Ładowanie strony

Najsłodszy blog w sieci
Ładowanie...


czwartek, 21 lutego 2013

Tartine Country Bread

W ostatnim tygodniu moja kuchnia przypominała piekarnię, a z piekarnika wychodziły piękne, pachnące bochenki. Pachniało jak w 'Tartine Bakery & Cafe', a ja uczyłam się pracować z ciastem na zakwasie o wysokim stopniu hydratacji. Chleb Chada Robertsona jest niezwykle chrupiący, miąższ ma mokry, błyszczący, z nieregularnymi, dużymi dziurami. Przepis nie wymaga dodatku drożdży, to tylko 3 podstawowe składniki: mąka, woda i sól; każdego kolejnego dnia przechowywany leaven jest mocniejszy i bochenki wychodzą piękniejsze :-). Wszystkim chcącym poczytać więcej o bochenkach z Tartine Bakery polecam książkę (link na dole notki), aczkolwiek nie zrażajcie się długim opisem przygotowania ciasta chlebowego (sam przepis na basic country bread zajmuje 30 stron ze zdjęciami przygotowywania bochenków krok po kroku... ;-). Chleb warto upiec, jest niesamicie pyszny, z pewnością na MW nie raz powrócimy do różnych jego wariacji. To zupełnie nowy level pieczenia!

Najpierw, posłuchajcie proszę o pasji...

 

 

Przepis na 2 bochenki.

Składniki na leaven (8 - 12 godzin wcześniej):

  • 1 łyżka dojrzałego zakwasu (pszennego lub żytniego)
  • 200 g ciepłej wody (25ºC)
  • 100 g mąki pszennej lub mąki pszennej chlebowej
  • 100 g mąki pszennej razowej

Wszystkie składniki wlać/przesypać do naczynia i wymieszać. Przykryć folią spożywczą i odstawić na noc w temperaturze pokojowej (18ºC).

Do rana leaven powien się napowietrzyć i jego objętość powinna się zwiększyć o około 20%. Należy zrobić test - łyżkę leaven umieścić w misce ciepłej wody - powinien pływać na jej powierzchni. Jeśli opada na dno, należy go odstawić na dłuższe wyrastanie, ponieważ wymaga dłuższej fermentacji. Odstawić go wtedy w ciepłe miejsce i sprawdzać co pół godziny.

Składniki na ciasto chlebowe:

  • 700 g + 50 g wody w temperaturze 27ºC
  • 200 g leaven
  • 900 g mąki pszennej*
  • 100 g mąki pszennej razowej*
  • 20 g soli

* może być mąka chlebowa

W misie miksera umieścić 700 g wody, leaven, wymieszać. Dodać mąkę pszenną i razową. Wyrobić lub wymieszać do momentu, aż nie będzie widać suchej mąki. Misę przykryć ręczniczkiem, odłożyć ciasto do odpoczynku na 25 - 40 minut (autoliza).

Po tym czasie do ciasta dodać 50 g wody i sól. Wymieszać ciasto, często je składając i rozciągając. 

Ciasto przykryć ręczniczkiem kuchennym i odłożyć do wyrastania na 3 - 4 godziny w temperaturze 26 - 28 ºC. Podczas wyrastania przez pierwsze 2 godziny składać ciasto co pół godziny (w naczyniu, nie wyciągając na blat kuchenny, jak pokazane na tym filmiku), następnie co 45 minut - ciasto będzie już mocniej napowietrzone i mniej klejące, będzie również odstawało od brzegów misy. Jeśli ciasto wyrasta słabo należy wydłużyć czas fermentacji.

Po okresie wyrastania wyjąć ciasto na blat kuchenny, krótko wyrobić, składając kilkanaście razy i podzielić na 2 części. Każdą część uformować w kulę, pozostawić na blacie kuchennym, przykryte, na 20 - 30 minut.

2 koszyczki do wyrastania chleba wysypać mieszanką mąki ryżowej i pszennej (pół na pół) lub samą mąką ryżową. Ostrożnie przenieść ciasto chlebowe do koszyczków, starając się zachować okrągły kształt i nie wyrabiać już bochenków, spodem do góry (góra bochenków będzie teraz na spodzie koszyków).

Odstawić ciasto do wyrastania na 3 - 4 godziny w temperaturze 24 - 27 ºC** lub włożyć do lodówki na 12 godzin (zimne środowiska spowolni, ale nie zatrzyma fermentacji). 

30 minut przed samym pieczeniem rozgrzać w najwyższej temperaturze piekarnika kamień do pieczenia chleba lub naczynie żeliwne z pokrywą (autor bardzo poleca dutch ovenktóry tworzy najlepsze środowisko do pieczenia chleba, jak w profesjonalnych piecach piekarniczych).

Bochenki ostrożnie zsunąć na rozgrzany kamień, naciąć. Temperaturę natychmiast obniżyć do 230ºC i piec przez 40 - 45 minut, z parą. Jeśli pieczemy w naczyniu żeliwnym  - chleb ostrożnie przełożyć do naczynia żeliwnego (płytszej części), naciąć i piec 20 minut pod przykryciem, następnie 20 - 25 minut bez niego (i bez pary). Chleb powinien mieć kolor głębokiego karmelu lub złotego brązu.

Upieczony chleb wystudzić na kratce.

Uwaga: Pozostały leaven można przechowywać w lodówce przez kilka dni. Przed kolejnym pieczeniem należy go ogrzać do temperatury pokojowej i dokarmić dowolną proporcją wody i mąki (w zależności od tego, ile bochenków planujemy piec).

** Moje ciasto chlebowe podwajało objętość czasem już po 2,5 godzinie i było dobre do pieczenia.

Smacznego :-).

Tartine Country Bread

Tartine Country Bread

Tartine Country Bread

Tartine Country Bread

Tartine Country Bread

Tartine Country Bread

Wyrastanie w koszyczkach przed pieczeniem:

Źródło przepisu - 'Tartine bread' Chad Robertson.

Średnia ocena: 9  (liczba głosów: 17)

Dodaj komentarz
Pozostało znaków: 5000 
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.
Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć.
Zanim zamieścisz pytanie upewnij się, czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach).
Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Zaloguj się, aby dodać komentarz lub skomentuj jako gość, korzystając z poniższego formularza.
Imię/nick*:
Strona WWW:
Weryfikacja antyspamowa*:
Komentarze (560)
1 | 2 | 3    
Sylwia. profil
21.03.2017 13:34 odpowiedz
Mam i ja :)
nika_j profil
21.03.2017 22:35 odpowiedz
Dla mnie idealny - mój ulubiony. Łatwo go przesuszyć, a tu proszę fantastyczny. Brawo!
Sylwia. profil
22.03.2017 10:25 odpowiedz
Dzięki za wyrazy uznania. Dopiero początkuje, jeśli chodzi o wypiekanie chleba. Jest to jeden z pierwszych bochenków, ale na pewno nie ostatni ;) Udanych wypieków, pozdrowienia!
Gość: Cicia
19.03.2017 10:10 odpowiedz
Dlaczego pisze Pani leaven zamiast zaczyn? Może się czepiam ale jak wszystko w przepisie jest podane w gramach to czemu zakwas jest podany w łyżkach? :-) przepis jest niepotrzebnie udziwniony wodą o temp. 27 stopni. To ciasto w trakcie wyrastania powinno mieć taką temperaturę i dodanie wody w tej temperaturze niczego nie zmieni. No i zaczyn powinien praktycznie podwoić swoją objętość. Pozdrawiam i życzę bardziej wyrośniętych bochenków w przyszłości.
Pani Dumalska profil
18.01.2017 21:56 odpowiedz
Mój tartine. Zrobiłam wg. proporcji podanych na weekend bakery z dodatkiem mąki orkiszowej. Ten chleb zawsze pieknie wychodzi i ciasto jest łatwe w obróbce.
Niestety wielkie dziury są w dalszym ciągu poza moim zasięgiem. Na szczęście M. twierdzi, że taki jest znacznie lepszy bo masło nie wypada :D
Chebus pyszny, puchaty z chrupiącą skórką.
Dorota, Moje Wypieki
19.01.2017 11:02 odpowiedz
Piękny!
Pani Dumalska profil
19.01.2017 13:42 odpowiedz
Dziękuję!
Wiktoria1 profil
19.01.2017 16:02 odpowiedz
Genialny! :-)
Pani Dumalska profil
19.01.2017 17:51 odpowiedz
Eee tam, e tam! Ale dzięki! Postaram się popracować nad dziurami w chlebie :D
nika_j profil
19.01.2017 18:33 odpowiedz
Ja nie widzę wad, zachwycam się bardzo. :)
Pani Dumalska profil
19.01.2017 19:14 odpowiedz
Ojej! dziękuję bardzo!
kropki profil
03.01.2017 14:00 odpowiedz
Pomocy! Wczoraj nastawiłam wszystko jak na zaczyn na ten chleb a dziś rano przez pomyłkę dodałam wszystkie składniki jak na francuski wiejski:/ składałam go sobie zadowolona co pół godzinki dopóki przed chwilą nie doszłam do fragmentu "włożyć chleb na 12 godzin do lodówki". W tym momencie przestało mi się zgadzać, bo chleb miał być na dziś!
Czyli tak: zaczyn jak na tartine a potem proporcje mąki jak na francuski wiejski. Robić dalej jak ten francuski (czyli herbata na kolację), piec dzisiaj czy co w ogóle zrobić?
jesienna profil
07.11.2016 09:25 odpowiedz
Nareszcie. Po kilku nieudanych próbach z ulubionym chlebem pszennym spróbowałam tartine no i to jest to. Smak i konsystencja na piątkę z plusem, minusik za wygląd, ale to już wina moja, sprzętu i warunków zewnętrznych. Pieczony w naczyniu żaroodpornym. Pękł po bokach, zastanawiam się czy zbyt krótko wyrastał, czy może źle go uformowałam. No i nie udało mi się naciąć. Ale to drobiazgi. Najważniejsze, że jest pyszny.
Przy okazji chciałam zapytać, czy pozostały leaven może w lodówce poczekać tydzień na kolejny wypiek?
Dziękuję za świetny przepis i wszystkie wskazówki (rownież komentujacym)!
Dorota, Moje Wypieki
07.11.2016 10:10 odpowiedz
Piękny bochenek :-). Niestety, nie wiem, jak długo można przechowywać leaven.
jesienna profil
07.11.2016 11:18 odpowiedz
No to pewnie nie będę ryzykować i zrobię nowy. Niestety, raczej nie dam rady upiec tego chleba wcześniej niż w weekend, czyli tydzień od poprzedniego wypieku.
Jeszcze raz dziękuję :)
kropki profil
07.11.2016 11:33 odpowiedz
A mnie się wydaje, że możesz spróbować. Tydzień to nie jest długo. Zobaczysz jak dosypiesz mąki i dolejesz wody. Ja na moim piekłam ponad rok (jak nie dłużej), w różnych odstępach czasowych. Wywaliłam po urlopie, kiedy stał bardzo długo nieużywany, rozwarstwił się i brzydko wyglądał.
A, wcześniejszy musiałam wyrzucić, bo mi się coś w głowie pomieszało i dokarmiłam mąką żytnią, jak zakwas.
Pamiętaj, żeby go szczelnie przykryć folią jak będzie stał nieużywany.
jesienna profil
07.11.2016 11:48 odpowiedz
Dzięki za podpowiedź, w takim razie być może odważę się spróbować.
evka31 profil
01.10.2016 13:12 odpowiedz
A oto i moje chlebki:)
Wiktoria1 profil
01.10.2016 15:17 odpowiedz
Wspaniałe, gratulacje! :-)
01.10.2016 16:33 odpowiedz
Oooo rany, dla mnie ideał !!!
17.09.2016 18:48 odpowiedz
po wielkich trudach udało się - choć wiem, że to nie jest w 100% ten chleb. dodałam cały leaven (tak, czytałam przepis miliony razy) i żeby uratować ciasto sypnęłam więcej mąki razowej. Wyrastał trochę za krótko, ale w moich małych pseudo koszykach podwoił objętość przed czasem.. jest pyszny - kwaśny, chrupiący , idealny!
Dorota, Moje Wypieki
17.09.2016 19:51 odpowiedz
No i wyszedł fajny! Najważniejsze nie panikować, tylko ogarnąć spokojnie sytuację :-).
17.09.2016 19:56 odpowiedz
nie panikowac? TO NIE JA! :D
Dorota, Moje Wypieki
17.09.2016 19:57 odpowiedz
;-)
Wiktoria1 profil
17.09.2016 21:01 odpowiedz
Świetny. ;-)
Kasia S profil
16.09.2016 14:00 odpowiedz
Witaj :) piękne chleb od niedawna i coś zrobiłam nie tak - może ktoś pomoże zdiagnozować co. Najpierw wszystko szło super, zaczyn dobry, pózniej po dodaniu soli chyba za krótko wyrabiałam ciasto bo było dość lejące, mimo składania po kilku godzinach miałam poczucie ze jest zbyt lepkie, wiec dodałam trochę maki i mocno je wyrobiłam rekami. Ciasto było miękkie, wydawało mi sie ze jest ok. Pózniej zrobiłam dwa bochenki i wsadziam na nic do lodówki. W ciagu 8 godzin prawie nic nie urosło :/ próbowałam rano je trochę ocieplić w letnim piekarniku ale spieszyłem sie do pracy wiec upiekłam i efekt jest taki ze skorka piękna ale wyrosły słabo, każdy pękł w poziomie wzdłuż ale miąższ jest dość twardy ścisły, bez tych cudnych bąbli ze zdjęcia... Czy to może byc po prostu kwestia tego małego wyrastania?
nika_j profil
16.09.2016 14:23 odpowiedz
To jest chleb który świetnie wychodzi na starszym, stabilnym zakwasie, bo używa się go niewiele, więc powinien być silny. Ciasto jest niestety dość rzadkie, dlatego składanie i pieczenie w naczyniu dutch oven jest bardzo ważne. Na słaby zakwas wskazuje też słabe wyrastanie. Po 3 składaniu ciasto powinno już zmienić konsystencję i powinno już być bardziej pulchne, oraz powiększać objętość, wtedy już widać, że rośnie. Wyrastanie w lodówce ma sens jeśli jesteśmy pewni naszego zakwasu. Piszę dość chaotycznie co mi przychodzi do głowy. Może znajdziesz w tym jakieś wskazówki dla siebie. ;)Powodzenia, nie poddawaj się. :)
Esme profil
16.09.2016 18:42 odpowiedz
Oprócz tego, co napisała nika, przychodzą mi do głowy dwie rzeczy. Dodawanie mąki po pierwszym wyrastaniu i ponowne wyrabianie mogło zawinić. Może porozrywałaś siatkę glutenową, która zdążyła się wytworzyć. Czytałam, żeby delikatnie obchodzić się z takim ciastem, nawet podczas składania rozciągać a nie rozrywać i ostrożnie przenosić do Dutch oven. No i może np 8 godzin w lodówce to zbyt krótko...fermentacja jest spowolniona i może po takim czasie chleb jeszcze wystarczająco nie wyrósł.
Kasia S profil
17.09.2016 08:14 odpowiedz
Dziękuje ze i informacje, to brzmi bardzo sensownie, spróbuje w tym tyg jeszcze raz i dam znac :)
aska_k profil
04.09.2016 13:18 odpowiedz
Jest to moj pierwszy chlebek na zakwasie. Chlebek wyrastal w koszyku i byl pieczony w garnku zeliwnym. Mieszkam w Niemczech i mam mala prosbe do dziewczyn mieszkajacych w Niemczech.
Jakich mak uzywacie,  jesli w przepisie jest podana
maka pszenna razowa lub zytnia jasna?
Do tego chleba uzylam "Weizenmehl  Type 550", oraz "Dunkles Roggen Mehl Type 1150". Make kupuje glownie w "Rewe" . Niestety nie potrafie do konca "rozszyfrowac" obecnych tutaj mak.
Bardzo dziekuje za przepis i motywacje do zrobienia zakwasu :)
Esme profil
06.09.2016 22:12 odpowiedz
Gratuluję, upiekłaś wspaniały chleb! Tak trzymaj:)
aska_k profil
07.09.2016 07:48 odpowiedz
Dziekuje, w piatek piekę następny :)
kamika81 profil
30.01.2017 09:36 odpowiedz
Ja tez biore 550 i vollkornmehl.
Regis_Godefroy profil
21.08.2016 11:53 odpowiedz
Robię czwarty raz ten chleb i za każdym, ciasto jest tak niewiarygodnie kleiste że nie da się z nim zrobić nic - fantastycznie pracujący zakwas pszenny, pięknie napowietrzony leaven, wstępne wyrabianie ciasta, 4h zakładania, pięknie bąbelkuje i rośnie...i po pierwszym wyrastaniu zawsze to samo: Ciasto rozlewa się i jest tak kleiste, że niemal niemożliwe jest uformowanie wstępnego bochna. Mąka niby 750, woda po przegotowaniu i wystudzeniu...nie wiem chyba jest jedyną przyczyną dlaczego ten chleb nie chce trzymać żadnego kształtu jest mąka której używam. Jakiej używaliście że wypiek zakończył się sukcesem?
Regis_Godefroy profil
21.08.2016 18:28 odpowiedz
Widząc całkowite rozlewanie się ciasta, po 4h wyrastaniu, postanowiłem chleb upiec w formie, ciasto było tak kleiste że nie możliwe było nawet zrobienie nacięcia żyletką na powierzchni. Chleb w piekarniku pięknie wyrósł, pękł jednak z boku. Ma ładną strukturę w środku, jest jednak trochę, wilgotny.
nika_j profil
22.08.2016 12:43 odpowiedz
Zakwas do tego ciasta powinien być dojrzały na kilkudniowym, kilkutygodniowym zakwasie raczej chleb się nie uda. Im starszy leaven tym mniej problemów. Ciasto po dodaniu soli trzeba długo wyrabiać, co najmniej kilkanaście minut tak jak przy każdym pszennym wypieku, by dobrze rozwinął się gluten, inaczej będzie się robiło coraz rzadsze. Proszę przeczytać jeszcze raz dokładnie wstęp do przepisu i przepis. Powodzenia :)
Regis_Godefroy profil
22.08.2016 19:28 odpowiedz
Hej! Dzięki za odpowiedź. Po procesie autolizy, wyrabiałem ciasto dość długo...nie wiem czy aż kilkanaście minut, ale trochę to trwało..tzw. metodą Bertineta. :( Wydaje mi się że zakwas nie jest problemem (stworzony z przekarmienia zakwasu żytniego, lekko ponad miesiąc temu) - chleb bardzo ładnie rośnie - problemem, jest brak utrzymania formy przezeń.
Esme profil
22.08.2016 20:37 odpowiedz
Nie wiem czy to prawda ale gdzieś w komentarzach na MW ktoś pisał, że mąka chlebowa w USA ma więcej glutenu niż nasza, i że zmniejsza ilość wody w cieście, w związku z tym. Sama nigdy tak nie robię, bojąc się zbitego, kruszącego się chleba ale kto wie... Jeśli chodzi o mąkę to polecam tę z Młynów Stoisław, jak dla mnie, rewelacja.
nika_j profil
23.08.2016 17:56 odpowiedz
Angielskie mąki też są zupełnie inne. :) Ja głównie piekę na orkiszowych i gdybym dodała całą ilość wody przewidzianą w przepisie wyszłaby mi cienka zupka, a nie ciasto chlebowe. Jednak będę się upierać, że wyrobienie chleba pszennego to podstawa. A z ciekawostek...ja nawet nie wiem, że istnieją jakiekolwiek metody wyrabiania. ;) :)) Piekę sobie chlebuś intuicyjnie i jestem zupełnie nieuzbrojona potężnie do tego zajęcia, na pewno nie tak, jak himalaista do zdobywania pagórków, ani w wiedzę, ani w gadżety. Tak sobie piekę dla Rodzinki i przyjemności. Żaden ze mnie fachowiec, więc co ja się mądrzę. :)))
Esme profil
23.08.2016 20:05
Hehe, no na pewno wiesz więcej ode mnie w każdym razie:) Po przeczytaniu Twojego komentarza stwierdziłam, że zdecydowanie zbyt krótko wyrabiam ciasto i postanowiłam się poprawić:)
Lili An profil
01.09.2016 14:15 odpowiedz
Esme, to prawda z tą mąką. Ja tartine po pierwszych nieudanych próbach, których rezultatem był smaczny, ale jednak naleśnik ;-) piekę w żeliwnej patelni, żeby miał ładny kształt. Nie formuję bochenków, ciasto wyrasta w misce, w której było wyrabiane. Ostatnio przerzuciłam się na pieczenie chlebów o wysokiej hydratacji w... makutrze :-D Chlebek wyrasta w makutrze, potem wkładam naczynie do zimnego piekarnika, nastawiam max temp. i piekę tyle czasu, ile jest w przepisie, + - 5 do 7 minut, w zależności od stopnia zarumienienia. A tu ciekawy wpis odnośnie tartine i mąki amerykańskiej i europejskiej własnie http://www.weekendbakery.com/posts/our-version-of-tartine-style-bread/
Esme profil
03.09.2016 11:05
Lili An, dziękuję za linka, ciekawy kalkulator na tamtej stronie. Intrygujący pomysł z makutrą;) też mam taką i stoi nieużywana obecnie. Może podrzucisz jakieś zdjęcie takiego chleba?
Lili An profil
12.09.2016 20:17
Esme, chleb z makutry nie jest taki ładny, jak z kamienia, czy z garnka żeliwnego. Ale najważniejsze, że rzadkie ciasto nie rozpływa się, no i wkładam makutrę z ciastem do zimnego piekarnika, pomijam długie nagrzewanie kamienia czy garnka żeliwnego, co, przy częstym pieczeniu przekłada się na rachunki za prąd ;-)
Esme profil
12.09.2016 20:31
Hmm...mówisz, że nie taki ładny...no całkiem, całkiem;)
lubięmojewypieki profil
01.08.2016 14:29 odpowiedz
Pani Dorotko, proszę o radę. Mam pierwszy w życiu zakwas z Pani przepisu, ma tydzień. Już wczoraj upiekłam żytni w foremce, dałam ciut suchych drożdży. Wyszedł zadziwiająco udany. Chcę zamówić koszyczki do wyrastania chleba. Najczęściej będę robić 1 bochenek, czyli w przepisach na 2 bochenki będę zmniejszać składniki. Wybór:
Okrągłe koszyki: średnica, głębokość
1. 0,6 kg = 15-16cm, 7 cm
2. 0,8 kg = 19cm, 7,5cm
3. 1,0 kg = 21-22 cm 8cm
Podłóżne koszyki:
długość, szerokość, wysokość
8. 0,6 kg = 28 cm, 12cm, 7cm
9. 0,8 kg = 32 cm, 12cm, 7cm
10. 1,0 kg = 34 cm, 13,5 cm, 8cm
Czy nr 1 z okrągłych i nr 8 z podłóżnych wystarczą? Sugeruję się wagą (to 0,6 kg), ale nie wiem, czy to waga mąki (bo może wyrośniętego chleba). Które będą najbardziej uniwersalne (np. do Pani przepisów)?
Esme profil
06.09.2016 22:17 odpowiedz
Mam taki jak nr 8 i robię w nim większość chlebków z MW, śmiało możesz taki kupić (pewnie już to zrobiłaś);)
JoannaK profil
09.07.2016 17:20 odpowiedz
No cóż... Coś wyszło. Płaskie trochę, jeden nawet chciał uciec z kamienia, ale smak wynagradza te niedociągnięcia w wyglądzie. Następnym razem spróbuję się nie pomylić, a wtedy może będą ładniejsze.
17.09.2016 08:30 odpowiedz
przymierzalam sie do tego chleba długo.. bardzo długo. czytalam komentarze milion razy a Twoj JoannaK dwa miliony razy i zastanawialam sie jakim cudem mozna nie przeczytac dokladnie przepisu.. a dzis rano ZROBIŁAM DOKŁADNIE TO SAMO co Ty :) w złości na samą siebie dodałam 800 g bialej maki, 200 g pszennej razowej i dorzuciłam kilka łyżek jeszcze tej razowej.. nei wiem co z tego wyjdzie, ale eksperymentuję :(
JoannaK profil
18.09.2016 08:06 odpowiedz
Jak widać i najlepszym się zdarza. ;) Na pewno coś wyjdzie, może nawet chleb! ;)
18.09.2016 18:23 odpowiedz
no wyszło wyszło :) kwaśniejsze zapewne niż oryginał, ale zdjęcie wyżej obrazuje, ze było ok :)
JoannaK profil
09.07.2016 08:15 odpowiedz
Ehhh. Tak to jest jak się zaczyna chleb piec rano, nie obudziwszy się jeszcze. Dodałam cały leaven do ciasta... chyba wyjdzie?
Merc. profil
05.04.2016 16:23 odpowiedz
I od środka:
Aga Mars profil
05.04.2016 23:50 odpowiedz
Mniam, mniam, mniam :)
Merc. profil
05.04.2016 16:22 odpowiedz
Rzucone na blachę (a słońce naprawdę paskudne).
Merc. profil
22.03.2016 10:25 odpowiedz
Dziewczyny, czy któraś z Was używa żeliwa marki Grunwerg? Znacie taki garnek? Bo się przymierzam. Jego średnica to 23 cm - nie za mała na chleby? Proszę o uwagi.

Znowu popatrzyłam łakomie na zdjęcia Doroty. Dorota, już Ci się pewnie nudzi to słowo: idealne, co?
Dorota, Moje Wypieki
22.03.2016 10:38 odpowiedz
Nie nudzi ;-)
Merc. profil
25.02.2016 21:13 odpowiedz
W tle - bogate wnętrze sercowego Tartine ;)
Merc. profil
23.02.2016 19:27 odpowiedz
Ostra praca w trzeciej godzinie wyrastania.
Merc. profil
23.02.2016 19:19 odpowiedz
Tartine Country w kształcie serca to nienajlepszy pomysł, prawda? Aż się boję zaglądać do środka...
Dorota, Moje Wypieki
23.02.2016 22:30 odpowiedz
Na pewno włożyłaś w niego tyle serca, że będzie pyszny ;-).
Merc. profil
23.02.2016 23:25 odpowiedz
Dorota, Moje Wypieki
23.02.2016 23:27 odpowiedz
Spróbuj jeszcze raz dodać komentarz, proszę.
Merc. profil
25.02.2016 20:43 odpowiedz
Więc próbuję:
mój Tartine, jak każda blondynka, chciałby oprócz urody posiadać także bogate wnętrze..
Esme profil
25.02.2016 15:06 odpowiedz
Niezły:) Kształt serca był zamierzony?
Merc. profil
25.02.2016 21:04 odpowiedz
Esme, zamierzenie powstało spontanicznie :) Bardzo spontanicznie: skupiałam się na torcie bezowym, który wymyśliłam wysłać moim bliskim w częściach, kurierem ..., w międzyczasie składałam Tartine rosnący na nowym młodziutkim zakwasie z zamiarem wyszykowania takiego małego chlebka na podarunek i wielkiego na ząb. I kiedy ciasto urosło, zdałam sobie sprawę, że i trochę za słabe na kamień i że się na kamień wszystko nie zmieści. Zatem - mata teflonowa, na nią forma z małym chlebkiem i uroczy kącik na większy chleb - to był moment, kiedy celowałam w serce :)
Merc. profil
23.02.2016 17:33 odpowiedz
Dzień dobry, pytam szybko, bo za chwilę chcę wstawiać chleb do pieca. Czy ktoś z Was piekł chleb na macie teflonowej? Czy można ją rozgrzewać do 250 stopni? Bardzo dziękowałabym za komentarz.
Merc. profil
23.02.2016 17:50 odpowiedz
To znaczy google podaje, że generalnie do 250 stopni, ale ciekawa jestem, czy ktoś z Was próbował. Moja mata jest czarna, nie pamiętam jej specyfikacji...
Esme profil
23.02.2016 17:58 odpowiedz
Mam taką z lidla i na opakowaniu podano, że do 260 stopni.
Merc. profil
23.02.2016 19:11 odpowiedz
Dziękuję serdecznie. Moja mata oraz chleb 240 stopni znieśli bez sensacji, właśnie się okazało :)
Kult profil
18.02.2016 16:26 odpowiedz
Czy 460 stopni celsjusza to nie za duża temperatura i czy nie nagrzać piekarnika do np.350 stopni ?
Dorota, Moje Wypieki
18.02.2016 17:12 odpowiedz
W przepisie są podane temperatury w stopniach Celsjusza, sugerowane przez autorów. Zawsze trzeba je odnieść do swojego piekarnika.
Kult profil
19.02.2016 10:05 odpowiedz
Cytuje:30 minut przed samym pieczeniem rozgrzać w najwyższej temperaturze piekarnika kamień do pieczenia chleba lub naczynie żeliwne z pokrywą. Ale obawiam się czy 450stopni celsjusza to nie za dużo ?
Dorota, Moje Wypieki
19.02.2016 10:12 odpowiedz
Za dużo. Przeciętny piekarnik nie osiąga takich temperatur, max 250. Czy mogę zapytać, jaki to piekarnik?
Kult profil
19.02.2016 19:16 odpowiedz
Jest to wielki stary piekarnik z piekarni
Dorota, Moje Wypieki
20.02.2016 11:42
Przepisy na moich wypiekach są dostosowane do tradycyjnych domowych piekarników, które osiągają 250 stopni C :-). Nawet nie wiem, jak piec w takim piecu z piekarni, musiałabym iść na podszkolenie do piekarza ;-).
Kult profil
19.02.2016 19:21 odpowiedz
Prawdopodobnie był to ostatni wypiek z niego (bardzo prądożerny, dużo miejsca zajmuje i grzałke trzeba wymieniać średnio co pół roku)
granatix87 profil
18.02.2016 09:28 odpowiedz
jaki typ maki masz na mysli piszac w przepisach chlebowa, ja mam do wyboru 813 albo 1050, ktora wybrac?
zuz85 profil
16.02.2016 16:30 odpowiedz
Witajcie :) Mam pytanie do wszystkich, którzy pieką chleb na kamieniu. W związku z tym, że lubimy pizzę, a ostatnio także tylko domowy chleb. Chciałabym kupić kamień. Wybierając wymiary zaczęłam się zastanawiać, jak chleb przekładamy na kamień (z pizzą nie mam tego problemu). Kamienia po rozgrzaniu nie mogę wyjąć raczej z piekarnika, więc tak jak dotychczas, prosto z koszyka na rozgrzaną blachę się nie uda. We wnętrzu piekarnika operacji wykładania i nacinania też się chyba nie uda przeprowadzić. Czyli wykładamy na łopatę i przekładamy na kamień jak w piekarni? Czy chleb się nie rozleje po drodze i nie straci kształtu? Może to dziwny problem, ale proszę doświadczonych piekarzy o poradę :)
Dorota, Moje Wypieki
16.02.2016 19:30 odpowiedz
Tak, trzeba również zakupić łopatę. Ja nie mam łopaty, więc wyjmuję kamień na kratkę, nacinam chleb a potem kamień z chlebem wkładam do piekarnika. Trzeba to robić szybko i uważać, by się nie poparzyć.
zuz85 profil
16.02.2016 19:41 odpowiedz
Pani Doroto, bardzo dziękuję za odpowiedź. Jest pani moim cukierniczo - piekarniczym guru :). Piekę z Pani blogiem od ponad dwóch lat (najpierw ciasta, a od niedawna chleby) i nie zdarzył mi się żaden niewypał. Co do kamienia, to słyszałam, że gorącego nie można wyciągać bo może pęknąć, stąd moje obawy, choć taka metoda wydaje mi się najłatwiejsza. Łopatkę i tak muszę mieć do pizzy, ale obawiam się, że przełożenie chleba z łopaty na kamień może być trudne, zwłaszcza tych bardziej lejących, wyrastających w koszyku. Trzeba będzie próbować, bo chleb pieczony na kamieniu musi być pyszny. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
16.02.2016 19:44 odpowiedz
Nie słyszałam nigdy o tym pękaniu, ale nigdy nic takiego mi się nigdy nie przydarzyło (odpukać ;-). 
pozdrawiam!
evka31 profil
09.02.2016 12:12 odpowiedz
dorotko ile drozdzy powinnam dodac i jakich i kiedy jezeli moj zakwas jest dosc slaby?
Dorota, Moje Wypieki
09.02.2016 15:36 odpowiedz
Zależy od zakwasu, załóżmy około 5-10 g świeżych w drugiej turze, do ciasta właściwego, wymieszać z wodą. Ilość w zależności od tego, jak spisze się leaven.
bleebla profil
10.01.2016 16:50 odpowiedz
To pierwszy chleb jaki robiłam w swoim życiu i nieskromnie muszę powiedzieć, że się udał :) Zrobiłam dodatkowo dwie bułki, mają ładniejszy kształt, ale w środku nie ma już takich dużysz dziur.
Merc. profil
22.02.2016 22:51 odpowiedz
Faktycznie, pięknie upieczony. Skoro ten poszedł na pierwszy rzut, a poprzeczka wysoka - co będzie dalej? :)
milka1696 profil
07.01.2016 15:07 odpowiedz
Czy ktoś z Was piekł ten chlebek w garnku rzymskim? Pieczecie go wtedy pod przykryciem, czy przekładacie do garnka tylko, żeby utrzymał kształt i pieczecie odkryty? Garnek moczycie w wodzie? Wykładacie czymś?
evka31 profil
04.01.2016 00:25 odpowiedz
Dorotko pisze do Ciebie z niesamowitym problemem, mianowicie od pewnego czasu nie wychodzi mi powyzszy chlebek, pieklam go przez 2 lata natomiast ostatnio od kilku miesiacy w ogole mi nie wychodzi, probowalam juz zmienic make, zrobic nowy zakwas no wydaje mi sie ze juz wszystkiego probowalam...i nic....Zakwas pieknie reaguje, zytnie chleby w foremce rowniez pieknie rosna, leaven do tego chelba slicznie plywa po wodzie....a jak przychodzi do wyrastania chlebkow...ani drgna...co moze byc jeszcez przyczyna o ktorej moglam zapomniec?
Dorota, Moje Wypieki
05.01.2016 21:59 odpowiedz
Nie mam pojęcia, naprawdę, to dziwne... zwłaszcza, że inne chleby rosną.
Merc. profil
22.02.2016 22:54 odpowiedz
Moje trzy grosze są takie, że ten chleb wymaga wyższej niż przeciętna domowa temperatury do wyrastania i może zmiana z ubiegłorocznego upalnego lata przez ciepłą jesień na zimę, podczas której może nie włączasz kaloryferów jest właśnie przyczyną niewyrastania. Trzymam kciuki, żeby wreszcie kiedyś drgnął :)
evka31 profil
14.12.2015 21:51 odpowiedz
Dorotko ratuj, proszę powiedz czym mogę zastąpić makę pszenną razową jak akurat jej nie mam? czy mozna zrobić np. sam pszenny?
Dorota, Moje Wypieki
14.12.2015 22:24 odpowiedz
Można, ciasto może być wtedy odrobinę luźniejsze (razowe mocniej chłonie wodę), ale mniej więcej 3 - 4 łyżki mąki pszennej powinny pomóc.
Gege73 profil
13.11.2015 07:58 odpowiedz
Dziękuje Esme twoje chleby tez wyglądają super.Tylko z tą fotką coś mi nie wyszło .Muszę jeszcze poćwiczyć.
Gege73 profil
12.11.2015 18:24 odpowiedz
Dużo ludzi pisze ,że ma za luźne ciasto które się rozlewa.Nie chce się wymądrzać ale wydaje mi się ,że to ma coś wspólnego z ilością białka w mące.Moja ma 12,8 g na100 g i nie mam problemu żeby uformować chleb pomimo tego ,że ciasto jest luźne.Nie wrzucam później do brytfanki tylko najpierw daje na deske posypaną mąką apotem biorę w ręce i przekładam .Ręce mam zawsze obsypane mąką.Może po prostu trzeba wlać do innej mąki mniej wody?
Gege73 profil
12.11.2015 18:09 odpowiedz
Dziękuje za superszybką odpowiedź .Pierwszy właśnie tak na "oko"pieklam no i chyba dobrze wyszedl.drugi idzie do piekarnika.
Esme profil
12.11.2015 19:56 odpowiedz
Piękny:)
Merc. profil
22.02.2016 22:55 odpowiedz
Skok na główkę :) Bardzo fajny chleb,
Merc. profil
23.02.2016 09:36 odpowiedz
Skok na główkę :) Bardzo fajny chleb,
Gege73 profil
12.11.2015 17:43 odpowiedz
Mam pytanie.Cy piekąc chleb w "dutch oven"piec go w tej samej temperaturze co na kamieniu czy w innej ?
Dorota, Moje Wypieki
12.11.2015 17:47 odpowiedz
W tej samej.
annusia profil
24.08.2015 15:37 odpowiedz
witam, mam pytanko gdzie zakupię Dutch oven ? czy ten garnek zamiast przykrywki ma druga część w kształcie patelni? z góry dziękuję za pomoc bo juz dawno Pani przepisy podrukowane tylko sprzętu brak :)
pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
24.08.2015 21:47 odpowiedz
Kupowałam na amazon.co.uk - link. Tak, składa się z 2 części - garnek i przykrywka w kształcie patelni. 
pozdrawiam!
annusia profil
25.08.2015 08:15 odpowiedz
bardzo dziękuję za odpowiedź :)
granatix87 profil
08.02.2016 21:54 odpowiedz
czy można piec w żeliwnym naczyniu Le Crueset o tych samych wymiarach?
Dorota, Moje Wypieki
08.02.2016 22:19 odpowiedz
Tak, ale - będzie problem z przełożeniem do takiego nagrzanego naczynia wyrośniętego chleba. W dutch oven przekładamy chleb na pokrywkę. Może najlepiej, by wyrastał od razu w tym naczyniu.
pama39 profil
10.08.2015 16:14 odpowiedz
Witam. Pytanie do Esme, czy wyrastał ten chlebek w koszyczku czy w takim naczyniu w którym był pieczony? A tak ogólnie to cudny wypiek, gratuluję !
Esme profil
10.08.2015 19:12 odpowiedz
Dziękuję:) Chleb wyrastał w koszyku. Ponieważ nie mam garnka żeliwnego, ani tym bardziej dutch oven;), piekę w naczyniu żaroodpornym. Nagrzewam pokrywkę i naczynie, chleb wrzucam do pokrywy, przykrywam głębszą częścią i dalej jak w przepisie. Pozdrawiam:)
Esme profil
30.07.2015 20:37 odpowiedz
Kolejny na liście chlebów, które będę piec częściej. Piekłam w naczyniu żaroodpornym.
Aga Mars profil
31.07.2015 11:30 odpowiedz
No i mamy kolejna mistrzynie w pieczeniu chlebow :) Brawo Esme!!!
Esme profil
31.07.2015 23:46 odpowiedz
Bo jeszcze urosnę na starość;)Dziękuję za te słowa:) Tym bardziej, że ich autorką jest osoba, która sama piecze piękne chleby
Aga Mars profil
01.08.2015 12:26 odpowiedz
Rosnij, rosnij na zdrowie :)
Wiktoria1 profil
31.07.2015 15:07 odpowiedz
Cudny bochenek. :-)
Esme profil
31.07.2015 23:49 odpowiedz
Wiktoria, miło mi, że Ci się spodobał:)
malgosiama profil
31.07.2015 19:19 odpowiedz
Podziwiam :)
Esme profil
31.07.2015 23:51 odpowiedz
Małgosiu, pięknie dziękuję:) Niestety przypadkowo został na noc na stole i skorka stwardniała dość:( ale i tak dobry
Aga Mars profil
11.08.2015 13:22 odpowiedz
Tu ci pisze, bo pod lodami nie ma juz miejsca. Nie martw sie o zakwas, moj splesnial mi przed wyjazdem ;) A po powrocie ten nowy ma sie calkiem dobrze :)
Esme profil
11.08.2015 14:42 odpowiedz
Dzięki:) to będzie 11 dni, zobaczymy...
Aga Mars profil
11.08.2015 16:40 odpowiedz
No wlasnie, martwienie sie tylko popsuje ci wakacje :)
Merc. profil
09.10.2015 09:45 odpowiedz
Wzrusza mnie doskonałość tego chleba na Twoim zdjęciu. Świetnie pamiętam, że podobnie czułam się patrząc po raz pierwszy na Tartine na zdjęciach Doroty.
(Nacinałaś żyletkowym nacinkiem?)
Esme profil
09.10.2015 10:18 odpowiedz
Bardzo mi miło:) Rzadko kiedy wychodzą mi takie nacięcia a powodem jest niecierpliwość...nie daję chlebom odpowiednio wyrosnąć. Nacinam zawsze po prostu żyletką, chociaż chętnie bym taki nacinak przyjęła;) Pozdrawiam
Madziorek679 profil
28.07.2015 18:26 odpowiedz
Marzy mi się taki idealny, okrągły chleb :). I planuję zrealizować swoje marzenie w najbliższym czasie, tylko muszę najpierw kupić koszyk do wyrastania chleba. Na allegro można kupić koszyki już za niecałe 10 zł, ale są też po 70. Mam pytanie :) Czy one czymś się różnią? Lepiej zainwestować w droższy?
Esme profil
31.07.2015 23:53 odpowiedz
Przeważnie te tańsze są z wikliny i są polskiej produkcji, droższe są z rattanu. Trudno powiedzieć czy jest jakaś różnica w użytkowaniu, ja mam akurat rattanowy i jestem bardzo zadowolona.
nika_j profil
23.07.2015 19:23 odpowiedz
W środku. :)
Aga Mars profil
23.07.2015 20:31 odpowiedz
O Matydo, niech ja tylko dopadne jakies male naczynie zeliwne i make ryzowa, zaraz go upieke. Wyglada super!!!
nika_j profil
23.07.2015 21:24 odpowiedz
Aga dziękuję. :) Trochę mi głupio, bo mój sobie wyrastał w koszyczku wysypanym zwykłą mąką, a piekłam go na blaszce, tej co jest na wyposażeniu piekarnika.
Aga Mars profil
23.07.2015 22:55 odpowiedz
Naprawde??????? Hmmm...
nika_j profil
24.07.2015 11:58 odpowiedz
Tak Aga, ale może kiedyś się uzbroję, kto to wie? :)
Aga Mars profil
24.07.2015 13:48
Zastanawiam sie, bo moze go w koncu upieke bez tych wszystkich garnkow, koszykow, maki ryzowej itp. Skoro tobie tak ladnie wyszedl :)
wiesia.and.company profil
24.07.2015 13:08 odpowiedz
Aga, a może zajrzyj na garnki na stronie Duka. Byłam w sklepie stacjonarnym, a od czasu do czasu mają jakieś chwilowe zachęcające obniżki. I kupiłam piękny żeliwny okrąglak z pokrywą za 149 zł (zamiast 199 zł), fakt że czarny na zewnątrz, ale pal sześć kolorystykę. No i czasem w TKMax coś bywa (zdekompletowane, bez pokrywki też). Pozdrawiam!
Aga Mars profil
24.07.2015 13:47 odpowiedz
Mam niedaleko TKMaxx, to sobie tam zagladam i czekam, az sie pokaze moj wymarzony garnek :)
evka31 profil
11.12.2015 19:53 odpowiedz
Nika ale cudo....jaką mąkę stosujesz do zakwasu...? podaj namiary koniecznie musze spróbować:)
nika_j profil
12.12.2015 16:05 odpowiedz
Dziękuję bardzo. :) Zakwas mam ostatnio tylko żytni dokarmiany żytnią 720 ekologiczną Młyny Wodne. Najczęściej używam mąki /różne/tej firmy, albo inną mąkę polską BIO, ekologiczną.
nika_j profil
23.07.2015 17:20 odpowiedz
Taki tam. ;)
malgosiama profil
23.07.2015 19:02 odpowiedz
Aha, taki sobie ;)

A serce czuje coś niesamowitego, co odczuwam tylko na widok chlebowych wypieków ,i to zarówno gdy ogladam zdjecia Doroty jak i całej chlebowej braci...
i wiesz Nika_j - to jest piękne uczucie.
Dziekuje :)*
nika_j profil
23.07.2015 19:35 odpowiedz
Małgosiu, ja też dziękuję za wszystkie Twoje komentarze. :)
Dotąd upieczenie żadnego ciasta nie sprawiło mi tyle radości, co pieczenie chleba. Jest w tym coś niesamowitego, trudnego do wyrażenia w zwykłych prostych słowach, bez patosu, tak jak zwykły, prosty i Dobry jest Chleb.
malgosiama profil
23.07.2015 20:05 odpowiedz
...
Aga Mars profil
23.07.2015 19:12 odpowiedz
No piekny, po prostu piekny :)
Wiktoria1 profil
23.07.2015 19:32 odpowiedz
Piękny. :-)
Esme profil
23.07.2015 19:42 odpowiedz
Serce rośnie:) Niesamowity
nika_j profil
23.07.2015 21:26 odpowiedz
Aga, Wiktoria, Esme, Dziękuję Wam, jest mi bardzo miło. :)
Karolina1984 profil
07.07.2015 19:06 odpowiedz
Chętnie wynajmę moją "kuchenną saunę", ponieważ przy dzisiejszym pieczeniu tartine w kuchni było 48 stopni... Sprawdzałam termometrem :-D Chyba naprawdę muszę kochać piec ten chleb :-)
Aga Mars profil
07.07.2015 23:23 odpowiedz
Podziwiam, ja pieke mojego tatterowca dopiero teraz, nie wytrzymalabym tego goraca. Spokojnej i chlodnej nocy :)
Lili An profil
05.07.2015 00:50 odpowiedz
To zdecydowanie nie jest mój chleb :-( :-( :-( A takie sobie robiłam nadzieje po tych moich wyliczeniach. Nie dodałam dodatkowych 50 g wody, ale przy kazdym składaniu moczyłam ręke w wodzie pewnie te brakujace 50 g wtłoczyłam w ciasto. W sumie fajnie sie składało i myslałam, że będzie sukces. Gucio nie sukces :-/ problemem nie jest nawet brak garnka żeliwnego, ale to, że ja nawet ni ebyłam w stanie uformowac bochenków! cały blat był wymazany ciastem. Blat drewniany, więc na pewno zadania nie ułatwiał, ale mimo wszytsko... To było straszne. W końcu łyżka zapakowałam ciasto do koszyków, bo nie było absolutnie mozliwości przeniesienia "bochenków" Dziewczyny, jak to jest u Was? Jak Wy przenosicie ciasto do koszyków? U mnie to była katasrofa. Jedyny pozytyw tej sytuacji jest taki, że przy przerzucania ciasta na kamień (jeden bochenek) pięknie odszedł od koszyka. Koszyk najpierw wysmarowałam olejem, potem suto obsypałam mąką ryżową. Bochenek z kamienia wyszedł płaski :-/ Ale w sumie mogłam sie tego spodziewać. Dugi przerzuciłam do formy ceramicznej. Niestety forma i koszyk sa innego kształtu, więc przerzucanie było tragiczne. Oszczędze Wam szczegółów... To plaskate nieszczęście już wyjęłam. W smaku ok, ale i tak tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że tylko wieśniak. Wieśniak, nawet plaskaty, bardziej mi smakował. Teraz czekam na wyjęcie drugiego koszmarka z piekarnika i idę spać. Niestety w fatalnym nastroju, ale co zrobić., Czasem tak bywa.
Karolina1984 profil
05.07.2015 10:47 odpowiedz
Lili An, nie przejmuj się, że tartine nie wyszedł. Przy przy przenoszeniu do koszyka pomagam sobie stalowym dużym wybierakiem, ale przez dodanie mniejszej ilości wody mam mniej więcej uformowany bochenek, ale czasem i tak się rozleje :-) czasem robię też tak, że przystawiam koszyk do stołu i ciasto samo wpada do koszyka :-) Tylko przy wieśniaku maczam rękę w wodzie, ale przy tartine tego nie robię, bo im więcej w nim wody tym chyba gorzej.
Dziękuję za radę odnośnie szpinakowego ciasta :-)
Miałam nadzieję, że tartine chociaż w smaku się wyratuję, ale widocznie jesteś mistrzynią w wieśniaku i niech tak pozostanie:-)
wiesia.and.company profil
05.07.2015 13:10 odpowiedz
Oj, dziewczyny! Jak mi się dobrze czyta Wasze opisy umęczonego piekarczyka :-) I tak z dystansem piszecie, i dowcipnie. ;-) Bardzo budujące jest dla mnie, że się nie wycofujecie z następnego podejścia, że zastanawiacie się, czego unikać następnym razem. A dzięki wymianom doświadczeń - i ja jestem mądrzejsza. Mądrość nikomu nie zaszkodziła ;-)
Lili An profil
07.07.2015 20:25 odpowiedz
Jak ja bym chciała, żeby mi bochenek sam wskakiwal do koszyka :-)
Aga Mars profil
07.07.2015 23:26 odpowiedz
Ja bym chciala koszyk :) Na razie przerwa w zakupach, bede korzystac z sitka poki co. Ale jednym z pierwszych zakupow bedzie koszyk. I formy do apple pie i i i ....
Karolina1984 profil
03.07.2015 18:37 odpowiedz
Kolejny tartinek i nieco biedniejszy pierwszy tatterowiec, bo nie wiem czemu wyszedł z jednej strony wyższy, a z drugiej niższy?
W smaku bardzo dobry, a prababcia zdążyła już pół ukraść, więc zdjęcie tej niższej części :-)
Aga Mars profil
03.07.2015 23:22 odpowiedz
Piekne obydwa :)
Karolina1984 profil
05.07.2015 10:48 odpowiedz
Dzięki, ale tatterowiec naprawdę straszny bidulek :-)
Aga Mars profil
05.07.2015 14:12 odpowiedz
Uwierz mi, lepszy taki niz zaden :) Moj zakwas dokonal zywota, wiec na razie nie bedzie nawet bidulka :(
Lili An profil
03.07.2015 12:12 odpowiedz
Garść wiedzy bezużytecznej (chyba) ;-) ale dla pasjonatów tartine i wieśniaka może to być nawet ciekawe. Tartine jest dla mnie,chlebowym rajem, do którego, póki co, wstępu nie miałam. Robiłam chleb 3 razy, za każdym razem wychodził mi płaski. Jakiś czas temu wyrosła mu poważna konkurencja, pain de campaigne, który wydaje się jednak łatwiejszy do upieczenia bez garnka żeliwnego, na kamieniu/blasze. W smaku oba chleby wydaja mi się podobne (choć tartine ostatni raz jadłam rok temu. Mimo że płaski, w smaku znakomity) Postanowiłam porównać oba przepisy (zdecydowanie nadmiar czasu ;-) ) i wyłapać ewentualną przyczynę łatwiejszej obróbki wieśniaka.
1. stosunek mąki do wody w zaczynie. W tartine na 1g mąki jest 1 g wody (nie rozróżniałam pszennej i razowej), w wieśniaku 1 g mąki - 0.8 g wody. A zatem sam zaczyn jest bardziej wodnisty w tartine i tu upatrywałam przyczynę. Ale...
2. stosunek mąki do wody w cieście (bez zaczynu) w tartine na 10 g mąki (łącznie pszennej i razowej) przypada 7,5 g wody, w wieśniaku na 10 g wody jest 7,75 g wody. A zatem więcej wody jest w wieśniaku.
3. stosunek mąki pszennej do razowej: w tartine 10 g pszennej: 1,1 razowej, w wieśniaku 10 g pszennej: 0.81 g razowej
4. stosunek mąki do zaczynu. W tartine na 10 g mąki przypadają 2 g zaczynu, w wieśniaku na 10 g maki - 4,5 g zaczynu

Nie rozumiem zatem, czemu mam problemy z tartine, bo wieśniak ma więcej wody, mniej mąki razowej, a zatem powinno być odwrotnie. Tak na logikę :-) Efekt tych moich obliczeń jest taki, że trochę odczarowałam tartine. Skoro matematyka jest po mojej stronie ;-) to robię w weekend skok na główkę i zmierzę się z tartine kolejny raz. Bez garnka żeliwnego, ale za to z kamieniem, którego nie miałam rok temu. I z mąką, która ma 13 g białka. Rok temu chyba jej jeszcze nie odkryłam. Może to jest przyczyna.
Esme profil
03.07.2015 13:37 odpowiedz
Lili a może spróbujesz upiec go tak, jak ja wieśniaka, tego ze zdjęcia (komentarze Pain de Campagne). Tzn zamiast nagrzanego dutch oven, którego nie posiadam, nagrzane naczynie żaroodporne. Chleb rzuciłam do pokrywy a przykryłam tą drugą częścią.
Lili An profil
03.07.2015 14:24 odpowiedz
Niestety nie da radu, bo uchwyt pokrywy jest na środku, nie z boku, więc nie można prosto położyć pokrywy. A samo naczynie jest dosyć głębokie, więc to nie ten sam efekt. :-(To tak jakbym go piekła w formie, albo tortownicy. Nic to, jeśli ciasto faktycznie będzie rzadkie, to nawet nie będę próbowała rzucić go na kamień, tylko od razu do formy zapakuje i tyle. Ale to okrągłe bochenki najbardziej działają mi na wyobraźnię :-)
Karolina1984 profil
01.07.2015 16:45 odpowiedz
Najnowszy tartinek jeszcze gorący, ale nie wiem czemu wyszedł taki rogaty? ;-)
wiesia.and.company profil
01.07.2015 17:30 odpowiedz
No ja cię!!! :-) (to jakiś taki ludowy okrzyk mi się wykrzesał) ;-) Rogaty bardzo pięknie, będzie chrupał pod zębami :-) Kiedyś jako dziecko biegałam do piekarni po gorący okrągły chleb, trzeba go było podrzucać, bo parzył w ręce, ale dziwnym trafem nie przeszkadzało to obgryźć całą skórkę chleba, za to ośródka docierała do rodziców (i oni chyba się na taki podział godzili, zęby mieli gorsze niż my, młode pazerne gryzonie) ;-)
Lili An profil
01.07.2015 19:21 odpowiedz
Jak zwykle komentarz wywoluje wielkiego banana na mojej twarzy :-D A chlebek Karoli przepiekny. Niemal czuje ten zapach. I chyba szarpne się na ten żeliwny garnek, bo bez niego z tartine ciężko.
Esme profil
01.07.2015 20:13 odpowiedz
A słynnego wieśniaka jak pieczesz?
Karolina1984 profil
01.07.2015 20:30 odpowiedz
Ja też padłam ze śmiechu przy komentarzu "Wiesia.and.company" :-D Niestety zostawiłam męża z tartinkiem "sam na sam" i efekt tego jest taki, że pół już nie ma, a miał być co najmniej na dwa dni... :-D Nie wiem czy mój zakwas wydoli, gdy będę go codziennie wyciągać i chować do lodówki:-)
Lili An, nie kupisz nigdzie tańszego i nowego garnka żeliwnego jak na allegro, a chlebki wychodzą boskie!
wiesia.and.company profil
02.07.2015 16:19 odpowiedz
Pewnie zakwas wydoli ;-) I mąż też :-) I jak to polubi, to będziesz miała "najtańszego w utrzymaniu męża", który nie będzie chciał żadnych drogich ostryg i salami, tylko chleba, chleba z dobrym masłem. :-)
Karolina1984 profil
02.07.2015 19:01
Wiesiu, mąż polubił i nawet chyba za bardzo, bo wczoraj zjadł od razu pół bochenka i morał z tego taki, że jutro muszę znowu piec tartina i jeszcze dla kolegi chce kromeczkę, bo się chwalił :-D
P.s. Komentarze naprawdę niesamowite! :-)
Esme profil
01.07.2015 20:12 odpowiedz
wiesia.and.company.and.superkomentarze:)
wiesia.and.company profil
02.07.2015 16:14 odpowiedz
Ojej, zarumieniłam się jak truskaweczka :-) Dziękuję :-)
Aga Mars profil
01.07.2015 17:49 odpowiedz
Piekny jezyk :)
Esme profil
01.07.2015 20:13 odpowiedz
Rogaty i dzięki temu jeszcze bardziej uroczy:)
Lili An profil
02.07.2015 19:34 odpowiedz
Karola, który jest Twoim faworytem: tartine czy pain de campaigne? :-)
Karolina1984 profil
03.07.2015 07:33 odpowiedz
Lili An, chyba jednak tartine biorąc pod uwagę ilość bochenków, jaką już upiekłam ;-) Chcę zrobić eksperyment mężowi i upiec następnym razem pain, bo ciekawa jestem czy odróżni, że to nie tartinek :-) Wczoraj nie mogłam, bo stał przy mnie jak robiłam leaven :-D
Zamierzam dzisiaj robić pierwszy raz tatterowca i zobaczymy co mi wyjdzie :-D
Lili An, a Ty, którego wolisz? :-)
Lili An profil
03.07.2015 09:48 odpowiedz
Karola, ciężko mi powiedzieć, ponieważ tartine robiłam bez garnka żeliwnego, więc za każdym razem rozpływał się na blasze. W smaku był wspaniały, to pamiętam. Ale było to rok temu ciężko mi porównać z wieśniakiem. Wydaje mi się, że w smaku były zbliżone, ale możliwe, że upływa czasu zatarł nieco wrażenia smakowe. Wiem tylko, że jego smak był dla mnie objawieniem, że to chleb, którego szukałam odkąd wróciłam kilka lat temu z Francji :-) Podobnie było z wieśniakiem. Chyba muszę znów spróbować tartine i się przekonać. Na razie wieśniak ma tę przewagę, że przy odrobinie szczęścia można go zrobić bez naczynia żeliwnego (chociaż różnie ot bywa;-) ) natomiast tartine wychodził mi płaski za każdym razem.
Karolina1984 profil
03.07.2015 16:25 odpowiedz
Ja dokonuję małej profanacji przepisu tartine i daję o 50 g mniej wody do ciasta właściwego i już się nie rozlewa, więc możesz spróbować upiec na kamieniu, bo ciasto przy wyjmowaniu z koszyka trzyma w miarę kształt. We wcześniejszych komentarzach podawałam Esme link do garnka żeliwnego na allegro za 120 zł. http://allegro.pl/garnek-zeliwny-5-2-tradycyjny-matowoczarny-solidny-i5463507229.html
Moja koleżanka kupiła i wychodzą jej super chleby.
Upiekłam pierwszego tatterowca, ale jakaś łamaga mi wyszła, bo z jednej strony wyższy, a z drugiej niższy...
Kolejny tartinek rośnie w koszyczku :-)
wiesia.and.company profil
27.06.2015 12:36 odpowiedz
O rany! Oglądam te piękne chleby, czytam o Waszych doświadczeniach, zbieram się w sobie, rosnę jak bochen... i klapa. Nie mam odwagi. Nie udają mi się drożdżowe ciasta, nie lubią mnie chyba drożdże (czy ja wytwarzam jak dla nich za kwaśną atmosferę i się na mnie krzywią?) A tu jeszcze trzeba poczekać, by wyrosło, czekać... a potem plask! I chyba tego się boję. Rozczarowania swoją nieudolnością :-) Ale komentować to mogę :-) I podziwiać też! :-) A kto wie, co jutro wyczynię, bazując na przykładach? :-) Pieczcie, komentujcie i dajcie podziwiać! :-)
Karolina1984 profil
26.06.2015 20:50 odpowiedz
Witam, to znowu ja, bo chyba oszalałam na punkcie Tartine ;-) Mój najlepszy chlebek i tym razem ciasto nie rozlało się. Aby ciasto nie kleiło się do koszyczków wysmarowałam koszyczki olejem i posypałam mąką ryżową. Ciasto pięknie odkleiło się od ścianek i zostały nawet ślady, co widać na zdjęciu :-)
Mąż stwierdził, że idzie III wojna światowa, bo trzeba robić chlebowe zapasy;-)
Dorota, Moje Wypieki
26.06.2015 20:54 odpowiedz
Piękny bochenek :). 
Karolina1984 profil
26.06.2015 20:58 odpowiedz
Dziękuję, ale mam nadzieję, że nie myśli już Pani, że jestem jakaś nawiedzona, bo ciągle dodaję albo zdjęcia albo wpisy ;-) Pozdrawiam bardzo serdecznie i dziękuję, że ten blog jest!
Dorota, Moje Wypieki
26.06.2015 21:02 odpowiedz
Tutaj sami tacy nawiedzeni ;-). Zresztą sama po sobie widzę, że żadne ciasto, nawet najpiękniejsze, najbardziej wymyślne nie cieszy tak mocno jak piękny, udany, wyrośnięty, chrupiący i gorący chleb z piekarnika. Chleby wciągają :).
Esme profil
26.06.2015 21:28 odpowiedz
Święta prawda:) Pani Doroto. Życzę udanych wakacji.
Karolina1984 profil
26.06.2015 21:29 odpowiedz
Uff, to jestem w dobrym miejscu :-) Dzisiaj widziałam prawdziwe uznanie w oczach Męża, gdy zobaczył piękne dwa bochenki Tartine na kuchence, a wszystkie ciasta, które upiekłam mogą się schować:-) Co jeden to lepszy, a dopiero zaczynam, więc nie wiem, co będzie jak nabiorę praktyki ;-)
Lili An profil
28.06.2015 20:19
Makę Stoisław kupuję "karfurze". Co do zakwasu, to ja często tak własnie robię, że dokarmiam zakwas na noc, żeby rano leciec już z przepisem. Teoretycznie )i praktycznie też :-) ) już po 3 godzinach od dokarmienia zakwas jest aktywny. Ale kiedyś miałam dosyc słaby zakwas, po 3 godzinach nie nadawal się do niczego. Ja też dziś wieczorem dokarmiam zakwas, żeby jutro rano nastawić zaczyn i wierzę, że zakwas żadnego numeru mi nie wywinie ;-) A jaki chleb będziesz piekła?
Karolina1984 profil
28.06.2015 22:45
Nastawiłam na Vermonta, bo jeszcze takiego nie robiłam, więc pewnie jutro podzielę się zdjęciem i komentarzem:-) Trzeba będzie udać się do carrefoura na zakupy po mąkę;-) Dobrej nocy:-)
Lili An profil
26.06.2015 21:43 odpowiedz
Dokładnie tak :-) Kilka dni temu dzieliłyśmy się z dziewczynami takimi samymi spostrzeżeniami :-) Karolina, lepiej trafić nie mogłaś ;-)
Karolina1984 profil
26.06.2015 21:59
Ha, to jestem w domu:-) Pewnie za dwa dni znowu będę piekła kolejny chleb, więc możecie spodziewać się kolejnego komentarza ;-) Poeksperymentuję z mniejszą ilością wody do Pain de Campagne, bo do tego Tartine odjęłam po 50 g wody i ciasto się nie rozlało.
Lili An profil
26.06.2015 22:30
Karlina, spróbuj najpierw zgodnie z przepisem i jeśli będzie się rozlewał, to następnym razem wprowadź poprawki. Dziewczynom wychodziły piękne bochenki tego wieśniaka, częśc na kamieniu lub blasze, niekoniecznie w naczyniu żeliwnym. Robiłam oba chleby i jest róznica w cieście. Tartine niestety mi sie rozlewał, ale wieśniak trzymał formę, chociaż piekłam jeden ogromny bochen na kamieniu :-/ Przez to nie był tak wysoki, jak mógł być. Jeśli zrobisz dwa bochenki, ale pieczone osobno, to utrzyma piękną formę i sie nie rozleje.
Karolina1984 profil
27.06.2015 09:42
Lili An, robiłam już dwa razy zgodnie z przepisem, co do minuty składałam ciasto, a i tak było trochę lejące... Spróbuję raz jeszcze, bo mam już dojrzalszy zakwas niż przedtem i może tym razem wyjdzie wysoki bochenek wieśniaka. Dzięki za rady i pozdrawiam :-)
Lili An profil
27.06.2015 10:18
Karolina, ciasto na wieśniaka będzie jednak trochę lejące, chociaż nie az tak, jak na tartine. Sprawdź zawartość białka w Twojej mące jest wysoka, to na pewno pomaga. Poza tym przerzucenie ciasta z koszyka na bardzo rozgrzany kamień (ja od jakiegoś czasu nagrzewam kamień około 45 minut i widzę ogromna różnicę), ewentualne blachę, sprawi, że przełozony bochenek momentalnie sie do tego kamienia przypiecze i się nie rozlewa, tylko rośnie do góry. Pozdrawiam :-)
Karolina1984 profil
27.06.2015 11:28
Mąka chyba najlepsza, bo Szymanowska 12 g białka. Nie wiem czy jest jakaś inna pszenna o większej zawartości białka? Ja piekę ostatnio w nagrzanym garnku żeliwnym po prababci, bo cała rodzina poszukiwała garnka żeliwnego, gdy się okazało, że "lekko chlebowo" zwariowałam ;-) Myślisz, że lepszy kamień czy garnek żeliwny? Kamień też zakupiłam w przypływie zakupowych szaleństw, ale pierwsze dwa chleby to totalne placki :-)
Lili An profil
27.06.2015 12:10
Wczoraj z Esme rozmawiałyśmy o mące. Ona używa Mlyny Stoisław typ 750 zawartość białka 12 g, ja też Mlynów typ 650, zawartość białka 13g. Przypuszczam, że jakichś spektakularnych różnic nie ma, obie jesteśmy zadowolone z chlebów. Jeśli masz garnek żeliwny to super! Zazdroszczę! :-D W tej sytuacji to bym pakowała i wieśniaka i tartine do garnka :-)
Karolina1984 profil
28.06.2015 08:58
Dzięki za namiary na nową mąkę, bo ja zawsze używam Szymanowskiej pszennej i chlebowej i jestem bardzo zadowolona, bo obie mają po 12 g białka, ale spróbuję poszukać tej z 13 g. To jest mąka Młyny Stoisław pszenna chlebowa typ 650? Gdzie ją można znaleźć?
Karolina1984 profil
28.06.2015 17:23
Dziewczyny, ile godzin może minąć od dokarmienia zakwasu po rozpoczęcie przygotowania chleba? Planuje dzisiaj wieczorem dokarmić zakwas, a jutro koło 8 zacząć przygotowywać ciasto. Myślicie, że zakwas będzie jeszcze aktywny?
Merc. profil
28.06.2015 22:58
Cześć, kolejny Twój świetny bochenek. Czasem tak robię, że dokarmiam zakwas na noc, a rano robię chleb. Ale nie próbowałam tej metody w upały, kiedy to drożdże buzują znacznie szybciej. Dla odmiany - przed chwilą wyjęłam zakwas z lodówki i przed nocą chcę już nastawić levain (znaczy w ciągu godziny). Wygląda, że zakwas pracuje (choć minimalnie) w lodówce, zobaczymy, czy udźwignie dokarmienie go wprost na levain. Pozdrawiam
malgosiama profil
26.06.2015 21:28 odpowiedz
Piękny :)
Karolina1984 profil
26.06.2015 21:59 odpowiedz
Dziękuję :-) a jaki smaczny i nie szkodzi, że już nie powinno się jeść ;-)
Esme profil
29.06.2015 01:30 odpowiedz
Karolina, mąkę Stoislaw kupiłam przypadkowo w zwykłym spożywczym:) Teraz chyba zamówię przez Internet wieksza ilość po prostu. Do carrefour mam daleko:) Chyba już zostanę przy tej mące bo jestem zachwycona. Zazdroszczę żeliwnego gara również:D
Karolina1984 profil
29.06.2015 10:39 odpowiedz
Esme, zanim rodzina znalazła garnek żeliwny po prababci to znalazłam na allegro bardzo tani garnek, który kupiła moja koleżanka i jest bardzo zadowolona, bo zaraziłam ją fascynacją chlebami i MW :-) podaję link na allegro: http://allegro.pl/garnek-zeliwny-5-2-tradycyjny-matowoczarny-solidny-i5463507229.html
Esme profil
29.06.2015 15:29 odpowiedz
Dziękuję. Choruję na dutch oven ale cena już mniej fajna:( Muszę to przemyśleć;)
Karolina1984 profil
30.06.2015 12:02 odpowiedz
I Vermoncik zrobiony :-) Chlebek bardzo dobry, ale ja jednak pozostanę wierna Tartine i Pain :-) Jutro czas na Pain :-D
P.s. Zdjęcie chlebka przy Vermont. Pozdrowienia!
Esme profil
30.06.2015 14:00
Wspaniały ten Vermont:) Gratulacje. Ja mam drugie podejście do Pain de Campagne dzisiaj.
Karolina1984 profil
30.06.2015 17:27
Trzymam kciuki za "wieśniaka" i czekam na zdjęcie :-)
Karolina1984 profil
18.06.2015 19:09 odpowiedz
Mój kolejny Tartine:-) Z tego bochenka jestem najbardziej dumna! Pierwsza blizna chlebowa też jest, ale to najmniej ważne ;-) Najlepszy garnek żeliwny po prababci:-)
Dorota, Moje Wypieki
18.06.2015 23:17 odpowiedz
Piękny! (to są bardzo szlachetne blizny :)
Karolina1984 profil
19.06.2015 08:01 odpowiedz
Bardzo dziękuję! Blizny nieważne, bo najważniejsze, że chlebki wychodzą :-) Pozdrawiam serdecznie
kropki profil
13.06.2015 20:45 odpowiedz
Ponawiam pytanie: czy dokarmiany leaven też ma odstać 12 godzin? Czy to jak ze zwykłym zakwasem, że po 3 godzinach już jest gotowy do użycia?
Proszę o pomoc, bo zostało mi trochę, chciałabym popełnić nowy bochenek i muszę to sobie jakoś rozplanować.
Dorota, Moje Wypieki
13.06.2015 21:39 odpowiedz
Według mnie już nie musi, postąpiłabym jak przy zakwasie.
pozdrawiam :)
Karolina1984 profil
13.06.2015 19:25 odpowiedz
Wreszcie udany Tartine:-) Upieczony na kamieniu, ale troszkę się rozlał, drugi w naczyniu wyższy, ale dziury większe z kamienia :-) Kto piekł chleb w taki upał naprawdę kocha piec chleby :-) Pozdrowienia dla wszystkich!
Merc. profil
15.06.2015 17:58 odpowiedz
Świetny! Mi także przyszło piec w upał, tym bardziej Cię podziwiam :-)
Karolina1984 profil
13.06.2015 12:23 odpowiedz
Jaka pojemność powinna być dutch oven albo garnka żeliwnego? Pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
13.06.2015 22:30 odpowiedz
Taki będzie ok - link.
pozdrawiam :).
kropki profil
12.06.2015 22:06 odpowiedz
Czy ponownie dokarmiony leaven też powinien odstać 12 godzin?
Zrobiłam z połowy porcji, chleb bardzo pyszny, ale chyba dokonam tej samej profanacji, co inna użytkowniczka i pozwolę mu wyrastać tylko w misce. Ewentualnie zmniejszę ilość wody. Ciasto było jak na filmiku, nawet po wyłożeniu na stolnicę, pozwoliło się uformować w taką piękną kulkę a po minucie zaczęło się rozlewać. Po 20 minutach pod ściereczką na stolnicy był jeszcze większy placek, który nijak nie dał się zebrać do kupy i przełożyć do keksówki. Gdyby nie pomoc małżonka, który trzymał pionowo stolnicę a ja zeskrobywałam ciasto do blachy, to bym chyba musiała je razem z tą stolnicą do piekarnika pchać :)
Ale chlebek pyszny, u mnie na równi z Vermont.
kamika81 profil
12.06.2015 10:58 odpowiedz
Mega smaczny
Esme profil
12.06.2015 15:02 odpowiedz
Do tego jak pięknie wygląda:)
Merc. profil
12.06.2015 15:29 odpowiedz
Fajnie urósł - w czym piekłaś?
kamika81 profil
12.06.2015 23:22 odpowiedz
W dutch oven LODGE .Widac go w tle:)nie moglam sie powstrzymac od kupna
Esme profil
13.06.2015 07:26 odpowiedz
Znalazłam jedynie taki 27x13. Czy to podobny? Widzę, że ten u Pani Doroty ma fajną rączkę, która może ułatwić sprawę ale takiego nie znalazłam:(
Dorota, Moje Wypieki
12.06.2015 18:34 odpowiedz
Piękny bochenek!
kamika81 profil
12.06.2015 23:23 odpowiedz
Bardzo dziekuje, za ten komplement. Dorotko, to dzieki Tobie! Dziekuję za inspiracje.Pozdrawiam :)
Karolina1984 profil
11.06.2015 08:58 odpowiedz
Pomóżcie proszę, czemu leaven przez całą noc w ogóle nie urósł? Widać jedynie kilka bąbelków, ale łyżka leavenu na samym dnie w ciepłej wodzie. Był w temperaturze koło 22 stopni, bo o tej porze roku trudno o 18 stopni, chociaż próbowałam znaleźć w całym domu, chodząc z termometrem:-D
Merc. profil
12.06.2015 15:35 odpowiedz
Ale jesteś pewna, że on nie przerósł raczej? (wiem, że się spóźnia z odpowiedzią, skoro miałaś piec wczoraj). Leaven nie musi specjalnie urosnąć - ważne, żeby pracował. Kilka bąbelków, jak piszesz, to niewiele - ale rozgarniałaś go -w środku nie buzował, nic? Przyznam, że kiedyś zrobiłam test na swoim zaczynie, test z wodą, choć nie miałam wątpliwości, że leaven mam dobry - i opadł. Zamiast łyżką włożyłam go więc do wody małą łyżeczką, bardzo delikatnie - i lekko odbił się od dna. Chleb wyszedł ok.
Karolina1984 profil
12.06.2015 16:41 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź :-) Myślę, że raczej nie przerósł, bo zaryzykowałam go zrobić do końca i w życiu nie zrobiłam takiego zakalca :-D Chociaż w koszyku miał bąbelki powietrza. Mam też dosyć świeży zakwas i może to też było przyczyną, że leaven nie wyszedł? Mojemu mężowi nie przeszkadzał zakalec, bo stwierdził, że w smaku jest rewelacyjny i zjadł od razu połowę z masłem :-) Ciekawe co to będzie, gdy naprawdę się uda i wyrośnie, hmm? :-)
Merc. profil
12.06.2015 17:26 odpowiedz
Najważniejsze, że smakował :) A ten leaven - rzadki był? Mój na początku był dość rzadki i nie mogłam się nadziwić, że na filmach autorów podobnych chlebów leaven wygląda jak takie ciasto z rozwiniętym glutenem, fajny gęsty klej. Zmieniłam mąkę na taką z większą zawartością białka - i zaczęło lepiej wychodzić. Powodzenia!
Karolina1984 profil
12.06.2015 18:01 odpowiedz
Właśnie leaven nie był zbyt rzadki, bo był ciągnący, dlatego zdecydowałam się kontynuować. Dobry pomysł ze zmianą mąki, bo robiłam z pszennej, a następnym razem zrobię z chlebowej, bo ma 12 g białka, czyli Szymanowska :-) Kusi mnie, żeby dzisiaj założyć leaven, ale może za gorąco?
Karolina1984 profil
12.06.2015 18:03 odpowiedz
Jeszcze jedno pytanie do drugiego Eksperta po Dorocie :-) Trochę z innej beczki, myślisz, że można piec chleb mleczny na kamieniu czy lepiej w formie?
Merc. profil
12.06.2015 18:13 odpowiedz
Dziś nastawiłam leaven, koło 12. Nie byłam pewna, na jaki chleb go spożytkuję. Właśnie zajrzałam - po 6 godzinach jest idealny, nawet pływa (znaczy unosi się) jak szalony :), zatem zaczynam robić chleb teraz.
Przy nastawianiu takiego zaczynu na noc w upalne dni, aby spowolnić akcję drożdży, trzeba albo posypać go lekko solą (tak mówią specjaliści) albo na część nocy przynajmniej włożyć do lodówki (sprawdziłam, że może iść na całą noc do lodówki, raniutko się ociepla i co jakiś czas sprawdzam czy już buzuje jak trzeba, wtedy piekę.
Karolina1984 profil
12.06.2015 18:26
Wielkie dzięki za tak szybkie i fachowe odpowiedzi :-) Zaryzykuję i założę leaven na noc i posypie solą. Najwyżej wyjdzie drugi zakalec :-D
Merc. profil
12.06.2015 18:40
Przesadziłaś. Ujmujące jest określenie "ekspert", ale ja nadal początkuję oraz eksperymentuję, dlatego nie mam jak pokazywać tu moich eksperymentalnych chlebów i w ich sprawie się radzić, bo nie wiem, pod który podpiąć zdjęcie ;)
Uważam, że można mleczny na kamieniu, skoro Tartine czy inne francuskie rzadkie chleby niektórym na kamieniu się udają, ale proponuję sprawdzić przed samym pieczeniem czy da się go przełożyć bez szwanku i awaryjnie mieć w pogotowiu jakieś naczynie do pieczenia.
Karolina1984 profil
12.06.2015 18:43
Ja jestem w ogóle zielona i do tej pory piekłam tylko wszystko drożdżowe. Założyłam leaven z solą i jutro zobaczymy. Co sądzisz o dodaniu pół łyżeczki suchych drożdży jutro jak leaven znowu nie ruszy?
Merc. profil
12.06.2015 19:41
Może ktoś mądrzejszy się wypowie? Ja nie mam doświadczenia z dodawaniem drożdży. Ale moim zdaniem jeżeli w ogóle nie ruszy, pół łyżeczki nie pomoże. Jeżeli zaś po ociepleniu go będzie pracpwał, ale słabo - może się uda. Powiedz potem konoecznie, jak poszło.
Karolina1984 profil
13.06.2015 19:05
Upiekłam! Jeden piekłam w naczyniu, a drugi na kamieniu, ale trochę się rozlał i wyszedł grubszy placek, ale z dziurami :-) Przy takim upale w kuchni miałam z 60 stopni :-D Upiekłam jeszcze mleczny, bo bałam się, że będziemy z mężem bez chleba na weekend :-D Jak Twoje wieczorno-nocne wypieki? Pozdrawiam
Merc. profil
15.06.2015 18:03
Nocny chleb wyrastający w upale przerósł nieco - rozszalał się, mimo że garował w lodówce, zatem wyszedł zwyczajny, trochę rozlazł się na kamieniu - zjedliśmy szybko, choć bardzo liczyłam, że nada się na prezent :-( Pozdrawiam.
Esme profil
15.06.2015 19:17 odpowiedz
Merc. jak tylko robię coś na prezent nigdy nie wyjdzie, zwłaszcza dla teściowej;)
Merc. profil
15.06.2015 20:58 odpowiedz
Jedyny chleb, jaki mi w ogóle nie urósł, był u teściowej :-) Potem zaczął powracać do mnie taki obrazek: sypię sól do ciasta. I sypię. I sypię. Nie umiem wytłumaczyć, co kierowało wtedy moją ręką.
Karolina1984 profil
17.06.2015 09:32 odpowiedz
Kontynuując temat teściowej to wczoraj robiłam specjalnie na życzenie teściowej ciasto Ekler z truskawkami, bo chciała z masami. Ciasto wyszło bardzo fajne, creme patissiere pyszny i ta kremówka:-)
Całość smakuje wybornie zaraz po złożeniu ciasta, ale moja teściowa postanowiła się spóźnić 2 godziny, więc spód ciasta zdążył odrobinę zmięknąć od ciężkiego budyniu. Myślicie, że specjalnie się spóźniła? ;-)
P.s. Dodam, że zawsze jest punktualna, a nawet czasami przed czasem :-D
bożena76 profil
17.06.2015 09:53 odpowiedz
;))))
Lili An profil
17.06.2015 10:16 odpowiedz
ha ha ha, ale mnie rozbawił Twój wpis ;-)
nika_j profil
26.05.2015 20:27 odpowiedz
;)Dziury tak jakoś same wyszły, nie żeby specjalnie, ale perzez nieuwagę, bo gdybym złożyła jeszcze raz to byłyby chyba większe. :)
Wiktoria1 profil
28.05.2015 20:16 odpowiedz
Świetny. :-)
nika_j profil
30.05.2015 21:46 odpowiedz
Dziękuję bardzo. :)
nika_j profil
26.05.2015 20:25 odpowiedz
Wyszedł był tak. :)
Aga Mars profil
27.05.2015 01:29 odpowiedz
Super!!!
nika_j profil
27.05.2015 11:20 odpowiedz
:) Dziękuję.
beata_maria profil
23.05.2015 00:20 odpowiedz
CUDOWNY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
orkidee49 profil
22.05.2015 14:30 odpowiedz
Jak pieklam pierwszy raz wyszedl WSPANIALY,nastepne byly "nalesniki ".Nie moglam zrozumiec co jest nie tak, bo chleb jest naprawde wart tego.
Nie poddawalam sie i chyba szesc razy z rzedu klapa..skoro pierwszy wyszedl,to co jest nie tak?
Nocami zamiast spac to myslalam co takiego zrobilam ze wyszedl za pierwszym razem. A ze jestem uparta to probowalam do skutku,do dzis.I juz wiem,.Maka .Mialam inna make. Zakupilam ta sama i wyszedl .Pozdrowienia wszystkim piekacym z Norwegii
Moja uwaga-nie z kazdej maki bedzie chleb. :)
bianeczkaa profil
19.05.2015 18:59 odpowiedz
Do mojego wypieku dodałam 2 łyżki zakwasu :) i nie odjęłam jednej na zaś, no ale trudno ;) Ciasto dość kłopotliwe, luźne i lepkie. Wyrastało kiepsko, musiałam dosypać dużo mąki, żeby móc je wyrobić i uformować. Po wyrastaniu i przełożeniu do wygrzanej patelni żeliwnej, rozlał się i zrobił się z niego płaski placek wysokości chyba niższej niż brzeg patelni. Myślałam, że już nic z tego nie będzie, ale co, wstawiłam do pieca (bez przykrycia). Po pewnym czasie jak zajrzałam, to myślałam, że padnę tak wyrósł. Pękł pomimo nacięcia, ale to mu nadaje charakteru :) Jest niesamowity.
bianeczkaa profil
19.05.2015 20:16 odpowiedz
Mama podsumowała tak: Boże, jaki chleb! To jest chleb nad chlebami :D w godzinę od wyjęcia nie było już 2/3 ogromnego bochenka ;)
Dorota, Moje Wypieki
20.05.2015 15:04 odpowiedz
Piękny!
bianeczkaa profil
19.05.2015 20:18 odpowiedz
Pierwszy raz taaakie wspaniałe dziury )
Stanislav profil
28.04.2015 17:59 odpowiedz
Jak poprzednicy pisali - ciasto wychodzi za rzadkie (maka francuska T80 bio). Po wyrosnieciu w koszyku nie udalo mi sie go przelozyc w calosci do garnka - przelalem go w kawalkach i upieklem. Wyszedl plackowaty i dosc kwasny (ale zjadliwy :) ). Dlaczego kwasny?
Dorota, Moje Wypieki
28.04.2015 18:08 odpowiedz
Może chleb wyrastał zbyt mocno/szybko - pozostawiony w zbyt wysokiej temperaturze lub odwrotnie - bardzo długo, ponad czas z przepisu? Czy ten sam zakwas w innych chlebach daje podobny smak? Może trzeba go 'odmłodzić'?
anka1309 profil
15.04.2015 20:35 odpowiedz
to jest nasz ulubiony chleb juz od dluzszego czasu za kazdym razem coraz lepiej wychodzi a pieke go raz na tydzien,teraz robi sie cieplo na zewnatrz to szybciej rosnie,polecam bo zobaczycie ze juz do sklepu sie nie wybierzecie u nas mija rocznica 3 lata bez kupowania chleba w sklepie,jest taki wybor w wypiekaniu i naprawde Dorota fajnie wszystko tlumaczy i te komentarze sa przydatne
EWA Ma profil
18.03.2015 18:00 odpowiedz
jeszcze jedna fotka..chlebek naprawdę pyszny:)polecam ale nie na kamieniu,no chyba że dla ryzykantów,takich jak ja.
EWA Ma profil
18.03.2015 17:57 odpowiedz
Tym razem w wersji na kamieniu...i tak dla porównania w garnku -brytfance bez problemu ale na kamieniu to duże wyzwanie;ciasto lejące nie wiedzieć czemu? wypiek prawie udany i oto on;)
fred profil
04.03.2015 14:47 odpowiedz
Czy pozostały leaven można wykorzystać jako pszenny zakwas do innych chlebów? Np. Millers loaf?
Dorota, Moje Wypieki
04.03.2015 22:37 odpowiedz
Tak.
Merc. profil
25.02.2015 21:20 odpowiedz
Najpierw - dziękuję za zachętę w postaci zdjęć i przystępnego przepisu. Twoje wypieki wydają się niedoścignione!
Na zdjęciu - nie mogę powiedzieć, że ortodoksyjny Tartine Country, ale chleb mocno nim inspirowany. Smak - nieoczywisty, ale pociągający; dziury są wyzwaniem i będę próbować do skutku. No i drugi bochenek upiekę po nocy - po tym widać, że trochę za szybko trafił do piekarnika.
A teraz proszę o radę doświadczonych chlebiarzy :) : ten chleb ma fantastycznie chrupiącą skórkę. Co zrobić, żeby po nocy nie zmiękła?
Merc. profil
25.02.2015 21:24 odpowiedz
Dziury maleńkie, dam znać jak udadzą się porządne.
EWA Ma profil
26.02.2015 19:49 odpowiedz
cierpliwości;)
Dorota, Moje Wypieki
25.02.2015 23:41 odpowiedz
Jeśli pod przykryciem - chlebak, pojemnik - zmięknie, już raczej nie da się nic zrobić. Każda skórka w końcu mięknie :).
Gość: Merc.
26.02.2015 00:03 odpowiedz
Trzymam w metalowym chlebaku w papierowej torbia... Przypuszczam, że pomogłoby pozostawienie chleba na wierzchu, ale obawiałabym się wtedy o zęby :-) Dziękuję serdecznie za odpowiedź.
Merc.
Lili An profil
26.02.2015 20:01 odpowiedz
Wspaniały bochenek! Zdradź, proszę, w czym go piekłaś. Dziękuję
Merc. profil
27.02.2015 17:25 odpowiedz
Pochwała trochę na wyrost - wszak zgodnie z wyższą szkołą jazdy, popękana skórka świadczy o włożeniu do pieca nie dość wyrośniętego bochenka - ale bardzo mi miło :-). Ów pieczony był w nagrzanym szklanym naczyniu żaroodpornym. A ten poniżej (z tego samego wyrabiania)- po nocnym wyrastaniu w lodówce -na zwykłej blasze.
Lili An profil
27.02.2015 19:49 odpowiedz
No co Ty! Własnie taki popękany ma to coś! Taki rustique szyk:-) Wyczułaś różnice w smaku? Jeśli tak, to któy Ci bardziej smakował?
Merc. profil
27.02.2015 22:16 odpowiedz
No ten pierwszy, ale próbowałam siebie przekonać, że się mylę :-) . Reszcie degustatorów jednak także pierwszy!
Lili An profil
27.02.2015 22:28
Merc, wybacz, że Cię tak nękam pytaniami, ale tylko mi potwierdź, ze pierwszy znaczy z naczynia żaroodpornego, tak? Obiecuję więcje nie zadawać pytań :-D
Merc. profil
27.02.2015 23:54
Lili An, nie mogę z telefonu odpowiedzieć tam, gdzie trzeba. Otóż: uwielbiam pytania! Z żaroodpornego i wyrastający jakieś 3,5 h. Jeszcze tu wrócę i się rozpiszę, ale tymczasem polecam Tatterowca ;-)
Gość: anka1309
23.02.2015 15:08 odpowiedz
na samym poczatku dziekuje Dorota za dokladny opis wypieku tego chleba,tak udal mi sie przecudowny chlebek pomimo,ze potrzebuje czasu jest tego wart,dziekuje rowniez wszystkim ktorzy wpisuja swoja przygode z tym chlebem ,bo te rady sa baaardzo pomocne,tych kilka malych ale mialam gaf moglam sie nimi nie martwic bo odpowiedzi znalazlam od wszystkich tych komentarzy,jakbym ich nie czytala to musialabym zakupic sobie koszyczki do wyrastania a tu mam fajny z polski na chleb tylko lniana sciereczka i najwazniejsza maka ryzowa bo bez niej bysmy sie posklejali i uzylam garnek zeliwny emaliowany w ktorym doslownie pieke ciasto,smaze paczki gotuje zupe,mieso pieke i teraz pieklam w nim chlebus przewspanialy,moje dzieci widzialy taki chleb pierwszy raz, upieklam dzisiaj na sniadanie oczywiscie ranne wstanie ale zachwyt w oczach domownikow byl tego wart i ten chleb,ja nawet przez pomylke uzylam caly Leaven?(musi byc ta nazwa poniewaz jak sama Dorota pisze przepis pochodzi od kogos nie ona jest autorem przepisu i jesli przepis masz zaczerpniety z innego zrodla uzywaj jego nazw a nie zminionych,a przyznam sie mi by sie mylilo zakwas zaczyn i tak dalej a tak leaven,przestancie ludzie szukac igly w niczym cieszcie sie fajnymi przepisami) ,ale sie udal no i pieklam jako jeden wiekszy chlebek w garnku a ostatnie rosniecie juz w koszyku to spedzil z nami w sypialni bo tam bylo najcieplej bo wiadomo na noc jest chlodniej w domu i bylo mu chyba dobrze bo pieknie urosl.Dorota jeszcze raz dziekuje za precyzyjne opisy i super przepisy na kazdy dzien wypiekow
EWA Ma profil
22.02.2015 18:01 odpowiedz
Ten chleb to chyba najlepszy,jaki jadłam;piekłam w brytfance jeden duży.Dla tego smaku i tych dziur warto 2 dni poświęcić;)
Merc. profil
25.02.2015 21:13 odpowiedz
Dziury wspaniałe - to za pierwszym razem? - pytam zazdrośnie :)
EWA Ma profil
26.02.2015 19:48 odpowiedz
jak pozytywna zazdrość to nie ma w tym nic złego:)) również zdarzało mi się ulegać takim emocjom,gdy jeszcze przygoda z wypiekami była nieznaną drogą;)tak ..ten chleb za pierwszym razem i miałam wielki bochen..jemy do dzisiaj,bo część musiałam zamrozić:))
Merc. profil
27.02.2015 17:10 odpowiedz
No palców do krwi nie pogryzłam :-) Pozdrawiam
Gość: Anka
22.02.2015 14:29 odpowiedz
Upiekłam już go 3 razy. Nie wyszedł idealnie ale i tak rodzinka oszalała na jego punkcie. Niestety z braku laku w żaroodpornym:) Teraz chcę kupić do niego specjalny garnek. Doradźcie mi proszę czy ten będzie odpowiedni, bo nie mam doświadczenia z takimi garnkami garnek do pieczenia chleba
Będę wdzięczna za ewentualne sugestie:)
Chrup profil
20.02.2015 23:12 odpowiedz
Piec z parą czyli tak jak w przypadku serników? :)
Dorota, Moje Wypieki
20.02.2015 23:17 odpowiedz
Tak, ale naczynie żaroodporne z wodą ustawiamy półkę niżej w piekarniku, nie robimy kąpieli wodnej ;-).
aniam. profil
30.01.2015 15:43 odpowiedz
Robię ten chleb już kilka razy,jest pyszny,dlugo wytrzymuje świeżość,po tygodniu smakuje jak na drugi dzień,nic się nie kruszy.Robię jeden duży,ale...nie wychodzi przekładanie na blachę,rozlewa się i wychodzi placek.Jak zostawiłam w naczyniu żaroodpornym do pieczenia,wyrósł piękny.Trochę jest problem w wyciąganiem go potem,bo przykleja się mimo wszystko.
EWA Ma profil
22.02.2015 22:51 odpowiedz
Również piekę w naczyniu żaroodpornym ale wcześniej mocno je nagrzewam w piekarniku i chlebuś wychodzi bez problemu.
aniam. profil
23.02.2015 10:44 odpowiedz
A wyrasta w koszu?ostatnio zostawiłam do wyrastania w koszu,potem przełożyłam do pokrywki z gęsiarki nagrzanej.Przy przekładaniu rozciapał się,już myślałam,że znów będzie placek,ale nawet wyrósł.Nie wychodzą mi takie duże dziury,tylko raczej małe,regularne.Przypuszczam,że na wskutek dużej ilości nasion-kminek,czarnuszka,dynia,siemię-tylko zmielone,nie trawimy całych nasion,czasem też otręby i daję jednak więcej niż w przepisie mąki żytniej.Lubię ziarna w chlebie i trudno mi z nich zrezygnować.Jednak chlebuś jest pyszny i długo świeży.
EWA Ma profil
23.02.2015 21:32 odpowiedz
Tak,wyrasta w koszu wysypanym mąką ziemniaczaną,wyłożonym dodatkowo ściereczką lnianą i większych problemów nie ma;a nawet jeśli troszkę przylgnie do ściereczki to odrywam po prostu.Co do nasion to się nie wypowiem bo jakoś na własną rękę boję się dokładać cokolwiek:)
zdarza się,że piekę również w zwykłej brytfance takiej do mięsa i wychodzi fajny chlebuś.
Gość: Forrest
20.10.2014 15:16 odpowiedz
Nasze mąki nie wchłaniają tak wody jak te amerykańskie. Stąd ciasto po prostu się rozlewa. Z moich wyliczeń gotowe ciasto ma 80% hydracji. Ja robię ten chleb o hydracji 65%. I jest idealne. Chleb nic nie traci ze swoich walorów. Zapewne Robertson wie, że poza Stanami, a nawet w promieniu kilkaset kilometrów od San Francisco jest zupełnie inny klimat i w innych częściach Stanów trzeba brać poprawkę na stopień hydracji.
Lili An profil
18.01.2015 17:45 odpowiedz
Tak, teże o tym słyszałam/czytałam. Jaką ilość wody proponujesz? Robiłam dziś ten chleb i został leaven, zrobię za tydzień chleb i może bym wykorzystała Twój pomysł. Mój chlebem też się rozlał, ale mniej niż poprzednie. A traktowałam go na parwde po macoszemu. Nie składałam co pół godziny, tylko miksowałam końcówkami do ciasta drożdżowego. Na koniec przetrzymałam noc w pomieszczeniu z otwratym oknem, żeby rano całą masę przerzucić na blachę, łopatką plastikową jakoś zagarnełam uciekające ciasto i w sumie nie wyszedł taki strasnzy naleśnik, jak poprzednio :-) Ale za tydzień zmniejszę ilość wody i zobaczymy. Będę wdzięczna za Twoją odpowiedź, ile wody dajesz. Pozdrawiam.
Kraina Marcepanu profil
05.02.2015 12:14 odpowiedz
Ja rowniez zmniejszam hydrację tego chleba, daję dokładnie 100 ml wody mniej. Wychodzi zawsze idealnie. Piekę w garnku żeliwnym z Ikei. Z tego przepisu wychodzą mi 2 małe bochenki (z małego garnka z Ikei).
evka31 profil
30.09.2014 20:35 odpowiedz
Dorotko jedna łyżka dojrzałego zakwasu żytniego to mam rozumieć że wg przelicznika miar to około 15g tak?
Dorota, Moje Wypieki
01.10.2014 10:49 odpowiedz
Nie mam zakwasu w przeliczniku. To 1 łyzka o pojemności 15 ml.
Gość: Forrest
20.10.2014 22:40 odpowiedz
Waga tej 1 łyżki zakwasu nie ma znaczenia. Po prosu jak zrobisz zaczyn to dajesz go do ciasta w całości minus 1 łyżka.
evka31 profil
22.08.2014 21:07 odpowiedz
Tyle razy robiłam ten chleb i zawsze był przepyszny, jednakże dzisiaj robiąc go zamyśliłam się i dodałam ze wszystkimi składnikami sól przed autolizą? czy mimo to chlebek wyrośnie?
evka31 profil
23.08.2014 08:50 odpowiedz
Pytanie nieaktualne, zaryzykowałam i otucha dla wszystkich takich gap jak ja które przed autolizą dodały sól, chlebek mimo wszystko wyrósł pięknie:) ufff
Ewać profil
14.07.2014 10:58 odpowiedz
Wyszedł idealny. Trzymałam się dokładnie przepisu. Ostatnie wyrastanie 4 h wystarczyło. Następnym razem spróbuje na noc do lodówki. Piekłam w zwykłym garnku żeliwnym który normalnie wykorzystuje do duszenia gulaszu itp. Bałam się bo przerzucenie z makutry w której wyrastał do głębokiego garnka nie było delikatne po prostu chleb pacnął z wysokości do gara ale nic mu to nie zaszkodziło. Ciasto jest rzeczywiście płynne więc nie wiem jakby się zachowało gdybym piekła bezpośrednio na blasze. Piekłam z całej porcji duży bochenek i nie wydłużałam czasu pieczenia. Skórka najbardziej chrupiąca na świecie i wilgotny środek z dużymi dziurami naprawdę bardzo dobry chleb.
Gość: evka31
14.06.2014 14:04 odpowiedz
A ja mam pytanie czy do leavenu musi być zakwas aktywny po dokarmieniu czy raczej wystarczy tylko dojrzały nie reagujący a danej chwili?
Dorota, Moje Wypieki
14.06.2014 22:41 odpowiedz
Zawsze zakwas powinien być aktywny, do dokarmieniu.
Ewać profil
14.07.2014 10:49 odpowiedz
Ja zrobiłam na starym zakwasie (4 miesięcznym) dokarmionym 2 dni wcześniej i wyszedł idealny.
Lili An profil
13.04.2014 18:43 odpowiedz
Czy do tego chleba można użyć mąki z pełnego przemiału, takiej jak Basia uzyta do tego przepisu http://www.mojewypieki.com/przepis/ciasteczka-pelnoziarniste-z-bakaliami ?
Dorota, Moje Wypieki
13.04.2014 19:37 odpowiedz
Można ją użyć w wersji razowej tego chleba.
Lili An profil
13.04.2014 12:33 odpowiedz
Najlepszy chleb, jaki do tej pory zrobiłam i jeden z lepszych, jakie jadłam w ogóle. Niestety wizualnei pozostawia wiele do życzenia :-( Wyszedl mi taki bardziej wyrośniety naleśnik. Nie mam pojęcia czemu! skłądałam, wyciągałam, znowy składałam. Użyłam mąki pszennej typ 650. Czy to mogło być przyczyną?
Dorota, Moje Wypieki
13.04.2014 19:38 odpowiedz
Mąka niekoniecznie mogła być przyczyną. Wydaje mi się, że chleb nie jest łatwy i wymaga dużego wyczucia i praktyki.
Lili An profil
13.04.2014 20:09 odpowiedz
Dziękuję serdecznie za obie odpowiedzi :-) Zgadzam się, że to nie jest łatwy chleb. Ale jego smak jest tak znakomity, że ja już innego nie chcę :-) Będę go robić tak często, że w końcu wyjdą mi piękne bochenki. Albo kupię garnek żeliwny ;-) Pozdrawiam
-kinga- profil
25.03.2014 20:57 odpowiedz
Niebo w gębie :) jako, że mój zakwas jest bardzo młody, chlebki piekłam w formach - smak powalający :) już nie mam potrzeby szukania innych chlebów, ten jest najlepszy!
BożenaSt profil
09.02.2014 15:26 odpowiedz
U mnie znowu katastrofa i już chyba pożegnanie z tym najlepszym chlebem i jedynym, jaki dotąd piekłam, z wielkim powodzeniem zresztą. Już czwarty raz z rzędu dzieje się coś, czego nie potrafię wytłumaczyć. Wszystko robię, jak do tej pory i do momentu pobytu ciasta w misce jest ok. Ładnie rośnie, jest napowietrzone. Po przeniesieniu go na stół w celu odpoczynku już się brzydko rozlewa, klei potwornie do rąk, a po kilkunastokrotnym złożeniu, z każdym jest coraz cieńsze, rzadsze i w końcu rozlewa się na placek. Już nawet nie wkładam do koszyków, tylko od razu wyrzucam. Jestem zrozpaczona, bo nie potrafię tego w żaden sposób wytłumaczyć. Strasznie mi żal, rodzina i znajomi się dopominają, a ja nie wiem, co robić.
Gość: Agnieszka
19.02.2014 09:30 odpowiedz
Witaj. Ja miałam podobny problem i rozwiązałam go tak. Nie daje go na stół celem odpoczynku lecz trzymam w natłuszczonej mocno misce (olejem z pestek winogron) Do rozciągania i składania wyciągam z tej miski. Następnie po ostatnim składaniu pozostawiam do wyrośnięcia w niej pilnując żeby była porządnie tłusta (mam nadzieję że to nie profanacja). Jak już jest gotowe zwykle po nocy, to biorę łopatkę silikonową i zdecydowanie lecz delikatnie wygrzebuje ciasto na blachę równocześnie, przechylając miskę, i starając się nadać chlebkowi owalny kształt trochę się rozpłaszcza ,ale przy pieczeniu się wystarczająco unosi. Robię go z połowy ilości ciasta. Często dodaje troszkę więcej mąki, bo jest za luźne może to sprawa rodzaju mąki ja piekę ze zwykłej pszennej 650 z dodatkiem żytniej chlebowej . Oglądałam film i nie mam pojęcia jak oni to robią że im się nie klei i utrzymuje kształt. Natomiast moja metoda pozwala uzyskać super efekt pokonując problem z rozlewaniem. Też miałam niepowodzenia i byłam gotowa zrezygnować , ale warto walczyć uda się.
AniaWita profil
08.03.2014 22:25 odpowiedz
Powiem tak, jest to pyszny chleb, ale TRUDNY. Nie polecam dla nowicjuszy. To był mój pierwszy chleb i nabawiłam się kompleksów, ale przetrwałam. Robiłam go już kilka razy w przeciągu ostatniego roku, ciągle mam problemy. Własnie dzisiaj odpoczywa po autolizie i znowu jest rzadki. Ciasto nie jest wdzięczne do obróbki.

Aby znowu nie wpaść w depresje, jednocześnie robię dwa moje ulubione i zawsze się udające chleby z blogu pani Doroty: czeski wiejski i pszenno żytni.
bożena76 profil
19.01.2014 23:15 odpowiedz
Upiekłam kolejny raz. Wszystkie składniki dokładnie odważam ,a jednak mój chlebek niestety nie ma tych fajnych wielkich dziur ,ciasto nie wychodzi mi też jakos wybitnie rzadkie,może w tym jest problem?
morane profil
12.01.2014 15:16 odpowiedz
A oto i moje chlebki, trochę mocno przypieczone ale nic to i tak spałaszujemy :)
Lili An profil
17.01.2015 22:33 odpowiedz
Wow! wiem, że Twoje zdjęcie sprzed roku, ale i tak musze napisac, że piekne bochenki! Jak we francuskiej piekarni! Serio! Takie rustique :-) NadalCi taki epiekne wychodzą? Piekłas je w garnku, czy na kamieniu/blasze? U mnie niesttety za każdym razem się ciasto rozlewało. Ale Twoje są po prostu piękne.
Merc. profil
25.02.2015 21:12 odpowiedz
Cudowne te chleby!
Gość: agna
05.01.2014 22:11 odpowiedz
jakiej wielkości mają być koszyki, lub na jaką wagę ?
Gość: piekarka
19.12.2013 17:12 odpowiedz
jaki koszyk nadajae sie do wyrastania chleba
Dorota, Moje Wypieki
20.12.2013 00:32 odpowiedz
Wygoogluj proszę 'koszyki do wyrastania chleba'.
miliii profil
07.12.2013 22:42 odpowiedz
Dorotko, widzę, że na ostatnim zdjęciu chleb wyrasta w koszyczkach bez materiału. Czy ciasto bez problemu ci odchodzi, czy takie gołe koszyczki trzeba czymś wysypać, czym?
Dorota, Moje Wypieki
08.12.2013 21:23 odpowiedz
Trzeba wysypać koszyczek mąką ryżową i pszenną pół na pół.
Gość: karolina
04.12.2013 22:55 odpowiedz
Dorotko czy jeżeli chce upiec z całej porcji ten chleb a nie dzielić na dwa mniejsze to czy również mam podwoić czas pieczenia?
Dorota, Moje Wypieki
04.12.2013 22:58 odpowiedz
Podwoić nie, ale na pewno będzie się piekł dłużej. Sprawdzisz czy jest dobry stukając go od dołu, powinien być głuchy.
Gość: bozenaSt
02.11.2013 22:13 odpowiedz
U mnie znowu kłopot. Zakwas w porządku, pływał po powierzchni wody, w mieszkaniu może nie za ciepło, ale cały okres wyrastania ciasto spędziło na ciepłej kuchence. Po wyjęciu, usiłowaniu uformowania w kulę (wyjątkowo się kleiło) i odłożeniu do odpoczynku, rozłożyło się na dwa placki. Już drugi raz z rzędu dzieje się coś takiego, przełożę do koszyków i do lodówki na noc, ale już wiem, że jutro znowu mało wyrosną i upieką się dwa naleśniki. Co może być powodem?
bożena76 profil
27.11.2013 12:27 odpowiedz
A dobrze składasz ciasto? To podstawa by chlebek się nie rozlewał. Piekę często chleby,wypróbowałam kilka rodzajów,ten piekłam 2 razy,jest bardzo dobry,ale bardzo opornie i długo wyrasta w stosunku do innych.A jak chlebki z innych przepisów Ci wychodzą?
aseret24 profil
30.09.2013 22:39 odpowiedz
Po prostu PYCHA!!!
Gość: Kasia P.
24.09.2013 20:35 odpowiedz
Dzis wyszedl mi zakalec? Dziwne,bo za pierwszym razem mi sie udal a teraz taki klops.Jakies pomysly dlaczego tak sie stalo,robie wszystko idealnie wg przepisu,pieknie roslo a w piekarniku cos sie popsulo i w srodku zostala klucha.Z gory dziekuje za odp.Pozdrawiam Kasia
Gość: Studentka
11.09.2013 23:51 odpowiedz
Mam kilka pytań, śledzę komentarze pod postem o zakwasie i tym chlebie od kilku dni, jednak nadal mam wątpliwości. Mój zakwas ma 3 dni, jak na razie ma dużo pęcherzyków, ale mam wrażenie że w ogóle nie rośnie. Trzymam go w szklanym słoiku owiniętym ściereczką na blacie w kuchni obok kuchenki. Chciałabym się dowiedzieć czy na zakwasie z Pani przepisu mogę już 4 dnia upiec ten chleb bez dodatku drożdży? Bo doczytałam, że nawet jak nie rośnie, a ma pęcherzyki, to jest ok:) Mam jeszcze jedno pytanie, jestem studentką i niestety z końcem września czeka mnie powrót z mojego rodzinnego miasta do Krakowa i chciałabym się dowiedzieć jak "przeprowadzić" zakwas? Samochodem jadę około 3 godzin, czy zakwas to wytrzyma? Niestety nasze polskie drogi do najrówniejszych nie należą i nie wiem czy nie zaszkodzi mu taka terapia wstrząsowa:) Nie wiem nawet w jakim naczyniu go przewieźć:( Bardzo proszę o pomoc i jednocześnie dziękuję za to co Pani robi, bo niejednej osobie ułatwiła Pani życie:)
Dorota, Moje Wypieki
12.09.2013 10:19 odpowiedz
Jeśli zakwas nie rośnie - może ma zbyt zimno? Powinien rosnąć po dokarmianiu. Najlepsza temp. dla niego to ok. 26 stopni. Warto przenieść go na nasłoneczniony parapet i przykryć ściereczką. Wydaje mi się, że nie obejdzie się bez drożdży, jeśli zakwas nie rośnie. 
Tak, bez problemów wytrzyma podróż :).
pozdrawiam!
Gość: Studentka
12.09.2013 23:19 odpowiedz
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Włożyłam go dzisiaj do lekko ciepłego piekarnika, ale też nie urósł, jest tylko dużo malutkich bąbelków. Jutro daję mu ostatnią szansę, mam nadzieję że mnie posłucha, a jeśli tak, to pojutrze upiekę swój pierwszy chleb:)
Gość: Ola
11.09.2013 17:02 odpowiedz
Niestety nie mam ani kamienia, ani garnka żeliwnego, czym mogę je zastąpić? czy mogłoby być naczynie żaroodporne z pokrywą? Słyszałam też że niektórzy pieką w tortownicy, czy przy tym chlebie by się to sprawdziło? Pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
11.09.2013 17:04 odpowiedz
Lepsze naczynie żaroodporne, wg mnie.
pozdrawiam!
mucha123 profil
01.09.2013 21:35 odpowiedz
U mnie porażka, powtarzać nie będę bo jest tyle dobrych chlebków dużo łatwiejszych, że szkoda czasu:)
BożenaSt profil
26.08.2013 16:17 odpowiedz
Zakwas odratowany, wszystko wróciło do normy :) Mam pytanie z innej beczki: kupiłam eksperymentalnie 1kg mąki pszenno-żytnio-orkiszowej, nada się do tego chleba, bo nie chciałabym zepsuć?
Dorota, Moje Wypieki
26.08.2013 18:04 odpowiedz
Chleb z tą mąką proponuję zrobić w wersji razowej, ale przez dodatek mąki żytniej będzie cięższy.
1 | 2 | 3    




do góry
Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach