Komentarze (149)

Tartaletki z creme patissiere i truskawkami

Truskawkowa klasyka. Pyszne kruche ciasto, domowy waniliowy krem budyniowy i świeże truskawki. Polecam upiec dla Mamy z okazji jej święta, można również w postaci dużej tarty :-). 

Składniki na kruche ciasto (8 tartaletek):

  • 230 g mąki pszennej
  • 40 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • 130 g masła, zimnego
  • 1 jajko

Mąkę przesiać, dodać masło, posiekać szybko nożem do momentu, kiedy ciasto będzie przypominać kruszonkę. Dodać jajko, cukier, sól i szybko zagnieść (można również zmiksować w malakserze). Z ciasta uformować kulę, owinąć ją folią spożywczą, schłodzić w lodówce przez 30 – 60 minut.

Ringi (pierścienie) lub inne foremki na tartaletki o średnicy 9 cm wysmarować masłem i oprószyć mąką pszenną. Schłodzone ciasto rozwałkować na grubość około 3 mm i wyłożyć nim foremki, wyrównać. Ponownie schłodzić w lodówce przez 30 minut. Schłodzone ciasto oprószyć mąką pszenną, wyłożyć na nie papier do pieczenia, następnie na papier wysypać kulki ceramiczne, które obciążą ciasto (może być też fasola, ryż).

Piekarnik nagrzać do 220ºC. Obniżyć temperaturę piekarnika do 200ºC, wstawić ciasto i podpiec przez 10 minut. Następnie foremki wyjąć z piekarnika, usunąć papier z obciążeniem, wstawić z powrotem do piekarnika i piec dodatkowe 7 – 10 minut, do zezłocenia i podpieczenia spodu. Wyjąć, wystudzić.

Budyń waniliowy (creme patissiere):

  • 500 ml mleka
  • ziarenka wydrążone z 1 laski wanilii lub 1 łyżeczka pasty z wanilii
  • 5 dużych żółtek
  • 85 g cukru
  • 35 g mąki pszennej
  • 30 g skrobi ziemniaczanej

W większym garnuszku zagotować mleko z ziarenkami wanilii. Doprowadzić do wrzenia i natychmiast odstawić na bok.

Żółtka i cukier umieścić w misie miksera i utrzeć do białości (np. trzepaczkami do białek). Dodać mąkę pszenną i skrobię ziemniaczaną i dalej miksować, aż do uzyskania gładkiej pasty. Do pasty dodać 100 ml  wrzącego mleka, zmiksować do połączenia.

Zahartowaną pastę jajeczną wlać do reszty zagotowanego mleka, dobrze wymieszać, do połączenia. Postawić na palnik (średnia moc) i zagotować, często mieszając. Od momentu zagotowania gotować około 1 minuty, mieszając, aż krem/budyń zgęstnieje. Zdjąć z palnika. Gotowy krem przykryć folią spożywczą w taki sposób, by dotykała powierzchni kremu, odstawić do wystudzenia (podczas studzenia nie wolno mieszać!). Gotowy krem można przechowywać w lodówce do 3 dni.

Ponadto:

  • 300 – 400 g truskawek
  • 40 g galaretki truskawkowej (pół opakowania) rozpuszczonej w 125 ml wrzątku (pół szklanki)

Galaretkę rozrobić, odstawić do lodówki do momentu, kiedy zacznie teżeć, ale w dalszym ciągu będzie płynna.

Wykonanie

Schłodzonym kremem budyniowym wypełnić upieczone i wystudzone kruche tartaletki. Na górę powykładać przekrojone truskawki. Na środek tartaletek (można też po truskawkach) wylać tężejącą galaretkę. Schłodzić.

Smacznego :-).

Tartaletki z creme patissiere i truskawkami

Tartaletki z creme patissiere i truskawkami

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 149 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Pani Dorotko prosze podawac date przy przepisach,tak jak bylo wczesniej ,lubie wiedziec z kiedy jest dany przepis,to pomaga tez w orientowaniu sie czy to cos nowego czy starszego.

  2. Przepyszne! Nawet zdjęcia nie zdążyłam zrobić😉 Jedynie budyń był ciut za rzadki, pewnie za krótko gotowałam, choć był wyraźnie gęsty… Na drugi raz pogotuję nieco dłużej. Moim mężczyznom- synom i mężowi to nie przeszkadzało. Pewnie myśleli, że tak miało być🙂

  3. Dzień dobry:)
    Piszę z prośbą o podpowiedź w sprawie przygotowania budyniu.
    Wielokrotnie już podejmowałam próby gotowania własnego budyniu, m.in z tego przepisu. Średnio na 5 wykonań, 1 raz mi się udaje. Z reguły szukam sama u siebie błędów, poszukuję informacji odnośnie pieczenia nie tylko tutaj, ale też w innych źródłach. Jestem niestety bezsilna…Otóż budyń po nocy w lodówce robi mi się:
    1) płynny (przypadki rzadsze)
    2) ziarnisty (przypadki bardzo częste)

    Już odpowiadam na ewentualne pytania:
    1. Czy ubijam żółtka na gęstą puszystą masę? Tak
    2. Czy hartują masę wrzącym mlekiem w ilości podanej w przepisie? Tak, zawsze sprawdzam na wadze.
    3. Czy zagotowuję budyń aż zacznie "pyrkać"? Tak, od wyraźnego bulgotania ustawiam już nawet zegar nie na 1 minutę, lecz 2.
    4. Budyń wychodzi bardzo gęsty na początku, po zdjęciu z ognia sprawdzam czy nie jest wyczuwalna mąką i …nie jest. Jestem już prawie happy.
    5. Przelewam gorący budyń do salaterki, przykrywam folią spożywczą i odkładam do całkowitego wystudzenia, nie dotykając go wcale.
    6. Po wystudzeniu ląduje w lodówce, najczęściej na noc.
    7. Rano wstaję…kosztuję…i klapa. Konsystencja gęsta ale w smaku wyraźnie czuć mąkę, która NIE BYŁA wyczuwalna gdy budyń był gorący.

    Poddaję się i proszę o jakieś sugestie…
    Najgorsze jest to, że marnuję sporo jajek…nierzadko lasek wanilii lub pasty waniliowej…O ile koszt jajek jestem w stanie przełknąć, to wanilia…sami wiecie jak potrafi kosztować. Kremy na bazie z mascarpone i budyniu bardzo mi smakują i cholernie mi przykro, że mi nie chcą wyjść.
    Help…

    1. moze pominąć chłodzenie w lodówce. Jakiś czas temu gotowałam budyń domowy tak do zjedzenie od razu ale zostało trochę i wylądował na noc w lodówce rano był już rozwodniony. Ja jak przygotowuje kremy na bazie budyniu to nigdy nie chłodze go do temp. lodówkowej tylko używam w tem. pokojowej.

    2. Generalnie z tego długiego postu nie wiem, w czym problem, czy w konsystencji po pobycie w lodówce (niby wszystko robisz ok, przy okazji, od siebie dodam, że ja gotuje budyń kilka minut, nie dwie od zagotowania, potem przykrywam folią, żeby dokładnie dotykała powierzchni budyniu i żeby nie podszedł parująca wodą- pewnie i Ty tak robisz).
      Czy problem w smaku (wyczuwasz mąkę)??
      jeśli chodzi o to drugie, to po prostu zrezygnuj z tego typu kremów, przecież nie muszą Ci smakować, bo pewnie zawsze wyczujesz mąkę, bo przecież ona tam jest, ja np. nigdy nie używam sody w przepisach, bo ZAWSZE wyczuję jej śladowe ilości. Zastępuję proszkiem do pieczenia.

      Wracając do kremu, ja go nie lubię, jak już robię, to zawsze odrobinę zwiększam ilość maki ziemniaczanej, bo żółtka mogą okazać się mniejsze od tych idealnych z przepisu, ok 100 ml ZIMNEGO mleka (to nie apteka) miksuję z reszta składników i wlewam do gotujących się 400ml, jak w tradycyjnym budyniu, zawsze miksuję po wystudzeniu z masłem, choćby połowa kostki, zyskuje na smaku wg mnie,
      pozdrawiam
      aga

          1. Hmmmm…i teraz nie potrafię na to pytanie odpowiedzieć. Ostatni moment, kiedy go próbuję i w ogóle dotykam to wtedy, gdy go przelewam i zakrywam folią…Wówczas jest idealnie gładki, jeszcze…
            Próbuję budyń dopiero następnego dnia, po nocnym chłodzeniu, tuż przed wykonaniem kremu… no i się okazuje, że się nie udał…

          2. Proszę też przetestować ten budyń waniliowy (przepis 2) – link. Może bardziej Pani posmakuje, jest mniej mączny.

          3. Pani Dorotko, dziękuję bardzo za odpowiedź i pomoc, wypróbuję ten krem z proponowanego linku:)

    3. Nie chłodź budyniu w lodówce tylko do temp. pokojowej. Przykrywając budyń folią POŁÓŻ ją na budyniu, folia ma go dotykać na całej powierzchni, żeby nie wilgotniał od własnej pary. Zmień mąkę na lepszą, może ta, której używasz nie jest zbyt dobrej jakości?

  4. Pani Doroto, czy mogę użyć drobnego cukru do wypieków? Źle popatrzyłam w przepisie i taki właśnie kupiłam zamiast pudru… Jeśli tak to ile dać?

  5. Pani Doroto, tartaletki wyszły przepyszne! Gościom bardzo smakowały. Jednak mam pytanie. Chciałabym wg tego przepisu zrobić tartę, ale nie wiem jak usztywnić krem. W dniu podania tarty ma być gorąco i nie chcę, żeby krem z niej wypływał, gdy będzie stała na stole. Zachowały mi się 4 tartaletki i po przchowywaniu ich w pokojowej temperaturze krem trochę się rozłaził. Czy powinnam dodać masło? Agar? I w jakiej ilości?

    1. Te składniki z przepisu wystarczą na tartę o średnicy 24 – 25 cm. Proporcjonalnie trzeba zwiększyć ilość składników. 

    1. Warto przeglądać komentarze przed zadaniem pytania:
      "Nanatella • profil 20.05.2016 12:09 • odpowiedz
      Witam! Jakie proporcje powinnam zastosować w przypadku pieczenia tarty?

      Dorota, Moje Wypieki 20.05.2016 12:16 • odpowiedz
      Identyczne. Średnica foremki 25-27 cm."

  6. heja, zrobilam w duzej formie:) tj standardowa tarta:) budyn jednak wymieszalam z maslem a wiec powstal krem budyniowo-maslany.
    inaczej ale podobno:)

  7. Witaj Dorotko! Czy mogę zrobić Krem budyniowy do tortów z kremu patissiere?
    Chciałabym masło zastąpić serkiem mascarpone, żeby krem był "lżejszy". Najpierw ubiłabym mascarpone i stopniowo, cały czas ubijając, dodawałabym schłodzony Krem patissiere. Myślisz że Krem będzie na tyle stabilny, żeby utrzymać blaty biszkoptu? Na tą porcję kremu patissiere użyłabym 500g mascarpone.
    Pozdrawiam 🙂

    1. Można, ale 500 g mascarpone to wg mnie za dużo, krem będzie zbyt rzadki. Nie dodałabym więcej niż 200 g. Proszę dodać połowę opakowania mascarpone i w razie potrzeby, jeśli krem będzie gęsty, dodać więcej serka. Ja dodaję mascarpone do kremu do nadziewania np. pączków lub do przełożenia bezy. Im więcej mascarpone tym krem mniej stabilny. 
      pozdrawiam 🙂

  8. która tarta smaczniejsza na dzień matki: migdałowa z truskawkami, czy z creme patissiere i truskawkami ? Proszę o poradę bo nie mogę się zdecydować ;-/

  9. Doroto,
    Czy krem po przechowywaniu w lodówce można zmiksować? Mój budyń po wystudzeniu jest dość gęsty i galaretowaty. Coś poszło nie tak?
    Pozdrawiam 😉

    1. Ooo, tak, tak! Jedna tarta – to jak dla mnie doskonałe rozwiązanie, bo tartaletki wymagają więcej pracy, wałkowanie, wycinanie, wyklejanie 😉 Pięknie udekorowana i widać, że ciasto chrupiące, tak lubię 🙂

  10. Moje tartaletki wizualnie daleko odbiegały od oryginału:( W smaku były ok. Dobre kruche ciasto, budyń domowy zawsze smakuje a polskie truskawki z galaretką wieńczyły babeczki.

  11. Witam! Mój krem w konsystencji bardziej przypomina budyń i nie jest gładki. Co mogło pójść nie tak? Czy może to być wynikiem tego ze dodałam maki ziemniaczanej zamiast skrobi?

  12. Dzień dobry. Czy ten krem nadaje się do zmiksowania z masłem? Dodać więcej mąki czy wystarczy tak jak jest?

  13. Pani Doroto, czy tartaletki można upiec nawet 2 dni wcześniej i przechowywać w szczelnym opakowaniu a dniu podania położyć krem i owoce ? Pozdrawiam serdecznie

  14. Witam, chcialam zrobic duza tarte na niedziele. Czy moge zrobic w sb wieczorem czy lepiej w nd robic? I co do owocow,mogę uzyc mrozonych truskawek? Tzn odmrozic i polozyc czy krem za bardzo ‚namoknie’? Jeśli inne owoce to jakie by Pani polecila? Z noecierpliwoscia czekam na odpowiedź i serdecznie pozdrawiam

    1. Można zrobić w sobotę wieczorem lub w sobotę upiec kruche ciasto a w niedzielę rano nałożyć do nich budyń. Truskawki mrożone niestety się nie nadają, ale obecnie w Lidlu i innych sklepach można bez problemu kupić świeże maliny.
      pozdrawiam!

      1. Dziękuję bardzo 😉 Ciężko znaleźć takie ringi w sklepach, ale z tego co widzę, to w komentarzach ludzie podają miejsca, gdzie możnaby je nabyć.. może w przyszłości skorzystam 🙂

  15. Jeśli ktoś szuka ringów w PL, to donoszę, że kupiłam 4 sztuki (zestaw) Patisse rings o średnicy 8 cm i wysokości 2 cm na stronie garneczki. Co prawda nie są perforowane, ale może dadzą radzę. Niedługo je wykorzystam, jeśli będą złe, to napiszę.

    1. Johannah a próbowałaś już w tych pierścieniach piec ? Bo na stronie którą podałaś jest napisane że one są do deserów zimnych i w znaczkach opisujących produkt jest zaznaczona lodówka a nie piekarnik jak przy innych foremkach … ?

      1. Na opakowaniu jest napisane, że to zestaw pierścieni do tart.
        Nie wiem skąd to info na stronie, przyznam szczerze, że nawet nie czytałam opisu na pl stronie, ponieważ najpierw znalazłam te ringi w jakimś zagranicznym sklepie. Tam napisano, że są to ringi do tart, angielskich muffin… Będę z nich korzystała w przyszłym tygodniu 🙂

        1. Świetnie 🙂 dziękuję za odpowiedź. Ja, dzięki Twojemu wpisowi, też zamówiłam te same ringi, ale dopiero jakiś czas później zwróciłam uwagę na ten dziwny opis o zastosowaniu do deserów zimnych. Byłam więc ciekawa, jak się sprawdziły bo moje jeszcze nie doszły 🙂
          Dziękuję i pozdrawiam.

          1. Mam nadzieję, że nam wszystkim będzie się dobrze z nich korzystało, bo widzę, że na stronie już brak produktu 😀 😉 Pozdrawiam również 🙂

          2. Napiszę, że dobrze piecze się w tych ringach, jestem zadowolona 🙂 Czekam aż pojawią się znowu i dokupię sobie jeszcze 1 zestaw!

          3. Dzięki za info. Moje przyszły dzisiaj 🙂 Niebawem będę próbować. Ostatnio na stronie "garneczki" zaznaczyłam pod ringami taką opcję – poinformuj mnie jak produkt będzie znowu dostępny i melduję że jest już dostępny 🙂
            Obciążałaś jakoś ciasto do wypieku czy tylko porobiłaś dziurki żeby się nie wybrzuszało ?

          4. O, to też muszę zaznaczyć taką opcję, bo wczoraj zaglądałam i nie było, dzisiaj znowu i także pusto… Poszły 😉 Tak, podziurkowałam ciasto. Wstępnie piekę też z obciążeniem: wykładam folię aluminiową, zabezpieczam też boki folią (to mój patent w tartach na zachowanie boków, by nie zsunęły się), wysypuję kuleczki ceramiczne, schładzam i piekę. A z samymi ringami i temp. pieczenia postąpiłam jak wyżej Dorotka opisuje.

    1. Mi.in na amazonie, ebay, może tez na allegro lub w bardziej profesjonalnych sklepach z wyposażeniem cukierniczym.

      1. moge tu reklamowac? tez mialam z tym problem ale dziewczyny z grupy wypiekowej poleciły swietny zaklad produkcyjny, wiec jak moge to zareklamuje 😉

        1. Ja bym też poprosiła o namiary 😉 Naszukałam się tych ringów w Polsce aż w końcu znalazłam, ale 1 ring 5,5 cm firmy Valrhona to 38 zł… A takich ringów przydałoby się z 6 minimum.

  16. ..dokopalam sie..do fotki moich tarteletek ,ktorych smak mam jeszcze na podniebieniu…szkoda ze trzeba znow czekac do czerwca by zjesc pyszna truskawke…ummm

  17. Jakie owoce wykorzystać do tartaletek w okresie jesienno-zimowym? Niewiele przychodzi mi do głowy… Kiwi? Mrożonki to chyba też nie najlepszy pomysł. Będę wdzięczna za podpowiedź 🙂

  18. Pyszne! W końcu mi wyszedł ten krem, ale mój jest w kolorze żółtym, a nie tak bieluśki jak u Pani. Co z tym zrobić? Czy to tylko kwestia fotografii?

  19. REWELACJA! W koncu i mnie dopadly truskawki 🙂 Dzis zrobilam w formie tarty, w kremie zmienilam tylko – 5 zoltek na 2 cale jaja, dodalam tylko cornflour w zastepstwie maki pszennej i ziemniaczanej i zdecydowanie mniej cukru – tylko 55g 🙂 Polecam 🙂

  20. Dorotko kocham Cię! 🙂 Niebo w g…. w buzi 🙂 Wbrew pozorom nietrudne do przygotowania, wyszły super, a dodam, że jestem specjalistką od przypalania budyniu 😉

  21. Pani Doroto, mam pytanie- jeśli potrzebuję tartaletki jako deser na sobotę rano to lepiej upiec spody dziś a jutro wyłożyć krem i truskawki czy jeśli zrobię całe dziś to im nic nie zaszkodzi w wyglądzie i smaku?

  22. No i ja zrobiłem ciastka to się pochwale 🙂 Może nie takie wymuskane bo trochę walczyłem z ringami ale smak jak najbardziej ok.

    1. Wszyscy zachwyceni! Mówią,że lepsze niż z miejscowej cukierni 🙂 Wyczuwam,że będzie to hit i pojawi się u nas na każdej imprezie 🙂

  23. A co do tych slodkosci pic? Kawe? Herbate czarna? A może herbate truskawkowa? Z drugiej strony mysle, ze może mi być slodko, więc chyba bym wybrala jakas earl grey – tak po brytyjsku, może ta z Teekanne w koncu sprobuje:)

  24. Pani Doroto, czy budyniu jest w sam raz tyle ile trzeba na wypełnienie tarteletek, czy więcej? Czy w ramach odmiany pasowałoby też wypełnienie lemoncurd do truskawek?

  25. Co do fragmentu " Schłodzone ciasto oprószyć mąką pszenną, wyłożyć na nie papier do pieczenia, następnie na papier wysypać kulki ceramiczne, które obciążą ciasto (może być też fasola, ryż)." to w przypadku 8cm ringów to ciężko wyłożyć to papierem i jeszcze zasypać ryżem/kulkami..Zastanawiam się czy w wypadku ringów faktycznie jest potrzebne obciążenie, pytanie czy używała Pani wypełnienia dla tych ciastek z obrazka bo wniozkuje że były robione w ringach.

    1. Jest to jak najbardziej pożadane. Pierwszą partię piekłam bez obciążenia i mimo nakłuwania widelcem ciasto się podnosiło, wybrzuszało, nie wyszły ładne. Drugą partię już z papierem i obciążeniem – duża różnica. Wypróbuj u siebie.

    2. Ja pieke w 7.5 cm pierscieniach i nigdy nie obciazam. Ciasto nalezy porzadnie nakluc, czyms takim jak na zdjeciu – to jest roller docker (ew. pastry roller) i kilkukrotnie "przejezdza sie" nim ciasto po rozwalkowaniu, przed wylozeniem pierscieni. Warto tez dodac ze im grubiej rozwalkowane ciasto tym bardziej sie unosi. Ja robie moje tartaletki z cienkiego ciasta wiec rzadko mnie ten problem spotyka, ale jezeli w trakcie pieczenia pomimo naklucia ciasto zaczyna sie unosic na srodku, mozna jeszcze "dobic" widelcem 😛 wtedy opadnie

      1. Co za zbieg okoliczności – właśnie dzisiaj, po raz pierwszy, widziałam w sklepie ten "nakłuwacz" do ciasta, razem z drugim wałkiem, nazwijmy go "nacinaczem" 😉 do brzegów – i już przymierzałam się do zakupu, ale ostatecznie tego nie zrobiłam, bo uznałam, że jest (niestety) zbyt szeroki dla moich foremek 😉 Niemniej: wydaje się bardzo przydatny!

        1. Dlatego sie nakluwa ciasto po rozwalkowaniu i przed wsadzeniem do foremki 🙂 wtedy rozmiar nakluwacza nie ma znaczenia. Ja walkuje ciasto na kazda tartaletke osobno, roluje nakluwaczem i potem tym naklutym ciastem (:P) wykladam moje foremki/pierscienie

          1. Aj! Dobrze, że za oknem upał nieziemski, bo nie miałabym na co zrzucić ten oczywisty brak logiki z mojej strony 😉 Dziękuję za oświecenie! 😉

  26. Pani Doroto, mam pytanie odnośnie foremek. Mam tarteletki ale o średnicy 11 cm..czy muszę zwiększyć składniki czy mogę zostawić jak jest? 😉

  27. Dobry wieczór ! Czy trzyma pani jeszcze saport dla aplikacji na telefony? Bo już kilka przepisów pojawiło sie i niemigezrobuć ubgrade :-(((

      1. Dzień dobry 🙂
        Ale będzie ?
        Jestem wielkim fanem pani Doroto uratowała mi pani życie kilka razy w pracy! Pozdrawiam z Londynu bardzo serdecznie
        Arek

        1. Tak, będzie :-). Chodzi o to, że zmieniły się kategorie i apkę też trzeba 'naprawić'. Pozdrawiam!

          1. dziekuje za info mam nadzieje ze wszystko będzie ok po staremu 🙂
            Pozdrawiam

    1. @ Wiktoria1 : Wlasnie ! Z polskimi truskawkami, ktorych smak ciagle pamietam.
      W Kanadzie nie ma jeszcze truskawek z pola a tylko takie smakuja podobnie jak
      polskie.
      Pozdrawiam.

  28. Doroto,czy ten krem zawsze wychodzi czy może jest bardziej problematyczny i lubi spłatać figla i się zwarzyć?Jako,że nie mam czasu na próbny wypiek to wolę się odpowiednio nastawić 🙂

  29. Pani Dorotko czy krem patissiere wymaga trzymania tarteletki w lodówce, czy też nadaje się do sprzedaży na pikniku szkolnym na świeżym powietrzu ?

  30. Pani Doroto, jeżeli w budyniu zamiast ziarenek/pasty z wanilii użyję domowego cukru waniliowego, którym zastąpię część zwykłego cukru (powiedzmy 1/5) to wtedy ten cukier waniliowy gotuję z mlekiem czy ubijam ze zwykłym cukrem i żółtkami? Czy to bez różnicy?
    I przy okazji jeszcze zapytam- jeśli w Pani przepisie byłoby napisane "ekstrakt waniliowy" to mogę dodać takiego domowego ekstraktu LUB aromatu- bez różnicy? Czy jednak różnica jest?
    Z góry dziękuję za cierpliwość do mojej niewiedzy i odpowiedź 😉

    1. Cukier waniliowy domowy ucieramy z resztą cukru i żółtkami. Ekstrakt waniliowy jest lepszy. Można użyć aromatu, ale on jest sztuczny i całkowicie zmienia smak, więc dodajemy go mniej lub w ogóle. Ekstrakt waniliowy dodaję np. do ciast czekoladowych, gdzie aromat waniliowy w ogóle nie pasuje.
      pozdrawiam 🙂

  31. 10:55. Świta. Zamierzam przygotować na dziś coś bardzo francuskiego. Profiterolki upiekłam wczoraj i wchodzę na MW, żeby zamiast ulubionej bitej śmietany wepchnąć w nie CREME PATISSIERE, na którego przepis spodziewam się tu znaleźć.
    Bingo! I buziaki poranne 😉

  32. O kurka wodna! Trzeba zrobić, najlepiej jeszcze dziś 🙂 Pani Doroto, da radę to upiec w dobrej jakości silikonowych foremkach na mufinki czy nie ma opcji?

    1. Jeśli dasz radę ładnie wyłożyć ciastem foremki, da radę :-). Z reguły foremki metalowe są jednak lepsze do kruchego.

      1. Wiem, wiem, i na pewno kiedyś kupię. Ale póki co pokombinuję z tymi, które mam… Krem się chłodzi, ciasto też, nie mogę się doczekać finału 🙂

        1. Zapomniałam zaraportować: moje silikony dały radę 🙂 Co prawda w czasie wylepiania foremek czułam się jak w podstawówce na lekcjach plastyki, ale gotowe tartaletki wyglądały bardzo dobrze. Czyli da się 🙂