Strona główna O blogu Moje książki Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery
na każdą okazję'

już w sprzedaży!

Notes na własne przepisy!

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Przepis dnia
Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 1279

wtorek, 24 września 2013

Malinowe makaroniki

Mini makaroniki malinowe - czerwone ciasteczka bezowe z dodatkiem zmielonych migdałów z kremem o smaku malinowym. Makaroniki wykonane inną metodą niż dotychczasowe, jakie mogliście znaleźć na blogu - jest to metoda oparta na bezie włoskiej. Bardziej wybaczająca błędy początkujących niż tradycyjne makaroniki wykonane metodą francuską. Mimo dłuższego procesu przygotowania ciasto jest bardziej stabilne, bardziej niezawodne, upieczone muszelki ciasteczek są rzadziej puste i makaroniki lepiej się przechowują. Według mnie jest to metoda pozwalająca na uzyskanie najlepszych makaroników, o ładnej i charakterystycznej "stopce/"kołnierzyku".

Mimo niezawodnej metody, makaroniki nie są ciastkami prostymi do wykonania. Wymagają użycia wielu sprzętów: dokładnej wagi, termometru cukierniczego (tak, znowu ;-), nieprzywierającej maty do pieczenia (polecam teflonową matę, którą można przyciąć do wymiarów blachy, przyda się Wam nie tylko do makaroników!), rękawa cukierniczego z tylką. Dodatkowym atutem są wprawne oko, cierpliwość i dobre poznanie własnego piekarnika. Na opanowanie tej trudnej dla mnie sztuki pieczenia makaroników poświeciłam podczas ostatnich kilku lat nie mniej niż kilka kilogramów migdałów, nie należy się więc poddawać po pierwszym niepowodzeniu! Liczę na to, że z tym przepisem się Wam upiecze ;-).

Makaroniki zostały przygotowane na bezie włoskiej. To ciasteczka bezowo - migdałowe z chrupiącą cienką skórką i mięciutkim wnętrzem. Najlepsze na kolejny dzień po przełożeniu.

Składniki na około 30 ciastek (lub około 40 mini - makaroników):

  • 150 g zmielonych migdałów
  • 150 g cukru pudru
  • 120 g białek (podzielone na 60 g + 60 g), w temperaturze pokojowej*
  • 185 g cukru (podzielone na 150 g + 35 g)
  • 50 ml wody
  • czerwony barwnik w paście/żelu 

Migdały i cukier puder umieścić w malakserze. Zmiksować do połączenia, przez około 2 minuty. Przesiać przez bardzo drobne sitko do większego naczynia usuwając wszelkie większe kawałki migdałów (w to miejsce dosypać nowych, drobniejszych, zazwyczaj jest to około 1 łyżeczki). Dodać 60 g białek, dokładnie wymieszać. Dodać dowolną ilość barwnika, wymieszać.

W misie miksera umieścić dodatkowe 60 g białek (misa powinna być sucha, bez śladów tłuszczu, białka idealnie oddzielone od żółtek). Obok w małym kubeczku przygotować 35 g cukru.

W małym garnuszku umieścić 150 g cukru i 50 ml wody. Wymieszać, zagotować. W garnuszku umieścić termometr cukierniczy i gotować na średniej mocy palnika (ważne: nie mieszając ani razu!) do osiągnięcia na nim temperatury 118ºC (245ºF). 

W międzyczasie, gdy syrop dochodzi do temperatury 100ºC (210ºF) zacząć ubijać białka. Białka ubijać jak na bezy - do sztywności, pod koniec miksowania dosypując cukier, łyżeczka po łyżeczce, cały czas miksując. Gdy syrop osiągnie wymaganą temperaturę natychmiast ściągnąć go z palnika i powoli, cienką strużką wlewać syrop cukrowy do ubijanych białek (ubijamy na razie na małych obrotach - tylko podczas wlewania syropu cukrowego, by nie znalazł się na ściankach misy, ale w samych białkach, następnie obroty zwiększamy do maksymalnych), nie zaprzestając miksowania. Miksowanie kontynuować przez 5 - 8 minut do wystudzenia bezy. 

Gotową włoską bezę dodawać do przygotowanej masy migdałowej, w trzech turach, dokładnie mieszając. Masa będzie robiła się rzadsza z każdym zamieszaniem, a w rezultacie powinna swobodnie opadać ze szpatułki w postaci gęstej, błyszczącej wstążki. Uwaga: zbyt długo mieszana masa może spowodować rozlewanie się makaroników na macie; zbyt krótko - ciasto będzie zbyt gęste. To jest najtrudniejszy etap w wykonaniu makaroników na bezie włoskiej.

Blachę do ciasteczek wyłożyć matą teflonową lub niewoskowanym papierem do pieczenia (będą potrzebne przynajmniej 3 blaszki). Gotowe ciasto makaronikowe przełożyć do rękawa cukierniczego z okrągłą tylką. Trzymając tylkę prostopadle do blachy wyciskać na blachę makaroniki o średnicy około 3 cm (mini - makaroniki około 2 cm), pozostawiając pomiędzy nimi spore odstępy. Po wyciśnięciu, odstawić makaroniki do wysuszenia - przy dotyku nie powinny się kleić, a na ich powierzchni powinna utworzyć się cienka skorupka. Ten proces zależy od wilgotności powietrza i może trwać od 20 - 60 minut (u mnie 60 minut). Czasu suszenia nie należy wydłużać 'na wszelki wypadek', ponieważ skorupka makaroników będzie zbyt gruba.

Piec w temperaturze 160ºC z termoobiegiem przez około 12 - 15 minut (mniejsze makaroniki pieczemy krócej, większe dłużej). Makaroniki nie powinny się zarumienić. Jeśli tak się dzieje, temperaturę należy obniżyć i wydłużyć czas pieczenia. Upieczone wyjąć z piekarnika, pozostawić na macie lub papierze do pieczenia do całkowitego wystudzenia

Gotowe makaroniki ściągać delikatnie z blaszki, przekładać malinowym kremem.

Krem malinowy:

  • 250 g serka mascarpone, w temperaturze pokojowej
  • 70 g białej czekolady, roztopionej
  • 40 g malin

Serek mascarpone zmiksować z roztopioną czekoladą i malinami. Odstawić na chwilę do lodówki do zgęstnienia. Gęstość kremu można regulować dodając do niego więcej roztopionej czekolady. 

Przechowywanie

Makaroniki bez nadzienia można przechowywać do 7 dni w szczelnym pojemniku lub do 2 dni w lodówce, można również zamrozić do 1 miesiąca. Po przełożeniu nadzieniem należy przechowywać je w lodówce - najlepsze są kolejnego dnia po przełożeniu.

* W tej metodzie nie ma potrzeby używania 'postarzałych' białek i czekania 2 - 3 dni na ich zgęstnienie! Jej! ;-)

Smacznego :-).

Malinowe makaroniki

Malinowe makaroniki

Źródło inspiracji - 'Not So Humble Pie' blog.

  Oceń: 
Ocena: 7.3  (liczba głosów: 10)
Zobacz także:
Zimtsterne - niemieckie ciasteczka świąteczne
Zimtsterne - niemieckie ciasteczka świąteczne
Chrupiące owsiane ciasteczka
Chrupiące owsiane ciasteczka
Kawowe księżyce
Kawowe księżyce
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (176)
20.10.2014 20:57 odpowiedz
Czy mielone migdały ze sklepu będą odpowiednio drobne, czy trzeba je dodatkowo jeszcze zmielić?
Dorota, Moje Wypieki
20.10.2014 23:00 odpowiedz
Nie trzeba. Uzywam takich i są odpowiednio drobne.
Gość: Georgia
07.10.2014 15:01 odpowiedz
Pani Doroto,czy można użyć gotowego syropu cukrowego i go tylko podgrzać?
Dorota, Moje Wypieki
07.10.2014 15:43 odpowiedz
Niestety, nie wiem. Nigdy się nie spotkałam z wykorzystaniem go do makaroników.
aawesomeberry   (zobacz profil)
05.10.2014 15:42 odpowiedz
Moje ciasteczka wyszły beznadziejnie. :(( są twarde i płaskie. W smaku myślałam że będą chociaż smaczniejsze. Ale się myliłam :c. A do tego żeby je wysuszyć potrzebowałam aż 2 h. Masakra. Załamałam się totalnie i chyba już więcej nawet nie będę próbować ich zrobić.
Gość: ArletaP
29.09.2014 12:25 odpowiedz
Moje nie wyszły, w smaku są nawet ok al,e są płaski, popękane a niektóre wręcz zapadnięte jednak będę probować wkońcu może wyjdą, Najgorsze jest to że ma popsuty trmolegulator i muszę na oko ustawiać. :-(
Gość: ArletaP
04.10.2014 21:33 odpowiedz
dzis już wyszły o niebo lepsze, ale nie maja tego rancika , ciekawe dlaczego :-(
Dorota, Moje Wypieki
05.10.2014 10:42 odpowiedz
Mogły zbyt krótko się suszyć lub odwrotnie - zbyt długo. Może być to spowodowane papierem do pieczenia. Przykleiły się do niego i nie miały się siły 'podnieść' i odkleić.
Gość: Misia
18.09.2014 19:44 odpowiedz
Mam pytanie: czy do bezy można dodać nasionka wanilii? :)
Dorota, Moje Wypieki
18.09.2014 22:04 odpowiedz
Można :).
Gość: wciąż_oszołomiona
13.09.2014 09:41 odpowiedz
Od zawsze uwielbiam makaroniki, wydawało mi się że to nierealne zrobić tak pyszne maleństwa w domu ... Genialny przepis :) narobiłam się jak dziki :D popełniłam masę błędów(utrudniłam sobie co najmniej kilkakrotnie) ale jakimś cudem wyszły :D jestem taka dumna że chyba pęknę :D są pyszne świetny pomysł na przełożenie mascarpone z malinami bo niweluje te szalone ilości cukru :D
Gość: Izabella
29.08.2014 00:05 odpowiedz
Wypróbowałam dzisiaj, ale niestety makaroniki mi popękały i stwardniały, chociaż starałam się trzymać jak najprecyzyjniej przepisu. :(
Jakie mogą być tego przyczyny?
28.08.2014 12:07 odpowiedz
Mam pytanie do osób które już robiły makaroniki: mam problem z "przesiać mąkę migdałową". Kupiłam mąkę migdałową i nie dało się jej przesiać, w żadnym sitku :( Kupiłam migdały i najpierw je zmieliłam w blenderze ale były za duże, zmieliłam w młynku, zrobiła się papka, której również nie dało się przesiać.
Miałam sitko zarówno plastikowe, jak i taki garnuszek do przesiewanie (tutaj tak samo, nożyki powodowały że z mąki się zrobiła papka która zatkała garnuszek). Nie wiem co robić :(
Dorota, Moje Wypieki
28.08.2014 15:51 odpowiedz
Masz bardzo drobne sitka ;-). Przesiej więc z grubsza lub tylko rozbij ewentualne grudki widelcem. Mokra papka migdałowa (pasta) już nie nadaje się do makaroników - z migdałów oddzielił się tłuszcz. 
pozdrawiam
kwajkowska  (zobacz profil)
10.08.2014 17:21 odpowiedz
uparłam się dziś na te makaroniki. :) wyszły, odkleiły się ładnie, ale niestety nierówno wyrosły - z jednej strony stopka jest wysoka, z drugiej wcale jej nie ma. Any idea?
Dorota, Moje Wypieki
10.08.2014 19:33 odpowiedz
Spróbuj piec na wyższej półce w piekarniku. Może to być tez przyczyna nierównomiernego rozprowadzania ciepła w piekarniku. Normalnie się tego nie zauważa - makaroniki są wrażliwe na wszystko. 
Gość: Kwajkowska
10.08.2014 12:22 odpowiedz
ja mam wciąż ten sam problem - makaroniki nie chcą odkleić się od maty silikonowej. Czy możesz podpowiedzieć co robię źle?
Dorota, Moje Wypieki
10.08.2014 14:01 odpowiedz
Są 3-4 możliwe przyczyny:
- są zbyt szybko ściągane z maty - należy ściągać kiedy są już zimne
- są niedopieczone, czyli surowe
- pieczone są zbyt nisko w piekarniku
- mata silikonowa nie jest najlepsza - zmieniłabym na niewoskowany papier do pieczenia
pozdrawiam
weronikaa  (zobacz profil)
08.08.2014 11:17 odpowiedz
A pochwalę się jeszcze jednym :p
m_grzywka  (zobacz profil)
08.08.2014 14:08 odpowiedz
Wyszły piękne, gratuluje umiejętności!:)
weronikaa  (zobacz profil)
08.08.2014 11:15 odpowiedz
I jeszcze jedna fotka ;)
weronikaa  (zobacz profil)
08.08.2014 11:14 odpowiedz
Moje dzieło ;) przepis idealny ;)
Gość: j.stefcio
07.08.2014 14:32 odpowiedz
Witam! Moje makaroniki wyszły perfekcyjnie, żaden nie pękł, są kruche z wierzchu i w środki miękkie i puste, jedynie co zmieniłem to temperatura pieczenia, dziękuję za wspaniały przepis, na pewno się będę nim bawił i zmieniał smaki!
Pozdrawiam Jakub.
07.08.2014 00:08 odpowiedz
Gotowe. Uff. Przepis super.
Dorota, Moje Wypieki
07.08.2014 00:23 odpowiedz
Teraz dokładnie widać piękną falbankę :-).
ania1105  (zobacz profil)
06.08.2014 22:30 odpowiedz
to może i ja pochwalę się swoim makaronikowym debiutem :-)
Dorota, Moje Wypieki
06.08.2014 22:34 odpowiedz
Piękne zdjęcie :-).
ania1105  (zobacz profil)
06.08.2014 22:35 odpowiedz
zdjęcie niestety nie jest moją zasługą :-( fotografka ma zaledwie 18 lat, też jestem pod wrażeniem jej talentu :) ja tylko piekłam...
Dorota, Moje Wypieki
06.08.2014 22:45 odpowiedz
Makaroniki też są piękne! Nawet nie chcę myśleć, ile się napracowałaś z tyloma kolorami.
ania1105  (zobacz profil)
06.08.2014 22:48 odpowiedz
dziękuję bardzo! :) tak, trochę pracy było... w sumie robiłam z półtorej porcji podanej w przepisie, każdy kolor robiony był z 75 g migdałów. poszłoby to szybciej gdyby nie to, że posiadam tylko dwie blaszki.
malinka  (zobacz profil)
06.08.2014 23:08 odpowiedz
Z tego co widzę Aniu, nie sądzę żebyś była na diecie, a makaroniki i zdjęcie wspaniałe, pozdrawiam :)
ania1105  (zobacz profil)
07.08.2014 08:44 odpowiedz
dziękuję Malinko :-) jestem, wypieki nie dla mnie ;)
Flambir  (zobacz profil)
07.08.2014 19:56 odpowiedz
Boskie zdjecie!
06.08.2014 21:32 odpowiedz
Czekają na przełożenie kremem z mascarpone i frużeliny wiśniowej
06.08.2014 12:47 odpowiedz
Dwie blaszki , jedne na teflonem, drugie na papierze. Zupełnie rożne. Jedne popękane , drugie idealne.
06.08.2014 21:33 odpowiedz
Jeszcze zdjecie
Dorota, Moje Wypieki
06.08.2014 22:22 odpowiedz
Bardzo ładne! Tylko za małe zdjęcia ;-).
Dorota, Moje Wypieki
06.08.2014 22:33 odpowiedz
A na czym wyszły te lepsze?
ania1105  (zobacz profil)
06.08.2014 22:38 odpowiedz
pozwolę sobie wtrącić: ja piekłam po dwie blaszki za jednym razem (w sumie dwa, czy trzy wkłady)- jedna wyłożona matą silikonową, druga papierem. nieważne, na czym piekłam- zawsze ta, która była niżej wychodziła gorsza :-)
Dorota, Moje Wypieki
06.08.2014 22:44 odpowiedz
To by się zgadzało, kiedyś tak zepsułam najniżej położoną blachę makaroników, ale tam akurat użyłam innego papieru, śliskiego, więc pomyślałam, że to ta przyczyna.
06.08.2014 23:33 odpowiedz
Dolne na macie teflonowej popękały.
Gość: sandra_l
01.08.2014 11:03 odpowiedz
Wczoraj zrobiłam drugie podejście do makaroników i wyszły świetne :) (pierwsze bez użycia termometru było totalną klapą). Zniknęły zanim zdążyłam zrobić jakiekolwiek zdjęcie tym małym cudeńkom. Jedna porcja trochę popękała, ale chyba troszkę za długo się ta porcja suszyła. Czy mogły popękać z tego powodu?
Dorota, Moje Wypieki
01.08.2014 13:06 odpowiedz
Jest wiele możliwych powodów popękania, nawet użycie innego papieru do pieczenia może to spowodować. Suszenie zbyt długie lub zbyt krótkie również.
domibika_r  (zobacz profil)
25.07.2014 11:02 odpowiedz
Moje 3 podejscie do makaronikow. I tym razem udane! Bardzo jestem zadowolona, przepis swietny.
Dorota, Moje Wypieki
25.07.2014 11:11 odpowiedz
A ja jestem dumna, piękne!
Gość: amator
24.07.2014 15:50 odpowiedz
Jak miałki (drobny) powinien być cukier puder z migdałami?? Czy migdały powinny być widoczne na tle cukru? Mam problem, bo nie wiem, czy wystarczająco zmieliłem migdały.
Dorota, Moje Wypieki
24.07.2014 19:32 odpowiedz
Trzeba je zmielić jak najdokładniej. Uważając, by nie zamieniły się w pastę.
Gość: amator
24.07.2014 20:10 odpowiedz
Dziękuję bardzo za odpowiedź, tak zrobiłem, okazało się, że można jeszcze drobniej. Niestety i tak klapa, ponieważ zatkał się rękaw (tylka) i zrobiłem 12 ślicznych makaroników, po czym reszta wylewała się górą i mam takie kleksy :( Za chwilę do piekarnika i zobaczymy co wyjdzie (a to pierwszy raz). ;)
Dorota, Moje Wypieki
24.07.2014 20:15 odpowiedz
Kolejnym razem na pewno będzie lepiej ;-).
Gość: paula
14.07.2014 21:14 odpowiedz
Witam, mam pytanie czemu makaroniki wyszly mi puste w srodku?
Dorota, Moje Wypieki
15.07.2014 11:43 odpowiedz
Prawdopodobnie zbyt długo lub zbyt krótko były suszone.
Gość: ola
11.07.2014 15:20 odpowiedz
Czy do zabarwienia makaroników mogę użyć barwnika w płynie?
Dorota, Moje Wypieki
11.07.2014 18:52 odpowiedz
Nie można. Zbyt rozrzedzi bezę. Tylko w żelu/paście lub w proszku.
26.06.2014 16:25 odpowiedz
Czy ktoś wie jak makaroniki współpracują z matą silikonową ?
24.05.2014 17:02 odpowiedz
Witam mam pytanie, czy można zrobić te makaroniki bez użycia migdałów?
Jest coś, czym można je zastąpić?
Dorota, Moje Wypieki
24.05.2014 23:10 odpowiedz
Można zastąpić innymi orzechami. 
 
Gość: Donia
03.06.2014 18:06 odpowiedz
Dziękuję bardzo, przepis na pewno wypróbuję. :)
Gość: Dżasta
03.09.2014 22:53 odpowiedz
A czy można użyć mąki orzechowej? w jakiej ilości, też wtedy 150g ?
Dorota, Moje Wypieki
04.09.2014 10:10 odpowiedz
Czy ta mąka to po prostu zmielone orzechy?
Gość: Monia
18.05.2014 15:20 odpowiedz
oj..chcialabym żeby i mi kiedyś też takie wyszły..narazie muszę zaczaić się na termometr,ponieważ nie posiadam :/ a makaroniki naprawdę robią wrażenie !!
ZuzoldaS  (zobacz profil)
06.03.2014 18:19 odpowiedz
Dorotko robiłam dwa razy makaroniki. Z tego przepisu wychodzą o niebo lepsze bo te waniliowe sa za gęste i ciasto nie chce mi sie rozlać tak ładnie. Te malinowe wyszły idealnie:) cieszę sie niezmiernie bo któryś raz juz robiłam syrop i po Twoich radach zrobiłam go w małym garnuszku i WYSZEDŁ! Makaroniki udały sie znakomicie, wyszły 3 blachy i teraz tylko czekają na jutrzejszą degustację. Jutro robię kolejna partię, bo mi sie bardzo podoba praca z tymi ciastami. Pozdrawiam!
13.02.2014 23:56 odpowiedz
Zrobiłam :) Tak jak pisałam - smakowo jak te metodą francuską, ale na bezie włoskiej, więc wstawiam tutaj ;) Nie wiem, czy mi wyszły takie jak powinny, bo nigdy wcześniej ich nie jadłam :) Jeśli są w miarę ok, to wcale nie było to takie trudne. :) Wiem natomiast, że na pewno popełniłam błąd przy mieszaniu, bo mi się rozlewaly na macie... chyba że trochę powinny? :) Wydawało mi się nawet, że mieszam za krótko, ale nie chciałam przesadzić... no ale chyba jednak przesadziłam :) Nauczka na przyszłość ;)
Strasznie slodkie, ale to nic dziwnego przy takiej ilości cukru, więc dokładnie tego się spodziewałam. ;) Smakują mi, choć moimi ulubionymi pewnie nie będą - wolę mniej słodkie ciacha :) Ale chyba mają w sobie coś, bo jak zjem jedno, to po chwili mnie ciągnie po następne :)
Jestem zadowolona! :) Może w lecie wypróbuję wersję z kremem malinowym, wtedy może smak malin przełamie trochę tą slodycz:)
Wiem, że nie są idealne, ale na pierwszy raz jestem zadowolona :)
Dziękuję za przepis ! ;)

PS Termometr cukierniczy Wiltona się sprawdził - o to też się bałam, bo nigdy wcześniej nie używałam termometru ;)
Dorota, Moje Wypieki
14.02.2014 12:54 odpowiedz
Wyszły wspaniałe :). Aż trudno uwierzyć, że robiłaś po raz pierwszy :).
14.02.2014 14:26 odpowiedz
Naprawdę ? :) Ale miło to usłyszeć :)
Gdyby nie było tego przepisu na MW, to bym się bała spróbować, ale ufam Twoim przepisom, bo mi smakują i wychodzą :) Starałam się dokładnie trzymać rad, które napisałaś :)

Nie wiem jak to ma być z tymi makaronikami :) Wczoraj wieczór, od razu po przełożeniu były dość twarde i trochę się kruszyły, w srodku jednak były lekko ciągnące, ale wydawało mi się, że za długo piekłam :) Poza tym przy gryzieniu krem wypływał trochę na boki(no ale był też miększy), co było denerwujące. Poleżały całą noc w lodówce i są całkiem inne - już się nie łamią, da się je normalnie ugryźć, są miękkie w środku i ciągnące, ale skórka przy tym nie jest miękka :) Może to jest odpowiedni efekt?:) Nie mam pojęcia jak powinno być... :)
13.02.2014 00:27 odpowiedz
Z rana zamierzam zabrać się za makaroniki na bezie włoskiej ( i tak przewiduję porażkę, ale oby nie ;) ). Zamierzam robić bez barwnika i nie malinowe, a z kremem z nutelli (tym z przepisu z użyciem metody francuskiej). Czy też radziłabyś dodać ziarenka wanilii, czy niekoniecznie ?:)
Dorota, Moje Wypieki
13.02.2014 18:28 odpowiedz
Niekoniecznie, nutella zdominuje smak i tak :).
13.02.2014 23:45 odpowiedz
oj... a jednak dodałam, bo zrobiłam zanim odpisałaś... rzeczywiście nie czuć wanilii :) a to nic ;)
w potrzebie  (zobacz profil)
27.01.2014 12:59 odpowiedz
Witam, mam pytanie czy ciasto moze czekac w rekawie az sie jedna blaczka wyschnie a pozniej sie upiecze? Czy musze od razu wycisnac z rekawa? Po pierwsze nie mam na tyle miejsca a po drugie nie mam mozliwosci pieczenia na raz kilku blaszek, moge tylko piec pojedyncze blaszki, prosze o odoowiedz, bardzo chcialabym zrobic te makaroniki, pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
27.01.2014 13:43 odpowiedz
Niestety, nie.. ubite białka nie mogą czekać. Najlepiej wtedy zrobić z części przepisu.
Gość: Gabrysia
27.01.2014 10:11 odpowiedz
Czy można sobie jakoś poradzić bez termometru cukierniczego? I gdzie go można kupić? :)
Dorota, Moje Wypieki
27.01.2014 13:58 odpowiedz
Proszę zajrzeć do najnowszego przepisu na blogu - sos karmelowy.
Gość: misterni
06.02.2014 14:39 odpowiedz
Oczywiście, że można bez termometru, syrop do bezy włoskiej trzeba po prostu zrobić do pióra, a czy jest ok, testuje się przy pomocy druciku z kółkiem (można samodzielnie taki zrobić), zanurzając w syropie kółko, a następnie dmuchając jak przy robieniu baniek.
Alishja  (zobacz profil)
23.01.2014 20:34 odpowiedz
Są przecudowne, jestem z siebie dumna, drugi raz je robię i znowu wyszły, Dziękuję Pani Dorotko :*
Dorota, Moje Wypieki
23.01.2014 20:57 odpowiedz
Ja również jestem dumna, są idealne :).
Gość: Kasia MM
19.01.2014 14:26 odpowiedz
Witam:)
Chciałabym zrobić makaroniki różane z masą z białej czekolady. Mam wodę różaną i zastanawiam się, czy nie mogłabym jej użyć do ugotowania syropu cukrowego? Jak Pani myśli? Aromat utrzyma się napewno, ale czy potem beza włoska może się nie udać ? Pozdrawiam serdecznie. Kasia
Dorota, Moje Wypieki
19.01.2014 18:11 odpowiedz
Niestetu, nie wiem. 
Gość: MyPerfectDay
16.01.2014 22:04 odpowiedz
Będę próbowała zrobić takie makaroniki, bo chciałabym zaserwować je gościom na swoim weselu w Candy Barze. A jeśli miałabym kupować ok. 200 sztuk to chyba bym zbanrutowała ;)
mmonisia  (zobacz profil)
02.01.2014 20:18 odpowiedz
Na pożegnanie starego roku postanowiłam je zrobić, ale wydaje mi się, że nie do końca poszło tak jak powinno... Otóż miałam problem z syropem cukrowym. Za pierwszym razem podgrzałam do 118 stopni, ale gdy dodałam go do ubitego białka, wtedy wszystko się oddzieliło, białko było osobno, a syrop cukrowy zamienił się w grudki karmelu, których za nic nie dało się rozmiksować. Powtórzyłam cały proces raz jeszcze, z nowych składników - ta sama historia. U mnie syrop cukrowy po osiągnięciu temp 118 stopni miał lekko karmelowy kolor, wydaje mi się, że tak nie powinno być, stąd pytanie co zrobiłam źle? Powtórzyłam operację po raz trzeci, tym razem od razu po przekroczeniu 105 stopni dodałam syrop do białek i wszystko się udało. Mimo to, wydaje mi się, że to nie do końca to, co miało być :) wyszły nierówne, każdy trochę inny, pomimo, że mam specjalną matę do makaroników, więc teoretycznie miało być łatwiej :)
jaka może być przyczyna? jaką barwę powinien mieć syrop gdy ma 118 stopni?
Dorota, Moje Wypieki
02.01.2014 20:25 odpowiedz
Przypuszczam, że używasz zbyt dużego lub szerokiego garnka. Uzywam najmniejszego, o najmniejszej średnicy. Wtedy syrop cukrowy jest gotowy szybciej, szybciej osiąga odpowiednią temp. i się nie karmalizuje. Też miałam taki problem na początku, potem się zorientowałam, że syrop powinien być bieluśki, kiedy dodajemy go do białek.
mmonisia  (zobacz profil)
02.01.2014 20:37 odpowiedz
użyłam najmniejszego garnuszka jaki miałam, był to w zasadzie emaliowany kubeczek, o średnicy ok 10cm, ale widocznie potrzeba mi jeszcze mniejszego ewentualnie może powinien być z innego tworzywa? już sama nie wiem, spróbuję raz jeszcze w najbliższym czasie i dam znać jak poszło :) dziękuję bardzo za odpowiedź :)
Dorota, Moje Wypieki
03.01.2014 11:51 odpowiedz
A może zbyt mała moc palnika? Podkręcam tak na sredni lub lekko wyższy. Wtedy szybciej dochodzi do temperatury.
Gość: Monia
23.12.2013 13:50 odpowiedz
Moje niestety się rozlały. Tj. Mają stopkę ale strasznie wszerz się rozeszły. Może za długo mieszałam z bezą? ....
Gość: Lili
21.12.2013 21:50 odpowiedz
Gdzie kupujesz barwniki? :)
Dorota, Moje Wypieki
21.12.2013 22:32 odpowiedz
Na amazon.co.uk lub ebayu. W Polsce można kupić m.in na aledobre.pl
Gość: Ilona
17.12.2013 10:26 odpowiedz
hej właśnie będę robić makaroniki na Wigilie szkolna mojego brata i trochę mi się spieszy wiec nie przeczytałam wszystkich komentarzy ale może ktoś szybko odpowie. czy białka musza być w temp. pokojowej czy mogę od razu działać? i czy jak dzisiaj (wtorek) przełożę je masą to do czwartku mogą być w lodówce?
Dorota, Moje Wypieki
17.12.2013 10:52 odpowiedz
Jest napisane w przepisie..
16.12.2013 17:15 odpowiedz
Neestety już dwukrotnie próbowałam je zrobić i niestety mi nie wychodzą. To chyba moja pięta achillesowa w pieczeniu, bo za każdym razem dzieje się z nimi coś innego. Dorotko, żeby były takie równe odrysowujesz kółka na macie teflonowej czy masz już taką z narysowanymi?
Dorota, Moje Wypieki
16.12.2013 18:22 odpowiedz
Nie odrysowuję kółek. Robię 'na oko' wyciskając z rękawa od razu na matę teflonową. 
Gość: Gekonica
11.12.2013 17:17 odpowiedz
Jaką nastawić temperaturę w piekarniku bez termoobiegu?
Gość: Maja
03.12.2013 17:24 odpowiedz
witam :)
a czy można zamiast migdałów dodać mąki migdałowej? Migdały, które kupiłam są bardzo grubo mielone....
Dorota, Moje Wypieki
03.12.2013 17:25 odpowiedz
Tak. Mąka migdałowa to po prostu zmielone migdały.
Gość: azia
24.11.2013 21:49 odpowiedz
jeżeli trzymam już ponad 60 min i nie mają jeszcze skorupki ? to co jest nie tak ?
Dorota, Moje Wypieki
24.11.2013 21:50 odpowiedz
Nic. W każdym domu jest inna wilgotność. Czekaj tak długo, aż wyschną.
Gość: kinia
23.11.2013 15:00 odpowiedz
jak najlepiej zmielić migdały ??
Dorota, Moje Wypieki
23.11.2013 18:29 odpowiedz
W malakserze, blenderem, młynkiem do kawy lub w maszynce do mięsa.
Gość: Gosiaczekq
22.11.2013 20:25 odpowiedz
Postanowiłam dziś rzucić wyzwanie makaronikom! Jednak coś nie do końca się udało, ponieważ makaroniki wyciągam z piekarnika popękane. Sprawdzałam - nie kleiły się, dlatego wylądowały w piekarniku. Co mogło pójść źle?
Dorota, Moje Wypieki
22.11.2013 20:28 odpowiedz
Wygląda jednak na to,że do konca nie wyschły, trzeba poczekać dłuzej. Kolejną przyczyną może byc zbyt wysoka temperatura, może w Twoim piekarniku trzeba ją obniżyć.
Gość: MM
15.11.2013 20:11 odpowiedz
Jakiej firmy masz rękaw cukierniczy i końcówki? Mój jest do niczego... ;/
Dorota, Moje Wypieki
15.11.2013 20:12 odpowiedz
Rękawów uzywam jednorazowych, z mocnej folii, tylek Wiltona.
Gość: anula
29.10.2013 18:52 odpowiedz
Ile jajek zuzyc, zeby otrzymac 120g bailka? :)
Gość: Martyna
27.10.2013 10:09 odpowiedz
Czy można użyć mąki migdałowej zamiast zmielonych migdałów?
Pozdrawiam serdecznie, makaroniki robią wrażenie : )
Gość: bożena76
28.10.2013 13:16 odpowiedz
tak można
Gość: Adrianna
22.10.2013 21:48 odpowiedz
Nie chce mi się zrobić 'skorupka' na makaronikach chociaż czekam już 60 minut one są nadal klejące. Co mam zrobić?
Dorota, Moje Wypieki
23.10.2013 18:48 odpowiedz
Czekać dłużej.
mintmilk  (zobacz profil)
20.10.2013 12:56 odpowiedz
moje:)
Gość: T.
20.10.2013 14:55 odpowiedz
jakie śliczne!
Dorota, Moje Wypieki
20.10.2013 21:04 odpowiedz
Gratulacje :).
mintmilk  (zobacz profil)
21.10.2013 10:26 odpowiedz
dziękuję:*
malinka  (zobacz profil)
11.10.2013 15:00 odpowiedz
:)
parabucha  (zobacz profil)
11.10.2013 18:45 odpowiedz
Spojrzałam na zdjęcie i wiedziałam, że Malinki:P
Gość: ewcia
11.10.2013 22:44 odpowiedz
również tylko spojrzałam i zgadłam,zdjęcia zawsze są piękne gratuluję talentu,
kamila288  (zobacz profil)
11.10.2013 19:13 odpowiedz
malinko, masz niesamowity talent!
bożena76  (zobacz profil)
12.10.2013 08:45 odpowiedz
chylę czoła....przepiękne :)
malinka  (zobacz profil)
11.10.2013 14:59 odpowiedz
Męczyły mnie bardzo te makaroniki żeby upiec, w końcu się za nie zabrałam. Nie chciałam ryzykować więc zrobiłam je na próbe z połowy porcji. Okazało się, że nie było z nimi żadnego problemu. Mają seledynowy kolor choć na zdjęciach tego nie widać, coś aparat przekłamuję kolory.
11.10.2013 18:40 odpowiedz
piękne:)moje gratulacje.
Dorota, Moje Wypieki
12.10.2013 09:49 odpowiedz
Są perfekcyjne!
Gość: Magda1S2
03.10.2013 21:25 odpowiedz
Witam. Tez chcialabym u piec te ciastka. Moglabym wiedziec ile ok.minut gotowac syrop i na jakim ogniu?jakie sa proporcje na lyzki cukru i wody?za odpowiedz serdecznie dziekuje.
Gość: kruszysia
03.10.2013 22:28 odpowiedz
Magdo1S2,
proporcje przelicz korzystając z "Przelicznika kulinarnego" w lewej kolumnie u góry.

Pozdrowienia
Dorota, Moje Wypieki
04.10.2013 10:50 odpowiedz
Średni ogień, czas to kilkanaście minut, ale naprawdę, trzeba miec termometr.
Grinchu  (zobacz profil)
02.10.2013 17:32 odpowiedz
Polecam ten przepis na makaroniki w 100%!! jest świetny wyszły rewelacyjnie, dodaję zdjęcie na potwierdzenie :) (krem jest inny niż w tym przepisie)
Dorota, Moje Wypieki
02.10.2013 18:38 odpowiedz
Super wyglądają, moje gratulacje :).
bożena76  (zobacz profil)
12.10.2013 08:46 odpowiedz
wyglądają idealnie...gratuluję:)
Gość: Betkap
26.09.2013 20:03 odpowiedz
Witam, czekałem na Twój makaronikowy przepis z niecierpliwością. Wypróbuję sposób na bazie włoskiej bazy. W wersji francuskiej to bardzo kapryśne ciastka, nieakceptujące mankamentów początkujących. Próbowałam 5 razy, jako taki efekt miałam tylko 2 razy, co chyba jest jednak sukcesem. A swoje makaroniki przekładałam białą czekoladą z odrobiną kwaśnej śmietany i kapką ekstraktu waniliowego. W mojej dość wybranej smakowo rodzinie zrobiły furorę. Pozdrawiam
25.09.2013 13:17 odpowiedz
Dorotko, oglądam Master Chef Australia ( swoją drogą i moim zdaniem najlepszy z tych wszystkich "Masterów") i niedawno Adriano Zumbo pokazywał wykonaną przez siebie wieżę z makaroników. Wieża była wspaniała. Grupa osób, która przystąpiła do jej wykonania miała nie lada zadanie - było widać, jak trudną sztuką jest wykonanie tych ciastek. Żadnemu z nich nie udało się prawidłowo odtworzyć wieży. Patrząc na Twoje makaroniki i inne ciasta - Zumbo mógłby się od Ciebie wiele nauczyć, a Ty mogłabyś jeszcze bardziej (o ile to możliwe...) udoskonalić swój warsztat! A już na pewno efekty z Waszego spotkania były by dla nas bardzo wartościowe :-)
Dorota, Moje Wypieki
25.09.2013 13:22 odpowiedz
Wow, chciałabym uczęszczać na zajęcia z nim :).
Gość: mimoza
25.09.2013 14:46 odpowiedz
Facet w moim typie. Też chciałabym.
04.01.2014 23:54 odpowiedz
Też chciałabym jego z jego wieżą:)
Robiłam dzisiaj z jego przepisu
http://tvnz.co.nz/masterchef-australia/ep-67-macaron-tower-3896948
zmieniłam tylko jak Pani Dorota barwnik do pasty migdałowej.
Bardzo polecam obydwa przepisy.
25.09.2013 08:45 odpowiedz
Witajcie,mam pytanie na inny temat-czy do ciast z nutella moge dac nutelle dwukolorowa czyli mleczno-biala i czy wtedy dac jej tyle samo
ania1105  (zobacz profil)
25.09.2013 09:31 odpowiedz
to zależy jakie ciasto. ja do ciasta typowo czekoladowego (http://www.mojewypieki.com/przepis/torta-alla-gianduia-nutella-cake) jednak bym nie dawała, bo biała część zmieni smak... ale np. do babeczek (http://www.mojewypieki.com/przepis/babeczki-z-nutella) można wrzucić :-) dajemy tyle samo, co zwykłej.
Gość: Darla
25.09.2013 00:24 odpowiedz
Mam pytanko czy moge uzyc almond flour zamiast mielic migdalow? Powinnam dodac tylko to niej cukier jak w przepisie?
Dorota, Moje Wypieki
25.09.2013 10:29 odpowiedz
Możesz. Dodajesz pozostałe składniki, jak w przepisie.
Gość: DarkANGELika
24.09.2013 22:50 odpowiedz
Idealne:) muszę w końcu też spróbować je zrobić :)
Gość: Martina
24.09.2013 22:07 odpowiedz
Dorotko, czy mozesz doradzic konkretny termometr cukierniczy? Jakiego sama uzywasz? Mieszkam w uk, patrzylam ma amazon.co.uk ale wiele z nich ma zle 'reviews' i sama juz nie wiem... Dziekuje za pomoc
Dorota, Moje Wypieki
25.09.2013 10:36 odpowiedz
Używam zwykłego termometru z tradycyjną podziałką, teraz czaję się na jakiś cyfrowy ;-). Tak mniej wiecej wygląda.
_Madzia_  (zobacz profil)
24.09.2013 20:58 odpowiedz
Challenge accepted! ;)
Gość: Łucja
24.09.2013 20:05 odpowiedz
nie mogę oczu od nich oderwać i najchętniej bym je od razu zrobiła, jednak chyba nie jestem na to gotowa ;/
Gość: Kamciss
24.09.2013 19:00 odpowiedz
Przepięknie wyglądają :)
24.09.2013 18:18 odpowiedz
Super ! O makaronikach przeczytałam chyba wszystko co jest w necie czyli teoria jest! więc dzieci do babci ,męża na ryby i jesli nie wyjdą to jedynie sama z soiebie bede sie smiać :)
Katarzyna and Alex  (zobacz profil)
24.09.2013 17:42 odpowiedz
Witam czy te Makaroniki są również w książce ,którą pani wydala ? a ja pochwale się i kupiłam 3 sztuki na przedsprzedażny , oczywiście jeden egzemplarz dla mnie 2 na prezenty
Dorota, Moje Wypieki
24.09.2013 17:48 odpowiedz
Nie ma ich.
Gość: Emily
24.09.2013 17:14 odpowiedz
wyglada wspaniale. ja sama jestem milosniczka slodyczy wiec z mila checia wyprobuje.
Gość: Nesja
24.09.2013 16:17 odpowiedz
Ale cudeńka!
Gość: joanna
24.09.2013 16:05 odpowiedz
A ja mam pytanie jak dlugo mozna przechowywac takie makaroniki? JESLI upieke je w srode a dopiero w sobote przeloze kremem to bedzie ok? CZY NALEZY JE piec w dniu podania? I JAK ewentualnie je przechowywac?
Dorota, Moje Wypieki
24.09.2013 16:52 odpowiedz
Myślę, że do 7 dni w zamkniętym pojemniczku na pewno. Oczywiście bez przełożenia.
david.5  (zobacz profil)
24.09.2013 16:05 odpowiedz
Szefowa niech sie cieszy, że "Na opanowanie tej trudnej dla mnie sztuki pieczenia makaroników poświeciłam podczas ostatnich kilku lat nie mniej niż kilka kilogramów migdałów, nie należy się więc poddawać po pierwszym niepowodzeniu!" Bo ja na sztukę pieczenia przepisów z MW poświęciłem z 3kg swojej wagi :D
Makaroniki wyglądają przepięknie :-)
Maddy77  (zobacz profil)
24.09.2013 23:28 odpowiedz
yyyyyyyyyyy tylko trzy ....to ja wiecej ;P
Miss.Cookie. W  (zobacz profil)
24.09.2013 15:58 odpowiedz
Biją po oczach zywym kolorem. Ciekawa jestem, jak smakowałyby neonowo zielone makaroniki z lime curd ;)
madziara  (zobacz profil)
24.09.2013 15:33 odpowiedz
chyba musze jednak kupic sobie ten termometr ;)
Gość: Andźka
24.09.2013 15:06 odpowiedz
O Mamo, one są po prostu boskie!
Gość: Morela
24.09.2013 15:00 odpowiedz
Robiłam makaroniki dwa razy w życiu, za każdym razem czekoladowe i choć powychodziły w bardzo dziwnych kształtach (jakby plamy na kartce zamiast idealnie okrągłych) to były przepyszne. Na pewno wypróbuję pani przepis.:)
Gość: Oligatorka
24.09.2013 14:36 odpowiedz
Próbowałam zrobić milion razy... Efekt był marny:(
To jedyna rzecz,ktora zostawiam dla ekspertów.
Vaneska  (zobacz profil)
24.09.2013 14:25 odpowiedz
Wyglądają obłędnie!! :) Ale czy można użyć barwnika w proszku? Bo już do tego przepisu i tak za dużo nowego sprzętu muszę kupić;)
Dorota, Moje Wypieki
24.09.2013 15:03 odpowiedz
Można.
Gość: Śmietana
24.09.2013 14:04 odpowiedz
Przepraszam, że się mądrzę ale w kwestii termometru cukierniczego myk w przypadku bezy włoskiej polega na tym, że z cienkiego drucika trzeba zrobić pętelkę (przyrząd wyglądać ma jak to coś do dmuchania baniek), zanurzyć w gorącym syropie i jeśli się dmuchnie przez dziurkę i zrobi się bańka to syrop będzie miał właśnie taką temperaturę. Podpatrzyłam u pani Bożeny Sikoń :)
Gość: Angelika
24.09.2013 13:50 odpowiedz
60g białek to tak na oko ile sztuk wychodzi? ;)
barwnik może być sypki?
Dorota, Moje Wypieki
24.09.2013 15:03 odpowiedz
3-4 sztuki, w zależności od wielkości jajek. Może być barwnik w proszku.
Gość: dirie
24.09.2013 13:37 odpowiedz
cuda!
aggatas  (zobacz profil)
24.09.2013 13:33 odpowiedz
Doroto czytasz mi chyba w myślach od dłuższego czasu szukam sprawdzonego przepisu na makaroniki, bo od dłuższego też czasu zastanawiam się nad ich pieczeniem...super, bardzo dziękuje.. Tylko mam jeszcze pytanie jak piec je najlepiej mając piekarnik bez termoobiegu, gazowy z funkcją elektrycznego zapiekania od góry...
Dorota, Moje Wypieki
24.09.2013 15:04 odpowiedz
Na takich ustawieniach, jakie najczęściej używasz do pieczenia bezy.
24.09.2013 13:27 odpowiedz
Kolor obłędny ! :)
Gość: auvi
24.09.2013 13:21 odpowiedz
wyglądają jak z paryskiej cukierni, ja robiłam już kilka razy i za każdym razem klapa;( Spróbuję tych i od razu mam pytanie - czy te pierwsze 60 g bialek, które należy dodac do migdałów z cukrem ma być ubite? czy nie?
Dorota, Moje Wypieki
24.09.2013 13:23 odpowiedz
Nie. Po prostu dodajemy białka i mieszamy. Wyjdzie bardzo gęsta masa.
Gość: twiggy8
04.11.2013 16:14 odpowiedz
mnie wyszły okruchy mimo dokładnego odmierzenia. Obecnie się suszą, zobaczymy co wyjdzie po upieczeniu
Maddy77  (zobacz profil)
24.09.2013 13:07 odpowiedz
wow!jakie slodkie i idealne:)
Gość: earwena
24.09.2013 12:57 odpowiedz
no wiec tak :) gdzie można( na jakiej stronie ) w UK zamówić termometr i taka mate??? ( jak się zwą po angielsku :))
Dorota, Moje Wypieki
24.09.2013 13:04 odpowiedz
Zazwyczaj w UK kupuję na amazon.co.uk. Szukaj pod hasłami: candy thermometer (skala temperatur powinna być do min. 200 st. C), teflon mat liners lub teflon sheets. 
Gość: earwena
24.09.2013 14:35 odpowiedz
Bardzo dziekuje:) jestes najlrpsza!!!
Gość: earwena
30.09.2013 19:22 odpowiedz
Bardzo dziekuje:) jestes najlrpsza!!!
Gość: Gosiak
24.09.2013 12:57 odpowiedz
A ten cukier to drobny do wypiekow czy normalny?
Dorota, Moje Wypieki
24.09.2013 12:57 odpowiedz
Zwykły, granulowany.
Gość: Dorota
24.09.2013 12:54 odpowiedz
Są przepiękne.Już kilkakrotnie próbowałam robić makaroniki, tylko raz mi się udały.Nie zniechęcam się.Będę próbować dalej.Może tą metodą udadzą mi się.
Gość: krainaslodkosci.blogspot.co.uk
24.09.2013 12:48 odpowiedz
Ale pięknie wyglądają :)
Gość: hi
24.09.2013 12:47 odpowiedz
jakos nie kręcą mnie wizualnie te ciastka ;/
Gość: Aneta
24.09.2013 14:27 odpowiedz
Racja. Pewnie są smaczne, ale na mnie wszelkie barwniki działają odstraszająco - jedzenie stacje się sztuczne.
Chyba zwykłe kremowe bezy lepiej komponowałyby się z malinowym kremem :)
Dorota, Moje Wypieki
24.09.2013 15:05 odpowiedz
Barwnik można pominąć, przecież nie jest konieczny. Zwykłe bezy są bez migdałów więc mają zupełnie inny i smak i strukturę.
Gość: ola
24.09.2013 15:53 odpowiedz
cos w tym jest... tak jak zazwyczaj wypieki i zdjecia Doroty piekne, tak tym razem jakos tak odpychajaco te ciacha wygladaja.
w sumie powinnam sie cieszyc, ze ja, nieokielznany lasuch podziekowalabym za taki deserek akurat :D




do góry