Ładowanie strony

Najsłodszy blog w sieci
Ładowanie...


piątek, 04 marca 2016

Babka muślinowa

Przepis na staropolską babę wielkanocną według przepisu Lucyny Ćwierczakiewiczowej. Baba, która powróciła do polskich cukierni i świeci triumfy jako baba z najbogatszej receptury na ciasto. Baba, w której na 1 kg mąki przypada 96 żółtek! Ok, weźcie głęboki oddech: babka jest pieczona z 250 g mąki, więc będziecie potrzebować tylko... 24 żółtka. Żółciutka, bardzo delikatna w konsystencji, jakby utkana z delikatnych pęcherzyków ciasta - stad i jej nazwa jako podobieństwo do złożonej tkaniny, babka muślinowa, tiulowa. Ciasto drożdżowe jest nietypowe, bardzo rzadkie (ale takie ma być, sami zobaczycie), nie można wyrabiać go tradycyjnie, więc tylko mieszamy lub ubijamy mikserem. Przechowywana pod kloszem do ciasta utrzyma świeżość przez cały okres świąteczny, jak nie dłużej. Aha, na pewno się przyda: wykorzystanie białek (i pamiętajcie, białka można mrozić) ;-). Polecam!

"Kucharka, pani domu i wszystkie "domowe" kobiety zamykały się w kuchni na klucz... Najbielszą mąkę pszenną przesiewano przez gęste sito, a w donicach ucierano setki (!) żółtek z cukrem, rozpuszczano w wódce szafran... mielono migdały, przebierano rodzynki i tłuczono w moździerzach wonną wanilię, robiono z drożdży zaczyn. Nałożone do form ciasto, nakrywano lnianymi obrusami, gdyż "zaziębiona" baba nie rosła i miała zakalec. Uszczelniano więc, w obawie przed przeciągami, okna i drzwi kuchni. Odpowiednio wyrośnięte baby wsadzano ostrożnie do pieca piekarskiego. Wreszcie, gdy na drewnianej łopacie wyjmowano z gorących czeluści piekarnika, nierzadko w kuchni rozlegały się dramatyczne okrzyki i płacz: zanadto przyrumieniona lub"usiadła" baba była kompromitacją. Wyjęte z pieca baby kładziono najostrożniej na puchowych pierzynach, by stygnąc nie zgniotły się. Rozmawiano szeptem, jako że i hałas mógł delikatnemu ciastu zaszkodzić. Wystudzone obficie i pięknie lukrowano...". 

/"W staropolskiej kuchni" Maria Lemnis, Henryk Vitry/

Ważna uwaga: mimo, iż przepis jest staropolski, sugeruję zmniejszenie ilości drożdży do 45 g drożdży świeżych lub 21 g suchych. Ja również piekłam z obniżoną ilością drożdży. Świeże drożdże są polecane bardziej.

Składniki:

  • 24 żółtka
  • 300 g cukru (z tego 2-3 łyżki odjęte do rozczynu)
  • 250 g mąki pszennej
  • 60 g drożdży świeżych lub 30 g drożdży suchych (lub mniej, przeczytaj notkę małym drukiem powyżej)
  • 125 ml mleka
  • 1 laska wanilii (lub 2 łyżeczki pasty z wanilii)*
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii (lub wódki)
  • 100 g masła, roztopionego i przestudzonego

Żółtka, cukier i wanilię umieścić w naczyniu, które ustawić na garnuszku z parującą wodą. Ubijać (trzepaczkami do ubijania białek) do momentu powstania jasnej, puszystej i gęstej masy żółtkowej. Zajmie to ponad 10 minut mikserem ręcznym (masa żółtkowa opadająca z mieszadła miksera będzie opadała w postaci gęstej wstęgi). Usunąć kąpiel wodną - nie będzie już potrzebna.

W niedużym naczyniu obok umieścić drożdże, letnie mleko, cukier, łyżkę mąki. Rozetrzeć, do rozpuszczenia się drożdży, wymieszać. Przykryć ściereczką i pozostawić w cieple do wyrośnięcia.

Do ubitych żółtek (nie mogą być za gorące, inaczej drożdże nie 'ruszą' i ciasto nie wyrośnie) dodać wyrośnięty rozczyn, pozostałą mąkę, ziarenka z wanilii. Ubijać ciasto lub miksować przez 10 minut. Dodać masło i ponownie miksować, przez 10 minut. Powstałe ciasto będzie płynne, wyjątkowo rzadkie, niemożliwością byłoby wyrabianie ciasta ręcznie lub hakiem do ciasta. Przykryć ściereczką, odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.

Formę na babkę o pojemności 4 litrów (lub dwie odpowiednio mniejsze) wysmarować masłem i oprószyć mąką pszenną, nadmiar mąki strzepać. Wyrośnięte ciasto wymieszać i przelać do formy (w dalszym ciągu będzie o płynnej konsystencji). Ponownie przykryć ściereczką, odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. Od tego momentu nie dotykać formy, nie przeszkadzać ciastu wyrastać.

Po wyrośnięciu do brzegów formy ciasto bardzo, bardzo delikatnie przenieść do rozgrzanego do 170 - 180ºC piekarnika (uwaga: temperaturę trzeba pilnować, w razie konieczności zmniejszyć, ze względu na dużą zawartość żółtek i cukru ciasto szybko łapie kolor i się przypala). Piec około 35 - 40 minut. Po upieczeniu wyjąć z formy, przestudzić na kratce, można polukrować.

Lukier cytrynowy lub pomarańczowy:

  • 1,5 szklanki cukru pudru
  • 4 łyżki soku z cytryny

Składniki połączyć, rozetrzeć grzbietem łyżki na gładki lukier. W razie konieczności ilość składników zwiększyć. Jeśli lukier będzie zbyt gęsty dodać soku z cytryny/pomarańczy. Jeśli zbyt rzadki - dosypać cukru pudru i ponownie rozetrzeć.

* Zamiast wanilii można dodać otartą skórkę z cytryny/pomarańczy i odpowiedni ekstrakt cytrusowy.

Smacznego :-).

Babka petynetowa zwana muślinową

Babka petynetowa zwana muślinową

Babka muślinowa

Źródło przepisu - "Kuchnia Lucyny Ćwierczakiewiczowej - Wypieki".

Średnia ocena: 8.3  (liczba głosów: 10)

Dodaj komentarz
Pozostało znaków: 5000 
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.
Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć.
Zanim zamieścisz pytanie upewnij się, czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach).
Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Zaloguj się, aby dodać komentarz lub skomentuj jako gość, korzystając z poniższego formularza.
Imię/nick*:
Strona WWW:
Weryfikacja antyspamowa*:
Komentarze (177)
Gość: szczecinianka
19.04.2017 10:08 odpowiedz
Cudowna , ażurowa babka.
Przepis wymagający czasu i uwagi, ale zdecydowanie wart zachodu.
Warto spróbować - jest zupelnie inna od wszystkich , które do tej pory jadłam .
Zrobiła furorę wśród gości .
Nasze prababki wiedziały, co dobre !
Gość: Agnieszka
18.04.2017 09:29 odpowiedz
Upiekłam z połowy porcji ze względu na brak dużej formy. babka pieknie wyrosła, po upieczeniu niewiele opadła. Miałam olbrzymie problemy z wyjeciem jej z formy-zajęło mi to ok. 15 minut i prawie przy tej czynnosci uległa uszkodzeniu. Może za długo wyrastała i ciasto było zbyt delikatne? Czy jest jakaś metoda na łatwe wyciaganie babki z formy? Czy forma sylikonowa byłaby lepsza?
Dorota, Moje Wypieki
18.04.2017 16:38 odpowiedz
Formę smarujemy masłem i oprószamy mąką. Jeśli forma jest dobrej jakości ciasto wychodzi z niej bez problemu. Ja w te święta pozbyłam się już ostatniej takiej 'kiepskiej' formy, z nieciekawej blachy. 
Gość: Agata
17.04.2017 11:45 odpowiedz
Wyszła idealna
Taśka profil
16.04.2017 10:21 odpowiedz
Piekłam w mniejszej formie ze znacznym zmniejszeniem ilości cukru, babka się udała popisowo chociaż nie mam takich malutkich połączonych pęcherzyków jak Dorota, tylko takie duże. Smakowo absolutnie nie powala, taka jakaś nijaka, na pewno nie do powtórzenia. Staropolska baba puchowa wygrywa z muślinową bezkonkurencyjnie.
Agata238 profil
15.04.2017 23:25 odpowiedz
Baba po wyjęciu z pieca bardzo mi opadła. Co mogło być powodem i czy ona się nadaje do czegoś, czy jest teraz wielkim zakalcem?
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2017 01:16 odpowiedz
Jeśli zakalca nie ma dużo można go odkroić.
Gość: Henryka
15.04.2017 21:36 odpowiedz
Upieklam ta babke z Polowy porcji, na suchych drozdzach, wszystko wyrastalo wysmienicie, a smakuje hmmm muslinowo .
Iwona... profil
15.04.2017 08:05 odpowiedz
Witam

dziś piekę właśnie tą babę. Jednak nie mam tak dużej foremki. Proszę mi powiedzieć czy jak użyję dwóch foremek na babkę to jak powinnam ją piec. Chciałabym na jednym i tym samym poziomie dwie babki, pieczenie góra-dół. Boję się użyć termoobiegu żeby nie zaszkodziło ciastu. Natomiast nie wiem czy jak będę piekła dwie obok siebie to czy równo się upieką. Proszę o pomoc.

Pozdrawiam
Iwona
Dorota, Moje Wypieki
15.04.2017 13:56 odpowiedz
Najlepiej piec bez termoobiegu więc rozłożenie na 2 babki i pieczenie na jednym poziomie to dobry pomysł. Musisz wiedzieć, jak pracuje Twój piekarnik, czy grzeje równo, ponieważ obracanie tej babki podczas pieczenia to nie jest dobry pomysł. 
pozdrawiam
Alice profil
13.04.2017 21:15 odpowiedz
Doroto, mam po babci formę ceramiczną. Babcia używała jej chyba do robienia babki gotowanej... Czy nadaje się ona również do tego przepisu?
Pozdrawiam i czekam na odpowiedź :)
Dorota, Moje Wypieki
13.04.2017 21:16 odpowiedz
Tak, z formą postępujemy jak w przepisie.
Gość: ldabro
11.04.2017 21:11 odpowiedz
Czy przed wyrośnięciem lub czy w ogóle można wmieszać w to ciasto rodzynki?
Dorota, Moje Wypieki
11.04.2017 23:37 odpowiedz
Można, ale powinny być wcześniej nasączone. Trzeba je wmieszać do ciasta przed włożeniem go do formy.
Gość: Ola
11.04.2017 16:01 odpowiedz
Czy mogę upiec babę na mącę orkiszowej? Jeśli tak, to typ 700 czy 450?
Często piekę drożdżowe na orkiszowej 700 i jeszcze nigdy ciasto nie było niesmaczne. Zastanawiam się tylko, czy ta zamiana nie zaszkodzi tej babie. Chcę by wyszła tak delikatna jak w oryginale. :)
Dorota, Moje Wypieki
11.04.2017 23:38 odpowiedz
Nie wiem, sama jestem ciekawa, jak by wyszła :).
Gość: Ola
12.04.2017 22:13 odpowiedz
Chyba muszę zaryzykować. Mama i siostra nie zjedzą, jeśli będzie zwykła pszenna. Napiszę, jak wyjdzie.☺
sadkol profil
13.04.2017 22:59 odpowiedz
Rok temu upiekłam na orkiszowej 1050 i była delikatna i prze-przepyszna. Pozdrawiam
Gość: Ola
16.04.2017 15:09 odpowiedz
O dzięki! Na przyszłość nie będę się wahać. Co do baby, bardzo leniwie rosła. Na godzinę włożyłam ją do piekarnika na drugie wyrastanie i wtedy ruszyła! Baba jest naprawdę smaczna. Dzięki za przepis!
justynaBH profil
07.04.2017 13:08 odpowiedz
Z babka jako babka problemow nie miałam,zrobiłam z połowy porcji bo poprostu byłam jej ciekawa.Niestety jeszcze zaspana blaszke natłusciłam ale nie obsypałam maka i moja przepyszna babeczke z foremki musze ,,wydłubywac ,,nozem;)
Taka ze mnie @jowa kucharka:(
07.04.2017 14:25 odpowiedz
Aaaaaa xD
Ale jaki kolor piękny! Że o stokrotka nie wspomnę ;))
Dorota, Moje Wypieki
07.04.2017 17:32 odpowiedz
Kolor przepiękny :-).
lilabb profil
04.04.2017 15:21 odpowiedz
Czy można użyć delikatnej mąki typu 00?
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
04.04.2017 18:00 odpowiedz
Niestety, nie. 
Gość: małgorzata
23.03.2017 13:40 odpowiedz
piekłam w tamtym roku i mi nie wyszła......posłuchałam aherbatke ....miała rację temperatura zabija drożdże.... .huraaaaa wyszła i jest obłędna
Gość: Ola
19.03.2017 19:07 odpowiedz
Czy nic się nie stanie, jeśli dodam do ciasta rodzynki?
Dorota, Moje Wypieki
20.03.2017 10:13 odpowiedz
Nie, jeśli są suche trzeba je wcześniej namoczyć.
Gość: Ola
22.03.2017 15:29 odpowiedz
Ok, bardzo dziękuję!
aherbatka profil
05.03.2017 12:40 odpowiedz
Piekę właśnie babkę, ciasto jest piękne, delikatne .Czytając komentarze myślę że problem z wyrastaniem ciasta może wynikać że zbyt wysokiej temperatury ubitych żółtek na parze i po dodaniu drożdże się sparzą dlatego nie rosną.Pozdrawiam
Majeczka1999 profil
22.02.2017 15:05 odpowiedz
Jak ma wyglądać kąpiel wodna ?Czy garnek z wodą stawiamy na palniku czy wystarczy do niego nalać wrzątku i nie podgrzewać ?
Dorota, Moje Wypieki
22.02.2017 21:33 odpowiedz
Stawiamy na palniku i lekko podgrzewamy, aby tylko parował.
river profil
25.10.2016 21:17 odpowiedz
Mimo że tak długo jest na stronie ta piękna babka, dopiero teraz to napiszę. Cytując Kuchnię nad Atlantykiem: Wielkanoc przynosi mi z czeluści pamięci literackie obrazy uczt w magnackich pałacach i wielkich dworach. Z wielkimi stołami, aż uginającymi się od szynek, jaj, pieczonych dzików i jagniąt, mazurków, sękaczy, puszystych serników i oczywiście górujących nad tym wszystkim bab. Podolskich, petynowych, muślinowych, tiulowych.

I ta właśnie baba jest najprawdziwszą królową Wielkanocy, co Dorota tak pięknie ukazała na pierwszym zdjęciu. Ona góruje nad wszystkimi innymi rodzajami słodkości pojawiającymi się na świątecznym stole. Nazywana petynetową, muślinową czy tiulową ze względu na swój jednocześnie prosty i bogaty skład: można by pomyśleć, że to zwykła babka drożdżowa: niewiele mąki, masła, mleka, dość dużo cukru, dowolny aromat, drożdże i żółtka - to ich ogromna liczba i najważniejszy składnik, czyniący tę babę wyjątkową i decydujący o strukturze i sukcesie tego ciasta. Na tyle delikatna, by łatwo można ją zepsuć, ale też na tyle silna, by zasłużenie zyskać miano królowej wielkanocnych ciast.
Gość: szczecinianka
01.04.2017 10:24 odpowiedz
Piękny opis ! Pozdrawiam !
niziołek profil
13.04.2017 09:16 odpowiedz
Pięknie powiedziane
Goszencina profil
20.07.2016 07:59 odpowiedz
Upiekłam i ja:-) Wiem, że to nie sezon na babki,ale musiałam jakoś zutylizować ogromne ilości wiejskich jajek. Użyłam całych 60g świeżych drożdży. Baba rosła niecałe 2 godziny, a potem w foremkach ok 30 min. Bardzo ciekawe doświadczenie. W trakcie roboty ciasto nijak nie przypomina drożdżowego:-)
Warto było! Według mnie w niczym nie przypomina omleta, ani nie czuć jej drożdżami (nie wiem jak to możliwe, ale tak jest). Jest delikatna i następnego dnia tak samo świeża.
Myślę, że wrócę do tego przepisu przy następnej dostawie jajek od teściowej:-)
Polecam i pozdrawiam.
PS Mój mąż będzie przeszczęśliwy biorąc pod uwagę ilość bez, która się zapowiada:-)
Anet.W. profil
28.05.2016 19:32 odpowiedz
Dzisiaj zrobiłam w dwóch keksówkach z połowy porcji (bo akurat tyle żółtek miałam). Piekłam 25 minut. Drożdże miałam mrożone i nie chciały mi się ruszać, więc wstawiłam do piecyka na 50 stopni i problem znikł. Jest lekka jak biszkopt. Jakbym sama nie robiła, to bym nie uwierzyła że to drożdżowe :). Pyyyyszna. Od siebie dałam szczyptę soli. Dzięki za znakomity przepis na utylizację żółtek :)
WhitePointer profil
20.04.2016 16:12 odpowiedz
Pani Doroto, babkę piekłam na święta - wyśmienita! Tylko dla mnie trochę za słodka. Mam pytanie: czy można zmniejszyć ilość cukru? A jeżeli tak, to o ile?
Dorota, Moje Wypieki
20.04.2016 17:23 odpowiedz
Można, nawet do 220-250 g.
WhitePointer profil
20.04.2016 22:09 odpowiedz
Bardzo dziękuję :)
manys profil
29.03.2016 20:01 odpowiedz
Po upieczeniu i spróbowaniu - ta baba to wszystko, co jest najlepsze w cieście drożdżowym skondensowane w jednym wypieku
jezyna-jerzyna profil
29.03.2016 08:00 odpowiedz
Generalnie nie jestem fanka ciast drozdzowych ale rodzina sie zachwycala! Babka troszeczke mi opadla ale i tak byla bardzo puszysta delikatna. Ciasto roslo powoli i po przelozeniu do formy nie czekalam do podwojenia objetosci bo nie zmiescilaby mi sie w formie. Postala jakies 15 min i wlozylam do piekarnika.
sadkol profil
28.03.2016 20:58 odpowiedz
Pyszna i lekka, ale rosnąć musi w lekko ciepłym piekarniku i z oryginalną ilością drożdży. Robiłam 1/3 przepisu i starczyło na średnią formę.
ewa.anna profil
28.03.2016 13:55 odpowiedz
Dołączam do grona osób, którym kapryśna baba za nic nie chciała wyrosnąć. Rozczyn napuszył się popisowo a po połączeniu składników... w ciągu 4-5 godzin w ciepłym miejscu ciasto uniosło się może o milimetr. Babka podwoiła objętość dopiero w piekarniku, ale i wówczas sięgnęła ledwie połowy formy. Pewnie dlatego w smaku mocno czuć drożdże. Ogólnie udana na 3+, wyrosła słabo, nie grzeszy pięknością ale ma przyjemną, rozpływającą się w ustach strukturę. Może dam jej szansę za rok, choć to baba z humorami.
retxed22 profil
27.03.2016 22:03 odpowiedz
Bardzo dobra! Rzeczywiście troszkę leniwie rosła na początku, ale to chyba było tylko złudzenie. Przy przekładaniu do formy okazało się, że ciasto bardzo się napuszyło. Po upieczeniu (rekomenduje pilnować czasu i temperatury, żeby nic się nie przypaliło) jest WYŚMIENITA! Wcale nie smakuje omletem, a najlepszym, bogatym i słodkim ciastem drożdżowym. Warto spróbować i przygotować babę na początek z połowy porcji.
marcysiab profil
26.03.2016 17:44 odpowiedz
witam, babkę zrobiłam, ale zamiast poczekać aż urośnie w misce od razu po wyrobieniu włożyłam do formy, 4 godziny minęły, babka pięknie wyrosła a ja przypomniałam sobie, że babka miała rosnąć 2 razy, co teraz, pomieszać ją w formie i czekać znów aż wyrośnie czy zaryzykować i upiec ją od razu? PS, moje ciasto podczas wyrabiania było na tyle gęste, że mikser nie dawał rady i ciasto wpełzało na mieszadła i dalej na mikser, dolałam trochę mleka, ale nic to nie dało, w sumie miksowałam ciasto ok 12 minut.
Dorota, Moje Wypieki
26.03.2016 18:08 odpowiedz
Teraz już za późno. Piekłabym takie, jakie wyrosło. Coś musiało być ze składnikami namieszane, ta babka na 100% nie jest gęsta, ciasto jest bardzo rzadkie.
Dorcinda profil
28.03.2016 18:42 odpowiedz
Dorotko, mi też wpełzała na mieszadła -po dodaniu mąki, było jeszcze w miarę, ale po dodaniu masła wytrzymałam może ze 2 minuty i to na najniższych obrotach miksera. Jaja były duże, mąkę i resztę składników dokładnie odważałam. Myślę, że to kwestia mąki, bo myślałam robić ją na tortowej, ale jak przystąpiłam do pracy okazało się, że mam tylko typ 650 z Biedronki - toteż tej użyłam. Babka długo się zbierała do rośnięcia i ruszyła dopiero w piekarniku z zapaloną lampką po jakiś 4 godzinach - potem było już z górki. W smaku bardzo delikatna, a kwaskowy lukier sprawiał, że nie zamulała i do tego piękny kolor żółtek. Powtórzę za rok chociaż czasochłonna.
ligolla profil
26.03.2016 15:16 odpowiedz
Babka bez problemu urosła zarówno za pierwszym razem, jak i w foremce ( wzięłam 50 g świeżych drożdży), problem pojawił się przy pieczeniu, bardzo dużo urosła i dotknęła do spirali piekarnika ( to taki piekarnik typu metalowe pudełko, bez regulacji temperatury) mimo to mam nadzieję że upiekła się w środku dobrze, okaże się jutro jak smakuje, chociaż trochę jej uszczknęłam ścinając za mocno przypieczoną górę i na pewno to drożdżowe różni się od tych pieczonych prze ze mnie do tej pory, a piekę sporo ciast drożdżowych. Pani Doroto Pani i całej rodzinie życzę Radosnych Świąt Wesołego Alleluja. Dziękuję za wszystkie przepisy, w tym roku poza babką petynetową będzie babka piaskowa lekka jak puch, baranek wielkanocny, babka wielkanocna z rodzynkami i sernik z kremem brulee :)
Dorota, Moje Wypieki
26.03.2016 16:48 odpowiedz
Bardzo dziękuję, wzajemnie :-).
madziara profil
26.03.2016 13:29 odpowiedz
wyrastala w sumie z 6h nawet nie drgnela, wyrosla troche w piekarniku a potem spektakularnie opadla w smaku przypomina mi zwykla ucierana bardzo slodka babke
SZAMAN profil
26.03.2016 12:36 odpowiedz
po 10 godzinach ledwo ruszyła. Porażka. Nie wiem jaka w smaku.Pierwsze drożdżowe, które wg mnie się nie udało od 20 lat. Szkoda, wiązałam duże nadzieje z ta babką.
Meg193 profil
25.03.2016 16:12 odpowiedz
Nie do końca rozumiem część "W niedużym naczyniu obok umieścić drożdże, letnie mleko, cukier, łyżkę mąki."

Jeśli w składnikach mamy 300 g cukru to ile dać do do żółtek, a ile do mleka?
Dorota, Moje Wypieki
25.03.2016 17:06 odpowiedz
Ok. 2 - 3 łyżek do rozczynu, odjęte z 300 g, dopiszę.
nimm2 profil
25.03.2016 13:09 odpowiedz
Może to oczywiste, ale mam pytanie: ubijam żółtka z cukrem i ekstraktem lub wódką? A przy łączeniu z rozczynem i mąką dodaję pastę lub laskę wanilii? :) z góry dziękuję za odpowiedź
Dorota, Moje Wypieki
25.03.2016 16:20 odpowiedz
Tak.
tetaim profil
25.03.2016 11:58 odpowiedz
Baba przy kaloryferze już od dwóch godzin i ani drgnęła. Coś musi być z tym wyrastaniem.

Ale fantastyczny pomysł na uciszenie dziecka. "Ciiiiiicho, bo babka nam się nie uda!" i w domu cisza jak makiem zasiał, Mały chodzi obok miski na paluszkach ;)
Chrup profil
25.03.2016 08:12 odpowiedz
Czytając komentarze martwie się o te wyrastanie. Ile to trwało u ciebie? A może jednak dodać więcej drożdży?
zuszka profil
24.03.2016 20:11 odpowiedz
Dzisiaj po raz drugi piekłam tę babkę i po raz drugi ciasto zachowało się tak samo. Doświadczenia moje są zbliżone do opinii innych - ciasto wyrasta bardzo, bardzo opornie. Pierwsze wyrastanie w misce w ciepłym miejscu (ponad 3 godziny) nie ruszyło dosłownie nic. Przelałam więc do formy i odstawiłam ponownie w ciepłe miejsce. Po ponad 2 godzinach jakby coś zaczęło się podnosić, ale wyrośnięciem tego bym nie nazwała. Ot, lekko uniosło się. Moja babka zaczyna dopiero rosnąć po włożeniu do piekarnika - podwaja objętość podczas pieczenia. Piekłam w 160 stopniach 30 minut. To tyle co do samego wykonania.
A smak? Dla nas, domowników fantastyczny. Dodałam skórkę pomarańczową i ekstrakt pomarańczowy. Babka rzeczywiście inna niż typowe drożdżowe - zarówno w smaku jak i w konsystencji. Dostaje ode mnie zasłużoną 10 pomimo jej kaprysów z wyrastaniem ;)
Na Święta nie pokuszę się o inną - będzie petynetowa!
Dorotko - dziel się z nami dawnymi przepisami - mają jednak to „coś” w sobie!!!
Chrup profil
24.03.2016 12:44 odpowiedz
Moja forma zmieściła 2l i 250ml. Jak zmniejszyć ilosc kładnikow? Muszę zaznaczyć, że moge mieć rezerwę bo mam wrażenie, że zawsze mi tego ciasta braknie (to chyba te częste kosztowanie) + planowalm zrobic jeszcze z 2-3 mini muffinki na skosztowanie, żeby nierozkrajac babki przed podaniem. Do jakiej wysokosci ciasto ma zaplenic foremke?
Dorota, Moje Wypieki
24.03.2016 12:52 odpowiedz
Ma zapełnić formę do połowy. Proszę przeliczyć składniki wg proporcji. Proponuję zmniejszyć o 1/3, nie o połowę, jeśli mają być jeszcze małe babeczki.
Chrup profil
24.03.2016 11:18 odpowiedz
Piekłaś z termomeobiegiem?
Dorota, Moje Wypieki
24.03.2016 12:44 odpowiedz
Tak.
aleksandrac profil
22.03.2016 21:47 odpowiedz
Na jaki program najlepiej nastawić piekarnik, żeby babka się udała ? Piec z termoobiegiem czy nie ?
Dorota, Moje Wypieki
22.03.2016 21:50 odpowiedz
Termoobieg lub góra-dół.
zbysiun profil
21.03.2016 21:32 odpowiedz
Zrobiłem, zrobiłem i nie rośnie. Rozczyn rósł, ale po połączeniu i dalszym ubijaniu, ciasto zgęstniało, jednak później już nie rośnie. Mam wrażenie, jakbym zabił drożdże zbyt wysoką temperaturą podczas ubijania na parze.
Jak to jest z tą parą. Stawiam ciasto na garnku z parującą wodą, ale ten garnek cały czas ma być na gazie, aby woda parowała? Czy raczej co jakiś czas trochę dogrzewam wodę jeśli jest taka potrzeba?
Czy ciasto ma być klejące i gęste pod koniec ubijania?

Pozdrawiam
Zbyszek
Dorota, Moje Wypieki
21.03.2016 22:00 odpowiedz
Ciasta nie wyrabiamy na parze. Na parze ubijamy jedynie żółtka z cukrem i wanilią. Resztę ciasta wyrabiamy już normalnie, najlepiej w misie miksera końcówką miksującą. Dopisałam w przepisie, by  po ubiciu żółtek usunąć kąpiel wodną, nie będzie już potrzebna. 
pozdrawiam!
AgnieszkaGg profil
19.03.2016 17:24 odpowiedz
Nie wyrosła. Po czterech godzinach zrobiłam rozczyn z 30 ml mleka dodając tyle, co w oryginalnym przepisie. I ruszyła! Może jednak warto posłuchać Ćwierczakiewiczowej.
una_vez_mas profil
19.03.2016 10:38 odpowiedz
Jaką średnicę i wysokość może mieć forma do baby, żeby zmieściło się w niej to cudo? Czuję, że nie posiadam takiego rozmiaru i muszę wiedzieć jaki kupić... A może da radę rozłożyć babę na 2 formy? Jak lepiej/bezpieczniej?
Dorota, Moje Wypieki
19.03.2016 10:42 odpowiedz
Formy na babki są często nietypowe, dlatego najlepiej zmierzyć jej objętość przy pomocy szklanki z wodą. W przepisie jest napisane: "formę na babkę o pojemności 4 litrów (lub dwie odpowiednio mniejsze)...". Po zakupie formy zmierzy Pani jej objętość i wszystko będzie wiadomo, czy piec z całości czy z połowy przepisu :).
Dorcinda profil
18.03.2016 11:08 odpowiedz
Ale czad z tymi jajkami:) Zrobię pół porcji, a z białek będzie biała Pavlova (a nawet dwie).
Zastanawiam się tylko jakiej foremki użyć, mam 2 z kominkiem: jedna kamionkowa tradycyjna a druga silikonowa. W kamionkowej będzie stabilniej, ale trudniej wyjąć, a w silikonowej wręcz przeciwnie... eh życie...
agaserafin profil
18.03.2016 08:42 odpowiedz
Tak mnie zaciekawił przepis i tak długo siedział mi w głowie, że w końcu zrobiłam..wersję z 12 żółtek. Dla mnie dobra, ale nie bardzo moje smaki, za to koleżankom w pracy podobno bardzo smakuje. Ja już wiem po raz kolejny (po pączkach), że przepisy p. Lucyny Cwierczakiewiczowej to nie do końca to, co lubię najbardziej. Jak u wielu osób tutaj miałam duuuuży problem z wyrośnięciem ciasta, strasznie dużo czasu potrzebowało żeby w ogóle się troszkę ruszyć, nie było mowy o wyrośnięciu tak jak jest zalecane w przepisie, nie mam pojęcia dlaczego... Generalnie warto spróbować bo smak ma zupełnie inny niż zwykła drożdżowa, dla mnie troszkę za dużo cukru (ale to też tylko moje zdanie).
olcia 78 profil
16.03.2016 19:58 odpowiedz
Ciasto już godzinę stoi przy kaloryferze i jakoś się nic nie rusza,ale czytam w komentarzach,że ktoś na całą noc zostawił.Czy to rzeczywiście tak słabo się rusza?
Dorota, Moje Wypieki
16.03.2016 22:30 odpowiedz
Nie, drożdży jest dużo, ciasto rośnie szybko. 
olcia 78 profil
17.03.2016 19:50 odpowiedz
no to coś poszło nie tak,bo i w piekarniku nie urosła za bardzo,co prawde zakalca nie było,ale do puchowej baby ze zdjęcia jej brakowało
jezyna-jerzyna profil
24.03.2016 11:02 odpowiedz
U mnie dopiero po godzinie ruszylo i za pól godziny bylo gotowe do przelozenia do formy. Zrobiłam z12jajek i nie zmiescila mi sie do 2 l formy.
madziuś profil
11.03.2016 18:42 odpowiedz
Niestety nie wyrosła. Spędziłam pół dnia na obserwacji " czy już choc trochę się unioslo " i nic...Zrobiłam z 12 zoltek. Wszystko zgodnie z przepisem. I ani drgnęło. W kuchni cieplutko. Wszystkie kolejne czynności zgodnie z opisem....i nic. Dodam, że rozczyn wyrósł.
Nie powtórzę jej już, bo nie wiem co zle zrobiłam. Drożdżowe raczej mi wychodzą. Piszę po to, by ostrzec, że to chyba dość kaprysny wypiek.
A może ja dziś mam zly dzień.
Dorota, Moje Wypieki
11.03.2016 21:29 odpowiedz
Bardzo dziwne... u mnie z taką ilością drożdży wyrosła bardzo szybko, nawet szybciej niż inne ciasto drożdżowe. Szkoda.
madziuś profil
12.03.2016 15:20 odpowiedz
Trudno. Pani Dorotko zrobiłam za to babeczki cytrynowo- jogurtowe z Pani przepisu. Wyszły cudowne! Jak zwykle niezawodne.
Pozdrawiam.
A może jeszcze raz spróbuję tę petynetowa. ... A co tam! Kusi mnie.
magdacz profil
10.03.2016 10:09 odpowiedz
Babka w smaku dobra, bardzo delikatna, puszysta. Nie wiem jak innym ale mi w smaku przypomina trochę sernik - to samo było przy pieczeniu - może to za sprawą tylu żółtek :) Podsumowując: z ciekawości można zrobić, ale raczej nie warta kolejnego powtórzenia, poświęconego czasu i żółtek.
Thekasiaasia profil
08.03.2016 17:17 odpowiedz
Mam pytanko, czy tą babkę można tak jak "zwykle drożdżowe" wstawić na pierwsze wyrastanie do lodówki? Chciałabym dziś zrobić masę a jutro rano przelać do formy i wypiec. Pozdawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
09.03.2016 10:15 odpowiedz
Można, ale nie wiem, czy na całą noc. Tutaj jest spora ilość drożdży, ciasto rośnie szybko i może przerosnąć.
nika_j profil
08.03.2016 08:55 odpowiedz
Nie przykładałam się, upiekłam z ciekawości. Mąż - "twoje ciasta drożdżowe są coraz bardziej lekkie, niemal unoszą się same w powietrzu". :) Moim zdaniem warto spróbować, bo babeczka jest bardzo smaczna. Dodałam do niej wanilię i skórkę z cytryny organic. Polecam. Następnym razem zachowam wszystkie przykazania. :)
haneczka_2011 profil
08.03.2016 09:29 odpowiedz
Śliczna !!!!!!i jaka puszysta .
nika_j profil
08.03.2016 15:23 odpowiedz
Dziękuję bardzo. :) Dodam, że piekłam z suchymi drożdżami.
Dorota, Moje Wypieki
08.03.2016 11:03 odpowiedz
No idealna :).
nika_j profil
08.03.2016 15:21 odpowiedz
Dziękuję bardzo. :) Za przepis dziękuję w imieniu Małżonka :)). Coś czuję, że jak ciut potrenuję, to będzie to moja popisowa babka drożdżowa i ulubiona mojej R. :)
Wiktoria1 profil
08.03.2016 13:37 odpowiedz
Prześliczna. ;-)
nika_j profil
08.03.2016 15:23 odpowiedz
Dziękuję Wiktorio. :)
cała_ona profil
08.03.2016 16:08 odpowiedz
Wygląda popisowo:) Czy rzeczywiście wyszła Ci tak żółta, czy ja mam tak ustawiony monitor? Bo ten odcień żółtego - bajka!
nika_j profil
08.03.2016 17:04 odpowiedz
Dziękuję bardzo. :) Tak, jest dokładnie tak żółta, jak na zdjęciu - to za sprawą jaj. :))
Esme profil
08.03.2016 16:28 odpowiedz
Wspaniała:) idealnie wyrośnięta. Wiem, że pyszna, wczoraj o 21.00 (!)wpadłam na pomysł sprawdzenia, czy wyjdzie;D Maleństwo z 6 jaj w 1,5 litrowej foremce. Nie do końca dałam jej wyrosnąć, wolałabym takie pęcherzyki powietrza jak w Twojej:) ale i tak jest super lekka.
nika_j profil
08.03.2016 17:17 odpowiedz
Dziękuję Esme, sama mi wyszła jakoś tak. :)
O 13.00 postanowiłam upiec babkę. Pierwsze wyrastanie /urosła tylko o 1/3/ zajęło jej 2 godziny. Już myślałam, że z mojej babki raczej nic, no to ją wlałam do foremki. Nie zaglądałam do niej 2 godziny, bo musiałam wyjść, czyli była już 17, a babka urosła z 3 cm......Po konsultacji z Mężem postanowiłam poczekać jeszcze 2 godziny. O 19 podrosła o kolejne 3 cm, więc już wstawiłam do piekarnika, a tam .....eksplozja. Podejrzewam, że do ideału zabrakło jej jeszcze z 2 godziny. :))Zatem warto było być cierpliwym.
Piekłam z 1/2 przepisu. W sobotę upiekę 2 już na Święta i zamrożę. :)
Esme profil
08.03.2016 20:34 odpowiedz
Tej cierpliwości właśnie mi brakuje:( i to się mści przy chlebach również. Generalnie nie przepadam za babami drożdżowymi, wydają mi się takie suche...chociaż może po prostu nigdy nie jadłam naprawdę dobrej... Ta jest inna i może nawet wjedzie na nasz wielkanocny stół:)
river profil
10.03.2016 18:50 odpowiedz
Esme, jeśli szukasz naprawdę dobrej, wilgotnej baby drożdżowej, to polecam przepis ze strony w nazwie związanej z Atlantykiem :). Wystarczy poszukać w internecie parzoną babkę drożdżową, na pewno znajdziesz :). Jest przyjemnie wilgotna, delikatna i podobno długo zachowuje świeżość, ale to akurat nie było mi dane sprawdzić (pieczona w sobotę w nocy znikła w poniedziałkowy wieczór). Mimo, że zaczyn mi nie wyrósł, w foremce urosła już normalnie. Rodzina już ją zaklepała na Wielkanoc :).
Esme profil
12.03.2016 17:03
Dziękuję, znalazłam:) Do świąt jeszcze chwila...może wypróbuję.
Esme profil
09.03.2016 11:45 odpowiedz
Obniżałaś temperaturę podczas pieczenia? Widzę piękną skórkę, tymczasem moja i tak się "przyjarała" lekko mimo, że piekłam w 160 stopniach w końcu.
nika_j profil
10.03.2016 10:30 odpowiedz
Tak, ja tylko orientacyjnie traktuję temp pieczenia w przepisie. Zawsze siedzę przy piekarniku, zerkając co jakiś czas. :). 160-170 st to u mnie temp optymalna dla drożdżowych.
Agat123 profil
08.03.2016 05:28 odpowiedz
Zaczęłam wczoraj a skończyłam dzisiaj rano. Bo pomyślałam że zabiorę ja do pracy na dzień kobiet. Wszystko szło dobrze do czasu wyrastania. Była dość oporna. Po dwóch godzinach czyli ok 22:00 stwierdziłam że przełoże ja do formy i zostawię na reczniku na płycie od kuchenki. Przykrylam ścierką i poszłam spać. Obudziłam się o 3:15 (normalnie wstaje o 4:00) idę do kuchni zobaczyć tą paakude. I wyrosła. Chociaż spodziewalam się że będzie rosła więcej ale ok. Z racji że robiłam z 12 żółtek pieklam ciut krócej ok. 30 min.
Dorota, Moje Wypieki
08.03.2016 11:04 odpowiedz
Wydaje się, że wyrosła pięknie :).
Agat123 profil
08.03.2016 11:26 odpowiedz
Jest boska. Pyszna. To jest moja baka na święta. W pracy zrobiła furorę. Jakiej firmy masz formę? Musze poszukać na 24 żółtka.
Dorota, Moje Wypieki
08.03.2016 11:32 odpowiedz
Kaiser, duża forma.
cała_ona profil
08.03.2016 16:09 odpowiedz
Niezmiernie dystyngowana, smakowita babeczka;)
Esme profil
08.03.2016 16:18 odpowiedz
Piękna:)
pama39 profil
07.03.2016 19:17 odpowiedz
Moja babka :)
haneczka_2011 profil
07.03.2016 19:33 odpowiedz
Śliczna, a jak smakowala :)
pama39 profil
10.03.2016 08:07 odpowiedz
Witaj Haneczka. Była dobra, ale bez szału.Pozdrawiam:)
cała_ona profil
07.03.2016 19:35 odpowiedz
Klasa!
pama39 profil
08.03.2016 07:53 odpowiedz
Dzięki:)
ellla profil
07.03.2016 09:03 odpowiedz
Czy pojemność formy na babkę zmierzyć poprostu wodą
Dorota, Moje Wypieki
07.03.2016 10:24 odpowiedz
Tak, ja tak mierzyłam. 
ellla profil
07.03.2016 10:36 odpowiedz
Dziękuję
sheritanne profil
07.03.2016 08:16 odpowiedz
Czy istnieje jakiś sprytny sposób na bezproblemowe wyjęcie babki z formy kominowej? Boję się, że znów będzie wyglądała na obskubaną.
Dorota, Moje Wypieki
07.03.2016 10:24 odpowiedz
Proszę dobrze wysmarować formę masłem i oprószyć mąką.
sheritanne profil
07.03.2016 10:29 odpowiedz
Bardzo dziękuję, spróbuję.
ewa1 profil
07.03.2016 11:38 odpowiedz
Ja oprócz dokładnego wysmarowania masłem i oprószenia mąką zawsze wstawiam tak przygotowaną forme do lodówki i schladzam,tak ktoś kiedyś poradził na forum i to była bardzo dobra rada,nigdy nie zawiodłam się i babki pięknie wyskakują
sheritanne profil
07.03.2016 12:31 odpowiedz
Dziękuję, sprawdzę też ze schładzaniem.
Paulina O. profil
06.03.2016 13:10 odpowiedz
Hej:), 24 jaja wydaje się być dużo i drogo, ale policzcie sobie koszt byle sernika oreo na który zużywamy dwie (ponad, bo jeszcze dekoracja) paczki ciastek po 5 zł i jeszcze ser z 8 zł i jeszcze śmietanka itd. (20kilka zł) lub też np. jakiekolwiek ciasto z migdałami, tort Esterhazy 250 g migdałów to jest najtaniej (60 zł/kg) 15 zł za same migdały, więc taka babeczka to przy normalnych jajach 13 zł za jajka czyli tanioszka:)))
A żeby nie czuć było omletem, należy dać Prawdziwą wanilię, czyli ekstrakt lub laskę wanilii (koszt w lidlu 4,44 za 2 szt.), bo z cukrem wanilinowym to nie ma prawa smakować:)
Pozdrawiam
Reneti profil
06.03.2016 09:50 odpowiedz
Warunki wyrastania ciasta. Jako, że są bardzo istotne, pozwalam sobie Pani Doroto przypomniec dla zainteresowanych poczatkujacych(za Silvana de Lauro "Pieczywo domowego wypieku")
Dla uzyskania doskonałego efektu tej podstawowej fazy wypieku trzeba stosować kilka prostych zasad. Przede wszystkim idealne pomieszczenie sprzyjające rozwojowi drożdży powinno być lekko wilgotne, ciepłe i bez przeciagow; różnice temperatur ( nawet najmniejsze) mogą zniweczyć w nieodwracalny sposób dobry końcowy efekt . I dlatego najbardziej przyjaznym pomieszczeniem jest kuchnia, dość blisko piekarnika chociaż z dała od bezpośrednich źródeł ciepła. Ciasto wyrosniete jest spulchnione, miękkie, lekkie i podwaja swą początkowa objętość.
Lilla profil
05.03.2016 20:08 odpowiedz
Oto moja wersja mini mini:)
Lilla profil
05.03.2016 20:04 odpowiedz
Miałam nie piec. Coś nie pasowała mi taka ilość żółtek. Upiekłam jednak w wersji mini mini, tzn. 1/4 składników, czyli z 6 żółtek. Ciastko wyszło bardzo gęste. Nie było mowy o przelewaniu z naczynia do naczynia. Poza tym nie urosło. Podejrzewam, że zbyt długo ubijałam na parze. W piekarniku trochę urosło. Nie ma zakalca. I jest wariacko smaczne! Będę musiała je powtórzyć. A póki co ciasto znika (bez kłopotu),a w piekarniku suszą się bezy:) polecam tę babkę!
Reneti profil
05.03.2016 19:57 odpowiedz
Nie przesadzajmy z tymi kosztami. Koszt tej babki wynosi 20 zł za kg przy użyciu jaj z wolnego wybiegu i 12 zł z jajkami z hodowli klatkowej. Czyli podobnie jak np sernik, a jest bardziej podzielna☺
Lili An profil
05.03.2016 18:08 odpowiedz
Czy do tej babki zalecana jest forma z kominem, czy może być też zwykła? (Jak zwykle mistrzowskie wykonanie i zdjęcia, od których wzroku nie można oderwać :-) )
Dorota, Moje Wypieki
05.03.2016 22:26 odpowiedz
Zwykła też będzie ok :).
mimi profil
05.03.2016 16:37 odpowiedz
W tym roku postanowiłam przetestować większość babek (gotowane, drożdżowe, piaskowe) aby na święta wybrać te najlepsze smakowo dla nas. Dziś po spróbowaniu babki muślinowej wszyscy zgodnie stwierdzili, że na święta ma być wyłącznie ta. Powiedzieć, że jest przepyszna to mało. Rozpływa się w ustach i jest bardzo delikatna :)) Nie wymaga zbyt wiele pracy a i te 24 jajka raz do roku można zużyć :). Szczerze polecam wypróbować chociaż raz, żeby poznać jej smak.
Dorota, Moje Wypieki
05.03.2016 17:21 odpowiedz
Wygląda super i bardzo się cieszę, że smakuje :).
willow profil
05.03.2016 14:22 odpowiedz
W ramach eksperymentu robiłam ją w zeszłym roku, o ile pamiętam z przepisu Ćwierczakiewiczowej. Nie żałuję że spróbowałam, to taka klasyka, że warto. Natomiast jak już spróbowałam... żal mi było tylu jajek.
Każdy ma swój gust, więc nie zniechęcam, ale nie zamierzam jej piec już nigdy więcej, moim zdaniem jej smak nie wynagradza kosztów.
Poza tym niektórzy określili jej smak jako "idący w stronę omletu". Jest bardzo delikatna i ma ciekawą strukturę, ale jednak idzie w stronę omletu :)
Patrysias profil
05.03.2016 07:58 odpowiedz
Nie mam ręcznego miksera. Tylko KA. Uda sie bez ubijania nad parą?
Dorota, Moje Wypieki
05.03.2016 10:36 odpowiedz
Niestety, ubijanie nad parą jest konieczne. Masa tak nie zgęstnieje ubijana na zimno. 
Reneti profil
04.03.2016 23:23 odpowiedz
Kiedyś na targu w Brwinowie chodziłam kupować jaja do pewnego hodowcy kur starej polskiej rasy zielononózka kuropatwiana. Przychodził tam pewien starszy pan, który kupował naraz 150 jaj do baby petynetowej właśnie. Skoro podejmował taki trud i koszt (!) gdyz jajka te zą dużo mniejsze i droższe niż zwykłe ze sklepu, to znaczy, że warto było - dla tej babki.
To a propos głosów krytykujących rozrzutnośc przepisu. Uważam także, że rozrzutnościa nigdy nie jest prawdziwe odżywcze jedzenie, w którym więcej jest wartosciowych składników to jest żółtek i masła, będacych bomba witaminowo - odżywczą niż pustych kalorii typu maka i cukier.
Reneti profil
04.03.2016 23:15 odpowiedz
Właśnie nabyłam książkę Lemnis Vitry, Encyklopedia sztuki kulinarnej. Goraco polecam ze względu na erudycję autora i mnóstwo informacji, niektóre trącą myszką ale jest to urocze.

Tadeusz Żakiej (ur. 13 stycznia 1915 we Lwowie, zm. 6 października 1994 w Warszawie) – muzykolog, pisarz i publicysta muzyczny, używający pseudonimu Tadeusz Marek. Jako Maria Lemnis i Henryk Vitry wydawał książki kucharskie i publikacje kulinarne. Studiował muzykologię w Konserwatorium Polskiego Towarzystwa Muzycznego we Lwowie, pod kierownictwem Stefanii Łobaczewskiej i Seweryna Barbaga.
Tadeusz Żakiej w roku 1966 założył kwartalnik "Polish Music–Polnische Musik" (wydawany przez Agencję Autorską ZAIKS w języku angielskim i niemieckim) i do 1984 kierował nim jako redaktor naczelny. Był autorem publikacji na tematy muzyczne, ponadto opracowywał utwory muzyczne i liczne audycje radiowe.
Pod pseudonimem Maria Lemnis i Henryk Vitry wydawał książki kucharskie, publikował także artykuły kulinarne w miesięczniku „Ty i Ja”.
Przyjaciel Jerzego Andrzejewskiego.
madziuś profil
04.03.2016 20:32 odpowiedz
Pani Dorotko, a gdybym jednak chciała zrobić z suchymi drożdżami ( zawsze mi się udaje, a świeżych się boję, bo mam złe doświadczenia), to jak to zrobić? Dodać do maki, jak zwykle....
Dorota, Moje Wypieki
05.03.2016 10:48 odpowiedz
Tak, do mąki. Jeśli to sa takie drożdże, że wystarczy je wymieszać z mąką.
madziuś profil
04.03.2016 20:26 odpowiedz
Pani Dorotko, dziękuję za ten przepis! Uwielbiam takie prawdziwe , bogate przepisy. Tylko z masłem, najprawdziwszym, wieloma zółtkami, ...na bogato! Ciasto musi być ciastem! Proszę o więcej takich przepisów "jak to dawniej bywało". Lubię czytać ksiażki z retro przepisami. Nela Rubinstein do swojej babko dawała minimum 10 żółtek....Mam jej książkę z przepisami i lubię ją przeglądać. Jednak piec wolę z Pani przepisów. Zawsze wszystko cudowne i się udaje! I super, że lubi Pani takie prawdziwe, a nie "fit" ciasta.....W końcu to nie stronka dla odchudzających się. Pozdrawiam!
nika_j profil
04.03.2016 20:19 odpowiedz
O, to coś dla mnie. :) Lubię takie wyzwania w kwestii wypieków drożdżowych. :)
Kierownica profil
04.03.2016 18:45 odpowiedz
Do wszystkich przerażonych "rozpasaniem" kuchni staropolskiej: w owych czasach święta wielkanocne były poprzedzone prawdziwym wielkim postem, tzn. przez 40 dni nie jedzono żadnych jajek, śmietany, masła, o mięsie już nie wspominając ;)
Mikado profil
04.03.2016 18:23 odpowiedz
Chciałam wypróbować przed świętami .Wszystko zrobiłam co trzeba no i nie rośnie:(:(:(:(Jeśli teraz nie rośnie to jak wleje do formy to nic się nie zmieni:(:( Szkoda tego kogla-mogla był pyszny:)
Dorota, Moje Wypieki
04.03.2016 18:25 odpowiedz
Dlaczego nie rośnie? Drożdży jest mnóstwo. Czy rozczyn wyrósł? A może jakiś składnik był zbyt ciepły i sparzył drożdże?
Mikado profil
04.03.2016 19:21 odpowiedz
No właśnie drożdży dużo aż się zdziwiłam.Może ten kogiel-mogiel musi być zimny a nie letni?Jeszcze stoi na płycie w ciepełku ale dalej nic:(Wrzucę do piecyka ,zobaczę co z tego wyjdzie?
Mikado profil
04.03.2016 20:45 odpowiedz
Zakalec jak tallala!!! ale się nie poddam zrobie jeszcze raz bo smak super:):)
Dorota, Moje Wypieki
05.03.2016 10:47 odpowiedz
Szkoda, ona nie rosła już w formie, coś poszło nie tak.
haneczka_2011 profil
07.03.2016 13:06 odpowiedz
Ja ma ten sam problem ,wszystko zrobiłam według przepisu , rozczyn wyrósł bardzo ( wyszedł z garnusza) , wszystkie składniki w temperaturze pokojowej. , nie za zimne . Godzina i nic .......
Dorota, Moje Wypieki
07.03.2016 13:08 odpowiedz
Może trzeba poczekać dłużej, proszę odłożyć w ciepłe miejsce. Wyrastanie zależy tylko od drożdży.
haneczka_2011 profil
07.03.2016 13:19 odpowiedz
Ok, jestem cierpliwa i poczekam .......
haneczka_2011 profil
07.03.2016 15:14 odpowiedz
Z drożdżami jest chyba wszystko ok, pierwsze wyrastanie zakończyłam po 2,5 godzinach i urosło minimalnie .jak mieszkam to ciasto było fajnie napowietrzone i miało mnóstwo pecherzykow powietrza . Przelalam do formy i jest to samo , mnóstwo pecherzykow powietrza na powierzchni i prawie nic nie rośnie , czekam już prawie godzinke ....jeszcze troszkę poczekam i wstawiam do piekarnika , zobaczymy co wyjdzie teraz już nie mam nic do stracenia -:)
haneczka_2011 profil
07.03.2016 16:54
Upieklam .....i nie wiem jak to się stało ale według mnie jest wszystko ok, nie ma zakalca i jest puszysta . A smak obledny , warto było czekać cały dzień . Dodalam ekstraktu z cytryny i ma bardzo przyjemny zapach i smak i wcale ale to wcale nie czuć jajkami czy omletem jak tu niektórzy pisali . Warto upiec !!!!
Agata238 profil
04.03.2016 14:00 odpowiedz
Można ja upiec w formie do muffinek?
Dorota, Moje Wypieki
04.03.2016 14:06 odpowiedz
Ze wzg na luźność ciasta, raczej nie polecam.
Dorociaczek profil
04.03.2016 13:05 odpowiedz
Dziękuję za expresową odpowiedź. To cenne wskazówki, bo rzeczywiście czytając pobieżnie przepis nie zauważyłam, że jest taka ogromna. Spróbuję z połowy porcji . Ja również lubię stare książki kucharskie i lubię eksperymentować. Bardzo się cieszę z tego przepisu.Pozdrawiam
Paulinkka profil
04.03.2016 12:46 odpowiedz
Zrobię ja wcześniej nie wytrzymam do świąt ale muszą być później przepisy na bezy bo co ja zrobię z tyloma. ? !
Dorota, Moje Wypieki
04.03.2016 12:52 odpowiedz
Ja zamroziłam. Polecam zamrażać po 3 białka (na makaroniki) lub po 6 (Pavlova, torty bezowe).
gagatka profil
04.03.2016 20:04 odpowiedz
Pani Dorotko, a może wypróbuje Pani mazurek orzechowy na białkach wg. przepisu z cytowanej powyżej książki "W staropolskiej kuchni"? Jest pycha i dopełni tego przepisu oraz staropolskiej zasady, że w kuchni nic się nie może zmarnować.
(To tak w klimacie starodawnych przepisów :)
Dorota, Moje Wypieki
05.03.2016 10:51 odpowiedz
Mam w planach, przepis podesłała mi jedna z Czytelniczek, mam nadzieję, że to ten sam ;-).
Dorociaczek profil
04.03.2016 12:42 odpowiedz
Dużo napisałaś Dorotko o wyglądzie i strukturze babeczki a ja chciałabym wiedzieć jak ona smakuje, czy nie czuje się jajek? Czy nie jest ciężkostrawna z powodu takiej ilości żółtek?
Bardzo mnie kusi ale obawiam się smaku?
Dorota, Moje Wypieki
04.03.2016 12:48 odpowiedz
Znam ten smak, ale dawno nie jadłam takiej babki. Te nowoczesne są bardziej treściwe, z dużą ilością mąki. Ta to sama koronka jajeczna. Tak, pachnie żółtkami, smakuje inaczej. Nie jest ciężkostrawna. Napisałam na FB, że można podzielić składniki na pół i upiec z 12 żółtek mniejszą babkę + inną drożdżową dodatkową na święta. Ta baba wymaga 4 litrowej formy (!), trzeba mieć taką ogromną :).
Boję się Was bardziej na nią namawiać, ponieważ pamiętam reakcję na staropolskie pączki warszawskie. Dla mnie to był hit, ale Czytelnicy różnie zareagowali. Teraz się piecze inaczej, inne są czasy, inne wypieki. Wam smakują bez jajek, bez glutenu, fit... :). Mnie bardzo fascynują stare przepisy, mam taki etap. Wolę upiec coś z książki sprzed 100 czy 50 lat niż nowe amerykańskie black velvet cake ;-).
Lili An profil
04.03.2016 13:18 odpowiedz
Teraz najlepiej jak ciasta byłyby bez tłuszczu ,bez glutenu, bez węglowodanów, ale oczywiście smaczne ;-)
Johannah profil
04.03.2016 16:28 odpowiedz
Dokładnie ;)))
A ja preferuję te z tłuszczem (82%!), glutenem i przesyconych węglowodanami! Jak szaleć to szaleć ;) Wystarczy ćwiczyć i problem z wagą rozwiązany :)
I podpisuję się także pod słowami Kierownicy w 100%. Najważniejsza jest pasja Pani Doroto, proszę piec na co ma Pani ochotę :) Powrót do przeszłości na MW? Czemu nie :) Sama zakupiłam ,,W staropolskiej kuchni...'' ;)
Kierownica profil
04.03.2016 13:56 odpowiedz
Piecz Dorotko, co Ci serce dyktuje! Jest tyle przepisów na MW, że każdy znajdzie przecież coś dla siebie, również zwolennik wypieków "fit" ;) Przepiękna babka, a kto nie chce jej piec, niech sobie chociaż popatrzy na artystyczne zdjęcia!
Emila3000 profil
04.03.2016 16:07 odpowiedz
ja też jestem za wypiekami retro!!!
Lilla profil
04.03.2016 22:10 odpowiedz
No i podając przepisy tylko w jednym nurcie, to byłby bardzo nudny blog. A ja nie rozumiem wpisów (nie tylko na tym blogu,na innych forach też), że dany przepis, bądź jakaś propozycja omawiana na forum jest dla kogoś bez sensu. Bo jak nie lubię piłki nożnej, to nie szukam portali na ten temat. Jak nie lubię pączków, to nie krytykuję danego przepisu, tylko oglądam zdjecia (bo robią wrażenie). I tak dalej. Czasem ktoś coś upiecze i pisze, że nie smakowało z jakiegoś powodu. I to jest co innego. A teraz modna jest taka bezsensowna krytyka. Nie wiem, jaką korzyść ona może komukolwiek przynieść.
04.03.2016 23:04 odpowiedz
I za to właśnie, za te stare przepisy, kocham to co robisz i dziękuję bardzo :). Pozdrawiam.
Madzik82 profil
15.03.2016 23:03 odpowiedz
A ja ta właśnie wolę takie stare przepisy. Mam przepis na pączki z gazety wycięty, który ma już ponad 30 lat. 15 żółtek i jedno jajko. Nigdy na nic innego go nie zamienię. Czasem mam ochotę upiec coś innego, ale domownicy lubią stare sprawdzone przepisy. Jedynie te z Pani strony są akceptowane ;) A inni niech sobie pieką fit, bez glutenu, czy jak tam chcą. Osobiście wolę zjeść mniej, ale coś konkretnego, niż więcej i byle co. Serdecznie pozdrawiam i życzę więcej wyrozumiałych czytelników :)
Maddy77 profil
04.03.2016 11:52 odpowiedz
JEST!!!! Świetnie się prezentuje!! Chyba nie wytrzymam do świąt ;-[ korci mnie bardzo...
PS. Dorotko planujesz kolejną próbę z babką na bialkach?
Dorota, Moje Wypieki
04.03.2016 11:55 odpowiedz
Nie, niestety. Naprawdę nie mam pojęcia, co zrobiłam źle. Idę do przodu i planuję już kolejne wypieki ;-).
Maddy77 profil
04.03.2016 12:04 odpowiedz
..a szkoda... ale to nic pavlova będzie ;-)
Jeszcze pytanie jakim mieszadlem KA robić babkę? Oczywiście już po ubiciu żółtek z cukrem ..
Dorota, Moje Wypieki
04.03.2016 12:07 odpowiedz
Albo rózgą albo mieszadłem miksujacym, oba będą dobre.
Nikat profil
04.03.2016 11:14 odpowiedz
Szczerze, nie upiekłabym za nic! 24 żółtka do "zwykłej" babki?! Masakra :))
04.03.2016 12:34 odpowiedz
kochana, to jest poziom master. Tylko wysublimowane podniebienie odrozni tą babkę od zwykłej :)
madziuś profil
04.03.2016 20:16 odpowiedz
Zgadzam się . Kto nie chce niech nie piecze...Ja na pewno zrobię! To babka z klasą, retro,świateczna i na pewno nie "zwykła" babka....Dla wysublimowanych i tych lubiących prawdziwe wypieki.
Lilla profil
04.03.2016 21:57 odpowiedz
No właśnie, lepiej jest wypowiedzieć się na temat czegoś, co się planuje zrobić. A najlepiej o tym, czego już się dokonało. Piękne zdanie, Magda: "Kto nie chce niech nie piecze":) To powinien być dopisek pod każdym przepisem, bo chyba nie każdy to wie.... A ja nie jestem z poziomu "master"... , więc upiekę coś innego:)
madziuś profil
04.03.2016 21:15 odpowiedz
Zgadzam się . Kto nie chce niech nie piecze...Ja na pewno zrobię! To babka z klasą, retro,świateczna i na pewno nie "zwykła" babka....Dla wysublimowanych i tych lubiących prawdziwe wypieki.
magda se profil
04.03.2016 11:06 odpowiedz
czyli babkę ubijamy normalnie cały czas przystawka: rózga?
Dorota, Moje Wypieki
04.03.2016 11:38 odpowiedz
Może być rózga, może być zwykła miksująca. Oby nie hak, on nic nie da ;-).
magda se profil
04.03.2016 11:04 odpowiedz
ja ten uwielbiam: http://www.mojewypieki.com/przepis/mazurek-fistaszkowy-z-mleczna-czekolada mysle ze dzieciom tez posmakuje :) nie brzmi zawrotnie ale jest pycha!
karmello profil
04.03.2016 10:55 odpowiedz
WOOOOOW!!! 24 żółtka...robi wrażenie :-) Babka przepiękna!! W temacie wypieków Wielkanocnych... Pani Doroto, szykuję się razem z 3-letnim synkiem do przedszkolnego konkursu na wypieki z okazji Świąt. Myślę o mazurku, bo można je ładnie i kolorowo udekorować. Jakoś do tej pory nie składało się, żebym upiekła to ciasto (osobiście nie przepadam), stąd moja prośba o podpowiedź, który mazurek będzie najsmaczniejszy i najłatwiejszy ;-) ? A może ktoś inny podzieli się też doświadczeniami i spostrzeżeniami :-) Dzięki!
szatanska profil
04.03.2016 11:23 odpowiedz
Uważam, że ten: http://www.mojewypieki.com/przepis/mazurek-chalwowo---orzechowy-z-czekolada jest mistrzowski! Sama nie przepadam za chałwą i robię go specjalnie, żeby nie jeść. Ale w końcu zawsze ulegam pokusie :) jest przepyszny! :)
Dorota, Moje Wypieki
04.03.2016 11:39 odpowiedz
Bardzo smaczne są rzeczywiście te, które zostały tutaj polecone. Planuję jeszcze kilka mazurków, połowę nowoczesnych, połowę staropolskich, oby mi się tylko całkowicie dzieci nie rozłożyły w domu.
karmello profil
04.03.2016 12:40 odpowiedz
Super, bardzo Wam dziękuję. Mam nadzieję, że mój wypiek się uda ;-)




do góry
Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach