Ładowanie strony

Ładowanie...

środa, 10 czerwca 2009

Tatterowiec - chleb razowy na zakwasie

Mam wrażenie, że na ten przepis czekałam od dawna. Pasuje nam idealnie, smakuje i mi, i mężowi i dzieciom. Chleb jest wilgotny, lekko lepki, pachnie i smakuje wybornie. Nie dziwię sie, że Tatter piecze go podobno dwa razy w tygodniu, ja mogłabym nawet częściej ... ;). Przepis pochodzi ze zbiorów Tatter. Polecam mocno!

Składniki:

  • 400 g zakwasu żytniego
  • 150 ml wody
  • 100 g maki żytniej (jasnej lub razowej)
  • 300 g mąki pszennej chlebowej
  • 3/4 łyżki soli
  • pół łyżeczki cukru demerara

* jeśli zakwas jest młody można dodać 1 łyżeczkę suchych drożdży (nie dodawałam)

** ilość użytej wody należy uzależnić od gęstości zakwasu

Wszystkie składniki wymieszać, wyrobić (ciasto ma być lepkie i luźne). Pozostawić w cieple do wyrośniecia na 1 godzinę, przykryte lnianą ściereczką. Po tym czasie ciasto wyjąć, krótko wyrobić/wymieszać, przełożyć do foremki wysmarowanej masłem i wysypanej otrębami. Wierzch posmarować oliwą. Przykryć ściereczką i pozostawić do kolejnego wyrastania (kilka godzin, do podwojenia objętości, uważając by ciasto nie przerosło). Przed pieczeniem posypać makiem, otrębami, płatkami.

Wstawić do zimnego piekarnika, nastawić temperaturę 200ºC, piec 60 minut. Spryskać kilkakrotnie, jak piekarnik będzie nagrzany. Studzić na kratce.

Metoda dla maszynistów:

Wszystkie składniki na ciasto umieścić w maszynie do chleba wg kolejności: mokre, sypkie, na końcu ewentualne drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta 'dough' (około 1,5 h). Po tym czasie ciasto wyjąć, krótko wyrobić i dalej postępować wg powyższego przepisu.

Smacznego :)

Tatterowiec - chleb razowy na zakwasie

Średnia ocena: 9.5  (liczba głosów: 45)
Dodaj komentarz
Dodawanie komentarzy jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.
Login lub e-mail:   Hasło:
Komentarze (717)
1 | 2 | 3 | 4 | 5    
peafowl profil
14.05.2016 14:41 odpowiedz
Dzień dobry, Pani Dorotko chlebek wyszedł wspaniały!!!
Troszkę się przypiekł, pomimo iż piekłam ok. 45 minut z nawiewem góra-dół. W trakcie wyrabiania wydawało mi się, że masa jest za bardzo zbita, więc dolewałam wody, na wyczucie żeby konsystencja ciasta była taka jak w przepisie "lepka i luźna". Zużyłam prawie cały trzytygodniowy zakwas (mąka żytnia pełne ziarno GdańskieMłyny). To początek mojej przygody z pieczeniem chleba dlatego tym bardziej rozpiera mnie duma że wypiek się udał. Dziękuję.
Dorota, Moje Wypieki
14.05.2016 22:19 odpowiedz
Bardzo się cieszę i trzymam kciuki za dalsze pieczywo :).
iwonica profil
13.05.2016 21:48 odpowiedz
Pani Dorotko jak poznac ze ciasto na chleb przeroslo. ?
Dorota, Moje Wypieki
14.05.2016 22:43 odpowiedz
Takie ciasto opadnie i już się nie podniesie.
Panna Basia profil
04.04.2016 19:53 odpowiedz
To mój pierwszy chleb na własnym, żytnim zakwasie (pięciodniowym). Zrobiłam go głównie z mąk ekologicznych orkiszowej 1850 i żytniej 2000 i małego dodatku mąki chlebowej. W smaku pyszny, na pewno za chwilę upiekę go znowu.
nika_j profil
04.04.2016 20:35 odpowiedz
Idealny. :) Jeśli upiekłaś ten chleb na samym zakwasie, bez dodatku drożdży, to dbaj o ten zakwas jak o coś najcenniejszego, ma potencjał. :)
Panna Basia profil
04.04.2016 21:36 odpowiedz
Bardzo dziękuję. Tak, użyłam samego zakwasu - dokarmia go mąż :) Miałam stracha czy wyrośnie, bo po pierwszym rośnięciu wcale się nie ruszył, a w foremce dopiero po 2godzinach. No ale - udało się.
Aga Mars profil
04.04.2016 21:20 odpowiedz
Sliczne dziury :)
agaczi profil
30.03.2016 13:10 odpowiedz
to moje dzieło :) pieczone w małym studenckim piekarniku
Aga Mars profil
30.03.2016 22:49 odpowiedz
No brawo!!!!!!!!!!!
Jesli jestes studentka zobaczysz, jak po takim chlebku dobrze ci bedzie szla nauka. To moj ulubiony ;)
agaczi profil
30.03.2016 23:11 odpowiedz
mam nadzieję :) praca magisterska w przygotowaniu to dobry chleb musi być !
Aga Mars profil
31.03.2016 12:00 odpowiedz
No to powodzenia i smacznego :)
agata.le profil
17.03.2016 16:26 odpowiedz
Witam ponownie :) wyszły chlebki! Tak się ciesze tym bardziej że robiłam chleb na zakwasie dopiero drugi raz. Chlebki przepyszne, wstawiłam do nagrzanego już piekarnika (u mnie nagrzewa się długo koło 15 min) i piekłam 50 min POLECAM
agata.le profil
17.03.2016 13:08 odpowiedz
Witam, chlebki siedzą w piekarniku (robiłam z podwójnej porcji w dwóch keksówkach) Jest to mój pierwszy tatterowiec, Piekłam raz chleb na zakwasie ale sie nie udał...mam nadzieje ze te wyjdą....W piekarniku wygladają pięknie i pachną super:)Do jednego dałam mąkę żytnią białą do drugiego żytnią razową. Wyrabiałam ręcznie ,ciasto wydawało mi się zbyt gęste dodałam troszke więcej wody. Czekam na rezultat:)
MagdaBuBa profil
06.03.2016 16:19 odpowiedz
Dziewczyny, a jaka wielkość foremki? Czytam, czytam i nie mogę znaleźć :) A swoją drogą ciekawa jestem rezultatu. Zawsze wkładałam chleb do gorącego piekarnika (nawet 240 C), a tu do zimnego.
morelka346 profil
28.02.2016 20:07 odpowiedz
Pierwszy chleb jaki upiekłam w życiu, w całości wykonany z przepisu z MW. Wyrósł przepięknie, bez drożdży. Dumna dodaję zdjęcie :)
Panna Basia profil
30.03.2016 10:19 odpowiedz
Piękny! Też zabieram się wła§nie za pieczenie chleba po raz pierwszy ze swojego zakwasu. Pani efekt mnie ośmielił, wybieram ten przepis.
jurbaniak6 profil
29.01.2016 11:12 odpowiedz
Witam,wczoraj pieklam ten chleb,bardzo pyszny,prosty w wykonaniu.Wlasnie zabieram sie za pieczenienastepnego.....polecam
peppermill profil
06.01.2016 14:56 odpowiedz
Dzień dobry, wczoraj po raz pierwszy upiekłm ten chleb i podczas robienia pojawiło się kilka pytań. Dwa najważniejsze:
1. wyrobienie ciasta (ręczne) - czy tylko do połączenia składników, czy trzeba trochę je pomęczyć? można mikserem z braku maszyny do pieczenia chleba?
2. czy chleb pieczemy z termoobiegiem?
Pozdrawiam serdecznie!
Dorota, Moje Wypieki
06.01.2016 17:30 odpowiedz
Można je trochę powyrabiać, niedługo, około 10 minut mikserem (planetarnym z hakiem). Można piec z termoobiegiem lub bez, w zależności od piekarnika.
pozdrawiam!
dominiuszka06 profil
31.12.2015 17:42 odpowiedz
Zgadzam sie z dziewczynami, ktore pisaly ze chleb jest za slony. Zjedlismy do obiadu i po kilku godzinach czuje jeszcze jak mi slono w buzi.... Przeliczylam ze na 1 kg maki w Tatterze jest 75 g soli, w Nilsie zaledwie 30 g !!! Nastepnym razem zmniejsze ilosc soli o polowe.
Dorota, Moje Wypieki
31.12.2015 17:53 odpowiedz
Zmniejszę ilość soli w przepisie.
dominiuszka06 profil
31.12.2015 13:10 odpowiedz
Doroto, dziekuje za szybka odpowiedz. Taterowiec juz w polowie zjedzony, trzeba robic kolejny :))
2° tylko skora peka zazwyczaj (dzisiaj przy taterowcu nie pekla!!?)

Dziekuje za odpowiedz co do ilosci zakwasu - troche lepiej teraz rozumiem. Reasumujac - nie moge zostawiac chleba do wyrastania na noc, bo to za dlugo.
Jeszcze raz dziekuje i zycze wspanialego Sylwestra i Szczesliwego Nowego Roku !!
dominiuszka06 profil
31.12.2015 08:23 odpowiedz
Witam Doroto,
Po Nilsie i polskim, Taterowiec w piekarniku. Mam kilka pytan, na ktore nie znalazlam odpowiedzi w komentarzach :
1° chleb nie rosnie w piekarniku. Za kazdym razem wychodzi mi plaski, lub nawet leciutko wklesly. Czy to z powodu za dlugiego wyrastania? Taterowca zrobilam wczoraj w nocy. Do wyrastania w foremce wstawiony okolo polnocy, do pieca o 7h30. Ladnie wyrosl pod sciereczka, lekko opadl po przeniesieniu do piekarnika.... Co robie zle?
2° dlaczego skora peka? (smaruje oliwa)
3° skad tak wielkie roznice w proporcjach zakwas/maka/woda przy roznych przepisach? Do Tatterowca trzeba gigantyczne jak dla mnie ilosci zakwasu, do nilsa mniejsze. Do obu przpisow jest relatywnie malo wody. Inny przepis mojej bratowej woda i maka rowne ilosci + 3 kopiaste lyski zakwasu (wiec bardzo malo). Ciasto ma konsystecje breji, ale razowiec wychodzi fantastyczny.
dziekuje za odpowiedzi i za blog, dzieki ktoremu mam kawalek Polski we Francji, pozdrawiam serdecznie
Dorota, Moje Wypieki
31.12.2015 11:07 odpowiedz
1. Za długo pozostawiasz już uformwany chleb do wyrośnięcia. Dlatego też opadł po włożeniu do piekarnika.
2. Pęka sama skórka czy chleb?
3. Każdy przepis jest inny... tak jak przepisy na pierniki są różne i różnią się ilością dodanego miodu, od 3 łyżek do 1 szklanki. Chleby pozostawione na noc i wykonywanie na rozczynie potrzebują 1 łyżki zakwasu by zakwasić przez noc ciasto. Chleby pieczone w ten sam dzień potrzebują go więcej. 
pozdrawiam!
Milena_85 profil
05.12.2015 09:24 odpowiedz
właśnie piekę chlebek i dziwi mnie że góra już jest dość brązowa a dopiero zaczęło się 60 min pieczenia, czy on mi się z góry nie spali?
Esme profil
05.12.2015 11:14 odpowiedz
Temperatura "rzeczywista" w niektórych piekarnikach jest wyższa niż ustawiona. Może skorzystasz z mojego sposobu: przykrywam chleb folią aluminiową na początku i ściągam ją, kiedy piekarnik nagrzeje się do 200 stopni, po 30 minutach zmniejszam temperaturę do 180 stopni. Poza tym warto sprawdzić, może chlebek będzie upieczony wcześniej np po 50 minutach, to wszystko zależy od piekarnika.
Milena_85 profil
05.12.2015 12:17 odpowiedz
Następnym razem skorzystam z twojej rady :) chlebek jak na nowicjuszkę dla mnie pyszny oczywiście z góry się spalił ale w środeczku pycha pulchny i wilgotny 3/4 już nie ma :P wydaje mi się że to oliwa że za dużo bo trochę mi się przelało i można powiedzieć że zamiast wysmarować to olałam ten chlebek i się spalił ze wstydu :P ale nawet ten spalony wierzch nie jest wstanie zepsuć tego smaku z środka :P bardzo prosty a znakomity w smaku polecam :)
Aga Mars profil
06.12.2015 10:58 odpowiedz
Wyglada wspaniale :D
nika_j profil
30.11.2015 12:57 odpowiedz
:)
Wiktoria1 profil
30.11.2015 16:08 odpowiedz
Piękny. :-)
nika_j profil
05.12.2015 15:35 odpowiedz
Dziękuję. :)
Esme profil
30.11.2015 17:48 odpowiedz
Świetny:) tak się czaję na mąkę orkiszową ostatnio więc na pewno skorzystam z proporcji. Góra Twojego chlebka to jakaś idealna skórka po prostu.
nika_j profil
05.12.2015 15:35 odpowiedz
Esme, dziękuję, wydawało mi się, że odpowiedziałam już na Twój miły komentarz, przepraszam, nie zauważyłam. Mój piekarnik jakoś tak dziwnie piecze, chyba ze starości. :)Czasem przydałoby się, żeby bardziej przyrumieniał górę, ale tylko czasami. :)
Esme profil
05.12.2015 20:31 odpowiedz
Rzadko mi się to zdarza ale od tej skórki nie mogę oderwać wzroku, tak mi się podoba:) U mnie jest odwrotnie, dzisiaj się z kotem bawiłam a tymczasem wieśniak mi się prawie spalił:D Pozdrowienia
Kierownica profil
30.11.2015 18:26 odpowiedz
Oj, wspaniały... aż mnie kusi, żeby nastawić swój pierwszy zakwas ;) Ale, kurka wodna, nie mam czasu (ani cierpliwości!) przez kilka godzin tego chleba potem pilnować, żeby mi nie przerósł.
nika_j profil
01.12.2015 10:36 odpowiedz
Kierownica, dziękuję. :) Dla mnie to kwestia organizacji i przyzwyczajenia. U mnie cała rodzina jest w pieczenie chleba zaangażowana, każdy wie, co kiedy, ja tylko mieszam, nieźle, zawsze zresztą we wszystkim i wszędzie. :)))
nika_j profil
30.11.2015 12:57 odpowiedz
Upiekłam go tym razem na zakwasie żytnim razowym + 100 g mąki żytniej jasnej + 300 g mąki razowej orkiszowej /gdyby ktoś był zainteresowany/. Przepyszny, idealny razowiec. :)
Dorota, Moje Wypieki
30.11.2015 18:15 odpowiedz
Piękne wnętrze :)
nika_j profil
05.12.2015 15:36 odpowiedz
Dziękuję, samo tak wyszło. :)
Aga Mars profil
30.11.2015 23:31 odpowiedz
Ideal :)
nika_j profil
01.12.2015 10:23 odpowiedz
Dziękuję bardzo Aga. :)
betinka100 profil
26.11.2015 10:39 odpowiedz
chlebek jest przepyszny, zrobiłam go z maka razowa typ 720 i maka orkiszowa pelnoziarnista i na 4dniowym zakwasie wiec dodalam pół łyżeczki drożdży, jest to mój pierwszy chleb na zakwasie i jestem zachwycona, następnym razem juz się odwagę i dodam ziarna slonecznika:)
pani Dorotko jedno pytanie czy mogę zmniejszyć ilość zakwasu np do 300 gr ? bo córcia mówi ze troszkę jej kwaśny a chciałabym żeby jej również bardzo smakowal :) jeśli można zmniejszyć to czy należy zwiększyć np mąkę? ?
Dorota, Moje Wypieki
26.11.2015 11:23 odpowiedz
Nie można, niestety. Jeśli zakwas jest kwaśny najlepiej go odnowić, czyli na 1 łyżce zakwasu wyhodować nowy.
betinka100 profil
26.11.2015 12:23 odpowiedz
dziękuję za odpowiedź pani Dorotko będę próbować dalej bo chlebek juz znika :)
szleszym profil
22.11.2015 13:56 odpowiedz
Nie wiem czy to co upiekłem można jeszcze nazwać Tatterowcem ale chleb wyszedł świetny. Zamiast zakwasu żytniego użyłem zakwasu z mąki gryczanej, w dodatku w mniejszej ilości niż w przepisie, a mąki żytniej i pszennej dałem 1:1. Dodałem też pół łyżeczki drożdży w proszku bo w końcu zakwasu było mniej. Myślałem że będzie wyrastał w nieskończoność a i tak wyjdzie glutowaty jak chleby bezglutenowe, a tu zaskoczenie - drugie wyrastanie trwało trochę ponad godzinkę, chleb wygląda dosłownie jak na zdjęciu i w dodatku ma fajny gryczany posmak :)
merbis profil
20.11.2015 20:04 odpowiedz
upiekłam... wyszedł cudowny... łatwy w wykonaniu...
zaraz go zjemy zanim wystygnie... ide na noc nastawić kolejny...
bardzo dziękuję za przepis...
Aga Mars profil
16.11.2015 19:55 odpowiedz
Tym razem posypany czarnuszka :D
malgosiama profil
16.11.2015 22:01 odpowiedz
Piekny chlebek Aguś, wyrośnięty i ładnie wypieczony, muszę też go kiedyś spróbować.
Aga Mars profil
17.11.2015 11:56 odpowiedz
Moj ulubiony razowy :D
Esme profil
16.11.2015 23:08 odpowiedz
Rewelacyjny:):) Zawsze się zastanawiam jak ludzie to robią, że wyrasta taka śliczna chlebowa górka;)
Aga Mars profil
17.11.2015 12:01 odpowiedz
Dzieki :D Ja nic nie robie, zakwas robi ;D
Zwykle pieklam z polowy porcji i oczywiscie tak nie wyrastal. Ale ostatnio zaczelam robic z 3/4 i wychodzi taki wysoki. Mi sie podoba ;D
Esme profil
17.11.2015 14:49 odpowiedz
Mnie właśnie też ale choćbym stanęła na rzęsach żaden mi taki nie wychodzi. Zobacz na zdjęcia powszedniego, zrobione przez Panią Dorotę...
Aga Mars profil
17.11.2015 17:04 odpowiedz
No ty to przestan narzekac. Popatrz na swojego Wiesniaka :D
Czy nakladasz do foremki wystarczajaco duzo ciasta, zeby chleb wyrosl az do brzegow formy? Gorka robi sie w piekarniku.
Esme profil
17.11.2015 19:39
No niby robi się jakaś górka ale ja chcę większą buuuuuu;D Wyrasta właśnie do brzegu foremki i nie przerasta.
Aga Mars profil
17.11.2015 20:16 odpowiedz
Ale moja tez nie jest jakas megagora. To na zdjeciu tak wyglada.
Wiktoria1 profil
17.11.2015 17:20 odpowiedz
Bardzo ładny chlebek. ;-)
Aga Mars profil
17.11.2015 17:24 odpowiedz
Dziekuje bardzo :)
Aga Mars profil
16.11.2015 19:55 odpowiedz
Z 3/4 porcji w foremce 8x17
bożena76 profil
17.11.2015 16:05 odpowiedz
Pięknie wyrośnięty ,gratuluję :-)
Aga Mars profil
17.11.2015 17:06 odpowiedz
Dziekuje :)
nika_j profil
17.11.2015 16:35 odpowiedz
Brawo Aga! :)
Aga Mars profil
17.11.2015 17:07 odpowiedz
Dzieki Nika! :D
Joann profil
29.10.2015 09:42 odpowiedz
Robię ten chleb od jakiegoś czasu. Zawsze wychodzi idealnie. Może dlatego jest tyle komentarzy, bo każdemu tak wychodzi? :) Generalnie świetny przepis.
Zawsze robię z podwójnej porcji, dokładnie wg. przepisu, bez drożdży. Piekę 70min.
Pestka007 profil
14.10.2015 13:48 odpowiedz
W czym najlepiej piec ten chleb? Czytalam ze metalowe formy sa nie dobre do chleba na zakwasie poniewaz zakwas zachodzi w reakcje z metalem? Silikon? Gliniane?
No i jaki rozmiar byl by najlepszy do tatterowca?
Dorota, Moje Wypieki
14.10.2015 17:46 odpowiedz
Używam najczęściej form ceramicznych lub glinianych z powłoką lub żeliwnych. Do tatterowca potrzebna jest nieduża keksówka, niestety nie mam teraz możliwości zmierzenia, ale polecam lekturę komentarzy.
mamajego profil
30.09.2015 22:26 odpowiedz
Piekę ten chleb bardzo często, pięknie wyrasta, jest niekłopotliwy, pyszny. Jednak syn zatęsknił za jasnym pieczywem, a jasne pszenne chleby jakoś średnio mi wychodzą. Mam pytanie Pani Doroto - czy w tym przepisie można zamienić mąki (żytnią i pszenną) na samą 400 g pszenną orkiszową typ 700 i pozostałe składniki bez zmian, dziękuję i pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
30.09.2015 23:25 odpowiedz
Tak, oczywiście, ale może być konieczność dosypania odrobiny mąki więcej. Konsystencję ciasta przed pieczeniem Pani zna, nie powinno być problemów :).
pozdrawiam
Cyder profil
29.09.2015 18:52 odpowiedz
U nas posypany ziarnami słonecznika :)
Dorota, Moje Wypieki
29.09.2015 18:58 odpowiedz
Wspaniały :).
Cyder profil
29.09.2015 18:50 odpowiedz
Pyszny chleb z chrupiącą skórką!
Aga Mars profil
01.10.2015 11:45 odpowiedz
Wyglada swietnie :)
Cyder profil
06.10.2015 21:17 odpowiedz
Dziękuję! Bardzo się cieszę, że mi się udał ten chleb! :)
Aga Mars profil
07.10.2015 10:47 odpowiedz
Nie watpie, to moj lubiony pelnoziarnisty :)
polyanna profil
29.09.2015 10:32 odpowiedz
Mam wrażenie, że najprostsze chleby mnie nie lubią... Najpierw siedzial całą noc w lodówce w temp. 8 st., niewiele wyrósł. Potem 3 godziny wyrastał podgrzewany w piekarniku, też nie chciał. Teraz wylądował w piecu i wystrzelił, popękal wręcz spektakularnie... chyba będe musiała przekrajać go na pół żeby jakoś tego potworka pokroić...
Esme profil
29.09.2015 12:51 odpowiedz
Nie martw się, ja już trzeci raz robię powszedni i za każdym razem coś jest nie tak:( Tzn każdy był pyszny ale "efekt wizualny" mnie nie zadowala;D
polyanna profil
29.09.2015 19:05 odpowiedz
Tak już jest, że każdy ma jakiś przepis, który mu spędza sen z powiek... Dzisiaj rano dosłownie zerwałam się z łóżka ( co mi się rzaadko zdarza), bo nie mogłam się doczekać żeby upiec tatterowiec, a tu proszę... Efekt katastrofa ( po pięknym vermoncie nawet najmniejszy ślad zakalca boli trzy razy bardziej... ) .
Esme profil
29.09.2015 19:39 odpowiedz
Dzisiaj 4 próba:( Wracam do czeskiego chyba...
nika_j profil
29.08.2015 18:23 odpowiedz
Pyszny jak zwykle. Dziękuję za przepis. :)
Aga Mars profil
30.08.2015 00:38 odpowiedz
Piekny :) moj wyrasta sobie wlasnie w lodowce.
Wiktoria1 profil
30.08.2015 09:00 odpowiedz
Świetny bochenek. ;-)
nika_j profil
30.08.2015 18:45 odpowiedz
Aga, Wiktoria - Dziękuję bardzo. Dobrej Niedzieli. :)
malgosiama profil
31.08.2015 15:58 odpowiedz
Nika :-) I jak zwykle udany chlebek :)
Pozdrawiam .
nika_j profil
31.08.2015 16:38 odpowiedz
Dziękuję Małgosiu i odwzajemniam pozdrowienia. :)
agggi profil
24.08.2015 08:02 odpowiedz
Sama w to nie wierzę, ale udało się !!!! Upiekłam chleb i nie ma zakalca :). Najpierw zgodnie z przepisem hodowałam zakwas. Ale z uwagi na upały jakie panowały, nie odważyłam się podnosić temperatury w domu i nie piekłam , zakwas wstawiłam do lodówki później 2 razy dokarmiłam i wstawiłam do lodówki ogólnie mój zakwas ma ok 3 tygodni . Wczoraj zabrałam się za pieczenie chlebka . Wybrałam ten przepis bo podobno były spore szanse aby wyszedł . To mój pierwszy chleb na zakwasie zaryzykowałam i nie dałam ani grama drożdży i wyszedł. Jest ciężki i smaczny, nie ma tak dużo dziur jak ten na zdjęciu ale i tak jest super. Chciała bym tez upiec biały chlebek na zakwasie nie razowy jaki przepis jest dla początkujących ( chodzi o to aby wyszedł :) ) ??
Dorota, Moje Wypieki
24.08.2015 11:05 odpowiedz
Jeśli na zakwasie żytnim - polecam mój ulubiony chleb polski. Jeśli ma być jeszcze bardziej biały - chleb pszenny najprostszy.
Gałęzia profil
18.08.2015 21:34 odpowiedz
Kurczę, wyszedł. Miodziunio. Ten mój zakwas to trochę leniwy jest, nawet nie myśli o uciekaniu ze słoika a największy problem mam z utrzymaniem temperatury ( raz 30, raz 22 stopnie- tak na oko bo nie mierzę). Ale chyba nie umarł całkiem bo chlebek pyszny, mężowi smakuje (dzieciom też) a chleby na samych drożdżach nawet mu do pięt nie dorastają. To mój pierwszy chleb na zakwasie więc ze strachu dosypałam odrobinkę drożdży. Następnym razem może się odważę bez.
Camillo987 profil
03.08.2015 20:28 odpowiedz
Witam, jeśli mam formę do chleba o wymiarach 9x6,5 cm, to składniki zmiejszyć o połowe? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
04.08.2015 10:16 odpowiedz
Tak.
Aga Mars profil
19.07.2015 10:32 odpowiedz
Moj ulubiony :)
Esme profil
19.07.2015 16:43 odpowiedz
Zamierzam zrobić Nilsa, czytam że lepszy od Tatterowca...kto wie...:)
Aga Mars profil
19.07.2015 18:55 odpowiedz
Poczytalam sobie przepis Nilsa i nagle mnie oswiecilo, wiem gdzie mogl byc problem z polskim chebem. Moj piekarnik nagrzewa sie tylko do 250 st a w polskim (i w Nilsie) ma byc do 260. Wiem, ze najpierw sie nad tym zastanawialam, ale potem stwierdzilam, ze sprobuje, po czym zapomnialam, ze temperatura jest nizsza i pieklam tak samo dlugo jak w przepisie. Ale po wyciagniecia z pieca dudnil od spodu, czyli chyba byl wypieczony :) Jak myslisz, piec go dluzej w 250 czy nie piec takich chlebow w ogole?
A Tatterowca jak na razie nic nie przebije (Vermoncik i Wiesniak czekaja na make ryzowa), bo ja chce tylko z samym zakwasem i razowy :)
Esme profil
19.07.2015 22:27 odpowiedz
Ja nagrzewam po prostu do 250 czyli max w moim piekarniku. Tylko że mój piecze jak szalony i przy chlebach zawsze temperaturę z przepisu obniżam o 10 lub 20 stopni. Ja bym piekła na Twoim miejscu, jak jest ten odgłos to chyba nie trzeba już dłużej piec...może sprawdź czy jest jakaś różnica. Przeżyłam dzisiaj szok...chcę Nilsa robić a tu nie mam mąki żytniej razowej:D jak to możliwe;), no to robię San Francisco
Aga Mars profil
20.07.2015 21:17 odpowiedz
Krasnoludki, one tak zawsze :D
a polski chleb juz czeka w kolejce :)
Aga Mars profil
12.07.2015 12:14 odpowiedz
Tym razem dodalam odrobine ziarenek slonecznika i tylko 0,75 lyzki soli. Cala to dla mnie za slono. Niestety wlozylam chleb do goracego piekarnika (po rogalikach) i nie urosl tak jak pierwszy. Nastepny wedruje do zimnego :)
Wiktoria1 profil
12.07.2015 15:54 odpowiedz
Mimo wszystkiego, piękny. :-)
Aga Mars profil
12.07.2015 17:28 odpowiedz
Dzieki :)
polyanna profil
09.07.2015 12:31 odpowiedz
Ile tak orientacyjnie powinno zająć drugie wyrastanie bez dodatku drożdży?Czy 3 godziny w temp. 22st C wystarczą ( mam młody zakwas , ok. 25 dni)? Pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
10.07.2015 12:25 odpowiedz
Nawet do 6 - 9 godzin. Wszystko zależy od zakwasu.
Aga Mars profil
08.07.2015 09:37 odpowiedz
:D
Esme profil
08.07.2015 13:13 odpowiedz
Modelowy, można by powiedzieć:)
Aga Mars profil
08.07.2015 23:30 odpowiedz
Dzieki :)
malgosiama profil
08.07.2015 18:16 odpowiedz
Chlebek wyglada smacznie, ależ to była pracowita noc dla Ciebie :)
Aga Mars profil
08.07.2015 23:28 odpowiedz
Bardzo, i pracowity dzien :) ale warto bylo. A teraz szybko spac :D
Aga Mars profil
08.07.2015 09:36 odpowiedz
Zrobilam z zakwasu "z darow". Mylsalam, ze juz nic z tego nie bedzie, bo zostala mi lyzka suchego i twardego zakwasu. Dodalam pol szklanki maki razowej zytniej i ponad pol szkalnki wody. Dlugo nic sie nie dzialo, ale po prawie trzech godz pojawily sie mini babelki powietrza, wiec stwierdzilam, ze go robie. I zrobilam :D
lisiaczek profil
02.07.2015 07:46 odpowiedz
Mój pierwszy chleb na zakwasie ( wyhodowanym według wytycznych z tej strony :) ) cudowny! Nie bać się i robić! :D
Aga Mars profil
02.07.2015 11:07 odpowiedz
Brawo!!! :)
dorawin profil
23.06.2015 22:09 odpowiedz
Witam! Ten przepis jest niesamowity! Dziś zabrałam się za tatterowca, okazało się, że nie mam mąki żytniej razowej. Dałam więc pszenną razową. Potem zastrajkowała mi maszyna do chleba... Szkoda mi było zakwasu, więc przelałam breję do miski, wymieszałam łyżką i zostawiłam na parę godzin. Bez większej nadziei upiekłam i... wyszedł bardzo dobry chleb z chrupiącą skórką! Chyba rzeczywiście ten chleb udaje się zawsze!
dorawin profil
22.06.2015 22:12 odpowiedz
Witam, chciałabym w tym przepisie zamienić cukier na miód. Czy jest to możliwe, jeśli tak, to ile miodu można dodać? Będę wdzięczna za podpowiedź!
Dorota, Moje Wypieki
23.06.2015 18:51 odpowiedz
Dodałabym 1 łyżeczkę.
bananan profil
22.06.2015 17:17 odpowiedz
Mam szybkie pytanie, przejrzalam pobieżnie komentarze i nie mogę znaleźć odpowiedzi. Właśnie wymieszałam ciasto i wyszło mi bardzo lepkie, dodałam nawet więcej mąki, ale cały czas było lepkie. Pomyślałam, że może takie ma być , i już nie dodawałam więcej. Stąd moje pytanie - czy ono ma być na prawdę takie lepkie, czy po prostu wyszło mi zbyt rzadkie? I czy ewentualnie można jeszcze dodać mąki, czy już za późno?
I teraz jeszcze mi przyszło na myśl - piec 60 minut, ale od włożenia do piekarnika, czy od nagrzania do 200stC? :)
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź!
Esme profil
22.06.2015 17:43 odpowiedz
Ciasto jest luźne i lepkie (jest to nawet zaznaczone w przepisie:)). Nie dodawaj mąki bo chleb będzie zbyt zbity i może się kruszyć, po prostu wkładasz ciasto do foremki. 60 minut od momentu nagrzania piekarnika do temperatury 200 stopni. Pozdrawiam:)
bananan profil
22.06.2015 17:48 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź. :)
Czy ono ma być aż tak lepkie, że aż trudno przełożyć je do foremki? Bo ja ledwo podołałam. :) Zobaczymy, jak wyrośnie i się upiecze. Dodam, że to mój pierwszy chleb na zakwasie.
Esme profil
22.06.2015 18:05 odpowiedz
Przekładam silikonową szpatułką i wyrównuję rękoma zmoczonymi wodą, wtedy się do nich nie przykleja:)
bananan profil
22.06.2015 18:10 odpowiedz
Dziękuję :) W takim razie następnym razem może nie będę się babrać rękami. :)
02.07.2015 09:52 odpowiedz
NIEEEE!!! 60 minut od włożenia do zimnego piekarnika :)
Esme profil
02.07.2015 11:37 odpowiedz
Kiedyś pytałam Panią Dorotę o to i mi odpowiedziała dokładnie tak, jak ja teraz, że 60 min od chwili uzyskania temp 200 stopni. Jak wtedy można by ustalić czas pieczenia jesli każdy piekarnik się inaczej nagrzewa...
Esme profil
02.07.2015 11:48 odpowiedz
A może było to gdzieś w komentarzach... w takim razie z grubsza zacytuje Tatter: chleb ten można piec tez w gorącym piekarniku, również około godziny - 250 stopni 10 min, 230 stopni - 30 minut, 200 stopni - 10-15 minut. Pozdrawiam:)
02.07.2015 14:35 odpowiedz
no właśnie - również w gorącym, również koło godziny więc w zimnym też koło godziny; nie jest wspomniane, że od nagrzania piekarnika, ale może ja źle myślę. Piekłam ten chleb tryliardy razy, zawsze godzinę od włożenia do zimnego piekarnika i nigdy nie był niedopieczony :) Piekarnik mam zwyczajny, przeciętny, elektryczny. Pozdrawiam również ;)
02.07.2015 14:38 odpowiedz
rzeczywiście, znalazłam komentarz Mistrzyni, że od nagrzania się piekarnika. U mnie chleb by zapewne się lekko spalił :)
Dorota, Moje Wypieki
03.07.2015 10:36
W obecnym piekarniku piekę go tylko 50 min licząc od 0 stopni. Co piekarnik to inny ;-). 
Esme profil
03.07.2015 11:38
W sumie mniejsza z tym, najważniejsze, że chleb wychodzi i Tobie i mnie:) reszta jest nieistotna
wiesia.and.company profil
21.06.2015 12:17 odpowiedz
Albinos, mówisz? :-) Plaskaty? :-) Dla mnie w sam raz, ja tam widzę zalety :-) Przede wszystkim smaczny. No i nie trzeba szeroko otwierać ust, można pożerać go dystyngowanie ;-)
Esme profil
21.06.2015 13:16 odpowiedz
Dziękuję:) O tym nie pomyślałam. Niezły komentarz, jak zwykle zresztą:D
Esme profil
20.06.2015 12:41 odpowiedz
Pani Doroto, czy ten chleb w ogóle wyjdzie na kamieniu albo blasze? Rozumiem, że wtedy najpierw tradycyjnie nagrzewamy piekarnik? Jakie znaczenie ma w tym przepisie włożenie do zimnego piekarnika?
Dorota, Moje Wypieki
21.06.2015 19:28 odpowiedz
Kierowałam się tym, że Tatter dopracowała ten przepis, więc jej zaufałam ;-). Wg mnie ciasto jeszcze wyrasta w piekarniku, stąd pieczenie od zimnego piekarnika. Ja zdecydowanie wolę go piec w formie.
Esme profil
21.06.2015 21:26 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź. Musiałam spróbować:) Nagrzałam piekarnik do 200 stopni, jak w przepisie i tak myślę, że mogło to być zbyt mało na początek. Może temperatura powinna być wyższa kiedy tworzy się skórka... Nie ważne. Tatterowiec smakuje mi bardziej z foremki:) Pozdrawiam
Lili An profil
21.06.2015 20:07 odpowiedz
Esme, dopiero Twój komentarz uświadomił mi, że ten chleb wkładamy do zimnego piekarnika! Ze wstydem przyznaję, że uważnie czytam tylko składniki, potem zerkam jedynie na temperaturę, już nawet czasu pieczenia nie pilnuję, tylko obserwuję chleb. Ja ten chleb zawsze wkładałam do nagrzanego piekarnika! No to pięknie...
Esme profil
21.06.2015 21:30 odpowiedz
To mi o wiele bardziej imponuje niż niewolnicze trzymanie się przepisów, tak jak to zazwyczaj ja robię:) jesteś po prostu na kolejnym poziomie i widocznie nie musisz;)
Merc. profil
23.06.2015 12:34 odpowiedz
Esme, czytałam w komentarzach, że ktoś piekł Tatterowca bez drugiego wyrastania - że wyrósł jak trzeba w nagrzewającym się piekarniku! Moje doświadczenia z tym bardzo smacznym chlebem są takie, że za każdym razem zmniejszam udział zakwasu i naprawdę nieznacznie wydłużam czas wyrastania - ostatni był na 300 g zakwasu i udał się bez zarzutu. Jednocześnie po próbach wyrabiania kilku chlebów mikserem (zaczytywałam się w książce Hamelmana, który wskazuje na mikser), wszystkie teraz robię ręcznie. Nie, nie widzę jednoznacznej różnicy zależnej od sposobu wyrabiania, ale nie wiedzieć czemu - satysfakcja przy ręcznym chlebie nieporównanie większa :) Jedynie Tatterowiec idzie pod mieszadła i nie przyszło mi do głowy próbować inaczej.
Esme profil
23.06.2015 15:05 odpowiedz
Dlatego między innymi uwielbiam wypieki drożdżowe, całe to wyrabianie...poezja:). Chlebki jak Ty również wyrabiam ręcznie, czasami na początku drewnianą łyżką, trochę z konieczności - braki sprzętowe;) - ale to niesamowita frajda
Karolina1984 profil
02.07.2015 15:20 odpowiedz
Dziewczyny, czy proporcje są na jedną keksówkę?
Grzegorzowa profil
19.06.2015 23:20 odpowiedz
Rzeczywiście bardzo dobry i nieskomplikowany chlebek, choć tym razem nie podjęłam próby formowania bochenka i upiekłam w zwykłej keksówce.
Jedynym mankamentem są ziarna, które po wystygnięciu obsypują się i nie wiem dlaczego.
Aga Mars profil
20.06.2015 00:03 odpowiedz
Piekny....
Esme profil
20.06.2015 00:56 odpowiedz
Wzorowy:) Myślisz, że ktoś piecze go bez foremki? Jak przeglądam komentarze, widzę jeden, który tak wygląda...
Grzegorzowa profil
21.06.2015 00:04 odpowiedz
Esme, gdzieś widziałam...
a ja mam lekkiego fioła na punkcie bochenków, chciałabym każdy chleb móc uformować, jakoś to mnie cieszy. Miałam już parę wpadek, właśnie z ciastem rzadszym i zamiast bochenków tworzyło się coś na kształt wybrzuszonej grubej pizzy ;)
Esme profil
21.06.2015 10:37 odpowiedz
No jednak nie polecam Tatterowca w formie bochenka...jakoś to nie pasuje:)
Lili An profil
20.06.2015 08:14 odpowiedz
Wygląda wspaniale!
Grzegorzowa profil
20.06.2015 22:28 odpowiedz
Bardzo dziękuję za wszelkie pochwały, są bardzo motywujące. Od pewnego czasu nieustannie jestem w pogoni za chlebem.... własnym :D Nie jest to droga łatwa, ale pierwsze kroki już poczyniłam dzięki MW i przy wspaniałym współudziale użytkowników tego bloga, Wasze liczne komentarze są b. pomocne, za co serdeczne dzięki :)
Merc. profil
21.06.2015 00:02 odpowiedz
Udał się, udał. A ziarna warto porządnie wkleić w naoliwioną powierzchnię. Ale po co formować bochenek? I jak? Kto potrafi takie cuda - wzywam go o umieszczenie zdjęć!
Grzegorzowa profil
21.06.2015 00:10 odpowiedz
Merc., mam fobię bochenkową :D
Chyba gdzieś w komentarzach widziałam....
Tak, naoliwiłam jak w przepisie, ale nie wkleiłam tylko posypałam i to pewnie ten błąd, zresztą na innych chlebach też mi odpadają w czasie krojenia :)
Esme profil
21.06.2015 02:14 odpowiedz
Okazuje się, ze chyba masz rację. Dzisiaj podjęłam próbę bochenkową i niby wszystko było ok, ciasto w koszyku super się zachowywało, nie przykleiło się, nawet podczas nacinania jeszcze trzymało kształt...później niestety nastąpiło małe rozpłynięcie:) i powstał naleśnik raczej. Nawet nie o to chodzi zresztą, patrzyłam i patrzyłam - to już nie był Tatterowiec:( bez foremki mi nie pasuje kompletnie, mimo że był smaczny. Wracam do mojej ulubionej keksówki Wiltona
Esme profil
21.06.2015 02:30 odpowiedz
No i zdjęcia. Mąki przydużo ale mam taki dziwny koszyk okrągły i bałam się, że się przyklei więc wyszedł albinos;)
Esme profil
21.06.2015 02:32 odpowiedz
Jeszcze zdjęcie placuszka:( pocieszam się, że w smaku dobry. Ech Dziewczyny, w ogóle jakieś płaskie mi te okrągłe chleby ostatnio wychodzą...moja motywacja jedzie w dół:(((
Aga Mars profil
21.06.2015 09:54 odpowiedz
Juz wiem, co robilas :) Nie przejmuj sie plaskimi chlebami. Ten tak czy tak jest foremkowy, wiec sie rozlazl. Wlasnie bylam w twojej galerii, piekne chlebki ci wychodza, a ze ostatnio zdarzylo sie kilka plaskich??? Przypadek albo zlosliwosc rzeczy martwych :) Bedzie dobrze :)
Esme profil
21.06.2015 10:39 odpowiedz
Dziękuję za słowa otuchy:)
Aga Mars profil
21.06.2015 10:49
:)
Lili An profil
21.06.2015 20:10 odpowiedz
Dopiero teraz zobaczyłam zdjęcia Twojego chleba. Jest przepiękny! Wspaniały okrągły bochenek! A kromki wcale nie są płaskie! Widziałaś mojego wieśniaka? Ten to mi dopiero płaski wyszedł :-) Ale ten tutaj to cudo, szczerze.
Esme profil
21.06.2015 23:05 odpowiedz
Dziękuję:) mówisz, że nie płaski? Dobrze, że się nie spalił, synek otrzymał polecenie wyjęcia z piekarnika i moja wyobraźnia podpowiadała mi najczarniejsze wizje;)
Merc. profil
23.06.2015 12:37 odpowiedz
Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojego chleba i tego, że podjęłaś wyzwanie! :) Nieprawdopodobne jest niemal, że tak fajnie Ci się utrzymał. Wydaje mi się, że dużo od swoich chlebów wymagam (tzn. żeby były smaczne, ładnie wyglądały i starzały się z godnością), ale daleko mi do Twojego perfekcjonizmu.
Esme profil
23.06.2015 14:57 odpowiedz
Naprawdę jesteś bardzo miła:) dziękuję za ten komentarz, chociaż do perfekcji mi baaaardzo dużo brakuje jeszcze. Cały czas widzę na forum zdjęcia pięknych chlebów, które podobają mi się o wiele bardziej niż moje:). Wiele radości daje mi fakt, że powoli zauważam, iż np konkretne ciasto chlebowe wymaga dodania mąki czy wody... Tak w ogóle to cieszy mnie, że jest tu tyle życzliwych osób:)
Merc. profil
23.06.2015 16:04
Ależ ogromna przyjemność jest po mojej stronie :) A ta mojo-wypiekowa społeczność jest niezwykła - często o tym myślę i nie wątpię, że to tylko dzięki autorce bloga - Doroto, serdeczności. No i może jeszcze troszeczkę dzięki temu, że wypiekanie słodkości łagodzi obyczaje :)
Natasza1 profil
16.06.2015 21:11 odpowiedz
Proszę o pomoc osoby bardziej doświadczone w pieczeniu :) - czy jak na drugie wyrastanie włożę chleb w formie na noc do lodowki , to rano będzie możliwe jego pieczenie od razu po wyjęciu czy należy odczekać ( zakładam ze chleb będzie wyrosniety ) dziękuję
Lili An profil
16.06.2015 21:38 odpowiedz
Ja zawsze tak robię. Rano, przed pracą, nie ma za dużo czasu, żeby czekać na ogrzanie ciasta. Ogrzewa się tyle, ile nagrzewa się piekarnik.
Natasza1 profil
16.06.2015 22:54 odpowiedz
Jeśli to nie problem napisz proszę czym okrywasz blaszkę przed włożeniem do lodówki? Kiedyś jedno z ciast chlebowych tak urosło ze skleilo sie z folia spożywcza - zrywając ją ciasto po prostu opadło :( jest na to jakiś sprawdzony sposób? Z góry dzięki :D
Lili An profil
17.06.2015 10:03 odpowiedz
Ja też przykrywam folią spożywczą, albo wkładam do reklamówki i szczelnie zawijam. Czasem faktycznie tak urośnie, że się przyklei. Wtedy delikatnie podnoszę folię/reklamówkę i oddzielam ciasto szpatułką. Ładnie odchodzi. Albo przed zawinięciem w folię smaruję wierzch ciasta oliwą, wtedy się tak nie przykleja.
Esme profil
17.06.2015 13:06 odpowiedz
Lili An, polecam sposób wyczytany chyba u Tatter. Koszyk z ciastem włożyć do bardzo szczelnego worka lub reklamówki, wdmuchnąć sporo powietrza i związać gumką. Wtedy folia w ogóle nie dotyka ciasta.
Lili An profil
17.06.2015 13:22
Dobry sposób :-) A ja zawsze wyciskam to powietrze, bo mi się taki wielki balon na półkę w lodówce nie mieści :-D
Grzegorzowa profil
04.07.2015 22:48
Esma, Lili - jak długo chleb może wyrastać w lodówce, czy widzicie różnicę w takim wyrastaniu a w temp. pokojowej ? Niedawno mój tatterowiec wyrastał w lodówce od 19-tej do 9-tej rano i wydawał mi się trochę inny od poprzednich. Niby okey, ale jednak inny, a może przez to, że dodałam trochę ziaren ?
Aha, mój patent - foremkę na wyrastanie wkładam w rękaw do pieczenia i zawiązuje mocno jego końce, folia rękawa lekko się unosi nad ciastem.
Lili An profil
04.07.2015 23:13
Grzesiu, ja zazwyczaj wkładam chleb na noc, około 22, pieke rano około 6-7. W przypadku chlebów pieczonych w formie nie widzę różnicy, natomiast te, które wyrastają w koszyku, są moim zdaniem stabilniejsze. Bochenek, który wyrasta w cieple wydaje sie być bardziej rozlazły ;-) Mam wrażenie, że wolniejszy rozrost bardziej służy chlebowi. Co do długości, to myślę, że dłużej jak 12 godzin to nie powinien wyrastać.
Esme profil
04.07.2015 23:31
Grzegorzowo, gdzieś wyczytałam, że nawet zaleca się schłodzenie ciasta w lodówce, że poprawia to strukturę ciasta. Ja też zazwyczaj około 23 do lodówki pakuję i rano wyjmuję około 5 - 6. Mam wrażenie, że gdzieś w komentarzach Pani Dorota coś pisała na ten temat, to zależało od temperatury w lodówce, w wyższej do 12 godzin a w niższej chyba do 18...ale pewna na 100% nie jestem czy aż tak długo. Z tym rękawem muszę spróbować, przynajmniej widać co się w środku dzieje:)
Grzegorzowa profil
05.07.2015 00:16
Esme i Lili, dzięki :-)
w takim razie muszę trochę skrócić chłodzenie.
I rzeczywiście, mimo mojego niewielkiego stażu chlebowego też zauważyłam, że wyrastanie lodówkowe w koszu jest dla ciasta korzystne tylko nie zawsze udaje mi się zmieścić w czasie...
Dorota, Moje Wypieki
17.06.2015 17:03 odpowiedz
Ja chleb oprószam z góry mąką - przez sitko. Do mąki folia się nie klei.
Natasza1 profil
17.06.2015 17:05 odpowiedz
Bardzo dziękuję za wszystkie podpowiedzi - napewno skorzystam ;-)
Esme profil
16.06.2015 22:13 odpowiedz
Potwierdzam. Piekę tak wszystkie chleby.
Natasza1 profil
16.06.2015 22:23 odpowiedz
Bardzo dziękuję - tak zrobię ;)
Lili An profil
10.06.2015 21:52 odpowiedz
I jeszcze widok z przodu, na wspaniałą strukturę chleba :-)
nika_j profil
10.06.2015 22:19 odpowiedz
Piękny, piękny, piękny, piękny! Gratulacje. :)
Aga Mars profil
17.06.2015 00:16 odpowiedz
Super :) a przerwa zrobila mi naprawde dobrze :) jutro byc moze dostane prawdziwy zakwas, to w koncu upieke cos zakwasowego. Juz powiedzialam kocurowi, ze dostanie zakwas do pilnowania. Nie moze sie doczekac ;)
Aga Mars profil
17.06.2015 11:17 odpowiedz
A tak przy okazji, jakiej wielkosci jest twoja foremka? Milego dnia :)
Lili An profil
17.06.2015 18:47 odpowiedz
dolne krawędzie 8x22, górne 11x24,5 (mierząc w środku) a wysokość 8. jest idealne na tę ilość składników.
Aga Mars profil
17.06.2015 19:35 odpowiedz
Dzieki :) probowalam dzis pierwszy raz z zakwasem z torebki, ale zapomnialam go pomietolic przed uzyciem (te torebki oczywiscie) i zdechl Azorek. Nastepna proba prawdopodobnie w sobote ;)
Lili An profil
17.06.2015 20:12 odpowiedz
Czyli nie tylko te domowej produkcji zakwasy sprawiaja problemy wychowawcze ;-) Trzymam kciuki za weekendowy wypiek :-)
Aga Mars profil
17.06.2015 22:12
:D
Merc. profil
23.06.2015 15:57 odpowiedz
Wspaniała zaiste :) A powiedz, jak nawilżasz piekarnik - to pytanie a propos skóry. Ja kiedyś wstawiałam blaszkę z wrzątkiem, ale właśnie u Tatter chyba przeczytałam, że od tego skóra robi się grubsza. Więc teraz tylko pryskam pryskam i pryskam, ale jakoś mi tej pary wciąż mało.
Lili An profil
10.06.2015 21:51 odpowiedz
Zakwas - reaktywacja ;-) Udało mi się wyhodować zakwas, który co prawda nie był jakoś szczególnie aktywny, ale nie był również leniwy. I co ważne - pachnie jak zakwas ;-) Ale najważniejsze, że wyrósł na nim wspaniały chleb, bez dodatku drożdży. To już mój kolejny tatterowiec, najlepszy. Może odrobinkę spiekła się skórka... Nawet nie wiecie, jak się cieszę :-)
dorawin profil
10.06.2015 22:21 odpowiedz
Piękny chlebek! Chyba jednak wiem, jak się cieszysz... Ja wczoraj piekłam tatterowca po raz czwarty i wyszedł bardzo fajny. Dumna jestem jak nie wiem, chociaż drożdży jeszcze troszkę dodaję...
Esme profil
10.06.2015 22:58 odpowiedz
Miło to słyszeć, że historie o zakwasach też miewają swój happy end:) Modelowy tatterowiec a skórka wygląda na bardzo smaczną
Natasza1 profil
08.06.2015 22:14 odpowiedz
Mój 1wszy tatterowiec - jestem z siebie dumna! Jest tak pyszny , że 1/3 zjadłam sama i jeszcze miałam chęć - ale rozsądek górą :) Pani Doroto - z całego serca dziękuję - gdyby nie Pani rady napewno by się nie udał ;) ps. Może ma ktoś pomysł dlaczego chlebek z góry wygląda , jakby bielony mąką choć smarowany był tylko oliwą? Na przyszłość fajnie, gdyby także góra była brązowa :D
Dorota, Moje Wypieki
08.06.2015 22:17 odpowiedz
Brawo :). Kolejnym razem może posmaruj jajkiem rozrobionym z odrobiną wody/mleka?
Ola ok profil
20.06.2015 08:37 odpowiedz
Ja kazde pieczywo smaruje woda, pod koniec pieczenia - jak juz ciasto wyroslo i zaczyna brazowiec. Daje taki efekt prawie jak po jajku - choc smarowania bialkiem nie przebije. Rownie dobrze wychodzi smarowanie kwasnymi produktami mlecznymi - maslanka itd, co tam mam w lodowce - jesli geste, to czasem mieszam z woda...
Esme profil
21.05.2015 20:20 odpowiedz
Dzisiaj odbyła się uroczysta premiera Tatterowca. Recenzja: zniknął cały zanim udało się go wystudzić na tyle, by zrobić ładne zdjęcie:) ...a pani w piekarni obok zawsze powtarza żeby nie kroić gorącego pieczywa;)
Dorota, Moje Wypieki
21.05.2015 23:26 odpowiedz
Piękny :). A najgorzej jeść taki gorący ;-).
Esme profil
22.05.2015 01:11 odpowiedz
Dziękuję, to wszystko dzięki Pani:) Nawet nabyłam koszyk do wyrastania. Proszę powiedzieć czym Pani przykrywa ciasto w koszyku oraz czym je zakryć jeśli na noc wkładam ciasto do lodówki
Dorota, Moje Wypieki
22.05.2015 01:17 odpowiedz
Chleb, w całości wszystko, razem z koszyczkiem wkładam do większej reklamówki foliowej ('jednorazówki') i zawiązuję szczelnie. Nie tylko na noc, ale i czasem na dzień, chleby na zakwasie bez dodatku drożdży potrafią rosnąć dłużej a taki chleb nie może wyschnąć. 
Aga Mars profil
22.05.2015 14:03 odpowiedz
Piekny :)
Esme profil
22.05.2015 15:45 odpowiedz
Dziękuję:) i polecam. Jak dla mnie w czołówce.
Aga Mars profil
22.05.2015 18:17 odpowiedz
Kiedys napewno :)
dorawin profil
14.05.2015 10:29 odpowiedz
Tak zachwalacie ten chleb, że chyba i ja spróbuję go upiec! Jeśli ktoś mógłby mi doradzić, mam kilka pytań- dlaczego ten chleb jest nazwany razowy, jeśli mąki razowej w nim niewiele? A jeśli chciałabym upiec bardziej razowy, który polecacie na początek? I jeszcze jedno-po ilu dniach zakwas jest na tyle silny, że można nie dodawać drożdży? Pani Dorota w przepisie na zakwas podaje, że już trzeciego dnia od nastawienia można piec... Więc jak to jest? Pomóżcie początkującej! :)
14.05.2015 12:54 odpowiedz
generalnie chyba każdy chleb z dodatkiem mąki razowej jest "razowy". Ja piekę ten chleb tylko z mąki razowej (z różnych zbóż) i wychodzi idealny, należy tylko pamiętać, żeby dodać więcej wody i piec odrobinę dłużej. Co do zakwasu nie pomogę bo dostałam już silny. powodzenia! :)
Lilla profil
14.05.2015 13:27 odpowiedz
Mój pierwszy chleb to 75% razowy na zakwasie. Jego "trudnością" jest "wstrzelenie" się w czasie. Poza tym jest bardzo smaczny. A dziś będę piekła go trzeci raz. Co do zakwasu: postępuj ściśle wg przepisu Doroty. Ona to w najprostszy mi znany sposób przedstawiła. Spróbuj upiec swój chleb, bo warto. Na pewno Ci się uda:)
dorawin profil
14.05.2015 15:47 odpowiedz
Dziękuję bardzo, dziewczyny! W przyszłym tygodniu pierwsza próba! Pozdrawiam.
13.05.2015 11:54 odpowiedz
mąka pszenna razowa+żytnia razowa, zamiast części wody - 330 ml portera i słonecznik
Dorota, Moje Wypieki
13.05.2015 18:47 odpowiedz
Wyszedł świetny! Widzę teraz piwo w każdym bochenku ;-).
13.05.2015 19:16 odpowiedz
spróbuj z guinessem, jest naprawdę aromatyczny i fajnie wilgotny :)
13.05.2015 19:26 odpowiedz
chleb nie guinness :P
Aga Mars profil
13.05.2015 22:09 odpowiedz
Ale wam te chlebki wychodza!!! Co jeden to ladniejszy!!!! Bardzo co sie udaly :)
14.05.2015 08:43 odpowiedz
dzięki! dzięki temu przepisowi już prawie nie kupujemy chleba :)
Aga Mars profil
14.05.2015 09:23 odpowiedz
No ja mysle!!!! :) Gdyby mi tylko takie chlebki wychodzily.... Ja zaczelam piec ciasta, zeby jesc tylko to, co chce i sama dodam do przepisu, bez polepszaczy i takich tam. Jeszcze nie mam odwagi zabrac sie na chleb na zakwasie (na drozdzach zreszta tez jeszcze nie - na razie tylko bulki), ale powoli dorastam do tego psychicznie. Jak co, kota juz mam - mam na mysli oczywiscie zwierzatko ;))) Teraz trzeba tylko jakies koszyki, kamienie i takie tam... nie, na razie mnie przerasta :) Ale takie zdjecia, jak twoje sprawiaja, ze mam coraz wiecej ochoty na swojski chlebek :)
14.05.2015 09:58 odpowiedz
kochana ja myślałam tak jak Ty, ale dostałam zakwas od koleżanki i zaczęłam. Nie mam ani kamieni, ani koszyków ani nic takiego. Ten chleb robi się sam, uwierz! :)
Aga Mars profil
14.05.2015 10:31
Aha, czyli do pieczenia chleba nie jest ani koszyk ani kamien ani kot potrzebny, tylko kolezanka z zakwasem ;)
Kupilam jakis czas temu gotowy zakwas i tak na niego patrze i patrze. W sklad wchodzi maka pelnoziarnista, woda i bakterie, czyli spoko. Ale tam jest 75g i one podobno maja wystarczy na pol kg maki. A moze takie cudo mozna dokarmiac? Moze zrobie eksperyment?
14.05.2015 12:56 odpowiedz
Ty nie patrz na ten zakwas tylko karm bo padnie! i tak - o ile koszyk i kamień potrzebne nie są, o tyle uważam, że obecność kota jest obowiązkowa - w końcu ktoś musi sprawdzić, czy zakwas jest dobry :):):)
Aga Mars profil
14.05.2015 14:19
Zakwas zamkniety w woreczku, wiec jesc nie wola. A kot juz powoli przygotowuje sie do swej donioslej misji :)))
Lili An profil
14.05.2015 21:06 odpowiedz
Dziewczyny, jak ktoś za jakis czas będzie czytał komentarze i co rusz na trafi na wpis o kocie, to się będzie zastanawiał, jaka dziwna choroba nas dopadła ;-)
Aga Mars profil
14.05.2015 21:41
:D
Merc. profil
14.05.2015 22:26
Dziewczyny kochane, no właśnie miałam Was pytać, jak się Wasze koty mają w czasie burzy. Bo dziś w Warszawie grzmiało i błyskało, a zakwas zaczął szaleć (trochę cieszyłam się, że nie mam kota, bo by mi roznieśli kuchnię). Dość, że Tatterowiec (z zaledwie 300g zakwasu, reszta składników jak w przepisie + 100 ml więcej wody jak zawsze) został na drugie wyrastanie sam na 3 godziny tylko i zdążył wyjść ze swojej tej samej co zawsze formy i zalać kuchenkę! Na szczęście przerósł nieznacznie i smakuje - ten chleb nie może się nie udać!
Lili An profil
15.05.2015 09:33
Merc, ani moje koty, ani pies burzy się nie boją, czego nie można powiedzieć o ich pani ;-) Kiedyś w czasie burzy zamknęłam się w szafie ;-) Ale razem z kotem ;-)A wczoraj nawet nie wiedziałam, ze była burza, byłam akurat w złotych tarasach kiedy zadzwoniła koleżanka z pytaniem, czy żyję, bo wie, jak bardzo się boje :-) Co do zakwasu, to niestety nie wiem, jak zachowuje się w trakcie burzy. Przedwczoraj odkryłam, że dokonał żywota :-( Zaraził się pleśnią od pieczarek :-( Tak przynajmniej mi się wydaję. Chwilowo daruję sobie kolejne zmagania, ale z ogromną przyjemnością (i nie mniejszą zazdrością ;-) będę patrzeć na Wasze bochenki.
Merc. profil
26.05.2015 18:49
Wiesz, co Lili An - aż mnie w duszy zakłuło, kiedy przeczytałam o Twoim zakwasie, któremu tak mocno i przecież w nie byle jakim gronie kibicowałyśmy. Pozwolę sobie teraz na minutę ciszy.
Lili An profil
02.06.2015 10:22
Merc, dziękuję :-) No mi też było smutno :-( Ale widać tak miało być... Jestem pewna, że gdzieś tam czeka na mnie mój zakwas ;-) Nie poddaję się, bynajmniej :-)
Esme profil
14.05.2015 23:09 odpowiedz
Po prostu muszę się wtrącić, czytając z wielką przyjemnością ten wątek chlebowo - koci, jako miłośniczka kotów (od dawna) i pieczenia chleba (od niedawna). Zachęcam do pieczenia! Nie mam również ani koszyków ani kamienia. Zakwas początkowo wspomagałam drożdżami - około 1,5 tygodnia - poźniej już tylko chlebki na zakwasie, mimo że mam dość chłodno i nigdy mi specjalnie nie szalał jakoś. Do 2 wyrastania odkładam w zwykłym plastikowym pojemniku z przykrywką, wąskim i wysokim, zawsze do lodówki. Później albo rzucam na blachę albo do nagrzanej górnej części naczynia żaroodpornego. Efekty, jak dla mnie, zadowalające. Polecam zakwas orkiszowy. A kocur...cóż, gdyby w zakwasie był dodatek mięska może i by się nim zainteresował:)
Aga Mars profil
14.05.2015 23:25
Na ile do lodowki i co to znaczy "rzucam na blache"? Czyli nie do keksowki?
Esme profil
15.05.2015 00:01 odpowiedz
Do lodówki na noc, na tyle ile mam czasu akurat. Przeważnie jak mi wyrośnie porządnie pierwszy raz, tak o północy mniej więcej do piątej, szóstej rano bo wtedy wstaję. Około pół godziny, 40 minut może, jeszcze ciasto "ocieplę" w temperaturze pokojowej i piekę. Nagrzewam piekarnik w tym czasie a w nim taką zwykłą blachę, jaka jest zazwyczaj w zestawie z piekarnikiem. Na gorącą blachę "rzucam" ...czyli delikatnie przekładam:) z naczynia, w ktorym ciasto rosło, po prostu odwracam delikatnie i siuuup. W keksówce można jak najbardziej ale mam chyba obsesję na punkcie chleba w formie bochenka, prawie zawsze się uda, tylko składam ciasto 3-4 razy podczas pierwszego wyrastania.
Aga Mars profil
15.05.2015 09:55
Poogladalam sobie jeszcze raz wszystkie twoje chlebki, sliczne :) Wszystkie tak robilas? Aha, a co znaczy "składam ciasto 3-4 razy podczas pierwszego wyrastania"? I jesli mozesz, to wstaw zdjecie tego plastikowego pojemnika, w ktorym ciasto wyrasta w lodowce. Aha kiedy nadajesz bochenkom ksztalt? Raz byl twoj chleb okragly a raz podlozny.
Esme profil
15.05.2015 22:53 odpowiedz
Aga dziękuję za słowa uznania bo różnie mi te chlebki wychodzą, niektóre bardziej inne mniej i czasem nie wiem dlaczego się nie udają. Zdjęcie naczynia zrobię jutro. Generalnie jesli ciasto jest bardzo bardzo luźne to piekę w naczyniu żaroodpornym normalnie. Kształt nadaję po pierwszym wyrastaniu i właśnie zależy on od kształtu naczynia w którym ciasto wyrasta drugi raz. Okrągłe to z takiej dość głębokiej miski szklanej. Ciasto składasz podczas 1 wyrastania kilka razy. Na początku obejrzałam sobie na You Tubę jak to się robi:) a link był podany przez Panią Dorotę ale nie pamiętam przy którym przepisie na chleb
Aga Mars profil
16.05.2015 10:24 odpowiedz
Dzieki, poszukam tego filmiku. Z doswiadczenia z formowaniem bulek wiem, ze te filmiki sa baaaaardzo przydatne. Wczoraj juz mialam w rece kosz na chleb, ale w koncu go nie kupilam. A czy piecze sie w takim koszu, czy tez "rzuca" na blache goly bochenek?
Esme profil
16.05.2015 10:57 odpowiedz
Taki koszyk jest na mojej liście przyszłych zakupów, zaraz po termometrze cukierniczym:) Widać w komentarzach jakie śliczne wychodzą chleby po wyrastaniu w koszyku. W przepisie na Pain de Campagne jest odnośnik do filmiku ze składaniem ciasta luźnego - próbowałam i po prostu piekę takie w foremce bo mi nie wychodzi - w pobliżu są filmy z ciastem bardziej zwartym też. Aga widzę często zdjęcia Twoich wspaniałych wypieków i nie wyobrażam sobie, że może chleb Ci nie wyjść. Zacznij piec. Aha, w koszyku chleb tylko wyrasta
Aga Mars profil
16.05.2015 11:42
Dzieki za wiare w moje zdolnosci :) jednak na razie jeszcze poczekam... nie czuje sie na silach walczyc z zakwasem :) Ale koszyk chyba juz kupie ;)
Aha filmik juz zobaczylam. Dobrze, ze mozna sobie to poogladac. Jednak jak sie cos widzi "na zywo" to jakos wydaje sie latwiejsze do wykonania :)
Esme profil
16.05.2015 13:01 odpowiedz
Już dłużej Cię nie męczę:) dodam tylko zdjęcie pojemnika (20x12x10) więc zacznij przygodę z chlebem nawet bez koszyczka
Aga Mars profil
16.05.2015 13:56
Dzieki :) zobaczymy....
nika_j profil
15.05.2015 10:20 odpowiedz
Jest przepiękny. Właśnie mi takie "mokre" chlebki nigdy nie wychodzą, a chciałabym. Czy to od piwa, jak myślisz? Czy aromat piwa jest wyczuwalny, bo tego bym nie chciała, czy się ulatnia podczas pieczenia?
15.05.2015 10:34 odpowiedz
Może piecz delikatnie krócej niż zwykle? U mnie ta metoda się sprawdza a chleb jest jeszcze dziś chrupiący z zewnątrz i wilgotny w środku, ale to nie zasługa piwa bo na wodzie też tak wychodzi. Aromat piwa ulatnia się i chleb samym piwem nie smakuje, ale ma taki słodowy posmak :) ps. moja poczta zwariowała od powiadomień o komentarzach dziewczyny :) ps2. kot wczorajszą burzę przespał, ale to dziwny kot, który w Sylwestra z parapetu podziwia fajerwerki zamiast schować się ze strachu pod łóżko :)
nika_j profil
11.05.2015 18:21 odpowiedz
:)
Aga Mars profil
11.05.2015 22:47 odpowiedz
Sliczny :)
nika_j profil
12.05.2015 10:32 odpowiedz
Dziękuję. :)
nika_j profil
11.05.2015 17:30 odpowiedz
Szybki, łatwy i PYSZNY chlebuś. :)
Lili An profil
12.05.2015 10:47 odpowiedz
Jaki ładny :-)
nika_j profil
12.05.2015 15:36 odpowiedz
Dziękuję. :)
07.05.2015 20:31 odpowiedz
ten chleb wychodzi chyba zawsze i ze wszystkimi modyfikacjami. Dziś z piwem zamiast połowy wody, mąki tylko razowe (dałam więcej płynów), miód i 3 garści słonecznika :)
Dorota, Moje Wypieki
07.05.2015 22:56 odpowiedz
Piękne bochenki :).
08.05.2015 08:23 odpowiedz
dzięki :) właśnie sobie pomyślałam, że z Tatterowcem te moje chleby nie mają już chyba nic wspólnego :)
nika_j profil
08.05.2015 11:47 odpowiedz
Piękny chlebuś. Gratulacje. :)
08.05.2015 11:55 odpowiedz
dzięki :)
Lili An profil
08.05.2015 12:10 odpowiedz
Ale ładnie wyglądają! Kolejny już raz wpadam na piwo zamiast wody i sama tez to w końcu przetestuję :-) Czy piwo nadaje takiego słodowego smaczku?
08.05.2015 19:31 odpowiedz
kochana dałam za mało piwa, żeby był jakikolwiek smak bo się bałam, ale w przyszłym tyg zrobię ten chleb na porterze i dam znać co wyszło :)
Karolina1984 profil
01.07.2015 16:16 odpowiedz
Lili Ann, robiłaś Tatterowca z piwem? Dzisiaj piekę tartine, ale następnym razem, czyli pewnie za dwa dni chciałabym zrobić pierwszego tatterowca i zastanawiam się nad piwem :-)
Lili An profil
01.07.2015 16:54 odpowiedz
Karola, cóż mogę powiedzieć... Jakoś tak za każdym razem wole to piwo wypić, niż wlać do chleba ;-) Za to dodaję łyżkę słodu. Wszak dodanie piwa ma na celu uzyskanie słodowego posmaku w chlebie (tak myślę :-) ) a słód jest w piwie... Ale w końcu muszę zrobić z piwem. Z jasnym i ciemnym, bo to jednak zupełnie inne smaki. Problem tylko w tym, że te ciemne to zazwyczaj są z dodatkiem palonego karmelu. Przynajmniej te w normalnych cenach, a kupowanie drogiego angielskiego, czy belgijskiego piwa i dolewanie do chleba... to trochę żal :-)
Karolina1984 profil
01.07.2015 17:04 odpowiedz
Pewnie, że lepiej wypić, tylko mam nadzieję, że nie podczas odmierzania składników na chlebek, bo wiesz... może być różnie ;-) Kolejny tartine upieczony, więc już myślę nad następnym:-)
parabucha profil
01.07.2015 18:18
Oj tam, oj tam, raz się żyje, trzeba wypróbować wszystkie smaki jakie oferuje nam świat:P. Nic się przecież nie stanie jak raz wlejesz Guinnessa albo jakiegoś portera do chleba zamiast prosto do gardła;P. Tylko uprzedzam, że trzeba prawie całkowicie zastąpić wodę piwem żeby było czuć różnicę w smaku.
Merc. profil
11.05.2015 23:37 odpowiedz
Bardzo podobają mi się Twoje chleby, wypieczone jak trzeba! :)
12.05.2015 08:42 odpowiedz
dzięki! dziś zabieram się za kolejne :)
marcinbednarz profil
03.05.2015 20:34 odpowiedz
Moj pierwszy chlebuś na zakwasie, pycha.Czy chcąc upiec dwa bochenki mam podwoić ilość zakwasu? Z góry dziekuje za odpowiedz
Aga Mars profil
04.05.2015 10:51 odpowiedz
Wyglada bardzo dobrze :) gratulacje :)
Dorota, Moje Wypieki
04.05.2015 20:05 odpowiedz
Tak, ilość wszystkich składników podwajamy.
KATI792 profil
01.05.2015 12:51 odpowiedz
No nawet wyszło mi to zdjęcie;-)mój pierwszy raz!:-)
KATI792 profil
01.05.2015 11:28 odpowiedz
Witam.
Zrobiłam go jako pierwszy chleb na zakwasie.Przepyszny,wszystkim bardzo smakował,nawet mężowi,który nie przepada za ciemnymi chlebami!
Za chwilkę będę piec kolejny tym razem pszenno-żytni też na zakwasie.
Miałam bardzo dobrą ekologiczną mąkę żytnią i zakwas wyszedł na niej ekstra,rośnie,bąbelkuje itd...chociaż pierwszego dnia nic się nie działo...
nika_j profil
01.05.2015 12:50 odpowiedz
Chlebuś wspaniały. Brawo! :)
KATI792 profil
01.05.2015 16:21 odpowiedz
Dziękuję!:-*
KATI792 profil
01.05.2015 18:15 odpowiedz
Dziękuję!:-*
martusia351 profil
01.05.2015 09:42 odpowiedz
Witam czy moge uzyc zakwasu orkiszowego?
Dorota, Moje Wypieki
01.05.2015 10:24 odpowiedz
Tak.
SweetDream profil
01.05.2015 08:44 odpowiedz
Szczerze mówiąc ten chleb mnie trochę rozczarował, ani smak (za słony), ani konsystencja ( na drugi dzień zaczął się kruszyć) mnie nie powaliła. Numer jeden nadal wyśmienity 60/40 nilsa;-) ale myślę że to kwestia gustu :)
marcinbednarz profil
30.04.2015 12:42 odpowiedz
Witam chciałbym sie dowiedziec czy maka przenna chlebowa uzyta do tego chleba to to samo co maka przenna razowa. z góry dziekuje za odpowiedz
Dorota, Moje Wypieki
30.04.2015 20:00 odpowiedz
Nie, to nie jest to samo. Pszenna chlebowa to zwykła pszenna ale ze zwiększoną zawartością białka/glutenu.
29.04.2015 20:26 odpowiedz
zrobiłam z 100g mąki żytniej razowej, 250g miksu mąk razowych i 50 g pszennej, nie dodawałam cukru i dodałam więcej wody a po wyrastaniu w maszynie chleb podwoił objętość w ciągu godziny :)
wikuś profil
28.04.2015 20:40 odpowiedz
Dlaczego nie można? Ja piekę, tylko ze jeszcze pozostawiła na 1-2h do utonięcia i potem włączał program pieczenia
kajtek2006 profil
24.04.2015 15:05 odpowiedz
Witam,
dzis rano dokarmilam zakwas zytni po 3 godzinach wzielam 400 g zakwasu na tatterowiec. Zakwasu zostalo bardzo malo, ledwo co na dnie i pytanie czy moge drugi raz go dokarmic tego samego dnia, czy musze poczekac az do dnia nastepnego? Czy do tak malej ilosci zakwasu moge dodac po szklance wody i szklance mąki zeby bylo go szybciej wiecej? (zazwyczaj dodaje po pol szklanki)
pozdrawiam serdecznie:)
Dorota
nika_j profil
24.04.2015 15:23 odpowiedz
Możesz dokarmić podaną ilością. :)
Domi NZ profil
16.04.2015 08:11 odpowiedz
Nie mam wagi, czy odmierzacie zakwas w jakiś inny sposób np. ml czy łyżki? Będę wdzięczna za pomoc :)
Merc. profil
25.04.2015 11:55 odpowiedz
Jeszcze przy produkcji zakwasu można posługiwać się miarą typu szklanka (np.dokarmianie po pół szkl.mąki i pół szkl.wody). Natomiast upieczenie chleba bez wagi to już chyba tylko domena naszych babć.
Domi NZ profil
25.04.2015 21:44 odpowiedz
Daleko mi jeszcze do babci, ale calkiem niedawno wyemigrowalam z Polski jakies 17 tys km...nie moglam zabrac wagi :). Dziekuje za pomoc, znalazlam juz przelicznik wagi zakwasu na szklanki i lyzki :). Chlebek wychodzi wspanialy :)
Merc. profil
25.04.2015 22:35 odpowiedz
Ja o wadze myślałam długo - za długo - okazało się, że na potrzeby domowe można kupić w markecie lub internecie za jakieś 30 zł, i się sprawdza. Powodzenia na obczyźnie z polskimi wypiekami :-)
Domi NZ profil
26.04.2015 07:09 odpowiedz
Dzieki :)
Tutaj waga to tez groszowe sprawy, ale ciągle są ważniejsze wydatki...
Pozdrawiam:)
michalina.kedzia profil
26.03.2015 00:13 odpowiedz
może komuś się przyda :) śmiało można upiec ten chleb w proporcjach: 100g mąki żytniej razowej, 100g mąki orkiszowej razowej i 200g mąki orkiszowej białej. trzeba dodać tylko ok 100-150ml wody więcej. Poza tym od dłuższego czasu nie zostawiam go do tego pierwszego podrośnięcia, spokojnie można wymieszać składniki, przełożyć ciasto do foremki i piec po wyrośnięciu. nic nie traci, kroi się idealnie itp itd :)
Pani Dumalska profil
01.03.2015 22:35 odpowiedz
Pyszny, pyszny chleb!
Upiekłam go jeszcze raz, żeby przekonać sie, że to nie był 'beginner's luck' za pierwszym razem. Tym razem już juz nie w wersji mini.
Dorota, Moje Wypieki
02.03.2015 01:05 odpowiedz
Gratulacje, piękny :).
Gość: Karolina
28.02.2015 14:27 odpowiedz
piekę ten chleb już od jakiegoś czasu, jednak zawsze w tradycyjny sposób, sama wyrabiam ciasto, potem do piekarnka. teraz chciałabym skorzystać z maszyny do pieczenia i od razu przepraszam, bo coś nie mogę zrozumieć, wsypuję składniki do maszyny tam się wyrabiają, a potem przekładam już do foremki i czekam do wyrośnięcia i dopiero do piekarnika? czy to jakoś inaczej ma to wyglądać? czymożna go upiec tylko w maszynie?
Dorota, Moje Wypieki
01.03.2015 11:10 odpowiedz
Tak, jak opisałaś. Nie można go piec w maszynie.
Gość: Karolina
01.03.2015 15:09 odpowiedz
ok, dziękuję bardzo za odpowiedź.
siesiaczek profil
17.07.2015 21:42 odpowiedz
A dlaczego nie można go upiec w maszynie? Ja od trzech dni co dziennie piekę go w maszynie i wychodzi rewelacja:) łyżka miodu zamiast cukru a reszta jak w przepisie, ustawiam na wyrabianie "dough", po nim wyrabiam troszkę, zostawiam do wyrośnięcia i po wyrośnięcia włączam tylko na pieczenie. Wychidzi rewelacja także polecam sprobowac:)
Merc. profil
27.02.2015 23:30 odpowiedz
Jest pyszny, łatwy i przyjemny, wyraźnie kwaśny. Tym razem piekłam z zaparzonym siemieniem lnianym (ok. 25 g) i z około 150 ml wody więcej.
Pani Dumalska profil
27.02.2015 11:34 odpowiedz
Ha! Mój Pierwszy (mini) chleb na zakwasie. Zrobiłam z połowy porcji, bo balam się, że nie wyjdzie :D
Merc. profil
27.02.2015 23:26 odpowiedz
Ekstra! Pięknie porósł.
Pani Dumalska profil
01.03.2015 22:37 odpowiedz
Dzięki! Jestem 'dumna i blada' z radości, że się udał :D
Aga Mars profil
03.07.2015 23:07 odpowiedz
A w jakiej wielkosci foremce pieklas z polowy porcji i w koncu jak dlugo?
Pani Dumalska profil
04.07.2015 10:04 odpowiedz
Nie pamietam dokladnie (jestem na wakacjach) ale wydaje mi sie ze 8 x 20 cm. Jak dla mnie wazne jest zeby ciasto zajmowalo 60% formy. Pieklo sie jakies 45 -50 min . Mozesz sprawdzic jak zacznie odstawac od brzegow formy.
Aga Mars profil
04.07.2015 11:28 odpowiedz
Swietnie, mam wlasnie forme 8x17.
Milych wakacji, ale masz pogode :)
Pani Dumalska profil
24.02.2015 19:07 odpowiedz
Planuję zmierzyć sie z chlebem na zakwasie i na pierwszy ogień pójdzie ten przepis. Nie mam jednak tak dużej keksówki, więc chcę zrobić z polowy porcji.
Czy ktoś może mi podpowiedziec ile mniej więcej będzie się piekł taki mini chlebek? 45 minut? Mniej?
Gość: ja
24.02.2015 20:20 odpowiedz
To zależy od piekarnika, ale myślę , że około tak. Poczytaj jak się sprawdza, czy chlebus jest już upieczony.
Pani Dumalska profil
24.02.2015 22:09 odpowiedz
Dzięki, wiem jak się sprawdza, piekę chleby drożdżowe. Zawsze jednak wolę znać chociaż orientacyjny czas pieczenia.
Gość: anka1309
19.02.2015 14:57 odpowiedz
to jest nasz ulubiony chleb,pieklam juz przerozne,jednak najlepiej nam smakuje ten poniewaz niema drozdzy i jest poprostu naj,dzisiaj wyjatkowo bo mamy takie zimna musial mi rosnac w brytwance az od wczoraj przez cala noc i dzisiaj rano go upieklam nawet lepiej bo na sniadanie mamy swiezutki, godny polecenia
Merc. profil
16.02.2015 23:38 odpowiedz
Chyba już od trzech tygodni piekę własne chleby :) - ten przepis sprawia wrażenie, że się zawsze uda. Dziękuję! (Udałam się także za linkiem na pouczające strony Tatter. Ale to tylko wycieczka - na MW wygodniej)
Merc. profil
20.02.2015 08:31 odpowiedz
Tam wyżej na pierwszym planie jest pszenny według własnego przepisu, a tu - ortodoksyjny tatterowiec.
Esme profil
11.06.2015 06:02 odpowiedz
Też odbyłam taką, jak piszesz, wycieczkę na stronę Tatter ale to mnie kompletnie załamało;) Mnóstwo cennych wiadomości ale mnie to jakoś wszystko onieśmiela. U Pani Doroty wydaje mi się zawsze, że wszystko mi się uda, tylko dlatego w ogóle zaczęłam te przygodę z zakwasem. Jeszcze nie jestem gotowa...pozostanę na MW
polyanna profil
29.09.2015 08:17 odpowiedz
Esme, Tatter nie jest taka straszna i nie gryzie ;). Ale to prawda, mnie też zachęciły do pieczenia chleba proste przepisy na MW.
Esme profil
29.09.2015 09:55 odpowiedz
He he pewnie masz rację:) Narazie postanowiłam wypróbować po kolei przepisy z MW i zamówiłam jedną z chlebowych biblii;-) Później kto wie... Właśnie czekam na kolejny 25 kg worek mąki:)
Gość: Marzena34
10.02.2015 21:03 odpowiedz
chlebek jest naprawdę wart tych pochwał - pyszny:))
maida profil
27.01.2015 21:33 odpowiedz
Wspaniały! Pierwszy chleb i chyba pękne z dumy! Ile ja się naczytałam i nocy nieprzespałam, żeby w końcu pozwolić nadejść temu dniu :) Wprowadziłam do swojego wypieku lekkie modyfikacje w postaci "zwykłej" mąki pszennej i miodu zamiast cukru. Zakwas miał pięć dni, a ostatnie dokarmianie miało miejsce 14 h przed rozpoczęciem "tworzenia" chleba. Pominęłam drożdże (w lekkim strachu) i wszystko odbyło się naturalnie, w cieple domowej żarówki :) Serio, postawiłam ciasto do wyrośnięcia na kuchennym okapie tuż nad żarówką, która nagrzewa całą plastikową obudowe. Najwyraźniej było mu tam przyjemnie, gdyż w przeciągu niecałych trzech godzin zaczął uciekać z formy. (Ten sam sposób wykorzystałam do ocieplenia miejsca wylęgu zakwasu). Jak ktoś ma niech spróbuje! Wyszedł idealny :) Chlebek pachnie na pół osiedla a radość przekracza wszelkie granice rozsądku.
Całość zajęła mi dokładnie 5 godzin. (start: 14:10, koniec 19:10, przy czym o 19:20 już pochłaniałam pierwszą pajdkę z masłem ;))
Dziękuje Tatter i Tobie Dorotko za te wspaniałe przepisy!
Gość: kukuluku
26.01.2015 16:35 odpowiedz
Bardzo smaczny chleb.Bedę go piekła częściej.Łatwy w przygotowaniu.
_Agnieszka_ profil
20.01.2015 18:15 odpowiedz
Mam pytanie... Co może być przyczyną, że chleb popękał w zdłuż po bokach?
Bo piekłam go już wiele razy, a teraz pierwszy raz piekłam od zimnego piekarnika i mi popękał po bokach
Dorota, Moje Wypieki
20.01.2015 18:21 odpowiedz
Niedostateczne wyrośnięcie chleba przed włożeniem do piekarnika. Chleb nie dokończył rośnięcia, nie podwoił objętości, więc kontynuował to w piekarniku, rozerwał powstałą skórkę. 
_Agnieszka_ profil
20.01.2015 18:27 odpowiedz
Dziękuje za ekspresową odpowiedź :)
Tak myślałam, że to o to chodziło.
Jednak muszę go piec w dwóch większych keksówkach, żeby miał miejsce na rośnięcie ;) bo w mniejszej mu za mało, a dłużej trzymany by uciekał z formy
_Agnieszka_ profil
21.01.2015 23:19 odpowiedz
Upiekłam go drugi raz od "zimnego piekarnika" i oczywiście dałam tym razem do większej formy ;) wyszedł extra! piekłam go 40min z naczyniem żaroodpornym wypełnionym wodą

na zdjęciu chlebek, który jeszcze siedzi w piekarniku
_Agnieszka_ profil
21.01.2015 23:30 odpowiedz
i zdjęcie, bo się coś nie dodało
Gość: Peoonia
18.01.2015 15:56 odpowiedz
Jak mam więcej ciasta na chleb,to piekę go w owalnym naczyniu żaroodpornym,bez przykrycia.Wychodzi zgrabny bochenek.
Gość: sziram
18.01.2015 14:08 odpowiedz
Udało się, mój pierwszy chlebek, musiałam podrasować go drożdżami bo nie chcial rosnąć, zakwas był bardzo świeży ale i tak wyszedł super i jest przepyszny :)
migdalkowa profil
14.01.2015 18:30 odpowiedz
o co chodzi z tym spryskaniem? mam otworzyć piekarnik i spryskać chleb? jestem zielona - proszę o pomoc :)
Dorota, Moje Wypieki
16.01.2015 01:12 odpowiedz
Pryskamy piekarnik, by wytworzyła się w nim para wodna. Można też umieścić w piekarniku naczynie z parującą wrzącą wodą, efekt będzie równie dobry.
Gość: peoonia
13.01.2015 21:09 odpowiedz
Pieklam dzis drugi raz i wyszedl pyszny,wyrosniety z pieknymi dziureczkami,ale potrzebuje czasu-u mnie wyrastal cala noc.Uwielbiam chleby na zakwasie.
Teraz coraz to trudniej kupic dobry,zdrowy chleb.
Gość: kukunariss
11.01.2015 14:01 odpowiedz
szukałam zupełnie innego przepisu, trafiłam tu, wstawiłam pierwszy w życiu zakwas :P
mam dwa pytania:
1) nie mam chyba wystarczająco ciepłęgo miejsca w kuchni dla tego zakwasu, co robić, jak mu pomóc..? póki co nie ruszył się ani trochę, oddzieliła się woda od mąki (stoi ponad 12h)
2) w jakiej blaszce piec ten chleb? keksówka? duża? średnia?
Dorota, Moje Wypieki
11.01.2015 14:16 odpowiedz
1. Przenieść bardzo blisko kaloryfera lub bezpośrednio nad niego.
2. Chleb podwoi objętość, więc należy znaleźć taką formę, w której zajmie połowę objętości. 
migdalkowa profil
14.01.2015 18:04 odpowiedz
Witam, ja też mam problem z ciepłym miejscem w domu. Zakwas dokarmiam od 3 dni i widzę jakiś postęp. Są bąbelki i jakiś wzrost ale na pewno nie jest to podwójny wzrost może 1/8.
Moje pytanie czy mogę go użyć do Tatterowca czy jeszcze poczekać? Jeśli poczekać to jak długo (stoi na kaloryferze)?
Dorota, Moje Wypieki
16.01.2015 01:14 odpowiedz
Można, ale wtedy trzeba dodać drożdży, by wspomóc rośnięcie chleba. Chleb nie może wyrosnąć o 1/8, musi podwoić objętość. 
Gość: kukunariss
16.01.2015 22:29 odpowiedz
hodowałam zakwas na mące żytniej 720, mąka chlebowa jest nie do kupienia, więc piekłam z pszennej 650; mam płytę indukcyjną, która po gotowaniu (a w ciągu dnia co chwilę cośtam się gotuje) jest mocno ciepła, ale nie gorąca i stawiałam zakwas na rozgrzanych palnikach, przez ściereczkę. dał radę! :)

pierwszy chleb jak pierwszy naleśnik - dałam za dużą formę (długa keksówka) a on słabo urósł, na drugie wyrastanie stał całą noc w piekarniku (mam program niskie temperatury) dawałam drożdże, bo zakwas świeży i bałam się że jak mi nie wyjdzie to się zniechęcę i więcej nie spróbuję - był ok, ale płaski :P

dziś zrobiłam drugi, dodałam odrobinę więcej wody, też dałam drożdże (jeszcze się cykałam ;) ale ten dzisiejszy to już bez porównania - urósł fajnie i dużo szybciej, dałam trochę mniej soli i odrobinę więcej wody - REWELACJA!

chciałam nawet wstawić zdjęcie ale nie umiem :D
Dorota, Moje Wypieki
17.01.2015 11:15 odpowiedz
Trzeba się zalogować na blogu - założyć konto - wtedy można dodać zdjęcia.
qbra profil
10.01.2015 16:20 odpowiedz
piekę go raz w tygodniu. Jest najlepszy!
Dorota, Moje Wypieki
11.01.2015 13:02 odpowiedz
Piękne zdjęcie!
mamba87 profil
09.01.2015 18:59 odpowiedz
Uwielbiam ten chlebek na zakwasie, dodaję do niego ziarna, jest pyszny :)
Czy ktoś próbował zastąpić mąkę pszenną w całości lub częściowo mąką orkiszową pełnoziarnistą?
mamba87 profil
11.01.2015 14:00 odpowiedz
Zaryzykowałam...
mąkę pszenną w całości zastąpiłam orkiszową z pełnego ziarna - chlebek wyszedł dokładnie taki jaki lubię, warto było zaszaleć - znalazłam swój ideał :)
michalina.kedzia profil
02.01.2015 00:48 odpowiedz
chleb jest obłędnie smaczny! jest też bardzo prosty do zrobienia. zanim się zabrałam do jego produkcji przeczytałam wiele komentarzy i postanowiłam zrobić dwa bochenki. uparłam się, żeby składniki podzielić na dwie części i wyrobić ciasto oddzielnie, a nie rozdzielać na dwie formy gotowego. i to był bardzo dobry pomysł! :) przesiałam mąki i dodałam wszystko poza zakwasem. odlałam do misy miksera 400g zakwasu, wyrobiłam ciasto, naszykowałam drugą porcję i okazało się, że mam "nieco mniej" zakwasu. nie było tam nawet 300g!!! bez przemyślenia sprawy dodałam 14g drożdży i stwierdziłam "niech się dzieje wola Nieba" ;) noooo i się zadziało. ten z drożdżami wyrósł szybko, upiekłam go(drugie wyrastanie zajęło ok 2 godz, podobnie jak pierwsze)... w tym czasie ten na samym zakwasie... nie drgnął prawie.. stwierdziłam "niech się dzieje :D nie wywalę go za nic"... wyrobiłam krótko, przełożyłam do formy, zawinęłam folią i wstawiłam do lodówki na noc. Rano lecę, łamiąc po schodach nogi nieomal, bo ło matko, może przerosło, a tu... nic... nie drgnęło. stwierdziłam, że sie nie poddam :) postawiłam formę na grzejniku, wł piec na godzinkę i... ruszył :) po ok 1,5godz wylądował w piekarniku i okazało się, że był to jeden z lepszych chlebów jakie jedliśmy! warto było czekać! Ponieważ wtedy wykorzystałam cały zakwas, od razu zaczęła produkcję następnego. kolejny bochenek tego chleba zrobiłam z małą łyżeczką drożdży i był gotowy b szybko, a dziś piekłam go kolejny raz, na samym zakwasie i w sumie w ciągu około 6-7godz był gotowy. polecam przepis bardzo, bo jest mega prosty, a smak rewelacyjny :) i dobrze radzę : NIE PODDAWAĆ SIĘ! :)
23.12.2014 09:33 odpowiedz
Chyba mnie trochę poniosło .. wymyśliłam sobie Tatterowca całego żytniego .. no prawie. Miałam jakieś 250g mąki żytniej 2000, większość poszła na rozmnożenie zakwasu, resztka do ciasta właściwego. Uzupełniłam żytnią 720 a że też się skończyła to ostatnie 50gr dodałam mąki pszennej 650, dopakowałam żurawiną i śliwką suszoną ...
Już na etapie wyrabiania ciasta coś mi nie pasowało .. myślę sobie no tak, kobiety w ciąży nie powinny piec ...
Ale postanowiłam pogrzebać .. znalazłam przepis na chleb 100% żytni i ręce mi opadły .. bardzo trudny, długo rośnie itp .. co ja narobiłam?
Zostawiłam nieszczęśnika na noc i o dziwo trochę wyrósł! no ale to nie to co zwykle ...
Mam jeszcze kilka godzin przed wyjazdem do rodziny .. obiecałam przywieźć pyszny chlebek a tu taka klapa .. no ale tak czy siak upiekę mój wytwór i dam znać co wyszło ...
04.01.2015 16:26 odpowiedz
Jednak wyszedł :) mimo, że nie wyrósł jak zwykle to był pyszny, zakalca brak.
Czyli da się ... no ale nerwowo było ;)
abag profil
18.01.2015 09:32 odpowiedz
Mrau, wspomniałaś o żurawinie i śliwce, rozumiem że chlebkowi nie zaszkodziły dodatki??? Też bardzo mi taki dodatek pasuję a trochę się obawiam. Pozdrawiam.
_Agnieszka_ profil
22.12.2014 01:37 odpowiedz
Zrobiłam! Przyznam, że na początku bałam się, że będzie klapa, bo konsystencja mi nie odpowiadała (była gęstsza niż w 60/40, ale tak kleista, że nie współpracowała ;) )
Wyrastał 6h, piekłam go 43min, pryskałam 5 czy 6 razy. Jest pyszny :) a ta skórka chrupiąca mmmmm marzenie
Dodałam 1/2 łyżeczki drożdży bo mój zakwas ma 3tygodnie (chyba bo nie wiem od kiedy się liczy ;) zaczęłam robić zakwas 27.11)
zosiaitosia profil
13.12.2014 22:00 odpowiedz
Czy po całonocnym ostatnim wyrastaniu w lodówce mogę chleb od razu włożyć do piekarnika i piec ,czy muszę mu dać czas aby się ocieplił?
Dorota, Moje Wypieki
14.12.2014 00:02 odpowiedz
Możesz, jeśli podwoi objętość. Jeśli nie - musi dokończyć rośnięcie w cieple. 
Gość: 4coke
09.12.2014 15:32 odpowiedz
Piekłam już ten chleb kilka razy i mam pytanie, zawsze wyrabiam ciasto z podwójnej ilości na dwa chleby i nie wiem czy czas pierwszego wyrastania powinien być dłuższy czyli dwie godziny czy nie ma to znaczenia i może trwać godzinę jak w przypadku pojedynczego chleba. Pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
09.12.2014 23:08 odpowiedz
Można nieznacznie wydłużyć czas, np. o 10 minut, ale nie ma to dużego znaczenia.
Gość: max
04.12.2014 01:08 odpowiedz
Dodałem pszenną 1850 i jest strasznie gliniasty, zostawię na noc zobaczę co wyjdzie. XD
katomka profil
01.12.2014 23:00 odpowiedz
Udało się!!! Taterowiec wyrośnięty w piekarniku!Nie wiem dlaczego od roku miałam z nim problem. Myślę, że coś było z moim zakwasem jednak. Zrobiłam świeży zakwas ( wg przepisu ze strony) i postawiłam chleb do wyrośnięcia przy kominku.Pozdrawiam
katomka profil
15.11.2014 20:46 odpowiedz
Nie wiem już co robić. Od dwóch lat piekę chleb dzięki tej stronie. Taterowiec był moim pierwszym chlebem, który upiekłam. Niestety od dłuższego czasu zupełnie mi nie wychodzi. Nie chce rosnąć. Zakwas wydaje mi się, że jest dobry bo inne chleby na nim wychodzą. Nie pomaga dodanie drożdży. Używam mąki razowej 2000 i pszennej typ 650. Może zakwas jest zbyt gęsty. Proszę o rady bo ja nie mam pomysłów. Jeśli kolejna próba nie powiedzie się to poddaję się.
Dorota, Moje Wypieki
15.11.2014 22:44 odpowiedz
Nie ma żadnej różnicy pomiędzy tym chlebem a innymi. Jeśli masz silny, aktywny zakwas na którym rosną inne bochenki, tutaj też nie powinno być problemu, zwłaszcza z dodatkiem drożdzy. Może trzeba go zostawić dłuzej w cieple, na całą noc? Mąki też masz poprawne.. niestety nie rozumiem dlaczego akurat ten nie chce rosnąć..
1 | 2 | 3 | 4 | 5    




do góry
Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach