Strona główna O blogu Moje książki Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery
na każdą okazję'

już w sprzedaży!

Notes na własne przepisy!

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Przepis dnia
Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 1020
»  Strona główna  »  Kajzerki 

środa, 22 sierpnia 2007
Kajzerki

Kajzerki powstały z przepisu Evenki, a tutaj możecie znaleźć cały jej wspaniały blog kulinarny (i to nie tylko na słodko :-). Bułeczki są miękkie (ale nie puszyste), pachnące, najlepsze od razu po upieczeniu, a przy tym tak proste do zrobienia! Jeszcze dodam tylko, że jedną kajzerką naprawdę można się najeść :-)

Składniki na 10 sporych kajzerek:

  • 3 szklanki mąki pszennej
  • ¾ szklanki letniej wody
  • 1½ łyżeczki suchych drożdży (6 g) lub 12 g drożdży świeżych
  • 1½ łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 jajko
  • 2 łyżki roztopionego masła

Wszystkie składniki wymieszać w misce i wyrobić, aż ciasto będzie odstawać od ścianek naczynia*. Od tego momentu wyrabiać przez 5 minut (długie wyrabianie jest niezwykle ważne). Następnie zostawić by "odpoczęło" przez 10 minut, potem ponownie wyrabiać przez około 5 minut. Ciasto będzie elastyczne, o konsystencji plasteliny. Przełożyć do naczynia lekko wysmarowanego oliwą, zostawić na godzinę do wyrośnięcia. Wyrośnięte ciasto podzielić na 10 części, z każdej uformować kulkę, spłaszczyć ją lekko, ułożyć na blaszce i pozostawić pod przykryciem 45 minut. Przed pieczeniem naciąć, dla połysku można posmarować jajkiem roztrzepanym z 1 łyżką mleka.

Piec około 15 minut w temperaturze 225ºC.

Metoda dla maszynistów:

Wszystkie składniki umieścić w maszynie według kolejności: płynne, sypkie, na końcu drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta 'dough'. Po skończeniu programu (1,5 h) ciasto wyjąć, krótko wyrobić,  uformować bułeczki. Dalej postępować według powyższego przepisu.

Smacznego :)

* z drożdżami świeżymi najpierw zrobić rozczyn

Kajzerki
  Oceń: 
Ocena: 7.8  (liczba głosów: 22)
Tagi: drożdże
Kategoria: Bułki
Zobacz także:
Bułki razowe z płatkami owsianymi
Bułki razowe z płatkami owsianymi
Scones na maślance
Scones na maślance
Bułeczki z hotelu Parker House w Bostonie
Bułeczki z hotelu Parker House w Bostonie
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (248)
Gość: Lucy
23.09.2014 16:56 odpowiedz
Bułeczki wyszły znakomite -zjadłam dwie na raz !!!! oj smaczne ,smaczne :)łatwy przepis
Gość: iza i remis
17.08.2014 17:41 odpowiedz
Bułeczki pierwsza klasa pyszneeeee ..Mój 7-latek wyrabiał ciasto łatwizna tak stwierdził ja popieram łatwe i szybkie no i pyszne
Gość: Mała
23.07.2014 16:44 odpowiedz
Witaj Dorotko !!!!!
Twój blog jest idealny !!! przepisy również !!! często z nich korzystam i zawsze się udają !!!!

Jutro czas na kajzerki.....

Pozdrawiam Wiola .
Gość: MA
03.07.2014 19:46 odpowiedz
Witam, mam pytanie ...czy bulki powinnam piec z termoobiegiem i czy duzo powinny urosnac w piekarniku?
Dorota, Moje Wypieki
03.07.2014 23:43 odpowiedz
Można piec z termoobiegiem, można też góra - dół. Bułki najwięcej powinny wyrosnąć przed pieczeniem - podwoić objętość. Tak, w piekarniku jeszcze urosną, ale już nie dwukrotnie.
dorota83  (zobacz profil)
15.06.2014 15:16 odpowiedz
proste i smaczne kajzerki. moja mąka lubi wodę;) - dodałam 260ml.
Kamila.90  (zobacz profil)
10.05.2014 21:40 odpowiedz
Buleczki pyszniutkie :-) :-)
sweetheart79  (zobacz profil)
18.04.2014 13:33 odpowiedz
puszystke w środku i pachnące... :-)
sweetheart79  (zobacz profil)
18.04.2014 13:07 odpowiedz
Właśnie je upiekłam pierwszy raz...
Są miękkie, puszyste w środku i przepyszne!
Choć mój synek (4,5 roku) stwierdził, że mu nie smakują. Ale przyzwyczajony jest do tych ze sklepu, gdzie jest więcej soli i chyba też innych dodatków :-)
Dla mnie rewelacja!
cleanic  (zobacz profil)
18.03.2014 14:36 odpowiedz
Ja wiem, że setkom osób wyszły bułeczki z tego przepisu, ale mi ani troszkę. Owszem, po upieczeniu wyglądały pięknie, ale były twarde i "gniotowate". Pachną cudownie, ale są niejadalne... Wiem, że drożdże za mną nie przepadają (ze wzajemnością), więc spróbowałam dzisiaj ponownie.
I tak:
Dodałam 1 szklankę letniej wody zamiast 3/4. Użyłam 7 gram drożdży nie 6 (nie chciało mi się dzielić opakowania).
Ciasto wyszło jak plastelina, bardzo ładnie się wyrabiało. Wyrabiałam ręcznie 2 razy po 8-10 minut z przerwą pomiędzy podana w przepisie. Teraz ciasto leżakuje od 15 minut i... już pięknie wyrosło. Wczoraj ciasto wyszło mi twarde (twardsze niż na faworki) i bardzo ciężkie. Za Chiny nie widziałam opcji podzielenia wczorajszego ciasta na 10 porcji. Dzisiaj wygląda to dużo bardziej obiecująco...
Dorotko, skąd taka różnica u mnie w ilości wody? Używam klasycznej mąki pszennej typ 450, drożdży instant dr. Oetkera, prawdziwego masła... Może temperatura wyrastania była niewłaściwa? U mnie w domu jest raczej chłodno, zazwyczaj koło 20`C, stało w temperaturze max 22`C, bo pod stołem w pobliży kaloryfera...
cleanic  (zobacz profil)
18.03.2014 16:53 odpowiedz
Ok, wyszły, ale mnie nie powaliły. Chyba po prostu wolę puszyste bułeczki. Spróbuję innego przepisu :)
piotrus  (zobacz profil)
16.03.2014 14:08 odpowiedz
pani Dorotko mam pytanie zrobiłam kajzerki dałam 2szklanki maki pszennej 650 i 1 szklanke gryczanej no i wyszły bułki dość dobre jak były jeszcze ciepłe a pod wieczór bądź na drugi dzień takie trochę twarde nie za dobre czy to za sprawa tej mąki gryczanej????
Gość: Aga
13.03.2014 15:36 odpowiedz
właśnie zrobiłam:):) PYCHOTA!! chrupiące, cudownie pachnące, wyglądają tak samo smakowicie jak i smakują!! jutro piekę z 2 porcji:)
Gość: mrowka2121
19.02.2014 16:41 odpowiedz
jakiego typu musi byc mąka pszenna??
Gość: m
16.02.2014 09:16 odpowiedz
:) moze głupie pytanie- tu chodzić o 2 łyżki odkrojone z masła- ktore następnie należy roztopić, czy 2 łyżki już roztopionego masła:):)
wczoraj je uformowałam, dałam do lodówki- dzisiaj upiekłam, mam nadzieje, że będą pyszne!! czy koniecznie trzeba je nacinać? nie zrobiłam tego- bo nie miałam żyletki.. blaszka w lodówce była owinięta w folię- troszkę dotykała bułeczek, czy ta folia uniemożliwiła im wzrost do góry??
Dorota, Moje Wypieki
16.02.2014 18:13 odpowiedz
Odnośnie masła - różnica jest taka mała, że nie ma znaczenia :). Nie trzeba koniecznie nacinać, ale ładniej wyglądają. Folia zawsze po wyrastaniu dotyka bułeczek, ale nie przeszkadza im we wzroście.
Gość: m
16.02.2014 18:51 odpowiedz
dziękuje Pani Dorotko za odp- bułeczki są pyszne i bardzo łatwe i szybkie do zrobienia!! nie nacinałam ale i tak ładnie wyglądają :):)
grzalka2  (zobacz profil)
02.02.2014 19:14 odpowiedz
Mam nietypowe pytanie: czy zamiast wody mogę dodać mleko??
23.01.2014 21:02 odpowiedz
Troszkę mi się spiekły:).
22.01.2014 21:19 odpowiedz
Bułeczki już robiłam trzy razy, są pyszne i bardzo proste do zrobienia. Polecam Wszystkim ten przepis :)
Popielka  (zobacz profil)
09.01.2014 19:11 odpowiedz
Bardzo smaczne bułeczki .Trochę zmieniłam przepis dałam 2szkl mąki pszennej i 1szkl mąki pszennej pełnoziarnistej .Bułki wyszły bardzo dobre tylko bardziej zbite bardziej sycące , polecam pyszne do wędliny
asia_kfiatek  (zobacz profil)
05.01.2014 20:02 odpowiedz
Pani Dorotko - to 5 minut wyrabiania to pani liczy w mikserze czy ręcznie? Nie posiadam miksera i wszystkie chleby/bułki wyrabiam ręcznie. W paru książkach natrafiłam na generalną wskazówkę, że 5 minut wyrabiania ciasta mikserem = 10 minut ręcznie i całkiem nieźle mi ten przelicznik działa.
Gość: Beata
06.12.2013 22:28 odpowiedz
A ja mam takie pytanie- mogę wyrobić sobie teraz ciasto (mam suche drozdze), dac mu odpoczac te 5 minut i znow je wyrobic i zostawic je w temperaturze pokojowej (zeby mi 'pracowalo'? czy musze je dac do lodowki na noc? Bo chcialabym rano miec swieze, tylko w lodowce nie wiem czy wyrosnie a rano nie mam czasu ;/;/ Z ciasta chcialabym poprostu uformowac kajzerki i siup do pieca.. pomocy !! :D
Dorota, Moje Wypieki
06.12.2013 22:39 odpowiedz
Bułeczki musisz dać na noc do lodówki, inaczej musiałabyś je piec za 1,5 godziny. Do rana ciasto pozostawione w temp. pokojowej przerośnie. Temp. lodówkowa spowalnia ten proces. Rano po wyciągnięciu z lodówki można od razu piec. Więcej tutaj (wyrastanie).
Gość: Beata
06.12.2013 22:47 odpowiedz
Dziekuje Dorotko za odpowiedz, i jeszcze jedno- moge wymieszac mąke pszenną z żytnią (chlebowa) typ 2000? I w jakich proporcjach jeśli tak?
Dorota, Moje Wypieki
06.12.2013 22:49 odpowiedz
Tylko w bardzo małej domieszce, np. 1/5. Konsystencja bułeczek bedzie cieższa.
Gość: Kasia
05.12.2013 23:27 odpowiedz
Chcialabym zrobić te kajzerki ale z połowy porcji (ja nie jem pszennego pieczywa, a narzeczony sam nie zje takiej ilości). Normalnie zrobiłabym z połowy porcji ALE tu jest jajko..czy ma kto,ś pomysł jak to rozwiązać? Bo jajka na pół nie podzielę niestety.. ;/;/
Dorota, Moje Wypieki
05.12.2013 23:31 odpowiedz
Dodaję pół jajka :). Wystarczy je roztrzepać widelcem i odlać pół.
Gość: Kasia
06.12.2013 10:01 odpowiedz
Oooo świetne rozwiązanie, o tym nie pomyślałam :D a ja się trudziłam jak podzielić białko na pół i żółtko :D Dziekuje Pani Dorotko ! :)
Gość: Ola
01.12.2013 20:36 odpowiedz
Chcialabym dodac make pelnoziarnista chlebowa 3 zboza (przenna, orkiszowa, zytnia) jak zmienic proprcje ? Czy uzyc jej poprostu tak jak pszennej? A moze dac wiecej wofy ?
Dorota, Moje Wypieki
01.12.2013 20:58 odpowiedz
Na pewno będzie potrzebne więcej wody, bułeczki i tak zmienią konsystencję i wyjdą cieżkie. Zazwyczaj doradza się wymieszanie mąki pszennej z pełnoziarnistą w proporcji pół na pół.
annna84  (zobacz profil)
12.11.2013 15:58 odpowiedz
Pisząc te słowa zajadam się kajzerką. Jest pyszna, mięciutka w środku. Wyrosły pięknie w piekarniku. Tylko nacięcia mi nie wyszły i wyglądają mało kajzerkowo, ale to nic. Proste i szybkie w przygotowaniu, na pewno będę je często piekła.
Dorota, Moje Wypieki
13.11.2013 11:08 odpowiedz
Jajko do ciasta plus dodatkowe do posmarowania. Mrożę bułeczki po upieczeniu. 
Gość: xyz
01.12.2013 20:38 odpowiedz
A mozna mrozic przed ? Chcialabym miec rano swierze i cieplutkie
Dorota, Moje Wypieki
01.12.2013 20:57 odpowiedz
Nigdy tego nie robiłam, zawsze wstawiam na noc do lodówki by upiec z rana :).
Gość: anula3333
04.11.2013 23:25 odpowiedz
Upiekłam je dziś i stwierdzam, że są pyszne!
14.10.2013 19:05 odpowiedz
czy moge to ciasto zagnieść wieczorem a piec dopiero rano ?czy wstawic na 1 rośniećie czy może już na drugie ufrmowane bułeczki do ladówki?
Pikku Ish  (zobacz profil)
29.09.2013 22:01 odpowiedz
Robiłam już trzykrotnie. Absolutnie RE-WE-LA-CYJ-NY przepis :) I do tego bardzo prosty :)
Gość: Mimoza
29.09.2013 19:58 odpowiedz
Witam,

Szukałam przepisów na żurawiny, a znalazłam i ten przepis, i mnóstwo innych z różnych kategorii. Bardzo mi się tu podoba.
29.09.2013 13:38 odpowiedz
Mi smakowały, chrupiące z zewnątrz, w środku mięsiste, warstwy się pięknie zawijały wewnątrz bialutkiego puchu, ale domownicy stwierdzili, że są bez szału, więc przepis ląduje na półce u mnie w kategorii: sprawdzone, ale nie do powtórzenia. Ciasto dość twarde i ciężkie w obróbce jak dla mnie, nawet mój super megawatt mixer się nieco spocił przy ugniataniu go. Może powodem była zbyt niska temperatura i zbyt duża suchość powietrza, nie wiem, może coś ja pokręciłam. Jeśli robiłabym je następnym razem zwiększyłabym ilość płynu. Niemniej jednak dziękuję Pani Doris za umieszczenie go na blogu i pozdrawiam.
Gość: Gosia
18.09.2013 21:02 odpowiedz
Może moje nie przypominają tych ze zdjęcia p. Doroty, ale smakują naprawdę dobrze.
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=519637994795429&set=a.369687626457134.90818.100002476996767&type=1&theater
Gość: UmmHurajra
15.09.2013 14:16 odpowiedz
jak zrobic to ciecie zeby wyszlo, bo moje prawie zniknelo jak buleczki urosly w piekarniku?
Dorota, Moje Wypieki
15.09.2013 18:19 odpowiedz
Nacinamy jak bułeczki są całkowicie wyrośnięte, przed samym włożeniem do piekarnika. Widocznie Twoje jeszcze nie były, więc dalej rosły w piekarniku i nacięcia znikły.
Gość: zabulenka
12.09.2013 22:51 odpowiedz
Czy do piekarnika włożyć tez trzeba naczynie z woda??
Dorota, Moje Wypieki
13.09.2013 10:40 odpowiedz
Można, ale nie jest to konieczne.
Gość: alicja44
29.08.2013 19:29 odpowiedz
czy mozna je zrobic z maki razowej?
ewica27  (zobacz profil)
21.08.2013 08:33 odpowiedz
Bułeczki super. Trochę wyrabiania, ale to sama przyjemność bo ciasto z ciastem super się pracuje. Najważniejsze jest to że w końcu można zjeść treściwą kajzerkę a nie watę, którą kupuje się w piekarniach.
28.06.2013 22:22 odpowiedz
Pyszne:) nie ma to jak domowe pieczywo:)
Gość: madzia
17.06.2013 22:09 odpowiedz
Wysmienite wlasnie zrobilam na kolacje podalam z jajecznica :) wszystkie zjedzone !
Gość: jozin2008
29.05.2013 20:02 odpowiedz
a o co chodzi z zaczynem, gdy mamy swieze drozdze?
Dorota, Moje Wypieki
29.05.2013 20:16 odpowiedz
05.05.2013 00:16 odpowiedz
Smaczniusie :)
Chyba przerzucę się na domowe bułeczki only :)
agutek555  (zobacz profil)
13.04.2013 11:24 odpowiedz
pyszne, chrupiąca skórka i mięciutkie w środku :)
Gość: Kaja
09.04.2013 10:47 odpowiedz
moje ulubione kajzerki :) dziś znów je robię :)
Gość: Marta
06.03.2013 20:48 odpowiedz
Pychota!!!!! i jakie łatwe!!!! Już nie kupię bułek w sklepie!!!!!!!!
Gość: Gosia
25.02.2013 14:00 odpowiedz
Dzis rowniez robilam kajzerki corce na wycieczke.I co stwierdzilam?Ze nie ma sensu kupowac w sklepie bo samemu mozna sobie upiec i sa duzo lepsze niz sklepowe.POLECAM SUPER BULECZKI.POZDRAWIAM.
Gość: Sylwia
11.02.2013 09:37 odpowiedz
Witam :)

Wczoraj zrobiłam kajzerki na kolację, podzieliłam na 8 części. Urosły sporo, ale w piekarniku chyba zgłupiały z tego gorąca i poszły mocno w górę :) Jedną kajzerką można się nasycić :) Następnym razem zrobię mniejsze. A smak... nawet teraz rano jest przepyyyszny :) polecam!
Gość: maskana
09.02.2013 15:10 odpowiedz
To był mój pierwszy raz... z drożdżami, z zagniataniem, z pieczywem...
O rety! najlepszy pierwszy raz w moim życiu!:)
Bułeczki są przepyszne, chrupiąca skórka i aksamitny środek. Kilka posypałam z wierzchu solą morską gruboziarnistą i to był strzał w dziesiatkę - z szynką parmeńską mniammniammniam:)
Dziękuję. Bardzo!
Gość: maskana
09.02.2013 14:41 odpowiedz
Bułeczki już w piekarniku!
Zaczyn ładnie pracował, ciasto pięknie się zagniatało i szybko rosło. Mam nadzieję, ze typ maki- 650 nie wpłynie negatywnie na smak. Już się doczekać nie mogę:)
Gość: asartana
09.02.2013 10:21 odpowiedz
Pychota. Lepsze niz z piekarni. Moj facet jest zachwycony. Troszke za bardzo je nacielam he he i nie wygladaly jak idealne kajzerki ze sklepu, ale nastepnym razem bede wiedziala jak to zrobic zeby nadac im idealny wygląd. Jak tak dalej pójdzie to przestaniemy w ogóle kupować bułki sklepowe dzięki Tobie Dorotko :). Pozdrawiam serdecznie!!
Gość: Anuska
24.01.2013 19:44 odpowiedz
A ja mam pytanie. Zrobilam wszystko jak w przepisie ale mnie wyszly bardzo twarde, nie chcialy rosnac i juz nie trzymalam w piekarniku dalej po 15 min pieczenia bo nie bylo sensu...
Czy to jajko w przepisie trzeba wmieszac do reszty skladnikow ciasta na bulki czy ono jest do posmarowania bulek na wierzchu? Bardzo prosze o odpowiedz bo chcialabym zrobic je jeszcze raz. Pozdrawiam, Anna.
Anusska  (zobacz profil)
24.01.2013 20:52 odpowiedz
Juz wlasnie doczytalam w komentarzach poprzednich, ze jajko jest skladnikiem ciasta.
Nie mam zielonego pojecia co zrobilam zle :(
Przyychodzi mi jedynie do glowy zaczyn... nie robilam jak ze stronki 'o ciescie drozdzowym' ale troche inaczej, a mianowicie do garnka wlalam cala wode (ciepla) z przepisu, potem rozpuscilam w niej wszystkie drozdze, dodalam tez caly cukier z przepisu bo czytalam, ze bedzie dobra pozywka i 100g maki. Wymieszalam, odstawilam w cieple miejsce i wyroslo! Taki sam zaczyn robie do pizzy. Na koniec dodalam sol, reszte maki, jajko i maslo i dalej wyrabialam jak w przepisie. I co zrobilam zle??? Podpowie mi ktos?
sloneczko085  (zobacz profil)
19.01.2013 18:56 odpowiedz
Jak ja się ciesze że natrafiłam na twój blog:)ostatnio miałam obawy odnośnie bułeczek bo nigdy nie robiłam ciasta drożdżowego a tu proszę. Bułeczki wyszły idealne pod każdym względem, pulchniutkie, okrąglutkie i oczywiście PRZEPYSZNE:):):):):):) i co najważniejsze 3 godzinki pracy a bułeczki zniknęły wręcz w kilka minut:)od mojego kochanego usłyszałam tylko "KOCHANIE DLACZEGO NIE ROBIŁAŚ ICH WCZEŚNIEJ":) i do dnia dzisiejszego zastanawiałam się dlaczego właśnie nie robiłam ich wcześniej:):):):)
Dzisiaj robię kolejne tym razem pulchniutkie bułeczki:):)Dorotko bardzo ci dziękuję:)pozdrawiam
sloneczko085  (zobacz profil)
14.01.2013 18:02 odpowiedz
Droga Dorotko, wypróbowałam już wiele przepisów twoich ciast i ciasteczek i wyszły rewelacyjne:)nic dodać nic ująć. Teraz chciałam także zrobić bułeczki:) będę pracowała na drożdżach świeżych i w przepisie jest podane że zrobić rozczyn-jak mam zrobić żeby wszystko wyszło ok?to jest moja pierwsza przygoda z bułkami i nie chciałabym nic popsuć, z góry serdecznie dziękuję za odpowiedź:)słodko pozdrawiam
07.01.2013 19:30 odpowiedz
Upiekłam je dziś po raz pierwszy - są przepyszne! Mam jedno małe "ale": w środku są mięciutkie, ale ta zewnętrzna "skorupka" jest dość gruba, zwłaszcza od spodu... Co mogło być tego przyczyną? Piekłam je 12 min., grzanie z góry i z dołu. To chyba nie za długo. A może powinnam była lepiej wyrobić ciasto? Tak czy owak styczeń będzie u nas miesiącem bułeczek, bo zamierzam wypróbować jeszcze co najmniej kilka tutejszych przepisów. Pozdrawiam!
05.01.2013 18:57 odpowiedz
DOROTKO RATUJ !!! DOPIERO TERAZ PRZECZYTAŁAM GWIAZDKĘ OBOK ŚWIEŻYCH DROŻDŻY I JUZ WIESZ CO ZROBILAM... WSZYSTKO WRZÓCILAM OD RAZU :-( NIEWIEM CO MI Z TEGO WYJDZIE..... ;-((
08.12.2012 11:04 odpowiedz
Jednocześnie było to pierwsze ciasto drożdżowe i pieczywo, jakie upiekłam. Zrobiłam od razu z 1,5 porcji. Są pracochłonne, biorąc pod uwagę czas oczekiwania na wyrośnięcie ciasta, ale jeśli ktoś choć raz spróbuje domowych bułek, już nigdy nie znajdzie niczego wyjątkowego w tych ze sklepu. PYSZNE.
Gość: sweetfocia
24.11.2012 10:11 odpowiedz
piekłam dzisiaj i wczoraj, REWELACJA ! Raz upiekłam z mąki pełnoziarnistej cudo, ideale z dżemem malinowym ! ;]
malinka  (zobacz profil)
22.08.2012 12:06 odpowiedz
Zdięcie tych bułeczek.
malinka  (zobacz profil)
22.08.2012 12:04 odpowiedz
Bułeczki miękkie, pachnące z chrupiącą skórką.
Gość: Monika
15.06.2012 11:53 odpowiedz
Wczoraj upiekłam pierwszy raz w życiu jakiekolwiek bułeczki i wyszły kapitalnie! Rodzinka nie chciała uwierzyć, że nie są ze sklepu! :) Rozeszły się na pniu! Dziś piekę kolejne, ale w porcji potrojonej! ;)))
Gość: Evoonia
22.05.2012 11:00 odpowiedz
Kajzerki wyszły przepyszne i super miękkie. Wczoraj robiłam bułeczki pszenne - miękkość jest porównywalna. Ale dodałam sporo wody do ciasta - prawie pół szklanki (no dobra, sypnęło mi się też ciut więcej mąki). Wyrabiałam według przepisu - dwa razy po ok. 5 minut i to w zupełności wystarczy.
Gość:
04.03.2012 17:44 odpowiedz
Nie zgadzam się, że są jak te ze sklepu. Są lepsze!
U mnie praktycznie każda bułeczka była inna. Niektóre z sezamem, inne z pestkami dyni, słonecznika...
Do ciasta musiałam dolać dodatkowe 3 łyżki wody, bo ciasto było zbyt kruche i ciężko je było zagnieść. Po godzinnym wyrastaniu brałam kawałeczek ciasta, rozpłaszczałam go, dodawałam ziaren i zagniatałam (+troszkę ziaren wtykałam na wierzch, aby było wiadomo z czym jest dana bułka).
Gość: joan.na30
04.03.2012 15:32 odpowiedz
Coz tu duzo pisac? Buleczki jak ze sklepu. Twoje przepisy Doroto sa niezawodne. Kazdy moj wypiek na podstawie przepisu umieszczonego na Twoim blogu jest rewelacyjny i zachwyca cala rodzine oraz znajomych:)
Dorota, Moje Wypieki
03.03.2012 17:00 odpowiedz
Chocolatic, lepszy będzie olej.
Dorota, Moje Wypieki
03.03.2012 16:45 odpowiedz
Na samym końcu przy wyrabianiu ciasta.
Gość:
03.03.2012 15:06 odpowiedz
Skoro można, to niech mi jeszcze Pani podpowie kiedy, dobrze?
Gość: chocolatik
03.03.2012 06:49 odpowiedz
Można zamiast roztopionego masła dać olej? Lub ew. roztopioną margarynę?

Mam zamiar je jutro na śniadanko zrobić, ale nie mam masła w domu.
Dorota, Moje Wypieki
01.03.2012 09:45 odpowiedz
Tak, można dodac ziaren, nie za dużo, by nie były zbyt ciężkie.
Gość:
29.02.2012 16:44 odpowiedz
Odpowiesz?
Gość:
29.02.2012 15:49 odpowiedz
Można do tych bułeczek (do środka) dodać różnych ziaren, itp. (ziarna słonecznika, dyni, siemię lniane)? Wyjdą dobre? Bez zakalca, ziarna nie opadną?
A może ktoś już robił?
Proszę o możliwie SZYBKĄ POMOC.
Gość: chocolatik
25.02.2012 22:18 odpowiedz
Proszę o możliwie szybką poradę.
Które bułeczki upiec na śniadanie dla rodziny? Najlepiej bez nadzienia, z ilością drożdży do 7g (suchych), zajmujące łącznie czasu do 3 godzin (z pieczeniem), a najlepiej jeszcze mniej?
Gość: marzycielka.
24.02.2012 15:44 odpowiedz
Jutro mam zamiar zrobic te bułeczki ;) Mam nadzieję, że wyjdą równie ładne jak u pani ;p Uwielbiam pani blog i bardzo często korzystam z pani przepisów.
Pozdrawiam ! ;D
Gość: gosijka
21.02.2012 10:48 odpowiedz
Pyszne bułeczki! Wszystkim bardzo smakują :D Mój synek jak zobaczył w piekarniku bułki, to mało nie zwariował :) W każdym razie ja musiałam obniżyć temperaturę do 170 stopni :/ w 225 stopniach bulki po 4 minutach zrobiły się całe brązowe :) Musiałam więc pilnować, żeby się nie spaliły. Ja posmarowałam żółtkiem i posypałam makiem i słonecznikiem (połowa z tym, połowa z tym :) ). Nie podoba mi się to :) Ja chyba po prostu nie lubię tego koloru po żółtku :) Twoje zdecydwanie lepiej wyglądają! Zastanawiam się jak w sklepach robią, że bułki są blade, a np. mak się ich trzyma :) W każdym razie polecam w 100% przepis, jest świetny!
Dorota, Moje Wypieki
05.02.2012 22:59 odpowiedz
Was, to jajko do polysku jest dodatkowe, mozna je pominac.
Gość: zabofrog
05.02.2012 09:22 odpowiedz
szkoda ze dopiero po wyrobieniu ciasta (z czym miałam nie lada problemy) i odstawieniu je wyrośnięcia, zauważyłam na końcu postu ze, z drożdży trzeba zrobić rozczyn ... :( czyli z niedzielnych kajzerek nici :( ale następnym razem na pewno mi wyjada!
Gość: was
04.02.2012 10:06 odpowiedz
A ja mam pytanko jako kompletny laik w dziedzinie pieczenia-piszesz ze wszystkie skladniki polaczyc tzn. to roztopione maslo i jajko tez? bo potem w przepisie jest zeby posmarowac jajkiem do polysku-i tu jestem confused :)
Dorota, Moje Wypieki
30.01.2012 17:13 odpowiedz
Tak.
Gość: JULKA
30.01.2012 17:05 odpowiedz
A można je wyrobić i uformować wieczorem, a dopiero rano (następnego dnia) upiec?
Gość: Monia
20.01.2012 00:34 odpowiedz
Dziekuje za rady, w niedziele na sniadanie kajzerki a teraz w lodowce siedzi rafaello;) Czy wiesz, ze Twoj blog uzaleznia? Mnie wciagnal calkowicie;)))
Dorota, Moje Wypieki
19.01.2012 10:19 odpowiedz
Jak wyrabiam w maszynie już nie robię rozczynu - można, ale mi się już nie chce ;-). Jeśli chcesz przygotować rozczyn dodajesz małą ilość mleka/wody, tylko do pokrycia drożdży w naczyniu, oprószasz mąką. Musisz poczekać, aż wyrośnie i wtedy do maszyny. pozdrawiam :)
Gość: Monia
19.01.2012 10:05 odpowiedz
Dorotko, Twoje przepisy sa fantastyczne, wrecz zmuszaja do pieczenia;)) Mam tylko kilka pytan: jak wyrabiasz ciasto na chleb/bulki w maszynie to robisz rozczyn z drozdzy swiezych? W jakiej ilosci mleka/wody je wtedy rozrobic? I czy powinny troche postac czy od razu do maszyny? Dziekuje za wszystkie wspaniale przepisy x
Gość: Magda
18.12.2011 20:30 odpowiedz
Pyszne :) dzieciom bardzo smakuja.
Gość: chocolatik
26.11.2011 21:28 odpowiedz
Mimo, że dodałam jakieś 4 gram drożdży za mało (opakowanie 7g kupiłam, w przepisie było 6g, akurat dzisiaj po południu dostałam wagę, patrzę, a tam, że 5g waży). Do tego jajkiem nie posmarowałam-ostatnie poszlo do ciasta, to bułeczki warto upiec. Wychodzą przepyszne!
Dorota, Moje Wypieki
25.11.2011 19:22 odpowiedz
Do ciasta. Do posmarowania idzie dodatkowe jajko.
Gość: Fankaa
25.11.2011 19:21 odpowiedz
Mam pytanko, a mianowicie, czy to 1 jajko, które jest w składnikach mam dodać do ciasta, czy nim smarować kajzerki?
Gość: kachna
13.11.2011 10:41 odpowiedz
kajzerki wyszły idealnie, są pyszne i chrupiące :) rewelacja!
dziękuję za przepis
pozdrawiam

wszystkoogotowaniuks.blogspot.com
Gość: gosia_g
25.10.2011 09:39 odpowiedz
Bułeczki pyszniutkie - zaraz po upieczeniu znikały w oczach :)
Ja robiłam z dwóch porcji i wyszło mi 27 szt., formowałam mniejsze, w sumie wyszły kajzereczki ;))) a co do nacięć, hmmm...każde nacięcie po upieczeniu inne, nie tak jak u Ciebie Dorotko, ładnie równiutko ;)
Gość: justi1981
08.10.2011 15:40 odpowiedz
moje ciasto na buleczki jest wlasnie w trakcie godzinnego wyrastania...jestem ciekawa czy wyjda...Wasze wygladaja sliiczniutko i smakowicie:)
Gość: Beata
22.09.2011 16:50 odpowiedz
Właśnie przechodzą etap 45-minutowego wyrastania i już się nie mogę doczekać, żeby zatopić w nich ząbki. Dorotuś tój blog jest wspaniały. Już wcześniej sporo piekłam, ale teraz przechodzę samą siebie :) Oj chyba muszę przestać tu zaglądać, bo w bioderka pójdzie;)
Gość: ewanat
20.09.2011 07:31 odpowiedz
Witam! postanowiłam zrobić te pyszne bułeczki dla dzieci ale nie doczytałam i dodałam jajko do wszystkich składników zamiast do posmarowania i nie wiem co teraz zrobić czy nowe ciasto czy z tego też wyjdą? proszę o odpowiedź z góry dziękuję:)
Gość: Beata
25.08.2011 12:21 odpowiedz
Zrobiłam, wyszły przepyszne!! aż tak, że jedną zjadłam a na resztę patrzę pożądliwym wzrokiem, przepis pierwsza klasa!
Gość: Mary
18.08.2011 05:17 odpowiedz
Zrobiłam je wczoraj. Smaczne, smaczne : D I to ciasto jest takie idealne to wyrabiania.
Polecam wszystkim, bo przepis banalny!
Gość: orzeszek140
02.08.2011 23:57 odpowiedz
oooo te pyszności to ja jeszcze nie raz upiekę. Wypróbowałam już kilka Twoich przepisów na bułeczki i te są jedne z lepszych.
Gość: gipsiara
01.07.2011 18:26 odpowiedz
dziś zaraz po muffinkach zabrałam się za kajzerki :))
co za zapach!! i ten smak- dokładnie tak jak świeży chlebek prosto z piekarni!
cuuudne!!! :)))
Gość: Fini
20.03.2011 22:16 odpowiedz
ja na te kajzerki poderwałam mojego obecnego męża :) robiłam już wiele rzeczy z tego bloga , jest najlepszy , zawsze wychodzi , nie ma opcji ,żeby się nie udało :) Pozdrawiam panią Dorotę i jej fanów:)
Gość: Agnieszka
10.03.2011 19:44 odpowiedz
Zrobilam buleczki i niestety sa jak kamien z zewnatrz :(( co zle zrobilam???
Gość: zabazaby
08.03.2011 21:14 odpowiedz
przepyszne! po prostu niebo w gebie! :-)
Dorota, Moje Wypieki
28.02.2011 13:55 odpowiedz
Wypróbuj puszyste na jogurcie.
Gość: nina2903
28.02.2011 13:35 odpowiedz
bułeczki wyszły pyszne :) tylko następnego dnia były już dosyć czerstwe. czy jest jakiś przepis na bułeczki które dłużej utrzymują świeżość??
Gość: asieksza
25.02.2011 19:49 odpowiedz
Upiekłam. zamiast jednej szklanki mąki pszennej dałam pszenną razową. Wyszło 8 sporych przepysznych bułeczek. Mniam, wielkie dzięki za przepis
Gość: przemo
14.02.2011 07:29 odpowiedz
to ja się pochwalę, że pierwszy raz wyszedł połowicznie. mianowicie zrobiłem z 1/2 porcji i wstawiłem bułeczki do nagrzanego piekarnika na 13 min. termoobieg 225 stopni i wyszedłem a jak zadzwonił alarm po 13 minutach oczom mym ukazał się widok spalonych bułeczek :/ . Piekłem tak jak napisałaś a nawet krócej i nie wiem dlaczego tak się stało, ale na pocieszenie dodam że środek jest bardzo dobry i z masełkiem pychota :)
Gość: a5ial
02.02.2011 23:24 odpowiedz
Upiekłam dzisiaj - tylko o zgrozo zapomniałam dodać jajo hehehehe a zastanawiałam się co to ciasto takie dziwne :D no ale ryzyk fizyk dodałam po tym czasie leżakowania kiedy należy je znowu wyrobić i wyrabiałam długo i pięknie wyrosło i teraz pięknie pachnie w kuchni...już się nie mogę doczekać śniadania :D
Gość: hoszka
22.01.2011 13:12 odpowiedz
No cóż... nie mogłam się powstrzymać, musiałam wypróbować :)
Pyszne i proste i... już ich niestety nie ma!
Ale zdążyłam utrwalić, więc się "pochwalę":
img691.imageshack.us/i/dsc00734kr.jpg/
img163.imageshack.us/i/dsc00732n.jpg/
szkoda, że ich zapachu utrwalić nie można...

Dziękuję Dorotko za inspirujący blog! :)
Gość: Nika
20.01.2011 20:43 odpowiedz
Wcześniej zachwycona byłam bułeczkami puszystymi. Kajzerki wg tego przepisu wyszły jak na prezentowanym zdjęciu i są bardzo smaczne o miękkiej, lekko chrupkiej skórce. Ja dałam pół łyżeczki więcej soli i 10g drożdży. U mnie konsystencja ciasta nie pozwalała się formować w kulki. Przyklejone ciasto zrzucałam z dłoni na papier, choć uprzednio naoliwiłam ręce. Pomimo tych niedogodności, bułeczki urosły pod ściereczką i nabrały kształtu, a wcześniej za ciekawie nie wyglądały : ) Z termoobiegiem piekłam 10 minut, wcześniej wyciągnęłam, bo wydawało mi się, że skórka może być zbyt twarda. Mam uraz do twardych, skorupowych skórek po pieczeniu chlebów.
Pozdrawiam Wszystkich.
Wasze komentarze są bardzo przydatne, bo pozwalają unikać błędów.Po opiniach widać, że jest tu jeszcze wiele fajnych przepisów. Dziękuję autorce za nie, bo dostarczyły mi wiele radości, choć to dopiero mój drugi wypiek z tej stronki.
Gość: synek317
11.01.2011 13:57 odpowiedz
Już ok. 100 kajzerek za mną :D Trochę czasochłonne, ale smak i wygląd przebija większość kupnych bułek. Żeby jeszcze były ciut bardziej puszyste w środku, to byłyby idealne.
Gość: muffinka82
20.12.2010 07:54 odpowiedz
Oh My God! Te bułeczki przeszły moje najśmielsze oczekiwania... A jaka byłam wściekła jak widziałam, że mój mąż kończy jeść 6!!! bułkę na kolację... (bo miały być na śniadanie). Następnym razem zrobię z podwójnej albo i potrójnej porcjii. :)
Gość: becik-83
12.12.2010 12:19 odpowiedz
Witam Wszystkie Kuchareczki :) Jestem świeżo poślubioną żoną i początkującą kucharką:) Tego bloga pokazała mi koleżanka- i zwariowałam :)) Upiekłam już kilka ciast (po raz pierwszy w życiu), a dziś zrobiłam kajzerki- wyszły REWELACYJNE:)) Pyszne, mięciutkie, rumiane, jak z obrazka:) Mąż był zachwycony :) Dziękuję Ci Dorotuś za fantastyczne przepisy, napisane w łatwy sposób i dzięki temu przystępne nawet dla tak niedoświadczonych kucharek jak ja ;) Pozdrawiam serdecznie
Gość: Gosia
28.11.2010 18:37 odpowiedz
Bułeczki rewelacja!!!! Wyszły mi trochę "koślawe" ale to nic, najważniejsze, że są pyszne :)
Gość: Wezyr
25.11.2010 16:54 odpowiedz
Ale co jak co kajzerki bez polepszacza i bez parowania nie wyjda dobre
Gość: Aneczka
16.11.2010 11:52 odpowiedz
SUPER! ciasto przygotowałam wg przepisu wieczorem żeby miec swieżutkie z rana, bez konieczności wczesniejszego wstawania- bałam się trochę jak wyjdą- ale wyszły rewelacyjnie!!!
Dorota, Moje Wypieki
10.11.2010 10:11 odpowiedz
Chodzi o maszynę do pieczenia chleba, czyli breadmaker.
Gość: natka
10.11.2010 10:08 odpowiedz
Kajzerki wyszły mi całkiem przyzwoite, mimo iż wyrabiałam ręcznie. Jednak co do rodzajów maszyn to ja dalej nie wiem :). Dla posiadaczy którego cuda jest " metoda dla maszynistów"???? Chciała bym się zaopatrzyć, a ostatnio sporo piekę ( do porodu jeszcze 6 tyg, a ja już w domu na macierzyńskim, więc trzeba się czymś zająć ;)
Dorota, Moje Wypieki
09.11.2010 09:33 odpowiedz
Po rozpuszczeniu, różnica nie jest jednak duża, ja daję około 30 g miękkiego, też na oko zawsze ;)
Gość: agula
08.11.2010 15:40 odpowiedz
mam pytanko - bo czasem pojawia się w Twoich przepisach ilość masła jak np. 2 łyżki roztopionego - i teraz moje głupie:) pytanie - czy to są 2 łyżki przed rozpuszczeniem czy po rozpuszczeniu - bo w sumie to pewnie ilościowo jest różnica - szczerze mówić ja nie rozzpuszczam bo wyrabiam w maszynie - i wrzucam po prostu 2 łyżki tak "na oko" twardego masła - i jest ok; ale być może są przepisy gdzie to naprawde robi różnice... z ciekawości pytam :)
Dorota, Moje Wypieki
07.11.2010 22:17 odpowiedz
I tak i nie ;). Maszyna do chleba równiez wyrabia ciasto. Wydaje mi się jednak, że maszyna do wyrabiania ciasta - chodzi jednak o mikser.
Gość: natka
07.11.2010 21:56 odpowiedz
Pewnie zdziwi Was moje pytanie, ale czy maszyna do wyrabiania ciasta to to samo co maszyna do pieczenia chleba???
Gość: misself
29.09.2010 20:32 odpowiedz
Właśnie spróbowałam. Są jak najbardziej OK, ale mojej mąki trzeba było dodać tak ze 2 czubate łyżki więcej.
Gość: misself
29.09.2010 17:36 odpowiedz
Mam zupełnie odwrotny problem niż wszyscy tutaj: ciasto jest za luźne, po 15 minutach wyrabiania nadal kleiło się do rąk. Przełożyłam na blat, podsypałam trochę mąką i wyrabiałam dalej, już według instrukcji.
Teraz rośnie, jak będzie - zobaczymy :-) Ale jestem dobrej myśli, bo z tego bloga wszystko mi zawsze wychodzi.
Gość: Adaś1996
30.07.2010 16:07 odpowiedz
Wyszły mi trochę pokracznie no ale itak nieźle jak na czternastoletniego kucharza. Niestety przez wcześniejsze doświadczenia z chlebem zprowokowały mnie do dodania zbyt małej ilości soli, jednak to nie stanowiło przeszkody dla mojej rodzinki bo bułeczki zniknęły w 2 minuty tylko jedną cudem uchowałem bo mama dziś o szóstej wraca i chciałem dla niej zostawić :)
Gość: Adaś1996
30.07.2010 16:01 odpowiedz
Wyszły troche pokraczne no ale itak niezle jak na czternastoletniego kucharza i na pierwsze kajzereczki. Bardzo smaczne mój brat wciął ze cztery na raz :) mi też smakuja chodź po niemiłych doświadczeniach z chlebem dodałem zbyt mało soli... no ale itak to nie było zbyt duże niedociągnięcie bo smaaaaakowały!
Zdjęcia zamieszczam poniżej:

img820.imageshack.us/img820/5782/dsc07065j.jpg

img829.imageshack.us/img829/5959/dsc07066.jpg

img820.imageshack.us/img820/235/dsc07063k.jpg
Gość: Adaś1996
29.07.2010 16:52 odpowiedz
pędzę do sklepu po drożdże i zabieram się do pracy :)
Gość: kroblam
29.07.2010 13:57 odpowiedz
fajnie wyglądają te kajzerki. Do tej pory piekłam tylko pyszny chleb na zakwasie. jutro przy okazji pieczenia chleba upiekę tez kajzerki. pozdrawiam
Gość: jt27
28.07.2010 19:32 odpowiedz
Huraaa!! Właśnie upiekłam, w całym domu pachnie... bułeczki wspaniałe i dość spore, mąż już się cieszy na świeże pieczywko na śniadanie. Upiekłam dziś również Twoje drożdżówki z dżemem, 2-letni synek już 3 spałaszował. Tylko kajzerki nie są takie rumiane jak Twoje, pewnie wina mojego piekarnika, bo i dłużej piekłam... Aha, nastawiłam zakwas i jak się uda wyhodować to ruszam z wypiekami... Dziękuję Ci Dorotko za inspirację, kiedyś miałam styczność z piekarnią, i od jakiegoś czasu mi już brakowało tego klimatu, zapachu... Aż natrafiłam na ten blog, teraz nikt mnie z kuchni nie wypędzi :) Pozdrawiam!!
Gość: jolus-75
19.07.2010 19:45 odpowiedz
Witam serdecznie!!!!
Paniu Dorotko upieklam te kajzerki sa cudowne,takie puszyste oj jestem zadowolona ze mi sie udaly.Zawsze marzyly mi sie buleczki.Tu gdzie mieszkam nie ma nic polskiego zawsze trzeba bylo jechac do Chicago po polskie produkty i je pozniej zamrazac no i teraz dzieki Pani moge sobie je piec,za co b.dziekuje.
Gość: patisha01
14.06.2010 19:07 odpowiedz
Zrobiłam te bułeczki i mogę polecić je z czystym sumieniem. Łatwe w przygotowaniu i bardzo smaczne. Posmarowałam je roztrzepanym jajkiem z odrobiną mleka i posypałam makiem. Wyszło mi 13 sztuk.
Gość: iwcia
14.06.2010 11:59 odpowiedz
zrobiłam dla męża...super super super..:):)pozdrawiam właścicielkę wspaniałego bloga:)
24.05.2010 23:02 odpowiedz
Pycha, ale nie zgodzę się z poprzedniczką, że są puchate itd Raczej jak kajzerka, delikatnie twarde z wierzchu, z odrobinę zwartym środkiem, nie można powiedzieć, że bardzo puchate porównując z innymi bułeczkami naprawdę puchatymi z przepisów na tym blogu.
Nie wyszło mi jednak nacięcie takie jak na zdjęciach. Znowu:( Już kilka razy na tym poległam i tym razem znowu nic:(
Gość: daisy
16.04.2010 07:55 odpowiedz
Piekłam wczoraj, wyszły super, mięciutkie, puchate idealne dla dzieci ;) dziękuje za przepis ;)
Gość: kamilcia_w
08.04.2010 06:53 odpowiedz
Wyszły jak z obrazka, jestem bardzo zadowolona.
Nie mogę się już doczekać drugiego śniadania ;)
Gość: Renata
11.03.2010 09:50 odpowiedz
Wyszły świetne, bardzo smaczne. Aż obawiam się o swój nieposkromniony w tym przypadku apetyt... Pozdrawiam!
12.02.2010 20:13 odpowiedz
Dorotko jesteś niezawodna:) kolejny przepis i kolejny sukces:) czekam na Mężusia jak wróci z pracy - oj będzie mruczał z zadowolenia:) (tak jak do bagietek Twoich mruczy:))
Gość: agneseonly
09.02.2010 16:08 odpowiedz
Witaj Dorotko, Właśnie wyjęłam moje kajzerki i są dokładnie takie jak Twoje ze zdjęcia, niektóre posypałam przed pieczeniem makiem a resztę grubą sola. Wyszły naprawde pyszne i leciutkie. Pierwszy raz robiłam coś z suchymi drożdżami i chyba całkiem się na nie przerzuce. Jestem we Włoszech i tu znalazłam takie po 7 g w torebce (to jest ok. 3 łyżeczki) i tam pisze ze to odpowiada 25 g świeżych a w Twoich przepisach często piszesz ze świeże drożdże to podwójna waga suchych. Troche się pogubiłam i nie wiem jak mam to teraz przeliczać.
A tak poza tym to uwielbiam twój blog.
Pozdrawiam.
Gość: cristal34
01.02.2010 06:50 odpowiedz
Dzięki :)

próbuję inne piec, oczywiście, że próbuję... ale smak tych bardzo mi odpowiada i chciałabym, żeby mi się w końcu udały- tzn.wyglądały jak bułki, a nie gnieciuchy ;) masz rację, spróbuję z większą ilością wody, może to pomoże...
Buziaki i miłego dnia życzę
P.S.
ja już od godziny w pracy :))
Dorota, Moje Wypieki
31.01.2010 19:40 odpowiedz
Cristal: jeśli wydaje Ci się, ze za mało wody, dodaj ją, to moze zależeć od mąki, ciasto nie powinno być suche. Przykro mi, ze sie nie udały. Proponuję spróbować inne buleczki, może będzie łatwiej. pozdrawiam
Gość: cristal34
30.01.2010 20:23 odpowiedz
przepraszam za błędy w pisowni, ale ciśnienie mi wzrosło, jak mi znów nie wyszły i trochę za szybko w klawisze walę...
Gość: cristal34
30.01.2010 20:20 odpowiedz
...poddaję się... nie umiem tych bulek zrobić...
najpierw robiłam ciasto ręcznie- twarde, ciężko sie wyrabiało... bułki wyszly smaczne ale pokraczne, bo nie dalo się ladnie ich uformować...
teraz mam maszynę do wypieku chleba-wyrobiął mi cisto, wyrosło-ale dlaje twarde i nie umiem z tego uformowac bułek...próbuję kawałek ciasta spłaszczyć i "podwinąć" brzegi pod psód, ale jest tak suche i twarde, że nie ma szans zeby sie pod spodem skleiło i wyglądalo jak bułka...
i jeszcze pytanie: czy to ciasto tak szybko schnie na wierzchu? bo zanim "uformowałam" te buły, to te ostatni kawalki ciasta ialy taką suchą "skórkę"...
no nie wiem co robię nie tak :((( jak dla mnie-za mało płynów na tą ilość mąki...
Gość: namaxa
13.01.2010 21:31 odpowiedz
Wspaniałe doświadczenie ! ...Bułeczki wyszły pychotka....jak na pierwszy raz, bo troszkę za mało soli dodałam ;)).
Mój 5- cio letni synek napracował się przy mieszaniu a teraz nie może doczekać się śniadania. Pewnie z miodkiem będą " palce lizać".
Zawsze uważałam, że nie nadaje się do kuchni...ale dzięki tobie upiekłam i ozdobiłam pierniczki na wigilię, piernika, dziś te kajzerki....
No, no...i jeszcze mam ochotę cosik upiec...
Dziękuję bardzo i gorąco pozdrawiam.
Gość: kas
10.01.2010 16:00 odpowiedz
Wychodza super.Jestem cwana bo sie nie napracuje.Wkladam wszystko do maszyny gdzie sie wyrabia i wyrasta.Potem tylko formuje ,odstawiam do wyrosniecia i sie piecze.Super !testuje co sie da ale te chyba najlatwiejsze z latwych.
Gość: kleo
03.01.2010 20:03 odpowiedz
dałam się porwać.
wyszły fajnie :). troch za mało słone może, ale puszyste i chrupiące z zewnątrz. niestety - koślawe niesamowicie, ale już doczytałam jak zrobić żeby koślawe nie były, jutro zrobię następne i nie będą! :)
pozdrawiam, Dorotus, Twój blog jest wspaniały, ochota na pieczenie od wielu dni mnie nie opuszcza :)
Gość: Kasiulka
02.01.2010 20:26 odpowiedz
Wyszlo mi 12 pysznych buleczek:-) Ciasto fajnie sie wyrabialo i dobrze roslo. Do powtorki.
14.12.2009 17:02 odpowiedz
Ale są piękne
Gość: gobaria
07.12.2009 18:04 odpowiedz
pierwsza porcja byla zjadliwa druga mi rośnie
Gość: gobaria
07.12.2009 17:57 odpowiedz
zrobiłam je drugi raz i jakoś nie wychodzą :(, ciasto po wyjściu z maszyny opadło mi, nie zraziłam sie wyrobić chciałam a tu wyszło jakies takie :(
Gość: katerina
07.12.2009 14:41 odpowiedz
No mnie czeka też kolejne podejście do nich...Miałam to samo co Dori...wody za mało i chyba zbyt krótko mi wyrastały...zabić nimi można było.
Gość: Dori
01.12.2009 01:56 odpowiedz
Hmmmm no bo wlasnie zrobilam i mi nie wyszly :( Takie sa... gliniane. Ale ja uzylam 200ml jako szklanke - przy czym wody dolewalam w trakcie wyrabiania ciasta (w maszynie) bo wygladalo jak zwirek dla kota... :/ Ehhhh czeka mnie chyba kolejne podejscie, bo irlandzkich bulek nie zdzierze ani dnia dluzej;)
30.11.2009 20:52 odpowiedz
dokładnie, p. Dorotka używa ZAWSZE szklanki o pojemności 250mln

pozdrawiam
Gość:
30.11.2009 20:45 odpowiedz
przepraszam 250ml wody ;)
Gość:
30.11.2009 20:43 odpowiedz
Najlepiej przyjąć miarę wg "tradycyjnej" szklanki, która mieści w sobie 150 ml wody :)
Gość:
30.11.2009 20:29 odpowiedz
A ja wole jak są szklanki:)
Gość: Dori
30.11.2009 19:41 odpowiedz
Kochana Autorko, czy mozesz zamiast szklanek podawac skladniki wagowo/objetosciowo?
Szkalnka szklance nie rowna a mi regularnie wychodzi za rzadkie ciasto jak robie ze szklanek zamiast z ilosci wagowej :/

A tak wogole to blog jest wspanialy :D Drozdzowki z makiem jadam co tydzien ;)
Dorota, Moje Wypieki
28.11.2009 22:12 odpowiedz
Jak podzielisz ciasto na równe części, wtedy każdą część spłaszcz na dłoni, a potem boki zakładaj do środka. Łączenie załóż pod spód (odwracając łączenie w stronę blachy). Bułeczki wymagaja trochę wprawy ale warto próbować. pozdrawiam
Gość: cristal34
28.11.2009 14:46 odpowiedz
Witam Pani Dorotko

Proszę mi pomóc w kwestii tych bułeczek?
są przepyszne, ale nie potrafię poradzić sobie z ich formowaniem...

Pozdrawiam
Gość: cristal34
24.11.2009 19:49 odpowiedz
...drugie podejście... i zaś katastrofa wizualna...
ostatnio wyszły mi dość spore bułeczki, ale ponieważ naciełam dość głeboko- powstały korony ;)
dziś wyszły mi piłki tenisowe (mimo, iż spłaszczyłam je bardzo przed pieczeniem) z gwiazdeczką nacięć na środku- dzieci zrywają boki...

Jak ja mam zrobić ładne bułeczki ??!! HELP!!!!
Gość: cristal34
21.11.2009 11:37 odpowiedz
nooo... zrobiłam...
ale jakaś katastrofa mi wyszła- z wyglądu (pierwsze koty za płoty)
właśnie konsumuję ze starszą córką jeszcze gorące "bułeczki" i są pyszne, miękkie, takie "gęste", nie dmuchane...
problemem było ręczne zagniatanie ciasta...
tak, jak jedna koleżanka wcześniej wspomniała- było suche i nie chciało się całe zagnieść, więc dodałam odrobinę wody...
ale i tak ciężko się je wyrabiało (ręcę mnie bolą do tej pory)
nie było takie gładkie jak inne drożdżowe, które udło mi się do tej pory zrobić- sprawiało wrażenie takiego "warstowego", rwało się i nie ma szans żebym zrobiła idealnie gładką kulkę, dlatego moje bułeczki były chropowate (do tego zbyt głęboko nacięłam i wyszły te nieszczęsne korony)

myślę, że maszynowo wyrabiane ciasto ma zdecydowanie lepszą konsystencję i dlatego wychodzą Wam takie ideały ;)

Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
10.11.2009 09:42 odpowiedz
Jajko jest w składzie, dodatkowe trzeba wziąć do posmarowania. pozdrawiam
Gość: fankaat
09.11.2009 19:55 odpowiedz
Dziękuje za wspaniałe inspiracje,właśnie wyjęłam fantazyjne bułeczki z piekarnika i wyszły na tyle dobrze,że zachciało mi się jeszcze piec. Mój wybór padł na kajzerki,ale mam wątpliwość: moje pytanie dotyczy składników-czy jajko jest w skłądzie pieczwya,czy stosujemy je wyłącznie do posmarowania tuż przed włożeniem do piekarnika?
Pozdrawiam smakowicie.
Dorota, Moje Wypieki
05.11.2009 09:30 odpowiedz
Do elektrycznego z termoobiegiem. Ja piekę z gałką górną, ale nie ma na to reguły, trzeba znać swój piekarnik i jak piecze. pozdrawiam :)
Gość: paluszek85
04.11.2009 22:38 odpowiedz
Witam:)
Chciałbym tylko zapytać, zanim się zabiorę za pieczenie bułeczek, o temperaturę piekarnika. Podana jest dla piekarnika gazowego, czy elektrycznego. Jeżeli elektrycznego to ustawienie grzałka górna i dolna, czy dolna z termoobiegiem, czy jakoś jeszcze inaczej:)
Dorota, Moje Wypieki
19.10.2009 11:41 odpowiedz
No tak, dziękuję :-)
Gość: zocha.ie
19.10.2009 11:01 odpowiedz
Dorotus zapomniałaś poprawić "ciasto podzielić na 10 części" ;).
Gość: joannea
17.10.2009 18:27 odpowiedz
super są te kajzerki! tak szybciutko się je robi. I, uformowane w nocy, spokojnie napuszą się w lodówce do rana, dzięki czemu można mieć gorące bułeckzi na śniadanie w 20 minut. Na pewno do nich wrócę i dziękuję!
Dorota, Moje Wypieki
16.10.2009 20:12 odpowiedz
Jeśli tylko robię coś ponownie ze starych przepisów, staram się wymieniać zdjęcia, dziękuję za spostrzegawczość ;)
Gość: ddomciaa
16.10.2009 16:18 odpowiedz
bułeczki wyszły:) bardzo dobre;)
ps.fajnie, że pani zamienia stare zdjęcia na nowe;)
Dorota, Moje Wypieki
07.10.2009 09:10 odpowiedz
Bardzo ładne wyszły, widać, ze są mięciutkie :)
Gość: anna.w.1
06.10.2009 14:22 odpowiedz
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/32199673425978f7.html ,a to są moje kajzerki świetny przepis dziekuję
Dorota, Moje Wypieki
06.10.2009 07:05 odpowiedz
Najlepsza była by mąka chlebowa, ale ze zwykłą pszenną też wyjdą. pozdrawiam
Gość: midusia
05.10.2009 11:50 odpowiedz
Mam pytanie. Jakiej mąki powinnam użyć...typ 550 (do drożdżowego)?
Gość: aqua99
10.09.2009 15:49 odpowiedz
Ostatnio gdzieś czytałam, że drożdże potrzebują odpowiedniej temperatury aby zacząć pracować. Poniżej 22* nie zaczną, powyżej 28* tym bardziej bo już zostaną zabite. Nie wiem czy odnosi się to do wszystkich rodzajów drożdży. Akurat taka informacja była na drożdżach piwnych i faktycznie pilnowałam tej temperatury i drożdże zaczęły pracować.
Wydaje mi się, że ważne jest to, żeby składniki miały podobną temperaturę... ale moge się mylić :)
Dorota, Moje Wypieki
10.09.2009 15:32 odpowiedz
Ojej, to nie wiem. Bo u mnie taki był zawsze powód zbitego pieczywa. Wyrabiam maszyną i ona wyrabia 30 minut z przerwami. Tak intensywnie mikserem to może z 10 minut, może mniej?
10.09.2009 15:27 odpowiedz
Obawiam się, Dorotko, że nie, bo każde drożdżowe wyrabiam pół godz., bo zazwyczaj po takim czasie ciasto nie lepi się do rąk. Następnym razem spróbuję mikserem - ile czasu powinnam wyrabiać tymże?

Pozdrawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
10.09.2009 14:56 odpowiedz
Zbyt krótko wyrabiasz. Ciasto musi być naprawdę porządnie i długo wyrabiane, by było puszyste. pozdrawiam :)
10.09.2009 14:48 odpowiedz
Nie wiem, co robię źle z bułeczkami, ale za każdym razem jak robię obojętnie z którego przepisu, to wychodzą mi takie zbite, a nie puszyste. Ciasto ładnie rośnie przed włożeniem do piekarnika, wszystko jest w porządku, a z chlebami czy ciastami drożdżowymi nie mam takiego problemu. Czy ktoś wspomoże mnie i powie, co może być przyczyną? Będę bardzo wdzięczna :)

Pozdrawiam :)
Gość: karolan79
18.08.2009 07:17 odpowiedz
Kajzerki smakują jak ze sklepu. Zaraz po upieczeniu maja chrupiąca skórkę i mięciutki środek. Małżon myślał że kupiłam je w sklepie. REWELACJA
Dorota, Moje Wypieki
12.08.2009 20:08 odpowiedz
1,5 łyżeczki suchych drożdży = 6 g suchych drożdży = 12 g świezych drozdży pozdrawiam :)
12.08.2009 19:00 odpowiedz
Ile mam wziąć na te kajzerki świeżych drożdży? Lub ile drożdży suchych mieści się w łyżeczce? ;)
Pozdrawiam :)
Gość: malinka
29.07.2009 14:46 odpowiedz
Juz ktorys z kolei raz pieke buleczki z Twojej strony, jeszcze nigdy mnie nie zawiodly przepisy! I sa zawsze naprawde pyszne w smaku:) Tym razem jednak kajzerki z tego przepisu nie przypadly mi jakos do gustu...Zrobilam z maki chlebowej, wyszly dosc ciemne, takie troche razowe;) Na dodatek nie wiem czemu, w smaku czuc lekko drozdze, czyli to czego nie lubie w pieczywie drozdzowym...Naprawde nie wiem czemu, bo przeciez nie jest tu ich duzo (robilam z suszonych)...Trudno. Mam na Twojej stronie swoje faworyty, poza tym w ogole nie zniecheca mnie to do kolejnych eksperymentow:) Pozdrawiam Cie Dorotko i gratuluje wspanialego blogu!!! To moj ulubiony kulinarny blog, do ktorego zagladam codziennie, niczym uzalezniona:)
Dorota, Moje Wypieki
24.07.2009 16:57 odpowiedz
Mąka nie ma wpływu, akurat do tych bułeczek możesz dodac mniej cukru. Spróbuj też przepisu na frech dimpled rolls, są rewelacyjne!
Gość: konstancja
24.07.2009 12:40 odpowiedz
Zrobiłam bułeczki i wszystkim smakowały, lecz ja zawsze czuję lekką słodycz w domowych bułkach i chlebie... Czy to może przez to że nie mam mąki chlebowej- takiej jakiej używa się w piekarni?
Gość: renifer
10.07.2009 07:58 odpowiedz
Dorotko kajzerki piekłam wczoraj i udały się świetnie.Udało mi się uratować dwie na dziś żeby sprawdzić czy będą równie dobre co w dniu wypieku.Okazało się że są rewelacyjne. Bardzo dziękuję za przepis ten i inne, które wypróbuję.Gratuluję super bloga.Będę Cię często odwiedzała.Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
30.05.2009 09:19 odpowiedz
Zwykła, najzwyklejsza maka pszenna, moze być poznańska :)
Gość: Anula
28.05.2009 15:06 odpowiedz
Dorotko jaka to ma być mąka... pszenna chlebowa? czy zwykła...? np poznańska.... serdecznie pozdrawiam....:-)
Gość: pyza_na_polskich_drozkach
09.05.2009 19:09 odpowiedz
A, jeszcze co do nacinania: ja "wciskam" nóż w ciasto, a nie nacinam - wtedy robią się takie kajzereczki jak ze sklepu, a nie korony. Co kto woli :)
Gość: pyza_na_polskich_drozkach
09.05.2009 13:58 odpowiedz
Przepraszam za taki długi wpis, ale pomyślałam, że te uwagi mogą przydać się takim początkującym jak ja. Pozdrawiam serdecznie!
Gość: pyza_na_polskich_drozkach
09.05.2009 13:56 odpowiedz
Robiłam już dwa razy, więc, zgodnie z zapowiedzią - relacja:
Pierwszy raz, jak już pisałam, robiłam ze świeżych drożdży i musiałam dodać trochę wody. Z granulowanymi (za drugim razem) nie było takiej potrzeby - najwyraźniej świeże trochę "wypiły".
Poza tym, za pierwszym razem nie wiedziałam, że aż tak rosną w piekarniku (mniej więcej dwa razy na grubość, natomiast na szerokość niewiele), więc wyszły mi piłeczki w koronach (głęboko ponacinałam) ;).
Za drugim razem bardziej je spłaszczyłam i zreformowałam sposób nacinania - i wyglądają jak ze sklepu!!! Super!!! Poza tym dodałam troszeczkę więcej soli, cztery posypałam makiem, cztery sezamem, a cztery zostawiłam sotte (bo robię takie małe, jakby koktailowe, więc wychodzi 12).
Rodzina stwierdziła, że mogę stale robić :))).
Bardzo dziękuję za przepis - bułeczki wychodzą świetnie, łatwo i szybko się je robi - nie mogą się nie udać!
Dorota, Moje Wypieki
04.05.2009 16:08 odpowiedz
Tak, zgadza się :)
Gość: pyza_na_polskich_drozkach
04.05.2009 14:16 odpowiedz
A, jeszcze jedno: po wyrośnięciu jeszcze trzeba ugnieść ciasto parę razy, prawda - tak jak przy każdym drożdżowym - i dopiero wtedy formować bułeczki?
Gość: pyza_na_polskich_drozkach
04.05.2009 14:14 odpowiedz
Właśnie je robię, teraz sobie rosną przez godzinkę. Trochę jestem tylko zaniepokojona, bo ciasto było takie suche, że nie mogłam wrobić całej mąki, musiałam dodać więcej wody. Nie wiem, może to wpływ świeżych drożdży i tego, że całą wodę z przepisu dałam do zaczynu... No nic, zobaczymy :), rośnie chyba dobrze.
To moje pierwsze pieczywo w życiu, pierwsze koty za płoty :) - dam znać, jak ostatecznie wyszły. Za kilka dni chcę też zrobić chleb wieloziarnisty albo ten prosty z garnka. Ale na razie czekam na bułeczki i już nie mogę się doczekać! :)
Pozdrawiam serdecznie :)
Gość: Kajeczka
28.04.2009 11:52 odpowiedz
Zapytam w takim razie Mirabelki
Dorota, Moje Wypieki
28.04.2009 08:22 odpowiedz
Niestety, ale nie znam się na przeliczaniu drozdży na zakwas, jeszcze tego nie robiłam, moze ktoś inny pomoze. pozdrawiam
Gość: Kajeczka
28.04.2009 07:09 odpowiedz
Mam do Ciebie pytanie, w przepisach podajesz drożdze. JA chciałabym upiec bułeczki na zakwasie. Ile należy go dodać do Ciasta? Czy jest jakiś przelicznik drożdzy na zakwas? Mój zakwas ma jakies2-3 miesiące(już naawet nie pamiętam)
Dorota, Moje Wypieki
24.04.2009 17:28 odpowiedz
Tak, 2 x tyle, co suchych.
Gość:
24.04.2009 17:07 odpowiedz
i jeszcze jedno... czy zamiast drożdży instant można dodać świeże??
Dorota, Moje Wypieki
24.04.2009 16:59 odpowiedz
Ja zazwyczaj posypuję mąką, olej się również nadaje. pozdrawiam
Gość:
24.04.2009 16:57 odpowiedz
przepis wydaje sie byc prosty a bułeczki wyglądają zachęcająco :) napewno je zrobie wcześniej jednak mam pytanie czy naczynie do ktorego przekładamy wyrobione juz ciasto musi być posmarowane oliwa czy może być posmarowane olejem słonecznikowym lub margaryna??
pozdrawiam:)
Dorota, Moje Wypieki
20.04.2009 20:31 odpowiedz
Ja nigdy nie mrożę surowego ciasta drozdżowego. Wg mnie spowalnia to pracę drozdży, lub wręcz ją hamuje - dlatego drozdży też nie mrożę. Zamrażam gotowe bułeczki. pozdrawiam
Gość:
20.04.2009 12:52 odpowiedz
WITAM, mam pytanie: czy po wyrobieniu tych bułeczek mozna je zamrozić? a nastepnie kiedy przyjdzie ochota po prostu wyjac je z zamrażarki i włozyc od razu do piekarnika?
Gość: tuptus
14.03.2009 20:55 odpowiedz
Rzeczywiście bardzo syte są te kajzerki, miękkie ale nie takie "nadmuchane" jak te, które kupujemy teraz w każdym sklepie (stąd pewnie takie syte). Następnym razem z tej samej ilości ciasta zrobię troszkę mniejsze, żeby wyszło mi 12 sztuk. ... duża satysfakcja, że można sobie samemu upiec bułki, które smakują jak sklepowe ale są o niebo lepsze, bo bez "nadmuchujących" polepszaczy - naturalne i smaczne. Dzięki Dorotko, że jesteś.
21.02.2009 16:51 odpowiedz
Dorotus, duży pokłon za bułki!!!!!!!!!!!!!!!!! Są REWELACYJNE poprostu takie jakie mają być prawdziwe bułeczki (oczywiście te co tygryski lubią najbardziej)!!!!!!!!!! Są PYCHA!!!!!!!!!!!!!
Gość: moni-a83
19.02.2009 12:09 odpowiedz
Jak to dobrze że te bułeczki znalazłam u Ciebie!
Są wspaniałe! już 4 razy robie w tym tygodniu :D i pewnie nie ostatni.
Dorota, Moje Wypieki
06.01.2009 21:22 odpowiedz
Piękne, piękne! A jaka chałka, pysznie wygląda :)
Gość: anet
30.03.2013 08:37 odpowiedz
witam ,mam pytanie czy mozna zrobic ciasto i wsadzic na noc do lodowki do rosniecia i rano uformowac i do piekarnika wstawic__-
Dorota, Moje Wypieki
30.03.2013 10:46 odpowiedz
Mozna.
Gość: ezieta
06.01.2009 18:30 odpowiedz
Moje kajzerki wygladaja tak:

picasaweb.google.pl/mahboobathi/Wypieki#5288248917380487010
Gość: ezieta
06.01.2009 17:32 odpowiedz
Zrobilam z posypka tymiankowo-sezamowa. Wyszly p-r-z-e-p-y-s-z-n-e. Nie mam slow.
W piekarniku chalka wg Twojego przepisu. Dzieki serdeczne za ten przepis.
Gość: mela
18.11.2008 22:38 odpowiedz
Kajzerki wg tego przepisu są rewelecyjne! mięciutkie, puszyste i pyszne. Robiłam je dwukrotnie, dokładnie wg przepisu i widać tak należy, skoro i w wyrabianiu (krótkie jak na ciasto drożdżowe, ale efektywne!) i w wyglądzie i w smaku wyszły identyczne. Są bardzo super !, p o l e c a m !
Jestem ogromnie wdzięczna za przepis. Pozdrawiam serdecznie.
Gość: olgasmile
19.08.2008 18:43 odpowiedz
Witaj,
Prześliczne kajzerki!!! Dzisiaj też je zrobiłam i poszły u mnie jak burza. Właśnie turlam się zagnieść kolejną partię, bo bułeczki poszły u nas wszystkie i to zaraz po obiedzie z powidłami śliwkowymi, tak jeszcze na ciepło. Nacięcia wyszły mi gorsze niż u Ciebie, jak widać u niektórych bez znacznika się nie obędzie ;)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Dorota, Moje Wypieki
13.08.2008 09:46 odpowiedz
Trzeba na naprawdę porządnie wyrobić, powinny wyjść mięciutkie. pzdr
Gość:
16.07.2008 08:33 odpowiedz
Witam!!
Prosze o pomoc, upieklam kajzerki ale niestety wyszly twarde, nie wiem gdzie popelnilam blad. Prosze o rade.
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
29.03.2008 11:57 odpowiedz
Śliczne bułeczki i cieszę się, że wypróbowałaś oba przepisy, spróbuj jeszcze upiec bułeczki z 'przedziałkiem' :) pozdrawiam :)
Gość: yovita
29.03.2008 10:22 odpowiedz
swietny przepis i te kajzereczki niebo w gebie!!!!!!
img254.imageshack.us/img254/4994/buleczkifa0.jpg
Dorota, Moje Wypieki
04.03.2008 20:12 odpowiedz
Dziękuję, bardzo mi miło :) pozdrawiam :)
04.03.2008 19:46 odpowiedz
Upiekłam, są super. O niebo lepsze niż pieczywo ze sklepu...
Skorzystałam też z kilku innych przepisów, a nawet poleciłam ten blog moim znajomym - klub wielbicieli rośnie :-)
Pozdrawiam serdecznie od siebie i męża - zjadacza wszystkich tych pyszności...
21.02.2008 16:50 odpowiedz
Zrobiłam, upiekłam, zjadłam. Pyszne!
Dorota, Moje Wypieki
29.09.2007 12:25 odpowiedz
To pierwsze koty za płoty, a ja będę teraz probować bułeczki na piwie, i już się nie mogę doczekać! :-)
Gość: animkusia
29.09.2007 10:34 odpowiedz
wyszły wspaniałe:)nawet dzieciaki zjadły po pół bułeczki :) z wyglądu przypominają bardziej te pszenne niz kajzerki :) niestety nie moge zamiescic zdjecia bo akurat pozyczylam aparat,ale nastepnymi napewno sie pochwale. dziekuje i pozdrawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
28.09.2007 15:56 odpowiedz
Możesz troszkę podsypać mąką, malutko, by sie tylko nie kleiło. Ja mam dobre blachę, więc nie smaruję niczym, ale przeważnie masłem i wysypać bułką tartą.
Gość: animkusia
28.09.2007 14:46 odpowiedz
napewno skorzystam z kazdego przepisu :) poczekam tylko na efekt tego, bo juz pierwsza czesc zagniatania mam za sobą :) lepi mi sie bardzo do rąk, czy tak to ma wyglądać? mam pytanie odnosnie blachy, czy ta blacha na ktorej pieczemy buleczki ma byc nasmarowana jakos? z gory dzieki, pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
28.09.2007 14:29 odpowiedz
Jak dla dzieci, to (jeśli mogę) polecić, szafranowe bułeczki z twarożkiem (szafranu nie trzeba dodawać). Są puszyste i mięciutkie i moje dzieci je uwielbiają. Te kajzerki są dobre, ale nie aż tak puszyste. Przepis jest na moim blogu, na wcześniejszych stronach. Albo jeszcze bułeczki z hotelu w Bostonie - rozpływają się w ustach. pzdr
Gość: animkusia
28.09.2007 14:25 odpowiedz
Ja mam zamiar dzisiaj je upiec :) wygladaja cudownie i przepysznie :) moze wkoncu moje dzieci polubia buleczki bo tych angielskich to wogole nie chca jesc :( zreszta sie im nie dziwie. dam znac czy mi wyszlo, bo tak na marginesie to ja pierwszy raz bede cos piekla z drożdżami...
Dorota, Moje Wypieki
12.09.2007 20:59 odpowiedz
Kasiu, piekne i nacięłaś je tak równo, jak znacznikiem :). Te bułeczki sa miękkie, ale nie tak pulchne jak bułeczki pszenne Liski lub szafranowe z twarożkiem. Spróbuj koniecznie tamtych, sa bardzo proste w wykonaniu! I dziekuje za miłe słowa :-), do usług :-)
Gość: Kasia
12.09.2007 19:16 odpowiedz
Dzień dobry. Ja także skusiłam się na te bułeczki i oto efekty: img502.imageshack.us/img502/5477/p1080411go8.jpg

Z czystym sumieniem mogę je wszystkim polecić. Są pulchniutkie, smaczne i bardzo ładnie wyglądają.

P.S. Dorotus, uwielbiam Twojego bloga. Zaglądam tu ostatnio codziennie. I wyznam, że w kategorii blogów kuchennych jesteś u mnie na I miejscu! :)
Dorota, Moje Wypieki
26.08.2007 09:58 odpowiedz
Jak na pierwszy raz i to pierwszy raz z drożdżami to i tak śliczne! (moje poczatki były znacznie gorsze, he he). Nie mam znacznika, nacinałam je ręcznie, jakos mi tak zgrabnie poszło ... W nocy pieczesz? Podziwiam :-) i pozdrawiam!
26.08.2007 09:47 odpowiedz
Dorotus:)
Zrobilam:)
Pierwszy raz w zyciu jakies bulki :)
Pierwszy raz w zyciu cokolwiek z drozdzami;P
Na poczatek ostroznie , z 1/3 porcji.
img442.imageshack.us/img442/3977/zdjcie122cwa6.jpg
Koslawe i naciecia sie nie chca robic ( masz moze ten specjalny stempel czy tak recznie Ci sie udaje???? )
W nocy upiekla sie juz pelnowymiarowa porcja na dzisiaj:)
A teraz w piekarniku siedzi rustykalna tarta z jablkami na deser... oh&ah:)
dzieki ;P

ps. pierwszy raz tutaj wiec sie witam przy okazji :)
Gość: qoopka
22.08.2007 22:16 odpowiedz
przegladam czasem Twoj blog cichaczem w pracy mamooo!!! jaka ja sie glodna wtedy robie ...a kajzerki wygladaja jak sloneczka :)
Gość: vanilia81
22.08.2007 20:22 odpowiedz
Jak malowane!Super!
Dorota, Moje Wypieki
22.08.2007 19:52 odpowiedz
Strega, nawet mi tak nie mysl! :-))
Gość: s-t-r-e-g-a
22.08.2007 19:02 odpowiedz
ja tu nie mogę wchodzić
nie mogę i już ...
Dorota, Moje Wypieki
22.08.2007 15:17 odpowiedz
A to zarumienienie, to 'zasługa' mojego piekarnika, przed którą to bardzo bronię moje inne wypieki (np. serniki). To ja dziekuję :-)
22.08.2007 15:12 odpowiedz
Dziękuję za reklamę , aż się zarumieniłam ...podobnie jak Twoje bułeczki ;-) Wyglądają ślicznie - takie złociste słoneczka :-) (moje jak zwykle wyszły blado)
Gość: astovera
22.08.2007 14:47 odpowiedz
Coś czuję, że niedługo je zrobię...:) Pięknie wyglądają.. pozdrawiam ciepło




do góry