Komentarze (21)

Lekko popękane żytnie ciasteczka czekoladowe. Miękkie, z chrupiącą skorupką, lekko ciągnące w środku, wspaniale zbalansowane. Nie odczujecie, że dodatkiem jest razowa, ciężka mąka ;). Dominuje oczywiście smak czekolady, która jest dodana zarówno do ciasta (rozpuszczona) jak i w postaci chocolate chips. Najlepsze z mlekiem, oczywiście!

Składniki na 20 sztuk:

  • 120 g masła
  • 80 g drobnego cukru do wypieków
  • 80 g ciemnego brązowego cukru do wypieków
  • 1 duże jajko
  • 40 g złocistego syropu (golden syrup) np. domowego lub płynnego miodu
  • 70 g gorzkiej czekolady 70%, roztopionej
  • 180 g mąki żytniej razowej
  • 30 g kakao
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 30 g gorzkich drobinek czekoladowych (chocolate chips)
  • 30 g mlecznych drobinek czekoladowych (chocolate chips)

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

W misie miksera umieścić masło i oba cukry. Utrzeć do powstania jasnobrązowej i puszystej masy maślanej. Dodać jako i utrzeć do dokładnego połączenia. Dodać złocisty syrop i roztopioną gorzką czekoladę, zmiksować. Dodać mąkę żytnią, kakao, proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną – zmiksować. Dodać drobinki czekoladowe (lub posiekaną czekoladę) i wymieszać. Ciasto włożyć na 15 minut do lodówki.

Po tym czasie z ciasta odrywać nieduże kulki ciasta i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Ciastka lekko spłaszczyć dłonią.

Piec w piekarniku rozgrzanym do temperatury 170°C, najlepiej bez termoobiegu, przez około 15 minut. Wyjąć z piekarnika, przestudzić na blaszce a następnie przenieść na metalową kratkę.

Przechowywać do 7 dni w zamkniętym pojemniku spożywczym.

Smacznego :-).

Źródło przepisu – magazyn Waitrose. 

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 21 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
    1. Zcukrzony miód będzie trudno równomiernie rozprowadzić w cieście, można go łatwo rozpuścić podgrzewając w kuchence mikrofalowej lub w naczyniu nad gorącą wodą.

  1. Dzień dobry.
    Ciasteczka wyszły wspaniałe w smaku, ale zupełnie nie ciągnące… Właściwie to jeszcze nigdy żadne ciastka nie wyszły mi ciągnące ☹️ Eksperymentowałam już z czasem pieczenia, ale pieczone krócej wychodzą miękkie i „ciastowate”, a dłużej – kruche i chrupiące. Co zrobić, żeby wyszły chociaż trochę ciągnące? Czy powodem może być to, że nieco zmniejszyłam ilość cukru?
    Pozdrawiam

        1. Skoro konieczny jest brązowy cukier (czyli taki zawierający melasę), może dodam jej trochę do swojego brązowego cukru, żeby miał jej jeszcze więcej…? 🤔

  2. Gotowe ciasto uformowałam w wałeczki i włożyłam zawinięte w folię spożywczą do zamrażarki. Kroiłam 1cm plastry i jest to wersja która dużo mniej brudzi 🙂 Ciastka są genialne. Od razu zrobiłam z podwójnej porcji i mamy cały ogromny słoik czekoladowej radości…

  3. Uwielbiam Pani przepisy 😊😊😊.
    Czy mogę ubrać trochę płatków czekoladowych i w ich miejsce dać pokruszone orzechy laskowe?
    A pokrojoną suszoną śliwkę?

  4. Przepyszne! Zrobiłam z mąki żytniej jasnej typ 720, ponieważ razowa się skończyła. Zamiast drobinek czekoladowych dałam posiekaną czekoladę 60%, a zamiast rozpuszczonej czekolady 70%, której nie miałam, czekoladę 50%.
    Trochę obawiałam się, że będą takie mega czekoladowe i po jednym gryzie będzie miało się już dość, ale wcale takie nie są. W sam raz słodkie (raczej mniej, niż bardziej), kruche na zewnątrz, miękkie i lekko ciągnące w środku. Dobrze wyważone w smaku. U nas w domu to hit! Jutro będzie powtórka.
    Aha, cukier brązowy ciemny lubi się zbrylać, więc jak ktoś ma taki zbrylony to polecam rozpuścić razem z czekoladą i potem dodać do masy maślanej.

    1. Najlepsze czekoladowe ciastka, jakie upiekłam. Pasuje mi ich wybitnie czekoladowy smak i treściwość, i konsystencja.. Ponieważ lubię raczej mniej słodkie wypieki, dałam wyłącznie gorzką czekoladę i mniej cukru (o 80g). I tak były wystarczająco słodkie, zarówno w ocenie dorosłych, jak i naszych dzieci. Pani Dorotko, dziękuję! Mieliśmy idealny świąteczny akcent do naszej niedzielnej kawy. Pozdrawiam.