Ładowanie strony

Ładowanie...

sobota, 02 lutego 2013

Z Moimi Wypiekami nic tak naprawdę nie jest trudne :-).

Postarałam się zebrać kilka podstawowych rad, które każdy przed Tłustym Czwartkiem przeczytać powinien. Większość może znacie, jeśli nie - to dobrze, że o tym teraz piszę, bo jeśli tu zajrzeliście, to być może szukacie właśnie przepisu na czwartkową rozpustę :-).

Pączki to oczywiście ciasto drożdżowe. Warto wcześniej przeczytać podstawowe rady odnośnie ciasta drożdżowego: z notki dowiecie się jak przygotować rozczyn z drożdży świeżych, jak wyrabiać ciasto i jak długo powinno rosnąć.

By odnieść sukces w pączkach już za pierwszym razem, warto wiedzieć, że:

1. Ważny jest każdy etap w przygotowywaniu pączków: wyrabianie, wyrastanie i smażenie. Ciasto chlebowe lub bułeczkowe potrafi więcej wybaczyć; pączki smażone zbyt wcześnie/zbyt późno, w nieodpowiedniej temperaturze mogą się nie udać lub nie będą smaczne.

2. Ciasto na pączki jest luźne, rzadsze niż tradycyjne drożdżowe. Starajmy się nie podsypywać lub podsypywać jak najmniej mąki przy wałkowaniu i wycinaniu pączków. Dzięki temu pączki będą delikatne, miękkie i dłużej zachowają świeżość. 

3. Nie jest prawdą, że najlepsze pączki to te na kopie żółtek. Fakt - są najdelikatniejsze i wręcz rozpływają się w ustach, ale moje doświadczenie wykazało, że te na całych jajkach (!) są równie smaczne i w niczym im nie ustępują :-).

4. Cukier - nie dodawajmy go zbyt dużo do ciasta pączkowego, choćbyście nie wiem jak lubili słodkości :). Od słodzenia pączków jest lukier lub puder na wierzchu a także nadzienie. Zbyt dużo cukru w cieście spowoduje, że pączki będą się szybko przypalały.

5. Nadziewanie pączków - można i przed i po smażeniu. W zasadzie jak Wam wygodniej. Są dwa sposoby nadziewania ciasta przed smażeniem. Pierwszy: przygotowany kawałek ciasta rozpłaszczamy na dłoni, na środek kładziemy łyżeczkę nadzienia, następnie łączymy nad nadzieniem i formujemy kształt kulki; odkładamy na lekko omączoną stolnicę. W drugim przypadku - wyrośnięte ciasto drożdżowe rozwałkowujemy o połowę cieniej niż nakazuje przepis. Co pewien odstęp kładziemy na cieście łyżeczkę nadzienia. Z reszty cienkiego ciasta wycinamy krążki, przykrywamy nimi nadzienie, wycinamy i sklejamy delikatnie boki. Ja zawsze nadziewam pączki po smażeniu, kiedy są jeszcze ciepłe, przy pomocy rękawa cukierniczego i specjalnej tylki do nadziewania pączków/muffinek.

6. Jasna 'obrączka' na pączkach tworzy się, gdy pączek jest dobrze wyrośnięty (przynajmniej podwoił objętość) i lekki jak chmurka. Wtedy unosi się na powierzchni oleju, zanurzony w nim jedynie do połowy. Na 'obrączkę' nie ma wpływu przykrywanie garnka pokrywką podczas smażenia lub nalewanie oleju tylko po połowy ich wysokości. To mity. Oleju musi być na tyle dużo, by pączek swobodnie w nim pływał i nie dotykał dna naczynia. Najkorzystniej smażyć pączki w szerokim i niskim garnku.

7. Temperatura smażenia pączków - optymalna to 175ºC. Zbyt niska temperatura spowoduje, że pączek będzie nasiąkał tłuszczem - będzie zbyt ciężki, kaloryczny i po prostu niesmaczny.. Zbyt wysoka - pączki będą rumieniły się zbyt szybko, wręcz przypalały, podczas gdy ich środek pozostanie surowy a skórka będzie odstawała. Najprościej temperaturę tłuszczu obserwować przy użyciu termometru cukierniczego. Przydatna bywa rownież frytkownica - pomaga utrzymać stałą temperaturę tłuszczu. Gdy nie mamy odpowiednich przyrządów do mierzenia - wrzucamy na rozgrzany olej mały kawałek chleba lub odrywamy kawałek ciasta drożdżowego - powinien szybko wypłynąć na powierzchnię i zarumienić się w ciągu 45 sekund - 1 minuty.

8. Pączki wrzucane na rozgrzany olej obniżają jego temperaturę. Trzeba ją kontrolować przez cały okres ich smażenia. 

9. Dodatkowo, by pączki nie chłonęły tłuszczu można do ciasta dodać kieliszek spirytusu, łyżeczkę octu lub sok z połowy cytryny - są to stare metody naszych Babć. Nie jest to konieczne, jeśli jest pilnowana temperatura smażenia pączków. Jeszcze 50 lat temu termometry cukiernicze nie były tak popularne i łatwe do kupienia jak dzisiaj..

10. Wybór tłuszczu do smażenia - to już kwestia gustu. Najlepsze do smażenia pączków są wedle kolejności: smalec, tłuszcz palmowy (kokosowy) tzw. Planta, olej rzepakowy. Po każdym smażeniu pączki odkładamy na bibułkę w celu odsączenia nadmiaru tłuszczu.

11. Lukrujemy jeszcze ciepłe pączki (uwaga: ciepłe pączki rozrzedzają lukier). Natomiast pudrujemy pączki po wystygnięciu.

 

Jeśli o czymś nie napisałam, podziel się radą w komentarzach!

Życzę powodzenia i przede wszystkim - smacznego :-).

 
Wydrukuj:
Średnia ocena: 9.6  (liczba głosów: 24)
Dodaj komentarz
Dodawanie komentarzy jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.
Login lub e-mail:   Hasło:
Komentarze (248)
1 | 2    
Gość: Mirro
04.03.2015 01:07 odpowiedz
Żeby tłuszcz nie ciemniał szybko, nie trzeba podsypywać pączków mąką. Należy nalać na małe naczynie trochę oleju i maczać nim uformowane do pieczenia kulki. Pączki w czasie wyrastania nie przyklejają się do podłoża.
Pozdrawiam
dundzia profil
15.02.2015 13:09 odpowiedz
Pani Doroto,wielkie uznanie i podziękowanie za rzetelność i ogrom pracy.
Żeby nie przytrzymywać Pani przy komputerze, może ktoś mi odpowie, czy pączki można nadziewać plastikową tylką o dosyć sporej średnicy- około 4 milimetry, którą mam przy szprycy, końcówka wydaje się ostra.Dotychczas nadziewałam przed usmażeniem, ale to uprościłoby sprawę? Będę wdzięczna za podzielenie się ze mną doświadczeniem
Dorota, Moje Wypieki
16.02.2015 12:50 odpowiedz
Można, należy jednak wziąć pod uwagę, że dżemy z owocami w całości nie przechodzą przez tylki. 
pozdrawiam :)
Gość: Justyna
12.02.2015 17:04 odpowiedz
Dzisiaj popełniłam TE pączki i wyszły przepyszne , leciuteńkie i z OBWÓDKĄ!Pani Dorotko serdecznie dziękuję!
Gość: gość
05.03.2015 10:42 odpowiedz
skoro popełniłaś, to nie mogły wyjść pyszne. popełnić to czasownik o wydźwięku pejoratywnym :)
Gość: Merc.
05.03.2015 11:37 odpowiedz
A skąd! Popełnia się coś grzesznego i przyjemnego zarazem :) Justyna, gratuluję obwódki - pamiętam swoją walkę.
05.03.2015 11:44 odpowiedz
ustaliliśmy (my, użytkownicy), że to blog kulinarny a nie językowy i takie uwagi są nie na miejscu
nika_j profil
05.03.2015 12:15 odpowiedz
popełnić — popełniać
1. «zrobić coś złego»
2. żart. «napisać lub skomponować jakiś utwór»
Fakt, pączki z obwódką są dziełem, utworem, a nawet arcydziełem, więc gratuluję autorce pączków. :)
Gość: Justyna
12.02.2015 14:57 odpowiedz
jak długo powinny smażyć się pączki? dlaczego moje pączki nie chcą przekręcić się? Odwracają się sklejaną stroną do dołu....i w ogóle po wyrośnięciu pączków odkształcają się gdy je podnoszę :( i już po usmażeniu nie są ładne okrągłe, ale są pyszne ;)
Gość: gość
12.02.2015 14:51 odpowiedz
Aga
Moje ciasto rośnie ale wyszło jakieś bardziej twarde niż w zeszłym roku robiłam z połowy porcji i dodałam olej zamiast masła nie wiem czy wyjdą tak pyszne jak rok temu
Gość: MagdaS
12.02.2015 14:34 odpowiedz
Olej palmowy to nie olej kokosowy (patrz sugestia w nawiasie pkt.10) !!! Tego pierwszego powinno się unikać, natomiast olej lub inaczej tłuszcz kokosowy jest ze wszech miar godny polecenia. Więcej na ten temat można przeczytać w necie.
Gość: Aga
12.02.2015 14:10 odpowiedz
Zapomniałam dolac wódki/spirytusu do ciasta i nie mogę już tego nadrobić, bo wycięte pączki właśnie wyrastają. Czy mogę wlać alkohol lub ocet do tłuszczu (smażę na plancie)? Ew. jak uratować pączki, żeby nie przesiąkły tłuszczem podczas smażenia?
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 15:01 odpowiedz
Trzeba tylko pilnować temperatury a na pewno nie nasiąkną :).
Gość: Aga
12.02.2015 16:15 odpowiedz
Dzięki, tak właśnie robiłam. I pączki wyszły - pardon moją skromność - mistrzowskie. Rok temu zrobiłam z przepisu IV, te są o lata świetlne lepsze, właściwie perfekcyjne są! Zostaję przy tym przepisie, z wódką czy bez. Nawet obwódki mają jak cyrklem rysowane ;).
Gość: Aga
12.02.2015 16:17 odpowiedz
A, teraz zobaczyłam, że piszę nie bezpośrednio pod przepisem, chodziło o pączki z różą z 2013 roku.
Gość: Justyna1660
12.02.2015 13:22 odpowiedz
Witam, przygodę kulinarna z tym przepisem rozpoczęłam w zeszłym roku- paczki wyszły rewelacyjne ! W tym roku użyłam drożdży suchych, wszystkie składniki zmniejszyłam o połowę. Niestety minęło już ponad godzinę a ciasto nie wyrosło. Czy mam poczekać jeszcze dłużej, czy moje paczki spisane są juz na straty ? Pozdrawiam ☺
Gość: tox
12.02.2015 14:24 odpowiedz
mam ten sam problem :/ czy paczki wyjda tez z ciasta ktore nie uroslo?
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 14:56 odpowiedz
Nie.
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 14:57 odpowiedz
Trzeba przenieść je w ciepłe miejsce i poczekać. Czy wszystko było zgodnie z przepisem, drożdże wymieszane z mąką i nie zwietrzałe?
Gość: qwerty
12.02.2015 13:11 odpowiedz
co zrobić jeśli rozwałkowałam ciasto zbyt cienko jednak zorientowałam się dopiero po jakimś czasie? czy zaszkodzi to pączkom jeśli wyrobie ciasto 3 raz?
Gość: Szania
12.02.2015 12:39 odpowiedz
Witam,
Czy można wymieszać smalec z olejem i w takiej mieszaninie smażyć?
Gość: kwiatek86
12.02.2015 12:30 odpowiedz
witam,mam pytanie czemu pączki pękają?podczas formowania ładnie się posklejaly a w trakcie pieczenia strona, gdzie były sklejane-zamieniła się w różę:(czemu tak się stalo?
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 12:34 odpowiedz
Zbyt krótko rosły lub jednak nie były dobrze sklejone (te z nadzieniem).
Gość: Mania
12.02.2015 08:41 odpowiedz
był gdzieś Pani filmik o robieniu pączków i nie mogę znaleźć, pomoże mi ktoś? Potrzebuje go obejrzeć!
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 10:00 odpowiedz
Nie było nigdy filmu, nie zamieszczam filmów.
Gość: Kasia
12.02.2015 04:32 odpowiedz
Już, któryś przepis z tego bloga mi nie wyszedł... Szkoda czasu i nerwów nie wspominając o pieniądzach wyrzuconych w śmietnik.
Nie jestem laikiem w tych sprawach, mam firmę gastronomiczna, w której przede wszystkim zajmuję się wypiekami. Nie wiem od czego to zależy, czy od tego, że przepis nie ten czy co?!
Gość: Mary
12.02.2015 10:33 odpowiedz
Ja jestem laikiem i mi wszystkie przepisy wychodzą!!!
Gość: malgoga
12.02.2015 11:01 odpowiedz
A ja jestem laikiem i jeszcze żaden przepis z tego bloga mi nie nie wyszedł :) nie wszystko mi smakowało , ale jak zrobisz zgodnie z przepisem , nie ma mowy aby się nie udało , może jednak nie jesteś taka profesjonalistką ?
Gość: Monika
14.02.2015 21:40 odpowiedz
Wypróbowałam już wieeeele przepisów z tego bloga - jedne są lepsze, inne ciut gorsze, ale i tak lepsze niż wszystkie inne. Najwięcej zależy od jakości składników (mąki, masła, itp). Jeśli nie jesteś laikiem to wiesz o czym mowa...
Ja nie mam firmy gastronomicznej (jeszcze ;)), korzystam głównie z przepisów Pani Doroty i jestem b.zadowolona! Wystarczy trochę pomyśleć, wykorzystać swoje doświadczenie i... sukces murowany.
Gość: agugu
21.02.2015 18:50 odpowiedz
Jak to mowia kiepskiej baletnicy...ja od kilku miesiecy robie wszelakie wypieki tylko z przepisow Pani Doroty i zawsze wszytko wychodzi dzis robilam paczki po raz pierwszy w zyciu i cudnie urosly wszystko poszlo doskonale tylko ze smazeniem nieco gorzej bo nie mam termometru a doswiadczenia tez nie przez co ciezko bylo mi wyczuc temperature ale i tak pyszne wyszly choc moze niezbyt piekne wiec moze to nie wina przepisow...
Gość: Anna
12.02.2015 00:04 odpowiedz
Ma Pani pomysł jak zawinąć trójkątne pączki? Z kwadratu, nadziać przed smażeniem, złożyć na pół i zakleić? Tylko jak zakleić żeby ciągle miały ładny kształt i zeby nadzienie nie wypływało podczas smażenia? Czy może lepszą opcją byłoby pokroić nożem w trójkąty i smażyć bez nadzienia? Tylko tu pojawia sie następny problem -czy konfitura z kawałkami owoców przejdzie przez tylke do nadziewania? Nie wiem co robić, bo zostały zamówione tylko i wyłącznie w kształcie trójkąta :/
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 10:01 odpowiedz
Wycinałabym z rozwałkowanego ciasta trójkąty, podobnie jak wycinam kółka. Konfitura z kawałkami owoców nie przejdzie niestety przez tylkę, trzeba ją zmiksować na puree.
Gość: Monika
12.02.2015 20:28 odpowiedz
Moim zdaniem najlepiej na wycięty trójkąt położyć nadzienie, przykryć drugim trójkątem, skleić jak pieroga i jeszcze raz przyciąć w celu wyrównania.
Gość: Adam
11.02.2015 20:08 odpowiedz
Mi też rosną :-) I mają obwódkę! :-)
Czy jest jeszcze jakiś facet oprócz mnie, co robi dziś pączki i komentuje na forum? ;-)
Gość: Konet
12.02.2015 00:15 odpowiedz
Ja sie jutro zabieram za robienie. Wiem ze troche pozno, ale dzisiaj za dlugo pracowalem i nie wyrobilem sie.
Gość: an
11.02.2015 16:49 odpowiedz
Właśnie rosną,może wyjdą :)
Gość: alalala
11.02.2015 12:57 odpowiedz
witam. Nie mam specjalnego termometru do mierzenia temperatury :( jak inaczej sobie z tym poradzic ?
zo-zo profil
11.02.2015 15:36 odpowiedz
było napisane
Gość: agac77
11.02.2015 10:38 odpowiedz
Czy można do tych pączków wykorzystać zamrożone żółtka? W komentarzach apropos innego wypieku (nie pamiętam jednak którego) czytałam o wykorzystaniu mrożonych żółtek. Czy nie wpłynie to na jakość ciasta?
Dorota, Moje Wypieki
11.02.2015 11:03 odpowiedz
NIe mroziłam nigdy żółtek ani o nich raczej nie czytałam. Może chodziło o białka?
Gość: Smaki Maghrebu
11.02.2015 00:43 odpowiedz
Najlepszy olej do smażenia pączków to ojej ryżowy - również zdrowszy i troszkę mniej kaloryczny - jak mam możliwość używam tylko ryżowego.
kinga_bn profil
08.02.2015 13:54 odpowiedz
A skąd wiadomo, że to już jest ten moment, żeby przełożyć pączka na drugą stronę podczas smażenia? I potem, że już trzeba wyjmować z tłuszczu? Przymierzam się do pierwszego smażenia pączków, stąd moje obawy.. Nie chce ani surowych, ani spalonych pączków :P
mysia19 profil
08.02.2015 19:34 odpowiedz
kinga_bn Smażyłam pączki tylko raz i to jakiś czas temu i z tego co pamiętam pączek sam "odwraca się" surową stroną do oleju
Dorota, Moje Wypieki
08.02.2015 23:57 odpowiedz
Kolor pączka - jeśli tempratura jest odpowiednia, smażysz do tego momentu by nie był zbyt ciemny. Wtedy odwracasz. Smażysz z drugiej strony i wyjmujesz. Pilnuj temperatury :).
nika_j profil
09.02.2015 09:51 odpowiedz
Ja smażę "do suchego patyczka". :) Po prostu sprawdzam wykłaczką, ale tylko pierwszy pączek, bo potem już wiem ile czasu potrzeba pączkom. :)
kinga_bn profil
09.02.2015 10:36 odpowiedz
Super, dziękuję Wam za podpowiedzi :) w czwartek moja pierwsza próba ;)
Gość: Quikashima
08.02.2015 11:48 odpowiedz
Witam,
Bardzo klarowny przepis :-) . Mam jednak zapytania:
1. Nie mam dostępu do spirytusu. Czy mogę go zastąpić wódką? Jeśli tak, to czy należy dać podwójna porcję z uwagi na mniej procentów?
2. Dlaczego nie mogę nadziewać pączków, kiedy ostygną i w jakim czasie muszę się zmieścić z nadziewaniem od ich upieczenia?
3. Dlaczego pączki są pyszne w pierwszy i drugi dzień, a potem są suche i twarde?
Dorota, Moje Wypieki
09.02.2015 00:00 odpowiedz
1. Wystarczy 1-2 łyżki wódki na pół kg mąki. Można zamiast użyć soku z cytryny, najważniejsza jest i tak temp. smażenia. 
2. Ciasto jest najbardziej miękkie, podatne na nadziewanie, gdy jest ciepłe, wtedy jest najłatwiej choć po wystudzeniu też oczywiście da radę. 
3. Ciasto drożdżowe się starzeje; jedne szybciej, inne wolniej, ale kolejnego dnia to nigdy nie jest to samo. Patrz - pączki lub drożdżówki ze sklepu na drugi dzień - niedobre ;-). 
Gość: Beata
07.02.2015 18:33 odpowiedz
Jestem zła, chcę pierwszy raz smażyć pączki, zaopatrzyłam się we wszystko co potrzebne i klops. Dopiero w domu zobaczyłam, że specjalny termometr do mierzenia temperatury pieczenia i gotowania ma zakres tylko do 100 st. C więc do pączków mi się nie przyda. Chcę smażyć jutro rano i boję się, że nie trafię z temperaturą
Gość: cukierniczka
10.02.2015 21:07 odpowiedz
Wg mnie nie jest do tego potrzebny termometr. Wystarczy, ze trochę rozgrzejesz tłuszcz (olej) i na próbę wrzucisz sobie 1 pączka. Jeśli za szybko będzie brązowiał, skrecisz sobie gaz, jeśli wolniej to troszkę podkrecisz. Proste i bez termometru. :-) a jeśli szkoda ci 1 pączka to wrzuc kawałek ziemniaka. Powodzenia.
Gość: froshka
07.02.2015 13:17 odpowiedz
Mam pytanie i obawy zarazem: przygotowałam ciasto (pierwszy raz) na pączki wg przepisu nr I i ciasto jest bardzo gęste… czy takie ma być? Ciasto w tej chwili rośnie i nie wiem czy jest sens czekać i robić pączki czy lepiej wykorzystać je jako droż∂żowkę … Z góry dziękuję za odp.
Dorota, Moje Wypieki
07.02.2015 13:29 odpowiedz
Ciasto nie powinno wyjść bardzo gęste, czy wszystkie składniki były dokładnie wg przepisu, czy jakieś zmiany?
Gość: froshka
07.02.2015 20:15 odpowiedz
Wszystko zgodnie z przepisem (pomijając cytryne) - ciasto ładnie wyrosło więc zaryzykowałam i usmażyłam te pączki - są boskie! Niestety bez obręczy co oczywiście nie wpływa na ich smak. Mam jeszcze jedno pytanie: jak utrzymać temperaturę oleju? - bo jak wrzuciłam pączki do tłuszczu temp. spadła jak zwiększyłam moc kuchenki to znowu wzrosła tak że było ok 190 st. … Może mała podpowiedź na jakim zakresie najlepiej nastawić tłuszcz używając kuchenki elektrycznej (zakres od 1 do 9) Z góry dziękuję :)
Dorota, Moje Wypieki
09.02.2015 00:52 odpowiedz
Trzeba zmniejszać lub zwiększać temp. oleju. Zawsze opada i rośnie, dlatego termometr jest bardzo pomocny. 
Gość: Sylwia
06.02.2015 19:43 odpowiedz
A co jesli pączki sie marszczą ? to pytanie mnie zastanawia od dawna dlaczego tak sie czasem dzieje robiąc paczki codziennie (pracuje w cukierni ) Dorotko czy mogłabyś udzielic mi jakiś wskazówek i informacji w tym temacie?
Dorota, Moje Wypieki
07.02.2015 00:24 odpowiedz
Nigdy się z tym nie spotkałam, nawet na pączkach z cukierni. Nie wiem...
Gość: Monika
12.02.2015 20:22 odpowiedz
Myślę, że z tym marszczeniem się pączków będzie tak samo jak przy pyzach na parze - gdy przerosną czekając w kolejce na smażenie / parzenie. Ja często robię pyzy (pampuchy) i czasem zdarza się, że zaraz po wyjęciu na talerz, marszczą się i zapadają. Trzeba popracować nad czasem wyrastania ciasta w zależności od jego gęstości i użytej mąki.
Marszczą się głównie pyzy, których ciasto było dość rzadkie i b.delikatne, lub gdy dodałam zbyt dużo drożdży.
Gość: gosiapaw
06.02.2015 17:30 odpowiedz
A jak kochana nadziewac pączki serem? Tak samo po smazeniu jak dżemem?
Dorota, Moje Wypieki
07.02.2015 00:25 odpowiedz
Jeśli serkiem kremowym wtedy tak, po smażeniu. 
Gość: gosiapaw
10.02.2015 23:48 odpowiedz
A jak zrobić taki serek kremowy? Bo mam polski biały a we Francji do innych białych dobrych nie mam dostępu
ko-kocha profil
05.02.2015 00:07 odpowiedz
Czy tłuszcz po smażeniu pączków nadaje się do ponownego wykorzystania np.do smażenia następnego dnia faworków, czy należy go wyrzucić?
Dorota, Moje Wypieki
05.02.2015 12:02 odpowiedz
Tak, 2 - 3 razy spokojnie. W zależności od stopnia jego zużycia.
ko-kocha profil
05.02.2015 12:14 odpowiedz
Dziękuję:)
Domyślam się, że tłuszcz trzeba przecedzić żeby pozbyć się tego co na dnie zostaje? I przechowywać w lodówce?
Dorota, Moje Wypieki
05.02.2015 12:27 odpowiedz
Tak, po odstaniu i wystudzeniu wystarczy olej przelać do większego słoika, zakręcić i przechowywać w lodówce. Te brązowe resztki zostaną na dole garnka. 
Gość: RenataM
03.02.2015 10:35 odpowiedz
Robiłam już 3 razy z tego przepisu pączki zgodnie z przepisem, a jednak za każdym razem wychodza tłuste :(. Sa bardzo dobre, ale obwódka od środka jest tłusta. dlaczego??
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2015 10:43 odpowiedz
Z którego przepisu? Najprawdopodobniej zła temperatura smażenia, zbyt niska.
Gość: justynka
01.02.2015 19:53 odpowiedz
Który przepis na pączki jest według Pani najlepszy ze wszystkich? I jeszcze jedno pytanie- u mnie w rodzinie zażyczyli sobie pączki z wiśnią w żelu i nie wiem czy nadziewać je przed czy po smażeniu,czy kawałki owoców nie będą utykały w końcówce worka cukierniczego? Co by Pani poradziła?
Dorota, Moje Wypieki
01.02.2015 19:59 odpowiedz
Wszystkie są smaczne.. nie wstawiałabym na stronę niesmacznych pączków :). Każdy przepis trochę inny.. Może warto poczytać komentarze? Ciężko będzie nadziać wiśnią w żelu - tylko po upieczeniu i tak, wiśnie nie przejdą nawet przez najszerszą tylkę :/.
Gość: justynka
01.02.2015 20:22 odpowiedz
a konfitura wiśniowa? będzie łatwiej nią nadziać niż żelem?
Dorota, Moje Wypieki
01.02.2015 20:36 odpowiedz
Trzeba ją zblenderować. Jeśli będą duże kawałki owoców nie przejdą przez tylkę, ten sam problem.
Gość: malgoga
01.02.2015 19:50 odpowiedz
Pierwsze paczki za mną , wyglądem przypominały piłki tenisowe :) nadziewałam przed smażeniem , potem formowałam kulkę i tak już zostały , generalnie mi to nie przeszkadzało , ale troszkę śmieszne były . Nie posiadam termometru więc trochę miałam problem z czasem smażenia , bo nigdzie nie ma podanego czasu , tylko do zbrązowienia , a mi zbrązowiały szybko , i podejrzewam że byłyby jeszcze surowe , wiec smażyłam po 2 min z każdej strony
Gość: Genia
27.01.2015 18:14 odpowiedz
Dlaczego moje pączki otwierają się w czasie pieczenia? I wypływają powidła.
Dorota, Moje Wypieki
27.01.2015 18:16 odpowiedz
Może nie zostały dobrze sklejone - prawdopodobnie mąka dostała się pomiędzy ciasto i dlatego się rozklejają.
Gość: agness
25.01.2015 21:18 odpowiedz
czy można smażyć pączki na klarowanym maśle?
Gość: ARt
26.01.2015 11:29 odpowiedz
Pączki powinno się gotować(smażyć?) w maśle ewentualnie w smalcu. Na oleju są takie sobie ....
nika_j profil
26.01.2015 11:52 odpowiedz
Zawsze można próbować, jesli się posiada frytkownicę będzie dużo łatwiej i może się uda nawet frytury nie zmieniać.
Gość: Muffinka z dżemem
25.01.2015 10:23 odpowiedz
Witam, mam pytanie odnośnie tłuszczu - czy można je łączyć? (np. kokosowy z rzepakowym)
nika_j profil
25.01.2015 17:33 odpowiedz
Można, ale szkoda trochę łączyć olej kokosowy z rzepakowym, poza tym może warto kokosowy łączyć z innym mniej aromatycznym olejem.
25.01.2015 10:02 odpowiedz
Wczoraj smażyłam pączki po raz pierwszy. Co prawda z innego przepisu, ale wyszły całkiem niezłe. Dołożyłabym tutaj jeszcze jedną radę - jeśli smażymy pączki to róbmy tylko to. Trzeba bardzo uważać, ponieważ kilka sekund i już pączek przypalony. Ja niestety myślałam, że ogarnę naraz smażenie i nadziewanie już usmażonej partii. Niektóre pączki ucierpiały przez mój brak ogarnięcia tematu.
Na tłusty czwartek wypróbuję churros, bo bardzo do mnie przemawiają.
olla_85 profil
24.01.2015 18:31 odpowiedz
A ja mam takie pytanie: czy ktoś z Was nadziewał pączki przy pomocy tylki Bismarc 230 Wiltona? Jeśli tak, to chciałabym wiedzieć jak się Wam nią pracowało? Ja również posiadam tę tylkę ale pączków nią nie nadziewałam ( bo praktycznie ich nie smażę, ale teraz mam zamiar to zmienić ), próbowałam kiedyś nadziewać nią babeczki i pamiętam, że miałam z tym niemały kłopot. Zastanawia mnie jak się nią pracuje w przypadku pączków. Jeżeli ktoś z Was ma z tym doświadczenie, to będę wdzięczna za jakieś sugestie, odnośnie np. konsystencji nadzienia itp.
nika_j profil
25.01.2015 17:38 odpowiedz
Pączki tylką nadziewa się znacznie łatwiej niż babeczki, ze względu na konsystencję i strukturę ciasta. Ja nadziewam tylką, inaczej jeszcze nie próbowałam. Niejaką trudność sprawia dozowanie nadzienia, trzeba to robić na wyczucie, ale można sprawdzić na pierwszym pączku, czy jest wystarczająco napakowany i wstrzykiwać mniej, lub więcej. Będzie dobrze. Powodzenia. :)
Gość: Paulina
24.01.2015 15:19 odpowiedz
U nas w domu zawsze smażyło się na mieszanych tłuszczach najczęściej na smalcu i oleju razem i zawsze są smaczne, nie robi się u nas pączków tylko raz w roku także opcja smażenia na maśle przedrożyła by sprawę.. ale nie mówię jednak, że nie spróbuję choć raz usmażyć je na maśle, bo możliwe że są jeszcze lepsze:)
Gość: Justynnnaa
09.01.2015 14:14 odpowiedz
Cześć, czy mogę do pączków użyć pół na pół pszennej białej np typ 500-550 i pszennej razowej, ale nie chlebowej ? pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
11.01.2015 14:12 odpowiedz
Można, ale w takim połączeniu to już nie będzie ten sam smak i konsystencja pączków. To jakby porównać chleb pszenny z razowym.
Gość: ewa k
28.12.2014 03:48 odpowiedz
Czy do pączków można użyć mąki" strong", czy lepsza zwykła? Który przepis jest najlepszy, czytam i czytam i głowa mii puchnie juz nic nie wiem.... Ja lubię pączki z marmoladą wieloowocową.... Tradycyjne.... Pączki chcę smażyć dla gości.... Rodowitych Szkotów.... Mam nadzieję ze będą smakować, ale który przepis wybrać....
Dorota, Moje Wypieki
29.12.2014 14:57 odpowiedz
Można użyć, ale najlepiej użyć mąki rekomendowanej w przepisie. Wszystkie przepisy na pączki są smaczne, na początek polecam przepis 1 lub 4.
Gość: ewa k
28.12.2014 00:31 odpowiedz
Witam,,proszę o pomoc . Mieszkam w uk (,podobno pani również),i nie znam sie na ich produktach, jakiego tłuszczu kupionego w uk. Pani używa do smażenia pączków
Dorota, Moje Wypieki
29.12.2014 15:38 odpowiedz
Używam oleju rzepakowego. Proszę zajrzeć tutaj, opisałam wiele produktów do pieczenia dostępnych w UK.
07.05.2014 10:53 odpowiedz
serdecznie dziękuję za odpowiedź!
Gość: aleksandra1977
04.05.2014 21:07 odpowiedz
który numer tylki np. Wiltona, nadaje się do nadziewania pączków?
Dorota, Moje Wypieki
04.05.2014 21:25 odpowiedz
230 bismarck.
Gość: Radek
09.03.2014 09:03 odpowiedz
Jestem facetem, który gotuje a jak gotuje to tylko dobrze. Jak czytam na czym smażyć pączki i komentarze np o margarynie bo ktoś nie mógł dostać oleju lub smalcu to jestem przerażony. Pączek aby był pączkiem musi być smażony na maśle klarowanym i już podobnie jak faworki itp. Na smalcu to można sobie smażyć schabowego ale nie pączka. Proszę mi powiedzieć skąd mamy powiedzenie - "jak pączek w maśle". Nie mówimy "jak pączek w oleju lub smalcu" Jest to bardzo drogie ok ale jeśli robimy pączki raz w roku przykładowo to róbmy coś co jest w najlepszym gatunku.
miliii profil
14.01.2015 00:40 odpowiedz
Radku, a smażysz na maśle klarowanym Mlekovity, czy sam klarujesz? A może lepszy by był olej kokosowy? Przymierzam się do smażenia pączków i zastanawiam się jaki tłuszcz kupić.
Gość: Agata
20.01.2015 13:11 odpowiedz
Szukam właśnie odpowiedzi ostatecznej na pytanie: na czym smażyć faworki? Babcia, teściowa i inne rodzinne autorytety kulinarne mówią, że tylko na smalcu. W przepisie Pani Doroty widzę olej. A teraz pierwszy raz spotykam się z masłem klarowanym. I zamęt jeszcze większy. Smalec intuicyjnie w życiu by mi nie pasował, ale pamiętam, że moja własna babcia najpyszniejsze faworki smażyła właśnie na smalcu.
Pani Doroto, czy próbowała Pani używać różnych rodzajów tłuszczu i może coś poradzić?
Dorota, Moje Wypieki
20.01.2015 14:53 odpowiedz
Ja lubię smażyć na oleju, ale jak napisałam powyżej w notce - to zależy :-). Wiele osób, jak Pani pisze, uważa za właściwy tłuszcz tylko smalec.
Gość: Agata
22.01.2015 13:33 odpowiedz
Dziękuję. Zdecydowałam, pierwsza próba będzie na smalcu. W takim razie jeszcze jedno pytanie, może głupie :-) Temperatura zostaje taka sama?
Dorota, Moje Wypieki
22.01.2015 16:51 odpowiedz
Taka sama.
nika_j profil
20.01.2015 15:29 odpowiedz
Ja wolę na smalcu, a jeśli olej to z pestek winogron, ale ja akurat smażę cokolwiek 2 x do roku, więc dla mnie to nie ma znaczenia. :) Nie lubię oleju rzepakowego, bo pachnie dla mnie specyficznie podczas smażenia np.. Tak sobie piszę, może Ci się przyda, nie żeby coś sugerować, czy udowadniać rację. :) Pozdrawiam.
Gość: Agata
27.01.2015 19:06 odpowiedz
Usmażyłam na smalcu i na szczęście nie sprawdziły się moje obawy, że będzie go jakoś "czuć" na faworkach. Na szczęście nie ma też tego nieprzyjemnego uczucia jak po niektórych kupnych faworkach.

Okazało się, że jednak nie mam termometru i smażyłam faworki babciną metodą z ziemniakiem. Muszę powiedzieć, że chyba się sprawdziła, bo faworki są prawie idealne. Mogłyby być nieco bardziej kruche, ale cóż, jak na początek i tak jestem zadowolona :-)
Gość: Cencik
30.01.2015 16:34 odpowiedz
Zgodnie z wiedzą otrzymaną od mojej babci, która była kulinarnym geniuszem, pączki smaży się najlepiej, uwaga, na łoju czyli na smalcu wołowym.
Gość: haribari
28.02.2014 14:06 odpowiedz
Zrobiłam je wczoraj DOSKONAŁE dzięki za przepis!
Gość: Gość
28.02.2014 13:45 odpowiedz
Gosia, a czy tłuszcz nie pryska jak włożysz namoczonego pączka?
Gość: Gosia
02.03.2014 10:09 odpowiedz
NIe pryska , troszkę się tylko burzy, trzeba uważać,żeby były namoczone wodą, a nie ociekały
Gość: vbenita
27.02.2014 19:04 odpowiedz
Dzięki za doskonałe, konkretne rady!
Gość: Gosia
27.02.2014 12:54 odpowiedz
Witam w Tłusty Czwartek! jeśli mogę coś dodać odnośnie smażenia pączków to mały trick, a mianowicie przed włożeniem surowego pączka do gorącego tłuszczu moczę go w wodzie - wtedy nie chłonie tłuszczu i skórka jest chrupiąca po usmażeniu. jest to przepis mojej sąsiadki z doświadczeniem , która robi pyyyszne pączki. Pozdrawiam
Gość: pola
26.02.2014 22:45 odpowiedz
co zrobić gdy ciasto okazało się za rzadkie? Czy istnieje dla niego jakiś ratunek? Dziękuję za odpowiedź!
Dorota, Moje Wypieki
27.02.2014 00:06 odpowiedz
Ciasto często po pierwszym wyrastaniu zmienia konsystecnję, więc nie nalezy się tym martwić. Można podsypać odrobinę mąki.
Gość: marikaluk
25.02.2014 22:20 odpowiedz
Witam serdecznie:) mam pytanie: czy pączki mogę wyrobic w kuleczki i na drugie wyrastanie wstawić do lodówki , tak by rano tylko je usmazyć?? I czy wrzucać zimne na olej czy odczekać aż ciasto będzie w temperaturze pokojowej??? czy ktos kiedyś robił tak pączki??
Dorota, Moje Wypieki
25.02.2014 23:22 odpowiedz
Nie smazyłam tak, ale odczekałabym chwilę, nie wrzucała takich pączków z lodówki od razu na rozgrzany olej. Nie można też czekać zbyt długo, pączki mogą przerosnąć. Dla mnie lepszym rozwiązaniem jest schowanie ich do lodówki na pierwsze wyrastanie, a rano uformowanie. 
Gość: brombap
23.02.2014 23:00 odpowiedz
Przypominam o swoim pytaniu - czy można prosić o odpowiedź? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
23.02.2014 23:23 odpowiedz
Widziałam pytanie, ale nie potrafię odpowiedzieć.. Nie ma patentów. Nadziewam do oporu, aż nadzienie wypływa z pączka przez zrobioną dziurkę. Można zrobić dwie dziurki, jedną nad drugą, jeśli nadzienia wydaje się zbyt mało.
ania1105 profil
24.02.2014 10:28 odpowiedz
a długo czekasz po usmażeniu, zanim nadziejesz? może już za bardzo wystygły ;-) spróbuj nadziewać dobrze ciepłe, powinno pójść lepiej ;)
Gość: brombap
21.02.2014 22:16 odpowiedz
Dziś piekłam pączki z przepisu IV- ciasto super. Ale mam problem - nadziewałam po usmażeniu i robiło mi się to bardzo trudno, weszło zbyt mało konfitury. Czy są jakieś patenty na taki problem?
Anna257 profil
22.02.2014 21:10 odpowiedz
Dolaczam sie do pytania powyżej od brombap.Bardzo prosimy o odpowiedz ;)
Ja będę robiła moje paczki w środę.zawsze mam mało tego nadzienia w tych paczkach.Nie wiem jak mam je juz nadziewac.
caralayna profil
20.02.2014 09:36 odpowiedz
Czytając poniższe komentarze postanowiłam podzielić się informacjami, które posiadam. Sama nie mam termometru cukierniczego, więc szukałam sposobu, który pomógłby mi określić dobrą temperaturę oleju. Kawałek chleba, wrzucamy na rozgrzany olej, liczymy do 16, wyciągamy. Jeśli chleb jest brązowy tzn ze olej ma temp 180 stopni, Jeśli zbrązowi sie dopiero przy 12 tzn ze olej ma 190 stopni i jest zbyt wysoka temperatura, natomiast jeśli brązowy robi się dopiero powyżej 16 tzn. że temperatura jest za niska. Mam nadzieje ze niejednej osobie pomoże to przy smażeniu pączków. Oczywiście nie jest to precyzyjna metoda, ale na pewno choć trochę pomocna;) sama zamierzałam smażyć pączki w Tłusty Czwartek, ale ostatecznie zdecydowałam się na te mniej kaloryczne i pieczone w piekarniku ;-)
Pozdrawiam :-)
Gość: pathyelisia
20.02.2014 13:48 odpowiedz
dziękuję za taką metodę! :D mnie się przyda :)
Gość: maba31
17.02.2014 12:33 odpowiedz
W tłusty czwartek będę smażyła pączki wg tego przepisu we frytkownicy. Mam malutką kuchnię a zapach smażenia pączków nie należy do przyjemnych.W związku z tym mam pytanie czy można postawić frytkownicę w nieogrzewanym pomieszczeniu i smażyć (tylko smażyć) pączki,czy zmiana temperatury pomieszczenia nie popsuje wyrośniętych już pączków? Pączki wnosłlabym do zimnego pomieszczenia bezpośrednio przed wrzuceniem ich na rozgrzany tłuszcz.
Dorota, Moje Wypieki
17.02.2014 22:59 odpowiedz
Można, na pewno temperatura nie zaszkodzi.
Gość: bena2707
13.02.2014 13:58 odpowiedz
Witam; czy ważne jest to ,którą stroną kładzie się pączek na tłuszcz?
Dorota, Moje Wypieki
13.02.2014 17:45 odpowiedz
Nie. Smażymy i tak z obu stron.
ania1105 profil
24.02.2014 10:29 odpowiedz
mnie uczono, że zaczyna się od wyrośniętej strony ;-)
Gość: hooptimistic
11.02.2014 22:42 odpowiedz
Witam :) w najbliższym czasie zaczynam pączkowy debiut i chciałabym zapytać jak nie mając frytkownicy ani termometru cukierniczego mogłabym kontrolować temperaturę oleju? :)
Dorota, Moje Wypieki
11.02.2014 23:08 odpowiedz
Nie ma możliwości. Po kolorze pączków - jeśli będą zbyt ciemne, temperatura jest zbyt wysoka.. niektórzy wrzucają kawałki oderwanego ciasta, ale to jest tak mocno 'na oko', że nic nie da.
Gość: juliee
11.02.2014 15:46 odpowiedz
mam taki problem przy pieczeniu pączków: kiedy pieczę pączki to po pewnym czasie olej zaczyna kipieć - dodam, że używam oleju rzepakowego
Dorota, Moje Wypieki
11.02.2014 21:31 odpowiedz
Czy olej się pieni? Może problemem jest zbyt duża ilość mąki na pączkach?
Gość: juliee
12.02.2014 17:51 odpowiedz
tak, olej się pieni. Znalazłam stary sposób na niego - włożyć kawałek ziemniaka, ale niestety to nie pomaga :/
Gość: m
11.02.2014 13:45 odpowiedz
ojej ale pomocny wpis.. jutro mam zamiar zrobić pączki, tylko pytanie który przepis jest lepszy dla laika??

A no i jeszcze ważne pytanie, po czym poznam, że pączki już są upieczone? a nie spalone?

i czy jak doleją alkoholu do nich czy dzieci mogą je jeść? a dokładnie 16 msc córka?
Gość: zorro
02.02.2014 10:55 odpowiedz
Mam pytanie odnośnie smażenia pączków na kuchence elektrycznej. Mój palnik ma regulację trzystopniową. Zwykle ustawiam grzanie na "2", a potem jak smażę pączki trzymam między "1" a "2". Ostatnio kupiłam termometr cukierniczny i załamałam się- nie udaje mi się zupełnie panować na temp oleju- waha się od 160 do 190 nawet :((( nie mam wyczucia w którym momencie zmniejszać moc palnika, w którym zwiększać, nie wiem na jakiej mocy ustawić, żeby temp była w miarę stabilna.
Pani Dorotko, widziałam na zdjęciach, że Pani również ma kuchenkę elektryczną- więc może jakieś rady. A może inni użytkownicy, bardziej doświadczeni, że mogliby mnie wesprzeć? Z góry dziękuję :)
Dorota, Moje Wypieki
02.02.2014 11:07 odpowiedz
Potrzeba trochę wprawy. Od razu po wrzuceniu pączków temperatura gwałtownie spada, więc wtedy szybko przekręcam na wyższą. Jak się unormuje przestawiam na 2 (mam skalę 1-5).Potem podwyższam na 3, itd..
anka98 profil
29.01.2014 17:49 odpowiedz
Pani Dorotko w sobotę zamierzam piec pączki, ale nie mam termometru więc postanowiłam upiec je we frytkownicy, tylko moja frytkownica nie ma temperatury 175oC, jest 170 albo 180, która będzie lepsza? Czy podczas smażenia pokrywa frytkownicy ma być zamknięta, czy otwarta? Jeszcze jedno pytanie: które pączki,czy z przepisu I czy różane są według Pani lepsze, delikatniejsze i dłużej zachowują świeżość?
Dorota, Moje Wypieki
29.01.2014 20:24 odpowiedz
Smażyłabym w 180 stopniach. Dlatego, że po włożeniu pączków temp. bardzo szybko spadnie poniżej 170. U mnie we frytkownicy jest koszyczek. Smażę pączki bez tego koszyczka do frytek, więc nie mam możliwości zamknięcia frytkownicy (jest blokada). Oba przepisy są dobre :).
anka98 profil
29.01.2014 21:27 odpowiedz
Bardzo dziękuje za przydatną odpowiedz:) Pozdrawiam
Gość: Olkaa
29.01.2014 07:20 odpowiedz
Dzień dobry. Lubię pączki i zamierzam je zrobić. Ale chcę zrobić małe pączki, takie na jeden kąsek. Czy 175oC też będzie dobra? Bo skoro małe pączki, to na pewno dużo krócej smażone?
Dorota, Moje Wypieki
29.01.2014 09:18 odpowiedz
Tak, temperatura pozostaje bez zmian. Szybciej się usmażą.
Renka 55 profil
27.01.2014 16:31 odpowiedz
A co zrobić,żeby te pyszności nie rozklejały się podczas pieczenia? Czytaj:co robię źle:-(
Dorota, Moje Wypieki
27.01.2014 17:15 odpowiedz
Zbyt dużo mąki podsypujesz, wtedy się ładnie nie sklejają. To tak jak z pierogami. Jeśli zbyt dużo mąki podsypiesz, nie skleisz dobrze i pierogi się otworzą podczas gotowania.
Renka 55 profil
27.01.2014 17:58 odpowiedz
Dziękuję bardzo:-) Wkrótce kolejne podejście:-)Pozdrawiam.
Renka 55 profil
27.01.2014 22:09 odpowiedz
Dziękuję bardzo:-) Wkrótce kolejne podejście:-)Pozdrawiam.
Justforathrill profil
12.01.2014 20:10 odpowiedz
Będę musiała podjąć kolejną próbę zrobienia pączków. W zeszłym roku spróbowałam zrobić Bomboloni, nadzienie boskie, ale pączki jednak nie urosły jak trzeba. Nie miałam wtedy termometru cukierniczego i robiłam na oko. Dość, że nie wyrosły zbytnio, to o jasnej obwódce mogłam pomarzyć..Najgorsze było jednak to, że zdecydowałam się smażyć na smalcu, który według mnie tak strasznie brzydko pachnie, że było mi aż niedobrze. Co gorsza ten sam zapach i smak wyczuwałam w pączkach, co automatycznie mnie od nich odrzucało. Inni nie czuli w nich smalcu, ale marna to pociecha. Nie byłam zadowolona, ale jestem świadoma, że pewnie popełniłam masę błędów. Na pewno jeszcze spróbuję, chociaż w tej chwili wydaje mi się to strasznie trudne. :)
Gość: annskakan
10.01.2014 09:37 odpowiedz
Pyszne pączki. Są puszyste, mięciutkie i bardzo delikatne. Jak dla mnie lepsze niż z cukierni. Najszybciej znikają jeszcze ciepłe, chociaż na drugi dzień są również pyszne.
Składniki:
500g mąki pszennej
50g drożdży
100g margaryny
1/2 szklanki cukru (100g)
4 żółtka
1 jajko
1 szklanka mleka (250ml)
1 łyżka spirytusu
dżem lub powidła (u mnie powidła śliwkowe)
olej do smażenia (1- 1,5 litra)
Sposób wykonania:
Lekko ciepłe mleko wymieszać z 1 łyżeczką cukru, pokruszonymi drożdżami i paroma łyżkami mąki. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok. 10- 15min.
Roztopić margarynę.
Żółtka, jajko i resztę cukru ubić na parze (Ubijać ok. 10min).
Resztę mąki wsypać do dużej miski. Dodać wyrośnięty zaczyn, kolejno masę jajeczną. Podczas wyrabiania, dodawać roztopioną margarynę. Wyrobić ciasto na gładką masę. Pod koniec dodać spirytus i ponownie wyrobić ciasto. (Ciasto jest bardzo klejące. Najlepiej nie dodawać więcej mąki).
Ciasto przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość (ok. 1 godz).
Wyrośnięte ciasto przełożyć na posypany grubo mąką blat i rozwałkować ciasto do grubości około 1cm. Wykrawać z niego krążki o średnicy 7cm (użyłam szklanki).
Na połowę krążków nałożyć nadzienie i przykryć pozostałymi krążkami. Brzegi dobrze zlepić.
Pączki pozostawić do wyrośnięcia, na lekko posypanym mąką blacie, przykryte ściereczką (ok. 30min. Pączki powinny być leciutkie i puszyste).
Gość: Totka
21.01.2015 20:24 odpowiedz
Mam niemal identyczny przepis, staaaaryyyy :)
Pączki faktycznie są wyśmienite :)
Gość: kasiek
11.02.2013 18:55 odpowiedz
To ja się podzielę sposobem rodzinnym na nadziewanie pączkó. Nigdy nic nie wyciekło. z instrukcją krok po kroku http://kasiek-mysli.blogspot.com/2011/02/paczki-z-roza.html
Lulu profil
10.02.2013 00:41 odpowiedz
To byl moj paczkowy debiut - paczki z roza. Wyszly genialne. Balam sie jak cholera, ale dzieki wspanialym radom wszystko wyszlo, jak z cukierni. Bardzo dziekuje ja i moi sasiedzi, ktorych obdarowalam kilkoma sztukami:-)
Gość: rutka
09.02.2013 17:05 odpowiedz
pozwolę sobie dodać, iż najlepiej smażą się na plancie lub smalcu, olej powoduje,iż robią się gumowe
Lulu profil
09.02.2013 11:50 odpowiedz
To byl moj paczkowy debiut - paczki z roza. Wyszly genialne. Balam sie jak cholera, ale dzieki wspanialym radom wszystko wyszlo, jak z cukierni. Bardzo dziekuje ja i moi sasiedzi, ktorych obdarowalam kilkoma sztukami:-)
Lulu profil
10.02.2013 00:53 odpowiedz
Jeszcze chcialam dodac, ze paczki smazylam na smalcu. Tluszcz w ogole sie nie pienil, ale moim zdaniem paczki czuc bylo pozniej smalcem, za czym nie przepadam. Nastepnym razem, za rok, bede smazyc na oleju.
Gość: jagoda
08.02.2013 23:44 odpowiedz
paczusie pysznosci
Gość: M.
08.02.2013 19:01 odpowiedz
Nie używam mąki do podsypywania, bo ona się przypala i tłuszcz szybko robi się ciemny. Zamiast niego smaruję rękę oliwą, a potem jeszcze delikatnie zanurzam pączek ( tylko tę jego część, która styka się z podłożem, na którym leży). Wygodne i praktyczne.
Gość: Iwona
08.02.2013 07:59 odpowiedz
Kolorystycznie to pączki wyszły mi nieźle, tylko trochę za mało słodkie jak stwierdzili domownicy. :)
Gość: niki
07.02.2013 22:57 odpowiedz
mam pytanie od czego zależy kolor pączków ? robiłam pączki z Twojego przepisu dzis i wyszły ładne złote ,smaczne . Jak to moja koleżanka podsumowała "takie sklepowe" , a ona robiła ze swojego starego przepisu i nadziewa przed smażeniem i jej zawsze wychodzą ciemno brązowe ? czy zależy to od długości smażenia czy tego np. że nadziewane są przed pieczeniem , zastanawiałyśmy się i nie wiemy
Dorota, Moje Wypieki
08.02.2013 19:25 odpowiedz
Kolezanka smazy je dluzej. I dluzej smazone, sa ciemniejsze. Lub w wyzszej temperaturze. To raczej kwestia gustu, jakie kto lubi :).
pozdrawiam
Gość: justyna
07.02.2013 15:24 odpowiedz
czy jest jakas szansa uratowania paczkow ktore z wierzchu pieknie sie przyrumienily ale srodek zostal surowy? tak, wiem, za wysoka temperatura byla... tylko co mi z tego jak poczytalam po fakcie :(
Dorota, Moje Wypieki
07.02.2013 15:30 odpowiedz
Wydaje mi się, ze nie ma.. 
Gość: nick13
25.01.2014 18:21 odpowiedz
jest jest. Wystarczy dopiec je w piekarniku. Pozdrawiam
Gość: NanAnn
07.02.2013 09:56 odpowiedz
Witam, robiłam wczoraj pączki z przepisu, wyszły pyszne, ale lekko zdeformowane :). I zastanawiam się czy coś zrobiłam źle, bądź czy jest na to jakiś sposób.
Pączki wyrosły dwa razy po podzieleniu, jednakże przy podnoszeniu ich ze stolnicy przed wrzuceniem na olej traciły puszystość - zmniejszały się i robiły taką małą zgniecioną masą drożdżową - jak delikatnie bym ich nie podnosiła.
Gość: magdala
06.02.2013 23:04 odpowiedz
jadłam pączki zrobione domowym sposobem z róznych przepisów, jednak nie ma lepszych paczków niż te z dodatkiem ziemniaków, delikatne, puszyste, lekkie, polecam :)
Abeille profil
06.02.2013 22:16 odpowiedz
Mam nietypowe pytanie... Od niedawna jestem posiadaczką maszyny do pieczenia chleba i mam zamiar wyrobić w niej ciasto na pączki. Jesteśmy strasznymi łasuchami, więc 15 pączków to za mało na Tłusty Czwartek, a nie chcę dzielić składników na pół, każdą połowę osobno wyrabiać w maszynie i rozwlekać smażenia pączków na cały dzień... Myślisz, że mogę wrzucić składniki do maszyny tylko na wymieszanie składników, a z chwilą gdy maszyna skończy robotę wyłączyć ją, przełożyć wyrobione ciasto do większej miski i odstawić na 1,5 h do wyrośnięcia w ciepłe miejsce? Czy za bardzo kombinuję? :)
sloneczko085 profil
06.02.2013 20:20 odpowiedz
Jutro czwartek:)tylka do nadziewania kupiona:)produkty także, ale teraz mam jeszcze jedno pytanie związane z wykrawaniem itd.,a mianowicie jeśli zamierzam nadziewać pączki po upieczeniu czyli wtedy rozwałkowuję ciasto i odkładam na stolnice do podrośnięcia tak?i wtedy takie krążki wrzucam do oleju i po upieczeniu nadziewam?dobrze rozumiem? proszę o odpowiedź. Słodko pozdrawiam:)
Dorota, Moje Wypieki
06.02.2013 22:14 odpowiedz
Dobrze.
nicolia profil
06.02.2013 19:08 odpowiedz
czy drożdże suche to to samo co instant?
Dorota, Moje Wypieki
06.02.2013 22:15 odpowiedz
Teoretycznie nie, ale praktycznie mozna uznac, ze to samo. Tzn. mozesz ich uzyc.
nicolia profil
06.02.2013 23:32 odpowiedz
w jakiej ilości? takiej jak suchych?
Dorota, Moje Wypieki
06.02.2013 23:33 odpowiedz
Tak.
Gość: akdakira
06.02.2013 10:16 odpowiedz
pączki są pyszne, delikatne i puszyste. Naprawde polecam!
Gość: ola
06.02.2013 15:26 odpowiedz
ten komentarz był niezwykle potrzebny, bo pewnie nikt z nas nie jadł pączków..
Dorota, Moje Wypieki
06.02.2013 22:15 odpowiedz
Ktos się pomylił i dodał komentarz nie pod tą notką ;-).
kachabe profil
06.02.2013 09:10 odpowiedz
Czy konieczna jest tak duża ilość drożdzy? Używam przeważnie suchych, bo są bardziej przewidywalne:) i zawsze na pół kilo maki wystarczy paczka tj. 7 gr. Nie lubię gdy w drożdżowych ciastach i wyrobach dominuje posmak drożdzy
pozdrawiam wszystkich pączkożerców-w tłusty czwartek do diabła z dietami!
Dorota, Moje Wypieki
06.02.2013 12:48 odpowiedz
Ilosc drozdzy w paczkach mozna zmniejszyc do 10 g suchych na pol kilo maki (ciasto jest z duza zawartoscia tluszczu). 
Gość: Darmana
05.02.2013 18:25 odpowiedz
Witam. Jutro ma byc moj debiut paczkowy:) Niestety, mimo usilnych prob nie kupilam dzis termometru cukierniczego:( mieszkam w UK, Pani chyba rowniez. Czy ma Pani jakis pomysl gdzie moge nabyc takowy termometr? Lub jak w inny sposob zmierzyc temp. oleju? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
05.02.2013 18:29 odpowiedz
Moze Lakeland, TKMax - ze stacjonarnych? Albo na amazon.co.uk.
Jak inaczej zmierzyc temperaturę - opisałam w notce wyżej.
pozdrawiam :).
Gość: oliwka
05.02.2013 16:45 odpowiedz
TO jest niemożliwe, aby zrobić pączki w domu. Próbowałam wiele razy, stosując się do podobnych rad, mimo to wiele razy coś było nie tak...dzisiaj również mi nie wyszły, ponieważ ciasto absolutnie nie chciało rosnąć więc wyszły twarde jak głazy, ale chociaż nie były surowe w środku. Myślę, że chyba się poddam i zostanę przy mini pączkach typu lokma, a o naszych Polskich mogę zapomnieć. Życzę sukcesów, pozdrawiam.
Gość: ola
06.02.2013 15:28 odpowiedz
nie jest niemożliwe, po prostu nie umiesz ich zrobić..
Gość: mad
08.02.2013 22:19 odpowiedz
szczere, acz prawdziwe ;))
Gość: kasia
04.02.2013 20:56 odpowiedz
chciałabym zapytać, czy jeślui zrobię ciasto na pączki dzień wcześniej i zostawie na noc w lodówce, to czy następnego dnia po uformowaniu pączków postępować z nimi tak samo, tzn pozostawić znow do wyrośnięcia? z góry dziękuję za odpowiedź
Dorota, Moje Wypieki
04.02.2013 20:59 odpowiedz
Tak. Pączki (i kazde drozdzowe) rosna dwa razy. Raz po wyrobieniu calosci ciasta, drugi raz po uformowaniu w pączki. Za kazdym razem do podwojenia objetosci.
Gość: ewa
04.02.2013 17:36 odpowiedz
zna ktoś przepis na nadzienie serowe do pączków?
Gość: dnieprowadziewczyna
04.02.2013 16:25 odpowiedz
P. Doroto,
bardzo proszę o radę odnośnie oleju do smażenia. Tutaj gdzie mieszkam nie mogę dostać ani oleju rzepakowego, ani smalcu, planty też nie widziałam :(
Czy nie mam szansy na zrobienie pączków? Co robić??
Gość: adabellqa
04.02.2013 15:58 odpowiedz
ile trzeba tej Palmy kupić żeby po roztopieniu móc pączusie usmażyć?
Dorota, Moje Wypieki
04.02.2013 22:20 odpowiedz
Około 4 - 6 kostek. 
Dorcia_p profil
06.02.2013 08:02 odpowiedz
Polecam Plantę, nie Palmę :)
Gość: Dorcinda
06.02.2013 09:59 odpowiedz
Nie Palmy tylko PLANTY!!!
Gość: adabellqa
06.02.2013 21:34 odpowiedz
tak tak pomyliło mi się ;) dzięki !! :D
Gość: Sara
04.02.2013 14:27 odpowiedz
Widziałam nowy przepis na pączki z różą i już się nie mogę doczekać, żeby go w środę wypróbować :)
Mam tylko 1 pytanie: w zeszłym roku robiłam pączki z przepisu IV, nadziewałam po upieczeniu rękawem. Okazało się, że niektóre były w połowie puste, tak jakby podczas smażenia urosła prawidłowo tylko jedna połowa a druga została pusta - urosła tylko "skorupka". Nie wiem jaka jest tego przyczyna. Smażę we frytkownicy, mogę precyzyjnie ustalić temperaturę oleju, więc to raczej nie to. Co mogłam zrobić źle?
Dorota, Moje Wypieki
04.02.2013 22:36 odpowiedz
Powiedzialabym, ze ciasto przeroslo lub temp. tluszczu byla zbyt wysoka - ale to w tym przypadku odpada.
Gość: alicja
04.02.2013 14:13 odpowiedz
Będę wyrabiała pączki w maszynie. Czy składniki na pączki (przepis I ) mam zmniejszyć o połowę - tak jak pączki z różą? A drożdże świeże kiedy się dodaje? Aleeee piękne te Pani pączki :)
Dorota, Moje Wypieki
04.02.2013 22:38 odpowiedz
Tak, z calosci na pewno nie zmniejsza sie w maszynie do chleba. Drozdze swieze - najpierw trzeba zrobic rozczyn a potem dodac do skladnikow plynnych.
Gość: Adka
04.02.2013 12:25 odpowiedz
P. Doroto, proszę powiedzieć czy można je nadziać nutellą? - marzenie moich dzieci
Dorota, Moje Wypieki
04.02.2013 22:40 odpowiedz
Tak.
Gość: marika4466
04.02.2013 03:25 odpowiedz
Tak patrzę na te pączki, które Pani zrobiła o każdej porze dnia i nocy i aż burczy mi w brzuchu! :D
Uwielbiam Pani stronę, przepisy i te cudne zdjęcia! I te cenne rady! :)
Z racji zbliżającego się Tłustego Czwartku także pokusiłam się o zrobienie pączków, a efekty można znaleźć na tutaj (ponieważ od niedawna także prowadzę bloga kulinarnego:) ) http://love-for-cooking.blogspot.com/2013/02/paczki-ziemniaczane.html
Gość: Aga
03.02.2013 21:25 odpowiedz
Witam, te pączki są śliczne, ale chciałam się zapytać czy mogłabym je nadziać budyniem i czy robić to na ciepło czy na zimno. Chciałabym zrobić polewę czekoladową do pączków, jaka by pasowała i też czy oblewać pączki na ciepło czy na zimno?
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2013 21:51 odpowiedz
Mozna budyniem, po usmazeniu, ale paczki moga byc cieple. Polewa oblewamy po calkowtym wystudzeniu paczkow, najlepiej zrobic ja tylko z czekolady i ozdobic np. zygzakami po wierzchu.
Gość: dom-agi
03.02.2013 21:23 odpowiedz
Czy do tych pączków można dodać budyń i zamiast lukrem polać je polewą czekoladową i jaka byłaby najlepsza? Czy oblewać je wtedy na ciepło czy po wystygnięciu.
Gość: bosa
03.02.2013 20:41 odpowiedz
Witam :) Gdzie popełniam błąd, że pączki otwierają się w czasie pieczenia? Robię we frytownicy, więc temp. utrzymuję ok. Wyrastają piękne, a po upieczeniu takie ciapy :( Może nadziewać dopiero po upieczeni - tylko mam szprycę taką plastikową z marketu i nie wiem czy nie za gruba jest
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2013 20:48 odpowiedz
Taki problem jest czesty, jak paczki sa nadziewane przed pieczeniem, nikt nie lubi marmolady wyciekajacej do tłuszczu.. To wynik niedokładnego zaklejenia pączków, mi tez sie czasem zdarzalo. Dlatego zawsze nadziewam po upieczeniu. 
1 | 2    




do góry
Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach