Ładowanie strony
Najsłodszy blog w sieci



25 maja 2009

Zakwas


Chleby na zakwasie piekę już od kilku dobrych lat, co najmniej dwa razy w tygodniu. Czasem piekę codziennie a nadmiar chleba mrożę. W okresie, kiedy nie piekę chleba zakwas przechowuję w lodówce. Chleby pieczone na zakwasie są najlepsze - wychodzą pyszne i rosną nawet bez dodatku drożdży. Zakwas to nasze 'dzikie drożdże'. 

Uznałam, że z Waszą pomocą poradzę sobie z odpowiedziami na nawet najtrudniejsze pytania ;-). A może zachęci to Was do pieczenia chleba? Nic by mnie bardziej nie ucieszyło; spróbujcie, naprawdę warto!

Pierwszego dnia rano:

Odmierzam pół szklanki mąki żytniej pełnoziarnistej i pół szklanki przegotowanej wody (o temperaturze pokojowej). Umieszczam w dużym słoiku (kompotowym, wcześniej wyparzonym) i dokładnie mieszam. Górę słoika przykrywam gazą lub papierowym ręczniczkiem kuchennym i zabezpieczam gumką. Zostawiam go w ciepłym miejscu (obok pieca, który grzeje wodę, tam jest około 27 stopni C, zimą przy rozgrzanym kaloryferze, wiosną na rozgrzanym od słońca parapecie, chroniąc go jednak pod ciemnym lnianym ręczniczkiem od bezpośrednich promieni słonecznych; latem - kiedy w domu jest bardzo ciepło - można też zostawić na stole, gdzieś w miejscu pozbawionym przeciągów). Wieczorem mieszam zakwas 1 raz, porządnie i zostawiam do rana. Mieszam również za każdym razem, gdy chce 'uciec' ze słoika, ale przy tej ilości zakwasu, to jeszcze nie grozi ;-). Zakwas po każdym dokarmianiu powinien rosnąć. 

Drugiego dnia rano:

Dokarmiam zakwas pierwszy raz, czyli robię dokładnie to samo, co wczoraj. Dodaję mąkę żytnią pełnoziarnistą i wodę (po pół szklanki), mieszam, odkładam w ciepłe miejsce. Optymalna temperatura dla zakwasu to 25 - 27ºC. Wieczorem mieszam, lub nawet wcześniej, jeśli zakwas niebezpiecznie zbliża się do góry słoika. Zakwas dalej rośnie po dokarmianiu - tak już będzie za każdym razem, to najlepsza oznaka jego żywotności.

Trzeciego dnia rano:

Dokarmiam zakwas, czyli powtórka z dnia poprzedniego. Po około 3 godzinach (zakwas po tym czasie jest wyrośnięty i aktywny) jest on już gotowy do upieczenia pierwszego bochenka!

--------------------------------------------------

Do wypieku chleba będziecie potrzebować np. 100 g zakwasu, czasem mniej. Co z resztą? Może pozostać na kuchennym blacie, dalej dokarmiany - jeśli kolejnego dnia też planujecie piec chleb. Jeśli nie - wkładacie od razu do lodówki. W lodówce może pozostać do 10 - nawet 14 dni. Tam 'usypia' i nie potrzebuje dokarmiania. Jeśli najdzie Was ochota na pieczenie chleba, wyciągacie zakwas z lodówki, zostawiacie go na 2 - 3 godziny w ciepłym miejscu a po tym czasie dokarmiacie (wystarczą 2 łyżki wody i 2 łyżki mąki; choć nic nie zaszkodzi, jeśli dokarmicie zakwas po pół szklanki i wody i mąki bo np. do wypieku chleba potrzebujecie dużo zakwasu). Po dokarmianiu czekacie kolejne 3 godziny, by zaczął pracować. Następnie odbieracie ilość zakwasu potrzebną do upieczenia chleba, a resztę w słoiku pozostawiacie na blacie lub wkładacie do lodówki... i tak dalej.

Zakwas

Zakwas

Zakwas

Zakwas

 

Moje uwagi:

  • zakwas po dokarmianiu rośnie, czasem 'szaleje' i podwaja objętość; jeśli niebezpiecznie zmierza do wydostania się ze słoika, należy go zamieszać;
  • najlepszy do przechowywania zakwasu jest słoik szklany, wyparzony, bardziej wysoki niż szeroki; po pewnym czasie można już zmienić słoik na mniejszy (czasami u mnie w lodówce na dokarmienie czekają zaledwie 3 łyżki zakwasu...)
  • kiedy zakwas jest już dojrzały, jest mniej wrażliwy, dokarmiam go wodą prosto z kranu (co mu nigdy nie zaszkodziło)
  • zakwas zachowuje się różnie - czasem prawie nie widać, by coś sie działo, czasem rośnie jak szalony...; zakwas jest aktywny, jeśli ma chociaż malusieńkie banieczki powietrza, a jeśli po dokarmianiu mocno i ładnie rośnie - jest to gwarancja pięknie wyrośniętych bochenków!
  • zakwas biały pszenny - prosty do otrzymania przez dodanie do niedużej ilości zakwasu żytniego (nawet 1 łyżki) mąki pszennej chlebowej i wody; zazwyczaj robię go na zakwasie żytnim, ponieważ mąka pszenna jest trudniejsza do zakwaszenia
  • zakwas po odstaniu często się rozwarstwia - na górze gromadzi się woda, na dole mąka - oznacza to, zbyt duże nawodnienie zakwasu, kolejnym razem należy dokarmić go większą ilością mąki niż wody; nie należy się jednak martwić - zakwas cały czas jest dobry i jest to zjawisko normalne
  • jeśli na zakwasie pokażą się jakiekolwiek ślady pleśni - należy go wyrzucić i nastawić nowy zakwas.

--------------------------------------------------

Czekam na Wasze podpowiedzi i uwagi, ja też się mogę o zakwasie jeszcze wiele nauczyć :-).

A naprawdę warto - wie każdy, kto choć raz spróbował domowego chleba upieczonego na zakwasie - tego smaku nie można porównać z nawet najlepszym chlebem upieczonym z dodatkiem drożdży.

Trzymam kciuki :-).


Dodaj komentarz
Komentarze (2016)
1  2  3  4  5  6  7 ... 12
Gość: magda83
21.04.2018 12:01 odpowiedz
Witam serdecznie, proszę o pomoc!!!!!
Czy nie zaszkodzę zakwasowi w przypadku kiedy w trzecim dniu dokarmiania, zamiast po pół szkl. wody i mąki dodałm po szklance!!!! RATUJCIE!!!!
Dorota, Moje Wypieki
21.04.2018 20:23 odpowiedz
Nie zaszkodzi mu.
Olamamala profil
18.04.2018 07:57 odpowiedz
Witam. Mam do Pani pytanie! Zamyśliłam się dzisiaj przy dokarmianiu zakwasu i zamiast dokarmić zakwas mąką żytnią wsypałam mąkę gryczaną (też typ 200). Czy zmarnowałam swój zakwas? :(Dodam, że po chwili (przebudzenia) dosypalam jeszcze mąkę żytnią... Spróbuję dziś upiec chleb,ale czy będzie się nadawał do dalszego użytku? Ech:(
Dorota, Moje Wypieki
18.04.2018 20:02 odpowiedz
Na pewno nic mu nie będzie, nie trzeba się martwić :).
Gość: Łukasz
15.04.2018 15:12 odpowiedz
Ja mam nieaktywny zakwas w lodówce (około 70g) chciałbym 4 kg zakwasu. Czy wystarczy dosypać po 3 godzinach 3,5 kg mąki razowej ? i odczekać dobę ? potrzebuje po prostu więcej chleba zrobić :)
Dorota, Moje Wypieki
15.04.2018 15:19 odpowiedz
Ojej, chyba nie... w kilku turach. Wydaje mi się, że tak szybko nie zakwasi się zbyt dobrze tak duża ilość mąki, ale to chyba pytanie do osób, które pieką tak dużą ilość chleba lub do piekarzy :).
Gość: Iwona
13.04.2018 17:20 odpowiedz
Witam Panią.Dopiero zaczynam zabawę z pieczeniem chleba na zakwasie i moje pytanie jest takie.Jaki chleb Pani poleca upiec na świeżym zakwasie,albo jaki Pani proponuje dla osoby zaczynającej pieczenie .Dziękuję za odpowiedź.
agnsud profil
13.04.2018 17:27 odpowiedz
Zanim Autorka znajdzie czas na odpowiedź pozwolę sobie na podpowiedź. Też zaczynam przygodę z zakwasem, przeczytawszy już 9 stron komentarzy wiem, że na początek zalecany jest chleb polski, ukraiński lub czeski wiejski (piekłam go dwa razy, jest pyszny)
Gość: Iwona
16.04.2018 14:14 odpowiedz
Dziękuję bardzo za podpowiedź.Moje pieczenie się odwlecze w czasie,bo niestety zakwas się nie udał.Ale nie poddaję się, sprubuję jeszcze raz i jak się uda to skorzystam z powyzszej podpowiedzi.Pozdrawiam
agnsud profil
16.04.2018 16:34 odpowiedz
Ojej, a co mu się stało?
PS. Jeszcze chleb z San Francisco, będę piec w tym tygodniu :)
Gość: Iwona
16.04.2018 19:47 odpowiedz
Nie che rosnąc,po prostu jest leniwy :-) Ale poczytałam komentarze i mimo wszystko spróbuje na nim upiec z małym dodatkiem drożdży tak jak w komentarzach piszą. Zobaczę co z tego wyjdzie bo wygląda dobrze i zapach też mam wydaje mi się dobry. Życzę samych udanych wypieków .Pozdrawiam.
agnsud profil
16.04.2018 22:29
Mój też leń!
Przez 4 dni nic a nic nie ruszył. 35 stopni w piekarniku go nie obeszło... Dopiero 5 dnia na balkonie w pełnym słońcu, owinięty ręcznikiem ruszył od połowy (jakby dwie warstwy w nim były: górna połowa wyrosła, dół ani drgnął) - wybrałam więc to z góry i akurat starczyło na chleb czeski :). Kolejnym razem już ruszył prawie cały.
Też na razie wybieram chlebki z dodatkiem drożdży.
Powodzenia!
agnsud profil
18.04.2018 19:46
Piecz!
Oto mój chleb ukraiński na leniwym zakwasie. Dodałam 2 g drożdży, ale pewnie obył by się bez tego.
Gość: :)
18.04.2018 22:13
No proszę, jakie to proste. ;)To teraz koszyczek i chlebuś polski - następny etap. Zakwas lubi spędzać czas w lodówce. Po 2-3 dniowym tam leżakowaniu zazwyczaj lepiej pracuje, stabilizuje się po prostu.
AniaKlo profil
08.04.2018 17:11 odpowiedz
Moj zakwas (2 tygodniowy, pszenny razowy) jakis osowialy. Puszcza bable ale bez szalenstw, raczej chyba nie rosnie... Czy to od tego ze ma za zimno? Stoi na kaloryferze. W domu 20C. Pieklam z niego tydzien temu z dodatkiem drozdzy wiec z chleb wyrosl (choc mocno sie ociagal, dopiero 40c w piekarniku go ruszylo). Zastanawiam sie czy uzywajac samego zakwasu dam rade osiagnac jadalny efekt czy wyjdzie mi cegla. Moze wiecej zakwasu jak w przepisie? Oczywiscie proporcje zmieniam na wlasna odpowiedzialnosc ;-). Jak myslicie?

Dorota, Moje Wypieki
09.04.2018 11:34 odpowiedz
Dodałabym małą ilość drożdży. Może mieć za zimno.
agnsud profil
04.04.2018 19:33 odpowiedz
Chciałabym nastawić swój pierwszy zakwas.
Mam dylemat: za półtora miesiąca wyjeżdżam na 10 dni. Czy tak młody zakwas można zostawić w lodówce bez dokarmiania na ten czas? Czy lepiej odpuścić teraz robienie i nastawić po powrocie?
Gość: Marysia
04.04.2018 20:37 odpowiedz
To zależy od siły zakwasu i warunków przechowywania. Żadne ryzyko mieć zakwas, a nie mieć go. Zawsze przecież można nastawić nowy. Radzę do przechowywania zakwas zagęścić do konsystencji ciasta drożdżowego.
agnsud profil
05.04.2018 11:43 odpowiedz
Racja!
Zrobiłam rano na mące żytniej 2000. Ma konsystencję bardzo gęstej pasty. Dolać nieco wody?
Gość: Marysia
05.04.2018 19:17 odpowiedz
Nie, nie, nie. Hoduje się wg przepisu czyli 50/50 /pół szklanki maki, pół szkl wody/. Po 3-4 dokarmianiu piecze się chleb, ja raczej po 4, a resztę zakwasu chowa się do lodówki, bo hibernacja zakwasowi służy pod każdym względem. Dokarmia się przed pieczeniem chleba, czyli około 2 X w tygodniu, albo wg potrzeb. Zagęszcza się dopiero przed samym wyjazdem i przechowuje się zagęszczony w lodówce, żeby paskudna ciecz się nie oddzieliła jakowaś, bo zakwas przez 10 dni będzie niemieszany. Także spoko. ;) Warto poczytać komenty, gdyż wszelaka mądrość w nich nagromadzona jest, albowiem.
agnsud profil
05.04.2018 20:01 odpowiedz
Azaliż czytam, jestem już na poczatku 7. strony :)
agnsud profil
05.04.2018 22:41 odpowiedz
Zanim dobrnę do końca komentarzy zapytam: nie będę piec dużo więc nastawiłam z 1/4 szklanki mąki i 1/4 szklanki wody. Przez pierwsze trzy dni dokarmiać taką samą ilością czy można np. dwoma łyżkami tego i tego?
Gość: :)
06.04.2018 08:37
Zakwasu musi być wystarczająca ilość, do konkretnego przepisu + tyle, by zostało na kolejny starter.
Dorota, Moje Wypieki
07.04.2018 12:06
Taką samą ilością przez 3 dni :).
agnsud profil
07.04.2018 18:13
Tak właśnie zrobiłam. Dziś jest jego 3 dzień. Pojawiło się kilka bąbelków ale nie rośnie ani trochę.
Chleb chcę piec w poniedziałek (dziś sobota). Trzymać go dalej w cieple, żeby ruszył czy schować do lodówki a wyjąć i dokarmić w poniedziałek?
Dorota, Moje Wypieki
07.04.2018 18:46
Przez te 3 dni nic nie ruszył? Trzeba przenieść w cieplejsze miejsce np. na kaloryfer, owinąć z każdej strony ręczniczkiem, może na słonecznym parapecie ale z kolei chroniąc od słońca ręczniczkiem. Jeśli zakwas nie rośnie, chleb też nie będzie.
agnsud profil
07.04.2018 19:20
Stał na dziś na słonecznym parapecie i też nic. Od popołudnia jest w piekarniku nastawionym na 30 st (mniej się nie da) i jakby coś ruszył. Będę czekać cierpliwie aż zacznie rosnać. Jak nie jutro to za dwa dni - zapas pieczywa mam ;)
Dorota, Moje Wypieki
05.04.2018 12:06 odpowiedz
Wg mnie bez problemu można zostawić w lodówce. Ja nie zagęszczam zakwasu.
Gość: Klaudia
04.04.2018 18:42 odpowiedz
Witam! Piekę chleb w maszynie i zawsze używam drożdży ale chciałabym zacząć pięć na zakwasów czy wiesz może jaka ilość zakwasy byłaby potrzebna zamiast 7 g suchych drożdży? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
05.04.2018 12:08 odpowiedz
Niestety nie znam takiego przelicznika, nawet nie wiem, czy istnieje. Zakwas to między innymi mąka, czyli całkowicie zmienia się konsystencja ciasta.
Gość: Beata
14.03.2018 08:56 odpowiedz
Czy można dokarmiać zrobionym chlebem? Jak kontynuować zakwas?
Dorota, Moje Wypieki
15.03.2018 12:23 odpowiedz
Nie. Postępujemy wg przepisu.
Gość: Skwiercz
13.03.2018 18:23 odpowiedz
Ok, poprzedni zakwas zutylizowałam. Nowy ma 5 dni. Postępuję tak: rano odlewam połowę, dokarmiam, odstawiam. Po 12 godzinach znów wylewam połowę, dokarmiam, przelewam do świeżego słoika i tak w kółko. Zakwas rośnie do 2 godzin po dokarmieniu, potem kompletnie opada. Może tak być? Zakwas jest w porządku?
Skwiercz profil
14.03.2018 16:23 odpowiedz
Tak wygląda zakwas po 2 h od dokarmienia (ciemna kreska wyznacza poziom po wymieszaniu). Potem szybko opada. Zapach jest bardzo ostry a po 12 h tworzy się tak jakby jaśniejsza, ścięta warstwa na górze. Dziś mam na nim piec chleb. Czy zakwas nadaje się do użycia?
Skwiercz profil
14.03.2018 16:24 odpowiedz
I z góry.
Dorota, Moje Wypieki
15.03.2018 12:07 odpowiedz
Wygląda poprawnie, ale nie zrozumiem nigdy codziennego wyrzucania zakwasu :/. 
Skwiercz profil
15.03.2018 12:21 odpowiedz
Po 3 dniach miałam taką ilość zakwasu, że po prostu musiałam to zrobić. A z racji tego, że chciałam go potrzymać tydzien przed pieczeniem, to nie wyobrażam sobie jego ilości na koniec.
Dorota, Moje Wypieki
15.03.2018 12:44 odpowiedz
Zakwas z 3 dni mieści się dużym litrowym słoiku. Wtedy piekę chleb z dużą ilością zakwasu (np. 400 g). Po 3 dniach można już go włożyć do lodówki (już w niej nie dokarmiamy) i przetrzymać do momentu kiedy chce Pani piec chleb. Szkoda wyrzucać.
Skwiercz profil
15.03.2018 12:58
Ma Pani rację. To był akt desperacji po 2 nieudanych próbach wyhodowania zakwasu.
Gość: Iwona
25.03.2018 22:05 odpowiedz
Zakwas wygląda prawidłowo. Prawidłowym jest też jego zminimalizowanie po trzech czy czterech dniach gdyż takim sposobem wzmocniła Pani zakwas. By np nie wyrzucać można rozdzielić na dwa słoiczki i jeden dokarmić i zostawić w ciepłym miejscu zaś drugi dokarmić i wstawić do lodówki, który może pozostać bez karmienia kilka dni. Im starszy tym dłużej bez dokarmiania wytrzyma.
Gość: Skwiercz
09.03.2018 18:26 odpowiedz
Dzień dobry,
zaczęłam robić zakwas 4 dni temu. Po pierwszy dniu urósł i opadł, po dokarmieniu po 24 godzinach, znowu ruszył, później opadł. Na drugie i trzecie dokarmienie już nie zareagował w żaden sposób. Stoi cały czas w tym samym miejscu. Oddziela się woda na górze. Barwa jasnobrązowa, zapach chyba w porządku. Co robić? Dokarmić go większą ilością wody i mąki? To już drugi dzień, kiedy w ogóle nie reaguje.
Dorota, Moje Wypieki
09.03.2018 22:55 odpowiedz
Przenieść do w inne miejsce, może bliżej źródła ciepła, obok kaloryfera. Może zmienić mąkę na innej firmy. Może rzeczywiście dokarmić większą ilością. Powinien rosnąć, to zły znak, jeśli nic się nie dzieje. 
Gość: Aga
08.03.2018 08:45 odpowiedz
Witam serdecznie. Zastanawiam się czy można czynności zamienić. Tzn wieczorem dokarmić a rano zamieszać.? Chyba nie będzie miało to większego znaczenia? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
08.03.2018 10:11 odpowiedz
Można. Ale jeśli zakwas jest bardzo silny i mocno rośnie może do tego czasu 'uciec' z naczynia.
Gość: Wera
06.03.2018 20:51 odpowiedz
Chciałam wyhodować zakwas pszenny. Zastanawiam sie jakiej mąki użyć do tego. Dorotko czy to ma byc pszenna razowa, czy taka o typue 1850, czy 750, 650 albo i nizszy? Pytam, bo poczytalam troche w necie i juz mam mętlik w glowie.
Dorota, Moje Wypieki
07.03.2018 10:07 odpowiedz
Mąki pszennej chlebowej. Niestety nie wiem jakiemu typowi w Polsce odpowiada.
Gość: Skwiercz
09.03.2018 20:48 odpowiedz
Chlebowa w Polsce to typ 750.
1959 profil
01.03.2018 12:14 odpowiedz
Bardzo dziękuję Pani Dorotko za odpowiedz Zabieram się do pieczenia chlebka jeśli wyjdzie pochwalę na pewno.Pozdrawiam Panią serdecznie.
1959 profil
01.03.2018 08:59 odpowiedz
Pani Dorotko zrobiłam zakwas z mąki żytniej razowej 2000. Wczoraj był trzeci dzień dokarmiania przez noc słoiczek stał przy kaloryferze ale rano wszystko opadło .Zapach jest poprawny ale nie wiem czy trzeba nastawiać drugi raz czy ten będzie dobry do wypieku chleba .
Dorota, Moje Wypieki
01.03.2018 10:33 odpowiedz
Zawsze zakwas opada, im dalej od dokarmiania, to normalne i nie trzeba się tym przejmować. Warto poczytać komentarze :).
Gość: angela
27.02.2018 09:52 odpowiedz
Pani Doroto, mam pytanie czy jesli nie chce piec chleba trzeciego dnia, to czy moge dalej powtarzać procedure czwarty I 5 dzien np odejmujac zakwas ze słoika?

Dorota, Moje Wypieki
27.02.2018 10:40 odpowiedz
Nie ma potrzeby odejmować zakwasu ze słoika (chyba, że odbiera Pani na chleb), wystarczy mniej dokarmiać, by nie wyprodukować ogromnej ilości zakwasu. Jeśli nie chce Pani w danej chwili piec chleba wystarczy włożyć do lodówki. 
Gość: anielka
08.03.2018 10:27 odpowiedz
Prosze o szybką odpowiedz, jezeli po schowaniu zakwasu do lodówki woda ktora się oddzielila miala kolor szary to znaczy ze zakwas jest dobry czy zepsuty?
Dorota, Moje Wypieki
08.03.2018 10:30 odpowiedz
Dobry. Tylko pleśń jest oznaką zepsucia.
Gość: Magda
25.02.2018 20:45 odpowiedz
Pani Doroto! Wypożyczyłam mój zakwas na czas wyjazdu i okazało się że był dokarmiany mąka żytnią 720 czy mogę go teraz dokarmic żytnią razową i wróci do normy był dokarmiamy 3 razy i 3 razy był pieczony z niego chleb. Czy muszę zrobić nowy?
Dorota, Moje Wypieki
26.02.2018 13:11 odpowiedz
Można dokarmić, jak najbardziej :).
Gość: Beata
25.02.2018 08:59 odpowiedz
witam,
dzis jest 7 dzien jak wstawiłam zakwas, dokarmiam go regularnie codziennie po 2 tyzki maki zytniej i wody , stawiam na kaloryferze bo w domu mam 20 stopni wiec troche za mało, a zakwasn leciutko pachnie jabłkiem i a bombelki są mikro w srodku a gorze mi sie robi gruba zaschnieta warstwa ?
czy to jest dobty zakwas ?
please help , bo nie iwem czy moge piec chleb a szkoda by było marnowac czas i pieniadze na produkty....
Dorota, Moje Wypieki
25.02.2018 10:59 odpowiedz
Nie powinien zasychać, trzeba go przykrywać lub częściej mieszać. Czy piekła Pani już na nim chleb? Po 3 dniu już można z nim pracować, inaczej otrzyma Pani za dużą ilość zakwasu, której nie wystarczy na dokarmienie 2 łyżki mąki.
Gość: Beata
28.02.2018 19:01 odpowiedz
no to teraz juz wszytsko jasne,
dobra jutro spróbuje upiec pierwszy chleb:)
Gość: Anna
23.02.2018 08:46 odpowiedz
Właśnie zaczynam przygodę z pieczeniem chleba na zakwasie. Nastawiłam zakwas, dzień pierwszy.
Maja1981 profil
22.02.2018 17:57 odpowiedz
Mam pytanie czy taki zakwas który robi się pierwszy raz nadaję się do wypieku każdego chleba na zakwasie czy na początek powinno się piec lżejsze chleby,czy poprostu powinno się dodać więcej zakwasu,tylko ile więcej:/ I takie moje drugie pytanko po jakim czasie/ilu pieczeniach chleba można nazwać zakwas dojrzałym i poradzi sobie nawet z najcięższym chlebem?
Dorota, Moje Wypieki
24.02.2018 13:31 odpowiedz
Zakwas jest silny jeśli chleb wyrasta na nim poprawnie i nie potrzebuje dodatku w postaci drożdży. Nie dodajemy więcej zakwasu ponieważ tym samym zmieniamy przepis - tylko na swoją odpowiedzialność :).
Gość: Bienka
21.02.2018 10:17 odpowiedz
Witam. Mój zakwas ok. 3 miesięczny nie bardzo chce pracować. Widać w nim mini bąbelki ale ostatnio musialam wyrzucić chleb bo nijak się nie udał. Czy to może być wina mąki - długo otwarta i 'zwietrzała'? Czy da się to jeszcze uratować? Mąka żytnia typ 2000.
Gość: Jojo
18.02.2018 13:41 odpowiedz
To znowu ja. Upiekłam na tym problematycznym, niesfornym zakwasie chleb, ten 100% żytni, i wyszedł doskonały! Trochę płaski, bo miałam za dużą formę, ale po prostu nie mogę uwierzyć, że jest nie tylko jadalny, ale wręcz pyszny, z chrupiącą skórką (psikałam wodą) i dziurami (na całą noc wsadziłam go do wyrośnięcia do piekarnika z zapaloną żarówką). Jestem wzruszona. Mój pierwszy chleb! Wybaczcie tę nieznośną egzaltację, ale po prostu do głowy by nie przyszło, że jestem zdolna do czegoś takiego!
Ściskam Autorkę bloga dziękczynnie!
Dorota, Moje Wypieki
18.02.2018 13:47 odpowiedz
Brawo Ty! 
Zakwas dobrze pielęgnowany tak własnie ładnie się odwdzięcza więc pielęgnuj tę przyjaźń, to będziecie razem na długo :). 
Gość: Mama
15.02.2018 19:19 odpowiedz
A jeśli nie posiadam kamienia do pieczenia w czym mogę go upiec?
Dorota, Moje Wypieki
16.02.2018 12:22 odpowiedz
Chleb można upiec też w formie lub na blaszce.
Gość: Jojo
15.02.2018 10:03 odpowiedz
Ratunku,pomocy. Zrobiłam zakwas w taki sposób: o 16.00 łyżkę zakwasu otrzymaną od osoby od dawna piekącej własne chleby dokarmiłam, dodając pół szklanki letniej wody i pół szklanki mąki żytniej razowej. Wymieszałam w wyparzonym słoju, przykryłam ręcznikiem papierowym i postawiłam w pobliżu kaloryfera. Po około 3-4 godzinach pojawiły się bąble wszędzie, a na powierzchni pęcherzyki i poziom zakwasu podniósł się o jakieś 3cm. zapach był ok, dokładnie taki, jak łyżki zakwasu otrzymanej "na rozpłodek". Idąc spać zaznaczyłam mazakiem jego poziom.
Niestety rano zakwas opadł niemal do wyjściowej wysokości, bąble prawie zanikły. Zapach ciągle ok.Nie wiem, co się stało, czy zaszkodziło mu to odkrywanie i obwąchiwanie, czy temperatura była nie taka (jest tam ok 24 stopnie, nie wieje ani nic). B a r d z o p r o s z ę o pomoc, bo nie wiem, czy coś jeszcze z tego będzie, czy wyrzucić i nastawić nowy zakwas?
Dorota, Moje Wypieki
16.02.2018 13:34 odpowiedz
To jest normalne, że zakwas po tak długim czasie opadnie. Nie może cały czas rosnąć. Jest dobry :). 
Gość: Jojo
16.02.2018 20:04 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź, na wszelki wypadek dokarmiłam go wczoraj i dzisiaj, kierując się zapachem, który ciągle był taki sam. Jutro wybije godzina prawdy, bo będę piekła :)
Gość: Klaudia
10.02.2018 07:04 odpowiedz
Jeżeli dokarmilam zakwas w południe to czy następnego dnia rano mogę upiec chleb? Czy najpierw muszę go dokarmic? I jeśli tak to ile muszę czekać po dokarmieniu? Zakwas stoi na blacie. Proszę o odp
Dorota, Moje Wypieki
10.02.2018 12:51 odpowiedz
Dokarmić. Dokarmiamy raz na dobę. Około 4 godzin po dokarmianiu można piec. Mozna też dokarmić wieczorem i rano piec.
Gość: M.
21.01.2018 12:51 odpowiedz
Dodam tylko, że zakwas można też wysuszyć, rozprowadzając cieniutką warstwę na folii lub silikonowej macie.
Suszyłam zakwas jak miałam bardzo dużą przerwę w pieczeniu. Płatki wystarczy namoczyć, dokarmić i po 8h dokarmienia użyć.

Wielkie było moje zdziwienie gdy mama wyjęła z zamrażalnika kostkę drożdży, żeby upiec ciasto. Ciasto pięknie wyrosło i od tego czasu zawsze mam w zamrażarce pokrojone w kostki po 12g kawałki :) bo przecież cała kostka to za dużo. Myślę, że to samo można zrobić z zakwasem ale przyznam, że nie próbowałam.
M.
Gość: marlena
21.01.2018 03:21 odpowiedz
Bardzo dobra receptura za zakwas. W dodatku napisana w bardzo wyczerpujący sposób, który nie pozostawia żadnych moich pytań (tak, jak w przypadku większości tekstów na ten temat). Dziękuję
Gość: Arek
12.01.2018 18:38 odpowiedz
Witam! Czy z mąki pszennej 650 wyjdzie mi zakwas?
Dorota, Moje Wypieki
13.01.2018 11:36 odpowiedz
Tak, ale będzie go trudniej wyhodować.
evka31 profil
11.01.2018 05:32 odpowiedz
mimo ze bardzo czesto robie chleby to zapytam bo tej wiedzy akurat mi brakuje a moze dostane lepsza efektywnosc zakwasu: czy jak ubiore wieksza czesc zakwasu i chce go zostawic na blacie kuchennym to kiedy najlepiej go dokarmic, na drugi dzien tak jak zawsze rano czy lepiej dokarmic go wczesniej jesli zabralo mu sie duzo zakwasu?
Dorota, Moje Wypieki
11.01.2018 09:03 odpowiedz
Dokarmiam jak zawsze.
Gość: Megan
08.01.2018 11:11 odpowiedz
Witam, postawiłam zakwas na początku grudnia, przechowywałam go w lodówce kiedy go nie używałam a kiedy był potrzebny dokarmiałam, dosyć często był dokarmiany bo często pieke ale po wczorajszym wyciągnięciu z lodówki dzisiaj zauważyłam że pojawił się na górze słoika ciemny pasek na około 1 cm grubości. Niby zakwas ładnie pachnie ale niepokoi mnie ten ciemny kolor. Czy ktoś tak miał?
Gość: Monika
09.01.2018 09:46 odpowiedz
Jeżeli pachnie "octowo", czyli zapach kwaśny, to wszystko jest ok. Ja tak mam, jak wyciągam zakwas z lodówki. A piekę raz w tygodniu, czasami częściej. Udanych wypieków.
ewa.anna profil
22.12.2017 01:06 odpowiedz
Na jakiś czas zapomniałam o swoim zakwasie (ok. 2 tyg. bez dokarmiania). Był to porządny, dojrzały zakwas na dobrej mące. Wczoraj postanowiłam go dokarmić. Na wewnętrznej części nakrętki zebrała się woda - w tym jedna spora kropla w kolorze czerwonym. Sam zakwas wyglądał dobrze. Po dokarmieniu ładnie ruszył, zapach też był w porządku. Czytałam gdzieś, że czerwona woda w zakwasie może być oznaką zepsucia. Czy wie Pani może coś na ten temat? Lub może ktoś z Czytelników? Dodam, że zrobiłam test - na ponad 24 godziny pozostawiłam w temperaturze pokojowej łyżkę zakwasu - nie spleśniał, jedynie lekko oddzieliła się woda. Pozdrawiam serdecznie!
Dorota, Moje Wypieki
22.12.2017 09:02 odpowiedz
Niestety, nie wiem. Nigdy mnie to wcześniej nie spotkało.
pozdrawiam!
ciuka profil
11.12.2017 13:05 odpowiedz
Czy do przyspieszenia gotowości zakwasu mogę dodać łyżkę zakwasu swojskiego na żurek ?
Dorota, Moje Wypieki
11.12.2017 13:07 odpowiedz
Nie.
Gość: MARIA
09.12.2017 13:55 odpowiedz
Czy z mąki,, Razowa żytnia do wypieku domowego chleba Typ 2000'' mogę zrobić zakwas? Szukam w komentarzach,może ktoś pytał ,ale nie mogę znależć
Dorota, Moje Wypieki
09.12.2017 19:05 odpowiedz
Można.
Gość: Marcin
27.12.2017 14:27 odpowiedz
Ja z takiej właśnie mąki zrobiłem swój pierwszy zakwas, twierdzę więc, że możesz.
Gość: longina
06.12.2017 20:31 odpowiedz
Witam, mam i ja swój zakwas:):), sprawuje się wzorowo, zapach przeze mnie niezbyt wyczuwalny, ale organoleptycznie sprawdziłam - smaczek lekko kwaskowaty, nawet przyjemny. Czy taki ma być? Jutro dokarmię go ostatni raz a w piątek - do dzieła! Znaczy chleb planuję upiec, dlatego bardzo proszę - może ktoś powie jakie powinny być proporcje zakwasu do maki i innych składników? Tego zakwasu to będzie tak ponad pół litra.
Gość: nika_j
06.12.2017 21:59 odpowiedz
Chleby piecze się wg przepisów, które można znaleźć w KATEGORIACH umieszczonych tuż pod tytułem blogu. Tam są przepisy na pieczywo, a wśród nich na chleby na zakwasie. Tu link https://www.mojewypieki.com/kategoria/pieczywo/chleby-na-zakwasie/lista. Powodzenia. :)
Dorota, Moje Wypieki
06.12.2017 22:00 odpowiedz
Taki ma być :). W przepisach na chleb na moim blogu zawsze jest podana ilość zakwasu potrzebna do wykonania.
Gość: Kasia
04.12.2017 08:19 odpowiedz
Jeżeli zakwas się rozwarstwi, to czy mieszać go przed dodaniem do ciasta? Czy wierzchnią warstwę zdejmuję do pieczenia.
Pierwszy raz piekę chleb na zakwasie, pięknie wyrósł, tyle że na dnie jest woda.
Dorota, Moje Wypieki
04.12.2017 08:58 odpowiedz
Mieszać. Oznacza to, że zakwasie jest większy stosunek wody do mąki.
Gość: Asia
22.11.2017 11:35 odpowiedz
Czy wyjdzie mi zakwas z mąki żytniej 720?
Dorota, Moje Wypieki
22.11.2017 13:34 odpowiedz
Zakwas można zrobić nawet na mące bezglutenowej. Czyli odpowiedając na Pani pytanie - tak, ale może być trudniejszy do wyhodowania.
Gość: Magda
16.11.2017 12:53 odpowiedz
Po pierwszym sukcesie zabrałam się za hurtowe pieczenie chleba i zostało mi tylko trochę zakwasu na dnie. Czy mogę go zostawić w temperaturze pokojowej i dokarmiać przez 2 dni, żeby uzyskać go więcej albo dokarmić ilością większą nić po pół szklanki wody i mąki?
Dorota, Moje Wypieki
16.11.2017 22:56 odpowiedz
Pewnie :).
Gość: Stara zgreda
13.11.2017 22:08 odpowiedz
Zakwas babluje mi w drugim dniu i po kolejnych dokarmianiach juz nie..... Dlaczego?
Gość: Pati
13.11.2017 14:46 odpowiedz
Witam, Jak się odkłada zakwas? Czy jak użyje zakwasu który dostałam i wymieszam go ze wszystkim to dopiero mam odłożyć 3 łyżki po wymieszaniu? Czy z tego co dostalam odłożyć a z reszty robić chleb?
Dorota, Moje Wypieki
14.11.2017 11:41 odpowiedz
Ale po co odkładać? Dokarm, aby było go więcej, część zużyj do chleba, a resztę przechowuj w słoiku na później (można zostawić nawet 1 łyżkę na później).
Gość: Agata
08.11.2017 11:42 odpowiedz
Jestem głupia ale siedzę i myślę i nie wiem, z której mąki lepiej zrobić zakwas: razowa typ 2000 czy żytnia typ 720? Obie to młyny stoisław. Pomocy :/
Gość: kamyczek
08.11.2017 13:45 odpowiedz
Żytnia razowa 2000
Gość: Agata
10.11.2017 15:22 odpowiedz
Dziękuję za pomoc :)
Gość: :)
08.11.2017 13:53 odpowiedz
Przeczytaj przepis, po prostu. LOL
Gość: Kasia
17.10.2017 20:55 odpowiedz
Mam zakwas 2-miesieczny. Ciągle trzymam go w lodówce. Gdy chcę upiec chleb wyjmuję go, zazwyczaj ogrzewam w misce z letnią wodą, a po kilkunastu minutach dolewam ciepłą wodę. Po godzinie dokarmiam mąką, wodę daje przegotowaną i ostudzoną (jest ciepła ale nie gorąca). Dodam, że używam zwyklej mąki żytniej, nie pełnoziarnistej (dopiero tutaj dowiedziałam się że taka powinna być). Zakwas dość szybko zaczyna pracować ale to zależy od temperatury. Często wkładam go do ciepłego piekarnika - temperaturę oceniam wkładając tam rękę- ma być ciepło ale nie gorąco ( raz go przypiekłam bo zapomniałam wyłączyć piekarnik, ale dał radę choć słoik był gorący). Po ok. 2-3h odmierzam tyle zakwasu ile potrzebuję a reszta ląduje od razu w lodówce. Piekę ok. 2 razy w tygodniu.
Gość: Ania
13.10.2017 12:02 odpowiedz
Dzień dobry.
Czy mąka pełnoziarnista, to to samo co razowa? Na regałach sklepowych widzę tylko żytnia razowa.
Dorota, Moje Wypieki
13.10.2017 13:54 odpowiedz
Tak.
ewcianorth profil
02.09.2017 14:44 odpowiedz
witam-czy moge zrobic zakwas na mace bialej orkiszowej a potem piec chleb na razowej orkiszowej?
Dorota, Moje Wypieki
02.09.2017 23:13 odpowiedz
Tak.
merymary profil
29.08.2017 07:44 odpowiedz
Potrzebuję pomocy :) Zaczęłam robić zakwas (100 g mąki żytniej typ 2000 z 100 ml wody) w piątek o 17. Dokarmiam co dobę cały czas taką samą porcją. Wczoraj był czwarty raz. Czy mogę dziś dokarmić ostatni raz, a chleb upiec jutro wieczorem? Czy dokarmić przed upieczeniem jeszcze raz i odczekać 3 godziny?
Dorota, Moje Wypieki
02.09.2017 23:15 odpowiedz
Już po 3 razie można odczekać 3 godziny i piec na nim :). Jeśli taka długa przerwa między dokarmianiem i pieczeniem, dokarmiłabym dnia kolejnego.
Gość: aneta
28.08.2017 21:25 odpowiedz
moj zakwas jest aktywny ale potrzebuje duzo wiecej na jutro 200g, jak do karmie czy bedzie gotowy jutro? czy botrzebuje czejac 3 dni? i czy moge dokarmic wiecej, np 1 szklanka wody i moki? dziekuje
Dorota, Moje Wypieki
30.08.2017 14:59 odpowiedz
Jeśli już minęły pierwsze 3 dni od rozpoczęcia hodowli - tak, można dokarmić większą ilością. Będzie gotowy kolejnego dnia.
c..kate profil
25.08.2017 01:53 odpowiedz
Nie znalazłam odpowiedzi, więc pytam :)

Od jakiegoś czasu jak wyjmuję zakwas z lodówki to zaraz pojawiają się muszki owocówki. Obojętnie, czy go ogrzewam, rośnie, czy już użyję trochę. Zapach zmienił się na taki bardziej octowy. Zakwas ma ponad 2 lata. Chleb piekę raz w tygodniu. Zakwas wyjmuję w czwartek wieczorem, w piątek rano dokarmiam a wieczorem zarabiam ciasto. Czasami od razu schowam zakwas do lodówki, a czasami dopiero w sobotę, czy to może być przyczyną zmiany zapachu i nadmiernej aktywności muszek?
Dodam, że dokarmiam go mąką żytnią 720 albo pełnoziarnistą, różnych marek.
Zakwas jest przykryty kawałkiem muślinu albo innego płócienka, obciągnięty gumką, więc muszki nie mogą się do niego dostać, ale siedzą na wierzchu.
Dorota, Moje Wypieki
25.08.2017 22:19 odpowiedz
Zakwas jest kwaśny więc jest atrakcyjny dla muszek :). Najlepiej pozbyć się z kuchni owoców powodujących muszki (wkładamy do lodówki) lub w kuchni porobić pułapki dla muszek (wygooglaj - woda z octem i płynem do naczyń). 
Gość: demirja
24.08.2017 22:15 odpowiedz
Ogólna uwaga, mąka żytnia nie może być świeżo mielona. Jeśli kupujecie w młynie mąkę, to odstawcie ją w suche i ciemne miejsce. Jeśli kupujecie w sklepie nie ma zazwyczaj konieczności czekania. Rada ta wypłynęła od mojej Cioci-babci, rodzinnego guru chlebowego, ostatniej, która piecze chleb w starym piecu na drewno.

Odstanie mąki żytniej na zakwas też się sprawdza ( zakwas lepiej pracuje ). No i im starszy zakwas tym smaczniejszy chleb.
Gość: Karolina
06.08.2017 19:41 odpowiedz
Kochane ekspertki "zakwasowe" pomóżcie. ;-)
Założyłam nowy zakwas i po drugim dokarmianiu uciekł ze słoika, a dzisiaj po trzecim praktycznie nic się nie dzieje i widać jedynie maleńkie trzy bąbelki, pachnie mocno kwasnawo... czy to normalne?
Gość: Hania
09.08.2017 09:03 odpowiedz
Mój się tak zachowywał przez pierwsze dwa tygodnie. Pachniał kwaśno, bąbelkował symbolicznie, żadnego uciekania ani rośnięcia nie zauważałam, mimo dbania o temperaturę.
Chleby piekłam na lekkim drożdżowym wspomaganiu i wychodziły.
Teraz ma prawie dwa miesiące i pracuje zawodowo. Także dałabym mu jeść i spokój :)
Gość: Magda
06.08.2017 09:50 odpowiedz
Potrzebuję dokładniejszej instrukcji jak zrobić zakwas pszenny- do 1łyżki zakwasu żytniego dodaję mąkę pszenną i wodę, ale w jakiej ilości?
Po jakim czasie zakwas jest już gotowy do pieczenia? Po tym właśnie 1 dodaniu mąki pszennej i wody, czy trzeba go dokarmiać kilka dnia?
reniapos profil
04.01.2018 10:42 odpowiedz
Bierzemy trochę naszego zakwasu żytniego, resztę zostawiamy, żeby się go nie pozbyć całkowicie. On nam się jeszcze będzie przydawał. Do zakwasu dodajemy jakieś 50 g mąki pszennej o wyższym typie np.1000 i tyle samo letniej wody,i odstawiamy to na 5 godzin. Potem znowu dodajemy tyle samo mąki pszennej i wody i czekamy 8-10 godzin. Następnie… znowu mąka i woda i po kolejnych 3-4 godzinach mamy… zakwas pszenny. Ja tak zrobiłam. Mam zakwas pszenny, ktory przetrzymuje w lodówce. Dokarmiam go mąka pszenna razową. Przed pieczeniem chleba, wieczorem odkładam do słoiczka ok.70g zakwasu dosypuje 100 gram mąki takiej z jakiej chce upiec chleb, dolewam tyle samo wody. Gęstość ma byc gestej śmietamy, i odstawiam to na noc do wyłączonego piekarnika. Resztę zakwasu chowam do lodówki. Pozdrawiam.
31.07.2017 11:06 odpowiedz
Przygotowałam zakwas według przepisu, ale użyłam mąki żytniej typu 720. Ma już ponad miesiąc i sprawuje się świetnie. Na dowód tego załączam fotkę jednego z chlebów jakie na nim piekę.
Wiktoria1 profil
31.07.2017 21:22 odpowiedz
Chlebek wygląda zachwycająco. ;-)
Gość: Magdalena
19.09.2017 19:31 odpowiedz
Wygląda smakowicie
halinia profil
27.07.2017 15:39 odpowiedz
Przyszła i moja pora na chleby na zakwasie!
Po dokładnym przestudiowaniu przepisu na zakwas , uważnej analizie bodajże wszystkich komentarzy oraz stosownych zakupach przystąpiłam do działania. Moja świadomość była taka, że mogę się spodziewać wszystkiego, ale uznając siebie jako istotę rozumną stwierdziłam, że nie ma opcji żeby nie wyszło. Żaden zakwas mną nie będzie rządził!
Słoik wyparzony- nasypałam, zalałam, wymieszałam...... czekam do wieczora.... nic!..... rano dokarmiłam.... czekam..... nic..... i tak 4 dni! Wynik: zapach-ok. wygląd lekkiego naburmuszenia, ryzykuję i zaczyniam chleb ściśle wg przepisu, bez dodatku drożdży-a niech sobie radzi! /wyrabia Kitchenaid /. Cały proces trwa dość długo , ale SUKCES! chlebek jak należy. Z zakwasem postępuję jak trzeba tzn. mieszam i dokarmiam regularnie, wymieniam słoik a on nadal jakby mnie ignorował, na oko nic tylko przy mieszaniu jakby napuszony, ale pojawia się biały meszek na powierzchni, zapach ok. - meszek zdejmuję i piekę chleb, tym razem wyrabia automat do chleba,formuję i piekę w piekarniku - chleb wyborny - wyrośnięty , puchaty wilgotny-jednym słowem SUKCES! Nie zraziło mnie nawet zrzednięcie zakwasu , bez śladu bąbelków , chleb też się udał /tym razem wyrabiał thermomix i ta wersja najbardziej mi odpowiada / . Uznałam, że zrzednięcie może wróżyć śmierć naturalną zakwasu, więc szybciutko zaczyniłam nowy, oczywiście nie wyrzucając starego tylko go dokarmiając! Wracam z pracy i co widzę? moje zakwasy rozpoczęły walkę o byt! Stary zakwas pokazowo wypełnił słoik, a młody wyszedł na spacer.....! Zauważyłam,że zakwas ożywa po pobycie w lodówce, ale dotychczas tylko ten jeden raz naprawdę urosły. Jestem z natury uparta jak coś sobie postanowię i niełatwo mnie zrazić-tak też jest w przypadku chleba. Do tej pory piekłam 3 rodzaje chleba na zakwasie, wszystkie w foremkach, czekam na koszyki i kamień i wstępuję na wyższy level. Moja rada dla bojaźliwych: nie poddawajcie się , nie taki zakwas straszny jak niektórzy o nim piszą! Poza tym nawet niezbyt udany domowy chleb jest lepszy i zdrowszy od kupionego! POZDRAWIAM NASZĄ SIŁĘ PRZEWODNIĄ - DOROTKĘ I WSZYSTKICH
CHLEBOWICZÓW!
Dorota, Moje Wypieki
27.07.2017 22:34 odpowiedz
Bardzo dziękuję za komentarz i cieszę się bardzo :-).
Gość: Many
15.11.2017 20:25 odpowiedz
Gratulacje moja żona nie kfapi się do zrobienia chleba ,ale ja za nim tęsknię bo moja mama raz w tygodniu piekła 6 na cały tydzień w piecu na wsi .jestem budowlancem ,ale spróbuję najpierw zrobić zakwas a potem jak wyjdzie to chleb.dzieciaki na sam pomysł się cieszą napędzane moimi opowieściami.pozdrawiam wszystkich
Agnieszka R. profil
18.07.2017 11:53 odpowiedz
Mój zakwas ma już pół roku, piekę chleb zazwyczaj dwa, trzy razy w tygodniu (chleb na zakwasie - najlepszy!) W najbliższym czasie wyjeżdżam na wakacje i nie będzie mnie w domu 17 dni.
Stąd moje pytanie: czy zakwas wytrzyma ten czas w lodówce? Może przy obniżonej temperaturze do ok. dwóch stopni? Czy muszę oddać go komuś pod opiekę?
Pozdrawiam serdecznie!
Dorota, Moje Wypieki
19.07.2017 10:54 odpowiedz
Powinien wytrzymać.
pozdrawiam!
Agnieszka R. profil
19.07.2017 10:57 odpowiedz
To super! Dziękuję za szybką odpowiedź!
I za wszystkie wspaniałe przepisy!!!
Gość: Anna
01.07.2017 21:43 odpowiedz
witam, zrobiłam zakwas zgodnie z instrukcja i wszystko wyszlo pieknie, 4 dnia upieknlam chleb polski i wyszedl pyszny. nastepnego dnia dokarmilam zakwas - mialamw planie upiec chleb tatterowiec- niestety zauwazylam w górnej czesci słoja nalot chyba plesni wiec zakwas ywladawal w koszu - co moglo byc przyczyną pleśni ? na co zwracac szczegolna uwage?
Dorota, Moje Wypieki
01.07.2017 23:01 odpowiedz
Czasem pleśń zbyt wysoka temperatura, rzadkie mieszanie zakwasu, niedokładnie umyty/wyparzony słoik. Dla pewności można nawet przelewać zakwas co 2 dni do świeżego słoika. 
Gość: Kucharka
29.06.2017 23:51 odpowiedz
Witam!

Moje pytanie jest takie: czy jak pierwszy raz robię zakwas czy on musi się kisić przez tyle dni?

Już na drugi dzień mój tak ładnie rósł? Ja mieszkam w ciepłym klimacie i się zastanawiam czy na to coś wpływa by się szybciej wyrabiał?
Dorota, Moje Wypieki
30.06.2017 12:53 odpowiedz
Tak, mimum 3 dni. Musi dojrzeć.
Gość: mir
28.06.2017 14:03 odpowiedz
Szukam, ale znaleźć nie mogę. Mam już zakwas jakiś czas, ale po odstawieniu do lodówki rozwarstwia się, a płyn na górze jest bardzo ciemny (taka brudna woda,w kolorze ciemno-szaro-brązowym...). Niefajnie to wygląda. Pleśni nie ma, po wyciągnięciu, ogrzaniu i dokarmieniu pracuje normalnie. Chleb wychodzi... Tylko ten kolor niepokojący. Wyrzucić?
dorota.m. profil
28.06.2017 15:47 odpowiedz
trzymac i kochac :) wszystko jest ok, rozwarstwianie sie jest normalne. jesli nie ma plesni , pachnie dobrze a chleby wychodza znaczy, ze zakwas jest zywy.
mi tez sie tak robi. czasami woda jest jasniejsza, czasami ciemniejsza. moze zalezy to od procesu dokarmiania, ja swojego nie karmie regularnie bo czasem mi sie zapomni. ale jesli dziala to jest dobrze.
Gość: mir
30.06.2017 09:29 odpowiedz
Uf,dziękuję. Przykro by było się z nim rozstać ;)
Gość: Panna Basia
13.06.2017 10:33 odpowiedz
Doroto, dziewczyny, mam takie pytanie: zakwas był w lodówce przez ponad tydzień, mam go odpowiednią ilość żeby piec chleb. Czy najpierw dokarmiać go, odczekać a potem piec, czy taki wygłodniały można dać od razu do ciasta chlebowego? (na chłopski rozum powinien tym lepiej zadziałać, hm?)
Dorota, Moje Wypieki
13.06.2017 11:11 odpowiedz
Wyjąć, ocieplić, dokarmić, odczekać :-).
Gość: Panna Basia
13.06.2017 11:22 odpowiedz
Dziękuję. Już karmię moje maleństwo :-)
Gość: Agnieszka
10.06.2017 21:17 odpowiedz
Witam, za mną trzy dni robienia pierwszego zakwasu na mące żytniej i mam problem... Po pierwszym karmieniu zakwas troszeczkę urósł a teraz... nie rośnie w ogóle :( do tego oddzieliła się na górze woda... czy nada się w ogóle do pieczenia? nie ma na nim pleśni, zapach ma chyba ok, ale jakoś nie mogę się dopatrzeć bąbelków... Co robić?
Gość: MP
10.06.2017 22:53 odpowiedz
nie szkodzi, ze oddzielila sie woda, tak czasem jest, nalezy dobrze zamieszac i dokarmic, jezeli nie ma plesni to wszystko jest w porzadku
dorota.m. profil
10.06.2017 23:00 odpowiedz
chleb robic, kochana, ot co! :)
jesli to poczatki twojego romansu z zakwasem to radze poczytac komentarze pod tym wpisem. tak, wiem, ze jest ich ponad 1800 ale ich lektura jest naprawde pomocna.
woda czasami sie oddziela, to nic strasznego. znaczy, ze troszke ma za duzo wody. ale zakwas zyje.
jesli pieczesz czesto trzymaj go w kuchni na blacie, dokarmiaj codziennie i uzywaj do wypiekow. radze do ciasta dodawac troszke suchych drozdzy, bo mlody zakwas czasem nie daje rady. i piec, bedzie dobrze.
jesli nie robisz czesto chlebow, wloz zakwas do lodowki, co tydzien wyjmuj go, ogrzewaj lekko i dokarmiaj. potem albo z powrotem do lodowki albo daj mu troche popracowac i piecz troche pozniej tego samego dnia.
powodzenia!
Kasiasienka profil
04.06.2017 21:26 odpowiedz
Co może być przyczyną tego, że chleb włożony do rozgrzanego piekarnika juz nie rośnie? Chociaż wcześniej ciasto pięknie urosło. Przez to wychodzi taki "gniotowaty" :/ I nieważne czy na samym zakwasie czy z dodatkiem drożdży.
Gość: Piekarz Amator
30.05.2017 13:41 odpowiedz
Jak chcę uzyskać "na dzień dobry" zakwas pszenny, to czy mogę zacząć pierwszy dzień z maką żytnią aby rozpocząć proces, a kolejne dwa dni dokarmiać pszenną ?
Dorota, Moje Wypieki
31.05.2017 10:43 odpowiedz
Można od razu zacząć od mąki pszennej, ale wyhodowanie tak zakwasu może być trudniejsze.
maliniasta profil
23.05.2017 09:08 odpowiedz
Mam pytanie- jakieś kilka dni temu na zakwasie pojawiła mi się taka dziwna "czapa" jakby z zawiesiny z bombelków. Na zdjęciu może nie widać tego tak dokładnie ale jako tako pleśni nie ma. Troszkę zmienił się zapach zakwasu, nie jest też już taki octowy. Czy wywalić do czy ratować?
Gość: Dorota
17.05.2017 08:41 odpowiedz
Witam, dokarmiam zakwas juz trzeci dzien. Pieknie roznie, ale nie ma zapach, tzn tego typowego octowego zapachu. Tylko taki niezbyt przyjemny zapach przypuszczam maki zmieszanej z woda. Wiem jaki powinien byc zapach, bo juz od kilku lat pieke, ale sie zepsul I postanowilam wyhodowac sama. Czy bez zapachu zakwas mozna uzywac czy trzeba poczekac na ten typowy kwasny zapach?
Gość: Marta
30.04.2017 22:37 odpowiedz
Hej.Ja pierwszy raz robie zakwas tylko sprawa ma siè tak: wczoraj wieczorem zaczelam,dzis rano zamiast tylko przemieszac -dokarmilam zakwas i nie wiem czy teraz znowu dokarmic czy tylko przemieszac czy zaczac od nowa. Dodam ze ma specyficzny zapach-cos jak ocet.Z gory dziekuje
Dorota, Moje Wypieki
01.05.2017 11:43 odpowiedz
Proszę dalej robić wg przepisu. Dokarmianie 1 x dziennie.
Gość: sandra
29.04.2017 20:22 odpowiedz
A ja mam zupełnie inny "problem" :) Pierwszy raz robię zakwas i nie doczytałam, że mąka powinna być razowa. Zrobiłam na zwykłej żytniej i ku mojemu zdziwieniu wszystko pięknie sie udało zakwas po 12 h wyszedł ze słoika. Później dokarmiłam i znowu niebezpiecznie zbiżyl sie do wyjścia. Po drugim dokarmieniu musiałam go mieszać juz po 8 godzinach żeby nie uciekł, pozniej wyszłam z domu wróciłam po 6 h i zakwas wyszedł na stolik choć był przykryty ręcznikiem kuchennym. Przed dokarmianiem połowę zakwasu zabieram ze słoika także nie jest go zbyt dużo. Nie wiem czy sie cieszyć bo to dobry objaw czy moze mniej dokarmiac zeby zakwas nie uciekał :/
Dorota, Moje Wypieki
30.04.2017 17:17 odpowiedz
Dobry objaw. Po odebraniu zakwasu do chleba można już dokarmiać mniejszą ilością.
Gość: Sycram29
15.04.2017 00:45 odpowiedz
A mój zakwas ma mnie w poważaniu. Pierwszy dzień OK, drugi dzień pięknie wyrósł, tak że go zamieszałem. 3 dzień - zdechł - żadnej reakcji. Niby bąbelki są ale nie drgnął ani o milimetr. Dzisiaj (4 dzień) znowu go dokarmiłem i znowu nic. Czyżbym miał nastawiać nowy zakwas?
Gość: malwina
15.04.2017 09:32 odpowiedz
w zadnym razie.
zakwas po prostu testuje twoja cierpliwosc.
robic dalej swoje.
patit81 profil
13.04.2017 11:22 odpowiedz
Witam, czy dokarmiony wyrośnięty zakwas, należy zamieszać przed dodaniem do składników chleba, czy wystarczy tylko "zebrać odpowiednią ilość bąbelkow" bez mieszania? Dziękuję za odpowiedz, pozdrawiam!
Aga Mars profil
13.04.2017 15:49 odpowiedz
Ja mieszam, dodaje do pozostalych skladnikow a pozostaly zakwas przekladam do czystego, wyparzonego sloika.
patit81 profil
13.04.2017 18:44 odpowiedz
Dzięki za odpowiedź :)
Gość: Patrycja
13.04.2017 11:12 odpowiedz
Witam, czy dokarmiony wyrośnięty zakwas należy zamieszać przed dodaniem do pozostałych składników chleba... czy wystarczy tylko "zebrać z góry odpowiednią ilość bąbelkow"? Dziękuję za odpowiedz, pozdrawiam!
Gość: malwina
15.04.2017 09:35 odpowiedz
ani jedno ani drugie.
odmierzyc przepisowa ilosc zakwasu, dodac do pozostalych skladnikow.
pozostaly zakwas dokarmic i albo do ciepla, albo do lodowki.
dzien przed kolejnym wypiekiem wyciagnac z lodowki, dokarmic i odczekac na ponowna aktywacje zakwasu.
odmierzyc, dokarmic, do lodowki.
Gość: Martyna
08.04.2017 13:29 odpowiedz
Witam, zazwyczaj piekę od razu 2 bochenki chleba z 1,5 kg mąki, czy może mi Pani powiedzieć ile mniej więcej zakwasu będę potrzebować na tą ilość mąki? Ile łyżek?

Pozdrawiam
Gość: Magda
04.04.2017 07:48 odpowiedz
Witam. Czy mogę zakwas dokarmic pierwsz raz po ok. 14 godzinach?
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
04.04.2017 18:24 odpowiedz
Tak.
aniade profil
02.04.2017 10:26 odpowiedz
mam pytanie: wczoraj zarobiłam ciasto na chleb i zostawiłam go w ciepłym piekarniku do wyrastania. Zapomnialam o nim, wyszliśmy wieczorem i rano sobie o nim przypomniałam :( Wygląda, jakby nie wyrósł,pewnie opadł. Czy da się go jeszcze uratować ??? Jest to chleb żytni, z mąki razowej i żytniej 720 pół na pół.
Gość: Karolina
22.03.2017 17:41 odpowiedz
jeżeli chcę upiec chleb w czwartek w nocy/ w poniedziałek rano, a mój zakwas zaczęłam robić we wtorek rano to powinnam go dokarmić ok. 3h przed pieczeniem wieczorem czy mogę użyć taki dokarmiony rano i cały dzień stojący?
Dorota, Moje Wypieki
23.03.2017 11:04 odpowiedz
Można użyć taki dokarmiony rano.
Gość: Doris
22.03.2017 08:57 odpowiedz
Witam zrobiłam zakwas na mące żytnia razowa dokarmialam przez 5 dni jak dlugo można dokarmiac taki zakwas jak np schowam do lodówki na 2 dni. Wyjme i znowu dokarmie cz trzeba zrobić go odnowa i po ilu dniach jak prawi codzienni piekę chleb
Gość: Alehandra
15.03.2017 19:11 odpowiedz
Witam
Mój zakwas (ma 1,5 tyg) pachnie mocno drożdzami. Chleb rośnie tylko odrobinę. Czy to może być wina zakwasu?
Dorota, Moje Wypieki
15.03.2017 23:03 odpowiedz
Chleb rośnie dzięki zakwasowi więc tak, to jego wina. Czy po dokarmianiu wyrasta? (zakwas)
Gość: magdalena
10.03.2017 16:13 odpowiedz
Czy zakwas sie uda jesli uzyje maki zytniej jasnej a nie pelnoziarnistej? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
12.03.2017 12:12 odpowiedz
Uda się na każdej mące, ale może być trudniejszy do wykonania.
agabed3 profil
05.03.2017 23:19 odpowiedz
Pani Dorotko czy mogę zakwas przelać do innego słoika np.większego przelewać aktywny czy uśpiony? ? I czy ma znaczenie czym się zakwas miesza tz łyżką np.do zupy czy lepiej drewnianą
Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
06.03.2017 09:57 odpowiedz
Nie ma znaczenia na jakim etapie przelewasz zakwas. Ja mieszam zwykłą łyżką, nie drewnianą.
pozdrawiam
Gość: coco88
25.02.2017 11:46 odpowiedz
Jaką konsystencję ma mieć zakwas? Płynną czy raczej taką "puszystą", bardziej gęstą?
Dorota, Moje Wypieki
25.02.2017 11:49 odpowiedz
Gęściejszej kwaśnej śmietany.
Gość: Slowianka48
20.02.2017 13:18 odpowiedz
Czy na zakwas może być użyta mąka pszenna pełnoziarnista?
Dorota, Moje Wypieki
20.02.2017 20:29 odpowiedz
Może, ale najprościej najpierw zakwas wyhodować na mące żytniej razowej, jak w przepisie, a potem przekształcić go w zakwas na innej mące.
coco88 profil
18.02.2017 10:00 odpowiedz
Ile czasu musi się kwasić mąka pszenna zgodnie ze wskazówkami powyżej? Tj. do żytniego dodaję mąki pszennej i ...? Czy muszę powtórzyć procedurę dla żytniej? Czy może wystarczy 3 h i gotowe?
Dorota, Moje Wypieki
18.02.2017 14:05 odpowiedz
Wystarczy już kilka godzin.
coco88 profil
18.02.2017 15:21 odpowiedz
Dziękuję!
loolkaful profil
09.02.2017 19:01 odpowiedz
Ratunkuuuuuuu... Walczę z tym zakwasem chyba siedemnasty raz już :( Umarł czy reanimować? Mam zakwas, na górze jakieś pół centymetra płynu i na tym płynie taki "kożuszek" z bąbelkami. Nie śmierdzi pleśnią, śmierdzi raczej zakwasem.
Dorota, Moje Wypieki
10.02.2017 10:14 odpowiedz
Według mnie się nie nadaje. Kiedy ostatni raz go mieszałaś lub dokarmiałaś?
loolkaful profil
16.02.2017 18:14 odpowiedz
Ojejku nie sądziłam, że aż tyle czasu minęło! Ząbkowanie córki skutecznie ograniczyło moją aktywność internetową :) Ale do rzeczy: wtedy zakwas był po jednym dniu nie-dokarmiania. Nie pachniał acetonem ani w ogóle brzydko, nie widziałam konkretnej pleśni, więc odlałam wodę z góry, wyrzuciłam mniej więcej połowę zakwasu (też od góry) i dokarmiałam dalej. Od tamtego czasu upiekłam tatterowca i chleb polski, oba wyszły piękne i nikt się nie otruł, chyba żyje zakwas :D
Gość: Bllondas
04.02.2017 17:30 odpowiedz
Czy mogę zacząć robić zakwas późnym popołudniem tak koło 18
Gość: kołacz
03.02.2017 19:10 odpowiedz
Nasz zakwas pochodzi z roku 1605, przeżył miedzy innymi potop szwedzki, w czasie II wojny światowej gdy nasz dziadek poszedł walczyć, wysłał wcześniej moją babcię na Węgry, wzięła ze sobą trochę tego zakwasu, część została w Polsce ale nie dało się go utrzymać Niemcy weszli do wsi siostry naszej babci i zabrali pszenicę, krowy, a przy okazji przeszukania jeden cisnął gdzieś tym zakwasem i tyle po nim zostało. Nasza babcia wróciła po wojnie z Węgier i udało jej się utrzymać zakwas. Dodam, że babcia była w ciąży i dziadek wysłał ją do Węgier. Cała nasza rodzina jest dumna, że mamy zakwas który tyle przeżył, to jest jak nasz herb, coś najcenniejszego co mamy. Chleb z niego smakuje wyśmienicie, pozdrawiam i życzę smacznych wypieków. Zakwas jest jak wino, im starszy tym lepszy.
03.02.2017 19:30 odpowiedz
Przepiękna historia! Wzruszyłam się :-) Można by się pokusić o napisanie ksiązki, sagi rodzinnej, której motywem przewodnim i ogniwem łączącym kolejne pokolenia byłby zakwas. Jestem pewna, że to byłby hit :-) Trzeba tylko poszukać autora widmo ;-) Pozdrawiam
agnsud profil
03.02.2017 19:30 odpowiedz
!!!
Jestem pod wrażeniem tej historii. Tyle lat!
Ukłony dla zakwasu (toż to jak człowiek, jak członek rodziny)
cała_ona profil
03.02.2017 19:46 odpowiedz
Weszłam tu, by sprawdzić, nad czym się tak rozpływa Agnsud i Lili An - i też wsiąkłam. Fantastyczna opowieść. Lili ma rację - powieść oparta o losy zakwasu byłaby na pewno niesamowita. Pozdrawiam!
Gość: Iza
02.07.2017 04:18 odpowiedz
A mysleliscie o sprzedazy tego zakwasu?
agnsud profil
20.03.2018 15:26 odpowiedz
Dojrzałam do chlebów na zakwasie...
Zaczęłam czytać komentarze (mam zamiar przejrzeć WSZYSTKIE! ) i trafiłam na ten wpis. Ciekawam, czy w 2410 roku jakiś mój potomek napisze na MW o pochodzeniu swojego zakwasu ;)
loolkaful profil
01.02.2017 12:00 odpowiedz
Mam pytanko do zakwasu pszennego - wczoraj rano nastawiłam zakwas żytni, dzisiaj już go dokarmiłam. Czy taki młody zakwas wystarczy do zrobienia pszennego? Czy poczekać jeszcze z 2 dni?
Dorota, Moje Wypieki
01.02.2017 12:13 odpowiedz
Trzeba poczekać, aż zakwas żytni będzie wyhodowany.
magdaa_00 profil
31.01.2017 08:28 odpowiedz
A czy zakwas można częściej zamieszać? Ja mieszam raz rano i dokarmiam ok. 17.00 i pomimo tego tworzy mi się gesciejsza warstwa na wierzchu.
Dorota, Moje Wypieki
31.01.2017 10:19 odpowiedz
Pewnie, można :-).
Lollipop profil
30.01.2017 18:08 odpowiedz
Witam Pani Doroto, mam pytanie odnośnie zakwasu - problem jest specyficzny, więc jeśli Pani nie wie, to będę wdzięczna za wszelkie domysły, hipotezy i przypuszczenia :) Hoduję zakwas żytni, ma on teraz jakieś 3-4 tygodnie. Jest aktywny i są w nim bąbelki, ale prawie wcale nie rośnie. Zmieniałam mąki (zawsze żytnia, różne typy - nie wiem jaki jest najlepszy, różne marki) i wodę (mineralną, gazowaną, wodę z kranu), ale póki co nie widzę wielkiej różnicy. Być może problem wynika z tego, że mam w domu lampę zabijającą zapachy, ale też drożdże i roztocza. Wydaje mi się, że populacja dzikich drożdży w moim domu jest mała, stąd ten problem. Stawiałam przy nim owoce, pieczarki, zaczyny z drożdży piekarniczych, ale nie ożywiło go to w jakiś spektakularny sposób. Przeczytałam gdzieś o tzw. zaszczepianiu zakwasu, czy słyszała Pani o tym? Jedna z blogerek dodaje do swojego zakwasu odrobinę wody z ogórków, żeby zaszczepić w zakwasie kwas mlekowy. Zastanawiam się jednak jak to wpłynie na jego trwałość. Ma Pani może jakiś inny pomysł jak ożywić mój zakwas? Będę bardzo wdzięczna za wszelkie sugestie. P.S. Upiekłam chleb polski i chleb pszenny z Pani przepisów i wyszły super! Pracuję jeszcze nad miąższem, ale to dla mnie swoiste objawienie po wielu latach jedzenia sklepowych paskud. Dziękuję za przepisy! :)
Dorota, Moje Wypieki
31.01.2017 10:21 odpowiedz
Niestety, nie wiem nic o tej metodzie :/. W kwestii ożywienia zakwasu chyba już wszystko zostało napisane w komentarzach, ale nie wiem jaki wpływ na niego może mieć lampa.
pozdrawiam
Gość: dorotam
27.01.2017 18:15 odpowiedz
zrobilam zakwas drugi raz. po drugim karmieniu pieknie rosl ale potem jakos slabo z nim bylo, po trzecim karmieniu byly babelki ale nic specjalnego.
upieklam na nim chleb (polski) nie dodajac drozdzy i oczywiscie wyszedl zakalec.
dopiero po nieudanym pieczeniu przeczytalam, ze zakwas, jesli zostanie, trzeba od razu wlozyc do lodowki i wlozylam dopiero po poludniu.
dzisiaj (pare dni pozniej) widze, ze zakwas zaszedl mi od gory woda. znaczy jest gesta masa na dole a u gory z pol centymetra plynu.
tak ma byc? moge go wyjac, dokarmic i ozyje? czy definitywnie padl i trzeba go wylac?
magdaa_00 profil
27.01.2017 09:42 odpowiedz
Witam.
Zrobilam zakwas, jednak stwierdziłam, ze zamiast 3 dni bede go hodowala tydzień, aby byl silniejszy i niestety w 5 dniu zauwazylam plesn na sciankach sloika (w miejscach gdzie sloik zabrudzil sie gdy przelewalam jego polowe do nowego sloika ze wzgledu na spora ilosc), co moglo byc tego przyczyna i jak mozna tego uniknac? Ile czasu dokarmiany zakwas moze stac poza lodowka?
Dorota, Moje Wypieki
27.01.2017 10:23 odpowiedz
Zakwas może cały czas stać poza lodówką, jeśli np. często pieczemy chleb. Słoik, w którym się znajduje należy często wymieniać i wyparzać, inaczej może spleśnieć.
Pestka007 profil
14.01.2017 22:08 odpowiedz
Juz sama nie wiem co robic... Przeprowadzilam sie i zakwas padl, plesnia zaszedl... Zrobilam nowy ale slabo rosl... Odnowilam, nawet jeszcze jeden nowy zrobilam. Owszem sa bombelki powietrza ale nie szaleje, jak dokarmie polowe sloika to tak moze do 3/4 urosnie i bardzo szybko opada. Dzis nastawilam tatterowca, od 3 godzin sie nie ruszyl, nie rosnie wcale... Maka zytnia razowa typu 2000, w nowym mieszkaniu jest cieplej wiec nie powinno byc problemu... Juz miesiac bez dobrego chleba, i co tu robic?
Włóczyflet profil
17.01.2017 23:25 odpowiedz
Pestka, mam podobny problem. Po trzecim dokarmieniu zakwas ani drgnie. Znalazłaś jakieś rozwiązanie? :) pzdr!
Pestka007 profil
03.02.2017 12:13 odpowiedz
Niestety nie... W miedzy czasie nastawilam dwa nowe it to samo... Zalamka...
Włóczyflet profil
03.02.2017 13:22 odpowiedz
U mnie tak samo... Już mnie nerwy biorą, a tak bardzo chcę upiec chleb! I tyle mąk nakupowałam :D w międzyczasie były przebłyski. Mój brat mnie oświecił np. że bezp. na kaloryferze będzie za gorąco- zabije się te bakterie mlekowe. Ale jak na razie nie uzyskałam zakwasu. Szukamy dalej, nie? ;)
Gość: Marta
27.04.2017 19:53 odpowiedz
Ja mam podobny problem. Mój stary zakwas się niestety zepsuł bo musiałam wyjechać na dłużej. Myślałam, że nowy wyjdzie tak samo prosto jak poprzedni. Jednak mimo tych samych metod hodowli mój nowy zakwas przez pierwszy tydzień dokarmiania nie chciał rosnąć, minimalne bąbelki były ale bez szaleństwa. Postanowiłam go schować do lodówki. Po tygodniu go wyjęłam dokarmiłam i było lepiej, następnego dnia znowu go dokarmiłam, jednak pracował powoli i lekko się podnosił. Teraz znowu schowałam go na tydzień. Wyjmę go za kilka dni i mam nadzieję, że już będzie się zachowywał jak na zakwas przystało :)
Gość: artavis
07.01.2017 11:59 odpowiedz
Witam, czy w Angli maka tnia pelnonista to wholegrain rye flour?
Dorota, Moje Wypieki
07.01.2017 12:25 odpowiedz
Tak. Wholegrain lub wholemeal rye flour.
Gość: Regina F.
06.01.2017 18:57 odpowiedz
Po kilku latach mój zakwas umarł śmiercią pleśniową, więc zabieram się do nastawienia nowego. I mam zagwozdkę, bo mąki żytniej razowej wystarczy mi może na samą hodowlę (we Włoszech kupienie takiej mąki graniczy z cudem, więc przywożę ją z Polski), a dokarmiać będę musiała inną. Stąd pytanie: czy mąka graham da radę?
Dorota, Moje Wypieki
07.01.2017 12:01 odpowiedz
Zakwas można zrobić nawet na mące pszennej, choć jest to trudniejsze. Myślę, że da radę.
Kamilka00 profil
29.12.2016 19:14 odpowiedz
Witam Pani Doroto mam pytanie jeśli mój zakwas ma intensywny zapach taki jak ocet to jest dobry?Piekłam wcześniej chleb wyrastał pięknie. Odkąd ma taki intensywny zapach słabiej rośnie. Może go za mało dokarmiam?
Dorota, Moje Wypieki
29.12.2016 21:23 odpowiedz
Proponuję go odmłodzić. Tzn. 1 łyżkę zakwasu (reszta nie będzie potrzebna) dokarmić po pół szklanki wody i pół szklanki mąki. Powinien pachnieć mniej octowo.
Gość: Karolina Jarmula
29.12.2016 11:02 odpowiedz
Witam serdecznie! Bardzo sie ciesze ze Pani blog istnieje i chce Pani bardzo podziekowac za prowadzenie tego bloga. Kazdy zamieszczony przez Panią wpis z poradami czy przepis jest napisany z sercem, z dokładnymi informacjami!!! Właśnie trafiłam na ten post jak zacząć robić zakwas do chleba. I dzięki Pani, dzięki tym wszystkim dokładnym informacjom spróbuje i ja upiec chlebek! Dziękuje :-))
Bardzo ciepło pozdrawiam! :-))
Dorota, Moje Wypieki
29.12.2016 21:53 odpowiedz
Bardzo mi miło :-). Dziękuję i pozdrawiam :-).
Gość: dorotam
27.12.2016 21:44 odpowiedz
jutro rano zabieram sie za robienie zakwasu. mam szybkie pytanie, make trzymam w lodowce mieszkam bowiem w tropikalnym kraju i maka pozostawiona w temperaturze pokojowej dosc szybko zaczyna zyc swoim larwalnym zyciem . czy maka do dokarmiania zakwasu musi byc w temperaturze pokojowej czy moze byc z lodowki?
planuje uzyc tej maki: http://www.bobsredmill.com/organic-dark-rye-flour.html
jedyna dostepna u mnie maka zytnia. nada sie?
po wstawieniu zakwasu do lodowki sloik zakrecamy metalowa nakretka czy caly czas ma byc przykryty gaza?
martaxcx2 profil
27.12.2016 22:37 odpowiedz
Maka mom zdaniem OK. Monza ja trzymac w lodowce jesli taka u Ciebie koniecznosc. Nie powinno to wplynac na zakwas, zwlaszcza jesli w domu jest cieplo. Lepiej przykryc gaza luv recznikiem papierowym ☺
Gość: dorotam
28.12.2016 14:14 odpowiedz
dziekuje bardzo. to moj pierwszy zakwas. dam znac jak wyszedl i jak sie udal na nim chlebek.
njakos ostatnio obsesyjnie pieke przepisy z tego blogu :)
1  2  3  4  5  6  7 ... 12



Składniki / tagi