Comment (44)

Dziś Anglicy mają swój Dzień Pankejka, a my sobie zrobiliśmy Dzień Walijski. Przygotowałam Welsh Cakes, walijskie przysmaki, które są skrzyżowaniem pankejka z ciastkiem. Tradycyjnie są pieczone 1-ego marca, a dniu św. Dawida, patrona Walii. Z czym się jeszcze kojarzy o tej porze roku Walia? Z żonkilami. Jest ich zatrzęsienie – na okolicznych skwerach, w przydomowych ogródkach… to zdecydowanie ich kraj. Niedługo zakwitną… W dniu patrona Walii w powietrzu unoszą się również melodie i pieśni, bo Walijczycy to naród rozśpiewany…

W domach natomiast królują te ciasteczka. Tak o nich mówię, bo dla mnie to jednak bardziej ciastka, miękkie, kruchutkie, choć smażone. Nie polubiłam ich od razu po przyjeździe w te strony. Nie smakują mi na zimno, najlepsze są na ciepło, same, z masłem lub dżemem. W szczelnym pojemniku utrzymają się nawet tydzień. Babcie będą je przechowywać dla odwiedzających je wnuków…

Warto spróbować! 

Składniki na 16 sztuk:

  • 225 g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 50 g masła
  • 50 g smalcu
  • 75 g drobnego cukru do wypieków
  • 50 g koryntek lub rodzynków
  • 1 jajko, roztrzepane
  • 2 łyżki mleka
  • szczypta przyprawy korzennej

Wszystkie składniki umieścić w naczyniu i zagnieść. Stolnicę posypać mąką, rozwałkować ciasto na grubość 5 mm, szklanką lub kubkiem wycinać ciastka o średnicy 7 – 7,5 cm. Smażyć na lekko wysmarowanej olejem patelni, po 3 minuty z każdej strony, aż będą lekko brązowe. Podawać ciepłe.

Smacznego :-).

Browse posts by ingredients:
Thank you for posting a comment.

I read all comments, but unfortunately I can't answer them all. Before posting a question, make sure nobody has asked a similar one (this will be facilitated by the search engine included in the comments). Comments with links may not be published.

Blog author

44 comments posted
Search in comments