Ładowanie strony

Najsłodszy blog w sieci
Ładowanie...


czwartek, 31 grudnia 2009

Marshmallows

To było prawdziwe wyzwanie. Ale jak to często bywa, to co wydaje się trudne okazało się bardzo proste. I nie żebym w jakiś szczególny sposób przepadała za marshmallow. Nie, nie kupuję, nie jadam, chyba nawet nie lubię ;-). Nawet moje dzieci za tym nie przepadają. Ale zrobienie w domu tej gąbczastej, rozpływającej się w ustach masy było czymś, co chciałam umieć zrobić. Tylko dla zasady i udowodnienia sobie, że w końcu to zrobię. Miałam za sobą jedną porażkę, jednak ten przepis okazał się bezbłędny. Marshmallow wyszło idealne. Jak ze sklepu. Plusem zrobienia masy w domu jest to, że smak i kolor możecie wybrać sami... Przy wykonywaniu masy należy pamiętać o zachowaniu ostrożności - syrop jest niesamowicie gorący. Bardzo polecam :-).

Składniki:

  • 2 szklanki cukru
  • 1 łyżka jasnego syropu kukurydzianego (lub golden syrupu)
  • 1,5 szklanki wody, podzielone na pół
  • 4 łyżki żelatyny w proszku
  • 1 łyżka ekstraktu z wanilii
  • 2 białka, w temperaturze pokojowej

Ponadto:

  • 1/4 szklanki cukru pudru
  • 1/4 szklanki skrobi ziemniaczanej
  • barwniki i aromaty - opcjonalnie

Przygotować formę o wymiarach 25 x 21 cm. Cukier puder wymieszać dokładnie ze skrobią (można przesiać, by nie było grudek). Częścią obsypać dokładnie dno formy. Resztę zachować.

W większym garnuszku z grubym dnem wymieszać cukier, syrop kukurydziany i 3/4 szklanki wody. Mieszać, podgrzewając, aż cukier się rozpuści. Doprowadzić do wrzenia, zaprzestać mieszania. W garnuszku umieścić termometr cukierniczy. Kontynuować gotowanie, aż temperatura wody i cukru osiągnie 260ºF (127ºC) czyli osiągnie tzw. hard-ball stage.* To zajmie chwilę, dlatego w tym czasie można się zająć żelatyną, jednocześnie pilnując, by temperatura nie przekroczyła 260ºF.

Przygotować miksturę z żelatyną. Do mniejszego garnuszka wlać 3/4 szklanki wody i wsypać żelatynę. Odstawić na 5 minut, aż żelatyna napęcznieje. Następnie garnuszek z żelatyną umieścić na palniku na najmniejszej mocy i mieszając, czekać aż zrobi się płynna. Nie gotować, zdjąć z palnika. Teraz jest właściwy moment na dodanie wybranych aromatów lub barwników (nie jest to jednak konieczne).

Podczas gdy cukier się gotuje, a żelatyna mięknie, białka umieścić w misie miksera. Kiedy syrop osiągnie temperaturę 245ºF (118ºC) zacząć ubijać białka, do sztywności. Jeżeli białka ubiją się szybciej nim syrop osiągnie pożądaną temperaturę, na chwilę poprzestać ubijanie białek i potem kontynuować.

Kiedy syrop osiągnie 260ºF wmieszać do niego żelatynę (powoli i ostrożnie, ponieważ mieszanina może dość gwałtownie reagować).

Wymieszaną miksturę powoli wlewać do ubitych białek, cały czas je ubijając na najwyższych obrotach. Ubijać mikserem przez 5 - 10 minut, aż masa zgęstnieje.

Powoli wlać ciepłą masę do przygotowanej formy, wyrównać. Z wierzchu posypać delikatnie cukrem pudrem wymieszanym ze skrobią. Odstawić na kilka godzin lub na całą noc do zastygnięcia (w temperaturze pokojowej).

Po tym czasie ostrym nożem oddzielić marsmallow od formy, wyłożyć na blat oprószony cukrem pudrem wymieszanym ze skrobią. Kroić ostrym nożem posmarowanym z obu stron cieniutką warstwą oleju.

Marsmallow powinna być przechowywana do tygodnia czasu w szczelnie zamkniętym pojemniku, im szybciej zjedzona - tym lepiej. Źle wływa na nią duża wilgotność powietrza; jeśli zrobi się klejąca można ją oprószyć cukrem pudrem wymieszanym ze skrobią.

* Hard-ball stage można osiągnąć również bez używania termometru cukierniczego; kropla syropu opuszczona do lodowatej wody powinna uformować się w twardą kulkę, która jednak pod sporym naciskiem pozostaje plastyczna (łatwo przekroczyć ten punkt, dlatego jednak polecam termometr).

Smacznego :-).

Marshmallows

Przepis pochodzi z tej strony.

Średnia ocena: 7.8  (liczba głosów: 5)

Dodaj komentarz
Pozostało znaków: 5000 
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.
Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć.
Zanim zamieścisz pytanie upewnij się, czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach).
Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Zaloguj się, aby dodać komentarz lub skomentuj jako gość, korzystając z poniższego formularza.
Imię/nick*:
Strona WWW:
Weryfikacja antyspamowa*:
Komentarze (115)
Gość: gość#
17.08.2017 12:25 odpowiedz
czy syrop kukurydziany jest konieczny? mogę go pominąć?
Dorota, Moje Wypieki
18.08.2017 11:31 odpowiedz
Konieczny, można go zastąpić golden syrupem.
helikola profil
01.06.2017 16:48 odpowiedz
Etap z białkami trwa ,a wyszło to tak jak na fotce.Były już bezy ,trzy rodzaje, nugaty.Nadal szukam sprawdzonego przepisu na panieńską skórkę ,w internecie są ale nieprecyzyjne i niesprawdzone ,MOŻE TUTAJ ? kto pomoże .Mariusz
Gość: Kaju
14.04.2017 15:45 odpowiedz
Zrobiłam :) wyszły idealne. Zastąpiłam cukier izomaltem ponieważ córcia ma cukrzycę i nie dla nas cukier. Dodałam aromat Funky Flavors Nugat i udało się wyszły pyszne!!!!!!! :)
Gość: Agnieszka
12.02.2017 21:07 odpowiedz
Masa się rozwarstwiła co poszło nie tak :(
Gość: Sacchan
30.12.2016 23:18 odpowiedz
Czy masę mogłabym przelać do takiej silikonowej formy do lodu? Jeśli tak, to czy tak jak z blachą powinnam ją obsypywać cukrem pudrem ze skrobią? Chodzi mi tylko o to, żeby zrobić pianki w ładnym kształcie
Dorota, Moje Wypieki
31.12.2016 11:51 odpowiedz
Nie, lepiej wycinać kształty np. foremkami do ciastek z gotowej wylanej masy marshmallow.
Malwineczka25 profil
21.11.2016 21:33 odpowiedz
Na urodziny syna :)
Dorota, Moje Wypieki
21.11.2016 22:22 odpowiedz
Pięknie się udały :-).
Malwineczka25 profil
23.11.2016 11:57 odpowiedz
Dziękuję :) robiłam ściśle według Pani przepisu, więc musiały się udać :)
Esme profil
24.11.2016 00:32 odpowiedz
Śliczny kolor:)
gaina profil
21.07.2016 17:38 odpowiedz
Pytanie za 1000 punktów, czy ktoś kiedyś robił syrop cukrowy z jakimś zamiennikiem cukru? Czy wtedy masa stężeje? Co można dodać zamiast cukru? Miód, syrop daktylowy itp.?, Chciałabym żeby to było najzdrowsze jak się da, ale nadal zachowywało się jak syrop cukrowy i osiągało soft i hard ball stage :). Ktoś coś wie?
Gość: Hellojza
19.04.2017 14:38 odpowiedz
Ja zawsze zastępuję syrop kukurydziany miodem, jeśli o to Ci chodzi :) Trzy razy robiłam i wychodziły bez pudła. Aczkolwiek proponuję dodać trochę mniej żelatyny. W mojej opinii 4 łyżki to minimalnie za dużo, ponieważ pianki ciężko się wtedy gryzą. :P
blue-eyed-soul profil
17.04.2016 12:58 odpowiedz
To i ja się pochwalę, bo jestem w szoku, że to się udało! Pierwszy, ale na pewno nie ostatni raz! :) Bez termometru (plastyczna kulka z syropu również nie chciała się zrobić - a co się dzieje gdy przekroczy się ten moment?), a zamiast syropu kukurydzianego, dałam syrop trzcinowy. Polecam, pycha! :)
Merc. profil
31.03.2016 19:22 odpowiedz
Tiara przydziału.

Pragnę zawiadomić, że marshmallow z tego przepisu nadają się do dowolnego wydziwiania, a nawet mogą uratować dobre imię matki :) W moim przypadku stało się tak w przeddzień Niezmiernie Ważnych Dziesiątych Urodzin, kiedy okazało się niespodziewanie, że znana nam na MW i ulubiona firma nie dostarczy na czas zamówionej formy i składników do przygotowania od dawna planowanego tortu w kształcie R2D2.
W ten sposób zamiast tułowia sympatycznego robota zrobiłam tort-książkę w barwach i z insygniami Gryfindoru, a przygotowana zawczasu w głębokiej misce piankowa głowa R2D2 stała się spontanicznie bazą do TIARY PRZYDZIAŁU i mimo wręcz ulepnej słodkości została pożarta z zapałem tak przez maleństwa jak dorosłych. W najtajniejszych zakamarkach czapki znalazło się nawet miejsce na ukrycie prezentów :)
Wiem, zdjęcie nie zasługuje na uwagę, ale wierzcie mi, te improwizowane pospiesznie torty zadały mi tyle niepokoju, a pianka z tego przepisu - w końcu tyle satysfakcji, że musiałam ją mocno pochwalić!
ZuzannaMann profil
13.03.2016 14:28 odpowiedz
ponowię pytanie, choć już było - ale kilka lat temu, może teraz ktoś poradzi:
czym zastąpić żelatynę (z powodu diety wegetariańskiej) ?
13.03.2016 15:38 odpowiedz
agar :)
wiesia.and.company profil
13.03.2016 16:29 odpowiedz
Jeśli chcesz odpowiedzi, to ona się już pojawiła. Przewiń do komentarzy z przełomu roku 2009/2010. Na pewno warto czytać komentarze, bo są często podpowiedziami i przynoszą korzyść temu, kto chce skorzystać z przepisu.
ZuzannaMann profil
14.03.2016 09:00 odpowiedz
czytałam komentarze, ale... nie znalazłam zadowalającego rozwiązania. mam duże wątpliwości co do agaru. dlatego ponowiłam pytanie. liczę, ze przez 6 lat mogły pojawić się nowe rozwiązania. ;)
Dorota, Moje Wypieki
14.03.2016 10:13 odpowiedz
Nic chyba innego dla wegetarian nie wynaleziono, pozostaje agar.
Merc. profil
02.03.2016 21:29 odpowiedz
Hm, to ja mam dwa pytania :)
Czy dla domowych marshmallows będzie miało znaczenie, jeżeli przygotuję je w wysokim naczyniu (potrzebne mi są wielkie kawały tego dziecięcego przysmaku, powiedzmy takie jak na wysoki tort :) ). Oraz, czy może mieć znaczenie czy będę kroiła je po kilku godzinach czy np. po 2 dniach - to znaczy czy szczelnie zapakowane dadzą się pokroić po dobie, dwóch i nie będą zbytnio kleić? Wiadomości w sieci niewiele na ten temat, dlatego odwołuję się do Waszego doświadczenia - sama zamierzam trochę poeksperymentować, ale czasu mam niewiele. I jeszcze - te pianki, bez dodatku żadnego barwnika nie wychodzą całkiem białe, prawda?
Dorota, Moje Wypieki
02.03.2016 22:15 odpowiedz
Odpowiem z mojego skromnego doświadczenia z domowymi piankami ;-) - naczynie nie ma znaczenia, w większym będzie dłużej tężeć, ale na pewno da radę. Można kroić po 2 dniach. Lepiej po 2 dniach niż od razu i martwić się o przechowywanie. Pianki wychodzą białe - to jak beza włoska, ale z żelatyną (może lekko ecru - przez żelatynę).
pozdrawiam :)
Merc. profil
02.03.2016 22:18 odpowiedz
Dziękuję. Jeżeli je zrobię, to po to, by w nich później rzeźbić - wciąż się waham.
kinga66 profil
01.03.2016 18:44 odpowiedz
Witam.Pani Dorotko mam pytanie czy z gotowych (kupnych)pianek mozna zrobic ozdoby? Mam foremki silikonowe na pralinki wielkanocne i tak sobie wymyslilam,ze moze udaloby sie zrobic w tych foremkach ozdoby z pianek.Przyznam ,ze nie chce mi sie robic samej pianek domowych (jak mawia moja siostra "nie chciec to gorzej niz nie moc") a nie wiem czy raz rozpuszczone pianki zastygna i czy utrzymaja forme?
Dorota, Moje Wypieki
02.03.2016 21:16 odpowiedz
Wydaje mi się, że pianki po rozpuszczeniu zamienią się w klejącą masę i stracą puszystość. 
olla_85 profil
07.02.2015 19:14 odpowiedz
Ach, gapa ze mnie, zapomniałam dodać zdjęcie :)
olla_85 profil
07.02.2015 19:13 odpowiedz
Pani Doroto, pianki wyszły idealne :) Podobno smakują jak te ze sklepu, a nawet lepiej ;) Mówię podobno, ponieważ jest to opinia nie moja; ja tak dawno jadłam marshmallows, że nie jestem w stanie porównać smaku tych kupnych z domowymi. Raczej nie będę do nich często wracać, ale jestem zadowolona - pierwsze podejście i od razu sukces :) Aha, na zdjęciu wyglądają na białe ale w rzeczywistości są bladoróżowe ( dałam za mało barwnika ). No i termometr przetestowany. Następne jego użycie - pączki :D Pozdrawiam.
olla_85 profil
06.02.2015 21:46 odpowiedz
Pani Doroto, czy dobrze rozumiem przepis - barwnik dodajemy do żelatyny?
Dorota, Moje Wypieki
07.02.2015 00:04 odpowiedz
Rzeczywiście tak z przepisu wynika. Można tak zrobić, a można go dodać po prostu podczas ubijania białek (nie może to być barwnik w płynie).
olla_85 profil
07.02.2015 11:49 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź pani Doroto. Dzisiaj zamierzam zrobić swoje pierwsze marshmallows :) I też nie dlatego, że jakoś specjalnie za nimi przepadam, po prostu zakupiłam niedawno termometr cukierniczy i chcę go wypróbować :) Ciekawe co mi z tego wyjdzie. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłej soboty :)
tusia6631 profil
22.11.2016 14:29 odpowiedz
A czy barwnik w żelu Wiltona też dodać do białek czy może do żelatyny?
Dorota, Moje Wypieki
22.11.2016 17:53 odpowiedz
Nie ma to tak naprawdę znaczenia.
AmiFukushuuCooks profil
02.02.2015 14:09 odpowiedz
A można nie dodać syropu kukurydzianego?
Dorota, Moje Wypieki
02.02.2015 18:00 odpowiedz
Tak.
Gość: klaudia#
11.01.2015 15:05 odpowiedz
można czymś zastapić syrop kukurydziany i syrop golden???
Dorota, Moje Wypieki
11.01.2015 15:30 odpowiedz
Np. miodem, lecz będzie to miało wpływ na smak. 
nicole. profil
30.12.2014 21:07 odpowiedz
Czy termometr cukierniczy jest konieczny?
Dorota, Moje Wypieki
30.12.2014 23:06 odpowiedz
Nie, proszę przeczytać dopisek na końcu przepisu.
Gość: Dominika
29.11.2014 17:17 odpowiedz
Czy można cukier zastąpić ksylitolem?
Dorota, Moje Wypieki
29.11.2014 20:31 odpowiedz
Nie można.
Gość: KingaB2205
22.11.2014 20:59 odpowiedz
Czy po przygotowaniu pianek białka są ciągle surowe ?
Gość: kingab2205
14.07.2014 09:09 odpowiedz
Witam
Czy mogę tu dodać malinowego curdu albo czegoś innego żeby pianki były różowe ? Niestety nie mam barwników :/
Dorota, Moje Wypieki
14.07.2014 10:15 odpowiedz
Niestety, nie można, uda się tylko z barwnikiem.
Gość: Dominika
16.02.2015 23:44 odpowiedz
Ja dodałam kisielu wiśniowego i wyszły różowe! ;) Konsystencja się nie zmieniła
Gość: M1S2
17.03.2014 16:47 odpowiedz
Witam, czym mozna jeszcze zastapic golden syrop, moze miodem i ile ok gotowac ten syrop i na jakim palniku? Bylabym wdzieczna za odpowiedz.
Dorota, Moje Wypieki
17.03.2014 20:57 odpowiedz
Można zastąpić miodem. Gotujemy wg przepisu, na palniku o średniej mocy. 
Gość: Cezary
12.04.2014 12:23 odpowiedz
W przepisach amerykańskich często spotykamy "corn syrup", który w europejskiej nomenklaturze to zwykły syrop glukozowy (nie mylić z niezbyt zdrowym syropem glukozowo-fruktozowym). Dość trudno znaleźć ten syrop w niedużych, "nieprzemysłowych" opakowaniach, ale można go zastąpić w inny sposób. Generalnie syrop glukozowy służy jako bloker zapobiegający krystalizacji cukru (podgrzewana sacharoza rozpada się na dwa cukry proste: glukozę i fruktozę i nadmiar glukozy z syropu utrudnia odnowienie wiązań). Zamiast tego można dodać pół łyżeczki proszku do pieczenia lub wymieniony wcześniej miód, czystą glukozę, ewentualnie creme of tartar lub nawet odrobinę octu. Można też podgrzewać cukier bez glukozy, trzeba tylko pilnować cukru krystalizującego się na brzegach garnka (najlepiej obmywać brzegi garnka pędzelkiem zanurzonym w czystej wodzie).
marcinika profil
14.02.2014 13:52 odpowiedz
Zrobiłam je:-) Udały się wyśmienicie! Można je było kroić już po 1,5 godzinnym leżakowaniu w temperaturze pokojowej. Użyłam formy silikonowej, z której łatwo było je wyjąć. Wyszły miękkie, lekkie, rozpływające się w ustach...po prostu raj dla marshmallowików:-)
gaina profil
29.10.2013 19:48 odpowiedz
a ja zawsze robię te pianki tak, że wrzącym syropem zalewam tą nasiąkniętą żelatynę, a później taką mieszankę miksuję z dobre 10min aż będzie biała i gęsta, a w oddzielnej misce ubijam białka na sztywno i później dodaję je do białej puchatej masy. ciekawe czy to robi jakąś różnicę?
Gość: Michauuuuuuł
18.10.2013 14:47 odpowiedz
Hm.. Szukałam tego przepisu muż pól roku a natrafiłem na niego przypadkiem, też nie przepadam za piankami, ale dobrze mi się kojarzą z takim " amerykańskim kakao ". Nie znoszę za to tych greckich lokoumi jadłam oryginalne i szczególnie za nimi nie przepadam, ale cóż. Przepis napewno wybróbuję, tylko kto to zje?:)
Sidona profil
19.08.2013 15:07 odpowiedz
za marshmallow też nie przepadam, ale lubię (pewnie to perwersja) greckie lokoumi.
Czy to się robi podobnie ? bo w zasadzie to podobna mordoklejka.
pozdrawiam , Sidonia
użytkownik usunięty
14.04.2013 17:19 odpowiedz
Gdyby ktoś był ciekawy, ile wychodzi tych pianek, to wagowo z polowy składników wyszło mi 310 gramów. Zrobiłam je tylko i wyłącznie na potrzeby ciatsa świerszcz :-) Robi się łatwo, tylko ta masa potem jest wszędzie :-D Ciężko było ja wyskrobać z miski przelewając do formy, dlatego sporo mi zostało na ściankach. Termometr sporo ułatwia. Co dziwne, do 105 stopni temp. rośnie bardzo szybko, potem niesamowici edługo. Już myślałam, ze mi się termometr popsuł :-) Zrobiłam z dodatkiem nalewki miętowej zamiast ekstraktu waniliowego oraz z zielonym barwnikiem, bo jak pisałam, to tylko do tarty świerszcz. Ciekawe doświadczenie, zrobienie takich pianek :-)
Gość: Imp
01.03.2013 19:28 odpowiedz
Czym ewentualnie mogłabym zastąpić golden syrup? Lepiej miodem, czy glukozą w płynie?
No i tek ekstrakt waniliowy - jeśli mam inny aromat, w proszku, jest on niezbędny? Czy skoro koniecznie musi być go łyżka, mogę dodać np. łyżkę wódki?
Dorota, Moje Wypieki
02.03.2013 13:18 odpowiedz
Lepiej glukozą w płynie. Ekstrakt nie jest niezbędny, mozna dodac kilka kropel ulubionego aromatu, dla samego smaku.
Gość: Karmelowe.pl
14.04.2014 12:45 odpowiedz
Dodanie wódki do gorącego cukru spowoduje, że powstaną w nim bąble i wówczas pianka bardziej będzie przypominała ser szwajcarski ;)
Ale niektórzy mogą uznać to za bardzo interesujący "efekt specjalny".
Gość: Michau
23.12.2012 17:43 odpowiedz
Można użyć miodu zamiast syropu? :)
Miss.Cookie. W profil
24.11.2012 16:06 odpowiedz
Oświadczam wszem i wobec - Dorotka umie czarować :)
Gość: lisiczka
26.10.2012 13:43 odpowiedz
Właśnie je zrobiłam!!! Teraz stygnie sobie i gęstnieje, ale to co kapnęło mi na blat, przed wylaniem do formy migiem zastygło, więc nie mogłam się oprzeć i nie spróbować.......puszyste, sprężyste i nieziemsko słodkie czyli coś idealnego dla dzieciaków......no do kawki też sobie wezmę :) Pominęłam syrop glukozowo-fruktozowy (dzieci powinny go spożywać jak najmniej), a golden syrupu po prostu nie miałam i też wszystko dobrze wyszło.
Nie używałam żadnego termometru tylko przygotowałam sobie miseczkę z bardzo zimną wodą i co jakiś czas sprawdzałam konsystencję syropu cukrowego, tak jak pisałaś, kropla musi być dosyć twarda ale jeszcze elastyczna:)
Gość: miki
11.10.2012 16:07 odpowiedz
Mam pytanie, ile pianek wychodzi z tego przepisu? :)

Dorota, Moje Wypieki
11.10.2012 19:19 odpowiedz
Dość sporo ;-).
Dorota, Moje Wypieki
05.02.2012 22:48 odpowiedz
Tak.
Gość: Domski
04.02.2012 22:44 odpowiedz
Czy zamiast ekstraktu z wanilii można dodać coś innego, co nada smak, niekoniecznie waniliowy?
Dorota, Moje Wypieki
05.11.2011 23:01 odpowiedz
Niestety, nie..
Gość: Ula
04.11.2011 19:21 odpowiedz
Bardzo chciałabym je teraz zrobić, ale niestety nie mam żelatyny ( a do sklepu nie chce się iść ;) ), więc czy mogłabym zastąpić żelatynę zwykłą galaretką?
Dorota, Moje Wypieki
06.03.2011 21:58 odpowiedz
Niestety nie wiem, trzeba znaleźć w necie jakiś dobry przelicznik..
Gość: Bobo
17.09.2013 20:07 odpowiedz
2 płatki żelatyny to 0,75 łyżki (ok. 8 gram) :)
Właśnie zrobiłam pianki i wyszły bardzo dobre. Nie miałam termometru, więc robiłam na oko i szczerze mówiąc myślałam, że nie wyjdą. A wyszły! mięciutkie, puszyste i rozpływające się w ustach :)
Gość: Gusia
06.03.2011 14:46 odpowiedz
Witaj,
Twoje przepisy sa wspaniale, a ten blog stal sie moim ulubionym miejscem na poszukiwanie czegos smacznego... mam pytanie uzywam zelatymy w platkach...ile dodac jej w tym przepisie?
Gość: nan
03.02.2011 20:13 odpowiedz
Pektyna jest pochodzenia roślinnego, ale chyba aż tak szałowo ja żelatyna nie działa. Agaru nie polecam- chyba najwstrętniejsza rzecz jakiej próbowałam.
Gość: niemawcale
23.12.2010 03:24 odpowiedz
"Gość: Marianka, adbg17.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/01/07 17:56:27
Też mam ten problem. Próbowałam kilka razy użyć agaru zamiast żelatyny i z negatywnym skutkiem. Agar (przynajmniej ten, którego użyłam) bardzp słabo krzepł i po jakimś czasie wytrącała się woda. Ale się nie poddaje i mam zamiar spróbować jeszcze raz..
Jeszcze pozostaje do wypróbowania pektyna, guma guar, karagen..."

Czy "pektyna" nie jest tym samym co "żelatyna", czyli produktem odzwierzęcym? A taką gumę guar czy karagen, to można gdzieś dostać? Kiedyś bardzo lubiłam takie pianki i żelki w ogóle, ale teraz jako wegetarianka nie wiem, czym zastąpić żelatynę... wiecie może o jakimś skutecznym zamienniku? jeśli tak, proszę o namiary na źródło. będę wdzięczna dozgonnie!
pozdrawiam, Ola
Gość: Rynn
30.10.2010 11:20 odpowiedz
Ha, zrobiłam! W końcu :) wyszły super, są przepyszne (dodałam kroplę aromatu waniliowego i trochę czerwonego barwnika), smakują mi bardziej niż te ze sklepu (których w zasadzie nie lubię). Tylko za mało posypałam spód blachy, i masa się przykleiła - musiałam odwrócić blachę do góry dnem, i powoli rękami odrywać całą warstwę. Ale udać się udało. Zamiast naoliwionym nożem kroiłam lekko mokrym, a później po prostu bez niczego - też się bezproblemowo udało.

i17.photobucket.com/albums/b84/Rynnthevampire/pianki.jpg
Dorota, Moje Wypieki
20.10.2010 11:33 odpowiedz
Prawdopodobnie jam confectionery thermometer, ale nie jestem pewna, bo nie widać temperatury.. powinien być do 210 stopni C lub 400 F. Może szukaj pod candy thermometer, dobrze jak będzie można przybliżyć i zobaczyć skalę, lub bedzie skala napisana w opisie. pozdrawiam
Gość: nanami95
19.10.2010 12:37 odpowiedz
Hej ma pytanie, czy któryś z tych termometrów to termometr cukierniczy?
www.cakescookiesandcraftsshop.co.uk/cgi-bin/ss000001.pl?page=search&SS=thermometer&PR=-1&TB=A
Gość: Anuulka
24.08.2010 17:37 odpowiedz
A ktos wie gdzie mozna kupic zelatyne wolowa? Dla tych co nie jedza wieprzowiny. Chodzi mi o Warszawe.
pozdrawiam
Gość: carmellina
24.02.2010 19:50 odpowiedz
Wyszły! :)

seventhheaven.blox.pl/2010/02/Marshmallows.html

Twoje rady są bardzo cenne Dorotko :)
Gość: Marianka
07.01.2010 16:56 odpowiedz
Też mam ten problem. Próbowałam kilka razy użyć agaru zamiast żelatyny i z negatywnym skutkiem. Agar (przynajmniej ten, którego użyłam) bardzp słabo krzepł i po
jakimś czasie wytrącała się woda. Ale się nie poddaje i mam zamiar spróbować jeszcze raz..
Jeszcze pozostaje do wypróbowania pektyna, guma guar, karagen...
07.01.2010 15:17 odpowiedz
zamiast żelatyny można użyć agaru, również ma właściwości żelujące i nie jest pochodzenia zwierzęcego. Musiałabyś jednak zobaczyć jaki jest przelicznik agaru w stosunku do zelatyny, bo akurat tego nie wiem:)
Gość: Agata G.
07.01.2010 14:02 odpowiedz
Czy żelatynę można czymś zastąpić? jestem wegetarianką....a żelatyna jest z krowy albo świni :(
Gość: kasia
06.01.2010 10:57 odpowiedz
Pani Doroto, marshmallows są super.Robiłam je wczoraj.Chciałam sprawdzić czy dla mnie wyjdą i sie udały.Co prawda bez termomertu(do temperatury 127 st. gotowałam ok 14-15 min od zagotowania) i przez nieuwage z mniejszą ilościa żelatyny, ale wyszły:)Sa prawie jak te sklepowe.Dziękuję za przepis:) jeszcze do niego pewnie wrócę.Pozdrawiam:)
Gość: Rynn
03.01.2010 15:35 odpowiedz
Faktycznie, jest w tortowni! Dziękuję bardzo, jak się nadarzy jakiś przypływ gotówki, to się zaopatrzę.
Gość: fiszszka
02.01.2010 14:51 odpowiedz
Dorotko,
dobrych nowych 365 dni :)

wielu kulinarnych inspiracji
i w ogóle samej szczęśliwości!
Dorota, Moje Wypieki
02.01.2010 11:37 odpowiedz
Dżony: a co to są nadziewaki? ;) Kocia: niestety nie orientuję się zupełnie w sprawie agaru. pozdrawiam
Gość: kocia
01.01.2010 20:46 odpowiedz
czy można użyć agaru zamiast żelatyny i jeśli tak, to ile?
Gość: Dżony Dżekson
01.01.2010 16:14 odpowiedz
O! Kupiłaś termometr cukierniczy!!! To pewnie i nadziewaki zrobisz??? BO WIDZISZ, LUBIĘ NADZIEWAKI.
Dorota, Moje Wypieki
01.01.2010 13:23 odpowiedz
Dzieki za zyczenia i nawzajem! Rynn: spróbuj pominąć golden syrup, daj z 2 łyzki cukru więcej. Nie mozna niestety zastapić golden syrupu niczm innym jak syropem kukurydzianym. Mam nadzieje, ze mimo braku tej łyżki syropu się uda. A co do termometru - w tortowni sprawdzałas?
Gość: AG
01.01.2010 12:01 odpowiedz
Witaj! od dawna zaglądam na Twój blog i musze powiedzieć, że dużo szczęścia mi to przynosi:) popatrze sobie, trochę pomarze i juz jestem najedzona:) Zdjęcia Twe są niezwykle estetyczne, co przy fotografowaniu jedzonka jest bardzo ważne bo nieapetyczne zdjęcie może odstraszyć..
Wszystkiego dobrego w 2010roku! wspaniałych wypieków, bym nadal mogła się "najeść" na Twym blogu;)
Gość: Rynn
01.01.2010 02:34 odpowiedz
Hmm, mój tata chyba by oszalał, gdybym mu zrobiła pianki domowej roboty : )

A czy można czymś jeszcze innym zastąpić golden syrup? I skąd wziąć termometr, który mierzy powyżej 100 stopni? We wszystkich sklepach internetowych widzę termometry od 0-100 stopni...

No i oczywiście Szczęśliwego Nowego Roku (:
Gość: myniolinka
31.12.2009 22:11 odpowiedz
powodzenia i spełnienia marzeń w NOwym Roku :)
Gość: Zula
31.12.2009 19:22 odpowiedz
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)
Gość: olciaky
31.12.2009 19:19 odpowiedz
Mmm.. pyszności nam zapodajesz w tego Sylwestra!xD
Szczęślwości na ten Nowy - 2010 rok Ci życzę;*
Pozdrawiam,Olcik.
Gość: aserduszko
31.12.2009 17:48 odpowiedz
Och! Moje dziewczynki oszaleją z radości! Zrobię je na pewno. A w nowym roku życzę Ci Dorotko dużo nowych i wspaniałych inspiracji kulinarnych, no i oczywiście dużo zdrowia dla rodzinki. Pozdrawiam serdecznie.
31.12.2009 17:44 odpowiedz
Dobrego Nowego Roku...2010
wiele twórczej inwencji...zdrowia i spełnienia marzeń
Gość: green.alicja
31.12.2009 16:49 odpowiedz
uwieeelbiaaam :D
Gość: lis_ka
31.12.2009 16:11 odpowiedz
Nie dalej jak wczoraj oglądałam program Jamesa Martina, w którym robił marshmallows i też sobie postanowiłam, że kiedyś zrobię. Te, które można kupić w Polsce są duże i niedobre. Twoje wyglądają nieziemsko.
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, Dorotko!
Gość: mikimama
31.12.2009 15:55 odpowiedz
Spełnienia wszystkich marzeń w nowym roku 2010! I udanych wypieków!
Wypiję dziś Dorotko za Twoje zdrowie łyk likieru czekoladowego własnej roboty.
Dorota, Moje Wypieki
31.12.2009 15:55 odpowiedz
Oczywiście, sa słodkie, choc wydaje mi się, że nie bardziej niż te ze sklepu ;)
Gość: zaytoona
31.12.2009 15:35 odpowiedz
Wow! Wyglądają naprawdę jak sklepowe.
Co do samych pianek - miałam kiedyś okres, kiedy potrafiłam zjeść ich dosyć sporo. Ale po prostu mi się przejadły i teraz na sam widok mnie odrzuca. Ale dobrze mieć na nie przepis - na pewno się kiedyś przyda. :)

Pozdrawiam i szczęśliwego Nowego życzę!
Gość: alekszandra
31.12.2009 15:23 odpowiedz
a ja tego nigdy nie jadłam - chyba slodkie mocno ?

no i nie wiedzę, żeby było napisane, że koniecznie królewski cukier ? :)
Gość: makumba.bdg
31.12.2009 14:54 odpowiedz
Ooo! Marshmallows :)) Ja je lubię latem na ognisku przypiekać :)) Więc jak tylko zaopatrzę się w termometr i przyjdę ciepłe, letnie dni, to na pewno zrobię :D
Pozdrawiam i życzę Szczęśliwego Nowego Roku, oraz wielu sukcesów :))
Gość: lil_y
31.12.2009 14:32 odpowiedz
Warto pomyslec o tych piankach :)
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM ROKU :-)))))
31.12.2009 14:14 odpowiedz
Ty to masz talent Dorotko w pieczeniu, mistrzowskie łapki ;) piękne te "gąbeczki" ;) Szczęśliwego Nowego Roku!
Gość: dziwnograj
31.12.2009 14:04 odpowiedz
Oj są przepiękne! Muszę to wypróbować, szczególnie zrobić dla brata bo on od dziecka jest bardzo żelko i piankolubny :))
Zawsze się z niego śmieje ,że 22 letni chłopak a najbardziej cieszą go żelki.

Pozdrawiam ;)
Gość: aqua99
31.12.2009 13:59 odpowiedz
Nigdy nie zachwycalam sie nad zdjeciami, ale te sa cudowne! Cudowny pomysl i wykonanie. Kupuje termometr i po Nowym Roku zabieram sie za nie :)
Pozdrawiam serdecznie i zycze udanego Sylwestra :)
Gość: Danucha
31.12.2009 13:38 odpowiedz
Uwielbiam czytać Twoje przepisy, podziwiam Twoją pracowitość i życzę aby
w Nowym Roku nie zabrakło Ci pomysłów na wypieki i czasu na ich realizację. Normalnie nie mogę uwierzyć, że takie pianki mogą powstać w normalnej kuchni, w Twojej mogą-masz zaczarowaną:)
Gość: youraniaka
31.12.2009 13:28 odpowiedz
Ja nie przpadam,ale podoba mi się, jak ktoś chce coś zrobić,żeby umieć.
Tylko ostatnio denerwuje mnie w Twoim każdym przepisie podkreślenie,że konieczny jest cukier królewski...Źle mi sie to kojarzy...
Dobrego 210 roku!
Gość: gat.ka
31.12.2009 13:25 odpowiedz
wygląda bajecznie!
:)
agatek
Dorota, Moje Wypieki
31.12.2009 13:02 odpowiedz
Dziękuję slicznie za zyczenia i wzajemnie! Wam również zyczę duzej pasji do pieczenia w Nowym roku! :)
Gość: truskawkamm
31.12.2009 12:58 odpowiedz
na taki przepis czekałam :D wypróbuję zaraz po nowym roku na dobry i miękki początek ;)
Gość: iis111
31.12.2009 12:56 odpowiedz
wow! Szczesliwego Nowego Roku:)
Gość: briar-ka
31.12.2009 12:52 odpowiedz
O matko! Ja uwielbiam te pianki (wczoraj sama całą paczkę zjadłam)! Nawet bym na to nie wpadła, że mogłabym je sama zrobić! ale na pewno spróbuję! Moje pierwsze wyzwanie na nowy rok:)
Dorotko wszystkiego dobrego w nowym roku i byś miała nadal taką wenę do pieczenia jak do tej pory:)
pozdrawiam
Gość: majanaboxing
31.12.2009 12:51 odpowiedz
Wyglądają cudownie, pięknie i leciutko. Prawdziwe marshmallows! Moje dziecię je bardzo lubi, choć od niedawna.

Dorotko, zyczę Tobie i Twojej rodzinie szczęśliwego, radosnego Nowego Roku! :))
Pozdrawiam.
Majana
Gość: esel
31.12.2009 12:44 odpowiedz
a ja uwielbiam i na pewno wypróbuję, pozdrawiam i Szczesliwego Nowego Roku!
Gość: viridianka
31.12.2009 12:42 odpowiedz
ja na 'surowo' też nie lubię ale pieczone nad ogniskiem uwielbiam, może takie Ci/Wam posmakują? ;)
wszystkiego dobrego Dorotko dla Ciebie i Całej Rodzinki w Nowym Roku!
Gość: wojkam5
31.12.2009 12:37 odpowiedz
podziwiam :-)))
wszystkiego dobrego!!!!
Gość: mojamalakuchnia
31.12.2009 12:36 odpowiedz
Rzeczywiście wyglądają lekkie jak piórko!. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku i samych udanych wypieków! Pozdrawiam
PS. Sernik na zimno na serkach homo według Twojego przepisu już chłodzi się w lodówce - wygląda świetnie! Dziękuję!
Gość: anik_11
31.12.2009 12:31 odpowiedz
Fajnie wyglądają, chociaż tez chyba za nimi nie przepadam:) Idę bezy robić:)
Udanej zabawy i wspaniałego nadchodzącego roku :)))
Pozdrawiam słonecznie zasypana śniegiem :) Ania





do góry
Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach