Ładowanie strony

Ładowanie...
»  Faworki 

czwartek, 17 stycznia 2008

faworki

Konkurują z pączkami o popularność. Są złote, bardzo kruchutkie, choć.. czasochłonne do wykonania. Nie smażę ich często, zazwyczaj o tej porze roku... i tylko wtedy ;-).

Przepis pochodzi z moich starych zapisków, jest on dość popularny na różnych forach internetowych. Polecam!

Składniki na 3 - 4 talerze faworków:

  • 450 g mąki pszennej
  • 5 żółtek
  • szczypta soli
  • 1 łyżka spirytusu (lub 2 łyżki rumu)
  • 3/4 szklanki gęstej kwaśnej śmietany 18%
  • tłuszcz do głębokiego smażenia (np. olej rzepakowy, kokosowy)
  • cukier puder do oprószenia 

Mąkę przesiać, dodać żółtka, szczyptę soli, spirytus i śmietanę. Dobrze wyrobić do otrzymania gładkiej kuli ciasta. Odłożyć zawinięte w folię na 30 minut by zmiękło i odpoczęło (w temperaturze pokojowej).

Po tym czasie ciasto dobrze wybić wałkiem, by w cieście pojawiły się pęcherzyki powietrza (od 15 - 30 minut); moża także użyć wałkownicy. Wszystko to ma na celu wtłoczenie w ciasto jak największej ilości powietrza - ciasto rozwałkowujemy, składamy, ubijamy wałkiem itd. Po skończeniu ciasto owinąć folią spożywczą i schłodzić przez 30 minut w lodówce.

Schłodzone ciasto rozwałkować (cieniutko), radełkiem wykrajać prostokąty o wymiarach około 12 x 3 cm. Każdy pasek naciąć wzdłuż pośrodku i jeden z końców przewlec przez otwór.

Smażyć w gorącym tłuszczu, w temperaturze 175ºC, z obu stron, na złoty kolor. Odsączyć na ręczniczku papierowym.

Oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego :-).

faworki

Średnia ocena: 9.7  (liczba głosów: 42)
Dodaj komentarz
Dodawanie komentarzy jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.
Login lub e-mail:   Hasło:
Komentarze (749)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6    
madziusia86 profil
12.06.2016 19:21 odpowiedz
:)
madziusia86 profil
12.06.2016 19:21 odpowiedz
Zrobiłam je w Tłusty Czwartek :) Przygotowanie zajęło sporo czasu a wybijanie ciasta zakłóciło spokój sąsiadów ale efekt końcowy był tego warty :)
asia307 profil
20.02.2016 16:39 odpowiedz
wlasnie zrobione.pyszne ze tak powiem.kruche i rozplywajace sie w ustach.u mnie polane czekolada i posypane cukrem:)))))
Andzia01 profil
16.02.2016 11:28 odpowiedz
Faworki wyszly idealne, jak zawsze. Dodalam spirytusu i bardzo malo chlonely tluszczu. Super przepis.
Merc. profil
11.02.2016 11:38 odpowiedz
"Ty mi pokazałaś świat..."
Dziękuję. Ten przepis jest niezawodny. Mój dziesięcioletni syn, którego pracy zawdzięczamy te nieprzyzwoite aż bąble na cieście; ubijając, wykrawając i przewijając ze mną faworki niemal bez wytchnienia przez 4 godziny stwierdził pod koniec, że to lepsze niż gra elektroniczna.
Esme profil
11.02.2016 14:42 odpowiedz
Piękne:) zresztą nie mogło być inaczej z takim pomocnikiem. Dobrze, że już jesteś:) Widzę, że nie zasypiałaś gruszek w popiele. Frużelina...mmmmm...pychota.
Merc. profil
11.02.2016 16:05 odpowiedz
Dzięki, Esme. Mam jeszcze zapas zdjęć chlebów, ale póki co, proszę, zajrzyj na notkę o zakwasie. Tak dużo i świetnie pieczesz - może rozwiążesz moją zagadkę?
Ciaaastek profil
08.02.2016 10:43 odpowiedz
Dorotko czy mogę zrobić ciasto dzień wcześniej? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
08.02.2016 10:44 odpowiedz
Proszę zerknąć do komentarzy. Czytelnicy pisali już na ten temat, ja nigdy dzień wcześniej nie robiłam ciasta.
pozdrawiam
Ciaaastek profil
08.02.2016 10:47 odpowiedz
Dziękuje poszperam
malgos.ty profil
07.02.2016 18:13 odpowiedz
Faworki wyszły , obłędny smak bedę za nimi tesknić
Kasia R-G profil
05.02.2016 10:38 odpowiedz
Obok pączków nr 1 i hiszpańskich pojawiły się również faworki. Niestety chyba te ostatnie wyszły najsłabiej. Ciasto fadnie się związał w całość, odpoczywał w lodówce ze 3 godziny. Potem wałkowałam ok.40 minut. Ciasto przed wykrawaniem pasków rozwałkowałam tak cienko ze można było prawie zauważyć bufet. Mimo tego faworki wyszły dosyć twarde, mało kruche choć posiadają dużo pęcherzyków powietrza. Jakieś sugestie co może być problemem?
Dorota, Moje Wypieki
05.02.2016 10:44 odpowiedz
Zawsze je wykrajam i smażę po odpoczywaniu w temp. pokojowej, nie z lodówki. Ale sama nie wiem, czy mogło to mieć wpływ, chyba nie... 
wypiekarka profil
06.02.2016 12:29 odpowiedz
Kasiu, a tłukłaś ciasto przed wałkowaniem? Może było słabo napowietrzone? Albo temperatura oleju zbyt niska. Zauważyłam, że faworki smażące się w zbyt chłodnym oleju były ciemniejsze, tłustsze i twardsze.
Kasia R-G profil
06.02.2016 16:32 odpowiedz
Ciasta nie biła wałkiem ale składała i wałkowałam dobre 40 minut. Faworki mają dużo pęcherzyków powietrza wiec chyba to nie stanowi problemu. Olej był bardzo dobrze nagrzanym bo smażyłam je może z 20 sekund z każdej strony. Może smażone na smalcu byłoby lepsze. Sama nie wiem.
Dorota, Moje Wypieki
06.02.2016 16:34 odpowiedz
Kasiu, takie ładne wyszły Ci w tłusty czwartek i pączki i gniazdka, może to po prostu nie był dzień na faworki? Może kolejnym razem wyjdą lepsze? Wydaje mi się że rodzaj tłuszczu nie wpłynąłby aż tak mocno na nie.
Kasia R-G profil
06.02.2016 16:49 odpowiedz
Pani Doroto mojemu mężowi bardzo smakują ale on jest anglikiem i dlatego nie opieram się na jego opinii. Za to paczki nr 1 i gniazdka zaskarbily w moim sercu miejsce po wsze czasy.
Lili An profil
06.02.2016 17:10
"mojemu mężowi bardzo smakują ale on jest anglikiem i dlatego nie opieram się na jego opinii" Boskie :-D :-D :-D
white_coffe profil
04.02.2016 17:56 odpowiedz
Ciasto niestety wyszlo jak jedna wielka podeszwa,gumowe twarde nic sie nie da z nim zrobic,probowalam ratowac ale nic to nie dalo bylo tylko gorzej
widzialam komentarze-tak,moze jestem beztalenciem bo niestety z tego bloga rzadko co mi sie udaje mialam jednak nadzieje ze faworki ktore nie raz robilam wyjda bez problemu a tu niespodzianka :///
cale ciasto do kosza :/
Dorota, Moje Wypieki
04.02.2016 18:00 odpowiedz
Wszystkie składniki zgodne z przepisem i dokładnie odmierzone? Czy odłozyłaś na zmieknięcie po wyrobieniu?
white_coffe profil
09.02.2016 21:16 odpowiedz
trzymalam sie dokladnie przepisu wszystko tak samo robione
widocznie nie ta reka :)
beata_ profil
04.02.2016 14:08 odpowiedz
Tłusty czwartek tylko z Pani blogiem!
Na początku miałam obawy, bo ciasto było bardzo plastyczne, a ja te faworkowe zapamiętałam jako twarde, ale okazało się wspaniałe. Praca z nim - po prostu bajka! A efekt końcowy przeszedł moje oczekiwania! Faworki same rozpływają się w ustach, i jak ich nie lubię, to te mi posmakowały!
Dziękuję pięknie za przepis!
muffinka77 profil
04.02.2016 13:27 odpowiedz
:)))
muffinka77 profil
04.02.2016 13:26 odpowiedz
:)
muffinka77 profil
04.02.2016 13:26 odpowiedz
Pączki, pączki, chrusty, chrusty niechaj żyje czwartek tłusty :-)
betty69 profil
04.02.2016 12:54 odpowiedz
A moje faworki mają oczywiście dużo pęcherzyków ale w smaku jakieś nijakie , takie ciastowate a nie kruchutkiei rozplywajace się w ustach mimo, że ciasto walkower cieniutkie i robione wszystko według przepisu :-( .Co nie tak ?
aggula profil
04.02.2016 12:38 odpowiedz
Faworki rewelacja. Przepuściłam ciasto dwa razy przez maszynkę do mięsa, bo nie miałam już siły w nie walić wałkiem ( wyżyłam się na cieście na pączki ). Polecam , faworki wychodzą kruchutkie z pęcherzykami powietrza.
Ciaaastek profil
08.02.2016 10:55 odpowiedz
Wypróbuję Twój sposób z maszynką
dusia324 profil
04.02.2016 12:05 odpowiedz
Zrobiłam. Dodałam drobniutką skórkę pomarańczową do ciasta i rum. Wyszły przepyszne. Z połowy zrobiłam faworki a z połowy róże. Niestety tylko te ostatnie udało się uwiecznić - faworki już zniknęły ;) Pozdrawiam
izetta profil
04.02.2016 11:49 odpowiedz
I ja pochwalę się faworkami z tego przepisu :) Moje dzieciaki przeszczęśliwe. Mały mówi, ze brak słów by określić jak smakują. Dziękuję za przepis :) oto one bez pudru jeszcze. Wyszły mi trzy takie puszki.
nika_j profil
04.02.2016 13:09 odpowiedz
Piękne. :)
dusia324 profil
04.02.2016 11:41 odpowiedz
Zrobiłam, dodałam skórkę pomarańczową bardzo drobną do ciasta i rum. Wyszły bardzo smaczne, jak wszystko co przyrządzam wg przepisów Dorotki. Najpierw usmażyłam oczywiście faworki a potem róże. Dziękuję i Pozdrawiam :D
Megden profil
04.02.2016 04:53 odpowiedz
Witam
Ania.czech profil
03.02.2016 21:11 odpowiedz
Właśnie przed chwileczką zrobiłam te pyszne faworki :) żadnych problemów nie miałam, a dodam, że pierwszy raz je robiłam. Wyszło ok. 4 talerzy. Przy tłuczeniu ciasta wałkiem pomagał mi mąż i syn, nie ma to jak chłopaki pomogą :). Ubijali jakieś 30 min. Na początku wychodziły troszkę takie ciemno brązowe, ale później już tylko złociutkie, czyli takie jak lubię :). Pęcherzyków bardzo dużo, ekstra chrupkie(ja dodałam ciupkę cukru do masy) - jednym słowem pychota!! Mój mąż zachwycony, dziecko również, czuję ,że zaraz znikną ;) I dodam, że zamiast spirytusu użyłam octu i też było ekstra!! Dorotko dziękuję bardzo za ten super przepis!! Jeszcze nie raz u mnie w domku zawita :)
dusia324 profil
03.02.2016 17:58 odpowiedz
Bardzo dziękuję za ekspresową odpowiedź. Będę próbować. Dam znać jak wyszło :D
dusia324 profil
03.02.2016 17:32 odpowiedz
Pani Dorotko, mam pytanie czy do tego przepisu na ciasto można dodać skórkę pomarańczową? Chciałabym połączyć w ten sposób nasze tradycyjne czwórki z włoskimi cenci ale zastanawiam się czy można? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2016 17:35 odpowiedz
Można :).
03.02.2016 17:16 odpowiedz
i jeszcze chciałam dodać, że...masa pęcherzyków to i owszem - w nich jest ale i odciski niezłe na rękach;) też są;)
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2016 17:22 odpowiedz
Cudowne :-). Sama jestem ciekawa jak spisuje się pomysł, by ciasta nie bić ale przepuścić 2 x przez maszynkę do mielenia. Jaka to musi być pomoc ;-). 
03.02.2016 17:25 odpowiedz
ja tam jestem tradycjonalistką;) raz na rok można uważam się poświęcić i swoje dłonie;)
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2016 17:26 odpowiedz
:-)
03.02.2016 17:27 odpowiedz
zrobiłam w trzech wersjach: mocniej podsmażone, średnio i takie blade;) ale już tego trzeciego foto nie będę pchać na forum, żeby nie zaśmiecać. Dodałam na swoją stronę jakby ktoś miał ochotę zerknąć
wrzuć w przeglądarkę http://nostiamo.wix.com/foto
a potem wskocz do działu kulinaria
03.02.2016 17:14 odpowiedz
i ja dziś popełniłam faworki;) kruche, że trudno było donieść do talerza, żeby posypać pudrem;).
miecka30 profil
03.02.2016 13:43 odpowiedz
Dzien dobry , mam pytanie czy do ciasta moge dodac cos w zamian za alkohol I ocet.? Bardzo dziekuje za odpowiedz!!!
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2016 17:23 odpowiedz
Sok z cytryny. Jednak - alkohol lub ocet to najlepsze rozwiązanie.
Semiramida90 profil
03.02.2016 17:25 odpowiedz
Można dodać łyżkę soku z cytryny.
teressa profil
03.02.2016 11:23 odpowiedz
Jestem zachwycona przepisami, które pamiętam z dzieciństwa, właśnie się zapisałam, dziękuję za ciekawe porady, serdecznie wszystkich pozdrawiam☺
agatka29111 profil
03.02.2016 10:28 odpowiedz
Witam, Pani Dorotko, czy to ciasto zagniecie się w malakserze z hakiem ? Pozdrawiam
Casablanca profil
03.02.2016 11:33 odpowiedz
Witam, ja wszystkie ciasta gęste zagniatam hakiem i zawsze się udają. Pozdrawiam.
agatka29111 profil
03.02.2016 16:34 odpowiedz
Dziękuję, ja również, ale ciasto na faworki bardzo długo , bo około 25 minut, zagniatałam hakiem i nic z tego, dokończyłam zagniatanie ręcznie, dlatego pytam
agatka29111 profil
03.02.2016 16:35 odpowiedz
W ogóle faworki wyszły wyśmienite
Casablanca profil
03.02.2016 18:07 odpowiedz
Moje faworki tez nie chciały isc hakiem ale dałam nadprogramową łyżkę rumu i poszło. I efekt końcowy super :)
EsmeVimes profil
02.02.2016 01:43 odpowiedz
czytam i czytam i nie mogę się doczytać.... jest jakiś sposób, żeby sprawdzić czy olej jest w odpowiedniej temperaturze? i ile tego oleju trzeba wlać? bo z tego co przeczytałam to powinien być to raczej głęboki garnek, tak?

proszę o pomoc, bo będę je robić pierwszy raz i to jeszcze, żeby się popisać przed międzynarodowym spędem ;)
milkam profil
03.02.2016 09:12 odpowiedz
Olej sprawdzamy wrzucając kawałek surowego ciasta na rozgrzany olej jeżeli zaczął ładnie skwierczeć jest już ok. jeżeli skwierczy ale ciasto natychmiast brązowieje jest za gorący. Z moje doświadczenia wynika, ze faworki lepiej smażyć w naczyniu bardziej szerokim niż głębokim. Coś w rodzaju WOKA, nalewasz warstwę ok. 5 cm.
Casablanca profil
03.02.2016 11:31 odpowiedz
Witam, moja babcia wrzucała obierkę ziemniaczaną - brązowy kolor = zbyt gorące. Pozdrawiam.
lisbeth profil
31.01.2016 20:06 odpowiedz
Ciasto na faworki znakomite,mnie także wyszło bardzo plastyczne ciasto i nie podsypywałam mąką przy wałkowaniu.Nie bawiłam się w zbyt długie ,brutalne :}traktowanie ciasta, a faworki i tak pięknie wyrosły,polecam więc ten przepis ,jest idealny!!!!!!!!
Kinia_UK profil
31.01.2016 17:38 odpowiedz
Pani Dorotko, czy moge użyć wódkę? Jeśli tak to jedna czy dwie łyżki? A co do śmietany to czy moge użyć angielskiej sour cream?
Dorota, Moje Wypieki
31.01.2016 17:45 odpowiedz
Można (2 łyżki) i można - soured cream :).
Tomkowa profil
28.01.2016 21:54 odpowiedz
Super przepis, jestem zachwycona i pękam z dumy, że się udały :) Nie udało mi się wbić tyle powietrza co w oryginale, ale pojawiły się pęcherzyki, więc jest dobrze :) Ciasto super do pracy, wyszło mi plastyczne, w ogóle się nie kleiło, nie musiałam podsypywać mąką. Wybijałam tłuczkiem do mięsa, bo było mi poręczniej, to pół godziny szybko mija i wyżyć się można :D dodałam łyżkę octu, bo nie miałam spirytusu, nie wpłynęło to na smak. 3/4 szklanki śmietany przeliczyłam na opakowanie 200 g i trafiłam w dychę, konsystencja idealna. Warto dać ciastu te dwa razy po 30 min odpocząć. Jeśli będziecie trzymać się przepisu na pewno wyjdzie.
marzycielka27 profil
28.01.2016 21:30 odpowiedz
Przepis jak najbardziej godny polecenia :) Wypróbowałam w tym roku sposób na "zmielenie" ciasta w maszynce do mięsa- dwukrotnie. POLECAM! Chrust delikatny z milionem pęcherzyków :)
SilverGirl profil
28.01.2016 18:32 odpowiedz
Czytuję w necie o takim sposobie i mam ochotę spróbować. Trzeba tylko podawać ciasto małymi porcjami, by nie spalić maszynki. Czytam o dwukrotnym mieleniu.
artavis profil
28.01.2016 15:20 odpowiedz
Witam czy ciasto mozna przygotowac dzien wczesniej. Schlodzic cala noc i rano smazyc? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
28.01.2016 15:26 odpowiedz
Nie próbowałam. Może Czytelnicy pomogą? A przejrzałaś może komentarze?
artavis profil
28.01.2016 15:30 odpowiedz
Szukam i szukam i czytam.... :( W domu mam malego brzdaca i wolalabym prace troche podzielic....Moze ktos podpowie jeszcze. Dziekuje.
artavis profil
28.01.2016 15:36 odpowiedz
Doczytalam :) Mozna na cala noc przechowywac w lodowce a rano smazyc. Pozdrawiam serdecznie :)
rozyczko profil
31.01.2016 12:31 odpowiedz
daj znać jakie wyszły :-) Też chcę wyrobić i wybić ciasto wieczorem, ale będę je smażyć dopiero następnego dnia po pracy :-/ Jakieś 20h później..
artavis profil
31.01.2016 13:08 odpowiedz
Ok. Ja bede smazyc w czwartek rano. Jesli nie za pozno to napisze na pewno.
Esme profil
31.01.2016 13:42 odpowiedz
Ja tak właśnie robiłam i wyszły świetne. Nawet małą część ciasta zostawiłam jeszcze w lodówce, zobaczymy czy będzie w porządku.
rozyczko profil
31.01.2016 15:00
a dlugo lezalo ciasto od kiedy je zagniotlas? :-)
Esme profil
31.01.2016 15:18 odpowiedz
Ciasto leżało w lodówce około 18 h
goga123 profil
26.01.2016 12:29 odpowiedz
Co tu duzo pisac -smak dziecinstwa niesamowicie pyszne , kruche I szybko znikajace . Wszyscy je usielbiamy , sprobujcie sami !
tinker_bella profil
25.01.2016 17:05 odpowiedz
Hej, mieszkam w Italii i mam pytanie czy zamiast kwaśnej śmietany mogę użyć jakiegoś zamiennika? (Panna per dolce - śmietana do wypieków słodkich) itp. Koleżanka mieszkająca tutaj zrobiła kiedyś faworki zamiast śmietany dodając jogurt, jak uważasz, uda się? Z góry dziękuję za odpowiedź! :)
Dorota, Moje Wypieki
25.01.2016 22:19 odpowiedz
Tak, można spróbować z greckim jogurtem, nie ma chyba innej możliwości :-).
EsmeVimes profil
23.01.2016 23:54 odpowiedz
to ja mam zagwozdkę: czym mogę zastąpić wałek?? mogę naprzykład naparzać tym ciastem w blat? :D
Kierownica profil
24.01.2016 09:40 odpowiedz
Weź butelkę, najlepiej się podobno sprawdza taka po dobrym winie ;)
Dorota, Moje Wypieki
24.01.2016 11:56 odpowiedz
Można użyć wałkownicy do makaronu. Wielokrotnie składać ciasto i wałkować.
SilverGirl profil
28.01.2016 17:43 odpowiedz
Ja traktuję je tłuczkiem do mięsa, drewnianym, tą stroną z 'kolcami'. Biję jak mięso - na dużej desce, ciasto położone na folii. Rozbijam, składam na pół i dalej biję. Bolą mnie stawy, więc wytrzymuję ok. 5-8 min., ale oczywiście lepiej dłużej. Sposób podpatrzony na jakimś blogu.
rambler profil
16.01.2016 15:06 odpowiedz
Też uważam, że są to świetne faworki. Ja jednak mam problem ze smażeniem - dwukrotnie je robiłam i niestety nie trafiam chyba w temperaturę, w efekcie jest wyczuwam tłuszcz ze smażenia, wprawdzie domownicy chwalą, ale dla mine jest coś nie tak. Może mogę liczyć na jakąś radę? Może jakaś podpowiedź na czym najlepiej smażyć?
Dorcia22 profil
18.01.2016 17:12 odpowiedz
Ja tez mam taki problem. Smazylam we frytkownicy w 180 C i najwyraźniej to jeszcze za malo. Chciałam zrobić w formie mrowiska ale wiekszosc jest nasaczona tłuszczem...no i teraz nie wiem czy w połączeniu z miodem nie będzie ciężkie w smaku?
Ps. z pozostałych białek zrobilam pyszne beziki tez z tej strony.
Sonia1 profil
07.01.2016 13:31 odpowiedz
Dorotko ile razy trzeba ciasto przepuścić przez maszynkę do makaronu żeby było dobrze napowietrzone? Nie chce mi się tłuc wałkiem...
Dorota, Moje Wypieki
07.01.2016 21:11 odpowiedz
Wiele, wiele razy... aż w cieście będą widoczne pęcherzyki powietrza.
swierszczyk profil
12.01.2016 12:28 odpowiedz
Ja przepuszczam 2 razy i sa widoczne pecherzyki powietrza.Robie z powyzszego przepisu
Marlena K. profil
06.01.2016 16:07 odpowiedz
Przepyszne. Szkoda tylko że tak szybko się kończą. :-)
sandi profil
28.11.2015 18:51 odpowiedz
Rewelacja , a z białek wyszły super beziki, również z Twojego przepisu Dorotko :-)
Pozdrawiam Agnieszka z Poznania
Aga Mars profil
29.11.2015 16:53 odpowiedz
Mniam :)
Buniuś profil
21.06.2015 23:57 odpowiedz
mój niezawodny sposób na niezapowiedzianych gości, szybko i smacznie ponieważ ja robię faworki takie grubaski :) miękkie, pulchne na śmietance
IzabelaC profil
26.01.2016 15:21 odpowiedz
z tego samego przepisu czy robisz cos po swojemu inaczej?
lubie takie grubasne a nigdy nie robilam sama, dlatego pytam :)
Buniuś profil
26.01.2016 23:06 odpowiedz
witam, nie wiem czy pomogę, bo ja jestem z tych osób, które większość rzeczy robią " na oko". ale podam moje proporcje:
2 szkl.śmietany kwaśnej ( ja zawsze używam wiejskiej) ma około 20-22%tłuszczu
3/4 szkl. cukru (pojemność szkl. 250ml)
3 jajka: żółtka i białka oddzielnie
1,5 łyżeczki pr. do pieczenia
aromat do smaku
i mąka, zagniatam na oko;) ciasto ma gęstą konsystencję jak na babkę. na koniec dodać ubitą pianę z 3 białek.
smakija profil
28.03.2015 22:50 odpowiedz
Chcę jutro zrobić faworki ale nie mam spirytusu a rum też się już skończył i stad moje pytanie mam soplicę wiśniową ( 32%) czy smak i aromat wiśni będzie mocno wyczuwalny jak myślicie, Pani Dorotko jak Pani sądzi?
Dorota, Moje Wypieki
28.03.2015 22:55 odpowiedz
Niestety, nie znam tego alkoholu.
smakija profil
28.03.2015 23:50 odpowiedz
rozumiem, ale czy smak wiśniowy może być zbyt intensywny w faworkach jak pani myśli?
Dorota, Moje Wypieki
29.03.2015 11:39 odpowiedz
Nie wiem, jaki smak ma ten alkohol.
agnsud profil
29.03.2015 11:43 odpowiedz
Jeśli masz wątpliwości daj ocet zamiast alkoholu.
PS. Dla mnie faworki o posmaku wiśniowym nie stanowiłyby problemu ale rozumiem, że nie każdy ma odwagę/ochotę na eksperymenty ;)
Ela P. profil
20.03.2015 21:25 odpowiedz
:)
Ela P. profil
20.03.2015 21:24 odpowiedz
Tego roku ciasta nie wybijałam wałkiem, zmieliłam dwa razy w maszynce.
milka6263 profil
22.02.2015 19:15 odpowiedz
Przepis rewelacja ;) Robiłam z mamą w środę przed tłustym czwartkiem. Leciutkie, z ogromną ilością bąbelków :) Super sprawa!
Gość: domi06
18.02.2015 19:29 odpowiedz
No to chyba wiem dlaczego nie kruche wyszly : za grube (warstwy i sie porobily i czasem nazet zakalec!) i przyjznaje ze dodalam troche smietany maslanki, bo za malo mialam normalnej smietany...
Sprobuje jeszcze raz za jakis czas, ale prosze o porade o smarzenie. Ustawilam sie na 6 na indukcji. Na 5 za bardzo chlonie tluszcz, a na 7ce przypala sie za szybko. Mam ten sam problem z racuchami. Wychodza zawsze pyczne (oczywiscie Pani przepis) ale ciut na czarne, a jak zmniejszylam z 7mi na 6tke to chlona tluszcz i troche szkoda...
Gość: domi06
18.02.2015 18:44 odpowiedz
Niby wszystko poszlo jak splatka.... tylko ze nie chrupkie wyszly :((

Inne pytanie : jesli smazycie na kuchennce na indukcje to jaki numerek dajecie?
dziekuje za odpowiedz
d
Gość: aneta
18.02.2015 17:17 odpowiedz
Faworki idealne :) wczoraj zostały zrobione, kilka przechowałam do dzisiaj, aby sprawdzić trwałość i okazuje się, że na drugi dzień są tak samo chrupiące, miękkie i pyszne jak by były zrobione przed chwilą :) ja zamiast spirytusu dodałam ocet, polecam
Gość: Maggy
18.02.2015 16:40 odpowiedz
Robilam faworki pierwszy raz w zyciu. Pomimo braku doswiadczenia wyszly mega pycha ;) Wszystko idealnie wychodzilo od samego rozrabiania ciasta po smazenie ;)
Gość: kiarus
18.02.2015 11:28 odpowiedz
Moj syn oszalal na punkcie tych faworkow...musialam po 2dniach robic kolejne. Juz bylam madrzejsza bo zrobilam z podwojnej porcji a i tak szybko zniknely
Gość: Burton
17.02.2015 19:38 odpowiedz
Pyszne, wspaniałe :-)
Ciasto od samego początku bardzo ładnie współpracowało nic sie nie kleiło chociaż wyrabiałam ręcznie :-) super elastyczne bardzo dobre do wałkowania, chociaż do "mordowania" ciasta wykorzystałam męża
Gość: Egg30
16.02.2015 16:14 odpowiedz
Chyba jednak lepiej "wybić" ciasto, niż przepuszczać je przez maszynkę do mięsa. Ja z lenistwa przepuściłam przez maszynkę i faworki choć kruche i smaczne, to wyszły "płaskie", czyli jednak nie nabrały odpowiednio dużo powietrza.
Semiramida90 profil
16.02.2015 14:29 odpowiedz
Ciasto na faworki bardzo ciężko się wyrabiało, było jak piasek, ale dodałam trochę wody (2-3 łyżki) i jakoś się udało ;) wyszły bardzo smaczne, trzeba mieć trochę siły na wybijanie ciasta, ale warto.
Gość: joanni5
15.02.2015 12:54 odpowiedz
Wyszły i mnie idealne i smaczne !
Gość: Beaver
15.02.2015 12:26 odpowiedz
Witam serdecznie! Chciałabym wiedzieć czy zamiast spirytusu dodać 1 czy 2 łyżki wódki? I ile to 3/4 szklanki w ml albo gram?
Gość: ola
15.02.2015 17:27 odpowiedz
tak i 1szlanka to 250 ml
Gość: ola
15.02.2015 17:29 odpowiedz
zobacz Przelicznik kulinarny, na lewo nad komentarzami.
Gość: mkate1
15.02.2015 12:21 odpowiedz
Faworki pycha! Do ciasta dodałam jeszcze jedno żółtko, bo masa była sucha. Być może jest to podpowiedź dla tych, którym ciasto wychodzi twarde i kruszące. No i wzorem babć smażyłam na smalcu.
Gość: zosia
13.02.2015 19:59 odpowiedz
ja zmiast spirytusu czy wódki - bo nie miałam- dodałam .... sok z cytryny i wyszły genialne wcale nie tłuste, kruche i z bąbelkami.
Gość: gość
13.02.2015 17:59 odpowiedz
Faworki wychodzą pyszne, robiłam wczoraj i dzisiaj,
izabela76 profil
13.02.2015 14:56 odpowiedz
Dodatkowo róża :)
Gość: terra
13.02.2015 22:05 odpowiedz
różę trzeba składać,by nacięcia były pośrodku kolejnego płatka-efekt jest lepszy
izabela76 profil
13.02.2015 14:55 odpowiedz
Super przepis, wychodzą idealne, niestety mało;)
Julianator profil
13.02.2015 13:18 odpowiedz
Zrobienie faworków to spore wyzwanie. Upieczenie DOBRYCH faworków jest jeszcze cięższe. Podjąłem się tego zadania drugi raz w życiu, tym razem z lepszym przepisem, czyli od wspaniałej Dorotki :D Powiem tak: wyszły rewelacyjnie. Troszkę się ich obawiałem, ale w okazało się, że wśród mojej rodzinki zrobiły furorę. Dziękuję bardzo za wspaniały przepis. Jeśli ja (chłopak zaledwie 16-letni) poradziłem sobie z tym przepisem, to myślę że każdy sobie poradzi :) Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów :)
Gość: e
13.02.2015 09:22 odpowiedz
Jakiego typu mąki najlepiej użyć do faworków? Przeczytałam gdzieś że najlepsza to pszenna 550, w innym miejscu że krupczatka... postanowiłam więc zmieszać je pół na pół i niestety wyszły miękkie. Czy to mąka była winna?
Dorota, Moje Wypieki
13.02.2015 22:59 odpowiedz
Zwykłej mąki pszennej, nie wydaje mi się, że to wina krupczatki. 
Gość: nina
13.02.2015 08:53 odpowiedz
robiłam faworki z tego przepisu i niestety ciasto wylądowało w koszu.
ciasto mega twarde, nie chciało sie zagnieśc w kulke, było takie poszarpane.
kiedy wreszcie udało mi sie jakoś wywałkowa ci upiec faworki na próbę okazało sie ze są niedobre w smaku.
Gość: ewamarchewa
14.02.2015 17:10 odpowiedz
Jeśli z tak prostego przepisu nie potrafisz zagnieść ciasta, to nie męcz się kobieto i nie zawracaj sobie i innym głowy. Idź i kup sobie w sklepie, bo nie masz najmniejszego pojęcia o czym piszesz.
Gość: maryśka
17.02.2015 20:07 odpowiedz
Coś chyba Pani humor nie dopisuje,bo jak ciasto jest mega twarde to trzeba dodać trochę śmietany,bo nie da się dokładnie określić ile jej ma być.Przecież mąka ma różną wilgotność. I poza tym wcale pani nie wierzę,że faworki były nie smaczne.Pozdrawiam.
Gość: Yasmin
12.02.2015 20:20 odpowiedz
Skladniki maja byc z lodowki czy w temperaturze pokojowej? Prosze o odpowiedz. Dziekuje:-)
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 20:26 odpowiedz
Nie muszą być w temp. pokojowej.
Gość: Yasmin
12.02.2015 22:21 odpowiedz
Dziekuje:-) Pozdrawiam cieplutko :-)
Gość: Owieczka
12.02.2015 20:07 odpowiedz
moje pierwsze faworki, udało sie ;) mój narzeczony zadowolony obstawil sie nimi tylko chrupie :p przepis ląduje w mojej książce !
Gość: Kasia
12.02.2015 19:49 odpowiedz
Nie mam wchwili obecnej czasu przejrzec komentarzy i nie wiem czy juz moze ktos to powiedzial, ale babcia oczywiscie nie miala termometru i jej miernikiem byl kawalek skorki z ziemniakow, wrzucala do oleju jesli natychmiast sie zarumienil i wyplynal znaczy, ze temp idealna:)
Gość: zazetka
12.02.2015 18:27 odpowiedz
Wiecie, że ja zamiast napowietrzać ciasto poprzez bicie uzyskałam to samo przepuszczając je przez maszynkę do mięsa :) Efekt znakomity. Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 20:36 odpowiedz
Spróbuję kolejnym razem; rzeczywiście to działa? I są lekkie i z pęcherzykami ;)
Gość: zazetka
12.02.2015 22:38 odpowiedz
Jasne, że działa :) Zrobiłam ciasto wczoraj wieczorem , na noc do lodówki. Rano wyjęlam, odeszło z godzinkę i zamiast walka - wyciagnęłam maszynkę do mięsa. Pierwszy raz również w ten sposób napowietrzałam ciasto. Po przekręceniu bylo baaardzo mięciutkie, plastyczne, świetnie się wałkowało, nie rwalo. Faworki wyszły z bąblami, pęcherzykami, bardzo chrupiące.
SilverGirl profil
28.01.2016 17:51 odpowiedz
Czytuję w necie o takim sposobie i mam ochotę spróbować.
Gość: Beata
12.02.2015 18:26 odpowiedz
a mozna uzyc amaretto zamiast spirytusu?
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 18:33 odpowiedz
Tak.
Gość: Kasia
12.02.2015 17:36 odpowiedz
Nie mam wodki ani spirytusu, moga byc 3 lyzki malibu?
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 18:34 odpowiedz
Tak.
Gość: Asia
12.02.2015 17:04 odpowiedz
Bajka! Ciasto pięknie rozwałkowało się, nie rwało, a faworki wyszły cieniutkie jak listki i chrupiące :) Najlepsze jakie jadłam! Mam już mój idealny przepis na chrust

(Mama tylko stwierdziła, że dużo tłuszczu wpiły, ale może za mało alkoholu wlałam)
Gość: Edka
12.02.2015 16:52 odpowiedz
jakiś pomysł co zrobic z pozostałym białkiem???
Gość: Ola
12.02.2015 18:10 odpowiedz
bezy!!!!:)))
Gość: Edka
12.02.2015 18:41 odpowiedz
faworki i bezy gotowe :) a wieczorem 5 okrążeń wkoło bloku ;)
Gość: babeczka z galaretką
12.02.2015 16:28 odpowiedz
Mód malina , faworki pycha, trochę ręce bolą od bicia tego ciasta, ale opłaciło się faworki kruchutkie i pyszne
Gość: Kalutek
12.02.2015 16:20 odpowiedz
Nie mam zadnego alkoholu w domu, czy moze byc bez?
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 20:47 odpowiedz
Tak, choć można dodać octu.
Gość: Love
12.02.2015 16:03 odpowiedz
Czy ciasto się miksuje, czy gniecie?
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 20:47 odpowiedz
Miksuje a później wybija wałkiem.
Gość: Sylwia
12.02.2015 16:00 odpowiedz
Skladniki maja byc z lodowki czy w temperaturze pokojowej?
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 20:48 odpowiedz
Nie ma znaczenia.
Gość: Martyna 88
12.02.2015 13:57 odpowiedz
Moje pierwsze faworyki wyszły pyszne, miałam niezły ubaw przy wybijaniu ciasta. Nie chciałam czekać tak długo i chodziłam ciasto tylko (zaraz po wyrobieniu). Jak zwykle każdy przepis z Pani strony zawsze się udaje a jestem beztalenciem cukierniczym. DZIEKUJE ;)
Gość: Monia
12.02.2015 13:44 odpowiedz
Może to głupie pytanie.... ale co to znaczy "wybić ciasto"? Rozwałkować? Jakoś w nie uderzać? O co chodzi? :(
agnsud profil
12.02.2015 14:32 odpowiedz
Walić wałkiem :)
milunia19 profil
12.02.2015 13:02 odpowiedz
pyszne faworki :) niedawno robiłam wyszły kruche delikatne niezwkle smaczne i chyba najlepsze jakie do tej pory robiłam :)
Gość: kinga
12.02.2015 12:51 odpowiedz
Świetne. Polecam każdemu.
Gość: mania
12.02.2015 12:41 odpowiedz
Dzis robilam faworki i wyszly rewelacyjnie dziekuje za przepis bo smakuja super
EwaP. profil
12.02.2015 12:26 odpowiedz
Dorotko proszę o pomoc. Składniki na ciasto wyrabialam w misie miksera z koncowka do ciasta drozdzowego.lezy juz i odpoczywa pol godziny. Moje ciasto od razu bylo bardzo miękkie i elastyczne a wszyscy pisza ze na poczatku jest bardzo twarde. Czy mam jeszcze dosypac maki i powtornie zagniesc? Moze mialam duze zoltka, dalam 3 lyzki wodki bo nie mialam spirytusu. Boje sie ze takie miekie ciasto bedzie sie nie nadawalo.
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 12:30 odpowiedz
Nie, to bardzo dobrze, że jest miękkie :).
Gość: JA
12.02.2015 12:21 odpowiedz
Faworki przepyszne.Zrobione dokładnie z przepisem i czasem w przepisie. Wyszły PYSZNE :)
Gość: asia
12.02.2015 12:04 odpowiedz
U mnie nie ma kwasnej smietany, jedynie slodka taka do bitej smietany. Czy jogurt naturalny moze ja zastapic?
Gość: ania
12.02.2015 13:02 odpowiedz
Kwaśna smietana czyli "śmietana 18%"
Gość: qannq
12.02.2015 11:32 odpowiedz
Co moge zrobic jezeli ciasto wyszlo mi za twarde da sie jeszze je uratowac ???
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 11:54 odpowiedz
Trzeba postępować wg przepisu: odłożyć by odpoczęło a potem wybijać wałkiem.
Gość: qannq
12.02.2015 12:09 odpowiedz
A jesli tak zrobilam a ciasto nadal jest twarde ??
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 12:10 odpowiedz
Może wybijałaś zbyt krótko? Ciasto mięknie kiedy z nim pracujemy.
Gość: kottt
15.02.2015 11:43 odpowiedz
:) Brzmi to jak motto mafii, ale to prawda. :)
Gość: Ania
15.02.2015 23:19 odpowiedz
Moje tez wyszło troszeczkę zbyt twarde, ale dolozylam łyżke smietany i jest w sam raz. Idę teraz walić walkiem :-)
kingaszczepaniak profil
12.02.2015 11:08 odpowiedz
Faworki :)
Gość: agniecha300
12.02.2015 08:26 odpowiedz
nie daje się roszku do ieczenia?
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 09:45 odpowiedz
Nie.
Aga Mars profil
12.02.2015 08:21 odpowiedz
Mam problem z kupieniem smietany 18% i 12%. Tu mam do wyboru albo saure Sahne 10% albo Schmand 24%. Obydwie sa kwasne. Czego uzylaby Pani na moim miejscu?
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 09:45 odpowiedz
Obie będą dobre :).
Aga Mars profil
12.02.2015 10:52 odpowiedz
Dzieki za szybka odpowiedz :) No to do dziela !!! :)
Aga Mars profil
12.02.2015 15:42 odpowiedz
Juz sa. Cudowne!!! Ze Schmandem. A z czesci zrobilam roze. Dzieki za wspaniale przepisy. Milego Tlustego Czwartku :)
Gość: Mardgh
12.02.2015 01:28 odpowiedz
Kurczę nie wiem co złe zrobiłam :( faworki robione z tego przepisu wyglądają ładnie jednak nie sa takie cieniutkie :( sa kruche ale takie suche ... Nie wiem jak to określić ale takie jakby grube i miały duzo warstw w środku jesli wiecie co chce powiedzieć
Gość: Meg
12.02.2015 09:12 odpowiedz
Ja mam takie samo wrażenie.
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 09:46 odpowiedz
Jeśli są grube, nie cienkie, zostały zbyt grubo rozwałkowane. Nie powinny mieć warstw w środku, powinny być puste.
Gość: Jola
11.02.2015 23:24 odpowiedz
Bardzo dziękuję za ten przepis:)Faworki już sa na talerzu i smakują pysznie..delikatne i kruchutkie.
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6    




do góry
Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach