Ładowanie strony





13 marca 2014

Zielone whoopie pies

na Świętego Patryka


Świeżo zielone amerykańskie ciasteczka whoopie pies przygotowane specjalnie z okazji Dnia Świętego Patryka, który już za kilka dni. Jeśli świętujecie a może nawet z tej okazji macie dzień wolnego, możecie upiec żabiaste ciasteczka (jak nazwały je moje dzieci ;-). Ciastka są miękkie, to małe puszyste poduszeczki z kremem. Miłego dnia!



Składniki na około 15 - 17 ciastek (podwójnych):

  • 120 g masła
  • 170 g drobnego cukru do wypieków
  • 1 duże jajko
  • 230 g mąki pszennej 
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/4 szklanki i 1 łyżka mleka
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub kilka kropel ulubionego aromatu
  • odrobina barwnika w żelu/paście np. Wilton 'leaf green'

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Mąkę, proszek do pieczenia - wymieszać i przesiać; odłożyć.

W misie miksera utrzeć masło i cukier do otrzymania jasnego, puszystego kremu. Dodać jajko, wanilię, barwnik spożywczy i ucierać do całkowitego połączenia. Masa maślana może się na tym etapie zwarzyć, lecz nie ma to wpływu na wypiek końcowy. Dodać przesiane suche składniki, mleko i wymieszać szpatułką. Nie za długo, tylko do połączenia się składników.

Blachę wyłożyć matą teflonową lub papierem do pieczenia. Można również wykorzystać specjalną blachę z wgłębieniami na whoopie pies (wysmarować ją wcześniej masłem i oprószyć mąką).

Ciasto przełożyć do rękawa cukierniczego (tylka nie jest konieczna) i wyciskać na blachę porcje o wielkości około 1 łyżki ciasta. Ciasto można również wykładać łyżką. Pomiędzy ciastkami pozostawić odstępy, sporo rosną.

Piec w temperaturze 175ºC przez około 12 - 15 minut. Wyjąć, przestudzić przez 5 minut na blaszce, następnie przenieść na kratkę.

Do przełożenia:

Wystudzone ciastka przełożyć 1 łyżeczką kremu. Nie nakładać zbyt dużo kremu - ciasteczka będą się 'rozjeżdżać'.

Smacznego :-).

 


Dodaj komentarz
Komentarze (35)
Gość: Klaudia
04.10.2018 14:23 odpowiedz
Świetny przepis ile wcześniej można wykonać takie ciasteczka? ;) Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
04.10.2018 16:50 odpowiedz
Same ciasteczka, bez kremu, do 3 dni wcześniej i przechowywać w pojemniku.
pola03081993 profil
28.05.2015 13:47 odpowiedz
Mnie te ciastka kompletnie nie wyszły.Gdy wyciskałam ciasto przez szprycę,było bardzo gęste,a z piekarnika wyjmowałam upieczoną zupę bo tak to chyba tylko można nazwać.Wszystko robiłam wg przepisu.Nazwałam moją wersję zielonymi kotletami bo taka nazwa najlepiej oddaje ich wygląd.
Cukrowa_brzoskwinia profil
04.02.2015 19:08 odpowiedz
Zielony barwnik można zastąpić szpinakiem. Nie będzie go czuć, a kolor wychodzi również ładnie. :)
Gość: Daria
29.01.2015 16:21 odpowiedz
Jestem na tym blogu po raz pierwszy. Chciałabym pogratulować właścicielce. Dziękuję za super przepisy:-)
Dorota, Moje Wypieki
30.01.2015 11:44 odpowiedz
Dziękuję!
Gość: Monika
09.12.2014 20:37 odpowiedz
Hmmm moje nie urosły az tak wysokie, co nie wpływa na smak, ale jednak maja bardziej chrupiącą teksture (zamiast typowo ucieranej).
Planuje je przełożyć kremem mascarpone z biała czekolada i troche kremówki.
Czy wystarczy jesli zrobie to jutro rano? Beda jedzone po południu.
Czy jest szansa, ze ciasto "podciagnie" wilgoci od kremu?

Dorota, Moje Wypieki
09.12.2014 21:27 odpowiedz
Tak, można przełożyć je jutro rano.
Coś poszło trochę nie tak, nie wiem, dlaczego wyszły bardziej kruche. Jest szansa, że dzięki nadzieniu lekko zmiękną. 
Gość: Monika
09.12.2014 21:42 odpowiedz
Ja tez nie wiem, trzymałam sie przepisu... Ogolnie wyglada to tak, ze troche poszły w boki, a mniej do góry. Moze kwestia mojego starego piekarnika (tylko pieczenie góra - dol), ale to juz kwestia dni ;))
Na smak ich wygląd nie wpływa ;) nie sa kruche, ale tez nie tak mięsiste jak pani ciastka (wnioskuje ze zdjeć) ;)
Gość: Kinga
03.11.2014 16:11 odpowiedz
Którego kremu używasz, tego z pianek, czy domowego? Jeśli domowego... nie boisz się?
Hotaru profil
21.08.2014 13:36 odpowiedz
można dodać barwnik na samym końcu? Planuję powyższą porcję zrobić w kolorach tęczy, nie chciałabym 6 razy osobno zarabiać ciasta. A może ono 'czekać'? Czy od razu wkładać do piekarnika? Bo jak zacznę bawić się z 6 kolorami, to te początkowe ciasteczka będą jakieś 2-3 minuty musiały czekać.
Pozdrawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
22.08.2014 11:56 odpowiedz
Ciasto może chwilę poczekać, ale nie na blaszce, w naczyniu, by za bardzo nie rozlało się na blaszce. Można dodać barwnik na samym końcu, choć trudniej wtedy będzie go wmieszać do ciasta.
pozdrawiam!
Gość: Magda
17.05.2014 15:53 odpowiedz
witam!
wysyłałam dzisiaj już to pytanie ale nie wiem gdzie "utknęło":) Pani Doroto, ile to jest "odrobina barwnika w żelu/paście np. Wilton 'leaf green'"?
Ile trzeba dodać do ciasta barwnika, żeby uzyskać taki kolor jak na Pani fotce?
Dorota, Moje Wypieki
18.05.2014 11:49 odpowiedz
Zaczynamy od ilości na czubku łyżeczki. W razie konieczności, po zmiksowaniu, należy zwiększyć ilość.
Gość: Magda
18.05.2014 20:58 odpowiedz
upiekłam, dodałam barwnika trochę więcej niż na czubku łyżeczki, kolor wyszedł jaśniejszy niż oczekiwałam, ale nie w tym problem:) wszystko zrobiłam jak "stoi" w przepisie, ciasto wg mnie było jak trzeba, jednak nie wyrosły tak jak to wygląda na zdjęciu:( w piecu rozlały się, zrobiły się płaskie, piekłam je krócej (6-8 min), a mimo to są przypieczone od spodu i na brzegach, są smaczne,ale chrupiące - dlaczego tak się stało? zamiast masy przełożyłam powidłami z czekoladą i smakują dobrze, ale nie poddam się i będę próbować dalej, ale co zrobiłam nie tak? :) i gdzie można zakupić formę do tych ciasteczek?
Dorota, Moje Wypieki
19.05.2014 12:46 odpowiedz
Czy użyłaś prawdziwego masła czy margaryny? Wygląda tak, jakby masa była zbyt rzadka, dlatego ciasto się rozlało i temperatura trochę zbyt wysoka - nie powinny wyjść chrupiące. Spróbowałabym ją obniżyć, może Twój piekarnik grzeje trochę inaczej? 
Formę można kupić w sklepach internetowych.
Gość: MagdaHS9BJ
17.05.2014 13:07 odpowiedz
witam serdecznie:)
Pani Doroto co to znaczy "odrobina barwnika w żelu/paście np. Wilton 'leaf green'" ? Ile użyć tego barwnika, żeby osiągnąć taki kolor jak na Pani fotce, a żeby nie przedobrzyć:)
Gość: Smakoszka
03.05.2014 18:01 odpowiedz
Ciasteczka są wyśmienite :) W prawdzie ja robiłam troszeczkę w innym wydaniu ponieważ nie dodawałam barwnika oraz nie uzywałam foremek dlatego też wyszły one duże i poprostu nie składałam je podwójnie tylko pojedynczo. Ale sam smak ciasteczek napewno zachwyci każde podniebienie. Bardzo podoba mi się twój blog jest świetny :)
Andzia01 profil
25.03.2014 14:02 odpowiedz
Te czekoladowe tak mi posmakowały, że dziś skusiłam się na te zielone. Barwnik znalazłam w Kauflandzie. Dodałam tylko 140 g cukru bo czekoladowe wyszły za słodkie i uważam, że tyle wystarczy. Barwnik nie był taki intensywny więc wyszły "pistacjowe". Palce lizać!
Gość: Trusia
17.03.2014 12:19 odpowiedz
Bardzo fajny efekt takich zielonych słodkości. Na św.Patryka polecam też wypróbować ciacho, które w sieci można znaleźć pod nazwą "Leśne runo", na pewno się sprawdzi.
16.03.2014 02:12 odpowiedz
Super pomysl na Sw. Patryka! Whoopie pies wyrosly pysznie zielone! Uzylam kilka kropel barwnika w plynie i do ciasteczek dodalam ekstraktu migdalowego. Oczywiscie przelozylam Marshmallow fluffem z bialek. Kombinacja przepyszna! Jako formy na whoopie pies uzylam formy na cupcakes, oczywiscie wypelnilam samo dno i wyszly rewelacyjne! Pozdrowienia z NYC!
Gość: madis
15.03.2014 11:30 odpowiedz
jakim kremem można zastąpić krem marshmallow fluff?? wyglądają zajefajnie ale nie posiadam termometru cukierniczego:(
Dorota, Moje Wypieki
15.03.2014 12:12 odpowiedz
Dowolnym kremem. Najszybciej np. serek mascarpone roztarty z cukrem pudrem lub z dodatkiem ulubionego dżemu/frużeliny. Kremem z mascarpone z dodatkiem białej czekolady. W końcu dżemem :). 
Gość: madis
15.03.2014 12:54 odpowiedz
A gdzie znajdę przepis na Kremem z mascarpone z dodatkiem białej czekolady?? Dziękuję:)
Dorota, Moje Wypieki
15.03.2014 12:59 odpowiedz
Chyba na blogu nie znajdziesz :). Roztopiłabym 70 g białej czekolady, lekko przestudziła i zmiksowała z 250 g mascarpone w temp. pokojowej.
Gość: madis
15.03.2014 13:05 odpowiedz
DZIĘKI:)!!! jest Pani wielka:) Pozdrawiam
Gość: madis
15.03.2014 14:11 odpowiedz
DZIĘKI:)!!! jest Pani wielka:) Pozdrawiam
Gość: BlingAlley
15.03.2014 10:37 odpowiedz
Te ciasteczka wyglądają genialnie :) muszę dodać je do listy słodkości które upiekę.

Gość: kamilcia
14.03.2014 14:28 odpowiedz
a ile tej sody?szukam i szukam w przepisie i nie mog znależć....
Dorota, Moje Wypieki
15.03.2014 12:10 odpowiedz
To była pomyłka, poprawiłam.
tas_or_ek profil
13.03.2014 16:19 odpowiedz
Super! Kiedyś pytałam Panią o te ciasteczka, ale w formie serca. Znalazłam gdzieś przepis, ale niestety nie wyszły. Spróbuję zrobić te :)
Gość: Małgosia
13.03.2014 14:49 odpowiedz
A ja mam pytanie troch z innej beczki. Zrobiłam frużelinę (z wiśni i jagód), wg Pani przepisu. Chciałabym jednak polać nią sernik wieczorem i podać na drugi dzień. Czy frużelina zgęstniej pod wpływem zimna na tyle, żeby nie spłynąć z sernika?
marcinika profil
13.03.2014 15:07 odpowiedz
A nie lepiej polać sernik frużeliną przed samym podaniem? P
zołta profil
13.03.2014 15:48 odpowiedz
Nie powinna spłynąć, ale bardzo fajny efekt daje połączenie zimnego sernika z ciepłą frużeliną - nawet wykonaną poprzedniego dnia i po prostu podgrzaną. Ja podaję osobno sernik i osobno w dzbanuszku ciepłą frużelinę - jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby komuś nie smakowało :)
Gość: heejoo
13.03.2014 13:51 odpowiedz
cudne!



Składniki / tagi