Komentarze (220)

Chyba najlepsze bajgle na świecie. Mogłabym je jeść codziennie. Mąż stwierdził, że są uzależniające :-). Pyszne, lekko słodkie z zewnątrz, chrupiące, z mięciutkim i puszystym wnętrzem. Oczywiście – suto obtoczone w sezamie! Ich dużym plusem jest to, że nie trzeba ich wstępnie obgotowywać jak w innych przepisach na bajgle, a rezultat jest zawsze zadowalający. Świetnie smakują również z makiem i solą morską. Robiliśmy z nich kanapki, choć idealne są również bez żadnych dodatków – bardzo polecam :-).

Składniki na 10 – 11 sztuk:

  • 650 g mąki pszennej
  • 250 g letniej wody
  • 100 ml mleka
  • 1 jajko
  • 30 ml (2 łyżki) oliwy z oliwek
  • 30 g (2 łyżki) cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 12 g (3 łyżeczki) drożdży suchych lub 24 g drożdży świeżych

Ponadto:

  • 1 szklanka sezamu, podprażonego na suchej patelni do zezłocenia (cały czas mieszamy, pamiętając, że przypalony sezam będzie gorzki)
  • 1/3 szklanki wody wymieszana z 1 łyżką melasy lub miodu

Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn), dodać resztę składników, pod koniec dodają oliwę. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne. Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ściereczką, do podwojenia objętości (około 1,5 godziny).

Po wyrośnięciu ciasto krótko wyrobić. Podzielić na 10 – 11 równych części, uformować z nich kule. Z każdej kuli rękoma uformować wałeczek długi na 70 cm. Złożyć go na pół (jak na zdjęciu), następnie uformować świderek. Złączyć na końcach i odłożyć na blachę wysmarowaną masłem i oprószoną mąką. Przykryć lnianym ręczniczkiem, odłożyć na 30 minut w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.

Przed samym pieczeniem posmarować bajgle wodą rozrobioną z melasą i oprószyć suto sezamem.

Piec w temperaturze 200ºC przez około 20 minut lub do zezłocenia. Wyjąć, wystudzić na kratce.

Metoda dla maszynistów:

Wszystkie składniki na ciasto umieścić w maszynie do chleba w kolejności: płynne, sypkie, na końcu suche drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta ‚dough’ (około 1,5 h), po czym ciasto wyjąć, krótko wyrobić i dalej postępować według powyższego przepisu.

Uwaga: jeśli chcecie, by pęknięcia na bajglach były mocniej widoczne, smarujemy je wodą z malasą i oprószamy sezamem  jeszcze przed podwojeniem objętości, zaraz po uformowaniu.

Smacznego :-).

Simit - tureckie bajgle

Simit - tureckie bajgle

Źródło przepisu – ‚My little expat kitchen’ za blogiem ‚Gotuje bo lubi’.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 220 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Super przepis😉wyszły pyszne. Część zrobiłem z czarnym lub białym sezamem,jeden precel z przyprawami w stylu włoskim i z tego ciasta jeszcze 3 bułeczki. Stwierdzam, że bułki lepiej robić z innego przepisu, ten jest idealny do precli. Wyżerka o 23 z dżemem malinowym i świeżym precelkiem to jest to 😁😁😁następnego dnia wieczorem wrzuciłem do piekarnika i podgrzalem, wyszły jak świeżo pieczone 😉Dziękuję za przepis i pozdrawiam!!

  2. Mam pytanie, czy letniej wody ma być faktycznie 250 g, czy zaszła pomyłka i chodzi standardowo o ml? Rozpędziłam się i wlałam 250 ml, teraz z duszą na rameniu będę czekać na te moje wypieki. Mam nadzieję, że mimo to wyjdą pyszne:)

  3. Bajgle są szybkie w przygotowaniu, dobrze pracuje się z ciastem , nie lepi się do rąk. Połowa zjedzona zaraz po upieczeniu, polecam 🙂

  4. Dobry wieczór! Od paru lat chętnie odwiedzam tą stronę … przepis na bajgle przewspaniały. Szczerze polecam . Piekę zamiast kupować pieczywo w piekarni. Teraz przepis powędrował do Niemiec

  5. Bajgle pierwszy raz piekłam w Wielki Piątek wieczór, gdy zorientowałam się, że nie została mi nawet piętka chleba. Wyszły naprawdę pyszne – puchate w środku, delikatne, lekko słodkawe. Jeden nawet pofrunął do święconki 😉 Niestety, mojemu mężowi nie przypadły do gustu – on nie lubi słodkiego posmaku pieczywa. Ale to nic, z chęcią będę wracać przepisu, bo ja uwielbiam takie smaki 🙂

  6. Moje pierwsze bajgle, trochę było zabawy z zawijaniem ciasta ale jakoś tam wyszły. Następne będą ładniejsze. Jak się mówi trening czyni mistrza:)

      1. Pani Doroto, w którym wtedy etapie ciasto należy umieścić w lodówce? I jak postępować z nimi rano, czy trzeba je wyciągnąć wcześniej, by podrosły?

        1. Najlepiej ciasto umieścić w lodówce na pierwsze wyrastanie. Rano będzie już wyrośniete i można postępować dalej, wg przepisu.

      2. Pani Doroto, jak rozumiem, już uformowane bajgle wstawiam do lodówki do wyrośnięcia, tak? I czy rano muszę je wcześniej wyciągnąć by się ogrzały? Zwykle od razu wstawiam pieczywo do piekarnika, więc nie wiem za bardzo jak z nim postępować.

        1. Nie, ciasto do lodówki na pierwsze wyrastanie, tak najbezpieczniej. Można włożyć na noc do lodówki uformowane bajgle ale istnieje ryzyko, że przerosną i się nie udadzą.

    1. Już wiem, że może być melasa trzcinowa bo użyłam jej. Bajgle w tej chwili bardziej przypominają krakowskie obwarzanki zarówno smakiem jak i chrupkością 😉 No i byłoby ok tylko, że ja chciałam z nich jutro kanapki do prcy zrobić 🙂 Może zmiękną przez noc…
      Przepis świetny, ciasto łatwo się wyrabia i szybko piecze. Polecam tym którzy jeszcze się wahają!!!

  7. zwijanie ich to dobra zabawa, tylko trzeba opracować indywidualną technikę 😉 ja zaplatałam ciasno, a wałeczki też mocno turlałam, więc ciasto było podwójnie skręcone i ładnie się dzielilo na części przy urywaniu. dzięki temu uniknęłam efektu puszystego rogala, a uzyskałam dobre, zwarte bajgle. zdecydowanie najlepsze od razu po upieczeniu, kiedy skórka jest jeszcze chrupiąca. wtedy też jest najlepiej odczuwalna skręcona struktura włókien glutenu 😉 no i wyglądają bardzo efektownie, dobre jeśli trzeba jakieś bułeczki podać gościom.
    co ciekawe, w dniu pieczenia ich przechodziłam koło tureckiej piekarni (w Danii, w arabskiej dzielnicy) i widziałam bajgle o nazwie simit i wcale nie wyglądały na takie pozaplatane.

  8. 1) Czy składniki musza być w temp. pokojowej czy nie ma to znaczenia?
    2) Jeśli schowam je na noc do lodówki to mogę przykryć je folia aluminiowa czy musi byc spożywcza? Boję sie ze poprzyklejają sie do folii spożywczej.

    Dziękuje z góry za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam 🙂
    Super blog i super zdjęcia – jestem posiadaczem 2 Pani książek 🙂

    Anna

    1. 1. Nie muszą być, ale ze składnikami z lodówki ciasto dłużej rośnie. 
      2. Można użyć dowolnej folii.
      pozdrawiam 🙂

  9. Jeszcze cieplutkie 😉 chrupiące z wierzchu, miękkie w środku…cudowne! I naprawdę ciężko było się powstrzymać żeby nie zjeść wszystkich na raz

  10. Udały się 🙂 Jak na pierwszy raz to nawet nieźle mi wyszły, chociaż chyba trochę za mocno je przypiekłam bo są chrupiące. Zostało mi jednak dużo ziaren sezamu i połowa szklanki wody z miodem, co mi poszło nie tak? następnym razem będzie lepiej 😉