Ładowanie strony
Najsłodszy blog w sieci





25 maja 2009

Zakwas


Chleby na zakwasie piekę już od kilku dobrych lat, co najmniej dwa razy w tygodniu. Czasem piekę codziennie a nadmiar chleba mrożę. W okresie, kiedy nie piekę chleba zakwas przechowuję w lodówce. Chleby pieczone na zakwasie są najlepsze - wychodzą pyszne i rosną nawet bez dodatku drożdży. Zakwas to nasze 'dzikie drożdże'. 

Uznałam, że z Waszą pomocą poradzę sobie z odpowiedziami na nawet najtrudniejsze pytania ;-). A może zachęci to Was do pieczenia chleba? Nic by mnie bardziej nie ucieszyło; spróbujcie, naprawdę warto!

Pierwszego dnia rano:

Odmierzam pół szklanki mąki żytniej pełnoziarnistej i pół szklanki przegotowanej wody (o temperaturze pokojowej). Umieszczam w dużym słoiku (kompotowym, wcześniej wyparzonym) i dokładnie mieszam. Górę słoika przykrywam gazą lub papierowym ręczniczkiem kuchennym i zabezpieczam gumką. Zostawiam go w ciepłym miejscu (obok pieca, który grzeje wodę, tam jest około 27 stopni C, zimą przy rozgrzanym kaloryferze, wiosną na rozgrzanym od słońca parapecie, chroniąc go jednak pod ciemnym lnianym ręczniczkiem od bezpośrednich promieni słonecznych; latem - kiedy w domu jest bardzo ciepło - można też zostawić na stole, gdzieś w miejscu pozbawionym przeciągów). Wieczorem mieszam zakwas 1 raz, porządnie i zostawiam do rana. Mieszam również za każdym razem, gdy chce 'uciec' ze słoika, ale przy tej ilości zakwasu, to jeszcze nie grozi ;-). Zakwas po każdym dokarmianiu powinien rosnąć. 

Drugiego dnia rano:

Dokarmiam zakwas pierwszy raz, czyli robię dokładnie to samo, co wczoraj. Dodaję mąkę żytnią pełnoziarnistą i wodę (po pół szklanki), mieszam, odkładam w ciepłe miejsce. Optymalna temperatura dla zakwasu to 25 - 27ºC. Wieczorem mieszam, lub nawet wcześniej, jeśli zakwas niebezpiecznie zbliża się do góry słoika. Zakwas dalej rośnie po dokarmianiu - tak już będzie za każdym razem, to najlepsza oznaka jego żywotności.

Trzeciego dnia rano:

Dokarmiam zakwas, czyli powtórka z dnia poprzedniego. Po około 3 godzinach (zakwas po tym czasie jest wyrośnięty i aktywny) jest on już gotowy do upieczenia pierwszego bochenka!

--------------------------------------------------

Do wypieku chleba będziecie potrzebować np. 100 g zakwasu, czasem mniej. Co z resztą? Może pozostać na kuchennym blacie, dalej dokarmiany - jeśli kolejnego dnia też planujecie piec chleb. Jeśli nie - wkładacie od razu do lodówki. W lodówce może pozostać do 10 - nawet 14 dni. Tam 'usypia' i nie potrzebuje dokarmiania. Jeśli najdzie Was ochota na pieczenie chleba, wyciągacie zakwas z lodówki, zostawiacie go na 2 - 3 godziny w ciepłym miejscu a po tym czasie dokarmiacie (wystarczą 2 łyżki wody i 2 łyżki mąki; choć nic nie zaszkodzi, jeśli dokarmicie zakwas po pół szklanki i wody i mąki bo np. do wypieku chleba potrzebujecie dużo zakwasu). Po dokarmianiu czekacie kolejne 3 godziny, by zaczął pracować. Następnie odbieracie ilość zakwasu potrzebną do upieczenia chleba, a resztę w słoiku pozostawiacie na blacie lub wkładacie do lodówki... i tak dalej.

Zakwas

Zakwas

Zakwas

Zakwas

 

Moje uwagi:

  • zakwas po dokarmianiu rośnie, czasem 'szaleje' i podwaja objętość; jeśli niebezpiecznie zmierza do wydostania się ze słoika, należy go zamieszać;
  • najlepszy do przechowywania zakwasu jest słoik szklany, wyparzony, bardziej wysoki niż szeroki; po pewnym czasie można już zmienić słoik na mniejszy (czasami u mnie w lodówce na dokarmienie czekają zaledwie 3 łyżki zakwasu...)
  • kiedy zakwas jest już dojrzały, jest mniej wrażliwy, dokarmiam go wodą prosto z kranu (co mu nigdy nie zaszkodziło)
  • zakwas zachowuje się różnie - czasem prawie nie widać, by coś sie działo, czasem rośnie jak szalony...; zakwas jest aktywny, jeśli ma chociaż malusieńkie banieczki powietrza, a jeśli po dokarmianiu mocno i ładnie rośnie - jest to gwarancja pięknie wyrośniętych bochenków!
  • zakwas biały pszenny - prosty do otrzymania przez dodanie do niedużej ilości zakwasu żytniego (nawet 1 łyżki) mąki pszennej chlebowej i wody; zazwyczaj robię go na zakwasie żytnim, ponieważ mąka pszenna jest trudniejsza do zakwaszenia
  • zakwas po odstaniu często się rozwarstwia - na górze gromadzi się woda, na dole mąka - oznacza to, zbyt duże nawodnienie zakwasu, kolejnym razem należy dokarmić go większą ilością mąki niż wody; nie należy się jednak martwić - zakwas cały czas jest dobry i jest to zjawisko normalne
  • jeśli na zakwasie pokażą się jakiekolwiek ślady pleśni - należy go wyrzucić i nastawić nowy zakwas.

--------------------------------------------------

Czekam na Wasze podpowiedzi i uwagi, ja też się mogę o zakwasie jeszcze wiele nauczyć :-).

A naprawdę warto - wie każdy, kto choć raz spróbował domowego chleba upieczonego na zakwasie - tego smaku nie można porównać z nawet najlepszym chlebem upieczonym z dodatkiem drożdży.

Trzymam kciuki :-).




Dodaj komentarz
Komentarze (2150)
1  2  3  4  5  6  7 ... 12
Gość: Panti
18.11.2018 21:17 odpowiedz
Pani Doroto dziekuje za rady :) dzisiaj dokarmilam wieksza iloscią i uroslo :))))czy po 5 dobach upiec juz chleb czy wlozyc do lodówki i odczekac z 2 dni?
Gość: ;-)
19.11.2018 09:07 odpowiedz
Uwaga, uwaga! Limit bezpłatnych pytań (i odpowiedzi!) już przekroczony. Za każde następne trzeba będzie płacić. :-P
Dorota, Moje Wypieki
19.11.2018 11:10 odpowiedz
Można upiec już po 3 dobach, jak w przepisie. 
Gość: Panti
16.11.2018 18:09 odpowiedz
Miała Pani racje musi byc ciepło inaczej nie wyrosnie tamten wyrzucilam nastawilam nowy zakwas wczoraj do dużego słoja otuliłam czapką szalikiem polarkowym i postawilam przy piekarniku co jakis czas wlączając po 24 h zakwas wyrosnąl ku mojemu zdziwieniu bąbelkuje przemieszalam dokarmilam i czekam do jutra:) a trzeba codziennie zamieszac? Czy nie jest to konieczne? Bo mam duży słój wiec nie grozi ze ucieknie
Dorota, Moje Wypieki
17.11.2018 10:41 odpowiedz
Trzeba mieszać.
Gość: Panti
18.11.2018 11:25 odpowiedz
W 1 dobie pieknie urósł dzisiaj 3 doba juz nie rosnie na wierzchu pęcherzyki niewielkie a stoi w cieple to normalne czy cos jest nie tak? Ze nie rosnie juz teraz?
Dorota, Moje Wypieki
18.11.2018 11:34 odpowiedz
Powinien rosnąć, nawet słabiej, ale powinien.
Gość: Panti
18.11.2018 11:46 odpowiedz
A jesli sa pecherzyki na wierzchu? Mam duzy słoj trudno mi ocenic ile zwiekszyl objetosci
Dorota, Moje Wypieki
18.11.2018 12:00
To wróży dobrze :). Dzisiaj można już na nim nastawić chleb.
Gość: Panti
18.11.2018 12:19
Mimo ze tak nie wyrósł jak w 1 dobie?
Dorota, Moje Wypieki
18.11.2018 13:38
Ale w drugiej już wyrósł :).
Gość: Panti
14.11.2018 14:25 odpowiedz
Przemieszalam jeszcze raz nagrzalam piekarnik i tam pod przykryciem trzymam z pokrywką pojawiają się pęcherzyki to znaczy ze jest z tym zakwasem ok i zacznie rosnąc? Przepraszam ze tak ciagle męcze z tym zakwasem ale robie 1 raz i przejmuje sie tym bo chce upiec chleb
Dorota, Moje Wypieki
15.11.2018 10:42 odpowiedz
Jeśli są pęcharzyki i rośnie to będzie ok. 
Gość: Panti
14.11.2018 12:57 odpowiedz
A można 2 razy dziennie dokarmiać? Przyspieszy to caly proces?
Dorota, Moje Wypieki
15.11.2018 10:43 odpowiedz
Lepiej nie, lepiej raz a więcej.
Gość: Panti
14.11.2018 11:26 odpowiedz
Pani Doroto a mam jeszcze kilka pytan bo przez noc trzymalam ten zakwas przy kaloryferze rano jak wstalam to bylo opadnięte ale widac bylo ze roslo po sciankach czy to cos zlego jak opadlo? Ktos mi rano okno otworzyl moze to zimne powietrze wlecialo przez otwor od pokrywki?

Dorota, Moje Wypieki
15.11.2018 10:46 odpowiedz
To normalne, że zakwas opada po wyrośnięciu. Proszę się nie martwić. 
Gość: Panti
13.11.2018 19:23 odpowiedz
Pani Doroto przykryłam garnek szklana pokrywką z otworkiem na powietrze i na to dalam sciereczke postawilam na zmywarce cieplej :) minelo z pol godzinki od zamieszania tak jak pani mi kazala (do tej pory byl w zimnym piekarniku) i widze ze zaczyna rosnąc pecherzyki sie pojawiają na powierzchni to chyba dobrze teraz? Nie wyschnie ta góra?
Dorota, Moje Wypieki
13.11.2018 21:41 odpowiedz
Tak, pokrywka jest ok, ale do zakwasu lepiej mieć szklane naczynie lub ceramiczne. Jaki to jest garnek?
Gość: Panti
13.11.2018 22:03 odpowiedz
Garnek metalowy tak ktos na youtube doradzał
Dorota, Moje Wypieki
13.11.2018 22:08 odpowiedz
Nie jestem pewna w 100% czy to jest dobry pomysł. Metal może reagować z kwasem... sama nie wiem. 
Gość: Panti
13.11.2018 22:15 odpowiedz
Wypróbuje a zawsze moge zmienic na inne naczynie poki co rośnie:)
Gość: Panti
13.11.2018 18:50 odpowiedz
Bo mam taką pokrywkę szklaną od garnka z otworkiem malym to wystarczy ?
Gość: Panti
13.11.2018 18:43 odpowiedz
A moge pokrywką nakryc taka szklaną od garnka? Leciutko uchylic? I mam go przy kaloryferze postawic?
Gość: Panti
13.11.2018 18:32 odpowiedz
Ale mam go w garnku i przykryty sciereczką to co mam zrobic? I jak zamieszalam z tym kożuchem to troche grudek jest to nie przeszkadza?
Dorota, Moje Wypieki
13.11.2018 18:39 odpowiedz
Trzeba go trzymać w ciepłym miejscu. Można słoik zakryć folią spożywczą i porobić w niej dziurki, będzie mnie wysychał. Grudki nie przeszkadzają, zakwas je do jutra przetrawi. 
Gość: Panti
13.11.2018 18:22 odpowiedz
Ale ogolnie moze sobie stac w piekarniku zimnym? Tez urosnie bez podgrzewania?
Dorota, Moje Wypieki
13.11.2018 18:27 odpowiedz
Nie urośnie, potrzebuje ciepłego miejsca.
Gość: Panti
13.11.2018 18:07 odpowiedz
Ale sciągnąc ten wierzch wyschnięty? Czy tylko zamieszac? I jeszcze jedno jak mam zimno w kuchni to moze stac w piekarniu ? Podgrzewac co jakis czas?
Dorota, Moje Wypieki
13.11.2018 18:09 odpowiedz
Nie ściągać, wymieszać. 
Ja nigdy nie zostawiam w piekarniku, obawiam się zbyt wysokiej temperatury. "Przytulam" słoik z zakwasem do kaloryfera i otulam ręczniczkiem/kocykiem.
Gość: Panti
13.11.2018 17:51 odpowiedz
Pani Doroto po 1 dobie dokarmiania rosnie mi jak wariat z tymze u gory zrobila sie skorupka jakby przyschnięta czy zamieszac wieczorem czy sciagnąc ten kożuszek? Trzymam garnek z zakwasem w piekarniku leciutko podgrzalam bo za zimno w mieszkaniu i zaczal rosnąc
Dorota, Moje Wypieki
13.11.2018 17:55 odpowiedz
Zamieszać, koniecznie. Zakwas mógł wyschnąć w piekarniku.
Gość: Panti
13.11.2018 18:04 odpowiedz
Ale sciągnać ten wyschnięty wierzch?
Gość: Tomasz
11.11.2018 00:54 odpowiedz
Nie chowając zakwasu do lodówki, jak często go dokarmiać? Co 12 godzin? Co 24?
Dorota, Moje Wypieki
11.11.2018 09:56 odpowiedz
Co 24 h.
Gość: Tomasz
11.11.2018 18:22 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź. Brakowało mi tej informacji do pełni szczęścia pracy z zakwasem :)
Czyli mógłbym wprowadzić taki schemat, że rano o stałej godzinie co dzień zakwas jest karmiony, a podbierany w okolicach 12 godzin od karmienia (8-14) do wypieków. A na czas wyjazdów chowany do lodówki.

Mam jeszcze niepewność co do ilości dokarmiania. Stosując metodę 1:1:1, mając 50 gram aktywnego zakwasu, dorzucam 50 gram mąki i 50 ml wody, a dzień później przy 250 gramach aktywnego zakwasu, dorzucam 250 gram mąki i 250 ml wody?
Dorota, Moje Wypieki
12.11.2018 10:34 odpowiedz
Tak, można przyjąć taki schemat. 
Nie rozumiem metody 1:1:1? Z 50 g zakwasu + 50 g mąki i 50 ml wody otrzyma Pam 150 g zakwasu, nie 250. 
Po kilku dniach można dokarmiać zakwas dowolną ilością mąki i wody, w zależności od tego, ile tego zakwasu Panu zostało i ile Pan potrzebuje.
Gość: Tomasz
12.11.2018 13:41 odpowiedz
Literówka, a potem jeszcze bezmyślnie powielona. Tak, oczywiście chodzi o 150 gram zakwasu.
Mignęło mi gdzieś przed oczami, że te proporcje powinny być 1:1:1, ale być może to dotyczyło kwestii wyhodowania zakwasu. Gdzieś też czytałem, że dobrze jest podzielić porcje karmienia np. gry do wypieku, potrzebę 300 gram zakwasu, żeby rozdzielić karmienie na dwa (zakładając, że startujemy od 50 gram zakwasu). Ale rozumiem, że to jest dowolne. Czy jest jakaś granica, której nie należy przekroczyć? Czy 50 gram zakwasu przerobi mi 200 gram świeżej mąki i 200 ml wody w 24 godziny?
Dorota, Moje Wypieki
13.11.2018 11:09
Wtedy można rozłożyć dokarmianie na 2 dni - jeśli zakwasu jest mało i dokarmiamy większą ilością mąki i wody.
Gość: Pati
06.11.2018 00:08 odpowiedz
Bardzo ciekawy wpis
Olamamala profil
05.11.2018 16:26 odpowiedz
Witam. Pani Dorotko mam pytanie odnośnie zakwasu. Oczywiście z Pani przepisu zakwas ładnie współpracuje i wypieki się udają. Natomiast nurtuje mnie to czy mój zakwas jest "zdrowy". Otóż po wyjęciu z lodówki na górze zakwasu tworzy się biała powłoka, dość twarda. Zastanawia mnie więc czy to normalne, bo zakwas na górze się wysusza i robi się taka warstawa czy może to pleśń (choć na to nie wygląda). Tak czy inaczej nie wiem czy nie powinnam zrobić nowego, choć tego mi bardzo żal...bo to dobry zakwas był:)) dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam

Dorota, Moje Wypieki
05.11.2018 18:41 odpowiedz
Jeśli zakwas wysycha trzeba go szczelniej przykrywać, ja teraz po prostu zamykam słoik, przestałam się bawić w ręczniczki i gumki ;-) i jest dużo lepiej. Nie używam słoika z metalową zakrętką, ale typu weck, z gumką. Myślę, że to tylko wyschnięcie, nie pleśń.
pozdrawiam :)  
EWA Ma profil
03.11.2018 18:37 odpowiedz
Witam i proszę o pomoc.Pomyliłam chyba zakwasy...został mi jeden,który ma ok.roku i wydaje mi się,że jest razowy.Co zrobić z tym fantem,bo nie wiem,jaką mąką dokarmić.Czy jest jakieś wyjście..
Dorota, Moje Wypieki
03.11.2018 20:48 odpowiedz
Można dokarmiać mąką żytnią razową. Z czasem będzie całkowicie razowy żytni w 100%. Zakwas żytni jest ciemniejszy, pszenny byłby jasny.
EWA Ma profil
03.11.2018 21:02 odpowiedz
Bardzo dziękuję za bardzo szybką odpowiedź
Gość: Domowa
30.10.2018 00:33 odpowiedz
Dzień dobry! Dokarmiam zakwas, który dostałam. Ładnie rósł, ale dziś zadziało się coś dziwnego. Wyglądało to tak, jakby nad powierzchnią nadmuchała się taka twardsza poduszka/skorupka, jakby troszkę zaschlo..gdy ją odchyliłam, zobaczyłam bąble,wymieszalam to. Trochę boję się zrobić z niego chleb, bo piekę z myślą o niemowlaku, którego mam w domu. Czy to mogła być pleśń?
Gość: Monika
27.10.2018 20:02 odpowiedz
Witam!
Dostałam zakwas od koleżanki, dokarmiam go przez trzy dni, następnie zrobiłam chleb. Dokarmilam i teraz trzymam w lodówce. Czy dobrze rozumiem że taki zakwas jest ważny tylko 14 dni? Później muszę zrobić nowy?
Dorota, Moje Wypieki
03.11.2018 12:43 odpowiedz
Nie. Proszę uważnie przeczytać przepis.
Agnieszka R. profil
24.10.2018 13:23 odpowiedz
Dzień dobry! Piekę chleby na zakwasie już prawie dwa lata, są najlepsze, bez dwóch zdań. Wciąż jednak nie mogę znaleźć "tego ulubionego". Bardzo smakują mi chleby typu graham, jednak w związku z tym, że żaden z przepisów nie ma takiej nazwy, czy mogłaby Pani polecić coś w tym stylu? Grahamowe, z niezbyt lepkim i niezbyt wilgotnym miąższem?
A poza pytaniem, dziękuję serdecznie za całego bloga i każdy przepis, który wypróbowałam. Wszystkie doskonałe!
Dorota, Moje Wypieki
24.10.2018 14:53 odpowiedz
Mam na blogu bułeczki grahamki, czy próbowała je Pani piec?
Agnieszka R. profil
26.10.2018 12:44 odpowiedz
Tak, piekłam. Chodziło mi jednak o pieczywo na zakwasie. Chyba, że chleby typu graham piecze się na drożdżach, a nie na zakwasie?
Dorota, Moje Wypieki
03.11.2018 13:47 odpowiedz
Nie mam pieczywa o ściśle takiej nazwie, ale piekłabym chleby razowe dodając część mąki graham zamiast mąki pszennej razowej, aż znajdzie Pani przepis, który Panią usatysfakcjonuje :). 
Gość: Renata
22.10.2018 22:48 odpowiedz
Pani Dorotko, moj zakwas ma kilka lat ale musze przyznac ze przez ostatnie pol roku albo i dluzej zapomnialam o jego istnieniu i on sobie spal w lodowce caly czas a teraz naszla mnie ochota na chlebek, no i wyjmuje go z lodowki… suchy jak kamien.. wiec zalalam ciepla woda dodalam troche zytniej, kamien sie jakos rozpuscil i czekam juz tydzien az mi ozyje, a co do tego mam watpliwosci, pachnie ok smak ok ale babelkowanie to nie bardzo mu wychodzi, rozwarstwil sie troszke to go zamieszalam i wtedy mial malutkie babelki ale nie szaleje jak na poczatku. Czy mysli Pani ze on jeszcze zyje? moglabym zaryzykowac upiec chlebek? chcialam zdjecie zalaczyc ale nie ma takiej opcji
Dorota, Moje Wypieki
23.10.2018 23:28 odpowiedz
Trudno mi powiedzieć, ale wydaje mi się, że nie odżyje... Jeśli nie odżyje i się nie podniesie, chleb się nie uda. Zdjęcie można załączyć po zalogowaniu się na bloga.
Gość: Renata
24.10.2018 19:19 odpowiedz
dziekuje za odpowiedz, a czy moge mu drozdzy dodac albo kawalek chleba pieczonego na zakwasie?
Dorota, Moje Wypieki
24.10.2018 20:28 odpowiedz
Nie, raczej nie.
Akrel profil
09.10.2018 09:45 odpowiedz
Dzien dobry!
Zawsze robie zakwas z Pani przepisu, jednak teraz mieszkam we Francji i maka zytnia jest tu niedostepna. Czy uda mi sie zrobic zakwas z innej maki?
Dorota, Moje Wypieki
09.10.2018 12:09 odpowiedz
Tak. Niektóre osoby nawet robią z mąki bezglutenowej. Z inną mąką może to byc trudniejsze, ale jak najbardziej wykonalne :).
Gość: Ania
07.10.2018 21:32 odpowiedz
Robiłam zakwas z mąki zytniej 997 i nie rośnie mi jak szalony, ma bąbelki i ładnie pracuje, zakwas ma niecały tydzień i jak przyszło do upieczeniu pierwszego chleba to zaczyn wogole z tym zakwasem nie ruszył, drugie podejście też nieudane za trzecim razem do zaczyn dorzuciłem pół łyżeczki drożdży w proszku i ruszyło, co jest nie tak z moim zakwasem czy jest za młody. Pięklam na mące zytniej 997 i mące pszennej razowej
Gość: Marta
24.09.2018 18:56 odpowiedz
Dzień dobry :)
Od soboty przygotowywałam zakwas żytni. Pięknie wyrósł (próbuje uciec ze słoika, szalony :D)
Jutro planuję dosypać 1/4 szklanki mąki i dolać 1/4 wody. Niestety chleb będę mogła upiec dopiero w piątek lub w sobotę. Mam zatem 2 pytania:
1. Czy dobrze postąpię dokarmiając jutro (4 dzień) 1/4 szklanki mąki i 1/4 szklanki wody, czy powinnam dodać po pół szklanki?
2. Czy tak młody zakwas mogę przechować w lodówce i jeśli tak to czy zakwas nadal ma być przykryty gazą czy należy go szczelnie zamknąć?
Z góry dziękuję za wszelkie wskazówki! :)
Dorota, Moje Wypieki
25.09.2018 12:09 odpowiedz
Tak, dobrze. Do piątku trzeba go będzie dalej dokarmiać. Jeśli nie chce Pani tego robić można go schować na te 3 dni do lodówki, w piątek rano wyjąć, ocieplić, dokarmić. 
Teraz zakręcam szczelnie zakwas. Wydaje mi się, że przez to mniej wysycha :). 
pozdrawiam
Gość: bai
19.09.2018 07:30 odpowiedz
Dzień dobry.Mam pytanie(jeżeli je powtarzam,to b.przepraszam).Jestem w trakcie przygotowywania zakwasu.Jednakze przez moją nieuwagę zapomniałam go dokarmić 3go dnia.Czy da się go jeszcze uratować czy muszę przygotować nowy Bardzo proszę o szybką podpowiedź.
Dorota, Moje Wypieki
20.09.2018 15:15 odpowiedz
Proszę go jak najszybciej dokarmić.
Gość: Kamila
17.09.2018 15:47 odpowiedz
Witam, W aktualnych warunkach nie mam niestety możliwości zapewnienia temperatury 25-27 przez całą dobę. W ciągu dnia jest te dwadzieścia parę, ale w nocy spada. Czy zaszkodzi to jakoś zakwasowi (poza tym, że jak się domyślam, wolniej dojrzeje?)

A może spróbować rozgrzać leciutko piekarnik do jakichś 40-50 i wstawić go tam na noc przy uchylonych drzwiczkach?
Dorota, Moje Wypieki
18.09.2018 13:06 odpowiedz
U mnie w nocy też temp. spada, trudno. Za dnia daje radę wyrosnąć, dlatego dokarmiam rano. Niestety 40 stopni to zbyt wysoka temp. dla zakwasu.
Gość: dorota
14.09.2018 22:05 odpowiedz
Witam, zrobiłam zakwas z mąki żytniej typ 720 z którego upiekłam 3 bochenki chleba. Resztę zakwasu chowałam do lodówki i po wyciągnieciu fajnie bąbeblkował, niestety chleby nie chciały już wyrosnąć. Nie wiem co się stało?
Dorota, Moje Wypieki
15.09.2018 11:58 odpowiedz
Czy zakwas wyrastał po dokarmianiu?
Gość: Dorota
18.09.2018 22:05 odpowiedz
Tak wieczorem dokarmilam i podwoil swoja objętość. Nie wiem co die stalo
Gość: Olimpia
11.09.2018 12:29 odpowiedz
Zakwas który robię drugi raz, po trzecim dniu po nocy miał kożuch czy to "normalne"i co z nim zrobić.Pierwszy po ponad tygodniu od góry spleśniał w lodówce pomimo tego że co kilka dni go wyjmowałam i dokarmiałam (wyjmowałam czekałam aż się rozgrzeje i po do karmieniu czekałam aż zacznie pracować) dodam że nie ma jescze sezonu grzewczego a w noce nie są już ciepłe.
Dorota, Moje Wypieki
12.09.2018 12:16 odpowiedz
To nie jest normalne. Czy miesza Pani zakwas między dokarmieniami? Czy to nie jest pleśń?
Gość: Olimpia
13.09.2018 10:47 odpowiedz
Drugiego nie dawałam do lodówki,najpierw nie mieszałam ale zaczęłam,nie jest to pleśń-przynajmniej jeszcze,wieczorem dokarmiłam i dałam do piekarnika,rano znowu był ten kożuch/skorupka jak wyjęłam to pod nią widać bąbelki ale tylko w górnej części.Może w kibel z nim i zrobić nowy tylko z mniejszej ilości aby łatwiej zaczął pracować? TAK CZY SIAK NIE PODDAM SIĘ :):):)
Gość: Paula
24.08.2018 19:03 odpowiedz
Witam! Kiedyś jak razem z Mamą piekłyśmy chlebek to jako zakwas służyło trochę ciasta wzięte z chleba wyrobionego, czyli do wyrobu służył zakwas który był w lodówce z ostatniego pieczenia. Czy ten sposób działa z Pani przepisem? Dodam iz zawsze chlebek rósł jak szalony :)
Gość: Monia
14.09.2018 07:55 odpowiedz
Ja robię tak samo :)
rafmaxxx profil
21.08.2018 15:51 odpowiedz
Zrobiłem błąd. Rano normalnie wymieszałem mąkę z wodą, ale wieczorem zamiast tylko przemieszać zakwas to dokarmiłem go. Potem robiłem już wg przepisu. Dziś po 3 dniach niby wygląda ok, zapach poprawny, konsystencja odpowiednia, kolor też dobry, bąbelkuje, słabo bo słabo, ale jednak. Niestety słabo rośnie, urósł o może jakieś 2 - 3 cm i w tej chwili zajmuje 1/3 wysokości słoika. Zostawić go, dokarmić ew jeszcze czy nastawić nowy?
Dorota, Moje Wypieki
21.08.2018 16:20 odpowiedz
To jedno dodatkowe dokarmienie nie ma wpływu, zakwas rośnie, wszystko jest z nim ok. Można piec chleb i dalej dokarmiać.
Gość: Baskag
13.08.2018 07:04 odpowiedz
Mój zakwas umiera już któryś raz z rzędu. Po pierwszym dokarmianiu zawsze rośnie jak szalony, później opada. Po drugim dokarmianiu już nie pracuje. Nie wiem co jest nie tak. Próbowałam upiec na nim chleb, ale go nie podniósł...
Dorota, Moje Wypieki
13.08.2018 20:30 odpowiedz
Czy czytała Pani komentarze? Wiele razy próbowaliśmy rozwiązać ten problem.
Nagareboshi profil
10.08.2018 07:55 odpowiedz
Dzień dobry! Potrzebuję porady. Dziś przez pomyłkę dokarmiłam mój zakwas mąką pszenną razową. Co zrobić w takiej sytuacji?
Dorota, Moje Wypieki
10.08.2018 11:51 odpowiedz
Nic się nie stało, od jutra dokarmiać już właściwą mąką :).
Gość: Antoine
24.07.2018 15:31 odpowiedz
Dzień Dobry!
Dzisiaj pierwszy raz dokarmiłam zakwas i pięknie wyrósł. Czy muszę czekać na zrobienie chleba do jutra czy moge upiec go już 2 dnia wieczorem? Pozdrawiam
Gość: Diana
18.07.2018 12:26 odpowiedz
Witam. Jestem jeszcze zielona w temacie. Mam zakwas, z któtego upiekłam już pierwszy chleb. Co zrobić z nim po wyjęciu z lodówki aby upiec kolejny? Dodałam już 50g wody i mąki. W przepisie na chleb mam 4 łyżki zakwasu. Czy teraz ten dokarmiony zakwas mam po prostu dodać do innych składników i piec? O co chodzi z zaczynem? Czy zawsze z zakwasu (wyjętego z lodówki) trzeba robic zaczyn żeby upiec chleb? Pozdrawiam
Lilla profil
28.07.2018 19:39 odpowiedz
1. zaczyn i zakwas to dwie różne sprawy.
2. jak wyjmuję zakwas z lodówki to go dokarmiam i odstawiam w ciepłe miejsce. Ostatnio sprawdza mi się zostawienie zakwasu na całą noc w cieple. Rano dodaję do pozostałych składników tyle zakwasu ile jest w przepisie. (ja wolę, gdy podana jest waga zakwasu, a nie ilość łyżek. Łyżka łyżce nierówna).
3. Resztę zakwasu wstawiam do lodówki.
IwonaSG profil
09.07.2018 09:10 odpowiedz
Dorotko zrobilam zakwas dwa tygodnie temu. Przechowuje go w sloiku w lodowce. dokarmiam go wieczorem, zostawiam na blacie kuchenym do rana I wtedy dopiero do lodowki, bo gdziesz wyczytalam ze mozna zostawic na dluzej zeby zaczal lepiej pracowac. Tak tez mi lepiej pasuje, bo wczesnie rano moge zaczac piec chleb I jest gotowy na obiad. Czy wedlug Ciebie 12 godzin w temperaturze pokojowej, przed wlozeniem do lodowki po dokarmianiu to nie za dlugo? Strasznie sie boje, ze zmarnuje ten zakwas:( Pieke chleb polski wg Twojego przepisu. W ten weekend chce upiec az dwa bochenki i potrzebuje 400g zakwasu, a mam mniej niz 200g. Czy w piatek moze zakwas dokarmic szklanka maki i szklanka wody, czy to za duzo? Zakwas trzmam w lodowce przykryty tylko papierem kuchennym. Czy powinnam zakrecic sloik zakretka? Z gory dziekuje za odpowiedz.
Dorota, Moje Wypieki
10.07.2018 18:40 odpowiedz
12 h to nie za długo, dokarmiany może stać kilka dni w temp. pokojowej, nic mu nie będzie. Można dokarmić od razu szklanką wody i mąki. Można zakręcić słoik zakrętką. 
pozdrawiam
Gość: Asia
05.07.2018 23:00 odpowiedz
Pani Doroto, dokarmiam zakwas wieczorem, dzis 3ci dzien, pieknie teraz rosnie po dokarmieniu, ale chleb chce upiec najszybciej jutro rano. Czy jutro przed pieczeniem mam go rano dokarmic tj po 12h ta sama iloscia maki i wody? I odczekac 3h? Czy moge wziacze sloika po wymieszaniu bez dokarmiania?
Dorota, Moje Wypieki
07.07.2018 11:18 odpowiedz
Jeśli był dokarmiany wieczorem, nie trzeba rano dokarmiać. Natomiast jeśli minęło 20 h, już trzeba.
Gość: Asia
09.07.2018 11:34 odpowiedz
Dziekuje bardzo, upieklam chleb polski i wyszedl wspanialy!dzieki zabieram sie wlasnie za kolejny,,pozdrawiam
Gość: Iwona
30.06.2018 14:35 odpowiedz
Dorotko zrobiłam zakwas. w tym upale rośnie jak szalony i musiałam że słoika przełożyć do dużej miski. Chce upiec chleb. Proszę poleć mi jakiś przepis, w którym zużyje dużo zakwasu, który jest świeży i przez to nie za mocny. dziękuję z góry za odpowiedź.
Dorota, Moje Wypieki
01.07.2018 15:50 odpowiedz
Gość: Karolina
28.06.2018 21:37 odpowiedz
Czy zakwas po pierwszych 3 dniach zakwaszania można trzymać w spiżarce (ciemne pomieszczenie bez okien, gdzie jest dość chłodno)?? Czy trzeba koniecznie trzymać w lodówce?
Dorota, Moje Wypieki
29.06.2018 09:09 odpowiedz
Nie trzeba koniecznie w lodówce. Ważne jednak, by nie spleśniał, nie można do tego dopuścić. 
Gość: Sylwia
22.06.2018 11:03 odpowiedz
Witam serdecznie,
Mój zakwas dziwnie się zachowuje. W górnej części utworzyła się ok. 2 cm warstwa z bąbelkami, a cała dolna część wygląda jak mąka wymieszana z wodą, z mini bąbelkami. Nie wiem jak go uratować. Po pierwszym dokarmieniu urósł tak, że w nocy wysadzil ręcznik papierowy, którym był przykryty słoik i gumkę. Woda byla przegotowana i wystudzona. A po drugim dokarmieniu jakby się obraził. Czy to wina tego, że wzięłam wodę nieprzegotowaną? Już nie wiem, jak mu dogodzić. Bardzo proszę o radę.
Dorota, Moje Wypieki
22.06.2018 12:51 odpowiedz
Zakwas zachowuje się normalnie. Woda nieprzygotowana nie może mu zaszkodzić, ja wlewam wodę z kranu. Proszę przenieść w ciepłe miejsce, zamieszać, dokarmić normalnie. Póki bąbelkuje i chociaż trochę rośnie po dokarmianiu - jest ok. 
Gość: Sylwia
23.06.2018 10:22 odpowiedz
Bardzo Pani dziękuję za odpowiedź :))) Idę zatem nagrzać lekko piekarnik i tam go włożę, bo dzisiaj zimno. Serdecznie pozdrawiam
Gość: Marta
09.06.2018 10:54 odpowiedz
Podchodzę do robienia zakwasu już drugi raz i znów to samo: w połowie 2. dnia bardzo ładnie wyrósł, ale pod wieczór nagle opadł. Wymieszałam go i zostawiłam na noc. Rano trzeciego dnia zakwas się rozwarstwia i ma lekki zapach piwa (jedna warstwa nawet kolorem przypomina rozcieńczone ciemne piwo).
Poprzednim razem wyrzuciłam go, ale dzisiaj rano dokarmiłam mąką i wodą.
Czy to normalne zachowanie zakwasu i jego zapach, czy lepiej go wyrzucić?
Dorota, Moje Wypieki
09.06.2018 11:19 odpowiedz
Jak rośnie to opadnie, nie może rosnąć w nieskończoność ;-). Rośnie po dokarmianiu rannym, wieczorem może opaść lub po wcześniejszym zamieszaniu. Jeśli się rozwarstwia oznacza to, że daje Pani więcej wody niż mąki (objętościowo) i zakwas jest zbyt rzadki. Zapach jest ok! Nie wyrzucamy :).
Proszę też poczytać komentarze, temat wałkowany wielokrotnie ;-). 
Kasia.33 profil
04.06.2018 20:01 odpowiedz
Mój zakwas pracuje jak szalony!!!!przez pierwsze 4-5 dni miałam go za lenia i tu podpowiedź do początkujących takich jak ja trzeba go przenieść dogrzac, zmiana otoczenia dobrze mu robi ja swój wczoraj wygrałam na parapecie w pełnym słońcu (ok.3godz.) Później przeniosła w kolejne słoneczne miejsce na dworze owinięte w ręczniku bo nie lubi promieni słońca i po tym wszystkim dopiero powoli zaczęła sie jego praca,aż do teraz od południe jest w lodówce i już drugi raz sprzątałem z półki bo cały czas babelkuje. Acha i woda które dziasiaj go podlewalam była lekko ciepła. Naprawdę jestem zachwycona i cieszę się że wreszcie trafiłem na takiego fantastycznego bloga rodzina zachwycona z wypieków szczególnie mojej córce chlebek przypadł do gustu A ma cukrzycę i raczej zawsze była wierna jednemu chlebkowi teraz pyta jaki będzie jutro . Pani Dorotko gratuluję cudowne przepisy :)
Dorota, Moje Wypieki
05.06.2018 12:24 odpowiedz
I ja bardzo dziękuję, pozdrawiam :).
Kasia.33 profil
04.06.2018 13:06 odpowiedz
Jak często trzeba zmieniać słoik do zakwasu? Mój jest młodziutka ma zaledwie tydzień upiekłam już parę chlebkow jutro planuje bułeczki więc zakwas pójdzie trochę do lodówki. Powinnam zmienić słoik? Czy włożyć go po karmieniu w tym w czym stoi?
agnsud profil
04.06.2018 13:53 odpowiedz
Ja zmieniam za każdym razem: gdy odbieram potrzebną ilość resztę przekładam do czystego, wymparzonego słoika.
Kasia.33 profil
04.06.2018 14:06 odpowiedz
Przemyslalam i faktycznie na pewno jest to mniejsza szansa na pojawienie się pleśni. Zaraz zmienię i do lodoweczki. Dziękuję
Włóczyflet profil
31.05.2018 08:47 odpowiedz
Kochana Pani Dorotko, bardzo proszę o radę, nie za bardzo wiem, co robić. Mój zakwas miał 3 miesiące, kiedy jego część oddałam teściowej do Katalonii. Potem mój własny spleśniał. Więc teściowa, po 5 miesiącach trochę mi przywiozła. Zakwas rośnie, choć słabo. Ale ma inny kolor (miedziany) i bardzo nieprzyjemny zapach, jak "stare skarpetki". Nie ma w zapachu nic kwaśnego. Próbowałam go odmłodzić, ale nic się nie zmienia. Wiem, że mają tam wodę mocno chlorowaną, czy to może mieć wpływ? To zupełnie inny zakwas niż ten, który znałam. :( pozdrawiam serdecznie
Dorota, Moje Wypieki
31.05.2018 10:49 odpowiedz
Nastawiłabym nowy, zdecydowanie. 
Gość: Ania
09.11.2018 17:42 odpowiedz
Jeżdżę często do Katalonii, wodę z kranu mają fatalną, lepiej jej nie pić, więc zakwasowi też może nie służyć. Na innych stronach czytałam, że zmiana koloru zakwasu kwalifikuje się do wyrzucenia.
Włóczyflet profil
10.11.2018 09:44 odpowiedz
Też tak myślę! Dokąd Pani jeździ, jeśli mogę spytać? :) Bo planujemy z mężem przeprowadzkę do Katalonii, i nie wiem co zrobię z tą wodą, chyba jakiś szungit muszę wziąć ze sobą :P
Gość: Coco88
29.05.2018 18:30 odpowiedz
Małe pytanie dotyczące uciekania ze słoika: po drugim dokarmieniu zakwas dobił ukradkiem do ręcznika, więc przelałam go do większego słoika. Efekt: po wczorajszym pięknym bomblowaniu ani śladu, ledwie kilka małych bąbelków. Czy jeszcze ożyje? Skąd taka różnica, jeżeli temperatura jest raczej stała (i wysoka)?
Dorota, Moje Wypieki
29.05.2018 20:54 odpowiedz
Ale po przelaniu do większego słoika kolejnego dnia został dokarmiony czy nie?
Gość: Coco88
31.05.2018 09:41 odpowiedz
Tak dostał swoją stałą porcję mąki i wody. Delikatne bombelki ma ale właśnie dziwi ze pierwszego dnia niemal kipiał a teraz takie ledwie co.
Gość: Paulina
22.05.2018 19:42 odpowiedz
Moje pytanie jest innej kategorii. Zawsze marzyłam o pieczeniu chleba, z dzieciństwa pamiętam smak chleba pieczonego przez babcię. Wczoraj nastawiłam mój pierwszy w życiu zakwas, jutro ostatni dzień dokarmiania, a mój dylemat to stara kuchnia...z piekarnikiem gazowo-elektrycznym. Nie da się jednocześnie piec góra/dół. Żeby załączyć górną grzałkę, trzeba najpierw wyłączyć gazowy dół, grzałka się chwilę nagrzewa. Czy upieczenie chleba w takim piekarniku ma w ogóle jakiekolwiek szanse na powodzenie? Jak mam się do tego zabrać?
Dorota, Moje Wypieki
22.05.2018 19:47 odpowiedz
Niestety, nie pomogę :/. Pani najlepiej zna swój piekarnik, proszę testować. Jeśli ciasta się udają - a drożdżowe, bułeczki też? - jest duża szansa, że i chleb się upiecze :). 
Gość: Paulina
22.05.2018 20:32 odpowiedz
We wcześniejszym mieszkaniu miałam kuchnię w całości elektryczną i w tamtej wychodziło mi wszystko super. Teraz nie eksperymentuje, bo górna grzałka jest dosyć mocna, chwilę się nagrzewa ale później to trzeba pilnować, bo można łatwo przypalić. Niestety grzałka nie ma regulacji temperatury....
Może ktoś inny ma podobny piekarnik i dysponuje doświadczeniem, którym się podzieli :) :)
Serdecznie dziękuję Pani za odpowiedź :)
Gość: Róża
19.05.2018 23:57 odpowiedz
Ma może ktoś jakiś pomysł... Posiadam już miesięczny zakwas żytni, a w końcu czerwca wyjeżdżam na 3 tygodnie do Polski. Czy da się coś zrobić, by go zachować? Czy zużyć przed wyjazdem do końca, a potem zrobić nowy? Lodówkę zawsze wyłączamy z obawy przed zalaniem/pożarem (znajomi mają niestety takie doświadczenia). Zakwas nie wytrzyma przez tyle czasu w cieple, a nawet upale, bez dokarmiania, piwnicy nie mamy, wiezienie go dobę do Polski autokarem graniczy z absurdem :) A jeździmy co pół roku, więc problem będzie się powtarzał. Żal mi, bo świetne chleby wychodzą już z tego zakwasu, ale chyba nic nie poradzę...
Dorota, Moje Wypieki
20.05.2018 10:59 odpowiedz
Wystarczy go wysuszyć i zachować w postaci suszonej. Może tak wytrzymać rok :). Proszę cienko rozsmarować aktywny zakwas na blaszce, papierze do pieczenia lub innej powierzchni i zostawić do wyschnięcia. Po wysuszeniu (ma być dobrze wysuszony, nawet zajmie to kilka dni) zeskrobać, a następnie drobno pokruszyć. Suchy przechowujemy w słoiku/papierowej torebce. Po powrocie przesypie do Pani do słoika i wymiesza z wodą. I dalej jak zawsze :).
Tutaj zdjęcie (ze strony 'my daily sourdough bread').
Gość: Róża
20.05.2018 19:40 odpowiedz
Super!!! Dziękuję :)
xencia81 profil
07.06.2018 08:38 odpowiedz
Można tez dac komus (sasiadce,znajomym) aby dokarmil raz w tygodniu.
Gość: Emilka
09.05.2018 22:09 odpowiedz
Witam czy z tej maki wyjdzie mi zakwas ? Chciałabym w końcu upiec idealny chleb . Miałam już 3 podejścia i za każdym razem był surowy w środku
Kejti-b profil
09.05.2018 13:59 odpowiedz
Hej! Nie wiem czemu, ale ubzdurałam sobie, ze dokarmia się na drugi dzień. Wieczorem zrobiłam,następnego dnia koło południa przemieszałam i kolejnego jeszcze dnia dokarmilam. Zakwas rośnie, nie wiem jaki zapach powinien mieć, bo to mój pierwszy. Poradzcie czy się nadaje czy lepiej nowy???
Dorota, Moje Wypieki
10.05.2018 11:07 odpowiedz
Będzie dobrze :).
krysia45 profil
06.05.2018 11:40 odpowiedz
Swoje zakwasy trzymam w lodówce w trzech słoikach. Wszystkie zawsze przykryte ręcznikiem papierowym zabezpieczonym gumką recepturką. Nic nie czuć. Rodzinka też się nie skarży. Ostatnio nawet dołączył czwartek słoik z pszennym zakwasem ;-)) Pozdrawiam.
Gość: Gosieńka
06.05.2018 20:30 odpowiedz
Dziękuję krysiu45 za pomoc :) Zrobiłam ten zakwas rano, z mąki żytniej razowej, dałam jej 60 g, do tego 125 ml przegotowanej wody, czyli chyba tyle, ile w przepisie. Litrowy słoik wcześniej wyparzyłam, a po wymieszaniu składników zakryłam go gazą i zabezpieczyłam gumką. Stoi sobie w kuchni, mam tam 24 stopnie. I nic. Zupełnie nic się nie dzieje. Jest na spodzie taka sama cienka papka jak rano, ani jednego bąbelka :) Może jeszcze za wcześnie i do rana coś ruszy. Coś czuję, że szybko się zniechęcę i wrócę do zakwasu w proszku, ale to ponoć gorsze rozwiązanie. Zobaczymy. Pozdrawiam również :)
Gość: Gosieńka
07.05.2018 12:05 odpowiedz
Wygląda, że powinno być dobrze :) Przez noc zrobiły się burzyny na wierzchu, trochę podrosło i specyficznie pachnie. Nie widzę tu opcji dodania zdjęcia, pewnie jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Zakwas dokarmiłam, ciekawe, jak będzie wyglądał jutro :) Jedyne teraz, czego się boję to pleśń. Będę najwyżej często zmieniać słoiki. W lodówce wszystko mi pleśnieje po paru dniach, zwłaszcza owoce.
Gość: Gosieńka
05.05.2018 23:26 odpowiedz
Droga Dorotko,
czy zakwas włożony do lodówki w celu uśpienia, już po użyciu, ma również być przykryty gazą? Przypuszczam, że nie można użyć zakrętki, musi być dopływ powietrza. Boję się jednak, że prześmiardnie mi cała lodówka. Nigdy nie robiłam zakwasu, ale czytam tu, że za uroczo to on nie pachnie ;) Ale mam stres - jutro zaczynam produkcję :D Kupiłam wcześniej zakwas w proszku firmy Biovegan, jednak to nie to samo. Zresztą sami piekarze mi odradzają.
Pozdrawiam serdecznie z Holandii :)
Dorota, Moje Wypieki
06.05.2018 11:02 odpowiedz
Nie czuć go w ogóle w lodówce, kiedyś tak robiłam. Obecnie zakręcam słoik.
krysia45 profil
01.05.2018 16:34 odpowiedz
A tak wyglądają moje dokarmione zakwasy. Piekę chleby co 3-4 dni i tak też dokarmiam. "Żyją" tak od października 2017 r. Regularnie zmieniam słoiki. Za każdym razem używam wagi i termometra do wody......czasami nawet do nich rozmawiam ;-)
Dorota, Moje Wypieki
02.05.2018 09:08 odpowiedz
Cudowne te Twoje zakwasy, pieknie wyrośnięte :). 
Gość: magda83
21.04.2018 12:01 odpowiedz
Witam serdecznie, proszę o pomoc!!!!!
Czy nie zaszkodzę zakwasowi w przypadku kiedy w trzecim dniu dokarmiania, zamiast po pół szkl. wody i mąki dodałm po szklance!!!! RATUJCIE!!!!
Dorota, Moje Wypieki
21.04.2018 20:23 odpowiedz
Nie zaszkodzi mu.
Olamamala profil
18.04.2018 07:57 odpowiedz
Witam. Mam do Pani pytanie! Zamyśliłam się dzisiaj przy dokarmianiu zakwasu i zamiast dokarmić zakwas mąką żytnią wsypałam mąkę gryczaną (też typ 200). Czy zmarnowałam swój zakwas? :(Dodam, że po chwili (przebudzenia) dosypalam jeszcze mąkę żytnią... Spróbuję dziś upiec chleb,ale czy będzie się nadawał do dalszego użytku? Ech:(
Dorota, Moje Wypieki
18.04.2018 20:02 odpowiedz
Na pewno nic mu nie będzie, nie trzeba się martwić :).
Gość: Łukasz
15.04.2018 15:12 odpowiedz
Ja mam nieaktywny zakwas w lodówce (około 70g) chciałbym 4 kg zakwasu. Czy wystarczy dosypać po 3 godzinach 3,5 kg mąki razowej ? i odczekać dobę ? potrzebuje po prostu więcej chleba zrobić :)
Dorota, Moje Wypieki
15.04.2018 15:19 odpowiedz
Ojej, chyba nie... w kilku turach. Wydaje mi się, że tak szybko nie zakwasi się zbyt dobrze tak duża ilość mąki, ale to chyba pytanie do osób, które pieką tak dużą ilość chleba lub do piekarzy :).
Gość: Iwona
13.04.2018 17:20 odpowiedz
Witam Panią.Dopiero zaczynam zabawę z pieczeniem chleba na zakwasie i moje pytanie jest takie.Jaki chleb Pani poleca upiec na świeżym zakwasie,albo jaki Pani proponuje dla osoby zaczynającej pieczenie .Dziękuję za odpowiedź.
agnsud profil
13.04.2018 17:27 odpowiedz
Zanim Autorka znajdzie czas na odpowiedź pozwolę sobie na podpowiedź. Też zaczynam przygodę z zakwasem, przeczytawszy już 9 stron komentarzy wiem, że na początek zalecany jest chleb polski, ukraiński lub czeski wiejski (piekłam go dwa razy, jest pyszny)
Gość: Iwona
16.04.2018 14:14 odpowiedz
Dziękuję bardzo za podpowiedź.Moje pieczenie się odwlecze w czasie,bo niestety zakwas się nie udał.Ale nie poddaję się, sprubuję jeszcze raz i jak się uda to skorzystam z powyzszej podpowiedzi.Pozdrawiam
agnsud profil
16.04.2018 16:34 odpowiedz
Ojej, a co mu się stało?
PS. Jeszcze chleb z San Francisco, będę piec w tym tygodniu :)
Gość: Iwona
16.04.2018 19:47 odpowiedz
Nie che rosnąc,po prostu jest leniwy :-) Ale poczytałam komentarze i mimo wszystko spróbuje na nim upiec z małym dodatkiem drożdży tak jak w komentarzach piszą. Zobaczę co z tego wyjdzie bo wygląda dobrze i zapach też mam wydaje mi się dobry. Życzę samych udanych wypieków .Pozdrawiam.
agnsud profil
16.04.2018 22:29
Mój też leń!
Przez 4 dni nic a nic nie ruszył. 35 stopni w piekarniku go nie obeszło... Dopiero 5 dnia na balkonie w pełnym słońcu, owinięty ręcznikiem ruszył od połowy (jakby dwie warstwy w nim były: górna połowa wyrosła, dół ani drgnął) - wybrałam więc to z góry i akurat starczyło na chleb czeski :). Kolejnym razem już ruszył prawie cały.
Też na razie wybieram chlebki z dodatkiem drożdży.
Powodzenia!
agnsud profil
18.04.2018 19:46
Piecz!
Oto mój chleb ukraiński na leniwym zakwasie. Dodałam 2 g drożdży, ale pewnie obył by się bez tego.
Gość: :)
18.04.2018 22:13
No proszę, jakie to proste. ;)To teraz koszyczek i chlebuś polski - następny etap. Zakwas lubi spędzać czas w lodówce. Po 2-3 dniowym tam leżakowaniu zazwyczaj lepiej pracuje, stabilizuje się po prostu.
AniaKlo profil
08.04.2018 17:11 odpowiedz
Moj zakwas (2 tygodniowy, pszenny razowy) jakis osowialy. Puszcza bable ale bez szalenstw, raczej chyba nie rosnie... Czy to od tego ze ma za zimno? Stoi na kaloryferze. W domu 20C. Pieklam z niego tydzien temu z dodatkiem drozdzy wiec z chleb wyrosl (choc mocno sie ociagal, dopiero 40c w piekarniku go ruszylo). Zastanawiam sie czy uzywajac samego zakwasu dam rade osiagnac jadalny efekt czy wyjdzie mi cegla. Moze wiecej zakwasu jak w przepisie? Oczywiscie proporcje zmieniam na wlasna odpowiedzialnosc ;-). Jak myslicie?
Dorota, Moje Wypieki
09.04.2018 11:34 odpowiedz
Dodałabym małą ilość drożdży. Może mieć za zimno.
agnsud profil
04.04.2018 19:33 odpowiedz
Chciałabym nastawić swój pierwszy zakwas.
Mam dylemat: za półtora miesiąca wyjeżdżam na 10 dni. Czy tak młody zakwas można zostawić w lodówce bez dokarmiania na ten czas? Czy lepiej odpuścić teraz robienie i nastawić po powrocie?
Gość: Marysia
04.04.2018 20:37 odpowiedz
To zależy od siły zakwasu i warunków przechowywania. Żadne ryzyko mieć zakwas, a nie mieć go. Zawsze przecież można nastawić nowy. Radzę do przechowywania zakwas zagęścić do konsystencji ciasta drożdżowego.
agnsud profil
05.04.2018 11:43 odpowiedz
Racja!
Zrobiłam rano na mące żytniej 2000. Ma konsystencję bardzo gęstej pasty. Dolać nieco wody?
Gość: Marysia
05.04.2018 19:17 odpowiedz
Nie, nie, nie. Hoduje się wg przepisu czyli 50/50 /pół szklanki maki, pół szkl wody/. Po 3-4 dokarmianiu piecze się chleb, ja raczej po 4, a resztę zakwasu chowa się do lodówki, bo hibernacja zakwasowi służy pod każdym względem. Dokarmia się przed pieczeniem chleba, czyli około 2 X w tygodniu, albo wg potrzeb. Zagęszcza się dopiero przed samym wyjazdem i przechowuje się zagęszczony w lodówce, żeby paskudna ciecz się nie oddzieliła jakowaś, bo zakwas przez 10 dni będzie niemieszany. Także spoko. ;) Warto poczytać komenty, gdyż wszelaka mądrość w nich nagromadzona jest, albowiem.
agnsud profil
05.04.2018 20:01 odpowiedz
Azaliż czytam, jestem już na poczatku 7. strony :)
agnsud profil
05.04.2018 22:41 odpowiedz
Zanim dobrnę do końca komentarzy zapytam: nie będę piec dużo więc nastawiłam z 1/4 szklanki mąki i 1/4 szklanki wody. Przez pierwsze trzy dni dokarmiać taką samą ilością czy można np. dwoma łyżkami tego i tego?
Gość: :)
06.04.2018 08:37
Zakwasu musi być wystarczająca ilość, do konkretnego przepisu + tyle, by zostało na kolejny starter.
Dorota, Moje Wypieki
07.04.2018 12:06
Taką samą ilością przez 3 dni :).
agnsud profil
07.04.2018 18:13
Tak właśnie zrobiłam. Dziś jest jego 3 dzień. Pojawiło się kilka bąbelków ale nie rośnie ani trochę.
Chleb chcę piec w poniedziałek (dziś sobota). Trzymać go dalej w cieple, żeby ruszył czy schować do lodówki a wyjąć i dokarmić w poniedziałek?
Dorota, Moje Wypieki
07.04.2018 18:46
Przez te 3 dni nic nie ruszył? Trzeba przenieść w cieplejsze miejsce np. na kaloryfer, owinąć z każdej strony ręczniczkiem, może na słonecznym parapecie ale z kolei chroniąc od słońca ręczniczkiem. Jeśli zakwas nie rośnie, chleb też nie będzie.
agnsud profil
07.04.2018 19:20
Stał na dziś na słonecznym parapecie i też nic. Od popołudnia jest w piekarniku nastawionym na 30 st (mniej się nie da) i jakby coś ruszył. Będę czekać cierpliwie aż zacznie rosnać. Jak nie jutro to za dwa dni - zapas pieczywa mam ;)
Dorota, Moje Wypieki
05.04.2018 12:06 odpowiedz
Wg mnie bez problemu można zostawić w lodówce. Ja nie zagęszczam zakwasu.
agnsud profil
22.05.2018 20:04 odpowiedz
Zakwas stoi cały czas w lodówce więc prawie cały czas jest nieaktywny (piekę chleb raz w tygodniu). Dokarmię go przed wyjazdem. Czy wstawić do lodówki zaraz po dokarmieniu czy poczekać aż się uaktywni i wtedy schować?
Dorota, Moje Wypieki
22.05.2018 20:07 odpowiedz
Trzeba poczekać aż będzie aktywny (te 3-4 h). Schować. Po wyjęciu z lodówki trzeba poczekać aż się ociepli, wtedy dokarmić.
pozdrawiam :)
agnsud profil
22.05.2018 20:14 odpowiedz
Dzieki wielkie! Za jednym zamachem rozwiązały się dwa moje problemy (pierwszy to wyjazdowy): zawsze dokarmiałam zimny zakwas i musiałam dłuuuugo czekać żeby się uakywnił. Od następnego razu będę więc dokarmiać ocieplony, bąbelkujący.
Gość: Klaudia
04.04.2018 18:42 odpowiedz
Witam! Piekę chleb w maszynie i zawsze używam drożdży ale chciałabym zacząć pięć na zakwasów czy wiesz może jaka ilość zakwasy byłaby potrzebna zamiast 7 g suchych drożdży? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
05.04.2018 12:08 odpowiedz
Niestety nie znam takiego przelicznika, nawet nie wiem, czy istnieje. Zakwas to między innymi mąka, czyli całkowicie zmienia się konsystencja ciasta.
Gość: Beata
14.03.2018 08:56 odpowiedz
Czy można dokarmiać zrobionym chlebem? Jak kontynuować zakwas?
Dorota, Moje Wypieki
15.03.2018 12:23 odpowiedz
Nie. Postępujemy wg przepisu.
Gość: Skwiercz
13.03.2018 18:23 odpowiedz
Ok, poprzedni zakwas zutylizowałam. Nowy ma 5 dni. Postępuję tak: rano odlewam połowę, dokarmiam, odstawiam. Po 12 godzinach znów wylewam połowę, dokarmiam, przelewam do świeżego słoika i tak w kółko. Zakwas rośnie do 2 godzin po dokarmieniu, potem kompletnie opada. Może tak być? Zakwas jest w porządku?
Skwiercz profil
14.03.2018 16:23 odpowiedz
Tak wygląda zakwas po 2 h od dokarmienia (ciemna kreska wyznacza poziom po wymieszaniu). Potem szybko opada. Zapach jest bardzo ostry a po 12 h tworzy się tak jakby jaśniejsza, ścięta warstwa na górze. Dziś mam na nim piec chleb. Czy zakwas nadaje się do użycia?
Skwiercz profil
14.03.2018 16:24 odpowiedz
I z góry.
Dorota, Moje Wypieki
15.03.2018 12:07 odpowiedz
Wygląda poprawnie, ale nie zrozumiem nigdy codziennego wyrzucania zakwasu :/. 
Skwiercz profil
15.03.2018 12:21 odpowiedz
Po 3 dniach miałam taką ilość zakwasu, że po prostu musiałam to zrobić. A z racji tego, że chciałam go potrzymać tydzien przed pieczeniem, to nie wyobrażam sobie jego ilości na koniec.
Dorota, Moje Wypieki
15.03.2018 12:44 odpowiedz
Zakwas z 3 dni mieści się dużym litrowym słoiku. Wtedy piekę chleb z dużą ilością zakwasu (np. 400 g). Po 3 dniach można już go włożyć do lodówki (już w niej nie dokarmiamy) i przetrzymać do momentu kiedy chce Pani piec chleb. Szkoda wyrzucać.
Skwiercz profil
15.03.2018 12:58
Ma Pani rację. To był akt desperacji po 2 nieudanych próbach wyhodowania zakwasu.
Gość: Iwona
25.03.2018 22:05 odpowiedz
Zakwas wygląda prawidłowo. Prawidłowym jest też jego zminimalizowanie po trzech czy czterech dniach gdyż takim sposobem wzmocniła Pani zakwas. By np nie wyrzucać można rozdzielić na dwa słoiczki i jeden dokarmić i zostawić w ciepłym miejscu zaś drugi dokarmić i wstawić do lodówki, który może pozostać bez karmienia kilka dni. Im starszy tym dłużej bez dokarmiania wytrzyma.
Gość: Skwiercz
09.03.2018 18:26 odpowiedz
Dzień dobry,
zaczęłam robić zakwas 4 dni temu. Po pierwszy dniu urósł i opadł, po dokarmieniu po 24 godzinach, znowu ruszył, później opadł. Na drugie i trzecie dokarmienie już nie zareagował w żaden sposób. Stoi cały czas w tym samym miejscu. Oddziela się woda na górze. Barwa jasnobrązowa, zapach chyba w porządku. Co robić? Dokarmić go większą ilością wody i mąki? To już drugi dzień, kiedy w ogóle nie reaguje.
Dorota, Moje Wypieki
09.03.2018 22:55 odpowiedz
Przenieść do w inne miejsce, może bliżej źródła ciepła, obok kaloryfera. Może zmienić mąkę na innej firmy. Może rzeczywiście dokarmić większą ilością. Powinien rosnąć, to zły znak, jeśli nic się nie dzieje. 
Gość: Aga
08.03.2018 08:45 odpowiedz
Witam serdecznie. Zastanawiam się czy można czynności zamienić. Tzn wieczorem dokarmić a rano zamieszać.? Chyba nie będzie miało to większego znaczenia? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
08.03.2018 10:11 odpowiedz
Można. Ale jeśli zakwas jest bardzo silny i mocno rośnie może do tego czasu 'uciec' z naczynia.
Gość: Wera
06.03.2018 20:51 odpowiedz
Chciałam wyhodować zakwas pszenny. Zastanawiam sie jakiej mąki użyć do tego. Dorotko czy to ma byc pszenna razowa, czy taka o typue 1850, czy 750, 650 albo i nizszy? Pytam, bo poczytalam troche w necie i juz mam mętlik w glowie.
Dorota, Moje Wypieki
07.03.2018 10:07 odpowiedz
Mąki pszennej chlebowej. Niestety nie wiem jakiemu typowi w Polsce odpowiada.
Gość: Skwiercz
09.03.2018 20:48 odpowiedz
Chlebowa w Polsce to typ 750.
gosiama13 profil
12.11.2018 16:18 odpowiedz
Pani Dorotko, wlasnie zrobilam zakwas zytni, przeprowadzka na Karaiby i dzieki Bogu w pudlach jedna paczka polskiej maki zytniej razowej jakos tu z dobytkiem doplynela :) chcialabym zrobic zakwas pszenny, koszmarny problem z maka tu na wyspach, krotko mowiac tylko zwykla maka pszenna z cala sterta ulepszaczy, ale mam takze pozostalosci stone ground whole wheat flour (z czerwonej pszenicy), czy moge jej uzyc do zakwasu pszennego? Dziekuje za odpowiedz!
Dorota, Moje Wypieki
13.11.2018 11:15 odpowiedz
Raczej otrzyma Pani z niej zakwas pszenny razowy, nie zwykły pszenny. Można użyć do zakwasu dowolnej mąki, ale czasem będzie trudniejsze wyhodowanie zakwasu.
Mamy tutaj na blogu Czytelniczkę z Karaibów :) może będzie mogła Pani pomóc odnośnie mąk. 
dorota.m. profil
13.11.2018 16:05 odpowiedz
jesli jest w DR to nie ma problemu :)
gosiama13 profil
16.11.2018 17:38
Niestety w PR... i pomyslec by mozna, ze skoro przywoza tu wszystko ze Stanow to i make tez, moze dlatego ze nie ma tu tradycji wypieku chlebow, maja dwa rodzaje pieczywa i obydwa to puchate buly. W ilu ja juz sklepach nie bylam...musze jeszcze stolice wybadac :) Na szczescie King Arthur ze Stanow wysyla do PR wiec zloze u nich zamowienie. Zebym wiedziala, to przed wyprowadzka ze Stanow dolozylabym do swojego dobytku wielka pake wypelniona maka :) Dziekuje bardzo za odpowiedz, mam nadzieje ze milo spedza Pani czas na wyspach, pozdrawiam!
dorota.m. profil
16.11.2018 19:08 odpowiedz
PR? to nie pomoge ale moge doradzic bo to taka sama latynoska mentalnosc. sprobuj sprawdzac polki w sekcji ze zdrowa zywnoscia. moga tam byc importowane produkty z firmy bob's red mill, oni robia dobre maki, miedzy innymi maki zytnie ale tez organiczne niebielone maki pszenne.
jesli znajdziesz gdzies gold medal albo pillsbury to tez sa przyzwoite produkty - jak na nasze warunki. walmart w san juan powinien miec wiekszy wybor.

ja mam taki brzydki zwyczaj, ze jak nie daj boze zobacze na polce cos specjalnego to potrafie wykupic wszystko, co sklep ma na skladzie. desperacja, po prostu :)

acha, przekonasz sie na wlasnej skorze, ze w mace legna sie czasem robaki. norma w tropikalnym wilgotnym klimacie. zawsze trzeba przesiewac w razie czego. od znajomej zeglarki nauczylam sie jednakowoz swietnego patentu: torbe z maka otwieramy i wsadzamy do srodka kilka lisci laurowych. wtedy robakow niet. liscie laurowe nie maja wplywu na zapach i smak, tak na marginesie. mozesz taka otwarta make wsypac do wiekszych workow lub pojemnikow i jest supcio.

tez pozdrawiam tropikalnie.
gosiama13 profil
20.11.2018 13:37 odpowiedz
Dziekuje za cenne rady, na pewno skorzystam! Juz zdazylam sie przekonac, ze walka z insektami to jak walka z wiatrakami hahaha
1959 profil
01.03.2018 12:14 odpowiedz
Bardzo dziękuję Pani Dorotko za odpowiedz Zabieram się do pieczenia chlebka jeśli wyjdzie pochwalę na pewno.Pozdrawiam Panią serdecznie.
1959 profil
01.03.2018 08:59 odpowiedz
Pani Dorotko zrobiłam zakwas z mąki żytniej razowej 2000. Wczoraj był trzeci dzień dokarmiania przez noc słoiczek stał przy kaloryferze ale rano wszystko opadło .Zapach jest poprawny ale nie wiem czy trzeba nastawiać drugi raz czy ten będzie dobry do wypieku chleba .
Dorota, Moje Wypieki
01.03.2018 10:33 odpowiedz
Zawsze zakwas opada, im dalej od dokarmiania, to normalne i nie trzeba się tym przejmować. Warto poczytać komentarze :).
Gość: angela
27.02.2018 09:52 odpowiedz
Pani Doroto, mam pytanie czy jesli nie chce piec chleba trzeciego dnia, to czy moge dalej powtarzać procedure czwarty I 5 dzien np odejmujac zakwas ze słoika?
Dorota, Moje Wypieki
27.02.2018 10:40 odpowiedz
Nie ma potrzeby odejmować zakwasu ze słoika (chyba, że odbiera Pani na chleb), wystarczy mniej dokarmiać, by nie wyprodukować ogromnej ilości zakwasu. Jeśli nie chce Pani w danej chwili piec chleba wystarczy włożyć do lodówki. 
Gość: anielka
08.03.2018 10:27 odpowiedz
Prosze o szybką odpowiedz, jezeli po schowaniu zakwasu do lodówki woda ktora się oddzielila miala kolor szary to znaczy ze zakwas jest dobry czy zepsuty?
Dorota, Moje Wypieki
08.03.2018 10:30 odpowiedz
Dobry. Tylko pleśń jest oznaką zepsucia.
Gość: Magda
25.02.2018 20:45 odpowiedz
Pani Doroto! Wypożyczyłam mój zakwas na czas wyjazdu i okazało się że był dokarmiany mąka żytnią 720 czy mogę go teraz dokarmic żytnią razową i wróci do normy był dokarmiamy 3 razy i 3 razy był pieczony z niego chleb. Czy muszę zrobić nowy?
Dorota, Moje Wypieki
26.02.2018 13:11 odpowiedz
Można dokarmić, jak najbardziej :).
Gość: Beata
25.02.2018 08:59 odpowiedz
witam,
dzis jest 7 dzien jak wstawiłam zakwas, dokarmiam go regularnie codziennie po 2 tyzki maki zytniej i wody , stawiam na kaloryferze bo w domu mam 20 stopni wiec troche za mało, a zakwasn leciutko pachnie jabłkiem i a bombelki są mikro w srodku a gorze mi sie robi gruba zaschnieta warstwa ?
czy to jest dobty zakwas ?
please help , bo nie iwem czy moge piec chleb a szkoda by było marnowac czas i pieniadze na produkty....
Dorota, Moje Wypieki
25.02.2018 10:59 odpowiedz
Nie powinien zasychać, trzeba go przykrywać lub częściej mieszać. Czy piekła Pani już na nim chleb? Po 3 dniu już można z nim pracować, inaczej otrzyma Pani za dużą ilość zakwasu, której nie wystarczy na dokarmienie 2 łyżki mąki.
Gość: Beata
28.02.2018 19:01 odpowiedz
no to teraz juz wszytsko jasne,
dobra jutro spróbuje upiec pierwszy chleb:)
Gość: Anna
23.02.2018 08:46 odpowiedz
Właśnie zaczynam przygodę z pieczeniem chleba na zakwasie. Nastawiłam zakwas, dzień pierwszy.
Maja1981 profil
22.02.2018 17:57 odpowiedz
Mam pytanie czy taki zakwas który robi się pierwszy raz nadaję się do wypieku każdego chleba na zakwasie czy na początek powinno się piec lżejsze chleby,czy poprostu powinno się dodać więcej zakwasu,tylko ile więcej:/ I takie moje drugie pytanko po jakim czasie/ilu pieczeniach chleba można nazwać zakwas dojrzałym i poradzi sobie nawet z najcięższym chlebem?
Dorota, Moje Wypieki
24.02.2018 13:31 odpowiedz
Zakwas jest silny jeśli chleb wyrasta na nim poprawnie i nie potrzebuje dodatku w postaci drożdży. Nie dodajemy więcej zakwasu ponieważ tym samym zmieniamy przepis - tylko na swoją odpowiedzialność :).
Gość: Bienka
21.02.2018 10:17 odpowiedz
Witam. Mój zakwas ok. 3 miesięczny nie bardzo chce pracować. Widać w nim mini bąbelki ale ostatnio musialam wyrzucić chleb bo nijak się nie udał. Czy to może być wina mąki - długo otwarta i 'zwietrzała'? Czy da się to jeszcze uratować? Mąka żytnia typ 2000.
Gość: Jojo
18.02.2018 13:41 odpowiedz
To znowu ja. Upiekłam na tym problematycznym, niesfornym zakwasie chleb, ten 100% żytni, i wyszedł doskonały! Trochę płaski, bo miałam za dużą formę, ale po prostu nie mogę uwierzyć, że jest nie tylko jadalny, ale wręcz pyszny, z chrupiącą skórką (psikałam wodą) i dziurami (na całą noc wsadziłam go do wyrośnięcia do piekarnika z zapaloną żarówką). Jestem wzruszona. Mój pierwszy chleb! Wybaczcie tę nieznośną egzaltację, ale po prostu do głowy by nie przyszło, że jestem zdolna do czegoś takiego!
Ściskam Autorkę bloga dziękczynnie!
Dorota, Moje Wypieki
18.02.2018 13:47 odpowiedz
Brawo Ty! 
Zakwas dobrze pielęgnowany tak własnie ładnie się odwdzięcza więc pielęgnuj tę przyjaźń, to będziecie razem na długo :). 
Gość: Mama
15.02.2018 19:19 odpowiedz
A jeśli nie posiadam kamienia do pieczenia w czym mogę go upiec?
Dorota, Moje Wypieki
16.02.2018 12:22 odpowiedz
Chleb można upiec też w formie lub na blaszce.
Gość: Jojo
15.02.2018 10:03 odpowiedz
Ratunku,pomocy. Zrobiłam zakwas w taki sposób: o 16.00 łyżkę zakwasu otrzymaną od osoby od dawna piekącej własne chleby dokarmiłam, dodając pół szklanki letniej wody i pół szklanki mąki żytniej razowej. Wymieszałam w wyparzonym słoju, przykryłam ręcznikiem papierowym i postawiłam w pobliżu kaloryfera. Po około 3-4 godzinach pojawiły się bąble wszędzie, a na powierzchni pęcherzyki i poziom zakwasu podniósł się o jakieś 3cm. zapach był ok, dokładnie taki, jak łyżki zakwasu otrzymanej "na rozpłodek". Idąc spać zaznaczyłam mazakiem jego poziom.
Niestety rano zakwas opadł niemal do wyjściowej wysokości, bąble prawie zanikły. Zapach ciągle ok.Nie wiem, co się stało, czy zaszkodziło mu to odkrywanie i obwąchiwanie, czy temperatura była nie taka (jest tam ok 24 stopnie, nie wieje ani nic). B a r d z o p r o s z ę o pomoc, bo nie wiem, czy coś jeszcze z tego będzie, czy wyrzucić i nastawić nowy zakwas?
Dorota, Moje Wypieki
16.02.2018 13:34 odpowiedz
To jest normalne, że zakwas po tak długim czasie opadnie. Nie może cały czas rosnąć. Jest dobry :). 
Gość: Jojo
16.02.2018 20:04 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź, na wszelki wypadek dokarmiłam go wczoraj i dzisiaj, kierując się zapachem, który ciągle był taki sam. Jutro wybije godzina prawdy, bo będę piekła :)
Gość: Klaudia
10.02.2018 07:04 odpowiedz
Jeżeli dokarmilam zakwas w południe to czy następnego dnia rano mogę upiec chleb? Czy najpierw muszę go dokarmic? I jeśli tak to ile muszę czekać po dokarmieniu? Zakwas stoi na blacie. Proszę o odp
Dorota, Moje Wypieki
10.02.2018 12:51 odpowiedz
Dokarmić. Dokarmiamy raz na dobę. Około 4 godzin po dokarmianiu można piec. Mozna też dokarmić wieczorem i rano piec.
Gość: M.
21.01.2018 12:51 odpowiedz
Dodam tylko, że zakwas można też wysuszyć, rozprowadzając cieniutką warstwę na folii lub silikonowej macie.
Suszyłam zakwas jak miałam bardzo dużą przerwę w pieczeniu. Płatki wystarczy namoczyć, dokarmić i po 8h dokarmienia użyć.

Wielkie było moje zdziwienie gdy mama wyjęła z zamrażalnika kostkę drożdży, żeby upiec ciasto. Ciasto pięknie wyrosło i od tego czasu zawsze mam w zamrażarce pokrojone w kostki po 12g kawałki :) bo przecież cała kostka to za dużo. Myślę, że to samo można zrobić z zakwasem ale przyznam, że nie próbowałam.
M.
Gość: marlena
21.01.2018 03:21 odpowiedz
Bardzo dobra receptura za zakwas. W dodatku napisana w bardzo wyczerpujący sposób, który nie pozostawia żadnych moich pytań (tak, jak w przypadku większości tekstów na ten temat). Dziękuję
Gość: Arek
12.01.2018 18:38 odpowiedz
Witam! Czy z mąki pszennej 650 wyjdzie mi zakwas?
Dorota, Moje Wypieki
13.01.2018 11:36 odpowiedz
Tak, ale będzie go trudniej wyhodować.
evka31 profil
11.01.2018 05:32 odpowiedz
mimo ze bardzo czesto robie chleby to zapytam bo tej wiedzy akurat mi brakuje a moze dostane lepsza efektywnosc zakwasu: czy jak ubiore wieksza czesc zakwasu i chce go zostawic na blacie kuchennym to kiedy najlepiej go dokarmic, na drugi dzien tak jak zawsze rano czy lepiej dokarmic go wczesniej jesli zabralo mu sie duzo zakwasu?
Dorota, Moje Wypieki
11.01.2018 09:03 odpowiedz
Dokarmiam jak zawsze.
Gość: Megan
08.01.2018 11:11 odpowiedz
Witam, postawiłam zakwas na początku grudnia, przechowywałam go w lodówce kiedy go nie używałam a kiedy był potrzebny dokarmiałam, dosyć często był dokarmiany bo często pieke ale po wczorajszym wyciągnięciu z lodówki dzisiaj zauważyłam że pojawił się na górze słoika ciemny pasek na około 1 cm grubości. Niby zakwas ładnie pachnie ale niepokoi mnie ten ciemny kolor. Czy ktoś tak miał?
Gość: Monika
09.01.2018 09:46 odpowiedz
Jeżeli pachnie "octowo", czyli zapach kwaśny, to wszystko jest ok. Ja tak mam, jak wyciągam zakwas z lodówki. A piekę raz w tygodniu, czasami częściej. Udanych wypieków.
ewa.anna profil
22.12.2017 01:06 odpowiedz
Na jakiś czas zapomniałam o swoim zakwasie (ok. 2 tyg. bez dokarmiania). Był to porządny, dojrzały zakwas na dobrej mące. Wczoraj postanowiłam go dokarmić. Na wewnętrznej części nakrętki zebrała się woda - w tym jedna spora kropla w kolorze czerwonym. Sam zakwas wyglądał dobrze. Po dokarmieniu ładnie ruszył, zapach też był w porządku. Czytałam gdzieś, że czerwona woda w zakwasie może być oznaką zepsucia. Czy wie Pani może coś na ten temat? Lub może ktoś z Czytelników? Dodam, że zrobiłam test - na ponad 24 godziny pozostawiłam w temperaturze pokojowej łyżkę zakwasu - nie spleśniał, jedynie lekko oddzieliła się woda. Pozdrawiam serdecznie!
Dorota, Moje Wypieki
22.12.2017 09:02 odpowiedz
Niestety, nie wiem. Nigdy mnie to wcześniej nie spotkało.
pozdrawiam!
ciuka profil
11.12.2017 13:05 odpowiedz
Czy do przyspieszenia gotowości zakwasu mogę dodać łyżkę zakwasu swojskiego na żurek ?
Dorota, Moje Wypieki
11.12.2017 13:07 odpowiedz
Nie.
Gość: MARIA
09.12.2017 13:55 odpowiedz
Czy z mąki,, Razowa żytnia do wypieku domowego chleba Typ 2000'' mogę zrobić zakwas? Szukam w komentarzach,może ktoś pytał ,ale nie mogę znależć
Dorota, Moje Wypieki
09.12.2017 19:05 odpowiedz
Można.
Gość: Marcin
27.12.2017 14:27 odpowiedz
Ja z takiej właśnie mąki zrobiłem swój pierwszy zakwas, twierdzę więc, że możesz.
Gość: longina
06.12.2017 20:31 odpowiedz
Witam, mam i ja swój zakwas:):), sprawuje się wzorowo, zapach przeze mnie niezbyt wyczuwalny, ale organoleptycznie sprawdziłam - smaczek lekko kwaskowaty, nawet przyjemny. Czy taki ma być? Jutro dokarmię go ostatni raz a w piątek - do dzieła! Znaczy chleb planuję upiec, dlatego bardzo proszę - może ktoś powie jakie powinny być proporcje zakwasu do maki i innych składników? Tego zakwasu to będzie tak ponad pół litra.
Gość: nika_j
06.12.2017 21:59 odpowiedz
Chleby piecze się wg przepisów, które można znaleźć w KATEGORIACH umieszczonych tuż pod tytułem blogu. Tam są przepisy na pieczywo, a wśród nich na chleby na zakwasie. Tu link https://www.mojewypieki.com/kategoria/pieczywo/chleby-na-zakwasie/lista. Powodzenia. :)
Dorota, Moje Wypieki
06.12.2017 22:00 odpowiedz
Taki ma być :). W przepisach na chleb na moim blogu zawsze jest podana ilość zakwasu potrzebna do wykonania.
Gość: Kasia
04.12.2017 08:19 odpowiedz
Jeżeli zakwas się rozwarstwi, to czy mieszać go przed dodaniem do ciasta? Czy wierzchnią warstwę zdejmuję do pieczenia.
Pierwszy raz piekę chleb na zakwasie, pięknie wyrósł, tyle że na dnie jest woda.
Dorota, Moje Wypieki
04.12.2017 08:58 odpowiedz
Mieszać. Oznacza to, że zakwasie jest większy stosunek wody do mąki.
Gość: Asia
22.11.2017 11:35 odpowiedz
Czy wyjdzie mi zakwas z mąki żytniej 720?
Dorota, Moje Wypieki
22.11.2017 13:34 odpowiedz
Zakwas można zrobić nawet na mące bezglutenowej. Czyli odpowiedając na Pani pytanie - tak, ale może być trudniejszy do wyhodowania.
Gość: Magda
16.11.2017 12:53 odpowiedz
Po pierwszym sukcesie zabrałam się za hurtowe pieczenie chleba i zostało mi tylko trochę zakwasu na dnie. Czy mogę go zostawić w temperaturze pokojowej i dokarmiać przez 2 dni, żeby uzyskać go więcej albo dokarmić ilością większą nić po pół szklanki wody i mąki?
Dorota, Moje Wypieki
16.11.2017 22:56 odpowiedz
Pewnie :).
Gość: Stara zgreda
13.11.2017 22:08 odpowiedz
Zakwas babluje mi w drugim dniu i po kolejnych dokarmianiach juz nie..... Dlaczego?
Gość: Pati
13.11.2017 14:46 odpowiedz
Witam, Jak się odkłada zakwas? Czy jak użyje zakwasu który dostałam i wymieszam go ze wszystkim to dopiero mam odłożyć 3 łyżki po wymieszaniu? Czy z tego co dostalam odłożyć a z reszty robić chleb?
Dorota, Moje Wypieki
14.11.2017 11:41 odpowiedz
Ale po co odkładać? Dokarm, aby było go więcej, część zużyj do chleba, a resztę przechowuj w słoiku na później (można zostawić nawet 1 łyżkę na później).
Gość: Agata
08.11.2017 11:42 odpowiedz
Jestem głupia ale siedzę i myślę i nie wiem, z której mąki lepiej zrobić zakwas: razowa typ 2000 czy żytnia typ 720? Obie to młyny stoisław. Pomocy :/
Gość: kamyczek
08.11.2017 13:45 odpowiedz
Żytnia razowa 2000
Gość: Agata
10.11.2017 15:22 odpowiedz
Dziękuję za pomoc :)
Gość: :)
08.11.2017 13:53 odpowiedz
Przeczytaj przepis, po prostu. LOL
Gość: Kasia
17.10.2017 20:55 odpowiedz
Mam zakwas 2-miesieczny. Ciągle trzymam go w lodówce. Gdy chcę upiec chleb wyjmuję go, zazwyczaj ogrzewam w misce z letnią wodą, a po kilkunastu minutach dolewam ciepłą wodę. Po godzinie dokarmiam mąką, wodę daje przegotowaną i ostudzoną (jest ciepła ale nie gorąca). Dodam, że używam zwyklej mąki żytniej, nie pełnoziarnistej (dopiero tutaj dowiedziałam się że taka powinna być). Zakwas dość szybko zaczyna pracować ale to zależy od temperatury. Często wkładam go do ciepłego piekarnika - temperaturę oceniam wkładając tam rękę- ma być ciepło ale nie gorąco ( raz go przypiekłam bo zapomniałam wyłączyć piekarnik, ale dał radę choć słoik był gorący). Po ok. 2-3h odmierzam tyle zakwasu ile potrzebuję a reszta ląduje od razu w lodówce. Piekę ok. 2 razy w tygodniu.
1  2  3  4  5  6  7 ... 12



Składniki / tagi