Strona główna O blogu O książce Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery'
już w sprzedaży!

 

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 557
»  Strona główna  »  Faworki 

czwartek, 17 stycznia 2008

faworki

Konkurują z pączkami o popularność. Są złote, bardzo kruchutkie, choć.. czasochłonne do wykonania. Nie smażę ich często, zazwyczaj o tej porze roku.. i tylko wtedy ;-).

Przepis pochodzi z moich starych zapisków, jest on dość popularny na różnych forach internetowych. Polecam!

Składniki na 3 - 4 talerze faworków:

  • 450 g mąki pszennej
  • 5 żółtek
  • szczypta soli
  • 1 łyżka spirytusu (lub 2 łyżki rumu)
  • 3/4 szklanki gęstej kwaśnej śmietany 18%
  • tłuszcz do głębokiego smażenia (np. olej rzepakowy, kokosowy)
  • cukier puder do oprószenia 

Mąkę przesiać, dodać żółtka, szczyptę soli, spirytus i śmietanę. Dobrze wyrobić do otrzymania gładkiej kuli ciasta. Odłożyć zawinięte w folię na 30 minut by zmiękło i odpoczęło (w temperaturze pokojowej).

Po tym czasie ciasto dobrze wybić wałkiem, by w cieście pojawiły się pęcherzyki powietrza (od 15 - 30 minut); moża także użyć wałkownicy. Wszystko to ma na celu wtłoczenie w ciasto jak największej ilości powietrza - ciasto rozwałkowujemy, składamy, ubijamy wałkiem itd. Po skończeniu ciasto owinąć folią spożywczą i schłodzić przez 30 minut w lodówce.

Schłodzone ciasto rozwałkować (cieniutko), radełkiem wykrajać prostokąty o wymiarach około 12 x 3 cm. Każdy pasek naciąć wzdłuż pośrodku i przewlec przez otwór.

Smażyć w gorącym tłuszczu (175ºC) z obu stron, na złoty kolor. Osączyć na ręczniczku papierowym.

Oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego :-).

faworki

  Oceń: 
Ocena: 9.7  (liczba głosów: 20)
Zobacz także:
Profiterolki z nadzieniem advocatowym
Profiterolki z nadzieniem advocatowym
Oliebollen
Oliebollen
Pączki kokosowe z budyniem
Pączki kokosowe z budyniem
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (413)
zielona_owca  (zobacz profil)
04.06.2014 18:30 odpowiedz
Moje faworki z tłustego czwartku w tym roku :D
Bardzo dobre :P
Gość: KAROLINA
30.03.2014 22:29 odpowiedz
one są po prostu REWELACYJNE:)
Maddy77  (zobacz profil)
23.03.2014 17:54 odpowiedz
...moje faworkowe szalenstwo ;P ...z podwojnej porcji -smazeniu konca nie bylo..
07.03.2014 11:02 odpowiedz
Polecam ten przepis. Faworki wychodzą przepyszne. Próbowałam z różnych przepisów, ale ten jest zdecydowanie najlepszy.
mikaaa231096  (zobacz profil)
05.03.2014 15:50 odpowiedz
robiłam wczoraj , bardzo dobre polecam
dziewczynazperla  (zobacz profil)
02.03.2014 20:25 odpowiedz
Moje pierwsze faworki w życiu. Wyszły fawory :) - ale następnym razem zrobię mniejsze. W smaku - rewelacja. No i te bąbelki. Warto było walić w to ciasto 20 minut!
02.03.2014 18:31 odpowiedz
robiłyśmy dziś z mamą faworki z tego przepisu, były pyszne :-) dzięki
Jolanta1973  (zobacz profil)
02.03.2014 16:26 odpowiedz
bardzo dobry przepis,ciasto wcale nie ubijałam wałkiem,mimo tego miało mnostwo pęcherzyków, dodałam wiecej spirytusu,polecam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
triniti  (zobacz profil)
02.03.2014 15:51 odpowiedz
Oto moje dzieło.Dziękuję za kolejny udany wspaniały przepis.Pozdrawiam serdecznie:)
Gość: lolo 345000
02.03.2014 12:41 odpowiedz
pychotka na tej stronie znajdziecie dobre wypieki
02.03.2014 10:14 odpowiedz
U nas, jak co roku, Tłusty Czwartek z "Moimi Wypiekami" :D Były więc i pączki, i róże karnawałowe, i oczywiście faworki. Jak zwykle wszystko się udało i wyszło genialnie.
07.04.2014 22:22 odpowiedz
witam, pisałaś w koncercie życzeń o biszkopcie przekładanym kwaśna śmietaną, owocami i galaretką. Bardzo proszę o przepis i zdjęcia na adres klio9891@onet.eu. Z góry dziękuję i pozdrawiam
Gość: En
01.03.2014 21:35 odpowiedz
Wyszły super, chociaż ciasto nie chciało mi się polepić do końca podczas wyrabiania, więc dodałam trochę masła. Przepyszota! Teściowie zachwyceni. :)
Gość: ptima
01.03.2014 20:54 odpowiedz
Dziękuję za przepis. Chruściki wyszły wspaniałe, z bąbelkami, kruchutkie i złociste. Poświęciłam na nie w sumie 2 godziny, podstawa to dobre wyrobienie ciasta.
Do pracy żony, matki i kochanki;)!!!Nie ma nic wspanialszego niż zauroczyć swojego mężczyznę jakąś pysznością. Można je przygotować razem z nim, a szczególnie z dziećmi. Wspomnienia zapachu, smaku i niepowtarzalnej atmosfery zapadną w pamięć na całe życie.
Życzę wszystkim udanych wypieków (tylko włóżcie w to serce),
Ewa
Gość: GRAŻA15
01.03.2014 14:51 odpowiedz
Witam! zawsze piekę z takiego samego przepisu i wychodzą pyszne.Pozdrawiam
Gość: Marta
01.03.2014 09:53 odpowiedz
Przepis super, faworki wyszły przepyszne, dzisiaj znów robimy :)
Gość: monika77
28.02.2014 20:33 odpowiedz
Zrobilam faworki , zamiast smietany dalam jogurt grecki , ciasto urobila za mnie maszyna do chleba na programie pasta/makaron ,2x15 min z 30 minutowa przerwa pomiedzy, wyszlo idealne , gladziutkie i mieciutkie ciasto .Pol godziny w lodowce I zostalo tylko walkowanie I smazenie .
Polowa juz wchlonita wiec dowod ze przepyszne , wszystkim smakuja , nawet nasza sunia w kolejce po jej kawaleczek ;))
Dziekuje Dorotko za pyszny przepis , I osobom zamieszczajacym bardzo pomocne komentarze.Super .
28.02.2014 00:31 odpowiedz
Rewelacyjny przepis,od lat nie jadłam takich faworków!! DZIĘKUJĘ:)
elusive667  (zobacz profil)
27.02.2014 22:21 odpowiedz
W zeszłym roku robiłam z tego przepisu, w tym z podanego poniżej w komentarzu- na piwie ;) Wyszły pyszne, aczkolwiek poszczególne partie różniły się chrupkością i zastanawia mnie, czym to może być spowodowane. Czasem leżekowania ciasta? Zużyciem oleju?
A oto efekty :) Był jeszcze 4 talerz, ale zaburzał kompozycję zdjęcia :P
Anna257  (zobacz profil)
27.02.2014 22:10 odpowiedz
Wyszły pycha a przy wybijaniu ciasta wyrzylam sie po beznadziejnym dniu w pracy :D przepis w ulubionych
kamila_o  (zobacz profil)
27.02.2014 22:04 odpowiedz
Tlusty czwartek bez faworkow to nie tlusty czwartek :) Jak zawsze pyszne :)
misia_czek87  (zobacz profil)
27.02.2014 21:33 odpowiedz
Wyszły pyszne, dziękuję za przepis :)
Gość: Marlen
27.02.2014 20:48 odpowiedz
Super przepis :) Zrobiłam wczoraj i wyszły idealne, takie jak na zdjęciu. Dziękuje :)
27.02.2014 20:35 odpowiedz
Bardzo smaczne:)
bożena76  (zobacz profil)
27.02.2014 21:40 odpowiedz
ilość i jakość powalająca! przepiekne Elu!
27.02.2014 22:01 odpowiedz
dziękuje:)
Domisia  (zobacz profil)
27.02.2014 22:21 odpowiedz
Wow! super :)
28.02.2014 10:06 odpowiedz
Widać, że są kruchutkie i pachną pięknie nawet przez ekran. Imponujący urobek.
Gość: olla
27.02.2014 19:14 odpowiedz
udały się! są kruche i mają bąbelki. myślę, że potrawa / przepis jest dość tolerancyjny :) nie odmierzałam wszystkiego z apteczną dokładnością. wygniotłam i wybiłam ciasto na tyle na ile pozwolił mi brzuch i siły (zaawansowana ciąża). wydaje mi się że przyczyną sukcesu było dokładne wyrobienie ciasta i bardzo cieniutkie rozwałkowanie (wałkowałam małymi partiami, żeby było łatwiej). wybijałam bardzo krótko... może 5 min. - chociaż starałam się robić to energicznie ;)
27.02.2014 18:18 odpowiedz
Bardzo smaczne faworki! Biłam ciasto tylko 5 minut a i tak miały mnóstwo pęcherzyków.
KRYSTYNA69  (zobacz profil)
27.02.2014 17:44 odpowiedz
Faworki pycha,koleżanki zachwycały. się kruchością i delikatnością
astrum89  (zobacz profil)
27.02.2014 16:42 odpowiedz
Dzisiejsze wymęczone! :) pyszne! :)
ulula82  (zobacz profil)
27.02.2014 16:28 odpowiedz
:)
ulula82  (zobacz profil)
27.02.2014 16:28 odpowiedz
Pyszności:)
Domisia  (zobacz profil)
27.02.2014 22:20 odpowiedz
Piękne pyszności :)
Gość: markorb
27.02.2014 14:30 odpowiedz
Pycha , pycha , pycha . Nic więcej dodawać nie trzeba .
Gość: Ada
27.02.2014 14:18 odpowiedz
jak długie powinno być nacięcie w faworku
Dorota, Moje Wypieki
27.02.2014 14:21 odpowiedz
Nieduże, na ok. 3 cm. Tyle tylko, by przewlec je przez to nacięcie.
Gość: dammma
27.02.2014 12:33 odpowiedz
A co daje chłodzenie w lodówce?
Georgia  (zobacz profil)
27.02.2014 11:11 odpowiedz
oto moje małe szaleństwo :) dziś nie liczymy kalorii :) wyszły super i smaczne ,przepis jest dodany do moich ulubionych :)
Gość: syleczka78
27.02.2014 10:45 odpowiedz
Witam,
czy zamiast śmietany może być jogurt naturalny?
Dorota, Moje Wypieki
27.02.2014 14:25 odpowiedz
Tak.
Gość: agataj22
27.02.2014 10:39 odpowiedz
Ciasto wyszło bardzo twarde. Co mogę zrobić? Czy nie jest za późno na dodanie śmietany?
Dorota, Moje Wypieki
27.02.2014 14:25 odpowiedz
"Odłożyć zawinięte w folię na 30 minut by zmiękło i odpoczęło (w temperaturze pokojowej)."
malwinka650  (zobacz profil)
27.02.2014 09:15 odpowiedz
witam, a czy ciasto ma być twarde- bo mi własnie takie wyszło i się zastanawiam czy ono napewno ma być tak zbite, bo ciężko było wyrobić?
Babeczk.a  (zobacz profil)
27.02.2014 08:42 odpowiedz
Wyszły pyszne! Kruche i smaczne. Przepis świetny, przy rozwałkowaniu nie musiałam dodawać nawet grama mąki.

ps. 20 minut bicia wałkiem to wyzwanie, ale dałam radę :D
Gość: Mańka
27.02.2014 06:14 odpowiedz
Powiem tylko jedno słowo - IDEALNE :)
Gość: K.
26.02.2014 22:12 odpowiedz
A po skończeniu ubijania to ciasto mam zwinąć w kulkę czy pozostawić rozwałkowane i tak zawinąć w folie i schować do lodówki?
Dorota, Moje Wypieki
27.02.2014 00:23 odpowiedz
Zwinąć w kulę.
Gość: Joann
26.02.2014 20:41 odpowiedz
robię faworki co roku i wczoraj postanowiłam zrezygnować z tego idiotycznego wybijania wałkiem, a jedynie dobrze ciasto wyrobiłam (ok. 20 minut). Wyszły rewelacyjne i już nigdy nie będę sobie tym zawracać głowy, to jest naprawdę zbędny krok.
Gość: Ala
27.02.2014 09:35 odpowiedz
A mi wczoraj w domu wołali "przestań już tłuc to ciasto!!", więc po 10min dałam mu spokój (miałam ambicję dojść do podanych 30 min), bąbelki przy smażeniu się pojawiły. Nie wiem o co to chodzi dokładnie i która szkoła lepsza :/
26.02.2014 19:00 odpowiedz
Przepis miałam bardzo podobny (30 dag mąki zamiast 45 i 1/2szkl śmietany zamiast 3/4) - także w smaku wyszły mi identyczne, jednak po zastosowaniu Pani modyfikacji ciasto było twardsze i bardziej suche, dzięki czemu nie trzeba było podsypywać mąką podczas wałkowania - a mimo to się nie kleiło. No i w garnku po 2 turach nie było warstwy spalonej mąki, która zawsze gromadziła się na faworkach przy podsypywaniu!!! Wszystkie wyszły przez to słomkowozłote :) A w domu nie pachniało spaloną mąką :)
olenka10  (zobacz profil)
26.02.2014 18:08 odpowiedz
Bardzo fajny przepis. zrobiłam na rumie, długo wybijałam i zagniatałam,myslę że od tego zależy czy faworki będą smaczne.

Mam tylko problem ze smażeniem. Smażyłam na smalcu, bardzo pilnowałam żeby temp nie była zbyt wysoka, mimo to, po usmażeniu chyba 10 szt, olej był już czarny. nie wiem co źle robię , bardzo pilnowałam żeby nie spalić oleju, co robię źle?
ania1105  (zobacz profil)
26.02.2014 18:14 odpowiedz
jeśli na faworkach znajdowała się mąka, to ona zaczęła się palić w oleju, stąd szybkie jego ciemnienie.
Gość: magda
26.02.2014 16:55 odpowiedz
Witam, czy moge uzyc zamiast smietany Creme fraiche , bo tylko go posiadam w tej chwili , a moja mala pozeraczka faworkow czeka zniecierpliwiona ;) ???
Dorota, Moje Wypieki
26.02.2014 17:08 odpowiedz
Tak.
Gość: magda
26.02.2014 17:12 odpowiedz
Dziekuje za szybka odpowiedz :)
GosiaPot  (zobacz profil)
26.02.2014 16:03 odpowiedz
Pyszne!!! I w dodatku udaly sie bez wybijania ;)
Gość: radosna
26.02.2014 16:00 odpowiedz
Witam,
proszę o szybką pomoc, nie mam niestety ani spirytusu, ani rumu, ani nawet czystej wódki, tylko likery;/ a do najbliższego sklepu na tym moim odludziu kupę kilometrów:( czym mogę to zastąpić, czy mogę to pominąć?? Bardzo proszę o szybką odpowiedź.
Z góry dziękuje
ania1105  (zobacz profil)
26.02.2014 16:09 odpowiedz
octem, sokiem z cytryny, albo pominąć. nie jest to niezbędny składnik.
Dorota, Moje Wypieki
26.02.2014 16:10 odpowiedz
Możesz pominąć, nie martw się :). Niektórzy dodają octu w zamian, ale nie praktykowałam.
Gość: Klaudia
26.02.2014 13:10 odpowiedz
Ile oleju mam lać na patelnie? Czy mogę to zrobić w garnku? Czy olej może być słonecznikowy?
ania1105  (zobacz profil)
26.02.2014 13:26 odpowiedz
lepszy byłby rzepakowy, ma wyższą temperaturę palenia. oleju jest potrzebna taka ilość, żeby faworki mogły w nim swobodnie pływać.
Gość: KyRaA
26.02.2014 01:19 odpowiedz
Już 3 rok zabierałam się do tych faworków :P Bałam się ich jak ognia, gdyż mam niemiłe wspomnienia z innymi przepisami ;) Lecz przyznać muszę, że TO JEST TO! Faworki są genialne! :) Ciasto wyrabia się idealnie, nie ma potrzeby podsypywania mąką, nie wysycha zbytnio, bardzo fajnie się z nim pracuje. Usmażone faworki nie są tłuste, za to kruche i przepyszne! Jeśli ktoś szuka idealne przepisu na chrust - to jest właśnie on :D
25.02.2014 21:04 odpowiedz
dziś popełniłam czekając aż wyrośnie ciasto pączkowe.
sumienie nie pozwoliło mi stłuc ciasta (no dobra, bałam się że połamię wałek i nie chciałam alarmować sąsiadów), więc od razu po pierwszym odpoczynku je cienko rozwałkowałam (widać było dokładnie wzór na blacie) i poprzeplatałam.
w tym roku zmażyłam an smalcu, i jedyna rożnica w porównaniu z ubiegłorocznej produkcji na Plancie to zapach w trakcie smażenia.
chrupiące leciutkie, pobąbelkowane jakby je pokrzywą pookładać. Były. Bo znikły w mgnieniu oka.
z 1/3 porsji wyszło mi 1,5 dużej blachy ciasno poukładanych jeden koło drugiego.
Gość: kalinka
25.02.2014 17:11 odpowiedz
Chcialam zapytać czy ciasto mogę zrobić w środę napowietrzyc i odłożyć do lodówki na noc a pieczenie zostawić na czwartek?
Dorota, Moje Wypieki
25.02.2014 19:28 odpowiedz
Czytelnicy często tak robią, ja nigdy nie próbowałam.
26.02.2014 14:04 odpowiedz
też będę dziś próbować tego sposobu - trzymam kciuki ;)
Gość: Dziczek
25.02.2014 12:07 odpowiedz
Czy faworki mozna smazyc na glebokiej - ale zwyczajnej - patelni? Nie mam specjalnego naczynia ani frytkownicy.
Dorota, Moje Wypieki
25.02.2014 19:28 odpowiedz
Tak.
sugar4mice  (zobacz profil)
25.02.2014 03:08 odpowiedz
czy smietane mozna zastapic slodka smietana sojowa?
Dorota, Moje Wypieki
25.02.2014 19:29 odpowiedz
Nie wiem, trzeba próbować.
Gość: Ludmilka
24.02.2014 21:55 odpowiedz
czy ciasto na faworki moze lezakowac sobie cala noc w lodowce?
Dorota, Moje Wypieki
24.02.2014 22:41 odpowiedz
Tak.
Gość: Ewcia
24.02.2014 19:38 odpowiedz
Aniu, twój przepis z piwem jest genialny. Zrobiłam faworki pierwszy raz w życiu. Są kruchutkie i pyszne. Bez walkowarki nie podchodzę do tematu, bo nigdy ręcznie tak cienko nie rozwalkuje ciasta. Bardzo dziękuje za wszystkie wskazówki. Nawet temperatura oleju 175C była idealna. Nic nie bilam i jakby nie smażenie, moge robić codziennie.
Gość: ktoś
24.02.2014 16:27 odpowiedz
"wybić wałkiem"
"ubijamy wałkiem"
Co ma Pani na myśli?
Dorota, Moje Wypieki
24.02.2014 16:29 odpowiedz
"ciasto rozwałkowujemy, składamy, ubijamy wałkiem itd"
Gość: ktoś
24.02.2014 16:34 odpowiedz
Czyli? Mam je "bić" wałkiem 15 min, a potem znów "ciasto rozwałkowujemy, składamy, ubijamy wałkiem"? Czy tylko raz te wszystkie czynności?
Dorota, Moje Wypieki
24.02.2014 16:36 odpowiedz
Wybijamy tak długo, uderzając i zagniatając, aż w cieście pokażą się pęcherzyki powietrza. Minimum 15 min naprawdę cieżkiej pracy ;-).
Gość: Zosia
24.02.2014 13:31 odpowiedz
ciasta nie musiałam wałkować przez 15 a już na pewno 30 min. Wystarczy żółtka ze śmietaną wymieszać przed wmieszaniem w mąkę, a ciasto zacząć zarabiać nożem. rozwałkowałam tak cienko, że było widać blat i wyszły tak pyszne, że znikają w oczach. są rewelacyjne, kruche i pięknie napuszone.
Gość: annita
23.02.2014 18:56 odpowiedz
można ciasto na faworki zrobić w maszynie do chleba na programie makaron
Gość: poziomka
23.02.2014 14:51 odpowiedz
Ja szczerze polecam do wybijania użyć tłuczka do miesa. Nic się nie łamie, a praca idzie dużo sprawniej :)
Misialina  (zobacz profil)
22.02.2014 10:01 odpowiedz
Wczoraj robiłam, trochę pracy z nimi było, przy okazji wałek po wybijaniu połamany, ale warto :). Musiałam dodać ciut więcej śmietany, bo ciasto nie chciało się dobrze kleić. Nie miały aż tyle bąbelków, jak u Pani na zdjęciach (nie miałam już tyle siły, po połamaniu wałka:), jednak w smaku pycha :)!
elusive667  (zobacz profil)
20.02.2014 22:40 odpowiedz
Najlepsze, jakie kiedykolwiek jadłam (nawet u babci) i chyba nie tylko dla mnie ;) Szczerze polecam ten przepis.
Gość: Gemini
19.02.2014 21:53 odpowiedz
Dla mnie najlepsze faworki, które robię od wielu lat to faworki z 5 żółtek, 1/2 szklanki piwa, 3 szklanek mąki i szczypty soli. Ciasto oczywiście też trzeba doskonale wyrobić, wywałkować cieniutko i usmażyć. Są lekkie, chrupiące i nie wymagają dodatku śmietany ani spirytusu. Polecam wszystkim faworkożercom.
Gemini
Gość: zosia2101
24.02.2014 12:24 odpowiedz
Hej gemini podaj mi cały przepis plisss...
Dorota, Moje Wypieki
24.02.2014 12:26 odpowiedz
Tutaj jest taki przepis:
kokardki na piwie
Gość: zosia2101
24.02.2014 12:41 odpowiedz
dziękuję za szybką odp. na pewno wypróbuję i dam znać jak wyszły
Gość: Ania:-)
24.02.2014 13:25 odpowiedz
Ten przepis przypomina mój rodzinny. Najlepszy, najłatwiejszy:
Ile żółtek w szklance, tyle piwa, mąka do wyrobienia (żeby dało się wałkować).
Robię mniej więcej z takich proporcji:
6 żółtek
pół szklanki piwa
2 szklanki mąki (wsypuję od razu jedną szklankę a potem dosypuję)
Ciasto wyrabiam hakiem do drożdżowego, wałkuję ręcznie albo w maszynce do makaronu.
Nic nie trzeba tłuc (to chyba przez piwo), wystarczy bardzo cienko rozwałkować. Wychodzą idelanie kruche! I mają mnóstwo pęcherzyków!!
Gość: Magdalena
26.02.2014 07:47 odpowiedz
A śmietany już nie potrzeba?
Gość: Ania:-)
01.03.2014 17:00 odpowiedz
nie potrzeba nic więcej. Łatwo, szybko i pysznie!!
Gość: Natka
19.02.2014 09:40 odpowiedz
Wyszły mi idealne, i te bąbelki...do dziś czuję lekki ból w dłoniach ;-) ale warto było!
Gość: Ls
15.02.2014 17:00 odpowiedz
Przepyszne , goscie w hotelu zachwyceni tak prostym deserem . Ciasto wrobione lezalo cala noc w lodowce , nie dalam rady zrobic wszystkiego na raz . Wcale nie stracilo na wartosci , trzeba tylko troche wyrobic. Z racji ze nie znalazlam informacjii czy mozna mrozic , czesc usmazonych pieknie podkladana wyladowala w zamrazalce . Jutro zobaczymy jak smakuja . Pozdrowienia z dalekiej mroznej Islandii
Gość: Dorotka
12.02.2014 16:40 odpowiedz
Wyglądają wspaniale. Są perfekcyjne :)
ania1105  (zobacz profil)
11.02.2014 09:03 odpowiedz
Kruche, lekkie, rozpływające się w ustach ;)
ania1105  (zobacz profil)
11.02.2014 09:07 odpowiedz
i zdjęcie ;)
madlen_ka  (zobacz profil)
09.02.2014 07:46 odpowiedz
W tym roku po raz pierwszy w życiu zabrałam się za zrobienie pączków i faworków. I co ? Sukces:) Dziękuję za super przepisy ! Na zdjęciu to co po faworkach pozostało :)
04.02.2014 14:41 odpowiedz
witam-padło pytanie ile to jest 3 talerze... prosze spojrzeć na moje zdjęcie , faworki są pyszne , a 3 talerze u nas to za mało :))))
Gość: Basia
01.02.2014 05:12 odpowiedz
Witam. Nie chcem sie chwalić Dorotko , ale zostanę przy swoim przepisie , który stosuje od ponad 30 lat . I niech tak zostanie . Moje tez sa kruche i z bąbelkami i nie martetuje mojego ciasta . Sa szybkie w obróbce i efekt murowany . Ciasto zagniatam , cienko wałkuje i smażę . Cierpliwości życzę i smacznego.
Gość: Magda
01.02.2014 23:36 odpowiedz
Basiu, to podaj przepis, bo nie mam ochoty maltretować ciasta i siebie. Pozdrawiam.
Gość: Pola
02.02.2014 08:47 odpowiedz
Mój stary przepis również nie zajmuje 30 minut maltretowania. ;-) Z podanych proporcji wyrabiam ciasto, wybijam wałkiem (kilka minut, ale porządnie), wałkuję, wycinam i smażę. Nic nie chłodzę, nie wybijam kilkakrotnie, ale mimo wszystko są kruchutkie i pyszne. :-) W tym roku jednak wykorzystam przepis Pani Dorotki, żeby zobaczyć różnicę. ;-)
IwonaJ-S  (zobacz profil)
31.01.2014 19:08 odpowiedz
I jeszcze przed - te na zdjęciu są zdecydowanie za grube - pierwsza partia wyszła mi gumowata. Później już robiłam cieniutkie :)
IwonaJ-S  (zobacz profil)
31.01.2014 19:07 odpowiedz
Trochę roboty przy nich było. Na początku faktycznie ciasto było twarde i się nie kleiło ze sobą, ale dodałam trochę śmietany i później ok. Po wyjęciu z lodówki bardzo gładki i plastyczne. Smakowo ok. Tak jak już parę osób pisało, trzeba bardzo cienko rozwałkować ciasto, bo wtedy wychodzą pyszne i chrupiące. Z grubszego - gumowate.
Dorota, Moje Wypieki
01.02.2014 11:53 odpowiedz
Idealne - złote i leciutkie!
IwonaJ-S  (zobacz profil)
07.02.2014 20:48 odpowiedz
Bardzo dziękuję :) Robione pierwszy raz :).
Gość: miszna
30.01.2014 18:42 odpowiedz
Witam, faworki czasochłonne i wymagające siły - ale od czego jest mąż :-) efekt - przepyszne, chrupkie IDEALNE! po dwóch dniach już ich nie było... teraz pozostało mi tylko namówić męża na jeszcze jeden raz :-) ps. jak do tej pory żaden przepis Pani Doroty mnie nie zawiódł
29.01.2014 21:13 odpowiedz
Zamiast spirytusu można dodać też octu. U mnie też wychodzą pęcherzyki, są chrupiące i delikatne,ale ich tak długo nie ubijam.
anulka83  (zobacz profil)
29.01.2014 19:04 odpowiedz
a czy można ominąć spirytus ??? akurat nie mam a mam ochotę na te pyszności ;) Proszę o szybką odp, z góry dziękuję;)
Dorota, Moje Wypieki
29.01.2014 20:14 odpowiedz
Można.
smerfetka12  (zobacz profil)
28.01.2014 20:57 odpowiedz
Faworki pyszne.Trochę czasochłonne ale coś za coś :)
Dorota, Moje Wypieki
29.01.2014 10:16 odpowiedz
Przepiękne :).
85martusia  (zobacz profil)
28.01.2014 16:59 odpowiedz
rewelacyjne ciasto elastyczne ..ubijalam z 20 min...reka boli ale warto...no i wałek trzeba nowy..raz za mocno uderzyłam..POLECAM-PYSZOTAAAA :)
Gość: ala
27.01.2014 16:44 odpowiedz
Kurczę ciasto jest tak suche ze nie mogę go ugnieść:( pomozcie
Dorota, Moje Wypieki
27.01.2014 17:12 odpowiedz
Dosypałaś zbyt dużo mąki? Ciasto nie powinno być suche w ogóle..
Gość: ewelka1704
27.01.2014 12:39 odpowiedz
Zrobiłam i nawet pęcherzyki powietrza wyszły :) przepis fajny, polecam.
27.01.2014 10:38 odpowiedz
O bardzo proszę:) Jak dla mnie to lepsze są następnego dnia:]
27.01.2014 00:50 odpowiedz
Przepyszne!!!:))) Dziękuję za łatwy i sprawdzony przepis, choć i ja rzeczywiście dodałam nieco więcej mąki. Ugniatałam ciasto tak długo, aż było miękkie i elastyczne. Faworki wyszły chrupiące. Rewelacja...mmm:)
kasica1015  (zobacz profil)
26.01.2014 11:46 odpowiedz
nie wiem czemu ale ciasto nie wyszlo mi tak jak powinno. Dałam jedną calą szklankę mąki i derugą 3/4 i ciasto wyszlo lepkie i nie zdolne do zagniatania,stopniowo dosypując mąki dało się zagniatać ale mam wrażenie, że to nie jest to co powinno wyjść. Wszystkie pozostale skladniki dałam jak w przepisie a teraz czekam 30 min az poleży. Jak myślicie jaki może być powód, że mi wyszło takie ciasto ?
Gość: ewelina
26.01.2014 14:24 odpowiedz
450 g to prawie 3 szklanki
25.01.2014 15:31 odpowiedz
:)
25.01.2014 15:30 odpowiedz
I jeszcze jedno. Naprawdę Polecam. :)
25.01.2014 15:30 odpowiedz
Moje faworki. :) Kruchutkie i smaczne.
Gość: aga
23.01.2014 12:34 odpowiedz
Dla mnie jeden minus. Jestem zwolenniczką kruchych faworków a z tego przepisu wychodzą lekko gumowate. Tylko rozwałkowane maszynka do makaronu wyszły bardzo cienkie i kruche. Ogólnie ciasto przyjazne w obróbce
Grzegorzowa  (zobacz profil)
22.01.2014 19:39 odpowiedz
Zrobione. Udane. I długo będą pamiętane. Choć pozostał mały niesmak, bo czas wykonania absolutnie nieadekwatny do czasu zajadania...
Z ciastem nie miałam żadnego problemu, choć po zagnieceniu było dość twarde, ale w miarę wyrabiania można było poczuć jak przyjemnie zmienia się jego konsystencja, ulega ugniataniu i ładnie się poddaje mięknąc. A przy wybijaniu ciasta pomocną okazała się męska dłoń z drewnianym tłuczkiem do mięsa.
22.01.2014 17:04 odpowiedz
Witam

Robiłam dziś z 3 porcji. Tzn.wczoraj wieczorem zrobiłam ciasto, włożyłam do lodówki a dziś wałkowanie i smażenie. Ciasto idealne, nadaje się do całonocnego przechowywania w lodówce. Mnóstwo pracy z taką ilością ale za to można obdarować połowę rodziny :))) Kruche i z pęcherzykami. Spirytus zastąpiłam octem
gdyż go nie miałam. Smażyłam na oleju z ,,Biedronki,, nic się nie pieniło ani nie kipiało. Może nie wyszły mi super zgrabne ale pyszne.

Polecam
nataliak2303  (zobacz profil)
22.01.2014 12:30 odpowiedz
Pani Doroto i Dziewczyny!
jakie wychodzi Wam ciasto przy wyrabianiu? Bo wyrabiam je juz chyba z 20minut i jest twarde, rozwarstwiające się, niby jest kulka,ale co chwile gdzies cisto odpada i nie ma gładkiej struktury:-/ Co robić? A może wam tez takie wychodziło??
Grzegorzowa  (zobacz profil)
22.01.2014 19:44 odpowiedz
Skoro jest tak źle, to ja dodałabym więcej śmietany i gniotła dalej - ciasto ma być twarde, ale daje się zagnieść i po chwilowym wyrabianiu dobrze się łączy. Jeśli coś odpada to przyklej to niewielką ilością śmietany i będzie dobrze.
Mój dopisek pewnie już nieaktualny, ale może przyda się następnym razem lub innej osobie :)
Gość: kadybka
22.01.2014 10:47 odpowiedz
Nie znałam takiego sposobu "maltretowania" ciasta :) ale jak zrobiłam to odkryłam zalety tej czynności - kruche z pecherzykami powietrza chruściki :)
Gocha144  (zobacz profil)
21.01.2014 20:02 odpowiedz
ciasto wyszło rewelacyjne, a faworki przepyszne
21.01.2014 12:05 odpowiedz
Pani Dorotko bardzo proszę o rade.

Czy ciasto może być w lodówce całą noc?
Chciałabym przygotować wieczorem a rano smażyć ale nie wiem czy tak można.

Pozdrawiam bardzo
Dorota, Moje Wypieki
21.01.2014 21:54 odpowiedz
Niestety, nie wiem..
Gość: Renata z Jersey City
19.01.2014 22:46 odpowiedz
Faworki wyszly super! Rzucalam ciastem 17 min, maz nie chcial :-0) Smazylam na Canola Oil czyli rzepakowym. Faworki maja babelki powietrza, sa chrupiace, pycha! Pozdrawiam z NYC
Gość: Magda
19.01.2014 17:37 odpowiedz
Dziś piekłam te chruściki, wyszły przepyszne. Ciasto wyrabiała maszyna do chleba na programie "makaron", 2 x po 15 minut-rezultat: gładkie jak pupcia niemowlęcia:-) potem tylko wałkowanie i smażenie. Nigdy jeszcze nie miałam tak gładkiego ciasta!
Dorota, Moje Wypieki
19.01.2014 17:40 odpowiedz
Świetny pomysl z maszyną :).
Gość: pikkusormi
18.01.2014 19:29 odpowiedz
Zrobilam drugie podejscie teraz wg tego ulepszonego przepisu i tym razem smazylam na
smalcu. REWELACJA.dokladnie takie jak lubie i pamietam z dziecinstwa. Yeah :)
Baśka58  (zobacz profil)
17.01.2014 20:52 odpowiedz
Mam trochę lat, ale do tej pory nie robiłam tak pysznych i rozpływających się w ustach faworków-polecam bo są pyszne
16.01.2014 09:17 odpowiedz
Dobrze smaży się na ryżowym oleju nie czuć go mocno, nie wsiąka bardzo w potrawę. Ma wysoką temperaturę dymienia.
16.01.2014 09:14 odpowiedz
Nawiązując do pytania o faworki drożdżowe. Jeśli ktoś ma ochotę, oto przepis: http://bialetrufle.blogspot.com/2014/01/faworki-drozdzowe.html
pozdrawiam :)
gorginka  (zobacz profil)
15.01.2014 20:46 odpowiedz
Dziewczyny, czyli na czym najlepiej smażyć, z.awsze myślałam że najlepsze a na smalcu. I czy do wyrabiania zdecydowanie zatrudnić męża:) ?
Dorota, Moje Wypieki
15.01.2014 21:30 odpowiedz
Polecam ten artykuł o olejach. Do wyrabiania może być Mąż lub wałkownica ;-).
gorginka  (zobacz profil)
15.01.2014 22:16 odpowiedz
Dzięki bardzo...biorę się więc za czytanie
Grzegorzowa  (zobacz profil)
16.01.2014 15:32 odpowiedz
Ja jednak do faworków i pączków preferuję smalec, mimo że na co dzień go nie używam to w tym przypadku według mnie jest najbardziej odpowiedni. I nie ma co zważać na wysoką zawartość w nim cholesterolu, o czym napisane jest w powyższym linku, bo i tak niemal wszystkie słodkości tym się charakteryzują, a faworki czy pączki przecież smaży się raczej okazjonalnie, więc natychmiastowa skleroza nikomu nie grozi :D
A i jeszcze jedno - według mojej babci należy włożyć obrany kawałek ziemniaka do rozpuszczonego smalcu, wtedy widać moment wrzenia tłuszczu i ma on chronić przed przypaleniem, ale w miarę zużycia należy wymienić go na świeży. Smażymy w szerokim średnio głębokim rondlu, na porcję faworków do smażenia potrzebny będzie kilogram smalcu.
Ot, takie zasady starej kuchni, które często się sprawdzają...
gorginka  (zobacz profil)
16.01.2014 19:35 odpowiedz
Dzięki, takie podpowiedzi są najcenniejsze.. Nie wiem jednak czy odważę się na samodzielną produkcję...najchętniej wpadlabym do kogoś na taki smakołyk..mimo że sporo piekę...jakoś brak mi odwagi nsa pączki i faworki..
Baśka58  (zobacz profil)
17.01.2014 20:54 odpowiedz
masz rację, na smalcu są najlepsze
Gość: pati
15.01.2014 16:26 odpowiedz
Czy można połowę wyrobionego ciasta na faworki zamrozić?
15.01.2014 13:34 odpowiedz
Ja mam przepis na drożdżowe faworki, robione już przez trzecie pokolenie;) p.s. A te tradycjne według przepisu pani Doroty robiłam i uwielbiam! Te sklepowe sie nie umywają;)
Gość: dzika.
15.01.2014 13:06 odpowiedz
a co z tym spirytusem mam go wypic..
Gość: ja
15.01.2014 13:28 odpowiedz
chyba juz wypilas, jesli nie widzisz co z nim trzeba zrobić...
Gość: kruszysia
15.01.2014 13:42 odpowiedz
Możesz tak zrobić. Ale przedtem, jeszcze na trzeźwo, przeczytaj pierwsze zdanie przepisu aż do kropki.

Powodzenia!
nilka20  (zobacz profil)
14.01.2014 13:14 odpowiedz
Robiłam wieczorem i jak zwykle super wyszły. :)
Pani Doroto czy ma Pani w planach może chrusty drożdżowe ? pamiętam, że kiedyś moja mama takie robiła ale za nic nie pamiętam przepisu.
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
14.01.2014 14:30 odpowiedz
Nie, niestety nie znam przepisu.
Margeritka  (zobacz profil)
13.01.2014 23:55 odpowiedz
i jeszcze faworki oczywiście ;)
Margeritka  (zobacz profil)
13.01.2014 23:27 odpowiedz
a tu moje słodkości karnawałowe :)
Kamilaaa  (zobacz profil)
13.01.2014 13:07 odpowiedz
Moje faworki :) bardzo smaczne :-)
Kamilaaa  (zobacz profil)
13.01.2014 11:53 odpowiedz
Ciasto na faworki zrobione ,odpoczywa sobie w lodówce. Jejku Pani Dorotko uzależniłam się od Pani bloga,bardzo często korzystam z Pani przepisów. Oto moje ciasto...Miałam przejść na dietę ale nie mogę :D.
Gość: Bogusia
12.01.2014 20:39 odpowiedz
Witaj!

Powiedz mi proszę, jak rodzisz sobie z kipiącym tłuszczem podczas smażenia faworków???
Z góry dziękuję za odpowiedz i pozdrawiam :)
Bogusi
Dorota, Moje Wypieki
12.01.2014 20:41 odpowiedz
Nie kipi w ogóle. Jest taka teoria, że tłuszcz mocno się pieni, jeśli na faworkach jest zbyt dużo mąki. Staram sie, by na moich nic nie bylo :).
pozdrawiam!
Gość: pikkusormi
12.01.2014 15:23 odpowiedz
Zrobilam. Wizualnie piękne, z pęcherzykami i na złoty kolor. smażyłam na kujawskim. Niestety smak jedynie poprawny. Nie kruche raczej jakby gumowe lub twarde. planuje kolejna próbę. Co należy dopracowac? Jakies triki przy smażeniu?
Dorota, Moje Wypieki
12.01.2014 20:16 odpowiedz
Obniżyłam dzisiaj zawartość mąki w przepisie o dodatkowe 50 g. Teraz jest idealnie. Może dodatkowo podsypywałaś zbyt dużo mąką?
12.01.2014 22:03 odpowiedz
Myślę, że miałaś za grubo rozwałkowane ciasto.
Robię od lat z praktycznie tego samego przepisu tylko ja mam na 500 gr mąki, 8 żółtek i 1/2 szkl. śmietany + szcz. soli.
Ciasto "katuje" zawsze eMek ;) i potem tak je rozwałkowuje że prawie widać blat - efekt - nawet teściowa nie robi już chruścików, bo i tak nasze wygrywają :)
Gość: pikkusormi
13.01.2014 09:57 odpowiedz
dziękuję. w kolejnym podejściu wypróbuję ten nowy przepis i faktycznie powalczymy jeszcze z wałkowaniem. uwielbiam faworki więc determinacja i motywacja jest ogromna. muszą wyjść kruche i smakowite. a jak myślicie można dodać cukru do ciasta czy to wpłynie na jego konsystencje negatywnie? w smaku byłyby mniej wytrawne wiec dla lepszejsze ;)
Dorota, Moje Wypieki
13.01.2014 09:58 odpowiedz
Nie można. Cukier będzie się palił w tłuszczu. Wystarczy naprawdę oprószenie pudrem :).
Gość: pikkusormi
13.01.2014 11:02 odpowiedz
właśnie takich wskazówek potrzebuję:).dzięki, robię kilka ciast z tego bloga, wszystko super wychodzi. te fawory też ujarzmię :)
Gość: Agis
16.01.2014 14:00 odpowiedz
Bardzo ważne jest aby ciasto było cieniutkie, tak jak ktoś napisał ma być widać blat... ma byś zwiewne jak bibułka, daję Ci słowo że na pewno wyjdą :)
Gość: pikkusormi
08.01.2014 12:21 odpowiedz
w jakim naczyniu należy smażyć te faworki? i jak dużo oleju należy nalać? czy może być Kujawski? z góry dziękuję za pomoc.
Dorota, Moje Wypieki
08.01.2014 21:02 odpowiedz
W szerokim garnuszku, około 5-6 cm. Najlepszy (najzdrowszy) jest tłuszcz kokosowy rafinowany, potem smalec. 
pirzonek  (zobacz profil)
04.01.2014 21:38 odpowiedz
jaki jest najlepszy tłuszcz do smażenia faworków? smalec? olej? (jeśli tak to jaki) masło?
Dorota, Moje Wypieki
04.01.2014 23:24 odpowiedz
Podobno najzdrowszy do głębokiego smażenia jest olej kokosowy, palmowy, ryżowy, smalec. Masło tylko klarowane.
01.01.2014 18:43 odpowiedz
Rewelacja kruche pelne puchatych bąbli powietrznych delikatne, wszyscy zachwyceni , szczęśliwego nowego roku... jutro puszcze zdjęcie będzie widac ile to 3 talerze :)))
Gość: Basia
31.12.2013 17:33 odpowiedz
Do "joasia1973" - ciężko powiedzieć ile sztuk wyjdzie, bo to zależy jak mocno rozwałkujesz ciasto. Mnie przy średnim rozwałkowaniu wyszły 3 spore talerze.
Przepis super. Prosty, ciasto faktycznie nieklejące i łatwe do zrobienia. Mniam… Smak z domowego sylwestra kiedy mama piekła.
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
joasia1973  (zobacz profil)
30.12.2013 19:52 odpowiedz
Ile sztuk wychodzi z tej ilosci bo 3-4 talerze nie bardzo moge przełozyc na sztuki
Gość: aga
28.12.2013 22:08 odpowiedz
Witam Pani Dorotko!

Mam pytanie: zamierzam zrobić faworki i róże na Sylwestra i moje pytanie brzmi: czy mogę zrobić ciasto dzień wcześniej? Niestety pracuje w Sylwestra i dzień przed i wiem, że w Sylwestra bym nie zdążyła wyrobić ciasta, więc stąd moje pytanie. Będę wdzięczna za odpowiedź.

Pozdrawiam


Agnieszka
Gość: monika
01.11.2013 20:08 odpowiedz
a czy ciasto by mozna bylo rozwalkowac ale nie tak cieniutko tylko troche grubiej?? czy lepiej nie??
Antalaja  (zobacz profil)
14.02.2013 17:57 odpowiedz
Najlepszy przepis ever !!
Faworki piekłam już z kilku różnych przepisów, ale ten bije wszystkie na głowę.
Ciasto wychodzi gładkie i bez problemu można je cienko rozwałkować.
A same faworki - po prostu pycha! Mięciutkie, z mnóstwem bąbelków, rozwarstwiające się niczym ciasto francuskie. A podczas pieczenie tłuszcz praktycznie w ogóle się nie pieni.
Rewelacyjny przepis !!
Gość: madziara
10.02.2013 14:02 odpowiedz
Rewelacja. Pyszne faworki. baaardzo szybko sie je robi i smazy :) proste skladniki, przewaznie zawsze dostepne od reki w domu :) Mniam. Polecam!
Wczoraj wyszla mi spora micha z tego przepisu i dzis nie bedzie po niej sladu. Maz stwierdzil, ze zdecydowanie czesciej powinnam je robic :)
10.02.2013 00:51 odpowiedz
Ufff, właśnie skończyliśmy z mężem smażenie faworków. Szybki komentarz i...lecę je pożerać, bo są świetne: delikatne i kruchutkie :)
Niestety, w moim osiedlowym sklepiku nie dostałam kwaśnej śmietany, ani jogurtu greckiego, więc skorzystałam z jogurtu waniliowego i szczypty proszku do pieczenia, żeby wyrosły. Efekt powalający :D
Dziękuję, pozdrawiam i pędzę jeść!!!
Gość: szczęściara
09.02.2013 23:05 odpowiedz
Super przepis, wyszły extra, zniknęły natychmiast. Nie miałam śmietany, dodałam 0,5szkl. jogurtu i 1/3 smalcu i jeszcze tak aksamitnego ciasta nie miałam. Jeśli ktoś nie ma śmietany to może być jogurt.
Gość: żona i mama
09.02.2013 21:28 odpowiedz
Upiekłam dziś z podwójnej porcji. Nie dałam alkoholu, bo nie miałam. I tak wyszły cudowne!!
Gość: marta_de
08.02.2013 12:03 odpowiedz
Zrobiłam wczoraj całą porcję z przepisu (na dwie osoby ;)), bo co będziemy sobie żałować. Wyszła micha, przepysznych chrustów! Lekkie, chrupiące i mmm. Super.
Do przepisu przekonało mnie to, że nie ma w nic ani odrobiny cukru (a wiadomo, że w podczas smażenia lubi się palić). Brak smalcu/masła też był na plus.
Smażone w mieszance oleju i kostki smalcu. Mocno ubite i wielokrotnie składane.
Polecam!
08.02.2013 10:53 odpowiedz
polecam wyrobienie ciasta w maszynie do chleba :)
Zrobiłam eksperyment i w 100% zakonczony powodzeniem.
Rosły pokazowo!
Dorota, Moje Wypieki
08.02.2013 18:41 odpowiedz
Boskie zdjecie!
Mała cukierniczka  (zobacz profil)
07.02.2013 22:48 odpowiedz
Zrobione! Wyszły mi trochę za tłuste, nie wiem czego to wina, ale po opruszeniu cukrem podrem - pyszne :)
buniusia79  (zobacz profil)
07.02.2013 19:37 odpowiedz
Pani Doroto. Dziś zarejestrowałam się na pani Wypiekach ;) specjalnie po to, żeby przyznać rację dziesiątkom użytkowników, że pani przepisy są REWELACYJNE! Po raz pierwszy w życiu robiłam faworki i użyłam właśnie tego przepisu, wyszły wybornie! :) Jak dojrzałam u pani w przepisach moje ulubione kruche ciasteczka to już całkowicie oszalałam! 'Moje Wypieki' dodałam do stron ulubionych i nie zawaham się ich użyć! :)
07.02.2013 18:10 odpowiedz
Są pyszne - kruche, delikatne, rozpływające się w ustach. Użyłam smalcu, ale zrobiłam to pierwszy i ostatni raz. Zdecydowanie wolę zapach rozgrzanego oleju... bałam się tylko, że faworki przejdą tą wonią, ale na szczęście nie
07.02.2013 17:44 odpowiedz
Są pyszne - kruche, delikatne, rozpływające się w ustach. Użyłam smalcu, ale zrobiłam to pierwszy i ostatni raz. Zdecydowanie wolę zapach rozgrzanego oleju... bałam się tylko, że faworki przejdą tą wonią, ale na szczęście nie
Fantagiro  (zobacz profil)
07.02.2013 17:10 odpowiedz
Pychotka. Nie potrzebnie podrzucałam w misce wszystkie, aby lepiej okleiły się cukrem pudrem, bo ciut się po obijały, ale i tak są wyśmienite.
BTW, Dorotko uwielbiam twoją stronkę :D
Gość: Marzena
07.02.2013 15:25 odpowiedz
Każdy przepis pani Dorotki jest rewelacyjny chciałam się dzisiaj wziąść za faworki ale robiłam z rana pączusie z przepisu 4 i wyszło wiecej niż sie spodziewalam a na 2 osoby dorosłe to 25 poczków jest troche dużo i faworki chyba zostawie na niedziele :)
Gość: Hormar
07.02.2013 15:07 odpowiedz
Wyglada na to ze nawet są lepsze z jogurtem greckie niż ze śmietaną.
Ciasto troszkę było zbyt kruche ale dostałam jedno wiecej żółtko i jest idealne. Dosypalam łyżki proszku do pieczenia i łóżeczko cukru pudru. Teraz ciasto jest w lodówce. Syn wróci do domu i odrazu będziemy piekli.
Gość: agata
07.02.2013 14:33 odpowiedz
Robię takie faworki od lat, identyczny przepis. Są najlepsze idealnie kruche , rozpływają sie w ustach. Ja i moja rodzina pochłaniamy nieprzyzwoitą ilość . W tym roku poraz pierwszy smażyłam wyłacznie na smalcu , bo wyczytałam , że smalec dodaje jeszcze kruchości . Nie ma specjalnej różnicy , smalec czy olej , takie faworki są zawsze doskonałe.
Gość: Mary
07.02.2013 13:26 odpowiedz
Właśni skończyłam smażyć. Wyszły pyszne i chrupiące, takie jak najbardziej lubię, a w cukierni nigdy takich nie mogę dostać. Pierwszą partię smażyłam na oleju i były ok, ale jak dla mnie za mało kruche, więc druga partię usmażyłam na smalcu, dużo lepsze :). Szkoda tylko, że smalec się tak dymił i śmierdzi. Mimo wszystko POLECAM!! PYSZNOŚCI!
Gość: Gosia
07.02.2013 13:12 odpowiedz
Dorotko, tym razem nie probowalam Twojego przepisu, bo wydal mi sie za "wytrawny". Trzy razy czytalam i sprawdzalam, czy na pewno w skladnikach nie ma cukru - no i nie ma! oczywiscie poza tym do posypywania... Nie bede krtykowala, bo moze akurat wychodza wspaniale, ale jednak nie pokusze sie o sprawdzenie. Po raz setny za to skorzystalam z mojego ulubionego przepisu, ktory zachowam dla swoich dzieci. Pochodzi on z ksiazki starszej ode mnie (wydanie X z roku 1973) pt. "Ciasta ciastka, ciasteczka. Wypiek domowy" p. Jana Czernikowskiego. Proporcje na jeden wielki talerz faworkow (lub dwa takie jak na zdjeciu):
25 dkg maki przennej, 4 dkg cukru pudru, 1 lyzka masla, 3 zoltka, 5-10 dkg smietany, 1 kieliszek (kieliszek, a nie lyzka!!!!!) spirytusu (albo innego mocnego alkoholu: rumu, brandy itp), szczypta soli, smalec/olej do smazenia, cukier puder zmieszany z waniliowym do posypywania.
Make posiekac z maslem, dodac sol, zoltka, smietane i alkohol. Smietany dajemy tyle, zeby ciasto bylo jak na makaron (tak jest w przepisie - ja nie mam pojecia co to oznacza, ale ciasto jest miekkie, latwo sie wyrabia i walkuje). Nie obawiajcie sie alkoholu - on wyparowuje w czasie smazenia, a jednak ciasto ma ladny aromat, no i nie chlonie tak tluszczu. Wyjete faworki osuszyc na reczniczku papierowym i po wystygnieciu posypac cukrem.
Smazyc mozna na samym smalcu jesli ktos tak lubi (np. moja mama), kiedys smazylam pol na pol z olejem, teraz juz sam olej - to jak dla mnie nie ma znaczenia w smaku - zawsze sa boskie!!!!

Probowalam dodac zdjecie, ale nie umiem:-(
Gość: Maja
07.02.2013 13:10 odpowiedz
Mam pytanie odnosnie ciasta. Czy ono na poczatku wyrabiania jest baaaardzo klejace..? Bo moje jest i to strasznie..dodalam troche wiecej maki zeby moc jakos to wyrabiac, i troszke sie zrobilo lepiej, ale wciaz sie mocno klei, nie jest twarde ani troche, wrecz przeciwnie, bardzo miekkie i sprezyste..odstawilam teraz na troche i zobacze co z tego wyjdzie..=)
07.02.2013 11:41 odpowiedz
wyżyłam się za wszystkie czasy :) ciasto w lodówce, biegnę po synka do przedszkola, jak wrócę - zaczynam smażyć... zobaczymy, co z tego mojego zmaltretowanego ciasta wyjdzie
Gość: mamma
07.02.2013 10:30 odpowiedz
przyznam ze jestem ciut zawiedziona.. mordowalam sie z ciastem pol h, tluklam walkiem i ugniatalam na przemian, ciasto wyszlo bardzo fajne, dosc twarde, ale dobrze mi sie z nim 'wspolpracowalo, nie podsypywalam maka przy rozwalkowywaniu. wyszly fajne, cienkie i kruche ale wiadro herbaty trzeba do nich wypic, takie suche, mam wrazenie ze sama maka..
mam jeszcze pol porcji ciasta w lodowce, szkoda mi to wyrzucic, macie jakies propozycje zeby je ulepszyc?
Gość: Ania
07.02.2013 08:44 odpowiedz
witam :) mam dylemat - lepiej piec na smalcu czy na oleju? :)
Gość: żabcia
07.02.2013 09:26 odpowiedz
Witam, ja piekłam na oleju Kujawskim i wyszły super :) dodałam zamiast spirytusu octu 3 łyżeczki i parę kropel olejku rumowego.
Gość: Kostka
07.02.2013 10:26 odpowiedz
pani Dorota wielokrotnie odpowiadała, że na smalcu są najlepsze :)
Gość: rogalik
07.02.2013 08:22 odpowiedz
Zrobione w kształcie kokardek,pyszne ,dzis jeszcze beda paczusie z sera homo.
żabcia  (zobacz profil)
06.02.2013 22:40 odpowiedz
Witam, ja robiłam dzisiaj faworki z Pani przepisu, wyszły rewelacyjne :) fakt, ciasto ugniatałam dość długo i ciężko ale finał był pyszny. Jeszcze nigdy nie wyszły mi takie dobre. W sobotę będę robiła z Pani przepisu biszkopt czekoladowy na torta, mam nadziej że wyjdzie również pyszny.
Pozdrawiam
06.02.2013 21:57 odpowiedz
Zrobiłam dzisiaj - moje pierwsze w życiu.
Ciasto nie dało się poskromić, twarde mi wyszło strasznie, dodałam dodatkowe żółtko - nic, łyżkę masła - nic, łyżkę wody - nic. Dobrze, że mąż z pracy wrócił to pomógł bo mi już sił zabrakło. Czemu takie twarde wyszło?
Koniec końców zrobiliśmy faworki i bardzo chciałabym zrobić je jeszcze raz, tylko proszę o radę co do konsystencji ciasta.
Dorota, Moje Wypieki
06.02.2013 22:00 odpowiedz
Ciasto na faworki jest takie - mięknie dopiero po rozbijaniu wałkiem lub po wielokrotnym przepuszczaniu przez maszynkę do makaronu. Dlatego ja nie lubię go wyrabiać, zawsze tez czekam na męża ;-).
Gość: ela
07.02.2013 15:41 odpowiedz
Mnie też się nie udały :( Bardzo twarde ciasto. Nie wiem co to znaczy "rozbijać" wałkiem. Proszę o wyjaśnienie. Przepuściłam dwa razy przez maszynkę do mięsa i wyrabiałam ale nic to nie dało! Usmażone faworki są kluchowate, nie widać żadnych bąbelków powietrza. Ale pączki I wyszły boskie na szczęście!:)
Gość: Lilu
08.02.2013 13:57 odpowiedz
Ciasto na faworki zwykle jest dośc twarde. Ja się swoich uczyłam od Babci - Mistrzyni Faworków. W trakcie urabiania ono ma być twarde, ale sprężyste. Aby to osiągnąć trzeba je mocno bić twardym wałkiem (długo i energicznie) i jeżeli nadal jest dośc twarde to dodawać odrobinę śmietany lub (w moim przepisie) octu spirytusowego. Bicie należy rozumieć jako energiczne tłuczenie. Kiedy ciasto się rozpłaszczy, formujemy je spowrotem w coś kulo kształtnego i tłuczemy ile wlezie :)

Tajemnicą kruchych, pełnych bąbelków i rozpływających się w ustach faworków jest:
- właściwa elastyczność ciasta;
- ucziwe jego ubicie (ja potrafię nawet z 15-20 minut się znęcać) - jeśli wydaje się że zaczyna pod wałkiem wstawać to znaczy że jest dobrze :)
- rozwałkowanie dosłownie na grubość kartki papieru;
- Uwaga! Bardzo ważne: ani oczekujące ciasto do rozwałkowania, ani rozwałkowane i złożone już faworki nie mogą przeschnąć! Ciasto należy przykrywać miską i odkrawać małe kawałki i zaraz po ich zawinięciu smażyć. Jest to właściwie zadanie na 2 pary rąk - jedna wałkuje, obie składają i jedna smaży. Kluchowatość niestety potrafi się pojawić jeśli nawet porządnie wybite ciasto jest za grubo rozwałkowane i przeschnie. Jeżeli robicie w pojedynkę, faworki niestety trzeba produkowac etapami - i te zawinięte i tak przykrywać ścierką, smażyć i od nowa.
06.02.2013 20:44 odpowiedz
Pani Doroto.Dzisiaj zrobiłam z Pani przepisu faworki.Wyszły pyszne, ale nie waliłam w ciasto wałkiem tylko wszystko razem wymieszałam, krótko ręką wyrobiłam i przepuściłam 2 razy przez maszynkę (małymi porcjami).Zawsze tak robię,są wspaniale napowietrzone, lekkie i kruche. Polecam ten sposób. Pozdrawiam.
Gość: maniszka
06.02.2013 11:01 odpowiedz
moja mama i ja teraz juz od lat wrzucamy na olej obrany surowy ziemniak ( lub choćby ćwiatrkę) i to zapobiega pienieniu się oleju. działa i sprawdzony to sposób przez innych znajomych.
smerfetka   (zobacz profil)
03.02.2013 11:40 odpowiedz
Witam:) mam pytanie.. czy ciasto na faworki można pozostawić na noc w lodówce? Niestety nie mam możliwości zrobić ciasta i od razu smażyć, więc chciałabym to rozłożyć na 2 dni.. Z góry dziękuję za odpowiedź, Pozdrawiam :)
Gość: gosc
04.02.2013 19:26 odpowiedz
Myślę że można on jest trochę podobne do kruchego więc leżakowanie w lodówce mu nie zaszkodzi
smerfetka   (zobacz profil)
04.02.2013 20:56 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam :)
Gość: patogen
31.01.2013 11:21 odpowiedz
Zrobiłam- wyszły rewelacyjne :) Ciasto bardzo łatwe do wyrobienia.

Mam pewne zastrzeżenia w związku z pienieniem się oleju podczas smażenia (wątek poruszony w komentarzu)- nie ma na to wpływu zbyt duża ilość podsypywanej mąki! W moim przypadku nie dodałam ani odrobiny mąki podczas wałkowania a mimo to olej pienił się jak szalony :/
Więc od czego to zależy? Dodam, że do ciasta użyłam śmietany 18% i wódki...

Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
31.01.2013 11:35 odpowiedz
Nie wiem.. zawsze sadzilam, ze winna jest mąka..
zosiabg  (zobacz profil)
02.02.2013 21:45 odpowiedz
Bardzo możliwe ze to wina oleju. Zauważyłam dziś przy smażeniu naleśników (akurat się zdarzyło ze zmieniałam olej z Kujawskiego na jakiś z lidla w trakcie) - na 1 oleju "normalnie" się smażyły, na tym dyskontowym strzelało, pieniło się własnie.
Gość: luna_24
03.02.2013 16:19 odpowiedz
bo dziś, drogie Panie liczy się kasa i nawet olej jest chrzczony... dlatego się pieni... moi dziadkowie lata byli plantatorami rzepaku i powiem tyle, że dziś jest niewiele oleju prawdziwego... dziś sączy sie rozcieńczalniki, syntetyki, silikony, do normalnych jadalnych olejów...straszne
ulula82  (zobacz profil)
05.02.2013 22:06 odpowiedz
ja rozmyślałam o tym samym robiąc dziś faworki,mąki nie podsypywałam,a jednak sie pieniło:)
malinka 84  (zobacz profil)
06.02.2013 08:44 odpowiedz
moje faworki się nie pieniły, po prostu się smażyły, bulgotały.. :) użyłam kujawskiego, i podsypywałam mąką przy wałkowaniu (-minimalnie) i dodałam jeszcze z łyżkę-dwie mąki do samej masy (ale z 2 żółtek, reszta składników z proporcji) bo za bardzo się kleiła. no i faworki na wódce były... wszystko wg przepisu. zastanawiam się też skąd ten problem u innych..?
Gość: patogen
28.01.2013 20:24 odpowiedz
Zrobię jutro :D
Karlocia  (zobacz profil)
27.01.2013 09:33 odpowiedz
Pyszne!
26.01.2013 18:27 odpowiedz
Wyszły cudowne - nawet po kilkuminutowym wybijaniu wałkiem. :)
Magdalenkab  (zobacz profil)
26.01.2013 17:51 odpowiedz
Zaraz po upieczeniu boskie :) po 3 godz sam tłuszcz, jeść się tego nie da. Dodałam więcej alkoholu (wódka) niż było w przepisie, smażone na oleju. Ciasto wałkowane w maszynie na najwęższym poziomie. Co mogło pójść źle ??
Dorota, Moje Wypieki
27.01.2013 17:27 odpowiedz
Moze zbyt niska temperatura oleju?
Magdalenkab  (zobacz profil)
04.02.2013 20:16 odpowiedz
Następnym razem spróbuje na smalcu, bo moja mama zawsze na nim smażyła i nigdy im się nic nie stało. No i będę pilnować temperatury.
Gość: an
07.02.2013 09:35 odpowiedz
Alkohol do takich wypieków - spirytus ! Jest najlepszy zarówno do pączków jak i faworków!
Gość: AniaWójcik
24.01.2013 15:45 odpowiedz
Przepis wcale nie trudny. Wybijałam ciasto tylko chwilę a faworki też miały mnóstwo bąbelków. Tylko trzeba cienko wałkować - robota dla męża :) Pyszne!
18.01.2013 18:39 odpowiedz
Czym można zastąpić śmietaną? Moje dzieci są na nią uczulone :(
Zielony Aniol  (zobacz profil)
12.01.2013 18:36 odpowiedz
źle przeczytałam składniki :( zrobiłam ciasto z połowy z tym, że śmietany dałam 200gr ciasto wyrobiłam jest gładkie i sprężyste ale czy wyjdą faworki takie jakie powinny być? dodałam ciut więcej mąki i 3 żółtka. Bożesz tak to jest jak rodzina składa się z jednej dorosłej osoby i dziecka buuuu. Trzymajcie kciuki.
kasia1s2  (zobacz profil)
12.12.2012 13:44 odpowiedz
Idealne!!!!! Polecam
Gość: Iwka
23.02.2012 19:11 odpowiedz
Wyszły tak dobre, że nie wiadomo kiedy zniknęły :) Dzięki za przepis
Gość: nell.77
17.02.2012 21:30 odpowiedz
Zrobiłam. :) Wyszły doskonałe (na mące, jajkach i śmietanie z Lidla) - ilości dokładnie wg przepisu. Składniki połączyły się w 5 minut, wyrabiałam chyba z 15 a tłukłam ok. 40 minut. Pełne bąbelków i kruche. Idealne. :)
A teraz mam w piekarniku babkę orzechową. :)
Udaje się KAŻDY wypiek z Twoich przepisów. :)
Gość: pkac
17.02.2012 11:46 odpowiedz
Witam!
Właśnie skończyłem jeść :-) faworki :) przygotowane wczoraj, były po prostu wspaniałe :)
Dziękuje za przepis :) jest super !!!!!
Pozdrawiam ciepło!
Gość: kasia
17.02.2012 11:14 odpowiedz
Faworki wyszły super. nawet teściowa pochwaliła ;)
Gość: Busia
17.02.2012 10:40 odpowiedz
Dorota, uwielbiam Twój blog, jest tu masa pysznych rzeczy. Wiele Twoich przepisów już wykorzystałam i wiele jeszcze czeka na zrobienie. Wczoraj robiłam faworki z Twojego przepisu. Wyszły pyszne, kruche i pięknie bąbelkami ozdobione jak na zdjęciu.
Znikały w mgnieniu oka, dobrze że sześcioletnia córcia pomagała mi w wywijaniu faworków bo nie nadążałabym robić :D

Cieszę się że jest to wspaniałe miejsce w internecie.
Dziękuję i pozdrawiam Cię serdecznie ;)
Gość: bella
17.02.2012 08:10 odpowiedz
Przepis rewelacyjny. Dałam 200ml śmietany 18%, na początku wyrabiania myślałam że ciasto będzie jak podeszwa, twarde, ale po 15 minutach wybijania ciasta wyszło miękkie i sprężyste. Faktycznie trzeba rozwałkować bardzo cienko, bo wtedy faworki wychodzą smaczniejsze i nie ma obawy że się porozrywają. Dzięki za kolejny fajny przepis.
Gość: tuskaka
16.02.2012 17:35 odpowiedz
Przed chwilą skończyłam smażyćk a już nie ma połowy (dodam, że narazie w domu jestem tylko ja ;) Dzięki za super przepis!
Gość: polusia
16.02.2012 16:54 odpowiedz
Rewelacja wyszły :) jeżeli mogę dodać coś od siebie to zamiast 18 % śmietany dałam 12% - nic się nie zmieniło :) wyszły kruche, dobrze napowietrzone,bardzo smaczne :)
Gość: Edyta
16.02.2012 16:42 odpowiedz
Pysze wyszły...boskie, cudowne... ;-)
Gość: esti
16.02.2012 16:21 odpowiedz
Twój przepis na faworki jest dotąd najlepszym jakiego użyłam. Wspaniałe elastyczne ciasto, dające się rozwałkować do nanometrów :P Dziękuję
Gość: betty
16.02.2012 14:58 odpowiedz
Może maseczkę na twarz?
Gość: beata.roz
16.02.2012 14:28 odpowiedz
Z białek zrób bezowe serduszka. mojewypieki.blox.pl/2011/02/Bezowe-serdeuszka.html Robiłam na Walentynki i polecam każdemu kogo spotkam. :) Pozdrawiam
Gość: marbic
16.02.2012 13:50 odpowiedz
faworki rewelacyjne;) w ogóle nie wchłonęły tłuszczu, wystarczyło tylko położyć je na ręczniku papierowym, poza tym nie miałam w domu oleju i smażyłam na oliwie z oliwek:) Powiecie, że przesadziłam ale wizja faworków mnie przekonała, a ponieważ jestem chora to nie mogłam wyjść na zewnątrz. Tak więc są pyszniutkie, lekko churpiące, rozpływające się w ustach, a nie takie tłuste i zamulające jak ze sklepu:)
16.02.2012 13:36 odpowiedz
Do Gość: , user-31-175-43-156.play-internet.pl - białka możesz zamrozić, albo wykorzystać do innego przepisu np. bezy albo ciasta z białkami :-)
16.02.2012 13:32 odpowiedz
białka można zamrozić albo skorzystać z któregoś z przepisów w tagach "wykorzystanie białek'

pozdrawiam
16.02.2012 12:39 odpowiedz
Białka możesz zamrozić lub wykorzystać do jakiegoś ciasta, w tagach masz coś takiego jak wykorzystanie białek :)
Gość: gggosik2
16.02.2012 12:33 odpowiedz
Bezy? Pani Dorotka ma takie fantastyczne przepisy na bezy: serduszka (wyszły mi idealne jak Pani!), miętowe, cytrynowe, a moje ulubione, to kakaowe :) Szybko, łatwo i zawsze pewnie :) Ja kiedyś robiłam z białek ciasto "cycki murzynki" lub ta sama wersja z alkoholem "pijak"
Gość:
16.02.2012 12:10 odpowiedz
daje sie same zółtka? a co zrobić z białkiem?
Gość: rad
16.02.2012 11:30 odpowiedz
do Kamili: jeżeli nie masz spirytusu, to możesz dodać łyżeczkę octu
Gość: gggosik2
16.02.2012 10:17 odpowiedz
Pani Dorotko, tak się naskrobałam pochwał pod Pani imieniem a mój komentarz się nie pojawił.... :( Pisałam też, jak ja robię faworki od ok. 20 lat (zaczynałam pod okiem mojej mamy) i nic się nie pojawiło...:( Napisać jeszcze raz? Może gdzieś się zapodział mój wpis...
Gość: ola
16.02.2012 10:08 odpowiedz
Też tak myślałam, dlatego tym razem nie podsypywałam mąką w ogóle, a i tak się pieniły. Zastanawiam się czy pienienie może być spowodowane przez zbyt wysoką temperaturę tłuszczu. Smażę na kuchence gazowej, więc ta temperatura nie jest kontrolowana.
Gość: łasuszek
16.02.2012 09:19 odpowiedz
zrobiłam te faworki i muszę przyznać że zawsze marzyłam o tym aby wyszły właśnie takie:)Świetny przepis polecam..
Dorota, Moje Wypieki
16.02.2012 00:20 odpowiedz
Zbyt dużo podsypujesz faworki mąką. Mąka spadająca z faworków powoduje pienienie się tłuszczu.
Gość: ola
15.02.2012 23:01 odpowiedz
A ja mam pytanie, zawsze ilekroć robię faworki i wrzucam je na rozgrzany tłuszcz, to strasznie się pieni. Wypróbowałam smażenie na smalcu i oleju, za każdym razem wytwarzała się duża ilość piany, trochę utrudniająca smażenie bo ciężko w niej odnaleźć faworka. Czy robię coś nie tak? Czy ktoś ma jakiś pomysł jak unikną powstawania piany podczas smażenia? Z góry dziękuję za odpowiedź.
15.02.2012 21:38 odpowiedz
Miałam pewne problemy z tym ciastem.... Zupełnie się nie kleiło, nie chciało "się złapać". Musiałam dodać dodatkowe żółtko i duuużo więcej śmietany niż w przepisie. Od razu się zrobiło... Dodatkowo żadne pęcherzyki powietrza nie pojawiły mi się przy biciu wałkiem. Natomiast po wrzuceniu na olej momentalnie się pojawiały :) Polecam też dodać do ciasta cukru, ale to jak kto lubi. To moje pierwsze faworki, były pewne problemy ale ogólna ocena, jaką mogę postawić, ze względu na efekt końcowy to 4+ :)
Dorota, Moje Wypieki
15.02.2012 19:09 odpowiedz
Ciasto jest twarde, ale jak sie z nim popracuje będzie zmięknie i będzie pyszne!
Gość:
15.02.2012 19:04 odpowiedz
ciasto twarde,moge gniesc je tak cala noc i napewno nie zmieknie a co do walkowania_lipa!rece odpadaja.nie wiem jakim cudem inni chwala ze takie rewelacyjne.uwazam ze tu jest za duzo maki.tyle lat pieke faworki i z zadnymi nie mialam takiego problemu i pracy co z tymi.nigdy wiecej!!!!!!!!!!
Gość: ewalezak
15.02.2012 18:37 odpowiedz
pyszne wspanialy przepis warto sprobowac.
Gość: malinka
15.02.2012 13:50 odpowiedz
czym mozna jeszcze zastapic rum lub spirytus czy moze to byc zwykla wodka czy moze wystarczy aromat rumowy
Gość: tortullo
14.02.2012 17:01 odpowiedz
a jadłyście tortulo tarte z cebulą ?polecam
Gość: Grace77
13.02.2012 17:34 odpowiedz
W przepisie napisano aby wykonac wszystkie trzy czynnosci "Dobrze wyrobić [...] Dobrze wybić wałkiem, by w cieście pojawiły się pęcherzyki powietrza [...] rozwałkować." Jak juz wspomnialam, ja jedynie wyrabiam i walkuje ciasto a moje faworki sa bardzo napowietrzone.
A tak na marginesie - uwielbiam Pani blog! Pozdrawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
13.02.2012 16:38 odpowiedz
Grace77, wałkowanie i wyrabianie zastępuje wybijanie wałkiem.
Gość: Grace77
13.02.2012 16:22 odpowiedz
Po raz pierwszy spotkalam sie z opinia, ze ciasto na faworki nalezy tluc walkiem. Nigdy tego nie robilam (faworki smaze kilkanascie razy w roku) a ciasto zawsze jest pieknie wyrobione i babelki czesto pojawiaja sie juz w trakcie walkowania. Podczas smazenia pieknie rosna, sa kruche i delikatne jednoczesnie.
Gość: bajecznetorty
11.02.2012 16:00 odpowiedz
Zrobiłam :) rewelacyjne są, ciekawe jak długo poleżą na stole :)
Gość: tea
07.02.2012 09:14 odpowiedz
Zrobiłam wczoraj. Niestety chyba słabo rozwałkowałam ciasto bo wyszły lekko za grube w porównaniu z tymi mojej babci. Ale następnym razem zatrudnię do wałkowania ciasta chłopaka i mam nadzieję, że nie będzie takiego problemu ;)
Przepis polecam! :)
Dorota, Moje Wypieki
05.02.2012 23:15 odpowiedz
Madziula210, niestety,nie wiem.
Dorota, Moje Wypieki
05.02.2012 23:13 odpowiedz
Jest blad, ciasto dopiero co zagniecione jest twarde. Po wyrobieniu i uderzaniu powinno byc mieciutkie.
Gość: Justyna
03.02.2012 21:18 odpowiedz
Też robię faworki z takiego przepisu, chociaż zaczerpnęłam go ze wspominanej już tu książki Kuchnia Polska, chociaż mam jedną uwagę. Piszesz, że ciasto powinno być mięciutkie, tymczasem u mnie zawsze jest ono twarde, i jak moja mama mnie uczyła takie właśnie ma być, przy rozwałkowywaniu jak je przekręcam ma tendencje do "ściągania" się. Ciekawe skąd takie różnice w "określaniu" ciasta, choć najważniejsze, że chrusty się udają i są pyszne:-)
Gość: madziula210
03.02.2012 18:54 odpowiedz
Dorotko
czy można ciasto przygotować wcześniej i zamrozić
Dorota, Moje Wypieki
26.01.2012 10:05 odpowiedz
Tak, ale alkohol i tak wyparuje podczas smażenia.
Gość: aguniq21
25.01.2012 21:02 odpowiedz
czy można zrobić bez alkoholu , dla dzieci chcę robić ?
Gość: anita
22.01.2012 13:24 odpowiedz
właśnie skończyłam smażyć, urosły piękne. Trochę naciągnęły olejem, ale minimalnie. Zamiast śmietany dałam zwykły naturalny jogurt, za pewne to było przyczyną, że ciasto potrzebowało więcej mąki, wyszło lekko kwaśne, i było bardzo niewdzięczne w wałkowaniu tzn strasznie się lepiło ciągle. Nie mniej przepis jest w porządku, następnym razem zrobię na zwykłeś śmietanie i posłodzę odrobinę. Zapomniałabym dodać, że są niezwykle kruche.
Gość: basia
07.01.2012 14:53 odpowiedz
prosze mi powiedziec jak je przechowac zeby nastepnego dnia byly smaczne i kruche.dziekuje
Gość: lagnieszkal
19.10.2011 18:11 odpowiedz
Zrobiłam z jogurtu greckiego.Faworki wyszły przepysznie :) A ciasto wcale tak źle się nie wyrabiało jak piszą inni, może to zasługa jogurtu? może z nim lepiej się wyrabia niż ze śmietaną... Muszę tylko wprawić się w zawijanie, bo u mnie każdy wygląda inaczej ;)
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
19.10.2011 08:33 odpowiedz
Tak.
Gość: lagnieszkal
18.10.2011 15:24 odpowiedz
czy można zamiast śmietany użyć jogurtu greckiego?
Gość: Hormar
07.02.2013 14:04 odpowiedz
Wyglada na to ze nawet są lepsze z jogurtem greckie niż ze śmietaną, czytałam kilka wersji i zabieram się do zrobienia faworytów z jogurtem
Gość: Rosalia
15.07.2011 12:07 odpowiedz
Pierwszy raz robiłam faworki, wyszły ;d Akurat na moje 18 urodziny :) Mam nadzieje, że będą gościom smakowac ;] Pozdrawiam :)
Gość: ona19
30.06.2011 14:46 odpowiedz
wyszły mi pyszne!:)
Gość:
25.05.2011 18:13 odpowiedz
po prostu palce lizać !!!!!!!! cudo :)
Gość: Gospośka
06.03.2011 19:29 odpowiedz
Dzisiaj po południu zatrudniłam męża do zagniatania ciasta. Zrobił z podwójnej porcji. Smażyłam i smażyłam, i myślałam, że północ mnie zastanie.
Co do ciasta, to mąż wałkował bardzo cienko. Kazałam mu dać odpocząć ciastu, ale gdzie tam ... nie dał. Powiedziałam, żeby bił wałkiem ciasto, to tylko dziwnie na mnie spojrzał i popukał się w czoło. Mimo braku tych zabiegów faworki wyszły bardzo kruche, delikatne i z bardzo dużą ilością pęcherzyków powietrza i niesamowicie smaczne. Więc nie jest to przepis wymagający wielkich zabiegów. Wystarczy zatrudnić mężczyznę do wygniatania, wałkowania, a potem już samej dokończyć dzieła. Przepis jednym słowem WSPANIAŁY!!!
Gość: Monia
04.03.2011 16:06 odpowiedz
To ja powiem tak: faworki wyszły dobre. Ciasto miało świetną konsystencję, bardzo dobrze się wałkowało, nie kleiło się do blatu, ale jednak wrócę do swojego przepisu. Po prostu bardziej nam smakują te, co robiłam do tej pory, mimo że z ciastem jest troszkę więcej problemu. W każdym razie polecam, by wypróbować.
Gość: linnea
03.03.2011 19:40 odpowiedz
usmażone :) bardzo dobre wyszły, a robiłam pierwszy raz w życiu :) dziękuję za sposób na sprawdzenie temperatury :)
Gość: gosia
03.03.2011 15:31 odpowiedz
Wyszly przepiekne przepis idealny :):) pozdrawiam Pani Dorotko
Gość: Asia Z
03.03.2011 14:29 odpowiedz
Witam
Ja też robię faworki z tego przepisu.
Na razie ciasto się chłodzi, po mocnym stłuczeniu ;-)
Napiszę później co wyszło.
Asia
Dorota, Moje Wypieki
03.03.2011 10:34 odpowiedz
Konieczne. Im dłuzej tym lepiej (nawet godzinę! :-). Dzięki temu mają pecherzyki i sa chrupkie. Bez ubijania mogą byc przytwarde.
Gość:
03.03.2011 10:05 odpowiedz
czy konieczne jest ubijanie ciasta walkiem? czy jezeli tego nie zrobie to moga mi faworki nie wyjsc? na zdjeciu widze ze sa takie z babelkami a moja babcia robila takie ze byly idealnnie czyste bez babelkow? niestety nie mam przepisu babci :( prosze o odp.
Gość: karolka73
03.03.2011 08:05 odpowiedz
Faworki wyszły boskie :D usmażyłam je wczoraj, żeby i małżonek w pracy coś z tego miał.Powiem szczerze że dzisiaj do kawy smakują jeszcze lepiej niż wczoraj:) Przepis rewelacja:):)
Miłego Tłustego Czwartku !!!:):):)
Gość: anianieanka
02.03.2011 21:41 odpowiedz
Dziś, po sobotnich pączkach I, przyszła pora na faworki. Pyyycha :) Pozdrowienia z Łodzi. AniaG
Gość: jennie
02.03.2011 21:31 odpowiedz
Bardzo dobry przepis! Prosty, a faworki wyszły przepyszne. Pierwsze jakie w życiu robiłam :) Ciasto wyrabia się szybko, smażenie też nie zajmuje dużo czasu. Polecam wszystkim, Tłusty Czwartek będzie baaardzo udany :D
Gość: passionatka
02.03.2011 20:57 odpowiedz
Ekstra! Dzięki za super przepis ;) Zrobiłam dziś na jutrzejszy tłusty czwartek - wyszły przepyszne, mimo że mnie kiepska kucharka ;) Pozdrawiam
Gość:
02.03.2011 20:44 odpowiedz
dzięki bardzo za odpowiedź
wyszły superrr moje pierwsze faworki :-))
Dorota, Moje Wypieki
02.03.2011 18:55 odpowiedz
Uderzac wałkiem w ciasto - dłuugo.
Gość:
02.03.2011 18:38 odpowiedz
ciasto ugniecione, leży sobie w lodówce
tylko nie rozumiem tego pojecia ubijać wałkiem tzn jak - rozbijać, rzucać etc. ??
pomocy plizz
Dorota, Moje Wypieki
02.03.2011 17:45 odpowiedz
Jesli wrzucony kawałek suchego chleba zarumieni się w ciągu 40 sek, olej jest gotowy do smażenia.
Gość: linnea
02.03.2011 17:44 odpowiedz
a ja spróbuję jutro :) i oczywiście mam pytanie : po czym poznać, że tłuszcz jest już wystarczająco nagrzany, żeby włożyć do niego faworki? niestety nie mam termometru (termomentra? ;) ) cukierniczego..
Gość: agatelka21
02.03.2011 16:54 odpowiedz
Właśnie piekę faworki na tłusty czwartek. Oczywiście z Twojego przepisu. Pycha. A piekę je pierwszy raz w życiu, rzeczywiście nic trudnego. Polecam wszystkim niezdecydowanym.
Gość: julka
02.03.2011 16:50 odpowiedz
wybijam już tak długo ciasto i nie ma pęcherzyków! dlaczego?
Gość:
02.03.2011 16:26 odpowiedz
pani Doroto, zawsze gdy mam ochotę na małe co nieco zaglądam na Pani stronę.dziś przyszła pora na faworki.właśnie rodzinka je wcina...ciasto super sie wyrabia, smaży jeszcze szybciej, ale... z dzieciństwa pamietam faworki mięciutkie prawie jak pączki a moje wyszły suche, nie chrupiące ale właśnie suche jak chrust( stąd pewnie ich 2 nazwa chruściki)czy Pani też takie wychodzą?czy może coś zrobiłam źle- dałam 3/4 szkl śmietany i 6 małych zółtek resztę wg przepisu a może faworki z dzieciństwa były z innego przepisu. pozdrawiam Kasia
Gość: Kaziutka
02.03.2011 15:35 odpowiedz
Następny przepis sprawdziłam,i.....faworki wyszły super i .......dużo.
Pozdrawiam,
Gość:
02.03.2011 12:34 odpowiedz
Czy mogę ciasto przetrzymać przez noc w lodówce? Strasznie mało czasu mam jutro i nie zdążę zrobić całości :(
Gość: andzia.01
02.03.2011 08:54 odpowiedz
Właśnie usmażyłam 2 górki faworków! Pycha!
Gość: madzia
01.03.2011 20:17 odpowiedz
Są pyszne
Gość: Ciocia Klocia
01.03.2011 12:34 odpowiedz
Tłusty Czwartek zbliża się wielkimi krokami, więc próbuję wszystkie przepisy na czwartkowe pyszności. Dziś są faworki. Powtarzam się, wiem, ale przepis jest jak zwykle doskonały. Ułatwiłam sobie tylko pracę i wyrobiłam ciasto mikserem z końcówką do ciasta drożdżowego. W związku z tym, nie musiałam zbyt długo wybijać ciasta wałkiem a i tak nałapało mnóstwo pęcherzyków. I wyszło tak miękkie i elastyczne, że nawet specjalnie nie podsypywałam mąką w czasie wałkowania. Cudo! Kolejne zresztą :)
Gość: olcia
28.02.2011 17:53 odpowiedz
czytam przepis i jakiś taki znajomy mi się wydaje. zajrzałam do starego zeszytu z przepisami babci, a tam dokładnie taki sam :) to oznacza, że te faworki wprost genialne. na tłusty czwartek zrobię je z całą pewnością. pozdrawiam Cię i dziękuję za tyle cudownych przepisów:*
Gość: Ewqa
27.02.2011 14:33 odpowiedz
Właśnie zrobiłam te faworki.Naprawdę bardzo dobry przepis :)
Gość: pysznaserka
27.02.2011 11:30 odpowiedz
Witam,

faworki wyszły super!! Szkoda, że nie można wkleić zdjęcia:/ wszystkim bardzo smakowały, "biłam" je wałkiem około godziny, więc wyboksowałam się za wszystkie czasy ;) miały mnóstwo pęcherzyków! To moje pierwsze w życiu faworki i jaki sukces! :)

Dzięki Dorotko!

Pozdrawiam!
Gość:
26.02.2011 19:47 odpowiedz
Witam.
Mój pierwszy "wypiek" :) wszystkim smakował, więc się udało.
Dzięki, poczułem się zachęcony do dalszych "eksperymentów" z kuchnią.
Pozdrawiam serdecznie - ojciec, mąż, początkujący "cukiernik".
(wiem, za dużo cudzysłowów).
Józef S
Dorota, Moje Wypieki
26.02.2011 09:23 odpowiedz
1. tak 2. pszennej 3. tak 4. może pozdrawiam
Gość: pysznaserka
25.02.2011 22:33 odpowiedz
Witaj Dorotko,

mam następujące pytanka:)
1. czy mogę użyć 4 żółtek i zmniejszyć ilość mąki?
2. jakiej mąki użyć pszennej czy krupczatki?
3. smażyć na rzepakowym?
4. czy może być ocet? 1 łyżka?
Z góry dziękuję za odp. dam znać jak wyszła moja bitwa z faworkami :-)

Pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
25.02.2011 16:17 odpowiedz
Nie, nie trzeba proszku.
Gość:
25.02.2011 16:14 odpowiedz
czy moze być odrobina proszku do pieczenia:)
Gość: ewela
23.02.2011 18:08 odpowiedz
zamiast spirutusu może być ocet:) łyżka octu wystarczy
Dorota, Moje Wypieki
22.02.2011 21:37 odpowiedz
Tak.
Gość: oolinkaa
22.02.2011 12:26 odpowiedz
Czy zamiast spirytusy/rumu można dodać wódkę?
Gość: Ju
20.02.2011 15:30 odpowiedz
Mniam! Pychotka! Najwspanialszy przepis na faworki na świecie ;P Ugniatane ile trzeba na spółę z Małżonkiem ;) Smakują lepiej, niż z cukierni!
Dorota, Moje Wypieki
19.02.2011 08:32 odpowiedz
175 stopni C.
Gość: lija1
19.02.2011 01:01 odpowiedz
Nie znalazłam info jaka powinna być temperatura tłuszczu. Podpowiesz Dorotko?
Gość:
13.02.2011 07:57 odpowiedz
bardzo dobre mi wyszły
Dorota, Moje Wypieki
11.02.2011 16:27 odpowiedz
Trochę mniej :)
Gość: marketa
10.02.2011 23:16 odpowiedz
Czy nastepnego dnia tez sa takie pyszne i kruche???
Pozdrawiam
Gość: kasia
07.02.2011 11:38 odpowiedz
zrobiłam Twoje faworki wczoraj- z połowy porcji (na szczęście) pięknie wyrosły - choć nie bardzo w to wierzyłam bo to moje pierwsze faworki bez dodatku proszku. Piękne prawie jak na twoich zdjęciach- ale twarde- nie wiem czy takie mają być??
Zamknęłam je w szczelnej misce na noc z nadzieją że zmiękną ale nic z tego. co mogło być nie tak?? bardzo dziękuję za radę
Gość: alex
06.02.2011 22:30 odpowiedz
hej,

wlasnie robie pierwszy raz w zyciu faworki, nie bylo innego wyjscia po przeczytaniu wszystkich komentarzy, tylko do wyrobienia ciasta zatrudnilam KitchenAida ;) - wyrabialam dosc dlugo tak ze ciasto wyszlo super elastyczne mam nadzieje ze faworki sie udadza dam znac potem :)
Gość: ćwiara
05.02.2011 11:35 odpowiedz
wiecie co chcecie robić faworki do wykręcenia ciasta weź faceta sam nim jestem i to pewnie was zaskoczy i zrobić cisto to słownie pikuś :)
Gość: Sardyna
04.02.2011 13:59 odpowiedz
skuszona obfitymi komentarzami, zrobie dzis te faworki :)
Gość:
02.02.2011 17:22 odpowiedz
Co do tego na czym smażyć faworki czy pączki to podpowiadam, najlepsza jest planta, jest to tłuszcz robiony z kokosów, naprawdę polecam.
Dorota, Moje Wypieki
31.01.2011 15:04 odpowiedz
Kupuję sour cream, nada się :)
Gość: kasiek
31.01.2011 01:04 odpowiedz
Dorotko ja chcialam zapytac jakiej smietany uzywasz, kupujesz polska w UK czy poprostu sour cream? Nie mam w poblizu pl sklepu i nie wiem czy sour cream sie nada.
Wogole super blog!!!
Gość: cuda.wianki
28.01.2011 12:24 odpowiedz
dodalam wiecej smietany poza tym rewelacyjne Dorotko, jak zawsze! dziekuje za przepis! :-)
Gość: katia729
28.01.2011 11:31 odpowiedz
Planowałam na dziś pączki ale...trochę spanikowałam przed tym wyzwaniem;)i zaczęłam od faworków.Wyszły idealne:)super ciasto...dodałam trochę więcej śmietany niż w przepisie ale widzę po komentarzach,że sporo osób również musiało tak zrobić.Dziękuję Pani Doroto za rewelacyjne przepisy,dzięki nim można eksperymentować w kuchni z przyjemnością i zadowoleniem udanego wypieku:)))
Gość: dariona
27.01.2011 19:51 odpowiedz
Zrobione i juz troche zjedzone, super przepis dziekuje :))) Troche sie napracowalam ale warto bylo.Chce tylko powiedziec ze zamiast smietany dalam yogurt bialy naturalny i powiem ze sie nie spodziewalam takiego efektu sa wysmienite.Pozdrawiam!!!
Gość: www.kochankadukana.blogspot.com
21.01.2011 20:24 odpowiedz
Rewelacja. Własnie zrobiłam. Cudowne. Pyszne. Idealne ;))))
Dorota, Moje Wypieki
21.01.2011 14:56 odpowiedz
Jeśli myslisz o creme fraiche albo 30 procent. ale kwasnej, to może być. Kremówka się nie nadaje.
Gość: mm
21.01.2011 10:24 odpowiedz
czy smietana moze byc 30%?
Gość: renata-lublin
14.01.2011 21:10 odpowiedz
To i ja w takim razie zdecyduję się na ten zakup, nie mam robota, ale ta maszynka znaleziona przeze mnie też wygląda solidnie.
Odnośnie drugiej sprawy, to mam wrażenie, Dorotko, ze na Twoim blogu wyjątkowo często są pytania o to, co już zostało wcześniej napisane i wyjaśnione. Myślę, że wynika to głównie z faktu, że tych komentarzy jest strasznie dużo i nie każdemu chce się przez nie przebrnąć, a druga sprawa, ze Ty wykazujesz niesłychaną cierpliwość, co rozleniwia i rozzuchwala.
Dorota, Moje Wypieki
14.01.2011 19:05 odpowiedz
Nie uwierzysz, ale dzisiaj taką zamówiłam ;). Tylko jako przystawke do miksera. Na faworki, makaron, pierogi.. Nie jest niezbędna, ale na pewno pomaga, tak uważam :) Odnosnie dziękowania - nie przeszkadza mi to, czy ktoś dziękuje, czy nie. Nie zastanawiałam się nad tym dłuzej ;), Co mi z kolei przeszkadza bardzo - zadawanie tego samego pytania w komentarzach, jesli już wyżej padła na nie odpowiedź. Na szczęście większość osób czyta komentarze :) pozdrawiam!
Gość: renata-lublin
14.01.2011 15:36 odpowiedz
Dorotko, czy słyszałaś jakieś opinie na temat maszynek do wałkowania? Mam ochotę kupić coś takiego www.galeriakuchenna.pl/index.php?id3=10&id4=5 ale czy to nie będzie kolejny gadżet? Piszę to m.in. w kontekście faworków . Dorotko, czy lubisz, aby Ci dziękować za odpowiedzi, czy też jest to niepotrzebne zapychanie skrzynki ? Mnie np. takie grzeczności, jeśli jest ich dużo, bardzo utrudniają przeglądanie komentarzy, kiedy chcę poznać opinie innych, zanim się do czegoś przymierzę. Tak czy inaczej z góry dziękuję za odpowiedź, choć takie przedwczesne podziękowania są jakąś formą nacisku i wymuszania. Już sama nie wiem, jak to jest z tą grzecznością i dobrym wychowaniem w sieci.
Gość: pheobe
11.01.2011 12:33 odpowiedz
ja tez mam zamiar robic faworki ale boje sie ze mi nie wyjda, jest troche pracy przy tym ale mam takiego smaka na nie ze odrazu biore sie do roboty!!! trzymajcie kciuki!
Gość: marchewaXXL
31.12.2010 18:57 odpowiedz
Mniami, właśnie mam na to ochotkę !! ;)
Zrobie jutro-ostatnio dużo piekę ps. dziś mi ciasto marchewkowe nie wyszło;(
Ale co tam !
Gość: faworek
31.12.2010 15:41 odpowiedz
nie wiem ale tak nieudanych faworków w życiu nie jadłem a robię je co roku na święta - ten przepis to po prostu porażka ! Nie próbujcie tego w domu!!!
Gość: natalia bez piekarnika :
08.09.2010 13:45 odpowiedz
hehe dokładnie taki sam przepis na faworki znajduje się w kilkudziesięcioletnim zeszycie mojej babci, jest prosty i najlepszy i z 1 porcji sporo wychodzi (o ile ktos rozwałkowuje możliwie jak najcieniej - ja staram się tak aż blat prześwituje wtedy są kruche i delikatne). U mnie w domu zawsze jak robiło się faworki to była to istna produkcja- przynajmniej 1porcja x 3 :) pyszności
Dorota, Moje Wypieki
06.09.2010 12:38 odpowiedz
Nie wiem, nie mroziłam nigdy żółtek.
Gość: lutra
04.09.2010 14:52 odpowiedz
a mozna uzyc zamrozonych zoltek ? bo gdzies czytalam ze lepiej nie, bo ciasto bedzie twardsze
Gość: agneseonly22
16.02.2010 15:15 odpowiedz
Dzisiaj we Włoszech "tłusty wtorek" wiec zrobiłam faworki (w czwartek były pączusie), i muszę powiedzieć,ze tak jak paczki faworki wyszły przepyszne i zrobiły furore. Zamiast 5 dałam 7 żółtek bo były jakieś takie malutkie i dwa kubeczki jogurtu naturalnego po 125 g zamiast śmietany i bardzo długo wyrabiałam ale nie biłam walkiem co by sąsiadów nie przestraszyć.
Na koniec posypałam obficie cukrem pudrem waniliowym.Zycze wszystkim miłego KARNAWAŁU :)))))
Gość: basiulekg
15.02.2010 10:31 odpowiedz
Super przepis, faworki się udały - pyszne, polecam!!! (tylko śmietany musiałam dodać więcej niż w przepisie, bo ciasto mi się kruszyło - korzystałam z 18%)
Gość: monika
13.02.2010 20:21 odpowiedz
No pewnie , że białka zawiniły. Pozdr.
Gość: goraleczka
13.02.2010 05:46 odpowiedz
Niestety mnie nie wyszly:( Co moglo byc przyczyna? Przyznaje sie, ze dalam cale jajka (nie chcialam by zoltka zostaly) i musialam zostawic ciasto po wyrobieniu w lodowce na 6 godzin. Dobrze, ze zrobilam tylko z polowy porcji (dobrze podzielilam skladniki). Wyszly tak twarde, ze trzeba bylo podlewac je herbatka w buzi, by byly do pogryzienia.
Nie byly spalone, wiec moze te nieszczesne bialka zawinily??? Musze sprobowac jeszcze raz, skoro innym osobom wyszly, mnie tez musza sie udac.
Gość: atsbani
11.02.2010 17:02 odpowiedz
Udały się ;)
Gość:
11.02.2010 09:51 odpowiedz
Dziękuję za przepis.Wyszły lepsze niż myślałam.Trochę się napociłam przy ugniataniu ciasta,ale było warto.Aż się boję,że za bardzo zasmakują mojej rodzince i będą chcieli więcej i więcej...Pozdrawiam Agnieszka
Dorota, Moje Wypieki
10.02.2010 21:41 odpowiedz
Alelis: domowy cukier waniliowy pachnie zupełnie inaczej. Nie dodaję go zamiast cukru wanilinowego do ciasta, ale zamiast zwykłego cukru. Potrzeba go wiecej niz wanilinowego, by wyczuć smak. Tak mi się wydaje.
Gość: bjedronaa
10.02.2010 18:50 odpowiedz
pychaa, ale wyżerka :D
dziękuję za przepis jeszcze raz :D
Gość: alelis5560
10.02.2010 18:33 odpowiedz
Pani Dorotko ! Jutro tłusty czwartek - zatem czas na faworki. Specjalnie na tę okoliczność wziąłem dzień urlopu w pracy, aby spokojnie je zrobić. Sadząc po komentarzach, myślę, że będzie niezła uczta. Przy okazji mam pytanie, powiedziałbym, "z innej beczki" - dotyczy ono cukru waniliowego własnej roboty:
zastanawiam się czy zamiast drobnego kryształu nie mozna by użyć cukru pudru. I jeszcze jedna kwestia - cukier wanilinowy występuje w handlu w opakowaniach bodajże 16 g i 32 g. Czy 16 g cukru własnej roboty zastępuje 16 g tego ze sklepu, czy może ten robiony jest bardziej aromatyczny, tym samym trzeba mniej go dać.
Pozdrawiam
Gość: catterina85
10.02.2010 12:58 odpowiedz
a czy zamiast jakiegokolwiek alkoholu moze byc ocet?
Dorota, Moje Wypieki
06.02.2010 20:55 odpowiedz
Jakikolwiek inny alkohol lub sok z cytryny. pozdrawiam
Gość:
05.02.2010 22:34 odpowiedz
ja nie mam dostepu do spirytusu czy moge cos innego dodac?
Gość: izula
04.02.2010 19:32 odpowiedz
Tak, to jest ten przepis, którego długo szukałam. Takie robiła moja Mamusia, żadnego tłuszczu do ciasta, ani proszku i octu.. brrr, a smażone na 4 kostkach smalcu, a surowe faworki nie podsypywane mąką, bo tłuszcz się strasznie burzy. To jet to, super, super chrupiące, cieniutkie i możesz smażyć cały dzień, a i tak wszystko zjedzą. NAJLEPSZY PRZEPIS NIE SZUKAJCIE INNYCH!!!!!!!!! Pozdrawiam autorkę.
Gość: abri
04.02.2010 10:51 odpowiedz
Co się stało z drugim przepisem na faworki?
Gość: bogutek
19.01.2010 20:07 odpowiedz
Chciałem tylko napisać, że przy początkowej totalnej "załamce" przy wyrabianiu ciasta efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. RESPECT!!!! Genialny przepis - tylko trochę wietrzenia po smażeniu - ale warto. Jeszcze raz Wielkie Dzięki!!!
Gość: fanfalka
15.01.2010 22:34 odpowiedz
Ponieważ to moje pierwsze w życiu podejście do faworków ,trzeba było zrobić wcześniej próbę generalną przed tłustym czwartkiem ;). Zrobiłam dzisiaj z 1/4 przepisu.Ciasto wyrabiałam blenderem ;) - w przystawce do siekania. Dodałam do ciasta trochę cukru i łyżeczkę ekstraktu z wanilii. Przepyszne, kruchutkie, napuchnięte-idealne!
Gość: Monika75
13.01.2010 08:12 odpowiedz
Do: Gość: andreas, 77.223.196.22*
2009/12/06 20:53:49
ciasto masakra wcale się nie lepi. półgodziny ugniatania i nic. :(
chyba zjem faworki jak se kupie.

Dodawaj więcej śmietany. U mnie poszedł cały kubeczek Piątnicy i dodatkowo z kolejnego ze 4 łyżki. Jeśli ciasto jest zbyt sypkie, nie lepi się dodawaj śmietanę, jak zbyt mokre- mąkę.
Jeszcze jedna rzecz jaka u mnie zawsze "wyłazi" podczas ugniatania ciasta. Pierw ugniatam na stolnicy gdzie były wszystkie składniki i na tej stolnicy to wszystko zawsze ciągnie mi się.... jest takie błeee. Ale jak widzę że ciasto już jakoś trzyma się. Stolnica idzie w kąt a ja zaczynam pracę na czystym blacie. Ciasto zrobione jest raz dwa. Zawsze to mi się sprawdza :)
Pozdrawiam
Gość: Klina
08.01.2010 17:57 odpowiedz
Witam. Muszę przyznać,że to moje nie moje pierwsze faworki w życiu ( gotuję i piekę od 14 roku życia). Wcześniej robiłam chrusty ze starego,dobrego przepisu z "Kuchni polskiej" i były świetne. w oryginale jest napisane,żeby smażyć na tłuszczu roślinnym lub smalcu. Raz w podjęłam się tego drugiego,specjalnie kupiłam kostkę takowego i..nie polecam. Jeżeli ktoś używa smalcu i ma akurat pod ręką to proszę bardzo,nie wpływa to na smak. Ale jeżeli ktoś tak jak ja nie stosuje..odradzam ze względu na obrzydliwy (jak dla mnie) zapach w kuchni.
Powyższy przepis wypróbowany i też są świetne,pozdrawiam serdecznie=)
Gość: andreas
06.12.2009 19:53 odpowiedz
ciasto masakra wcale się nie lepi. półgodziny ugniatania i nic. :(
chyba zjem faworki jak se kupie.
03.12.2009 09:21 odpowiedz
Andreasie faworki praktycznie smaży się na głębokim tłuszczu, a więc podejrzewam, ze też i te:) serdecznie pozdrawiam i życzę smacznych faworków:)
Gość: andreas
03.12.2009 09:08 odpowiedz
na jakim oleju je pieć? tzn. na głębokim czy płytkim. Żeby były zanużone całe?
Gość: 0skala
04.11.2009 13:37 odpowiedz
Wczoraj przepis został wypróbowany:) Faworki przepyszne, kruchusieńkie, ale z wyrobieniem ciasta naprawdę trzeba się nameczyć - jednak warto było:)
Wpisuje przepis do mojego "kajeciku" z przepisami:)
Gość: mefka77
21.10.2009 16:13 odpowiedz
mniam. wyszly rewelacyjne, a nie mialam spirytusu tylko wódke :P i wcale nie tak duzo pracy z tym (ze smazeniem moze ok godziny, do 1,5h) Super,
Gość:
07.05.2009 18:27 odpowiedz
mam dopiero 17 lat ale piekę ciasta (również faworki) od 6 lat i z doświadczenia wiem, że jeśli ktoś nie ma spirytusu do faworków może dodać łyżkę octu:)) a i mogę jeszcze powiedzieć, że na smalcu też kiedyś smażyłam i miały lekko słony posmak ale z cukrem pudrem pyyycha:D
Gość: aga
05.04.2009 09:07 odpowiedz
zrobilam faworki z tego przepisu
oj sporo roboty jest z tym ciastem, dlugo je wyrabialam i rzeczywiście dodanie śmietany trochę pomaga.
jednak oczywiście pyszne i duużo ich wychodzi ;)
Gość: gruszeczka79
27.03.2009 22:42 odpowiedz
I znowu Dorotko brawa się należą. Faworki wyszły znakomicie.Zrobiłam je na tlusty czwartek. Dziekuję Mistrzyni... :)
Dorota, Moje Wypieki
27.03.2009 22:09 odpowiedz
Tu się nie dodaje margaryny..
Gość:
27.03.2009 09:13 odpowiedz
A margaryna?
Gość: mati480
20.03.2009 12:32 odpowiedz
Ja jak smaze faworki dodaje do tluszczu pociete na frytki ziemniaki. Tluszcz tak szybko sie nie pali. Faworki po wyjeciu z tluszczu ukladam na serwetkach, badz recznikach papierowych ze tlusz z nich ociekl i sie wchlonal w papier.
Gość: tebe222@wp.pl
24.02.2009 13:45 odpowiedz
Świetny przepis na wspaniały chrust./faworki/ Uwaga drobna zamiast spirytusu można użyć octu 10%.Moja mąka wchłonęła cały kubek śmietany 18%/250g/.Polecam-pychotka
Dorota, Moje Wypieki
23.02.2009 20:43 odpowiedz
Nie jesteśmy zaskoczone ;), panowie też tu już bywają ;). Cieszę się, ze smakowało!
Gość: Jacek
23.02.2009 15:46 odpowiedz
Ku zaskoczeniu odezwę się ja - męska część tych gotujących :) zrobiłem dzisiaj faworki według tego przepisu i wyszły cudnie :) jak te z czasów dzieciństwa, które robiła moja mama :)
polecam :)
Gość: katarzynka100
22.02.2009 17:55 odpowiedz
Super przepis... Robie sie je szybko i rewelacyjnie smakuja - dzieki Dorotko... Ponownie zreszta... Milego dnia:)
Dorota, Moje Wypieki
22.02.2009 16:53 odpowiedz
Madzik - można. pozdrawiam :)
Gość: martensia berlin
22.02.2009 14:19 odpowiedz
faworki superpycha!!!!
robilam pierwszy raz w zyciu i bede sie trzymala tylko tego przepisu! jadlam rozne, ale te sa wysmienite :)
pozdrowionka:)
Gość: madzik
20.02.2009 19:44 odpowiedz
Chcialabym sie zapytac czy alkohol mozna zastapic octem, bo pamietam jak moja mama dawno dawno temu robi faworki i oponki na tlusty czwartek i zawsze mi mowila ze trzeba dac troche albo octu albo alkoholu, w sumie to sie zawsze krzywilam ze fuj ze ocet ale byly dobre :) a tu na obczyznie to ze spirytusem nie tak latwo ;) no chyba ze ewentualnie siakis inny alkohol ;)
A tak w ogole to podziwiam za ta tworczosc, ja po pracy to nawet nie mam checi zeby obiad zrobic, ale tak na 1-2 osoby to sie nawet gotowac nie chce, a wszystkie przeisy (z jakich do tej pory korzystalam) sa z takimi ilosciami, ze jak zrobilam rybe po grecku na swieta to wyszly mi 3 polmiski :/
Pozdrawiam, Magda
Gość: to ja
19.02.2009 19:59 odpowiedz
naprawdę pychotka... tylko brzuszek pęka ;(
Gość: magdallena.pl
19.02.2009 15:36 odpowiedz
Wkońcu znalazłam idealny przepis na faworki:-) Są pyyyyyyszne!!!
Gość: ginevra1521
19.02.2009 09:25 odpowiedz
Wlasnie skonczylam, uff... Wyszly 3 ogromniaste czubate michy.... tzn. jednej juz nie ma bo dzieciaki wsunely zamiast sniadania:)
Przepis suuuper!
Gość: ginevra1521
19.02.2009 07:01 odpowiedz
Polecam wszystkim uzycie maszyny do chleba w celu zagniecenia ciasta. Program "pasta" swietnie sobie poradzil, chociaz u mnie trwa on 15min, wiec uruchamialam go 2 razy - i raczki mnie nie bola:) a ciasto mieciutkie i wyrobione jak trzeba.
Zabieram sie zaraz za smazenie.
Dorotko dzieki za kolejny przepis - juz czuje, ze swietny.
Zycze wszystkim smacznego i UMIARKOWANEGO OBZARSTWA czwartkowego:)
Gość: Ola
18.02.2009 20:19 odpowiedz
Witam!
Własnie skończyłam robic faworki :) wyszły poprostu wspaniałe :)
Na jutro zaplanowałam pączki :)
Dziękuje za przepisy :) są super !!!!!
Pozdrawiam Panią serdecznie !
Gość: Hali:
18.02.2009 20:09 odpowiedz
Rewelacja:)) dziękuję bardzo za ten przepis. właśnie skończyłam je robić i mój mąż się nimi zajada :) jutro na pewno wezmę do pracy i zawiozę mamie i teściowej ;) z tego przepisu wyszła cała micha :) gprąco polecam i zachęcam do dzieła :)
Gość: KateShire
18.02.2009 17:48 odpowiedz
Ja jutro rano pędzę po kilka pączków tak żeby były i kupię składniki na faworki :)
Już piekłam bułeczki z Twojej strony - Naprawdę podziw i "szacun" za całokształt :)
Gość: małgorzata
18.02.2009 16:05 odpowiedz
ja lubie smazone na biezaco wiec bede jutro pichcic:) , jesli chodzi o tłuszcz/olej / ja na smalcu zawsze bo miałam swój , a ze nie mam moze beda na oleju słonecznikowym
w tłuszczu do smazenia chodzi o te dobre na wysokie temperatury
Dorota, Moje Wypieki
18.02.2009 09:18 odpowiedz
Kajeczko, ja właśnie odwrotnie, nie lubię faworków i pączków na kolejny dzień, odświeżam je wtedy w mikrofali ;). Na pewno będą bardziej twarde. Dlatego Kasiu - jak uważasz ;)
Gość: Kajeczka
18.02.2009 08:49 odpowiedz
Zanim autorka bloga odpowie... Mysle, ze mozesz smialo zrobic juz dzisiaj, na pewno jutro beda jeszcze lepsze, bo nie takie swieze. Tak samo jak z pączkami. Ja robilam wczoraj wieczorem i dzisiaj sa duzo lepsze. Chyba prawie kazdy wypiek jest smaczniejszy jak troche odstoi. Powodzenia!
Gość: Kasia
18.02.2009 08:44 odpowiedz
Dorotko powiedz mi jak długo one są świeże? chciałabym zrobić je dziś aby jutro całego dnia nie spędzic w kuchni.

Gratuluje wspaniałego bloga..
Dorota, Moje Wypieki
13.02.2009 17:40 odpowiedz
Kochana, nie wiem, chyba z tymi wybitymi pęcherzykami nie moze czekać całą noc? W każdym razie nie testowałam..
Gość: mama Hani
13.02.2009 11:05 odpowiedz
Proszę o poradę. Chcę zrobić faworki jutro, ale akurat nie będzie mojego męża- skutecznego w 'waleniu walkiem'. Czy mogę zagnieść ciasto dzisiaj, schować do lodówki, a jutro smażyć?
Gość: Izzi
07.02.2009 12:28 odpowiedz
pychota ! rewelacyjny przepis ! pozdrawiam ! ;)
Gość: pysznaserka
19.01.2009 17:16 odpowiedz
Faworki zochowane i achowane przez gości:D
a! i zjedzone też hahaha
Gość: natalia
11.01.2009 18:06 odpowiedz
a ja zrobiłam jako pierwsze moje faworki w życiu i były boskie!! (tzn jeszcze są, ale to tak jak by już ich nie było..)
Dorota, Moje Wypieki
25.01.2008 17:42 odpowiedz
Wytrwała jesteś :) pozdrawiam :)
Gość:
25.01.2008 17:17 odpowiedz
o mamo, żeby nie mój mąż to bym chyba się poddała. Niestety mam chore stawy i takie wyrabianie to męka dla mnie. No moje dzieciątko tak waliło walkiem w ciasto, że już praktycznie sama nie musiałam.
A wiec pierwsze faworki takie sobie (za grube ciasto) kolejne już super Marcin tak wałkował, że ledwo mozna było do ręki wziąśc takie cieniutkie.
dzieki Dorotko za kolejny fajny przepis))))
Dorota, Moje Wypieki
25.01.2008 14:21 odpowiedz
Dodaj jeszcze troche śmietany. W końcu będzie mięciutkie. Odstaw na chwilę, odpocznij, weź sie za nie za godzinkę.
Gość: dalia_live
25.01.2008 14:08 odpowiedz
Dorotko,
to ciasto mi się "kupy "nie trzyma niby wyrobione, ale.... rozwarstwia się, o ile mnie rozumiesz... nie ma jednolitego głatkiego ciasta, czy mam w czasie ugniatani potraktowac ciasto wałeczkiem??? kurcze chyba mi nie wyjdą... juz nie mam siły ugniatac
Dorota, Moje Wypieki
25.01.2008 13:18 odpowiedz
Nie, nic tłuszczu :) Ostrzegałam, że trochę to trwa, ciasto ma być mieciutkie!
Gość: dalia_live
25.01.2008 13:10 odpowiedz
Dorotko,
do ciasta nic a nic tłuszczu???? oj moje biedne chore stawy.... juz bardzo długo wyrabiam ciasto i jeszcze mi się chyba zejdzie.
Dorota, Moje Wypieki
25.01.2008 12:43 odpowiedz
To może być :)
Gość: dalia_live
25.01.2008 12:41 odpowiedz
nie, nie kremówka normalnie wiejska 18% i nic wiecej nie jest napisane...
Dorota, Moje Wypieki
25.01.2008 12:28 odpowiedz
aaa, nie doczytałam, jak zakwaszana, to może być :)
Dorota, Moje Wypieki
25.01.2008 12:27 odpowiedz
Ja nie wkładam do lodówki, myślę, że nie ma dużej różnicy, choć może są bardziej kruche (choć moje były b. kruche). A jaka to śmietana wiejska? Jesli kremówka, to raczej nie bardzo, mogą być zbyt tłuste ...
Gość: dalia_live
25.01.2008 12:11 odpowiedz
oj.... a co ze śmietaną mam wiejską i jest tam coś napisane, że zakwaszana czy coś takiego..... czy moze byc.......??????
Gość: dalia_live
25.01.2008 12:01 odpowiedz
Dorotko,
mam pytanie, (ja zawsze je mam, haha) widzę w różnych przepisach, że ciasto po zbiciu wkłada się do lodówki. Czy Ty też tak robisz??? czy nie ma takie potrzeby.
pozdrawaim.
Dorota, Moje Wypieki
25.01.2008 11:11 odpowiedz
Jak nie jesteś bardzo wrażliwa, nie poczujesz różnicy :) Ja jednak wolę olej, bo wiem, co jem ;) pozdrawiam
Gość: dalia_live
25.01.2008 11:07 odpowiedz
Dorotko,
mam pytanie, odnośnie smażenia..... co lepsze olej czy jednak tradycyjny tłuszcz???? Czy jest jakaś różnica np w smaku faworków????
Dorota, Moje Wypieki
24.01.2008 11:47 odpowiedz
A może masz w domu wódkę albo jakiś inny alkohol? Warto dodać choć trochę, wtedy nie chłoną tłuszczu. pozdrawiam
Gość: Kamila
24.01.2008 11:01 odpowiedz
Dorotus wlasnie chce zrobic sobie faworki z twojega przepisu, napisz mi prosze czy ten spirytus to koniecznosc, bo nie mam owego. Dziekuje za odpowiedz.
Dorota, Moje Wypieki
20.01.2008 09:52 odpowiedz
Podobno można i może nawet nie ma różnicy, jak kto woli. Ja po prostu nie moge znieść zapachu roztapianego smalcu, dlatego smażę wszystko na oleju. pozdrawiam :)
19.01.2008 07:36 odpowiedz
też mam zamiar robić faworki, tylko coś się nie mogę zebrać przez sesję :( Dorotko, a powiedz mi czy jest jakaś różnica w smażeniu pączków i faworków na oleju a na smalcu? Wiem że w Twoich przepisach jest olej, ale nie wiem czy to można stosować do ogólu paczkow i chrustu, bo wolalabym nie na smalcu. Wszytskie przepisy mam z nim, a w życiu ich nie robiłam i nie wiem.
Dorota, Moje Wypieki
18.01.2008 08:38 odpowiedz
Dziękuję :) Nie dodaje się proszku, nie ma potrzeby, one tak same urosną w tłuszczu i napuchną pięknie, im dłużej będziesz wyrabiała, tym lepiej dla nich :)
Gość: agasobczak
18.01.2008 08:03 odpowiedz
a i mam pytanie .. nie dodaje sie proszku do pieczenia???
Gość: agasobczak
18.01.2008 07:59 odpowiedz
a ja się chyba na niedzielne pałaszowanie skusze na faworki. Tłusty czwartek jest jeden i ile wtedy można zjeść nie? Dorotus ja cie podziwiam za plodnosc notek i za zdjecia!! jak ty to robisz? Te zdjecia z tym logo...
Dorota, Moje Wypieki
17.01.2008 19:04 odpowiedz
Majanko, dzieki :), nie, właśnie dużo czasu nie zabierają, ale tak się objadłam, że sobie odpuszczę już tłusty czwartek ;)
Gość: majanaboxing
17.01.2008 18:44 odpowiedz
Pieknie faworki, cuuuudowne. Tak jak napisalam przy paczkach - ja Cie podziwiam o Mistrzymi ! :)
Ja nie mialam zamiaru piec ani faworkow ani paczkow, tylko je na Tlusty Czwartek kupic, ale kiedy patrze na Twoje dziela, to jakos chce mi sie samej tez sprobowac je zrobic. :)
Wiem ,ze na pewno zabieraja duzo czasu, prawda ?
Kupilam dzis taka mala ksiazeczke, sa w niej przepisy na rozne wypieki i jest kilka na paczki i na faworki, ale Twoje przepisy wygrywaja !!!




do góry