Strona główna O blogu Moje książki Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery
na każdą okazję'

już w sprzedaży!

Notes na własne przepisy!

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 1104

sobota, 02 lutego 2013

Z Moimi Wypiekami nic tak naprawdę nie jest trudne :-).

Postarałam się zebrać kilka podstawowych rad, które każdy przed Tłustym Czwartkiem przeczytać powinien. Większość może znacie, jeśli nie - to dobrze, że o tym teraz piszę, bo jeśli tu zajrzeliście, to być może szukacie właśnie przepisu na czwartkową rozpustę :-).

Pączki to oczywiście ciasto drożdżowe. Warto wcześniej przeczytać podstawowe rady odnośnie ciasta drożdżowego: z notki dowiecie się jak przygotować rozczyn z drożdży świeżych, jak wyrabiać ciasto i jak długo powinno rosnąć.

By odnieść sukces w pączkach już za pierwszym razem, warto wiedzieć, że:

1. Ważny jest każdy etap w przygotowywaniu pączków: wyrabianie, wyrastanie i smażenie. Ciasto chlebowe lub bułeczkowe potrafi więcej wybaczyć; pączki smażone zbyt wcześnie/zbyt późno, w nieodpowiedniej temperaturze mogą się nie udać lub nie będą smaczne.

2. Ciasto na pączki jest luźne, rzadsze niż tradycyjne drożdżowe. Starajmy się nie podsypywać lub podsypywać jak najmniej mąki przy wałkowaniu i wycinaniu pączków. Dzięki temu pączki będą delikatne, miękkie i dłużej zachowają świeżość. 

3. Nie jest prawdą, że najlepsze pączki to te na kopie żółtek. Fakt - są najdelikatniejsze i wręcz rozpływają się w ustach, ale moje doświadczenie wykazało, że te na całych jajkach (!) są równie smaczne i w niczym im nie ustępują :-).

4. Cukier - nie dodawajmy go zbyt dużo do ciasta pączkowego, choćbyście nie wiem jak lubili słodkości :). Od słodzenia pączków jest lukier lub puder na wierzchu a także nadzienie. Zbyt dużo cukru w cieście spowoduje, że pączki będą się szybko przypalały.

5. Nadziewanie pączków - można i przed i po smażeniu. W zasadzie jak Wam wygodniej. Są dwa sposoby nadziewania ciasta przed smażeniem. Pierwszy: przygotowany kawałek ciasta rozpłaszczamy na dłoni, na środek kładziemy łyżeczkę nadzienia, następnie łączymy nad nadzieniem i formujemy kształt kulki; odkładamy na lekko omączoną stolnicę. W drugim przypadku - wyrośnięte ciasto drożdżowe rozwałkowujemy o połowę cieniej niż nakazuje przepis. Co pewien odstęp kładziemy na cieście łyżeczkę nadzienia. Z reszty cienkiego ciasta wycinamy krążki, przykrywamy nimi nadzienie, wycinamy i sklejamy delikatnie boki. Ja zawsze nadziewam pączki po smażeniu, kiedy są jeszcze ciepłe, przy pomocy rękawa cukierniczego i specjalnej tylki do nadziewania pączków/muffinek.

6. Jasna 'obrączka' na pączkach tworzy się, gdy pączek jest dobrze wyrośnięty (przynajmniej podwoił objętość) i lekki jak chmurka. Wtedy unosi się na powierzchni oleju, zanurzony w nim jedynie do połowy. Na 'obrączkę' nie ma wpływu przykrywanie garnka pokrywką podczas smażenia lub nalewanie oleju tylko po połowy ich wysokości. To mity. Oleju musi być na tyle dużo, by pączek swobodnie w nim pływał i nie dotykał dna naczynia. Najkorzystniej smażyć pączki w szerokim i niskim garnku.

7. Temperatura smażenia pączków - optymalna to 175ºC. Zbyt niska temperatura spowoduje, że pączek będzie nasiąkał tłuszczem - będzie zbyt ciężki, kaloryczny i po prostu niesmaczny.. Zbyt wysoka - pączki będą rumieniły się zbyt szybko, wręcz przypalały, podczas gdy ich środek pozostanie surowy a skórka będzie odstawała. Najprościej temperaturę tłuszczu obserwować przy użyciu termometru cukierniczego. Przydatna bywa rownież frytkownica - pomaga utrzymać stałą temperaturę tłuszczu. Gdy nie mamy odpowiednich przyrządów do mierzenia - wrzucamy na rozgrzany olej mały kawałek chleba lub odrywamy kawałek ciasta drożdżowego - powinien szybko wypłynąć na powierzchnię i zarumienić się w ciągu 45 sekund - 1 minuty.

8. Pączki wrzucane na rozgrzany olej obniżają jego temperaturę. Trzeba ją kontrolować przez cały okres ich smażenia. 

9. Dodatkowo, by pączki nie chłonęły tłuszczu można do ciasta dodać kieliszek spirytusu, łyżeczkę octu lub sok z połowy cytryny - są to stare metody naszych Babć. Nie jest to konieczne, jeśli jest pilnowana temperatura smażenia pączków. Jeszcze 50 lat temu termometry cukiernicze nie były tak popularne i łatwe do kupienia jak dzisiaj..

10. Wybór tłuszczu do smażenia - to już kwestia gustu. Najlepsze do smażenia pączków są wedle kolejności: smalec, tłuszcz palmowy (kokosowy) tzw. Planta, olej rzepakowy. Po każdym smażeniu pączki odkładamy na bibułkę w celu odsączenia nadmiaru tłuszczu.

11. Lukrujemy jeszcze ciepłe pączki (uwaga: ciepłe pączki rozrzedzają lukier). Natomiast pudrujemy pączki po wystygnięciu.

 

Jeśli o czymś nie napisałam, podziel się radą w komentarzach!

Życzę powodzenia i przede wszystkim - smacznego :-).

 
Wydrukuj:
  Oceń: 
Ocena: 9.6  (liczba głosów: 22)
Zobacz także:
Racuszki na kwaśnym mleku
Racuszki na kwaśnym mleku
Racuchy drożdżowe
Racuchy drożdżowe
Lokma - tureckie pączki
Lokma - tureckie pączki
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (151)
07.05.2014 10:53 odpowiedz
serdecznie dziękuję za odpowiedź!
Gość: aleksandra1977
04.05.2014 21:07 odpowiedz
który numer tylki np. Wiltona, nadaje się do nadziewania pączków?
Dorota, Moje Wypieki
04.05.2014 21:25 odpowiedz
230 bismarck.
Gość: Radek
09.03.2014 09:03 odpowiedz
Jestem facetem, który gotuje a jak gotuje to tylko dobrze. Jak czytam na czym smażyć pączki i komentarze np o margarynie bo ktoś nie mógł dostać oleju lub smalcu to jestem przerażony. Pączek aby był pączkiem musi być smażony na maśle klarowanym i już podobnie jak faworki itp. Na smalcu to można sobie smażyć schabowego ale nie pączka. Proszę mi powiedzieć skąd mamy powiedzenie - "jak pączek w maśle". Nie mówimy "jak pączek w oleju lub smalcu" Jest to bardzo drogie ok ale jeśli robimy pączki raz w roku przykładowo to róbmy coś co jest w najlepszym gatunku.
Gość: haribari
28.02.2014 14:06 odpowiedz
Zrobiłam je wczoraj DOSKONAŁE dzięki za przepis!
Gość: Gość
28.02.2014 13:45 odpowiedz
Gosia, a czy tłuszcz nie pryska jak włożysz namoczonego pączka?
Gość: Gosia
02.03.2014 10:09 odpowiedz
NIe pryska , troszkę się tylko burzy, trzeba uważać,żeby były namoczone wodą, a nie ociekały
Gość: vbenita
27.02.2014 19:04 odpowiedz
Dzięki za doskonałe, konkretne rady!
Gość: Gosia
27.02.2014 12:54 odpowiedz
Witam w Tłusty Czwartek! jeśli mogę coś dodać odnośnie smażenia pączków to mały trick, a mianowicie przed włożeniem surowego pączka do gorącego tłuszczu moczę go w wodzie - wtedy nie chłonie tłuszczu i skórka jest chrupiąca po usmażeniu. jest to przepis mojej sąsiadki z doświadczeniem , która robi pyyyszne pączki. Pozdrawiam
Gość: pola
26.02.2014 22:45 odpowiedz
co zrobić gdy ciasto okazało się za rzadkie? Czy istnieje dla niego jakiś ratunek? Dziękuję za odpowiedź!
Dorota, Moje Wypieki
27.02.2014 00:06 odpowiedz
Ciasto często po pierwszym wyrastaniu zmienia konsystecnję, więc nie nalezy się tym martwić. Można podsypać odrobinę mąki.
Gość: marikaluk
25.02.2014 22:20 odpowiedz
Witam serdecznie:) mam pytanie: czy pączki mogę wyrobic w kuleczki i na drugie wyrastanie wstawić do lodówki , tak by rano tylko je usmazyć?? I czy wrzucać zimne na olej czy odczekać aż ciasto będzie w temperaturze pokojowej??? czy ktos kiedyś robił tak pączki??
Dorota, Moje Wypieki
25.02.2014 23:22 odpowiedz
Nie smazyłam tak, ale odczekałabym chwilę, nie wrzucała takich pączków z lodówki od razu na rozgrzany olej. Nie można też czekać zbyt długo, pączki mogą przerosnąć. Dla mnie lepszym rozwiązaniem jest schowanie ich do lodówki na pierwsze wyrastanie, a rano uformowanie. 
Gość: brombap
23.02.2014 23:00 odpowiedz
Przypominam o swoim pytaniu - czy można prosić o odpowiedź? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
23.02.2014 23:23 odpowiedz
Widziałam pytanie, ale nie potrafię odpowiedzieć.. Nie ma patentów. Nadziewam do oporu, aż nadzienie wypływa z pączka przez zrobioną dziurkę. Można zrobić dwie dziurki, jedną nad drugą, jeśli nadzienia wydaje się zbyt mało.
ania1105  (zobacz profil)
24.02.2014 10:28 odpowiedz
a długo czekasz po usmażeniu, zanim nadziejesz? może już za bardzo wystygły ;-) spróbuj nadziewać dobrze ciepłe, powinno pójść lepiej ;)
Gość: brombap
21.02.2014 22:16 odpowiedz
Dziś piekłam pączki z przepisu IV- ciasto super. Ale mam problem - nadziewałam po usmażeniu i robiło mi się to bardzo trudno, weszło zbyt mało konfitury. Czy są jakieś patenty na taki problem?
Anna257  (zobacz profil)
22.02.2014 21:10 odpowiedz
Dolaczam sie do pytania powyżej od brombap.Bardzo prosimy o odpowiedz ;)
Ja będę robiła moje paczki w środę.zawsze mam mało tego nadzienia w tych paczkach.Nie wiem jak mam je juz nadziewac.
caralayna  (zobacz profil)
20.02.2014 09:36 odpowiedz
Czytając poniższe komentarze postanowiłam podzielić się informacjami, które posiadam. Sama nie mam termometru cukierniczego, więc szukałam sposobu, który pomógłby mi określić dobrą temperaturę oleju. Kawałek chleba, wrzucamy na rozgrzany olej, liczymy do 16, wyciągamy. Jeśli chleb jest brązowy tzn ze olej ma temp 180 stopni, Jeśli zbrązowi sie dopiero przy 12 tzn ze olej ma 190 stopni i jest zbyt wysoka temperatura, natomiast jeśli brązowy robi się dopiero powyżej 16 tzn. że temperatura jest za niska. Mam nadzieje ze niejednej osobie pomoże to przy smażeniu pączków. Oczywiście nie jest to precyzyjna metoda, ale na pewno choć trochę pomocna;) sama zamierzałam smażyć pączki w Tłusty Czwartek, ale ostatecznie zdecydowałam się na te mniej kaloryczne i pieczone w piekarniku ;-)
Pozdrawiam :-)
Gość: pathyelisia
20.02.2014 13:48 odpowiedz
dziękuję za taką metodę! :D mnie się przyda :)
Gość: maba31
17.02.2014 12:33 odpowiedz
W tłusty czwartek będę smażyła pączki wg tego przepisu we frytkownicy. Mam malutką kuchnię a zapach smażenia pączków nie należy do przyjemnych.W związku z tym mam pytanie czy można postawić frytkownicę w nieogrzewanym pomieszczeniu i smażyć (tylko smażyć) pączki,czy zmiana temperatury pomieszczenia nie popsuje wyrośniętych już pączków? Pączki wnosłlabym do zimnego pomieszczenia bezpośrednio przed wrzuceniem ich na rozgrzany tłuszcz.
Dorota, Moje Wypieki
17.02.2014 22:59 odpowiedz
Można, na pewno temperatura nie zaszkodzi.
Gość: bena2707
13.02.2014 13:58 odpowiedz
Witam; czy ważne jest to ,którą stroną kładzie się pączek na tłuszcz?
Dorota, Moje Wypieki
13.02.2014 17:45 odpowiedz
Nie. Smażymy i tak z obu stron.
ania1105  (zobacz profil)
24.02.2014 10:29 odpowiedz
mnie uczono, że zaczyna się od wyrośniętej strony ;-)
Gość: hooptimistic
11.02.2014 22:42 odpowiedz
Witam :) w najbliższym czasie zaczynam pączkowy debiut i chciałabym zapytać jak nie mając frytkownicy ani termometru cukierniczego mogłabym kontrolować temperaturę oleju? :)
Dorota, Moje Wypieki
11.02.2014 23:08 odpowiedz
Nie ma możliwości. Po kolorze pączków - jeśli będą zbyt ciemne, temperatura jest zbyt wysoka.. niektórzy wrzucają kawałki oderwanego ciasta, ale to jest tak mocno 'na oko', że nic nie da.
Gość: juliee
11.02.2014 15:46 odpowiedz
mam taki problem przy pieczeniu pączków: kiedy pieczę pączki to po pewnym czasie olej zaczyna kipieć - dodam, że używam oleju rzepakowego
Dorota, Moje Wypieki
11.02.2014 21:31 odpowiedz
Czy olej się pieni? Może problemem jest zbyt duża ilość mąki na pączkach?
Gość: juliee
12.02.2014 17:51 odpowiedz
tak, olej się pieni. Znalazłam stary sposób na niego - włożyć kawałek ziemniaka, ale niestety to nie pomaga :/
Gość: m
11.02.2014 13:45 odpowiedz
ojej ale pomocny wpis.. jutro mam zamiar zrobić pączki, tylko pytanie który przepis jest lepszy dla laika??

A no i jeszcze ważne pytanie, po czym poznam, że pączki już są upieczone? a nie spalone?

i czy jak doleją alkoholu do nich czy dzieci mogą je jeść? a dokładnie 16 msc córka?
Gość: zorro
02.02.2014 10:55 odpowiedz
Mam pytanie odnośnie smażenia pączków na kuchence elektrycznej. Mój palnik ma regulację trzystopniową. Zwykle ustawiam grzanie na "2", a potem jak smażę pączki trzymam między "1" a "2". Ostatnio kupiłam termometr cukierniczny i załamałam się- nie udaje mi się zupełnie panować na temp oleju- waha się od 160 do 190 nawet :((( nie mam wyczucia w którym momencie zmniejszać moc palnika, w którym zwiększać, nie wiem na jakiej mocy ustawić, żeby temp była w miarę stabilna.
Pani Dorotko, widziałam na zdjęciach, że Pani również ma kuchenkę elektryczną- więc może jakieś rady. A może inni użytkownicy, bardziej doświadczeni, że mogliby mnie wesprzeć? Z góry dziękuję :)
Dorota, Moje Wypieki
02.02.2014 11:07 odpowiedz
Potrzeba trochę wprawy. Od razu po wrzuceniu pączków temperatura gwałtownie spada, więc wtedy szybko przekręcam na wyższą. Jak się unormuje przestawiam na 2 (mam skalę 1-5).Potem podwyższam na 3, itd..
29.01.2014 17:49 odpowiedz
Pani Dorotko w sobotę zamierzam piec pączki, ale nie mam termometru więc postanowiłam upiec je we frytkownicy, tylko moja frytkownica nie ma temperatury 175oC, jest 170 albo 180, która będzie lepsza? Czy podczas smażenia pokrywa frytkownicy ma być zamknięta, czy otwarta? Jeszcze jedno pytanie: które pączki,czy z przepisu I czy różane są według Pani lepsze, delikatniejsze i dłużej zachowują świeżość?
Dorota, Moje Wypieki
29.01.2014 20:24 odpowiedz
Smażyłabym w 180 stopniach. Dlatego, że po włożeniu pączków temp. bardzo szybko spadnie poniżej 170. U mnie we frytkownicy jest koszyczek. Smażę pączki bez tego koszyczka do frytek, więc nie mam możliwości zamknięcia frytkownicy (jest blokada). Oba przepisy są dobre :).
29.01.2014 21:27 odpowiedz
Bardzo dziękuje za przydatną odpowiedz:) Pozdrawiam
Gość: Olkaa
29.01.2014 07:20 odpowiedz
Dzień dobry. Lubię pączki i zamierzam je zrobić. Ale chcę zrobić małe pączki, takie na jeden kąsek. Czy 175oC też będzie dobra? Bo skoro małe pączki, to na pewno dużo krócej smażone?
Dorota, Moje Wypieki
29.01.2014 09:18 odpowiedz
Tak, temperatura pozostaje bez zmian. Szybciej się usmażą.
Renka 55  (zobacz profil)
27.01.2014 16:31 odpowiedz
A co zrobić,żeby te pyszności nie rozklejały się podczas pieczenia? Czytaj:co robię źle:-(
Dorota, Moje Wypieki
27.01.2014 17:15 odpowiedz
Zbyt dużo mąki podsypujesz, wtedy się ładnie nie sklejają. To tak jak z pierogami. Jeśli zbyt dużo mąki podsypiesz, nie skleisz dobrze i pierogi się otworzą podczas gotowania.
Renka 55  (zobacz profil)
27.01.2014 17:58 odpowiedz
Dziękuję bardzo:-) Wkrótce kolejne podejście:-)Pozdrawiam.
Renka 55  (zobacz profil)
27.01.2014 22:09 odpowiedz
Dziękuję bardzo:-) Wkrótce kolejne podejście:-)Pozdrawiam.
Justforathrill  (zobacz profil)
12.01.2014 20:10 odpowiedz
Będę musiała podjąć kolejną próbę zrobienia pączków. W zeszłym roku spróbowałam zrobić Bomboloni, nadzienie boskie, ale pączki jednak nie urosły jak trzeba. Nie miałam wtedy termometru cukierniczego i robiłam na oko. Dość, że nie wyrosły zbytnio, to o jasnej obwódce mogłam pomarzyć..Najgorsze było jednak to, że zdecydowałam się smażyć na smalcu, który według mnie tak strasznie brzydko pachnie, że było mi aż niedobrze. Co gorsza ten sam zapach i smak wyczuwałam w pączkach, co automatycznie mnie od nich odrzucało. Inni nie czuli w nich smalcu, ale marna to pociecha. Nie byłam zadowolona, ale jestem świadoma, że pewnie popełniłam masę błędów. Na pewno jeszcze spróbuję, chociaż w tej chwili wydaje mi się to strasznie trudne. :)
Gość: annskakan
10.01.2014 09:37 odpowiedz
Pyszne pączki. Są puszyste, mięciutkie i bardzo delikatne. Jak dla mnie lepsze niż z cukierni. Najszybciej znikają jeszcze ciepłe, chociaż na drugi dzień są również pyszne.
Składniki:
500g mąki pszennej
50g drożdży
100g margaryny
1/2 szklanki cukru (100g)
4 żółtka
1 jajko
1 szklanka mleka (250ml)
1 łyżka spirytusu
dżem lub powidła (u mnie powidła śliwkowe)
olej do smażenia (1- 1,5 litra)
Sposób wykonania:
Lekko ciepłe mleko wymieszać z 1 łyżeczką cukru, pokruszonymi drożdżami i paroma łyżkami mąki. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok. 10- 15min.
Roztopić margarynę.
Żółtka, jajko i resztę cukru ubić na parze (Ubijać ok. 10min).
Resztę mąki wsypać do dużej miski. Dodać wyrośnięty zaczyn, kolejno masę jajeczną. Podczas wyrabiania, dodawać roztopioną margarynę. Wyrobić ciasto na gładką masę. Pod koniec dodać spirytus i ponownie wyrobić ciasto. (Ciasto jest bardzo klejące. Najlepiej nie dodawać więcej mąki).
Ciasto przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość (ok. 1 godz).
Wyrośnięte ciasto przełożyć na posypany grubo mąką blat i rozwałkować ciasto do grubości około 1cm. Wykrawać z niego krążki o średnicy 7cm (użyłam szklanki).
Na połowę krążków nałożyć nadzienie i przykryć pozostałymi krążkami. Brzegi dobrze zlepić.
Pączki pozostawić do wyrośnięcia, na lekko posypanym mąką blacie, przykryte ściereczką (ok. 30min. Pączki powinny być leciutkie i puszyste).
Gość: kasiek
11.02.2013 18:55 odpowiedz
To ja się podzielę sposobem rodzinnym na nadziewanie pączkó. Nigdy nic nie wyciekło. z instrukcją krok po kroku http://kasiek-mysli.blogspot.com/2011/02/paczki-z-roza.html
10.02.2013 00:41 odpowiedz
To byl moj paczkowy debiut - paczki z roza. Wyszly genialne. Balam sie jak cholera, ale dzieki wspanialym radom wszystko wyszlo, jak z cukierni. Bardzo dziekuje ja i moi sasiedzi, ktorych obdarowalam kilkoma sztukami:-)
Gość: rutka
09.02.2013 17:05 odpowiedz
pozwolę sobie dodać, iż najlepiej smażą się na plancie lub smalcu, olej powoduje,iż robią się gumowe
09.02.2013 11:50 odpowiedz
To byl moj paczkowy debiut - paczki z roza. Wyszly genialne. Balam sie jak cholera, ale dzieki wspanialym radom wszystko wyszlo, jak z cukierni. Bardzo dziekuje ja i moi sasiedzi, ktorych obdarowalam kilkoma sztukami:-)
10.02.2013 00:53 odpowiedz
Jeszcze chcialam dodac, ze paczki smazylam na smalcu. Tluszcz w ogole sie nie pienil, ale moim zdaniem paczki czuc bylo pozniej smalcem, za czym nie przepadam. Nastepnym razem, za rok, bede smazyc na oleju.
Gość: jagoda
08.02.2013 23:44 odpowiedz
paczusie pysznosci
Gość: M.
08.02.2013 19:01 odpowiedz
Nie używam mąki do podsypywania, bo ona się przypala i tłuszcz szybko robi się ciemny. Zamiast niego smaruję rękę oliwą, a potem jeszcze delikatnie zanurzam pączek ( tylko tę jego część, która styka się z podłożem, na którym leży). Wygodne i praktyczne.
Gość: Iwona
08.02.2013 07:59 odpowiedz
Kolorystycznie to pączki wyszły mi nieźle, tylko trochę za mało słodkie jak stwierdzili domownicy. :)
Gość: niki
07.02.2013 22:57 odpowiedz
mam pytanie od czego zależy kolor pączków ? robiłam pączki z Twojego przepisu dzis i wyszły ładne złote ,smaczne . Jak to moja koleżanka podsumowała "takie sklepowe" , a ona robiła ze swojego starego przepisu i nadziewa przed smażeniem i jej zawsze wychodzą ciemno brązowe ? czy zależy to od długości smażenia czy tego np. że nadziewane są przed pieczeniem , zastanawiałyśmy się i nie wiemy
Dorota, Moje Wypieki
08.02.2013 19:25 odpowiedz
Kolezanka smazy je dluzej. I dluzej smazone, sa ciemniejsze. Lub w wyzszej temperaturze. To raczej kwestia gustu, jakie kto lubi :).
pozdrawiam
Gość: justyna
07.02.2013 15:24 odpowiedz
czy jest jakas szansa uratowania paczkow ktore z wierzchu pieknie sie przyrumienily ale srodek zostal surowy? tak, wiem, za wysoka temperatura byla... tylko co mi z tego jak poczytalam po fakcie :(
Dorota, Moje Wypieki
07.02.2013 15:30 odpowiedz
Wydaje mi się, ze nie ma.. 
Gość: nick13
25.01.2014 18:21 odpowiedz
jest jest. Wystarczy dopiec je w piekarniku. Pozdrawiam
Gość: NanAnn
07.02.2013 09:56 odpowiedz
Witam, robiłam wczoraj pączki z przepisu, wyszły pyszne, ale lekko zdeformowane :). I zastanawiam się czy coś zrobiłam źle, bądź czy jest na to jakiś sposób.
Pączki wyrosły dwa razy po podzieleniu, jednakże przy podnoszeniu ich ze stolnicy przed wrzuceniem na olej traciły puszystość - zmniejszały się i robiły taką małą zgniecioną masą drożdżową - jak delikatnie bym ich nie podnosiła.
Gość: magdala
06.02.2013 23:04 odpowiedz
jadłam pączki zrobione domowym sposobem z róznych przepisów, jednak nie ma lepszych paczków niż te z dodatkiem ziemniaków, delikatne, puszyste, lekkie, polecam :)
Abeille  (zobacz profil)
06.02.2013 22:16 odpowiedz
Mam nietypowe pytanie... Od niedawna jestem posiadaczką maszyny do pieczenia chleba i mam zamiar wyrobić w niej ciasto na pączki. Jesteśmy strasznymi łasuchami, więc 15 pączków to za mało na Tłusty Czwartek, a nie chcę dzielić składników na pół, każdą połowę osobno wyrabiać w maszynie i rozwlekać smażenia pączków na cały dzień... Myślisz, że mogę wrzucić składniki do maszyny tylko na wymieszanie składników, a z chwilą gdy maszyna skończy robotę wyłączyć ją, przełożyć wyrobione ciasto do większej miski i odstawić na 1,5 h do wyrośnięcia w ciepłe miejsce? Czy za bardzo kombinuję? :)
sloneczko085  (zobacz profil)
06.02.2013 20:20 odpowiedz
Jutro czwartek:)tylka do nadziewania kupiona:)produkty także, ale teraz mam jeszcze jedno pytanie związane z wykrawaniem itd.,a mianowicie jeśli zamierzam nadziewać pączki po upieczeniu czyli wtedy rozwałkowuję ciasto i odkładam na stolnice do podrośnięcia tak?i wtedy takie krążki wrzucam do oleju i po upieczeniu nadziewam?dobrze rozumiem? proszę o odpowiedź. Słodko pozdrawiam:)
Dorota, Moje Wypieki
06.02.2013 22:14 odpowiedz
Dobrze.
nicolia  (zobacz profil)
06.02.2013 19:08 odpowiedz
czy drożdże suche to to samo co instant?
Dorota, Moje Wypieki
06.02.2013 22:15 odpowiedz
Teoretycznie nie, ale praktycznie mozna uznac, ze to samo. Tzn. mozesz ich uzyc.
nicolia  (zobacz profil)
06.02.2013 23:32 odpowiedz
w jakiej ilości? takiej jak suchych?
Dorota, Moje Wypieki
06.02.2013 23:33 odpowiedz
Tak.
Gość: akdakira
06.02.2013 10:16 odpowiedz
pączki są pyszne, delikatne i puszyste. Naprawde polecam!
Gość: ola
06.02.2013 15:26 odpowiedz
ten komentarz był niezwykle potrzebny, bo pewnie nikt z nas nie jadł pączków..
Dorota, Moje Wypieki
06.02.2013 22:15 odpowiedz
Ktos się pomylił i dodał komentarz nie pod tą notką ;-).
kachabe  (zobacz profil)
06.02.2013 09:10 odpowiedz
Czy konieczna jest tak duża ilość drożdzy? Używam przeważnie suchych, bo są bardziej przewidywalne:) i zawsze na pół kilo maki wystarczy paczka tj. 7 gr. Nie lubię gdy w drożdżowych ciastach i wyrobach dominuje posmak drożdzy
pozdrawiam wszystkich pączkożerców-w tłusty czwartek do diabła z dietami!
Dorota, Moje Wypieki
06.02.2013 12:48 odpowiedz
Ilosc drozdzy w paczkach mozna zmniejszyc do 10 g suchych na pol kilo maki (ciasto jest z duza zawartoscia tluszczu). 
Gość: Darmana
05.02.2013 18:25 odpowiedz
Witam. Jutro ma byc moj debiut paczkowy:) Niestety, mimo usilnych prob nie kupilam dzis termometru cukierniczego:( mieszkam w UK, Pani chyba rowniez. Czy ma Pani jakis pomysl gdzie moge nabyc takowy termometr? Lub jak w inny sposob zmierzyc temp. oleju? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
05.02.2013 18:29 odpowiedz
Moze Lakeland, TKMax - ze stacjonarnych? Albo na amazon.co.uk.
Jak inaczej zmierzyc temperaturę - opisałam w notce wyżej.
pozdrawiam :).
Gość: oliwka
05.02.2013 16:45 odpowiedz
TO jest niemożliwe, aby zrobić pączki w domu. Próbowałam wiele razy, stosując się do podobnych rad, mimo to wiele razy coś było nie tak...dzisiaj również mi nie wyszły, ponieważ ciasto absolutnie nie chciało rosnąć więc wyszły twarde jak głazy, ale chociaż nie były surowe w środku. Myślę, że chyba się poddam i zostanę przy mini pączkach typu lokma, a o naszych Polskich mogę zapomnieć. Życzę sukcesów, pozdrawiam.
Gość: ola
06.02.2013 15:28 odpowiedz
nie jest niemożliwe, po prostu nie umiesz ich zrobić..
Gość: mad
08.02.2013 22:19 odpowiedz
szczere, acz prawdziwe ;))
Gość: kasia
04.02.2013 20:56 odpowiedz
chciałabym zapytać, czy jeślui zrobię ciasto na pączki dzień wcześniej i zostawie na noc w lodówce, to czy następnego dnia po uformowaniu pączków postępować z nimi tak samo, tzn pozostawić znow do wyrośnięcia? z góry dziękuję za odpowiedź
Dorota, Moje Wypieki
04.02.2013 20:59 odpowiedz
Tak. Pączki (i kazde drozdzowe) rosna dwa razy. Raz po wyrobieniu calosci ciasta, drugi raz po uformowaniu w pączki. Za kazdym razem do podwojenia objetosci.
Gość: ewa
04.02.2013 17:36 odpowiedz
zna ktoś przepis na nadzienie serowe do pączków?
Gość: dnieprowadziewczyna
04.02.2013 16:25 odpowiedz
P. Doroto,
bardzo proszę o radę odnośnie oleju do smażenia. Tutaj gdzie mieszkam nie mogę dostać ani oleju rzepakowego, ani smalcu, planty też nie widziałam :(
Czy nie mam szansy na zrobienie pączków? Co robić??
Gość: adabellqa
04.02.2013 15:58 odpowiedz
ile trzeba tej Palmy kupić żeby po roztopieniu móc pączusie usmażyć?
Dorota, Moje Wypieki
04.02.2013 22:20 odpowiedz
Około 4 - 6 kostek. 
Dorcia_p  (zobacz profil)
06.02.2013 08:02 odpowiedz
Polecam Plantę, nie Palmę :)
Gość: Dorcinda
06.02.2013 09:59 odpowiedz
Nie Palmy tylko PLANTY!!!
Gość: adabellqa
06.02.2013 21:34 odpowiedz
tak tak pomyliło mi się ;) dzięki !! :D
Gość: Sara
04.02.2013 14:27 odpowiedz
Widziałam nowy przepis na pączki z różą i już się nie mogę doczekać, żeby go w środę wypróbować :)
Mam tylko 1 pytanie: w zeszłym roku robiłam pączki z przepisu IV, nadziewałam po upieczeniu rękawem. Okazało się, że niektóre były w połowie puste, tak jakby podczas smażenia urosła prawidłowo tylko jedna połowa a druga została pusta - urosła tylko "skorupka". Nie wiem jaka jest tego przyczyna. Smażę we frytkownicy, mogę precyzyjnie ustalić temperaturę oleju, więc to raczej nie to. Co mogłam zrobić źle?
Dorota, Moje Wypieki
04.02.2013 22:36 odpowiedz
Powiedzialabym, ze ciasto przeroslo lub temp. tluszczu byla zbyt wysoka - ale to w tym przypadku odpada.
Gość: alicja
04.02.2013 14:13 odpowiedz
Będę wyrabiała pączki w maszynie. Czy składniki na pączki (przepis I ) mam zmniejszyć o połowę - tak jak pączki z różą? A drożdże świeże kiedy się dodaje? Aleeee piękne te Pani pączki :)
Dorota, Moje Wypieki
04.02.2013 22:38 odpowiedz
Tak, z calosci na pewno nie zmniejsza sie w maszynie do chleba. Drozdze swieze - najpierw trzeba zrobic rozczyn a potem dodac do skladnikow plynnych.
Gość: Adka
04.02.2013 12:25 odpowiedz
P. Doroto, proszę powiedzieć czy można je nadziać nutellą? - marzenie moich dzieci
Dorota, Moje Wypieki
04.02.2013 22:40 odpowiedz
Tak.
Gość: marika4466
04.02.2013 03:25 odpowiedz
Tak patrzę na te pączki, które Pani zrobiła o każdej porze dnia i nocy i aż burczy mi w brzuchu! :D
Uwielbiam Pani stronę, przepisy i te cudne zdjęcia! I te cenne rady! :)
Z racji zbliżającego się Tłustego Czwartku także pokusiłam się o zrobienie pączków, a efekty można znaleźć na tutaj (ponieważ od niedawna także prowadzę bloga kulinarnego:) ) http://love-for-cooking.blogspot.com/2013/02/paczki-ziemniaczane.html
Gość: Aga
03.02.2013 21:25 odpowiedz
Witam, te pączki są śliczne, ale chciałam się zapytać czy mogłabym je nadziać budyniem i czy robić to na ciepło czy na zimno. Chciałabym zrobić polewę czekoladową do pączków, jaka by pasowała i też czy oblewać pączki na ciepło czy na zimno?
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2013 21:51 odpowiedz
Mozna budyniem, po usmazeniu, ale paczki moga byc cieple. Polewa oblewamy po calkowtym wystudzeniu paczkow, najlepiej zrobic ja tylko z czekolady i ozdobic np. zygzakami po wierzchu.
Gość: dom-agi
03.02.2013 21:23 odpowiedz
Czy do tych pączków można dodać budyń i zamiast lukrem polać je polewą czekoladową i jaka byłaby najlepsza? Czy oblewać je wtedy na ciepło czy po wystygnięciu.
Gość: bosa
03.02.2013 20:41 odpowiedz
Witam :) Gdzie popełniam błąd, że pączki otwierają się w czasie pieczenia? Robię we frytownicy, więc temp. utrzymuję ok. Wyrastają piękne, a po upieczeniu takie ciapy :( Może nadziewać dopiero po upieczeni - tylko mam szprycę taką plastikową z marketu i nie wiem czy nie za gruba jest
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2013 20:48 odpowiedz
Taki problem jest czesty, jak paczki sa nadziewane przed pieczeniem, nikt nie lubi marmolady wyciekajacej do tłuszczu.. To wynik niedokładnego zaklejenia pączków, mi tez sie czasem zdarzalo. Dlatego zawsze nadziewam po upieczeniu. 
Gość: bożena
03.02.2013 19:44 odpowiedz
Witam! A ja mam pytanie odnośnie termometru cukierniczego,jest tyle różnych rodzajów,że nie bardzo wiem jaki jest odpowiedni i czy wkłada się go do garnka czy wiesza? Może mógłby ktoś wrzucić jakiś pomocny link ,z góry dziękuję i pozdrawiam.
Krakuska  (zobacz profil)
03.02.2013 19:32 odpowiedz
Bardzo przydatne, dzięki Doroto!
Gość: bejotem
03.02.2013 19:00 odpowiedz
Fantastyczna pomoc, super! Mnie zostało tylko jedno techniczne pytanie - jak najbezpieczniej przekładać już wyrośnięte pączki na olej, żeby zachowały swój piękny kształt?..
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2013 19:21 odpowiedz
Ja przenoszę w dłoniach, ale mozna np. na metalowej szpatulce.
Gość: tonik
03.02.2013 18:52 odpowiedz
Genialne są również z wiśniami lub pokrojoną skórką pomarańczową i posiekanymi orzechami włoskimi(orzechy i skórka posiekane połączone syropem ,w którym była skórka).Te wyglądają przepysznie,jak zresztą wszystko na tym Blogu.GRATULACJE i pozdrowienia.
Gość: Gosia
03.02.2013 18:05 odpowiedz
Slyszalam, ze mozna paczki zamrazac - mamy impreze karnawalowa (usa, wiec nie moge kupic typowo polskich paczkow) i poniewaz chce sama zrobic to planuje je zrobic wczesniej i zamrozic. Mam pytanie - kiedy i jak mam je polukrowac? Czy po rozmrozeniu wrzucic je na chwile do mikrofalowki? Ile moge przechowywac paczki z tego przepisu. Pozdrawiam Gosia
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2013 18:08 odpowiedz
Mozna zamrazac, najlepiej od razu po wystygnieciu, bez lukru. Polukrowac dopiero po odmrozeniu. W celu odmrozenia wyciagamy do temp. pokojowej, ale nie odwijamy z folii spozywczej. Tak z 2 h przed lukrowaniem.
Gość: Stefania
03.02.2013 15:06 odpowiedz
witam, mam pytanie, czy można podzielić sobie smażenie pączków na dwa dni? to znaczy jednego dnia wyrobić ciasto i wstawić do lodówki na noc, by następnego dnia przenieść je w ciepłe miejsce do wyrośnięcia i potem smażyć?? wiem że niektóre rodzaje ciasta drożdżowego można tak potraktować, ale nigdy nic nie słyszałam odnośnie pączków. Czy to wpłynęloby na ich strukturę i smak po smażeniu? Może ktoś coś wie ma ten temat... Dziękuję za wszelkie odpowiedzi ;) pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2013 17:42 odpowiedz
Oczywiscie, mozna. Moze sie zdarzyc, ze przez noc w lodowce podwoja objetosc, wiec rano wystarczy tylko formowac pączki. To duza oszczednosc czasu i nie ma absolutnie negatywnego wplywu na paczki.
ewelstudz  (zobacz profil)
07.02.2013 10:34 odpowiedz
Ja tak zrobiłam; ciasto wyrobiłam wczoraj w maszynie, po wyrośnieciu do lodówki. Dziś tylko rozwałkowałam, wycięłam pączki odstawiłam do napuszenia, i pieczenie. i wszystko ok, pączki pyszne :)
olla_85  (zobacz profil)
03.02.2013 14:21 odpowiedz
Bardzo istotne jest również, aby przed wrzuceniem pączka na tłuszcz zdmuchnąć z niego mąkę, jaka ewentualnie może się na nim znajdować, pomoże to uniknąć pienienia się tłuszczu, które powoduje właśnie mąka w zetknięciu z gorącym tłuszczem. Moja mama tak robi, stąd wiem :) Życzę wszystkim czytelniczkom MW udanego "pączkowania" :):):) A pani Dorotce bardzo dziękuję za cenne rady.
Gość: anita
03.02.2013 13:45 odpowiedz
Moja mama po uformowaniu pączka układa go na poduszce wyłożonej ściereczka. Pączki są wtedy okrąglutkie i nie odgniecione i pieknie rosną na ciepłej podusi. polecam.
03.02.2013 12:11 odpowiedz
W którymś sezonie The Great Brithish Bake Off widziałam, że pączki zaraz po upieczeniu trzeba obtoczyć w pudrze, wtedy tłuszcz nie wsiąka w pączek.
Gość: upieczemisie
12.01.2014 15:17 odpowiedz
Genialne ;) Jaki tłuszcz? Ten który już pączek zdołał wchłonąć podczas smażenia? I co się z tym tłuszczem dzieje? Ucieka z pączka...
Gość: Elwira
03.02.2013 12:01 odpowiedz
Witam Pani Dorotko. Chciałam się spytać, czy jest jakaś różnica pomiędzy drożdżami suchymi a świeżymi i czy któreś z nich dają lepszy efekt końcowy? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2013 12:04 odpowiedz
Ja uzywam tylko drozdzy suchych, nie ma zadnej roznicy w efekcie koncowym. Z drozdzami swiezymi ciasto (podobnie) szybciej wyrasta. 
monisiaaa93  (zobacz profil)
03.02.2013 11:52 odpowiedz
Rok temu robiłam pączki z przepisu numer IV i wyszły cudowne :), lepsze niż moja mama robi i już mi zapowiedziała że mam robić i w tym roku :D
Gość: mallib
03.02.2013 11:05 odpowiedz
który jest twój ulubiony przepis na pączki?
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2013 12:05 odpowiedz
Wszystkie sa smaczne, naprawdę. Moze najmniej lubie luksusowe, sa dla mnie az za bardzo delikatne :). Polecam natomiast dzisiajsze, z różą.
Gość: mallib
03.02.2013 17:46 odpowiedz
A jak jeszcze pisałam to ich ni było :) dziękuje za odpowiedz, na pewno je zrobię w czwartek.
Gość: nuta
03.02.2013 10:49 odpowiedz
na pewno napisałaś wszystko i Twoje rady są bezcenne!
Gość: le_soleil
03.02.2013 10:21 odpowiedz
Tego mi było trzeba ;)
W czwartek mam zamiar upiec pierwsze pączki w moich życiu, mam nadzieję, ze nie będzie kompromitacji ;)
Póki co zastanawiam się, z którego przepisu skorzystać.
Zastanawia mnie także jedna rzecz - gdy pączki będą już czekać na smażenie, to czy te ostatnie, które będą dość trochę czekać, nie przerosną?
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2013 12:06 odpowiedz
Zdarza sie, ze niestety przerosną.. Zwlaszcza te ostatnie. 
Gość: le_soleil
03.02.2013 16:25 odpowiedz
A gdyby je dać w trochę chłodniejsze miejsce? Np do spiżarki? Czy raczej im to zaszkodzi?
Dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2013 17:40 odpowiedz
Można, to dobry pomysł :).
Gość: Marlena
03.02.2013 10:20 odpowiedz
Własnie skonczyłam pączuszki palce lizac. Dziękuje za przepis
Gość: Gosia
03.02.2013 10:13 odpowiedz
W związku z brakiem niektórych składników - ilości ;-) - zdecydowałam się na przepis Pączki IV - nie miałam tylu drożdży, więc dodałam o jedno jajko (całe) więcej i zamiast rumu amaretto ;-) Cukru troszkę mniej niż w przepisie, bo dawałam cukier z wanilią. Wyszły idealne - cudne, pulchne i już ich nie ma :-) Jedyny minus - okazało się, że mam kiepską szprycę i muszą kupić nową (wszystko wyciskało się górą) http://img801.imageshack.us/img801/6199/img3139c.jpg

Po cichu przyznam się, że to był mój debiut pączkowy ;-) Dziękuję za rady!
03.02.2013 09:35 odpowiedz
Bardzo dziekuje za pomocne uwagi, juz ostrze sobie apetyt na tlustoczwartkowe wypieki z Moimi Wypiekami :-)
Agnieszka_K  (zobacz profil)
03.02.2013 09:13 odpowiedz
A ja bym jeszcze dodała, że: temperatura wszystkich składników powinna być jednakowa (pokojowa), dobrze wyjąć dzień wcześniej jajka z lodówki, a masło i mleko powinno być ciepłe, ale nie gorące.
Można też przez chwilę lekko podgrzać mąkę w piekarniku (w blaszanej misce) w 40 ºC.
Żółtka z cukrem ubijam zwykle mikserem na puszystą jasną masę.
Życzę smacznego „Tłustego Czwartku” :)
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2013 19:15 odpowiedz
To nie jest konieczne - ciasto na pączki urosnie nawet w lodowce. Cieple skladniki przyspieszą rosniecie :).
Gość: Krystyna9
03.02.2013 08:54 odpowiedz
ja dolewam jeszcze spirytus do tłuszczu (smażę zawsze na smalcu), ale całkiem zimnego. Tłuszcz nie wsiaka w ciasto. Tylko trzeba zapamietać, że nigdy do gorącego , tylko do zimnego
03.02.2013 07:47 odpowiedz
Super rady nie wiedziałam jaki tłuszcz jest najlepszy, reszty dowiedziałam się z blogu czytając pani komentarze, ja zawsze uważałam że smaczne pączki są tylko kupne (naprawdę!) dopóki nie stałam się fanką moich wypieków, moje ulubione to te luksusowe na żółtkach. Również nadziewam po, bo przed zdarza mi się że marmolada wypływa i pączki się palą, ale to taka moja niezdarność :) Życzę wszystkim udanych wypieków na tłusty czwartek!
sloneczko085  (zobacz profil)
03.02.2013 00:24 odpowiedz
Droga Dorotko czy gdzieś się podział przelicznik foremek?czy tylko ja go nie widzę?pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2013 17:44 odpowiedz
Chwilowo go nie ma stronie. Proszę korzystac z przelicznika np. na tym blogu. Jest taki sam.
Gość: Agata
02.02.2013 23:42 odpowiedz
świetny poradnik :) od siebie jeszcze dodam, że przy nadziewaniu surowych pączków warto odrobinę podgrzać dżem - uchroni to nas od zakalca wokół nadzienia. Pozdrawiam! :)
Gość: dorotaibasia
02.02.2013 23:39 odpowiedz
no tak....teraz to już naprawdę dietę szlag trafił...z Twoimi radami pączki na pewno wyjdą i na zjedzeniu jednego nikt nie poprzestanie:)
Gość: Dorcia
02.02.2013 23:05 odpowiedz
a Twój ulubiony przepis na tradycyjne pączki? :)
AniaWita  (zobacz profil)
03.02.2013 01:47 odpowiedz
No wlasnie, a gdzie przepis. Znalazlam 4 z poprzednich lat, ale ktory jest najlepszy? :)
Gość: Basia
02.02.2013 23:04 odpowiedz
Dorcia -AJ LOWJU!
Gość: Karolina
02.02.2013 22:56 odpowiedz
Super rady, uwielbiam Pani przepisy , kazdego dnia sobie je przegladam , nawet moj 5 letni syn przeglada ciasta w mojej komorce i pokazuje ktore by dzis chcial;) musze w pl jak bede poszukac pani ksiazki i odarowac mamie ona nie jest skomputeryzowana niestety. Pozdrawiam Karolina
Gość: Marinel
02.02.2013 22:40 odpowiedz
A ja dzisiaj usmażyłam zanim przeczytałam rady Dorotki i wyszły bardzo tłuste mimo odsączania na papierowych ręcznikach :( Trudno drugi raz skorzystam z cennych rad :))
Maddy77  (zobacz profil)
02.02.2013 22:35 odpowiedz
tego potrzebowalam:)co prawda na jutro planowalam faworki,ale Twoje rady przydadza sie w niedalekiej przyszlosci;)
Gość: justok
02.02.2013 22:24 odpowiedz
dla mnie najlepszy na świecie to przepis na pączki I. Dzisiaj zrobiliśmy drugi raz, mniejsze - wyszło prawie 60sztuk. Przepyyyszne!! Do tego cukier puder albo lukier - cukier puder z sokiem z pomarańczy albo cytryny.... mniam! dziękujemy z całego serca za ten przepis!
02.02.2013 22:18 odpowiedz
Ach nasmażyłam się dziś:)) 50 sztuk!!!!
Cudownych pączków z dziurką.Dla mnie to najlepszy przepis-prosty bez kopy żółtek jak piszesz i z cudowną mocą wyrastania.No i obowiązkowa obrączka:))))Do tego lukier cytrynowy ,posypka i mogę zjeśćwszystkie:)))
Nie zamienię tego przepisu na żaden inny:)
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2013 17:45 odpowiedz
Śliczne :).
Gość: Reńka
02.02.2013 22:15 odpowiedz
Dzięki Dorotko za cenne wskazówki, jesteś nieoceniona! Obym zapamiętała to wszystko i w czwartek stanęła na wysokości zadania.
02.02.2013 22:13 odpowiedz
dziś przeczytałam na jakimś blogu ze rozczyn z drożdży lepiej rośnie bez cukru
hmm muszę to sprawdzić :) okazja niebawem bo już w czwartek...
Gość: Zuzia
03.02.2013 17:42 odpowiedz
Nie jestem wielkim znawca, ale wydaje mi sie to malo prawdopodobne, bo z tego co wiem to drozdze potrzebuja cukru do fermentacji (wytworzenia alkoholu i dwutlenku wegla), a wiec do tego co napusza nam ciasto :-)
Gość: A
02.02.2013 22:08 odpowiedz
aby pączki nie nasiąkały tłuszczem można je smażyc z kawałkiem ziemniaka- babciny sposób :)
Gość: netka
02.02.2013 22:23 odpowiedz
a ja slyszalam, ze podobnie jak w przypadku faworkow, dodaj sie odrobine alkoholu, np wodki, prawda to?
Gość: Natka
02.02.2013 22:56 odpowiedz
dodaje się łyżeczkę spirytusu lub ze dwie rumu:)
Gość: M.
02.02.2013 22:07 odpowiedz
odnośnie jajek - rada mojej mamy, która się sprawdza: jeśli robisz pączki ot tak żeby je od razu zjeść rób na całych jajkach, jeśli będzie ich taaaka ilość, że trochę poleżą lepiej na żółtkach. Ja zawsze na całych jajach :)
03.02.2013 00:09 odpowiedz
Do zapamietania :)
Aleksandra B  (zobacz profil)
02.02.2013 22:06 odpowiedz
świetnie, właśnie tego mi było trzeba. Bardzo dziękuję!




do góry