Strona główna O blogu O książce Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery'
już w sprzedaży!

 

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 1173

sobota, 09 lutego 2008
Norweskie bułeczki cynamonowe (norwegian cinnamon buns)
Ostatnie dni upłynęły nam z zapachem cynamonu. Pyszne bułeczki na drugie śniadanie, czemu nie! Bardzo, ale to bardzo przypadł nam do gustu ten przepis Nigelli ('How to be a domestic goddess'). Bułeczki są słodkie, ale po małych modyfikacjach - nie za mocno. A ponadto puszyste, mięciutkie, maślane. Niebo w gębie. Mogłabym się nimi trochę dłużej pozachwycać, ale jeszcze tyle przepisów Nigelli pozostało do wypróbowania...

Składniki na 20 bułeczek:

  • 600 g mąki pszennej
  • 100 g cukru (dałam 70 g, wg mnie tyle wystarczy)
  • pół łyżeczki soli
  • 21 g suchych drożdży lub 42 g drożdży świeżych
  • 100 g masła
  • 400 ml mleka
  • 2 jajka

Na nadzienie:

  • 150 g bardzo miękkiego masła (ja rozpuściłam masło więc zużyłam tylko 90 g)
  • 150 g cukru (dałam 120 g)
  • 1,5 łyżeczki cynamonu

Na glazurę (niekoniecznie):

  • 1 jajko

W dużym naczyniu wymieszać mąkę, cukier, sól, drożdże. Masło rozpuścić, wymieszać z mlekiem i roztrzepanym jajkiem. Połączyć z mąką. Wymieszać dobrze i zagnieść (ręcznie lub mikserem). Ciasto powinno być gładkie i sprężyste (moje się nieco kleiło, dodałam więc kilka łyżek mąki). Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na 25 minut.

Po tym czasie z ciasta ująć 1/3 i rozwałkować na wymiar formy, czyli 33 x 24 cm (uprzednio wyłożonej papierem). To będzie spód naszych bułeczek. Pozostałe ciasto rozwałkować na prostokąt o wymiarach 50 x 25 cm.

W międzyczasie wszystkie składniki nadzienia wymieszać w naczyniu. Moje masło nie było na tyle miękkie, by nim smarować surowe ciasto, wiec je roztopiłam, zużyłam wtedy jednak mniej masła.

Przygotowany prostokąt posmarować nadzieniem, następnie zwinąć wzdłuż dłuższego boku, na kształt długiej kiełbaski. Ostrym nożem pokroić na 2 cm kawałki. Ułożyć je częścią rozciętą na blaszce (a konkretnie na spodzie z ciasta). Powinno wyjść około 20 kawałków. Nie martwić się, jeśli nie zetkną się ze sobą, zrobią to podczas rośnięcia i w piekarniku. Ważne, by były symetrycznie rozłożone. Pozostawić do napuszenia na 15 minut.

Napuszone bułeczki posmarować roztrzepanym jajkiem i piec około 20 - 25 minut w temperaturze 230ºC, jeśli będą zbyt szybko 'łapać' kolor - przykryć od góry folia aluminiową.

Podawać ciepłe.

Metoda dla maszynistów:

Wszystkie składniki umieścić w maszynie według kolejności: płynne, sypkie, na końcu drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta 'dough'. Po skończeniu programu (1,5 h), ciasto wyjąć, krótko wyrobić. Dalej postępować według powyższego przepisu.

Smacznego :)

Norweskie bułeczki cynamonowe (norwegian cinnamon buns)
 
Norweskie bułeczki cynamonowe (norwegian cinnamon buns)
  Oceń: 
Ocena: 9.2  (liczba głosów: 30)
Zobacz także:
Key lime pie
Key lime pie
Cytrynowe biscotti z pistacjami
Cytrynowe biscotti z pistacjami
Madeira cake
Madeira cake
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (297)
Gość: Ewa
26.06.2014 15:46 odpowiedz
Wyszlo pysznie i puchato, ale jak dla mnie smak za "drozdzowy". No i musialam dodac wiecej maki bo wyszlo ciasto za rzadkie. Czy mozna zredukowac ilosc drozdzy? I jak zrobic nadzienie z budyniu? Z góry dziękuje za odpowiedź! :-)
Dorota, Moje Wypieki
26.06.2014 15:48 odpowiedz
Można zmniejszyć ilość drożdży, ciasto będzie dłużej rosło. Nadzienie budyniowe jak w tym przepisie.
Gość: Ewa
26.06.2014 18:22 odpowiedz
Dziękuje! Na pewno spróbuje jeszcze raz!
Gość: Marta
20.06.2014 22:35 odpowiedz
czy ciasto z tego przepisu można zrobić z budynkiem lub jagodami?
Dorota, Moje Wypieki
21.06.2014 09:45 odpowiedz
Tak.
08.06.2014 11:23 odpowiedz
Gdy kiedys upieklam od razu po zrobieniu, wyszly takie. Uwielbiam je :)
08.06.2014 11:19 odpowiedz
Zrobilam wczoraj wieczorem po raz ktorys tam juz, ale pierwszy raz na upieczenie czekaly w lodowce do dzisiejszego poranka - wyrosly troche mniej niz pieczone od razu, ale w smaku tak samo smaczne sa, pozarlam trzy na raz i zaraz pekne ;)
31.05.2014 10:13 odpowiedz
Dorotko, zrobiłam. Smak- mega!
Dziękuję za przepis.
Podaję linka do siebie :) http://waniliowachmurka.blogspot.com/2014/05/norweskie-bueczki-cynamonowe.html
28.04.2014 14:26 odpowiedz
Najlepsze drożdżowe ever!
Myślę już nad modyfikacją - usunąć z ciasta cukier (pozostawić tylko odrobinę żeby drożdże miały co jeść), nadzienie masło+bazylia i ser żółty, ewentualnie szynka lub pieczarki. Wyjdzie coś z tego?
Dorota, Moje Wypieki
28.04.2014 14:59 odpowiedz
Tak, wyjdzie :). Nie ma konieczności dodawania cukru w ogóle, ciasto i tak wyrośnie.
28.04.2014 15:03 odpowiedz
Czytałam gdzieś, że drożdże bardzo lubią cukier ale skoro Pani mówi, że nie trzeba to usunę go zupełnie.
Dziękuję za pomoc i za cudowny przepis :)
Gość: anna
24.04.2014 10:00 odpowiedz
Witam, proszę o radę - czy ktoś używał tej wersji ciasta do upieczenia tradycyjnego ciasta drożdżowego z serem i kruszonką? Jeśli tak, to jak długo i w jakiej temperaturze należy piec taką wersję? Pytam, bo to ciasto jest fantastyczne, wielokrotnie piekłam bułeczki i zawsze są udane, niesamowicie pulchne i miękkie.
Gość: ali209
10.04.2014 09:57 odpowiedz
rozumiem , że wkładamy do gorącego pieca? :)
Myszatka  (zobacz profil)
05.04.2014 16:03 odpowiedz
Bułeczki wyszły pyszne,pulchne i aromatyczne. Ja do swoich dodałam 300 g maki pszennej tortowej i 200 g pszennej pełnoziarnistej,nie musiałam podsypywać już dodatkowo mąką. Piekłam w kuchence gazowej 25 min w 230 st i spód mi się trochę za mocno spiekł,więc tak sobie myślę,że następnym razem zmniejszę temp. i dłużej potrzymam w piekarniku i będą wtedy idealne :)
Gość: martynka
19.03.2014 21:05 odpowiedz
Bułeczki rewelacja! Jestem mile zaskoczona smakiem. Bedą często gościć na moim stole. Dziękuje za przepis, pozdrawiam :)
Gość: Marysai
15.03.2014 09:50 odpowiedz
Czy z tego ciasta można zrobić ciasto drożdżowe w keksówce?
Dorota, Moje Wypieki
15.03.2014 12:27 odpowiedz
Pewnie :).
Justynaaaa  (zobacz profil)
18.02.2014 11:22 odpowiedz
Niebo w gebie!!!! bułeczki grzechu warte. Faktycznie ciasto na poczatku było zbyt luźne i klejace, ale po dodaniu wiekszej ilości mąki wszystko było ok. Pychotka :)
Gość: Donia
04.02.2014 09:23 odpowiedz
Rzeczywiście trzeba dodać ciut więcej mąki, ale bułeczki wychodzą przepyszne!
Gość: gosia
31.01.2014 18:55 odpowiedz
Buleczki i smakowite i ładniutkie. Jestem zachwycona- przepis idealny. Nie jestem najlepszą kucharka a drożdżowe zazwyczaj szczególnie słabo mi wychodziły. spróbuje z mąka bezglutenową i napisze jak wyszły . dziękuję.
Gość: anietta
24.01.2014 13:47 odpowiedz
Z pani przepisami wszstko sie udaje :-) niesamowite :-) o blogu dowiedzialam sie od kolezanki ,ktora kiedys na impreze przyniosla ciasto z malinami -przepyszne :-). I tak wiesc sie rozniosla ,ze wszystkie korzystamy z pani przepisow i wypieki zawsze sa udane :-) dziekujemy
Gość: Owca 1988
20.01.2014 13:04 odpowiedz
mnie też wyszły super pycha! Jejuuu jak ja lubię pięc! I jak tu schudnąć..omom!! Cynamonowy zapach unosi się po domu! Jest pysznie!
Gość: Agnieszka
04.01.2014 20:30 odpowiedz
Witam!!! A ja mam z nimi mały problem :( Bułeczki są pyszne ale po pierwsze nie są takie puchate jak wszyscy komentują i pokazują. Wyszły twardawe do tego nie wiem czy nie ma w nich zakalca. Prawda jest taka że nawet nie chciały mi specjalnie wyrosnąć a trzymałam chyba z godzinę ale zapomniałam żeby je zostawić jeszcze jak już są zrolowane i położone na blaszce. Czy to może mieć na nie wpływ. Do tego podczas pieczenia na blachę i papier do pieczenia wypłynęło masło z środka i mam wrzenie że babeczki kąpały się w maśle. Proszę o jakąś poradę
Dorota, Moje Wypieki
04.01.2014 23:39 odpowiedz
Czy trzymałaś się ściśle przepisu, szczególnie maka taka samo i tyle samo jej dodałaś? Może zbyt krótko wyrabiałaś? One są bardzo, bardzo puszyste, a powodów dlaczego takie nie wyszły może byc sporo.
Gość: agniesz
05.01.2014 10:22 odpowiedz
to jeszcze raz spróbuję tym razem z suchymi drożdżami. Mam tylko pytanie czy Tobie też masło z nadzienia wyplywalo tak obficie. Nadzienie zrobiłam dokładnie według przepisu.
Dorota, Moje Wypieki
05.01.2014 13:47 odpowiedz
Nie, nie wypływało.
Gość: ada
03.01.2014 10:20 odpowiedz
Witam dodajemy tak dużo drożdży? Kupiłam instant 7 g wiec wg przepisu trzeba 3 torebeczki dodać, gdzie indziej widziałam że 3 łyżeczki dodawano. :) muszę jeszcze raz wyjść do sklepu :)
Bogusia.  (zobacz profil)
21.12.2013 11:47 odpowiedz
Bułeczki przepyszne .
Bogusia.  (zobacz profil)
18.12.2013 14:52 odpowiedz
P. Dorotko czy mogę wieczorem zrobić bułeczki tz. wyrobić ciasto, uformować bułeczki i pozostawić na blasze do rana w chłodnym miejscu a rano tylko upiec, czy tak się mi udadzą ? czy muszę wyrobić ciasto a rano formować bułeczki , bo rano nie będę miała czasu bawić się z nimi a muszę z samego rana jechać po córcię prawie 600 km. i chciałam jej niespodziankę zrobić w postaci jej ulubionych bułeczek :) a jak zrobię je dzisiaj to jutro wieczorem już nie będą takie pyszne .
Bardzo proszę o szybką odpowiedź , Pozdrawiam.
Bogusia.  (zobacz profil)
18.12.2013 16:24 odpowiedz
Przepraszam , miało to być pytanie do bułeczek z budyniem, bo głównie chodzi o to nadzienie czy do rana ciasto nie nasiąknie tym budyniem.
Dorota, Moje Wypieki
18.12.2013 18:07 odpowiedz
Tak, można tak zrobić.
Bogusia.  (zobacz profil)
18.12.2013 20:29 odpowiedz
Dziękuję ale niestety za późno odpowiedź. Zrobiłam już te z cynamonem a z budyniem zrobię następnym razem, myślę że z cynamonkiem też będą smakowały.
Ciasto strasznie rzadkie , po wyjęciu z maszyny do pieczenia chleba musiałam jeszcze dosypać dużo mąki, ale myślę że będzie ok. :)
the rock  (zobacz profil)
08.12.2013 19:09 odpowiedz
Wywiązałam ze swoich supełki tak jak widziałam na jednym z Norweskich blogów:)
Przepyszne :)
Gość: Ewa
29.11.2013 11:43 odpowiedz
Bułeczki Rewelacyjne!!! Wczoraj upiekłam je pierwszy raz,wyszły super.Korzystałam już z kilku przepisów od Pani i muszę podziękować za dokładne opisy i oczywiście super przepisy!!!Jestem Pani fanką bo pokochałam spędzać czas w kuchni.Dziękuje!!
aniasaj  (zobacz profil)
25.11.2013 22:06 odpowiedz
Przepyszne, cynamonowe niebo!!!
Gość: Kluska
23.11.2013 09:35 odpowiedz
Udały się, ale dopiero przy drugim podejściu. Nie miałam dotychczas doświadczenia z ciastami drożdżowymi. Jednak bułeczki wyglądały na tyle zachęcająco, że postanowiłam, że muszę je zjeść. Jak zwykle, trzymałam się ściśle przepisu, w którym podaje Pani, że drożdże należy wymieszać z mąką i cukrem (dodam, że miałam świeże drożdże). Tak też zrobiłam, ale niestety, ciasto nie urosło. Dopiero kiedy wykonałam tradycyjny zaczyn z drożdży i mleka wszystko poszło dobrze. Dlatego proponuję zaznaczyć w przepisie, że w przypadku drożdży świeżych nie należy ich mieszać z suchymi składnikami tylko z mlekiem. Może to i oczywiste, ale chyba nie dla takich jak ja, co dotychczas drożdżowe omijali szerokim łukiem.
Drugim sposobem ciasto wyszło przepiękne: elastyczne, błyszczące, odchodzące od ścianek miski. A bułeczki super.
Gość: alle
17.11.2013 15:13 odpowiedz
Cudne wyszly, ale prawie z 1kg maki, bo ciasto bylo za zadkie i....ciasto wyszlo fenomenalne, bardzo sprezyste. Pani Dorotko, czy ono towniez mozna wykorzystac do makowca? super sie zawijalo i swietnie walkowalo. Mozna?
Dorota, Moje Wypieki
17.11.2013 19:46 odpowiedz
Można :).
Gość: kaswr
12.11.2013 12:34 odpowiedz
Pyszne pyszne w końcu znalazlam idealny przepis na takie bułeczki.
Gość: Cynamania
10.11.2013 19:30 odpowiedz
Dzien dobry! Zrobilam slimaczki i wyszly pyszniaste! Ale tak jak kilka osob juz tutaj wspomnialo, ciasto bylo zbyt rzadkie,kiedy trzymalam sie przepisu, wiec dodalam duzo wiecej maki, moze okolo 300 g wiecej (tak na oko bo nie wazylam, tylko dodawalam do odpowiedniej konsystencji). No i slmaczki baaardzo urosly, malo nie "uciekly" z foremki. Nastepnym razem dodam troche mniej mleka. Pozdrawiam i dziekuje za pyszny przepis.
02.11.2013 15:35 odpowiedz
cudowne :) mięciutkie, puszyste, całkiem słodkie, bardzo szybko rosną, więc idealne na weekendowe śniadanie
Gość: Marta
24.10.2013 18:24 odpowiedz
witam

czy etap "napuszania" (kiedy buły są juz z nadzieniem i na blasze) można przedłużyć z 15 min do nocy w lodówce? Chcę je zrobić w piątek wieczorem, a podać w sobotę... Z góry dziękuję za odpowiedź!
Dorota, Moje Wypieki
24.10.2013 18:58 odpowiedz
Tak.
Gość: Marta
25.10.2013 09:00 odpowiedz
git:-) Wielkie dzięki za szybką odpowiedź!
Dona811  (zobacz profil)
23.10.2013 18:32 odpowiedz
Właśnie cieplutkie wyjęłam z piekarnika :) i w moim przypadku to BUŁY a nie bułeczki :D jem cieplutką bułeczkę (rzeczywiście szybciutko nabierają koloru i troszkę mi się spiekły co akurat mi nie przeszkadza bo jestem jedną pewnie z niewielu która uwielbia przypalone ciasto :) )i stwierdzam że lepszej nie jadłam naprawdę :) Uwielbiam cynamon a te bułeczki to... jejku brak mi słów ,łatwy przepis cudny smak iii duża pupa hehehe Dziękuję strasznie za tego bloga :D
21.09.2013 17:09 odpowiedz
Zapach piekących się bułeczek rozniósł się po wszystkich kątach naszej skromnej posiadłości, wspaniale chrupiąca skórka i cudownie miękkie wnętrze cynamonowych czasoumilaczy sprawił, że nawet w ten zimny, jesienny dzień zrobiło się jakoś o wiele przyjemniej, dziękuję po raz kolejny Pani Doris :) Polecam przepis i zaznaczam, że bułeczki, bardzo, bardzo rosną, u mnie o 100%!!!
Gość: Maja
02.09.2013 23:35 odpowiedz
Nie do końca rozumiem jak mam pokroić ciasto i ułożyć na blaszce. 1/3 z przygotowanego ciasta rozwałkować i umieścić w formie, a później układać na tym surowe bułeczki? Jeszcze się nie spotkałam z takim sposobem..
Abeille  (zobacz profil)
03.09.2013 01:59 odpowiedz
Dokładnie tak. Dzięki temu ciastu na spodzie blaszki nadzienie z uformowanych bułeczek nie wypłynie na blaszkę (tym samym ograniczy ryzyko przypalenia bułeczek od spodu) tylko zatrzyma się na tym prostokątnym kawałku ciasta. Polecam również pilnowanie bułeczek, bo u mnie trochę się spiekły od góry, ale przepis jest naprawdę wart wypróbowania, bułeczki są znakomite! Pozdrawiam, mam nadzieję, że pomogłam :)
Gość: Joasia
31.08.2013 16:58 odpowiedz
Bułeczki bardzo dobre, ale temperatura pieczenia zdecydowanie za wysoka! Jak na mój gust to 190 stopni w zupełności wystarczy. Inaczej bułeczki będą za bardzo spieczone.
Gość: robaczek883
17.08.2013 14:21 odpowiedz
witam ,szukam przepisow na pieczywo biale i razowe oraz na slodkie bulki ,mam bar w ameryce poludniowej i che cos oferowac z polki ale z tradycja
Dorota, Moje Wypieki
17.08.2013 23:12 odpowiedz
Proszę skorzystać ze spisu treści, w lewej kolumnie na blogu - spory wybór :).
Gość: robazczek883
17.08.2013 14:20 odpowiedz
pyszne
Aguszka_Wro  (zobacz profil)
15.08.2013 14:43 odpowiedz
mistrzowskie, om nom nom
calusna25  (zobacz profil)
21.07.2013 22:03 odpowiedz
a oto moje z dzisiejszego ranka
slodkavanilia  (zobacz profil)
02.07.2013 16:28 odpowiedz
Zrobiłam te bułeczki drugi raz i są przepyszne :) Uwielbiam wszystko co cynamonowe. Ciasto idealne. Będę próbować z innymi nadzieniami :)) Kolejny raz dziękuje za przepis i pozdrawiam ciepło:)
slodkavanilia  (zobacz profil)
23.11.2013 21:49 odpowiedz
Dołączam zdjęcie :)
Gość: bożena
01.07.2013 12:14 odpowiedz
Bułeczki wczoraj zrobione i prawie do końca zjedzone.Oczywiście pyszne (jak wszystkie udane drożdżowe wypieki;) Podzielę się może lekkim porównaniem cynamonowych bułeczek bo oprócz cynamonek upiekłam pozostałe.Szneki piekłam jako pierwsze i w sumie tak nam smakowały ,że długo powtarzałam ten przepis,aż w końcu upiekłam fińskie i te niestety dla nas się nie sprawdziły,córki lubią mięciutką część bułeczek,a spieczone skórki skrzętnie oddzielają,a w fińskich akurat jest tych skórek trochę,no i o ile samo ciasto jest ok to po polaniu glazurą i wystygnięciu zrobiła się taka twarda skorupka...no ciężko to było jeść:/ .Po fińskich przyszła kolej na te norweskie...zacznę od minusa bo jak dla mnie jest tylko jeden,a mianowicie duża ilość drożdży. Niby tej ilości drożdży nie czuć w upieczonym cieście,ale wiem,że one tam są i to mi przeszkadza;)Fakt ,że bułeczki robi się naprawdę ekspresowo,szybko rosną,są baaardzo puszyste,mocno do siebie przylegają,przez co spieczone skórki są tylko na wierzchu ;)))Jednak pozostaję przy sznekach (tylko do nadzienia dodam trochę masła) lub wykorzystam ciasto od bułeczek waniliowo-truskawkowych bo jak dotąd dla mnie najlepsze;)
Gość: bella nonna
30.06.2013 15:37 odpowiedz
moj wnuczek stwierdzil (pysne te hinamonowe bulecki).dzieki za przepis.
Gość: :))
25.06.2013 17:47 odpowiedz
ahh podawać ciepłe ... nie było tam tego pytania :))
Gość: :))
25.06.2013 17:43 odpowiedz
ile takie bułeczki mogą stać ... jak długo utrzymują swoją świeżość ?
Gość: Zbyszek
26.06.2013 20:47 odpowiedz
Te bułeczki nie mogą stać. Znikają
Gość: Edyta
22.06.2013 10:47 odpowiedz
A gdyby tak nie ciąć zwiniętego ciasta na pasy, tylko w całości wsadzić do keksówki? Czy czas pieczenia trzeba by wydłużyć wtedy?
Ola_1507  (zobacz profil)
02.06.2013 18:05 odpowiedz
Kocham cynamon, więc musialam wyprobować. Zachęca także czas przygotowania, bo to najszybszy drożdżowy wypiek jaki przygotowałam. Przyszny przepis :))
30.05.2013 15:15 odpowiedz
Bułeczki są przepyszne. Zrobiłam z połowy porcji i wyszło akurat na jedną keksówkę.
Niestety są trochę niedopieczone w środku. Następnym razem spróbuję wstawić na 200 stopni i około 40 minut (teraz piekłam 27). Za to wygląd po upieczeniu - rewelacyjny!
24.04.2013 22:05 odpowiedz
Będę chciała pierwszy raz upies jakiekolwiek bułeczki, dróżdzówki w sobotę i mam pytanie - lepiej użyć suchych czy świeżych drożdzy ?:)
Dorota, Moje Wypieki
24.04.2013 22:09 odpowiedz
Jakie wolisz, oba rodzaje są dobre, ja uzywam suchych.
Gość: pama39
16.04.2013 08:16 odpowiedz
I znowu kolejny wypiek SUPER. W niedzielę piekłam te z budyniem i rodzynkami, były dobre, a wczoraj upiekłam te cynamonowe i są rewelacyjne . Naprawdę łatwe wykonaniu , polecam nawet tym dla których ciasto drożdżowe jest trudne. Pycha! Pozdrowienia dla Doroty dzięki której wypieki z tej strony to przyjemnośc:)
Gość: La mamma
05.04.2013 20:00 odpowiedz
Musze cofnac to pytanie, bo sie jeszcze okazalo ze mam same bialka.... :/ a nie wiem co mi wyjdzie jesli dam margaryne i same bialka... raczej nie chce ryzykowac... przepraszam za zamieszanie.... ;)
Gość: La mamma
05.04.2013 18:27 odpowiedz
Czy moglabym maslo zastapic margaryna do wypieków (stork)? Bardzo popsuje to smak ciasta? Zalezy mi na zrobieniu tego na jutro rano, a nie mam mozliwosci wyjscia po maslo....
Gość: Passiflora
29.03.2013 22:12 odpowiedz
Witam,
Podobny sposób wykonania norweskich bułeczek oglądałam w Wakacjach z Wypiekami. Tam pewien piekarz robił z takiego ciasta i nadzienia jeszcze jedna wersje drożdżówek. Niestety przepisu na ciasto nie miałam, improwizowałam. Na szczęście na ratunek tradycyjnie przybywają Moje Wypieki i ten przepis. Następnym razem z niego skorzystam.
Pozdrawiam
http://zycieikuchnia.blogspot.com/2013/03/cynamonowe-drozdzowki-w-stylu-lm.html
Gość: Kamala
24.03.2013 11:26 odpowiedz
Mam male pytanko, czy papier do pieczenia smarujemy maslem, olejem, czy bezposrednio ukladamy buleczki bez smarowania? Nie chce,zeby mi sie poprzylepialy do papieru. Dziekuje za odpowiedz. Pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
24.03.2013 19:24 odpowiedz
Bułeczki układamy bezpośrednio na papierze do pieczenia.
Antalaja  (zobacz profil)
18.03.2013 21:02 odpowiedz
Bułeczki wyszły niesamowite i przeszły moje oczekiwania. Ciasto wyszło leciutkie jak chmurka, a do tego w ogóle nie wysychało. To jedna z lepszych drożdżówek jakie piekłam (o ile nie najlepsza). Cynamonowe nadzienie idealnie współgra z ciastem i dodaje słodyczy.

Przy wyrabianiu ciasta dosypałam sporo mąki, ponieważ faktycznie wyszło zbyt klejące.
Trzeba tylko uważać, żeby nie przesadzić, aby ciasto wciąż pozostało luźne.
Gość: luna
15.03.2013 19:01 odpowiedz
Pani Dorotko, nie znalazłam takiej informacji w komentarzach więc wolę się upewnić:
czy piekarnik ma być góra-dół czy termoobieg? i jeszcze jedno : zastanawiam się dlaczego akurat w tym przepisie zaleca Pani zrobienie spodu z ciasta, a w innych przepisach np. cynamonki, czy fińskie cynamonowe bułeczki już nie .W sumie przepisy podobne, nadzienie wręcz takie samo .Czy w tamtych przepisach nadzienie nie wycieka tak jak w tym ?Z góry dziękuję za odpowiedź.
Dorota, Moje Wypieki
15.03.2013 19:59 odpowiedz
Mozna piec i gora-dol i z termoobiegiem. Nie, nigdzie nadzienie nie wycieka, ale te bułeczki są bardzo, bardzo delikatne :).
14.03.2013 14:06 odpowiedz
Dziś wariacje na temat bułeczek : nadziałam je domowym masłem orzechowym, posypałam cynamonem i cukrem. Czekają na konsumpcję i ocenę :-)
Gość: JOLAŚKA
11.03.2013 15:52 odpowiedz
Bułeczki sa naprawde rewelacyjne:) Pieklam juz je kilka razy i za każdym razem wychodzą pyszniejsze:)Dzieci je uwielbiaja a zapach cynamonu długo utrzymuje sie w domu:)
mysiopez  (zobacz profil)
10.03.2013 20:03 odpowiedz
Właśnie je upiekłam;) Wyszły przepyszne! W trakcie wyrabiania ciasta miałam chwilę zwątpienia, bo dość dużo mąki musiałam dosypać, ale całość wyszła ekstra! Smakowały nawet mojemu wybrednemu mężowi:)


Zastanawiam się tylko, która strona folii aluminiowej powinna być u góry? ;)
Gość: GosWi
04.03.2013 22:00 odpowiedz
Bułeczki rewelacja. Szybkie do zrobienia. Bardzo smakowały domownikom.
01.03.2013 12:20 odpowiedz
Bułeczki były super :) narzeczony zachwycony ;) w pracy dziewczynom też smakowały... Cieszę się że za pierwszym razem mi wyszły, dzięki za super przepis.
Dorota, Moje Wypieki
02.03.2013 13:46 odpowiedz
Wspaniałe :).
03.02.2013 17:59 odpowiedz
Zrobiłam z połowy porcji i upchnełam w tortownice 22 cm . Pycha.
Gość: poko
27.01.2013 17:59 odpowiedz
te bułeczki są niesamowite! na początku ciasto wyszło mi strasznie rzadkie i zastanawiałam się co zrobiłam nie tak, ale po kilku minutach mieszania mikserem z końcówką do wyrabiania ciasta zrobiło się odpowiednio gęste - tak więc ciasto trzeba dobrze wyrobić! polecam z polewą z serka mascarpone, smakuje jak z francuskiej piekarni.
Jokazuni  (zobacz profil)
22.01.2013 23:03 odpowiedz
Uwielbiam te bułeczki jako prowiant na drogę, piknik czy wycieczkę. Nie są bardzo słodkie, nawet jak są trochę "starsze" to fajnie smakują przekrojone i posmarowane serkiem. Ja nie robię spodu - szkoda mi ciasta ... poza tym ślinka mi leci od samego patrzenia, jak one rosną nieprawdaz
Gość: Marta
15.01.2013 11:40 odpowiedz
Czy coś się stanie jeśli pomieszam mąkę pszenną z pełnoziarnistą ?
Dorota, Moje Wypieki
16.01.2013 00:47 odpowiedz
Bułeczki będą trochę cięższe, będą też potrzebowały więcej płynu.
13.01.2013 16:25 odpowiedz
Nie bardzo wiem, czy ten komentarz tu pasuje :) piekę te bułeczki często i trochę się nam już przejadł cynamon. Z kolei ciasto jest świetne. Dlatego - eksperyment! Nadzienie: zmieszany mus jabłkowo-dyniowy i twarożek Piatnica (lekko słony) oraz odrobina tartej bułki, po rozwałkowaniu już nie smarowałam ciasta masłem. Wyszła blacha wspaniałej, aromatycznej drożdżówki. Dziękuję, że Pani jest i że dzięki Pani blogowi pokochałam pieczenie i odważam się nawet na eksperymenty!
Gość: Kamila
02.12.2012 19:14 odpowiedz
Moje bułeczki właśnie rosną w blaszce, zaraz wylądują w piekarniku. Nie wiem, który już raz je robię, za każdym razem smakują świetnie. Na początku też miałam problem ze zbyt grubym spodem, więc z niego zrezygnowałam i z całego ciasta robię ślimaczki. Ciasto wyrabia mi maszyna, a ilość składników jest zawsze taka, jak w przepisie, mąki używam potem tylko do delikatnego podsypywania podczas wałkowania. Polecam maszynę, wiele ułatwia :)
Pozdrawiam serdecznie Dorotus, i bardzo mi przykro z powodu Pani straty...
Gość: Maddy77
26.11.2012 20:59 odpowiedz
Upieklam i zjedlismy cieplutkie na kolacje...przepyszne! a pachna oblednie! Co prawda ja tez musialam dac wiecej maki,ale ciasto wyroslo przepieknie i dobrze sie walkowalo. Buleczki nie sa takie precyzyjne jak Twoje Dorotko,ale mimo tego wygladaly swietnie!Moze tylko nastepnym razem ciesto rozwalkuje szerzej niz 25cm,moze wyjdzie bardziej warstwowe;)Swietny przepis-dziekuje:)))Ps.Jak tylko odkryje jak to sie robi to zaczne wgrywac fotki,ktore oczywiscie robie-taka jestem dumna z moich malych osiagniec:)
Dorota, Moje Wypieki
27.11.2012 13:59 odpowiedz
Aby wgrywać fotki trzeba założyc konto. Zapraszam :).
Maddy77  (zobacz profil)
22.02.2013 09:28 odpowiedz
dopiero teraz zdalam sobie spraweze nigdy nie dolaczylam zdjecia....
20.10.2012 09:33 odpowiedz
Dzisiaj kolejny raz uciekłem te bułeczki cynamonowe i ja dowód jak wychodzą załączam zdjęcia. Osobiście też uważam ze coś jest nie tak z proporcjami albo za dużo mleka albo zamalo mąki akurat że ja mam dużo większą blaszkę dodaje mąki tyle aby uzyskać odpowiednią konsystencje ciasta zgodnie z tym co jest na blogu napisane jakie ma być idealne ciasto drożdżowe reszta przepisu bez zmian. Dzisiaj wykonałem totalne szaleństwo bo ciasto zrobiłem wczoraj w nocy włożyłem do blaszki zawinąłem folią i do lodowki a rano tylko do piekarnika i po 30 min pyszne gorące buleczki.
10.10.2012 08:29 odpowiedz
Upiekłam i wyszły wspaniałe :) Co prawda ciasto było dość luźne, i nie udało mi się pokroić idealnie równych bułeczek, ale w niczym to nie przeszkadzało. REWELACJA!!! :)
Gość: Patrycja
26.09.2012 00:22 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź :)
Tak, czytałam, szukam wszelkich informacji o drożdżowym cieście, zdesperowana jestem wreszcie z nim wygrać...
Spód do tej pory starałam się robić z 1/3 ciasta, być może to po prostu za dużo - następnym razem użyję mniej, rozłożę tylko cieniutką warstwę.
No i przede wszystkim wyciągnę bułeczki z piekarnika od razu - moja Mama zawsze wszystkie ciasta zostawia do ostygnięcia w piekarniku, więc idąc tym śladem ja również tak robiłam... być może to w tym tkwi problem, bo jak by nie patrzeć moje bułeczki za każdym razem spędzały dodatkowe kilkanaście minut w stygnącym, ale ciągle bardzo ciepłym piekarniku.
Będę kombinować do skutku :)

Dodam za to, że dzisiaj upiekłam najprostsze możliwe maślane ciasteczka i wyszły boskie, a teraz spędzam kolejną godzinę na przeglądaniu przepisów i nie potrafię zdecydować jakie ciasto upiec w czwartek, bo obiecałam rodzinie coś przygotować. Wszystkie wyglądają bajecznie :)
Gość: Patrycja
25.09.2012 12:01 odpowiedz
Zastanawiam się, dlaczego moje cynamonki nie wychodzą takie idealne jak na zdjęciach... już parę razy robiłam, za każdym razem coś było nie do końca ok. Niby smaczne, ale nie takie idealne...
Najpierw zrobiłam zgodnie z przepisem, ale blacha okazała się za mała, ciastka były bardzo ściśnięte.
Zrobiłam jeszcze raz, na większej blaszce - tym razem zawiodła temperatura, bo już po ok. 5 minutach w piekarniku ciasto zrobiło się niebezpiecznie brązowe - wyjąć nie mogłam, bo w środku na pewno jeszcze było surowe, więc próbowałam ratować zmniejszaniem temperatury. W środku pyszne, ale co zrobić, skoro już w 5 minut spód i góra były mocno spieczone...
Innym razem próbowałam robić bez spodu, w niższej temperaturze, same ślimaczki - masa ze środka nawet nie wyciekła, czego się obawiałam, ale ciastka były trochę za bardzo wyschnięte.
Patrząc na zdjęcia wydaje mi się, że spód powinien być cieniutki, a u mnie spód rośnie w szaleńczym tempie, a same ślimaczki jakby nie chcą - rosną trochę w piekarniku, potem jakby opadają. Piekę używając obu grzałek, górnej i dolnej, blachę wstawiam w połowie wysokości piekarnika. Co mogę zrobić, żeby ślimaczki lepiej rosły, a spód trochę mniej? Piec tylko na jednej grzałce (której?), wstawić blachę wyżej/niżej? Jestem zdesperowana nauczyć się robić perfekcyjne ciasto drożdżowe, wyczuć przepis i piekarnik... jakieś wskazówki, proszę?
I jeszcze jedno pytanie: ciasto zostawiamy do ostygnięcia w piekarniku, czy wyjmujemy je?
Dorota, Moje Wypieki
25.09.2012 21:52 odpowiedz
Może wałkujesz zbyt grube ciasto na spód? Może bułeczki rosną zbyt długo na blacie i dlatego trochę opadają? Po upieczeniu można bułeczki od razu wyciągać z piekarnika. Blachę dobrze wstawiasz, na środkowy ruszt. Pieczenie góra i dół. Może zbyt wysoka temperatura? Musisz pokombinować. A czytałaś może ten artykuł? http://www.mojewypieki.com/post/jak-upiec----perfekcyjne-ciasto-drozdzowe
Gość: Dadzia
07.09.2012 20:34 odpowiedz
ja własnie upiekła w domu pachnie niebiańsko cynamonem i masłem nie mogę doczekać się kiedy przestygną
milena_marcinowa  (zobacz profil)
31.08.2012 22:06 odpowiedz
proste w wykonaniu i przepyszne, połowa zniknęła od razu po wyjęciu z piekarnika ;)
Gość: qadesh
10.07.2012 16:11 odpowiedz
ja często robiłam bardzo podobne fińskie bułeczki korvapusti, ale że dużo czasu zajmowało mi upieczenie wszystkiego (wychodziło ok 6 blach z kg mąki) to dziś postanowiłam zrobić te bułeczki... musiałam dodać więcej mąki, aby się ciasto nie kleiło i zrobiłam z: wiśniami i wanilią, oraz z jagodami... posypane kolorowym perłowym cukrem... siedzą w piekarniku... zobaczymy co wyjdzie ;)
Dorota, Moje Wypieki
08.07.2012 08:21 odpowiedz
W przepisie na pewno nie ma błędu.. choć wiele osób w komentarzach miało problem ze zbyt rzadkim ciastem.
Gość: Pieczyste
07.07.2012 09:06 odpowiedz
Próbowałam dziś zrobić. I niestety porażka. Wszystkie ciasta z Pani blogu wychodzą mi doskonale a dziś wyrzuciłam całą michę ciasta. Mimo zwiększenia ilości mąki, ciasto było prawie płynne. Nie było mowy nawet o próbie rozwałkowania... Zastanawiałam się, czy nie było jakieś błędu "drukarskiego" w proporcjach, ale przepis jest na blogu tak długo że z pewnością zostałby zauważony. Nie mam pomysłu co poszło nie tak.
Dorota, Moje Wypieki
17.06.2012 12:49 odpowiedz
Julka, na pewno wszystko jest w porządku z proporcjami składników.
Maggie_O  (zobacz profil)
03.12.2012 20:25 odpowiedz
Ja się dołączam do potwierdzających, że z proporcjami wszystko w porządku. Wprawdzie jest, nie, wydaje się być płynnawe, ale mącznymi rękami da się to to ogarnąć. Naprawdę.
Gość: obywatel
16.06.2012 15:23 odpowiedz
po prostu rewelacja! zrobilam zachecona ładnymi zdjeciami i prostymi skladnikami. Wprowadzilam jedną modyfikację - na nadzienie rzuciłam jeszcze troche pokrojonych truskawek. wyszło bosko. dwie uwagi: użyłam o wiele więcej mąki. niemozliwe az zeby z taką proporcją plynnych skladnikow do mąki mozna bylo zrobić sprezyste i nieklejące ciasto, a moze zle odmierzałam:> druga uwaga jest taka, ze chyba lepiej je robic od razu na blasze do piekarnika wkladanej a nie blaszce do ciasta, bo mimo ze moja była duza, to slimaczki po prostu chciały wrecz uciec z blachy, tak im bylo tloczno: > na pewno jeszcze bede powtarzac to ciasto. super
Gość: Julka
16.06.2012 09:26 odpowiedz
Witam, hmm mam takie pytanie, czy aby na pewno z przepisem jest wszystko w porzadku ? robie te byleczki juz 4 raz skladniki odmierzam z aptekarska precyzja a ciasto jest po prostu plyne trzeba dodac bardzo duzo maki zeby bylo sprężyste. Droga Pani Doroto, prosze to sprawdzic bo naprawde szkoda przepisu.
Ps. Dzieciaki szaleja za wypiekami z Pani blogu.
Pozdrawiam
Gość: sybcia
27.04.2012 16:44 odpowiedz
robiłam dwa razy i za każdym razem znikały w mig :) dziękuję za wspaniały przepis :)
Gość: TUVim
26.04.2012 19:16 odpowiedz
Cześć, właśnie robiłem ciasto do tych bułeczek, i przez przypadek dodałem roztopione masło już po tym jak wyrobiłem trochę pozostałe składniki. Dzięki temu ciasto bardzo szybko przestało się kleić i bardzo ładnie się wyrobiło :) Nie wiem, czy wpłynie to jakoś na smak, czy samo ciasto, ale o wiele wygodniej się je wyrabiało ręcznie :)
pozdrawiam
Gość: ola_g
11.04.2012 11:13 odpowiedz
Hmmm... Chciałam napisać w komentarzu, że z połowy porcji wyszło mi - no właśnie - ile bułeczek...? Niestety. Już ich nie policzę, bo sporej części już nie ma ;)
pyszne, pachnące, doskonałe z konfiturą pomaranczową (też z tego bloga). Moja malutka zmiana - 25% mąki zamieniłam na pełnoziarnistą. A że piekę na świeżych drożdżach, z połowy składników wychodzi kilka bułeczek więcej niż wynika z arytmetyki :)
Gość: lelart
15.03.2012 15:35 odpowiedz
PYCHOTA!!!!! dla mnie idealne !!! tak lubię - nie za słodko, a jednak słodko ! dodałam jeszcze rodzynki do masy cynamonowej. Ładnie zdarzyły napęcznieć zanim posmarowłam ciasto :)
Gość: skritek
09.03.2012 18:54 odpowiedz
To już kolejny przepis, który wypróbowałam i jest doskonały. Jak zwykle z połowy porcji wyszło idealnie. Uwielbiam ten blog.
Zdravim!
Gość: szwed-s1
25.02.2012 12:11 odpowiedz
witam ponownie pisałem już przy serniku orzechowym (dawno) jako nieliczny facet. Muszę powiedzieć że bułeczki są super już robiłem chcę tylko dodać że ja jem je na ciepło smarowane kremem z serka mascarpone, cukru pudru, olejku waniliowego , cytryny i masła troszkę słodkie ale mmmmmmmmmmmmniam pozdrawiam
Gość: dalusia1998
13.02.2012 21:29 odpowiedz
mieszkam w norwegi i moge zdecydowanie powiedziec ze norwegowie za nimi przepadają gdzie sie nie pojdzie to te babeczki identyczne jak na zdjeciu ale lepiej zrobic samu niz kupowac
Gość: mimi
08.02.2012 00:34 odpowiedz
oj, ale mi narobiłaś Dorotko smaka na te bułeczki! Jutro je na pewno upiekę, tylko zakupię kolejną zgrzewkę mąki ;)
Dorota, Moje Wypieki
05.02.2012 22:37 odpowiedz
33 x 24 cm, z wyzszymi bokami.
Gość: justy.nka87
05.02.2012 09:40 odpowiedz
Blaszka to taka duża piekarnikowa ma być?
Gość: weryfany
28.01.2012 17:39 odpowiedz
Mmmniam, oczywiście najlepsze zaraz po upieczeniu, nie mogłam się opanować i zjadłam 3 pod rząd. Również nie jestem wielbicielką cynamonu, więc zrobiłam z masą serową. Ciasto lepiło się potwornie, więc dodałam 50g mąki, wyrabiałam moją ulubioną metodą Bertineta i jakoś dało radę. Najwięcej problemów miałam ze spodem, bo ciasto nie dało się rozwałkować na cienki placek, a gdy próbowałam nim wyłożyć formę to strasznie lepiło się do rąk. Ale może to moja wina, bo jestem wałkową ciamajdą:D.
Gość: kiwi
15.01.2012 20:43 odpowiedz
Zrobilam te buleczki. Wyszly mysle tak jak nalezy i sa ok rowniez nastepnego dnia. Jenak cynamon to nie do konca chyba moje klimaty, dlatego w tej wersji juz ich nie powtorze. Poniewaz samo ciasto bardzo mi smakuje byc moze zrobie je w wersji cytrusowej z nadzieniem takim jak w drozdzowym cytrynowym ciescie do odrywania, bo cytrusy do zdecydowanie cos dla mnie. Posmaruje tez mniejsza iloscia masla bo teraz mialam go chyba troche za duzo i troche wyplywalo w czasie zwijaniaWjdzie chyba bardzo podobne w smaku jak ciasto do odrywania tyle ze w innej postaci. Pozdrawiam serdecznie.
Gość: malinoga
28.12.2011 18:27 odpowiedz
Bułeczki są po prostu boskie! Z kubkiem ciepłej kawy to już w ogóle wypas :D Zrobienie ich zdecydowanie poprawiło mi nastrój ;) Dzięki
Gość: barbaramaria1994
23.10.2011 15:06 odpowiedz
Witam!
Zrobiłam te bułeczki, a było to moje pierwsze podejście do ciasta drożdżowego. W smaku wyszło rewelacyjne, ale mam pytanie do Autorki bloga: otóż po dodaniu więcej mąki niż było w przepisie(ciasto bardzo się kleiło), jego konsystencja nieco się poprawiła, jednak zwinięcie prostokąta w roladę, a potem pocięcie go na "ślimaczki" było nie do zrobienia... Nie wiem, czemu tak się stało. Dodałam naprawdę sporo mąki więcej, a jednak nie mogłam poradzić sobie ze zwinięciem ciasta, podejrzewam, że rozsmarowanie maślanego nadzienia na nie tylko by pogorszyło sprawę, więc wysmarowałam nim spód bułeczek, a zamiast ślimaczków były duże kule, bo nic innego nie mogłam z tego wyczarować, ciasto okropnie się kleiło w rękach, choć przy wałkowaniu nie kleiło się do wałka. Może to ja coś zrobiłam źle? Czy mąka może mieć znaczenie? Chciałabym zrobić buchty z powidłami następnym razem, ale już się boję, że nie zdołam zrobić ładnych kuli, jeśli ciasto będzie takie jak przy tych bułeczkach.
Bardzo prosiłabym o radę, a może ktoś ma podobne doświadczenie przy tym wypieku i może się wypowiedzieć?
Pozdrawiam Autorkę bloga i wszystkich Amatorów "Moich Wypieków"
Gość: dusia
21.10.2011 14:12 odpowiedz
Bułeczki są przepyszne , tylko mam kłopot z nadzieniem , otóż masło wsiąka w ciasto i wyglada jakbym miała zakalec,dwa razy je już piekłam i dwa razy tak się stało, co robię źle ? Dodam ,że bardzo wiernie trzymam się przepisu :) Pozdrawiam gorąco i dziękuję za wspaniałe przepisy :)
Dorota, Moje Wypieki
20.09.2011 16:33 odpowiedz
Ja zawsze mrożę po upieczeniu. Świeże, ale ostygnięte. Można jeszcze próbować mrozić po uformowaniu, ale tego już nie praktykowałam :)
Gość: TUVim
20.09.2011 14:24 odpowiedz
Bułeczki wychodzą pyszne! Ja dodaję trochę więcej cynamonu. Mam pytanie, na jakim etapie przygotowań można je zamrozić? (o ile w ogóle można) chciałbym poporcjować je i zamrozić, żeby można było szybko w wolnej chwili je upiec.
Gość:
26.08.2011 04:44 odpowiedz
Ja robilam wczoraj. Smiem twierdzic,ze po zafoliowaniu i przenocowaniu w lodowce na drugi dzien sa jeszcze smaczniejsze niz swieze. Sa chrupkie i slodziutkie.
Cudo :)
Gość: Beata
19.07.2011 16:38 odpowiedz
Właśnie się nimi zajadam do kawy. Pochłonęłam już 3, miejsca zaczyna brakować, a one takie pyszne że aż strach i szkoda zostawiać cokolwiek na talerzu:)
Gość: Machurka
02.07.2011 13:42 odpowiedz
właśnie zajadam do kawy te przewspaniałe bułeczki!:) po prostu rewelacja. Choć podczas pieczenia troszke sie denerwowałam ponieważ musiałam dodać sporo więcej mąki do ciasta podczas wyrabiania i nie byłam do końca pewna, co z tego wyjdzie, ale efekt mnie przerósł! wszystkim w domu smakują i powstał już pomysł, aby następnym razem zamiast cynamonu dodać kakao;)
Gość: czapkaaa
08.05.2011 06:09 odpowiedz
Jak dla mnie najsmaczniejsze słodki bułeczki na całym, blogu. Uwielbiam cynamon, a w połączeniu z tym ciastem wypada znakomicie. Trochę smakowo przypomina mi trdelnik, ciastko czeskie, które jest produktem regionalnym i którym ku mojej rozpaczy wręcz, można zajadać się tylko w Czechach.
Gość: kamila_
19.04.2011 06:50 odpowiedz
naprawdę smaczne i mięciutkie(ale na ciepło,potem są bardziej zbite,lecz nadal smaczne).następnym razem dodam wiecej cynamonu i będę piec w 200 st. trochę dłużej bo miałam parę wilgotnych miejsc.
Gość: marialeksandra
24.02.2011 21:21 odpowiedz
aj tam, jestem ogromnie zadowolona i szczerze Cię uwielbiam za to, że robisz coś, czego ja już nie muszę, tzn. przeglądasz za mnie przepisy i wybierasz najlepsze, eliminując przepisy-buble. i jeszcze za to z jaką pokorą odpowiadasz cierpliwie na komentarze :) pomyślę, co z tymi drożdżami... może Ty masz chłodniej w domu, albo ja im za długo pozwalam rosnąć? po prostu chcę, żeby tak ładnie jak u Ciebie zachowywały kształty.
Dorota, Moje Wypieki
24.02.2011 19:21 odpowiedz
Walijskie drożdże są takie same :) Ja używam trochę innego przelicznika, bo uważam że jest lepszy, ale zawsze możesz zmodyfikować, jeśli nie jesteś zadowolona :)
Gość: marialeksandra
24.02.2011 08:23 odpowiedz
super, tylko mam nieduży problem z drożdżami. w niektórych Twoich przepisach z nimi (teraz przychodzą mi do głowy tylko te norweskie i motylki, ale piekłam więcej) są dziwne trochę proporcje... drożdże instant najczęściej spotykane w Polsce są firmy dr Oetker, mają 7g i napisane, że zastępują 25g świeżych. już bardzo długo ich używam, bo są wygodniejsze, ale nigdy jeszcze w takich ilościach, jakie są w Twoich przepisach. Ale Ci ufam, skutkiem czego już trzy razy ciasto rosnące w maszynie do chleba wylało mi się z pojemnika, nie wspominając o zaklejeniu górnej szybki :) no i nie wiem, co robić, bo Twoje cuda wychodzą genialnie puszyste. to też mnie niepokoi, bo na Twoich zdjęciach nigdy nie są tak gigantycznie przerośnięte, jak często moje. trochę mi szkoda kształtów... może te walijskie drożdże mają inny przelicznik na świeże? może są słabsze po prostu?
Gość: ona40
23.02.2011 11:09 odpowiedz
Dziękuję, czyli nie będę miała kłopotów z wałkowaniem?
Ale tak na marginesie: nawet ze zdjęcia widać, że pyszniejsze :)))
Dorota, Moje Wypieki
22.02.2011 21:40 odpowiedz
Przepis powyższy jest bdb, i te bułeczki sa wg mnie smaczniejsze niz cynamonki.
Gość: ona40
22.02.2011 10:13 odpowiedz
Droga Dorotus. Czy to ciasto jest dobre do formowania? w sensie, czy się nie klei? Coś dużo mleka tutaj.... a do cynamonek tylko szklanka.... Dorotko, które ciasto jest łatwiejsze do formowania? A które Twoim zdaniem smaczniejsze???
Gość: izawalus
21.02.2011 16:40 odpowiedz
witam,uwielbiam piec z Twoich przepisów:)Dzięki za nie.Dziś upiekłam te pyszne drożdżówki ale ciasto było bardzo lejące-może to rzeczywiście kwestia rodzaju mąki-a do tych angielskich nie do końca jestem jeszcze przekonana.Pozdrawiam i czekam na dalsze przepisy:)
Dorota, Moje Wypieki
20.02.2011 23:27 odpowiedz
Maszyna jest bardzo dobra, jedyne co mi do glowy przychodzi to niedokladne odmierzenie składników..hm..
Gość: Izabelka
19.02.2011 13:40 odpowiedz
Witam Dorotus! Jestem ogromna fanka Twojego bloga. Czesto tu zagladam i korzystam z przepisow. Uwielbiam wszystkie ciasta drozdzowe, jednak zawsze balam sie do niech zabrac. Postanowilam, ze kupie maszyne do chleba, zeby w koncu moc upiec cos z drozdzami. Mam wlasnei pytanie odnoscie wyrabiania ciasta w maszynie. Tak jak w przepisie wrzucilam wszystkie skladniki do maszyny w kolejnosci plynne, sypkie, drozdze i nastawialam program Dough. Niestety ciasto po jakims czasie zaczelo kipiec przed uplywem czasu. Myslalam, ze moze moj pojemnik w maszysnie jest za maly, ale to jest najwiekszy jaki wystepuje w maszynach. Po skonczeniu programu ciasto bylo strasznie zadkie wiec postanowilam dodac maki (dosc sporo) i byly niewymieszane grudki maki, ktore przywarly do scianek pojemnika. Czy zrobilam cos zle? Czy moja maszyna nie jest wystarczajaco dobra (Russel Hobs)? Ale ogolnie drozdzowki wyszly wspaniale :)
Gość: sistermoon74
12.02.2011 21:48 odpowiedz
Witam, buleczki sa rzeczywiscie genialne i od miesiaca robie je co tydzien :-) Czy ktos probowal juz robic je z nadzieniem z nutelli?
10.02.2011 11:36 odpowiedz
Dorotko Kochana!
Ten przepis jest genialny po prostu!! Wspaniały!! Bułki wyszły mięciutkie i wilgotne- nie wiem... chyba za sprawą tego nadzienia. Idealne!! Polecam.
Pozdrawiam,
Patrycja
Dorota, Moje Wypieki
23.01.2011 22:12 odpowiedz
One sie łaczą podczas pieczenia, jednak potem pieknie się odrywają. Jesli chcesz miec osobne bułeczki, wystarczy ułozyc je w większych odstępach. pozdrawiam :)
Gość: anetak
23.01.2011 21:01 odpowiedz
Zrobiłam te bułki już drugi raz, bardzo je lubimy, moje dzieci przepadają za wszelkimi "cynamonkami".
Zastanawiam się jednak dlaczego bardziej wychodzi mi ciasto niż bułeczki? Ciasto było mocno klejące, dosypałam ok 1/2 szklanki mąki; po upieczeniu pięknie wyrosło, ale właśnie wyglądało jak drożdżówka z "zawijasami" a nie jak oddzielne bułeczki.....
Czy ktoś ma podobne doświadczenie?
Może jakaś podpowiedź Pani Doroto?
Gość: lucynella
12.01.2011 15:02 odpowiedz
zrobiłam dziś te bułeczki :) ale miałam sprzątania ;) od niedawna mam maszynę do chleba i ją próbuję :) no i właśnie .... ciacho tak mi wyrosło że aż wyciekło z pojemnika, więc maszyna do mycia, potem cały stół, bo jak wyrzuciłam takie rzadkie z maszyny to za nic nie mogłam z nim dojść do ładu, no ale w końcu dodałam tyle mąki że można było coś z nim zrobić :) ale ogólnie mówiąc bułeczki wyszły bardzo dobre!!!
Dorota, Moje Wypieki
30.12.2010 21:43 odpowiedz
Drożdże suche wystarczy wymieszać z mąką. Ze swiezych trzeba zrobić rozczyn, to wzmaga ich siłę. Ale świeże drożdże nawet bez rozczynu by urosły (czesto wrzucam do maszyny bez rozczynu). pozdrawiam
Gość:
30.12.2010 15:01 odpowiedz
Witam,
uwielbiam cynamon i wczoraj postanowilam wyprobowac ten przepis. Wstyd mi, bo komentarzy pod nim pelno, ze wszystkim sie udaja, a moje ciasto... W OGOLE NIE UROSLO! Wywalilam calosc! Czy naprawde "mieszacie mąkę, cukier, sól, drożdże", nie robiac z drozdzy rozczynu??? Uzylam zwyczajnych drozdzy, nie suchych. Co zrobilam zle?...
Pozdrawiam,
Jola
Gość: Amida
13.11.2010 17:51 odpowiedz
Rewelacja,
moja rodzinka uwielbia te bułeczki, znikają zanim zdążą przestygnąć ;)
Gość: musia
13.11.2010 17:31 odpowiedz
Pyszne te bułeczki! Właśnie wyskoczyły z piekarnika. Rozpływają się w ustach, a jak wyglądają, aż szkoda jeść :-) Z konsystencją ciasta nie miałam problemu, fajnie się formowało, ale rzeczywiście trzeba dodać więcej mąki.
Gość: aga
30.10.2010 07:21 odpowiedz
Zrobiłam te bułeczki wyszły rewelacyjne i oczywiście przepyszne a co za zapach
Gość:
27.09.2010 17:30 odpowiedz
Przepyszne ciasto. Od momentu wyciągnięcia z piekarnika znikło w ciągu... 25minut. Absolutny rekord... A poza tym dodatkowe punkty za wygląd - ciasto pięknie wygląda na blasze...
Gość: kufello
16.09.2010 14:45 odpowiedz
Dwa razy już je upiekłam i są wspaniałe. Zachwyciły wszystkich domowników :)
Dorotus, błagam o więcej przepisów do działu wytrwanie. Już drugą tartę brokułową zepsułam, bo szukam porządnego przepisu na ciasto do wytrawnej tarty. Pliiisss!!!
Gość: yoasia
29.07.2010 12:42 odpowiedz
Upieczone!Żałuję, że tak długo zwlekałam z wypróbowaniem:) Z braku miejsca na blaszcze troszkę "wystrzeliły" do góry. Spód zrobiłam cieniuteńki, mąki dodałam sporo więcej a cukru do ciasta sporo mniej(jak radziła Dorotuś) i fantastycznie wyszły. Już daaaawno nie byłam aż tak zadowolona z wypieku. Smakują dokładnie tak jak tego oczekiwałam. Ba! nawet lepiej. Zwiększyłam tylko ilosć łyżeczek cynamonu do 3:) ale następnym razem dodam jeszcze więcej. A teraz czekam na powrót mamy:) o to jej życzenie na dzisiejszy deser. Polecam wszystkim !! i dziękuję Dorotuś za umeszczenie przepisu(dzięki Tobie polubiłam przepisy Nigelli)!
Gość: stormiliane
27.07.2010 22:16 odpowiedz
dziś upiekłam, cukru dałam (i w przypadku ciasta i nadzienia) pośrednio pomiędzy przepisem a zaleceniami, mąki rzeczywiście musiałam dodać sporo więcej, pewnie o około 200g, ale tak stopniowo, aż ciasto nie zaczęło się łatwiej odlepiać od rąk. mimo zwiększenia ilości mąki, pozostało delikatne i mięciutkie. połowę zrobiłam z masą makową z puszki, bo miałam ochotę również na makowe drożdżówki, więc postanowiłam zrobić je za jednym przepisem. połowę, na którą wykładałam mak, również wysmarowałam masłem (trochę mniejszą ilością niż tę drugą, cynamonową) i obsypałam cukrem, dzięki czemu całość była wilgotna. po 10 minutach przykryłam folią, jednak dwie bułeczki się mocniej przypiekły (chyba tam, gdzie się odchylała). miałam wątpliwości, czy piec 20 czy 25 minut, więc piekłam 20 a potem 5 trzymałam w gorącym, ale otwartym piekarniku ;) wyszły wyśmienite (makowa część zaspokoiła apetyt na mak, jednak cynamonowa bardziej mi smakowała. jako wilgotniejsza). jedyne, z czego mogę być niezadowolona to spód - przypiekł się okropnie, więc od blachy muszę odcinać sobie bułeczki bez około 2mm, które są gorzkie i ciemnobrązowe ;) to chyba wina tego, że blaszka stała na kratce a nie na blasze.
och, jaki długi komentarz!
dodam jeszcze, że to mój pierwszy całkowicie własny wypiek drożdżowy i tym bardziej się cieszę, że wyszedł wyśmienicie! (i nawet chyba ładniej niż na zdjęciach, nieskromnie mówiąc :P)
tym przepisem rozpoczynam swoją letnią szkołę zagniatania! (bo to wstyd, aby przy tak wielkiej aktywności w kuchni wciąż unikać ciast zagniatanych, bądź prosić kogoś innego o wykonanie tej czynności ;)
Gość: gosia
20.05.2010 21:28 odpowiedz
Podglądałam jak robią to Norweżki i one smarują ciasto miękkim masłem, posypują cukrem a potem cynamonem. Mniej roboty z mieszaniem składników nadzienia. No i oni koniecznie polewają lukrem. Robiłam bułeczki wielokrotnie i przyznaję im rację z tym lukrem. Żeby tak nie brązowiały to trzeba wsadzić blachę nisko w piekarniku :-).
11.05.2010 10:34 odpowiedz
A no tak, faktycznie - masz rację, zapomniałam o tym, że to przepis Nigelli. Wszystkiego dobrego!
Dorota, Moje Wypieki
11.05.2010 09:49 odpowiedz
Nie ma i nie mogło być - to przepis Nigelli i jej prawa autorskie ;) pozdrawiam :)
11.05.2010 09:11 odpowiedz
Bułeczki są rewelacyjne, robi się je błyskawicznie (jak na wypieki drożdżowe). Moi mali goście po prostu je pożerali. Pojedyncze sztuki prztetrwały i były dobre nawet trzeciego dnia. Polecam, rewelacja na piknik! Piekłam na drożdżach tradycyjnych, mąki faktycznie trzeba dodać więcej: ja zużyłam - wraz z podsypywaniem - 830g, wyszło 26 babeczek - 24 (4x6) w tradycyjnej blaszce do ciasta i 2 w małych foremkach babeczkowych. Ilość cukru zmniejszyłam za radą Doroty.
Nie ma tego przepisu w Twojej książce, Dorotko! Książkę zakupiłam jeszcze w przedbiegach, z rabatem. Książka bardzo apetyczna, jednak zdjęcia na blogu wyglądają znacznie lepiej i bardziej kolorowo. Ale nareszcie nie muszę przepisywać przepisów!!! Następnym razem powinnaś zrobić głosowanie wśród miłośników bloga, które przepisy zamieścić w kolejnym wydaniu :) Gratuluję książki!!!
Gość: bea
26.04.2010 16:01 odpowiedz
Wczoraj wypiekałam te bułeczki. Rewelacyjne. Naprawdę nie mogłam się powstrzymać aby ich nie jeść. Smakowały całej rodzinie :-) Cała blacha zniknęła. Zdążyłam poczęstować gości :-)
A wracając do gęstości ciasta. Najważniejsze w cieście to dobra mąka. Ja zawsze do takich wypieków kupuję mąkę TYP 450, czyli mąka tortowa. Jakościowo jest najlepsza i nie ma tak dużo innych dodatków, dlatego dobrze wiąże.
A teraz maszyna wyrabia mi ciasto na bułeczki-ślimaczki. Wish me luck :-D
Pozdrawiam serdecznie z Ostródy. Bea
Gość: Efcia
15.04.2010 16:08 odpowiedz
Bułeczki wprost genialne!!! Właśnie wyjęłam je z piekarnika i podjadam:) Cudownie poprawiają nastrój. Niech się chowają torty i inne takie. Przepis wyjątkowo udany.
Gość: asiunia252
21.03.2010 17:00 odpowiedz
Witam ponownie Tutaj upieczone bułeczki :)
asiunia252.blox.pl/resource/Po1.jpg
18.03.2010 15:59 odpowiedz
Już je robiłam i wyszły super... ale robiłam je gdy miałam do dyspozycji wagę :/ orientujecie się ile cukru i mąki trzeba objętościowo (np. na szklanki)?
Gość: asiunia252
16.03.2010 18:28 odpowiedz
Witam ponownie, pani Doroto udało się upiec, a jaka w tym frajda:) Już wypróbowałam, przepis zmodyfikowałąm i zdążyłam nawet założyć piewrszego bloga w życiu :)Poniżej "przed"
asiunia252.blox.pl/resource/Przed1_2.jpg
Jak wygląda po upieczeniu zamieszczę najpóźniej jutro. Przepis genialny, pyszne, dodałam jabłka.
Gość: asiunia252
16.03.2010 14:38 odpowiedz
Mam pilne pytanie bułki już czekają do pieczenia , czy do nagrzanego piekarnika należy je wstawić?
Gość: inezzis
13.03.2010 23:25 odpowiedz
witam wszystkich smakoszy dorotkowych wypiekow! ja rowniez skusilam sie na te pysznosci; wyszly cudowne, zlociste i niebianskie w smaku. rzeczywiscie najsmaczniejsze jeszcze cieple, ale jak ostygna to rowniez nie ma im czego zarzucic. polecam stanowczo!
Gość: nina-a28
09.03.2010 12:05 odpowiedz
Skusiłam się i zrobiłam wczoraj te bułeczki. I jedyne co mogę o nich powiedzieć to że............ były to najlepsze na świecie bułeczki jakie jadłam,Boski zapach, smak i wygląd. jestem zauroczona tą stroną i twoimi przepisami.
Gość: ania22322
03.03.2010 18:02 odpowiedz
Pani Dorotko slyszala pani to juz pewnie tysiac razy, ale ja powiem jeszcze ten 1001 raz: Jest pani NIESAMOWITA!!! Jestem uzalezniona od pani blogu oraz od pieczenia choc mam dopiero 17 lat(strach sie bac co bedzie potem) a to wszystkopani zasluga, dziekuje!:) chcialabym byc kiedys przynajmniej w polowie taka dobra jak pani ;) pozdrawiam.
Gość: LeeLou
02.03.2010 21:30 odpowiedz
zrobiłam dziś i musiałam dać jeszcze sporo mąki

ale są pyszne!!!!
Gość: madika88
20.02.2010 20:59 odpowiedz
wg. mnie o wiele lepsze od cynamonek!
te sa swietne, takie jakich szukalam. rozplywaja sie w ustach podane na cieplo, ale i po 2,5 dniach od pieczenia pozostaja smaczne i swieze. bardzo puszyste, urosly przeogromne niczym buchty ;)
Gość: Agatka
06.02.2010 20:09 odpowiedz
Witam Dorotko :) Wstępęm... praktycznie nigdy nie pieklam, jakoś się tak złożyło..chyba trochę z przekory. Ale od kiedy trafiłam na Twojego bloga (czyli od ok miesiąca) oszalałam na punkcie ciast, bułeczek itp. Doszłam w końcu do wniosku, iż musze Ci za to podziękować. Serdecznie więc dziekuję! Zrobiłam już sernik mocca, drożdzówkę ze śliwkami, bananowe pancakes, placki z jabłkami i twarożkiem, bułeczki z siemieniem lnianym. Dzis natomiast norweskie bułeczki cynamonowe właśnie. Wszystko to wyszlo wyśmienicie. Palce lizać. Piszę zrobiłam, a to właściwie - zrobiliśmy (ja i mój chłopak). Mam nadzieję, że doczekamy się Twojej książki.
Dorota, Moje Wypieki
01.02.2010 09:10 odpowiedz
Patrycja, nie pamietam, przy którym cieście to pisałam...ale to bez znaczenia, bo tak możesz zrobić z każdym ciastem drozdżowym. Ale to z każdym ;). Bułeczki rosną w lodówce. Czasem podwoją w niej objętość i sie napuszą wystarczająco, wtedy mozna od razu wrzucac do piekarnika. Czasem nie, wtedy musza chwilę postać w temp. pokojowej i dokonczyc rosnięcie. pozdrawiam :)
01.02.2010 06:32 odpowiedz
Dorotko, mam do Ciebie ważne pytanie :)
Kiedyś pisałaś o cieście drożdżowym, które można wyrobić sobie wieczorem, uformować bułeczki i włożyć do lodówki. Czy możesz podać mi link do tego przepisu, nie mogę go znaleźć... I jeszcze jedno, jak to jest... Wyciągamy z lodówki takie już uformowane bułeczki i od razu możemy wrzucić je do nagrzanego piekarnika, czy trzeba jakoś odczekać, żeby się ponownie napuszyły?? Dorotko bardzo Cię proszę o odpowiedź i podesłanie linków do Twoich przepisów na ciasta drożdżowe, które można w ten sposób potraktować... :) Będę Ci niesamowicie wdzięczna... Teraz mam sesję i nie mam czasu na poranne wyrabianie ciasta, a mój M. kocha drożdżówki i uwielbia takie domowe zabierane ze sobą do biura... Tak chciałabym mu sprawiać teraz takie drobne radości :) Strasznie mi na tym zależy :)
Pozdrawiam Cię serdecznie z zaśnieżónych Sudetów...
Patrycja
Gość: ewa76
29.01.2010 09:52 odpowiedz
Bułeczki zrobiłam wczoraj na wieczór by mężuś miał rano do kawy, gamoń tak mnie wyszkolił, że już nie je innych śniadań tylko słodkości z tej strony;) wyszły jak zwykle super! Miałam swój mus jabłkowy ze słoika, po dodaniu go na cukier z cynamonem wyszło niebiańsko! Zastanawiałam się dlaczego z tej strony wszystko się udaje, a do książek już nie chcę zaglądać i wiecie jaki wniosek z tego wyciągnęłam? Bo ta strona żyje, Wy wszystkie pomagacie piec, jak się jakiejś kobietce coś nie uda, to druga już nie robi tego błędu:) Dziękuję dorotus76 za miejsce spotkań i wszystkim Panią, które tak jak ja uzależniły się od tej strony:) pozdrawiam i miłego pieczenia
Gość:
28.01.2010 19:27 odpowiedz
Przepyszne!!!
Nie wyszly mi takie ladniutkie,ale na smaku napewno nie stracily bo zginely wszystkie w mgnieniu oka ;)
Gość: joanna-77
27.01.2010 19:02 odpowiedz
Zrobiłam dzisiaj te pyszne buły:),ale też musiałam dość mocno podsypać dodatkowo mąki bo ciasto mocno sie kleiło.Mąki trzeba dodawać stopniowo wyrabiając i "wyczuć"moment kiedy tego podsypywania dosyć bo można zepsuć ciasto.Pozdrawiam
Gość: Lena
18.01.2010 18:50 odpowiedz
Skusiła mnie nazwa "norweskie", bo bardzo chciałam poznać kulturę, a co za tym idzie i kuchnię Norwegii!

Jutro oczywiście wypróbuję przepis ;)

Pozdrawiam :)
Gość: kas
25.12.2009 13:17 odpowiedz
Dobrze.sprobuje nastepnym razem.Dostalam maszyne do chleba wiec cwaniacko wyrobie nastepne ciasto w maszynie!
Dorota, Moje Wypieki
22.12.2009 19:23 odpowiedz
Chyba jedna rzecz, która może im pomóc to owinięcie w folię spoż i przechowanie w lodówce.
Gość: kas
22.12.2009 12:32 odpowiedz
Bardzi dobre mi wyszly choc troszke sie przypiekly od spodu bo to dobre nadzionko ciut wycieklo.jest jakis sposob aby zostaly tak swieze do nastepnego dnia?
Gość: matali
05.12.2009 17:30 odpowiedz
Robilam je juz dwa razy - wyszly super. Gdy robilam pelna porcje musialam dodac jeszcze ok. 170g maki podczas wyrabiania (i tak troche sie ciasto kleilo).
Za pierwszym razem zastanawialam sie po co to ciasto na spod (wydawalo mi sie to marnotrastwem), ale teraz juz wiem, gdy kilka slimaczkow musialam piec osobno.. Te bez spodu nie sa takie miekkie i pulchne, troche sa wyschniete i nie maja w sobie tyle slodkiej polewy.
Gość: endvira
04.12.2009 11:02 odpowiedz
Zrobiłam z połowy ciasta, wyszło mi 21 bułeczek ;) Ciasto wyszło strasznie rzadkie, dodałam praktycznie drugie tyle mąki zanim dało się wyrobić. Smarowałam roztopionym masłem z cukrem i cynamonem, ale teraz wiem, że lepiej posmarować masłem i sypać cukrem z cynamonem. Bardzo smaczne. A gdyby je tak zrobić z nutellą...?
Gość: endvira
02.12.2009 21:28 odpowiedz
No to super :)
Dorota, Moje Wypieki
02.12.2009 17:33 odpowiedz
Tak, wystarczajaco duza ;)
Gość: endvira
02.12.2009 17:22 odpowiedz
Moja tortownica ma 25 cm, czy jest duża? ;) Chciałabym zrobić koleżance nietypowy prezent, kocha cynamon, więc pomyślałam o tych bułeczkach uformowanych jak tort :)
Dorota, Moje Wypieki
02.12.2009 14:25 odpowiedz
Tak, ale w dużej tortownicy, albo po prostu na zwykłej blaszce jedną obok drugiej połóż, też sie połączą. pozdrawiam
Gość: endvira
02.12.2009 13:33 odpowiedz
Witam :) Najlepsze życzenia urodzinowe Dorotko! Od dawna czaję się na te bułeczki, ale nie mam takiej formy, i chciałam zapytać, czy w zwykłej tortownicy można je zrobić z połowy ciasta? Bo chyba we dwójkę aż tylu bułeczek nie zjemy... :D
Gość: paolka.92
24.11.2009 16:52 odpowiedz
Nie, to na pewno nie przez mąkę. Dałam zwykłej sklepowej i wyszło to samo. Musiałam dużo podsypać, a i mleka, masła dałam mniej.. Za 15 minut powinny być gotowe. A pachnie! :)
Gość: karoladka
24.11.2009 16:18 odpowiedz
bardzo smakowite, tylko miałam małe zamieszanie "mączne", mianowicie musiałam dać cały kilogram! po 60 dag było rzadkie jak woda prawie, być może dlatego, że piekłam z mąki prosto z młyna, a podobno taka sklepowa ma jakieś tam dodatki i spulchniacze i być może to wpłyneło na zachwianie proporcji.. ale mimo tego, myślę, że wyszły takie jak powinny wyjść :)
Gość: 82magdalenka
22.10.2009 22:09 odpowiedz
Fantastyczne są te bułeczki, właśnie się upiekły i jedna z nich uległa konsumpcji na ciepło:)
Pychotka:p
Gość: cherryx20
17.10.2009 09:26 odpowiedz
Moje pierwsze bułeczki :) Idealne z miodem... Dałam mniej cukru do ciasta i bułeczki są pyszne!
Dziękuję i pozdrawiam! :)
Gość: galimat-ja
20.09.2009 07:57 odpowiedz
Tralalalala, zrobiłam :) Dodałam nieco więcej mąki, bo mi się za luźne zdawało, ale dosłownie odrobinę więcej.
Pycha, bułeczki znikały z czterech rogów na wyścigi :)))))
Gość: saprolegnia
19.09.2009 12:28 odpowiedz
A ja chciałam dodać, że jak ktoś ma masło np. z lodówki lub zamrażarki to można je włożyć do mikrofali ale tak krótko na 1 minute góra, na program odmrażanie i wtedy z podanej tu ilości wychodzi miękkie masło a nie rozpuszczone - idealne :)
Gość: ania
30.07.2009 18:42 odpowiedz
wlasnie przed chwilka wyciagnelam z piekarnika sa przepyszne te buleczki mmmniam
Gość: słowik
27.07.2009 08:37 odpowiedz
jak dla mnie zawsze jest sezon na cynamon, nawet w najgorętsze dni lata :D choć moje bułeczki były mocno koślawe, smakowały cudnie.
Gość: martensia berlin
28.06.2009 13:41 odpowiedz
moje buleczki wyszly ciut za suche i zbite, ale nie spieczone. w smaku pyszne:)
moze blad byl taki ze nie pozwolilam im za duzo podrosnac na blasze.Maz potrzebowal piekarnik w tym samym czasie co ja;P
nastepnym razem powinny byc puszyste.
Dorotus dziekuje za Twoje przepisy:)
Gość: bzdziulek
26.04.2009 15:58 odpowiedz
Moje bułeczki bardzo szybko straciły świeżość (już po paru godzinach od upieczenia), a przez to i smaczność. Do cynamonowego nadzienia (i każdego innego) zdecydowanie wolę ciasto z Chelsea Buns :P niż to. Aha, pozbawiłam moje bułeczki spodu z ciasta przez co nadzienie trochę się rozpłynęło i uciekło. Może przez to trochę straciły.. Jeśli chodzi o odświeżanie, to pamiętam jak kiedyś moja ciocia robiła to trzymając bułki w sitku nad parą z czajnika/gara z gotującą się wodą :D może warto spróbować :) chyba działa też przy rozmrażaniu, bo z mikrofali wychodzą odświeżone, ciepłe i miękkie bułeczki ale błyskawicznie stają się jeszcze bardziej wysuszone niż pierwotnie.

Pysznaserka: ja też nie mam pędzla, zamiast niego zawsze używam własnych paluchów ;) a ile jest zabawy przy taplaniu się w jajku czy mleku!
Gość: Lena
15.04.2009 21:08 odpowiedz
Fantastyczne bułeczki! Ciasto przed zwinięciem posmarowałam cieniutko przesmażonymi jabłkami, oczywiście posypałam cynamonem - pycha!!! Polecam! :))
Gość: pysznaserka
03.04.2009 17:35 odpowiedz
Witam,

zrobilm te bulczki ponownie i wyszl mi inaczej nizz za pierwszym razem,
pyszne
bardziej puchate, tylko moglam jeszcze jajkiem na wierzchu posmarowac
ale nie mialam pedzla wiec... nastepnym razem,
bo oczywiscie zrobie je jeszcze raz , nie raz:)

P.S. Praktycznie takie jak na zdjeciu :D

Pozdrawiam
Gość: konewka
01.04.2009 16:48 odpowiedz
Zrobiłłam wariację(męczyłam Cie o ciasto do zawijanki z kakao)tzn.ciasto wg przepisu-bez problemu;było trochę kleiste ale podsypałam mąką i fajnie się wałkowało. A smarowidło zrobiłam z rozpuszczonego masła,cukru i solidnej łyżki kakao.Wyszło bardzo dobre;smakowite,puszyste;ale też przykrywałam folią,chociaż te części ciemne,niby spalone są bardz smaczne,rzekłabym wręcz wypieczone.2 kawałki już się mrożą dla męża,bo przyjedzie w piątek,a córka już dokonała spustoszenia.Reasumując:zawijanka jako taka będzie z tego przepisu na pewno lepsza od mojego starego przepisu.Ale bułeczki spodobały mi się baaardzo!!!!
Gość: celofyz
28.03.2009 16:30 odpowiedz
właśnie spożywam z radością:)) nie wiem jakim cudem, ale wyszły.. robiłam z połowy porcji, miałam tylko połowę paczki drożdży, żadnego jajka w lodówce (myślałam, żeby zastąpić majonezem, ale też nie było...), piekarnik przypala wszystko od dołu, a papier do pieczenia mam taki beznadziejny, ze wszystko doń przywiera. Ale naprawdę się udały, cudo:))
Dorota, Moje Wypieki
23.02.2009 21:00 odpowiedz
Kaszla, wyrabiam w maszynie, ale nie sądzę, ze to jest przyczyną. Ciasto musisz dobrze wyrobić, by było gładkie..., nie martw sie, na pewno wyjdą, a struktura taka jest, bo sa puszyste i trzeba je oderwać od drugiej bułeczki... pzdr
Gość: pinsleepka
23.02.2009 11:35 odpowiedz
witam! buleczki zrobilam wczoraj, absulutnie pyszne, puszyste, lekkie, oblednie cynamonowe :)) z polowy porcji, i tak bede robic, bo najlepsze sa jeszcze cieple, faktycznie bardzo szybka lapia kolor... nastepnym razem beda pod folia! pozdrawiam i dziekuje za przepis :)
Gość: kaszla
22.02.2009 18:44 odpowiedz
a dlugo takie ciasto trzeba wyrabiac?
sprawdzalam na innych blogach kulinarnych na ktorych inni pieki taki buleczki i wszyscy maja takie jak ja czyli zwykle drozdzowe wyrosniete... nie takie ladne jak Pani z taka faktura ,.. chcialabym osiagnac taki efekt ....
Dorota, Moje Wypieki
22.02.2009 16:42 odpowiedz
Nie, nie jest to wina drożdży. Spróbuj upiec w dzień wyrabiania, nie zostawiaj w lodówce na drugi dzień. Moze przyczyna leży w wyrabianiu?
Gość: kaszla
22.02.2009 14:48 odpowiedz
ja te bułeczki juz robilam 2 razy ale niestety mi wychodza jako zwykle drozdzowe buleczki z cynamonem nie takie fajne jak u Pani tak ladnie wygladaja chodzi mi glownie o fakture ciata tak jak na 3 zdjeciu np... czy to jest wina uzywania drozdzy swiezych? czy moze dlatego ze tzrymam je pzrze cala noc w lodowce by rano upiec?
Gość: mayela
14.02.2009 20:25 odpowiedz
Przepyszne! I słusznie radzisz, żeby zmniejszyć trochę ilość cukru. Zrobiłam według podanych przez Ciebie proporcji i bułeczki są zdecydowanie wystarczająco słodkie.
Trochę uprościłam sobie pracę, bo nie oddzieliłam spodu, tylko całe ciasto rozwałkowałam, posmarowałam nadzieniem i pokroiłam w nieco grubsze plastry; myślę, że smak nie ucierpiał ;)
Dorota, Moje Wypieki
08.02.2009 19:29 odpowiedz
Tak, po upieczeniu.
Gość: weronika
08.02.2009 12:44 odpowiedz
a czy bułeczki te można zamrażać?
Gość: teszka
08.02.2009 10:32 odpowiedz
bułeczki wyszły przecudne :) udała mi się niespodzianka bo rodzicow obudzil zapach cynamonu - byli zachwyceni zarówno tak urocza pobudka jak i smakiem bułeczek :)
powiem tylko ze nastepnym razem robie z całej porcji bo chciaz starałam się jak najlepiej omierzyć tą 1/3 to bułeczki nie wyszły tak ładne jak Pani :)
Dorota, Moje Wypieki
07.02.2009 22:28 odpowiedz
Agacia, bardzo dziękuję za pomoc :)
Gość: teszka
07.02.2009 22:25 odpowiedz
bułeczki siedzą grzecznie w lodówce :]
mam nadzieje ze wyjda bo zaryzykowalam i zmniejszylam porcje do 1/3 :]
Gość: teszka
07.02.2009 20:44 odpowiedz
dziekuję bardzo :)
a jak Pani mysli czy wyszlo by z 1/3 porcji czy lepiej nie ryzykowac i zrobic calosc? :]
Gość: agacia
07.02.2009 20:27 odpowiedz
Myślę, że może je Pani zrobić dzisiaj, wlożyc do blaszki i wstawić na noc do lodówki, a upiec rano. Sama nie praktykowalam, ale slyszalam, ze inni tak robią :) I przepraszam Panią Dorotę, że odpowiadam na skierowane do niej pytanie, ale widzę, że tu pilna potrzeba jest :)
Gość: teszka
07.02.2009 20:17 odpowiedz
a moze ktos inny jest w stanie mi doradzic? :]
Gość: teszka
06.02.2009 16:20 odpowiedz
i gdybym zrobila je dzisiaj wieczorem a upiekla rano to czy mogloby tak byc? czy wszystko trzeba robic w dzien pieczenia? :]
Gość: teszka
06.02.2009 16:10 odpowiedz
u mnie 20 bułeczek nie przejemy ale sie zastanawiam czy gdybym zrobila z 1/3 porcji do formy takiej 11x25 (mala keksóka:) ) to czy byloby okej? :]
Gość: AniaBe
26.01.2009 12:08 odpowiedz
Witam, w sobote robilam to cudo- i wlasnie zjadlam ostatni malutki kawaleczek na lunch!!wyszly pyszne i smakowaly tak jak powinny!!!REWELACJA! pierwszy raz robilam ciasto drozdzowe - troche sie balam nie ukrywam bo cos ostatnio pieczenie kiepsko mi idzie ale tym razem-PYSZNE!!

ps. przepisu na krem do eklerkow nadal nie mam, musze sie chyba upomniec;)

Pozdrawiam
Gość: czrabl
23.01.2009 13:21 odpowiedz
PYYYYYYYYCHAAAAA!!!!Popełniłam
Dorota, Moje Wypieki
14.12.2008 15:25 odpowiedz
Ciasto powinno sie miksować, aż bedzie gładkie i zacznie odstawać od brzegów miski. Zawsze możesz dosypać trochę wiecej mąki, to klejenie się ciasta też moze od jej rodzaju zależeć. pzdr
Gość: Ania
14.12.2008 15:22 odpowiedz
Piekę te bułeczki już od dłuższego czasu i za każdym razem wychodzi mi potwornie kleiste ciasto, gdy dokładnie odmierzam składniki. Myślałam, iż wynika to z ręcznego zarabiania, ale kupiłam ostatnio w końcu mikser (hurra!) i w nim ciasto było równie lejące. Ile minut powinno się takie ciasto zarabiać mikserem? Następnym razem wypróbuję chyba jeszcze jeden pomysł i podgrzeję jedynie samo mleko, a masło dodam bardzo miękkie, ale nie roztopione. Zobaczymy jak to wpłynie na konsystencję ciasta.
Gość: majkus
02.12.2008 16:02 odpowiedz
pyszneee ;D zrobilam je dzisiaj. I jak tu sie odchudzac?:P
Gość:
18.11.2008 13:56 odpowiedz
sa prze pyszne gdy mielismy dzien Europejski w szkole moja klasa wylosowała norwegie i upielismy własnie te bułeczki a potem byłu one takze na urodzinach kolegi szkoda ze mama nie chce ich upiec moze kiedys ale polecam pyszne!
Gość: Pastaciasta
15.11.2008 18:45 odpowiedz
Na szczescie w piekarniku urosly :) i sa pyszne :) tylko dla mnie byly za malo slodkie wiec posmarowalam je lukrem
Dorota, Moje Wypieki
15.11.2008 16:46 odpowiedz
Suche drożdże zawsze dodaje się do mąki i nie wymają zaczynu. Zapewnij ciastu ciepłe miejsce i uzbrój się w cierpliwość, na suchych ciasto rośnie wolniej. powodzenia
Gość: Pastaciasta
15.11.2008 16:42 odpowiedz
ehhh ... zawsze robie ciasto ze swiezymi drozdzami. Dzisiaj w sklepie znalazlam jednak jedynie te sproszkowane. W czasie wyrabiania ciasta wsypalam je do niego bezposrenio bez robienia rozczynu, bo na opakowaniu bylo napisane, ze nie jest to konieczne. No i teraz buba bo ciasto stoi juz 30 minut i ani troche nie uroslo:( pewnie nic dobrego z tych cynamonkow nie wyjdzie :( no chyab ze ciasto urosnie w piekarniku...
Gość: Marianka:
26.10.2008 13:31 odpowiedz
Wykorzystałam zmianę czasu, bo inaczej bym pewnie nie zwlekła się z łóżka tak wcześniej, i na śniadanie mieliśmy te właśnie pyszne bułeczki. I choć to moje pierwsze własnoręcznie upieczone bułeczki, już należą do moich ulubionych:)
Gość: Aleksandra
21.10.2008 20:35 odpowiedz
Dzisiaj je upiekłam i zachwyciłam się nimi jak były jeszcze w piekarniku. Zarówno ze względu na wygląd, jak i za zapach. A po wyjęciu... Niebo w gębie!

A co do ilości mąki, to też dużo musiałam dosypać, bo z podanej ilości wyszła mi raczej zupa :/
Gość: wigrana
18.10.2008 16:59 odpowiedz
Mi też weszło kilo mąki:) Ale dla mnie tym lepiej, będzie więcej bułeczek:) Następnym razem zrobię więc kremu i na większej blasze, bo ta była za mała, gdy bułeczki urosły. Ale przepis jest po prostu świetny!!! Więcej takich poproszę. Moja mama już chciała je zjeść w czasie pieczenia:)
Gość: Asia
10.10.2008 10:34 odpowiedz
Dzisiaj przyszedł u mnie czas na wypróbowanie tego przepisu. Miałam niemało przeszkód - najpierw zaczyn urósł tak bardzo, że zaczął wylewać się z garnuszka. Potem ciasto było za rzadkie, po dodaniu odrobiny mąki strasznie się kleiło i dopiero gdy wsypałam cały kilogram udało mi się je okiełznać. Nie dodałam cynamonu, gdyż u mnie nikt za nim spacjalnie nie przepada. Na koniec bułeczki swoim zwyczajem leciutko przypaliłam, ale koniec końców wyszły całkiem niezłe w smaku ;]
Gość: sierzu
20.09.2008 15:35 odpowiedz
Świetny przepis! zawsze wychodzi. Robiłam już kilka razy... ah ten zapach cynamonu przy pieczeniu:D
Gość: krytia2
15.09.2008 20:03 odpowiedz
Dziękuje:* Dodałam samej pszennej i wyszły pyszne. Zamierzam jeszcze zrobić mnustwo pyszności z tego bloga. Mmm aż nie wiem którą wybrać.
Dorota, Moje Wypieki
14.09.2008 19:53 odpowiedz
Ja bym nie dodawała razowej ... pozdrawiam
Gość: krytia2
12.09.2008 21:17 odpowiedz
A ja mam takie pytanie czy można użyć tu mąki razowej ;p? bo się tak zastanawiam czy upiec ją z tą czy z normalną. Nie chce zrobić tego błędu co przy bajglach;/
Gość: pysznaserka
26.08.2008 10:52 odpowiedz
W smaku bułeczki są genialnie:) ja tylko zrobiłam błąd, bo zbyt duże odstępy robiłam między nimi i się nie złączyły, a ciasto od spodu wyrosło do 1/3 bułeczek także musiałam je odrywać od spodu, co jest dość oryginalne:D ale to nadzieniam jest mniamusne, pychotka, uwielbiam cynamon!Wyglądają słodko:)
Gość: kararara
11.08.2008 18:08 odpowiedz
oooo tak!!! pyszne to ona sa ale sycace nie bo jedna blacha dla rodzinki nie wystarczyla:D:D i wogole jestem w niebie bo to jest jedyne drozdzowe cos co mi sie udalo;)))))
Gość: An
29.07.2008 13:24 odpowiedz
Są pyszne i bardzo sycące ;)
Gość: kornelcia
30.06.2008 16:19 odpowiedz
upiekłam bułeczki - po prostu rewelacja!!! byłam z siebie taaaaka dumna, że mi wyszły. na początku ciasto za rzadkie, potem mi nie wyrosło, ale w piekarniku - czary mary, i mam piękne bułeczki, PRAWIE takie same jak na zdjęciach tutaj....
Gość: Rosanna
30.06.2008 06:11 odpowiedz
Dzień dobry :) A mnie to ciasto wyszło dosyć rzadkie i tak dodawałam po troszku mąki, az wyszedł kilogram :P. Ale potem wszystko juz było ok, Bułeczki wyszły pyszniutkie, rodzice cały czas podjadali ukradkiem :P. Dziękuję za przepis i smakowite popołudnie (a na dziś mam jeszcze dwie do kawy :P)
Gość: goos3001
27.06.2008 14:53 odpowiedz
Robilam je kilka razy, za kazdym fantastycznie sie udaly. A kiedy cos zostanie na drugi dzien, podgrzewam w mikroweli i dalej sie rozkoszuje.
Gość: astovera
12.06.2008 07:28 odpowiedz
..Muszę przyznać rację - najlepiej smakują na ciepło, lub świeżo po ostygnięciu:) A z racji tego, że późno było - większość zostawiliśmy na poranek. Ze szklanką mleka też są rewelacyjne:)
Gość: astovera
11.06.2008 21:58 odpowiedz
O kurcze.. Zobaczyłam, zrobiłam i... na pewno powtórzę!:) Pyszniaste są.. dopiero co piekarnik wyłączyłam.. troszkę więcej mi wyszło ciasta i blaszka się za mała okazała, więc bułki jakby wychodzą z niej:)) Podjałam i słodziutkie są.. i ten cynamon.. niebo w gębie! A ciasto było idealne - gładziutkie, elastyczne, choć musiałam sporo mąki dosypać, ale w rezultacie wyszło bajecznie. :) Pozdrawiam!
Gość: batumi
11.06.2008 13:24 odpowiedz
no tak, teraz już wszystko jasne, robiłam je dwa razy, za każdym razem rozłaziło mi się, dam dużo więcej mąki następnym razem. Spodu też nie chciałam robić, ale masz rację, szkoda nadzienia
Gość: joannea
06.06.2008 21:20 odpowiedz
Mi tez wyszlo ciasto, a nie buleczki. Nastepnym razem dodam wiecej maki - byly bardzo kleiste, az mialam trudnosci z zawinieciem. A nastepny raz bedzie na 100%, bo smakowo powalily nas na kolana. Bardzo, bardzo pyszne.
Dorota, Moje Wypieki
04.06.2008 08:49 odpowiedz
Można i tak zrobić, tylko szkoda, by nadzienie wypływało na blaszke, a tak sobie spokojnie wsiąka w ciasto. pzdr
Gość: workin.mama
03.06.2008 18:03 odpowiedz
Piekłam je już trzy czy cztery razy. A przecież nie przepadam za cynamonem! :) Za pierwszym razem zapomniałam dodać cukru do nadzienia i były średnio smaczne. Za drugim razem wyszły za suche i już miałam zrezygnować z tego przepisu (choć wyglądają zawsze cudownie). Ale za trzecim razem wyszły tak cudowne, mięciutkie i wilgotne (nadzienie zrobiłam z rozpuszczonym masłem, ale napakowałam go ile wlezie), że następnego dnia musiałam je zrobić ponownie - na wyraźne życzenie rodzinki i sąsiadki... :)

Zastanawiam się tylko, czy można je upiec bez tego spodu z ciasta. Gdyby go nie było, idealnie by się odrywały, a tak muszę je kroić (bo dół nie chce się odrywać z resztą "buły"). Co o tym myślicie??
15.05.2008 11:46 odpowiedz
Nie tak diabeł straszny:) Wczoraj je zrobiłam i wyszły, jupi:) Co prawda najlepsze są świeże, jeszcze ciepłe, ale na drugi dzień z mlekiem także smakują dobrze:)
26.04.2008 09:02 odpowiedz
Robiłam jej już drugi raz i nie mogę się powstrzymać przed kolejnym. Są boskie!
Gość: Magdulanka
15.04.2008 17:59 odpowiedz
Pozostaje wstać wcześniej ;). W planach jeszcze sernikobrownies z malinami... jak szaleć to szaleć.Po takim poście ten smak w ustach jest tego wart. Mam jednak nadzieje,ze kiedys tak jak wy bede rozkoszowala sie czym chce i kiedy chce, a nie objadała sie widokiem twoich zdjec ...
Dorota, Moje Wypieki
15.04.2008 16:35 odpowiedz
Lepsze byłyby zrobione w sobotę ... a najlepsze od razu na ciepło... Wiesz jak jest z ciastem drożdżowym, starzeje się...
Gość: Magdulanka
15.04.2008 16:04 odpowiedz
Dorotus,

MArzę o tyh bułeczekach od dawna, ale niestety nie można mi jeść takich rzeczy :(. W sobotę będę miała jednak dzień jedzenia wszystkiego:) i zamierzam je upiec na śnidanie. Czy zrobione w piątek wieczorem będą równie dobre w sobotę rano?
Dorota, Moje Wypieki
01.04.2008 21:07 odpowiedz
Bardzo się ciesze i tylko pogratulować! :)
Gość: anka
01.04.2008 18:56 odpowiedz
wyszło!!! ale pyszne! uważam, że jak na mój pierwszy samodzielny wypiek wyszło cudownie :) Prawie tak jak na zdjęciu, tylko niestety za bardzo mi urosło w piekarniku i zrobiło się z tego raczej Ciasto a nie bułeczki. Co nie zmiania faktu iż jest przepyszne! polecam!
Gość: anka
01.04.2008 08:14 odpowiedz
hmm... ja dziś będę tworzyć moje pierwsze samodzielne wypieki :P zdecydowałam sie na te Twoje bułeczki. Jak je zobaczyłam to się zakochałam. Zobaczymy czy wyjdą ;P miejmy nadzieję, że będą jadalne :) pozdrawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
09.03.2008 19:41 odpowiedz
To fajnie :) Bo jest jeszcze druga grupa osób, które mowią, ze jak coś upieką, to nie wygląda jak na moich zdjeciach :D pzdr
Gość: laleo
09.03.2008 14:07 odpowiedz
Moje zrobiłam wczoraj i wyglądają identycznie jak na Twoich zdjęciach. To wspaniałe uczucie:)
Gość: majanaboxing
01.03.2008 09:57 odpowiedz
Dorotko, zrobilam je , zrobilam, zrobilam :) :):) Są PRZEPYSZNE!!! :-) Zajrzyj prosze do mnie, pozdrawiam i milego dnia Kochana :)
Dorota, Moje Wypieki
27.02.2008 12:21 odpowiedz
Dziękuję, bardzo mi miło :)
Gość: goos3001
27.02.2008 11:50 odpowiedz
Moje wlasnie siedza w piekarniku, tego zapachu nie potrafie Wam opisac. Kochana Dorotus76, jestem Twoja wielbicielka, moj maz tez ("przez zoladek do serca"). Pozdrawiam serdecznie
Gość: patik
22.02.2008 21:56 odpowiedz
Witam!
Gratuluję znakomitego bloga i przepisów. Od grudnia jestem fanką Twojej strony i pomysłów. Wyprubowałam już kilka przepisów i są poprostu znakomite. A teraz wyjęłam z piekarnika cudownie pachnące i wyglądające bułeczki - jutro rano srewuję je córeczce i mężowi na śnadanie.
Gość: alkmenka
20.02.2008 20:34 odpowiedz
Wyszły pyszne!!! Faktycznie, ciasto potrzebowało nieco wiecej mąki. Teraz zastanawiam się czy nie wypróbować z innym smarowidełkiem, ale... wyszły tak dobre że prawdopodobnie zostanę przy orygilale :) Pozdrawiam
Gość: ciociapolcia
20.02.2008 10:05 odpowiedz
I ja te bułeczki kiedyś robiłam. Niestety ciasto straszliwie sie kleiło, ale jakos dałam radę. Za drugim razem był eksperyment z nadzieniem serowym (takim jak do naleśników - biały ser, żółtko, piana, rodzynki, skórka pomarańczowa, cukier - chyba niczego nie pominęłam). Bardzo nam smakowały i pewnie jeszcze nie raz będę je trenować. ;) No i przykryję następnym razem folią. :)
Gość: doris
19.02.2008 18:04 odpowiedz
bułeczki są naprawdę pyszniutkie i z podanej proporcji wyszło mi idealne ciasto takie mięciuchne ale nie rozwalające się, po prostu w sam raz ;) ale wiadomo, szklanka szklance nierówna ;) a co folii to rzeczywiście szybko trochę łapią kolor, ale wystarczy przykryć górę i wszystko gra, w każdym razie polecam, i chociaż to ciasto drożdżowe (a takie zawsze mnie trochę przerażają) to naprawdę okazało się łatwe do zrobienia, tylko raz prosiłam moją mami o pomoc, jak nie mogłam rozpuścić drożdży w szklance, ale łyżeczka cukru pomogła :)
Gość: cleo80
14.02.2008 16:53 odpowiedz
Chciałam jeszcze dodać , że z ciasta , które mi zostało zrobiłam taki mały strucelek z tym nadzieniem cynamonowym :-) Również bardzo smaczny wyszedł .
Dorota, Moje Wypieki
14.02.2008 16:25 odpowiedz
To dobrze, że chociaż zjedliście ;) Rzeczywiście szybko łapią kolor, dlatego uważam, że pod koniec lepiej przykryć folią. Ja bardzo dużo rzeczy przykrywam, a szcz. serniki, lubię białe :) Myślę, że czasem robot lepiej wyrobi, choć nie jest to reguła. Ja mam robot Kenwooda, dość dobry, on ma rózne przystawki i naprawdę z niego sporo korzytsam. No, ale widzisz, ile ja piekę ;) pozdrawiam również :)
Gość: mb
14.02.2008 13:59 odpowiedz
Jak pisałam, 'cdn.' miał mieć miejsce i... oto z bułeczek norweskich z cynamonem powstał chlebek norweski z cynamonem ;-) Nie było jednak źle. Został zjedzony przeze mnie i mojego Lubego w godzinę!

Bez folii bardzo się od góry spiekł - czyli ta folia aluminiowa jest niezbędna, rozumiem? Co jeszcze mam robić, aby się od góry nie spalał(y) wypiek(i)?

Acha, i jeszcze jedno pytanie - czy jest duża różnica w smaku/jakości/konsystencji wypieku po wyrabianiu ciasta ręcznie a robotem? Myślę, aby zainwestować w porządny robot, a nie robić wszystko ręcznie, ale chcę wiedzieć, że to ma sens. (Jaki robot wybrać? Jakiej marki?:D)

Pozdrawiam walentynkowo:)
mb.
Dorota, Moje Wypieki
14.02.2008 13:58 odpowiedz
Cleo, tak sie cieszę, że smakują!
Gość: cleo80
14.02.2008 12:34 odpowiedz
No i wyszły smaczniutkie, ale chyba je jeszcze polukruję , bo lubię ekstremalną słodycz :-)
Gość: namiotle
14.02.2008 09:45 odpowiedz
Ja tez nie smarowałam ciasta jajcem. I tez mam ładnie rumiane na górze, pod koniec pieczenia jednak przykryłam folią bo nie lubię jak drożdżowe jest za ciemne :) Bardzo szybko sie rumienią te bułki, trzeba pilnować :)
Dorota, Moje Wypieki
13.02.2008 22:44 odpowiedz
:) to nic nie daje, mój piekarnik ma taka koloryzującą zaletę ;) Te bułeczki na zdjeciach sa bez glazury z jajka. Powiem Ci, że w książce Nigelli były mocniej przypalone, ale wydaje mi sie, ze wyglądają urokliwie :) A jakie drożdżowe mam przypalone?
Gość: kamila
13.02.2008 22:38 odpowiedz
Kochana rozmieszaj jajko z woda w proporcji pol na pol nie bede ci tak szybko lapac koloru, robisz cudowne wypieki ale widze jak wszystkie drozdzowe jaraja ci sie od gory i to jest ten problem...
Dorota, Moje Wypieki
13.02.2008 19:27 odpowiedz
jutro ;)
Gość: namiotle
13.02.2008 19:26 odpowiedz
a fotki gdzie??? :)
Dorota, Moje Wypieki
13.02.2008 19:15 odpowiedz
Jak się cieszę! A ja zrobiłam Twoje ciasteczka walentynkowe!! :))
Gość: namiotle
13.02.2008 19:12 odpowiedz
Dorota zrobiłam te buły, są niemożliwie puszyste :) I jak pachną... Dzieci są zachwycone :)
Gość: cleo80
13.02.2008 16:35 odpowiedz
No i moje odchudzanie szlag trafił , bo jak mogę nie upiec tych bułeczek ?? Już mam wszystkie składniki , jutro biorę się do roboty . Potem napiszę jak mi wyszły :-)
Dorota, Moje Wypieki
13.02.2008 14:49 odpowiedz
Mają wyrastać dwukrotnie, dokładnie tyle, ile napisałam w przepisie. Mi ciasto wyrabiało się b. dobrze, troszkę się kleiło, ale dosypałam mąki, będzie dobrze :)
Gość: MB
13.02.2008 14:34 odpowiedz
Mnie też skusiły i zdjęcia, i ten cynamon, i jakaś sielskość przepisu, jak i wpisu blogowego... Ale niestety mój nastrój opadł, jak zaczęłam robić bułeczki. Nie wiedziałam, jak postąpić ze świeżymy drożdżami (ja dopiero zaczynam piec drożdżowe), a miałam instant 2 x 7g, więc zmniejszyłam ogólnie składniki o 1/3 oprócz jajka. (zostawiłam 2) Ciasto nie chciało się wyrobić, pomimo, że dodałam trochę mąki. Nie wiem czemu. Wyrabiałam kilkanaście minut. (nie mam robota) Jak było już znośnej konsystencji, odłożyłam, aby urosło...

cdn. :-)

PS. A mogą dłużej wyrastać? Ile mogą czekać? Zaraz będę miała lekcje i nie wiem co zrobić:)
Gość: legwan4
12.02.2008 17:11 odpowiedz
Przepiękne artystyczne zdjęcia.Bułeczki wyglądają niezwykle smakowicie.Oj,aż proszą o zrobienie i pożarcie ;-)
Gość: namiotle
12.02.2008 09:09 odpowiedz
ale fajne buły :) bardzo zachęcają do wzięcia się do roboty :) niech no tylko wrócę z pracy :)
Dorota, Moje Wypieki
11.02.2008 22:10 odpowiedz
I pewnego dnia dopadnie ;) Dziekuję :)
Gość: komarka
11.02.2008 21:47 odpowiedz
Ależ apetyczne! A za mną właśnie drożdżowe ciasto chodzi ostatnio. Bo cynamon to chodzi zawsze ;)
Dorota, Moje Wypieki
11.02.2008 20:43 odpowiedz
:) i znów lista się wydłuży ... ;))
Gość: qoopka
11.02.2008 20:41 odpowiedz
powalily na kolana bo cynamon uwielbiam... musze je zrobic :)
Gość: Asiczka
11.02.2008 20:40 odpowiedz
Dzięki Dorotus za odpowiedź :) Również pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
11.02.2008 18:49 odpowiedz
Dzięki! :) Ze świeżych drożdży trzeba zrobić zaczyn. Rozkruszyć, zasypać 2 łyżkami cukru, zalać pół szklanki ciepłego mleka i poczekać z 15 minut, potem dodać resztę składników, wyrobić i poczekać, aż ciasto urośnie. pozdrawiam :)
Gość: Asiczka
11.02.2008 15:05 odpowiedz
Dorotus po pierwsze to świetnego masz bloga - boskie przepisy i piękne zdjęcia. Kocham jeść a jeszcze bardziej gotować i piec ciasta wszelkie. Takie ciasteczka jadłam w Danii (nazywały się chyba Wienerbrod) i strasznie mi smakowały i były z lukrem na wierzchu. W ramach wspomnień chciałam je przyrządzić któregoś dnia ale nasuwa m się pytanie.Napisałaś że można użyć świeżych drożdzy - czy z nimi postępujemy tak samo jak z tymi w suchymi że mieszamy wszystko razem czy też może trzeba zrobić jakiś zaczyn?
11.02.2008 14:30 odpowiedz
dzieki takim buleczkom milo zaczyna sie dzien :)
Dorota, Moje Wypieki
11.02.2008 13:03 odpowiedz
:), to dobrze, że przywołują miłe wspomnienia :) pozdrawiam :)
10.02.2008 23:46 odpowiedz
Oj pamiętam te bułeczki z czasów studiów w Danii. One są chyba po prostu skandynawskie, bo wszyscy na północy je bardzo lubią i wszędzie je można kupić. Te co ja jadłam miały jeszcze grubą warstwę lukru na górze, co jeszcze podnosiło ich wartość. I ten cynamon. Rano po przyjściu na uniwerek konieczne było takie ciastko i kawa. Po paru miesiącach strasznie się od nich uzależniłam. Nie mogłam zacząć dnia bez takiego zestawu, bo od razu źle mi się pracowało. Ojej ale się przez Ciebie rozmarzyłam i zaczęłam wspominać stare dobre czasy.

Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
10.02.2008 22:57 odpowiedz
Niestety, jeszcze nie robiłam. Wymiguję się obecnie brakiem czasu na coś dłuższego niż 'dodaj i wymieszaj' ;). Ale podeślę Ci link do bloga Liski, która niedawno je robiła, wyszły świetne, a Lisce można zaufać, gdyż często piekę z jej przepisów: pracowniawypiekow.blogspot.com/2008/01/croissants-paczuszki-z-czekolad.html pozdrawiam :)
Gość: fzoe
10.02.2008 22:51 odpowiedz
Pani Dorotko mam pytanie czy ma Pani przepis na bułeczki typu "corrisant"? Nie wiem czy dobrze napisałam nazwę, ale są to bułeczki z ciasta półfrancuskiego.
Pozdrawiam serdecznie:)
Dorota, Moje Wypieki
10.02.2008 15:35 odpowiedz
Dziękuję! Majanko, my też własnie ze spaceru wrócilismy, pięknie dzisiaj i tutaj :) Ptasiu, to obejrzę sobie i ten chlebek :)
Gość: margot11
10.02.2008 14:28 odpowiedz
Piękne!
Gość: casiapaw
10.02.2008 12:40 odpowiedz
aż poczułam ich zapach :)
Gość: ptasia
10.02.2008 12:37 odpowiedz
Właśnie dzisiaj myślałam o tych bułeczkach :) Bo zrobiłam norweski chlebek górski, też z Domestic g. (wrzucę dzisiaj na bloga), i oba wypieki pochodzą z tego samego kraju :) teraz zainspirowałaś mnie do wykonania, zwłaszcza, że chyba dość łatwo da się podzielić ilość na 1/2.
Gość: majanaboxing
10.02.2008 11:26 odpowiedz
Oj, jakie one sliczne! Cynamon - hmm uwielbiam, jak wiadomo :)
Na pewno musze je zrobic :)
Ja wczoraj tez robilam buleczki wg Twojego przepisu - scones. Pojawia sie na moim blogu dzis lub jutro.
Pozdrawiam i czas na spacerek, bo jest pieknie , slonecznie i aż 9 stopni na plusie :)
Gość: asiulini
10.02.2008 10:49 odpowiedz
Przepysznie wyglądają! Tak sobie myśle, że rano, jak jestem głodna, to mogłabym zjeść naprawdę dużo takich bułeczek, z kawą z mlekiem oczywiście...mniam. Rozmarzyłam się, oj rozmarzyłam ;)
Dorota, Moje Wypieki
10.02.2008 10:14 odpowiedz
Dziękuję :) Olu, myślę, że jagody mrożone szybciej niż truskawki z kompotu, a może posmaruj tez trochę masłem i posyp cukrem, bo będa fajnie maślane, te masło i cukier w nich naprawde bardzo duzo smakowo dają. pozdrawiam :)
Gość: jstnk
10.02.2008 09:49 odpowiedz
Wyglądają bosko! Założę się, że równie bosko smakują.. Cynamon jest obok wanilii moją ulubioną przyprawą do ciast:)
Gość: ola
10.02.2008 08:48 odpowiedz
:) śliczne te bułeczki! mam tylko pytanie czy zamiast nadzeinia moge włożyć w nie jagody?? (dodam że mam tyklo mrożone) jeśli nie to mooże truskawki ? takie z komputu?
Gość:
10.02.2008 00:45 odpowiedz
Popieram, że takie bułeczki są pyszne! Ja je znam w wersji szwedzkiej jako kanelbullar, posypane cukrem perłowym, będę je też niedługo piekła, bo mąż się domaga! *^v^*




do góry