rozczyn

Rozczyn z drożdży świeżych jest pierwszym krokiem do przygotowania perfekcyjnego ciasta drożdżowego. Podczas gdy suche drożdże wystarczy wymieszać z mąką, drożdże świeże wymagają od nas większego zaangażowania. Nie jest to jednak trudne :-).

By przygotować rozczyn potrzeba:

  • 25 g drożdży świeżych
  • 1 łyżka cukru
  • 1/4 szklanki letniego mleka
  • 3 łyżki mąki pszennej

Do niedużego garnuszka rozkruszyć drożdże, zasypać cukrem. Zalać letnim mlekiem (nie gorącym! – zbyt wysoka temperatura zabije drożdże). Wymieszać do rozpuszczenia się drożdży.

Dodać mąkę, wymieszać, by nie było grudek.

Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, na około 20 – 30 minut.

Uwaga: składniki na rozczyn odejmujemy z przepisu na wybrane przez Was ciasto drożdżowe. Jeśli w przepisie nie ma mleka, stosujemy w zamian wodę. Rodzaj użytej mąki również zależy od mąki, jaką mamy w wybranym przepisie, nie musi być to mąka pszenna. Ilość drożdży użyta do przygotowania rozczynu (powyżej) jest przykładowa – należy użyć ilość drożdży, jaka zawarta jest w wybranym przez Was przepisie. 

rozczyn

rozczyn

rozczyn

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 221 komentarzy
Szukaj w komentarzach:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Dopuszczalny format: JPG, PNG, GIF. Maksymalny rozmiar pliku: 2 MB.

  1. Takie moze nietypowe pytanie mam. Czy mozna swieze drozdze uzyc bez rozczynu tylko od razu wymieszac z maka i innymi skladnikami i wyrobic ciasto?

      1. A czy wtedy tez wyrastanie zajmie dluzszy czas? Czytalam gdzies ze im wolniej wyrasta ciasto drozdzowe tym lepiej ale nie wiem czy ma sie to tylko do np bulek czy tez innych drozdzowych wypiekow

  2. Hej, a ja mam pytanie z innej beczki. Czy zauważyłaś kiedyś zależność między wyrastaniem drożdży a fazą księżyca? Ciasta drożdżowe ponoć najlepiej piec przed pełnią. Dziś księżyca ubywa i drożdże ani nie drgnęły.
    Pozdrawiam

  3. Witam mam tylko jedno pytanie .Czy do rozczynu do pizzy moge uzyc wody ? Moj chlopak jest veganem wiec jedyne mleko, ktore moglabym uzyc byloby sojowe. Z gory dziekuje za odpowiedz.

  4. Niestety nigdy rozczyn mi się jeszcze nie udał. Nigdy nie drgnął do góry. Przenigdy. Nie jest to takie łatwe wiec jak się wydaje. ZazdroszcZe tej umiejętności.

  5. chce zrobić zatapiane rogaliki ale mam kostke drożdży 100 g i chcialabym zużyć całą. Czy automatycznie mam zwiekszyc ilośc pozostałych składników? bo jak policzyłam to będzie tego zbyt dużo. Ile wg Pani powinnam dac pozostałych skladników?

    1. Jeśli w przepisie jest podane 20 g drożdży, a Ty chcesz pięć razy tyle dać, to trzeba będzie również dać pięć razy więcej pozostałych składników. Ja myślę, że i Pani nic innego tu nie wymyśli. 😉

  6. Ufff zrobiłam
    Ale moim zdaniem: rozwałkowanie na 3 mm to stanowczo za mało
    Po upieczeniu warstwa ciasta ginie w oczach. Na następny raz rozwalkuje grubiej tym bardziej ze makowce wyszły chude jak spaghetti. Kwestia proporcji prostokąta? Ale warstwa z ciasta nie wyrosła za mocno, spodziewałam sie większego przyrostu. Dodatkowo ciasto w środku ślimaka ma zakalec 🙁 następna próba za kilka tygodni. Zobaczymy jak będzie

  7. Jedno z ciast niestety mi nie wyszło..szukam przyczyny…czy możliwe,że powodem było przetrzymanie rozczynu ok 3 godzin..???

  8. Nie ma to jak nie mieć POJĘCIA o gotowaniu i podawać przepis!!!!!!!!!!!!!!!!!! Najpierw dodać mleko a potem mąkę. I co? Rozgniatać grudki przez pół godziny???? Wystarczy zmienić kolejność i całość zajmie 2 min!

    1. Wiesz, jeszcze nigdy nie spotkałam się z przepisem, w którym drożdże miesza się w mąką. Być może jesteś jedyną osobą znającą się na gotowaniu na świecie. Ja po dodaniu na końcu mąki mieszam widelcem i zajmuje mi to jakieś kilka sekund, ale co ja się tam znam…

  9. Pani Doroto, blog super. Biorę się za strudel 🙂 tylko naszło mnie takie pytanie: czym różnią się suche drożdże od świeżych? Jest jakaś różnica w cieście?

  10. Próbowałam zrobić rozczyn do pizzy kilka razy z innego przepisu, ale ostatecznie stwierdziłam, że spróbuję z tego albo nie będzie pizzy. Niepotrzebnie zmieniłam miskę na kubek i zaczął rosnąć ponad brzeg

    1. To dokładnie tak jak ja. Postanowiłam, że to ostatnia próba, bo już drożdże się kończyły i nie zawiodłam się. Rozczyn wyrósł pięknie 🙂

      1. Oczywiście że tak!Jeżeli kożystasz z przepisu i zmieniasz jego proporcje to musisz zmienić wszystkie o tyle samo..proporcionalność moja droga…powiedzmy że potrzebujesz 100g drożdży ale w przepisie jest 50g drożdży,to żeby otrzymać 100g musisz pomnożyć to razy 2, a że jeden składnik podwoiłaś(lub pomnożyłaś przez dowolną liczbę*) to każdy ze składników także podwajasz…(lub mnożysz przez dowolną liczbę*) *dowolną czyli wybraną. Powiedzmy że w przepisie jest napisane że z masy wyjdzie 100 ciastek,a Ty chciałabyś upiec 200 ciastek.No to wtedy także podwajasz ilości danych składników,żeby wszystko się udało. Powodzenia życzę.

  11. czytam ostatnio jakis taki francuski blog z przepisami i tam czasami drozdze swieze sa dodawane pod koniec wyrabiania ciasta (rozpuszczone w mleku). spotkalas sie sie kiedys dorotko z taka metoda?

    1. nie ma takiej mozliwosci, musi byc cos nie tak z wodą, temperaturą albo samymi drozdzami. Drozdzom do rosniecia potrzebny jest cukier, troche bialka, cieplo i mokre srodowisko (to ostatnie przyspiesza wzrost) 🙂

      1. Robiłam wczoraj z tych samych drożdży. Trzy razy próbowałam z wodą i efekt był taki sam, ostatecznie woda oddzielała się od drożdży. Myślałam, że coś z nimi nie tak, więc spróbowałam z mlekiem i wszystko wyszło ok. A w przepisach na bułki jest podana woda i chciałabym upiec właśnie z nią.

          1. Ja w ogóle kiedyś, gdy używałam jeszcze drożdży świeżych, nie dodawałam do nich żadnego płynu. Drożdże rozcierałam z 1 -2 łyżeczkami cukru, robiły się wtedy rzadkie, lejące, dodawałam do nich łyżkę mąki i czekałam aż ruszą. Rozczynu nie musi być szklanka przecież i nie o jego ilość chodzi, ale o to by sprawdzić, czy drożdże rosną, dlatego robimy rozczyn.

        1. Upieklam wczoraj buleczki z pieczarkami z bloga. Choc w przepisie jest tez mleko, robie je tylko na wodzie. Wyrosly normalnie. Do rozczynu dodaje zawsze szczypte cukru. Moze to ci pomoze. A co to znaczy, ze woda oddziela sie od drozdzy. Mozesz dodac zdjecie?

          1. Jak będę robić bułki ponownie (jutro po południu) i – odpukać – znów mi rozczyn nie wyjdzie, to wrzucę zdjęcie, żeby zobrazować, o co mi chodziło.

          2. Z 3 łyżek mąki i 4 łyżek wody /1/4 szklanki = 4 łyżki/ + drożdże powinna wyjść dość gęsta papka o oddzielaniu się wody nie może być mowy. Ile dajesz tej wody?

          3. Zastosowałam się do rady nika_j i dałam mniej wody na początku, a resztę do mąki. Ciasto urosło super. Ale z piekarnika wyjęłam kamienie 🙁 Nie dość, że wyglądają jak surowe, to jeszcze zęby można sobie połamać na skórce. Czy to może mieć związek z tym, że surowe ciasto leżało już uformowane dobre 3 godziny pod ściereczką?
            Tu zdjęcie: https://ibb.co/nssh8F

          4. Aga Mars – nie piekłam wcześniej drożdżowych ciast, raz robiłam rogaliki z Moich Wypieków, wyszły piękne i pyszne. A drożdży do bułek dodaje 20g.

  12. Pani Doroto, u Pani to nawet rozczyn wygląda jak pyszny deser:) śliczne zdjęcia, których oglądanie powoduje głód i to ogromny!!! Sugeruje umieścić ostrzeżenie: nie oglądać bez chusteczek – ślinotok gwarantowany:)

  13. Pani Doroto,
    Uprzejmie proszę o informację w jakim celu do rozczynu dodaje sie mąki? Rozumiem oczywiscie, że drożdże by rosnąć potrzebują węglowodanów. Skoro już dodajemy cukru (sacharoza to disacharyd czyli cukier prosty, łatwo przyswajalny dla drożdży) to po co jeszcze mąka, ktora składa się w ok.75% z polisacharydów? Nurtuje mnie to bardzo:)
    Pozdrawiam,
    Marcin

    1. Myślę, że nie ma to nic wspólnego z chemią :-). Ładnej widać, jak rozczyn rośnie. Ja najczęściej przygotowuję rozczyn w ten sposób, że wysypuję na stolnicę mąkę, robię w niej dołek, do którego wkruszam drożdże, zasypuję cukrem i zalewam letnim mlekiem. Po ruszeniu wyrabiam. Ruszenie drożdży jest bardziej widoczne, jeśli do rozczynu jest dodana choć 1 łyżka mąki. Właściwie i cukier nie jest potrzebny, drożdże i tak wyrosną.
      pozdrawiam

    2. sacharoza to disacharyd a więc nie cukier prosty (sklada się z glukozy i fruktozy) 🙂 Gdzies czytałam, że drożdże do prawidowego rośnięcia potzrebuja również białka, nie tylko cukru, więc może to to 🙂

      1. "sacharoza to disacharyd a więc nie cukier prosty " sacharOZA nie jest cukrem prostym? Hahaha gdzie Pani to wyczytała glukOZA fruktOZA sacharoza to cukier prosty.

        1. Sacharoza nie jest cukrem prostym, to disacharyd składający się z monomerów glukozy i fruktozy, które są cukrami prostymi. Oprócz glukozy i fruktozy są jeszcze inne cukry proste, ale sacharoza do nich nie należy. :))

        2. Istnieją dwa różne typy disacharydów: disacharydy redukujące, w których jeden monosacharyd, cukier redukujący, wciąż posiada wolną jednostkę hemiacetalową; oraz disacharydy nieredukujące, w których składniki łączą się poprzez wiązania acetalowe pomiędzy ich centrami anomerowymi oraz żaden z monosacharydów nie posiada wolnej jednostki hemiacetalowej. Przykładem disacharydów redukujących jest celobioza i maltoza, natomiast do disacharydów nieredukujących należą sacharoza i trehaloza.

  14. Witam, już od pewnego czasu korci mnie zapytać o jedną kwestię a mianowicie chodzi o rozczyn… czyli jak mam podane w jakis przepisie np 20g drożdży i 250ml mleka itd. To ustalam składniki na rozczyn stosunkowo do ilości drożdży to mleka do rozczynu dodaje ok 1/4szkl. To resztę mleka mam zostawić i dopiero potem dodać z resztą składników jak i cukier i jaja itd? Bo ja zawsze do miski wsypuje maka robię wynębienie i wlewam wszystko mleko wymieszane z drożdżami :/ ale przeważnie się udaje ale chciałabym wiedzieć i robić poprawnie;) dziękuję za odp

    1. Można korzystać z obu sposóbów, oba są dobre :-). Rozczyn rozpisałam na potrzeby blogu dla osób, które robią pierwszy raz, ale sama zawsze robię na 'oko' i nie trzymam się proporcji ;-). 

  15. Dziewczyny. Mam pytanie. Zagapiłam się robiąc pizzerki (z tej książki z różowymi trufelkami) i najpierw chwilę podgrzalam drożdże z mlekiem, wodą, cukrem…z jajkiem i żółtkiem ( nie wiem, skąd mi się to jajko zaplątało)

  16. Jako mikrobiolog dodam tylko, że drożdże są kapryśne lubią ciepełko, ale nie gorąco. Należy je dodawać do ciepłych składników, ale nie podgrzewać składników razem z drożdżami (to ryzykowne, bo dla drożdży nawet 2-3 stopnie za wysoko już są sygnałem do hamowania rozwoju).
    Do zaczynu można nie dodawać mleka i mąki (uwaga dla tych, co uczuleni). Wystarczy sam cukier i woda, choć ja daję zawsze mleko, bo jest jednak lepszym środowiskiem dla drożdży niż woda.
    Mam też taki trick – jeśli zaczyn nie chce wystartować garnuszek z mieszaniną wkładam do naczynia z ciepłą wodą do momentu, aż zauważę, że ruszył. Wtedy wyciągam, żeby się nie przegrzał.

    1. Witam,
      Jako chemik 😉 muszę zapytać w jakim celu w ogóle dodawana jest mąka do zaczynu?
      Nie mogę nigdzie znaleźć tej informacji.
      Pozdrawiam

  17. nie ogarniam tech proporcji.
    Jak chcę zrobić bułeczki do hamburgerów i tam jest 8g drożdży świeżych to jakie proporcje mleka/mąki i cukru bo wszystki pomieszałam?

    1. kot mi dodal za wczesnie komentarz? chcialam zapytac ile masz lat z ciekawosci a pozniej dodac ze proporcje z tego przepisu podzielic przez 3 na 8 g drozdzy swiezych.

        1. dziękuję, za podopowiedź, a co do mojego wieku mam 21 lat.
          Nie mam pojęcia jak się do tego zabrać, ale próbuję i raczej moje poprzednie pytanie nie uwłacza mi w żaden sposób 🙂

          1. A pewnie, że nie uwłacza. Kobieto, ja mam 40 lat i swoją pierwszą drożdżówkę upiekłam 4 miesiące temu 😀 i mnie było łatwiej, bo mam mamę pod ręką 🙂
            A propos kotów, u mnie nie rządzą koty, tylko dwa 20-mies.brzdące 😉

          2. zadne pytanie nie uwlacza nikomu, nei myli sie tylko ten co nic nie robi. to sa proste proporcje a czasem pisza tu male dzieci wiec stad moja ciekawosc. Trzymam kciuki zeby Ci dobrze wyroslo 🙂

          3. niestety nie wyszło mi 3 razy, dopiero kiedy babcia wkroczyła do akcji się udało 🙂

    2. Do rozczynu wystarczy trochę mleka (ok.pół szklanki), łyżka cukru i łyżka mąki. Ale do ciasta dajesz wg przepisu.

  18. Pani Doroto! Jak długo mogę przechowywać rozczyn? Przez przyadek zrobiłam za dużo, a już dziś nie mam czasu, by wykorzystać resztę 🙁
    Pozdrawiam ciepło!

      1. Zaryzykowalam, włożyłam rozczyn do lodowki i ciasto właśnie wyrasta po raz drugi 🙂 Wygląda na udane, ale ja, dziś nie pospie 😀

  19. Witam chcem jutro zrobić swoje pierwsze paczki w życiu dla córeczki i męża od niedawna jesteśmy w Anglii tu nie maja smacznych pączków wiec chcem im umilić dzień i zrobić własne 😉 tylko mam pytanie bede robiła z połowy składników gdyż za dużo bedzie z całości dla naszej trójki . Bede używała świeżych drożdży i patrzę jak zrobić rozczyn i tak czy składniki na rozczyn mam odjąć od składników na paczki chodzi np o mleko czy mąkę ? Prosze o odp

  20. Mam dzisiaj w planach spróbować swoich sił w pieczeniu chlebków pita, ale mam jedno zastrzeżenie.
    Mianowicie w przepisie w ogóle nie ma cukru, więc nie jestem pewna, czy mogę trochę użyć do rozczynu?
    To pewnie taki nieistotny detal, ale zawsze warto zapytać, bo może mieć znaczenie 🙂
    Dziękuję bardzo i pozdrawiam!
    Maja

  21. Doroto, chciałabym zapytać o to, jakie znaczenie ma rodzaj rozczynu? Spotkałam sie z kilkoma sposobami jego przygotowania, np drożdże rozcierane z cukrem, albo: ciepły płyn, cukier i drożdże; z mąką, bez maki…. Czym one się różnią w odniesieniu do smaku lub jakości ciasta?

  22. Witam. Robiłam makowca przed swietami w grudniu. Zagniotłam ciasto i odstawilam do wyrosniecia jednak zapomnialam dodac maslo na koniec zagniatania… Balam sie ze ciasto sie nie uda i zrobilam nowe jednak to bez tluszczu zamrozilam. Chcialabym je wykorzystac teraz.
    Czy po rozmrozeniu moge wmieszac maslo i odstawic ponownie do wyrosniecia czy zrobic nowy rozczyn i rowniez wmieszac go do ciasta?
    Do czego innego moglabym jeszcze wykorzystac to ciasto zamiast makowca?

  23. Rozczyn robię bardzo podobnie, ale zamiast 20-30 minut, jest to nie więcej niż 10 😉 Wszystkie składniki (drożdże, zimne mleko, cukier, mąkę) umieszczam w małym garnuszku, wszystko dokładnie mieszam i dopiero wtedy podgrzewam na najmniejszym ogniu. Po ogrzaniu (nie może być gorące), od razu całość zdejmuję z palnika i kilka minut czekam, pilnując tylko, żeby mi zaczyn nie uciekł z garnka 😀

  24. Jejku… 20-30 minut w szklance? Po takim czasie miałabym cały blat zalany ba! podłogę też :p Na tyle drożdży wystarczy łyżeczka cukru i mąki i dosłownie rośnie w oczach, nawet ciepłego miejsca nie trzeba, wystarczy ciepłe mleko 🙂 2 minuty i jest pełna miska rozczynu.
    Warunek -> dosłownie świeże drożdże, trzeba patrzeć na termin ważności.

  25. Hej, bo postawiłam mój rozczyn na drzwiach od nagrzewającego się piekarnika, i wypłynął Wiem,to nie było rozsądne, ale wlałam do ciasta, a potem dolałam trochę mleka Czy zrobiłam dobrze?

  26. Witam, czy do tego chlebka mogę zmieszać drożdże suche ze świeżymi? Mam końcówki w domu a chciałabym dzisiaj zrobić chlebek) Z góry dziękuję za wiadomość)

  27. Witam Pani Doroto 🙂 Czy ma Pani jakiś sprawdzony przepis na chleb BEZGLUTENOWY? Jestem zdesperowana ponieważ od kilku miesięcy próbuję różnych przepisów bez efektu. Najczęściej wychodzą arcyzakalaste.

  28. rozumiem, ze na 45g drożdzy jak w makowcu dajemy ok 2 łyżek cukru,5 łyżek mąki i pół szklanki mleka, czy mleko ma być przegotowane i ciepłe czy w temperaturze pokojowej surowe?

    1. Mleko powinno być letnie, nie za ciepłe, by nie zabić drożdży. Nie musi być zagotowane.
      Tak, składniki do rozczynu odejmujemy ze składników ciasta.

  29. Witam, mam pytanie chciałabym zrobić bułeczki czosnkowe i odnośnie rozczyn: ) jeżeli w przepisie jest 8G drożdży to mam tyle dac tak? 🙂 a ile dac mąki i mleka? Też 3 łyżki i trochę mleka? Pierwszy raz będę robić a bardzo mam na nie ochotę proszę o odpowiedź Pozdrawiam

  30. Czy jeśli w przepisie jest napisane, że mam użyć 14g drożdży to resztę składników z przepisu na rozczyn mam proporcjonalnie zmniejszyć czy zostawić taką samą?

  31. Dzięki Tobie pokochałam pieczenie, i przekonałam się na dobre do rozczynu i do udziału świeżych drożdży w cieście 🙂 zapachu takich suchych nie znoszę ( ale teraz już wiem dlaczego je czuć , tez dzięki Tobie ) Super notka, bardzo pomocna:)

  32. po co cukier do rozczynu? czy drozdze nie biora sobie go po prostu z maki? tak mi babcia zawsze tlumaczyla i nigdy nie dawala cukru do rozczynu. zawsze drozdze mleko( woda) i maka. wszystkie wypieki jej wychodzily idealnie. 🙂 pozdrawiam

  33. Pierwszy, ale zapewne nie ostatni wpis:)
    Pani Doroto jeśli w przepisie znajdę informację, że mam zrobić rozczyn z drożdży zawsze mam go robić wg tego przepisu? Uwzględniając oczywiście zmianę proporcji jeśli przepis wskazuje mniejszą liczbę drożdży:) Chciałam zrobić bułeczki z pieczarkami, ale brak tej wiedzy mnie powstrzymał :/

    1. Tak, zawsze można :). Czasem w przepisie może nie być w ogóle cukru, wtedy go po prostu tutaj pomijamy. Trzeba pamiętać, że składniki na rozczyn odejmujemy ze składników na ciasto drożdżowe.

  34. bardzo dziękujemy za przepis na ciasto razem z dziewczyną nie dali byśmy bez Pani rady najlepsze ciasto na świecie a jaka pizaaa mmmmmmmmmmmm ;)))))

    1. Drożdże zjadają cukier i przerabiają go na CO2, dzięki temu ciasto rośnie. Cukier taki jak w kuchni to sacharoza – dwucukier, znacznie łatwiejszy do zmetabolizowania niż wielocukry obecne w mące. Dlatego po dodaniu cukru do rozczynu, drożdże zaczynają rosnąć od razu 🙂 Warto, warto!

  35. Właśnie robirozczyn na pączki w przepisie jest napisane żeby wymieszać z mąką by nie było grudek jak tak zaczełam robić to mi wyszło ciasto, a patrząc na zdjęcia to wygląda jakby tylko było zasypane maką i odstawione. Proszę o sprecyzowanie

  36. Pani Dorotko małe dwa pytania:
    1. Czy drożdże daje się zimne z lodówki czy trzeba doprowadzić do temp. pokojowej?
    2. Jako "maszynistka" zamierzam zaryzykować i nie robić rozczynu tylko wkruszyć drożdze do skladników mokrych. Czy mogę następnie nasypać makę czy powinien to być najpierw cukier s dopiero potem mąka i reszta suchych skladników?

    Z góry serdecznie dziękuję 🙂

    1. Ja mrożę od zawsze i nigdy się jeszcze nie zawiodłam – rosną równie dobrze, jak świeże. Oczywiście istnieje pewien limit czasu mrożenia. Dla mnie jednak nawet po 2-3 miesiącach wszystko było w porządku.

  37. Świetna porada kulinarna zwłaszcza dla tych, którzy nigdy nie robili rozczynu i w ogóle nie wiedzieli jak go zrobić czyt. ja;) Rozczyn udany, ładnie wyrósł, teraz rośnie ciasto drożdzowe na kasztanki czyli pączusie:D

  38. Pani Doroto, wlasnie robie z Pani przepisu drozdzowki z makiem 🙂 ale zobaczylam tu tez inne przepisy, np. na kluski slaskie lub krokiety z grzybami. NIestety nie otwiera mi sie link z przepisem na nalesniki do krokietow. Kieruje mnie na strone mojewypieki, na ktorej nie mohe znalezc tego przepisu. Czy moglaby mi Pani pomoc 🙂 Z gory dziekuje. Jeszcze chcialam dodac, ze fajnym pomyslem jest dodawac nie tylko przepisy na wypieki, a takze na zwykle dania obiadowe :)Pozdrawiam serdecznie.

  39. Pani Dorotko, kiedyś przeczytałam gdzieś (nie pamiętam gdzie, może nawet na MW) sposób na zrobienie rozczynu i zawsze wypieki są udane. Do miski przesiewam całą mąkę, robię dołeczek, kruszę do niego drożdże świeże, posypuję odrobiną cukru i zalewam ciepłym mlekiem do przykrycia drożdży. Zostawiam pod ściereczką do wyrośnięcia. Czy powinnam zmienić metodę na opisaną w powyższej notce?

    1. Nie, to stara, dobra metoda :). Sama tak robię. Ta metoda u góry jest bardziej dokładna, opisowa, z proporcjami.. ponieważ sporo osób nie potrafiło robić na tzw oko :).

  40. Dorotko mam pytanie, czy do maszyny do wypieku chleba ze świeżych drożdży trzeba robić rozczyn, czy wystarczy je pokruszyć, jeśli tak to w którym momencie?

    1. Najlepiej zrobić, wtedy mamy pewnosc, ze drozdze sie dobrze rozuszcza i rozprowadzą a ciescie. Nie jest to jednak konieczne, czasem przyznam, ze to pomijam. Tylko czasem – rzadko mam w domu swieze drozdze ;-). Jesli dodajemy je, wtedy do skladnikow mokrych. Drożdży tych nie mozna dodawac, jesli nastawiamy maszynę wieczorem, na ranne pieczenie, z opoznieniem.

  41. A wiecie, że drożdże można mrozić? Moja znajoma mieszka na wsi, do sklepu ma daleko, a często piecze. Kupuje więc drożdże hurtowo, każdą paczuszkę dzieli na 4 części,ugniata w kulki i mrozi takie 25 dag porcyjki. Wypróbowałam sposób – faktycznie drożdże bez problemu "ruszają" po rozmrożeniu.

  42. Chcę użyć tego rozczynu do pizzy ale trochę straszy mnie ten cukier i mleko. Mleko mogę jeszcze użyć ale ten cukier. Czym mogę zastąpić cukier, lub czy jest tu jeszcze jakiś inny przepis dobry do pizzy?

      1. A ja do pizzy normalnie daje cukier i wychodzi ok, takiej ilości się raczej nie odczuje, a drożdże mają pożywkę 🙂

          1. A ja wlasnie robie rozczyn na pizze,nie doczytalam i zamiast wody dalam mleka.Do ciasta oczywiscie dodam juz wody.Myslicie,ze bedzie ok?Pls o ratunek.

          2. Uff,no to ulga.Dziekuje Pani Dorotko za szybka odpowiedz.Ciasto juz sie wyrabia w maszynie a pizze wolalabym piec po poludniu.Czy po wyrobieniu moge wstawic je do lodowki a za jakis czas dopiero odstawic do wyrosniecia?

          3. Tak, od razu po wyrobieniu wstawiamy do lodówki na pierwsze wyrastanie. W lodówce ciasto też rośnie, jednak zajmie mu to więcej czasu. 

    1. Ja również do ciasta na pizze dodaje cukier. Robię według przepisu jaki dała mi siostra (pracowała we włoskiej pizzerii) i zawsze wychodzi takie, jakie powinno. Pizza jest cienka i sztywna po upieczeniu. Polecam przepis z mojego bloga 🙂

      Pani Doroto- dzięki Pani zacząłem przygodę z domowym pieczywem. Dziękuję! 😀

  43. Witam, ja mam pytanie-gdzie znajde przepis na kluski ślaskie i jeszcze innne dania? był kiedys przepis od Pani ,dzis nie mogę go znależć. pozdawiam

  44. jak ktoś pisał wcześniej drożdże z cukrem dobrze jest na chwilkę zostawić a potem rozetrzeć
    cukier je upłynnia i wtedy na pewno nie będzie grudek
    maka i mleko nie są konieczne – wystarczy kilka łyżek ciepłej wody
    jeśli drożdże zaczynają się pienić znaczy, że pracują i nie są martwe
    można zaczyn robić tez we wgłębieniu w misce z mąką
    ale co, jeśli w takiej sytuacji drożdże nie ruszą – wywalić wszystko, czy wydłubywać martwe drożdże
    dlatego zaczyn robiony osobno jest praktyczniejszy, bezpieczniejszy
    swoja drogą zdziwiło mnie, że wiele z was nie wiedziała jak się robi rozczyn – do tej pory piekłam sporadycznie, ale takie rzeczy to oczywista oczywistość
    przynajmniej dla mnie

  45. W wielu pani przepisach jest adnotacja z "metodą dla maszynistów". Zawiera ona radę, by suche drożdże były bezpośrednio sypane, a ze świeżych trzeba zrobić rozczyn. Otóż jest to nieprawda i nawet nie zaleca się, by taki rozczyn dla automatu robić. Producenci sprzętu zalecają, by drożdże kruszyć bezpośrednio na mąkę tak, by nie stykały się z wodą.

    1. Pozwolę sobie się nie zgodzić. Drożdży świeżych nie kruszymy bezposrednio na mąkę, tylko postępujemy tak z suchymi. Producenci piszą, że robimy tak tylko wtedy, kiedy start maszyny jest opóźniany, np. chleb nastawiony wieczorem i pieczony rano. To nawet ma wtedy sens. 

      1. Nigdy nie robiłam rozczynu do automatu i zawsze ciasto (nawet chlebowe drożdżowe) wychodziło wspaniale, więc skoro nie widać różnicy… 🙂

    2. W instrukcji mojego automatu również napisane jest aby drożdże dodawać po składnikach suchych ( bez kontaktu z solą) . Wcześniej wspomniane jest tylko, że w ich dołączonych przepisach są zawsze suche drożdże więc jeżeli chce się użyć świeżych to trzeba to przeliczyć. Nie mam jednak wystarczającego doświadczenia z automatek do chleba żeby stwierdzić jak to do końca jest

  46. Dorotko, jakiego aparatu uzywasz? robi super zdjecia 🙂 masz do tego jakis dodatkowy obiektyw?

    A ja zajrzalam na blog, bo robie jedno z moich ulubionych deserow tutaj – czekoladowa chmura!

  47. zawsze robiłam własnie w taki sposób, ale niedawno sąsiadka pokierowała mnie troszkę inaczej – podgrzać w garnuszku właściwą ilość płynu (sprawdzam palcem – przyjemnie ciepłe to właściwa temperatura) trochę płynu wlać do miseczki, wkruszyć drożdże dodać łyżeczkę cukru , rozetrzeć i POSTAWIĆ MISECZKĘ NA GARNUSZKU (można jeszcze chwilę podgrzewać byle nie wykipiało; wyłączone też dobrze grzeje rozczyn od spodu). przykryć ściereczką. odmierzyć pozostałe składniki, wsypać do miski i dodać rozczyn. nie trzeba czekać tych ok. 30 min aż drożdże ruszą, bo robią to naprawdę błyskawicznie – u mnie trwa to dosłownie tyle, co odmierzenie mąki i pozostałych składników.

  48. Witam
    zrobienie rozczynu to tak jak ugotowanie bulionu niby wszyscy wiedzą jak ale jak przyjdzie wytłumaczyć początkującym to już nie jest takie oczywiste. Dziękuję za wpis może kiedyś i z tym bulionem jakoś sobie poradzę i znajdę TEN smak

  49. Odkąd kupiłam sobie wypiekacz do chleba to przestałam się martwić robieniem rozczynów 😉
    Jakoś mi to nie wychodzi.
    Ale może spróbuję zrobić coś od A do Z i skorzystam z przepisu 🙂

  50. nie trzeba dodawac mleka – drozdze rozpuszcza sie same w cukrze ze beda lejace, no i potem lyzka maki i czekac az urosnie ;D

  51. Warto po zasypaniu drożdży cukrem rozetrzeć je. Zmieniają one konsystencje na płynna wówczas mamy pewność ze są dobrze rozpuszczone po zalaniu mlekiem.

  52. Witam choć korzystam juz z tej strony około dwoch lat to dziesiejszy przepis ciasta czekoladowego poprostu zmusił mnie do zalogowania sie.No i ten chleb powaił mnie na kolana choć jeszcze żadnego z tych przepisów nie przetestowałam.Wvzoraj gościły u mnie na stole mufiny espresso! boskie poprostu!UWILEBIAM wasze przepisy sporo wypróbowałam i na szczęście mam testerów w domu do zjadania !super stronka

  53. Witam! Mnie zaprzyjaźniony cukiernik nauczył, żeby nie dodawać do rozczynu mleka, bo zawiera tłuszcz, który zabija drożdże. W związku z tym zawsze robię "rozczyn" w dużej misce, tworząc na środku zagłębienie w tej mące która jest w przepisie, dodając drożdże, cukier i ciepłą wodę. Czekam aż zacznie pracować, i dopiero wtedy dodaję tłuszcze. Zawsze działa 🙂

  54. Rada jaką dostałam od teściowe (sprawdziła się w 100%): Nie używać do drożdży metalowych narzędzi i misek. Od tamtej pory zawsze wyrasta. a jeżeli brak ciepłego miejsca(bo np ktoś ma nienasłonecznioną kuchnię w domu 😉 ) to ciepłym miejscem może być piekarnik z włączoną żarówką 🙂

  55. Nigdy nie robię rozczynu, a ciasto drożdżowe rośnie jak szalone. Drożdże rozpuszczam w ciepłym mleku, dodaję resztę składników i dopiero wtedy zostawiam do wyrośnięcia. Zawsze wychodzi pyszne.

  56. no wreszcie!! we wszystkich Twoich przepisach jest : zrob rozczyn i …. A nigdzie przepisu na ronzczyn z jakim pracujesz (widzialam inny przepis na rozczyn bardzo "lejki")

  57. A ja z innej beczki: czy pojawi się w niedalekiej przyszłości jakiś przepis z wykorzystaniem tego rozczynu?

  58. Ja jestem dość leniwa, więc rozczyn robiłam zawsze tak "na oko", może dlatego wypieki drożdżowe nie zawsze mi wychodziły takie jak powinny… Następnym razem na pewno zrobię go z tego przepisu 🙂 A poza tym – nie dalej jak tydzień temu kupiłam sobie identyczne łyżeczki do odmierzania składników 🙂

  59. Czy jest jakaś sprawdzona metoda jak ocenić/zmierzyć czy mleko jest "letnie"? Bo u mnie metoda "na czuja" czy też sprawdzanie palcem powoduje że albo drożdże kipią albo nie rosną wcale..

  60. Nigdy nie robię rozczynu. Ucieram jedynie drożdże z cukrem do rozpuszczenia. Czekam chwilę – tworzą się bąbelki na powierzchni i wlewam do dołka w mące. Przysypuje. I ciasto zawsze ładnie wyrasta.

  61. A mnie rozczyn nigdy nie wychodził choć to podobno najprostsza rzecz do zrobienia. Mam wrażenie, że albo mam problem z głową albo po prostu jestem pierdołą kulinarną 🙂 Spróbuję z Twoim przepisem. Dzięki!

  62. Wyczytalam ostatnio w norweskiej gazecie,że nie dodaje się do rozczynu cukru bo to stara metoda i że cukier drozdzom wręcz szkodzi. Wyprobowalam kilka razy i drodze rosną tak samo jak bez cukru. Ale my wiemy,że stare babcine przepisy są niezastapione. Sama byłam zdziwiona ta "norweską " metoda ale ona też działa .:-)

      1. mąka zawiera skrobię, a to przecież też cukier i to znacznie lepszy dla drożdży! Zastępując cukier mąką, można spokojnie zmniejszyć ilość drożdży z przepisu. Jeśli już dawać zwykły cukier (czyli sacharozę) to bardzo oszczędnie – zbyt duża ilość oblepia je i upośledza ich rozwój zamiast go pobudzać.

  63. A ja upiekłam niedawno moje pierwsze prawdziwe ciasto drożdżowe i uwaga! nie robiłam rozczynu z drożdży tylko skruszyłam je od razu do mąki. Wyszło przepyszne!!!

  64. Odkąd pamiętam korzystam z takiego przepisu… ale ze wszystkimi proporcjami odmierzanymi na oko 🙂 I zawsze działa 😀

  65. Mam znajomego piekarza, który mówi, że rozczynu nienpowinno sie zostawiac na dluzej niz 15 min. Pozdrawiam

  66. Kiedyś i to jeszcze niedawno potrzebowałam takiego wpisu,ale jakoś sobie poradziłam:)
    Trochę nie na temat,ale muszę to napisać.Jeśli któraś z Was zastanawia się nad zakupem maszynki do lodów,to polecam zakup.Doroty lody to istne cudo w mojej maszynce,dzisiaj kokosowe-poezja!Nie mogę się doczekać świeżych owoców,a i tak kręcę z mrożonych i nie ma osoby,która by powiedziała,że są gorsze od sklepowych:)a to takie proste w wykonaniu.A właśnie Doroto,fajnie byłoby ,gdybyś pokusiła się o jakiś nowy smak lodów,tak na otwarcie sezonu:)

  67. robiąc rozczyn z drożdży nigdy w życiu nie odmierzałam do niego poszczególnych składników.
    Wychodzę z założenia, że skoro drożdże potrzebują do życia ciepła, cukru i skrobii, to trzeba im to zapewnić w rozczynie. Zawsze dodaję "na oko": ciepłe mleko lub wodę, odrobinę cukru i taką ilość drożdży, jaka wynika z przepisu. Lekko mieszam i na wierzch posypuję garścią mąki, bez mieszania. Odstawiam przykryte ściereczką w ciepłe miejsce.
    Istotne jest, żeby mleko nie było zbyt gorące, bo wówczas nawet najświeższe drożdże nie będą rosły tylko się oparzą i możemy zapomnieć o dobrym cieście drożdżowym.

  68. A ja się tak rozleniwiłam, że piekę tylko na drożdżach suchych. Gdy są w domu drożdże świeże, to zwykle mój partner robi rozczyn, bo ja miałam do tego dwie lewe ręce. Ten poradnik na pewno się przyda niejednemu adeptowi sztuki kulinarnej. Dziękuję Pani Doroto, że się Pani chce pisać czasami największe oczywistości, zdawałoby się:)

  69. jeśli mogę coś dodać od siebie to zawsze stosuję następującą metodę (którą kiedyś gdzieś usłyszałam) sprawdzania czy mleko/woda jest odpowiednio ciepłe – jeśli możemy włożyć do niego/niej 2 palce na 10 sekund to jest odpowiednio ciepłe

  70. takich poradników brakuje, niby to oczywiste a jednak swego czasu dodawałam do drożdży ciepłego mleka i się irytowałam, że nie rosną. Dopiero starsi dotarli do reszty przeoczeń. 🙂

  71. Ja ze względu na własne lenistwo wsypuję potrzebną mąkę do danego wypieku do miski,robię w niej dołek ,rozkruszam drożdże ,troszkę cukru i zalewam niewielką ilością wody lub mleka w zależności co jest w przepisie i korzystam ze składników przepisu ,nie dokładam do rozczynu "dodatkowych".Jak rozczyn ruszy daję resztę składników i wyrabiam i gotowe no i nie muszę myć miseczki….;)

    1. Moja babcia zawsze tak robiła i robi do tej pory. Zanim sama zaczęłam piec drożdżowe ciasto myślałam, że to czarna magia, bo po co babcia stawia cała michę mąki z tymi drożdżami przy swojej kaflowej kuchni i przykrywa ściereczką? Myślałam, że pod tym przykryciem cuda jakieś się dzieją, i że to trzeba bardzo ostrożnie z tymi drożdżami, żeby nic nie popsuć;)
      Osobiście sama, robiąc ciasto drożdżowe, zaczynam od rozczynu – tak jak Dorotka. I zawsze wychodzi:) I ciasto zawsze przepyszne:) Ale dopiero dziś, jak przeczytałam, jak robisz to Ty, zdałam sobie sprawę, że ta cała magia spod babcinej ściereczki to to samo co mój rozczyn – i wcale magii w tym nie ma… Niby rzecz oczywista, ale jakoś wcześniej się nad tym nie zastanowiłam:)
      No i dzięki Tobie odpłynęłam na chwilę w czasy dzieciństwa, kiedy to moja babcia tak właśnie to ciasto drożdżowe robiła, a potem piekła w tej kaflowej kuchni (pewnie większość osób nie będzie wiedziała o co mi chodzi;]). To było ciasto…i ten smak… Zupełnie inny niż z piekarnika. Niepowtarzalny. Smak dzieciństwa:)

      1. podejrzewam ,ze jednak wiele z nas wie co to stary ,goracy piec kaflowy… To prawda tego smaku (dziecinstwa) nie moze odtworzyc elektryczny lub gazowy piekarnik..ale mimo tego magia ciast drozdzowych ,rosnacych pod sciereczka i smak prawdziwej drozdzowej buleczki (moja babcia takie robila, nadziewane domowym dzemem, wielkie- albo raczki byl malutkie…) …chcialabym bardzo ,aby zostaly -kiedys ,w dalekiej przyszlysci- slodkimi wspomnieniami moich (na razie) maluszkow! byc moze jestem staroswiecka ale trudno mi jest wyobrazic sobie ze ktos wspomina z lezka w oku jak mu mama lub babcia z proszku ciasto robila lub gotowe juz z kartonika wyciagala …

        1. No to właśnie mi uświadomiłaś, że też jestem staroświecka;)
          I nie nie nie – proszki i gotowe z kartonika to nie dla mnie. Nie ma to jak napracować się solidnie (bo lubię skomplikowane przepisy – lubię to ryzyko, że coś może nie wyjść, a potem rosnę z dumy, że jednak znowu mi wyszło;]) i zaskoczyć po raz kolejny mamę, która zawsze do takich przepisów podchodzi sceptycznie:) I słuchać, jak babcia przy każdym wypieku powtarza, że to najlepsze ciasto jakie jadła:) Albo patrzeć jak brat nosi taaakie wielkie kawały ciacha i pochłania w mgnieniu oka (jak ja mu zazdroszczę przemiany materii:]). No bo ja się swoich pociech nie doczekałam, więc cieszę się uśmiechniętymi i zachwyconymi buźkami mojej rodzinki:)

  72. ooo jak dobrze, że Pani dodała ten poradnik, marzyłam o nim! 😀 do tej pory zawsze zachodziłam w głowę, jak zrobić ten rozczyn, o których Pani mówi w przepisach. teraz już wiem 🙂 dziękuję! 🙂