Komentarze (53)

Sorbet z kiwi

Lubicie kiwi? Przyznam, że u nas różnie z tym bywa ;-). Ja nie przepadam za obieraniem włochatej skórki, choć doceniam zawartość witaminy C w owocach, mąż lubi wszystko co kwaśne, Pola ma alergię na kiwi, a Wiktoria muszę przyznać, że od czasu do czasu lubi zjeść, jeśli owoce są mocno dojrzałe i miękkie. A co zrobić z owocami, które kupione zostały dość dawno i za nic w świecie nie chcą dojrzeć? Proponuję sorbet! To chyba najszczęśliwszy wybór – bomba witaminowa, przepis lekki, szybki i… chyba w sam raz na zapowiadane upalne dni w przyszłym tygodniu? Zaopatrzcie się już teraz w duży koszyk tych owoców, sorbet świetnie gasi pragnienie :-).

Składniki na 1 litr:

  • 1 kg owoców kiwi
  • 1 nieduża cytryna
  • 2/3 (lub mniej) szklanki cukru
  • pół szklanki wody

Do niedużego garnuszka nalać wody, dodać cukru, wymieszać. Zagotować do rozpuszczenia się cukru i pogotować około 3 – 4 minut. Zdjąć z palnika, wystudzić, schłodzić do temperatury lodówkowej (koniecznie!); można zrobić to dzień wcześniej.

Kiwi obrać, pokroić na ćwiartki, umieścić w blenderze kielichowym razem ze świeżo wyciśniętym sokiem z cytryny, zmiksować do momentu otrzymania puree (można też użyć blendera ręcznego). Dodać schłodzony syrop cukrowy i zmiksować tylko do połączenia. Przelać do naczynia, przykryć folią spożywczą i schłodzić do temperatury lodówkowej, najlepiej przez całą noc.

Schłodzoną mieszankę na sorbet przelać do maszyny do lodów i dalej postępować według instrukcji jej producenta. Przełożyć do pojemniczka, przykryć i włożyć na kilka godzin do zamrażarki.

Sorbet można również wykonać bez maszyny – schłodzone składniki zmiksować, przelać do pojemnika, włożyć do zamrażarki. Podczas chłodzenia mniej więcej co 30 minut przez pierwsze 3 godziny zmiksować, by nie wytworzyły się kryształki lodu i by sorbet był bardziej puszysty. Zamrozić.

Smacznego :-).

Sorbet z kiwi

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 53 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
    1. Wybór jest ogromny. Proszę poszukać np. na allegro lub w sklepach internetowych, w sklepach agd. Niektóre miksery planetarne też mają przystawkę do kręcenia lodów.

  1. Zrobiłam go pierwszy raz i na pewno jeszcze powtórzę, jednak z mniejszą ilością cukru (dodałam prawie dwie szklanki) 🙂 Uwielbiam tego bloga!

  2. Rewelacyjny sorbet! Kwaskowaty, ale nie kwaśny, orzeźwiający i mega owocowy! Po prostu palce lizać. Ma rewelacyjny, intensywny smak, o niebo lepszy niż kupne sorbety. Z pewnością będę wracać do tego przepisu, bo jest nieskomplikowany, a efekt jest przepyszny. 🙂

  3. Muszę to napisać-też mam w domu taki zestaw: córki Pola i Wiktoria:) no i mąż który lubi kwaśne…:) a sorbet na pewno wypróbuję.

  4. A ja mam pytanie. Zrobiłam po raz pierwszy lody. I wszystko fajnie, tylko że niestety po włożeniu do zamrażalnika na dłużej niż godzinę zamarzają na kość tak, że nie da się w nie w ogóle wbić łyżki. Czy to się da w ogóle rozwiązać?

    Z kupnymi sorbetami (które pewnie mają w środku jakieś świństwa, mam nadzieję ze nie te same co w płynie do spryskiwacza :P) nie ma takiego problemu.

    1. To jest norma w lodach domowych, nawet te z maszyny pozostawione dłużej niż 24/48 h zamarzną na kość. Wyjmujemy je przed podaniem wcześniej, wystarczy np. godzinę wcześniej przełożyć do lodówki lub pół godziny przed podaniem wyjąć do temp. pokojowej. Można dodać 1-2 łyżki alkoholu, zawsze trochę pomoże ;-). 

      Lody kupne mają dodatki nie pozwalające na nadmierne zamarzanie: syrop glukozowo-fruktozowy, olej palmowy, nawet detergenty (tak, tak), substancje pomagające ubić lody na max puszyste (wtedy jest ich więcej w pudełku a lody są sprzedawane na litry a nie na wagę ;-), stabilizatory, nie wspominając już o wszechobecnych barwnikach i sztucznych aromatach, które przy tej liście nie wydają się aż tak najgorsze, prawda? Najgorsze są tzw. soft scoop ice-cream (takie, które są zawsze miękkie). I dlatego… z kupnymi lodami/sorbetami nie ma problemu.

      1. A no właśnie, tak trochę przypuszczałam. Ale koncepcja dodawania alkoholu brzmi dobrze, wypróbuję 🙂

        A czy z mleczno-śmietankowymi lodami jest tak samo, czy trochę lepiej?

        (Dzięki za odpowiedź!)

  5. Sezon wikliny uważam za otwarty;DD Znaczy się – popełniłam owe lody. Smaczne są przeokrutnie i udatnie ochrzciły mój pierwszy raz z przystawką do lodów Kenwooda. Szybkie, kwaskowe no i z kiwi – czegóż chcieć więcej? Na pewno powtórki – ale to może w przyszłym tygodniu, bo jutro, po powrocie z pracy, kręcę rabarbarowo – truskawkowe. Dziękuję za kolejną inspirację:)

  6. Dobre kiwi jest słodkie, minimalnie kwaskowate, oraz miękkie, wcale też nie musi mieć koniecznie włochatej skórki choć te z włochatą są zwykle lepsze.
    Niestety w sklepach trudno o dobre gatunkowo owoce kiwi jednak warto szukać bo są pyszne. Sorbet z kiwi na upały-rewelacja, do zrobienia koniecznie!

  7. Tak tak, owoce czasami lubią pokrzyżować nam plany – u mnie mandarynki nie chciały wyskoczyć ze skórek, ale uparciuchy potraktowałam wyciskarką do cytrusów i powstał mandarynkowy curd, a co 🙂

  8. jak miło zobaczyc cos nowego:)ciesze sie ze juz wróciłas na pewno wypoczeta i z glowa pelna pomyslow, a moze niedlugo jakis sernik hmmmm? cos czyje ze masz lodowke pelna twarogu;DDDD

    1. 😉
      Te sery nasunęły mi pomysł lodów sernikowych. A sorbet kiwi wymiata – od razu widać, że będzie świetny.

        1. Ja za takimi nie przepadam, ale słyszałam, że istnieją. Proponuję dodatkowo z kawałkami ciasteczek i truskawkami.

          1. Droga Doroto – czy jest coś, czego jeszcze nie robiłaś 😉 ? Pozdrawiam serdecznie, Ty nieustające źródło inspiracji.

          2. chyba tylko biszkoptu z beza i galaretką przekładaną masą makową i owocami:Dtak to Dorota chyba juz wszystko wymysliła 🙂

  9. Znalazłam w internecie takie ładne zdjęcie tych mini kiwi, o których pisałam. W środku jest zwykłe kiwi, a dookoła minikiwi 🙂

  10. Do obierania kiwi polecam lyzeczke, jak na ponizszym obrazku. Skoncza sie problemy. Ja jeszcze uzywam lyzeczki z dlugim trzonkiem.

      1. Jak zawsze trzeba nabyc troche wprawy, ale gra jest warta swieczki. Dla zainteresowanych wlepiam rowniez trick, jak przy uzyciu slomki do napojow odszypulkowac truskawki (nie brudzac palcow oczywiscie), przeciez juz sie zaczyna sezon…

  11. Doroto, skoro nie lubisz obierać kiwi i są dla Ciebie zbyt kwaśne, to może spróbuj mini kiwi? W Polsce to nowość, ja pierwszy raz kupiłam w zeszłym roku w warzywniaczku w Warszawie, ale u Ciebie pewnie też można dostać. To małe kiwi je się ze skórką, która jest gładka i bez włosków, jest mniej więcej wielkości agrestu i gdy jest miękkie jest baaaardzo słodkie. W przekroju wygląda jak zwykłe kiwi, tylko takie zminimalizowane i na pewno ładnie by się prezentowało w wypiekach 🙂

    1. Nie spotkałam się wcześniej, ale teraz na pewno zwrócę uwagę, dzięki! 
      W zeszłym roku w Lidlu u nas było żółte kiwi, było przesmaczne (choć też lekko włochate, ja obierałam 😉 i słodsze. 

  12. Zachęcająco prosty przepis! Na długi weekend w sam raz! 🙂 Ale czy trzeba dodawać w ogóle cukier? Ile najmniej trzeba dodać?

    1. Nie trzeba dodawać, jeśli nie będzie dla Ciebie za kwaśne :). Ale ostrzegam, że będzie.. ;-). Można dodać zamiast inny odpowiednik cukru; cukier nie jest wymagany do odpowiedniej konsystencji. 

    1. Czy sadzi Pani,ze mozna cukier zastapic jakims zdrowszym slodzikiem,np.stewia,xylitolem,itp.?
      Sorbet wyglada cudnie i kusi :)))