Komentarze (597)

Tort orzechowy, elegancki, niezbyt słodki, dobrze nasączony, wilgotny, wcale nie trudny do wykonania. Przełożony masą z serka mascarpone, która jest dużo lżejsza od kremów maślanych, przez co można sobie pozwolić na dodatkowy kawałek… Całość polana prawdziwą czekoladą, ozdobiona skromnie – samymi orzechami, i w tym też tkwi jego urok. Polecam! 

Składniki na ciasto:

  • 130 g mąki pszennej
  • 8 jajek
  • 150 g drobnego cukru do wypieków
  • 200 g zmielonych orzechów laskowych lub włoskich
  • 1 cukier wanilinowy (16 g)
  • 2 łyżki mocnej, zimnej kawy
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Białka ubić z solą na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodawać porcjami cukier i cukier waniliowy, stopniowo – łyżka po łyżce, dalej ubijając. Dodać żółtka i ubić. Dodać kawę, skórkę cytrynową i ubić. Mąkę pszenną i proszek do pieczenia przesiać i wymieszać ze zmielonymi orzechami. Dodać do masy jajecznej, delikatnie wymieszać szpatułką tylko do połączenia się składników.

Tortownicę o średnicy 21 – 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia, samo dno. Przełożyć ciasto, wyrównać. Piec w temperaturze 170ºC przez około 50 – 60 minut lub do tzw. suchego patyczka. Wyjąć, wystudzić. Ciasto może urosnąć z lekką górką, ale można ją po wystudzeniu odciąć nożem.

Poncz kawowy:

  • 100 ml mocnej, zimnej kawy
  • 2 łyżki czystej wódki lub brandy

Wymieszać.

Krem śmietankowy z czekoladą:

  • 500 g serka mascarpone, schłodzonego
  • 200 ml śmietanki kremówki 30%, schłodzonej
  • 5 – 6 łyżek mleka, schłodzonego
  • 1 łyżka świeżo wyciśniętego soku z cytryny
  • 3 opakowania cukru waniliowego (48 g)
  • 2 łyżki startej na tarce gorzkiej czekolady

Kremówkę umieścić w misie miksera i ubić, pod koniec ubijania dodając cukier wanilinowy. Mascarpone rozetrzeć z mlekiem i sokiem cytrynowym (mikserem), dodać ubitą kremówkę i startą czekoladę. Wymieszać.

Polewa czekoladowa:

  • 120 g masła
  • 200 g gorzkiej czekolady, posiekanej

Masło roztopić w garnuszku, następnie zdjąć z palnika i dodać posiekaną gorzką czekoladę. Wymieszać do roztopienia czekolady i odstawić do lekkiego zgęstnienia polewy.

Wykonanie:

Wystudzone ciasto przekroić na 3 blaty. Krążki nasączyć kawą i przekładać kremem. Udekorować polewą czekoladową.

Smacznego :-).

 

Przepis pochodzi z ‚Lubię gotować (ciasta świąteczne)’.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 597 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Tak właśnie zapadł mi się mój torcik. Obojętnie jaki mam przepis gdzie jest mało mąki tak mi się dzieje. Ciekawe co robię nie tak . Może ktoś wie dlaczego tak się dzieje. Zaznaczę że zależy mi na puszystym a nie zbitym torcie.

    1. Przyczyn może być wiele, pod niepoprawnie ubitych białek, przez wymieszanie, pieczenie z termoobiegiem itp.

  2. Pani Doroto chciałam ulepszyć i zrobiłam 8 jaj, 150 gr orzechów mielonych, 80 gr mąki tortowej, 150 gr cukru. I wyrósł mocno a później tak opadał w dół, na ściankach zostało ciasto ze z wysokiego tortu zostało kilka cm . Chciałam mocno orzechowy żeby było prawie bez mąki. Ale wyszedł taki mięsisty. Chciałabym żeby był puszysty a jednocześnie miał minimalna ilość mąki..

  3. Doskonały! Czasem robię jako zwykłe ciasto przełożone kremem i posypuję z wierzchu zamiast czekolady prażonym słonecznikiem w karmelu. 🙂 Lub jak w tym przypadku ściśle wg przepisu, ale musiał przejechać 400 km więc otoczony waflami został dodatkowo związany sznurkiem. 🙂

  4. Zrobiłam ten tort na 90-te urodziny babci. Miałam trochę problem z ilościami składników – ciasta wyszło mi tyle, że musiałam upiec w dwóch tortownicach (dzięki temu od razu wyszedł piętrowy i nie musiałam robić drugiej porcji ciasta), natomiast kremu starczyło mi do przełożenia tylko jednego piętra i musiałam go dorabiać. Ale generalnie tort REWELACJA 😀

  5. Dzień Dobry

    Potrzebuję tort na sobotę/niedzielę czy mogę balty upiec dziś a przełożyć jutro? Nie wyschną za bardzo?

  6. Witam mam nietypowe pytanie – jakiej wielkości jajka użyć do biszkoptu? M? Zawsze boję się biszkoptów,ale bardzo chce zrobić mężowi ten tort na urodziny.

  7. spokojnie, nikt sie tu nie obraza! a swoja ciekawosc juz zaspokoilem, latajac troche po jutubie i na rosyjskich kanalach znalazlem odpowiedzi, bo wlasnie tam jest zatrzesienie "rzezbienia w kremie", mnostwo tortow na wzor pnia drzewa itd. wiec troche rozjasnili mi sprawe, co i jak, gdzie i czym! teraz czas zeby sie z tym zmierzyc, jesli bedzie czym… to sie pochwale (ale to po nowym roku, bo aktualnie makowce i serniki w produkcji…. i jeszcze wez to zjedz wszystko ;p). Jedyne co mnie jeszcze zaciekawilo, zauwazylem, ze tam namietnie, do dekorowania, uzywaja kremu na bezie wloskiej, ale bez dodatku masla, w momencie wykonywania ladnie wszystko trzyma, pytanie, czy po godzine na zewnatrz lodowki, nie rozjedzie sie, jednak krem majacy w sobie maslo daje ten czas na spokojne lezakowanie na stole i "czekanie", ale nie ma co domniemywac, tylko wykonac jeden torcik tym sposobem i odpowiedz sama przyjdzie. Na pewno plusem jest "lekkosc" dla podniebienia i latwosc przygotowania, ale juz nie pomalujesz zadnym barwnikiem, bo jedno dotkniecie pedzelkiem i cala struktura sie psuje. Dodatkowo jeszcze efekt "swiecenia" od bezy, wszystko sie blyszczy, ale w sumie na wschodzie lubia takie klimaty ; P mam tu na mysli ubiór typu Karinka obwieszona łancuszkami i obsypana brokatem 😀 wiec takie wypieki idealnie wpisuja sie w kulture. PS Tort swietny, ale to juz wiadomo! (niedlugo bedzie to wygladac jak typowy, zwykly dzien w biurze, wchodzisz na MW, a tam kolejna, genialna dekoracja od Bomboliny! zero zaskoczenia :D) Dzieki za odp, pozdrawiam, wesolych swiat.

    1. Tak, tak rosyjskie kanały youtube to kopalnia inspiracji 🙂 Ja uwielbiam technikę tego Pana https://m.youtube.com/watch?feature=youtu.be&v=wUkzNkVsKY8 oraz tej Pani https://m.youtube.com/watch?v=qNfdDTXv0Yc&feature=youtu.be Mi najlepiej przy takich "dłubaninach" pracuje się z kremem na bezie szwajcarskiej. Ktoś powie: mdło i ciągle tak samo. Ja odpowiadam: nieprawda. Na porcję kremu na bezie szwajcarskiej z 300g masła można z powodzeniem wlać 70g spirytusu, ajerkoniaku, likieru, wódki, soku z cytryny, syropu barmańskiego np kokosowego, dosypać kawy rozpuszczalnej sproszkowanej lub kakao, wmiksować ganache 1:1 z czekolady min 70% kakao. Krem na bezie szwajcarskiej jest tak plastyczny i stabilny, że można go dowolnie zmieniać. Trzeba tylko płynne dodatki dodawać stopniowo obserwując konsystencję kremu. Osobiście bałabym się zaryzykować samą bezę włoską i to jeszcze bez utrwalenia palnikiem. Z doświadczenia wiem, że odpowiednio dobrane lżejsze kremy do środka pięknie równoważą krem maślany do dekorowanua tortu. Poza tym ja zawsze staram się kłaść jak najcieńszą warstwę.
      A Rosjanie faktycznie lubią dekoracje na bogato 😉
      Szkoda, że moje kreacje powoli zaczynają robić się nudne 😉 mam nadzieję, że czymś jeszcze zaskoczę 😉 I proszę koniecznie się pochwalić swoją rzeźbą, czekam z niecierpliwością 🙂

      1. wlasnie te oba kanaly znalazlem i juz wyladowaly w ulubionych : P dzieki za nastepne wskazowki! Cos na pewno sie urodzi, pytanie tylko, czy to nie bedzie w stylu "oczekiwania, a rzeczywistosc" 😀 Wjechala Pani z buta, a nawet z drzwiami na te forum, deklasujac wszystkich, ale tez zawieszajac sobie samemu wysoko poprzeczke, wiec trzeba dzwigac te presje!!! : )))

  8. Pani Doroto, ratunku! Pierwszy raz nie udał mi się biszkopt z Pani przepisów. Wszystko zrobiłam zgodnie z przepisem, pięknie ubita piana, która wypełniła całą foremkę i po 15 minutach pieczenia zrobił się wielki dół w biszkopcie. Jeżeli w ogóle uda mi się go przeciąć na dwa blaty (bo nie wiem co w środku zastanę po wyjęciu), to czy trzeci blat mogłabym zamienić na np. podłużne biszkopty? Może wtedy jeszcze uda się uratować ten tort. Co poszło nie tak? Ciepłe wiejskie jaja, własne orzechy zmielone, doby cukier ubity tak, że nie było go czuć w pianie. Nawet po dodaniu mąki i orzechów piana nie siadła specjalnie, więc raczej była dobrze ubita. Pytam, bo chciałabym kiedyś upiec ten tort ponownie, tylko z lepszym skutkiem 🙂

      1. Pani Doroto, pozostaje mi spróbować ponownie, żeby się dowiedzieć. Rodzina nie będzie narzekać na takie eksperymenty 🙂 Biszkopt upiekł się w środku (pomimo tego olbrzymiego krateru), więc udało mi się przekroić bo na dwa blaty, a trzeci zastąpiłam podłużnymi biszkoptami namoczonymi w kawie i brandy. Wyszło super. Tata był zadowolony 🙂

    1. Właśnie mam identyczną sytuację, pięknie wyrósł, po czym opadł w środku. Pierwszy raz tak mam, a piekę sporo, różne ciasta

      1. Pani Wiesiu dziękuję za ostatni wpis 🙂 Bardzo mi poprawił humor 🙂 Wszyscy korzystający z tego bloga uczą się od mistrzyni.
        Rownież cieszę się, że w sieci istnieje jeszcze coś takiego jak życzliwość i wzajemny szacunek. Ja tam akurat bardzo lubię dzielić się własnymi doświadczeniami w nadziei, że pomogą komuś nie powtórzyć moich błędów 😉 I daleko mi do oceniania estetyki wypieków innych użytkowników. Nie umiem jeździć autem czy też robić na drutach, nie skończyłam studiów ale dobrze mi idzie w cukiernictwie. Każdy jest mistrzem w swojej dziedzinie i nie powinno się go potępiać jeśli ma jakieś braki.

      1. Bardzo, bardzo dziękuje obu Paniom 🙂 Pani Doroto, Pani wypieki są tak pewne i sprawdzone, że można z nimi zrobić bardzo ambitne rzeczy 🙂 Ale biszkopt to nadal moja pięta ahillesowa 😉

    1. Chyba powstaje nowa książka z przepisami. Dziwne tylko, że ktoś kto piecze takie wyrafinowane torty ma problem ze zwykłym biszkoptem :(.

      1. Wstyd prawda? 😉 Okazało się, że niestety nie przywiązywałam wagi do gramatur jaj. Kupowałam zawsze tą samą wielkość ale producenci zaczęli układać w paletkach jajka o gramaturze na granicy między kupowanym a mniejszym rozmiarem. Jakoś umknęło to mojej uwadze i stąd wzięły się problemy. Teraz nauczyłam się ważyć absolutnie wszystko i problemy się skończyły 🙂

    2. nie ma co tu komentowac, nasze ciasta sa na poziomie przyslowiowej "Grazyny robiacej tort na imieniny cioci czy do kawki" czyt. amatorka, a Pani wypieki to Liga Mistrzów, czapki z głów, mam nadzieje, ze jest Pani sowicie wynagradzana za prace, brawo, brawo. Jedyne co mnie jeszcze męczy, czy to jest tort oblozony masą cukrowa, dekoracje itd.? Bo juz zwątpilem, jesli nie, to nawet nie wiedzialem, nie wyobrazalem sobie, ze mozna takie cuda zrobic z kremu ; P pozdrawiam i czekam na kolejne foty! (czlowiek teraz bedzie sie wstydzil cokolwiek wstawic, bo przy Pani ciastach czuje sie jak ubogi krewny, "z czym do ludzi" 😀 )

      1. Przysłowiowe Grażyny bardzo szanuję bo od nich nauczyłam się wszystkich podstaw 🙂 Sama piekłam do kawki jeszcze w kwietniu i kiedy dostalam propozycję pracy w wypasionej ĘĄ cukierni to zaczęłam się szkolić z technik dekoratorskich. Pracy jednak nie dostałam ale znalazłam w sobie pasję do pieczenia i fatografii kulinarnej 🙂 Okazuje się, że moj talent plastyczny w końcu do czegoś się przydał. Masy cukrowej prawie nie używam bo mi nie smakuje 😉 Wolę czekoladę plastyczną. Tutaj jedynie muchomory są z masy cukrowej bo nie miałam jak zabarwić białej czekolady. I absolutnie proszę się niczego nie wstydzić!! Moja teściowa już się wstydzi ciasta na imprezy robić bo mówi, że są brzydkie :O A ja tak lubię jej wypieki, są przepyszne. Dziękuję za wszystkie miłe słowa 🙂 Nie jestem przyzwyczajona do tylu komplementów i zawsze pół godziny wiszę nad telefonem myśląc co odpisać, żeby nie wyjść na zarozumiałą albo fałszywie skromną. Jest mi naprawdę bardzo miło! A gdyby nie Pan to pewnie bym schrzaniła mus malinowy w torciku musowym 😉 pozdrawiam!

        1. Szkoda, ze sie nie udalo, nie wiedza co traca, a moze i dobrze, bedzie Pani mogla realizowac wizje wg wlasnego uznania, a nie narzucone dekoracje, wg podrecznika bo "góra" tak chce, robiac torty tasmowo, wszystkie jak ksero, byle szybciej, bo firma X zamowila tyle i tyle 😛 Dziwie sie tylko ludziom, ze sie na to łapią i dekoracja z tylki plus owoc(oklepana wiśnia)/posypka z czekolady powoduje w nich takie poruszenie, ze sa sklonni placic za to ciezkie pieniadze. Przeciez w tym nie ma "tego czegos", ale rozumiem, w biznesie liczy sie zysk, a "walory estetyczne" zostawmy sobie na drugim planie, dla koneserów. Jednak to nie moja bajka, lubie widziec serce, a przede wszystkim pomysl na dany tort, dlatego tak ogromne wrazenie zrobily na mnie Pani wypieki, wygladaja tak idealnie, ze az nieosiagalne (przynajmniej dla moich umiejetnosci : PP), wiec nie widze powodów do skromnosci, po prostu jesli cos ma poziom mistrzowski, trzeba mowic o tym glosno i miec tego swiadomosc. Moje doswiadczenia z czekolada plastyczna skonczyly sie na wielokrotnie powielanych "różach" i musze przyznac, ze masa byla przyjemna w obróbce (w przeciwienstwie do masy cukrowej), nic wiecej nie tworzylem, bo w sumie nie przyszlo mi do glowy, zeby okrywac tym torty. Masa cukrowa, to jak dla mnie nieporozumienie, kiedys uslyszalem, ze torty w stylu ang sa do oglądania, a nie do jedzenia i cos w tym jest, zwykle masa to jedno wielkie zbrylenie, wysuszona o smaku nieokreslonym, nawet pomimo dodania ekstraku. Pomijam juz sama produkcje, niedosc, ze "babranie sie błocie", to jeszcze ile razy tworzylem mase, to zawsze wychodzila, albo za miekka, albo za twarda, tu dodaj CMC, tu gume arabska, sramto siamto….a na koncu efekt rozczarowujacy, bo czlowiek chcialby cos zrobic, ale nie da sie na takim materiale i tylko kupa nerwow i przeklenstw 😀 😀 do tego dramatu dodajmy jeszcze poziom umiejetnosci plastycznych i ostatecznie tworzysz jakas karykaturalna dekoracje, ktora najchetniej wyrzucilbys do smieci i zapomnial. Zrazilem sie do masy cukrowej na zawsze! no nic, poplakalem sobie, ale juz starczy, rowniez pozdrawiam i powodzenia!

          1. Ja tam się cieszę, że się nie udało bo szef tej cukierni uwielbia się podpisywać pod pomysłami pracowników 😉 Ja też przecież korzystam z przepisów Pani Doroty ale nie robie sobie z nimi zdjęć i nie rozrzucam po sieci z komentarzem, że to mój pomysł. A ten Pan tak robi – byłam tam 3 dni na próbę i widziałam jak pracownik robi tort. Gdy go skończył to szef ubrał się w fartuch i czapkę, wziął ten tort i zrobił sobie z nim zdjęcie podpisując jaki mistrzowski tort właśnie upiekł. Żenada…
            A ludzie jeszcze nie mają tej świadomości, że tort może być wyśmienity i bombowo wyglądać i wcale nie musi tak dużo kosztować, że może być niepowtarzalny i może być lepszy niż z cukierni. Ja tworzę dekoracje na życzenie. Ten sam tort dziś jest pniem drzewa a jutro może być bukietem kwiatów czy rajską wyspą 😉 Dekoracja ma skłonić nabywcę do dokonania wyboru. Jednak jeśli chcemy, żeby nabywca do nas wrócił musimy zadbać przede wszystkim o smaczne wnetrze tortu.
            Czekoladą plastyczną bym raczej tortu nie przykryła 😉 ale można z niej tworzyć tak, jak z masy cukrowej. Kolega mnie poprosił o gitarę z czekolady plastycznej na torcie dla narzeczonej i dało radę zrobić 🙂
            Jestem świadoma, że otarłam się już o poziom mistrzowski ale nadal się uczę i długo jeszcze nie przyznam, że jestem mistrzem 😉 Pozdrawiam!

          2. Zachwycający ten torcik! Dekoracja jest mistrzowska. 🙂 Przeczytałam też całą rozmowę Bombeliny i czekoladowegobalonika i jakoś tak miło mi się zrobiło. Jest szacunek, podziw i skromność. Cieszę się, że piekę według dokładnych wskazówek Dorotki, z tego blogu uczyłam się wypiekania słodyczy, cieszę się widząc, jak można być kreatywnym i uzdolnionym artystycznie. Dobrze być w gronie korzystających z pomysłów na wypieki, gdzie Prowadząca udziela bardzo dokładnych wskazówek i wśród życzliwych ludzi, nie lubię narcyzmu i pyskowania oraz plucia jadem. 🙂

          3. Czyli wyszlo na lepsze, kurde, jak przeczytalem wzmianke o "mistrzu" cukierni to mialem ochote wstac i przejsc sie po pokoju bo taki wstyd poczulem 😛 takie zachowanie malo, ze niesmaczne, to wrecz osmieszajace wlasna osobe na tle "załogi", mowiac dosadniej, przeciez robi z siebie kretyna…. gdyby byl tak dobry, to zadne zdjecia nie byłyby mu potrzebne, bo wtedy kazdy wie – ten gosc to mistrz, nie musi udawac, podpinac sie pod czyjes zaslugi… po prostu parszywa, ludzka natura i najgorsze, ze takich osob spotyka sie takze w innych branzach, nic nie zrobisz, trzeba odseparowac i odciąć relacje na tyle ile sie da. Co do drugiej czesci wypowiedzi, to oczywiscie, mam swiadomosc, ze dekoracje sa przewaga, ale najwazniejszy jest smak samego wypieku, bo co Ci po zewnetrznej stronie, jak po skosztowaniu klient rozczarowany i juz sie wiecej nie zobaczycie 😀 Tylko to tez, juz wspominalem pod torcikiem "malinowe lustro", zalezy od gustów i guścików, to co dla Ciebie jest genialne i jadlbys łyzkami, dla drugiego jest tylko zjadliwe i teraz badz madry, traf w ten smak! Rozwiazanie? przygotowany pakiet sprawdzonych "pewniaków" dla wszystkich! jak pomidorowa, kazdy lubi! : P Na koniec chcialem sobie pozwolic zadac pare pytan o rzeczy techniczne odnosnie plastycznej czekolady, moze cos zrobie, choc tych przepisow w "ulubionych" mam zapisanych tyle, ze czlowiek do konca zycia ich nie zrobi… 🙂 ciagle cos nowego wpada, a w glowie chaos co wpierw ;p Wspomniala Pani, ze nie mogla zabarwic czekolady na czerwono tzn. ze nie mozna barwic czekolady? nawet kolorem w żelu, rozpuszczajacym sie w tluszczu? i trzeba bazowac tylko na tych trzech kolorach – bialy, mleczny, czarny? a jak wyglada sprawa malowania czekolady, w sensie np. barwnik + odrobine alkoholu? nic nie kryje? bo jak na razie zauwazylem, ze mozna przybrudzic/zmienic wyglad za pomoca np. kakao, zlotym/srebrnym barwnikiem w proszku. Obiecuje, ze juz ost pytanie! na co przyklejac duze powierzchnie do tortu, sama ladnie przylega czy trzeba jej pomoc jakas roztopiona czekolada/wodą/kremem? np. kokardy, jakies obramowania, żagle lub tak jak w Pani przypadku – kora drzewa. Chyba na razie tyle, co meczy laika na starcie 😛 Jesli chodzi o studia, to nie ma czym sie przejmowac, bo obecnie kazdy prawie posiada dyplom wyzszej uczelni, przez co tytul magistra po prostu spowszedniał, nie ma czym sie podniecac, sam jestem z rocznika, kiedy byl wszechobecny boom na studia, idz, musisz, to jest przyszlosc!!! ta… magistrow jak psów, a "robic ni ma komu" cytujac klasyka, dlugo mozna by rozmawiac na ten temat, ale w koncu to forum cukiernicze, wiec dajmy spokoj. PS torcik muzyczny, wiadomo, ze swietny! 😀 brawo! pozdrawiam

      2. Przepraszam, że tak późno odpowiadam. Mam kilka pewniaków, które 90% odbiorców uznaje za wyśmienite ale niestety zawsze znajdzie się ktoś kto stwierdzi, że d..y nie urywa 😉 Nie da sie trafić we wszystkie gusta. Napisałam wcześniej, że nie mogłam zabarwić czekolady plastycznej. Było tak dlatego, że nie miałam barwnika do mas tłustych w tamtej chwili. Generalnie ozdoby z czekolady staram się zostawiać w ich naturalnym kolorze. Pokrywam je jedynie sprayami lub brokatem z alkoholem.
        A co do klejenia czekolady plastycznej na dużych powierzchniach – nie miałam okazji. Tort drzewo jest wyrzeźbiony w kremie, nie ma tam kory z czekolady plastycznej. Jedynie u góry przy samej krawędzi przykleiłam małe kawałki rozsmarowanej na folii i połamanej czekolady, żeby krem z boków nie wchodził na wierzch tortu i żeby zachować naturalność takich "poszarpanych" brzegów. Większe dekoracje robię na patyczkach do cake pops i wbijam w tort albo kleję na krem.
        Zasadniczo najlepiej się czuję rzeźbiąc w kremie. Wysmarowanie równych brzegów i wierzchu tortu nadal sprawia mi ogromną trudność. Mam jakieś takie zamaszyste ruchy rąk 😀 Podobnie z ozdobami – brak mi do nich cierpliwości i precyzji ;P Wychodzą mi ładne ale zdecydowanie zabierają zbyt dużo czasu.
        Może powinnam jednak skończyć jakąś szkołę cukierniczą 😛 😛 😛
        Wstawiam tutaj moje ostatnie dzieło. Skorzystałam z przynajmniej 4 przepisów z blogu Pani Doroty 🙂 Nabywca oświadczył, że to był najlepszy tort jaki on i jego rodzina kiedykolwiek jedli 🙂
        I proszę się nie bać pytać, nie trzymam swoich technik w tajemnicy 🙂 Pozdrawiam!

        1. Oooo! Oooo! I tu się zamknę, bo tylko to teraz mogę z siebie wydać. 😀 I dziękuję za obszerne informacje, nawet bym sobie nie zdawała sprawy z tego, że są barwniki do tłustego… 😮

  9. Baaardzo dobry tort 🙂 I łatwy w przygotowaniu 🙂 Biszkopty (z dodatkiem likieru orzechowego zamiast kawy) upiekłam na dużych płaskich blaszkach i zawinęłam tak jak w torcie cytrynowym z czarną porzeczką. Krem na wierzch na bezie szwajcarskiej oczywiście też z Pani przepisu 🙂

  10. Tort bardzo fajny, babcia zadowolona, wszyscy chwalili, przyłożyłam jeszcze dżemem z czarnej porzeczki i wyszedł super.
    Tylko mam pytanie o orzechy, zmieliłam orzechy włoskie w maszynce do mielenia na średnich oczkach i wyszła mi tłusta masa, jak mam je zmielić, żeby nie puściły tłuszczu? Biszkopt w miarę się udał, opadł co prawda i zamiast ścinać górkę, to obcinałam brzegi, ale trzy blaty na ok 2 cm były. Za ten stan jednak winię to, że za długo mieszałam po dodaniu orzechów, bo zamiast dodać orzechy do masy zrobiłam na odwrót z powodu za małej miski z masą i wszystko by mi się wylało i faktycznie miałam kłopot z dobrym rozprowadzeniem orzechów. Zatem pytanie brzmi czy te orzechy mogły mieć wpływ na taki stan biszkoptu czy jednak były dobrze zmielone?
    Jeśli chodzi o masę, to mi też zrobiła się lekko płynna, ale w lodówce stęgła i była ok, wydaje mi się, że przez dużą ilość serka mascarpone tak się zachowała, kiedy jest więcej śmietany, to jest bardziej puszysta. Przynajmniej tak mi się wydaje.

    1. Ładny tortcik. 🙂 Co do mielenia orzechów i powstania z nich gęstej tłustej masy, to sądzę, że zbyt długo były mielone. Czasem w Lidlu są paczkowane orzechy tarte (laskowe najczęściej) – warto sobie obejrzeć ich strukturę. I chodzi właśnie nie o taką drobniuteńką mączkę, która nagle zmienia się w tłustą masę, tylko o ich starcie. Gdy się uzyska oleistą masę i doda do ubitej piany, to ona siada. Dlatego podaje się zawsze w zalecaniach przy ubijaniu piany z białek, że miska i mieszadła nie mogą być tłuste (można przetrzeć sokiem z cytryny) i odrobina tłustego żółtka nie może wpaść do białek. Tak więc warto orzechy raczej utrzeć niż dokładnie zmielić na masę. 😉 Masa – dla mnie to czasem jak wróżba. Ale pod koniec ucierania już się orientuję, czy będzie mocna, czy raczej nie – wtedy na wszelki wypadek dodaję taki malutki fix dr.Oetkera, który doskonale stabilizuje. Nawet do dużej ilości masy, nie kieruję się opisem producenta. On nie zmienia smaku, nie ma tam chemii. Ale doskonale robi trochę humorzastej masie z użyciem śmietanki kremówki lub mascarpone. 🙂 No i nie muszę tkwić w niepewności – masa popłynie, czy da radę utrzymać warstwy. 🙂

  11. Witam, czy pasowalby do tego biszkoptu krem czekoladowy z tortu węgierskiego? Zastanawiam się też jakie w takim przypadku owoce dodać, a może jakims dżemem albo fruzelina posmarować biszkopty?

    1. Tak, pasowałby krem węgierski. Dodałabym ciemny dżem np. z czarnej porzeczki, jeżyn lub z malin. Tak mi się wydaje :). Frużelina mi nie pasuje do biszkoptu orzechowego.

  12. Ciekawy pomysl, ale przydalaby sie kawskowa konfitura na przelamanie. Najlepiej domowa z czarnych porzeczek. Osobiscie nie lubie tez soli i alkoholu w ciastach.

  13. Chciałabym do kremu użyć ekstraktu waniliowego zamiast cukru wanilinowego; ile powinnam dodać łyżeczek?

  14. Mam pytanie, dość idiotyczne, bo dopiero zaczynam przygodę z pieczeniem;-) Chodzi o polewę. Czy ona nie zastyga na kamień i zostaje ładna błyszcząca? I czy po polaniu polewą należy tort zostawić poza lodówką żeby właśnie to nie stwardniało?

    1. Zastygnie, nie pozostanie błyszcząca, może odrobinę. Na pewno przebywanie poza lodówką spowoduje, że polewa zmięknie, ale tort należy przechowywać w lodówce ze wzg na krem. Ja lubię wyjąć tort z lodówki na pół godz przed podaniem by całość zmiękła i była bardziej kremowa. 
      pozdrawiam

  15. Pani Dorotko, zmielilam orzechy laskowe ze skorką.
    Czy dac je do biszkoptu orzechowego czy raczej zrezygnowac?
    Czy Pani zdaniem z orzechami włoskimi nie bedzie smaczniejszy i bardziej orzechowy?

  16. Robię tort trzeci raz wg tego przepisu. Dla urozmaicenia mas kremowych dodaję słonecznik lub siekane migdały. REWELACJA!!! Dziękuję 🙂

    1. Jakie orzechy Pani dała? I czy smaku tortu bardzo sie rozni.
      Ja zmielilam niestety ze skorką laskowe i nie wiem czy uzyc cxy nie zepsuje przez to calego smaku.Mam orzechy wloskie sliczne.To moze he zmieli i dam do biszkoptu? Cxy trzeba b.drobniutko zmielic?