Strona główna O blogu Moje książki Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery
na każdą okazję'

już w sprzedaży!

Notes na własne przepisy!

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Przepis dnia
Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 881
»  Strona główna  »  Bajgle 

sobota, 06 września 2008

Bajgle

Bajgle to popularne na całym świecie drożdżowe pieczywo w kształcie oponek. Często są mylone z obwarzankami, które są skręcone spiralnie i mniej puszyste. Bajgle natomiast są mięciutkie w środku, dlatego idealnie nadają się na śniadanie, przekąskę lub piknik. Z tego przepisu wyjdą Wam przepyszne bajgle! I nie zrażajcie się ich dłuższym przygotowaniem, bo naprawdę warto! Polecam. Przepis Sary Lewis z 'The bread book'.

Składniki na 10 sztuk:

  • 500 g mąki pszennej chlebowej
  • 2 łyżki cukru (1 + 1)
  • 1 łyżeczka soli
  • 1¼ łyżeczki suchych drożdży (5 g) lub 10 drożdży świeżych
  • 300 ml wody
  • 1 żółtko do glazury
  • 3 łyżki ziaren do posypania

Do dużego naczynia wsypać mąkę, 1 łyżkę cukru, sól, drożdże. Wlać wodę i wyrobić ciasto. Wyrabiać przez 5 minut, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Przykryć ściereczką i pozostawić w ciepłym miejscu do podwojenia objętości (około 1,5 h).

Po tym czasie ciasto wyjąć na oprószoną mąką powierzchnię, podzielić na 10 równych kawałków. Każdy kawałek uformować w kulkę/bułeczkę, następnie omączonym palcem zrobić w kulce otwór o szerokości 3,5 cm (najpierw jednym palcem, kręcimy ciasto wokół palca, jak się rozszerzy - to dwoma palcami).

Tak przygotowane bajgle kłaść na powierzchnię oprószoną mąką i zostawić do wyrośnięcia na 30 - 40 minut. Kiedy są prawie gotowe w szerszym garnku zagotować 2 litry wody, do której dodać pozostałą 1 łyżkę cukru. Doprowadzić do wrzenia. Ostrożnie kłaść na wodzie wyrośnięte bajgle, gotować 1-2 minuty z każdej strony.Wyjąć z wody i położyć na np. folię aluminiową do osuszenia.

Przygotować blachę do pieczenia, oprószyć mąką lub wyłożyć papierem. Kłaść odcieknięte bajgle (mogą być jeszcze ciepłe). Posmarować żółtkiem wymieszanym z 1 łyżką wody, posypać nasionami.

Piec w temperaturze 200ºC przez 12 - 15 minut, aż będą lekko złote. Studzić na kratce.

Smacznego :)

Metoda dla maszynistów:

Do maszyny odmierzyć wodę, dodać mąkę, 1 łyżkę cukru, sól, na końcu drozdże. Nastawić program 'dough' do wyrabiania i wyrośnięcia ciasta (ok. 1,5 h). Następnie wyjąć wyrośnięte ciasto, podzielić na 10 części i dalej postępować wg przepisu.


Bajgle
 
Bajgle
  Oceń: 
Ocena: 5.8  (liczba głosów: 5)
Zobacz także:
Bułeczki tygryska (Dutch Crunch Rolls)
Bułeczki tygryska (Dutch Crunch Rolls)
Bajgle
Bajgle
Bułki z ziemniakami
Bułki z ziemniakami
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (113)
Gość: iza
05.10.2014 21:11 odpowiedz
Niestety ten wypiek to porażka nie dość, że pochłania straszelnie dużo czasu to efekt daleki od oczekiwań. Owszem miękkie ale zero smaku i zapachu jak to ma miejsce przy klasycznie pieczonych bułeczkach. Na pewno nie powtórzę już tego. Osobiście nie polecam.
Gość: paluina
22.09.2014 18:46 odpowiedz
Dziś zrobiłam po raz pierwszy i wyszły trochę bezkształtne ale wszystko przede mną! Gdy przepis pojawi się na moim blogu, na pewno wspomnę, że mam go od Ciebie :)
Gość: hana
24.07.2014 21:26 odpowiedz
A czy można użyć mąki żytniej razowej typ 2000 ?
Dorota, Moje Wypieki
25.07.2014 12:00 odpowiedz
Nie.
30.06.2014 09:54 odpowiedz
Super przepis! Użyłam mąki pszennej t. 650 i wyszły idealne za pierwszym razem. Muszę tylko dopracować kształt ;) Dziękuję i polecam!
Antalaja  (zobacz profil)
03.02.2014 20:08 odpowiedz
Przyznam, że bajgle piekłam i jadłam pierwszy raz w życiu więc niestety nie mam porównania jak powinny smakować rasowe bajgle. Byłam zdziwiona ich ciągnącą skórką, myślałam, że coś zrobiłam źle, ale wyczytałam że taki właśnie urok bajgli. Wolę chrupiące pieczywo, ale przyznam, że mimo wszystko bardzo mi smakowały, miąższ jest delikatny i ma ciekawy smak przez obgotowanie. Najbardziej smakowały mi posmarowane wyłącznie serkiem kremowym. Po prostu Pycha! :)
Antalaja  (zobacz profil)
01.02.2014 09:40 odpowiedz
Czy można przygotować bajgle wieczorem, obgotować i w takiej formie zostawić pod przykryciem na noc, a rano upiec w piekarniku?
Pytam, ponieważ są pyszne, ale przy wstaniu o 6 rano bajgle były gotowe dopiero po 9.
Dorota, Moje Wypieki
01.02.2014 11:31 odpowiedz
Niestety nie wiem. Zostawiłabym ciasto na pierwsze wyrastanie w lodówce lub już uformowane bajgle by tylko rano je zagotować.
Antalaja  (zobacz profil)
01.02.2014 13:32 odpowiedz
Dziękuję za podpowiedź :)
Gość: Justyna
28.01.2014 16:22 odpowiedz
Chcę zrobić połowę porcji. Czy wystarczy podzielić ilość składników na pół?
Dorota, Moje Wypieki
28.01.2014 16:43 odpowiedz
Tak.
Gość: Justyna
28.01.2014 16:54 odpowiedz
A czy mąka pszenna typ 450 będzie ok? Czy lepiej użyć mąki pszennej typ 550?
Dorota, Moje Wypieki
28.01.2014 17:01 odpowiedz
T 550.
Gość: Ania
23.01.2014 20:57 odpowiedz
czy mąka pełnoziarnista nada się do tych bułeczek? Jeśli tak, to w jakich proporcjach z mąką pszenną musiałabym jej użyć?
Dorota, Moje Wypieki
23.01.2014 20:58 odpowiedz
Tak, w proporcji pół na pół z pszenną.
16.12.2013 21:41 odpowiedz
Kolejny super przepis. Wyszły idealne choć duże, ale daliśmy im radę :-)))
12.12.2013 15:46 odpowiedz
Bardzo lubię bajgle i piekę kiedy tylko mogę :)
Gość: Dorota
07.11.2013 21:33 odpowiedz
Witam! Czy z ciasta na bajgle można uformować zwykłe bułeczki i tak samo je obgotować a potem piec? Pozdrawiam serdecznie :)
Dorota, Moje Wypieki
07.11.2013 21:36 odpowiedz
Tak :)
pozdrawiam
Gość: Dorota
07.11.2013 21:38 odpowiedz
Dziękuję za szybką odpowiedź :)
Gość: hannusiaa
16.10.2013 16:11 odpowiedz
Boże jakie one smaczne!!!, nie mogę przestać ich podjadać. Pomimo nie tak idealnego wyglądu nad czym będę intensywnie pracować to smak bezbłędny!
Wygląd jednak zależy od dobrego wyrobienia ciasta, niedbałość wychodzi przy obgotowywaniu :P
Andzia01  (zobacz profil)
10.09.2013 15:23 odpowiedz
Bardzo dobre. Uwielbiam pieczywo obgotowywane w wodzie, jest smaczniejsze. Także i te "bułeczki" nam smakowały.
13.08.2013 18:17 odpowiedz
Świetny przepis, dziękuje :)
05.06.2013 16:57 odpowiedz
Mi coś nie wyszło. Ciasto robiłam w maszynie, wyszło super puszyste i gładkie. Potem bajgle wyrastały, nawet dłuzej niz w przepisie, bo poszłam w tym czasie na zakupy. Ale jak przyszło do gotowania to straciły kształt (nie całkowicie ale nie były juz idealnie okrągłe i zamiast gładkie wyszły fałdowane ), zrobiły sie płaskie i w dodatku po pieczeniu ( a wszystko robiłam z zegarkiem w ręku) są miejscami surowe...Nie wiem co zrobiłam źle
Gość: Ania
17.04.2013 21:19 odpowiedz
wyszły piękne! jutro degustacja!

Pozdrawiam
Gość: ania
16.04.2013 15:55 odpowiedz
czy można część mąki (1/2) zastąpic mąka żytnią? i czy to koniecznie musi być mąka chlebowa czy moze być zwykla pszenna?

Pozdrawiam Ania
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2013 18:44 odpowiedz
Nie można. Moze byc mąką pszenna, ale im więcej białka w niej, tym lepiej (dlatego chlebowa jest lepsza).
Gość: Ela
14.04.2013 15:44 odpowiedz
niestety dołączam do grona nieudaczników, którym bajgle nie wyszły
robiłam grzecznie jak w przepisie, ale ciasto wyszło za luźne, nie dało się formować
zrobiłam co się dało, ale wypiek zdecydowanie rozczarował
na szczęście równolegle zrobiłam mleczne bułeczki z żurawiną, które uratowały moją wiarę w drożdże - świetna nagroda pocieszenia
Gość: bajka
21.03.2013 11:38 odpowiedz
Mam wielką ochotę zrobić je na Wielkanoc (poza innymi bułeczkami) i zastanawiam się czy nie stracą na smaku,wyglądzie gdy je zamrożę i wyjmę dopiero przed śniadaniem? Czy ktoś z was je mroził? Dorotko proszę o fachową podpowiedź.
Dorota, Moje Wypieki
21.03.2013 11:41 odpowiedz
Nie stracą na pewno, kazde pieczywo mozna mrozic. Mrozimy od razu po wystygnięciu, owijając w folię spozywczą. Odmrazamy nie odwijając z folii, w temperaturze pokojowej.
Gość: agnieszka
19.03.2013 22:55 odpowiedz
sa pyszne
Gość: Olga
21.02.2013 09:55 odpowiedz
Dziękuję za świetny przepis :-). Robiłam dokładnie wg instrukcji i bajgle wyszły takie, jakie być powinny - miękkie w środku i lekko ciągnące na zewnątrz.
Gość: Bellissima
04.01.2013 18:43 odpowiedz
Rewelacyjne bajgle, przepis doskonały, idealna proporcja składników, ciasto wyszo fantastyczne!!!!! bardzo dziękuję :))))))
27.09.2012 14:03 odpowiedz
U mnie bajgle genialnie sprawdziły się na obiad podane do Chilli con Carne. Moi faceci jak zobaczyli z czym "wyjechałam" to zrobili oczy jak te bajgle. Smak bajgli po lekkim przestudzeniu genialny!
Gość: Ennaven
21.06.2012 19:01 odpowiedz
Przyznaję, że jako maszynistka za dużo się nie napracowałam :P, ale to i lepiej będę robić częściej bo są przepyszne a mina męża kiedy wrzucałam jego ukochane bułeczki in spe do wrzątku bezcenna :D
Gość: Ewik
15.04.2012 14:43 odpowiedz
Bajgle wyszly przepyszne!! Dzieki za przepis ;D
Gość: Żabka
15.04.2012 12:18 odpowiedz
Czy ze zwykłej mąki pszennej, jak szymanowska itp. te bajgle wyjdą?
Gość: Gosiaczek
17.03.2012 18:11 odpowiedz
Pani Doroto, błagam o przepis na bajgle razowe !!!
Gość: Iszsza
13.03.2012 12:37 odpowiedz
Dziś robiłam oczywiscie przy pomocy maszyny. Wyszło mi 5 dużych i wyrosnietych. Dziurę poprawialam dążąc już leżące Bajgle zakończeniem drewnianej łyżki. Dziękuje za przepis wyszły pyszne.
Gość: niemenka88
10.03.2012 19:08 odpowiedz
u mnie to samo się stało i musiałam wywalić ciasto :(
Gość: m
08.03.2012 17:00 odpowiedz
witam, po przeczytaniu tego przepisu naszla mnie wielka ochota na te bajgle i dzisiaj je zrobilam. tzn nadal jestem w trakcie robienia, teraz czekam az mi gotowe bajgle wyrosna. ALE: gdy zmieszalam wszystkie skladniki, wyszla mi z tego "zupa". po ponad godzinie oczekiwania ciasto nadal bylo tak plynne, ze przelewalo sie przez palce! zaczelam dodawac wiec mąki, az stalo sie wystarczajaco sztywne do wyrobienia. w zwiazku z tym nie wiem, jaki bedzie rezultat...wasze ciasto tez bylo takie plynne???
Gość: MarveLLouSs
07.03.2012 23:10 odpowiedz
Właśnie wyjęłam je z piekarnika ... Są rewelacyjne :D mięciutkie, lekko gumowate, przepyszne!
Gość: david.5
16.01.2012 10:13 odpowiedz
Bardzo dobre, polecam! Nie wiem czy wiecie, ale pierwszy bajgiel powstał najprawdopodobniej w Krakowie ;). Pozdrawiam D.
Gość: sylwia
29.12.2011 20:34 odpowiedz
upiekłam - pycha! nie mogliśmy przestać zajadać z mężem :)
polecam przepis, choć ja dałam trochę więcej mąki, ale wcale nie jest pracochłonny.
Gość: mamazo
10.12.2011 11:45 odpowiedz
Upiekłam! Trochę zabawy jest z nimi, ale podkreślam zabawy - nic uciążliwego. Wyszły gumowate że HO HO! Rodzinka zachwycona :)
Gość: mimik3
11.11.2011 09:56 odpowiedz
WYSZŁY CUDOWNE! dziękuję za pyszne, świąteczne śniadanie! U mnie z sezamem i z siemieniem lnianym. Niesamowicie lubię ich chrupkość, a zarazem miękkość i lekko ciągnacą konsystencję. Moja 6-latka (pałaszuje już drugą :D)prosi, żebym napisała, że są to najlepsze bułki, jakie upiekłam. Jest to któryś z kolei przepis 'bułkowy' z Twojego bloga (na codzień piekę najczęściej tatterowiec lub 100% żytni) więc chyba będę piekła je częściej (w weekendy, kiedy jest więcej czasu na 'zabawę' z bułkami). Kwestia techniczna: z powodów logistycznych :) ciasto podzieliłam na 9 części, żeby łatwiej się piekły na blaszce (po 3 w rzędzie). Również w moim garnku mieściły się po 3 sztuki. Pozdrawiam!!!
Gość: aidkaa
22.10.2011 18:02 odpowiedz
Pyszne!!!!!!!!!!! Na prawdę rewelacyjne :-)
Gość: Asiatan1
14.07.2011 10:36 odpowiedz
Witam:)

Chcialam pogratulowac tak pysznego bloga! Wyprobowalam juz kilka przepisow i wszystkie wyszly zachwycajace! Dolaczam z wielka przyjemnoscia do grona piekacych! Na pewno wyprobuje wiekszosc przepisow, moze nawet wszystkie:) Pozdrawiam serdecznie Pania i wszystkich na forum!
Gość: Beata
07.07.2011 10:12 odpowiedz
Upiekłam wczoraj i wyszły po prostu boskie, leciutki, mięciutki. W Anglii często kupowałam, ale te są o niebo lepsze. Mój mężuś który do tej pory nie była fanem bajgli prosi o jeszcze lol. Dziś wypróbuję bagietki i już czuję, że też będą wyśmienite:)
Gość: mula
03.05.2011 16:47 odpowiedz
Dzięki za kolejny fajny przepis.Miałam przednią zabawę przy formowaniu bajgli. To wcale nie jest trudne, a ciasto choć lużne i miękkie ładnie rośnie ,dziurka w środku nie zrasta się.
Osobiście wolałabym ciasto bardziej słone niż w przepisie, ale to się da zrobić.Pozdrawiam Ula
Gość: Magda
30.01.2011 16:07 odpowiedz
Tez pieklam bajgle, co prawda nie z tego przepisu, bo na Twoj trafilam juz pozniej, ale musze powiedziec, ze ich produkcja daje wiele radosci. Caly proces - formowanie, gotowanie, posypywanie - to naprawde zabawa, a efekt tego to po prostu zachwyt rodziny!!! Mam jedna uwage co do formowania bajgli. W przepisie, z ktorego korzystalam, metoda formowania byla taka, zeby z podzielonego na kule ciasta formowac walki, troche dluzsze niz szerokosc dwoch dloni. Nastepnie taki walek owijamy dookola dloni - konce powinny znalezc sie we wnetrzu dloni na wysokosci podstawy palcow. Chwytamy je (powinny zachodzic na siebie) i mocno sciskamy. Tak uformowana buleczka nie jest moze idealnie rowna, ale ponoc jest to metoda "profesjonalna". Polecam dla odmiany, szczegolnie tym, ktorzy narzekali, ze po wyrosnieciu bajgli dziura w srodku znikala. Jesli chodzi o te rozne ziarenka na wierzchu, to najlatwiej jest wysypac je na talerzyk i bajgla po obgotowaniu po prostu umoczyc jedna strona.
Dziekuje za ten blog, uwielbiam czytac te wszystkie przepisy i oczywiscie piec, piec, piec - od niedawna pieke chleby, robie proby z zakwasem, najczesciej sie udaja, chociaz i sa takie, ktore musze powtorzyc, ale sie nie zniechecam. Zachecam wszytkich do pieczenia, bo to frajda niesamowita.
Pozdrawiam serdecznie.
Gość: bajgelek
20.01.2011 17:41 odpowiedz
Dzisiaj upieklysmy z siostra bajgle.. niestety brak doswiadczenia zaowocowal tym ze bajgle sa twarde jak kamien... Chcac zrobic ich zdrowsze wydanie uzylysmy tylko maki razowej... szkoda ze dopiero przed chwila trafilysmy na ten blog :( Jutro zamierzamy sie poprawic :)
Gość: foqs
15.01.2011 21:58 odpowiedz
Super, mam wszystkie składniki ! mąż jutro wraca. zaskocze go bajglami :)
Dorota, Moje Wypieki
15.01.2011 09:52 odpowiedz
Poprawione :)
Gość: Renata
15.01.2011 09:01 odpowiedz
W słodkich bulkach nie ma slodkich buleczek,a ja ich tak potrzebuje!!!!!!!!!!!!!
Gość: libra
13.11.2010 20:04 odpowiedz
Melduję że zrobiłam bajgle i wyszły rewelacyjnie i wcale nie ma dużo roboty, ciasto zrobiłam wieczorem i wstawiłam do lodówki na noc, a resztę rano super takie świeżutkie pieczywko na śniadanie , na pewno jeszcze je nie raz zrobię:)
Dorota, Moje Wypieki
05.10.2010 08:39 odpowiedz
Niestety, nic się nie zmieniło, w dalszym ciągu nie jadłam :) pozdrawiam
Gość: goosiek23
05.10.2010 08:29 odpowiedz
Witam! Czy zna Pani przepis na obwarzanki? Pisała Pani wcześniej, że nie jadła Pani obwarzanków, ale może coś się zmieniło... :) Chodzi mi o takie obwarzanki: idacdonikad2.blox.pl/resource/Obwarzanki.jpg
Gość: goosiek23
30.09.2010 09:07 odpowiedz
Tak jak pisałam wcześniej, nie zrezygnowałam i zrobiłam z mąki pszennej o zawartości białka 12 g i wyszły bardzo dobre! Takie gumiaste, zbite ale ja osobiście właśnie takie lubię :)
Gość: goosiek23
27.09.2010 10:04 odpowiedz
Dziękuję za pomoc! Wcale się nie zraziłam i następnym razem zrobię z mąki pszennej.
Wierzę, że w końcu mi się udadzą, nie poddam się bo bardzo je lubię, a domowe na pewno są jeszcze lepsze :)
Dorota, Moje Wypieki
24.09.2010 18:54 odpowiedz
Drożdże - muszą być dobre, nie zwietrzałe. Trzeba dać ciastu czas na wyrośnięcie, czasem 1,5 h to za mało. Jeśli dodałaś zimnej wody, tez by urosły, ale dłużej. W pomieszczeniu równiez musi być ciepło, inaczej rosną, ale dłużej - trzeba się uzbroić w cierpliwość. Mąka graham razowa się nie nada do bajgli, tzn. w ogóle się nada, ale nie do tego przepisu. Wtedy trzeba zmienić proporcje wody. Pieczywo razowe jest cieższe. Kolejnym razem polecam wypróbowac jednak z pszenną :) pozdrawiam :)
Gość: goosiek23
24.09.2010 07:38 odpowiedz
Zrobiłam ale z mąki pszennej chlebowej graham typ 1850 i chyba przez tą mąkę i wodę nie wyszły. Przy wyrabianiu już widać było, że jest coś nie tak. Trudno mi było wyrobić, po 1,5 godziny w ogóle nie urosło, więc wstawiłam miskę z ciastem do szerokiego garnka z gorącą wodą (podobnie jak przy kąpieli wodnej), trochę to pomogło. Uformowałam bułeczki, pozostawiłam do ponownego wyrośnięcia na 30-40 ale znowu nic.... Machnęłam ręką i zaczęłam gotować, potem piec. W piekarniku w ogóle nie podrosły, zrobiły się płaskie (tym się jednak nie przejmuję) ale przede wszystkim są twarde, w ogóle nie podobne do drożdżowego ciasta. Pani Dorotko czy mogła to być wina mąki- bo ciasto było takie ciężkie, zbite. Gdyby nie to umieszczenie miski w garnku z gorąca wodą, to ciasto by w ogóle nie wyrosło (po uformowaniu bułeczek, odczekaniu 30-40 mini. i przy pieczeniu też nie urosło)? Ale przyznaje się, że dałam zimną wodę i to też zapewne się przyczyniło do tego, że nie urosły...Czyli reasumując zganiam na mąkę i zimną wodę, bo resztę robiłam ściśle według przepisu. Nie mam doświadczenia w pieczeniu i jak pisało w przepisie 300 ml wody to nie wpadłam, że do drożdżowego musi chyba być ciepła woda......
Gość: babeczka
06.09.2010 17:00 odpowiedz
jestem pod wrażeniem tych cudownych bajgli! jak tak dalej pójdzie to utknę w kuchni na wieki:)
Gość: kabushka
15.07.2010 04:15 odpowiedz
Wyszly pyszne! :-) Malzowidlo zachwycone chrupiaca skorka, a ja generalnie cala w skowronkach! ;-) Zdecydowanie do powtorki.
Gość: kabushka
14.07.2010 16:19 odpowiedz
Wlasnie siedza w piecu ;-)
Robilam na swiezych drozdzach i nie bawilam sie w robienie rozczynu - wkruszylam drozdze do maki i wyrobilam ciasto w maszynie.
Mialam troche pietra z tym gotowaniem - balam sie, ze moze sie pokurcza czy cos w tym stylu, jak dziewczyny pisaly wczesniej, ale zero problemow. :-) Tylko niepotrzebnie wylozylam je na papierowe serwetki do obciekniecia - do jednego mi sie poprzyklejaly; dobrze, ze szybko sie zorientowalam, ze to nie byl dobry pomysl i przelozylam je na folie aluminiowa.
Posypalam makiem i sezamem i teraz czekam z niecierpliwoscia na sprobowanie... Acha, uzylam maki bialej chlebowej i orkiszowej, zeby troszke "dobra" do nich dodac. ;-)
Pozniej napisze o wrazeniach smakowych. A poki co dziekuje za prosty i przyjemny przepis. :-)
Gość: Miśka
01.06.2010 14:39 odpowiedz
Nie wiem czemu kompletnie mi nie wyszły. Po pierwsze przed wrzuceniem ich na wrzątek były w miarę pulchna, a po wyjęciu z wody były kompletnie płaskie, ale się nie zraziłam, jednak w piekarniku wcale nie podrosły, ani nawet nie chciały się zarumienić. Oczywiście były upieczone, ale strasznie płaskie. Czy to możliwe, że za długo ciasto wyrastało?? Ciasto było dość luźne, może to dlatego!? W smaku były trochę za mało słone. Kiedyś muszę jeszcze raz spróbować je zrobić.
Gość: carolinascotties
14.05.2010 23:53 odpowiedz
Bardzo dziekuje za wspanialy przepis!
W ramach nieudolnego ograniczania weglowodanow ;) zrobilam dzis Bajgle... wyszly wspaniale - a musze przyznac, ze byl to debiut buleczkowy!

sa bardzo podobne do tych, ktore mozna zjesc za oceanem - w Dunkin'Donuts :)

Gratuluje talentu i wspanialego bloga!
Z pozdrowieniami,
Karolina
Gość: iwanka
09.05.2010 13:52 odpowiedz
Upiekłam "Bajgle" na życzenie mojego syna są bardzo dobre:)
Dorota, Moje Wypieki
02.03.2010 11:04 odpowiedz
Na pewno mozna :)
Gość: KasiaK
27.02.2010 11:21 odpowiedz
Pani Doroto dziekuje za wspanialy przepis. Jeden z wielu ktore wyprobowalam z pani bloga:) Mam male pytanko - jadlam kiedys w Stanach wersje cynamonowo-rodzynkowa oraz cebulowa - obydwie bardzo mi smakowaly. Mysli Pani ze mozna by bez uszczerbku dla wypieku dodac do ciasta podsmazonej cebulki/rodzynek i cynamonu? Pozdrawiam
Gość: swaans
06.02.2010 11:29 odpowiedz
zjedzone naprawde pyszne i strasznie syte oczami chcialam zjesc 3 ale dalam rade 2 i teraz trzeba odpoczac droga dorotko przy robieniu bajgli zatesknilam za takimi bulkami na parze pewnie powiesz ze mozna gdzies znalezc jasne tylko ze z twoich przepisow zawsze gwarantowany udany wypiek z innych niezabardzo prosze z calego serca
juz dziekuje
Gość: swaans
06.02.2010 09:55 odpowiedz
swietny przepis i wcale nie taki czasochlonny wyszly takie piekne zamiast garnka wzielam gleboka blache i na gaz i weszly wszystkie polecam przepis podchodzilam do niego ok 6 mcy i teraz sie z siebie smieje naprawde boskie polecam
Dorota, Moje Wypieki
18.01.2010 12:17 odpowiedz
Zawsze wkładamy ciasto (dotyczy to wszystkich rodzajów ciast) do rozgrzanego juz do pożądanej temperatury piekarnika, chyba, ze przepis nakazuje inaczej. pozdrawiam :)
Gość: eli
18.01.2010 12:12 odpowiedz
witam:)
wiem, że to głupie pytanie, ale chciałam się zapytać czy jak jest napisane : piec w temp. 200 st., to mam od razu włożyć blachę z bułeczkami do piekarnika i ustawić temperaturę, czy poczekać aż się nagrzeje i dopiero włożyć ?
Dorota, Moje Wypieki
01.12.2009 09:17 odpowiedz
Niestety, za dużo nie pomogę. Podczas pieczenia zazwyczaj ładnie skórka się 'rozprasowuje'..
Gość: alicjaab
30.11.2009 16:03 odpowiedz
Witam! Robiłam już dwa razy bajgle i za każdym razem podczas wkładania do wody kurczą się i marszczą, i podczas pieczenia nie wracają do swojej pierwotnej okrągłości! Co robię źle??? W smaku są pyszne, ale ten " rozjechany " wygląd? No i w takiej postaci nie można ich przekroić i posmarować np. twarożkiem. Zaczynam się poddawać, choć pieczenie wychodzi mi ogólnie nieźle a i ciasta z Pani przepisów udawały mi się do tej pory bez pudła! Pozdrawiam!
Gość: madchenevi
17.10.2009 10:48 odpowiedz
dziękuję za odpowiedzi, zobaczę co z tego wyjdzie :)

pozdrawiam serdecznie :)
Dorota, Moje Wypieki
16.10.2009 13:01 odpowiedz
Tak jak napisała Mimi - świeżych bierze się 2 razy tyle, co suchych. 1 łyżeczka drożdży suchych = 4 g, czyli należy wziąć 8 g świeżych. pozdrawiam :)
16.10.2009 12:10 odpowiedz
zazwyczaj można zastąpic drożdzę- świeżych bierze się 2razy więcej i trzeba wtedy najpierw zrobić z nich rozczyn. nie mam jednak pojecia ile waży 1i1/4 łyżeczki drożdzy suchych więc nie powiem rózniez ile tych swieżych musiałoby być.
z pewnością p. Dorotka będzie jednak wiedziała

pozdrawiam ze slonecznego dzis(nareszcie) Piernikowa:)
Gość: madchenevi
16.10.2009 08:25 odpowiedz
Witam, mam pytanie, czy można użyć drożdży świeżych?
22.08.2009 12:52 odpowiedz
Przepis jest wspaniały! Moja ulubiona wersja to bułeczki posypane kminem rzymskim z obowiązkowym serkiem kremowym. Jeszcze tylko dobra kawa i mam śniadanie w Central Park u siebie w domu :)
Dorota, Moje Wypieki
30.06.2009 20:42 odpowiedz
Gdybyś nie napisała tego, ze robisz to delikatnie, to właśnie to mi przyszło do głowy. A tak, niestety, nie wiem..
Gość: agi
30.06.2009 17:42 odpowiedz
Tak pieknie te bajgle wygladaly,ze postanowilam upiec.Chyba cos jednak poszlo nie tak.Urosly sliczne, po gotowaniu troche sie pomarszczyly ale potem znowu zaokraglily podczas pieczenia.Po wyjeciu z piekarnika opadly :(.O dziwo ciasto jest dobre i nie ma zakalca,ale same bajgle nie wygladaja az tak ladnie, a z tymi ze zdjecia to sie nie moga rownac:).Co moze byc przyczyna?Dodam,ze czesto z chlebem mam podobnie.Pieknie rosnie i wyglada super a jak wkladam do piekarnika to lekko opada. Dodam,ze uwazam i robie to delikatnie.Bede wdzieczna za rady:). Nowe przepisy pojawiaja sie tak czesto,ze nie wiem kiedy dam rade to wszytko wyprobowac:).
Gość: Jswm
08.06.2009 10:36 odpowiedz
Pyszne! zostawiłam ciasto na noc w lodówce (urosło ponad dwukrotnie), rano uformowałam bajgle (nie były tak piękne i równiutkie jak Twoje :) i mieliśmy wspaniałe śniadanie. Dzięki.
Dorota, Moje Wypieki
24.04.2009 16:03 odpowiedz
Widzisz, ja z kolei nigdy nie jadłam obwarzanków ;) ale jak znajdę dobry przepis to na pewno opublikuję, pozdrawiam :)
Gość: Muslima
24.04.2009 15:59 odpowiedz
Ah rozumiem :) Nigdy ich wczesniej nie jadlam wiec nie wiedzialam o tej ich charakterystyce (szczerze mowiac nie wiedzialam nawet co to sa bajgle hehe) Wolalabym skorke chrupiaca jak obwarzanek, ale i tak sa dobre i bez tego.
A czy mozna w domu tez zrobic dobre obwarzanki? Jesli tak, to moze bys sie skusila droga Doroto, po czym moglabys umiescic je na blogu ;) bylabym b.wdzieczna :) ja tez cie serdecznie pozdrawiam (wlasnie robie twoje fantazyjne buleczki, dam znac jak wyszly:)
Dorota, Moje Wypieki
24.04.2009 15:35 odpowiedz
Właśnie bajgle słyną ze swojej skórki jak guma do żucia! :), i tego nie zmienisz...obgotowywanie i pieczenie daje taki efekt..;)
Gość: Muslima
24.04.2009 06:46 odpowiedz
Nie wiecie moze jak przechowywac bajgle, azeby nie utracily swojej swiezosci?mam na mysli glownie skorke, ktora po kilku godzinach robi sie miekka i troche jak guma du zucia ;) przez co bajgle nie sa juz tak dobre jak zaraz po upieczniu.Czyzby jedynym wyjsciem byl zamrazalnik?
Gość: Muslima
23.04.2009 15:33 odpowiedz
Wlasnie zrobilam bajgle. Juz drugi raz w ciagu dnia skorzystalam z twoich przpisow :) wczesniej zrobilam muffinki. Bajgle pycha (pozstaje mi tylko chwalic twoje przepisy, jak dotad mnie nie zawiodly!) Niestety nie wyszly mi takie ladne formy jak tobie, sa bardziej szerokie, pewnie dlatego, ze zrobilam za maly otwor w ciescie. Rzeczywiscie rosnac ciasto pochlania dziurki.Twoje forma przypominaja okraglutkie obwarzanki, a mooje bardziej plskie buleczki :) ale sa b. dobre i znow musze ci podziekowac:)
Dorota, Moje Wypieki
22.04.2009 21:33 odpowiedz
Bardzo dziękuję za miłe słowa i gratulacje! Jest mi bardzo miło :) A propos dziurek, trzeba robić bardzo duze, wtedy na pewno nie zdążą się zrosnać. Można ciasto zostawić na noc w lodówce, choć ja z tego przepisu nie próbowałam, wiec na 100 procent nie wiem. Ciasto po wyrobieniu przez maszynę wyjmujesz (jeszcze przed rośnięciem), zostawiasz na noc w lodówce (też w niej rośnie), rano wyjmujesz, jeśli nie wyrosło dwukrotnie, wtedy ocieplasz w temp. pokojowej i pozostawiasz do końca rośnięcia, wtedy formujesz bułeczki. Jeśli wyrosło, możesz chwilę ciasto ocieplic i też formować. Nie zostawiam nigdy już uformowanych bułek w lodówce. pozdrawiam :)
Gość: anko73
22.04.2009 10:10 odpowiedz
Jak zrobić takie ładne, duże dziurki? Ja moje robię wg Pani opisu, lecz po zostawieniu ich do wyrośnięcia "zrastają się". I jeszcze jedno pytanie. Czytałam, że można ciasto na bułki przechowywać przez noc w lodówce. Ja moje ciasto na bajgle wyrabiam w maszynie, w której ono rośnie. Czy takie ciasto można przechowywać w lodówce, takie raz wyrośnięte, czy też należy pozwolić mu wyrosnąć ponownie? Jeśli tak, to czy należy uformować bułki przed wstawieniem do lodówki? Rozumiem, że po wyjęciu z lodówki, należy ciasto ogrzać w temp. pokojowej i po tym dopiero do piekarnika?
Na koniec chcę podziękować Pani za bloga, jest on fantastyczny! Moimi ulubionymi wypiekami są: biała Pavlova, rabarbarowe ciasto z pianką, muffinki z marcepanem i oczywiście bajgle, które piekę kilka razy w tygodniu (mój mąż jest wniebowzięty!). Dzięki Pani pieczenie jest łatwą przyjemnością. Gratuluję nagrody i pozdrawiam.
Gość: joannea
26.09.2008 22:41 odpowiedz
Nie no, super ekstra, padam na kolana i kornie dziekuje! Zrobilam ze zwyklej maki: jak zawsze bez nabozenstwa wieczorem zarobilam ciasto i szmyrgnelam do lodowki; rano bajgle wcale nie zabraly wiele czasu! Nie duzo wiecej, niz buleczki, w moim odczuciu. Misio powiedzial, ze sa lepsze niz te z bajgels&beans (holenderska siec), i, poniewaz jest to jeden z niewielu komplementow jakie zebralo moje pieczywo od Glownego Krytyka, przytaczam ;) PS na kartach w B&B stala kiedys przypowiesc, zgodnie z ktora bajgle wywodza sie z Polski!
Gość: mnamnieja
24.09.2008 20:19 odpowiedz
Moje nie były zbyt pracochłonne, bo z maszyny, ale wyszly super. Cudowny zapach jeszcze czuć w całym domu:)
Dorota, Moje Wypieki
14.09.2008 20:02 odpowiedz
A już się przestraszyłam, bo w ostatnich komentarzach przeczytałam do: 'i powiem tylko, że ...', uff na szczęście smakowało! dziękuje :)
Gość: renik_rj
14.09.2008 19:29 odpowiedz
Zrobiłam dzień wcześniej ciasto - schowałam do lodówki i rano zagotowałam i upiekłam i powiem tylko, że PYCHA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dorota, Moje Wypieki
12.09.2008 18:59 odpowiedz
Myślę, ze podałaś dobre proporcje, też bym się bała dać więcej razowej ;) pzdr
Gość: AMK
12.09.2008 09:14 odpowiedz
zrobiłam, mniam, mniam, mniam. A gdyby tak dodać do tego mąki pszennej razowej (2000) - ile jej dodać? 100 g pszennej razowej + 400 pszennej białej czy jakieś inne proporcje? bo jeżeli za dużo, to sie może popsuć wszystko (będzie zupełnie inne ciasto).
Dorota, Moje Wypieki
11.09.2008 10:26 odpowiedz
Wg mnie - można tak zrobić, jak przy większości pieczywa. Pozwólcie po lodówce ciastu dojść do tem. pokojowej. pzdr
Gość: nameless
10.09.2008 12:38 odpowiedz
Chyba się skuszę na weekend, myślisz, że jak włożę na noc do lodówki, będzie ok?
Gość: renik_rj
09.09.2008 15:14 odpowiedz
Witam mam straszną ochotę na te bajgle ale mało czasu, w związku z tym mam pytanie czy można sobie przygotować ciasto wieczorem (tak jak przy chałce) a rano tylko ugotować i upiec??
pozdrawiam smakowicie Renata
Gość: nina007
08.09.2008 08:21 odpowiedz
Bardzo pracochłonne, ale sądząc po zdjęciach warto. Podziwiam twoje zacięcie i pracowitość !
Gość: olalala77
07.09.2008 12:57 odpowiedz
ostatnio piekę bułki, więc może i na bajgle się skuszę ;). z duuużą porcją nasion :).
07.09.2008 10:25 odpowiedz
O jak idealnie pasują do pomysłu na poniedziałkowe bądź wtorkowe śniadanie! Koniecznie wypróbuję. Mniam!
Gość: alinka
06.09.2008 21:56 odpowiedz
Dorotko,

kiedyś prosiłam Cię o zamieszczenie przepisu na bajgle, więc jestem niezmiernie wdzięczna:) Co prawda w tym samym komentarzu skarżyłam się, że mi mało co z Twojej strony wychodzi (obstawiam, że to moja wina - jestem tak zwanym mięsnym człowiekiem - zawsze wychodzą mi dobrze, ale z ciastami to hmm różnie). Jednak mam nadzieję, że do bajgli się przyłożę i będą pyszne. Dziękuję jeszcze raz!!!
Dorota, Moje Wypieki
06.09.2008 20:45 odpowiedz
Przez to gotowanie powstają najlepsze bajgle. Pomaga to stworzyć sprężystą strukturę skórki i ciasta i dzięki temu bajgle pięknie się błyszczą; skrobia zawarta w skórce pochłania wilgoć z wrzącej wody i pęcznieje, co tworzy płaszcz ochronny dla ciasta w środku. Potem podczas pieczenia ciasto nabiera wewnątrz sprężystej struktury i w sumie to bajgle się charakterystycznie 'żuje'. Bajgle powinny być gotowane wystarczająco długo, by wewnętrzna temperatura w cieście wyniosła 60 st. C, przez co ustaje fermentacja. Właśnie to wyczytałam przed chwilą ;) pzdr
Gość: mała
06.09.2008 20:04 odpowiedz
a czemu służy to gotowanie ich na wodzie przed upieczeniem?
Gość: reiwsz
06.09.2008 14:26 odpowiedz
Dorotko, dziękuję za pamięc o maszynistach!!! ;o)))
Gość: Patrycja
06.09.2008 14:07 odpowiedz
Juz sobie je wyobrazilam z kremowym smietankowym serkiem i wedzonym lososiem. Na pewno wyprobuje:)
Gość: zemfiroczka
06.09.2008 11:11 odpowiedz
Już widzę do tego dżem pomarańczowy i ciepły czaj :)

pozdr
Gość: gudeli
06.09.2008 10:00 odpowiedz
Oj ja bardzo lubie bajgle a zwlaszcza takie chrupiace z tostera. Koniecznie musze wyprobowac Twoj przepis.
Gość: iis111
06.09.2008 08:54 odpowiedz
Przepiekne! Jak wszystko na tym blogu.
Gość: jstnk
06.09.2008 08:29 odpowiedz
Zgadzam się, nie można się zrazić dość długim przygotowaniem, bo naprawdę warto. Moje ulubione bajgle to z cynamonem i rodzynkami! Twoje wyglądają ślicznie! Pozdrawiam.
Gość: majanaboxing
06.09.2008 08:14 odpowiedz
Och, piękne, piękne, piękne!!!




do góry