Ładowanie strony
Najsłodszy blog w sieci



7 lutego 2017

Faworki Ćwierczakiewiczowej


faworki

Faworki, jakich nie znacie ;-). Z przepisu Lucyny Ćwierczakiewiczowej, XIX-wiecznej autorki książek kulinarnych. Ciasto z dużej ilości żółtek i jajek, rzadkie (tak, będziecie na mnie krzyczeć, że trzeba dosypać mąki ;-), mięciutkie od razu po wyrobieniu, bez konieczności żmudnego wybijania ciasta... A kruche tak, że rozpadają się z dłoniach przy dotyku... Pyyszne! Lekko zmodyfikowałam metodę wyrabiania faworków (w malakserze) by upewnić się, że ciasto wyjdzie kruche i delikatne. Najlepsze faworki jakie kiedykolwiek jadłam!

Uwaga: ciasto wałkujemy i faworki smażymy od razu po wykonaniu, nie może czekać. Im faworki cieniej rozwałkowane, tym delikatniejsze i bardziej chrupiące.

Składniki:

  • 450 g mąki pszennej + do podsypywania
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 30 g masła, w temperaturze pokojowej
  • 8 żółtek
  • 4 jajka (średnie lub małe)
  • 1 łyżka mleka
  • pół łyżeczki aromatu arakowego
  • 2 łyżki wódki lub rumu

Ponadto:

  • olej rzepakowy, kokosowy lub smalec do smażenia
  • cukier puder z wanilią do oprószenia

Wszystkie składniki na ciasto umieścić w misie malaksera i zmiksować do powstania gładkiego ciasta (ciasto będzie dość rzadkie, ale tak ma być). Miksować długo, aż na powierzchni surowego ciasta pokażą się bąbelki powietrza. 

Ciasto podzielić na kilka części (ciasto będzie bardzo miękkie i rzadkie), następnie rozwałkować cieniutko, podsypując mąką pszenną (podsypywać tylko tyle, by ciasto się nie kleiło do blatu i dało się wałkować). Pokroić radełkiem w długie ukośne paski, następnie każdy pasek na mniejsze około 10 cm paski. Każdy pasek naciąć wzdłuż na środku i jeden z końców przewlec przez otwór.

Smażyć w gorącym tłuszczu, w temperaturze 175ºC, z obu stron, na jasnozłoty kolor. Odsączyć na ręczniczku papierowym i od razu oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego :-).

faworki

Średnia ocena: 9,9  (liczba głosów: 7)

Dodaj komentarz
Pozostało znaków: 5000 
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.
Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć.
Zanim zamieścisz pytanie upewnij się, czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach).
Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Zaloguj się, aby dodać komentarz lub skomentuj jako gość, korzystając z poniższego formularza.
Imię/nick*:
Strona WWW:
Weryfikacja antyspamowa*:
Komentarze (115)
owoc_wisni profil
14.02.2018 07:05 odpowiedz
Witam czytalam wlasnie przepis Lucyny Ćwierczakiewiczowej i jeszcz jedna rzecz mi sie tu nie zgadza z tym co Pani napisala a mianowicie w orginal jest podane zeby dodac jaja ubite na piane.Czy to nie dosc istotne?
Dorota, Moje Wypieki
16.02.2018 14:27 odpowiedz
Według mnie nie jest :).
Gość: Dorcia
09.02.2018 07:44 odpowiedz
Co proponujesz zrobić z białkami, które zostały po tłusty czwartku?
Gość: agnsud
09.02.2018 09:18 odpowiedz
https://www.mojewypieki.com/tag/wykorzystanie-bialek
08.02.2018 21:27 odpowiedz
No to i ja zwabiona pozytywnymi komentarzami i opisem, że to najlepsze faworki postanowiłam je dzisiaj zrobić. Powiem tak - to nie są pierwsze faworki jakie w życiu robiłam, ale w moim odczuciu najlepsze to one nie są. Faktycznie nie potrzeba tyle wysiłku przy wałkowaniu, ciasto jest bardzooo plastyczne, ale nie mogłam go zbyt cienko rozwałkować bo schodziło się do wewnątrz. A co za tym idzie nie rozpływały się w ustach... Zdecydowanie wolę ten przepis na zwykłe faworki.
dorota.m. profil
07.02.2018 21:36 odpowiedz
zrobilam z polowy porcji. pominelam aromat arakowy - nawet nie wiem co to jest - i mleko, dalam po prostu dwie lyzki rumu. miksowalam kilka minut, nie wiem co to znaczy "dlugo miksowac". powinnam dluzej?

w kazdym razie, ciasto rzeczywiscie wyszlo lepkie jak tylek piskorza ale postanowilam dac mu szanse. wywalilam na blat posypany maka, scisnelam pare razy umaczona dlonia i ku mojemy zaskoczeniu pracowalo sie z nim bezproblemowo. podsypywalam minimalnie, tylko tyle, zeby troszeczke podsuszyc ciasto. obracalam kilkakrotnie, zeby nie przywieralo do blatu.

akurat mialam gosci wiec polowe ciasta musialm wstawic do lodowki na jakies dwie godziny i wtedy dopiero skonczylam smazenie. ta partia jest tez smaczna ale nieco mniej krucha. pierwsza wrecz rozpadala sie w dotyku.

sa bardzo pycha, ale nie jest to smak, ktory pamietam z polski. moze kiedys wyprobuje faworki klasyczne dla porownania.
Gość: Monika
07.02.2018 12:32 odpowiedz
Czy z tego przepisu można usmażyć też róże?

Dorota, Moje Wypieki
07.02.2018 12:37 odpowiedz
Tak.
sikorka82 profil
28.01.2018 19:24 odpowiedz
Cześć, mam pytanie czy to ciasto można wykorzystać w inny sposób? np. upiec w piekarniku? albo coś a'la pączki???? Dziś zrobiłam, ale niestety nie mam doświadczenia z tak rzadkim ciastem i współpracowało mi się z nim fatalnie. Ktoś ma jakieś pomysły? Będę wdzięczna za każdą sugestię :)))) Z góry dziękuję :)
sikorka82 profil
31.01.2018 14:26 odpowiedz
Może komuś ta informacja się przyda :) Ciasto w końcu zamroziłam. Po odmrożeniu dodałam nieco mąki i o niebo lepiej nam się współpracowało :) Co do kruchości faworków, to zarówno za pierwszym razem jak i po odmrożeniu łamały się - nie czułam różnicy ani w chrupkości ani w smaku. Porcja z przepisu jest OGROMNA, warto zrobić z połowy, bo i tak jeszcze pozostanie!!
Gość: nianiusia
19.01.2018 08:23 odpowiedz
Dzień dobry. Mam pytanie odnośnie ciasta.Czy mogę zrobić , wyklepać i wybić wieczorem.Szczelnie zawinąć i do lodówki.Dopiero rano usmażyć faworki?Pozdrawiam.Dorota
Dorota, Moje Wypieki
19.01.2018 11:17 odpowiedz
Niestety, nie wiem. Zawsze przygotowywałam ciasto bezpośrednio przed smażeniem.
mala_czarna profil
16.10.2017 11:27 odpowiedz
Czy te faworki będą też następnego dnia kruche? Muszę zrobić synowi do szkoły...
Dorota, Moje Wypieki
16.10.2017 11:43 odpowiedz
Tak. One są bardzo kruche i długo pozostają kruche.
mala_czarna profil
16.10.2017 12:29 odpowiedz
Dziękuję :)
ewela2609 profil
28.02.2017 20:29 odpowiedz
Przepis świetny, z ciastem pracuje się bez żadnego problemu.Efekt końcowy rewelacyjny.
zupełnienowaja profil
26.02.2017 17:50 odpowiedz
Przepis git, majonez! Faworki wyszły idealnie kruche. Ja dodałam pół szklanki mąki więcej bo początkowo ciasto było tak rzadkie, że bez użycia magicznych mocy nie dało się go wałkować. Polecam użycie drewnianej stolnicy, odradzam silikonowe. Porcja wyszła bardzo zacna.
Gość: zupełnienowaja
26.02.2017 17:41 odpowiedz
Wyszły bardzo fajne faworki. Kruche, delikatne. Musiałam jednak dodać pół szklanki mąki więcej bo bez niej nie było szans na rozwałkowanie. Polecam również użycie drewnianej stolnicy. Ja zaczęłam wałkowanie na czymś takim: http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/00175250/ i myślałam, że polegnę - ciasto kleiło się straszliwie.
Gość: Gosia
25.02.2017 18:15 odpowiedz
oj nie nie, to nie jest smak faworków jakie lubię, ciasto wyszło są mega kruche ale nie są tak chrupiące jak lubimy i smak nie ten....
Andzia01 profil
25.02.2017 17:53 odpowiedz
I ja je usmażyłam:) Są pyszne i nie trzeba prosić męża o pomoc. Jednak ja mam tylko zwykły, najzwyklejszy mikser ręczny, który nie dał rady temu ciastu. Luźne ciasto się wkręcało w haki. Zagniotłam ręcznie, podsypywałam mąką bo inaczej też musiałabym je wyrzucić. Jednak skoro Ćwierczakiewiczowa dała radę to i Andzia01 też musiała;) Są kruche. Niektóre przy przewracaniu w garnku mi się łamały więc troszkę więcej mąki im nie zaszkodziło. Córcia poprosiła o powtórkę więc jutro znów będą:)
Dorota, Moje Wypieki
25.02.2017 17:55 odpowiedz
"Jednak skoro Ćwierczakiewiczowa dała radę to i Andzia01 też musiała;)" podoba mi się to podejście ;-).
Gość: juanita
25.02.2017 11:40 odpowiedz
wbrew niektórym opiniom wyszły super; delikatnie posypywałam mąka przy wałkowaniu, były tak kruche że niektóre łamały się przy smażeniu, polecam i dziękuję za świetne przepisy
Gość: Magda
25.02.2017 11:14 odpowiedz
Witam wszystkich. Już po Tlustym Czwartku. Ja piekłam paczki z IV przepisu dla Amerykanina z polskimi korzeniami- wszystkie wyszly suuuuper! Tych faworków tez postanowiłam sprobowac- wymieszałam je w maszynie do pieczenia chleba, dość długo. Lekko podsypalam maka i wyszly superkruche. Polecam wiec maszyne do pieczenia chleba!

Gość: olasta
24.02.2017 21:01 odpowiedz
Moja pierwsza tak duża katastrofa kulinarna, gdzie ciasto wylądowało w koszu na śmieci. Nie wiem ile musiałabym dosypać mąki, żeby ciasto w ogóle dało się rozwałkować. Chyba z połowę więcej, nie ryzykowałam. Nie wiem jakim cudem komuś to się udało. Mimo uwielbienia dla wielu Pani przepisów, temu mówię stanowcze nie. Na szczęście zrobiłam na szybko pączki na serku homogenizowanym, bo zostalibyśmy bez słodkości.

Ps- zastanawia mnie czemu nie podać w przepisie większej ilości mąki, skoro chyba każdy musiał sporo jej podsypać, żeby rozwałkować w ogóle ciasto.

Pozdrawiam ☺
Dorota, Moje Wypieki
25.02.2017 11:46 odpowiedz
Dodatkowa mąka została prawie w ten sam dzień dopisana do przepisu, wcześniej było 400 g. 
Gość: olasta
25.02.2017 15:45 odpowiedz
A może to jednak wina wyrabiania mikserem? Bo nie daje mi to spokoju, czemu aż tak nie wyszło. Wyrabiałam długo mikserem z hakami, podzieliłam ciasto na 3 części (robiłam z połowy składników) i nawet po dosypaniu sporej ilości mąki ciasto tak się kleilo, że nie było szans na rozwałkowanie :(
Dorota, Moje Wypieki
25.02.2017 17:35 odpowiedz
To nie może być wina miksera. Może masz małe doświadczenie z luźnym ciastem? Wtedy oprószamy mąką stolnicę i wałek.
Gość: olasta
25.02.2017 22:28 odpowiedz
Podsypywalam i walek i blat i ciasto. Spróbuję jeszcze kiedyś na spokojnie je zrobić, bo skoro tylu osobom wychodzi, to w końcu kiedyś musi się udać ;) a doświadczenia z luźnym ciastem niestety nie mam zbyt dużego. Za to dziś popełniłam kolejne bezy, tym razem z kremem ajerkoniakowym, pycha! :)
Włóczyflet profil
24.02.2017 19:33 odpowiedz
Chrupiące i pyszne. Rzeczywiście inne :) Delikatniutkie tak, że podczas przewracania trzeba było uważać.
Czemu po pewnym czasie smażenia, z oleju tworzyła mi się piana?
Dorota, Moje Wypieki
25.02.2017 11:48 odpowiedz
Piana powstaje od mąki, która jest na faworkach. 
Gość: ila
24.02.2017 06:46 odpowiedz
Dzięki za przepis na gumę do żucia i zniszczenie miksera. Okropne!!!!!!
nena3 profil
24.02.2017 00:30 odpowiedz
Najlepsze faworki to właśnie te.Robiłam wcześniej z tego drugiego przepisu ,były dobre lecz nie tak dobre jak te a przy tym musiałam się nieźle napocić tym wybijaniem.Te zrobiłam w malakserze , użyłam końcówki z hakiem .Z wałkowaniem nie było najmniejszego problemu.Dosłownie rozpływają się w ustach.Polecam.:)
Gość: Annia
23.02.2017 18:16 odpowiedz
Pyszne! Jak u mamy :)
Z połowy porcji wyszły trzy duże talerze i już prawie ich nie ma :D
Safron profil
23.02.2017 13:23 odpowiedz
Czy mozna je smazyc na masle klarowanym?
Dorota, Moje Wypieki
23.02.2017 15:39 odpowiedz
Tak.
Gość: Kasiowa
23.02.2017 13:02 odpowiedz
Najlepsze, najbardziej kruche faworki jakie jadłam. Myślałam że nie dam rady jak zobaczyłam konsystencje ciasta. Ale wystarczy więcej mąki do podsypania i wałkuje się rewelacyjnie. Wyszły dwie duże miski
Gość: Agnieszka
22.02.2017 22:31 odpowiedz
Którą mąkę najlepiej użyć do faworków? Tortową? Czy inną? Z góry dziękuję za odpowiedź.
Dorota, Moje Wypieki
22.02.2017 22:56 odpowiedz
Może być, ja akurat użyłam tortowej.
Gość: Kasiaj
22.02.2017 17:04 odpowiedz
Co można dodać zamiast alkoholu?
agnsud profil
22.02.2017 18:17 odpowiedz
Ocet spirytusowy.
Sylwia. profil
22.02.2017 10:00 odpowiedz
Bardzo delikatne i kruche. Dla dwóch osób porcja z 1\4 przepisu w sam raz :)
Gość: gocha
21.02.2017 20:17 odpowiedz
Jakiego mieszadła użyć do wyrabiania ciasta. Mam robot kuchenny KEN - hak czy mieszadło K?
Gość: Magda
22.02.2017 16:12 odpowiedz
Szukaj w odpowiedziach poniżej.
Dorota, Moje Wypieki
22.02.2017 22:25 odpowiedz
Mieszadło.
maagdalena profil
21.02.2017 15:28 odpowiedz
Czy ciasto z tego przepisu nadaje się do zrobienia róż karnawałowych?
Dorota, Moje Wypieki
22.02.2017 22:26 odpowiedz
Tak, ale ciasto bardzie rośnie więc wyjdą może mniej ładne/foremne.
Gość: Karo
19.02.2017 16:30 odpowiedz
A czy to ciasto można wyrabiać zwykłym mikserem.?
Dorota, Moje Wypieki
20.02.2017 21:40 odpowiedz
Tak.
Gość: Magda
19.02.2017 16:16 odpowiedz
Wybrałam ten przepis ponieważ wydawał mi się prosty ;) nieco się pomyliłam. Uważam jednak, że te faworki były warte zachodu.
Największy problem miałam z wyrobieniem ciasta. Użyłam zwykłego miksera i takich podstawowych końcówek, ponieważ innych nie posiadam. Ta część okazała się niewykonalna. Ciasto nawijało się zupełnie uniemożliwiając pracę i musiałam dokończyć ręcznie. Wałkowanie trudniejsze niż zazwyczaj, jednak wykonalne. Efekt końcowy zdecydowanie wart bałaganu, który narobiłam. Polecam :)
Gość: krzysar
18.02.2017 09:17 odpowiedz
Jak coś jest pyszne to mówi się ,że niebo w gębie,a smak tych faworków to KOSMOS w gębie!!!
joatroj profil
16.02.2017 19:53 odpowiedz
Czy można cisto przechować przez noc w lodówce?
Dorota, Moje Wypieki
17.02.2017 10:38 odpowiedz
Nie. Trzeba wałkować i smażyć od razu po przygotowaniu.
Aga Mars profil
13.02.2017 21:01 odpowiedz
Przed posypaniem cukrem pudrem ;) Pychoty :D
14.02.2017 19:07 odpowiedz
O rany, nie robiłam nigdy :/
Moja babcia robiła najlepsze, kruche ale nie przesuszone, idealnie wytłuczone i nie za tłuste. Twoje wyglądają świetnie ! :)
15.02.2017 12:19 odpowiedz
O rany, nie robiłam nigdy :/
Moja babcia robiła najlepsze, kruche ale nie przesuszone, idealnie wytłuczone i nie za tłuste. Twoje wyglądają świetnie ! :)
Aga Mars profil
15.02.2017 16:05 odpowiedz
Dzieki, sa pyszne, sprobuj koniecznie :D
stifor profil
12.02.2017 15:42 odpowiedz
Zadnych problemow :-) Przepyszne!

Pozdrowienia Pani Doroto
Aga Mars profil
13.02.2017 09:49 odpowiedz
Piekne :)
stifor profil
13.02.2017 18:42 odpowiedz
Bardzo dziekuje!
Dorota, Moje Wypieki
13.02.2017 21:00 odpowiedz
Zadroszczę, ładniejsze i bardziej bąblaste niż moje ;-).
stifor profil
13.02.2017 21:16 odpowiedz
O jak mi milo pani Doroto!
Milego wieczoru.
JoannaBob profil
11.02.2017 18:10 odpowiedz
Dziękuję za ten przepis. To faworki jakie robiła moja babcia. Tego smaku szukałam wielokrotnie robiąc faworki i zawsze były za mało kruche. Te kruszą się pod własnym ciężarem i są takie jak we wspomnieniach. Warte zachodu, choć ciasto rzeczywiście nie bardzo współpracuje przy wałkowaniu :)
Gość: Beata
10.02.2017 20:52 odpowiedz
Wyszły ekstra, ciasto mega proste,szybko się robi a w smaku obłędne. Dziękuję za przepis pozdrawiam Pani Dorotko:)
Gość: Kubuś
09.02.2017 20:11 odpowiedz
Zna się ktoś może na winach? Jakie najlepiej pasuje do faworków?
Gość: K
09.02.2017 16:38 odpowiedz
Czy będą jeszcze smaczne na drugi dzień?
Dorota, Moje Wypieki
10.02.2017 10:21 odpowiedz
Jak najbardziej.
Gość: Iwona
09.02.2017 07:23 odpowiedz
W oryginalnym przepisie jest jeszcze śmietana. Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
09.02.2017 10:16 odpowiedz
U mnie w książce jej nie ma, ale jest 1 łyżka mleka.
pozdrawiam :).
Gość: Monika
09.02.2017 06:42 odpowiedz
Wystraszyłyście mnie tymi komentarzami o lejącym cieście, ale wcale nie jest tak źle. Jest inne od tego które robiłam do tej pory. Przepisy autorki znam i testuje, wiedziałam więc ,mniej więcej, czego mogę się spodziewać. Trochę pomysłowości i ciasto pięknie się wałkuje. Efekt końcowy wart jest zachodu choć naprawdę trzeba uzbroić się w cierpliwość. Tak kruchych faworków jeszcze nie jadłam :-) pycha!
Dorota, Moje Wypieki
09.02.2017 10:17 odpowiedz
Bardzo się cieszę :-).
evamia profil
08.02.2017 22:53 odpowiedz
Niestety ciasto rzadkie, bardzo lepiace. Bez podsypania mąki nie ma szans go dobrze rozwałkować. Do tego nie smakują jak klasyczne faworki... Możliwe, że osobom o większych umiejętnościach manualnych, wyjdą przepyszne. Ja do tego przepisu na pewno już nie wrócę.
aniapas profil
08.02.2017 22:45 odpowiedz
;)
aniapas profil
08.02.2017 22:27 odpowiedz
Smaczne i bardzo kruche ale trudno się je robiło
Gość: Ania
08.02.2017 22:05 odpowiedz
Dobre w smaku jednak z tym ciastem bardzo ciężko mi sie pracowało, dodałam wiecej mąki niz w przepisie a mimo to wyszły bardzo kruche
Gość: Kasia
08.02.2017 21:05 odpowiedz
Jak dla mnie porażka. Strasznie piją tłuszcz, mało kruche no i konsystencja ciasta jest dobijająca.
Dorota, Moje Wypieki
08.02.2017 21:08 odpowiedz
Hm.. konsystencja jest trudna, ale do przejścia. Mało kruche, ponieważ albo dodałaś mąkę albo wykroiłaś zbyt grube. Nie piją tłuszczu wcale, może to wynikać z błędów w wykonaniu.
achar70 profil
08.02.2017 10:10 odpowiedz
Witam Pani Dorotko, to ja jeszcze dopytam czy musi być cukier puder w cieście, chętnie bym pominęła, jako że jestem optymalna, a i w moim starym przepisie nie ma go ani grama. Pozdrawiam serdecznie.
Dorota, Moje Wypieki
08.02.2017 21:09 odpowiedz
Można pominąć, pozdrawiam :).
Gość: Stella2
08.02.2017 09:58 odpowiedz
Faworki są bardzo dobre i kruchutkie, choć mają, według mnie, troche inny smak niż te tradycyjne, pewnie ze względu na dużą ilość żółtek. Ciasto rzeczywiście wymaga cierpliwości, ale za to jest bardzo wydajne:) Faworki rosną GIGANTYCZNE:) Z połowy porcji wyszło mi na 3 duże talerze:)
Gość: Jowita
08.02.2017 09:50 odpowiedz
ja od lat robię faworki z przepisu: mąka+żółtka+piwo
bez wybijania, ciasto wychodzi stabilne, wałkuje się baardzo cieniutko a faworki wychodzą leciutkie jak piórko i bardzo kruche.
Gość: Lena
08.02.2017 15:36 odpowiedz
Witam
Daj , jeśli możesz konkretny przepis. Zainteresowała mnie.
Próbowałam Ż tego, ale ciasto dla moich umiejętności, zbyt rzadkie.Dosypalam duuuzo mąki, ale to już nie to. Po prostu twarde.
Nie mam talentu i nie jestem zbytnio manualnie rozwinięta. Nie polecam na pierwszy raz, ani serwisom.
Mam zawsze problem, gdy ciasto jest klejące.
elzbietamaria profil
08.02.2017 17:23 odpowiedz
Ja też od lat robię faworki z tego przepisu i zawsze wychodzą pyszne !
- 3 żółtka
- 1/2 butelki/puszki jasnego piwa
- mąki ile "wejdzie" by było w sam raz do wałkowania. Podsypuję bardzo mało mąki.
Wałkuję i kroję wszystkie i zaraz smażę .
Smacznego !
Gość: balbina
09.02.2017 21:37 odpowiedz
a czy takie faworki piwne nadają się dla dzieci???
agnsud profil
09.02.2017 23:06 odpowiedz
Alkohol wyparuje podczas smażenia, zostanie tylko smak.
Gość: Jowita
13.02.2017 18:45 odpowiedz
ja daję↑ tyle żółtek ile piwa, tzn: szklanka żółtek to szklanka piwa
mąki ile wlezie, przy szklance żółtek i piwa szykuję kg mąki do wgniecenia i jeszcze trochę do podsypywania.
Powinno wyjść tak gęste jak na drobny makaron do rosołu i tak samo się z nim potem pracuje :)
wałkuje się łatwo i bardzo cieniutko.

Nadają się i dla dzieci i dla diabetyków (jeśli nie posypiemy ich cukrem)
mój mąż generalnie woli niecukrzone
Dorota, Moje Wypieki
08.02.2017 21:13 odpowiedz
Prosiłam, by nie dosypywać mąki, ale oprószyć nią ciasto i blat. Z rzadszych ciast wychodzą najdelikatniejsze wypieki drożdżowe lub same faworki. Polecam wyrabiać mikserem. Sporo 'klejenia się' spada na niego i nie odczuwamy całej pracy.
Jeśli dosypałaś bardzo dużo mąki mogłaś już ich nie smażyć, szkoda tłuszczu :/.
Gość: majenka8
08.02.2017 09:02 odpowiedz
Zrobiłam je wczoraj. Ciasto wyrobiłam mikserem planetarnym. Klei się pioruńsko ;). Musiałam dodać więcej mąki. W połowie ciasta i wałkowania go, poddałam się. Za trudno się na nim pracuje. Faworki są smaczne i chrupiące.
Gość: Dominika
08.02.2017 07:31 odpowiedz
W kitchenaid jaka koncowka wyrabiac ciasto ??
Maddy77 profil
08.02.2017 10:51 odpowiedz
Najlepiej tym płaskim do kruchego ciasta
aniach32 profil
07.02.2017 22:01 odpowiedz
Mam pytanie z innego całkiem tematu, na jakiej stronie pani ma bloga? I czy mogła by mi pani udzielić małych wskazówek na prowadzenie go/ rozkręcenie?
Gość: bochen
07.02.2017 19:45 odpowiedz
Boże jakie mega rzadkie mi wyszło to ciasto.Czy tak ma być?
Dorota, Moje Wypieki
07.02.2017 20:18 odpowiedz
Pisałam o tym we wstępie i dwukrotnie w przepisie.
Gość: KasiaKO
07.02.2017 18:14 odpowiedz
Czy mozna czyms zastapic alkohol? Moze octem?
Dorota, Moje Wypieki
07.02.2017 18:31 odpowiedz
Mozna, niektórzy tak robią.
Gość: Bewa30
07.02.2017 17:32 odpowiedz
A czy zwykłym mikserem można wyrobić ciasto? I jesli ciasto jest rzadkie jak je rozwałkować? Czy dodać do niego mąkę i lekko zagnieść?
Dorota, Moje Wypieki
07.02.2017 17:42 odpowiedz
Można mikserem - nawet długo. Posypujemy mąką ciasto oraz podsypujemy mąką na stolnicy, można nawet 50 g. Ale nie 2 x tyle mąki co w przepisie - często są takie komentarze w przepisach na ciasto drożdżowe. Mają być kruchutkie. Jeśli dodamy 2 x tyle mąki na pewno nie wyjdą.
07.02.2017 16:54 odpowiedz
Ach, kilka dni zwłoki i skorzystałabym z tego przepisu, tym samym oszczędziłabym swój wałek ;-) Czy to ciasto , z uwagi na swą konsystencję, nadaje się do wałkownicy do makaronu? Dzięki niej poprzednie faworku udało mi się bardzo cieniutko rozwałkować, co ma, jak wiemy :-), ogromny wpływ na ich smak i chrupkość.
Dorota, Moje Wypieki
07.02.2017 17:46 odpowiedz
Nie nadaje się, jest za rzadkie. Jest tak delikatne i miękkie, że bardzo łatwo poddaje się wałkowi.
Gość: Irena
07.02.2017 16:54 odpowiedz
Wykorzystam przepis przy okazji Tłustego Czwartku :)
river profil
07.02.2017 16:39 odpowiedz
Czy ktoś zna przepis na puszyste faworki? Takie rozpływające się w ustach równocześnie.
Aga Mars profil
07.02.2017 16:03 odpowiedz
Maslo roztopic, czy temp. pokojowa?
Dorota, Moje Wypieki
07.02.2017 17:46 odpowiedz
Temp. pokojowa, już dopisuję.
Aga Mars profil
07.02.2017 18:51 odpowiedz
Dzieki :)
Gość: Agata
07.02.2017 15:15 odpowiedz
a ja mam robot planetarny bosch mum i nie mam nic na wzór k-beatera :( nie mam też malaksera :( co pozostaje?
Dorota, Moje Wypieki
07.02.2017 17:48 odpowiedz
Końcówka do ubijania białek w robocie lub ręcznie.
Gość: Agata
08.02.2017 13:40 odpowiedz
dziękuję za odpowiedź :)
Gość: boziii
07.02.2017 14:46 odpowiedz
witam, a jak ktoś nie ma malaksera?
ręcznie wyrabiać czy może zwykłym mikserem - czym lepiej?
Dorota, Moje Wypieki
07.02.2017 17:49 odpowiedz
Wybrałabym zwykły mikser.
Gość: Stella2
07.02.2017 14:32 odpowiedz
Ile faworków wychodzi z tego przepisu?
Dorota, Moje Wypieki
07.02.2017 14:50 odpowiedz
Nie liczyłam, ale trzeba przyjąć 3-4 duże talerze 'z górką'.
Gość: Stella2
07.02.2017 15:14 odpowiedz
Dziekuje za tak szybka odpowiedz:) Pozdrawiam:)
Gość: asia
07.02.2017 14:05 odpowiedz
uda się to ciasto w robocie planetarnym? wyrabiać je hakiem czy raczej k-beaterem?
Dorota, Moje Wypieki
07.02.2017 14:50 odpowiedz
Można, K-beaterem.
Gość: ania
07.02.2017 13:47 odpowiedz
bez ubijania! robię! :D



Składniki / tagi

Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach