Ładowanie strony

Ładowanie...

środa, 10 czerwca 2009

Tatterowiec - chleb razowy na zakwasie

Mam wrażenie, że na ten przepis czekałam od dawna. Pasuje nam idealnie, smakuje i mi, i mężowi i dzieciom. Chleb jest wilgotny, lekko lepki, pachnie i smakuje wybornie. Nie dziwię sie, że Tatter piecze go podobno dwa razy w tygodniu, ja mogłabym nawet częściej ... ;). Przepis pochodzi ze zbiorów Tatter. Polecam mocno!

Składniki:

  • 400 g zakwasu żytniego
  • 150 ml wody
  • 100 g maki żytniej (jasnej lub razowej)
  • 300 g mąki pszennej chlebowej
  • 1 łyżka soli
  • pół łyżeczki cukru demerara

* jeśli zakwas jest młody można dodać 1 łyżeczkę suchych drożdży (nie dodawałam)

** ilość użytej wody należy uzależnić od gęstości zakwasu

Wszystkie składniki wymieszać, wyrobić (ciasto ma być lepkie i luźne). Pozostawić w cieple do wyrośniecia na 1 godzinę, przykryte lnianą ściereczką. Po tym czasie ciasto wyjąć, krótko wyrobić/wymieszać, przełożyć do foremki wysmarowanej masłem i wysypanej otrębami. Wierzch posmarować oliwą. Przykryć ściereczką i pozostawić do kolejnego wyrastania (kilka godzin, do podwojenia objętości, uważając by ciasto nie przerosło). Przed pieczeniem posypać makiem, otrębami, płatkami.

Wstawić do zimnego piekarnika, nastawić temperaturę 200ºC, piec 60 minut. Spryskać kilkakrotnie, jak piekarnik będzie nagrzany. Studzić na kratce.

Metoda dla maszynistów:

Wszystkie składniki na ciasto umieścić w maszynie do chleba wg kolejności: mokre, sypkie, na końcu ewentualne drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta 'dough' (około 1,5 h). Po tym czasie ciasto wyjąć, krótko wyrobić i dalej postępować wg powyższego przepisu.

Smacznego :)

Tatterowiec - chleb razowy na zakwasie

Średnia ocena: 9.5  (liczba głosów: 39)
Dodaj komentarz
Dodawanie komentarzy jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.
Login lub e-mail:   Hasło:
Komentarze (604)
1 | 2 | 3 | 4 | 5    
lisiaczek profil
02.07.2015 07:46 odpowiedz
Mój pierwszy chleb na zakwasie ( wyhodowanym według wytycznych z tej strony :) ) cudowny! Nie bać się i robić! :D
Aga Mars profil
02.07.2015 11:07 odpowiedz
Brawo!!! :)
dorawin profil
23.06.2015 22:09 odpowiedz
Witam! Ten przepis jest niesamowity! Dziś zabrałam się za tatterowca, okazało się, że nie mam mąki żytniej razowej. Dałam więc pszenną razową. Potem zastrajkowała mi maszyna do chleba... Szkoda mi było zakwasu, więc przelałam breję do miski, wymieszałam łyżką i zostawiłam na parę godzin. Bez większej nadziei upiekłam i... wyszedł bardzo dobry chleb z chrupiącą skórką! Chyba rzeczywiście ten chleb udaje się zawsze!
dorawin profil
22.06.2015 22:12 odpowiedz
Witam, chciałabym w tym przepisie zamienić cukier na miód. Czy jest to możliwe, jeśli tak, to ile miodu można dodać? Będę wdzięczna za podpowiedź!
Dorota, Moje Wypieki
23.06.2015 18:51 odpowiedz
Dodałabym 1 łyżeczkę.
bananan profil
22.06.2015 17:17 odpowiedz
Mam szybkie pytanie, przejrzalam pobieżnie komentarze i nie mogę znaleźć odpowiedzi. Właśnie wymieszałam ciasto i wyszło mi bardzo lepkie, dodałam nawet więcej mąki, ale cały czas było lepkie. Pomyślałam, że może takie ma być , i już nie dodawałam więcej. Stąd moje pytanie - czy ono ma być na prawdę takie lepkie, czy po prostu wyszło mi zbyt rzadkie? I czy ewentualnie można jeszcze dodać mąki, czy już za późno?
I teraz jeszcze mi przyszło na myśl - piec 60 minut, ale od włożenia do piekarnika, czy od nagrzania do 200stC? :)
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź!
Esme profil
22.06.2015 17:43 odpowiedz
Ciasto jest luźne i lepkie (jest to nawet zaznaczone w przepisie:)). Nie dodawaj mąki bo chleb będzie zbyt zbity i może się kruszyć, po prostu wkładasz ciasto do foremki. 60 minut od momentu nagrzania piekarnika do temperatury 200 stopni. Pozdrawiam:)
bananan profil
22.06.2015 17:48 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź. :)
Czy ono ma być aż tak lepkie, że aż trudno przełożyć je do foremki? Bo ja ledwo podołałam. :) Zobaczymy, jak wyrośnie i się upiecze. Dodam, że to mój pierwszy chleb na zakwasie.
Esme profil
22.06.2015 18:05 odpowiedz
Przekładam silikonową szpatułką i wyrównuję rękoma zmoczonymi wodą, wtedy się do nich nie przykleja:)
bananan profil
22.06.2015 18:10 odpowiedz
Dziękuję :) W takim razie następnym razem może nie będę się babrać rękami. :)
justynakowal profil
02.07.2015 09:52 odpowiedz
NIEEEE!!! 60 minut od włożenia do zimnego piekarnika :)
Esme profil
02.07.2015 11:37 odpowiedz
Kiedyś pytałam Panią Dorotę o to i mi odpowiedziała dokładnie tak, jak ja teraz, że 60 min od chwili uzyskania temp 200 stopni. Jak wtedy można by ustalić czas pieczenia jesli każdy piekarnik się inaczej nagrzewa...
Esme profil
02.07.2015 11:48 odpowiedz
A może było to gdzieś w komentarzach... w takim razie z grubsza zacytuje Tatter: chleb ten można piec tez w gorącym piekarniku, również około godziny - 250 stopni 10 min, 230 stopni - 30 minut, 200 stopni - 10-15 minut. Pozdrawiam:)
justynakowal profil
02.07.2015 14:35 odpowiedz
no właśnie - również w gorącym, również koło godziny więc w zimnym też koło godziny; nie jest wspomniane, że od nagrzania piekarnika, ale może ja źle myślę. Piekłam ten chleb tryliardy razy, zawsze godzinę od włożenia do zimnego piekarnika i nigdy nie był niedopieczony :) Piekarnik mam zwyczajny, przeciętny, elektryczny. Pozdrawiam również ;)
justynakowal profil
02.07.2015 14:38 odpowiedz
rzeczywiście, znalazłam komentarz Mistrzyni, że od nagrzania się piekarnika. U mnie chleb by zapewne się lekko spalił :)
Dorota, Moje Wypieki
03.07.2015 10:36
W obecnym piekarniku piekę go tylko 50 min licząc od 0 stopni. Co piekarnik to inny ;-). 
Esme profil
03.07.2015 11:38
W sumie mniejsza z tym, najważniejsze, że chleb wychodzi i Tobie i mnie:) reszta jest nieistotna
wiesia.and.company profil
21.06.2015 12:17 odpowiedz
Albinos, mówisz? :-) Plaskaty? :-) Dla mnie w sam raz, ja tam widzę zalety :-) Przede wszystkim smaczny. No i nie trzeba szeroko otwierać ust, można pożerać go dystyngowanie ;-)
Esme profil
21.06.2015 13:16 odpowiedz
Dziękuję:) O tym nie pomyślałam. Niezły komentarz, jak zwykle zresztą:D
Esme profil
20.06.2015 12:41 odpowiedz
Pani Doroto, czy ten chleb w ogóle wyjdzie na kamieniu albo blasze? Rozumiem, że wtedy najpierw tradycyjnie nagrzewamy piekarnik? Jakie znaczenie ma w tym przepisie włożenie do zimnego piekarnika?
Dorota, Moje Wypieki
21.06.2015 19:28 odpowiedz
Kierowałam się tym, że Tatter dopracowała ten przepis, więc jej zaufałam ;-). Wg mnie ciasto jeszcze wyrasta w piekarniku, stąd pieczenie od zimnego piekarnika. Ja zdecydowanie wolę go piec w formie.
Esme profil
21.06.2015 21:26 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź. Musiałam spróbować:) Nagrzałam piekarnik do 200 stopni, jak w przepisie i tak myślę, że mogło to być zbyt mało na początek. Może temperatura powinna być wyższa kiedy tworzy się skórka... Nie ważne. Tatterowiec smakuje mi bardziej z foremki:) Pozdrawiam
Lili An profil
21.06.2015 20:07 odpowiedz
Esme, dopiero Twój komentarz uświadomił mi, że ten chleb wkładamy do zimnego piekarnika! Ze wstydem przyznaję, że uważnie czytam tylko składniki, potem zerkam jedynie na temperaturę, już nawet czasu pieczenia nie pilnuję, tylko obserwuję chleb. Ja ten chleb zawsze wkładałam do nagrzanego piekarnika! No to pięknie...
Esme profil
21.06.2015 21:30 odpowiedz
To mi o wiele bardziej imponuje niż niewolnicze trzymanie się przepisów, tak jak to zazwyczaj ja robię:) jesteś po prostu na kolejnym poziomie i widocznie nie musisz;)
Merc. profil
23.06.2015 12:34 odpowiedz
Esme, czytałam w komentarzach, że ktoś piekł Tatterowca bez drugiego wyrastania - że wyrósł jak trzeba w nagrzewającym się piekarniku! Moje doświadczenia z tym bardzo smacznym chlebem są takie, że za każdym razem zmniejszam udział zakwasu i naprawdę nieznacznie wydłużam czas wyrastania - ostatni był na 300 g zakwasu i udał się bez zarzutu. Jednocześnie po próbach wyrabiania kilku chlebów mikserem (zaczytywałam się w książce Hamelmana, który wskazuje na mikser), wszystkie teraz robię ręcznie. Nie, nie widzę jednoznacznej różnicy zależnej od sposobu wyrabiania, ale nie wiedzieć czemu - satysfakcja przy ręcznym chlebie nieporównanie większa :) Jedynie Tatterowiec idzie pod mieszadła i nie przyszło mi do głowy próbować inaczej.
Esme profil
23.06.2015 15:05 odpowiedz
Dlatego między innymi uwielbiam wypieki drożdżowe, całe to wyrabianie...poezja:). Chlebki jak Ty również wyrabiam ręcznie, czasami na początku drewnianą łyżką, trochę z konieczności - braki sprzętowe;) - ale to niesamowita frajda
Karolina1984 profil
02.07.2015 15:20 odpowiedz
Dziewczyny, czy proporcje są na jedną keksówkę?
Grzegorzowa profil
19.06.2015 23:20 odpowiedz
Rzeczywiście bardzo dobry i nieskomplikowany chlebek, choć tym razem nie podjęłam próby formowania bochenka i upiekłam w zwykłej keksówce.
Jedynym mankamentem są ziarna, które po wystygnięciu obsypują się i nie wiem dlaczego.
Aga Mars profil
20.06.2015 00:03 odpowiedz
Piekny....
Esme profil
20.06.2015 00:56 odpowiedz
Wzorowy:) Myślisz, że ktoś piecze go bez foremki? Jak przeglądam komentarze, widzę jeden, który tak wygląda...
Grzegorzowa profil
21.06.2015 00:04 odpowiedz
Esme, gdzieś widziałam...
a ja mam lekkiego fioła na punkcie bochenków, chciałabym każdy chleb móc uformować, jakoś to mnie cieszy. Miałam już parę wpadek, właśnie z ciastem rzadszym i zamiast bochenków tworzyło się coś na kształt wybrzuszonej grubej pizzy ;)
Esme profil
21.06.2015 10:37 odpowiedz
No jednak nie polecam Tatterowca w formie bochenka...jakoś to nie pasuje:)
Lili An profil
20.06.2015 08:14 odpowiedz
Wygląda wspaniale!
Grzegorzowa profil
20.06.2015 22:28 odpowiedz
Bardzo dziękuję za wszelkie pochwały, są bardzo motywujące. Od pewnego czasu nieustannie jestem w pogoni za chlebem.... własnym :D Nie jest to droga łatwa, ale pierwsze kroki już poczyniłam dzięki MW i przy wspaniałym współudziale użytkowników tego bloga, Wasze liczne komentarze są b. pomocne, za co serdeczne dzięki :)
Merc. profil
21.06.2015 00:02 odpowiedz
Udał się, udał. A ziarna warto porządnie wkleić w naoliwioną powierzchnię. Ale po co formować bochenek? I jak? Kto potrafi takie cuda - wzywam go o umieszczenie zdjęć!
Grzegorzowa profil
21.06.2015 00:10 odpowiedz
Merc., mam fobię bochenkową :D
Chyba gdzieś w komentarzach widziałam....
Tak, naoliwiłam jak w przepisie, ale nie wkleiłam tylko posypałam i to pewnie ten błąd, zresztą na innych chlebach też mi odpadają w czasie krojenia :)
Esme profil
21.06.2015 02:14 odpowiedz
Okazuje się, ze chyba masz rację. Dzisiaj podjęłam próbę bochenkową i niby wszystko było ok, ciasto w koszyku super się zachowywało, nie przykleiło się, nawet podczas nacinania jeszcze trzymało kształt...później niestety nastąpiło małe rozpłynięcie:) i powstał naleśnik raczej. Nawet nie o to chodzi zresztą, patrzyłam i patrzyłam - to już nie był Tatterowiec:( bez foremki mi nie pasuje kompletnie, mimo że był smaczny. Wracam do mojej ulubionej keksówki Wiltona
Esme profil
21.06.2015 02:30 odpowiedz
No i zdjęcia. Mąki przydużo ale mam taki dziwny koszyk okrągły i bałam się, że się przyklei więc wyszedł albinos;)
Esme profil
21.06.2015 02:32 odpowiedz
Jeszcze zdjęcie placuszka:( pocieszam się, że w smaku dobry. Ech Dziewczyny, w ogóle jakieś płaskie mi te okrągłe chleby ostatnio wychodzą...moja motywacja jedzie w dół:(((
Aga Mars profil
21.06.2015 09:54 odpowiedz
Juz wiem, co robilas :) Nie przejmuj sie plaskimi chlebami. Ten tak czy tak jest foremkowy, wiec sie rozlazl. Wlasnie bylam w twojej galerii, piekne chlebki ci wychodza, a ze ostatnio zdarzylo sie kilka plaskich??? Przypadek albo zlosliwosc rzeczy martwych :) Bedzie dobrze :)
Esme profil
21.06.2015 10:39 odpowiedz
Dziękuję za słowa otuchy:)
Aga Mars profil
21.06.2015 10:49
:)
Lili An profil
21.06.2015 20:10 odpowiedz
Dopiero teraz zobaczyłam zdjęcia Twojego chleba. Jest przepiękny! Wspaniały okrągły bochenek! A kromki wcale nie są płaskie! Widziałaś mojego wieśniaka? Ten to mi dopiero płaski wyszedł :-) Ale ten tutaj to cudo, szczerze.
Esme profil
21.06.2015 23:05 odpowiedz
Dziękuję:) mówisz, że nie płaski? Dobrze, że się nie spalił, synek otrzymał polecenie wyjęcia z piekarnika i moja wyobraźnia podpowiadała mi najczarniejsze wizje;)
Merc. profil
23.06.2015 12:37 odpowiedz
Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojego chleba i tego, że podjęłaś wyzwanie! :) Nieprawdopodobne jest niemal, że tak fajnie Ci się utrzymał. Wydaje mi się, że dużo od swoich chlebów wymagam (tzn. żeby były smaczne, ładnie wyglądały i starzały się z godnością), ale daleko mi do Twojego perfekcjonizmu.
Esme profil
23.06.2015 14:57 odpowiedz
Naprawdę jesteś bardzo miła:) dziękuję za ten komentarz, chociaż do perfekcji mi baaaardzo dużo brakuje jeszcze. Cały czas widzę na forum zdjęcia pięknych chlebów, które podobają mi się o wiele bardziej niż moje:). Wiele radości daje mi fakt, że powoli zauważam, iż np konkretne ciasto chlebowe wymaga dodania mąki czy wody... Tak w ogóle to cieszy mnie, że jest tu tyle życzliwych osób:)
Merc. profil
23.06.2015 16:04
Ależ ogromna przyjemność jest po mojej stronie :) A ta mojo-wypiekowa społeczność jest niezwykła - często o tym myślę i nie wątpię, że to tylko dzięki autorce bloga - Doroto, serdeczności. No i może jeszcze troszeczkę dzięki temu, że wypiekanie słodkości łagodzi obyczaje :)
Natasza1 profil
16.06.2015 21:11 odpowiedz
Proszę o pomoc osoby bardziej doświadczone w pieczeniu :) - czy jak na drugie wyrastanie włożę chleb w formie na noc do lodowki , to rano będzie możliwe jego pieczenie od razu po wyjęciu czy należy odczekać ( zakładam ze chleb będzie wyrosniety ) dziękuję
Lili An profil
16.06.2015 21:38 odpowiedz
Ja zawsze tak robię. Rano, przed pracą, nie ma za dużo czasu, żeby czekać na ogrzanie ciasta. Ogrzewa się tyle, ile nagrzewa się piekarnik.
Natasza1 profil
16.06.2015 22:54 odpowiedz
Jeśli to nie problem napisz proszę czym okrywasz blaszkę przed włożeniem do lodówki? Kiedyś jedno z ciast chlebowych tak urosło ze skleilo sie z folia spożywcza - zrywając ją ciasto po prostu opadło :( jest na to jakiś sprawdzony sposób? Z góry dzięki :D
Lili An profil
17.06.2015 10:03 odpowiedz
Ja też przykrywam folią spożywczą, albo wkładam do reklamówki i szczelnie zawijam. Czasem faktycznie tak urośnie, że się przyklei. Wtedy delikatnie podnoszę folię/reklamówkę i oddzielam ciasto szpatułką. Ładnie odchodzi. Albo przed zawinięciem w folię smaruję wierzch ciasta oliwą, wtedy się tak nie przykleja.
Esme profil
17.06.2015 13:06 odpowiedz
Lili An, polecam sposób wyczytany chyba u Tatter. Koszyk z ciastem włożyć do bardzo szczelnego worka lub reklamówki, wdmuchnąć sporo powietrza i związać gumką. Wtedy folia w ogóle nie dotyka ciasta.
Lili An profil
17.06.2015 13:22
Dobry sposób :-) A ja zawsze wyciskam to powietrze, bo mi się taki wielki balon na półkę w lodówce nie mieści :-D
Dorota, Moje Wypieki
17.06.2015 17:03 odpowiedz
Ja chleb oprószam z góry mąką - przez sitko. Do mąki folia się nie klei.
Natasza1 profil
17.06.2015 17:05 odpowiedz
Bardzo dziękuję za wszystkie podpowiedzi - napewno skorzystam ;-)
Esme profil
16.06.2015 22:13 odpowiedz
Potwierdzam. Piekę tak wszystkie chleby.
Natasza1 profil
16.06.2015 22:23 odpowiedz
Bardzo dziękuję - tak zrobię ;)
Lili An profil
10.06.2015 21:52 odpowiedz
I jeszcze widok z przodu, na wspaniałą strukturę chleba :-)
nika_j profil
10.06.2015 22:19 odpowiedz
Piękny, piękny, piękny, piękny! Gratulacje. :)
Aga Mars profil
17.06.2015 00:16 odpowiedz
Super :) a przerwa zrobila mi naprawde dobrze :) jutro byc moze dostane prawdziwy zakwas, to w koncu upieke cos zakwasowego. Juz powiedzialam kocurowi, ze dostanie zakwas do pilnowania. Nie moze sie doczekac ;)
Aga Mars profil
17.06.2015 11:17 odpowiedz
A tak przy okazji, jakiej wielkosci jest twoja foremka? Milego dnia :)
Lili An profil
17.06.2015 18:47 odpowiedz
dolne krawędzie 8x22, górne 11x24,5 (mierząc w środku) a wysokość 8. jest idealne na tę ilość składników.
Aga Mars profil
17.06.2015 19:35 odpowiedz
Dzieki :) probowalam dzis pierwszy raz z zakwasem z torebki, ale zapomnialam go pomietolic przed uzyciem (te torebki oczywiscie) i zdechl Azorek. Nastepna proba prawdopodobnie w sobote ;)
Lili An profil
17.06.2015 20:12 odpowiedz
Czyli nie tylko te domowej produkcji zakwasy sprawiaja problemy wychowawcze ;-) Trzymam kciuki za weekendowy wypiek :-)
Aga Mars profil
17.06.2015 22:12
:D
Merc. profil
23.06.2015 15:57 odpowiedz
Wspaniała zaiste :) A powiedz, jak nawilżasz piekarnik - to pytanie a propos skóry. Ja kiedyś wstawiałam blaszkę z wrzątkiem, ale właśnie u Tatter chyba przeczytałam, że od tego skóra robi się grubsza. Więc teraz tylko pryskam pryskam i pryskam, ale jakoś mi tej pary wciąż mało.
Lili An profil
10.06.2015 21:51 odpowiedz
Zakwas - reaktywacja ;-) Udało mi się wyhodować zakwas, który co prawda nie był jakoś szczególnie aktywny, ale nie był również leniwy. I co ważne - pachnie jak zakwas ;-) Ale najważniejsze, że wyrósł na nim wspaniały chleb, bez dodatku drożdży. To już mój kolejny tatterowiec, najlepszy. Może odrobinkę spiekła się skórka... Nawet nie wiecie, jak się cieszę :-)
dorawin profil
10.06.2015 22:21 odpowiedz
Piękny chlebek! Chyba jednak wiem, jak się cieszysz... Ja wczoraj piekłam tatterowca po raz czwarty i wyszedł bardzo fajny. Dumna jestem jak nie wiem, chociaż drożdży jeszcze troszkę dodaję...
Esme profil
10.06.2015 22:58 odpowiedz
Miło to słyszeć, że historie o zakwasach też miewają swój happy end:) Modelowy tatterowiec a skórka wygląda na bardzo smaczną
Natasza1 profil
08.06.2015 22:14 odpowiedz
Mój 1wszy tatterowiec - jestem z siebie dumna! Jest tak pyszny , że 1/3 zjadłam sama i jeszcze miałam chęć - ale rozsądek górą :) Pani Doroto - z całego serca dziękuję - gdyby nie Pani rady napewno by się nie udał ;) ps. Może ma ktoś pomysł dlaczego chlebek z góry wygląda , jakby bielony mąką choć smarowany był tylko oliwą? Na przyszłość fajnie, gdyby także góra była brązowa :D
Dorota, Moje Wypieki
08.06.2015 22:17 odpowiedz
Brawo :). Kolejnym razem może posmaruj jajkiem rozrobionym z odrobiną wody/mleka?
Ola ok profil
20.06.2015 08:37 odpowiedz
Ja kazde pieczywo smaruje woda, pod koniec pieczenia - jak juz ciasto wyroslo i zaczyna brazowiec. Daje taki efekt prawie jak po jajku - choc smarowania bialkiem nie przebije. Rownie dobrze wychodzi smarowanie kwasnymi produktami mlecznymi - maslanka itd, co tam mam w lodowce - jesli geste, to czasem mieszam z woda...
Esme profil
21.05.2015 20:20 odpowiedz
Dzisiaj odbyła się uroczysta premiera Tatterowca. Recenzja: zniknął cały zanim udało się go wystudzić na tyle, by zrobić ładne zdjęcie:) ...a pani w piekarni obok zawsze powtarza żeby nie kroić gorącego pieczywa;)
Dorota, Moje Wypieki
21.05.2015 23:26 odpowiedz
Piękny :). A najgorzej jeść taki gorący ;-).
Esme profil
22.05.2015 01:11 odpowiedz
Dziękuję, to wszystko dzięki Pani:) Nawet nabyłam koszyk do wyrastania. Proszę powiedzieć czym Pani przykrywa ciasto w koszyku oraz czym je zakryć jeśli na noc wkładam ciasto do lodówki
Dorota, Moje Wypieki
22.05.2015 01:17 odpowiedz
Chleb, w całości wszystko, razem z koszyczkiem wkładam do większej reklamówki foliowej ('jednorazówki') i zawiązuję szczelnie. Nie tylko na noc, ale i czasem na dzień, chleby na zakwasie bez dodatku drożdży potrafią rosnąć dłużej a taki chleb nie może wyschnąć. 
Aga Mars profil
22.05.2015 14:03 odpowiedz
Piekny :)
Esme profil
22.05.2015 15:45 odpowiedz
Dziękuję:) i polecam. Jak dla mnie w czołówce.
Aga Mars profil
22.05.2015 18:17 odpowiedz
Kiedys napewno :)
dorawin profil
14.05.2015 10:29 odpowiedz
Tak zachwalacie ten chleb, że chyba i ja spróbuję go upiec! Jeśli ktoś mógłby mi doradzić, mam kilka pytań- dlaczego ten chleb jest nazwany razowy, jeśli mąki razowej w nim niewiele? A jeśli chciałabym upiec bardziej razowy, który polecacie na początek? I jeszcze jedno-po ilu dniach zakwas jest na tyle silny, że można nie dodawać drożdży? Pani Dorota w przepisie na zakwas podaje, że już trzeciego dnia od nastawienia można piec... Więc jak to jest? Pomóżcie początkującej! :)
justynakowal profil
14.05.2015 12:54 odpowiedz
generalnie chyba każdy chleb z dodatkiem mąki razowej jest "razowy". Ja piekę ten chleb tylko z mąki razowej (z różnych zbóż) i wychodzi idealny, należy tylko pamiętać, żeby dodać więcej wody i piec odrobinę dłużej. Co do zakwasu nie pomogę bo dostałam już silny. powodzenia! :)
Lilla profil
14.05.2015 13:27 odpowiedz
Mój pierwszy chleb to 75% razowy na zakwasie. Jego "trudnością" jest "wstrzelenie" się w czasie. Poza tym jest bardzo smaczny. A dziś będę piekła go trzeci raz. Co do zakwasu: postępuj ściśle wg przepisu Doroty. Ona to w najprostszy mi znany sposób przedstawiła. Spróbuj upiec swój chleb, bo warto. Na pewno Ci się uda:)
dorawin profil
14.05.2015 15:47 odpowiedz
Dziękuję bardzo, dziewczyny! W przyszłym tygodniu pierwsza próba! Pozdrawiam.
justynakowal profil
13.05.2015 11:54 odpowiedz
mąka pszenna razowa+żytnia razowa, zamiast części wody - 330 ml portera i słonecznik
Dorota, Moje Wypieki
13.05.2015 18:47 odpowiedz
Wyszedł świetny! Widzę teraz piwo w każdym bochenku ;-).
justynakowal profil
13.05.2015 19:16 odpowiedz
spróbuj z guinessem, jest naprawdę aromatyczny i fajnie wilgotny :)
justynakowal profil
13.05.2015 19:26 odpowiedz
chleb nie guinness :P
Aga Mars profil
13.05.2015 22:09 odpowiedz
Ale wam te chlebki wychodza!!! Co jeden to ladniejszy!!!! Bardzo co sie udaly :)
justynakowal profil
14.05.2015 08:43 odpowiedz
dzięki! dzięki temu przepisowi już prawie nie kupujemy chleba :)
Aga Mars profil
14.05.2015 09:23 odpowiedz
No ja mysle!!!! :) Gdyby mi tylko takie chlebki wychodzily.... Ja zaczelam piec ciasta, zeby jesc tylko to, co chce i sama dodam do przepisu, bez polepszaczy i takich tam. Jeszcze nie mam odwagi zabrac sie na chleb na zakwasie (na drozdzach zreszta tez jeszcze nie - na razie tylko bulki), ale powoli dorastam do tego psychicznie. Jak co, kota juz mam - mam na mysli oczywiscie zwierzatko ;))) Teraz trzeba tylko jakies koszyki, kamienie i takie tam... nie, na razie mnie przerasta :) Ale takie zdjecia, jak twoje sprawiaja, ze mam coraz wiecej ochoty na swojski chlebek :)
justynakowal profil
14.05.2015 09:58 odpowiedz
kochana ja myślałam tak jak Ty, ale dostałam zakwas od koleżanki i zaczęłam. Nie mam ani kamieni, ani koszyków ani nic takiego. Ten chleb robi się sam, uwierz! :)
Aga Mars profil
14.05.2015 10:31
Aha, czyli do pieczenia chleba nie jest ani koszyk ani kamien ani kot potrzebny, tylko kolezanka z zakwasem ;)
Kupilam jakis czas temu gotowy zakwas i tak na niego patrze i patrze. W sklad wchodzi maka pelnoziarnista, woda i bakterie, czyli spoko. Ale tam jest 75g i one podobno maja wystarczy na pol kg maki. A moze takie cudo mozna dokarmiac? Moze zrobie eksperyment?
justynakowal profil
14.05.2015 12:56 odpowiedz
Ty nie patrz na ten zakwas tylko karm bo padnie! i tak - o ile koszyk i kamień potrzebne nie są, o tyle uważam, że obecność kota jest obowiązkowa - w końcu ktoś musi sprawdzić, czy zakwas jest dobry :):):)
Aga Mars profil
14.05.2015 14:19
Zakwas zamkniety w woreczku, wiec jesc nie wola. A kot juz powoli przygotowuje sie do swej donioslej misji :)))
Lili An profil
14.05.2015 21:06 odpowiedz
Dziewczyny, jak ktoś za jakis czas będzie czytał komentarze i co rusz na trafi na wpis o kocie, to się będzie zastanawiał, jaka dziwna choroba nas dopadła ;-)
Aga Mars profil
14.05.2015 21:41
:D
Merc. profil
14.05.2015 22:26
Dziewczyny kochane, no właśnie miałam Was pytać, jak się Wasze koty mają w czasie burzy. Bo dziś w Warszawie grzmiało i błyskało, a zakwas zaczął szaleć (trochę cieszyłam się, że nie mam kota, bo by mi roznieśli kuchnię). Dość, że Tatterowiec (z zaledwie 300g zakwasu, reszta składników jak w przepisie + 100 ml więcej wody jak zawsze) został na drugie wyrastanie sam na 3 godziny tylko i zdążył wyjść ze swojej tej samej co zawsze formy i zalać kuchenkę! Na szczęście przerósł nieznacznie i smakuje - ten chleb nie może się nie udać!
Lili An profil
15.05.2015 09:33
Merc, ani moje koty, ani pies burzy się nie boją, czego nie można powiedzieć o ich pani ;-) Kiedyś w czasie burzy zamknęłam się w szafie ;-) Ale razem z kotem ;-)A wczoraj nawet nie wiedziałam, ze była burza, byłam akurat w złotych tarasach kiedy zadzwoniła koleżanka z pytaniem, czy żyję, bo wie, jak bardzo się boje :-) Co do zakwasu, to niestety nie wiem, jak zachowuje się w trakcie burzy. Przedwczoraj odkryłam, że dokonał żywota :-( Zaraził się pleśnią od pieczarek :-( Tak przynajmniej mi się wydaję. Chwilowo daruję sobie kolejne zmagania, ale z ogromną przyjemnością (i nie mniejszą zazdrością ;-) będę patrzeć na Wasze bochenki.
Merc. profil
26.05.2015 18:49
Wiesz, co Lili An - aż mnie w duszy zakłuło, kiedy przeczytałam o Twoim zakwasie, któremu tak mocno i przecież w nie byle jakim gronie kibicowałyśmy. Pozwolę sobie teraz na minutę ciszy.
Lili An profil
02.06.2015 10:22
Merc, dziękuję :-) No mi też było smutno :-( Ale widać tak miało być... Jestem pewna, że gdzieś tam czeka na mnie mój zakwas ;-) Nie poddaję się, bynajmniej :-)
Esme profil
14.05.2015 23:09 odpowiedz
Po prostu muszę się wtrącić, czytając z wielką przyjemnością ten wątek chlebowo - koci, jako miłośniczka kotów (od dawna) i pieczenia chleba (od niedawna). Zachęcam do pieczenia! Nie mam również ani koszyków ani kamienia. Zakwas początkowo wspomagałam drożdżami - około 1,5 tygodnia - poźniej już tylko chlebki na zakwasie, mimo że mam dość chłodno i nigdy mi specjalnie nie szalał jakoś. Do 2 wyrastania odkładam w zwykłym plastikowym pojemniku z przykrywką, wąskim i wysokim, zawsze do lodówki. Później albo rzucam na blachę albo do nagrzanej górnej części naczynia żaroodpornego. Efekty, jak dla mnie, zadowalające. Polecam zakwas orkiszowy. A kocur...cóż, gdyby w zakwasie był dodatek mięska może i by się nim zainteresował:)
Aga Mars profil
14.05.2015 23:25
Na ile do lodowki i co to znaczy "rzucam na blache"? Czyli nie do keksowki?
Esme profil
15.05.2015 00:01 odpowiedz
Do lodówki na noc, na tyle ile mam czasu akurat. Przeważnie jak mi wyrośnie porządnie pierwszy raz, tak o północy mniej więcej do piątej, szóstej rano bo wtedy wstaję. Około pół godziny, 40 minut może, jeszcze ciasto "ocieplę" w temperaturze pokojowej i piekę. Nagrzewam piekarnik w tym czasie a w nim taką zwykłą blachę, jaka jest zazwyczaj w zestawie z piekarnikiem. Na gorącą blachę "rzucam" ...czyli delikatnie przekładam:) z naczynia, w ktorym ciasto rosło, po prostu odwracam delikatnie i siuuup. W keksówce można jak najbardziej ale mam chyba obsesję na punkcie chleba w formie bochenka, prawie zawsze się uda, tylko składam ciasto 3-4 razy podczas pierwszego wyrastania.
Aga Mars profil
15.05.2015 09:55
Poogladalam sobie jeszcze raz wszystkie twoje chlebki, sliczne :) Wszystkie tak robilas? Aha, a co znaczy "składam ciasto 3-4 razy podczas pierwszego wyrastania"? I jesli mozesz, to wstaw zdjecie tego plastikowego pojemnika, w ktorym ciasto wyrasta w lodowce. Aha kiedy nadajesz bochenkom ksztalt? Raz byl twoj chleb okragly a raz podlozny.
Esme profil
15.05.2015 22:53 odpowiedz
Aga dziękuję za słowa uznania bo różnie mi te chlebki wychodzą, niektóre bardziej inne mniej i czasem nie wiem dlaczego się nie udają. Zdjęcie naczynia zrobię jutro. Generalnie jesli ciasto jest bardzo bardzo luźne to piekę w naczyniu żaroodpornym normalnie. Kształt nadaję po pierwszym wyrastaniu i właśnie zależy on od kształtu naczynia w którym ciasto wyrasta drugi raz. Okrągłe to z takiej dość głębokiej miski szklanej. Ciasto składasz podczas 1 wyrastania kilka razy. Na początku obejrzałam sobie na You Tubę jak to się robi:) a link był podany przez Panią Dorotę ale nie pamiętam przy którym przepisie na chleb
Aga Mars profil
16.05.2015 10:24 odpowiedz
Dzieki, poszukam tego filmiku. Z doswiadczenia z formowaniem bulek wiem, ze te filmiki sa baaaaardzo przydatne. Wczoraj juz mialam w rece kosz na chleb, ale w koncu go nie kupilam. A czy piecze sie w takim koszu, czy tez "rzuca" na blache goly bochenek?
Esme profil
16.05.2015 10:57 odpowiedz
Taki koszyk jest na mojej liście przyszłych zakupów, zaraz po termometrze cukierniczym:) Widać w komentarzach jakie śliczne wychodzą chleby po wyrastaniu w koszyku. W przepisie na Pain de Campagne jest odnośnik do filmiku ze składaniem ciasta luźnego - próbowałam i po prostu piekę takie w foremce bo mi nie wychodzi - w pobliżu są filmy z ciastem bardziej zwartym też. Aga widzę często zdjęcia Twoich wspaniałych wypieków i nie wyobrażam sobie, że może chleb Ci nie wyjść. Zacznij piec. Aha, w koszyku chleb tylko wyrasta
Aga Mars profil
16.05.2015 11:42
Dzieki za wiare w moje zdolnosci :) jednak na razie jeszcze poczekam... nie czuje sie na silach walczyc z zakwasem :) Ale koszyk chyba juz kupie ;)
Aha filmik juz zobaczylam. Dobrze, ze mozna sobie to poogladac. Jednak jak sie cos widzi "na zywo" to jakos wydaje sie latwiejsze do wykonania :)
Esme profil
16.05.2015 13:01 odpowiedz
Już dłużej Cię nie męczę:) dodam tylko zdjęcie pojemnika (20x12x10) więc zacznij przygodę z chlebem nawet bez koszyczka
Aga Mars profil
16.05.2015 13:56
Dzieki :) zobaczymy....
nika_j profil
15.05.2015 10:20 odpowiedz
Jest przepiękny. Właśnie mi takie "mokre" chlebki nigdy nie wychodzą, a chciałabym. Czy to od piwa, jak myślisz? Czy aromat piwa jest wyczuwalny, bo tego bym nie chciała, czy się ulatnia podczas pieczenia?
justynakowal profil
15.05.2015 10:34 odpowiedz
Może piecz delikatnie krócej niż zwykle? U mnie ta metoda się sprawdza a chleb jest jeszcze dziś chrupiący z zewnątrz i wilgotny w środku, ale to nie zasługa piwa bo na wodzie też tak wychodzi. Aromat piwa ulatnia się i chleb samym piwem nie smakuje, ale ma taki słodowy posmak :) ps. moja poczta zwariowała od powiadomień o komentarzach dziewczyny :) ps2. kot wczorajszą burzę przespał, ale to dziwny kot, który w Sylwestra z parapetu podziwia fajerwerki zamiast schować się ze strachu pod łóżko :)
nika_j profil
11.05.2015 18:21 odpowiedz
:)
Aga Mars profil
11.05.2015 22:47 odpowiedz
Sliczny :)
nika_j profil
12.05.2015 10:32 odpowiedz
Dziękuję. :)
nika_j profil
11.05.2015 17:30 odpowiedz
Szybki, łatwy i PYSZNY chlebuś. :)
Lili An profil
12.05.2015 10:47 odpowiedz
Jaki ładny :-)
nika_j profil
12.05.2015 15:36 odpowiedz
Dziękuję. :)
justynakowal profil
07.05.2015 20:31 odpowiedz
ten chleb wychodzi chyba zawsze i ze wszystkimi modyfikacjami. Dziś z piwem zamiast połowy wody, mąki tylko razowe (dałam więcej płynów), miód i 3 garści słonecznika :)
Dorota, Moje Wypieki
07.05.2015 22:56 odpowiedz
Piękne bochenki :).
justynakowal profil
08.05.2015 08:23 odpowiedz
dzięki :) właśnie sobie pomyślałam, że z Tatterowcem te moje chleby nie mają już chyba nic wspólnego :)
nika_j profil
08.05.2015 11:47 odpowiedz
Piękny chlebuś. Gratulacje. :)
justynakowal profil
08.05.2015 11:55 odpowiedz
dzięki :)
Lili An profil
08.05.2015 12:10 odpowiedz
Ale ładnie wyglądają! Kolejny już raz wpadam na piwo zamiast wody i sama tez to w końcu przetestuję :-) Czy piwo nadaje takiego słodowego smaczku?
justynakowal profil
08.05.2015 19:31 odpowiedz
kochana dałam za mało piwa, żeby był jakikolwiek smak bo się bałam, ale w przyszłym tyg zrobię ten chleb na porterze i dam znać co wyszło :)
Karolina1984 profil
01.07.2015 16:16 odpowiedz
Lili Ann, robiłaś Tatterowca z piwem? Dzisiaj piekę tartine, ale następnym razem, czyli pewnie za dwa dni chciałabym zrobić pierwszego tatterowca i zastanawiam się nad piwem :-)
Lili An profil
01.07.2015 16:54 odpowiedz
Karola, cóż mogę powiedzieć... Jakoś tak za każdym razem wole to piwo wypić, niż wlać do chleba ;-) Za to dodaję łyżkę słodu. Wszak dodanie piwa ma na celu uzyskanie słodowego posmaku w chlebie (tak myślę :-) ) a słód jest w piwie... Ale w końcu muszę zrobić z piwem. Z jasnym i ciemnym, bo to jednak zupełnie inne smaki. Problem tylko w tym, że te ciemne to zazwyczaj są z dodatkiem palonego karmelu. Przynajmniej te w normalnych cenach, a kupowanie drogiego angielskiego, czy belgijskiego piwa i dolewanie do chleba... to trochę żal :-)
Karolina1984 profil
01.07.2015 17:04 odpowiedz
Pewnie, że lepiej wypić, tylko mam nadzieję, że nie podczas odmierzania składników na chlebek, bo wiesz... może być różnie ;-) Kolejny tartine upieczony, więc już myślę nad następnym:-)
parabucha profil
01.07.2015 18:18
Oj tam, oj tam, raz się żyje, trzeba wypróbować wszystkie smaki jakie oferuje nam świat:P. Nic się przecież nie stanie jak raz wlejesz Guinnessa albo jakiegoś portera do chleba zamiast prosto do gardła;P. Tylko uprzedzam, że trzeba prawie całkowicie zastąpić wodę piwem żeby było czuć różnicę w smaku.
Merc. profil
11.05.2015 23:37 odpowiedz
Bardzo podobają mi się Twoje chleby, wypieczone jak trzeba! :)
justynakowal profil
12.05.2015 08:42 odpowiedz
dzięki! dziś zabieram się za kolejne :)
marcinbednarz profil
03.05.2015 20:34 odpowiedz
Moj pierwszy chlebuś na zakwasie, pycha.Czy chcąc upiec dwa bochenki mam podwoić ilość zakwasu? Z góry dziekuje za odpowiedz
Aga Mars profil
04.05.2015 10:51 odpowiedz
Wyglada bardzo dobrze :) gratulacje :)
Dorota, Moje Wypieki
04.05.2015 20:05 odpowiedz
Tak, ilość wszystkich składników podwajamy.
KATI792 profil
01.05.2015 12:51 odpowiedz
No nawet wyszło mi to zdjęcie;-)mój pierwszy raz!:-)
KATI792 profil
01.05.2015 11:28 odpowiedz
Witam.
Zrobiłam go jako pierwszy chleb na zakwasie.Przepyszny,wszystkim bardzo smakował,nawet mężowi,który nie przepada za ciemnymi chlebami!
Za chwilkę będę piec kolejny tym razem pszenno-żytni też na zakwasie.
Miałam bardzo dobrą ekologiczną mąkę żytnią i zakwas wyszedł na niej ekstra,rośnie,bąbelkuje itd...chociaż pierwszego dnia nic się nie działo...
nika_j profil
01.05.2015 12:50 odpowiedz
Chlebuś wspaniały. Brawo! :)
KATI792 profil
01.05.2015 16:21 odpowiedz
Dziękuję!:-*
KATI792 profil
01.05.2015 18:15 odpowiedz
Dziękuję!:-*
martusia351 profil
01.05.2015 09:42 odpowiedz
Witam czy moge uzyc zakwasu orkiszowego?
Dorota, Moje Wypieki
01.05.2015 10:24 odpowiedz
Tak.
SweetDream profil
01.05.2015 08:44 odpowiedz
Szczerze mówiąc ten chleb mnie trochę rozczarował, ani smak (za słony), ani konsystencja ( na drugi dzień zaczął się kruszyć) mnie nie powaliła. Numer jeden nadal wyśmienity 60/40 nilsa;-) ale myślę że to kwestia gustu :)
marcinbednarz profil
30.04.2015 12:42 odpowiedz
Witam chciałbym sie dowiedziec czy maka przenna chlebowa uzyta do tego chleba to to samo co maka przenna razowa. z góry dziekuje za odpowiedz
Dorota, Moje Wypieki
30.04.2015 20:00 odpowiedz
Nie, to nie jest to samo. Pszenna chlebowa to zwykła pszenna ale ze zwiększoną zawartością białka/glutenu.
justynakowal profil
29.04.2015 20:26 odpowiedz
zrobiłam z 100g mąki żytniej razowej, 250g miksu mąk razowych i 50 g pszennej, nie dodawałam cukru i dodałam więcej wody a po wyrastaniu w maszynie chleb podwoił objętość w ciągu godziny :)
wikuś profil
28.04.2015 20:40 odpowiedz
Dlaczego nie można? Ja piekę, tylko ze jeszcze pozostawiła na 1-2h do utonięcia i potem włączał program pieczenia
kajtek2006 profil
24.04.2015 15:05 odpowiedz
Witam,
dzis rano dokarmilam zakwas zytni po 3 godzinach wzielam 400 g zakwasu na tatterowiec. Zakwasu zostalo bardzo malo, ledwo co na dnie i pytanie czy moge drugi raz go dokarmic tego samego dnia, czy musze poczekac az do dnia nastepnego? Czy do tak malej ilosci zakwasu moge dodac po szklance wody i szklance mąki zeby bylo go szybciej wiecej? (zazwyczaj dodaje po pol szklanki)
pozdrawiam serdecznie:)
Dorota
nika_j profil
24.04.2015 15:23 odpowiedz
Możesz dokarmić podaną ilością. :)
Domi NZ profil
16.04.2015 08:11 odpowiedz
Nie mam wagi, czy odmierzacie zakwas w jakiś inny sposób np. ml czy łyżki? Będę wdzięczna za pomoc :)
Merc. profil
25.04.2015 11:55 odpowiedz
Jeszcze przy produkcji zakwasu można posługiwać się miarą typu szklanka (np.dokarmianie po pół szkl.mąki i pół szkl.wody). Natomiast upieczenie chleba bez wagi to już chyba tylko domena naszych babć.
Domi NZ profil
25.04.2015 21:44 odpowiedz
Daleko mi jeszcze do babci, ale calkiem niedawno wyemigrowalam z Polski jakies 17 tys km...nie moglam zabrac wagi :). Dziekuje za pomoc, znalazlam juz przelicznik wagi zakwasu na szklanki i lyzki :). Chlebek wychodzi wspanialy :)
Merc. profil
25.04.2015 22:35 odpowiedz
Ja o wadze myślałam długo - za długo - okazało się, że na potrzeby domowe można kupić w markecie lub internecie za jakieś 30 zł, i się sprawdza. Powodzenia na obczyźnie z polskimi wypiekami :-)
Domi NZ profil
26.04.2015 07:09 odpowiedz
Dzieki :)
Tutaj waga to tez groszowe sprawy, ale ciągle są ważniejsze wydatki...
Pozdrawiam:)
michalina.kedzia profil
26.03.2015 00:13 odpowiedz
może komuś się przyda :) śmiało można upiec ten chleb w proporcjach: 100g mąki żytniej razowej, 100g mąki orkiszowej razowej i 200g mąki orkiszowej białej. trzeba dodać tylko ok 100-150ml wody więcej. Poza tym od dłuższego czasu nie zostawiam go do tego pierwszego podrośnięcia, spokojnie można wymieszać składniki, przełożyć ciasto do foremki i piec po wyrośnięciu. nic nie traci, kroi się idealnie itp itd :)
Pani Dumalska profil
01.03.2015 22:35 odpowiedz
Pyszny, pyszny chleb!
Upiekłam go jeszcze raz, żeby przekonać sie, że to nie był 'beginner's luck' za pierwszym razem. Tym razem już juz nie w wersji mini.
Dorota, Moje Wypieki
02.03.2015 01:05 odpowiedz
Gratulacje, piękny :).
Gość: Karolina
28.02.2015 14:27 odpowiedz
piekę ten chleb już od jakiegoś czasu, jednak zawsze w tradycyjny sposób, sama wyrabiam ciasto, potem do piekarnka. teraz chciałabym skorzystać z maszyny do pieczenia i od razu przepraszam, bo coś nie mogę zrozumieć, wsypuję składniki do maszyny tam się wyrabiają, a potem przekładam już do foremki i czekam do wyrośnięcia i dopiero do piekarnika? czy to jakoś inaczej ma to wyglądać? czymożna go upiec tylko w maszynie?
Dorota, Moje Wypieki
01.03.2015 11:10 odpowiedz
Tak, jak opisałaś. Nie można go piec w maszynie.
Gość: Karolina
01.03.2015 15:09 odpowiedz
ok, dziękuję bardzo za odpowiedź.
Merc. profil
27.02.2015 23:30 odpowiedz
Jest pyszny, łatwy i przyjemny, wyraźnie kwaśny. Tym razem piekłam z zaparzonym siemieniem lnianym (ok. 25 g) i z około 150 ml wody więcej.
Pani Dumalska profil
27.02.2015 11:34 odpowiedz
Ha! Mój Pierwszy (mini) chleb na zakwasie. Zrobiłam z połowy porcji, bo balam się, że nie wyjdzie :D
Merc. profil
27.02.2015 23:26 odpowiedz
Ekstra! Pięknie porósł.
Pani Dumalska profil
01.03.2015 22:37 odpowiedz
Dzięki! Jestem 'dumna i blada' z radości, że się udał :D
Aga Mars profil
03.07.2015 23:07 odpowiedz
A w jakiej wielkosci foremce pieklas z polowy porcji i w koncu jak dlugo?
Pani Dumalska profil
24.02.2015 19:07 odpowiedz
Planuję zmierzyć sie z chlebem na zakwasie i na pierwszy ogień pójdzie ten przepis. Nie mam jednak tak dużej keksówki, więc chcę zrobić z polowy porcji.
Czy ktoś może mi podpowiedziec ile mniej więcej będzie się piekł taki mini chlebek? 45 minut? Mniej?
Gość: ja
24.02.2015 20:20 odpowiedz
To zależy od piekarnika, ale myślę , że około tak. Poczytaj jak się sprawdza, czy chlebus jest już upieczony.
Pani Dumalska profil
24.02.2015 22:09 odpowiedz
Dzięki, wiem jak się sprawdza, piekę chleby drożdżowe. Zawsze jednak wolę znać chociaż orientacyjny czas pieczenia.
Gość: anka1309
19.02.2015 14:57 odpowiedz
to jest nasz ulubiony chleb,pieklam juz przerozne,jednak najlepiej nam smakuje ten poniewaz niema drozdzy i jest poprostu naj,dzisiaj wyjatkowo bo mamy takie zimna musial mi rosnac w brytwance az od wczoraj przez cala noc i dzisiaj rano go upieklam nawet lepiej bo na sniadanie mamy swiezutki, godny polecenia
Merc. profil
16.02.2015 23:38 odpowiedz
Chyba już od trzech tygodni piekę własne chleby :) - ten przepis sprawia wrażenie, że się zawsze uda. Dziękuję! (Udałam się także za linkiem na pouczające strony Tatter. Ale to tylko wycieczka - na MW wygodniej)
Merc. profil
20.02.2015 08:31 odpowiedz
Tam wyżej na pierwszym planie jest pszenny według własnego przepisu, a tu - ortodoksyjny tatterowiec.
Esme profil
11.06.2015 06:02 odpowiedz
Też odbyłam taką, jak piszesz, wycieczkę na stronę Tatter ale to mnie kompletnie załamało;) Mnóstwo cennych wiadomości ale mnie to jakoś wszystko onieśmiela. U Pani Doroty wydaje mi się zawsze, że wszystko mi się uda, tylko dlatego w ogóle zaczęłam te przygodę z zakwasem. Jeszcze nie jestem gotowa...pozostanę na MW
Gość: Marzena34
10.02.2015 21:03 odpowiedz
chlebek jest naprawdę wart tych pochwał - pyszny:))
maida profil
27.01.2015 21:33 odpowiedz
Wspaniały! Pierwszy chleb i chyba pękne z dumy! Ile ja się naczytałam i nocy nieprzespałam, żeby w końcu pozwolić nadejść temu dniu :) Wprowadziłam do swojego wypieku lekkie modyfikacje w postaci "zwykłej" mąki pszennej i miodu zamiast cukru. Zakwas miał pięć dni, a ostatnie dokarmianie miało miejsce 14 h przed rozpoczęciem "tworzenia" chleba. Pominęłam drożdże (w lekkim strachu) i wszystko odbyło się naturalnie, w cieple domowej żarówki :) Serio, postawiłam ciasto do wyrośnięcia na kuchennym okapie tuż nad żarówką, która nagrzewa całą plastikową obudowe. Najwyraźniej było mu tam przyjemnie, gdyż w przeciągu niecałych trzech godzin zaczął uciekać z formy. (Ten sam sposób wykorzystałam do ocieplenia miejsca wylęgu zakwasu). Jak ktoś ma niech spróbuje! Wyszedł idealny :) Chlebek pachnie na pół osiedla a radość przekracza wszelkie granice rozsądku.
Całość zajęła mi dokładnie 5 godzin. (start: 14:10, koniec 19:10, przy czym o 19:20 już pochłaniałam pierwszą pajdkę z masłem ;))
Dziękuje Tatter i Tobie Dorotko za te wspaniałe przepisy!
Gość: kukuluku
26.01.2015 16:35 odpowiedz
Bardzo smaczny chleb.Bedę go piekła częściej.Łatwy w przygotowaniu.
_Agnieszka_ profil
20.01.2015 18:15 odpowiedz
Mam pytanie... Co może być przyczyną, że chleb popękał w zdłuż po bokach?
Bo piekłam go już wiele razy, a teraz pierwszy raz piekłam od zimnego piekarnika i mi popękał po bokach
Dorota, Moje Wypieki
20.01.2015 18:21 odpowiedz
Niedostateczne wyrośnięcie chleba przed włożeniem do piekarnika. Chleb nie dokończył rośnięcia, nie podwoił objętości, więc kontynuował to w piekarniku, rozerwał powstałą skórkę. 
_Agnieszka_ profil
20.01.2015 18:27 odpowiedz
Dziękuje za ekspresową odpowiedź :)
Tak myślałam, że to o to chodziło.
Jednak muszę go piec w dwóch większych keksówkach, żeby miał miejsce na rośnięcie ;) bo w mniejszej mu za mało, a dłużej trzymany by uciekał z formy
_Agnieszka_ profil
21.01.2015 23:19 odpowiedz
Upiekłam go drugi raz od "zimnego piekarnika" i oczywiście dałam tym razem do większej formy ;) wyszedł extra! piekłam go 40min z naczyniem żaroodpornym wypełnionym wodą

na zdjęciu chlebek, który jeszcze siedzi w piekarniku
_Agnieszka_ profil
21.01.2015 23:30 odpowiedz
i zdjęcie, bo się coś nie dodało
Gość: Peoonia
18.01.2015 15:56 odpowiedz
Jak mam więcej ciasta na chleb,to piekę go w owalnym naczyniu żaroodpornym,bez przykrycia.Wychodzi zgrabny bochenek.
Gość: sziram
18.01.2015 14:08 odpowiedz
Udało się, mój pierwszy chlebek, musiałam podrasować go drożdżami bo nie chcial rosnąć, zakwas był bardzo świeży ale i tak wyszedł super i jest przepyszny :)
migdalkowa profil
14.01.2015 18:30 odpowiedz
o co chodzi z tym spryskaniem? mam otworzyć piekarnik i spryskać chleb? jestem zielona - proszę o pomoc :)
Dorota, Moje Wypieki
16.01.2015 01:12 odpowiedz
Pryskamy piekarnik, by wytworzyła się w nim para wodna. Można też umieścić w piekarniku naczynie z parującą wrzącą wodą, efekt będzie równie dobry.
Gość: peoonia
13.01.2015 21:09 odpowiedz
Pieklam dzis drugi raz i wyszedl pyszny,wyrosniety z pieknymi dziureczkami,ale potrzebuje czasu-u mnie wyrastal cala noc.Uwielbiam chleby na zakwasie.
Teraz coraz to trudniej kupic dobry,zdrowy chleb.
Gość: kukunariss
11.01.2015 14:01 odpowiedz
szukałam zupełnie innego przepisu, trafiłam tu, wstawiłam pierwszy w życiu zakwas :P
mam dwa pytania:
1) nie mam chyba wystarczająco ciepłęgo miejsca w kuchni dla tego zakwasu, co robić, jak mu pomóc..? póki co nie ruszył się ani trochę, oddzieliła się woda od mąki (stoi ponad 12h)
2) w jakiej blaszce piec ten chleb? keksówka? duża? średnia?
Dorota, Moje Wypieki
11.01.2015 14:16 odpowiedz
1. Przenieść bardzo blisko kaloryfera lub bezpośrednio nad niego.
2. Chleb podwoi objętość, więc należy znaleźć taką formę, w której zajmie połowę objętości. 
migdalkowa profil
14.01.2015 18:04 odpowiedz
Witam, ja też mam problem z ciepłym miejscem w domu. Zakwas dokarmiam od 3 dni i widzę jakiś postęp. Są bąbelki i jakiś wzrost ale na pewno nie jest to podwójny wzrost może 1/8.
Moje pytanie czy mogę go użyć do Tatterowca czy jeszcze poczekać? Jeśli poczekać to jak długo (stoi na kaloryferze)?
Dorota, Moje Wypieki
16.01.2015 01:14 odpowiedz
Można, ale wtedy trzeba dodać drożdży, by wspomóc rośnięcie chleba. Chleb nie może wyrosnąć o 1/8, musi podwoić objętość. 
Gość: kukunariss
16.01.2015 22:29 odpowiedz
hodowałam zakwas na mące żytniej 720, mąka chlebowa jest nie do kupienia, więc piekłam z pszennej 650; mam płytę indukcyjną, która po gotowaniu (a w ciągu dnia co chwilę cośtam się gotuje) jest mocno ciepła, ale nie gorąca i stawiałam zakwas na rozgrzanych palnikach, przez ściereczkę. dał radę! :)

pierwszy chleb jak pierwszy naleśnik - dałam za dużą formę (długa keksówka) a on słabo urósł, na drugie wyrastanie stał całą noc w piekarniku (mam program niskie temperatury) dawałam drożdże, bo zakwas świeży i bałam się że jak mi nie wyjdzie to się zniechęcę i więcej nie spróbuję - był ok, ale płaski :P

dziś zrobiłam drugi, dodałam odrobinę więcej wody, też dałam drożdże (jeszcze się cykałam ;) ale ten dzisiejszy to już bez porównania - urósł fajnie i dużo szybciej, dałam trochę mniej soli i odrobinę więcej wody - REWELACJA!

chciałam nawet wstawić zdjęcie ale nie umiem :D
Dorota, Moje Wypieki
17.01.2015 11:15 odpowiedz
Trzeba się zalogować na blogu - założyć konto - wtedy można dodać zdjęcia.
qbra profil
10.01.2015 16:20 odpowiedz
piekę go raz w tygodniu. Jest najlepszy!
Dorota, Moje Wypieki
11.01.2015 13:02 odpowiedz
Piękne zdjęcie!
mamba87 profil
09.01.2015 18:59 odpowiedz
Uwielbiam ten chlebek na zakwasie, dodaję do niego ziarna, jest pyszny :)
Czy ktoś próbował zastąpić mąkę pszenną w całości lub częściowo mąką orkiszową pełnoziarnistą?
mamba87 profil
11.01.2015 14:00 odpowiedz
Zaryzykowałam...
mąkę pszenną w całości zastąpiłam orkiszową z pełnego ziarna - chlebek wyszedł dokładnie taki jaki lubię, warto było zaszaleć - znalazłam swój ideał :)
michalina.kedzia profil
02.01.2015 00:48 odpowiedz
chleb jest obłędnie smaczny! jest też bardzo prosty do zrobienia. zanim się zabrałam do jego produkcji przeczytałam wiele komentarzy i postanowiłam zrobić dwa bochenki. uparłam się, żeby składniki podzielić na dwie części i wyrobić ciasto oddzielnie, a nie rozdzielać na dwie formy gotowego. i to był bardzo dobry pomysł! :) przesiałam mąki i dodałam wszystko poza zakwasem. odlałam do misy miksera 400g zakwasu, wyrobiłam ciasto, naszykowałam drugą porcję i okazało się, że mam "nieco mniej" zakwasu. nie było tam nawet 300g!!! bez przemyślenia sprawy dodałam 14g drożdży i stwierdziłam "niech się dzieje wola Nieba" ;) noooo i się zadziało. ten z drożdżami wyrósł szybko, upiekłam go(drugie wyrastanie zajęło ok 2 godz, podobnie jak pierwsze)... w tym czasie ten na samym zakwasie... nie drgnął prawie.. stwierdziłam "niech się dzieje :D nie wywalę go za nic"... wyrobiłam krótko, przełożyłam do formy, zawinęłam folią i wstawiłam do lodówki na noc. Rano lecę, łamiąc po schodach nogi nieomal, bo ło matko, może przerosło, a tu... nic... nie drgnęło. stwierdziłam, że sie nie poddam :) postawiłam formę na grzejniku, wł piec na godzinkę i... ruszył :) po ok 1,5godz wylądował w piekarniku i okazało się, że był to jeden z lepszych chlebów jakie jedliśmy! warto było czekać! Ponieważ wtedy wykorzystałam cały zakwas, od razu zaczęła produkcję następnego. kolejny bochenek tego chleba zrobiłam z małą łyżeczką drożdży i był gotowy b szybko, a dziś piekłam go kolejny raz, na samym zakwasie i w sumie w ciągu około 6-7godz był gotowy. polecam przepis bardzo, bo jest mega prosty, a smak rewelacyjny :) i dobrze radzę : NIE PODDAWAĆ SIĘ! :)
23.12.2014 09:33 odpowiedz
Chyba mnie trochę poniosło .. wymyśliłam sobie Tatterowca całego żytniego .. no prawie. Miałam jakieś 250g mąki żytniej 2000, większość poszła na rozmnożenie zakwasu, resztka do ciasta właściwego. Uzupełniłam żytnią 720 a że też się skończyła to ostatnie 50gr dodałam mąki pszennej 650, dopakowałam żurawiną i śliwką suszoną ...
Już na etapie wyrabiania ciasta coś mi nie pasowało .. myślę sobie no tak, kobiety w ciąży nie powinny piec ...
Ale postanowiłam pogrzebać .. znalazłam przepis na chleb 100% żytni i ręce mi opadły .. bardzo trudny, długo rośnie itp .. co ja narobiłam?
Zostawiłam nieszczęśnika na noc i o dziwo trochę wyrósł! no ale to nie to co zwykle ...
Mam jeszcze kilka godzin przed wyjazdem do rodziny .. obiecałam przywieźć pyszny chlebek a tu taka klapa .. no ale tak czy siak upiekę mój wytwór i dam znać co wyszło ...
04.01.2015 16:26 odpowiedz
Jednak wyszedł :) mimo, że nie wyrósł jak zwykle to był pyszny, zakalca brak.
Czyli da się ... no ale nerwowo było ;)
abag profil
18.01.2015 09:32 odpowiedz
Mrau, wspomniałaś o żurawinie i śliwce, rozumiem że chlebkowi nie zaszkodziły dodatki??? Też bardzo mi taki dodatek pasuję a trochę się obawiam. Pozdrawiam.
_Agnieszka_ profil
22.12.2014 01:37 odpowiedz
Zrobiłam! Przyznam, że na początku bałam się, że będzie klapa, bo konsystencja mi nie odpowiadała (była gęstsza niż w 60/40, ale tak kleista, że nie współpracowała ;) )
Wyrastał 6h, piekłam go 43min, pryskałam 5 czy 6 razy. Jest pyszny :) a ta skórka chrupiąca mmmmm marzenie
Dodałam 1/2 łyżeczki drożdży bo mój zakwas ma 3tygodnie (chyba bo nie wiem od kiedy się liczy ;) zaczęłam robić zakwas 27.11)
zosiaitosia profil
13.12.2014 22:00 odpowiedz
Czy po całonocnym ostatnim wyrastaniu w lodówce mogę chleb od razu włożyć do piekarnika i piec ,czy muszę mu dać czas aby się ocieplił?
Dorota, Moje Wypieki
14.12.2014 00:02 odpowiedz
Możesz, jeśli podwoi objętość. Jeśli nie - musi dokończyć rośnięcie w cieple. 
Gość: 4coke
09.12.2014 15:32 odpowiedz
Piekłam już ten chleb kilka razy i mam pytanie, zawsze wyrabiam ciasto z podwójnej ilości na dwa chleby i nie wiem czy czas pierwszego wyrastania powinien być dłuższy czyli dwie godziny czy nie ma to znaczenia i może trwać godzinę jak w przypadku pojedynczego chleba. Pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
09.12.2014 23:08 odpowiedz
Można nieznacznie wydłużyć czas, np. o 10 minut, ale nie ma to dużego znaczenia.
Gość: max
04.12.2014 01:08 odpowiedz
Dodałem pszenną 1850 i jest strasznie gliniasty, zostawię na noc zobaczę co wyjdzie. XD
katomka profil
01.12.2014 23:00 odpowiedz
Udało się!!! Taterowiec wyrośnięty w piekarniku!Nie wiem dlaczego od roku miałam z nim problem. Myślę, że coś było z moim zakwasem jednak. Zrobiłam świeży zakwas ( wg przepisu ze strony) i postawiłam chleb do wyrośnięcia przy kominku.Pozdrawiam
katomka profil
15.11.2014 20:46 odpowiedz
Nie wiem już co robić. Od dwóch lat piekę chleb dzięki tej stronie. Taterowiec był moim pierwszym chlebem, który upiekłam. Niestety od dłuższego czasu zupełnie mi nie wychodzi. Nie chce rosnąć. Zakwas wydaje mi się, że jest dobry bo inne chleby na nim wychodzą. Nie pomaga dodanie drożdży. Używam mąki razowej 2000 i pszennej typ 650. Może zakwas jest zbyt gęsty. Proszę o rady bo ja nie mam pomysłów. Jeśli kolejna próba nie powiedzie się to poddaję się.
Dorota, Moje Wypieki
15.11.2014 22:44 odpowiedz
Nie ma żadnej różnicy pomiędzy tym chlebem a innymi. Jeśli masz silny, aktywny zakwas na którym rosną inne bochenki, tutaj też nie powinno być problemu, zwłaszcza z dodatkiem drożdzy. Może trzeba go zostawić dłuzej w cieple, na całą noc? Mąki też masz poprawne.. niestety nie rozumiem dlaczego akurat ten nie chce rosnąć..
Gość: Basinka
14.11.2014 09:52 odpowiedz
Droga Doroto,

od dwóch lat piekę z Twoim blogiem. Na początku, żeby zrobić coś dobrego dla chłopaka, a później zaskoczyć ciastem narzeczonego. Mój, od niedawna, mąż jest ciągle zachwycony nowymi wypiekami, a moja tajemnica tkwi w Twoich przepisach. Nie zawiodłam się nigdy - dziękuję!
Na dzisiejsze śniadanie zjedliśmy tatterowca, czyli mój pierwszy w życiu chleb na zakwasie :) Dodałam więcej wody niż w przepisie, bo ciasto wyszło gęste (może wina gęstego zakwasu), ale to nic - pięknie wyrósł,wyszedł pachnący i miał chrupiącą skórkę. Pycha!
Dorota, Moje Wypieki
14.11.2014 09:53 odpowiedz
Ja również bardzo dziękuję i pozdrawiam :).
misiopysio profil
13.11.2014 11:41 odpowiedz
Najlepszy chleb z wypróbowanych przeze mnie przepisów. W zasadzie nie mam potrzeby szukać i testować innych. Bardzo polecam
Gość: Monika
07.11.2014 21:29 odpowiedz
Hej,jestem zupelnym nowicjuszem jesli chodzi o pieczenie chleba,pierwszy raz udalo mi sie zrobic zakwas i od jutra zaczynam,ale mam pytanie.w jakie blaszki musze sie zaopatrzyc?jakiej wielkosci?chcialabym kupic takze kosze ale nie wiem ktore wybrac,jaka wielkosc?moze ktos mi pomoze?
Gość: gosia
04.11.2014 11:00 odpowiedz
Świetny przepis. To byl mój pierszy chleb i bardzo sie bałam, dlatego dodałam dwie łyżeczki drożdży bo zakwas młody (czterodniowy). Piekłam 15 min w temp 250, potem w temp 230 przez okolo 30 min.wyszedł pyszniutki, pachnący, miękki i rumiany.
Gość: maniany74
05.09.2014 20:53 odpowiedz
Wreszcie udało się wyhodować zakwas i ten chlebek poszedł na pierwszy ogień :-) Nie wiem jak smakuje i jaki w środku bo dopiero wyjęłam z piekarnika, ale jest wyrośnięty i w ogóle taki piękny, że chyba zaraz pęknę z dumy. Ale zastanawia mnie jedno: wszystkie składniki ważyłam bardzo dokładnie, co prawda zabrakło mi maki chlebowej ok. 10 dkg i dosypałam zwykłej pszennej, ale po wlaniu 150 ml wody ciagle była sucha maka, także w rezultacie wlałam 220ml wody. Ja doczytalam,że ilość wody zależna od gęstości zakwasu, ale może mòj zakwas jest za gęsty? Robiłam wg przepisu z MW i na moje oko jest gęstości ciasta na racuchy.
Dorota, Moje Wypieki
05.09.2014 21:12 odpowiedz
Całkiem możliwe, że jest trochę za gęsty. Biorąc pod uwagę różnicę w mąkach i to, że za każdym razem ten chleb wychodzi trochę inny, może tak się zdarzyć. 
Gość: Kasia K
31.08.2014 04:25 odpowiedz
Chleb na zakwasie zrobiłam po raz pierwszy -
Wyszedł pyszny !!! Dodałam trochę drożdży
Bo zakwasie mam młodziutki :)
Polecam przepis - chlebek jest bardzo dobry i
robi się bardzo szybko
Pani Dorotko dziękuje serdeczne za świetne
przepisy które zawsze mi się udają :)
Gość: abyssa
12.08.2014 17:29 odpowiedz
400gr zakwasu?? to strasznie dużo chyba? ja zawsze mam około 200gr i robię z tego dwa chlebki hm...
a tą godzinę to się trzyma od czasu gdy piekarnik osiągnie temperaturę 200stopni tak?
Dorota, Moje Wypieki
12.08.2014 17:31 odpowiedz
Mniej więcej, w zależności od piekarnika. U mnie zazwyczaj 50 minut wystarcza. Liczymy od momentu osiągnięcia wymaganej temperatury.
ania.gra profil
17.07.2014 23:19 odpowiedz
Pyszny chlebek, mam nadzieję, że właśnie tak miał wyglądać:) Pozdrawiam
LaMadeleine profil
18.07.2014 00:17 odpowiedz
Pozazdrościć wypieku :)
ania.gra profil
13.07.2014 19:56 odpowiedz
Czy do chlebka można dodać ziarna słonecznika lub siemię lniane i który chlebek lepszy tatterowiec czy Nilsa? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
13.07.2014 20:53 odpowiedz
Można dodać. Mi bardziej smakuje tatterowiec :-).
Mario666 profil
12.07.2014 20:48 odpowiedz
Uwielbiam ten chlebek. Jutro wlasnie bede piekla kolejny juz raz :)
Gość: tola22
04.07.2014 11:32 odpowiedz
Czy mozna uzyc zwyklej maki pszennej typ 650? Do zytniej mam dostep, ale nie wiem gdzie mozna znalezc chlebowa. :(
Dorota, Moje Wypieki
04.07.2014 14:18 odpowiedz
Można.
zdolnyhajduk profil
03.07.2014 19:24 odpowiedz
Chleb z tego przepisu wychodzi świetnie. Jest przepyszny, lekko wilgotny i długo utrzymuje świerzość.
Od tego chleba zaczynałem swoją przygodę z piekarzeniem i zakwasem. Niestety po jakimś czasie przypadkiem zepsułem zakwas (często podróżuje i raz zapomniałem go otworzyć, przez kilka godzin był szczelnie zamknięty, zapach po otwarciu sugerował, że lepiej go już nie używać (chemia)), do tego brak czasu.
Teraz postanowiłem wrócić do ponownie i to będzie pierwszy chleb jaki upiekę.
Polecam!
Leeloo78 profil
29.05.2014 10:52 odpowiedz
Ten chlebek to mój debiut chlebowy:)) Najpierw zrobiłam sobie zakwas żytni i na 5-cio dniowym zakwasie, bez dodatku drożdży wyrósł pięknie:)) Zaryzykowałam i fakt, pierwsze wyrastanie trwało trochę dłużej, ale drugie około 2 godzinki i już do pieca. W smaku świetny, dwa pierwsze upiekłam na zwykłej mące pszennej 650, dopiero przy trzecim udało mi się kupić mąkę chlebową bio i jest jeszcze lepszy, choć już nie piecze się "z górką" tylko ma delikatnie środek zapadnięty jak na zdjęciu Dorotki:) Nie bójcie się dziewczyny piec bez drożdży - wychodzi naprawdę super:) Waham się tylko czy można taki chlebek dawać 10 miesięcznemu bobasowi, bo słyszałam że tylko białe pieczywo wolno - jak myślicie??
Gość: kieszonka
28.05.2014 06:58 odpowiedz
Pyszny, u mnie taki jak na zdjęciu, lekko kleisty, z chrupiącą skórką. Dodałąm ciut drożdży, bo zakwas mam 2-tygodniowy i bałam się że nie da rady. Następnym razem zrobię bez ich dodatku.
Teofanu profil
09.05.2014 19:41 odpowiedz
Witam, jestem początkująca w kwestii pieczenia chleba, dlatego mam naiwne pytanie: czy mogę zakwas zrobiony na mące żytniej 720 dokarmić żytnią pełnoziarnistą 2000? Czy po prostu zrobić nowy zakwas na innej mące? Dziękuję za wyrozumiałość jeżeli pytanie jest nie na miejscu :)
Dorota, Moje Wypieki
09.05.2014 20:41 odpowiedz
Można, pewnie :). 
Teofanu profil
14.05.2014 20:41 odpowiedz
Dziękuję za pomoc i pozdrawiam gorąco ze Szczecina :)
Gość: Mrau
27.04.2014 19:09 odpowiedz
Zrobiłam dzisiaj ciasto na ten chlebek i jestem zaskoczona, rośnie od 2 godzin i jest go już prawie dwa razy tyle, a nie dałam ani grama drożdży, czyżby mój 5 dniowy zakwasik był taki ekstra?
Ciacho rośnie sobie w piekarniku z włączoną żarówką, więc ma ciepełko, może dlatego tak szybko urósł?
Robię w keksówce 30/12 i środek jest już prawie na poziomie brzegów (z boku trochę niżej) więc możliwe, że jest go już 2x tyle, znaczy mam już piec? :)
Może ktoś tu akurat zajrzy i mi pomoże .. ja się jeszcze boję .. myślałam, że do północy będę chleba pilnować :)
27.04.2014 19:24 odpowiedz
Aż założyłam konto podejrzewając, że wtedy wstawię fotkę i miałam rację :D
Tak mi rośnie chlebek.
nika_j profil
27.04.2014 19:53 odpowiedz
Szybciurko z nim do pieca biegnij, bo przerośnie. Gratuluję. :)
nika_j profil
27.04.2014 19:54 odpowiedz
Szybciutko.. :)
27.04.2014 19:59 odpowiedz
Już się piecze od 20 min :) stwierdziłam, że chyba urósł wystarczająco :)
Na razie ok, wylazł ponad brzegi :)
27.04.2014 20:54 odpowiedz
:) wygląda chyba dobrze
nika_j profil
28.04.2014 12:38 odpowiedz
Wygląda doskonale, a jak w środku? :)
28.04.2014 18:48 odpowiedz
Pyszny :) i żadnych niespodzianek w środku (zakalców i dziur)
Jestem z siebie dumna, bo to mój pierwszy chleb, a i w ogóle nie piekę prawie nic :)
Oby tak dalej, mam nadzieję, że to nie jest tylko szczęście początkującego :D
nika_j profil
28.04.2014 12:47 odpowiedz
Oj tam, jak ja bym tu napisała co ja z zakwasem wyprawiam to by mnie różni znawcy i szamani od zakwasu wyklęli i odsądzili od czci i wiary. :)) Spokój i pewność siebie jest najważniejsza, to zakwasowi się udziela, ;) oraz higieniczne warunki przechowywania, bez kontaktu z pleśnią i grzybami.
Sylwija profil
14.05.2014 16:43 odpowiedz
Mnie ostatnio wlasnie jeden piekarz"wyklal" :)
Kupilam sproszkowany zakwas, obudzilam, dokarmilam wg przepisu, ale nie zuzylam calego, tylko zlstawilam sobie odrobinke, dokarmiam co jakis czas, pieke, czasem wkladam do lodówki, czasem nie. No i ostatnio sie dowiedzialam, ze to zle bardzo. A jednak dziala i zaraz pedze wyrabiwc ten chlebek.
02.05.2014 19:10 odpowiedz
Zrobiłam drugi raz ten chlebek, tym razem z mąki 720 (wcześniej miałam 2000, nie wiem czemu wydawało mi się, że 720 :D może dlatego, że nie była bardzo ciemna)
Wyrósł jeszcze ładniej niż pierwszy, boję się, że za późno nastawiłam pieczenie. Oby nie :)
harllaa profil
26.04.2014 12:17 odpowiedz
Piekę ten chlebek 2 razy w tygodniu. Czasami dodaje ziarna słonecznika. Zdaża się, że o drożdżach zapomnę i też pięknie wyrasta. Trzeciego dnia po upieczeniu nadal jest miękki i świeży( może dlatego, że przechowuję go zawiniętego w ściereczce) .Piekę w foremce 12/26.
Gość: Kamionka
25.04.2014 14:52 odpowiedz
Witam, zrobiłam wszystko jak w przepisie, chlebek ładnie wyrósł ale gdy włożyłam go do piekarnika opadł i po upieczeniu miał jakieś 3 cm wysokości. Czego może to być wina?
Dorota, Moje Wypieki
25.04.2014 16:33 odpowiedz
Chleb zbyt długo wyrastał w foremce, 'przerósł' i opadł. Należało szybciej włożyć formę z chlebem do piekarnika.
annapiwcz. profil
12.04.2014 23:10 odpowiedz
Dzieki temu chlebowi przypomnialam sobie prawdziwy smak chleba. Jest przepyszny. Uzylam 4 dniowego zakwasu,ktory robilam po raz pierwszy. Nie rosl,rozwarstwial sie. Do chleba dodalam,drozdze. Jak w przepisie. Chleb wyrosl w foremce pieknie.Podwoil sie. Trwalo to 3h. Podgrzalam piekarnik do 50st tak na 10min.Pozniej wstawilam chleb i rosl przy otwartych drzwiczkach,zarowka podtrzymywala cieplo.
Gość: Anka
12.04.2014 23:02 odpowiedz
Dwie godziny temu wyjęłam mój pierwszy chleb zrobiony według tego przepisu i jestem pod wrażeniem smaku. Chleb jest po prostu pyszny. W środku odpowiednio miękki, za to skórka chrupiąca. Ja dodałam nieco pokruszonych ziaren słonecznika, ale i bez nich byłby doskonały. Mam kilkuletni zakwas więc nie dodawałam drożdży. Polecam i dziękuję za świetny przepis.
RedNails profil
11.04.2014 12:55 odpowiedz
Zrobiłam ten chleb na młodym, 5-cio dniowym zakwasie, bez dodatku drożdży i jest przepyszny! Najlepszy jaki kiedykolwiek jadłam ;) Moje spostrzeżenie dla wszystkich, co się obawiają o chleb: jeśli po przełożeniu ciasta do foremki zajmuje połowę jej objętości, to powinna rosnąć tyle, żeby zrównała się z formą. U mnie zajęło to około 8godzin, bo zakwas młody, ale dzięki temu chleb jest taki, jaki powinien. Cierpliwość to jest to, czego chleb od nas wymaga w największym stopniu, kilka razy zrobiłam "po swojemu" czyli szybciej i łatwiej, ale teraz wiem że nie o to chodzi w chlebie ;) pozdrawiam wszystkich chlebomaniaków :)
martensia profil
12.04.2014 23:25 odpowiedz
dokladnie tak jak piszesz. ja czekalam okolo 5h ale sie oplacalo.
pieklam na nowym kwasie ktory ma okolo 5 tyg.. ostatni moj kwas 10 tyg. niestety przez niewiedze wylalam..myslalam ze slpesnial. drugi raz takiego bledu nie popelnie.
rowniez pozdrawiam smakoszy chlebka:)

Dortka dziekiuje:)
Kasia_P. profil
25.03.2014 14:44 odpowiedz
Mój ulubiony przepis na chleb, piekę go dwa razy w tygodniu dla rodzinki. :)
Taby profil
22.03.2014 20:17 odpowiedz
Hej, czy jest tu na forum ktoś mieszkający w Szwecji? Chciałam zapytać która mąka będzie odpowiednikiem tej pszennej chlebowej. Pozdrawiam. L.
Gość: Aga
21.03.2014 10:12 odpowiedz
Witajcie, niestety z powodu mojego słabego zakwasu ten chlebek mi nie wyszedł, ale może zanim mój zakwas odmłodze to upiekła bym ten chlebek z dodatkiem drożdży - tylko mam w domu świeże, czy powinnam zrobić z nich zaczyn? i ile drozdzy dodać?
nika_j profil
21.03.2014 10:39 odpowiedz
Aga, spróbuj zrobić tak; Weź 50 gram zakwasu i dodawaj do niego w 3 etapach co 8 godzin 100g mąki i 100ml wody o temperaturze 25-30 stopni. Temperatura otoczenia w której ten proces będzie się odbywał musi wynosić minimum 25 stopni do 28 stopni max. U mnie w domu takie miejsce to góra wiszących kuchennych szafek, albo wewnątrz szafki. Przydaje się termometr pokojowy, by sprawdzić, czy jest wystarczająco ciepło. Po tym czasie masz 350 gram aktywnego zakwasu. Polecam, bo stosuję tę metodę. :)
Gość: Aga
21.03.2014 23:49 odpowiedz
Dziękuje "nika_j" za pomoc, zacznę tak robić od jutra o ile znajdę mój termometr pokojowy:-)
Gość: nika_j
22.03.2014 09:27 odpowiedz
Nie ma za co. Zapomniałam jeszcze dodać, że oprócz tych 350-400 gram aktywnego zakwasu potrzebnego do tego chlebusia masz jeszcze "nadwyżkę", którą odkładasz do następnego chlebka. Ja zawsze przed każdym pieczeniem tak robię z zakwasem i mam dzięki temu zakwas aktywny, ale każdy sobie robi jak mu wygodnie i jak jest dobrze dla jego osobistego Pana Zakwasu. :) Pozdrawiam, powodzenia.
pyriela profil
18.03.2014 22:56 odpowiedz
Mój pierwszy chleb na zakwasie. Totalny sukces lepszy chyba być nie może. Mąż stwierdził że tak smakuje prawdziwy chleb :)
Wyrastał na drożdżach bo miałam młody, 5 dniowy zakwas ale udało się. Wyrabiałam hakiem miksera.
Polecam dla początkujących piekarzy bawiących się zakwasem. Nie taki zakwas straszny jak go malują. ważne że są Doroty Moje Wypieki :)
Gość: evka31
17.03.2014 13:54 odpowiedz
Jeżeli robiłabym z dwóch porcji to ile powinnam go piec?
Dorota, Moje Wypieki
17.03.2014 21:12 odpowiedz
Dużo zależy również od wielkości foremki. Może tylko 15 minut dłużej? Trzeba sprawdzać stukając bochenek od spodu - powinien być głuchy.
Ela P. profil
15.03.2014 22:57 odpowiedz
Na zakwasie pszennym też bardzo dobry:).
patrycjapl2 profil
14.03.2014 16:02 odpowiedz
Oj,rośnie już 4 godziny i nawet nie drgnie.Nawet odrobinkę drożdży na "zachętę" dałam i nic.
Gość: evka31
04.03.2014 10:23 odpowiedz
Dorotko, Próbowałam zrobić ten chleb ale w ogóle mi nie wyrastał. pomimo to zostawilam do i następnego dnia byl piękny i wyrośniety, jednakże z tego co tu czytam powinien wyrosnąć zdecydowanie szybciej. Proszę podpowiedz mi co może być tego przyczyną. Jeżeli chodzi o zakwas to mam już 5 miesięczny który pracuje jak szalony, pozostałe chleby mi wyrastają a z tym nie wiem co robie nie tak. Bardzo proszę o pomoc
Dorota, Moje Wypieki
04.03.2014 10:34 odpowiedz
Niekoniecznie, szybciej wysrasta, ponieważ niektóre osoby dodają drożdze. Może to przypadek? Może w tym dniu było chłodniej i tak długo rósł? 
Gość: evka31
04.03.2014 10:59 odpowiedz
Być może i to było przyczyną:) Dziękuje za szybką odpowiedz.. Na pewno będę jeszcze próbować:)
Gość: Agis
21.02.2014 12:03 odpowiedz
Czy wyjdzie na kamieniu? nie chciałabym placka......... ktoś próbował?
martensia profil
20.02.2014 19:36 odpowiedz
w DE ciezko jest dostac make pszenna chlebowa. zastapilam ja orkiszowa jasna Bio, typ 630. Chleb wyszedl wysmienity !
jesli by ktos uzywal maki pszennej typu 1050 niech da znac czy chlebki wychodza

dziekuje Dorotka
Gość: Elka
20.02.2014 09:57 odpowiedz
Chleb wyszedł przepysznyyyyyyyyyy! Robiłam pierwszy raz ze szczypta świeżych drożdży ( dosłownie kosteczka 1 centymerowa) , rósł 40 minut i prawie wyskoczył z formy. Zakwas 7 mio dniowy zytni razowy dobrze pracujacy. Maka przenna 650. Ten komentarz przez pomyłkę dałam do innego chlebka ale pewnie słusznie bo dzisiaj sie za niego zabieram i bedzie 10/10. :). Dodam ze traterka wyrabialam w swoim ukochanym Thermomiksie. Byłam zaskoczona jak szybko i pięknie urosl. Zostały tylko okruszki........:)
Sylwija profil
17.05.2014 16:30 odpowiedz
Kurcze, robie wlasnie to ciasto po raz drugi, ale wyrabiam recznie. Za kazdym razem, jak wyrabiam ciasto na pieczywo w thermomixie, to potem mam wrazenie, ze jest strasznie zbite. Jesli Tobie chleb wyszedł fajny, puszysty, to napisz prosz jak ustawiwlas maszyne.
Gość: magdav
19.02.2014 19:15 odpowiedz
wlasnie wyjelam ciasto z maszyny bylo tak lepkie ze nie chcialo sie oderwac od rak, i prawie wcale nie uroslo, wina mojego zakwasu(5 dniowy)? wlozylam do foremki prztykrylam sciereczka i postawilam na kaloryferze, ale nie mam wielkich nadziei... jakies rady drogie panie?
Gość: Elka
18.02.2014 23:41 odpowiedz
Czy moze byc zamiast mąki przennej chlebowej, maka typ 650?
kruszysia profil
19.02.2014 09:30 odpowiedz
Elko, przeszukaj proszę poniższe komentarze (Ctrl+F lub funkcja "wyszukaj w komentarzach" trochę powyżej) wpisując do wyszukiwarki np. "chlebow".

Większość osób użyła mąki pszennej typu 750, ja bym spokojnie zamieniła ją na mąkę pszenną lub orkiszową 650 (ale nie żytnią), pod warunkiem, że miałaby odpowiednią dla mąki chlebowej zawartość białka.
Gość: Elka
18.02.2014 23:37 odpowiedz
Jakiej wielkości ma byc foremka?
kruszysia profil
19.02.2014 09:25 odpowiedz
Elko, przeszukaj proszę poniższe komentarze (Ctrl+F lub funkcja "wyszukaj w komentarzach" trochę powyżej) wpisując do wyszukiwarki np. "wymiar" lub "for".
madziara profil
17.02.2014 16:58 odpowiedz
moj mlodziutki, swierzo zrobiony zakwas (przy pomocy drozdzy) wlasnie wzial udzial w pieczeniu tego chlebka no i... tak sobie w smaku-oczekiwalam cudow bo przeciez zakwas, chleb na zakwasie zdrowy i tak dalej a on taki sobie jest. dodatkowo jeszcze za dlugo go pieklam wiec lekko twardowaty. moj partner twierdzi ze to chleb krasnolodow jest ( Pratchett dla nie wtajemnioczonych). zawsze to jednak cos innego niz gliniasty angielski chleb
1 | 2 | 3 | 4 | 5    




do góry
Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach