. Wyszły pyszne! Idealnie odzwierciedlaja smak tych ze sklepu z tą różnicą, że nie posiadają konserwantów 🙂
    Cukier skarmelizował się idealnie, wodę dodałam kiedy już był całkowicie płynny i wszystko się udało.
    Polecam ten przepis.

  50. a mi nie wyszło.. 🙁 skamieniało mi to wszystko w garnku, zanim zdążyłam porządnie wymieszac, nie mówiąc już o wyłożeniu na papier i rozwałkowaniu… 🙁
    a tak sie cieszyłam na te sezamki.. 🙁

  51. Sezamki super robiłam dwa razy
    jedyne co to następnym razem rozwałkuję je cieniej bo wydają mi się za twarde (teraz rozwałkowywałam na 0,5 cm)

  52. Właśnie zrobiłam 🙂 To było moje drugie podejście – tym razem pełen sukces!!! Za pierwszym razem dałam wodę do cukru i myślałam, że się nie doczekam… Ale wiedziałam, że w końcu musi się zrobić. Wyszło, ale nie udało mi się pokroić, łamaliśmy na mniejsze kawałki w rękach. No dzieci były zachwycone 🙂 Ale dzisiaj karmel robiłam bez cukru – był gotowy w kilka minut! Udało mi się też rozwałkować cieniej i pokroić zanim stwardniało. Dzięki za radę z wilgotną ściereczką – bardzo się przydała 🙂 Uwielbiamy sezamki więc na pewno będzie to stały przepis w mojej kuchni!!!

  53. rewelacja, lepsze niż te ze sklepu mniam…sezam leżał u mnie od jakiegoś czasu a tu proszę tylko woda cukier miód i wyszły super sezamki 🙂 no i muszę kupić sezam bo każdy miał za mało:) dziękuję za przepis

  54. Oj, też się cieszę, bo naprawdę wyszly pyszne, zasmakowały wszystkim. Będę je robić, bo juz mam zamówienie za strony dzieci i męża i babci, której niewiele ich udało się zjeść. ;-)))
    Pozdrawiam :-))) Dziękuję za przepis :-)))

  55. Krokodylku, ciesze się, że w końcu się udało :).
    Tej wody jest tak mało, że ja nawet nie zauważyłam, kiedy wyparowała, został sam cukier i się karmelizował, myślę, ze kolejność nie ma znaczenia 😉
    pozdrawiam

  56. Wyszły, są pyszne! Rozpuściłam w garnuszku sam cukier, pod sam koniec, gdy już większość się skarmelizowała (rozpuściła i przybrała brązowy kolor) dodałam 2 łyzki wody, ostrożnie!, a potem szybko miód, no i się udało.
    Pozdrawiam 🙂
    Bez przygód się jednak nie obyło ;-))

  57. Karmelizacja to częściowe zwęglenie cukru, a wody (według niektórych receptur może to być sok z cytryny) dolewa się żeby poprzez gwałtowne obnizenie temperatury przerwać ten proces w odpowiednim momencie – to znaczy zanim wszystko przejdzie w węgielek bo smak sie wtedy ciut zmienia 🙂
    To na górze znalazłam w necie i chyba tak jest. W sumie tak chciałam zrobić Rozpuscic cukeir bez płynu. Spróbuję, jak jeszcze zdążę. 😉

  58. Mi się cukier nie skarmelizował. Woda wyparowała, a cukier skleił się w grudy i przywarł. Trzymałam na małym ogniu po podgrzaniu itd.
    Miałam ochotę dac dzieciakom sezamki, by podarowałey je babci, no ale niestety. 😉

  59. Cukier musi się skarmelizować, trzeba być cierpliwym, o to tutaj chodzi. Karmel skleja sezam, a nie cukier, wtedy nie czuc cukru, tylko słodycz karmelu, a to nie to samo 🙂

  60. No właśnie z nieskarmelizowanym jest be. Zrobiłam wersję ze słonecznikiem i jest pysznie 🙂 trzeba mieć naprawdę cierpliwość to się ładnie zrobi karmel. A jakby ktoś miał problem z odklejeniem papieru – wystarczy położyć na chwilę mokrą ściereczkę i schodzi świetnie 🙂

  61. Mąż uwielbia sezamki więc długo z wypróbowaniem przepisu nie mogłam zwlekać. Odklejało się bardzo ładnie, ale chyba cukier się nie skarmelizował. Mam taki cukrowaty smak. Czy moge dać tylko miód i bez cukru? Będzie zdrowsze cha cha cha

  62. Zachowałaś proporcje? 🙂 Mam w domu mnóstwo nasion wszelkiego typu, ale jak na złość akurat sezamu już brak 😉

  63. Witaj Dorota,
    Przepis wyprobowany ale troszke zmienilam. Moj M. nie lubi sezamu, wiec zastapilam go slonecznikiem, a druga porcje zrobilam z orzeszkami. Zajadamy sie az chrupie:)

  64. Olalala77: masa nie rozleje się na boki, bez obaw, jest bardzo gęsta.

    Odnośnie karmelizowania cukru: wsypujemy cukier na patelnię, dodajemy wody. Ogrzewamy do zagotowania i zmniejszamy płomień. Woda wyparowuje i zostaje sam mokry cukier- – można go już nie mieszać. On się ‚scukrza’, robią się takie twarde grudki cukru, dalej podgrzewamy. Wtedy one zaczynają się rumienić i topić, a syrop zmienia barwę na jasnobrązową. W miarę dalszego podgrzewania będzie ciemniał, więc trzeba uważać, by nie był zbyt ciemny. Nie dolewać wody, nic nie dodawać, najlepiej czekać, dać nieduży ogień, on się skarmelizuje SAM.
    pozdrawiam

  65. Nie no, u mnie wszystko się skleiło 🙂 Ale cukier się za chiny nie chciał skarmelizować, tylko woda parowała i zostawał sam cukier. Więc się wkurzalam i dolewałam wody. I dalej nic 🙂 zZ reguły na karmel dawałam sporo więcej wody niż cukru (nie wyrażę w proporcjach, bo wszystko "na oko"), ale robił się karmel. A tu nagle takie harce mi odstawia 🙂 Najlepiej mało karmelowego cukru i więcej miodu 😉 Bo cukier jest be.

  66. Dobre, ale nie skończyłam karmelizować cukru – zamiast robic się brązowy zrobił się z powrotem cukrem 😉 Na następny raz chyba poeksperymentuję i zmniejszę ilośc karmelu (jak dla mnie za cukrowego i chrupkiego) na rzecz miodu 🙂

  67. swietny przepis wlasnie je zrobilam i sa pyszne… a jesli chodzi o szybkie odklejanie pergaminu to troche sie zgapilam i mialam naprawde klopot ale poradzilam sobie wilgotna sciereczka wystarczy lekko zwilzyc pergamin i wszystko odchodzi tak wiec polecam ta metode w razie jakiegos problemu z pergaminem pozdrawiam

  68. no tak! dobrze, ze Pani napisala, ze wlasciwy roztwor, do ktorego wrzucamy sezam ma kolor zlocisty. niedobrze, ze przeczytalam to po "zrobienu" sezamkow. tak sie ucieszylam na ten przepis, ze postanowilam wykorzystac sezam od razu i wrzucilam go stosunkowo szybko, do ledwo stopionego cukru… no i musialam dodac duzo wiecej miodu, zeby wszystko sie posklejalo. sezam pycha, ale ten cukier ble. ile sie czeka mniej wiecej na utworzenie sie karmelu? cukier powinien sie topic na malenkim ogniu, rozumiem?

  69. A, no tak ;). Bo ja właśnie kiedyś robiłam krówki i nie wiele myśląc wylałam je do foremki, przez co były płaskie :)…
    Ale ta sezamowa masa nie rozleje się na boki? W sensie, że zacznie mi się tak rozlewać i sezamki się zrobią płaskie?
    Z góry bardzo dziękuję za pomoc :).

  70. Jak zawsze mistrzostwo kuchni!!!
    Aż ślinka leci na sam widok… jutro kupuje sezam i robię :)))
    Jestem pod ogrooomnym wrażeniem Twojej stronki…

  71. Uśmiecham się: dziękuję za przepis 🙂
    Olalala77: do sezamek nie potrzebujesz formy. Masę wykładasz na papier do pieczenia, który może leżeć na blacie, przykładasz drugi i wałkujesz.
    pozdrawiam

  72. Pycha ;). Wypatrzyłam sobie dokładnie ten sam przepis i czekałam z nim na sezamowy tydzień, ale się okazuje, że musiałabym sezamu dokupić. Bo z połowy porcji to wyjdą za cienkie, nie mam takiej małej blachy/formy.

  73. To one są takie proste do wykonania? Jestem zaskoczona. Myslałam, ze sezamki to trudna sprawa do zrobienia, nie jedzenia hi hi ;))) Nie wiedziałam,ze potrzeba tylko tylu składników, by rozkoszować się smakiem sezamek 🙂 Hmm… nic tylko sezam kupić. Mnie i tak nigdy nie wyjdą tak piękne jak Twoje, ale warto spróbować:)
    Cudowne zdjecie Dorotko:)
    Pozdrawiam.