Komentarze (551)

Staropolska baba puchowa

Znakomita baba staropolska, wymagająca od nas mniej pracy i czasu niż babka muślinowa, ale tak samo będąca ‚ciastem wielkiej klasy’ jak napisali o niej autorzy przepisu. Będzie chlubą wielkanocnego stołu w „polskim stylu”. To jeden z tych przepisów zapisywanych na karteluszkach przez nasze Babcie i przekazywany z pokolenia na pokolenie. Co ją wyróżnia to stara metoda zaparzania mąki wrzącym mlekiem by otrzymać większą puszystość (babka jest też bardziej wilgotna, przez co dłużej utrzymuje świeżość). Pominęłam rodzynki, ponieważ moje dzieci za nimi nie przepadają, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by je dodać (wcześniej można namoczyć je w rumie). Bardzo polecam!

Ważna uwaga: mimo, iż przepis jest staropolski, sugeruję zmniejszenie ilości drożdży do 40 g drożdży świeżych. Ja również piekłam z obniżoną ilością drożdży. Świeże drożdże są polecane bardziej.

Uwaga: w dniu 17 kwietnia 2017 r. ilość mleka w przepisie została zmniejszona o 50 ml. Lepiej upiec z przepisu 2 mniejsze babki (każda w formie o pojemności 2 litrów) niż 1 dużą. 

Składniki:

  • 500 g mąki pszennej
  • 400 ml mleka + 100 ml dodatkowo
  • 40 g  świeżych Drożdży Babuni
  • 10 żółtek (z dużych jajek)
  • 150 g cukru pudru
  • 150 g masła, roztopionego i przestudzonego
  • mały kieliszek rumu (40 ml)
  • 200 g rodzynków, opcjonalnie

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Mleko zagotować. 150 g mąki pszennej umieścić w misie miksera i zalać 400 ml wrzącego mleka. Utrzeć do powstania gładziutkiej, bezgrudkowej masy. Odstawić do wystudzenia do letniej temperatury.

40 g świeżych drożdży rozpuścić w 100 ml mleka. Rozpuszczone dodać do zaparzonej mąki razem z połową cukru i utrzeć, do połączenia. Zaczyn przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (podwojenia objętości).

W międzyczasie żółtka ubić z pozostałym cukrem pudrem do otrzymania białej, puszystej masy. Ubite żółtka, pozostałe 350 g mąki pszennej, masło, szczyptę soli, rum –  dodać do zaczynu i dobrze wyrobić (można mikserem planetarnym lub w maszynie do pieczenia chleba). Pod sam koniec wyrabiania można dodać rodzynki.

Formę o pojemności 4 litry i dodatkowo 4 małe foremki na babeczki wysmarować masłem i oprószyć mąką pszenną. Przełożyć do nich ciasto, przykryć ręczniczkiem lub folią spożywczą i odstawić do wyrośnięcia po brzegi formy (do podwojenia objętości).

Piec w temperaturze 170ºC przez około 55 minut lub dłużej do tzw. suchego patyczka (babki z połowy przepisu około 40 minut). Jeśli babka będzie się mocno brązowiła – zmniejszyć temperaturę do 160ºC. Pozostawić do wystudzenia w stygnącym piekarniku (zamkniętym). Następnie wyjąć, wystudzić i polukrować lub oprószyć cukrem pudrem.

Lukier cytrynowy lub pomarańczowy:

  • 1,5 szklanki cukru pudru
  • 4 łyżki soku z cytryny

Składniki połączyć, rozetrzeć grzbietem łyżki na gładki lukier. Jeśli lukier będzie zbyt gęsty dodać soku z cytryny/pomarańczy. Jeśli zbyt rzadki – dosypać cukru pudru i ponownie rozetrzeć.

Smacznego :-).

baba puchowa

staropolska baba puchowa

Staropolska baba puchowa

Staropolska baba puchowa

Źrodło przepisu – ‚W staropolskiej kuchni i przy polskim stole’ Maria Lemnis, Henryk Vitry.

