Ładowanie strony

Najsłodszy blog w sieci
Ładowanie...


wtorek, 22 września 2015

Pszenno - żytnie bułki na zakwasie

Wspaniałe bułki na zakwasie żytnim, które przygotowałam bez udziału drożdży. Ciasto oczywiście rośnie dłużej, ale dzięki dużej ilości zakwaszonego ciasta przebiega to szybciej niż w przypadku innego pieczywa na zakwasie. Nie są również trudne w wykonaniu; jeśli Wasz zakwas leżakuje w lodówce - teraz jest dobra pora by go wyjąć i dokarmić :-). Jeśli nigdy wcześniej nie nastawialiście domowego zakwasu - zapraszam po sprawdzony przepis. Bułki zostały przygotowane na 3 mąkach: żytnia razowa (zakwas), pszenna i pszenna razowa (w oryginale mąka graham, można też użyć mąki orkiszowej razowej). Przygotowanie ciasta należy zacząć  wieczór wcześniej i, jak w przypadku innego pieczywa na zakwasie, sporą rolę odgrywa tutaj czas i Wasza cierpliwość :-). Bułeczki wspaniale rosną (ciepła pogoda sprzyja) a ich miąższ jest bardzo puszysty. Pieczemy je 'przytulone', dzięki czemu dłużej zachowują świeżość. Posmakują Wam!

Składniki na zaczyn (wieczór wcześniej):

  • 110 g zakwasu żytniego, aktywnego
  • 440 ml wody
  • 200 g mąki pszennej chlebowej

Wszystkie składniki umieścić w naczyniu i dokładnie wymieszać, by nie było grudek. Przykryć folią spożywczą, odstawić na blat na 12 godzin. Otrzymany zaczyn będzie bardzo rzadki, natomiast po 12 godzinach powinien być spieniony z dużą ilością pęcherzyków powietrza.

Składniki na ciasto właściwe:

  • cały wczorajszy zaczyn
  • 345 mąki pszennej chlebowej
  • 100 g mąki pszennej razowej lub orkiszowej razowej lub mąki graham
  • 35 g zmielonego siemienia lnianego
  • 1 łyżka soli
  • 1 łyżka miodu lub melasy

Dodatkowo:

  • do posmarowania: jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka (na diecie bezjajecznej pominąć)
  • do posypania: siemię lniane, płatki owsiane, mak itp.

Dwie formy okrągłe o średnicy 24 cm i 21 cm wyłożyć papierem do pieczenia (można użyć zupełnie innych form, np. większej prostokątnej). U mnie bułeczki wypełniły większą formę i dodatkowo otrzymałam wianuszek w mniejszej.

W misie miksera umieścić wszystkie składniki na ciasto właściwe, wyrobić przy pomocy haka do ciasta drożdżowego, do połączenia i otrzymania gładkiego ciasta (ciasto można też wyrobić ręcznie). Ciasto zostawić w misie (może się kleić na tym etapie), przykryć folią spożywczą i pozostawić do podwojenia objętości (u mnie etap ten trwał 2 godziny).

Po tym czasie ciasto ponownie krótko wyrobić. Z ciasta odrywać równe kawałki i formować bułeczki, około 65 g każda. Oprószone mąką układać w formie, w niedużych odstępach, które pozwolą na połączenie się ciasta podczas wyrastania (patrz zdjęcie przed pieczeniem). Po uformowaniu bułeczek obie formy przykryć szczelnie folią spożywczą i pozostawić ponownie do podwojenia objętości w ciepłym miejscu (u mnie etap ten trwał 1 godzinę i 15 minut).

Przed samym pieczeniem bułeczki posmarować jajkiem roztrzepanym z 1 łyżką mleka, posypać ziarnami.

Piec w temperaturze 230ºC przez 15 minut, następnie obniżyć temperaturę do 200ºC i piec kolejne 15 - 20 minut, do wypieczenia (wianuszek piekłam krócej, w sumie około 23 minut). Wyjąć, wystudzić na kratce.

Smacznego :-).

Pszenno - żytnie bułki na zakwasie

Pszenno - żytnie bułki na zakwasie

Pszenno - żytnie bułki na zakwasie

Pszenno - żytnie bułki na zakwasie

Pszenno - żytnie bułki na zakwasie

Źródło przepisu - bitterbaker.com, z moimi zmianami.

Średnia ocena: 9.8  (liczba głosów: 6)

Dodaj komentarz
Pozostało znaków: 5000 
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.
Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć.
Zanim zamieścisz pytanie upewnij się, czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach).
Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Zaloguj się, aby dodać komentarz lub skomentuj jako gość, korzystając z poniższego formularza.
Imię/nick*:
Strona WWW:
Weryfikacja antyspamowa*:
Komentarze (191)
joanna676 profil
11.09.2017 12:07 odpowiedz
Mam ten sam problem co już się pojawił rano zaczyn rozwarstwiony pęcherzyków brak. Ryzykować i działać dalej czy zrezygnować . Czy zaczyn w połączeniu z resztą składników się obudzi :(((
Gość: Natka
06.09.2017 10:18 odpowiedz
Czy bułeczki udadzą się na samej mąca pszennej? Zakwas jest z mąki żytniej?
Dorota, Moje Wypieki
06.09.2017 10:26 odpowiedz
Tak, zakwas jest żytni. Myślę, że można wszystko przerobić, z modyfikacjami. Nie próbowałam jednak, nie podam więc proporcji.
Gość: Natka
06.09.2017 11:06 odpowiedz
Kurczę, nie pomyślałam, że trzeba będzie cokolwiek zmieniać...Trudno, zaczyn już zrobiony, więc pozostaje mi tylko spróbować samej 'zaszaleć' z proporcjami ;)
Dorota, Moje Wypieki
06.09.2017 13:04 odpowiedz
Mąka razowa bardziej chłonie wodę. Wg mnie konieczne będzie dosypanie większej ilości mąki pszennej w zamian za razową, by ciasto nie miało zbyt rzadkiej konsystencji.
Gość: Ania K
31.08.2017 00:36 odpowiedz
Dzień dobry! Próbuję któryś z zrobić zaczyn na bułki. W ogóle nie rośnie, rozwarstwia się - rano znajduję opadniętą na dno mąkę i wodę na górze. Próbowałam dać wodę zarówno przegotowaną, jak i surową, zarówno letnią, jak i w temperaturze pokojowej. Ostatnim razem próbowałam do zaczynu dodać więcej mąki chlebowej. Za każdym razem ten sam rezultat. Zakwas ma około 3 tygodnie, jest aktywny, po dokarmieniu ładnie rośnie, ma "zdrowy" kolor i zapach. Piekłam na nim 5 chlebów z Pani przepisów i były w porządku, a od kilku dni dzieje się coś dziwnego. Uprzejmie proszę o radę, co może być przyczyną i jak temu zaradzić.
Pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
31.08.2017 12:42 odpowiedz
Niestety, nie znam przyczyny :/. Czy mimo tego ma dużo pęcherzyków powietrza?
Gość: Ania K
31.08.2017 13:35 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź. Sam zakwas ma dużo bąbelków po karmieniu,rośnie. Zaczyn zupełnie nie - rano jest po prostu warstwa mąki na dole i czysta woda na gorze.
siuzdakowa profil
31.08.2017 15:51 odpowiedz
Miałam podobny problem (też mi się zaczyn rozwarstwił, choć zakwas był oko) i uznałam, że to kwestia za niskiej temperatury fermentacji. Za drugim razem zamiast plastikowej misy użyłam emaliowanego garnka (licząc, że złapie trochę ciepła i że będzie go łatwiej przykryć folią), przykryłam folią i ścierką, i włożyłam do piekarnika rozgrzanego do 50 stopni (po rozgrzaniu włączyłam piekarnik zostawiając samo światełko). Rano zaczyn był pełen bąbelków :)
Gość: Ania K.
01.09.2017 00:15 odpowiedz
Dziękuję. Teraz są dość ciepłe dni, więc nie wydaje mi się to bezpośrednią przyczyną. Jednak temperatura jako taka może mieć znaczenie - w moim wypadku chyba temperatura wody. Rozmawiałam dzisiaj ze znajomym piekarzem - powiedział, że dla bezpieczeństwa masowej produkcji zalewają zaczyn zupełnie zimną wodą, gdyż nawet odrobinę zbyt ciepła może zabić dzikie drożdże. Ja zalewałam delikatnie letnią. Dzisiaj zalałam chłodną i zobaczymy co się wydarzy :)
Gość: nika_j
01.09.2017 10:16
Woda o temp 36,6 nie jest nawet letnia, a do zakwasu jest już za ciepła. Woda powinna mieć nie więcej niż 18/20' max, czyli w temp pokojowej. Kiedy ją pijemy wydaje nam się chłodna. :)) Nie ma potrzeby/nie jest wskazane podgrzewanie wody.
siuzdakowa profil
27.08.2017 08:39 odpowiedz
Zrobiłam te bułeczki i wyszły mi trochę kwaśne. Co może być tego przyczyną?
Dorota, Moje Wypieki
28.08.2017 12:21 odpowiedz
Może zakwas jest mocno kwaśny?
siuzdakowa profil
31.08.2017 15:47 odpowiedz
Nie wiem, nie miałam odwagi próbować zakwasu (chociaż wiem, że można) ;)
A czy może być tak, że zaczyn był za bardzo sfermentowany i stąd kwaśny smak?
Zaczyn fermentowałam jakieś 11,5 godziny w piekarniku, który rozgorzała do 50 stopni, włączyłam grzanie i zostawiłam światełko (wcześniejsza próba zrobienia zaczynu mi nie wyszła, bo miał za zimno).
Dorota, Moje Wypieki
31.08.2017 21:40 odpowiedz
Możliwe...
Gość: Ania K
31.08.2017 13:36 odpowiedz
Lub mocno aktywny i potrzeba go mniej do ciasta :)
Gość: Ewa
18.08.2017 19:01 odpowiedz
Czy te bułki muszą wyrastać w jakiejś formie i czy muszą się poprzytulać? Nie mam w domu takich tortownic i się zastanawiam czy mogę to jakoś obejść?
Dorota, Moje Wypieki
19.08.2017 10:28 odpowiedz
Można je uformować na blaszce. Nie muszą się przytulać :).
Gość: Ewa
19.08.2017 17:16 odpowiedz
Dziękuję :)

PS. Bardzo lubię i cenię Pani blog za dwie rzeczy - przepisy, które się zawsze udają i za to, że pomaga nam Pani odpowiadając na pytania w komentarzach. Od dawna podziwiam Panią za to, że tak chętnie dzieli się Pani swoją wiedzą i to zupełnie za darmo (owszem, blog na pewno na siebie zarabia, ale to w żaden sposób nie wpływa na korzystanie z jego treści i za to naprawdę wielkie brawa). Mam wrażenie, że mało jest osób prezentujących taką postawę. Dlatego serdecznie gratuluję i dziękuję! :-)
Gość: A. Foryzm :)
19.08.2017 20:46 odpowiedz
Tylko dobrze opłacana praca się opłaca. Biegnie się do niej jak na skrzydłach i nie zna historia przypadku, by w takim wypadku robota komukolwiek zbrzydła.
Gość: Ewa
21.08.2017 08:39 odpowiedz
:)
Dorota, Moje Wypieki
20.08.2017 12:20 odpowiedz
Dziękuję :-).
Gość: Ona
05.05.2017 18:04 odpowiedz
W sumie to one sie powinny nazywac "pszenne" bo poza zakwasem zytniej maki nie widze ani grama....
agabed3 profil
07.03.2017 10:23 odpowiedz
Witam moje bułki właśnie rosna i będą pieczone w 2ch foremkach na 2ch poziomach i teraz niewiem piec z termoobiegiem razem czy osobno góra dół jeśli termoobieg to zmienić temperaturę czy czas pieczenia a może te górne wyjąć zgodnie z przepisem po 35min a dolne przedłużyć o ok 5min? ?Czy mi coś się nie popsuje,opadnie jeśli w tym czasie otworze piekarnik??
Dzieki za odpowiedź
Gość: Justyna
24.02.2017 11:31 odpowiedz
Zrobiłam i ja! :) dodałam 100 g więcej mąki bo nie mogłam formować bułek. Ale mam pytanie, Czy to normalne, że one mają taką TWARDĄ skórkę? Czy ja coś źle zrobiłam? I w sumie w środku to puszyste one chyba nie są, są zbite jak chleb - to też moja wina?
Dorota, Moje Wypieki
25.02.2017 12:59 odpowiedz
Coś musiało pójść nie tak...
Gość: Ania K
31.08.2017 09:09 odpowiedz
Może ciasto było zbyt krotko wyrabiane i nie zdążyło nabrać powietrza i wyrobić siatki glutenowej? To mogło być także przyczyną ciasta, które wydawało się zbyt rzadkie - dopiero pry długim wyrabianiu nabiera odpowiedniej struktury bez dodawania mąki. Mało napowietrzone ciasto, nawet jeśli wyrosło, nie będzie puszyste.
Gość: Basia
14.02.2017 10:12 odpowiedz
Proszę o radę. Już kilka miesięcy próbuję piec z zakwasu. Raz się uda a trzy razy nie. Rodzina cierpliwie znosi moje próby. Zakwas jest dobry, pięknie rośnie, ale... Zrobiłam zaczyn zgodnie z przepisem i rano był jak go zostawiłam na blacie, z tym, że zebrała się woda na górze. Czy może to być kwestia temperatury. W mieszkaniu grzejemy na max. 21 st. C. Teraz przestawiłam miskę na grzejnik, ale czy tak można? I czy ogólnie to nie jest problem. W momencie gdy przygotowuję chleb i wstawiam go do formy, aby zwiększył objętość - ani drgnie. Dopiero po wstawieniu go do piekarnika rusza, ale też nie przy 50 st. C. Już jestem lekko zdesperowana, bo zniszczyłam w ten sposób parę kilo mąki. Pomóżcie proszę.
Dorota, Moje Wypieki
14.02.2017 10:20 odpowiedz
Można obok grzejnika. Może u Ciebie jest za zimno. Ciasto rośnie idealnie w 25 stopniach. Ja moje zakwasy i chleby z nich o tej porze roku przytulam do kaloryfera i przykrywam ściereczką, wtedy dobrze rosną. Może lepiej dodać odrobinę drożdży by lepiej rosły i przeczekać do lata.
Gość: Basia
14.02.2017 10:42 odpowiedz
Pani Doroto a co mam zrobić teraz z zaczynem? Wyrzucić, poczekać aż zacznie się coś dziać? A drożdże dodawać do każdego wypieku z zakwasem, do zaczynu czy do ciasta? Jestem wytrwała ale zaczyna mi brakować pomysłów. Dziękuję.
Dorota, Moje Wypieki
14.02.2017 10:48 odpowiedz
Czy spienił się zaczyn? Jeśli nic nie ruszył raczej nic z niego nie będzie. Drożdże dodawałabym do ciasta właściwego. 
Gość: Kasia
25.12.2016 23:34 odpowiedz
Ratunku, znowu upiekłam kamienie
Gość: Kasia
27.12.2016 14:31 odpowiedz
Chyba ucięło mi resztę wiadomości :(, chciałam się zapytać co mogłam zrobić źle, zawsze moje bułeczki wychodzą twarde, zbite, czy dlatego że zakwas leżakował 14 h a nie 12 h??
Dorota, Moje Wypieki
28.12.2016 12:30 odpowiedz
Nie. A mąki i reszta składników dokładnie wg przepisu, czy były jakieś zmiany?
ladyangel profil
20.12.2016 19:00 odpowiedz
Wspaniałe, mięsiste i pulchniutkie bułeczki. Idealne! Mi też "rozlały się" w trakcie wyrastania", ale przez to więcej się na nich zmieści ;-) polecam ten przepis
Mamaprzygarach profil
16.11.2016 14:46 odpowiedz
Bardzo smaczne, mięciutkie bułki, w smaku bardziej przypominające chleb niż bułkę pszenną. Moje bliźniaki wycinały aż im się uszy trzęsły
Gość: Basia F
11.11.2016 09:45 odpowiedz
Zaczyn Cały musi być spieniony?
Dorota, Moje Wypieki
11.11.2016 11:59 odpowiedz
A jaki wyszedł? Spienił się choć trochę?
justynaBH profil
06.11.2016 15:47 odpowiedz
Moim bulkom nie chciało sie rosnac i dopiero w piekarniku sie poprzytulały;)
06.11.2016 19:14 odpowiedz
Ale za to jak pięknie się przytuliły :))
Milkaice profil
30.10.2016 15:27 odpowiedz
Drugie podejście do zakwasu - i drugie udane. Tym razem moja wersja wianuszka. :-)
Dorota, Moje Wypieki
30.10.2016 19:38 odpowiedz
Piękne :-).
Milkaice profil
02.11.2016 18:10 odpowiedz
Dziękuję za miłe słowo. :-)
Esme profil
01.11.2016 18:08 odpowiedz
Bardzo udane podejście, bułeczki jak malowane:)
Milkaice profil
02.11.2016 18:09 odpowiedz
Dziękuję za miły komentarz. :-)
ynna128 profil
06.04.2016 15:21 odpowiedz
Bułki mają być gotowe na sobotę na 8.00 rano. Kiedy przygotować zaczyn?
zuz85 profil
23.02.2016 16:30 odpowiedz
Czy zaczyn z zakwasu (zarówno w tych bułkach jak i w chlebach) może stać dłużej niż 12 godzin? Mam problem z pieczeniem chleba i bułek na zakwasie kiedy jestem w pracy, bo zgodnie z przepisami najlepiej zrobić zaczyn wieczorem, a piec rano - niestety to jest realne tylko w sobotę:( Czy gdyby zaczyn zrobić wieczorem, wstawić do lodówki, rano wyjąć i zostawić w cieple, a wyrobić ciasto i piec po powrocie z pracy (ok. godz. 15.00 16.00) to jest szansa na powodzenie? Jeśli ktoś próbował to proszę o pomoc i radę, z których przepisów mogłabym skorzystać. Do tej pory z chlebów na zakwasie jedynie wiejski czeski mogę upiec po pracy. Pozdrawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
23.02.2016 23:24 odpowiedz
12 godzin to jest czas optymalny. Dodanie jeszcze tych 8 godzin nie wyjdzie ciastu na dobre. Można wyrobić ciasto przed pracą, uformować, przykryć folią, umieścić w lodówce i piec po powrocie z pracy. W przypadku bułek nie ma z tym zazwyczaj problemu. Problem może być z pieczywem, które wymaga kilku składań podczas wyrastania. Wtedy ciasto chlebowe można wyrobić rano, odstawić do lodówki (ale w formie) po pracy upiec. Taki chleb bez składania rozlałby się pieczony na blaszce. 
pozdrawiam!
Joanna83 profil
11.02.2016 12:17 odpowiedz
Joanna83 profil
10.02.2016 14:14 odpowiedz
Wyszły pyszne. Dodałam ok 75 g mąki więcej bo inaczej nie dało się formować i 1/2 łyżeczki suchych drożdży bo mój zakwas się ostatnio rozleniwił.
pulla profil
13.01.2016 17:50 odpowiedz
Podeszłam drugi raz do bułek i niestety. Wcześniej robiłam z innego przepisu, też na zakwasie, teraz według powyższego. W obu przypadkach bułki troszkę podrosły i były zbite. W pierwszy dzień były ok, ale już na drugi dzień nie bardzo. Cóż do trzech razy sztuka. Następnym razem dodam nieco drożdży. Może to była kwestia zakwasu, jak wyczytałam we wcześniejszych postach, bo miał 7-8 dni.
Dorota, Moje Wypieki
13.01.2016 21:13 odpowiedz
Tak, to zależy od zakwasu.
Helenka profil
09.12.2015 16:38 odpowiedz
Wydaje mi sie , ze powodem kłopotów był brak ZMIELONEGO siemienia.Ono w ty przepisie nie pełni roli ziarna , ale dodaje kleistoci .Pike chlebek z maki gryczanej,gdzie dodaje się kilka łyzek zmielonego siemienia. bez niego sie kruszy. Może pomogłam
04.12.2015 16:38 odpowiedz
zrobiłam na moim szczenięcym zakwasie. Wyrobiłam w maszynie o 9 rano, wyjęłam z piekarnika o 16.30. Dodałam słonecznik do środka a zamiast siemienia sypnęłam mąki i chyba sypnęłam jej za mało bo ciasto było luźne, bardzo luźne. Przy formowaniu obsypywałam ręce mąką bo smarowanie olejem nic nie dało i ciasto nadal się kleiło. Miękkie, pachnące, oryginalne. Z oceną smaku czekam aż wystygną :)
Aga Mars profil
05.12.2015 11:03 odpowiedz
Wyglada super. No i jak smakuja?
05.12.2015 20:04 odpowiedz
fajne, miękkie na drugi dzień, ale strukturą przypominaja mi za bardzo chleb żebym nazwała je bułkami choc są trochę lżejsze. Podkarmię zakwas i za jakiś czas zrobię znow bo może mój zakwas to jeszcze za mały g*wniarz na te bułki :)
Esme profil
06.12.2015 09:31 odpowiedz
One takie już są, trochę jak mini chlebki. Twoje wyglądają bardzo smakowicie:) Moje ciasto też było dość luźne i bułeczki wyszły płaskawe;)
Aga Mars profil
06.12.2015 10:03 odpowiedz
Tez je znow powtorze, bo wlasnie to mi sie podobalo, ze wyszly takie mini chlebki :)
adkarin profil
21.11.2015 10:31 odpowiedz
Pani Doroto, proszę o wskazówki, drugi raz w życiu zrobiłam zakwas , poprzedni się nie udał, pojawiła się na nim pleśń. Ten , który w tej chwili mam , zaczyniłam go w w środę 18 tego. Dzisiaj ma 4 dni, korci mnie zrobienie bułek pszenno - żytnich na zakwasie. Mój zakwas nie rośnie tak jak Pani opisywała, są bąbelki, ale nie rośnie, za to ładnie pachnie . Wydaje mi się, że chyba za wcześnie na te bułki, w związku z tym jak mam dalej postępować? Dziś dałam 2 łyżki mąki żytniej pełnoziarnistej i 2 łyżki letniej wody, jak do dalej dokarmiać. Kiedy będę mogła spróbować upiec te bułki i ile ewentualnie dodać świeżych drożdży, czy zrobić najpierw rozczyn w jakiej proporcji? Przepraszam za ten ogrom pytań, ale zakwas to dla mnie czarna magia, mnóstwo już wypieków wypróbowałam z tej strony, wszystkie przepyszne, nie było wcześniej dla mnie tajemnic z wypiekami, ale sprawa zakwasu nic mi nie mówi, proszę o pomoc. Pozdrawiam serdecznie i życzę weny twórczej.
Dorota, Moje Wypieki
21.11.2015 15:05 odpowiedz
Zakwas powinien rosnąć po dokarmianiu. Może ma zbyt zimno? O tej porze roku swój zakwas przytulam do kaloryfera. Nie potrafię powiedzieć, kiedy Twój będzie mocny, ale jeśli będzie wyraźnie wyrastał po dokarmianiu to na pewno nie trzeba dodawać drożdży do ciasta. Można dalej go dokarmiać w taki sposób, jak to Pani robi do tej pory. Jeśli zakwasu bedzie dużo proszę go zużyć do chleba dodając trochę drożdży. Bardzo proszę poczytać też komentarze w notce pod zakwasem, bardzo pomogą.
pozdrawiam!
adkarin profil
21.11.2015 15:48 odpowiedz
Dziękuję za szybką odpowiedź.
milkablabla profil
15.11.2015 13:36 odpowiedz
a mi słabo wyrosły :-( mimo tego były pyszne i lada dzień do nich wrócę . Myślicie że po uformowaniu bułeczek można je wstawić na całą noc do lodówki i rano upiec ? Chciałabym je na śniadanie. Ktoś tak robił ?
Dorota, Moje Wypieki
16.11.2015 00:24 odpowiedz
Tak, można.
Gość: Justyna
22.02.2017 10:59 odpowiedz
Mam pytanie, do lodówki mogę schować już wyrośnięte bułeczki czy tylko uformowane i rano wyjąć żeby jeszcze urosły i dopiero upiec?
Dorota, Moje Wypieki
22.02.2017 22:00 odpowiedz
Do lodówki chowamy bułeczki przed wyrośnięciem. One w niej rosną, ale powoli. Być może do rana wyrosną, ale jeśli nie - muszą dokończyć wyrastanie w cieple. Wtedy pieczemy.
maagda profil
13.11.2015 22:35 odpowiedz
Nie miałam mąki żytniej, ani młynka, żeby zmielić siemię. Przygotowałam ciasto z samej mąki chlebowej (dałam jej więcej o około 50 g, na wyczucie) i zamiast mielonego siemienia lnianego wsypałam 25 g ziarenek. Zrobiłam osiem ogromnych bułek i są przepyszne :) Nika_j - dziękuję za radę z mąką :)
anuulka0 profil
27.10.2015 12:37 odpowiedz
Pani Dorotko , zrobiłam zakwas, ładnie wyrósł, chciałam zrobić te bułki... wszystko zrobiłam tak jak w przepisie, a one ani drgną. Zmieniłam tylko mąkę na żytnią (typ 720) dodałam też pszennej.. Ciasto jest bardzo klejące, po 3h wyrastania nic nie drgnęło. Bułki może i w smaku dobre, ale niestety wyszły płaskie (nie spłaszczałam ich w ogóle).
Tak samo podchodziłam do pieczenia chleba chyba ze 4razy (na drożdżach próbowałam), ale niestety też nie wyrosły tak jak trzeba, wręcz powiem że w ogóle...
Jaki może być powód? Wszystko daje w pobliżu kaloryfera, którego nie mam odkręconego na max, jest lekko ciepły,myślę że wystarczająco. Może któraś z czytelniczek może mi poradzić? Niestety nie mam wypiekacza, ani maszyny do robienia chleba więc muszę sobie radzić "ręcznie". Pozdrawiam
dorota83 profil
27.10.2015 13:25 odpowiedz
a może zakwas jest zbyt młody, słaby i należy go wspomóc drożdżami? a może poczekaj dłużej na wyrośnięcie ciasta, czasem i pół doby czekałam kiedy do ciasta chlebowego na początku przygody z zakwasem nie dawałam drożdży. piszesz, że próbowałaś piec na drożdżach - może były stare albo potraktowałaś je zbyt ciepłą wodą/mlekiem - czy sam zaczyn wyrastał? możliwości jest wiele, ale nie poddawaj się bo domowe pieczywo to prawdziwy rarytas. powodzenia!
anuulka0 profil
27.10.2015 14:29 odpowiedz
mój zakwas ma 7dni, więc nie wiem czy to wina zakwasu. na wyrośnięcie bułek czekałam od 6 rano do 15 (robiłam je wczoraj). piekłam chleb tylko i wyłącznie na drożdżach... problem był taki, że samo uaktywnianie drożdży przebiegło tak,że byłam w szoku tak szybkiego wzrostu (ogólnie dużo pieczę na drożdżach, ale nie pieczywo). no i później dodawałam do mąki i niestety już nic się nie działo. To samo zrobiło się wczoraj z tymi bułkami, tyle że na zakwasie. nie wiem, czy może źle mieszam czy co, zakwas sam też rośnie, ale podczas dodawania do mąki cisza... nie wiem co może być powodem.
Esme profil
27.10.2015 15:33 odpowiedz
7 dni to bardzo młodziutki zakwas:) Dodałabym trochę drożdży dodatkowo do ciasta, mimo że nie ma ich w przepisie. Mąka żytnia, której użyłaś zamiennie zachowuje się inaczej niż pszenna. Proponuję, żebyś użyła dokładnie takiej, jak w przepisie i dodała trochę drożdży (ja akurat używam drożdży instant) Nie poddawaj się:)
tosia_0105 profil
25.10.2015 23:46 odpowiedz
Moje pierwsze bulki na zakwasie. Na zytnim wyszly rzeczywiscie troche "chlebowe", ale wlasnie takie smakowaly jak zadne do tej pory (no, chyba, ze panini). Ciasto wyszlo mi troche za rzadkie, musialam dodac 20 dkg maki. Wyrastanie tez troche dluzsze, za to efekt koncowy.... :).
krysiak profil
21.10.2015 20:51 odpowiedz
Zaczyn rozwarstwił mi się tak jak na żurek-od spodu mąka, na górze woda. Pani Doroto, cóż mogło się zadziać, że nie wyrósł tak jak powinien?
pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
22.10.2015 10:10 odpowiedz
Czy się spienił? Może słaby zakwas?
krysiak profil
22.10.2015 13:05 odpowiedz
nie, nie spienił się, zakwas ma jakieś dwa miesiące i piekę na nim proste chleby pszenno-żytnie, które wyrastają. Jakby w ogóle nie zapracował; mąka opadła na dno a woda wyszła na górę...
Dorota, Moje Wypieki
22.10.2015 15:54 odpowiedz
Hm.. dziwna sprawa...
12.10.2015 21:02 odpowiedz
można wyrabiać w maszynie? nastawiłam właśnie zaczyn :)
Dorota, Moje Wypieki
12.10.2015 21:44 odpowiedz
Raczej tak :).
Wiktoria1 profil
10.10.2015 16:28 odpowiedz
Bułki są pyszne, kolejnym razem dodam siemię lniane, aby wypróbować która wersja lepsza. :-)
Aga Mars profil
11.10.2015 19:22 odpowiedz
Pieknie ci urosly :)
Wiktoria1 profil
11.10.2015 19:50 odpowiedz
Dziękuje. ;-)
malgosiama profil
12.10.2015 21:12 odpowiedz
Wiktoria Gratuluję, piękne bułeczki :)
Wiktoria1 profil
08.10.2015 16:27 odpowiedz
Czy mogę pominąć siemię lniane?
Dorota, Moje Wypieki
09.10.2015 11:31 odpowiedz
Tak, trzeba wtedy dodać więcej mąki.
Wiktoria1 profil
09.10.2015 16:43 odpowiedz
Dziękuje. :-)
Jolek profil
04.10.2015 23:11 odpowiedz
Jak mi takich buleczek brakowalo tu w USA... Wyborne, z ciastem nie ma najmniejszych problemow
Jolek profil
04.10.2015 23:09 odpowiedz
Super niebo w gebie
Aga Mars profil
05.10.2015 11:07 odpowiedz
Swietne :)
Aga Mars profil
02.10.2015 23:54 odpowiedz
Bardzo smaczne :) takie male chlebki :)
malgosiama profil
03.10.2015 00:00 odpowiedz
Warto było siedzieć na MW do tej pory ,by takie coś zobaczyć, świetne :)
Aga Mars profil
03.10.2015 00:05 odpowiedz
Dzieki :) Dobrej nocy Malgosiu :)
Esme profil
03.10.2015 08:19 odpowiedz
Gratuluję! Idealne:)
Aga Mars profil
03.10.2015 10:52 odpowiedz
Dziekuje pieknie :)
Wiktoria1 profil
03.10.2015 08:42 odpowiedz
Piękne. ;-)
Aga Mars profil
03.10.2015 10:52 odpowiedz
:D
bożena76 profil
03.10.2015 18:09 odpowiedz
Bardzo ładne :)
Aga Mars profil
03.10.2015 19:34 odpowiedz
Staralam sie jak moglam ;)
hushabye17 profil
02.10.2015 21:00 odpowiedz
Chciałabym się upewnić, czy dobrze rozumiem. "110 g zakwasu żytniego, aktywnego" - to znaczy, że jeśli trzymam zwykle zakwas w lodówce, to powinnam go wyciągnąć, dokarmić najpierw mąką żytnią, pozwolić mu popracować parę godzin i dopiero wtedy odmierzyć 110 g i dodać mąkę pszenną? Czy taki prosto z lodówki już jest wystarczająco aktywny? Może ktoś z bardziej doświadczonych użytkowników mi pomoże, nasze domowe doświadczenie z zakwasem ogranicza się do jednego bardzo prostego przepisu na chleb i bardzo chcę spróbować tych bułek jako czegoś nowego, ale stresuję się, że coś nie wyjdzie :)
Esme profil
03.10.2015 08:23 odpowiedz
Dokladnie. Wyjąć, ocieplić, dokarmić mąką żytnią, zaczekać aż się uaktywni i zacznie pracować (min 3 h wg przepisu na zakwas z MW), odważyć 110 g i wtedy dodać mąkę pszenną oraz wodę. Pozdrawiam:)
hushabye17 profil
03.10.2015 10:22 odpowiedz
dzięki :)
bożena76 profil
02.10.2015 18:44 odpowiedz
Zrobiłam i ja :) Mój zaczyn rósł od 7 do 13,ale jakoś dał radę ;) Kolejnym razem zrobię na zakwasie pszennym bo jednak w smaku są bardziej chlebowe niż bułkowe,ale ogólnie bardzo dobre :)
malgosiama profil
02.10.2015 19:23 odpowiedz
Super Bożenko, cieszę się że znalazłaś czas aby je upiec pięknie wyrosły :)
Serdeczne pozdrowienia :)
Wiktoria1 profil
02.10.2015 19:29 odpowiedz
Śliczne bułeczki, pozdrawiam. :-)
Aga Mars profil
02.10.2015 20:31 odpowiedz
Bardzo ladne :)
Esme profil
03.10.2015 08:12 odpowiedz
Podziwiam:)
bożena76 profil
03.10.2015 17:56 odpowiedz
malgosiama,Wiktoria1,Aga Mars,Esme -dziękuję dziewczyny :)
malgosiama profil
30.09.2015 11:51 odpowiedz
Mialy byc na sniadanie, niestety, byly dopiero na kolacje . Cały zaczyn czekał wiec ok 17 h na dalsze przygotowanie bułek. Mimo to nie miałam problemów , z ciastem przyjemnie się pracowało
Były smaczne, jeszcze tak ciepłe , ze maselko samo sie topilo na bułeczce :)
malgosiama profil
30.09.2015 11:25 odpowiedz
Pszenno-żytnie bułki na zakwasie też udało mi się zrobić, narazie z połowy porcji . Nie są one jeszcze w 100% na zakwasie, gdyż z obawy, że mój zakwas może nipodołać dodałam ok. pół łyżeczki drożdży instant.
Zakwas dobrze zwieksza objętość po dokarmieniu i tak sobie myślę, czy nie rezygnować już z drożdży, czy jednak jest jeszcze zawczesnie...
Rozsmakowałam się bardzo w domowym pieczywku :))
Dziękuję :))
Esme profil
30.09.2015 11:51 odpowiedz
Piękne:)
jedzurka profil
30.09.2015 13:42 odpowiedz
zazdroszcze tobie i nice tych bułeczek ;) niestety mnie robienie zakwasu przerasta wiec popatrze sobie jeszcze na wasze cuda;)
malgosiama profil
30.09.2015 17:00 odpowiedz
Esme, jedzurko dziękuję Wam bardzo:)
Wiktoria1 profil
30.09.2015 17:45 odpowiedz
Piękne. :-)
malgosiama profil
30.09.2015 20:25 odpowiedz
:)
Esme profil
30.09.2015 18:02 odpowiedz
Polecam Ci czeski wiejski Małgosiu, pyszny i prosty:) Ja też nie dodawałam drożdży, teraz trochę zaczęłam, w pewnym momencie, ale zauważyłam, że przy silnym zakwasie i drożdżach, użytych jednocześnie, dzieją się czasami dziwne rzeczy;-)
malgosiama profil
30.09.2015 19:54 odpowiedz
Dziękuję Esme, kupiłam mąkę , którą polecałaś, z tym , że typ 650.
Powiedz mi jeszcze, czy jesli pieczesz chleb codziennie to chowasz zakwas do lodówki czy nie? Ja mój chowam, ale nie wiem czy to ma sens?
A Twój czeski chlebek... oj marzenie...:)))
Esme profil
30.09.2015 20:14 odpowiedz
Małgosiu spróbuj, może polubisz go tak jak ja:) Jeśli upiekłaś jako początkująca takie wspaniałe wypieki (te bułki to jakiś cud, nie wiem jak to zrobiłyście) to jestem spokojna o czeski w Twoim wykonaniu:) Mąka 650 też jest bardzo dobra, to typ tzw. bułkowy ale ma chyba 13 g białka a moja 12. Właśnie zamówiłam kolejne 25 kg mojej;) Wiem, że nie trzeba chować zakwasu do lodówki w tym wypadku, traci się później czas na jego ogrzanie przed dokarmianiem...Tylko tak się boję, że mi się zepsuje mój skarb:(
bożena76 profil
30.09.2015 18:41 odpowiedz
Przepiękne bułeczki! Ja ostatnio piekę jedne i te same chleby, czas najwyższy wprowadzić jakieś urozmaicenia ;) A teraz jaki chlebek w planie? Pozdrawiam Małgosiu!
malgosiama profil
30.09.2015 20:19 odpowiedz
Dziękuję Bożenko, jak ja zazdroszczę Twoim córciom, że już mają we krwi zaprawę chlebową i tak ładnie sobie radzą, ja dopiero raczkuje ;))
Ale jestem dobrej myśli, Tutaj w gronie osób tak życzliwych, w oparciu o dobre przepisy poprostu chce się piec.
--Dzięki Dorotko za to wszystko co tworzysz--
Bożenko pytasz jaki nastepny, myślę, że chleb polski lub czeski, który poleca Esme .
Dziś miałam zabiegany dzień i nie wyjełam zakwasu z lodówki hm... dokarmia się zakwas ogrzany prawda?
Pozdrawiam serdecznie:)
bożena76 profil
30.09.2015 21:42 odpowiedz
No dobrze jest go ocieplić ,ja czasem posiłkuję się płytą kuchenna lekko podgrzaną,ale jakiekolwiek źródło ciepła da radę ;) Co do chlebków to właśnie czytam ,że masz tu mega wsparcie ,dobrze bo wtedy trudne rzeczy wydają się nam łatwiejsze :) No to czekam na kolejny chlebek ,bo (nie chcę Ci tu słodzić za bardzo;),ale to raczkowanie z chlebkami świetnie Ci idzie :) No i zakwas widać dobry Ci wyszedł,ja swój pierwszy wyrzuciłam dopiero drugi pracował jak należy ,tak że każdy jakieś wpadki zalicza :) Dobrej nocki!
Aga Mars profil
01.10.2015 11:34 odpowiedz
Wygdaja wspaniale :)
Lili_K profil
28.09.2015 13:05 odpowiedz
Głupie pytanie... napaliłam sie na robienie bułeczek i bezmyślnie zrobiłam teraz zaczyn.... wychodzi ze bedzie gotowy w nocy. Czy może poczekac do rana czy lepiej od razu go wylac i na noc nastawic nowy?
Ola ok profil
27.09.2015 22:29 odpowiedz
Biale na wierzchu od maki - pryskalam piekarnik woda w czasie pieczenia...
Ola ok profil
27.09.2015 22:20 odpowiedz
Zrobione, nawet wyszly jak bulki. Siemienia nie dodalam ... bo nie chcialo sie zmielic ( mam tylko przystawke do blendera, taka do robienia np. pesto), dalam za to zmielone migdaly, bo mialam - na smak to pewnie nie wplynie. Ciasto bylo tak wodniste, ze tez chcialam piec chleb- ale wsypalam do miseczi make, lyzka nakladalam ciasto i omaczona strony kladlam na rece i probowalam robic kulke. Po pierwszym wyrastaniu wsadzilam do lodowki tak na 8 godzin. Poniewaz malo wyrosly, posiedzialy w piekarniku ok. godziny w min temp. (ok.50 stopni). I wyglada na to, ze sie udaly...
Natasza1 profil
27.09.2015 14:34 odpowiedz
Pokrojona jeszcze cieplutkia , bo nie mogłam się doczekać żeby spróbować ;)
Dorota, Moje Wypieki
27.09.2015 20:31 odpowiedz
Idealne!
Natasza1 profil
27.09.2015 14:33 odpowiedz
Musiałam skusić się na te bułeczki - i to strzał w 10 - pyszne mięciutkie , pełne ziaren. Z ciastem bardzo dobrze się pracowało - wyrabiałam ręcznie. Z formowaniem bułek miałam troszkę problem- ciasto dość się kleilo, ale wystarczyła odrobinę mąki . Siemienia mielonego nie używam -dodałam ziarna . Użyłam 3/4 łyżki soli , bo trochę się przestaszyłam, że mogą być za słone- jednak minimalnie tej soli mogłoby być więcej , dlatego następnym razem dam zgodnie z przepisem ;-) Polecam
Aga Mars profil
27.09.2015 16:25 odpowiedz
Wygladaja wspaniale!!! :)
Esme profil
27.09.2015 17:31 odpowiedz
Idealne:)
Natasza1 profil
27.09.2015 18:32 odpowiedz
Bardzo dziękuję dziewczyny ;-)
Wiktoria1 profil
27.09.2015 20:45 odpowiedz
Świetne bułeczki. ;-)
Aga Mars profil
24.09.2015 13:44 odpowiedz
Nie doczytalam, ze zaczyn powinien byc bez grudek i niezbyt doladnie go wymieszalam. Rano nie byl spieniony, tylko na powierzchni wody byly pechrzki powietrza. Wymieszalam wszystko i ciasto ladnie wyroslo, ale jest tak klejace, ze nie moge uformowac bulek. Przelozylam do keksowki i upieke jak chleb. Nastepnym razem dokladniej wymieszam. Bulkochleb na razie wyrasta :)
Aga Mars profil
25.09.2015 14:38 odpowiedz
A oto moj chlebek zamiast bulek :)
Aga Mars profil
25.09.2015 14:39 odpowiedz
W smaku bardzo dobry. Juz nie moge sie doczekac, kiedy zrobie wreszcie w formie bulek :)
malgosiama profil
25.09.2015 17:08 odpowiedz
Aga, piekny przekrój dużej bułki, brawo :)
Aga Mars profil
25.09.2015 17:35 odpowiedz
Ha ha ha :D Pozdrowionka :D
Esme profil
25.09.2015 15:01 odpowiedz
Ładny ten chlebuś z bułek upiekłaś:D Też się czaję;)
Aga Mars profil
25.09.2015 15:18 odpowiedz
Dzieki ;) Zrobilam z polowy porcji. Sprobuje znow w niedziele lub poniedzialek :)
Esme profil
25.09.2015 17:14 odpowiedz
Aga czy miałaś zmielone to siemię lniane? Mam tylko w całości i bez możliwości zmielenia a wolałabym nie kupować nowego...
Aga Mars profil
25.09.2015 17:34 odpowiedz
Zmielone, ale gdybym miala w calosci, tez bym je dodala i moze troche wiecej maki razowej :)
Esme profil
26.09.2015 11:43 odpowiedz
Mój zaczyn nie miał grudek ale po 12 h jest potwornie wodnisty, po wierzchu pływa 20 pęcherzyków powietrza i to wszystko... Może też produktem finalnym będzie chleb;D
Aga Mars profil
26.09.2015 16:20 odpowiedz
A bylo mu cieplo??? Bo mojemu raczej nie. A wodnisty musi byc, bo potem nie dodajemy juz wody.
Esme profil
26.09.2015 20:11 odpowiedz
Wątpię czy cokolwiek mi tu wyjdzie szczerze mówiąc:( Ciasto po pierwszym wyrastaniu rzadkie, nie było co marzyć o takich zgrabnych kuleczkach jak u Pani Doroty. Teraz placuszki niby rosną ale nie jestem dobrej myśli...
Aga Mars profil
26.09.2015 20:17 odpowiedz
Daj znac, co wyszlo :)
Esme profil
27.09.2015 00:49
Bardzo, bardzo dobre. Chociaż rozlały się i wyszły dość płaskie. Pewnie dlatego, że zasiedziałam się u koleżanki i przedłużyłam niepotrzebnie pierwsze wyrastanie;)
Esme profil
27.09.2015 00:50
Moje powinny mieć nazwę "bułeczki brukowe";)
Esme profil
27.09.2015 00:52
W środku mimo wszystko puszyste:) Zrobię jeszcze na pewno.
Aga Mars profil
27.09.2015 10:41
Cudne :) Jutro znow nastawie zaczyn :) Czyli jednak dokladnie wymieszac ;)
Wiktoria1 profil
27.09.2015 10:10 odpowiedz
Śliczne bułeczki. ;-)
Esme profil
27.09.2015 12:52
Dziękuję i polecam:)
Esme profil
27.09.2015 12:38 odpowiedz
Aga dzięki ale naprawdę były płaskie strasznie:) Jak wróciłam to miałam pełną michę ciasta więc może jak skrócę czas pierwszego wyrastania to pójdą w górę:) Porcje ciasta odrywałam rękoma zamoczonymi w oleju, po wyłożeniu na blachę od razu się rozlewało na boki. Ewidentnie jakiś "błąd technologiczny":D Będę próbować dalej... Jeśli chodzi o zaczyn wymieszałam zakwas z wodą i powoli dodawałam mąkę mieszając - nie było grudek.
Aga Mars profil
27.09.2015 14:18 odpowiedz
Bedziemy dalej probowac :) Moze trzeba tak dlugo czekac, az zaczyn sie spieni? Lubie takie przepisy ;)))) Milej niedzieli :)
WIEDZA DAJE WOLNOŚĆ profil
24.09.2015 06:47 odpowiedz
ech... za późno sprawdziłam pocztę i już pieczywko kupiłam ;( a taaak za mnie chodzą takie bułeczki... tylko ten zakwas mnie przeraża, w życiu chyb a się nie odważę zrobić, dziękuję za cudowny początek czwartku
darszl profil
23.09.2015 18:44 odpowiedz
następny przepis do wypróbowania u mnie tak się wszyscy uzależniliśmy ze od roku jemy tylko pieczywo domowego wyrobu , uwielbiam ten zapach upieczonego chleba
krysiak profil
23.09.2015 16:16 odpowiedz
Pani Doroto, w jaki sposób formować te bułeczki? czy wystarczy je po prostu "ukulać"? pozdrawiam serdecznie:)
Dorota, Moje Wypieki
23.09.2015 20:02 odpowiedz
Tak, ja ciasto lekko rozpłaszczam, potem zagniatam ku środkowi, odkładam na blachę łączeniem na dole, tutaj ja w pracy nad innymi bułeczkami ;-).
krysiak profil
23.09.2015 22:37 odpowiedz
ooo dziękuję, teraz wszystko jasne!
domifil profil
23.09.2015 10:23 odpowiedz
Mam młody zakwas zrobiony w sobotę (19.09) wieczorem. Chciałabym spróbować z niego zrobić te bułeczki, tylko czy się da. Nie wiem czy go jeszcze dokarmiać czy nie, bo generalnie słabo pracuje(mam chłodno w domu) ale bąbelki są. Pytanie techniczne o której powinnam zabrać się za robienie bułek, biorąc pod uwagę, że do pracy wychodzę o 7 rano a wracam popołudniu. Może zostawić to na piątek? Pomóżcie proszę
Dorota, Moje Wypieki
23.09.2015 10:39 odpowiedz
Same bąbelki nie wystarczą by pieczywo na zakwasie wyrosło. Zakwas musi rosnąć po dokarmianiu, wyraźnie. Trzeba przenieść go w ciepłe miejsce; o tej porze roku trzymam na nagrzanym od słońca parapecie (chroniąc przed bezpośrednim słońcem ręczniczkiem) lub przytulony do kaloryfera z samego rana. W Twoim przypadku dodałabym odrobinę drożdży do ciasta.
Można przygotować zaczyn rano, a za bułki zabrać się wieczorem. Będzie to o tyle trudne, że potrzebujesz kilku godzin na te bułeczki, więc skończyłabyś w nocy. Zostawiłabym na weekend.
domifil profil
23.09.2015 11:48 odpowiedz
Z temperaturą w domu mam problem, bo jeszcze nie grzejemy a o tej porze słońce już słabo mi świeci w okna. Chyba nic z tego nie wyjdzie i będę musiała poczekać do sezonu grzewczego, jak uruchomię kominek. Szkoda, że nie zrobiłam tego latem jak były upały. A ile drożdży trzeba by dodać do tych bułeczek. Mogłabym zacząć w piątek wieczorem i wtedy w sobotę upiec
Dorota, Moje Wypieki
23.09.2015 20:04 odpowiedz
Dodałabym maksymalnie 4 g suchych drożdży lub 8 g świeżych. Zobaczysz po nocy, jeśli ciasto będzie całe w bąbelkach, może okaże się, że jednak dobrze zakwas pracuje i drożdże nie będą potrzebne?
Nefertari4 profil
25.09.2015 09:37 odpowiedz
Latem piec sie nie da na zakwasie... przynajmniej u mnie, bo muszki owocowe nie dają spokojnie rosnać zakwasowi i sie do niego pchają... trzeba czekać na sezon grzewczy :)
malgosiama profil
25.09.2015 10:20 odpowiedz
Sposób na muszki owocówki: wlej do szklaneczki ok 3-4 łyżek octu winnego lub jabłkowego + 1 tyżkę płynu do naczyń najlepiej o owocowym zapachu i ustaw w miejscu największego skupiska muszek. Zostaw na całą dobę. Co się bedzie dzialo zobaczysz sama ;)
Nefertari4 profil
25.09.2015 10:33
Potopią się małpy? dzięki za radę :)
Kacha23 profil
22.09.2015 21:44 odpowiedz
Same pyszności :)
ijabuba profil
22.09.2015 19:54 odpowiedz
Identyczna metodą robie chleb na zakwasie, więc.. jutro zamiast chleba beda bułeczki :)
mad_am profil
22.09.2015 19:22 odpowiedz
Czy mogłaby Pani (lub ktoś z czytelników) napisać, ile to jest 110 g w przeliczeniu na szklanki lub łyżki? Z góry dziękuję!
mad_am profil
22.09.2015 19:24 odpowiedz
oczywiście 110g zakwasu
Dorota, Moje Wypieki
22.09.2015 19:25 odpowiedz
W przepisie potrzebna jest waga. Nie tylko do zakwasu, ale też do innych składników. I w końcu do formowania równych bułeczek - równe bułeczki pieką się jednakową ilość czasu i równomiernie :).
polyanna profil
22.09.2015 19:46 odpowiedz
200 g zakwasu to szklanka ( przynajmniej mojego zakwasu, robionego wg przepisu pani Doroty), zatem 110 g to taka dobra połowa.
Esme profil
22.09.2015 19:18 odpowiedz
Po ile mniej więcej gram ciasta przypada na bułeczkę?
Dorota, Moje Wypieki
22.09.2015 19:23 odpowiedz
U mnie około 65 g, dopiszę, póki pamiętam ;-).
Esme profil
22.09.2015 19:26 odpowiedz
Dziękuję:) Jak robię na oko to wychodzą mi strasznie nierówne;)
Esme profil
22.09.2015 19:14 odpowiedz
Pani Dorotko złota, od dłuższego czasu myślę o bułeczkach na zakwasie:)
Dorota, Moje Wypieki
22.09.2015 19:23 odpowiedz
To teraz pieczemy ;-).
Esme profil
22.09.2015 19:25 odpowiedz
Na pewno jak najszybciej. Narazie wyrasta chlebek powszedni:)





do góry
Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach