Komentarze (172)

Trufle kawowe z serka mascarpone

Nie rozumiałam nigdy jak to ze mną jest – kawy nie lubię i omijam szerokim łukiem, natomiast słodycze kawowe – jestem na tak! Zwłaszcza trufelki, których nie może zabraknąć na Święta. Do wykonania wykorzystałam resztę serka mascarpone, który znalazłam wczoraj w lodówce, w ramach jej przedświątecznego porządkowania ;-).  Bardzo polecam!

Składniki na około 21 sztuk:

  • 150 g gorzkiej czekolady
  • 250 g serka mascarpone, w temperaturze pokojowej
  • 1,5 łyżki kawy rozpuszczalnej, rozpuszczonej w 1 łyżce gorącej wody i wystudzonej
  • 1 łyżka likieru kawowego
  • 1 szklanka zmielonych migdałów (lub orzechów laskowych), bez skórki

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej (nad parą wodną). Lekko przestudzić.

Serek mascarpone bardzo krótko zmiksować, tylko do lekkiego napuszenia (kilka sekund). Dodać wystudzoną kawę, likier, wymieszać.

Do masy serowej dodać lekko przestudzoną czekoladę, krótko zmiksować (tylko do połączenia, nie za długo, by masa się nie zwarzyła). Wsypać migdały i wymieszać.

Masę umieścić w miseczce, przykryć folią spożywczą, schłodzić w lodówce do czasu, aż z masy będzie można formować trufelki.

Dodatkowo:

  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 2 łyżki oleju

Czekoladę wraz z olejem roztopić w kąpieli wodnej.

Schłodzone trufle zanurzać z czekoladzie, odkładać na papier do pieczenia. Dowolnie udekorować, schłodzić.

Smacznego :-).

Trufle kawowe z serka mascarpone

Trufle kawowe z serka mascarpone

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 172 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
    1. Nie są 'ciastowe', są cięższe i może byc nieco inaczej na tych patyczkach. A  może zrobić je 'do góry nogami' jak tutaj – link?
      pozdrawiam

  1. Trufelki super. Latwo i szybko sie robi, są pyszne i efektowne. Mialam tylko tabliczke czekolady, zamiast kawy rozpuszczalnej dodałam prawdziwej kawy z kawiarki. Po zrobieniu kuleczek obtoczyłam je w gorzkim kakao. Przepis ląduje w ulubionych.

  2. Przepyszne! Zamiast likieru kawowego dodałam rum. Następnym razem dodam dwie łyżki kawy, aby były jeszcze bardziej kawowe.

  3. Hej, a mnie ciekawi czy można mascarpone czymś zastąpić, jakiś inny twarożek. dostępny u mnie jakoś mi nie podchodzi. za słony

          1. Ok, dzięki, spróbuję poszukać mascarpone innej firmy. a jeśli chodzi o skyr, to islandzki gęsty jogurt, serek, polecam się z nim zaprzyjaźnić podobno jest już dostępny w europie, pozdrawiam z Islandii ☺ i Wesołych Świąt życzę ☺

  4. Robiłam te trufle i cała rodzina się zachwycała, dla odmiany w białej czekoladzie, gdyż już w środku jest bardzo kakaowo-kawowo z prażonymi płatkami migdałów. Świetny przepis❤

  5. Dorotko, czy mozna zamiast kawy rozpuszczalnej zastosowac ziarnista mielona, zaparzona w malej ilosci wody. Podejrzewam, ze fusy wyciagna wode i aromat pozostanie w 100%.

  6. Swietowania Dnia Kawy ciag dalszy. Nareszcie je zrobilam. Chyba za bardzo scholodzilam, bo nie chcialy mi sie uformowac ladne kuleczki 😉 Obtaczalam w kakao. Mniam

      1. Pani Doroto, mogłaby Pani podlinkować odpowiedź? Szukam i nie widzę, niedługo komentarzy na pamięć się nauczę… Stara chyba już jestem i oczy nie te 🙂 Bardzo proszę.

        1. Piotruś Pan zamieścił takie samo pytanie przy innych pralinkach. Generalnie moja odpowiedź sprowadzała się do tego, że trzeba czekoladę poddać temperowaniu – czyli podgrzać, ochłodzić i znowu podgrzać do odpowiedniej temperatury z użyciem termometru cukierniczego. Ja tego na blogu jeszcze nie zamieszczałam, niestety. 

          1. Dziękuję 🙂 O temperowaniu też czytałam, ale nie zawracałam nim sobie głowy. Myślałam, że jest może jakiś inny sprytny sposób :)) No cóż, w takim razie pozostaje oblizywanie paluchów. Mało profesjonalne, ale jakie smaczne! 🙂

  7. O mamuniu. Jak nie przepadam za kawowymi słodyczami to tych ZEZIARŁAM połowę. Tylko tyle zdążyłam, bo resztę mąż zwinął do pracy. Całe szczęście dzieci nie lubią kawy.

  8. Pani Dorotko,mam pytanie czy dobrym pomysłem jest dać masę truflową do takiej silikonowej foremki z kwadracikami. Czy będę miała później-po zastygnięciu- kłopot z ich wyłożeniem?

    1. Można tak zrobić, ale taka foremka musi być najpierw posmarowana czekoladą, po jej zastygnięciu nakładamy nadzienie i znowu zamykamy czekoladą, jak tutaj.

  9. Przyznaję: rewelacja! Na 10 punktów dałabym 100!
    (Nie miałam migdałów, więc dałam zmielone płatki owsiane. Bomba!)

  10. Wyszły bardzo smaczne. Następnym razem pokusiłabym się jednak o eksperymentalne temperowanie czekolady, w temperaturze pokojowej szybko sie zaczynają kleić.
    Może jakiś wpis na temat czekolady? W necie jakos mało precyzyjnie to wyjaśniają….

  11. Jak to robisz, że polewa czekoladowa tak błyszczy?? U mnie błyszczy przez chwil parę, a później matowieje.. a taka błyszcząca jest taka ładna:)

  12. Jak to robisz, że polewa czekoladowa tak błyszczy?? U mnie błyszczy przez chwil parę, a później matowieje.. a taka błyszcząca jest taka ładna:)

    1. Polewa jest błyszcząca póki nie zastygnie, myślę, że tak też jest w przypadku tych zdjęć – były robione przed zastygnięciem czekolady

  13. Trufle bardzo dobre, szybko sie robia, tylko trzeba dosc dlugo czekac az masa sie schlodzi w lodowce by mozna formowac kulki. po dluzszym lezeniu na stale i czekaniu na zjedzenie masa w srosku troche sie rozstopila.

  14. P_Y_C_H_O_T_K_A 🙂 robi się raz dwa a efekt zwala z nóg. Użyłam tylko mlecznej, ale dałam silniejszy wywar z kawy i jest niebo w gębie. Mąż upolował dziś dwie i stwierdził, że takiego smaku zawsze szukał w czekoladkach 🙂 wziął kilka do pracy pochwalić się przed kolegami 😛 dziękuję Pani Doroto. Gdy pierwszy raz zobaczyłam te trufelki w pani książce to stwierdziłam że dla mnie laika to za trudne a okazało się , że podołałam bez problemu 🙂 🙂 ach słodkiego dnia 😀

  15. Troche zmodyfikowalam przepis- bez kawy i likieru, za to dodalam pokrusZone herbatniki. Potem obtaczalam w gorzkim kakao, migdalach, wiorkach kokosowych, co bylo w domu. Wyszly pyszne, najlepsze na drugi dzine po schlodzeniu w lodowce. Nie ma co kupowac drogich czekoladek, trzeba samemu robic:)

  16. słuchajcie, a gdzie kupujecie te foremki papierowe na pralinki? szukam i szukam i nigdzie nie mogę znaleźć. te większe do muffinek są niemal w każdym sklepie, ale tych malutkich na trufle nie mogę dostać