————————————————–

/*wpis zawiera lokowanie produktu/

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 551 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Kochani, pierwszy raz mam zakalec w cieście drożdżowym. Trzymałam się ściśle przepisu, ciasto miało cieplutko – wyrabiane w maszynie chlebowej, potem rosło w ciepłym piekarniku (więc na pewno bez przeciągów)… Przed pieczeniem rosło pięknie cały czas.
    Nie spieszyłam się z niczym, bo i tak cały dzień spędziłam w domu.
    Skąd ten zakalec? Czy mogło coś pójść źle przy samym pieczeniu? Za niska temp.pieczenia? (obniżyłam do 160 gdy się zbyt zrumieniła z wierzchu)
    Dotąd nigdy mi się coś takiego nie zdarzyło. Tydzień temu baba muślinowa pięknie wyszła w tym samym piekarniku. Czasem ciasto nie chciało rosnąć gdy w domu było za zimno, ale jeśli „ruszyło” to wiedziałam że na 100% wyjdzie. A piekłam mnóstwo różnych drożdżowych ciast, chlebów itp.

    Proszę podpowiedzcie czy można zrobić coś jeszcze poza wskazówkami z przepisu, aby wyszła następnym razem.

    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za ten zbiór przepisów, z którego uwielbiam korzystać.

    1. Ta babka jest baaaardzo kapryśna i wymagająca. To przepis staropolski, drożdżowe jest inne od tego, które znamy. W którym momencie nastąpił kryzys? Z wpisów wynika, że krytyczny jest czas wyrastania ciasta – nie można zbyt długo zostawić ciasta do wyrastania, bo przerośnie, lub zbyt krótki czas pieczenia.

      1. Dzięki :-)Też bym dodała amaretto, gdybym nie przypomniała sobie o butelce advocata z nutą bombardino, którą kupiłam przed Świętami 🙂 Babkę robiłam na foremkę 1,5 l: 4 żółtka i proporcjonalnie reszta składników. Robiłam z pierwszego przepisu. Wyszła jak marzenie! Czyli jak się ją robi bez presji, tylko na luzaku, to nie opada 😉 Właśnie dojadłam ostatni kawałeczek. Przepyszna babka. Bez rodzynek, bez ekstraktów zapachowych, skórek cytrusowych – a smak boski! Pozdrawiam 🙂

  2. Robiłam dwa razy. Za każdym razem coś podczas przygotowania poszło nie tak, za każdym razem po wyłączeniu piekarnika trochę opadła, za każdym razem nie czekałam aż ostygnie w piekarniku. I za każdym razem była PYSZNA!!! Dziś ja z mężem zjedliśmy po dwa kawałki, a resztę wciągnął mój 5latek. Aż się boję żeby mu nie zaszkodziło 😀 a jest to typ, który je na śniadanie jednego naleśnika i to tylko dlatego że się nad nim stoi 😀 ciasto jest lekkie jak puch, delikatne.. mmm.. a miała być jutro do koszyczka 🙂

  3. Już trochę minęło od publikacji przepisu ale miałam nadmiar jaj i chęć na drożdżowe ciasto więc trochę losowo wybrałam ten przepis.
    Udało mi się całkiem nieźle, choć lekko opadło (1/4 wys.) to nie było zakalca, całość była dość puszysta i troszkę przypominała smakiem pączki. Dla męża trochę mało słodkie ale to kwestia gustu 😀
    Dzidziuś spał w pokoju obok więc wszystko robiłam ręcznie, bez miksera, i przyznam że trochę pospiesznie i niedokładnie. Użyłam 25g drożdży babuni. Udało mi się sprawnie utrzeć łyżka zaczyn bez grudek, żółtek nawet nie ubiłam tylko wymieszałam. Zaczyn trzymałam bardzo krótko (10-15 minut), nie podwoił objętości. Wymieszałam z ciastem żurawinę. Włożyłam do tortownicy 26cm, nie czekałam aż sięgnie brzegów formy, ale tylko do 3/4 wys., piekłam około 1h 5 min w 160st. Ale że mój piekarnik przypala to kiedy ciasto było rumiane położyłam na wierzch folię aluminiową i dzięki temu nic się nie przypaliło. Po upieczeniu włączyłam piekarnik i zostawiłam na pół godziny. Wtedy troszkę opadło ale bez szkody dla konsystencji.
    W sumie fajny przepis, lubię takie "antyki" kulinarne.
    Ciekawostka: kiedyś dawali więcej drożdży bo były słabsze, sprzedawane dziś szczepy drożdży są mocno "ulepszone" 🙂
    Pozdrawiam i życzę wszystkim powodzenia w pieczeniu oraz mniej przejmowania się 😉

  4. Maria Lemnis i Henryk Vitry to pseudonim literacki JEDNEGO autora – Tadeusza Żakieja.
    Był to, jak podaje Wikipedia, muzykolog, pisarz i publicysta muzyczny a pod pseudonimem Maria Lemnis, Henryk Vitry publikował ksiażki i artykuły kulinarne. Znakomite zresztą i warte polecenia, wszystkie.

  5. Wyszła piękna i pyszna, choć wolę chyba zwykłe drożdżowe baby. Ciasto jest faktycznie bardzo rzadkie i to ważna informacja, bo to nie jest takie zwykłe drożdżowe ciasto. Robiłam przepis z połowy składników i miałam tylko jaja M, więc dałam 7 żółtek. Nie opadła nawet na milimetr! Ma strukturę gąbki. Pachnie obłędnie. Chciałabym dodać zdjęcie, ale nie wiem jak!

  6. Drugie podejscie, pierwsza seria bab trafila do brzucha jako podwieczorek, nie nadawala sie na stol, chyba byly za krotko pieczone, bo opadly po zakonczeniu pieczenia, stygnac w piekarniku, i byl jakby zakalec (?).

    Wesolych Swiat!

  7. Dzien dobry,
    mialam w planie upiec dzisiaj te babke, ale wczoraj siadla mi grzalka góra- dól. Czy wyjdzie tez pieczona w termoobiegu? Nalezy zmniejszyc temperature? Piec dluzej czy krócej? Z góry dziekuje za szybka odpowiedz
    i zycze sloneczynych i slodkich swiat!

  8. Przepyszna i piękna, dziś robiłam "próbną " przed świętami i od razu dzieciaki zjadły pół, a potem prosiły żebym koniecznie zrobiła na Wielkanoc ale 2 a jeszcze lepiej trzy….

  9. Pani Doroto, bardzo proszę o radę (szukałam w komentarzach, ale nie znalazłam – nie wiem, czy naprawdę nikt o to nie pytał, czy mój telefon nie umie przeglądać wyników wyszukiwania) – chciałabym wiedzieć, ile czasu piec małe babki (mam formy o średnicy 9 i 10 cm). Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie!

    1. Trzeba obserwować ciasto. Nie piekłam w takich foremkach więc nie potrafię podać dokładego czasu. 
      pozdrawiam

  10. Mnie również po upieczeniu lekko opadła. Już w trakcie przygotowania ciasto przy wyrabiania nie chcialo odchodzic od dzieży bylo ewidentnie za rzadkie.Wyrabialam je a raczej walczyłam z nim bardzo dlugo.Nie jestem nowicjuszka w pieczeniu a w ciastach drożdżowych wyspecjalizowalam sie robię je od wielu lat co tydzien .Zwracam szczegolna uwage na dobor produktow takich jak typu maki najlepsza 500 lub 550 jakosci drozdzy jajek i masła. Dla mnie ilość mleka w stosunku do maki jest o wiele za duża.Ciasto o tak luźnej konsystencji musi opadać. Oczywiście można eksperymentować piekac babki w kilku mniejszych foremkach tylko po co.Po co sie stresować. Drożdżowe zawsze musi sie udać pod warunkiem dobrego sprawdzonego przepisu. Nie wymadrzam sie. Moimi sugestiami chcialabym innym oszczedzic rozczarowania wypiekiem.

    1. Proszę wziąć pod uwagę, że to przepis stuletni, wtedy trochę inaczej przygotowywali ciasta, z drożdżowego nie zrobi się kula, która będzie odstawała od dzieży. Ciasto wymaga zupełnie innego podejścia niż "dzisiejsze" przepisy na drożdżowe. 

  11. Szukam w komentarzach i zupełnie nie mogę znaleźć – nie zmieszczą mi się 2 formy, żeby upiec w jednym czasie. Mój piekarnik piecze trochę nierówno i nie chcę, żeby jedna grzała się mocno z tyłu a druga miała "chłodniej" przy drzwiczkach, a nie dam rady ich inaczej ustawić. Czy w jakiś sposób mogę zrobić ciasto z całego przepisu, a następnie opóźnić wyrastanie i pieczenie tej drugiej baby? Może wstawić na wyrastanie do lodówki?

  12. Moja z aktualnej wersji przepisu i z połowy porcji. Ciasto było dość gęste ale za to bardzo ładnie wyrosła. Smakowo dobra chociaż ta Muślinowa mi bardziej smakowała. Spróbuję jeszcze raz ze starej wersji przepisu.

  13. Wspaniala babka drozdzowa, wilgotna, dlugo zachowuje swiezosc, wspanialy aromat drozdzy i rumu. Udala sie bezproblemowo, choc popelnilam sporo bledow – dalam o 100 ml mleka mniej, bo zapomnialam o mleku do zaczynu, ktorego nie zrobilam jako ze uzylam 20 g drozdzy suchych ( u nas nigdzie swiezych sie nie kupi). Mleko dalam roslinne – nie pijemy juz od lat mleka krowiego, tylko roslinne i wszystkie przepisy mi tak samo dobrze wychodza. Wyrabialam ciast recznie tylko jakies 3 minutki i dalam namoczone w rumie rodzynki. Rewelacja, bede je robic czesciej.
    Niestety odkad odkrylam ta stronke to pieke czasem nawet i ze 2-3 ciasta tygodniowo tak trudno sie oprzec tym przepisom:-). Zwlaszcza podoba mi sie przeglad przepisow na gorze glownej strony, gdzie te przepisy sie co jakis czas zmieniaja i przez ten banerek jeszcze wiecej kalorii pochlaniam:-)

  14. Baba jest przepyszna. Najlepszy przepis, z jakiego korzystałam. Chciałabym zapytać czy można ciasto z tego przepisu upiec w zwykłej prostokątnej formie 24x40cm(czy zmienić proporcje, czas pieczenia)? Forma do baby kojarzy mi się tylko z Wielkanocą, a chciałabym ciasto z tego przepisu wykorzystać na inne okazje jako ciasto drożdżowe.

    1. Można, ale trudno mi powiedzieć coś więcej o proporcjach, trzeba upiec na próbę. Jeśli zmienią się proporcje to zmieni się też czas pieczenia. 

  15. Moja w wersji pomarańczowej, ze skórką i lukrem pomarańczowym.
    Bardzo smaczna również teraz, odgrzana w foli na parze – smakuje jak świeżo upieczona 🙂

        1. Przez komputer, tak jak zwykle, ale do tej pory jeszcze nie miałam takiego przypadku, więc może ze zdjęciem jest coś nie tak

  16. Babka przecudna, jestem zachwycona. Smakiem no i wilgotnością ciasta wszyscy się zachwycali.
    Przepis pozostaje już na stałe u mnie. Bardzo i to z całego serca dziękuję .

  17. Zrobiłam tą babkę na tegoroczną Wielkanoc ,jest rewelacyjna !!! Moja siostra która nie przepada za ciastem drożdżowym sama zjadła prawie pół.Zrobiłam z połowy porcji bo nie mam takiej dużej foremki na babę i to był błąd : już w sobotę nic z niej nie zostało.

  18. Czy mi się wydaje czy przepisy były kiedyś dostępne w wersji angielskiej? Chciałam komuś podesłać a nie mogę znaleźc

  19. No i znowu nie wyszła 😀 najpierw wyrosła większa niż piłka od kosza, a potem opadła… Ale i tak widzę postęp – w zeszłym roku zrobił się z niej naleśnik, a w tym wyglądem nawet przypomina babę 😀

  20. Na dodatek – zbyt rzadki lukier, bo się pospieszyłam z dodawaniem soku… Spłynął pod babkę i tam, łobuz pięknie zastygł 🙂 W środku jako -tako. I tak zostanie pożarta. Problem w tym co było źle, bo nie wiem. Cóż…
    Wesołych Świąt !

  21. No i masz babo oklapniętą babkę… Stygła w zamkniętym piekarniku i kiedy go otwarłam, żeby polukrować… miała dołek 🙁 Jeszcze nie przekroiłam, ale boję się , że zakalec. Czy słusznie ?