Ładowanie strony

Ładowanie...

wtorek, 24 września 2013

Malinowe makaroniki

Mini makaroniki malinowe - czerwone ciasteczka bezowe z dodatkiem zmielonych migdałów z kremem o smaku malinowym. Makaroniki wykonane inną metodą niż dotychczasowe, jakie mogliście znaleźć na blogu - jest to metoda oparta na bezie włoskiej. Bardziej wybaczająca błędy początkujących niż tradycyjne makaroniki wykonane metodą francuską. Mimo dłuższego procesu przygotowania ciasto jest bardziej stabilne, bardziej niezawodne, upieczone muszelki ciasteczek są rzadziej puste i makaroniki lepiej się przechowują. Według mnie jest to metoda pozwalająca na uzyskanie najlepszych makaroników, o ładnej i charakterystycznej "stopce/"kołnierzyku".

Mimo niezawodnej metody, makaroniki nie są ciastkami prostymi do wykonania. Wymagają użycia wielu sprzętów: dokładnej wagi, termometru cukierniczego (tak, znowu ;-), nieprzywierającej maty do pieczenia (polecam teflonową matę, którą można przyciąć do wymiarów blachy, przyda się Wam nie tylko do makaroników!), rękawa cukierniczego z tylką. Dodatkowym atutem są wprawne oko, cierpliwość i dobre poznanie własnego piekarnika. Na opanowanie tej trudnej dla mnie sztuki pieczenia makaroników poświeciłam podczas ostatnich kilku lat nie mniej niż kilka kilogramów migdałów, nie należy się więc poddawać po pierwszym niepowodzeniu! Liczę na to, że z tym przepisem się Wam upiecze ;-).

Makaroniki zostały przygotowane na bezie włoskiej. To ciasteczka bezowo - migdałowe z chrupiącą cienką skórką i mięciutkim wnętrzem. Najlepsze na kolejny dzień po przełożeniu.

Składniki na około 30 ciastek (lub około 40 mini - makaroników):

  • 150 g zmielonych migdałów
  • 150 g cukru pudru
  • 120 g białek (podzielone na 60 g + 60 g), w temperaturze pokojowej*
  • 185 g cukru (podzielone na 150 g + 35 g)
  • 50 ml wody
  • czerwony barwnik w paście/żelu 

Migdały i cukier puder umieścić w malakserze. Zmiksować do połączenia, przez około 2 minuty. Przesiać przez bardzo drobne sitko do większego naczynia usuwając wszelkie większe kawałki migdałów (w to miejsce dosypać nowych, drobniejszych, zazwyczaj jest to około 1 łyżeczki). Dodać 60 g białek, dokładnie wymieszać. Dodać dowolną ilość barwnika, wymieszać.

W misie miksera umieścić dodatkowe 60 g białek (misa powinna być sucha, bez śladów tłuszczu, białka idealnie oddzielone od żółtek). Obok w małym kubeczku przygotować 35 g cukru.

W małym garnuszku umieścić 150 g cukru i 50 ml wody. Wymieszać, zagotować. W garnuszku umieścić termometr cukierniczy i gotować na średniej mocy palnika (ważne: nie mieszając ani razu!) do osiągnięcia na nim temperatury 118ºC (245ºF). 

W międzyczasie, gdy syrop dochodzi do temperatury 100ºC (210ºF) zacząć ubijać białka. Białka ubijać jak na bezy - do sztywności, pod koniec miksowania dosypując cukier, łyżeczka po łyżeczce, cały czas miksując. Gdy syrop osiągnie wymaganą temperaturę natychmiast ściągnąć go z palnika i powoli, cienką strużką wlewać syrop cukrowy do ubijanych białek (ubijamy na razie na małych obrotach - tylko podczas wlewania syropu cukrowego, by nie znalazł się na ściankach misy, ale w samych białkach, następnie obroty zwiększamy do maksymalnych), nie zaprzestając miksowania. Miksowanie kontynuować przez 5 - 8 minut do wystudzenia bezy. 

Gotową włoską bezę dodawać do przygotowanej masy migdałowej, w trzech turach, dokładnie mieszając. Masa będzie robiła się rzadsza z każdym zamieszaniem, a w rezultacie powinna swobodnie opadać ze szpatułki w postaci gęstej, błyszczącej wstążki. Uwaga: zbyt długo mieszana masa może spowodować rozlewanie się makaroników na macie; zbyt krótko - ciasto będzie zbyt gęste. To jest najtrudniejszy etap w wykonaniu makaroników na bezie włoskiej.

Blachę do ciasteczek wyłożyć matą teflonową lub niewoskowanym papierem do pieczenia (będą potrzebne przynajmniej 3 blaszki). Gotowe ciasto makaronikowe przełożyć do rękawa cukierniczego z okrągłą tylką. Trzymając tylkę prostopadle do blachy wyciskać na blachę makaroniki o średnicy około 3 cm (mini - makaroniki około 2 cm), pozostawiając pomiędzy nimi spore odstępy. Po wyciśnięciu, odstawić makaroniki do wysuszenia - przy dotyku nie powinny się kleić, a na ich powierzchni powinna utworzyć się cienka skorupka. Ten proces zależy od wilgotności powietrza i może trwać od 20 - 60 minut (u mnie 60 minut). Czasu suszenia nie należy wydłużać 'na wszelki wypadek', ponieważ skorupka makaroników będzie zbyt gruba.

Piec w temperaturze 160ºC z termoobiegiem przez około 12 - 15 minut (mniejsze makaroniki pieczemy krócej, większe dłużej). Makaroniki nie powinny się zarumienić. Jeśli tak się dzieje, temperaturę należy obniżyć i wydłużyć czas pieczenia. Upieczone wyjąć z piekarnika, pozostawić na macie lub papierze do pieczenia do całkowitego wystudzenia

Gotowe makaroniki ściągać delikatnie z blaszki, przekładać malinowym kremem.

Krem malinowy:

  • 250 g serka mascarpone, w temperaturze pokojowej
  • 70 g białej czekolady, roztopionej
  • 40 g malin

Serek mascarpone zmiksować z roztopioną czekoladą i malinami. Odstawić na chwilę do lodówki do zgęstnienia. Gęstość kremu można regulować dodając do niego więcej roztopionej czekolady. 

Przechowywanie

Makaroniki bez nadzienia można przechowywać do 7 dni w szczelnym pojemniku lub do 2 dni w lodówce, można również zamrozić do 1 miesiąca. Po przełożeniu nadzieniem należy przechowywać je w lodówce - najlepsze są kolejnego dnia po przełożeniu.

* W tej metodzie nie ma potrzeby używania 'postarzałych' białek i czekania 2 - 3 dni na ich zgęstnienie! Jej! ;-)

Smacznego :-).

Malinowe makaroniki

Malinowe makaroniki

Źródło inspiracji - 'Not So Humble Pie' blog.

 

 

Średnia ocena: 7.9  (liczba głosów: 13)
Dodaj komentarz
Dodawanie komentarzy jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.
Login lub e-mail:   Hasło:
Komentarze (341)
1 | 2    
Piotruś Pan profil
03.05.2016 19:26 odpowiedz
Coś kurcze jest nie tak z tym kremem chyba. Następnego dnia makaroniki totalnie rozmiękły. Nie wiem dlaczego, zrobiłem zgodnie z przepisem, użyłem tylko mrożonych malin. Może z tego powodu ?
03.05.2016 20:36 odpowiedz
to mogl byc powod, chyba ze dokladnie odsaczyles maliny na bibulce po rozmrozeniu. ogromne znaczenie ma mascarpone i czekolada. jakie byly dokladnie? biala czekolada z wedla jest sredniej jakosci jesli chodzi o topienie.
Piotruś Pan profil
04.05.2016 22:57 odpowiedz
Nie odsącząłem. Nic nie było napisane. Czekolada Wedla ale nie sądze, żeby to był powód. Ciemnej Wedla zawsze używam do makaroników czekoladowych i wychodzą. Albo wina malin albo pochrzaniłem proporcje.
05.05.2016 07:55 odpowiedz
napeawde nie polecam białej czekolady z wedla do roztapiania, czarna owszem, biala nie, troche kg juz roztopilam :)
Piotruś Pan profil
01.05.2016 15:25 odpowiedz
wyszły mi różowe a dałem 2 tubki barwnika
Lili An profil
01.05.2016 15:45 odpowiedz
Przypadkowo kolor wyszedł Ci cudny :-) Widocznie słabej jakości barwnik. Ale jak równiutko powyciskane! Jak żołnierze w czasie musztry ;-)
01.05.2016 16:17 odpowiedz
zainwestuj w wiltona :)
Piotruś Pan profil
01.05.2016 17:29 odpowiedz
jest dostepny w Polsce?
01.05.2016 17:44 odpowiedz
no oczywiscie :)
Piotruś Pan profil
04.05.2016 22:59 odpowiedz
Z wiltonem jest taki problem że trzeba zamówić w necie a ja raczej piekę spontanicznie i lece do Auchan po barwnik a tam mają Oetker. A znowu zamawiać całą palete kolorów w necie to nie chcę.
Dorota, Moje Wypieki
04.05.2016 23:09 odpowiedz
Można zamówić każdy barwnik osobno. Taka jest różnica, że ja dodałam mniej niż łyżeczkę barwnika a Ty 2 tubki ;-). Te barwniki z supermarketów czasami się tylko do lukru nadają, ale nie do makaroników.
agnsud profil
05.05.2016 09:31 odpowiedz
Nie trzeba całej palety bo to jak z kolorami, o ktorych uczylismy sie w szkole: barwy podstawowe (niebieski, żółty i czerwony) może wystarczą dla Twoich potrzeb?
01.05.2016 16:18 odpowiedz
a i zazdroszcze wprawnej reki, sa niemal identyczne! (no, chyba ze to mata do makaronikow)
01.05.2016 17:13 odpowiedz
no tak, dostrzeglam, ze to mata, chyba tez sobie taka sprawię :)
Aga Mars profil
04.05.2016 16:25 odpowiedz
Swietne zdjecie :)
Manio profil
28.04.2016 19:00 odpowiedz
Dzień dobry,

Bardzo dziękuję za wszelkie makaronikowe porady jakie tu otrzymałam - w końcu wychodzą idealne :) mam jeszcze 2 strategiczne pytania:

1. Chciałabym zrobić jedna partie z podanego powyżej przepisu (ok. 40makaronow), ale w dwóch kolorach, np. Malinowe i cytrynowe, a później jedynie dodać inne nadzienie. Czy jest to w ogóle możliwe? Aby zrobić w miarę równy podział masy przed dodaniem barwnika i otrzymać ostatecznie 2 masy w dwóch różnych kolorach? Czy masa ta jest tak czula na proporcje, że to się nie uda?

2. Co zrobić, aby krem z przepisu był gestszy? Dłużej mrozic?
Dorota, Moje Wypieki
29.04.2016 10:15 odpowiedz
1. Tak, jak najbardziej możliwe, wtedy kolor dajemy na samym końcu, po całkowictym połączeniu masy. Dzielimy na naczynia i do każdego dodajemy inny kolor. 
2. Można wykonać ganache z białej czekolady, jak w ostatnich makaronikach matcha (bez matchy), wtedy można na połowie makaronika zakręcić kółeczko, a w środek włozyć malinę, przykryć drugą częścią makaronika.
pozdrawiam :)
Manio profil
29.04.2016 15:53 odpowiedz
Dziękuję, zastanawiam się jedynie czy dodanie barwnika juz po połączeniu masy, kiedy będzie trzeba wymieszana juz masę połączyć a więc wymieszać z barwnikiem za bardzo masy nie rozrzedzi w ostatecznej juz formie - zabarwionej. Moje barwniki w żelu z Wiltona chwile trzeba rozmieszac..
Dorota, Moje Wypieki
30.04.2016 11:12 odpowiedz
Nie, w przypadku bezy włoskiej będzie bezpieczna. Robiłam już tak. Można też gęste ciasto podzielić na części i wtedy mieszać. W makaronikach francuskich byłoby trudniej.
Angee profil
26.04.2016 17:38 odpowiedz
Czy można sobie jakoś poradzić bez termometru cukierniczego ?
Dorota, Moje Wypieki
26.04.2016 19:11 odpowiedz
Tak, syrop gotujemy do tzw. próby piórka. Starym sposobem z cienkiego drucika należy zrobić pętelkę (oczko), zanurzyć w gorącym syropie; po dmuchnięciu w pętelkę powstanie bańka. 
pozdrawiam!
Angee profil
26.04.2016 20:23 odpowiedz
Dziękuje bardzo za odpowiedź !
k.mazek profil
20.04.2016 13:31 odpowiedz
Proszę:)
Dorota, Moje Wypieki
20.04.2016 13:33 odpowiedz
To jest debiut? Masz talent! :-)
k.mazek profil
20.04.2016 13:37 odpowiedz
Tak,bardzo długo się do nich zabierałam .
A tu jeszcze jedna fotka lepiej je widać:)
k.mazek profil
20.04.2016 13:06 odpowiedz
A pochwalę się! Mój debiut, co prawda nie wyszły idealnie okrągłe ale wspaniałe i przepyszne!!!! Pani Dorotko jak dobrze że Pani jest
Dorota, Moje Wypieki
20.04.2016 13:08 odpowiedz
Poprosimy zdjęcie :-).
k.mazek profil
20.04.2016 13:10 odpowiedz
No właśnie nie wiem co jest grane ale potrafię dodać zdjęcia.... ,zaraz to opanuje
k.mazek profil
20.04.2016 12:45 odpowiedz
Obłędne ,przepyszne i moje ulubione ....takie wilgotne delikatnie ciągnące się w środku.
Proszę mi powiedzieć dlaczego makaroniki z cukierni np. Hani są bardzo suche ??
Dorota, Moje Wypieki
20.04.2016 13:09 odpowiedz
Nie wiem.. nie znam takiej cukierni.
20.04.2016 14:28 odpowiedz
dlatego ze bezy przemyslowe sa robione z duza iloscia skrobi, na bialkach z proszku wlasnie po to zeby nie namiekaly od nadzienia i nie lapaly szybko wilgoci z powietrza :)
k.mazek profil
20.04.2016 17:26 odpowiedz
Dzięki,a do tego są nie smaczne !:)
20.04.2016 18:44 odpowiedz
kupilm beze z bardzo dobrej i drogiej cukierni (bylam na mega glodzie) i nie zjadlam nawet polowy... nie ma to jak domowe wypieki! :)
Gabi2003 profil
03.04.2016 18:48 odpowiedz
Nasze malinowe makaroniki. Następnym razem zrobimy zamiast kremu z mascarpone curd malinowy. Bardziej smakują nam takie bardziej owocowe smarowidła.Przepis na 10.
aleksa69 profil
26.03.2016 10:33 odpowiedz
Pierwszy raz robiłam makaroniki. Zaraz będę próbować :)
Merc. profil
01.05.2016 18:31 odpowiedz
Te makaroniki są wzruszająco piękne.
aleksa69 profil
25.03.2016 16:47 odpowiedz
Czy maliny można połączyć tylko z serkiem mascarpone do makaroników?
Dorota, Moje Wypieki
25.03.2016 16:49 odpowiedz
Nie, można wykorzystać inny krem np. maślany. 
Chrup profil
24.03.2016 11:14 odpowiedz
Mam tylko jeden blat do pieczenia makaronikow. Czy ciasto może "czekać" w misce na swoją kolej czy może lepiej zmniejszyć składniki o połowę, czy z połową będzie się dobrze pracować?
Dorota, Moje Wypieki
24.03.2016 12:46 odpowiedz
Nie może czekać, niestety. Dlatego ja kupiłam sobie od razu 3 maty. Trzeba zmniejszyć ilość składników. 
Patrysias profil
23.03.2016 11:14 odpowiedz
mój debiut i popękały w 90% (wszystkie pękły wzdłuż i mocno wyrosły do góry w tym miejscu). Suszyły się dobre 50min i nie były klejące ale skorupka nie była prawie wyczuwalna przy dotyku - powinna być? Raczej czułam że powierzchnia jest ciut napięta ale bez skorupki. Suszyć w temperaturze pokojowej czy np w piekarniku nagrzanym do 40st? Te co nie pękły wyrosły z fajna stopką. w smaku super, ale wygląd raczej kiepski.
Dorota, Moje Wypieki
23.03.2016 14:58 odpowiedz
Może suszyły się zbyt krótko, może jednak zbyt wysoka temperatura. Wystarczy, jak nie będą klejące. Suszymy w temp. pokojowej. 
Patrysias profil
23.03.2016 15:04 odpowiedz
Dziekuje. Dzis lub w pt kolejna proba.
Zmniejsze temp może o 10-20st.
Patrysias profil
24.03.2016 09:58 odpowiedz
druga próba zakończona sukcesem :) leżakowały tylko 25 min i się już nic a nic nie kleiły. Przełożone kremem z kasztanów i mascarpone - dziś rozpływają się w ustach- coś niesowitego :) BTW- robiłam z połowy porcji i ubiłam bezę z 1 białka (akurat 30gr) - KA dał sobie idealnie radę. Cyba dziś poszukam tej maty silikonowej z kółeczkami :P
Dorota, Moje Wypieki
24.03.2016 10:40 odpowiedz
Super :-). Czyli pomogło obniżenie temperatury?
Patrysias profil
24.03.2016 10:49
tak, piekłam na 140st przez 15min ( u mnie w piekarniku jest albo multipieczenie - wszystko + termoobieg lub ruszt + termoobieg lub sama góra + opcje jak chleb/mięso/pizza/ciasto). Plus krótszy czas suszenia. Składniki te same co za pierwszym razem. I teraz wyszło super. One mają być takie mięciutkie w środku po leżakowaniu z kremem w lodówce? Dziś będę polować na krem kasztanowy :)
Dorota, Moje Wypieki
24.03.2016 10:59
Tak, miękną po przełożeniu i wtedy mają już odpowiednią konsystencję :-). Jeśli krem jest bez mascarpone np. ganache z czekolady, miękną wolniej i mniej.
zielona kluska profil
20.03.2016 15:37 odpowiedz
Zrobiłam. Udały się choć nie były idealnie równe (spodziewałam się jednak, że będzie o wiele gorzej).
Połowę masy zabarwiłam na różowo. Przy okazji informacja: nie liczcie na taki piękny kolor jak u Doroty jeśli używacie barwnika w tubce Oetker'a. Ja zużyłam całą tubkę a kolor był bladoróżowy. Zamiast kremu zrobiłam malinowy dżem-galaretkę z przetartych owoców. Pasował idealnie i nadał fajnej kwasowości słodkim makaronikom.
Do drugiej połowy masy dodałam wanilię i przełożyłam kremem z mascarpone i czekolady.
W moim piekarniku sprawdziło się pieczenie w temperaturze 150 stopni przez 12-13 min.
Radzę włożyć gotowe makaroniki do szczelnego pojemnika i do lodówki i zjeść je po 2-3 dniach. Dopiero wtedy mają idealną konsystencję: krucha skórka i miękkie, niemal kremowe wnętrze. Ja żałowałam, że część zjadłam wcześniej.
laawendaa profil
20.03.2016 12:10 odpowiedz
alternatywa dla bombonierki, solenizantka zachwycona :)
Dorota, Moje Wypieki
20.03.2016 14:57 odpowiedz
Śliczne makaroniki i puszka :). Idealny prezent.
laawendaa profil
20.03.2016 12:09 odpowiedz
obłędne, razem z cytrynowymi zdecydowanie należą do moich ulubionych :) tym razem na prezent - dorwałam taką piękną puszkę, więc podarunek naprawdę robi wrażenie :)
Kierownica profil
20.03.2016 12:27 odpowiedz
Piękne! Ale uważaj, bo zza puszki ktoś się właśnie do nich skrada!!!
laawendaa profil
20.03.2016 21:15 odpowiedz
oj, skradało się znaczenie więcej łakomczuchów ;)
20.03.2016 12:27 odpowiedz
idealne! ja mam na razie puszkę :)
psiaczka202 profil
12.03.2016 23:50 odpowiedz
Gdzie mogę dostać odpowiednią tylke ?
Dotychczas robiłam makaroniki bez niej ale przez to nigdy nie wychodziły okrągłe. Kształtem przypominały wszystko tylko nie koło :)
Dorota, Moje Wypieki
13.03.2016 17:36 odpowiedz
Może na aledobre.pl? Mają spory wybór takich przydasiów :).
Makaroniki profil
05.03.2016 11:28 odpowiedz
Wyszły przepyszne! Chociaż nie miałam ani termometru ani rękawa cukierniczego, wyszły genialne! Wczoraj zrobiłam pierwszy raz makaroniki - ani jeden nie pękł! No po prostu rewelacja! Fajny, jasny przepis tak ze ja nastolatka potrafiłam go zrozumieć. Pozdrawiam serdecznie!
kałkowykasztanzszynką profil
31.12.2015 18:20 odpowiedz
Dziekujemy za przepis! Wyszly pyszne! :))
31.12.2015 21:06 odpowiedz
haha! Nie ogarniam tego zdjęcia!!! :) ;)
Piotruś Pan profil
07.01.2016 21:49 odpowiedz
o matko!! Co to jest :)?
k.mazek profil
20.04.2016 13:34 odpowiedz
YYYYYYyy????
Maltapan profil
31.12.2015 06:33 odpowiedz
Mam pytanie odnośnie termometru cukierniczego.Jak on wygląda? I jakiego dokładnie Pani używa?Dziękuję z góry za odpowiedz:)
Dorota, Moje Wypieki
31.12.2015 11:09 odpowiedz
Obecnie używam takiego - link. Są różne, zwykłe lub elektroniczne. 
Piotruś Pan profil
07.01.2016 21:51 odpowiedz
Ilta profil
17.12.2015 18:21 odpowiedz
Cudowne! Robiłam pierwszy raz i do tego na prezent więc stres był, ale z pani przepisów zawsze wszystko sie udaje :D Niestety zdjęcia nie zdążyłam zrobić, ale makaroniki zrobiły furorę i dostaję pytania o przepis :) Mam jeszcze takie pytanie, pamiętam że kiedyś na MW był na ciasto, dwie warstwy kruchego, do tego budyń pomiędzy i brzoskwinie, polecała pani posypać cynamonem żeby nie było mdło, a teraz nie mogę go nigdzie znaleźć, czy został usunięty czy to ja już do reszty oślepłam?
Dorota, Moje Wypieki
17.12.2015 19:25 odpowiedz
Tak, został usunięty, nie byłam z niego zadowolona, ale to już... z 2 lata temu. Niestety, nie mogę teraz odnaleźć tego przepisu.
Agi86 profil
21.11.2015 16:15 odpowiedz
Przepis idealny !!! Bardzo dziękuje :)
Esme profil
21.11.2015 17:21 odpowiedz
Przepiękne:)
Wiktoria1 profil
21.11.2015 20:35 odpowiedz
Śliczne. :-)
Aga Mars profil
21.11.2015 22:19 odpowiedz
Jakie slodziutkie!!! :)
Lili An profil
22.11.2015 19:55 odpowiedz
Twoje makaroniki są idealne :-)
ankabr82 profil
06.11.2015 15:49 odpowiedz
tak sie zastanawiam czy mus mango nadawalby sie do rolady?? czy raczej tylko do przelozenia tortow ?
Dorota, Moje Wypieki
06.11.2015 18:49 odpowiedz
Ale który przepis masz na myśli?
ankabr82 profil
06.11.2015 21:21 odpowiedz
oj dopiero teraz widze, ze komentarz pojawil sie pod nie tym przepisem co trzeba! myslalam o musie z mango z przepisu "Charlotte z mango i brzoskwiniami" , a rolade zawsze robilam z przepisu "jagodowej" (zamiast bitej smietany i dzemu jagodowego -mus mango).
Dorota, Moje Wypieki
07.11.2015 11:31 odpowiedz
Bedzie się nadawał do rolady, musi odpowiednio zgęstnieć (ale nie za mocno), przed przełożeniem go do rolady.
ankabr82 profil
06.11.2015 15:46 odpowiedz
ja ma pytanie dotyczace kremu do przekladania: czy moze byc krem "budyniowy"- taki jak z przepisu na karpatke (do smaku dodalabym w sotatniej fazie mus malinowy, lub z innych owocow zmniejszajac troche losc masla)??z mascarpone jakos nie moj smak, probowalam tez z serkiem philadelfia i tez nie to....
Dorota, Moje Wypieki
06.11.2015 18:51 odpowiedz
Może być.
ankabr82 profil
06.11.2015 21:16 odpowiedz
dzieki bardzo! to jutro produkcja makaronikow :)
mpietka profil
03.11.2015 13:41 odpowiedz
Czy krem na bazie mascarpone nie rozmiękcza makaroników? Ostatnio przełożyłam moje kremem na bazie śmietany i bialej czekolady (pozostałość po torcie;)) i po ok 2h zaczęły się makaroniki rozpływać...
Dorota, Moje Wypieki
03.11.2015 23:05 odpowiedz
Z mascarpone są bardziej trwałe, ale i tak lepiej przekładać kremem na ostatnią chwilę. Przyznam, że w lodówce nawet dnia kolejnego nie pływały ;-).
olqa profil
28.09.2015 17:33 odpowiedz
Czy barwnik w żelu mogę zastąpić barwnikiem w proszku?
Dorota, Moje Wypieki
28.09.2015 23:28 odpowiedz
Można.
1985martha profil
19.09.2015 14:09 odpowiedz
moje pierwsze, wyszly takie sobie, polowa jakas krzywa,a druga popekala :(
1985martha profil
19.09.2015 00:40 odpowiedz
dlaczego one pekaja? :(
Dorota, Moje Wypieki
19.09.2015 21:24 odpowiedz
Pękają jeśli były suszone zbyt długo, zbyt krótko lub sa problemy z temperaturą - zbyt  wysoka w piekarniku. Makaroniki są bardzo wrażliwe, czasem ten czas może zależeć od wilgotności powietrza. Jeśli już dojdziesz do tego co to powoduje u Ciebie będą udawały się za każdym razem :).
1985martha profil
19.09.2015 23:31 odpowiedz
Dziękuję :)
1985martha profil
19.09.2015 00:16 odpowiedz
jaka ma byc kosystencja makaronikow po wystudzeniu w srodku??
sofie profil
13.09.2015 22:42 odpowiedz
witam, to znów ja jak obiecałam tak wstawiam zdjęcie moich wypocin niedługo próba nr 2 :D jak na za rzadkie ciasto chyba nie ma tragedii.
Pozdrawiam
sofie profil
12.09.2015 22:57 odpowiedz
Moja pierwsza przygoda z makaronikami! ...niestety z moim ciastem poszło coś nie tak :( było całkowicie rzadkie i mieszanie nie spowodowało żadnego zgęstnienia :(nie wiem co zrobiłam nie tak beza mi wyszła dobra co prawda po miksowaniu przez 10 minut idealnie wystygnięta nie była ale nie wydaje mi się by to zaważyło.
Wydaje mi się, że coś było nie tak z masą migdałową, jaką ona powinna mieć konsystencje jest rzadka czy bardzo gęsta jak ciasto kruche? Moja było może nie rzadka, ale tylko trochę gęsta. Swoje migdały do ciasta mieliłam w mikserze i nie były idealnie przetarte mąką tego nazwać nie mogłam może to przez to?
Będę wdzięczna za pani odpowiedź :) Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
12.09.2015 23:28 odpowiedz
Konsystencja nie jest w ogóle podobna do ciasta kruchego, jest rzadsza. Mieszanie nie powoduje zgęstnienia, raczej rozrzedzenie, dlatego należy to robić z umiarem. W odpowiednim momencie przestać. Może pomogłoby obejrzenie kilku filmików na youtube?
pozdrawiam
sofie profil
13.09.2015 00:39 odpowiedz
hmm rozumiem więc w sumie powinnam delikatnie wymieszać, a ja z rozpędu zrobiłam to mikserem może rzeczywiście tu był błąd. :)
Jednak całego ciasta nie wyrzuciłam upiekłam dwie blachy trochę się rozlało i trochę "placki" połączyły ale korygowałam na bieżąco aż uznałam, że już nie trzeba. Jestem właśnie po upieczeniu ogólnie nie było takiej tragedii jak się spodziewałam upiekły się co prawda połowa popękała, kilka wyszło pustych, ale ogólnie jest nieźle :D
Spodziewałam się dużo gorszych wyników. Zapakowałam do szczelnego pojemnika już ostygnięte jutro robię krem i wstawię zdjęcie. :)
Pozdrawiam
halszkagronek profil
17.07.2015 10:13 odpowiedz
Właśnie jestem po mojej pierwszej próbie. Nie jestem zbytnio zadowolona, choć wyglądają ładnie, ale liczyłam, że wyjdą wyższe (powinny? ) i asekuracyjnie dałam za mało barwnika.
Dodatkowo, robiąc 3 tury, odkryłam, że makaroniki pękają, gdy zbyt długo stygną na macie. Może komuś się przyda ta informacja ;)
Mam w planach drugą próbę na dniach. Chciałabym jednak zadać dwa pytania, bo drugiej porażki nie zniosę.
Czy zamiast migdałów można użyć od razu mąki migdałowej? Blanszowanej, oczywiście.
I dlaczego nie wolno mieszać syropu cukrowego? Ja w sumie delikatnie mieszałam, bo mój, termometr nie łapał temperatury inaczej, zbyt niski był dla niego poziom syropu w garnku.

Z góry dziękuje za (kolejną już z resztą) odpowiedź. Ależ jestem upierdliwa :(
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
17.07.2015 12:55 odpowiedz
Nie powinny wyjść wyższe :). Z mąką migdałową to różnie bywa - niektórzy producenci pod tą nazwą sprzedają zmielone migdały, a inni - odtłuszczoną mąkę ze zmielonych migdałów, zależy jak się trafi. 
Nie można mieszać syropu ponieważ cukier się skarmelizuje, co wydłuży czas oczekiwania na syrop i zamiast klarownego jasnego możesz otrzymać lekko żółtawy. Mieszamy (jak już musimy) trzymając za rękojeść garnuszka i lekko nim poruszając na boki.
pozdrawiam!
halszkagronek profil
11.07.2015 10:29 odpowiedz
Dorotko, jaki polecasz barwnik (żel/płyn, firma) i ilosc do wykonania makaroników ciemno różowych? Proporcja na te 40 mini makaroników :)
Z gory dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
11.07.2015 10:34 odpowiedz
Ja używam barwników Wiltona w paście/żelu, jak na zdjęciu. Można je kupować osobno, poszczególne odcienie. Zaczynasz dodawać od odrobiny na łyżeczce i mieszasz, to będzie raczej zbyt mało, dodajesz więcej w zależności od tego jaki odcień chcesz uzyskać :).
pozdrawiam
Aleksandra0707 profil
20.06.2015 08:30 odpowiedz
U mnie krem z owoców leśnych :) udają sie ta metoda doskonale! Mimo deszczowej słupskiej pogody :)) a pękły tylko 3! Boskie, na urodziny jak znalazł :)
Dorota, Moje Wypieki
20.06.2015 09:59 odpowiedz
Wielkie brawo!
20.06.2015 10:26 odpowiedz
Słodziutkie :)
Lili An profil
20.06.2015 10:36 odpowiedz
Ale pomysłowe zdobienie :-) Super wyglądają.
Aleksandra0707 profil
20.06.2015 11:18 odpowiedz
Dziękuję pięknie!
Esme profil
20.06.2015 12:46 odpowiedz
Śliczny:) a jakie równe stopki. Jak robiłaś ten krem z owoców leśnych?
Aleksandra0707 profil
20.06.2015 15:23 odpowiedz
W miejsce 40 g malin dałam 40 g mrożonych owoców leśnych (jagody, porzeczki, maliny, borówki), rozmroziłam je najpierw, a potem zblendowalam i takie niemal gładkie dopiero dodałam :)
Esme profil
20.06.2015 17:17 odpowiedz
No tak:) Dziękuję. Kiedyś widziałam przepis na krem do makaroników właśnie: 50 g białej roztopionej czekolady plus 50 g zmiksowanych truskawek, zastanawiam się jak by to wyszło
20.06.2015 19:57 odpowiedz
cudowne! :)
Merc. profil
20.06.2015 21:31 odpowiedz
Do gablotki i na wystawę! Tyle pracy szkoda zjadać.
Aga Mars profil
21.06.2015 00:00 odpowiedz
Makaronik idealny :)
Korneliaa profil
15.05.2015 15:52 odpowiedz
:)
Merc. profil
20.06.2015 21:33 odpowiedz
Jakie delikatne. Piękne.
Korneliaa profil
15.05.2015 15:51 odpowiedz
Świetny i jasny przepis dzieki któremu moje pierwsze makaroniki wyszły lepsze niż sie spodziewałam! Robione bez użycia termometru natomiast metoda piórka z wielka ostrożnością. Oto one:
Dorota, Moje Wypieki
15.05.2015 17:37 odpowiedz
Wspaniałe!
15.05.2015 21:05 odpowiedz
IDEALNE!
Aga Mars profil
16.05.2015 10:38 odpowiedz
Gratulacje, wygladaja pieknie :)
dominika30 profil
06.05.2015 13:59 odpowiedz
Mój problem z makaronikami: albo popękane albo rozpłaszczone ;( Prosze o jakieś wskazówki błagam nie wiem co robie źle?
Dorota, Moje Wypieki
06.05.2015 18:59 odpowiedz
Przyczyn może być wiele: popekane - zbyt długo/krótko suszone, zbyt wysoka temperatura, termoobieg (lub jego brak). Płaskie - zbyt długo mieszana masa bezy włoskiej z migdałową lub nieprawidłowe przygotowanie bezy włoskiej. 
dominika30 profil
07.05.2015 13:31 odpowiedz
piekłam bez termoobiegu w temp. podanej w przepisie, czekoladowe wychodzą dobre a każde z dodatkiem barwników pękają albo sie rozpłaszczają :( może za długo mieszam? trudno mam nadzieję że kiedyś wyjdą idealne :) dziekuje za odp i pomoc
Maniś profil
04.05.2015 21:20 odpowiedz
Makaroniki udały się koncertowo, cieszyłam się jak dziecko przed piekarnikiem gdy rosły. Jednak gdy przełożyłam je kremem i wsadzilam do lodówki to na następny dzień były "namoczone" (ale i tak wszystkim smakowały). Jednak chciałabym aby kolejne były perfekcyjne . może kto mi odpowie dlaczego tak się stało. Przechowywalam je w szklanym pojemniku raczej nie szczelny w 100%
multi_witamina profil
02.05.2015 20:41 odpowiedz
gdzie mogę kupić termometr cukierniczy?
roadie profil
30.04.2015 14:53 odpowiedz
Pani Doroto, udaly sie! Za pierwszym razem! :D Na zdjeciu jeszcze bez kremu.
Dorota, Moje Wypieki
30.04.2015 19:48 odpowiedz
Gratulacje :).
bardzo.fajny.login profil
23.04.2015 16:16 odpowiedz
Jestem chyba najbardziej pechowym człowiekiem :( wszystko idealnie odmierzone normalnie idealne lecz niestety ja zawsze muszę coś schrzanić.Popękane żadnej falbanki :((((
bardzo.fajny.login profil
21.04.2015 16:46 odpowiedz
Pierwsze chciałam zrobić makaroniki porzeczkowe ,ale przeszukalam wszystkie sklepy w moim mieście i nigdzie nie ,
A malin też ani śladu. To może. Truskawkowe makaroniki jak sądzi pani czy to może r truskawki mogą zastąpić maliny?
Dorota, Moje Wypieki
21.04.2015 19:48 odpowiedz
Truskawki jako owoce świeże zawierają za dużo wody. Można użyć np. frużeliny truskawkowej, zmiksowanej z kremem, jak w tym przepisie
bardzo.fajny.login profil
21.04.2015 20:11 odpowiedz
dziękuje bardzo za odpowiedź :*
karola24 profil
27.02.2015 11:15 odpowiedz
witam chcialabym sie zapytac ile to jest 120g bialek? z gory dziekuje za odpowiedz.pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
27.02.2015 17:37 odpowiedz
1 duze białko = 40 g.
Natali bez piekarnika profil
17.03.2015 15:29 odpowiedz
1 białko z jajka w rozmiarze L = 45g do 52 g , zazwyczaj bliżej mu do 50 g niż 40-tu
Miss.Cookie. W profil
15.02.2015 07:48 odpowiedz
Jak spadać, to z wysokiego konia - jak robić makaroniki, to na bezie włoskiej i bez termometru, jedną ręką trzymając łyżkę do przelewania cukru do zimnej wody do momentu soft ball stage, drugą ubijając białka z cukrem. Koniec końców - jestem dumna ;) Wyszły, jedne z mniejszą, inne z większą stopką, niektóre nieco popękane (na przyszłość posuszę dłużej i będę piekła w niższej temperaturze). Następnym razem będzie jeszcze lepiej, ale to uczucie przy zerkaniu przez szybkę piekarnika, gdzie właśnie tworzy się falbanka - bezcenne. Przełożyłam masą cytrynową na bazie serka kremowego - pycha! Próbujcie śmiało!
Gość: Maja
13.02.2015 20:06 odpowiedz
Moje makaroniki co prawda mają stopkę, ale jakoś dziwnie przekrzywioną, a niektóre tylko z jednej strony i strasznie rozlaną. Wie Pani może co się stało??? I nie ukrywam w smaku są niesamowite :)
Dorota, Moje Wypieki
13.02.2015 21:11 odpowiedz
Czasami, ale nie zawsze, przyczyną może być termoobieg lub pieczenie na niskiej półce w piekarniku. Dużo też zależy od piekarnika. Tym bardziej, że może niektóre na blaszce są ładne a niektóre nie? 
Gość: Michał
09.02.2015 12:46 odpowiedz
Jak Pani rodzi mam zamiar piec makaroniki po jednej blaszcze i tu rodzi się pytanie. Czy ciasto od razu wycisnąć na wszystkie blaszki czy poczekać jak jedna się upiecze i dopiero potem wykładać na kolejne. I czy jak wycisnę ciasto jednocześnie to czy skorupka na później pieczonych nie będzie zbyt gruba, a jeśli poczekam to czy coś się stanie z ciastem jak zostanie w szpryca?
Dorota, Moje Wypieki
09.02.2015 22:47 odpowiedz
Ja wyciskam od razu, ale każdy musi wyczuć swój sposób. Ciasto nie może czekać w szprycy. Może piec 2 blachy na raz lub zrobić z mniejszej porcji?
Gość: ByczyBambuzel
08.02.2015 10:51 odpowiedz
Pani Doroto! Ratunku! Chciałam dziś przeprowadzić próbę przed walentyknową i się nie udało... zakupiłam mate, termometr, po uformowaniu makaroników zaczęły się one rozjeżdżać, co uznałam za pierwszą oznakę niepowodzenia. Po wysuszeniu właożyłam do pieca,wyrosły łądnie była stópka ale w środek był całkiem mokry, nie upieczony i zostawał na formie... tak mi smutno, psia noga! może poradzi coś pani czy raczej wybrać inne ciasteczka na walentynkowa niespodziankę ? Pozdrawiam serdecznie :-)
Dorota, Moje Wypieki
09.02.2015 00:35 odpowiedz
Według mnie temp. mogła być zbyt niska lub zbyt krótko ubijane białka z syropem cukrowym lub zbyt długo potem mieszane z migdałami. Przyczyn może być niestety kilka :/. Potem - pieczenie, może jednak zbyt krótko? Może były zbyt szybko ściagane z blaszki? Może zbyt niska temperatura (każdy piekarnik piecze inaczej). Ciężko mi coś poradzić. Trzeba ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. Nawet nie napiszę ile ja razy do nich podchodziłam, aż w końcu wiedziałam, jak ciasto ma wyglądać, jaką powinno mieć konsystencję, jak długo suszyć, piec...
pozdrawiam i głowa do góry!
Gość: ByczyBambuzel
09.02.2015 05:53 odpowiedz
Dziekuje za odpowiedź! w tygodniu spróbuje ponownie, może akurat wyjdzie lepiej ...:-) no tak, nikt nie powiedział, że od razu się uda jak co poniektórym :-) pozdrawiam i miłego początku tygodnia życzę :-)
Gość: Drajling1
27.01.2015 22:56 odpowiedz
Witam Pani Dorotko.
Od jakiegos czasu zamierzam sie do zrobienia makaronikow. Raz probowalam i nie wiem dlaczego podczas pieczenia nie byly gladkie tylko zrobily sie porowate..
Nie rozumiem jednak jednej rzeczy w przepisie. Czy w poczatkowej fazie ,gdy po wymieszaniu maki z cukrem pudrem to mam dodac 60 gram surowych bialek? a pozniej na koncu wymieszac ubita beze z tymi surowymi bialkami wraz z maka migdalowa i cukrem pudrem? dobrze rozumiem?
Dorota, Moje Wypieki
27.01.2015 23:51 odpowiedz
Tak, 60 g surowych białek, bez ubijania. 
Potem gotujemy syrop cukrowy, dodajemy go do ubiajanej drugiej częsci białek, następnie te ubite białka mieszamy z tymi białkami z migdałami. Wiem, trochę to zakręcone, ale w przepisie jest wszystko wyjaśnione, krok po kroku.
Gość: Tacjana
22.01.2015 13:24 odpowiedz
Pani Doroto, jaki rozmiar tylki?
Dorota, Moje Wypieki
22.01.2015 16:52 odpowiedz
Używam gładkiej, okrągłej, o szerokości 1 cm.
Gość:
30.12.2014 12:32 odpowiedz
Wszystkieblaszki pieczEmy razem, czy kolei ?
Dorota, Moje Wypieki
31.12.2014 00:27 odpowiedz
Najlepiej po kolei, na środkowym ruszcie. Jeśli pieczone są razem, z blachy pod spodem zazwyczaj makaroniki wychodzą inne, pękają, nie są ładne.
Gość: ewa
13.12.2014 01:55 odpowiedz
czy można w tym kremie użyć malin mrożonych?:)
Dorota, Moje Wypieki
13.12.2014 23:40 odpowiedz
Tak.
Dorota, Moje Wypieki
13.12.2014 23:40 odpowiedz
Wcześniej je rozmrażamy :).
Gość: Wera
10.12.2014 20:13 odpowiedz
Czy to ma być cukier czy cukier puder? Chciałabym spróbować je upiec...
Dorota, Moje Wypieki
10.12.2014 20:14 odpowiedz
Jak w przepisie: i cukier puder i zwykły cukier.
Gość: Ewa
28.11.2014 10:25 odpowiedz
Czy to, że makaroniki mają 5cm średnicy a ciasto nakładałam łyżeczką może mieć wpływ na długość ich suszenia i w ogóle na to że wyjdą? suszą się już ponad godzinę ale nadal się ciągną i rozjeżdżają na blasze :( co mogło pójść nie tak?
Dorota, Moje Wypieki
28.11.2014 19:32 odpowiedz
Wielkość makaroników ma wpływ na długość suszenia, trzeba to robić dłużej, ale na pewno wyjdą. Nie powinny się 'rozjeżdżać' zwłaszcza po tak długim czasie suszenia. Ciężko mi powiedzieć, który etap mógł pójść nie tak - może temp. syropu nie była odpowiednia lub za długo była mieszana masa migdałowa z bezą.
21.11.2014 18:01 odpowiedz
:))
Dorota, Moje Wypieki
21.11.2014 21:51 odpowiedz
Ładniejsze niż z Paryża :-).
Gość: justynakowal
21.11.2014 21:59 odpowiedz
haha dziękuję, chociaż podziwiałam te paryskie i pozwolę sobie się z Panią nie zgodzić :P
Dorota, Moje Wypieki
21.11.2014 22:02 odpowiedz
Jesteś za skromna - stopka wyszła jak marzenie!
Gość: justynakowal
21.11.2014 22:04 odpowiedz
no dobra, jak na debiut na włoskiej - jest nieźle :)
21.11.2014 18:01 odpowiedz
:)
Lili An profil
07.03.2015 22:01 odpowiedz
Jaki sliczny kolor! Jeśli kiedyś tu zajrzysz, to napisz, prosze, jakiego barwnika użyłaś.
Gość: justynakowal
08.03.2015 16:10 odpowiedz
zajrzałam :) użyłam barwnika wilton RED NO TASTE. Chciałam, żeby były czerwone i białka po zmieszaniu z barwnikiem rzeczywiście takie były, ale po dodaniu bezy stały się różowe :)
Lili An profil
08.03.2015 17:09 odpowiedz
Dziękuję :-) Wyszedł przeuroczy kolor
Gość: Gość1
18.11.2014 09:36 odpowiedz
Pani Dorotko, czy w pierwszej fazie, gdy dodajemy biała do zmielonych migdałów z cukrem pudrem - białka te mają być ubite czy "surowe"?
Pozdrawiam,!
Dorota, Moje Wypieki
18.11.2014 10:43 odpowiedz
Nie ubijamy, 'surowe' :).
magda233 profil
14.11.2014 10:20 odpowiedz
wczoraj postanowiłam sprawdzić moje umiejętności zamieniając tym samym kuchnie w laboratorium ;) Mam kilka pytań bo nie wiem czy do końca taki powinien być efekt (nigdy nie jadłam makaroników). Napotkałam 3 problemy:
1. syrop nie chciał się podgrzać do temperatury 118 st. zatrzymał się na ok 95. W tym przypadku jednak zawinił chyba rozmiar rondla
2. ciasto trochę rozlewało się - to jednak kwestia konsystencji i kilku prób ;)
3. ciastka które były na niższym poziomie w piekarniku przypaliły się od spodu (wyższą piekłam na macie silikonowej - odklejały się bez problemu).

Nie wiem do końca jakie powinny być w środku. U mnie wyszły takie klejące trochę puste. Jednocześnie niektóre nie były równe inne popękały. Ale były też takie według mnie idealne ;) Załączam zdjęcia i proszę o info czy tak miało być ;)
Dorota, Moje Wypieki
14.11.2014 13:01 odpowiedz
1. Garnuszek powinien być jak najmniejszy. Im większy tym rzeczywiście więcej problemów z osiągnięciem temperatury. 
2. Tutaj to też będzie zależało od osiągniętej temperatury syropu a potem od mieszania z masą migdałową ubitych z syropem białek.
3. Tak, to możliwe. Ja u siebie najlepsze efekty osiągam piekąc na jednym środkowym poziomie piekarnika. Te pieczone wyżej lub niżej wychodzą już inne ;-). Czasem te na dole właśnie pękają.
Nie powinny być jednak puste w środku.
Ten na zdjęciu prezentuje się bardzo dobrze!
nesska profil
20.10.2014 20:57 odpowiedz
Czy mielone migdały ze sklepu będą odpowiednio drobne, czy trzeba je dodatkowo jeszcze zmielić?
Dorota, Moje Wypieki
20.10.2014 23:00 odpowiedz
Nie trzeba. Uzywam takich i są odpowiednio drobne.
Gość: Georgia
07.10.2014 15:01 odpowiedz
Pani Doroto,czy można użyć gotowego syropu cukrowego i go tylko podgrzać?
Dorota, Moje Wypieki
07.10.2014 15:43 odpowiedz
Niestety, nie wiem. Nigdy się nie spotkałam z wykorzystaniem go do makaroników.
aawesomeberry profil
05.10.2014 15:42 odpowiedz
Moje ciasteczka wyszły beznadziejnie. :(( są twarde i płaskie. W smaku myślałam że będą chociaż smaczniejsze. Ale się myliłam :c. A do tego żeby je wysuszyć potrzebowałam aż 2 h. Masakra. Załamałam się totalnie i chyba już więcej nawet nie będę próbować ich zrobić.
Gość: ArletaP
29.09.2014 12:25 odpowiedz
Moje nie wyszły, w smaku są nawet ok al,e są płaski, popękane a niektóre wręcz zapadnięte jednak będę probować wkońcu może wyjdą, Najgorsze jest to że ma popsuty trmolegulator i muszę na oko ustawiać. :-(
Gość: ArletaP
04.10.2014 21:33 odpowiedz
dzis już wyszły o niebo lepsze, ale nie maja tego rancika , ciekawe dlaczego :-(
Dorota, Moje Wypieki
05.10.2014 10:42 odpowiedz
Mogły zbyt krótko się suszyć lub odwrotnie - zbyt długo. Może być to spowodowane papierem do pieczenia. Przykleiły się do niego i nie miały się siły 'podnieść' i odkleić.
Gość: Misia
18.09.2014 19:44 odpowiedz
Mam pytanie: czy do bezy można dodać nasionka wanilii? :)
Dorota, Moje Wypieki
18.09.2014 22:04 odpowiedz
Można :).
Gość: wciąż_oszołomiona
13.09.2014 09:41 odpowiedz
Od zawsze uwielbiam makaroniki, wydawało mi się że to nierealne zrobić tak pyszne maleństwa w domu ... Genialny przepis :) narobiłam się jak dziki :D popełniłam masę błędów(utrudniłam sobie co najmniej kilkakrotnie) ale jakimś cudem wyszły :D jestem taka dumna że chyba pęknę :D są pyszne świetny pomysł na przełożenie mascarpone z malinami bo niweluje te szalone ilości cukru :D
Gość: Izabella
29.08.2014 00:05 odpowiedz
Wypróbowałam dzisiaj, ale niestety makaroniki mi popękały i stwardniały, chociaż starałam się trzymać jak najprecyzyjniej przepisu. :(
Jakie mogą być tego przyczyny?
Nikat profil
28.08.2014 12:07 odpowiedz
Mam pytanie do osób które już robiły makaroniki: mam problem z "przesiać mąkę migdałową". Kupiłam mąkę migdałową i nie dało się jej przesiać, w żadnym sitku :( Kupiłam migdały i najpierw je zmieliłam w blenderze ale były za duże, zmieliłam w młynku, zrobiła się papka, której również nie dało się przesiać.
Miałam sitko zarówno plastikowe, jak i taki garnuszek do przesiewanie (tutaj tak samo, nożyki powodowały że z mąki się zrobiła papka która zatkała garnuszek). Nie wiem co robić :(
Dorota, Moje Wypieki
28.08.2014 15:51 odpowiedz
Masz bardzo drobne sitka ;-). Przesiej więc z grubsza lub tylko rozbij ewentualne grudki widelcem. Mokra papka migdałowa (pasta) już nie nadaje się do makaroników - z migdałów oddzielił się tłuszcz. 
pozdrawiam
kwajkowska profil
10.08.2014 17:21 odpowiedz
uparłam się dziś na te makaroniki. :) wyszły, odkleiły się ładnie, ale niestety nierówno wyrosły - z jednej strony stopka jest wysoka, z drugiej wcale jej nie ma. Any idea?
Dorota, Moje Wypieki
10.08.2014 19:33 odpowiedz
Spróbuj piec na wyższej półce w piekarniku. Może to być tez przyczyna nierównomiernego rozprowadzania ciepła w piekarniku. Normalnie się tego nie zauważa - makaroniki są wrażliwe na wszystko. 
Gość: Kwajkowska
10.08.2014 12:22 odpowiedz
ja mam wciąż ten sam problem - makaroniki nie chcą odkleić się od maty silikonowej. Czy możesz podpowiedzieć co robię źle?
Dorota, Moje Wypieki
10.08.2014 14:01 odpowiedz
Są 3-4 możliwe przyczyny:
- są zbyt szybko ściągane z maty - należy ściągać kiedy są już zimne
- są niedopieczone, czyli surowe
- pieczone są zbyt nisko w piekarniku
- mata silikonowa nie jest najlepsza - zmieniłabym na niewoskowany papier do pieczenia
pozdrawiam
halszkagronek profil
12.07.2015 19:23 odpowiedz
A gdzie mozna dostać niewoskowany? Szukałam na google ale nawet tu 0 wyników :(
Dorota, Moje Wypieki
14.07.2015 10:22 odpowiedz
Niestety, nie wiem, gdzie w Polsce. Może taka informacja będzie na opakowaniu?
halszkagronek profil
15.07.2015 09:36 odpowiedz
zamówiłam już w sumie specjalną matę do makaroników, silikonową, bo z teflonu też nie dało się znaleźć, chyba że ja nie umiem szukać.
jak z taką się obchodzić? też należy czekać, aż makaroniki ostygną , przed ich wyciągnięciem?
pozdrawiam cieplutko :)
Dorota, Moje Wypieki
16.07.2015 10:06
Tak, zawsze trzeba poczekać aż ostygną, wtedy lepiej odchodzą. Parę osób tutaj chwaliło takie maty, ja niestety nie miałam jeszcze z nimi do czynienia. 
pozdrawiam!
wiesia.and.company profil
14.07.2015 14:03 odpowiedz
Nie jestem tego pewna, ale używałam grubego beżowego papieru i czułam, że jest śliski, na pewno był woskowany. Teraz mam cienki papier biały firmy Stella (gdzie go kupiłam nie pamiętam może Rossmann, Biedronka?). Pomacałam przed chwilą, nie czuję śliskiej powłoki. Może właśnie taki jest papier do pieczenia biały? Cienki, bo niewoskowany? Ma w nazwie słowo "biały".
weronikaa profil
08.08.2014 11:17 odpowiedz
A pochwalę się jeszcze jednym :p
m_grzywka profil
08.08.2014 14:08 odpowiedz
Wyszły piękne, gratuluje umiejętności!:)
weronikaa profil
08.08.2014 11:15 odpowiedz
I jeszcze jedna fotka ;)
weronikaa profil
08.08.2014 11:14 odpowiedz
Moje dzieło ;) przepis idealny ;)
Gość: j.stefcio
07.08.2014 14:32 odpowiedz
Witam! Moje makaroniki wyszły perfekcyjnie, żaden nie pękł, są kruche z wierzchu i w środki miękkie i puste, jedynie co zmieniłem to temperatura pieczenia, dziękuję za wspaniały przepis, na pewno się będę nim bawił i zmieniał smaki!
Pozdrawiam Jakub.
Wuyu profil
07.08.2014 00:08 odpowiedz
Gotowe. Uff. Przepis super.
Dorota, Moje Wypieki
07.08.2014 00:23 odpowiedz
Teraz dokładnie widać piękną falbankę :-).
ania1105 profil
06.08.2014 22:30 odpowiedz
to może i ja pochwalę się swoim makaronikowym debiutem :-)
Dorota, Moje Wypieki
06.08.2014 22:34 odpowiedz
Piękne zdjęcie :-).
ania1105 profil
06.08.2014 22:35 odpowiedz
zdjęcie niestety nie jest moją zasługą :-( fotografka ma zaledwie 18 lat, też jestem pod wrażeniem jej talentu :) ja tylko piekłam...
Dorota, Moje Wypieki
06.08.2014 22:45 odpowiedz
Makaroniki też są piękne! Nawet nie chcę myśleć, ile się napracowałaś z tyloma kolorami.
ania1105 profil
06.08.2014 22:48 odpowiedz
dziękuję bardzo! :) tak, trochę pracy było... w sumie robiłam z półtorej porcji podanej w przepisie, każdy kolor robiony był z 75 g migdałów. poszłoby to szybciej gdyby nie to, że posiadam tylko dwie blaszki.
malinka profil
06.08.2014 23:08 odpowiedz
Z tego co widzę Aniu, nie sądzę żebyś była na diecie, a makaroniki i zdjęcie wspaniałe, pozdrawiam :)
ania1105 profil
07.08.2014 08:44 odpowiedz
dziękuję Malinko :-) jestem, wypieki nie dla mnie ;)
Flambir profil
07.08.2014 19:56 odpowiedz
Boskie zdjecie!
Wuyu profil
06.08.2014 21:32 odpowiedz
Czekają na przełożenie kremem z mascarpone i frużeliny wiśniowej
Wuyu profil
06.08.2014 12:47 odpowiedz
Dwie blaszki , jedne na teflonem, drugie na papierze. Zupełnie rożne. Jedne popękane , drugie idealne.
Wuyu profil
06.08.2014 21:33 odpowiedz
Jeszcze zdjecie
Dorota, Moje Wypieki
06.08.2014 22:22 odpowiedz
Bardzo ładne! Tylko za małe zdjęcia ;-).
Dorota, Moje Wypieki
06.08.2014 22:33 odpowiedz
A na czym wyszły te lepsze?
ania1105 profil
06.08.2014 22:38 odpowiedz
pozwolę sobie wtrącić: ja piekłam po dwie blaszki za jednym razem (w sumie dwa, czy trzy wkłady)- jedna wyłożona matą silikonową, druga papierem. nieważne, na czym piekłam- zawsze ta, która była niżej wychodziła gorsza :-)
Dorota, Moje Wypieki
06.08.2014 22:44 odpowiedz
To by się zgadzało, kiedyś tak zepsułam najniżej położoną blachę makaroników, ale tam akurat użyłam innego papieru, śliskiego, więc pomyślałam, że to ta przyczyna.
Wuyu profil
06.08.2014 23:33 odpowiedz
Dolne na macie teflonowej popękały.
Gość: sandra_l
01.08.2014 11:03 odpowiedz
Wczoraj zrobiłam drugie podejście do makaroników i wyszły świetne :) (pierwsze bez użycia termometru było totalną klapą). Zniknęły zanim zdążyłam zrobić jakiekolwiek zdjęcie tym małym cudeńkom. Jedna porcja trochę popękała, ale chyba troszkę za długo się ta porcja suszyła. Czy mogły popękać z tego powodu?
Dorota, Moje Wypieki
01.08.2014 13:06 odpowiedz
Jest wiele możliwych powodów popękania, nawet użycie innego papieru do pieczenia może to spowodować. Suszenie zbyt długie lub zbyt krótkie również.
domibika_r profil
25.07.2014 11:02 odpowiedz
Moje 3 podejscie do makaronikow. I tym razem udane! Bardzo jestem zadowolona, przepis swietny.
Dorota, Moje Wypieki
25.07.2014 11:11 odpowiedz
A ja jestem dumna, piękne!
Gość: amator
24.07.2014 15:50 odpowiedz
Jak miałki (drobny) powinien być cukier puder z migdałami?? Czy migdały powinny być widoczne na tle cukru? Mam problem, bo nie wiem, czy wystarczająco zmieliłem migdały.
Dorota, Moje Wypieki
24.07.2014 19:32 odpowiedz
Trzeba je zmielić jak najdokładniej. Uważając, by nie zamieniły się w pastę.
Gość: amator
24.07.2014 20:10 odpowiedz
Dziękuję bardzo za odpowiedź, tak zrobiłem, okazało się, że można jeszcze drobniej. Niestety i tak klapa, ponieważ zatkał się rękaw (tylka) i zrobiłem 12 ślicznych makaroników, po czym reszta wylewała się górą i mam takie kleksy :( Za chwilę do piekarnika i zobaczymy co wyjdzie (a to pierwszy raz). ;)
Dorota, Moje Wypieki
24.07.2014 20:15 odpowiedz
Kolejnym razem na pewno będzie lepiej ;-).
Gość: paula
14.07.2014 21:14 odpowiedz
Witam, mam pytanie czemu makaroniki wyszly mi puste w srodku?
Dorota, Moje Wypieki
15.07.2014 11:43 odpowiedz
Prawdopodobnie zbyt długo lub zbyt krótko były suszone.
Gość: ola
11.07.2014 15:20 odpowiedz
Czy do zabarwienia makaroników mogę użyć barwnika w płynie?
Dorota, Moje Wypieki
11.07.2014 18:52 odpowiedz
Nie można. Zbyt rozrzedzi bezę. Tylko w żelu/paście lub w proszku.
Paolo profil
26.06.2014 16:25 odpowiedz
Czy ktoś wie jak makaroniki współpracują z matą silikonową ?
Donia profil
24.05.2014 17:02 odpowiedz
Witam mam pytanie, czy można zrobić te makaroniki bez użycia migdałów?
Jest coś, czym można je zastąpić?
Dorota, Moje Wypieki
24.05.2014 23:10 odpowiedz
Można zastąpić innymi orzechami. 
 
Gość: Donia
03.06.2014 18:06 odpowiedz
Dziękuję bardzo, przepis na pewno wypróbuję. :)
Gość: Dżasta
03.09.2014 22:53 odpowiedz
A czy można użyć mąki orzechowej? w jakiej ilości, też wtedy 150g ?
Dorota, Moje Wypieki
04.09.2014 10:10 odpowiedz
Czy ta mąka to po prostu zmielone orzechy?
Gość: Monia
18.05.2014 15:20 odpowiedz
oj..chcialabym żeby i mi kiedyś też takie wyszły..narazie muszę zaczaić się na termometr,ponieważ nie posiadam :/ a makaroniki naprawdę robią wrażenie !!
ZuzoldaS profil
06.03.2014 18:19 odpowiedz
Dorotko robiłam dwa razy makaroniki. Z tego przepisu wychodzą o niebo lepsze bo te waniliowe sa za gęste i ciasto nie chce mi sie rozlać tak ładnie. Te malinowe wyszły idealnie:) cieszę sie niezmiernie bo któryś raz juz robiłam syrop i po Twoich radach zrobiłam go w małym garnuszku i WYSZEDŁ! Makaroniki udały sie znakomicie, wyszły 3 blachy i teraz tylko czekają na jutrzejszą degustację. Jutro robię kolejna partię, bo mi sie bardzo podoba praca z tymi ciastami. Pozdrawiam!
guzik profil
13.02.2014 23:56 odpowiedz
Zrobiłam :) Tak jak pisałam - smakowo jak te metodą francuską, ale na bezie włoskiej, więc wstawiam tutaj ;) Nie wiem, czy mi wyszły takie jak powinny, bo nigdy wcześniej ich nie jadłam :) Jeśli są w miarę ok, to wcale nie było to takie trudne. :) Wiem natomiast, że na pewno popełniłam błąd przy mieszaniu, bo mi się rozlewaly na macie... chyba że trochę powinny? :) Wydawało mi się nawet, że mieszam za krótko, ale nie chciałam przesadzić... no ale chyba jednak przesadziłam :) Nauczka na przyszłość ;)
Strasznie slodkie, ale to nic dziwnego przy takiej ilości cukru, więc dokładnie tego się spodziewałam. ;) Smakują mi, choć moimi ulubionymi pewnie nie będą - wolę mniej słodkie ciacha :) Ale chyba mają w sobie coś, bo jak zjem jedno, to po chwili mnie ciągnie po następne :)
Jestem zadowolona! :) Może w lecie wypróbuję wersję z kremem malinowym, wtedy może smak malin przełamie trochę tą slodycz:)
Wiem, że nie są idealne, ale na pierwszy raz jestem zadowolona :)
Dziękuję za przepis ! ;)

PS Termometr cukierniczy Wiltona się sprawdził - o to też się bałam, bo nigdy wcześniej nie używałam termometru ;)
Dorota, Moje Wypieki
14.02.2014 12:54 odpowiedz
Wyszły wspaniałe :). Aż trudno uwierzyć, że robiłaś po raz pierwszy :).
guzik profil
14.02.2014 14:26 odpowiedz
Naprawdę ? :) Ale miło to usłyszeć :)
Gdyby nie było tego przepisu na MW, to bym się bała spróbować, ale ufam Twoim przepisom, bo mi smakują i wychodzą :) Starałam się dokładnie trzymać rad, które napisałaś :)

Nie wiem jak to ma być z tymi makaronikami :) Wczoraj wieczór, od razu po przełożeniu były dość twarde i trochę się kruszyły, w srodku jednak były lekko ciągnące, ale wydawało mi się, że za długo piekłam :) Poza tym przy gryzieniu krem wypływał trochę na boki(no ale był też miększy), co było denerwujące. Poleżały całą noc w lodówce i są całkiem inne - już się nie łamią, da się je normalnie ugryźć, są miękkie w środku i ciągnące, ale skórka przy tym nie jest miękka :) Może to jest odpowiedni efekt?:) Nie mam pojęcia jak powinno być... :)
guzik profil
13.02.2014 00:27 odpowiedz
Z rana zamierzam zabrać się za makaroniki na bezie włoskiej ( i tak przewiduję porażkę, ale oby nie ;) ). Zamierzam robić bez barwnika i nie malinowe, a z kremem z nutelli (tym z przepisu z użyciem metody francuskiej). Czy też radziłabyś dodać ziarenka wanilii, czy niekoniecznie ?:)
Dorota, Moje Wypieki
13.02.2014 18:28 odpowiedz
Niekoniecznie, nutella zdominuje smak i tak :).
guzik profil
13.02.2014 23:45 odpowiedz
oj... a jednak dodałam, bo zrobiłam zanim odpisałaś... rzeczywiście nie czuć wanilii :) a to nic ;)
w potrzebie profil
27.01.2014 12:59 odpowiedz
Witam, mam pytanie czy ciasto moze czekac w rekawie az sie jedna blaczka wyschnie a pozniej sie upiecze? Czy musze od razu wycisnac z rekawa? Po pierwsze nie mam na tyle miejsca a po drugie nie mam mozliwosci pieczenia na raz kilku blaszek, moge tylko piec pojedyncze blaszki, prosze o odoowiedz, bardzo chcialabym zrobic te makaroniki, pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
27.01.2014 13:43 odpowiedz
Niestety, nie.. ubite białka nie mogą czekać. Najlepiej wtedy zrobić z części przepisu.
Gość: Gabrysia
27.01.2014 10:11 odpowiedz
Czy można sobie jakoś poradzić bez termometru cukierniczego? I gdzie go można kupić? :)
Dorota, Moje Wypieki
27.01.2014 13:58 odpowiedz
Proszę zajrzeć do najnowszego przepisu na blogu - sos karmelowy.
Gość: misterni
06.02.2014 14:39 odpowiedz
Oczywiście, że można bez termometru, syrop do bezy włoskiej trzeba po prostu zrobić do pióra, a czy jest ok, testuje się przy pomocy druciku z kółkiem (można samodzielnie taki zrobić), zanurzając w syropie kółko, a następnie dmuchając jak przy robieniu baniek.
Alishja profil
23.01.2014 20:34 odpowiedz
Są przecudowne, jestem z siebie dumna, drugi raz je robię i znowu wyszły, Dziękuję Pani Dorotko :*
Dorota, Moje Wypieki
23.01.2014 20:57 odpowiedz
Ja również jestem dumna, są idealne :).
Gość: Kasia MM
19.01.2014 14:26 odpowiedz
Witam:)
Chciałabym zrobić makaroniki różane z masą z białej czekolady. Mam wodę różaną i zastanawiam się, czy nie mogłabym jej użyć do ugotowania syropu cukrowego? Jak Pani myśli? Aromat utrzyma się napewno, ale czy potem beza włoska może się nie udać ? Pozdrawiam serdecznie. Kasia
Dorota, Moje Wypieki
19.01.2014 18:11 odpowiedz
Niestetu, nie wiem. 
Gość: MyPerfectDay
16.01.2014 22:04 odpowiedz
Będę próbowała zrobić takie makaroniki, bo chciałabym zaserwować je gościom na swoim weselu w Candy Barze. A jeśli miałabym kupować ok. 200 sztuk to chyba bym zbanrutowała ;)
1 | 2    




do góry
Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach