Ładowanie strony
Najsłodszy blog w sieci



17 stycznia 2008

Faworki

(chrust)


faworki

Konkurują z pączkami o popularność. Są złote, bardzo kruchutkie, choć.. czasochłonne do wykonania. Nie smażę ich często, zazwyczaj o tej porze roku... i tylko wtedy ;-).

Przepis pochodzi z moich starych zapisków, jest on dość popularny na różnych forach internetowych. Polecam!

Składniki na 3 - 4 talerze faworków:

  • 450 g mąki pszennej
  • 5 żółtek
  • szczypta soli
  • 1 łyżka spirytusu (lub 2 łyżki rumu)
  • 3/4 szklanki gęstej kwaśnej śmietany 18%
  • tłuszcz do głębokiego smażenia (np. olej rzepakowy, kokosowy)
  • cukier puder do oprószenia 

Mąkę przesiać, dodać żółtka, szczyptę soli, spirytus i śmietanę. Dobrze wyrobić do otrzymania gładkiej kuli ciasta. Odłożyć zawinięte w folię na 30 minut by zmiękło i odpoczęło (w temperaturze pokojowej).

Po tym czasie ciasto dobrze wybić wałkiem, by w cieście pojawiły się pęcherzyki powietrza (od 15 - 30 minut); moża także użyć wałkownicy. Wszystko to ma na celu wtłoczenie w ciasto jak największej ilości powietrza - ciasto rozwałkowujemy, składamy, ubijamy wałkiem itd. Po skończeniu ciasto owinąć folią spożywczą i schłodzić przez 30 minut w lodówce.

Schłodzone ciasto rozwałkować (cieniutko), radełkiem wykrajać prostokąty o wymiarach około 12 x 3 cm. Każdy pasek naciąć wzdłuż pośrodku i jeden z końców przewlec przez otwór.

Smażyć w gorącym tłuszczu, w temperaturze 175ºC, z obu stron, na złoty kolor. Odsączyć na ręczniczku papierowym.

Oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego :-).

faworki

Średnia ocena: 9,7  (liczba głosów: 46)

Dodaj komentarz
Pozostało znaków: 5000 
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.
Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć.
Zanim zamieścisz pytanie upewnij się, czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach).
Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Zaloguj się, aby dodać komentarz lub skomentuj jako gość, korzystając z poniższego formularza.
Imię/nick*:
Strona WWW:
Weryfikacja antyspamowa*:
Komentarze (858)
1  2  3  4  5  6  7
Gość: Aga
27.10.2017 13:57 odpowiedz
Czy można zamiast śmietany dodać maślanki?
Gość: Aga
27.10.2017 13:29 odpowiedz
Witam, czy zamiast śmietany mogę dodać maślanki? I ewentualnie łyżkę masła?
Dorota, Moje Wypieki
27.10.2017 18:45 odpowiedz
Nie wiem, trzeba wypróbować.
Gość: karolina8691
05.05.2017 20:17 odpowiedz
na 3 zoltka ide dac maki i smietany ?
Kasia_Wyspy profil
12.04.2017 13:18 odpowiedz
Moje pierwsze podejscie do faworkow i bardzo udane! w smaku super. Znikaly rownie szybko jak sie smazyly...
Gość: zibi
21.03.2017 13:19 odpowiedz
Zrbilem dzisiaj faworki wedlog tego przepisu (+1 jajko, +deko wiecej smietany) ciasto wyszlo leciutkie I mieciutkie +3 razy przez maszynke przepuscilem (nie z lenistwa, szybciej) resultat masakra wyszly super eleganckie ☺

grhheen profil
26.02.2017 09:53 odpowiedz
Wyszły pięknie i smakują bardzo dobrze. Jedynie do wałkowania musiałam poprosić o pomoc męża, bo ciasto było bardzo tępe / twarde i sama nie mogłam dostatecznie cienko go rozwałkować. Wszystko robiłam jak w przepisie, jedynie ubijałam krócej (może z 10 minut), bo nie miałam już cierpliwości do tego ;-). Czy to mogło być przyczyną mojego problemu z wałkowaniem?
Pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
26.02.2017 11:48 odpowiedz
A odstały 30 minut? Wałkowanie obecnie polecam zastąpić zmieleniem dwukrotnym przez maszynkę do mięsa lub zmiksowaniem w malakserze (i przy tym oszczędzamy męża ;-). 
kasku1605 profil
24.02.2017 09:36 odpowiedz
Zawsze faworki wydawały mi się trudne do zrobienia.Jednak od momentu kiedy trafiłam na ten przepis jestem wśród znajomych i rodziny uważana za mistrza faworkowego:) Naprawdę wychodzą pyszne, kruche. Polecam każdemu.
Gość: Ania
23.02.2017 23:20 odpowiedz
Jeśli mamy robota kuchennego z ostrzem do siekania mięsa czy warzyw (nóż tnący) to można wyrobić nim ciasto - właśnie przetestowałam, działa i robi bąbelki powietrza w faworkach bez naszego wysiłku :)
Gość: MisiePatysie
23.02.2017 22:25 odpowiedz
Słuchajcie, a tak z ciekawości, to dlaczego nie wyjdzie ze śmietanką kokosową? Gdyby dać takiej niezupełnie stwardniałej? Kusi mnie, żeby jednak mimo wszystko spróbować (wersja dla alergika; wiem, że są przepisy bez śmietany, ale chciałabym skorzystać z tego).
Gość: Milena
23.02.2017 06:38 odpowiedz
Faworki są wyśmienite. Każdy z przepisów na Pani stronie ściśle zrobiony według wskazań okazuje się być wyśmienity i niepowtarzalny. Gratuluję wielkiego talentu który dostarcza wiele rozkoszy dla podniebienia każdego łasucha i dla tych którzy nie są fanami słodkości również.
Ania77 profil
22.02.2017 23:44 odpowiedz
Wlasnie skonczylam sa przepyszne. Moje ciasto wyszlo dosc twarde potem odpoczelo przepuscilam przez maszynke do miesa i tadam sa
Gość: monianowe
22.02.2017 21:23 odpowiedz
Dobry wieczór.

Czy mogę zrezygnować ze spirytusu?
I czy jeśli zmniejsze proporcję o połowę to powinnam wrzucić dwa , czy trzy żółtka?
Dorota, Moje Wypieki
22.02.2017 23:08 odpowiedz
Można. 3.
pozdrawiam!
Gość: Iska
22.02.2017 19:23 odpowiedz
Można zamrozić surowe ciasto?
Dorota, Moje Wypieki
22.02.2017 20:35 odpowiedz
Nie polecam.
Gość: Iska
24.02.2017 12:24 odpowiedz
Dlaczego Pani nie odpowiedziała?
Dorota, Moje Wypieki
25.02.2017 12:49 odpowiedz
Odpowiedziałam...  "Dorota, Moje Wypieki 22.02.2017 20:35  •  odpowiedz Nie polecam."
Gość: Olka
22.02.2017 19:17 odpowiedz
Wzięłam się za faworki a mam w domu tylko krupczatkę. Próbować czy muszę iść do sklepu?
Dorota, Moje Wypieki
22.02.2017 20:35 odpowiedz
Może być krupczatka ;-).
Gość: monika
22.02.2017 18:16 odpowiedz
witam. czy moge ciasto przygotowac dzisiaj i zostawic na noc w lodowce? pozdrawiam

Gość: Wiesia
22.02.2017 20:09 odpowiedz
Proszę spojrzeć niżej - tam jest coś na ten temat
Gość: Wiesia
22.02.2017 17:33 odpowiedz
cz zamiast smażyć na oleju można na smalcu?
Gość: Wiesia
22.02.2017 20:12 odpowiedz
Już wypróbowałam sama - zdecydowanie smaczniejsze na smalcu
Gość: Kasia
22.02.2017 09:28 odpowiedz
Moje dzieci aż piszczały na widok tych zdjęć. Pozostaje tylko wziąć się do folwarków
Gość: Agnieszka
21.02.2017 19:19 odpowiedz
Czy zamiast zwykłej śmietany mogę dodać śmietanki kokosowej?
Dorota, Moje Wypieki
22.02.2017 20:36 odpowiedz
Nie.
Gość: Magda
21.02.2017 18:16 odpowiedz
Witam Pani Doroto
Mam pytanie - może dziwne.
Dlaczego u mnie za każdym razem ciasto od początku jest plastyczne, bardzo miękkie i świetne podczas wyrabiania.
Większość komentujących pisze o twardości ciasta i Pani również.
Ciasto ma odpocząć i mieknac.
Pierwszy raz nawet miałam obawy, ale chrust wychodzi bardzo dobry.
Jestem oczywiście z tego zadowolona, ale zastanawia mnie skąd taka różnica.
Robię idealnie według przepisu.
Mam mięciutkie ciasto od początku.
Pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
22.02.2017 20:36 odpowiedz
Naprawdę nie wiem, ale jeśli wychodzą, nie martwiłabym się tym ;-).
pozdrawiam
Gość: megis
21.02.2017 07:32 odpowiedz
Dzien dobry, czy giasto mozna miec przygotowane dzień wcześniej i trzumac w lodowce?
Gość: Filaf
21.02.2017 14:47 odpowiedz
Wcześniej były już odpowiedzi na to pytanie: można, czasem było przechowywane w lodówce 18 godz. :)
Gość: megis
22.02.2017 18:08 odpowiedz
dziękuję :) nie zauważyłam
Malwineczka25 profil
20.02.2017 15:58 odpowiedz
Jednak za długo też można wyrabiać :) miały strasznie dużo pęcherzyków powietrza, ale pyszne :)
Maddy77 profil
21.02.2017 14:13 odpowiedz
Pęcherzyków nigdy za dużo!! ;)
Gość: Monia2003
22.02.2017 21:44 odpowiedz
Ja wlasnie upieklam z kilograma maki cala fura wyszla. A pecherzyki sa najlepsze wtedy faworki sa mega kruche :). Juz dzisiaj sie skusilismy takie cudne wyszly
Gość: Aneta
20.02.2017 15:18 odpowiedz
Nie omieszkam spróbować
Gość: Patka
20.02.2017 13:13 odpowiedz
Witam!
Czy spirytus można zastąpić octem?
Jeśli tak to ile octu?
Pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
20.02.2017 20:30 odpowiedz
Można, też 1 łyżka.
Gość: Patka
21.02.2017 10:32 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź. Robiłam te faworki już kilka razy i są najlepsze!! Zawsze będę wracała do tego przepisu
Gość: Katarzyna
20.02.2017 13:11 odpowiedz
Witam, przepis wydaje się prosty ale coś musiałam popsuć bo już podczas wyrabiania ciasto było twarde i nie dało się ulepić zwartej kuli. Potem gdy mąż wybijał wałkiem to ciasto było twarde ale pomimo tego spróbowałam usmażyć kilka faworków na próbę i niestety wyszły bardzo twarde- próbowałam rozwałkować najcieniej jak się dało ale to było mega ciężkie zadanie. Chciałabym jeszcze raz je zrobić ale nie wiem co zrobiłam źle-mąkę wymierzyłam na wadze (dałam tortowej) , śmietana była 18% ale nie wiem jak sprawdzić czy to była kwaśna śmietana. Czy ma ktoś jakiś pomysł co poszło nie tak? A może miałam za małe jajka? Pozdrawiam.
Gość: Lena
20.02.2017 20:25 odpowiedz
Witam
Myślę, że może za małe żółtka. Ja dałam 6. I śmietanę " Piątnica " też dałam z górką tzn. Kubeczek i jeszcze 3 łyżki. Mąka " Dolnośląska"typ 550.
Ciasto od początku super. Wyrabiam mój planetarny Bosch. Potem już ja tylko zagniotlam ręką i odpoczywamy. Ja z kolei zdziwiłam się, że ciasto od początku było plastyczne. Przyjemne w obróbce. Daj więcej śmietany.
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
20.02.2017 20:36 odpowiedz
A ciasto odpoczęło 30 minut? Czy jajka były bardzo małe?
Gość: miki
20.02.2017 07:36 odpowiedz
witam serdecznie mam pytanko jakiej firmy poleca pani smietane zeby byla naprawde kwasna
Gość: Agnieszka
19.02.2017 02:43 odpowiedz
Czy ktoś próbował może upiec te faworki w piekarniku? Z jakim efektem?
Dorota, Moje Wypieki
20.02.2017 22:13 odpowiedz
Ja. Nie smakowały nam :/.
chili profil
18.02.2017 21:03 odpowiedz
:)
Gość: PiotraMama
18.02.2017 18:22 odpowiedz
Witam serdecznie,

Marzę o faworkach. Niestety synek na alergię na nabiał - czym mogę zastąpić śmietanę?
agnsud profil
18.02.2017 19:44 odpowiedz
Nie znam się, ale gdzieś widziałam na blogu frazę "śmietana roślinna" :)
Maddy77 profil
21.02.2017 14:16 odpowiedz
Zrób faworki na piwie, jest przepis na blogu ( robiłam faworki sa pyszne) dobre i dla dzieci..alkohol i tak wyparuje podczas smażenie
Gość: anna el 2121
21.02.2017 22:15 odpowiedz
Polecam wykorzystać ten przepis: http://www.mojewypieki.com/przepis/cenci. Tu nie ma śmietany.
Co roku smażę Centi, przypominają mi się faworki z mojego dzieciństwa, a teraz kupuję w Dolomitach na nartach , potem robię po powrocie obowiązkowo na koniec karnawału właśnie wg tego przepisu. Pozdrawiam

http://www.mojewypieki.com/przepis/cenci
Gość: Lena
17.02.2017 21:15 odpowiedz
Cudowny przepis. Cudowne ciasto. Od początku nie było problemów. Mąż wybijal przepisów. Smażyłam na smalcu. Są kruche i lekkie niczym piórko.
Rewelacja. Te na piwie, choć szybkie nie umywaja się do tych. Moim zdaniem to profanacja chrustu. Dziś zrobiłam z obydwu przepisów. Pani Doroty i jakiegoś innego z netu " na piwie".
Te na piwie mają bable, ale to nijak nie podobne smakowo do chrustu. Mniej kruche i takie kluczowe.
Lepiej zrobić raz, a dobre. Te powyżej są wspaniałe i łatwe. Dziękuję!
Gość: Studnia_miodu
16.02.2017 08:43 odpowiedz
Witam, czy mogę zamienić śmietanę 18 na 12? Jest gęsta ale raczej nie kwaśna. Mam jeszcze jogurt naturalny... mogę użyć ich w proporcji pół na pół czy lepiej wybrać jeden produkt?
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
16.02.2017 13:07 odpowiedz
Śmietana musi być kwaśna. Jeśli nie jest, lepiej wybrać jogurt.
Gość: monika
15.02.2017 15:58 odpowiedz
A czy można faworki upiec w piekarniku zamiast smażyć na oleju? Pytam z racji mojej diety ;)
Dorota, Moje Wypieki
15.02.2017 20:01 odpowiedz
Można, ale np. mi nie smakowały. Już lepiej upiec zwykłe ciasteczka ;-).
HALLA profil
14.02.2017 18:38 odpowiedz
Drugi raz je zrobiłam, pierwszy raz ze śmietaną 30%, a za drugim razem zgodnie z przepisem, użyłam śmietany 18%. Te z 30% rozpływały się w ustach a z kolei z 18% były chrupiące. 30% użyłam z uwagi na zbliżający się termin użycia i tylko takie w przyszłości będę robić. Polecam
bahaar profil
13.02.2017 16:17 odpowiedz
Przepis idealny! Faworki wyszły pyszne nawet z... mąki chlebowej ;) Jako, że chora jestem a lekarz zabronił z domu wychodzić zaryzykowałam i wykorzystałam to co w szafce było. Ułatwiłam sobie żywot i zaangażowałam robota. Hak do ciasta drożdżowego załatwił sprawę wyrabiania a maszynka do mięsa wybijanie wałkiem. Zatem mit o czasochłonności wykonania faworków obalony;)
aniade profil
16.02.2017 16:25 odpowiedz
raczej pracochłonności ;)
Gość: Lena
17.02.2017 14:35 odpowiedz
Oj, Oj....cóż za poprawność.
bahaar profil
23.02.2017 09:58 odpowiedz
czaso -, praco- ... ważne, że lekko było;)
Ania77 profil
22.02.2017 18:35 odpowiedz
Mozna wiedziec w jaki sposob uzylas tej maszynki do miesa? Powiem ze zaciekawilo mnie to
bahaar profil
23.02.2017 09:56 odpowiedz
Po tym jak ciasto, po wyrobieniu przez robota ;) odpoczęło było bardzo miękkie i elastyczne; podzieliłam je na kilka części, uformowałam wałki, żeby było wygodniej i przepuszczałam przez maszynkę do mięsa. Użyłam sitka z dużymi dziurkami, bo takie miałam pod ręką. Drugie mielenie tak samo. Potem w folię i chwilowy spoczynek w lodówce. Wszystko jak w przepisie tylko roboty ręczne powierzyłam maszynom.
aniade profil
12.02.2017 11:07 odpowiedz
Witam! Potwierdzam,sposób z maszynką do mięsa działa. Przepuściłam dwukrotnie, na najgrubszym sitku. Dobrze wyrobione ciasto nie okleja maszynki,samo odchodzi.Faworki tak delikatne,że przy dotyku kruszą się, rozpływają się w ustach. Na drugi dzień tak samo dobre,jak nie lepsze. Polecam,dziękuję za przepis!!!
HALLA profil
09.02.2017 21:54 odpowiedz
Bardzo dobre chrusty, polecam
joanna.wranke profil
07.02.2017 15:22 odpowiedz
Rewelacyjny przepis, który na stałe trafia do ulubionych. Faworki kruchutkie (ponad 30 minut wybijania robi swoje)! U mnie w formie "mrowiska" - polane miodem i oprószone makiem. Gorące pozdrowienia z mroźnego Podlasia :)
cała_ona profil
07.02.2017 16:48 odpowiedz
O, Twoje to jakaś wypaśna wersja - w sam raz na mrozy:) Smacznego!
Lili An profil
05.02.2017 18:18 odpowiedz
Moje faworki z tego "beznadziejnego" ;-) przepisu. Nic nie zmieniałam w przepisie. Ciasto obijałam z takim entuzjazmem, że złamałam wałek a bąbli dorobiłam się nie tylko na faworkach, ale i na dłoni :-D
Lili An profil
05.02.2017 18:54 odpowiedz
fotka się nie zaciągnęła :-)
wiesia.and.company profil
05.02.2017 19:09 odpowiedz
Oooo, piękne! Widać, że lekkie jak puch! Niezły im dałaś wycisk przed, teraz widać, że im to dobrze zrobiło. Oj zjadłabym! :-)
justynaBH profil
05.02.2017 20:05 odpowiedz
Piekne ,az kusza by nimi połamac kilka zebow;)
Esme profil
06.02.2017 23:26 odpowiedz
Faworki jak marzenie:)
Aga Mars profil
06.02.2017 15:11 odpowiedz
Lili An!!!!!Sa idealne i jak pieknie podane :D
cała_ona profil
06.02.2017 16:16 odpowiedz
Od razu widać, że przepis beznadziejny, dlatego wyszedł Ci tak beznadziejny chrust;DD Wspaniale wygląda!
Gość: Jolka
05.02.2017 15:03 odpowiedz
Beznadziejny przepis! Ciasto wyszło twarde jak podeszwa - najpierw rozpadało się i nie dało się utworzyć kulki, po 40 min zagniatania w kulkę nie dało się go rozwałkować. Coś jest skopane z proporcjami w tym przepisie.
Gość: Kaja
05.02.2017 15:18 odpowiedz
Nawet krytyczny komentarz można napisać elegancko, tak żeby korzystający z bloga nie myśleli, że Gość: Jolka ma coś skopane w główce.
Gość: kasia
05.02.2017 16:07 odpowiedz
you are useless at baking dear Jolka
Aga Mars profil
05.02.2017 16:11 odpowiedz
Przepis jest dobry. Wystarczy przejrzec komentarze, zeby sie o tym przekonac.
wiesia.and.company profil
06.02.2017 17:28 odpowiedz
O! Z jaką kulturą i klasą komentujecie. :-) Podoba mi się. A swoją drogą to zazdroszczę tej rozeźlonej komentatorce, że winę przypisuje tylko przepisowi a nie swoim umiejętnościom. ;-) Ja jestem z tych, co szukają błędu we własnym wykonaniu, a to z kolei pozwala mi na podjęcie kolejnej próby i zwycięstwo!!! :-)
cała_ona profil
06.02.2017 19:42 odpowiedz
Wiesiu, bo - trawestując słowa prof. Mikołejki - 'cham ma poglądy i wyobrażenia, nie ma wątpliwości, skrupułów i rozterek' - Ciebie nie dotyczy opisana przez Ciebie sytuacja. Ty się zastanawiasz, co ewentualnie skopałaś, kiedy ciasto nie wyszło tak, jak trzeba. To powyżej to kolejny troll, niewart kompletnie uwagi i zainteresowania.
wiesia.and.company profil
07.02.2017 15:49 odpowiedz
Cała_ona, te słowa to muszę sobie zapisać i wyuczyć się na pamięć, żeby potem kogoś tym przyszpilić w stosownym momencie (a mam takich, mam) ;-) Mój ulubiony aforyzm to: puste beczki wydają najgłośniejsze dźwięki. Też potrafi usadzić... :-)
Aga Mars profil
07.02.2017 18:55
O to dobre, a ja zawsze mowie, ze krowy, ktore duzo rycza, malo mleka daja :D
olcia104 profil
05.02.2017 17:32 odpowiedz
jak się nie umie odpowiednio wyrabiać ciasta (bo to raczej główna przyczyna nieudanych faworków) to tak jest... no i męczyć ciasto aż 40 minut? W 10-15 minut można pięknie wyrobić...
ewa1 profil
05.02.2017 18:17 odpowiedz
Beznadziejny co najwyżej to jest tego rodzaju komentarz,nie dalej jak wczoraj robiłam te faworki zresztą robiłam już wiele wiele razy bo bardzo lubimy faworki więc śmiem twierdzić że skopane jest coś w umiejętnościach,każdy komentarz dla mnie jest cenny i ten pozytywny ale i ten krytyczny i zawsze czytam komentarze zanim zacznę piec,po prostu lubię je czytać i podziwiać zdjęcia wypieków ale takie komentarze to nie wiem co mają na celu?napisz że nie potrafiłam dobrze zrobić lub mi nie smakowało to jest ok,wszystko można przekazać w odpowiedni sposób,
quais profil
05.02.2017 23:13 odpowiedz
haha, właśnie zrobiłam faworki z tego przepisu i wszystko z nim w porządku ;)
Dla osób początkujących, chcących uniknąć błędów tej pani, polecam podzielić ciasto na mniejsze części i po kolei wyrabiać, a na koniec wyrobić jeszcze raz całość - sama bym nie dała rady wyrobić na raz tego ciasta..
Jeżeli chodzi o twardość: po pierwsze - trzeba dobrze ubić, wtedy mięknie. Po drugie - tak jak jest napisane, trzeba wałkować CIENKO, wiem po swoich faworkach - tylko te wałkowane BARDZO cienko wyszły pyszne, te grubsze są twarde, bez porównania...
uagata profil
02.02.2017 10:03 odpowiedz
Czy mogę dodać śmietany 30% zamiast 18%?
Dorota, Moje Wypieki
02.02.2017 10:21 odpowiedz
Tak, tylko śmietana powinna być kwaśna.
Gość: Babcia 65+
28.01.2017 07:22 odpowiedz
Słodkie pyszności piekę niezmiennie z Pani przepisów.Teraz zrobię faworki z połowy porcji,a z białek upiekę bezy z cynamonem. Dla dwóch osób wystarczy. Pozdrawiam.
Kirinda profil
24.01.2017 11:59 odpowiedz
Muszę usmażyć faworki dzisiaj a chciałabym żeby były jadalne w niedzielę, czy mogę je zamrozić?
Dorota, Moje Wypieki
24.01.2017 12:08 odpowiedz
Naprawdę nie wiem, czy po rozmrożeniu będą równie chrupiące, nie próbowałam mrozić :/.
Gość: Bernarda
28.01.2017 16:21 odpowiedz
Można mrozić tylko proszę je ułożyć w pojemniku. Zachowują chrupkość
Gość: karolina8691
21.01.2017 21:59 odpowiedz
jak je przechowywać ? nie mogę znaleźć w komentarzach
Doro74Kraków profil
21.01.2017 23:02 odpowiedz
W pojemniku w temperaturze pokojowej.
justynaBH profil
21.01.2017 17:47 odpowiedz
Usmazyłam pierwsza partie i troche zwatpiłam...Mimo ze ciasto rozwałkowałam cieniutko to wyciagajac usmazone wydawało mi sie ze sa napuszone,po momecie w dotyku twarde a po dwoch w ustach chrusciły cudnie:)
Szybko,łatwo i smacznie.Polecam goraco:)
Aga Mars profil
22.01.2017 19:34 odpowiedz
Piekne ci wyszly :)
Gość: Ala
20.01.2017 20:53 odpowiedz
Zawsze wychodzą i sa pyszne pomimo, ze robie je bardzo rzadko i u nas na kociewiu mówimy na nie chruściki... ;) Rewelacja jeszcze raz dziekuje za wszystkie przepisy.
Aga Mars profil
20.01.2017 17:12 odpowiedz
Pychoty, zniknely nie wiadomo kiedy ;D
justynaBH profil
21.01.2017 05:46 odpowiedz
Dobra...postanowione !Dzis torcik malinowy dla syna i faworki dla mamusi(tz,mnie).
To bedzie smaczny i radosny dzien:)
A teraz spac;)
Aga Mars profil
21.01.2017 21:31 odpowiedz
O ktorej chodzisz spac? No i jak faworki?
justynaBH profil
22.01.2017 15:18 odpowiedz
W tygodniu o osmej rano a w soboty przed 6a sie staram;)Bardzo rzadko pracuje w dzien...
Faworki mnie zdziwiły ale wyszły super:)
Aga Mars profil
22.01.2017 19:57 odpowiedz
Ojej, no to dzien dobry!!! :)
elabaz profil
18.01.2017 17:20 odpowiedz
Pani Doroto od dłuższego czasu piekę tylko z Pani Bloga i dzięki Pania zaczełam wogóle piec. Wcześniej podejmowałam próby, ale wiele kończyło się katastrofą, zmarnowaniem produktów i zniechęceniem upiekłam już wiele ciast dzięki Pani przepisom i wszystkie wyszły. Niektóre może mniej smakowały ale wiadomo że to rzecz gustu. Dziś weszłam pokomentować trochę i zaczne od faworków które zrobiłam ostatnio. Są pyszne. Ciasto kruchutkie i z bąbelkami, mimo ze biłam je tylko 10 minut. Z podanego przepisu wyszła spora górka i ostatnie przetrwały pięć dni, a dalej były przyszne i kruche jak dnia pierwszego. Dziękuje za Pani przepisy. Pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
19.01.2017 11:14 odpowiedz
Bardzo proszę, cała przyjemność po mojej stronie :).
Gość: wiola
07.01.2017 14:34 odpowiedz
Na prawie pół kg mąki trzeba dać 12 żółtek z tego przepisu wychodzą twarde
Gość: Magda
29.11.2016 20:12 odpowiedz
Faworki ( pierwszy raz robilam ) wyszly !!! huraaaa . Zastosowalam metode z mieleniem ciasta przez maszynke i wyszly piekne banki powietrza :) Niechcacy znalazlam szybka metode na umycie maszynki - zimna woda, ciasto sie nie ciagnie tylko ladnie odchodzi. Z braku spirytusu i octu wysokoprocentowego, robilam na rumie . Pycha :) Jutro z bialek beziki :) :)
Gość: Marta29
24.11.2016 19:46 odpowiedz
Faworki z tego przepisu sa pyszne, kruche . Ciasto do obróbki rewelacja jak plastelina;) właśnie tym razem poszłam na łatwiznę i zmielilam ciasto 2 razy w elektrycznej maszynce do mielenia... Kobietki polecam i nie polecam. Zaoszczędzona energię zużyłam na mycie maszynki, dramat!!!!!!!
05.09.2016 20:33 odpowiedz
Pani Dorotko, faworki wyszły pyszne i nawet udało mi się zaangażować męża do ich robienia (wybijał ciasto):)
Dorota, Moje Wypieki
06.09.2016 14:42 odpowiedz
Wyglądają przesmacznie :-).
Wiktoria1 profil
06.09.2016 15:13 odpowiedz
Świetnie. ;-)
madziusia86 profil
12.06.2016 19:21 odpowiedz
:)
madziusia86 profil
12.06.2016 19:21 odpowiedz
Zrobiłam je w Tłusty Czwartek :) Przygotowanie zajęło sporo czasu a wybijanie ciasta zakłóciło spokój sąsiadów ale efekt końcowy był tego warty :)
asia307 profil
20.02.2016 16:39 odpowiedz
wlasnie zrobione.pyszne ze tak powiem.kruche i rozplywajace sie w ustach.u mnie polane czekolada i posypane cukrem:)))))
Andzia01 profil
16.02.2016 11:28 odpowiedz
Faworki wyszly idealne, jak zawsze. Dodalam spirytusu i bardzo malo chlonely tluszczu. Super przepis.
Merc. profil
11.02.2016 11:38 odpowiedz
"Ty mi pokazałaś świat..."
Dziękuję. Ten przepis jest niezawodny. Mój dziesięcioletni syn, którego pracy zawdzięczamy te nieprzyzwoite aż bąble na cieście; ubijając, wykrawając i przewijając ze mną faworki niemal bez wytchnienia przez 4 godziny stwierdził pod koniec, że to lepsze niż gra elektroniczna.
Esme profil
11.02.2016 14:42 odpowiedz
Piękne:) zresztą nie mogło być inaczej z takim pomocnikiem. Dobrze, że już jesteś:) Widzę, że nie zasypiałaś gruszek w popiele. Frużelina...mmmmm...pychota.
Merc. profil
11.02.2016 16:05 odpowiedz
Dzięki, Esme. Mam jeszcze zapas zdjęć chlebów, ale póki co, proszę, zajrzyj na notkę o zakwasie. Tak dużo i świetnie pieczesz - może rozwiążesz moją zagadkę?
Ciaaastek profil
08.02.2016 10:43 odpowiedz
Dorotko czy mogę zrobić ciasto dzień wcześniej? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
08.02.2016 10:44 odpowiedz
Proszę zerknąć do komentarzy. Czytelnicy pisali już na ten temat, ja nigdy dzień wcześniej nie robiłam ciasta.
pozdrawiam
Ciaaastek profil
08.02.2016 10:47 odpowiedz
Dziękuje poszperam
malgos.ty profil
07.02.2016 18:13 odpowiedz
Faworki wyszły , obłędny smak bedę za nimi tesknić
Kasia R-G profil
05.02.2016 10:38 odpowiedz
Obok pączków nr 1 i hiszpańskich pojawiły się również faworki. Niestety chyba te ostatnie wyszły najsłabiej. Ciasto fadnie się związał w całość, odpoczywał w lodówce ze 3 godziny. Potem wałkowałam ok.40 minut. Ciasto przed wykrawaniem pasków rozwałkowałam tak cienko ze można było prawie zauważyć bufet. Mimo tego faworki wyszły dosyć twarde, mało kruche choć posiadają dużo pęcherzyków powietrza. Jakieś sugestie co może być problemem?
Dorota, Moje Wypieki
05.02.2016 10:44 odpowiedz
Zawsze je wykrajam i smażę po odpoczywaniu w temp. pokojowej, nie z lodówki. Ale sama nie wiem, czy mogło to mieć wpływ, chyba nie... 
wypiekarka profil
06.02.2016 12:29 odpowiedz
Kasiu, a tłukłaś ciasto przed wałkowaniem? Może było słabo napowietrzone? Albo temperatura oleju zbyt niska. Zauważyłam, że faworki smażące się w zbyt chłodnym oleju były ciemniejsze, tłustsze i twardsze.
Kasia R-G profil
06.02.2016 16:32 odpowiedz
Ciasta nie biła wałkiem ale składała i wałkowałam dobre 40 minut. Faworki mają dużo pęcherzyków powietrza wiec chyba to nie stanowi problemu. Olej był bardzo dobrze nagrzanym bo smażyłam je może z 20 sekund z każdej strony. Może smażone na smalcu byłoby lepsze. Sama nie wiem.
Dorota, Moje Wypieki
06.02.2016 16:34 odpowiedz
Kasiu, takie ładne wyszły Ci w tłusty czwartek i pączki i gniazdka, może to po prostu nie był dzień na faworki? Może kolejnym razem wyjdą lepsze? Wydaje mi się że rodzaj tłuszczu nie wpłynąłby aż tak mocno na nie.
Kasia R-G profil
06.02.2016 16:49 odpowiedz
Pani Doroto mojemu mężowi bardzo smakują ale on jest anglikiem i dlatego nie opieram się na jego opinii. Za to paczki nr 1 i gniazdka zaskarbily w moim sercu miejsce po wsze czasy.
Lili An profil
06.02.2016 17:10
"mojemu mężowi bardzo smakują ale on jest anglikiem i dlatego nie opieram się na jego opinii" Boskie :-D :-D :-D
white_coffe profil
04.02.2016 17:56 odpowiedz
Ciasto niestety wyszlo jak jedna wielka podeszwa,gumowe twarde nic sie nie da z nim zrobic,probowalam ratowac ale nic to nie dalo bylo tylko gorzej
widzialam komentarze-tak,moze jestem beztalenciem bo niestety z tego bloga rzadko co mi sie udaje mialam jednak nadzieje ze faworki ktore nie raz robilam wyjda bez problemu a tu niespodzianka :///
cale ciasto do kosza :/
Dorota, Moje Wypieki
04.02.2016 18:00 odpowiedz
Wszystkie składniki zgodne z przepisem i dokładnie odmierzone? Czy odłozyłaś na zmieknięcie po wyrobieniu?
white_coffe profil
09.02.2016 21:16 odpowiedz
trzymalam sie dokladnie przepisu wszystko tak samo robione
widocznie nie ta reka :)
Gość: Anna
12.02.2017 16:24 odpowiedz
Mi wyszły bardzo dobre. Coś może nie wyszło na którymś etapie
beata_ profil
04.02.2016 14:08 odpowiedz
Tłusty czwartek tylko z Pani blogiem!
Na początku miałam obawy, bo ciasto było bardzo plastyczne, a ja te faworkowe zapamiętałam jako twarde, ale okazało się wspaniałe. Praca z nim - po prostu bajka! A efekt końcowy przeszedł moje oczekiwania! Faworki same rozpływają się w ustach, i jak ich nie lubię, to te mi posmakowały!
Dziękuję pięknie za przepis!
muffinka77 profil
04.02.2016 13:27 odpowiedz
:)))
muffinka77 profil
04.02.2016 13:26 odpowiedz
:)
muffinka77 profil
04.02.2016 13:26 odpowiedz
Pączki, pączki, chrusty, chrusty niechaj żyje czwartek tłusty :-)
betty69 profil
04.02.2016 12:54 odpowiedz
A moje faworki mają oczywiście dużo pęcherzyków ale w smaku jakieś nijakie , takie ciastowate a nie kruchutkiei rozplywajace się w ustach mimo, że ciasto walkower cieniutkie i robione wszystko według przepisu :-( .Co nie tak ?
aggula profil
04.02.2016 12:38 odpowiedz
Faworki rewelacja. Przepuściłam ciasto dwa razy przez maszynkę do mięsa, bo nie miałam już siły w nie walić wałkiem ( wyżyłam się na cieście na pączki ). Polecam , faworki wychodzą kruchutkie z pęcherzykami powietrza.
Ciaaastek profil
08.02.2016 10:55 odpowiedz
Wypróbuję Twój sposób z maszynką
dusia324 profil
04.02.2016 12:05 odpowiedz
Zrobiłam. Dodałam drobniutką skórkę pomarańczową do ciasta i rum. Wyszły przepyszne. Z połowy zrobiłam faworki a z połowy róże. Niestety tylko te ostatnie udało się uwiecznić - faworki już zniknęły ;) Pozdrawiam
izetta profil
04.02.2016 11:49 odpowiedz
I ja pochwalę się faworkami z tego przepisu :) Moje dzieciaki przeszczęśliwe. Mały mówi, ze brak słów by określić jak smakują. Dziękuję za przepis :) oto one bez pudru jeszcze. Wyszły mi trzy takie puszki.
dusia324 profil
04.02.2016 11:41 odpowiedz
Zrobiłam, dodałam skórkę pomarańczową bardzo drobną do ciasta i rum. Wyszły bardzo smaczne, jak wszystko co przyrządzam wg przepisów Dorotki. Najpierw usmażyłam oczywiście faworki a potem róże. Dziękuję i Pozdrawiam :D
Megden profil
04.02.2016 04:53 odpowiedz
Witam
Ania.czech profil
03.02.2016 21:11 odpowiedz
Właśnie przed chwileczką zrobiłam te pyszne faworki :) żadnych problemów nie miałam, a dodam, że pierwszy raz je robiłam. Wyszło ok. 4 talerzy. Przy tłuczeniu ciasta wałkiem pomagał mi mąż i syn, nie ma to jak chłopaki pomogą :). Ubijali jakieś 30 min. Na początku wychodziły troszkę takie ciemno brązowe, ale później już tylko złociutkie, czyli takie jak lubię :). Pęcherzyków bardzo dużo, ekstra chrupkie(ja dodałam ciupkę cukru do masy) - jednym słowem pychota!! Mój mąż zachwycony, dziecko również, czuję ,że zaraz znikną ;) I dodam, że zamiast spirytusu użyłam octu i też było ekstra!! Dorotko dziękuję bardzo za ten super przepis!! Jeszcze nie raz u mnie w domku zawita :)
dusia324 profil
03.02.2016 17:58 odpowiedz
Bardzo dziękuję za ekspresową odpowiedź. Będę próbować. Dam znać jak wyszło :D
dusia324 profil
03.02.2016 17:32 odpowiedz
Pani Dorotko, mam pytanie czy do tego przepisu na ciasto można dodać skórkę pomarańczową? Chciałabym połączyć w ten sposób nasze tradycyjne czwórki z włoskimi cenci ale zastanawiam się czy można? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2016 17:35 odpowiedz
Można :).
03.02.2016 17:16 odpowiedz
i jeszcze chciałam dodać, że...masa pęcherzyków to i owszem - w nich jest ale i odciski niezłe na rękach;) też są;)
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2016 17:22 odpowiedz
Cudowne :-). Sama jestem ciekawa jak spisuje się pomysł, by ciasta nie bić ale przepuścić 2 x przez maszynkę do mielenia. Jaka to musi być pomoc ;-). 
03.02.2016 17:25 odpowiedz
ja tam jestem tradycjonalistką;) raz na rok można uważam się poświęcić i swoje dłonie;)
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2016 17:26 odpowiedz
:-)
03.02.2016 17:27 odpowiedz
zrobiłam w trzech wersjach: mocniej podsmażone, średnio i takie blade;) ale już tego trzeciego foto nie będę pchać na forum, żeby nie zaśmiecać. Dodałam na swoją stronę jakby ktoś miał ochotę zerknąć
wrzuć w przeglądarkę http://nostiamo.wix.com/foto
a potem wskocz do działu kulinaria
03.02.2016 17:14 odpowiedz
i ja dziś popełniłam faworki;) kruche, że trudno było donieść do talerza, żeby posypać pudrem;).
miecka30 profil
03.02.2016 13:43 odpowiedz
Dzien dobry , mam pytanie czy do ciasta moge dodac cos w zamian za alkohol I ocet.? Bardzo dziekuje za odpowiedz!!!
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2016 17:23 odpowiedz
Sok z cytryny. Jednak - alkohol lub ocet to najlepsze rozwiązanie.
Semiramida90 profil
03.02.2016 17:25 odpowiedz
Można dodać łyżkę soku z cytryny.
teressa profil
03.02.2016 11:23 odpowiedz
Jestem zachwycona przepisami, które pamiętam z dzieciństwa, właśnie się zapisałam, dziękuję za ciekawe porady, serdecznie wszystkich pozdrawiam☺
agatka29111 profil
03.02.2016 10:28 odpowiedz
Witam, Pani Dorotko, czy to ciasto zagniecie się w malakserze z hakiem ? Pozdrawiam
Casablanca profil
03.02.2016 11:33 odpowiedz
Witam, ja wszystkie ciasta gęste zagniatam hakiem i zawsze się udają. Pozdrawiam.
agatka29111 profil
03.02.2016 16:34 odpowiedz
Dziękuję, ja również, ale ciasto na faworki bardzo długo , bo około 25 minut, zagniatałam hakiem i nic z tego, dokończyłam zagniatanie ręcznie, dlatego pytam
agatka29111 profil
03.02.2016 16:35 odpowiedz
W ogóle faworki wyszły wyśmienite
Casablanca profil
03.02.2016 18:07 odpowiedz
Moje faworki tez nie chciały isc hakiem ale dałam nadprogramową łyżkę rumu i poszło. I efekt końcowy super :)
EsmeVimes profil
02.02.2016 01:43 odpowiedz
czytam i czytam i nie mogę się doczytać.... jest jakiś sposób, żeby sprawdzić czy olej jest w odpowiedniej temperaturze? i ile tego oleju trzeba wlać? bo z tego co przeczytałam to powinien być to raczej głęboki garnek, tak?

proszę o pomoc, bo będę je robić pierwszy raz i to jeszcze, żeby się popisać przed międzynarodowym spędem ;)
milkam profil
03.02.2016 09:12 odpowiedz
Olej sprawdzamy wrzucając kawałek surowego ciasta na rozgrzany olej jeżeli zaczął ładnie skwierczeć jest już ok. jeżeli skwierczy ale ciasto natychmiast brązowieje jest za gorący. Z moje doświadczenia wynika, ze faworki lepiej smażyć w naczyniu bardziej szerokim niż głębokim. Coś w rodzaju WOKA, nalewasz warstwę ok. 5 cm.
Casablanca profil
03.02.2016 11:31 odpowiedz
Witam, moja babcia wrzucała obierkę ziemniaczaną - brązowy kolor = zbyt gorące. Pozdrawiam.
lisbeth profil
31.01.2016 20:06 odpowiedz
Ciasto na faworki znakomite,mnie także wyszło bardzo plastyczne ciasto i nie podsypywałam mąką przy wałkowaniu.Nie bawiłam się w zbyt długie ,brutalne :}traktowanie ciasta, a faworki i tak pięknie wyrosły,polecam więc ten przepis ,jest idealny!!!!!!!!
Kinia_UK profil
31.01.2016 17:38 odpowiedz
Pani Dorotko, czy moge użyć wódkę? Jeśli tak to jedna czy dwie łyżki? A co do śmietany to czy moge użyć angielskiej sour cream?
Dorota, Moje Wypieki
31.01.2016 17:45 odpowiedz
Można (2 łyżki) i można - soured cream :).
Tomkowa profil
28.01.2016 21:54 odpowiedz
Super przepis, jestem zachwycona i pękam z dumy, że się udały :) Nie udało mi się wbić tyle powietrza co w oryginale, ale pojawiły się pęcherzyki, więc jest dobrze :) Ciasto super do pracy, wyszło mi plastyczne, w ogóle się nie kleiło, nie musiałam podsypywać mąką. Wybijałam tłuczkiem do mięsa, bo było mi poręczniej, to pół godziny szybko mija i wyżyć się można :D dodałam łyżkę octu, bo nie miałam spirytusu, nie wpłynęło to na smak. 3/4 szklanki śmietany przeliczyłam na opakowanie 200 g i trafiłam w dychę, konsystencja idealna. Warto dać ciastu te dwa razy po 30 min odpocząć. Jeśli będziecie trzymać się przepisu na pewno wyjdzie.
marzycielka27 profil
28.01.2016 21:30 odpowiedz
Przepis jak najbardziej godny polecenia :) Wypróbowałam w tym roku sposób na "zmielenie" ciasta w maszynce do mięsa- dwukrotnie. POLECAM! Chrust delikatny z milionem pęcherzyków :)
SilverGirl profil
28.01.2016 18:32 odpowiedz
Czytuję w necie o takim sposobie i mam ochotę spróbować. Trzeba tylko podawać ciasto małymi porcjami, by nie spalić maszynki. Czytam o dwukrotnym mieleniu.
artavis profil
28.01.2016 15:20 odpowiedz
Witam czy ciasto mozna przygotowac dzien wczesniej. Schlodzic cala noc i rano smazyc? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
28.01.2016 15:26 odpowiedz
Nie próbowałam. Może Czytelnicy pomogą? A przejrzałaś może komentarze?
artavis profil
28.01.2016 15:30 odpowiedz
Szukam i szukam i czytam.... :( W domu mam malego brzdaca i wolalabym prace troche podzielic....Moze ktos podpowie jeszcze. Dziekuje.
artavis profil
28.01.2016 15:36 odpowiedz
Doczytalam :) Mozna na cala noc przechowywac w lodowce a rano smazyc. Pozdrawiam serdecznie :)
rozyczko profil
31.01.2016 12:31 odpowiedz
daj znać jakie wyszły :-) Też chcę wyrobić i wybić ciasto wieczorem, ale będę je smażyć dopiero następnego dnia po pracy :-/ Jakieś 20h później..
artavis profil
31.01.2016 13:08 odpowiedz
Ok. Ja bede smazyc w czwartek rano. Jesli nie za pozno to napisze na pewno.
Esme profil
31.01.2016 13:42 odpowiedz
Ja tak właśnie robiłam i wyszły świetne. Nawet małą część ciasta zostawiłam jeszcze w lodówce, zobaczymy czy będzie w porządku.
rozyczko profil
31.01.2016 15:00
a dlugo lezalo ciasto od kiedy je zagniotlas? :-)
Esme profil
31.01.2016 15:18 odpowiedz
Ciasto leżało w lodówce około 18 h
goga123 profil
26.01.2016 12:29 odpowiedz
Co tu duzo pisac -smak dziecinstwa niesamowicie pyszne , kruche I szybko znikajace . Wszyscy je usielbiamy , sprobujcie sami !
tinker_bella profil
25.01.2016 17:05 odpowiedz
Hej, mieszkam w Italii i mam pytanie czy zamiast kwaśnej śmietany mogę użyć jakiegoś zamiennika? (Panna per dolce - śmietana do wypieków słodkich) itp. Koleżanka mieszkająca tutaj zrobiła kiedyś faworki zamiast śmietany dodając jogurt, jak uważasz, uda się? Z góry dziękuję za odpowiedź! :)
Dorota, Moje Wypieki
25.01.2016 22:19 odpowiedz
Tak, można spróbować z greckim jogurtem, nie ma chyba innej możliwości :-).
EsmeVimes profil
23.01.2016 23:54 odpowiedz
to ja mam zagwozdkę: czym mogę zastąpić wałek?? mogę naprzykład naparzać tym ciastem w blat? :D
Kierownica profil
24.01.2016 09:40 odpowiedz
Weź butelkę, najlepiej się podobno sprawdza taka po dobrym winie ;)
Dorota, Moje Wypieki
24.01.2016 11:56 odpowiedz
Można użyć wałkownicy do makaronu. Wielokrotnie składać ciasto i wałkować.
SilverGirl profil
28.01.2016 17:43 odpowiedz
Ja traktuję je tłuczkiem do mięsa, drewnianym, tą stroną z 'kolcami'. Biję jak mięso - na dużej desce, ciasto położone na folii. Rozbijam, składam na pół i dalej biję. Bolą mnie stawy, więc wytrzymuję ok. 5-8 min., ale oczywiście lepiej dłużej. Sposób podpatrzony na jakimś blogu.
rambler profil
16.01.2016 15:06 odpowiedz
Też uważam, że są to świetne faworki. Ja jednak mam problem ze smażeniem - dwukrotnie je robiłam i niestety nie trafiam chyba w temperaturę, w efekcie jest wyczuwam tłuszcz ze smażenia, wprawdzie domownicy chwalą, ale dla mine jest coś nie tak. Może mogę liczyć na jakąś radę? Może jakaś podpowiedź na czym najlepiej smażyć?
Dorcia22 profil
18.01.2016 17:12 odpowiedz
Ja tez mam taki problem. Smazylam we frytkownicy w 180 C i najwyraźniej to jeszcze za malo. Chciałam zrobić w formie mrowiska ale wiekszosc jest nasaczona tłuszczem...no i teraz nie wiem czy w połączeniu z miodem nie będzie ciężkie w smaku?
Ps. z pozostałych białek zrobilam pyszne beziki tez z tej strony.
Sonia1 profil
07.01.2016 13:31 odpowiedz
Dorotko ile razy trzeba ciasto przepuścić przez maszynkę do makaronu żeby było dobrze napowietrzone? Nie chce mi się tłuc wałkiem...
Dorota, Moje Wypieki
07.01.2016 21:11 odpowiedz
Wiele, wiele razy... aż w cieście będą widoczne pęcherzyki powietrza.
swierszczyk profil
12.01.2016 12:28 odpowiedz
Ja przepuszczam 2 razy i sa widoczne pecherzyki powietrza.Robie z powyzszego przepisu
Marlena K. profil
06.01.2016 16:07 odpowiedz
Przepyszne. Szkoda tylko że tak szybko się kończą. :-)
1  2  3  4  5  6  7




Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach