Ładowanie strony





25 maja 2009

Zakwas


Chleby na zakwasie piekę już od kilku dobrych lat, co najmniej dwa razy w tygodniu. Czasem piekę codziennie a nadmiar chleba mrożę. W okresie, kiedy nie piekę chleba zakwas przechowuję w lodówce. Chleby pieczone na zakwasie są najlepsze - wychodzą pyszne i rosną nawet bez dodatku drożdży. Zakwas to nasze 'dzikie drożdże'. 

Uznałam, że z Waszą pomocą poradzę sobie z odpowiedziami na nawet najtrudniejsze pytania ;-). A może zachęci to Was do pieczenia chleba? Nic by mnie bardziej nie ucieszyło; spróbujcie, naprawdę warto!

Pierwszego dnia rano:

Odmierzam pół szklanki mąki żytniej pełnoziarnistej i pół szklanki przegotowanej wody (o temperaturze pokojowej). Umieszczam w dużym słoiku (kompotowym, wcześniej wyparzonym) i dokładnie mieszam. Górę słoika przykrywam gazą lub papierowym ręczniczkiem kuchennym i zabezpieczam gumką. Zostawiam go w ciepłym miejscu (obok pieca, który grzeje wodę, tam jest około 27 stopni C, zimą przy rozgrzanym kaloryferze, wiosną na rozgrzanym od słońca parapecie, chroniąc go jednak pod ciemnym lnianym ręczniczkiem od bezpośrednich promieni słonecznych; latem - kiedy w domu jest bardzo ciepło - można też zostawić na stole, gdzieś w miejscu pozbawionym przeciągów). Wieczorem mieszam zakwas 1 raz, porządnie i zostawiam do rana. Mieszam również za każdym razem, gdy chce 'uciec' ze słoika, ale przy tej ilości zakwasu, to jeszcze nie grozi ;-). Zakwas po każdym dokarmianiu powinien rosnąć. 

Drugiego dnia rano:

Dokarmiam zakwas pierwszy raz, czyli robię dokładnie to samo, co wczoraj. Dodaję mąkę żytnią pełnoziarnistą i wodę (po pół szklanki), mieszam, odkładam w ciepłe miejsce. Optymalna temperatura dla zakwasu to 25 - 27ºC. Wieczorem mieszam, lub nawet wcześniej, jeśli zakwas niebezpiecznie zbliża się do góry słoika. Zakwas dalej rośnie po dokarmianiu - tak już będzie za każdym razem, to najlepsza oznaka jego żywotności.

Trzeciego dnia rano:

Dokarmiam zakwas, czyli powtórka z dnia poprzedniego. Po około 3 godzinach (zakwas po tym czasie jest wyrośnięty i aktywny) jest on już gotowy do upieczenia pierwszego bochenka!

--------------------------------------------------

Do wypieku chleba będziecie potrzebować np. 100 g zakwasu, czasem mniej. Co z resztą? Może pozostać na kuchennym blacie, dalej dokarmiany - jeśli kolejnego dnia też planujecie piec chleb. Jeśli nie - wkładacie od razu do lodówki. W lodówce może pozostać do 10 - nawet 14 dni. Tam 'usypia' i nie potrzebuje dokarmiania. Jeśli najdzie Was ochota na pieczenie chleba, wyciągacie zakwas z lodówki, zostawiacie go na 2 - 3 godziny w ciepłym miejscu a po tym czasie dokarmiacie (wystarczą 2 łyżki wody i 2 łyżki mąki; choć nic nie zaszkodzi, jeśli dokarmicie zakwas po pół szklanki i wody i mąki bo np. do wypieku chleba potrzebujecie dużo zakwasu). Po dokarmianiu czekacie kolejne 3 godziny, by zaczął pracować. Następnie odbieracie ilość zakwasu potrzebną do upieczenia chleba, a resztę w słoiku pozostawiacie na blacie lub wkładacie do lodówki... i tak dalej.

Zakwas

Zakwas

Zakwas

Zakwas

 

Moje uwagi:

  • zakwas po dokarmianiu rośnie, czasem 'szaleje' i podwaja objętość; jeśli niebezpiecznie zmierza do wydostania się ze słoika, należy go zamieszać;
  • najlepszy do przechowywania zakwasu jest słoik szklany, wyparzony, bardziej wysoki niż szeroki; po pewnym czasie można już zmienić słoik na mniejszy (czasami u mnie w lodówce na dokarmienie czekają zaledwie 3 łyżki zakwasu...)
  • kiedy zakwas jest już dojrzały, jest mniej wrażliwy, dokarmiam go wodą prosto z kranu (co mu nigdy nie zaszkodziło)
  • zakwas zachowuje się różnie - czasem prawie nie widać, by coś sie działo, czasem rośnie jak szalony...; zakwas jest aktywny, jeśli ma chociaż malusieńkie banieczki powietrza, a jeśli po dokarmianiu mocno i ładnie rośnie - jest to gwarancja pięknie wyrośniętych bochenków!
  • zakwas biały pszenny - prosty do otrzymania przez dodanie do niedużej ilości zakwasu żytniego (nawet 1 łyżki) mąki pszennej chlebowej i wody; zazwyczaj robię go na zakwasie żytnim, ponieważ mąka pszenna jest trudniejsza do zakwaszenia
  • zakwas po odstaniu często się rozwarstwia - na górze gromadzi się woda, na dole mąka - oznacza to, zbyt duże nawodnienie zakwasu, kolejnym razem należy dokarmić go większą ilością mąki niż wody; nie należy się jednak martwić - zakwas cały czas jest dobry i jest to zjawisko normalne
  • jeśli na zakwasie pokażą się jakiekolwiek ślady pleśni - należy go wyrzucić i nastawić nowy zakwas.

--------------------------------------------------

Czekam na Wasze podpowiedzi i uwagi, ja też się mogę o zakwasie jeszcze wiele nauczyć :-).

A naprawdę warto - wie każdy, kto choć raz spróbował domowego chleba upieczonego na zakwasie - tego smaku nie można porównać z nawet najlepszym chlebem upieczonym z dodatkiem drożdży.

Trzymam kciuki :-).




Dodaj komentarz
Komentarze (2298)
1  2  3  4  5  6  7 ... 13
Gość: Iwona
07.06.2019 23:36 odpowiedz
Przez przypadek do zakwasu dolozylam make pszenna zamiast żytniej!!!!! Czy to zabilam????
Dorota, Moje Wypieki
08.06.2019 13:29 odpowiedz
Nie, kolejnego dnia dokarmiamy normalnie.
Kasia R-G profil
04.06.2019 20:25 odpowiedz
Pani Dorotko mam pytanie. W lodówce od 4 miesięcy mam zakwas (którego nie dokarmiałam przez ten okres). Dzisiaj gdy wyciagnęłam słoik aby sprawdzić w jakim jest stanie odkryłam że nie ma pleśni ale jest rozwarstwiony. Na górze była ciemna ciecz, warstwa jak błoto,na dole jasnobrązowy kolor. Zapach niezbyt ładny. Co robić, wywalić czy dokarmić?
Dorota, Moje Wypieki
04.06.2019 20:51 odpowiedz
Nie używałabym dalej takiego zakwasu (za długo przechowywany w lodówce), nawet jeśli nie ma pleśni.
Gość: Magdalena
05.05.2019 21:14 odpowiedz
dobry wieczór,
czy można jakoś obliczyć ile dać jeść naszemu zakwasowi tak aby nie był głodny? Nie chcę dodawać zbyt dużo bo nie piekę tak często a szkoda mi wyrzucać dobry zakwas :(
Gość: Panti
10.05.2019 15:13 odpowiedz
Jak nie pieke to dokarmiam raz na 2 tygodnie z 50g mąki i wody i czekam aż urośnie i wkladam do lodówki
deviilka profil
05.05.2019 09:09 odpowiedz
Witam, przez nieuwagę dokarmialam zakwas rano u wieczorem. Co teraz? Czy jest szansa że chlab się uda? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
05.05.2019 20:25 odpowiedz
Tak, uda się, trzeba jednak dać czas zakwasowi na wyrośnięcie.
pozdrawiam
ananasek7 profil
28.04.2019 10:26 odpowiedz
Czy zakwas przeżyje dwa i pol tyg w lodowce czy lepiej go zamrozić ? Jeśli zamrozić to jak to zrobić i czy w słoiku czy przełożyć do czegoś plastikowego?

agnsud profil
28.04.2019 13:23 odpowiedz
Kilka tygodni temu wysuszyłam zakwas (są do tego instrukcje w internecie), trzymam w zamkniętym słoiku w lodówce.
c..kate profil
29.05.2019 16:30 odpowiedz
Wysuszyłaś i jak go reaktywujesz? bo mój po reaktywacji nie jest taki, jak świeży :(
agnsud profil
29.05.2019 17:18 odpowiedz
Nie reaktywuję na razie bo obraziłam się na chleby na zakwasie ;).
Gość: damiano
26.04.2019 18:14 odpowiedz
Witam. Czy zakwas po dokarmieniu zawsze powinien urosnąć? Po wyjęciu z lodówki, dojściu do siebie i dokarmieniu nie specjalnie rośnie. Mam swój zakwas od ok pół roku z którego robię co jakiś czas chleb zoory. Chleb zawsze wychodzi, przynajmniej tak mi się wydaje, wyrasta, jest miękki w środku. Jaki może być powód że zakwas nie rośnie? Nie wygląda by był popsuty bo nie pachnie nieprzyjemnie, pleśni też nie ma.
Dorota, Moje Wypieki
29.04.2019 17:55 odpowiedz
Tak, zawsze. Może temu zakwasowi niewiele wystarczy :). Może ma za chłodno? Może za duża ilość zakwasu do dokarmiania (a za mało 'jedzenia')?
Gość: Sylwia
11.04.2019 19:40 odpowiedz
Czy przechowując zakwas w lodówce ma być on zamknięty szczelnie czy tylko przykryty np ręcznikiem ?
Dorota, Moje Wypieki
12.04.2019 11:46 odpowiedz
Ja teraz szczelnie zamykam, mniej wysycha.
Gość: Anna
03.04.2019 01:00 odpowiedz
Witam,zrobilam zakwas ,na drugi dzien po dokarmieniu podrosl do wysokosci sloika,na 3 uciekl z niego,reszte ktora zostala dokarmilam,zostawiam.Mam jednak watpliwosci co do zapachu,nie pachnie on kwaskowato tylko ziemiscie,Niewiem jak to wytlumaczyc w kazdym razie dziwnie,niema plesni etc,czy wszystko jest ok?Dziekuje
Dorota, Moje Wypieki
03.04.2019 13:00 odpowiedz
Tak, myślę, że zapach to kwestia indywidualna, każdy to trochę inaczej odbiera :). Mi np. czasem zakwas pachnie farbą lub rozpuszczalnikiem ;-). 
Gość: Anna
04.04.2019 00:35 odpowiedz
Dziekuje slicznie za odpowiedz,dokarmilam przed chwila 3 raz I rzeczywiscie zapach sie zmienil na winno jablkowy,trzymam kciuki,Dziekuje za ogromna prace ktora wkladasz w ten blog :)
Gość: Irenka
29.03.2019 09:35 odpowiedz
Dzień dobry, dzisiaj jest 3 dzień mojego zakwasu i wszystko było w porządku aż do dziś, koło 7 go dokarmilam i od tamtego czasu ani nie drgnął, bomelkuje trochę, ale nie urósł. Rano przy okazji dokarmiania umyłam i wyparzyłam słoik. Co zrobić? Czy trzeba zacząć od nowa ? Czy umycie słoika mogło być przyczyną? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
29.03.2019 12:43 odpowiedz
Proszę położyć go w ciepłe miejsce. Nie trzeba zaczynać od nowa. Umycie słoika nie miało wpływu. 
pozdrawiam
Gość: Monika
26.03.2019 11:57 odpowiedz
Witam , mam w domu alergika na żyto, hak zatem zrobić zakwas ? Zrobic wszytko wg przepisu tylko z mąki pszennej?
Dorota, Moje Wypieki
27.03.2019 11:37 odpowiedz
Tak. Z mąki pszennej chlebowej, czyli o zawartości białka 11 g/100 g lub powyżej.
Gość: Magda
20.03.2019 11:52 odpowiedz
Czy potrzebne 100g zakwasu ważycie czy da się odmierzyć na łyżki np.? Ktoś poradzi?
ananasek7 profil
19.03.2019 15:13 odpowiedz
Mam takie pytanie. Trzymam swój pierwszy zakwas w lodowce ale i czy jeśli go nie będę używać przez najbliższe dwa tygodnie a chce za tygodzien go nakarmić np to czy po takim nakarmieniu od razu do lodówki wstawić czy poczekać ok 12h? I czy w lodowce zakręcać przykrywkę czy tylko przykryć albo tez gaza nakryć?
Dorota, Moje Wypieki
20.03.2019 11:29 odpowiedz
Wyjąć, ocieplić, dokarmić, poczekać aż urośnie, zamieszać, schować do lodówki. Obecnie zakręcam słoik pokrywką.
mania23 profil
13.03.2019 12:41 odpowiedz
Dorotko, dziewczyny- pomocy dziś rano wyciągnęłam po trzech dniach zakwas z lodówki wyglada właśnie tak... czy to jest pleśń? pachnie drozdzowo... a miałam piec chleb
Dorota, Moje Wypieki
13.03.2019 13:11 odpowiedz
Nie dodało się zdjęcie, ale jeśli jest podejrzenie pleśni, trzeba nastawić nowy zakwas.
mania23 profil
13.03.2019 13:15 odpowiedz
No próbuje ale nie mogę dodać zdjęcia jest taki nalot biały jakby kurzuch na bombkach bo zakwas nawet w lodowce pracował i są widoczne bombelki, szkoda- nastawie nowy może się uda, dziękuje za odpowiedz i pozdrawiam
mania23 profil
13.03.2019 14:17 odpowiedz
Tak wyglada
kotwtrampkach profil
29.03.2019 19:24 odpowiedz
Mój tak wyglądał kilka razy, nie smakuje plesnią, nic pleśniowego więcej nie uroslo. Zapach zakwasu też mi przypomina drożdże i wydaje mi się że to jest ok :-)
kotwtrampkach profil
06.03.2019 14:46 odpowiedz
Czytam i szukam rozwiazania, ale nie jestem pewna, może ktoś zaglądnij i podpowie? Wychodzi, że mam stary - młody zakwas ;) Mam trochę zimno w mieszkaniu, ale starałam się, ogrzewałam od 4 dni. Mało rósł, ale pleśni nie ma i trochę bąbelkow się pojawiało. Zrobiłam ciasto na placki (takie na patelni) , żeby go (zakwas) wypróbować i nie zmarnować chleba. I są okropnie kwaśne!
Stary zakwas i odmlodzic? Za zimno jednak (dogrzewalam go przynajmniej 2h dziennie) ?Zepsułam coś...? Można jeść placki? :-)
Dorota, Moje Wypieki
07.03.2019 10:36 odpowiedz
Trzeba odmłodzić :). 
Gość: Gość
06.03.2019 09:41 odpowiedz
A ja mam taki problem ze niestety nie mogę zapewnić mu tak wysokiej temperatury przez 24h.
Mieszkam w domu jednorodzinnym, całymi dniami każdy jest w pracy i dopiero po południu ktoś rozpala w piecu i osiągamy wtedy w domu temperature jaka potrzebuje zakwas.
Rano dokarmiam zakwas i wkładam do delikatnie rozgrzanego piekarnika na cały dzień(ładnie rośnie) , ale wiadomo że ta temperatura nie utrzymuje sie do wieczora. Gdy wracam (już opadl) kładę obok grzejnika... I chyba przez to ze nie ma stałej ciepłej temperatury i słabo rośnie.... Co moze Pani na to poradzić? Walczę od dawna z zakwasem...

Dorota, Moje Wypieki
06.03.2019 11:14 odpowiedz
Powinny wystarczyć ciepłe temperatury przez połowę dnia. U mnie w nocy temp. spada do 19 stopni, wtedy zakwas ma chłodniej a mimo to rano, po dokarmieniu i postawieniu obok kaloryfera rośnie. Zakwas nie rośnie przez cały dzień. 
Gość: Joanna
03.03.2019 11:32 odpowiedz
Wczoraj zabrałam się za tworzenie zakwasu wykonując czynności opisane w powyższym przepisie - btw bardzo ładnie wyrósł :) Dziś (drugi dzień) wykonałam dokarmienie i... mam pytanie, czy Państwa zakwas również ma nieprzyjemny zapach - czy to normalne?!
Gość: Anna
03.04.2019 01:03 odpowiedz
Mam dokladnie ten sam problem,prosze dac znac jak Pani poszlo...
Gość: Marta
18.02.2019 08:22 odpowiedz
Pani Doroto,
Ratunku:( to juz trzecie podejscie i ciagle ten sam problem: na drugi dzien rano zakwas ledwo urosl... jakies male babelki sa, szczegolnie przy brzegach sloika, ale to tyle... czy mam dokarmiac rano, czy probowac od nowa?
Zakwas ma 25.5-26 stopni (mierzylam), robie na mace razowej zytniej 2000 bio...
Gość: Panti
18.02.2019 19:49 odpowiedz
Ja bym dokarmiała i postawila przy kaloryferze owiniety czapką.
Gość: Marta
18.02.2019 23:15 odpowiedz
Dziekuje! Dokarmilam rano, jest koniec drugiego dnia - dalej skubaniec nie rosnie, ale chociaz babelkow troche wiecej...
Gość: Panti
19.02.2019 16:36 odpowiedz
A jaką mąke pani kupila? Polecam mąke żytnią razowa typ 2000 BIO PLANET zielona torebka mozna ja dostać w intermarche w kaciku bio jest naprawde dobra mi rosl juz po 1 dobie:) ale musi miec cieplo .Bo moze mąka nie pasuje nie na kazdej bedzie dobrze roslo juz sie o tym przekonalam i panj Dorota tez mi doradzila zmienic make.Niech pani sprobuje inna .I niech pani troche usunie ze sloika i dokarmi nową ja osobiscie tak robilam i bul efekt piorunujący:)
Gość: Marta
19.02.2019 19:13 odpowiedz
Bardzo dziekuje za ldpowiedz. Mam dokladnie taka sama - bio planet, zielona - zytnia razowa typ 2000:((
Jest trzecia doba - tylko babelki, ale dalej nic nie rosnie... sloik przy grzejniku, w pomieszczeniu 26 stopni:(
Gość: Panti
19.02.2019 21:16
To jeszcze jeden manewr niech pani usunie z tego sloja wieksza czesc zakwasu do jakiegos innego sloika a do tego co zostalo dokarmic porzadnie maka i woda letnią .Kurcze dziwne mi na tej mace rosl w 1 dobie juz trzeba znalezc przyczyne moze to pomoze .Prosze sie nie zrażać bo ja to tez przerabialam, dzieki pani Dorocie wyhodowalam nowy tez mi doradzila ubrac z 2 lyzki i dokarmic.Ale z nowym nie mialam problemu .
Pani Dumalska profil
19.02.2019 22:52
Marta, spokojnie. Nie wyrzucaj. Weź nowy słoiczek, włóż łyżeczkę zakwasu, nalej letniej wody ok. 40g i 40g mąki . Zamieszaj i postaw obok kaloryfera. Zostaw na 12 godzin po czym powtórz całą operację, czyli wyrzuć wszystko oprócz łyżeczki, dokarm, zamieszaj. Karm co 12 godzin wyrzucając większość przez kilka dni. Zakwas potrzebuje trochę czasu żeby się ustabilizować i zacząć żyć własnym życiem.
Gość: Panti
20.02.2019 15:19
Tak zrob jak ja mowie i pani dumalska trzeba wyrzucic albo przelozyc do drugiego sloika a zostawic lyzke lub dwie i dokarmic i najwazniejsze zeby bylo cieplo przy kaloryferze.
Gość: Marta
20.02.2019 21:01 odpowiedz
Bardzo serdecznie dziekuje za rady, tak zrobie! Nie dam sie i bede probowac do skutku!!
Gość: Iwona.
06.02.2019 21:09 odpowiedz
Witam,

Mam pytanie, może banalne ale nie wiem....

Codziennie dokarmiam zakwas ta sama ilością mąki, wiec robi się go coraz więcej, czy z czasem nie powinnam dodać więcej mąki?

Dziękuję i pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
06.02.2019 23:24 odpowiedz
Nie. Po 3 dniach można piec chleb i wtedy zakwasu będzie ubywać...
Połoninka profil
03.02.2019 11:07 odpowiedz
Tracę już cierpliwość do tego zakwasu. W ciągu ostatnich tygodni trzy razy do niego podchodziłam i za każdym razem był ten sam scenariusz. W pierwszym dniu po nastawieniu rośnie jak szalony, po pierwszym dokarmieniu puszcza już tylko bąbelki, a po drugim nie daje żadnych oznak życia. Nie mam pojęcia o co chodzi. Ta sama woda, ta sama mąka, ta sama temperatura, dlaczego więc rośnie tylko w pierwszym dniu?
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2019 11:38 odpowiedz
Może ma zbyt chłodno. Latem często rośnie jak szalony przez pełne 3 dni. Proszę go 'przytulić' do kaloryfera, im więcej mąki tym zakwas bardziej wymagający.
Połoninka profil
03.02.2019 18:12 odpowiedz
Zmierzyłam, tam gdzie stoi są 32 stopnie, więc raczej skubany nie marznie :)
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2019 19:00 odpowiedz
Czy nie dokarmiła Pani za dużą porcją mąki i wody? Czy miesza Pani przynajmniej 2 x dziennie? Jaką dokładnie mąkę Pani stosuje?
Połoninka profil
03.02.2019 19:14 odpowiedz
Robię wszystko dokładnie tak jak jest w przepisie, mąka żytnia razowa Melvit. Najwyraźniej coś mu jednak nie pasuje :)
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2019 20:53
Ta mąka nie cieszy się dobrą sławą w komentarzach.
Gość: Panti
04.02.2019 19:47
Zgadzam sie z panią Dorota .Mąka Malvit jest do bani niech pani sobie kupi naprawde dobrą drozszą ja kupuje w intermarche w kąciku z bio taka BIO PLANET zielone opakowanie mąka zytnia razowa typ 2000 jest rewelacyjna! Zakwas mi rosnie teraz super i chleby tez.Polecam
Gość: Panti
04.02.2019 19:56 odpowiedz
Jeszcze maka zytnia razowa 2000 z firmy Radix mozna ja dostac w intermarche pomarańczowa torebka w kaciku z bio naprawde polecam nie zalowac na lepszą drozsza make sama sie o tym przekonalam a dzieki radom pani Doroty wkoncu zakwas mnie slucha i chleby wyrastają.
Połoninka profil
04.02.2019 21:05 odpowiedz
To nie kwestia oszczędności :) po prostu w całym mieście nie znalazłam żadnej innej mąki żytniej razowej oprócz tej z Melvitu
Gość: Panti
04.02.2019 22:02 odpowiedz
Jesli ma pani w okolicy intermarche to tam powinna być ewentualnie kaufland ale nie melvit jest naprawde do niczego nie wyjdzie na niej zakwas zaczynalam tak :) niech pani wejdzie w internet w najgorszym razie jesli nie ma pani w okolicy intermarche to zamowic przez internet naprawde warto bo zakwas pieknie rosnie na tej mace .Mozna jeszcze kupic taka make w mlynie jesli jest w okolicy.Zakwas na tej mace rosnie w 3 godz.
Połoninka profil
08.02.2019 17:23 odpowiedz
Panti, dziękuję za podpowiedź, na tej mące w zielonym opakowaniu faktycznie rośnie :)
Ale z tym Melvitem to dziwna sprawa, bo okazało się że moja koleżanka ma porządny trzyletni zakwas, hodowany wyłacznie na żytniej razowej Melvit. Ot, zagadka :)
Gość: Panti
08.02.2019 18:34
Ciesze sie ze moglam pomoc:).Zielona jest b.dobra wysokiej jakosci zawiera wiecej tych wszystkich mineralow potrzebnych bakteriom dobra pozywka.Ja z tą Melvit tez mialam problem no za chiny ludowe nie chcial mi sie wyhodowac .Z tej zielonej jest dużo innych typów np pszenna razowa ktora sobie tez zakupilam.
Gość: Panti
30.01.2019 16:11 odpowiedz
I 2 pytanie ktorą ksiazke Pani poleca ze swojego wydania?:) przymierzam sie do kupna:)dziekuje i pozdrawiam niech Pani startuje do programu Bake off;)
Dorota, Moje Wypieki
30.01.2019 20:03 odpowiedz
Moja ulubiona to ostatnia - "Moje Wypieki na 4 pory roku".
Nie chodzę po TV ;-). 
Gość: Panti
30.01.2019 16:07 odpowiedz
Pani doroto chlebki wyrosly zrobilam 2 na roznych zakwasach ten nowy to szedl jak torpeda po 6.5 godz juz go pieklam ten 2 po regeneracji tez ba mace razowej ciut dluzej ale rosl tylko nie wiem czemu przy tym 2 wlasnie skorka odzielila sie od miazszu taki tunel sie zrobil? Co bylo zle gdzies blad? Czy chleby w piekarniku podczas pieczenia powinny tez jeszcze wyrosnac?moze mi pani doradzic?dziekuje
Dorota, Moje Wypieki
30.01.2019 20:05 odpowiedz
Może właśnie dlatego, że rósł za długo? Może szybciej podwoił objętość a Pani przegapiła? Tak, często w piekarniku rosną.
Gość: Panti
28.01.2019 14:51 odpowiedz
Pani doroto jaka jest dobra temperatura wody ktora wlewamy do ciasta na chleb? Sa rozne opinie jedni wlewaja wode 50st.ze lepiej rosnie mozna tak? A rodzaj soli ma znaczenie czy mozna kazdą uzyc? Mam kamienna i taka dawalam jaka mialam
Dorota, Moje Wypieki
28.01.2019 15:14 odpowiedz
Wlewam wodę w temp. pokojowej lub letnią. Jeśli chodzi o sól do chleba, dodaję drobną, nie wiem, czy ma to duże znaczenie. Może kamienna, jeśli jest grubsza, dłużej się rozpuszcza.
Gość: Panti
28.01.2019 15:44 odpowiedz
Jesli mam taki przepis na chlebek gdzie daje sie 350g maki pszennej i 50g maki zytniej jasnej czy w zwiazku z tym ze mam zakwas na mace razowej to moge pominac wogole te 50g zytniej i zrobic calosc z mąki pszennej czy jednak zostawic tak jak jest w przepisie? Nie zmieni sie smak na zakwasie z maki razowej?przepraszam za te wątpliwosci ale pani ma doswiadczenie a ja po tych problemach z zakwasem mam stres przed jutrzejsza próbą wiec wole sie zapytac a dodam ze ten nowy wyrasta cudownie
Dorota, Moje Wypieki
28.01.2019 16:35 odpowiedz
Można zrobić wtedy z mąki pszennej, ale z 50 g żytniej też wyjdzie, trochę inny. 
Gość: aneta
27.01.2019 22:59 odpowiedz
Dorotko, uzywam zakwas po dokarmianiu 3 godziny puzniej, czy mam odrazu dokarmic po uzyciu czy nastepnego rana jake bede piekla? i jak nastepnego rana dokarmiam to czy czeba wyrzucic troche zakwasu i dokarmic? czy tylko dodac? dziekuje!
Dorota, Moje Wypieki
28.01.2019 10:31 odpowiedz
Dokarmiamy kolejnego dnia. Nie wyrzucam nigdy zakwasu.
Gość: Panti
26.01.2019 11:52 odpowiedz
Czy chleb ktory rosnie w keksowce mozna zawinać w folie badż reklamowke? Bo obsycha mi i zastanawialam sie ciagle czy musi byc dostep powietrza czy nie? Czy moga wyrastac przy kaloryferze czy lepiej na szafce? Chleby mi wyrastaly 20 godz masakra :) no nie sa rewelacyjne nastepnym razem wyciagne ten zakwas z maki razowej bo ten moj na mace zytniej 720 chyba musi dojrzec jednak w lodowce wyrosl ale nie jest silny i to jest przyczyna prawda? Jak go wyciagne za pare dni z lodowki to znowu wywalic jakas czesc i zostawie 2 lyzki tak? Ale chyba nakarmic maka razowa prawda? Tą 720 odstawic na jakis czas zawsze mozna wrocic do niej? Bo widze ze ten co ma make razowa to w lodowce nawet rosnie:)a ten mlody co nastawilam juz dzisiaj minie 3 doba wieczorem rosnie super na tej mace zytniej razowej czy mam go wlozyc dzisiaj wieczorem do lodowki? Jak go polacze z tym drugim na mace razowej to nie zaszkodzi to ?
Dorota, Moje Wypieki
26.01.2019 15:13 odpowiedz
Tak, wkładam w jedorazówkę. Proszę testować, ja trzymałabym się mąki żytniej razowej. Skoro ten na mące żytniej jasnej rośnie słabiej, może ich nie łączyć?
Gość: Panti
26.01.2019 16:39 odpowiedz
I tak zrobie bo widze juz roznice jak na mace razowej ten nowy pieknie rosnie i ten w lodowce tez :)a ten nowy wlozyc dzisiaj do lodowki czy jeszcze z pare dni go podokarmiac zeby nabrał mocy?bo nie chce dodawac drozdzy a boje sie ze taki 3 dniowy moze nie podniesc chleba czy pani juz testowala po 3 dniach? A trzymac te chleby zima przy kaloryferze czy na szafce? Bo na poczatku jak zaczynalam piec na zakwasie to wystarczylo ze staly na szafce im bedzie starszy tym silniejszy? Mozna go odmladzac co jakis czas prawda?
Dorota, Moje Wypieki
27.01.2019 11:39 odpowiedz
Jakl zakwas jest silny to i po 3 dniach podnosi chleb bez drożdży. Proszę trzymać je tam, gdzie Pani się wydaje, że lepiej rosną. Tak, co jakiś czas dobrze jest odmładzać. 
Gość: Panti
27.01.2019 14:13 odpowiedz
Dziekuje za odpowiedz:)
anetapietka profil
24.01.2019 23:53 odpowiedz
Dorotko, jak potrzebuje duzo zakwasu do chleba na prszyklad 300g a mam tylko 100g, czy za jednym razem moge tyle dokarmic? ile musze czekac zeby byl gotowy? dziekuje
Dorota, Moje Wypieki
25.01.2019 10:16 odpowiedz
Można. Czekamy aż zacznie fermentować i urośnie.
Gość: Panti
24.01.2019 18:35 odpowiedz
Jesli dzisiaj dokarmiam zakwas a jutro rano ubieram do chleba to juz nie dokarmiam i wkladam do lodowki?
Dorota, Moje Wypieki
24.01.2019 18:47 odpowiedz
Można dokarmić wieczorem i wcześnie rano zużyć do chleba i wtedy do lodówki.
Gość: Panti
24.01.2019 09:19 odpowiedz
Pani Doroto wszystko juz z zakwasami w porzadku dziekuje za pomoc .Na wszelki wypadek zrobilam sobie nowy zupelnie z maki zytniej razowej czy po 3 dniach jak juz bedzie gotowy moge go polączyc z tym drugim tzn z tym co dodalam maki razowej rozdzielilam od pozostalego w duzym sloju?
Dorota, Moje Wypieki
24.01.2019 11:55 odpowiedz
Tak.
Gość: Panti
23.01.2019 15:39 odpowiedz
Zajrzalam do nich i w duzym sloju na wierzchu babelki a w tym drugim z maka razowa gdzie nie gdzie malusie ale na razie nic nie ruszyl.Maja cieplo .Jesli sa babelki to zakwas zyje? Bo juz chcialam nowy nastawiac .W domu tata mnie deprymuja twierdzac ze za cieplo ma:)i ze temp na dworze nie ma wplywu a ja twierdze inaczej jest mroz i zle to wplywa na zakwas a pani jak uwaza? On musi miec cieplutko musi byc przy grzejniku bo inaczej nic z niego nie bedzie? Moze potrzebowac nawet kilkanascie godz zeby zapracowal? U pani na zdjeciu to widac ze po 3 godz juz idzie w gore a u mnie ten razowy jeszcze nie drgnąl od okolo 4 godz.Tak mi pieknie chleby wyrastaly i nagle... jakby piorun szczelił ...:)przechwalilam Mam robic nowy? Czy czekac?nie mam pojecia co mu zaszkodzilo ze sie tak oslabil chyba niskie tem na dworze bo od tego momentu zaczely mi sie z nim problemy .
Gość: Gość
23.01.2019 16:08 odpowiedz
Po tylu miesiącach walki z zakwasem, to taki chleb już gorzko by mi smakował... :-/

Jeszcze istnieje coś takiego jak drożdże... ;-)
Chleb wychodzi za każdym razem, bez żadnego problemu. I smaczny!
Gość: Panti
23.01.2019 17:00 odpowiedz
Myli sie pani :) chleb na zakwasie jest bardzo dobry bez porownania z tym na drozdzach zreszta niech pani przeczyta co pani Dorota napisala swieta racja nieporownywalny smak nikt nie mowil ze bedzie latwo ale ja sie nie poddaje bo wypiek takiego chlebka na zakwasie to sama przyjemnosc niestety czasem wymaga to poswiecenia i cierpliwosci na skroty zawsze mozna isc i kupic drozdze ja do takich osob nie naleze:)kto nie sprobowal ten nie wie a pani Dorota doskonale wie co mam na mysli.Prosze zatem piec na drozdzach jesli uwaza pani ze to lepsze i poczytac ile wlasciwosci ma zakwas:)moze wtedy sie pani przekona ze nawet walka przynosi tez sukces :)
Dorota, Moje Wypieki
23.01.2019 19:20 odpowiedz
Uważam, że mróż na dworze nie wpływa na zakwas, ale temp. wokół zakwasu. Jeśli ma bąbelki, to żyje. Nie wiem, co jeszcze mogę Pani doradzić. Czy czytała Pani komentarze? 
Gość: Panti
23.01.2019 11:32 odpowiedz
Zrobilam wedlug pani rady do mniejszego sloika dalam okolo 80g zakwasu i maki razowej typ 2000 i wode przytknelam do kaloryfera a z duzego sloja usunelam sporo zakwasu i uzupelnilam swieza maka zytnia i tez przytknelam do kaloryferu no teraz chyba odmlodzony? Powinien zapracowac bo kuz ma watunki i tamten z maki razowej tez? Maja cieplutko przy kaloryferze a jakbym chciala wlozyc do lodowki to trzeba najpierw dokarmic nawet jak zapracuje i ubiore do chleba to jeszcze raz dokarmic czy juz nie trzrba? Nawet jakby stal na szafce? Moze blad popelnialam zbyt czesto dokarmiajac? Mogl sie przez to oslabic?
Dorota, Moje Wypieki
23.01.2019 19:15 odpowiedz
Prosiłam, by dodać jedynie 2 łyżki zakwasu. 
Tak, przed włożeniem do lodówki trzeba zakwas dokarmić i musi wyrosnąć. Po odebraniu do chleba już nie trzeba dokarmiać, chyba, że chce Pani dalej piec chleb i będzie w temp. pokojowej. Nie dokarmiamy częściej niż raz na dzień. 
Gość: Panti
23.01.2019 19:48 odpowiedz
Ożył:)ten nowy z maki razowej tez juz ladnie pracuje:)przy kaloryferze i efekt jest dziekuje :)musze go niestety trzymac tylko i wylacznie przy grzejniku zimą zeby wyrósł bo stal na szafce i wyszlo jak wyszlo.
Gość: Panti
23.01.2019 08:23 odpowiedz
To zrobie probe w malym sloiku kupie taka make i ze starego zakwasu ubrac lyzke i dodac lyzke maki razowej i wody?
Dorota, Moje Wypieki
23.01.2019 19:13 odpowiedz
Nie, napisałam Pani "2 łyżki zakwasu i tą ilość dokarmić po pół szklanki wody i mąki. "
Gość: Panti
22.01.2019 22:17 odpowiedz
Odmlodzic czyli wybrać ze sloja z polowe tak? I dokarmic swieza porcją?
Dorota, Moje Wypieki
22.01.2019 22:30 odpowiedz
Zostawić np. jedynie 2 łyżki zakwasu i tą ilość dokarmić po pół szklanki wody i mąki. 
Gość: Panti
22.01.2019 22:15 odpowiedz
Zakwas mam na mace zytniej typ 720 zurkowej z mlyna lub 720 basia jak do tej pory wyrastal ladnie i chleby tez do momentu kiedy temp na dworze spadla wtedy zaczely sie z nim klopoty tylko zastanawiajace jest to ze chleby rosly kilkanascie godz ale wyrosly to gdzie jest problem? Raz mi wyrosly przez noc przy kaloryferze a innym razem nie ruszyly i dopiero jak kaloryfer byl mega goracy to w ciagu dnia wyrastaly
Dorota, Moje Wypieki
22.01.2019 22:29 odpowiedz
Ja używam mąki żytniej razowej (to typ 2000). Z niej najprościej wyhodować zakwas, więc jeśli ma Pani z nim problemy, może przerzuci się Pani, chwilowo chociaż, na tę mąkę? Im silniejszy zakwas, tym chleb szybciej wyrasta. 
Gość: Panti
23.01.2019 08:14 odpowiedz
Ale taka z łupinami tak? Czy np szymanowska? I do mojego zakwasu dac tej razowej?
Gość: Panti
22.01.2019 20:13 odpowiedz
W tej chwili jak do sloja zerknelam to zakwas stoi w miejscu a na powierzni male babelki czy do rana zapracuje czy potrzebuje wiecej czasu? Kiedy znowu go dokarmic? Rano czy wieczorem? Wywalic jakas częsć?
Dorota, Moje Wypieki
22.01.2019 21:16 odpowiedz
Nie wiem, czy ruszy. Nie trzeba rozgrzewać całej kuchni, wystarczy jak sam zakwas jest w ciepłym miejscu (np. bezpośrednio obok grzejnika). Dokarmiamy o stałej porze, w międzyczasie mieszając. To jest całkowicie normalne, że czasem chleb rośnie dłużej, kilka lub kilkanaście godzin, wszystko zależy od przepisu i oczywiście od siły zakwasu. Jeśli zakwas jest słaby, można go odmłodzić. Czy próbowała Pani zmienić mąkę? Jeśli zakwas nie rośnie, prawdopodobnie chleb też nie wyrośnie. 
Dorota, Moje Wypieki
22.01.2019 21:21 odpowiedz
Proszę przeczytaj też poniżej komentarz Pauliny.
Gość: Panti
22.01.2019 20:11 odpowiedz
Pani Doroto jak go trzymam w tym duzym sloju na szafce obok piekarnika to nie dokarmiac go codziennie jak wypiekam chleba? Moglo mu zaszkodzic codzienne dokarmianie? Troche starego wyrzucilam i zostawilam w sloju umylam go i wlalam spowrotem zakwas na powierzchni sa male babelki to znaczy ze on zyje? A jak nie wyrosnie? Cieplo ma co dalej robic? Chcialabym upiec chleb w tym tygodniu ile poczekac az sie ukwasi dobrze? A gdyby nadal nie chcial rosnac to wyrzucic jakas czesc zakwasu i uzupelnic swieza maka i woda? To mu pomoze? Jak tylko temp na dworze spadla zaczelam miec problem z tym zakwasem mimo ze w kuchni cieplo nie wyrastal tak ...chleb co prawda urosl ale potrzebowal kilkanascie godzin musi byc bardzo cieplo?
Gość: Panti
22.01.2019 16:06 odpowiedz
Zostawilam w sloju okolo 100g zakwasu nastepnie dokarmilam 100 maki i wody okolo 3 godz temu w kuchni jest sauna ale na razie nic nie wyrosl a pozostala czesc przelalam do innego pojemnika i tez dokarmilam mniejsza iloscia okolo 60 maki i wody sa na powierzchni babelki co z tym dalej robic? Jesli bym chciala jutro rano zarobic ciasto to mam jeszcze raz wieczorem dokarmic? To musi miec mega cieplo prawda?
Gość: Paulina
21.01.2019 16:40 odpowiedz
Dzień dobry!
Mam pytanie, dokarmiam zakwas już z 6 dzień, bąbelkuje i rośnie, ale sęk w tym, że nie tak spektakularnie, jak u Pani Podnosi się tak o 2 cm w ciągu pierwszych 2-3 godzin, po czym opada.
Jakieś rady?
Gość: Paulina
22.01.2019 18:47 odpowiedz
Ok, znalazłam rozwiązanie. Podzieliłam go na pół i dokarmiłam podwójną ilością składników. Dziś już pięknie urósł.
Gość: Panti
21.01.2019 14:48 odpowiedz
Czy to ze nie pieklam tydzien a mimo to dokarmialam zakwas moglo byc przyczyną dlugiego wyrastania chleba?
Dorota, Moje Wypieki
22.01.2019 10:22 odpowiedz
A czy zakwas wyrastał po każdym dokarmianiu?
Gość: Panti
22.01.2019 11:35 odpowiedz
Mam go sporo w 3 litrowym sloju stoi na szafce owiniety czapka polarowa i szalem ogrzewam wlaczajac piekarnik co jakis czas jest przytkniety do scianki piekarnika.Jal go dokarmie to wydaje mi sie ze wyrasta ale nie wylatuje ze sloja zakwasu mam okolo pol słoja
Gość: Panti
21.01.2019 14:42 odpowiedz
Pani Doroto jesli chleb mi rosnie kilkanascie godzin w kuchni to z zakwasem jest wszystko.ok czy to oznacza ze slabo wyrosl po dokarmieniu? Cos mi sie zaczelo dziac ze tak dlugo rosna 2 tyg temu rano byly gotowe do wypieku a teraz rano wyrastaja do polowy czy to wina zakwasu? Trzymam chleby przy grzejniku prosze o porade ? Zakwas trzymam na szafce bo czesto pieke chleby w duzym sloju ma juz ponad 2 miesiace czy tak sie moze zachowywac jak jest juz dojrzaly ze malo rosnie? Ale sa babelki
Dorota, Moje Wypieki
22.01.2019 10:24 odpowiedz
Może się osłabił. Może trzeba wziąć tylko małą część zakwasu i dokarmić, postawić w ciepłe miejsce. Może ma za chłodno w szafce? Zakwas po dokarmianiu powinien mocno wyrastać, same bąbelki nie wystarczą.
Gość: Panti
22.01.2019 11:32 odpowiedz
Wczoraj wieczorem zarobilam ciasto i rano ta sama sytuacja dopiero jak grzejniki sa rozgrzane i mega cieplo w kuchni to ruszył teraz ladnie rosnie.Wiec nie wiem czy to wina zakwasu czy za zimno 25st w nocy w kuchni .Ale zakwas gdyby nie wyrósl to nawet przy grzejniku rano by chleb nie urósł prawda?
Gość: Panti
22.01.2019 11:39 odpowiedz
A jakbym ubrala ze sloja wieksza czesc i wlozyla do.lodowki a to co zostalo dokarmila to bedzie ok? Tylko ile dokarmic? 100g maki i wody? Bo do chleba potrzebuje 130g zakwasu? A mogl sie oslabic z powodu duzej ilosci w sloju? Tylko teraz z rana juz chleb ladnie rosnie przy kaloryferze to gdyby nie byl aktywny to chyba by nie rosl prawda? Juz sama tego nie rozumiem co jest przyczyna?
Gość: Iwka
18.01.2019 23:40 odpowiedz
Moj zakwas nastawiony w poniedziałek babelkuje ale nie rośnie. Dokarmiam, mieszam a potem się rozwarstwia. Wiem, że piszę Pani że może się rozwarstwic, ale ma też rosnąć
Gość: Luna
18.01.2019 21:51 odpowiedz
Przed ostatnia kropka była dla mnie najcenniejszą informacją ponieważ pierwszy zakwas wyszedł idealnie (z mąki zytniej razowej) drugi (z mąki żytniej) zaczął mi się rozwarstwiać i zaczęłam się martwić co takiego się dzieje. Teraz wiem żeby go jutro dokarmić głównie mąką i odrobiną wody. Dziękuję bardzo !
Gość: Magda
16.01.2019 11:39 odpowiedz
Dzień dobry, mam pytanie nastawiłam zakwas po raz pierwszy i niestety drugiego dnia go nie dokarmiłam zrobiłam to trzeciego dnia czy w tym dniu mam go dokarmić dwa razy i czy w ogóle ma szanse wyjść?
Dorota, Moje Wypieki
16.01.2019 11:54 odpowiedz
Tylko raz. Trzeba robić wszystko, by ruszył, nadal ma szansę :).
Gość: Sławka
12.01.2019 21:26 odpowiedz
Dzień dobry,
Starałam się znaleźć odpowiedź na to pytanie, ale nie udało mi się dlatego próbuję tutaj :).
Mam 1,5 tygodniowy zakwas. Kiedy miał 5 dni wystraszyłam się, że zaczyna się psuć i namieszałam nowy. Okazał się, że ze „starym” wszystko jest Ok i teraz mam dwa. Czy mogę je ze sobą połączyć i dbać o jeden czy ten zabieg je dobije?
Dorota, Moje Wypieki
13.01.2019 11:00 odpowiedz
Można połączyć.
Wydmuszka profil
09.01.2019 19:54 odpowiedz
Witam,
mój zakwas ma 5 lat :-). Dostałam go od koleżanki, dokarmiam przez ten cały czas co tydzień i piekę chleb też co tydzień, a przechowuję oczywiście w lodówce. Przez pierwszy rok poza zakwasem dodatkowo dodawałam zawsze odrobinę drożdży (przeczytałam o tym w internecie, jak upiekłam pierwszy chleb bez drożdży, który nie wyrósł) ok. 1g (a konkretnie urywałam kawałek z rogu kostki drożdżowej) na 4 szkl. mąki różnego typu. Młody zakwasu, nawet kilkutygodniowy nie da rady dźwignąć chleba bez pomocy drożdży. W moim przypadku dopiero prawie po roku stosowania zakwasu, regularnie dokarmianego+ drożdże upiekłam pierwszy chleb na samym zakwasie. Można spróbować po pół roku jaką moc ma zakwas (ja tego nie testowałam), być może już wtedy da radę. Do zakwasu używam mąki żytnej typ 2000 grubej.
Gość: miki
10.01.2019 23:35 odpowiedz
W moim przypadku zakwas bez problemu dźwiga chleb po 5 dniach.Trzeba mieć tylko dobrą mąkę typ 2000 organiczną. Wtedy zakwas świetnie rośnie.
Gość: Monika
09.01.2019 18:38 odpowiedz
Zakwas moze i mi wyszedl.....bo rosl....ale po dodaniu do skladnikow na chleb nie urosl, potem w piekarniku tez nie rosl. Niewypal jednym slowem. Wyrzucilam. 3 dni stracone.
Gość: Panti
09.01.2019 16:31 odpowiedz
Niech pani powie poco stosuje sie zaczyn ja tez tego nie umiem pojać? Mozna od razu dac do ciasta zakwas aktywny? A chleby na zakwasie sa wspaniałe w smaku id kiedy zaczelam piec chleby wogole nie kupuje wrecz nie znosze kupnych to jest nieporównywalny smak :) chce zrobic zakwas pszenny czy wystarczy lyzka zytniego zeby bylo szybciej i reszte maka pszenna chlebowa? I po ilu dniach jest ten pszenny gotowy zeby piec na tym zakwasie? Postepujemy tak jak z zytnim? Kilka dni dokarmiamy pszenna mąką?
Dorota, Moje Wypieki
09.01.2019 21:58 odpowiedz
Do niektórych przepisów nie można dodać od razu zakwasu. Tak, wystarczy łyżka żytniego i dalej dokarmiamy mąką pszenną, już normalnie. Kiedy zbierze Pani odpowiednią ilość zakwasu pszennego - jest gotowy.
Połoninka profil
06.01.2019 10:21 odpowiedz
Nastawiłam zakwas przedwczoraj, planowałam dziś upiec chleb. Ale sama nie wiem czy jest sens marnować mąkę, bo zakwas co prawda bąbelki ma ale nie urósł ani na milimetr. Czy to znaczy że chleb tez nie ma szans urosnąć?
Dorota, Moje Wypieki
06.01.2019 15:23 odpowiedz
Według mnie nie na ma sensu :/. Nie rósł w ogóle przez 3 dni?
Połoninka profil
06.01.2019 16:51 odpowiedz
No właśnie od początku tylko puszczał bąbelki. Ale skoro nie chciał współpracować to poszedł w kanał :) Spróbuję nastawić kolejny na innej mące, może to jest przyczyna.
Gość: miki
10.01.2019 23:38 odpowiedz
skorzystałem z instrukcji pieczenia chleba na blogu kierunek zdrowie. mąki używam od babalskich i tylko pierwszy chleb mi nie wyszedł teraz zawsze wychodzi. Pozdrawiam domowych piekarzy
Gość: Marysia
02.01.2019 04:09 odpowiedz
Mam dylemat, dokarmiam zakwas o 21 i mieszam o 9 rano. Dzisiaj jest już 6 dzień robienia zakwasu. Czy chcąc zrobić zaczyn na chleb w godzinach popołudniowych np. 15-17 mam po prostu użyć przemieszanego o 9 zakwasu czy możę dokarmić go wtedy jeszcze? Przez ile godzin od dokarmienia zakwas będzie wciąż aktywny?

Podsumowując : czy jeśli dokarmię zakwas o 21, następnie zamieszam o 9 rano i użyję do zaczynu około godziny 15-17, to będzie on wciąż aktywny?
Dorota, Moje Wypieki
03.01.2019 15:41 odpowiedz
To trochę długo, może lepiej zmienić na poranne dokarmianie? Jak dla mnie po tym czasie on jest już ospały.
Gość: J.
21.12.2018 21:11 odpowiedz
Jakiej konsystencji powinien być zakwas?
Dorota, Moje Wypieki
21.12.2018 21:15 odpowiedz
Gęstej śmietany.
Gość: Minia
17.12.2018 22:03 odpowiedz
Tu nie jestem pewna: dokarmiam zakwas i jeśli przez kilka dni nie chce z niego piec to wkładam do od razu do lodówki czy po kilku godzinach (gdy widzę że zaczął pracować ?
Dorota, Moje Wypieki
18.12.2018 00:50 odpowiedz
Po dokarmieniu i kilku godzinach wyrastania. Nikt niechciałby głodny iść spać ;-). 
Gość: zaharik
14.12.2018 11:10 odpowiedz
Nie mogę coś zrozumieć różnicy między zakwasem a zaczynem. Mam zakwas w lodówce w słoiku, jest go niedużo, może z pół szklanki. Wyjmuję, ogrzewam, dokarmiam mąką i wodą, czekam np do następnego dnia, on pięknie bąbelkuje i rośnie (po czym potem opada). Jeśli na drugi dzień chcę tego użyć (lub jeśli dokarmiłam rano, to np użyć wieczorem), to używam zakwasu czy zaczynu? Zaczyn to też jest trochę zakwasu, mąka woda. Dokładnie jak przy dokarmianiu. I drugie pytanie, kiedy najlepiej użyć tego zakwasozaczynu - jak jest właśnie w momencie podniesienia i maksymalnego wybąbelkowania, czy po dodatkowych kilku godzinach jak opadnie?dziękuję i pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
14.12.2018 12:42 odpowiedz
Zakwas to ten w lodówce. Kiedy bierze Pan/Pani trochę i przygotowuje do chleba np. dodając inną mąkę i wodę to to jest zaczyn. Zaczyn może być bardzo gęsty lub rzadszy. Zaczyn może leżeć tylko tak długo jak to jest określone w przepisie na dany chleb.
Gość: zaharik
14.12.2018 13:49 odpowiedz
dalej coś nie do końca przemawia do mnie ten podział :) czy jeśli w przepisie mam zaczyn, a wezmę dokarmionego zakwasu (który po nakarmieniu leżał tak długo, jak podano w przepisie odnośnie do zaczynu) to czy to będzie problem? przepraszam,że tak kombinuję, chyba po prostu chcę sobie ułatwić działanie - bo tylko wyjmuję słoik, ogrzewam, dokarmiam, zakwas sobie rośnie, a potem go używam, a przy używaniu zaczynu jest bardziej skomplikowane, bo muszę mieć dodatkowy słoik/miskę, a mam wrażenie, że to jednak jest prawie to samo (przy zachowaniu czasu jak w przepisie). Jeszcze prosiłabym o wskazówkę, kiedy najlepiej stosować zakwas - czy jak jest taki wyrosły i nabąbelkowany, czy po kilku dodatkowych godzinach jak opadnie? a może nie ma różnicy? dziękuję i pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
14.12.2018 14:00 odpowiedz
Zakwas stosuję kilka godzin po dokarmianiu. Nie w każdym przepisie na chleb robimy zaczyn :). I jednak każdy zaczyn na chleb jest inny. Niestety, dalszej części pytania nie rozumiem. 
Gość: zaharik
14.12.2018 14:15 odpowiedz
W sumie chyba Pani mi na to drugie pytanie odpowiedziała - kilka godzin po dokarmianiu, czyli jak podejrzewam wtedy jak jest wyrosły i nabąbelkowany. Kiedyś muszę się pokusić na któryś z bardziej skomplikowanych przepisów - z zaczynem, zaparką i innymi ciekawostkami :) dziękuję!
Gość: zaharik
14.12.2018 11:05 odpowiedz
Dzień dobry! Świetny (i prosty) opis zachęcił mnie do przygody z zakwasem. Upiekłam już kilka chlebów, ale zawsze z dodatkiem drożdży, bo obawiałam się klapy. Ostatnio stwierdziłam,że spróbuję na samym zakwasie, znalazłam taki przepis z nocnym wyrastaniem w lodówce. Wprawdzie w lodówce nic nie ruszył, ale po wyjęciu z niej ładnie urósł. Zdj: https://ibb.co/dD00Z96 Druga próba zakończyła się fiaskiem, nic nie urósł, więc dodałam drożdży i w ten sposób go uratowałam. Wczoraj nastawiłam 3 próbę, znowu nic nie urósł, ale postanowiłam poczekać i teraz widzę, że po ok 15h zaczął powoli rosnąć. Czy to normalne,że tak długo rośnie? Zakwas był pięknie podniesiony i wybąbelkowany jak go dokładałam do reszty składników. Zakwas pszenny, mąka pszenna razowa+chlebowa.
Dorota, Moje Wypieki
14.12.2018 12:43 odpowiedz
Tak, normalne, zależy to od siły zakwasu, temp. otoczenia i pewnie jeszcze kilku innych czynników.
Gość: zaharik
14.12.2018 13:55 odpowiedz
uff, jak dobrze, w takim razie nie będę się poddawać :) pozdrawiam ciepło
Gość: Magda
03.12.2018 20:52 odpowiedz
co robić w sytuacji gdy po pierwszym dokarmianiu zakwas oszalał juz dwa razy wydostał sie ze słoika ... dokarmiać drugi raz? czy można drugie dokarmianie pominąć?
Dorota, Moje Wypieki
03.12.2018 23:21 odpowiedz
Częściej mieszać. Nie dokarmiać 2 razy ani nie opuszczać dnia.
Gość: Magda
04.12.2018 00:03 odpowiedz
Chodziło mino to czy dokarmianie, które powinno nastąpić na drugi dzień można opuścić ? Rozumiem ze nie? Ostatnio dokarmyalam wczoraj wieczorem i dziś przypada kolej na drugie dokarmianie. Jak zakwas powinien pachnieć?
Dorota, Moje Wypieki
04.12.2018 00:07 odpowiedz
Nie można odpuścić. Podczas pierwszych 3 dni dokarmianie zakwasu jest bardzo ważne. Jak będzie starszy można sobie czasem odpuścić. Pachnie octowo - jabłkowo.
Gość: Magda
04.12.2018 00:11 odpowiedz
To dokarmiam. Zobaczymy czy znów będzie chciał się wydostać
Gość: Marta
29.11.2018 11:22 odpowiedz
Witam,
Zakwas mam, teraz jaki jest najłatwiejszy chleb do zrobienia na początek?
Pozdrawiam
Marta
Dorota, Moje Wypieki
29.11.2018 11:25 odpowiedz
Polecam chleb polski.
pozdrawiam
Gość: Iwona
26.11.2018 19:38 odpowiedz
Witam, bardzo lubię Pani Blog :)

Mam pytanie, co to znaczy ze zakwas jest dojrzały? Tzn ma tydzień, dwa, miesiąc?

Dziękuję za odpowiedź.
Dorota, Moje Wypieki
27.11.2018 15:22 odpowiedz
Rośnie po dokarmianiu, jest aktywny a chleb pieczony z jego dodatkiem nie wymaga dodatku drożdży.
Gość: ooonia
26.11.2018 11:55 odpowiedz
Kupiłam zakwas chlebowy żytni z naturalnych składników Dr Oetkera na 1/2 kg mąki.W najbliższym czasie nie będę miała możliwości na wypróbowanie go.Może ktoś już używał tego specyfiku?
Gość: Panti
18.11.2018 21:17 odpowiedz
Pani Doroto dziekuje za rady :) dzisiaj dokarmilam wieksza iloscią i uroslo :))))czy po 5 dobach upiec juz chleb czy wlozyc do lodówki i odczekac z 2 dni?
Gość: ;-)
19.11.2018 09:07 odpowiedz
Uwaga, uwaga! Limit bezpłatnych pytań (i odpowiedzi!) już przekroczony. Za każde następne trzeba będzie płacić. :-P
Dorota, Moje Wypieki
19.11.2018 11:10 odpowiedz
Można upiec już po 3 dobach, jak w przepisie. 
Gość: Panti
16.11.2018 18:09 odpowiedz
Miała Pani racje musi byc ciepło inaczej nie wyrosnie tamten wyrzucilam nastawilam nowy zakwas wczoraj do dużego słoja otuliłam czapką szalikiem polarkowym i postawilam przy piekarniku co jakis czas wlączając po 24 h zakwas wyrosnąl ku mojemu zdziwieniu bąbelkuje przemieszalam dokarmilam i czekam do jutra:) a trzeba codziennie zamieszac? Czy nie jest to konieczne? Bo mam duży słój wiec nie grozi ze ucieknie
Dorota, Moje Wypieki
17.11.2018 10:41 odpowiedz
Trzeba mieszać.
Gość: Panti
18.11.2018 11:25 odpowiedz
W 1 dobie pieknie urósł dzisiaj 3 doba juz nie rosnie na wierzchu pęcherzyki niewielkie a stoi w cieple to normalne czy cos jest nie tak? Ze nie rosnie juz teraz?
Dorota, Moje Wypieki
18.11.2018 11:34 odpowiedz
Powinien rosnąć, nawet słabiej, ale powinien.
Gość: Panti
18.11.2018 11:46 odpowiedz
A jesli sa pecherzyki na wierzchu? Mam duzy słoj trudno mi ocenic ile zwiekszyl objetosci
Dorota, Moje Wypieki
18.11.2018 12:00
To wróży dobrze :). Dzisiaj można już na nim nastawić chleb.
Gość: Panti
18.11.2018 12:19
Mimo ze tak nie wyrósł jak w 1 dobie?
Dorota, Moje Wypieki
18.11.2018 13:38
Ale w drugiej już wyrósł :).
Gość: Panti
14.11.2018 14:25 odpowiedz
Przemieszalam jeszcze raz nagrzalam piekarnik i tam pod przykryciem trzymam z pokrywką pojawiają się pęcherzyki to znaczy ze jest z tym zakwasem ok i zacznie rosnąc? Przepraszam ze tak ciagle męcze z tym zakwasem ale robie 1 raz i przejmuje sie tym bo chce upiec chleb
Dorota, Moje Wypieki
15.11.2018 10:42 odpowiedz
Jeśli są pęcharzyki i rośnie to będzie ok. 
Gość: Panti
14.11.2018 12:57 odpowiedz
A można 2 razy dziennie dokarmiać? Przyspieszy to caly proces?
Dorota, Moje Wypieki
15.11.2018 10:43 odpowiedz
Lepiej nie, lepiej raz a więcej.
Gość: Panti
14.11.2018 11:26 odpowiedz
Pani Doroto a mam jeszcze kilka pytan bo przez noc trzymalam ten zakwas przy kaloryferze rano jak wstalam to bylo opadnięte ale widac bylo ze roslo po sciankach czy to cos zlego jak opadlo? Ktos mi rano okno otworzyl moze to zimne powietrze wlecialo przez otwor od pokrywki?
Dorota, Moje Wypieki
15.11.2018 10:46 odpowiedz
To normalne, że zakwas opada po wyrośnięciu. Proszę się nie martwić. 
Gość: Panti
13.11.2018 19:23 odpowiedz
Pani Doroto przykryłam garnek szklana pokrywką z otworkiem na powietrze i na to dalam sciereczke postawilam na zmywarce cieplej :) minelo z pol godzinki od zamieszania tak jak pani mi kazala (do tej pory byl w zimnym piekarniku) i widze ze zaczyna rosnąc pecherzyki sie pojawiają na powierzchni to chyba dobrze teraz? Nie wyschnie ta góra?
Dorota, Moje Wypieki
13.11.2018 21:41 odpowiedz
Tak, pokrywka jest ok, ale do zakwasu lepiej mieć szklane naczynie lub ceramiczne. Jaki to jest garnek?
Gość: Panti
13.11.2018 22:03 odpowiedz
Garnek metalowy tak ktos na youtube doradzał
Dorota, Moje Wypieki
13.11.2018 22:08 odpowiedz
Nie jestem pewna w 100% czy to jest dobry pomysł. Metal może reagować z kwasem... sama nie wiem. 
Gość: Panti
13.11.2018 22:15 odpowiedz
Wypróbuje a zawsze moge zmienic na inne naczynie poki co rośnie:)
Gość: Panti
13.11.2018 18:50 odpowiedz
Bo mam taką pokrywkę szklaną od garnka z otworkiem malym to wystarczy ?
Gość: Panti
13.11.2018 18:43 odpowiedz
A moge pokrywką nakryc taka szklaną od garnka? Leciutko uchylic? I mam go przy kaloryferze postawic?
Gość: Panti
13.11.2018 18:32 odpowiedz
Ale mam go w garnku i przykryty sciereczką to co mam zrobic? I jak zamieszalam z tym kożuchem to troche grudek jest to nie przeszkadza?
Dorota, Moje Wypieki
13.11.2018 18:39 odpowiedz
Trzeba go trzymać w ciepłym miejscu. Można słoik zakryć folią spożywczą i porobić w niej dziurki, będzie mnie wysychał. Grudki nie przeszkadzają, zakwas je do jutra przetrawi. 
Gość: Panti
13.11.2018 18:22 odpowiedz
Ale ogolnie moze sobie stac w piekarniku zimnym? Tez urosnie bez podgrzewania?
Dorota, Moje Wypieki
13.11.2018 18:27 odpowiedz
Nie urośnie, potrzebuje ciepłego miejsca.
Gość: Panti
13.11.2018 18:07 odpowiedz
Ale sciągnąc ten wierzch wyschnięty? Czy tylko zamieszac? I jeszcze jedno jak mam zimno w kuchni to moze stac w piekarniu ? Podgrzewac co jakis czas?
Dorota, Moje Wypieki
13.11.2018 18:09 odpowiedz
Nie ściągać, wymieszać. 
Ja nigdy nie zostawiam w piekarniku, obawiam się zbyt wysokiej temperatury. "Przytulam" słoik z zakwasem do kaloryfera i otulam ręczniczkiem/kocykiem.
Gość: Panti
13.11.2018 17:51 odpowiedz
Pani Doroto po 1 dobie dokarmiania rosnie mi jak wariat z tymze u gory zrobila sie skorupka jakby przyschnięta czy zamieszac wieczorem czy sciagnąc ten kożuszek? Trzymam garnek z zakwasem w piekarniku leciutko podgrzalam bo za zimno w mieszkaniu i zaczal rosnąc
Dorota, Moje Wypieki
13.11.2018 17:55 odpowiedz
Zamieszać, koniecznie. Zakwas mógł wyschnąć w piekarniku.
Gość: Panti
13.11.2018 18:04 odpowiedz
Ale sciągnać ten wyschnięty wierzch?
Gość: Tomasz
11.11.2018 00:54 odpowiedz
Nie chowając zakwasu do lodówki, jak często go dokarmiać? Co 12 godzin? Co 24?
Dorota, Moje Wypieki
11.11.2018 09:56 odpowiedz
Co 24 h.
Gość: Tomasz
11.11.2018 18:22 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź. Brakowało mi tej informacji do pełni szczęścia pracy z zakwasem :)
Czyli mógłbym wprowadzić taki schemat, że rano o stałej godzinie co dzień zakwas jest karmiony, a podbierany w okolicach 12 godzin od karmienia (8-14) do wypieków. A na czas wyjazdów chowany do lodówki.

Mam jeszcze niepewność co do ilości dokarmiania. Stosując metodę 1:1:1, mając 50 gram aktywnego zakwasu, dorzucam 50 gram mąki i 50 ml wody, a dzień później przy 250 gramach aktywnego zakwasu, dorzucam 250 gram mąki i 250 ml wody?
Dorota, Moje Wypieki
12.11.2018 10:34 odpowiedz
Tak, można przyjąć taki schemat. 
Nie rozumiem metody 1:1:1? Z 50 g zakwasu + 50 g mąki i 50 ml wody otrzyma Pam 150 g zakwasu, nie 250. 
Po kilku dniach można dokarmiać zakwas dowolną ilością mąki i wody, w zależności od tego, ile tego zakwasu Panu zostało i ile Pan potrzebuje.
Gość: Tomasz
12.11.2018 13:41 odpowiedz
Literówka, a potem jeszcze bezmyślnie powielona. Tak, oczywiście chodzi o 150 gram zakwasu.
Mignęło mi gdzieś przed oczami, że te proporcje powinny być 1:1:1, ale być może to dotyczyło kwestii wyhodowania zakwasu. Gdzieś też czytałem, że dobrze jest podzielić porcje karmienia np. gry do wypieku, potrzebę 300 gram zakwasu, żeby rozdzielić karmienie na dwa (zakładając, że startujemy od 50 gram zakwasu). Ale rozumiem, że to jest dowolne. Czy jest jakaś granica, której nie należy przekroczyć? Czy 50 gram zakwasu przerobi mi 200 gram świeżej mąki i 200 ml wody w 24 godziny?
Dorota, Moje Wypieki
13.11.2018 11:09
Wtedy można rozłożyć dokarmianie na 2 dni - jeśli zakwasu jest mało i dokarmiamy większą ilością mąki i wody.
Gość: Pati
06.11.2018 00:08 odpowiedz
Bardzo ciekawy wpis
Olamamala profil
05.11.2018 16:26 odpowiedz
Witam. Pani Dorotko mam pytanie odnośnie zakwasu. Oczywiście z Pani przepisu zakwas ładnie współpracuje i wypieki się udają. Natomiast nurtuje mnie to czy mój zakwas jest "zdrowy". Otóż po wyjęciu z lodówki na górze zakwasu tworzy się biała powłoka, dość twarda. Zastanawia mnie więc czy to normalne, bo zakwas na górze się wysusza i robi się taka warstawa czy może to pleśń (choć na to nie wygląda). Tak czy inaczej nie wiem czy nie powinnam zrobić nowego, choć tego mi bardzo żal...bo to dobry zakwas był:)) dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
05.11.2018 18:41 odpowiedz
Jeśli zakwas wysycha trzeba go szczelniej przykrywać, ja teraz po prostu zamykam słoik, przestałam się bawić w ręczniczki i gumki ;-) i jest dużo lepiej. Nie używam słoika z metalową zakrętką, ale typu weck, z gumką. Myślę, że to tylko wyschnięcie, nie pleśń.
pozdrawiam :)  
EWA Ma profil
03.11.2018 18:37 odpowiedz
Witam i proszę o pomoc.Pomyliłam chyba zakwasy...został mi jeden,który ma ok.roku i wydaje mi się,że jest razowy.Co zrobić z tym fantem,bo nie wiem,jaką mąką dokarmić.Czy jest jakieś wyjście..
Dorota, Moje Wypieki
03.11.2018 20:48 odpowiedz
Można dokarmiać mąką żytnią razową. Z czasem będzie całkowicie razowy żytni w 100%. Zakwas żytni jest ciemniejszy, pszenny byłby jasny.
EWA Ma profil
03.11.2018 21:02 odpowiedz
Bardzo dziękuję za bardzo szybką odpowiedź
Gość: Domowa
30.10.2018 00:33 odpowiedz
Dzień dobry! Dokarmiam zakwas, który dostałam. Ładnie rósł, ale dziś zadziało się coś dziwnego. Wyglądało to tak, jakby nad powierzchnią nadmuchała się taka twardsza poduszka/skorupka, jakby troszkę zaschlo..gdy ją odchyliłam, zobaczyłam bąble,wymieszalam to. Trochę boję się zrobić z niego chleb, bo piekę z myślą o niemowlaku, którego mam w domu. Czy to mogła być pleśń?
Gość: Monika
27.10.2018 20:02 odpowiedz
Witam!
Dostałam zakwas od koleżanki, dokarmiam go przez trzy dni, następnie zrobiłam chleb. Dokarmilam i teraz trzymam w lodówce. Czy dobrze rozumiem że taki zakwas jest ważny tylko 14 dni? Później muszę zrobić nowy?
Dorota, Moje Wypieki
03.11.2018 12:43 odpowiedz
Nie. Proszę uważnie przeczytać przepis.
Agnieszka R. profil
24.10.2018 13:23 odpowiedz
Dzień dobry! Piekę chleby na zakwasie już prawie dwa lata, są najlepsze, bez dwóch zdań. Wciąż jednak nie mogę znaleźć "tego ulubionego". Bardzo smakują mi chleby typu graham, jednak w związku z tym, że żaden z przepisów nie ma takiej nazwy, czy mogłaby Pani polecić coś w tym stylu? Grahamowe, z niezbyt lepkim i niezbyt wilgotnym miąższem?
A poza pytaniem, dziękuję serdecznie za całego bloga i każdy przepis, który wypróbowałam. Wszystkie doskonałe!
Dorota, Moje Wypieki
24.10.2018 14:53 odpowiedz
Mam na blogu bułeczki grahamki, czy próbowała je Pani piec?
Agnieszka R. profil
26.10.2018 12:44 odpowiedz
Tak, piekłam. Chodziło mi jednak o pieczywo na zakwasie. Chyba, że chleby typu graham piecze się na drożdżach, a nie na zakwasie?
Dorota, Moje Wypieki
03.11.2018 13:47 odpowiedz
Nie mam pieczywa o ściśle takiej nazwie, ale piekłabym chleby razowe dodając część mąki graham zamiast mąki pszennej razowej, aż znajdzie Pani przepis, który Panią usatysfakcjonuje :). 
Gość: Renata
22.10.2018 22:48 odpowiedz
Pani Dorotko, moj zakwas ma kilka lat ale musze przyznac ze przez ostatnie pol roku albo i dluzej zapomnialam o jego istnieniu i on sobie spal w lodowce caly czas a teraz naszla mnie ochota na chlebek, no i wyjmuje go z lodowki… suchy jak kamien.. wiec zalalam ciepla woda dodalam troche zytniej, kamien sie jakos rozpuscil i czekam juz tydzien az mi ozyje, a co do tego mam watpliwosci, pachnie ok smak ok ale babelkowanie to nie bardzo mu wychodzi, rozwarstwil sie troszke to go zamieszalam i wtedy mial malutkie babelki ale nie szaleje jak na poczatku. Czy mysli Pani ze on jeszcze zyje? moglabym zaryzykowac upiec chlebek? chcialam zdjecie zalaczyc ale nie ma takiej opcji
Dorota, Moje Wypieki
23.10.2018 23:28 odpowiedz
Trudno mi powiedzieć, ale wydaje mi się, że nie odżyje... Jeśli nie odżyje i się nie podniesie, chleb się nie uda. Zdjęcie można załączyć po zalogowaniu się na bloga.
Gość: Renata
24.10.2018 19:19 odpowiedz
dziekuje za odpowiedz, a czy moge mu drozdzy dodac albo kawalek chleba pieczonego na zakwasie?
Dorota, Moje Wypieki
24.10.2018 20:28 odpowiedz
Nie, raczej nie.
Akrel profil
09.10.2018 09:45 odpowiedz
Dzien dobry!
Zawsze robie zakwas z Pani przepisu, jednak teraz mieszkam we Francji i maka zytnia jest tu niedostepna. Czy uda mi sie zrobic zakwas z innej maki?
Dorota, Moje Wypieki
09.10.2018 12:09 odpowiedz
Tak. Niektóre osoby nawet robią z mąki bezglutenowej. Z inną mąką może to byc trudniejsze, ale jak najbardziej wykonalne :).
Gość: Ania
07.10.2018 21:32 odpowiedz
Robiłam zakwas z mąki zytniej 997 i nie rośnie mi jak szalony, ma bąbelki i ładnie pracuje, zakwas ma niecały tydzień i jak przyszło do upieczeniu pierwszego chleba to zaczyn wogole z tym zakwasem nie ruszył, drugie podejście też nieudane za trzecim razem do zaczyn dorzuciłem pół łyżeczki drożdży w proszku i ruszyło, co jest nie tak z moim zakwasem czy jest za młody. Pięklam na mące zytniej 997 i mące pszennej razowej
Gość: Marta
24.09.2018 18:56 odpowiedz
Dzień dobry :)
Od soboty przygotowywałam zakwas żytni. Pięknie wyrósł (próbuje uciec ze słoika, szalony :D)
Jutro planuję dosypać 1/4 szklanki mąki i dolać 1/4 wody. Niestety chleb będę mogła upiec dopiero w piątek lub w sobotę. Mam zatem 2 pytania:
1. Czy dobrze postąpię dokarmiając jutro (4 dzień) 1/4 szklanki mąki i 1/4 szklanki wody, czy powinnam dodać po pół szklanki?
2. Czy tak młody zakwas mogę przechować w lodówce i jeśli tak to czy zakwas nadal ma być przykryty gazą czy należy go szczelnie zamknąć?
Z góry dziękuję za wszelkie wskazówki! :)
Dorota, Moje Wypieki
25.09.2018 12:09 odpowiedz
Tak, dobrze. Do piątku trzeba go będzie dalej dokarmiać. Jeśli nie chce Pani tego robić można go schować na te 3 dni do lodówki, w piątek rano wyjąć, ocieplić, dokarmić. 
Teraz zakręcam szczelnie zakwas. Wydaje mi się, że przez to mniej wysycha :). 
pozdrawiam
Gość: bai
19.09.2018 07:30 odpowiedz
Dzień dobry.Mam pytanie(jeżeli je powtarzam,to b.przepraszam).Jestem w trakcie przygotowywania zakwasu.Jednakze przez moją nieuwagę zapomniałam go dokarmić 3go dnia.Czy da się go jeszcze uratować czy muszę przygotować nowy Bardzo proszę o szybką podpowiedź.
Dorota, Moje Wypieki
20.09.2018 15:15 odpowiedz
Proszę go jak najszybciej dokarmić.
Gość: Kamila
17.09.2018 15:47 odpowiedz
Witam, W aktualnych warunkach nie mam niestety możliwości zapewnienia temperatury 25-27 przez całą dobę. W ciągu dnia jest te dwadzieścia parę, ale w nocy spada. Czy zaszkodzi to jakoś zakwasowi (poza tym, że jak się domyślam, wolniej dojrzeje?)

A może spróbować rozgrzać leciutko piekarnik do jakichś 40-50 i wstawić go tam na noc przy uchylonych drzwiczkach?
Dorota, Moje Wypieki
18.09.2018 13:06 odpowiedz
U mnie w nocy też temp. spada, trudno. Za dnia daje radę wyrosnąć, dlatego dokarmiam rano. Niestety 40 stopni to zbyt wysoka temp. dla zakwasu.
Gość: dorota
14.09.2018 22:05 odpowiedz
Witam, zrobiłam zakwas z mąki żytniej typ 720 z którego upiekłam 3 bochenki chleba. Resztę zakwasu chowałam do lodówki i po wyciągnieciu fajnie bąbeblkował, niestety chleby nie chciały już wyrosnąć. Nie wiem co się stało?
Dorota, Moje Wypieki
15.09.2018 11:58 odpowiedz
Czy zakwas wyrastał po dokarmianiu?
Gość: Dorota
18.09.2018 22:05 odpowiedz
Tak wieczorem dokarmilam i podwoil swoja objętość. Nie wiem co die stalo
Gość: Olimpia
11.09.2018 12:29 odpowiedz
Zakwas który robię drugi raz, po trzecim dniu po nocy miał kożuch czy to "normalne"i co z nim zrobić.Pierwszy po ponad tygodniu od góry spleśniał w lodówce pomimo tego że co kilka dni go wyjmowałam i dokarmiałam (wyjmowałam czekałam aż się rozgrzeje i po do karmieniu czekałam aż zacznie pracować) dodam że nie ma jescze sezonu grzewczego a w noce nie są już ciepłe.
Dorota, Moje Wypieki
12.09.2018 12:16 odpowiedz
To nie jest normalne. Czy miesza Pani zakwas między dokarmieniami? Czy to nie jest pleśń?
Gość: Olimpia
13.09.2018 10:47 odpowiedz
Drugiego nie dawałam do lodówki,najpierw nie mieszałam ale zaczęłam,nie jest to pleśń-przynajmniej jeszcze,wieczorem dokarmiłam i dałam do piekarnika,rano znowu był ten kożuch/skorupka jak wyjęłam to pod nią widać bąbelki ale tylko w górnej części.Może w kibel z nim i zrobić nowy tylko z mniejszej ilości aby łatwiej zaczął pracować? TAK CZY SIAK NIE PODDAM SIĘ :):):)
Gość: Paula
24.08.2018 19:03 odpowiedz
Witam! Kiedyś jak razem z Mamą piekłyśmy chlebek to jako zakwas służyło trochę ciasta wzięte z chleba wyrobionego, czyli do wyrobu służył zakwas który był w lodówce z ostatniego pieczenia. Czy ten sposób działa z Pani przepisem? Dodam iz zawsze chlebek rósł jak szalony :)
Gość: Monia
14.09.2018 07:55 odpowiedz
Ja robię tak samo :)
rafmaxxx profil
21.08.2018 15:51 odpowiedz
Zrobiłem błąd. Rano normalnie wymieszałem mąkę z wodą, ale wieczorem zamiast tylko przemieszać zakwas to dokarmiłem go. Potem robiłem już wg przepisu. Dziś po 3 dniach niby wygląda ok, zapach poprawny, konsystencja odpowiednia, kolor też dobry, bąbelkuje, słabo bo słabo, ale jednak. Niestety słabo rośnie, urósł o może jakieś 2 - 3 cm i w tej chwili zajmuje 1/3 wysokości słoika. Zostawić go, dokarmić ew jeszcze czy nastawić nowy?
Dorota, Moje Wypieki
21.08.2018 16:20 odpowiedz
To jedno dodatkowe dokarmienie nie ma wpływu, zakwas rośnie, wszystko jest z nim ok. Można piec chleb i dalej dokarmiać.
Gość: Baskag
13.08.2018 07:04 odpowiedz
Mój zakwas umiera już któryś raz z rzędu. Po pierwszym dokarmianiu zawsze rośnie jak szalony, później opada. Po drugim dokarmianiu już nie pracuje. Nie wiem co jest nie tak. Próbowałam upiec na nim chleb, ale go nie podniósł...
Dorota, Moje Wypieki
13.08.2018 20:30 odpowiedz
Czy czytała Pani komentarze? Wiele razy próbowaliśmy rozwiązać ten problem.
Nagareboshi profil
10.08.2018 07:55 odpowiedz
Dzień dobry! Potrzebuję porady. Dziś przez pomyłkę dokarmiłam mój zakwas mąką pszenną razową. Co zrobić w takiej sytuacji?
Dorota, Moje Wypieki
10.08.2018 11:51 odpowiedz
Nic się nie stało, od jutra dokarmiać już właściwą mąką :).
Gość: Antoine
24.07.2018 15:31 odpowiedz
Dzień Dobry!
Dzisiaj pierwszy raz dokarmiłam zakwas i pięknie wyrósł. Czy muszę czekać na zrobienie chleba do jutra czy moge upiec go już 2 dnia wieczorem? Pozdrawiam
Gość: Diana
18.07.2018 12:26 odpowiedz
Witam. Jestem jeszcze zielona w temacie. Mam zakwas, z któtego upiekłam już pierwszy chleb. Co zrobić z nim po wyjęciu z lodówki aby upiec kolejny? Dodałam już 50g wody i mąki. W przepisie na chleb mam 4 łyżki zakwasu. Czy teraz ten dokarmiony zakwas mam po prostu dodać do innych składników i piec? O co chodzi z zaczynem? Czy zawsze z zakwasu (wyjętego z lodówki) trzeba robic zaczyn żeby upiec chleb? Pozdrawiam
Lilla profil
28.07.2018 19:39 odpowiedz
1. zaczyn i zakwas to dwie różne sprawy.
2. jak wyjmuję zakwas z lodówki to go dokarmiam i odstawiam w ciepłe miejsce. Ostatnio sprawdza mi się zostawienie zakwasu na całą noc w cieple. Rano dodaję do pozostałych składników tyle zakwasu ile jest w przepisie. (ja wolę, gdy podana jest waga zakwasu, a nie ilość łyżek. Łyżka łyżce nierówna).
3. Resztę zakwasu wstawiam do lodówki.
IwonaSG profil
09.07.2018 09:10 odpowiedz
Dorotko zrobilam zakwas dwa tygodnie temu. Przechowuje go w sloiku w lodowce. dokarmiam go wieczorem, zostawiam na blacie kuchenym do rana I wtedy dopiero do lodowki, bo gdziesz wyczytalam ze mozna zostawic na dluzej zeby zaczal lepiej pracowac. Tak tez mi lepiej pasuje, bo wczesnie rano moge zaczac piec chleb I jest gotowy na obiad. Czy wedlug Ciebie 12 godzin w temperaturze pokojowej, przed wlozeniem do lodowki po dokarmianiu to nie za dlugo? Strasznie sie boje, ze zmarnuje ten zakwas:( Pieke chleb polski wg Twojego przepisu. W ten weekend chce upiec az dwa bochenki i potrzebuje 400g zakwasu, a mam mniej niz 200g. Czy w piatek moze zakwas dokarmic szklanka maki i szklanka wody, czy to za duzo? Zakwas trzmam w lodowce przykryty tylko papierem kuchennym. Czy powinnam zakrecic sloik zakretka? Z gory dziekuje za odpowiedz.
Dorota, Moje Wypieki
10.07.2018 18:40 odpowiedz
12 h to nie za długo, dokarmiany może stać kilka dni w temp. pokojowej, nic mu nie będzie. Można dokarmić od razu szklanką wody i mąki. Można zakręcić słoik zakrętką. 
pozdrawiam
Gość: Asia
05.07.2018 23:00 odpowiedz
Pani Doroto, dokarmiam zakwas wieczorem, dzis 3ci dzien, pieknie teraz rosnie po dokarmieniu, ale chleb chce upiec najszybciej jutro rano. Czy jutro przed pieczeniem mam go rano dokarmic tj po 12h ta sama iloscia maki i wody? I odczekac 3h? Czy moge wziacze sloika po wymieszaniu bez dokarmiania?
Dorota, Moje Wypieki
07.07.2018 11:18 odpowiedz
Jeśli był dokarmiany wieczorem, nie trzeba rano dokarmiać. Natomiast jeśli minęło 20 h, już trzeba.
Gość: Asia
09.07.2018 11:34 odpowiedz
Dziekuje bardzo, upieklam chleb polski i wyszedl wspanialy!dzieki zabieram sie wlasnie za kolejny,,pozdrawiam
1  2  3  4  5  6  7 ... 13



Składniki / tagi