Strona główna O blogu Moje książki Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery
na każdą okazję'

już w sprzedaży!

Notes na własne przepisy!

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 909

środa, 10 czerwca 2009

Tatterowiec - chleb razowy na zakwasie

Mam wrażenie, że na ten przepis czekałam od dawna. Pasuje nam idealnie, smakuje i mi, i mężowi i dzieciom. Chleb jest wilgotny, lekko lepki, pachnie i smakuje wybornie. Nie dziwię sie, że Tatter piecze go podobno dwa razy w tygodniu, ja mogłabym nawet częściej ... ;). Przepis pochodzi ze zbiorów Tatter. Polecam mocno!

Składniki:

  • 400 g zakwasu żytniego
  • 150 ml wody
  • 100 g maki żytniej (jasnej lub razowej)
  • 300 g mąki pszennej chlebowej
  • 1 łyżka soli
  • pół łyżeczki cukru demerara

* jeśli zakwas jest młody można dodać 1 łyżeczkę suchych drożdży (nie dodawałam)

** ilość użytej wody należy uzależnić od gęstości zakwasu

Wszystkie składniki wymieszać, wyrobić (ciasto ma być lepkie i luźne). Pozostawić w cieple do wyrośniecia na 1 godzinę, przykryte lnianą ściereczką. Po tym czasie ciasto wyjąć, krótko wyrobić/wymieszać, przełożyć do foremki wysmarowanej masłem i wysypanej otrębami. Wierzch posmarować oliwą. Przykryć ściereczką i pozostawić do kolejnego wyrastania (kilka godzin, do podwojenia objętości, uważając by ciasto nie przerosło). Przed pieczeniem posypać makiem, otrębami, płatkami.

Wstawić do zimnego piekarnika, nastawić temperaturę 200ºC, piec 60 minut. Spryskać kilkakrotnie, jak piekarnik będzie nagrzany. Studzić na kratce.

Metoda dla maszynistów:

Wszystkie składniki na ciasto umieścić w maszynie do chleba wg kolejności: mokre, sypkie, na końcu ewentualne drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta 'dough' (około 1,5 h). Po tym czasie ciasto wyjąć, krótko wyrobić i dalej postępować wg powyższego przepisu.

Smacznego :)

Tatterowiec - chleb razowy na zakwasie

  Oceń: 
Ocena: 9.6  (liczba głosów: 32)
Zobacz także:
Chleb wiejski (wg Zorry)
Chleb wiejski (wg Zorry)
Chleb mleczny (na zakwasie)
Chleb mleczny (na zakwasie)
Chleb na zakwasie żytnim z orzechami
Chleb na zakwasie żytnim z orzechami
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (392)
1 | 2    
Gość: maniany74
05.09.2014 20:53 odpowiedz
Wreszcie udało się wyhodować zakwas i ten chlebek poszedł na pierwszy ogień :-) Nie wiem jak smakuje i jaki w środku bo dopiero wyjęłam z piekarnika, ale jest wyrośnięty i w ogóle taki piękny, że chyba zaraz pęknę z dumy. Ale zastanawia mnie jedno: wszystkie składniki ważyłam bardzo dokładnie, co prawda zabrakło mi maki chlebowej ok. 10 dkg i dosypałam zwykłej pszennej, ale po wlaniu 150 ml wody ciagle była sucha maka, także w rezultacie wlałam 220ml wody. Ja doczytalam,że ilość wody zależna od gęstości zakwasu, ale może mòj zakwas jest za gęsty? Robiłam wg przepisu z MW i na moje oko jest gęstości ciasta na racuchy.
Dorota, Moje Wypieki
05.09.2014 21:12 odpowiedz
Całkiem możliwe, że jest trochę za gęsty. Biorąc pod uwagę różnicę w mąkach i to, że za każdym razem ten chleb wychodzi trochę inny, może tak się zdarzyć. 
Gość: Kasia K
31.08.2014 04:25 odpowiedz
Chleb na zakwasie zrobiłam po raz pierwszy -
Wyszedł pyszny !!! Dodałam trochę drożdży
Bo zakwasie mam młodziutki :)
Polecam przepis - chlebek jest bardzo dobry i
robi się bardzo szybko
Pani Dorotko dziękuje serdeczne za świetne
przepisy które zawsze mi się udają :)
Gość: abyssa
12.08.2014 17:29 odpowiedz
400gr zakwasu?? to strasznie dużo chyba? ja zawsze mam około 200gr i robię z tego dwa chlebki hm...
a tą godzinę to się trzyma od czasu gdy piekarnik osiągnie temperaturę 200stopni tak?
Dorota, Moje Wypieki
12.08.2014 17:31 odpowiedz
Mniej więcej, w zależności od piekarnika. U mnie zazwyczaj 50 minut wystarcza. Liczymy od momentu osiągnięcia wymaganej temperatury.
ania.gra  (zobacz profil)
17.07.2014 23:19 odpowiedz
Pyszny chlebek, mam nadzieję, że właśnie tak miał wyglądać:) Pozdrawiam
LaMadeleine  (zobacz profil)
18.07.2014 00:17 odpowiedz
Pozazdrościć wypieku :)
ania.gra  (zobacz profil)
13.07.2014 19:56 odpowiedz
Czy do chlebka można dodać ziarna słonecznika lub siemię lniane i który chlebek lepszy tatterowiec czy Nilsa? Pozdrawiam
Mario666  (zobacz profil)
12.07.2014 20:48 odpowiedz
Uwielbiam ten chlebek. Jutro wlasnie bede piekla kolejny juz raz :)
Gość: tola22
04.07.2014 11:32 odpowiedz
Czy mozna uzyc zwyklej maki pszennej typ 650? Do zytniej mam dostep, ale nie wiem gdzie mozna znalezc chlebowa. :(
Dorota, Moje Wypieki
04.07.2014 14:18 odpowiedz
Można.
zdolnyhajduk  (zobacz profil)
03.07.2014 19:24 odpowiedz
Chleb z tego przepisu wychodzi świetnie. Jest przepyszny, lekko wilgotny i długo utrzymuje świerzość.
Od tego chleba zaczynałem swoją przygodę z piekarzeniem i zakwasem. Niestety po jakimś czasie przypadkiem zepsułem zakwas (często podróżuje i raz zapomniałem go otworzyć, przez kilka godzin był szczelnie zamknięty, zapach po otwarciu sugerował, że lepiej go już nie używać (chemia)), do tego brak czasu.
Teraz postanowiłem wrócić do ponownie i to będzie pierwszy chleb jaki upiekę.
Polecam!
Leeloo78  (zobacz profil)
29.05.2014 10:52 odpowiedz
Ten chlebek to mój debiut chlebowy:)) Najpierw zrobiłam sobie zakwas żytni i na 5-cio dniowym zakwasie, bez dodatku drożdży wyrósł pięknie:)) Zaryzykowałam i fakt, pierwsze wyrastanie trwało trochę dłużej, ale drugie około 2 godzinki i już do pieca. W smaku świetny, dwa pierwsze upiekłam na zwykłej mące pszennej 650, dopiero przy trzecim udało mi się kupić mąkę chlebową bio i jest jeszcze lepszy, choć już nie piecze się "z górką" tylko ma delikatnie środek zapadnięty jak na zdjęciu Dorotki:) Nie bójcie się dziewczyny piec bez drożdży - wychodzi naprawdę super:) Waham się tylko czy można taki chlebek dawać 10 miesięcznemu bobasowi, bo słyszałam że tylko białe pieczywo wolno - jak myślicie??
Gość: kieszonka
28.05.2014 06:58 odpowiedz
Pyszny, u mnie taki jak na zdjęciu, lekko kleisty, z chrupiącą skórką. Dodałąm ciut drożdży, bo zakwas mam 2-tygodniowy i bałam się że nie da rady. Następnym razem zrobię bez ich dodatku.
Teofanu  (zobacz profil)
09.05.2014 19:41 odpowiedz
Witam, jestem początkująca w kwestii pieczenia chleba, dlatego mam naiwne pytanie: czy mogę zakwas zrobiony na mące żytniej 720 dokarmić żytnią pełnoziarnistą 2000? Czy po prostu zrobić nowy zakwas na innej mące? Dziękuję za wyrozumiałość jeżeli pytanie jest nie na miejscu :)
Teofanu  (zobacz profil)
14.05.2014 20:41 odpowiedz
Dziękuję za pomoc i pozdrawiam gorąco ze Szczecina :)
Gość: Mrau
27.04.2014 19:09 odpowiedz
Zrobiłam dzisiaj ciasto na ten chlebek i jestem zaskoczona, rośnie od 2 godzin i jest go już prawie dwa razy tyle, a nie dałam ani grama drożdży, czyżby mój 5 dniowy zakwasik był taki ekstra?
Ciacho rośnie sobie w piekarniku z włączoną żarówką, więc ma ciepełko, może dlatego tak szybko urósł?
Robię w keksówce 30/12 i środek jest już prawie na poziomie brzegów (z boku trochę niżej) więc możliwe, że jest go już 2x tyle, znaczy mam już piec? :)
Może ktoś tu akurat zajrzy i mi pomoże .. ja się jeszcze boję .. myślałam, że do północy będę chleba pilnować :)
27.04.2014 19:24 odpowiedz
Aż założyłam konto podejrzewając, że wtedy wstawię fotkę i miałam rację :D
Tak mi rośnie chlebek.
27.04.2014 19:53 odpowiedz
Szybciurko z nim do pieca biegnij, bo przerośnie. Gratuluję. :)
27.04.2014 19:54 odpowiedz
Szybciutko.. :)
27.04.2014 19:59 odpowiedz
Już się piecze od 20 min :) stwierdziłam, że chyba urósł wystarczająco :)
Na razie ok, wylazł ponad brzegi :)
27.04.2014 20:54 odpowiedz
:) wygląda chyba dobrze
28.04.2014 12:38 odpowiedz
Wygląda doskonale, a jak w środku? :)
28.04.2014 18:48 odpowiedz
Pyszny :) i żadnych niespodzianek w środku (zakalców i dziur)
Jestem z siebie dumna, bo to mój pierwszy chleb, a i w ogóle nie piekę prawie nic :)
Oby tak dalej, mam nadzieję, że to nie jest tylko szczęście początkującego :D
28.04.2014 12:47 odpowiedz
Oj tam, jak ja bym tu napisała co ja z zakwasem wyprawiam to by mnie różni znawcy i szamani od zakwasu wyklęli i odsądzili od czci i wiary. :)) Spokój i pewność siebie jest najważniejsza, to zakwasowi się udziela, ;) oraz higieniczne warunki przechowywania, bez kontaktu z pleśnią i grzybami.
Sylwija  (zobacz profil)
14.05.2014 16:43 odpowiedz
Mnie ostatnio wlasnie jeden piekarz"wyklal" :)
Kupilam sproszkowany zakwas, obudzilam, dokarmilam wg przepisu, ale nie zuzylam calego, tylko zlstawilam sobie odrobinke, dokarmiam co jakis czas, pieke, czasem wkladam do lodówki, czasem nie. No i ostatnio sie dowiedzialam, ze to zle bardzo. A jednak dziala i zaraz pedze wyrabiwc ten chlebek.
02.05.2014 19:10 odpowiedz
Zrobiłam drugi raz ten chlebek, tym razem z mąki 720 (wcześniej miałam 2000, nie wiem czemu wydawało mi się, że 720 :D może dlatego, że nie była bardzo ciemna)
Wyrósł jeszcze ładniej niż pierwszy, boję się, że za późno nastawiłam pieczenie. Oby nie :)
harllaa  (zobacz profil)
26.04.2014 12:17 odpowiedz
Piekę ten chlebek 2 razy w tygodniu. Czasami dodaje ziarna słonecznika. Zdaża się, że o drożdżach zapomnę i też pięknie wyrasta. Trzeciego dnia po upieczeniu nadal jest miękki i świeży( może dlatego, że przechowuję go zawiniętego w ściereczce) .Piekę w foremce 12/26.
Gość: Kamionka
25.04.2014 14:52 odpowiedz
Witam, zrobiłam wszystko jak w przepisie, chlebek ładnie wyrósł ale gdy włożyłam go do piekarnika opadł i po upieczeniu miał jakieś 3 cm wysokości. Czego może to być wina?
Dorota, Moje Wypieki
25.04.2014 16:33 odpowiedz
Chleb zbyt długo wyrastał w foremce, 'przerósł' i opadł. Należało szybciej włożyć formę z chlebem do piekarnika.
annapiwcz.  (zobacz profil)
12.04.2014 23:10 odpowiedz
Dzieki temu chlebowi przypomnialam sobie prawdziwy smak chleba. Jest przepyszny. Uzylam 4 dniowego zakwasu,ktory robilam po raz pierwszy. Nie rosl,rozwarstwial sie. Do chleba dodalam,drozdze. Jak w przepisie. Chleb wyrosl w foremce pieknie.Podwoil sie. Trwalo to 3h. Podgrzalam piekarnik do 50st tak na 10min.Pozniej wstawilam chleb i rosl przy otwartych drzwiczkach,zarowka podtrzymywala cieplo.
Gość: Anka
12.04.2014 23:02 odpowiedz
Dwie godziny temu wyjęłam mój pierwszy chleb zrobiony według tego przepisu i jestem pod wrażeniem smaku. Chleb jest po prostu pyszny. W środku odpowiednio miękki, za to skórka chrupiąca. Ja dodałam nieco pokruszonych ziaren słonecznika, ale i bez nich byłby doskonały. Mam kilkuletni zakwas więc nie dodawałam drożdży. Polecam i dziękuję za świetny przepis.
RedNails  (zobacz profil)
11.04.2014 12:55 odpowiedz
Zrobiłam ten chleb na młodym, 5-cio dniowym zakwasie, bez dodatku drożdży i jest przepyszny! Najlepszy jaki kiedykolwiek jadłam ;) Moje spostrzeżenie dla wszystkich, co się obawiają o chleb: jeśli po przełożeniu ciasta do foremki zajmuje połowę jej objętości, to powinna rosnąć tyle, żeby zrównała się z formą. U mnie zajęło to około 8godzin, bo zakwas młody, ale dzięki temu chleb jest taki, jaki powinien. Cierpliwość to jest to, czego chleb od nas wymaga w największym stopniu, kilka razy zrobiłam "po swojemu" czyli szybciej i łatwiej, ale teraz wiem że nie o to chodzi w chlebie ;) pozdrawiam wszystkich chlebomaniaków :)
martensia  (zobacz profil)
12.04.2014 23:25 odpowiedz
dokladnie tak jak piszesz. ja czekalam okolo 5h ale sie oplacalo.
pieklam na nowym kwasie ktory ma okolo 5 tyg.. ostatni moj kwas 10 tyg. niestety przez niewiedze wylalam..myslalam ze slpesnial. drugi raz takiego bledu nie popelnie.
rowniez pozdrawiam smakoszy chlebka:)

Dortka dziekiuje:)
Kasia_P.  (zobacz profil)
25.03.2014 14:44 odpowiedz
Mój ulubiony przepis na chleb, piekę go dwa razy w tygodniu dla rodzinki. :)
22.03.2014 20:17 odpowiedz
Hej, czy jest tu na forum ktoś mieszkający w Szwecji? Chciałam zapytać która mąka będzie odpowiednikiem tej pszennej chlebowej. Pozdrawiam. L.
Gość: Aga
21.03.2014 10:12 odpowiedz
Witajcie, niestety z powodu mojego słabego zakwasu ten chlebek mi nie wyszedł, ale może zanim mój zakwas odmłodze to upiekła bym ten chlebek z dodatkiem drożdży - tylko mam w domu świeże, czy powinnam zrobić z nich zaczyn? i ile drozdzy dodać?
21.03.2014 10:39 odpowiedz
Aga, spróbuj zrobić tak; Weź 50 gram zakwasu i dodawaj do niego w 3 etapach co 8 godzin 100g mąki i 100ml wody o temperaturze 25-30 stopni. Temperatura otoczenia w której ten proces będzie się odbywał musi wynosić minimum 25 stopni do 28 stopni max. U mnie w domu takie miejsce to góra wiszących kuchennych szafek, albo wewnątrz szafki. Przydaje się termometr pokojowy, by sprawdzić, czy jest wystarczająco ciepło. Po tym czasie masz 350 gram aktywnego zakwasu. Polecam, bo stosuję tę metodę. :)
Gość: Aga
21.03.2014 23:49 odpowiedz
Dziękuje "nika_j" za pomoc, zacznę tak robić od jutra o ile znajdę mój termometr pokojowy:-)
Gość: nika_j
22.03.2014 09:27 odpowiedz
Nie ma za co. Zapomniałam jeszcze dodać, że oprócz tych 350-400 gram aktywnego zakwasu potrzebnego do tego chlebusia masz jeszcze "nadwyżkę", którą odkładasz do następnego chlebka. Ja zawsze przed każdym pieczeniem tak robię z zakwasem i mam dzięki temu zakwas aktywny, ale każdy sobie robi jak mu wygodnie i jak jest dobrze dla jego osobistego Pana Zakwasu. :) Pozdrawiam, powodzenia.
pyriela  (zobacz profil)
18.03.2014 22:56 odpowiedz
Mój pierwszy chleb na zakwasie. Totalny sukces lepszy chyba być nie może. Mąż stwierdził że tak smakuje prawdziwy chleb :)
Wyrastał na drożdżach bo miałam młody, 5 dniowy zakwas ale udało się. Wyrabiałam hakiem miksera.
Polecam dla początkujących piekarzy bawiących się zakwasem. Nie taki zakwas straszny jak go malują. ważne że są Doroty Moje Wypieki :)
Gość: evka31
17.03.2014 13:54 odpowiedz
Jeżeli robiłabym z dwóch porcji to ile powinnam go piec?
Dorota, Moje Wypieki
17.03.2014 21:12 odpowiedz
Dużo zależy również od wielkości foremki. Może tylko 15 minut dłużej? Trzeba sprawdzać stukając bochenek od spodu - powinien być głuchy.
15.03.2014 22:57 odpowiedz
Na zakwasie pszennym też bardzo dobry:).
patrycjapl2  (zobacz profil)
14.03.2014 16:02 odpowiedz
Oj,rośnie już 4 godziny i nawet nie drgnie.Nawet odrobinkę drożdży na "zachętę" dałam i nic.
Gość: evka31
04.03.2014 10:23 odpowiedz
Dorotko, Próbowałam zrobić ten chleb ale w ogóle mi nie wyrastał. pomimo to zostawilam do i następnego dnia byl piękny i wyrośniety, jednakże z tego co tu czytam powinien wyrosnąć zdecydowanie szybciej. Proszę podpowiedz mi co może być tego przyczyną. Jeżeli chodzi o zakwas to mam już 5 miesięczny który pracuje jak szalony, pozostałe chleby mi wyrastają a z tym nie wiem co robie nie tak. Bardzo proszę o pomoc
Dorota, Moje Wypieki
04.03.2014 10:34 odpowiedz
Niekoniecznie, szybciej wysrasta, ponieważ niektóre osoby dodają drożdze. Może to przypadek? Może w tym dniu było chłodniej i tak długo rósł? 
Gość: evka31
04.03.2014 10:59 odpowiedz
Być może i to było przyczyną:) Dziękuje za szybką odpowiedz.. Na pewno będę jeszcze próbować:)
Gość: Agis
21.02.2014 12:03 odpowiedz
Czy wyjdzie na kamieniu? nie chciałabym placka......... ktoś próbował?
martensia  (zobacz profil)
20.02.2014 19:36 odpowiedz
w DE ciezko jest dostac make pszenna chlebowa. zastapilam ja orkiszowa jasna Bio, typ 630. Chleb wyszedl wysmienity !
jesli by ktos uzywal maki pszennej typu 1050 niech da znac czy chlebki wychodza

dziekuje Dorotka
Gość: Elka
20.02.2014 09:57 odpowiedz
Chleb wyszedł przepysznyyyyyyyyyy! Robiłam pierwszy raz ze szczypta świeżych drożdży ( dosłownie kosteczka 1 centymerowa) , rósł 40 minut i prawie wyskoczył z formy. Zakwas 7 mio dniowy zytni razowy dobrze pracujacy. Maka przenna 650. Ten komentarz przez pomyłkę dałam do innego chlebka ale pewnie słusznie bo dzisiaj sie za niego zabieram i bedzie 10/10. :). Dodam ze traterka wyrabialam w swoim ukochanym Thermomiksie. Byłam zaskoczona jak szybko i pięknie urosl. Zostały tylko okruszki........:)
Sylwija  (zobacz profil)
17.05.2014 16:30 odpowiedz
Kurcze, robie wlasnie to ciasto po raz drugi, ale wyrabiam recznie. Za kazdym razem, jak wyrabiam ciasto na pieczywo w thermomixie, to potem mam wrazenie, ze jest strasznie zbite. Jesli Tobie chleb wyszedł fajny, puszysty, to napisz prosz jak ustawiwlas maszyne.
Gość: magdav
19.02.2014 19:15 odpowiedz
wlasnie wyjelam ciasto z maszyny bylo tak lepkie ze nie chcialo sie oderwac od rak, i prawie wcale nie uroslo, wina mojego zakwasu(5 dniowy)? wlozylam do foremki prztykrylam sciereczka i postawilam na kaloryferze, ale nie mam wielkich nadziei... jakies rady drogie panie?
Gość: Elka
18.02.2014 23:41 odpowiedz
Czy moze byc zamiast mąki przennej chlebowej, maka typ 650?
kruszysia  (zobacz profil)
19.02.2014 09:30 odpowiedz
Elko, przeszukaj proszę poniższe komentarze (Ctrl+F lub funkcja "wyszukaj w komentarzach" trochę powyżej) wpisując do wyszukiwarki np. "chlebow".

Większość osób użyła mąki pszennej typu 750, ja bym spokojnie zamieniła ją na mąkę pszenną lub orkiszową 650 (ale nie żytnią), pod warunkiem, że miałaby odpowiednią dla mąki chlebowej zawartość białka.
Gość: Elka
18.02.2014 23:37 odpowiedz
Jakiej wielkości ma byc foremka?
kruszysia  (zobacz profil)
19.02.2014 09:25 odpowiedz
Elko, przeszukaj proszę poniższe komentarze (Ctrl+F lub funkcja "wyszukaj w komentarzach" trochę powyżej) wpisując do wyszukiwarki np. "wymiar" lub "for".
madziara  (zobacz profil)
17.02.2014 16:58 odpowiedz
moj mlodziutki, swierzo zrobiony zakwas (przy pomocy drozdzy) wlasnie wzial udzial w pieczeniu tego chlebka no i... tak sobie w smaku-oczekiwalam cudow bo przeciez zakwas, chleb na zakwasie zdrowy i tak dalej a on taki sobie jest. dodatkowo jeszcze za dlugo go pieklam wiec lekko twardowaty. moj partner twierdzi ze to chleb krasnolodow jest ( Pratchett dla nie wtajemnioczonych). zawsze to jednak cos innego niz gliniasty angielski chleb
14.02.2014 22:45 odpowiedz
Bardzo smaczny:)
Gość: Gosieńka
13.02.2014 17:59 odpowiedz
Właśnie zrobiłam ten chlebek jednak trochę urozmaicając przepis ponieważ nie miałam mąki żytniej tylko zakwas razowy pszenny, otręby żytnie i mąkę 750 - a składników dałam na oko - chlebek jest moim trzecim wypiekiem i stwierdzam że to najlepszy przepis pod słońcem i chyba szczegół tkwi we wkładaniu ciasta do zimnego piekarnika - rewelacja!!!! Chlebek jest wyrośnięty z górką, skórka chrupiąca a wnętrze puszyste i wilgotne - mniaaaaaaaaaaaaaaaam!!!! Żadnych innych przepisów - zostaję tutaj! :)))
Gość: robiecomoge
04.02.2014 19:50 odpowiedz
To chyba będzie mój pierwszy chlebek :) zakwas już 7 dniowy, poczekam jeszcze dwa dni. Mam tylko pytanie - jakiej mniej więcej wielkości musi być foremka do tego właśnie chleba?
jasminek  (zobacz profil)
27.01.2014 16:35 odpowiedz
Witam, podobnie jak wiele osób zaraziłam się pieczeniem chleba na zakwasie, zastanawia mnie tylko kiedy można uznać, że zakwas jest silny - nie za młody - aby mógł sam spowodować wyrośnięcie ciasta chlebowego. W zakładce o zakwasie można wywnioskować iż 4 dnia można już piec chleb a z komentarzy wynika że nawet 2-tygodniowy zakwas jest za młody. Kiedy więc można uznać zakwas za wystarczająco silny?
Gość: Asieńka71
25.01.2014 12:40 odpowiedz
Super przepis bardzo szybki i prosty, ja do swojego dałam jeszcze garść słonecznika łuskanego, a spód foremki wysypałam pestkami dyni, wyszedł wilgotny i pyszny :) Dodatkowo zamiast 100g mąki żytniej, dałam po 50g żytniej i orkiszową i 200g pszennej i 100g znowu orkiszowej jasnej. Następnym razem będę piec już bez orkiszowej ale za to z dodatkiem żurawiny :) To był mój pierwszy chleb na zakwasie i jestem z niego naprawdę dumna :)
Gość: Betina
12.01.2014 21:20 odpowiedz
Chlebek jest bardzo wilgotny, nie wiem czy tak miało być, ale w smaku bardzo dobry, mój pierwszy na zakwasie:-)
Gość: beanormann
06.01.2014 15:45 odpowiedz
Witam:-) właśnie jesteśmy z mężem po degustacji w/w chlebka i serdecznie polecam... -jest bardzo smaczny i niezwykle prosty w wykonaniu!!! Pragnę podpowiedzieć wszystkim, iż wymagane leżakowanie ciasta można prowadzić z powodzeniem w piekarniku nagrzanym do 30-u stopni C i taką temperaturę należy utrzymywać w zależności od wymogów i rodzaju przygotowanego chlebka-pozdrawiam -NORMA:-)
Klaudia-początkująca  (zobacz profil)
04.01.2014 19:35 odpowiedz
;-)
Klaudia-początkująca  (zobacz profil)
04.01.2014 19:34 odpowiedz
A i może przy okazji pochwalę się jak to prędzej wyglądało ;-P tyle że nie wiem co teraz się dzieję, co źle robie?
Gość: Klaudia-początkująca
04.01.2014 18:52 odpowiedz
Hej to znów Ja ;-P Mam pytanie czy zdażyło ci się aby chcleb nie urósł? Pierwsze kilkanaście chlebów rosło sobie ładnie w te 4 godziny ale od jakiegoś czasu do dokarmiania zakwasu używam innej mąki, na początku używałam mąki żytniej melvita a teraz żytniej razowej mieszkam w Uk i nie zawsze mają w sklepach to co potrzebuje więc biore żytnia razową w zastępstwo). I od jakiegoś też czasu zauważyłam że chleb ma problem z wyrośnięciem, uszę po tych 3-4 godzinach stawiać chleb w formach na kaloryfery bo inaczej by nic nie urosły. Nie wiem w czym może tkwić problem, może to że zamieniłam mąkie do dokarmiania? Dziś wyczytałam że ta która wcześniej używałam byla typu 720 a ta obecnie to 2000. Jak uważasz? A tak dobrze mi szło...
Dorota, Moje Wypieki
04.01.2014 23:53 odpowiedz
Tak. Nie urosł jeśli miałam zbyt słaby zakwas a nie dodałam drożdży. Mąka do zakwasu powinna być typu 2000. Mogę polecić mąkę razową zytnią z amazonu, ja taką kupuję, jest świetna. Chleb na wyrastanie stawiam przytulony do kaloryfera, inaczej o tej porze roku jest zbyt zimno. Wiosną przenoszę na słoneczny parapet :). 
Gość: bb
17.12.2013 13:17 odpowiedz
Witam,
czy na prawde ten chleb piecze sie wstawiajac do zimnego piekarnika?
Gość: kruszysia
17.12.2013 14:55 odpowiedz
Tak.
Gość: Magda
15.12.2013 21:43 odpowiedz
Dorotko,czy mąkę chlebową mogę zamienić na mąkę żytnią 720 lub 2000?podpowiedz proszę:)
Dorota, Moje Wypieki
15.12.2013 21:45 odpowiedz
Niestety, nie. Jest w przepisie maka żytnia. Jesli dodasz więcej otrzymasz zupełnie inny chleb. 
Gość: Klaudia-początkująca
22.11.2013 12:38 odpowiedz
Dziękuję serdecznie za odpowiedź. Ostatnio właśnie czekałam 12, na szczęście wyszedł super i mam zamiar kontynuować wypiekanie własnego domowego chleba.
Gość: Klaudia -początkująca
22.11.2013 08:51 odpowiedz
Witam. Robiłam już ten chlebek i był super. teraz mam pytanie do twórczyni bloga: czy jak dokarmilam Mój zakwas o 8 50 g mąki i wody to o 13 mogę robić ciasto na chleb? Czy wyjdzie? czy muszę odczekać 12 godzin od dokarmienia zakwasu?
Dorota, Moje Wypieki
22.11.2013 09:45 odpowiedz
Tak,możesz, 12 godzin to zbyt długo po dokarmianiu.
Fintifluszka  (zobacz profil)
06.11.2013 23:18 odpowiedz
Uff Tatterowiec zaliczony ;) Pierwszy chleb, ktory mi sie udal, wiec polecam na zachete ;)
Gość: Ela
30.10.2013 20:25 odpowiedz
"Spryskać kilkakrotnie, jak piekarnik będzie nagrzany." - czy chodzi o spryskanie wodą dołu piekarnika podczas pieczenia?
Gość: loaf
27.10.2013 14:40 odpowiedz
Chlebek w smaku bardzo dobry. Mój zakwas był młody więc dodałam ok. 8 g świeżych drożdży. Niepokoi mnie tylko dlaczego chleb opadł podczas pieczenia - bardzo ładnie wyrósł (podwoił objętość) a kiedy włożyłam do piekarnika opadł. Na środku jest niższy niż na brzegach a chciałabym upiec taki z górka albo przynajmniej równy :( Może ktoś ma jakiś pomysł?
Gość: spy1
09.10.2013 19:45 odpowiedz
Czy piekąc z podwójnej porcji ciasta, powinnam wydłużyć czas pieczenia ?
Dorota, Moje Wypieki
10.10.2013 09:28 odpowiedz
Nie, wydłuzamy go o może o 10 minut?. Chleb powinien byc głuchy po uderzeniu od spodu. Jeśli nie będzie, wtedy z powrotem wkładamy go do piekarnika.
Gość: czarna kula
05.10.2013 10:41 odpowiedz
Właśnie doczytałam :-).Muszę zakwas dokarmić.W takim razie pozostaje mi przełożyć pieczenie na jutro :-(.
Pozdrawiam serdecznie.
Dorota, Moje Wypieki
05.10.2013 11:30 odpowiedz
Tak, zakwas zawsze powinien byc aktywny, czyli wczesniej dokarmiony.
Gość: czarna kula
05.10.2013 10:35 odpowiedz
Pani Dorotko-czy zakwas ma być aktywny czy może być taki wyjęty prosto z lodówki?
Kamyczek  (zobacz profil)
28.09.2013 21:16 odpowiedz
Najłatwiejszy i najlepszy
Gość: Gololo
17.09.2013 22:06 odpowiedz
400 g zakwasu, ile to szklanek?
Gość: marzena
08.09.2013 20:53 odpowiedz
Witam
Dorotko, czy można ten chleb piec od razu w nagrzanym piekarniku i ewentualnie jak byś proponowała? Pytam dlatego, że zrobiłam juz z 8 tych chlebków i za kazdym razem mi upadają w piekarniku tzn. boki zostają a środkiem opada ok. 1 cm.
Wydaje mi się, że nie przerasta (nie ma rozstępów), ciasto nie jest raczej za luźne ale dzisiaj wpadło mi do głowy, że może to jest spowodowane zbyt długim czasem nagrzewania piekarnika - u mnie osiąga 200 C w ciągu 20-30 min a czytałam gdzieś w komentarzach, że inne piekarniki osiągają max temp. w 5 min?
Dorota, Moje Wypieki
08.09.2013 20:57 odpowiedz
To rzeczywiscie bardzo, bardzo długo się nagrzewa. Proszę wkładać w takim razie do już rozgrzanego piekarnika.
Gość: Marzena
08.09.2013 21:14 odpowiedz
Dziękuję, jutro spróbuję :-))
17.06.2014 20:57 odpowiedz
O właśnie mam ten sam problem - 200 stopni to 15-20 minut jak nic! Ciekawam czy przy wstawieniu od razu do nagrzanego piekarnika chleb Ci wyszedł?
Gość: Alicja
27.08.2013 19:22 odpowiedz
Dzień dobry!
Mam młody, chyba jeszcze słaby, 7-dniowy zakwas żytni. Planuję zatem dodac drożdży do chleba - ile dodać świeżych (tylko takie mam) zamiast suchych? (oczywiście rozrobiwszy je wczesniej).
Dorota, Moje Wypieki
27.08.2013 22:27 odpowiedz
Około 8 g.
Gość: DORUNIA
19.08.2013 15:36 odpowiedz
Najpyszniejszy z ciemnych chlebów, zawsze wychodzi :) polecam :)
abw-online  (zobacz profil)
18.08.2013 13:50 odpowiedz
Dorotus, podpowiedz proszę, jak piec ten chleb w gazowym piekarniku? Rzeczywiście wstawiać do zimnego? I jak mierzyć czas pieczenia? Od włożenia, od momentu osiągnięcia rządanej temperatury?
Tatter w swoim przepisie pisze: "Chleb ten można również piec w gorącym piecu, również okolo 1 godziny - 250C (15 min) - 230C(30 min) - 200C (10-15 min)". Czy to oznacza, że można wkładać chleb do gorącego piekarnika i piec na opadającej temperaturze?
Dorota, Moje Wypieki
18.08.2013 14:19 odpowiedz
Wkladamy do zimnego piekarnika, czas mierzymy od włożenia chleba do piekarnika. 
Jeśli Tatter tak pisze, to tak również można piec :).
Gość: artavis
18.08.2013 23:08 odpowiedz
Ja pieklam wlasnie w gazowym piekarniku. Tak zrobilam: do zimnego wlozylam. Nastawilam na 8 (mam skale do 9 w moim piekarniku). Wyszedl REEEWEEEELACYJNYYY. Pyszny. Mieciutki, kleisty nieco miaz (uwielbiam taki) i chrupiaca skorka. I dziekuje Dorotko za odpowiedz co do zakwasu (normalnie ten zakwas zyje - oddycha jak my:-) A moze masz przepis na chipsy? Takie zwykle ziemniaczane? Gdzies wyczytalam: ziemniaki za tarce w talarki, wyplukac dobrze, wysuszyc dobrze i smazyc. Ale...ja nie wierze nikomu innemu. Jak Ty napiszesz o swoim wypieku jaki jest, ta taki jest - bez sciemy! I to jest super u Ciebie. Pozdrawiam.
abw-online  (zobacz profil)
21.08.2013 09:40 odpowiedz
Dziękuję za podpowiedź. Ja mam co prawda piekarnik starego typu, bez regulacji stopniowej, ale spróbuję włożyć do zimnego. Zobaczymy jak wyjdzie :).
Gość: tynia
16.08.2013 14:27 odpowiedz
jaki typ to mąka pszenna chlebowa?
Gość: DORUNIA
19.08.2013 15:26 odpowiedz
To typ 750 :)
Gość: artavis
16.08.2013 13:18 odpowiedz
Czy zakwas, ktory wyciagam z lodowki (ma 6 dni) musze pozostawic w temp.pokojowej na 3 godz., natepnie dokarmic i po kolejnych 3 godz.moge piec np.powyzszy chleb? Czy moge od razu po wyjeciu z lodowki i odczekaniu paru godz.bez dokarmiania?
Dorota, Moje Wypieki
16.08.2013 21:34 odpowiedz
Tak, wersja pierwsza - trzeba go koniecznie dokarmić. Po spaniu każdy potrzebuje jedzenia by dobrze pracować ;-).
Gość: Ania
15.08.2013 10:00 odpowiedz
Dorotko pomóż! Mój zakwas ma już pół roku, wszystko z nim ok, dokarmiam regularnie itp. Wczoraj postanowiłam zrobić ten chlebek bez dodawania drożdzy. No i chlebek wyrastał 10 godzin i... nie usósł! Upiekłam po tym czasie, ale oczywiście wyszedł kompletny zakalec. Wszystko robiłam jak w przepisie. Jaka może być przyczyna że chlebek nie urósł? Czy pół roczny zakwas może być za młody???
Dorota, Moje Wypieki
15.08.2013 10:24 odpowiedz
Może być za słaby. Wszystko zależy jak i gdzie i był przechowywany, w jakiej temperaturze, jak rósł po dokarmianiu. Jeśli zakwas słabo bąbelkował i nie wyrastał mocno po dokarmianiu można się spodziewać, że jest zbyt słaby.
Gość: Ania
15.08.2013 10:36 odpowiedz
Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź. Zakwas po dokarmieniu był przechowywany w lodówce, wszystko zgodnie z Twoim przepisem na zakwas. Ale faktycznie po dokarmianiu nigdy nie rósł jak szalony, nie uciekał ze słoika, co wiem że niektórym się zdarza. W takim razie może faktycznie mój jest za słaby. Spróbuję go odmłodzić tak jak ktoś polecił w jednym z komentarzy pod tym przepisem. I będę próbować dalej.
A jeśli możesz to powiedz mi który z chlebków na zakwasie jest według Ciebie taki naprawdę najprostszy? Zazwyczaj robię Nilsa (z dodatkiem drożdży niestety), ale po kilkunastu razach trochę się znudził i chciałabym spróbować jakiś inny.
Pozdrawiam gorąco!
Dorota, Moje Wypieki
16.08.2013 11:23 odpowiedz
Gość: Ania
16.08.2013 21:47 odpowiedz
Dziękuję Ci bardzo za podpowiedzi! Na pewno wypróbuję wszystkie przepisy po kolei ;) Pozdrawiam!
Gość: marzka
10.08.2013 22:38 odpowiedz
Dorotus, pytam tutaj, ponieważ może komuś sie tez przyda twoja odpowiedź. Zaczynam dopiero przygodę z chlebami na zakwasie i chcę upiec razowca. Dodam oczywiście drożdzy, ale mam dylemat - który chlebek jest prostszy do zrobienia dla początkujących- Nilsa z innego twojego przepisu czy ten? Chodzi mi o to, przy którym jest wieksze prawdopodobieństwo, że wyjdzie za pierwszym razem?
pozdrawiam wszystkich czytaczy i piekaczy :-))
Dorota, Moje Wypieki
11.08.2013 00:01 odpowiedz
Zdecydowanie polecam powyższy przepis :).
Gość: Tesh
19.07.2013 01:44 odpowiedz
Podzielę się szczególną informacją, może komuś się przyda. Od kilku lat piekłam z powodzeniem chleby na zakwasie i na drożdżach, wszystkie z przepisów Pani Doroty. Wychodziły wspaniale, w piekarniku. Od ponad pól roku mieszkam na Bliskim Wschodzie i mam tu do dyspozycji jedynie prosty model mikrofali. Po półrocznym egzotycznym odżywianiu zatęskniłam za domowym chlebem na zakwasie. Zrobiłam zakwas, co nie było trudne w panujących tu temperaturach, i ciasto chlebowe pięknie wyrosło na słońcu. Nadszedł decydujący moment "pieczenia" w mikrofali ... i ku mojemu zdziwieniu, po 20 minutach na maksymalnej mocy (myślę, że 700W) otrzymałam naprawdę dobry chleb :) Dobrze jest przykryć na czas mikrofalowania papierem pergaminowym, żeby nie wysychał. Polecam, jak zabraknie piekarnika :) Pozdrawiam
08.07.2013 17:07 odpowiedz
Ciasto z dodatkiem drożdży rośnie już czwartą godzinę, ale nie podwoił jeszcze objętości, rośnie bardzo powolutku... jak długo jeszcze czekać z włożeniem do piekarnika?
ulula82  (zobacz profil)
04.07.2013 11:00 odpowiedz
Długo się zabierałam do zakwasu,w końcu do tego doszło.Zakwas był 5-dniowy,chlebek upiekłam bez dodatku drożdży.Efekt znakomity.Naprawdę polecam ten chlebek,tylko następnym razem dodam troszkę mniej soli.Napewno też dodam jakieś ziarna:)
Gość: Marta
04.07.2013 00:10 odpowiedz
Dziś próbowałam go upiec w wersji okrągłej, wlozylam ciasto do koszyczka wylozonego siereczka i obsypanego mąka pszenna. Totalna klapa, ciasto przykleilo się do scireczki i spadł na blaszke placek :).Pani Doroto jak to zrobić ,żeby był okrągły i nie odnieść kolejnej porażki ? Bardzo mi zależy ,żeby był to ten chleb ponieważ bardzo nam on smakuje .
Dziękuje
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
04.07.2013 21:01 odpowiedz
Ściereczkę najlepiej obsypywac mąką ryzową lub ziemniaczaną, wtedy się nie przyklei do surowego ciasta. 
pozdrawiam
Gość: pama39
27.06.2013 08:12 odpowiedz
Witam. Jestem fanką tej strony, chlebów też upiekłam wiele i wczoraj spotkała mnie porażka na tym chlebku. Zakwas mam 2 miesięczny wiec chyba dobry , a ciasto nie wyrosło wcale ( nawet przez noc) mam pytanie do mistrzyni Doroty , czy ciasto ma być lejące , czy bardziej zwrate ( moje było lejace) jedynie to mąkę mam typ 500 i w tym może być przyczyna .Proszę o podpowiedż i pozdrawiam.Mimo wszystko będę TATTEROWIEC próbować dalej.
Dorota, Moje Wypieki
04.07.2013 21:04 odpowiedz
Ciasto nie jest mocno zwarte. Jest mocno klejace. Mąkę należy dodać taką jak w przepisie, inaczej ciasto bedzie całkowicie inne. Ciasto nie wyrosło - zakwas jest jednak zbyt słaby, trzeba dodawać drozdże.
Gość: Adam.
24.06.2013 16:18 odpowiedz
Pomocy!!! Czy miał ktoś taki problem, że chlebek pięknie wyrósł i sie upiekł, a po wyjęciu z piekarnika po wyznaczonym czasie aż słychać było po przystawieniu ucha odrywanie sie upieczonej skórki od góry, a miękisz chleba zrobił sie zakalcem i opadł do połowy foremki. Oczywiście po ukrojeniu miedzy zakalcowatym ciastem a upieczoną skórką jest dziura, czyli górna skórka odstaje na około 3 cm. Jaka może byc przyczyna? Pozdrawiam wszystkich Amatorów domowego chlebka :)
Gość: Mysia
08.06.2013 13:07 odpowiedz
Zrobiłam idealnie wg. przepisu i przy tych wszystkich zachwytach myślałam, ze wreszcie trafiłam na TEN chleb, a tu niestety wielkie rozczarowanie, właśnie zjadłam kilka kromek i dla porównania jedną z prawdziwego idealnego chleba z super piekarni i taterowiec wypadł bledziutko a wręcz fatalnie :-( W porównaniu z tym z piekarni jest gorzki, skórka jest niesmaczna i bardzo gorzka, a piekarniany jest słodka o smaku orzechów, no ale to jest PRAWDZIWY chleb, maleńka keksóweczka w cenie 4zł, a już myślałam, że będę produkować swój ideał, ale to jednam zupełnie nie to, więc szukam dalej.
Gość: Niph
14.06.2013 20:35 odpowiedz
Jakto gorzki? Chleb nie powinien być gorzki.
Upiekłem ich już dosłownie ponad 50 kilogramów, gorzki był jeden w któym było (moim zdaniem) za dużo kminku
Gość: Basienka
06.06.2013 10:43 odpowiedz
Czy można ten chlebek upiec w garnku rzymskim?
Dorota, Moje Wypieki
06.06.2013 23:18 odpowiedz
Tak.
Gość: Niph
18.05.2013 20:55 odpowiedz
Przy okzji zrobiłem porównianie, piekłem do tej pory ten chleb na mące "zwykłęj" sklepowej, bodajże 550, teraz upieklem na chlebowej (750) i juz samo ciasto bylo zupelnie inne! Zuzylem mniej wody, chleb wyszedl duzo lepszy, chociaż rósł dłużej.
Lipstick  (zobacz profil)
10.05.2013 14:15 odpowiedz
Marzenia, dlaczego ukradłaś avatar Lipstick z FilmWebu???????????????????
Marzenia  (zobacz profil)
09.05.2013 19:00 odpowiedz
W czasie weekendu majowego zrobiłam sobie zakwas i tak oto powstał mój pierwszy chleb na zakwasie. Zakwas miał 4 dni, ale chlebek i tak pięknie wyrósł a w smaku rewelacja. Teraz będę piekła częściej, bo taki chleb nie równa się z tym kupionym w sklepie.
Gość: vilemo
03.05.2013 14:06 odpowiedz
Jest cudowny,aromatyczny i stosunkowo mało pracochłonny.Ja dodaję do niego jeszcze słonecznik,siemię lniane i co tam jeszcze mam akurat z ziaren.Polecam !!!!
Gość: Niph
27.04.2013 18:27 odpowiedz
Genialny chleb :)
Piekłem już kilka razy, ostatnio z 5 krotnej ilości ciasta :D
Wychodzą mi 4 duże bochenki. Standardowe dodatki: siemię lniane i kasza jaglana, do tego czarnuszka albo słonecznik. W planach wersja z ziarnami jęczmienia i śliwkami :D
Gość: Tadeusz
09.04.2013 22:47 odpowiedz
W poprzednim pytaniu zapomniałem zapytać się, czy konieczny jest dodatek tego cukru i w rzeczywistości po co jest ten cukier?
Dorota, Moje Wypieki
10.04.2013 21:26 odpowiedz
Do większości chlebów dodaje się odrobinę cukru, jak i do ciast drożdżowych odrobinę soli. Na pewno pomaga to zakwasowi.
Gość: Tadeusz
09.04.2013 22:43 odpowiedz
Witam serdecznie. Czy do wypieku tego apetycznego chlebka można użyć zakwasu z mąki żytniej razowej? czy musi być tylko z razowej. I jeszcze jedno pytanie, czy mąka pszenna chlebowa to typ 750? Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam wszystkich amatorów domowego chlebka :)
Gość: ola
06.04.2013 14:25 odpowiedz
Aha i jeszcze jedno pytanie :) Mój zakwas ma kilka miesięcy, generalnie stoi w lodówce i przy okazji każdego pieczenia odkładam porcję do następnego razu. Czy w tym przepisie mogę użyć takiego prosto z lodówki, czy muszę go wyjąć i nakarmić z 12 godzin wcześniej?
Gość: ola
06.04.2013 13:32 odpowiedz
Czy do tego chlebka mogę dodać mąkę pszenną razową albo pełnoziarnistą zamiast pszennej chlebowej? Czy wtedy nie wyjdzie? Bardzo dziękuję za pomoc
Dorota, Moje Wypieki
06.04.2013 19:26 odpowiedz
Pszenna razowa i pelnoziarnista to to samo. Nie dodawałabym, chleb wyjdzie bardzo ciezki.
26.04.2013 21:44 odpowiedz
Dorotko często piszesz, że mąka razowa i pełnoziarnista to jest to samo. Kupiłam w sklepie obydwa rodzaje mąki i wyglądają one inaczej. Mąka pełnoziarnista jest ciemna, ale zmielona na drobny proszek, natomiast razowa oprócz typowo "mąkowego" proszku ma wyraźne grube otręby. Nie wiem, czy to robi jakąś różnicę i czy mogę używać ich zamiennie korzystając z Twoich przepisów.
Dorota, Moje Wypieki
26.04.2013 21:58 odpowiedz
Ponieważ to jest to samo. Natomiast róźne młyny róznie mielą, ja też zauważam takie różnice. Mozesz uzywac obu zamiennie.
Gość: Marlena
01.05.2014 08:36 odpowiedz
Ja dodaję po 159 gramów mąki pszennej chlebowej i pszennej typ 1850. Chleb wychodzi super. Polecam dodatek słonecznika
Gość: dorka411
03.04.2013 13:32 odpowiedz
Jako początkująca, mam pytanie odnośnie konsystencji ciasta przy wyrabianiu. Czy to, że dodałam mniej wody, by ciasto dało się zagnieść w kulę, mogło spowodować, że po upieczeniu miąższ był suchy i kruszył się przy krojeniu? Czy może zbyt krótko wyrastało?
Dorota, Moje Wypieki
03.04.2013 15:59 odpowiedz
Tak, mogło to miec wpływ, jak rownież rodzaj uzytej mąki.
Gość: dorka411
03.04.2013 17:13 odpowiedz
Mąkę użyłam taką, jak w przepisie. Pytałam, bo piekłam go drugi raz. Pierwszym razem sztywno trzymałam się przepisu, ciasto było dość luźne. Poza tym, że wyszedł mi taki mikrus (pewnie dlatego, że mam młody zakwas, a nie dodałam drożdży), chleb był pyszny - zwarty i lekko wilgotny. Drugim razem z kolei pięknie wyrastał, no ale to ciasto zrobiłam widocznie za gęste.
W każdym razie, dziękuję za odpowiedź!:)
Dorabiam zakwas i próbuję dalej:)
Gość: kasia
29.03.2013 18:06 odpowiedz
Czym wysypać blaszkę, skoro odkryłam brak otrębów? Kasza manna? Po prostu mąka? Nie mam pomysłu, a za oknem tak wstrętnie... :(
Dorota, Moje Wypieki
29.03.2013 21:20 odpowiedz
Mąką.
Gość: Magdik
24.03.2013 22:31 odpowiedz
My z mężem pieczemy tatterowiec już od 1,5 roku, stale 2x w tyg po 3 bochenki z keksówek. Pyszny i szybki przepis! Taki chleb ze sklepu już nie smakuje...
Gość: zuzkaptys
24.03.2013 12:20 odpowiedz
Witam,czy jak dam tylko make zytnia TYP 2000 i zrobie to na 4 dniowym zakwasie to chlebek wyrosnie ?
Pozdrawiam ;)
Dorota, Moje Wypieki
24.03.2013 19:21 odpowiedz
Nie polecam takich modyfkacji, chleb bedzie zbyt ciezki. Nie wiem, czy bez drozdzy da radę wyrosnać. Kazdy zakwas jest inny.
24.03.2013 07:41 odpowiedz
Rewelacyjny jest ten chleb, jeden z najlepszych jakie w życiu jadłam. Bardzo prosty do zrobienia, minimum pracy. Na kilkudniowym zakwasie chlebek nie rósł, ale mimo wszystko był zjadany. Teraz zakwas ma miesiąc i bochenki pęknie rosną bez dodatku drożdży (ostatnie rośnięcie około 5h).
Dorobiłam się już wagi kuchennej, ale na początku miałam z dobraniem proporcji problem. Wiem, że różne są zakwasy, ważą pewnie też różnie...no, ale może to coś komuś pomoże....pełna szklanka zakwasu, standardowych wymiarów to, w moim przypadku 290g. Zakwas mam średni, ani nie jest gęsty, łyżka nie staje, ani nie jest jakiś mocno lejący. Jak ciasto na racuchy. Świetny jest ten przepis, za co dziękuję i pozdrawiam :-)
10.03.2013 01:47 odpowiedz
witaj Dorotko...mam pytanie...ja mam zakwas z maki zytniej typ 720 to wyjdzie mi taki ciemny chlebek jak Twoj...czy musze miec zakwas z maki zytniej razowej lub razowej, bo juz sie pogubilam z tymi zakwasami...a moj maz domaga sie chleba razowego i obawiam sie czy z moim zakwasem wlasnie taki bedzie...pozdrawiam:-)
Gość: aser
25.02.2013 23:04 odpowiedz
chleb jest rzeczywiscie doskonaly.. ale od pewnego czasu dreczy mnie temat foremek uzywanych do pieczenia chleba na zakwasie. wiem ze nie powinno uzwac sie takich powlekanych teflonem obecnie uzywam alusteel sa to formy stalowe powleczone powloka aluminiowa okazuje sie aluminium reaguje na kwas wydzielac glin ktory dosatej sie sie do ciasta chlebowego czy to prawda?? i w czym najlepiej piec
Gość: ania29247
22.02.2013 21:26 odpowiedz
Piekę go od dawna,i rzeczywiście - w smaku jest pyszny,i niepowtarzalny, ale moje pytanie brzmi: gdybym chciała zrobić większy ten chlebek, np. z 1,5 porcji to czy proporcje zakwasu zwiększamy, czy nie ?
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
22.02.2013 21:28 odpowiedz
Tak, zwiększamy ilość wszystkich składników, proporcjonalnie.
Gość: ania29247
22.02.2013 21:35 odpowiedz
Dziękuję za blyskawiczną odpowiedź :) Taki gigant z pewnością nie dość, że bardziej będzie cieszył oko, to będzie lepiej smakował :)
15.02.2013 03:15 odpowiedz
Dolaczam sie do grona wielbicieli tego chleba. Jest pyszny!!! A jak pachnie w domu gdy sie go piecze.....
Pieklam go w specjalnej formie z kamienia i wyszedl mieciutki w srodku, chrupiacy na zewnatrz.
Nie mialam az 400g zakwasu (to tak duzo) wiec zrobilam z 300 i reszte uzupelnilam maka i woda aby zgadzala sie waga. Ale i tak sie udal.
Gość: milenasz
13.02.2013 08:30 odpowiedz
dzis zaczynam produkcje zakwasu :) ale zastanawiam sie jak pozniej odmiezycz np. 400 g. Uzywa Pani wagi czy ma Pani jakis przelicznik? Ja nie posiadam wagi ale w razie czego szybko sie zaopatrze ;d
Dorota, Moje Wypieki
13.02.2013 20:19 odpowiedz
Uzywam wagi.
Gość: lee_a
08.02.2013 16:38 odpowiedz
zrobiłam tatterowca i już żałuję, że tylko jedna foremka wychodzi. Proporcje mocno na oko bo bez wagi, ale wszystko się udało. Zkwas znów podkarmiłam, mam nadzieję, że do niedzieli się uhoduje tego dużo. Jeden z niewielu chlebów, które udało mi się upiec bez drożdży. Suuuper! Wyrazy uznania dla Tatter i dla ciebie dorotus!
Dorota, Moje Wypieki
08.02.2013 17:44 odpowiedz
A szczególnie dla Tatter :).
dorota83  (zobacz profil)
23.01.2013 19:40 odpowiedz
:) dziękuję ponownie za miłe słowa. przy okazji wyrażam podziw dla Twojej pasji i genialnej umiejętności zarażania nią tak wielu osób. jesteś WIELKA!
dorota83  (zobacz profil)
23.01.2013 15:32 odpowiedz
mój pierwszy wypiek na zakwasie. zakwas może i młody (11 dni) lecz bez drożdży chlebek udał się pięknie. jest bajeczny. ma mięsisty, wilgotny miąższ i chrupiącą skórkę. nawet mąka pszenna tortowa zamiast chlebowej w niczym nie przeszkodziła. dziękuję za kolejny rewelacyjny przepis.
23.01.2013 09:42 odpowiedz
Jak na pierwszy chleb wyszedł mi bardzo dobry. Miał tylko tak jakby zbyt zbitą strukture, bez dziur. To chyba wina zbyt krótkiego wyrastania? I jak naciąć ten chleb aby nie pękł w przypadkowym miejscu?
23.01.2013 07:41 odpowiedz
Kiedy zostawiłam go na noc w lodowce na drugie wyrastanie to do rana w ogole nie urosl.. Czy to normalne? Urósł dopiero gdy go zostawiłam na jakiś czas później na cieple.
Gość: JOLA
22.01.2013 12:00 odpowiedz
W JAKIEJ FOREMCE NAJLEPIEJ PIEC TEN CHLEB
21.01.2013 16:38 odpowiedz
Mam pewne pytanie. Jestem nowicjuszką jeśli chodzi o pieczenie chleba i zastanawiam się na czym polega to "spryskiwanie" opisane w przepisie? Z góry dziękuję za odpowiedź ;)
Gość: Ka_eM
16.01.2013 15:08 odpowiedz
Coś mi opadł. Czy wiecie może czemu? Ładnie wyrósł, dość szybko a później taki klops. A może najpierw nie włączać termoobiegu tylko grzanie góra-dół? Chleby na drożdżach tak robiłam i nie opadały.
Włożyłam na spód piekarnika blachę z wodą by miał wilgoć - czy też tak robicie?
29.12.2012 19:35 odpowiedz
Chciałam się podzielić pewnym spostrzeżeniem na temat tego chleba, robię go często, tylko kombinuję z mąkami i też nie patrzę na ilość wody tylko dodaję tak, żeby konsystencja była odpowiednia. Najlepszy z najlepszych wychodzi moim zdaniem, jeśli łyżkę zakwasu dokarmimy wyłącznie mąką żytnią 720, żeby było te 400 g i potem dodamy również samą mąkę 720. Wiele chlebów już upiekłam, ale upieczony w taki sposób smakuje mi najbardziej, na wigilii wszyscy byli zachwyceni, przez przypadek kawałek się zawieruszył i dzisiaj zjadła go mama, mówiła, że pycha cały czas. Jak macie ochotę to spróbujcie, np. zamiast żytniego 100% przy którym jest sporo zachodu, a ten nawet bardziej mi smakował. Robię jeszcze jedną rzecz, mianowicie jak po godzinie wyjmuję z pieca, to wyciągam od razu z blachy i wkładam jeszcze do piekarnika do góry nogami na 5 min (piekarnik wyłączam), żeby to, co było schowane w blaszce również się dopiekło, chleb wtedy też nie jest w ogóle zakalcowaty i lepki, ale jest mimo wszystko wilgotny.
tunia1980  (zobacz profil)
14.12.2012 00:03 odpowiedz
To jest mój ulubiony chleb.Zawsze wychodzi idealny.Dziś przyszalałam i zrobiłam wersję Świąteczną :)
haneczka_2011  (zobacz profil)
05.12.2012 21:53 odpowiedz
hej hej dołączam do wszystkich ulubieńców tego wspaniałego chlebka , jest to mój pierwszy chleb na zakwasie i od razu sukces, zakwasik tygodniowy więc obawy były ale udało się bez wspomagaczy .Wyrastał nie całe 3 godzinki , skórka chrupiąca a środek mięciutki, piekłam z termoobiegiem godzinkę i ostatnie 10 minut bez foremki i cały czas dolną blaszkę miałam wypełnioną wodą .Dorobię tylko zakwas i piekę kolejny,czy ktoś z was używał mąki pszennej pytlowej?
Gość: ania29247
03.12.2012 12:36 odpowiedz
http://amazingdelicious.blogspot.com/search/label/Zakwas

zrobiłam, pyszny jest na dole zdj :)
niedługo umieszcze przepis,i kolejne zdj. dopracowuję przepis z różnymi mąkami:)

może komuś przydarzą się też informacje o chlebie i zakwasie, zebrałam je u siebie w 1 miejscu- chyba wszystko co najeważniejsze :)
Gość: Gunia
06.01.2013 20:08 odpowiedz
Świetne wskazówki, wszystko klarowne i czytelne. Aż chce się natychmiast biec do kuchni. Zaraz biorę się za przygotowanie zakwasu. Dziękuję :)
_milenka  (zobacz profil)
27.11.2012 13:23 odpowiedz
Bardzo smaczny, najlepszy na drugi dzień, łatwy w przygotowaniu, a efekt zachwyca. To mój drugi wypiek na zakwasie i jestem baaardzo zadowolona. Muszę tylko zwiększyć produkcję zakwasu, żeby częściej móc piec ten chlebek. Polecam jedynie zmniejszyć ilość soli - dla mnie i mojej rodziny zdecydowanie za słony. Pozdrawiam
madziulaz  (zobacz profil)
23.11.2012 10:15 odpowiedz
chleb pyszny, dołozylam kminek bo bardzo lubimy:)
Gość: ania29247
18.11.2012 18:46 odpowiedz
Cześć mam pilną sprawe. Czy ktoś próbował wyrastania tego chlebka w lodówce? Pozna juz godzina,a ja wzielam sie za wyrabianie chlebków :) Prosze o odpowiedz.
Gość: Peooonia
13.11.2012 13:02 odpowiedz
Piekłam już różne chleby,ale ten jest wspaniały.Pięknie wyrósł,skórka chrupiąca a jaki smak!
Polecam wszystkim i dziękuje za przepis.
08.11.2012 13:39 odpowiedz
Upiekłam kolejny raz, tym razem dwie porcje od razu :D jedna do zamrożenia na przyszły tydzień, jest pyszny :)
Gość: terrile
06.11.2012 20:50 odpowiedz
Upiekłam go pierwszy raz i jestem zachwycona smakiem, dodatkowo dorzuciłam "garść" czarnuszki oraz siemienia lnianego.
I dopiekałam jeszcze 10 minut bez foremki, bo jak kiedyś się nauczyłam, chleb jest upieczony wtedy gdy po popukaniu w spód chleba słyszymy głuchy odgłos :)
Pozdrawiam
Gość: klaudia
28.10.2012 16:31 odpowiedz
witam! chcialabym sie zapytac jak duzy wychodzi ten chlebek? moge go piec i czy sie zmiesci w keksowce?
parabucha  (zobacz profil)
28.10.2012 21:10 odpowiedz
Zwykle piekę go w keksówce o wymiarach dolnych 32 x 8 cm, ale chleb nie rośnie do brzegów formy, więc myślę, że spokojnie można wykorzystać mniejszą keksówkę, np. o długości 30 cm. Piekę też w foremce 23 x 11 cm i wtedy chleb wyrasta z lekką kopułką:P
Gość: Klaudia
29.10.2012 13:31 odpowiedz
dziekuje za odpowiedz :) akurat mam ta keksowke 23 x 11 :D takze idealnie sie sklada bo o taki rezultat mi chodzi i takiego oczywiscie oczekuje a co wyjdzie to sie okaze. To moj 1 chleb :P i zakwas wczoraj zaczelam robic tylko czekac az sie zarlok naje :P a ja go wykorzystam do chlebka. pozdrawiam
parabucha  (zobacz profil)
30.10.2012 21:15 odpowiedz
Daj znać jak Ci poszło:)
Teraz przejrzałam swój folder ze zdjęciami i zauważyłam, że Tatterowiec, który wyrastał w foremce 23 x 11, miał nie "lekką", a dość znaczną kopułę:P No i moja forma rozszerza się ku górze. Mam nadzieję, że masz podobną i chleb nie wypłynie Ci z keksówki:P Bo u mnie po przełożeniu do foremki, zajął więcej niż połowę, więc trochę obawiałam się czy mi z niej nie wyleci po wyrośnięciu:P
Gość: dolcevita
29.09.2012 16:57 odpowiedz
niestety wyszedł zakalec...:( no cóż pozostało mi próbować kolejny raz...a teraz lecę po chleb do sklepu:)
28.09.2012 21:36 odpowiedz
Może po prostu daj mu więcej czasu na to wyrośnięcie. U mnie foremka z ciastem chyba stała z 5 godzin w ciepłym miejscu, aż podwoił swoją objętość. Ale czekałam cierpliwie i się opłaciło. Chleb wyszedł przepyszny i bez dodawania drożdży się obeszło :)

Generalnie to jest najlepszy chleb razowy, jaki kiedykolwiek jadłam. Z niecierpliwością czekam na więcej przepisów z chlebami razowymi :)
Gość: dolcevita
28.09.2012 19:34 odpowiedz
Kolejny tydzień czyli inne ciasto, inny chleb:) oczywiście wszystko z Twojej strony..
w tym tyg padło na ten chleb.Zakwas zrobiony z Twojego przepisu ...ale ,ze jeszcze świeży pokruszyłam trochę drożdży ..ale niestety niezbyt rośnie ,po 1h poruszyłam nim konkretnie ,bo wydawało mi sie ,że zasłabło wyrobiony rękami wiec nie rośnie i potraktowałam go mikserem.... zostawiłam w misce i już 2 następne godziny i dalej mu się nie che podnieść...może go zostawić w lodówce do rana...no chyba ,ze ten" Typ"tak ma:)Pozdrawiam
ciociamansi  (zobacz profil)
24.09.2012 17:53 odpowiedz
Nie dziwie sie ze Taterowiec ma takie powodzenie. Latwy i smaczny. Wyszedl mi dokladnie taki jak na Pani zdjeciu. Zdecydowanie moj nowy NUMERO UNO :) Dzieki
Gość: spy1
24.09.2012 15:41 odpowiedz
Ciasto (1/2 składników ) nocą ruszyło ! Niestety - moja mała keksówka była dla tej ilości za duża i chlebek "poszedł" w długość niż w wysokość i efektem końcowym jest dość komiczna ...bagietka ! Ale smaczna.
Gość: spy1
23.09.2012 21:01 odpowiedz
Już powinnam odpalać piekarnik, ciasto w foremce od 4 godz, a tu chleb - leniwiec ani drgnie ;(( Chyba zostawię na noc i rano się zobaczy.
aseret24  (zobacz profil)
14.09.2012 18:29 odpowiedz
Chlebek piekę od roku,jest to mój ulubiony.Dziękuję Dorotko za to,że zainspirowałaś mnie do pieczenia.Pozdrawiam Cię i życzę wszystkiego najlepszego.
użytkownik usunięty
14.09.2012 12:13 odpowiedz
Podchodzę do tego chleba od kilku miesięcy i zabieram się jak pies do jeża... Czytałam komentarze osób, które go piekły i są zadowolone, a sama mam mieszane uczucia. Może dlatego, że nie lubię chlebów żytnich, bo są dosyć ciężkostrawne, jak dla mnie. Niemniej, wypadałoby sie przekonać, czy rzeczywiście ten chleb mogę sobie darować, czy też może i mnie oczaruje. Ale na razie muszę ponownie nastawić zakwas, bo poprzedni odmówił posłuszeństwa po pół roku karnej służby:)
Kasia1992  (zobacz profil)
14.09.2012 11:44 odpowiedz
Pozwalam sobie załączyć zdjęcie Tatterowca w wariancje z ziarnami :)
Daję ich tyle co napisałam wcześniej (no, może czasem ciut więcej) ;p
W smaku jest przepyszny :)
Nie ma takiego ładnego brzuszka jak ten wyżej, ale taki z wkładką bardziej nam smakuje.
Pozdrawiam!
Kasia1992  (zobacz profil)
08.09.2012 11:55 odpowiedz
Pochwała od Pani to zaszczyt :) !
Dziękuję za informacje.
Piekłam ten chleb już 7 razy (w ciągu 12 dni) :D tak bardzo wszystkim smakuje, że znika w zastraszającym tempie.
Mama bierze chleb do pracy (mówi, że gdy odpakowuje śniadanie to pięknie pachnie w całym pokoju ;), siostra też co ranek kroi sobie parę kromek, tato mówi, że taki chleb jest wyśmienity bez żadnej okrasy :D
A ja jestem szczęśliwa, że wszystkim smakuje. Tylko martwię się, żebym dawała sobie radę z pieczeniem jak szkoła się zacznie :(

W tej chwili dodaję do klasycznego tatter'owca:
- 40 g siemienia lnianego (zalanego 60 ml wody)
- gotuję 90 g ziaren orkiszu bądź żyta (zalanego 100 ml wody)
- 50 g prażonego słonecznika
:)
W takim wariancie smakowym jest przepyszny!
Za każdym razem boję się, żeby nie dodać zbyt dużo 'wkładki' i żeby chlebek urósł.
Ale na szczęście (na razie) zakwas jest rewelacyjny!
Bochenki tak szybko rosną! Nadziwić się nie mogę :o - oczywiście w gorącej, letniej kuchni jest im łatwiej ;p
Jeszcze sporo szkolenia przede mną, gdyż muszę się nauczyć, by dobrze wyczuć moment wkładania bochenków do piekarnika - to dość trudne i za każdym razem się stresuję : "czy to na pewno ta chwila?"

Pozdrawiam serdecznie!
Kasia1992  (zobacz profil)
25.08.2012 21:50 odpowiedz
Proszę Pani!
Biegnę z nowiną, że upiekłam ten sławny tatter'owiec :)
Chleb przepyszny, pachnący (taki jaki lubi cała rodzina) i bardzo prosty. Był to mój pierwszy wypiek na zakwasie, więc tym bardziej powód do dumy.
Zastanawiam się czy można by pokombinować z dodatkami, np czarnuszką, bądź siemieniem lnianym (czy muszę je wcześniej namoczyć) ? I czy jeżeli dodam ziaren to będę musiała potem zmienić jakoś proporcje wody w cieście?
Będę wdzięczna za wszelkie rady.
Pozdrawiam wszystkich i gorąco polecam ten chleb!
A na zachętę wklejam zdjęcie mojego wypieku na młodziutkim, 4dniowym zakwasie.
pyscata  (zobacz profil)
24.08.2012 18:05 odpowiedz
a czy cukier demerara jest konieczny? czy można go zastąpić zwykłym lub czymś innym?
Gość: nika
17.08.2012 20:21 odpowiedz
uwielbiam razowce ;]
myślałam ze najlepszym chlebkiem jest 100% zytni ale..... ten przepis przebija go na głowę
tez mi sie troszkę przypala bo jest wrażliwy ale za to ma nieziemsko fajna skórkę
czytając powyższe posty stwierdzam iz każdy ma inny piekarnik i wg tego piecze
i tak jeżeli chodzi o ten chlebek pieke w 170 stopniach ok godziny
a jak widze ze sie przypieka ok 20 min wcześniej przekręcam go na jeden bok a po 10- ciu min na drugi bok wtedy jest dopieczony z wszystkich stron
a jak smakuje!!!

jeżeli chodzi o zakwas to ostatnio jakos nie chcial mi pracować tak intensywnie jak na początku
większość zużyłam do pieczenia tego chlebka i zostało niewiele
resztki zakwasu jakie mi zostały dokarmiałam przez pare dni
a dzis o dziwo uciekał ze słoiczka
widać takie odmłodzenie trzeba robic od czasu do czasu - wyczytane gdzieś w postach na tym blogu - wielkie dzieki ;]

jutro znowu Tatterowiec mniam


Gość: tunia1980
27.06.2012 18:30 odpowiedz
Ten chleb to mistrzostwo.Dzis go upieklam i jestem juz zakochana w nim.Ominela mnie hodowla zakwasu :).Dostalam starter z 2 letniego zakwasu od znajomych.Pracuje jak szalony.Bede teraz piec i piec.
dzieki wielkie.
Gość: mimik3
22.06.2012 15:22 odpowiedz
Elu: Oj, szkoda :(, aż mi się nie chce wierzyć, że spód się spiekł przy termoobiegu. U mnie jest wręcz przeciwnie: w trybie 'góra-dół' zawsze mam w wypiekach bardziej spieczony spód niż przy termoobiegu.... A piekłaś na dolnej półce piekarnika? Może powyższy pomysł Weryfany z termometrem da Ci odpowiedź? Wniosek jest jeden: piekarnik piekarnikowi nierówny.
Gość: weryfany
22.06.2012 14:17 odpowiedz
Elu, nie rezygnuj z pieczenia chleba. Myślę, że problem tkwi w piekarniku. Może kup termometr do piekarnika i sprawdź ile rzeczywiście wynosi temperatura gdy nastawiasz na 230st.C? Może masz nadgorliwy piekarnik i musisz zmniejszać temperaturę np. o 20 stopni?
Gość:
22.06.2012 11:39 odpowiedz
Chleb jest boski , mój zakwas rośnie jak szalony i z nadwyżek aby nie wyrzucać piekę właśnie takie gdzie jest dużo zakwasu .Smak rewelacyjny no i mało pracy , naprawdę polecam , i nie piekłam z termoobiegiem tylko góra - dół ale przecież każdy piekarnik jest inny a chleb pyszny.A dla odmiany próbuję też orkiszowy właśnie jest w piecu
Gość: Ela
08.06.2012 10:52 odpowiedz
Składam raport :-) Upiekłam wczoraj chleb z termoobiegiem. Może "upiekłam" to trochę na wyrost. Bałam się włączyć termoobieg od początku, żeby nie spalić, dlatego włączyłam go dopiero po 40 minutach pieczenia. I niestety miałam rację. Po niecałych 10 minutach działania termoobiegu spód się spalił i musiałam natychmiast wyciągnąć chleb z piekarnika. Oczywiście w środku nieupieczony, bo piekł się za krótko.
Prawdę mówiąc chyba już mam dość eksperymentów, bo skończyły mi się pomysły co jeszcze mogłabym zmienić w sposobie pieczenia. Nie lubię się poddawać, ale widocznie pieczywo nie dla mnie :-(
Gość: weryfany
16.05.2012 21:49 odpowiedz
Elu, daj znać czy chleb się udał po zastosowaniu termoobiegu:)
Na blaszce piekarnikowej w zasadzie piekę tylko makowce (bo są długie i nie mieszczą się na sklepowej blaszce), ciasteczka, bezy i bułeczki drożdżowe i nigdy mi się nie przypaliły od spodu. Może czasami lekko się przypiekły, kiedy musiałam je dłużej przytrzymać w piekarniku, ale nigdy na wiór. Kiedyś upiekłam norweskie bułeczki cynamonowe, włożyłam blachę piekarnikową na drugi poziom od dołu i spód spalił mi się na węgiel. Ale to był ten jeden jedyny raz, bo piekłam dłużej niż zalecano w przepisie i na niskim poziomie.
Gość: Ela
15.05.2012 15:46 odpowiedz
Weryfany, nie miałam okazji jeszcze dopiec chleba bo po wyjęciu z foremki był już tak spalony, że nadawał się tylko do kosza :-) Spróbuję może tego termoobiegu - a nuż to będzie trafiony strzał :-)
Jeszcze zapytam Was z innej beczki: czy pieczecie coś bezpośrednio na tych blachach właśnie które są dołączone do kuchenki? Moi znajomi pieką na nich np skrzydełka czy ciastka. U mnie nie ma na to szans bo wszystko co leży na nich pali się na wiór (oczywiście na papierze leży nie na gołej blasze). Jeżeli chcę coś piec to muszę to dawać na blaszkę ze sklepu i wtedy nie ma problemu. Czy Wy też tak macie?
Gość: Dejna
15.05.2012 14:44 odpowiedz
Ela, ja raz piekłam ten chleb bez termoobiegu i tez po tej godzinie mialam lekko niedopieczony spod, z termoobiegiem jest wszystko super, oczywiście przykrywam wierzch folią bo by sie spalil
wode wlewam do blachy ktora jest w zestawie z kuchenka, na samym dole, jeden poziom wyzej blaszka z chlebkami

mój ulubiony chleb, zawsze sie udaje, pieke w rożnych kombinacjach mąk - zwykle mieszanka pszenno-zytnio-orkiszowa :)
Gość: weryfany
15.05.2012 12:43 odpowiedz
Elu, czy wykładasz chleb z foremki na 10 min. przed końcem pieczenia i sprawdzasz czy jest dobry (tzn. pukasz od spodu i nasłuchujesz czy wydaje głuchy odgłos:P)? U mnie jeszcze nigdy żaden chleb nie dopiekł się w foremce, ścianki boczne zawsze są miękkie. Nigdy nie sprawdzałam czy chleb z takimi miękkimi bokami jest upieczony, wolałam nie ryzykować;). Zawsze wystawiam chleb z keksówki, odwracam do góry nogami i dopiekam jeszcze 10-15 min., aż boki się zarumienią i stwardnieją:). Może na tym polega Twój problem?
Gość: Ela
14.05.2012 20:38 odpowiedz
Tak, zakwas mi się cudnie hoduje (tfu tfu!), ma już prawie 2 miesiące i pracuje aż miło, poza lodówką oczywiście :-) Dlatego serce mnie boli jak kolejny raz idzie na marne. Myślę że jednak problemem jest samo pieczenie, na wcześniejszych etapach wszystko wydaje mi się w porządku. Na razie mam za zimno w domu na rośnięcie, zaczekam aż wróci ciepełko i spróbuję znowu...
Gość: mimik3
14.05.2012 17:57 odpowiedz
Ela, ja, zanim odkryłam ten cudowny blog również zwykle piekłam w opcji 'góra-dół' i nie narzekałam. Ale moje stare przepisy na slodkości zarastaja trochę kurzem, bo..... korzystam w 80% z tego bloga. A Dorota piecze wszystko (prócz serników i o ile nie zaznacza inaczej) w termoobiegu. Więc chcąc nie chcąc się nauczyłam :). jesli widzę, że skórka się przypieka- zakrywam chleb folią aluminiową. Aha, i najczęściej kładę blachę na najnizszą półkę piekarnika. Woda w naczyniu obok sprawia,że skórka będzie chrupiąca, myślę, że nie ma wpływu na wyrastanie chleba. I jeszcze jedno 'spostrzeżenie na odległość':)- każdy ma w mieszkaniu inną temperaturę i wilgotność powietrza, więc nie należy twardo trzymać się czasów wyrastania, tylko obserwować chleb. Ten powinien dobrze urosnąć, aż na jego powierzchni zaczyna pojawiac się coś na kształt rozstępów. Powodzenia życzę! P.S. A zakwas miałaś wyjęty z lodówki, dokarmiony ze 2 h temu i 'bąblujący'?
Gość: Ela
13.05.2012 20:50 odpowiedz
Dzięki za odzew :-)
Próbowałam różnych chlebów, efekt jest zawsze ten sam. Pilnuje dokładnie przepisów i czasu wyrastania. Jedno czego nie robię to nie wstawiam garnka z wodą. Ale czy to może być przyczyna? Już kilka razy podchodziłam do pieczenia i rezygnowałam, ale teraz się zawzięłam, bo nie wolno mi używać drożdży, a w piekarni niestety nie kupię chleba na samym zakwasie.
Mimik3, termoobiegu tak naprawdę nigdy nie używałam, bo wszelkie wypieki udawały mi się świetnie bez tego. Czy termoobieg nie przyspieszy jeszcze spalenia?
Najlepiej byłoby umówić się z którąś z Was - szczęśliwych piekarek ;-) na pieczenie i sprawdzić co za licho siedzi w tym moim chlebie :-)
Gość: Skoki
13.05.2012 18:51 odpowiedz
Ela, a ja właśnie piekę nie w termoobiegu, tylko normalnie góra dół, bez wrzącej wody, czasem psikam wodą, czasem nie, czasem smaruję wierzch oliwą, czasem nie, raz mi wyrasta krócej, raz dłużej, czasem pomijam etap godzinnego wyrastania w misce, tylko po wyrobieniu od razu wkładam do foremki posmarowanej masłem z otrębami. I jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby nie wyszedł, a z innymi przepisami różne miałam doświadczenia.

A powiedz, próbowałaś piec inne chleby i też Ci nie wychodzą, czy akurat tylko ten? Czy chleb wyrasta wystarczająco długo?
Gość: mimik3
13.05.2012 18:19 odpowiedz
Elu, pozwolę sobie odpowiedzieć, bo to mój ulubiony chleb, który piekę wtedy, kiedy nie chce mi się kombinować z innymi przepisami (ten wychodzi zawsze). Czy na pewno Twój chleb jest dostatecznie wyrośnięty? Ja zwykle zostawiam ciasto w formie na całą noc w temp. pokojowej, potem rano, od razu po przebudzeniu wstawiam go wraz z foremką z wrzącą wodą do zimnego piekarnika (dokładnie jak w przepisie). Aha, wszystkie ciasta i chleby (prócz serników) piekę w termoobiegu. Mam nadzieję, że pomogłam! Pozdrawiam!
Gość: Ela
13.05.2012 16:53 odpowiedz
Pomóżcie mi bo już tracę cierpliwość. Próbuję piec chleb już nie wiem który raz i porażka kompletna. Dól spalony na wiór, śmierdzi w całym domu a mimo tego chleb jest nieupieczony. To znaczy dół jest surowy bo góra ładnie upieczona, a dolne ok 1/3 surowe. Piekłam już na wszystkich możliwych wysokościach , z różnym włączaniem grzałek i zawsze to samo. Spalony i surowy naraz. Czy to może być wina blaszki? Nie próbowałam jeszcze piec z papierem, zawsze smarowałam masłem i sypałam otrębami. Chciałabym bardzo piec chleby ale zmarnowałam już takie ogromne ilości składników że względy ekonomiczne chyba każą mi przestać próbować. Nie wiem jak to jest że ciasta najróżniejsze wychodzą mi jak malowane a chleb jakby ktoś przeklął :-(
Gość: Skoki
03.05.2012 16:16 odpowiedz
Beti, a ja robię nawet z 50g zakwasu 400g i daje radę. W lodówce trzymam pół małej szklanki (200ml) zakwasu i robię z tego, ile mi trzeba. I to w ciągu kilku godzin.
Dorota, Moje Wypieki
26.04.2012 08:05 odpowiedz
Wydaje mi się, że lepiej (dla zakwasu) rozłożyć to na 2 dni.
Gość: Beti
26.04.2012 07:37 odpowiedz
Czyli za jednym razem nie mogę dołożyć dużo, np. 300 gr mąki żeby od razu mieć 400 gr zakwasu, tak?
Dorota, Moje Wypieki
26.04.2012 07:06 odpowiedz
Wyjmij go odpowiednio wcześniej i podokarmiaj z 3 dni. Będzie silniejszy i będziesz miała też odpowiednią ilość zakwasu do chlebka :).
Gość: Beti
26.04.2012 06:25 odpowiedz
zrobiłam na 5-dniowym zakwasie i wyszedł - smaczny:) - dodałam co prawda pół łyżeczki drożdży suchych - bałam się bo dzień wcześniej inny chleb w ogóle nie zaczął rosnąć.

Ale pytanie mam inne, zakwasu zostało mi mało, jak następnym razem będę chciała zrobić ten chleb to jak z resztki zakwasu z lodówki zrobić 400gr czynnego zakwasu?
Gość: Bastet
14.04.2012 12:09 odpowiedz
Mam zamiar piec ten chleb, moj zakwas ma 5 dni i mocno bąbelkuje, powinnam dodać drożdży do ciasta, czy zakwas wystarczy? Ile godzin przed planowanym wyrobieniem ciasta mam dokarmić zakwas?
Gość: mola
05.04.2012 06:07 odpowiedz
Dorotka, co to za cukier?
Gość: vegetka
30.03.2012 09:21 odpowiedz
Co może być powodem (to samo miałam ze 100% żytnim) że spód i brzegi chleba przypalają się? Piekę we wskazanej temperaturze w foremce wysmarowanej zgodnie z wytycznymi ;(.
Chleb w środku jest idealny i z wierzchu ma świetną chrupiącą skórkę.
Gość: bonawie
26.03.2012 07:35 odpowiedz
Jeden z moich ulubionych chlebków.Super się robi, ładnie wyrasta.Pieczenie jedynie zmodyfikowałam tzn. czas. U mnie zdecydowanie 45-50 min. Potem skórka nabiera goryczy z przypieczenia. Długo świeży, dobry po upieczeniu ale jeszcze lepszy dnia następnego.
Gość: lilka11
26.03.2012 07:04 odpowiedz
Też się już nie dziwię, że Tatter piecze go dwa razy w tygodniu :) Gdyby nie fakt, że tak wiele tu chlebków do wypróbowania sama piekłabym go często. Fantastyczny smak :)
Gość: iza
08.03.2012 13:46 odpowiedz
Pani Dorotko, 400g zakwasu ile to może być mniej więcej szklanek, takich o pojemności 250ml? Sądze , że zakwas jest cięższy niz woda a nie mam w domu wagi kuchennej
Gość: wypiekaczka
05.03.2012 11:50 odpowiedz
Po trzykrotnym pod rząd pieczeniu chleba z san francisco ( tylko pierwszy raz było ciężko, potem doszłam do wprawy), bo tak smakował mojemu M., nareszcie wyprodukowałam zakwasu na dwa tatterowce i jestem nim zachwycona. Jest łatwy, szybki i ma wspaniały smak. Teraz polecam go wszystkim koleżankom zaczynającym pieczenie na zakwasie. Pozdrawiam wiosennie - u mnie na wsi codziennie klucze powracających gęsi. I słoneczko tak pięknie świeci!
Gość: Kasia
25.02.2012 16:27 odpowiedz
Piekłam ten chleb do tej pory 2 razy i jestem zachwycona przepisem :) Dzisiaj także zapragnęłam go upiec, jednak pojawił się pewien problem. Niestety waga, która do tej pory działała bez zarzutu, odmówiła dzisiaj współpracy :( Byłabyś w stanie napisać mi ile to jest 400 g zakwasu? O ile z mąką sobie poradzę i jakoś przelicze, tak nie mam pojęcia jak zważyć/zmierzyć zakwas?
Dokarmiłam go dzisiaj i szaleje aż miło ;) Próbuje uciec mi ze słoika dlatego muszę upiec chleb wymagający dużej ilości zakwasu. Ten przepis sprawdziłam i bardzo przypadł mi do gustu. Tylko ten problem z wagą... Jesteś w stanie mi pomóc? :)
Gość: bciabcia
13.02.2012 17:29 odpowiedz
wypróbowałam - polecam, bardzo smaczny
Gość: Dejna
09.02.2012 21:15 odpowiedz
dziękuję za odpowiedz :)
Dorota, Moje Wypieki
09.02.2012 19:08 odpowiedz
1. Aby otrzymać zakwas pszenny bierzesz kilka łyżek zakwasu żytniego i dokarmiasz go jak zwykle, ale mąką pszenna i wodą. Po kilku dniach otrzymasz zakwas pszenny. 2. Dokarmiasz np. po pół szklanki wody i mąki codziennie, aż otrzymasz wymagana ilość. 3. Nie ma róznicy, ale jesli wyrasta zbyt długo musi byc dokładnie przykryty folią spożywczą, istnieje bowiem większe ryzyko wyschnięcia ciasta. Max temp. to około 27 stopni, tak mi się wydaje. 4. Dodajemy po pierwszym wyrobieniu. 5. Tak, jesli będzie silny zakwas. Niektórym to zajmie mniej czasu, innym więcej. 6. Bardzo niewiele chlebów wkłada sie do zimnego piekarnika, więc się tym nie martw na zapas :). Zwłaszcza, jeśli tatterowiec Ci wychodzi :). 7. Tak, każdy - bardzo szczelnie przykrywamy folią koszyk, zostawiając oczywiscie miejsce na wyrosniecie. pozdrawiam!
Gość: Dejna
09.02.2012 09:42 odpowiedz
No to rozpoczęłam zabawę z pieczeniem chlebów na zakwasie na dobre
był juz czeski, naprostszy pszenny i tatterowiec - ten jak na razie moj faworyt - 3 razy pieklam i za kazdym razem boski, ostatnim razem dodalam 100g slonecznika - super :)

Dorotko, mam kilka pytań odnośnie chlebkow
- zakwas pszenny, wiadomo robimy go z zakwasu zytniego, ale w jakich proporcjach, np do chleba najprostszego pszennego potrzeba 200g, ile maki/wody do zakwasu zytniego trzeba uzyć
- to samo z zakwasem zytnim, ktory przetrzymujemy w lodowce, do niektorych chlebkow potrzeba go calkiem sporo, wiec jaką ilość starego dokarmiamy jaka iloscia wody/maki
- wyrastanie chlebow, czy jest jakas roznica czy chleb wyrasta w chlodniejszym miejscu dlugo, czy w cieplejszm szybko (przy kaloryferze np) , jaka temperatura jest juz temp za wysoką na wyrastanie?
- dodawanie ziaren do chlebow w ktorych ich nie ma - dodajemy po pierwszym wyrobieniu, czy dopiero po pierwszym wyrosnieciu - przed wylozeniem na blache?
- czy wszystkie chleby na zakwasie poradza sobe bez drozdzy (w niektorych przepisach jest uwaga ze drozdze opcjonalnie ale w innych?) wiadomo zakwas musi byc dojrzaly
- jak szybko nagrzewa Ci sie piekarnik, bo moj jest nowy i sie bardzo szybko nagrzewa ale juz u rodzicow stary i tam to chyba ze 20 minut - wiec juz troche inaczej moze wygladac pieczenie w przypadku chlebow wstawianych do zimnych piekarników
- wyrastanie w lodowce (na noc) kazdy z chlebow mozna pozostawiac na wyrosniecie w lodowce?
i wtedy przykrywamy je normalnie ściereczka czy folia szczelenie?

z gory bardzo dziękuję za pomoc
pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
05.02.2012 23:01 odpowiedz
Wg mnie to wina wylacznie braku drozdzy - taki zakwas jest jeszcze zbyt slaby. Lepiej nie stawiac na grzejnku, lepiej bezposrednio obok.
Gość: mdykcik
04.02.2012 09:07 odpowiedz
totalna klapa:(! nie wyszedł mi ten chlebek zupełnie, wiem gdzie zawiniłam, bo nie dodałam do niego ani grama drożdży, a zakwas miałam zaledwie czterodniowy:(! nie wyrósł ani trochę, a spędził w cieple ponad 8 godzin, skórka pięknie się upiekła, ale środek wygląda jak świeżo zarobiona glina :/! ale mam jeszcze pytanie czy postawienie keksówki na grzejniku też mogło mieć wpływ na to, że chleb nie wyrósł? może miał za ciepło? a, i dodałam jeszcze zwykłą mąkę pszenną, bo akurat nie miałam pod ręką chlebowej pszennej, czy to też mogło mieć wpływ? a co z wyrabianiem tego ciasta, bo moje było tak rzadkie i klejące, że nia dało się go chwycić rękowa, przemieszałam jedynie kilka razy łyżką, może za mało wyrobiłam też to ciasto? dziękuję za opdowiedź, bo zapach podczas pieczenia był tak fenomenalny, że już dziś chciałabym powtórzyć pieczenie :)! pozdrawiam:)
Gość: Dejna
31.01.2012 17:13 odpowiedz
Ten tatterowiec mi nie opadl - mial piękne dziury :)
tylko sama skórka się oddzieliła, juz podczas rośniecia miałam wrazenie ze tuz pod skóra zbiera sie wiecej powietrza
nie wiem co zrobic następnym razem żeby juz tak nie bylo :(,
Dorota, Moje Wypieki
31.01.2012 12:17 odpowiedz
Prawdopodobnie zbyt długo wyraastają przed samym pieczeniem. To może byc równiez przyczyna opadniecia chleba.
Gość: Dejna
31.01.2012 10:57 odpowiedz
Witam, 3 proby pieczenia chleba na zakwasie - pierwszy 100% razowy nie wyszedl, ladnie rósl ale przy pieczeniu opadl - chyba ciasto wyszło mi za rzadkie
drugi - czeski wiejski - wyszedł super
i wczoraj tatterowiec - przepyszny, na samym tylko zakwasie, ladnie urósł
a jednym ale - niestety skorka odchodzi, Dorotko co moze byc przyczyna odstawania skorki? jak temu zapobiec przy nastepnym wypieku bo juz mam na niego ochote:)
Gość: Daria
26.01.2012 11:52 odpowiedz
Dorotko, bardzo dziękuję za odpowiedź ;) jednak się udało nawet i z niedokarmionym zakwasem, po jakiś 5-6 godzinach moja cierpliwość sie skończyła i uruchomiłam piekarnik, dzięki temu trochę wydźwignął w górę ;) I nawet się nie klei jak u niektórych dziewczyn.
Dorota, Moje Wypieki
24.01.2012 19:02 odpowiedz
Ma bardzo duży wpływ. Zakwas musi być dokarmiony czyli aktywny.
Gość: Daria
23.01.2012 19:15 odpowiedz
a to, że zakwas nie był dokarmiony ma jakiś wpływ?
Dopiero kilka chlebów za mną, więc mało jeszcze o tym wiem ;)
Gość: Daria
23.01.2012 18:45 odpowiedz
Dorotko, z podanych proporcji - nie wiedzieć czemu - nie wyszła mi masa, lecz dająca się gładko ulepić kula. Czy powinnam była dolać więcej wody? Chleb rośnie opornie, w sumie to nawet nie drgnie, liczę, że w nocy zaskoczy. Zakwas 3-miesięczny, dodałam szczyptę drożdży suszonych. Będzie coś z tego?

Serdecznie pozdrawiam i bardzo proszę o odpowiedź, bo strata 400 g zakwasu przyprawia o malutki smutek ;)
Gość:
16.01.2012 16:09 odpowiedz
Dzis pieke ten chlebek po raz drugi. Za pierwszym razem pieklam go tylko na zakwasie, mlodym, bo mial tylko jakies 2 tygodnie. Wyszedl! Smaczny, ale...maluni, prawie wcale nie urosl, mimo dlugiego grzania w lazience (olaboga, tak dobrze jeszcze nigdy nie dawalam do pieca!), mimo tego byl bardzo dobry. Dzisiaj dodalam lyzeczke suszonych drozdzy, zobaczymy jaki efekt. Moze ruszy. Za rada ktorejs z kolezanek tutaj - wstawilam go wlasnie do wyrosniecia do wczesniej nagrzanego piekarnika. Teraz...czekam :)
Gość: aga
15.01.2012 18:01 odpowiedz
odważ na wadze 400g zakwasu gotowego. to nie to samo co zakwas z 400g mąki bo niemal połowę stanowi woda ( w przepisie p. Doroty daje się pół na pół mąkę żytnią z wodą na początek i na dokarmianie zakwasu) . Mój zakwas jest konsystencji kwaśniej śmietany.
Gość: Przemek
15.01.2012 17:08 odpowiedz
Czy jeśli nie mam jeszcze 400g zakwasu to spokojnie mogę zrobić z połowy składników i zakwasu ?
Pozdrawiam
Gość:
04.01.2012 13:04 odpowiedz
hej,
mam maly kłopot. Ile to jest 400 g zakwasu? Tyle samo co 400 g mąki? Jak mam to odmierzyc by nie popełnic blędu?
pozdrawiam serdecznie
sylwia
Gość: mrocznaelfka
28.11.2011 16:01 odpowiedz
Wczoraj właśnie piekłam Taterrowca/ Oczywiście, za długo wyrastał, no i wylądował w ciepłym piekarniku... Poza tym, zarówno żytnia jak pszenna mąka była razowa, a z braku wolnej keksówki (bo brat domagał się jasnych chlebów) upiekłam w formie z kominem. Chyba tak alegorycznie, bo wyszedł tak dobry, że dla mnie może zastąpić ciasto!
Dorota, Moje Wypieki
28.11.2011 15:50 odpowiedz
Na pierwszy chleb poradziłabym raczej pszenny, na zakwasie żytnim. Bo jest prostszy, np: mojewypieki.blox.pl/2008/10/Chleb-mleczny-na-zakwasie.html mojewypieki.blox.pl/2009/04/Polski-chleb-na-zakwasie.html mojewypieki.blox.pl/2009/09/Czeski-wiejski-chleb-na-zakwasie.html Jeśli jednak chcesz razowy, Tatterowiec może iść na pierwszy ogień ;-). Będziesz potrzebowała wspomóc rośnięcie drożdżami, bo zakwas młody.
Gość: Daria
28.11.2011 15:33 odpowiedz
Chciałabym upiec mój pierwszy chleb na zakwasie. Poradź mi proszę jaki mam wybrać. Dodam, że mam zakwas żytni i mąkę żytnią, więc wolałabym zrobić jakiś żytni chleb. No i nieduży bochenek. Zakwas ma w środę tydzień - będzie się nadawał?
Gość: Kira
08.11.2011 16:52 odpowiedz
A mnie się dzisiaj udało upiec Tatterowiec jako bochenek, choć zawsze piekłam w keksówce (zwykle ciasto było dość rzadkie i lepiące). Może to zależy od wilgotności mąki, a może miałam zakwas gęstszy niż zwykle. Zastanawiałam się, czy jak ciasto jest takie zwarte, to nie będzie zakalca albo czy chlebek po upieczeniu nie będzie się zbytnio kruszył, ale jemu nic to nie zaszkodziło, jest tak samo pyszny i pachnący jak zawsze :)
Gość: neshka
02.11.2011 14:28 odpowiedz
Bardzo się cieszę, że udało mi się odnaleźć ten przepis, ten rodzaj razowaca jest moim absolutnie ulubionym i mimo, że w Londynie jest polska piekarnia, może nawet więcej niż jedna, to nigdy nie udało mi się kupić tu chleba razowego z prawdziwego zdażenia.
Muszę przyznać, że nigdy wcześniej nie piekłam chleba, więc miałam swoje obawy co do tego, czy podołam i czy nie jest to zbyt czasochłonne. Na szczęście okazało się, że chociaż proces trwa kilka godzin, to pracy przy tym chlebku jest naprawdę niedużo a w domu co drugi dzień tak pięlnie pachnie, a to już jest bezcenne :-)
Chciałabym od siebie dodać kilka uwag
- w przypadnku pieca elektrycznego z fanem konieczne jest nastawienie go na 180 stopni, ponieważ przy 200 się przypala
- Kiedy zakwas jest bardzo młody to łyżeczka drożdży się na prawdę przydaje
- Okazuje się, że ciasto rośnie rewelacyjnie i nie wysycha kiedy naczynie przykryje się folią kuchenną
pozdrawiam i dziękuję za przepis, zamierzam wypróbować też inne wypieki z przepisów, które tu znalazłam, muszę jedynie nabyć robota kuchennego
Gość: Velka
16.09.2011 02:22 odpowiedz
Musze przyznac, ze dzieki Pani przepisowi znowu poczulam polskosc na obczyznie! Mieszkam w malenkiej wsi w centralnych Stanach i o polskich produktach moge poprostu zapomniec. Skazana jestem na chleb tostowy niczym nie przyominajacy mi kraju i smakow na ktorych sie wychowalam. Przepis na zakwas znalazlam zupelnie przypadkowo i postanowilam go wykonac tylko dlatego mial tyle pozytywnych opinii. Nie zawiodlam sie!! Po 10 dniach dokarmiania zakwasu upieklam juz 2 chleby z czego jeden doslownie zawinela mi tesciowa - z pochodzenia Wegierka. Moja poltoraroczna corka uwielbia ten chleb, maz kroi sobie grube pajdy i zajada ze smakiem. Jesli chodzi o zakwas to moj po 3 dniu zaczal pachniec jak lakier do paznokci i przestal rosnac, ale nie zrazona efektami ubocznymi(nadal babelkowal) dokarmialam 2 razy dziennie, trzymalam w cieplym miejscu i obchodzilam sie jak z jajkiem hehhe. Kiedy przyszedl czas na wyrabianie pierwszego chlebka ku mojemu zdziwnieniu wcale mi nie wyrosl, wiec dodalam cieplej wody, drozdze high active, otreby wheat i postawilam na kuchence brytfanke do wyrosniecia. 10 minut pozniej mialam ciasto prawie ze wychodzace z keksowki - dobrze ze w pore je zdjelam i wsadzilam do pieca.
Bardzo dziekuje za przepis, slowami nie da sie tego opisac, ale jedzac ten chlebek czuje sie jakbym byla znowu w moim rodzinnym miescie - ukochanej Warszawie: typowy poranek - szybkie sniadanko z walkami na glowie i tvn 24 w tle a potem szalencza pogon za autobusem bo jak sie znowu spoznie to bedzie rozmowa z szefem...:D
Serdecznie pozdrawiam wszystkich ktorzy czytaja tego bloga, ale przede wszystkim jego autorke Dorotke!
Gość: efcia
04.08.2011 07:06 odpowiedz
Skusiłaś mnie nim, tak mówiłaś o nim z zachwytem, że nie mogłam nie spróbować. Masz rację, jest pyszny, pzrd.
p.s. zaraz idę robić tiramisu
Dorota, Moje Wypieki
25.07.2011 19:08 odpowiedz
Zazwyczaj jest dość rzadki, dlatego zawsze piekę go w foremce.
Gość: Nikozja
25.07.2011 16:23 odpowiedz
Jakiej konsystencji powinno być ciasto po wymieszaniu w maszynie? Raczej lejącej się czy takiej żeby można było z niego formować bochenek? Mój zakwas był dokarmiany zawsze taką samą ilością mąki co wody (w gramach +/- 2g), więc ma konsystencje bardzo gęstej śmietany. Nie wiem czy 150 ml wody jest w takim razie wystarczające czy powinnam dodać jej więcej/mniej?
Gość: Magdalena
29.05.2011 15:17 odpowiedz
Po raz pierwszy dzis pieklam chlebek na zakwasie - rewelacja - smak and konsystencja jak w domu! Az sie teskno robi:)
Foremka o wymiarach 30x11cm - idealna - chlebek wyrosl tuz ponad rant i jeszcze z centymetr podczas pieczenia.
Gość: Magdalena
28.05.2011 19:58 odpowiedz
Gdzie pani kupuje jasna make zytnia w UK?
Gość: jolus-75
23.05.2011 21:15 odpowiedz
Piekny wyszedl,mniammmmmmm:)))))
Wzielam butelke z woda i pryskalam chyba 3 razy:)
Gość: jolus-75
23.05.2011 19:44 odpowiedz
MOj chlebek juz sie piecze,dodalam 1/4 lyzeczki drozdzy bo balam sie ze moze nic nie wyjdzie.Zakwas ma juz prawie 4 miesiace.Po 1,5 godz wyrastania foremka byla prawie pelna, wiec wlozylam do piekarnika.
P.S. Co to znaczy "Spryskać kilkakrotnie, jak piekarnik będzie nagrzany"
Spryskac piekarnik? czy chleb?
Pozdrawiam,Jola:))
Gość: margolciach
23.05.2011 14:16 odpowiedz
Piekłam ten chleb już kilka razy,ale dzisiaj się nie udał.
Po całej nocy w lodówce,w ogóle nie urósł.
Zakwas ładnie rósł,zastanawiam sie o co chodzi?
Gość: maggan.se
22.05.2011 14:04 odpowiedz
Nie sadzilam, ze moje smaki z dziecinstwa beda mozliwe do zrealizowania a tu prosze... dzieki przepisowi Dorotki na tatterowca upieklam wspanialy chlebek razowy, ktory smakuje jak z dawnej polskiej piekarni. SUPER! Dzieki!
Mam rowniez tips na to, by ciasto chlebowe/drozdzowe roslo w maxymalnie dobrych warunkach. Ja stawiam miske, czy foremke z ciastem do szafki nad lodowka lub zamrazalnikiem. Rowniez zakwas po nakarmieniu, potem stawiam go do lodowki. :)
Gość: olkarek
19.05.2011 18:38 odpowiedz
bylo pysznie i latwo wiec u mnie tez zagosci w menu przynajmniej 2 razy w tygodniu :)
Gość: kasia z lasu
29.04.2011 17:27 odpowiedz
Pieklam dzis ten chlebek z malutka modyfikacja,do ciasta dodalam 1/3 szkl siemienia ,chleb rewelacyjny ;),niestety po 4 godzinach znika bez sladu ;)moje 4 letnie coreczki same smarowaly kromki a raczej pajdy tegoz cuda .........do pieczenia uzylam jako formy garnka rzymskiego -polecam
A tak w ogole to dziekuje za prowadzenie bloga ,jestem calkowicie uzalezniona od pani wpisow boje sie tylko rachunku za energie gdyz pieke codziennie...............;)
pozdrawiam kasia
19.04.2011 11:49 odpowiedz
Dorotko, ten chlebek jest wyborny!
To mój drugi chleb na zakwasie (i drugie podejście do zakwasu- tym razem nie zapomniałam schować do lodówki po użyciu, więc może nie spleśnieje ;) ) Muszę Ci powiedzieć, że podchodziłam do niego jak pies do jeża- bardzo się bałam, że się nie uda... Ale przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Drugie wyrastanie trwało ok 5 godzin, ale chlebek po wyciągnięciu z piekarnika jedliśmy jeszcze gorący, tak że język parzył :p ale warto- polecam, każdemu początkującemu piekarzowi chlebków na zakwasie ;)

P.S. Wesołych i rodzinnych Świąt Wielkanocnych :D
Gość: magdzior
15.04.2011 21:29 odpowiedz
Witam! Hm... Piekę chleby na zakwasie od kilku miesiecy właśnie z Taterowcem mam jakieś kłopoty.... Na początku gdy zakwas był młody dodawałam drożdże i dwa razy chleb wyszedł PIĘKNY. A teraz już drugi raz chleb nie rośnie, ani drgnie, choć na przykład na tym samym zakwasie inne chleby rosną jak szalone. Zupełnie nie wiem o co chodzi... A z komentarzy jakie piszecie wynika, że to nie tylko mnie tak się zdarzyło.
Jedna rzecz jaka się zmieniła to jest ZAPACH zakwasu. Teraz po kilku miesiącach wykorzystywania i hibernacji w lodówce zaczął intensywnie pachnieć acetonem. Na niektórych forach napisane jest,że to nie szkodzi, ale teraz po kolejnej katatrofie z Taterowcem zaczynam mieć wątpliowości, czy ten zakwas jest napewno dobry....
Gość: Uśmiechnięta_kózka
01.04.2011 15:43 odpowiedz
Pyszny! Robię go trzeci raz. Dawno temu zrobiłam dwa razy, dwa razy zakwas był za młody i chleb nie urósł, ale był baaardzo smaczny, więc cały zjadłam sama ;) A dzisiaj schowałam dumę do kieszeni i upiekłam z łyżeczką drożdzy - niesamowite! Wyrósł, jest pyszny, ale i tak jak mi dojrzeje już zakwas, to będę robić na samym zakwasie :) Pozdrawiam i dziękuję za tak pyszny przepis.
Dorota, Moje Wypieki
30.03.2011 21:16 odpowiedz
Jeśli zakwas był młody, poleca się dodatek drożdzy i dłuzszy czas wyrastania.
Gość: początkująca
30.03.2011 21:11 odpowiedz
Pierwsze koty za płoty. Właśnie upiekłam pierwszy (ale na pewno nie ostatni) chlebek w życiu wg. Pani zakwasu. Co prawda w mojej wersji ciasto miało konsystencję murzynka i niewiele urosło -może powinnam była dodać więcej mąki, albo mniej wody(?). Wszystkie proporcje odmierzałam domowymi sposobami, bo waga kuchenna odmówiła posłuszeństwa.
Ale dosyć tego narzekania bajeczny zapach chlebka roznoszący się po całym domu, jego karmelowy kolor i wyśmienity smak wynagradzają wszystkie moje wcześniejsze rozterki. Zakwasu zostało jeszcze na co najmniej jeden Tatterowiec, zastanawiam mnie tylko ta konsystencja, co zrobić żeby chleb urósł tak ładne jak na zdjęciu? Pozdrawiam gorąco i bardzo dziękuję za przepis:)
Dorota, Moje Wypieki
21.03.2011 14:35 odpowiedz
Od wstawienia chleba do piekarnika.
Gość: nona.live
21.03.2011 10:01 odpowiedz
Czy te 60 min pieczenia to liczyc od wstawienia chleba do piekarnika czy dopiero od nagrzania?
Gość: Magda
20.03.2011 16:57 odpowiedz
To jest najlepszy razowiec, jaki jadlam od wielu, wielu lat!!! Chyba sie od niego uzaleznie ;-))
Gość: ewooncia
20.03.2011 12:24 odpowiedz
No i pewnie że się udał:) Przepis uznaję za doskonały:)
Gość: ewooncia
19.03.2011 21:15 odpowiedz
Właśnie majstruję bochenek, rano zagniotłam ciasto i siedziało w lodówce około 8 godzin, potem zagniotłam znów przez chwilkę i przełożyłam do formy, nie chciało ruszyć więc wsadziłam do piekarnika na 50 stopni, siedzi już ze 2 godziny i w końcu zaczęło rosnąć:) Jeszcze chwilka i będę piec:) Dodałam słonecznik, a zakwas w proporcjach 3:1 żytni z pszennym, zobaczymy co z tego będzie, podobno tatterowca nie da się zepsuć;)
Gość: ewooncia
16.03.2011 13:04 odpowiedz
Ok, dzięki wielkie:) Mam nadzieję że się uda, dam znać;)
Dorota, Moje Wypieki
15.03.2011 21:18 odpowiedz
Tak. Musisz tylko przykryć folią spoż by ciasto nie wyschło. I nie moge powiedzieć na pewno, czy przy drugim wyrastaniu nie będzie to zbyt długo dla chleba, czy po prostu nie 'przerosnie'. Tego nie wiem.
Gość: ewooncia
15.03.2011 20:43 odpowiedz
Bardzo proszę o info, czy ten chlebek może wyrastać w lodowce około 20 godzin? Czy mogę ciasto zrobić teraz, wstawić na noc do lodówki, rano około 6:30 przemieszać/zagnieść i wyrastać w formie w lodówce do 19ej???
Gość: skoki
13.03.2011 14:48 odpowiedz
Ostatnio przeszła mi faza na bochenki, piekę tylko tatterowiec, ale robię za każdym razem inny, trzymam się proporcji zakwasu do mąki, a mąki mieszam różne, pszenną zwykłą, pszenną 1850, zytnią zwykła, żytnią 2000. Akurat teraz piekę pół na pół żytnią 2000 i pszenną 1850, musiałam dodać trochę więcej wody. Piekę tylko na zakwasie, nie dodaję drożdży. Dziewczyny, po pierwsze IMO w przypadku tego chlebka nie ma sensu wyrabiać go w maszynie, szkoda brudzić, ciasto jest na tyle płynne, że wystarczy ręką przez minutę wyrobić. Ponieważ tatterowca wkłada się do zimnego piekarnika to ja robię tak: po wyrobieniu wlewam do keksówki, wkładam keksowkę do piekarnika, przykrywam ścierką, nastawiam piekarnik na 60 st. jak osiągnie tą temperaturę to wyłączam i tak sobie w ciepełku wyrasta. Jak wyrosnie to tylko ściągam ścierkę i nastawiam temperaturę 200 st.
Jesli chodzi o zakwas to za każdym razem zostawiam sobie tylko 2-3 łyżki w szklance, dokarmiam go dużą ilością mąki, tyle samo wody, żeby mi wyszlo dodatkowo te 400 g zakwasu. Zakwas dokarmiam na wieczor, piekę rano. Dzięki temu zakwas nie śmierdzi, tylko ma przejmy zapach. Wierzcie mi, te 2-3 łyżki wystarczają, żeby przygotować 400 g świeżego mocnego zakwasu.
Gość: zagatka
10.03.2011 22:00 odpowiedz
Pochłaniam właśnie z masłem.
Mój pierwszy chleb na zakwasie. W pierwszym etapie nic nie chciało rosnąć ale przytuliłam go mocniej do grzejnika i ruszył. Potem wyrósł za mocno, chociaż czekał tylko 2h.
Nie wiem, czy się udał... mi smakuje:)
Gość: issima
10.03.2011 11:59 odpowiedz
kathleene powiem ci tak za pierwszym razem kiedy piekłam chlebek wyrośl mi szybko coś ok 1,5 h (na młodym zakwasie bez drożdży) a teraz chlebek rośnie mi 19 h masakra!!! Coś może nie teges z zakwasem ale nic już prawie wyrośl i zaraz wkładam go do piekarnika
Gość: kathleene
07.03.2011 21:09 odpowiedz
Po ostatnim wielkim powodzeniu z pierwszym chlebem na zakwasie bez obaw wzięłam się za ten. I klapa ;) Albo za bardzo ograniczyłam wodę (bo mój zakwas jest dość rzadki więc odjęłam jakieś 50 ml - może za dużo?) albo te durnowate drożdże oetkera... w każdym razie chleb nawet nie ruszył z miejsca a wyrabiałam w maszynie więc myślę, że powinien choć trochę odbić przez 1,5 godziny. Na próbę wsypałam trochę drożdży do ciepłej wody, żeby zobaczyć czy zaczną bąbelkować i rosnąć i nic ;) Wzięłam drugą paczkę - to samo. Czyżby ktoś zepsuł całą serię drożdży? Kupiłam je dzisiaj, nie powinny być stare, ważność mają do grudnia ;) Co o tym myślicie?
Gość: Magda
04.03.2011 23:03 odpowiedz
Udał się! Udał :D))) Dziękuję Dorotko za odpowiedzi :) Chlebek wyszedł WSPANIAŁY, taki właśnie chlebowaty ;) Bez drożdży na samym zakwasie. Wody dałam tylko 100ml i dosypałam jeszcze trochę mąki. Ciasto ładnie się wyrobiło i już przy pierwszym wyrastaniu dobrze wyglądało. Nie miałam problemów z przełożeniem do foremki, choć jak napisałaś jest trochę lepkie i luźne. Do drugiego wyrastania starczyły 2 godziny, może nieco więcej.
Spiekł się trochę z góry, ale i tak jest przepyszny :D
Dziękuję :)
Dorota, Moje Wypieki
04.03.2011 16:54 odpowiedz
Można, ja zazwyczaj zostawiam. Tutaj nie ma to tak dużego znaczenia, jak drugie rośniecie.
Gość: Magda
04.03.2011 16:41 odpowiedz
Dorotko, czyli za każdym razem podwaja objętość? Bo w przepisie jest napisane, że za drugim razem, a tu w komentarzu podajesz, że za pierwszym. Czyli 2 razy podwaja objętość?
Dorota, Moje Wypieki
04.03.2011 15:36 odpowiedz
Jesli będzie za drugim razem wyrastał zbyt długo, to opadnie. Nie można do tego dopuścic. Podczas 1-ego wyrastania powinien podwoić objętość. pozdrawiam!
Gość: madziareee
03.03.2011 21:16 odpowiedz
Chciałam spytać czy ten chlebek może opaść jeszcze przed pieczeniem bo za długo wyrastał za drugim razem (6h)? I czy podczas pierwszego wyrastania powinien podwoić swoja objętość? Stał u mnie dwie godziny w cieple i trochę ciężko mu to szło. Dałam niecałą łyżeczkę drożdży a zakwas ma ponad miesiąc. Piekłam już trzy Twoje zakwasowe chlebki i każdy z nich wychodził świetny. A może po prostu razowe tak mają?... z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam z Northampton!
Gość: Magda
02.03.2011 09:41 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź :) Dzisiaj dokarmiłam zakwas, więc za parę dni spróbuję jeszcze raz i chyba, jak niektórzy, zostawię go do wyrastania na noc. Jak znowu nie wyjdzie to chyba jednak zostanę przy drożdżowcach :/ albo spróbuję znowu dopiero za jakiś czas.
A co do formowania, to na prawdę nie było jak go chwycić. Dzisiaj przyszło mi do głowy jeszcze jedno porównanie ;) - było jak ciasto ptysiowe, takie właśnie przyjemnie gładkie, ale jednak za rzadkie żeby coś z nim zrobić. Popróbuję jeszcze dodać mąki następnym razem. Oby wyszło :)
Dorota, Moje Wypieki
01.03.2011 21:20 odpowiedz
Można dosypać trochę mąki. Ale chleb będzie cały czas się kleił. Najlepiej omączonymi rękoma szybko uformować i przełożyc do foremki. I wychodzi jednak na to, że za krótko rósł.. pozdrawiam
Gość: Magda
01.03.2011 21:18 odpowiedz
Dorotko ratuj... :( Tak się cieszyłam na ten chlebek, bo piekę już pół roku chleby na drożdżach w maszynie i w końcu chciałam upiec taki fajny na zakwasie. Zrobiłam zakwas z Twojego przepisu, pracował sobie powolutku, ale cały czas miał "piankę". Dziś był jego 4 dzień, rano dostał jeść i po 14 zabrałam się za chlebek. Wrzuciłam do maszyny i od razu jakoś dziwnie mi to wyglądało bo konsystencja była taka... hmm... no nie wiem do czego to porównać, jak gęsty kogiel-mogiel (?). Po zakończeniu programu nie było mowy o jego wyrobieniu nawet krótkim, co najwyżej zamieszaniu i tak zrobiłam. Nie bardzo chciał rosnąć, ale wydawało mi się, że do 21 jednak trochę się podniósł, więc zaczęłam piec... kompletny zakalec... :(
Czy można w tym chlebku poprawić konsystencję dosypując więcej mąki i może to pomóc, czy ogólnie z moim zakwasem coś było może nie tak?
Gość:
21.02.2011 08:16 odpowiedz
Pani Gosiu proszę mi powiedzieć jaka może byc przyczyna ,że moim dorosłym dzieciom bolą brzuchy po zjedzeniu tego chleba.Wszystko robię jak w przepisie. Może być przyczyna mojego zakwasu? Mam sporą rodzinę i chlebek piekłam co drugi dzień,więc zakwas dokarmiałam co dziennie i był cały czas w temperaturze pokojowej. Chlebki zawsze wychodziły mi bardzo smaczne ,wyrastały bardzo dobrze. Nawet przeczytałam na blogu aby wyjąć jeszcze z foremek i jeszcze chwile je dopiekać. Proszę o poradę co mogłabym robić aby piec nadal te chlebki z Twoich przepisów bo są super. Pozdrawiam milutko.
Gość: issima
18.02.2011 09:04 odpowiedz
Chlebek upieczony, przepysznyyy zrobiłam na młodziutkim 5-dniowym zakwasie bez dodatku drożdży trochę pokombinowałam z mąką chlebową zastąpiłam częściowo żytnią razową nie miałam demerary dałam muscovado Chlebek wyrastał mi 1,5 h na grzejniku :) na dowód fotka images43.fotosik.pl/639/2c16ff691f9f7c64med.jpg
Gość: Weronika
04.02.2011 10:17 odpowiedz
Zakwas jest młodziutki, 5-dniowy, raz użyty, od 2 dni w lodówce. Młode zakwasy są słabe, tak to działa? :)
Dorota, Moje Wypieki
04.02.2011 09:43 odpowiedz
Nie wiem, naprawdę. Ciężko powiedzieć. Ja zostawilam dzisiaj na noc, choc innyc chleb, w lodówce. Jak rano wstałam to prawie mi uciekał z formy, co sie nigdy nie zdarzyło. To zalezy wiec jaki silny masz zakwas itp. Może wytrzyma 7 godzin, a może urośnie wczesniej.
Gość: Weronika
04.02.2011 09:28 odpowiedz
Dzięki za odpowiedź :-)
Teraz mam inne pytanie - czy mogę zostawić ten chleb na ok. 7 godzin rośnięcia w temp. ok. 16 st? Akurat będę wychodzić z domu i pomyslalam, ze rósłby sobie do mojego powrotu, a potem od razu do pieca :)
Gość: maggie02
02.02.2011 18:53 odpowiedz
Witam droga Dorotus, Doczytalam sie na stronie Tatter, ze ten chlebek mozna upiec praktycznie z kazdej maki, pod warunkiem zachowania proporcji. Tak mnie nurtowal ten problem maki, bo chcialam konicznie upiec chleb orkiszowy na zakwasie. Wyczytalam, ze Tatter robi ten chleb z tego co ma aktualnie pod reka. Wiec ja zaryzykowalam. Daje 100 g maki zytniej, 100 g razowej pszennej chlebowej i 200 g orkiszowej. I musze powiedziec, ze wychodzi calkiem przyzwoity chlebek mieszany. Zakwas robie oczywiscie z Twojego przepisu z maki zytniej razowej. Pozdrawiam serdecznie , super blog
Gość: tatter
02.02.2011 14:32 odpowiedz
wroniko, zostawilas chleb w cieplejszym miejscu niz srednia temperatura pokojowa, tym samym skorcilas czas ostecznego wyrastania. Ogolnie, gdy tylko chleb wyrosnie do brzegow foremki trzeba go natychmiast wstawic do pieca. Zycze udanego wypieku.
Gość: Weronika
02.02.2011 11:31 odpowiedz
Dodam, że rośnie w blaszce na średnio-ciepłym kaloryferze (blaszka dodatkowo na podwójnej ściereczce). :)
Gość: Weronika
02.02.2011 11:29 odpowiedz
Dorotko, czy to możliwe, że ten chleb wyrósł mi (podwoił objętość) po 2 godzinach bycia w blaszce? Czy mogę go już piec, bo inaczej przerośnie?
Gość: niemawcale
01.02.2011 13:20 odpowiedz
Chlebek właśnie wyszedł z piekarnika. Rósł całe 12h (na stole w pokoju, obok na termometrze 24*C), ale i tak nie podwoił objętości, a podczas pieczenia delikatnie pękł w poprzek, dokładnie na środku. Dodam, że przed wstawieniem do piekarnika miał już delikatne rozstępy (doszłam do wniosku, że już większe nie będą skoro rósł tyle czasu...). Następnym razem wstawię do ciepłego piekarnika na czas wyrastania.
Dziękuję Ci bardzo Dorotuś za kolejny wspaniały przepis, nie odważyłabym się upiec nic z bloga Tatter bez Twojego wsparcia. Wszystkie chlebki, które piekłam z przepisów przez Ciebie polecanych mi się udają, żebym nie wiem jak próbowała je zepsuć :)
Pozdrawiam,
Ola
Dorota, Moje Wypieki
23.01.2011 22:26 odpowiedz
Tak, inaczej może wyschnąć wierzch.
Gość: skoki
23.01.2011 22:23 odpowiedz
Dorotus, a myślisz, że konieczne jest przykrywanie chleba ściereczką, gdyby wyrastał w zamkniętym nieogrzanym piekarniku?
Gość: skoki
23.01.2011 22:22 odpowiedz
Upiekłam ten chleb i już prawie nic nie zostało. No po prostu niebo w gębie, ciągle chodzę i dorabiam kanapki z samym masłem. Najchętniej zrobiłabym go już jutro, ale nie wystarczy mi zakwasu. Tylko tak: wyrastal mi ladnie w keksowce 13x26, ale doszedl do scierki, jak scierke sciagalam to opadl wtedy. Moze nastepnym razem jakis parawanik zrobię, żeby mógl wyrosnąć ponad keksowkę. A najlepiej niech on sobie w piekarniku wyrasta, wtedy nie będę musiała przenosić i może zachowa kształt. Nie wstawiłam go do zimnego piekarnika, bo wcześniej piekłam bułki, wychłodziłam do 150 st. Nie spryskiwałam, ale następnym razem to zrobię, skórka pyszna i chrupiąca, ale w wyglądzie nie taka ładna.

Polecam gorąco!!!!
Gość: Miss Siou
16.01.2011 20:28 odpowiedz
Upiekłam z mąki pszennej graham 1850 tylko - chodziło mi o chleb wybitnie z pełnego przemiału, bez dodatków lżejszej mąki, wyrósł pięknie i baardzo smacznie - dzięki za kolejny wspaniały przepis, ten chleb na stałe zagości w moim jadłospisie
Dorota, Moje Wypieki
18.12.2010 09:58 odpowiedz
Słowo 'strong' z nazwie oznacza, że mąka jest chlebowa. Mąka zytnia razowa na zakwas to wholegrain rye flour, dostaniesz ją w tesco: www.mysupermarket.co.uk/tesco-price-comparison/Flour/Doves_Farm_Organic_Rye_Flour_1Kg.html Pszenna to strong white flour - chlebowa pszenna, pszenna razowa to strong wholemeal flour lub strong wholegrain flour, jasna żytnia to light flour dostepna w uk jedynie przez internet. pozdrawiam :)
Gość: maggie02
18.12.2010 09:04 odpowiedz
Witam, mam problem, udalo mi sie (mam nadzieje) zrobic zakwas. Chcialabym upiec ten chlebek ale mam problemy z maka. Mieszkam na sasiedniej wyspie i oblecialam juz wszystkie irlandzkie sklepy. Nie znalazlam chyba dobrej maki. MOzna tu dostac stoneground strong wholemeal wheat flour, nie ma w nazwie slowa bread. Pod spodem jest napisane, ze nadaje sie do maszynowego pieczenia chleba i recznego pieczenia. Ale czy to jest dobra maka ? nie jestem pewna. W polskim sklepie udalo mi sie dostac make pszenna do pieczenia domowego chleba ale jest razowa firmy melvit. Oprocz tego oczywiscie jest dostepna rye flour. Czy moglabym Cie prosic droga autorko o pomoc, ktorej maki lepiej uzyc, czy tej irlandzkiej czy polskiej. Oczywicie jestem laikiem, udaje mi sie tylko piec z powodzeniem chleb orkiszowy z Twojego blogu. Zakwas zrobilam pierwszy raz oczywiscie tez z Twojego przepisu. No i przymierzam sie do chleba na zakwasie. Serdecznie pozdrawiam i zycze wesolych swiat.
Gość: olga_iga
03.12.2010 07:41 odpowiedz
Właśnie piekę drugi raz ten chleb. Podobnie jak za pierwszym razem dłuuugo mi wyrastał. Zostawiłam go na noc do wyrastania. o ile za pierwszym razem rzeczywiście podwoił swoją objętość o tyle za drugim powiększył się naprawdę nieznacznie - nawet leżakowanie nocne mu nie pomogło. Może mam jakiś słaby zakwas...choć nieustannie go dokarmiam raz na dwa dni od miesiąca. Nie wiem czemu. Pierwszy chleb wyszedł bardzo bardzo kwaśny. Jedząc go samego czułam tylko posmak zakwasu - czy to normalne? Teraz dałam mniej zakwasu by nie była aż tak kwaśny.

Może macie jakieś rady?
Gość:
27.11.2010 09:06 odpowiedz
Witam! Chleb mi w ogóle nie wyszedł , mało co urósł , skóra była mocno spieczona , nie wiem co było powodem nie wyrośnięcia chleba, w smaku był dobry tyle że kluch:(
Gość: Kira
05.11.2010 11:22 odpowiedz
Witam :) Czytam Pani bloga od kilku miesięcy i wypróbowałam już całkiem sporo przepisów (zawsze z powodzeniem), zatem najwyższa pora na komentarz.
Wczoraj upiekłam tatterowiec- mój pierwszy chleb na zakwasie i w ogóle pierwszy, jaki w życiu upiekłam (zakwas o dziwo nie stroił fochów i bąbelkował jak trzeba, ale na wszelki wypadek dałam łżeczkę suchych drożdży). Wyszedł znakomicie :) Dokładnie taki, jak moja rodzina lubi najbardziej i łatwiejszy niż się spodziewałam. Następny pewnie będzie chleb ukraiński. Pozdrawiam serdecznie i gratuluję pięknego bloga :)
Gość: ania_ma
02.10.2010 17:44 odpowiedz
Dorotus, dziękuję! Nie pozostaje mi nic innego jak wziąć się do pracy :-)
A.
Dorota, Moje Wypieki
02.10.2010 17:17 odpowiedz
Spryskujesz boki piekarnika po włożeniu chleba. Można tez połozyc poziom niżej lód. Ja nalewam wody do małego naczynia żaroodpornego i kłąde poziom niżej. pozdrawiam :)
Gość: ania_ma
02.10.2010 16:43 odpowiedz
Gratuluję świetnego bloga; lubię tu zaglądać, często korzystam z Twoich przepisów i w zasadzie nigdy mnie one nie zawodzą ;-)
Przymierzam się do zakwasu i tatterowca i mam pytania odnośnie spryskiwania piekarnika wodą.
Kiedy mam to dokładnie zrobić? Po prostu kilka minut po tym jak piekarnik się nagrzeje?
I czy "psikam" nad chlebem czy też może pod?
I ostatnie pytanie czy zamiast spryskiwania można wrzucić na dno lód? Z tą metodą się spotkałam już wcześniej, natomiast nigdy nie miałam okazji używać spryskiwacza w piekarniku.

Będę wdzięczna za podpowiedź.
Pozdrawiam ciepło :-)
Ania
Dorota, Moje Wypieki
30.09.2010 08:48 odpowiedz
Tak, dziękuję i pozdrawiam :)
Gość: Anulek
30.09.2010 08:43 odpowiedz
Dzięki, Dorotus;-)
Gość: nucifraga
29.09.2010 19:27 odpowiedz
Dorotko czy zamiast tego cukru demerara mogę dodać miód? Zakwasik mi się robi. Jutro ostatni raz go dokarmię i w piątek biorę się za pieczenie. Dziś upiekłam chlebek orkiszowy. Rewelacyjny! Prosty w wykonaniu i przepyszny w smaku :) Jesteś niesamowita! Twój mąż to prawdziwy szczęściarz! Mieć w domu taką zdolną kobietę to skarb ;) Pozdrawiam cieplutko :)
Dorota, Moje Wypieki
28.09.2010 18:23 odpowiedz
Tak.
Gość: Anulek
28.09.2010 18:15 odpowiedz
No właśnie - a mnie chyba ciężko załapać o co chodzi;-) Myślisz, że takim zakwasie robionym z proszku można upiec każdy chleb zakwasowy?
Dorota, Moje Wypieki
24.09.2010 18:49 odpowiedz
Nigdy nie korzystałam. Ale myslę, ze miesza się go z wodą, a potem dokarmia jak normalny. Przypuszczam, że idealny dla osób, którym cieżko na poczatku załapać, o co chodzi ;) pozdrawiam :)
Gość: Anulek
24.09.2010 07:56 odpowiedz
Dorotus - a co myślisz o zakwasie w proszku? Znalazłam takowy na Allegro i zastanawiam się nad jego zakupem.
Dorota, Moje Wypieki
11.09.2010 13:19 odpowiedz
Nie. Może zbyt długo pieklas?
Gość: cimqa
11.09.2010 13:17 odpowiedz
Jeszcze jedno pytanie Dorotko, czy skórka powinna byc gorzkawa w smaku?
Dorota, Moje Wypieki
11.09.2010 12:11 odpowiedz
Możliwe..
Gość: cimqa
10.09.2010 18:08 odpowiedz
Witam serdecznie, właśnie wyciągnęłam ten chlebek z piekarnika, to moje pierwsze dzieło na zakwasie. Problemów żadnych nie było,wyrósł pięknie bez dodatku drożdży, choć zakwas był świeżutki. Skórka chrupiąca, miąższ zwarty, lekko lepki. W smaku dobry,ale strasznie słony. Zastanawiam się dlaczego? Dałam 15g morskiej soli gruboziarnistej (nie mam innej w domu) Czy takiej soli daje sie mniej niż zwykłej?
Dorota, Moje Wypieki
01.09.2010 12:27 odpowiedz
Tak, ciasto jest dosc lepkie, może nie bardzo luźne. Zazwyczaj dosypuję do niego odrobinę drożdży. pozdrawiam :)
Gość: Vanilia
31.08.2010 19:46 odpowiedz
Robiłam już dwa chlebki (na zakwasie) z Moich Wypieków i wyszły boskie:) Więc dzisiaj wzięłam się za tatterowiec i niestety zakalec w skorupce:( Robiłam wszystko wg. instrukcji, ale nic z tego, dałam mniej wody (zakwas nie był zbyt gęsty). Mam pytanie jakie tak +/- ma być to "luźne, lepkie ciasto", bo może ja to jakoś źle zinterpretowałam?; Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję za odpowiedź:)
Gość: renata-lublin
25.08.2010 20:38 odpowiedz
Mimo późnej pory wcinam ten chlebek z masłem- mój pierwszy na zakwasie, czyi klasyka gatunku.Zakwas był bardzo młody i niezbyt aktywny, dodałam tez chyba za duzo wody, bo ciasto miało konsystencję płynną. Uciekło mi też z formy przy wyrastaniu, a więc wszystko nie tak. A tu proszę- niespodzianka, bo jednak udał się i wcale się nie klei, ma piękne dziurki i chrupiącą skórkę.Szkoda tylko, że taki mały.
Dorota, Moje Wypieki
11.08.2010 17:34 odpowiedz
Piekę w różnych - chleb powinien zajać około połowę objętosci.
Gość: smakambrozji
11.08.2010 16:07 odpowiedz
Dorus jakie rozmiary foremki ?
Gość: delirio
03.08.2010 19:52 odpowiedz
Ten chleb nalezy do mojego stalego repertuaru. Chcialabym sie podzielic mala uwaga (z uwagi na szalenstawa wypiekowe z tego blogu) zabraklo mi maki pszennej i zmieszalam wszystkie chlebowe, ktore mialam i chloeb wyszedl rewelacyjny. Oznacza, to wiec, ze przepis ten jest dosc uniwerszalny tak jak chleb z San Francisco.
Dodam jeszcze Dorotko, ze nie wiem dlaczego w temacie tym jestem laikiem, ale Twoj przepis na zakwas jest niezawodny. Robilam kilkakrotnie wedlug receptury ze zbiorów mistrza Hamelmana i kompletna klapa zakwas splesnial mi kilkaktornie w lodowce, zreszta nie tylko mi sie to zdarzylo. Natomist Twoj przepis jest szybki i latwy w wykonaniu. Dzieki serdecznie.
Gość: telik1504
01.06.2010 20:32 odpowiedz
Swietny, smaczny i zdrowy chlebek. Przez nieuwagę troche go przypiekłam ale za to miał zwarty miąższ:D
kuchnianaplazy.blox.pl/2010/05/Slynny-razowiec-Tatterowiec.html
Gość: Aktorodka
22.03.2010 07:11 odpowiedz
Ten chleb jest niesamowity. Pomimo, że piekłam go na rożnych ustawieniach piekarnika, czasami myliły mi sie ml (wody) z gramami, zakwas był mniej czasami bardziej aktywny itd. a on wytrzymywał moje niedociągnięcia i wychodził w konstystencji różny, ale zawsze pyszny. Ostatnio potwierdził to moj mąż. Nie doczytał do końca mojej wskazówki "wstawić do zimnego piekarnika" i odczytał, że ma wstawić do zimnego, więc wstawił ... do lodówki na czas nagrzewania się piekarnika. A chlebek bardziej mokry, lepki , ale jak zawsze pycha.
Gość: Katarzyna
08.03.2010 17:05 odpowiedz
A mi się udało! Jestem pod wrażeniem, moja maszyna ma tryb do chelba razowego więc ja takiego użyłam. Chleb wyszedł perfekcyjny, według mnie lepszy niż w piekarniuku bo może bardzej sprężysty (pare dni temu piekłam ten chleb w piekarniku).
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
08.03.2010 09:13 odpowiedz
Niestety, ten chleb tylko w piekarniku. Do chlebów maszynowych są inne przepisy. Program podstawowy wyrabia i piecze zwykły bialy chleb. pozdrawiam
Gość: Katarzyna
08.03.2010 07:22 odpowiedz
Zastanawiam się czy możn a ten chlebek upiec w maszynie? Ciekawa też jestem na jakim programie? Czy na tym do chleba razowego?
PS. mam głupie pytanie ale posadaczką maszyny do pieczenia jestem od wczoraj, niesttey nie mam instrukcji obsługi. Zastanawaim sie czy jezel np mam program podstawowy to czy on wyrabia i piecze, czy tylko piecze? Znaczy czy napierrw zawsze daje program do wyragiania a potem np. podstawowy?
Bardzo prosze o odpowiedz
Pozdrawiam
Kasia
Gość: Paulina
26.02.2010 20:41 odpowiedz
Witam! Chlebek wyszedł pyszny, ale trochę słony. Czy taki ma być? Dałam 1 łyżkę soli.
Gość: Paulina
26.02.2010 20:33 odpowiedz
Witam! Chlebek wyszedł pyszny, ale trochę słony. Czy taki ma być? Dałam 1 łyżkę soli.
Gość:
25.02.2010 22:40 odpowiedz
Mam pytanie. Czy zamiast mąki pszennej chlebowej mogę użyć zwykłej mąki pszennej? Niestety w mojej wsi dostałam tylko pszenną razową i żytnią.
21.02.2010 20:45 odpowiedz
widzę, widzę odświeżone zdjęcia :) ja ciągle piekę ten chleb - jest przepyszny i już myślalam, że zastąpiłaś go jakimś innym, a tu TYLKO zdjątka nowe :)
mmmm..... śliczne
pozdrawiam
Dorota
Dorota, Moje Wypieki
17.02.2010 19:34 odpowiedz
Taka sama odp. jak do Twojego poprzedniego komentarza ;)
Gość: smile0202
17.02.2010 17:07 odpowiedz
chciałabym zostawić chleb na noc i upiec rano. wiem, że takie pytanie już było ale chciałabym się zapytać co jeśli w kuchni mam dość chłodno, szczególnie w nocy (ok 18 stopni), mogę zostawić czy jednak lepiej wsadzić do lodówki? a po wyjęciu ocieplić go chwilę, czy piec od razu? dziękuję za szybką odpowiedź.
Dorota, Moje Wypieki
04.02.2010 14:56 odpowiedz
Nie, raczej nie - a może jakiś inny przepis, gdzie tej pszennej jest bardzo mało i łatwiej ja będzie zastapic? pozdrawiam
03.02.2010 22:59 odpowiedz
Mam takie pytanie, może niekoniecznie mądre... Ale okazało się, że koleżanka nie może pszennej mąki jadać - czy w przepisie można zamienić mąkę pszenną na mąkę żytnią zwykłą? Jeśli nie, to może jakoś się pogodzę, a może i upiekę na przekór, żeby sprawdzić :)
Gość: martam21
30.01.2010 15:54 odpowiedz
muffin4coffee, dziekuje za odpowiedź.pewnie miałas racje, rzeczywiście krótko mi wyrastal.....inna opcja to taka, ze w kuchni było za zimno ...dzisiaj zrobilam go ponownie i jest pyszny:)))
Dorota, Moje Wypieki
29.01.2010 12:45 odpowiedz
Zostawić w foremce w lodówce. pozdrawiam :)
Gość: renka05
29.01.2010 08:35 odpowiedz
Zamierzam upiec ten chlebek ale chciałabym ciasto wyrobić sobie dzisiaj a piec jutro rano czy mogę tak zrobić jeżeli tak to zostawić go w foremce w lodówce czy tak w kuchni ?:) Dzięki Pani zaczęłam piec różne chlebki na początku były drożdżowe a teraz jak wyhodowałam zakwas wg Pani przepisu to jadą chlebki na zakwasie i jak narazie wszystkie wychodzą bardzo dobre tak że w tym roku jeszcze nie kupiłam pieczywa ....a to chyba mówi samo za siebie pozdrawiam cieplutko:)
20.01.2010 22:47 odpowiedz
witam,
ja tez zrobilam go kolejny raze i kolejny raz wyszedl znakomicie - a zakwas mialam super mlodziutki bo poprostu upieklam chleb po 4 dniach dokarmiania - zrobilam nowy po dlugiej (miesiecznej) nieobecnosci w domu - i musze przyznac ze zakwas mam nad zakwasy - rosnie, babelkuje i robi wszystko co powinien zakwas robic :)
martam21: kiedys pytalam dorotus o klopoty z rosnieciem - trzeba chlebkowi dac czas i zostawic go do drugiego rosnicia nawet bardzo dlugo - moj tatterowiec kiedys rosl ok 11 godzin, moze pospieszylas sie z pieczeniem?
pozdrawiam
Dorota
Gość: martam21
20.01.2010 22:00 odpowiedz
hmmmm...robilam ten chlebek juz kilkakrotnie i zawsze rodzinka byla zachwycona..tym razem, myślac, że mój zakwas jest juz dojrzaly, nie dodalam drożdzy....i wyszedl...no moze nie całkiem zakalec, ale chlebek ciezki i kleisty:(((
zakwas ma ponad miesiac ...
czy jest jeszcze za młody aby nie "wspierac" sie drożdzami???
ale za ty chlebek z san francisco udał sie nad podziw:)))
Gość: Izka1234
31.12.2009 14:32 odpowiedz
super chlebek! pyszny, pierwszy raz robiłam coś na zakwasie =) wyrobiłam w Thermomixie (może słyszałaś o czymś takim?) i wyszło ok. pyszny z każdym kęsem, miałam impreze i poczęstowałam rodzinę i zachwyceni byli! dziękuje.
Gość: denay
03.12.2009 18:22 odpowiedz
Zapisuję się do fanklubu tego przepisu :)))
Dorota, Moje Wypieki
08.11.2009 11:58 odpowiedz
Można mikserem, to najlepszy pomysł, pozdrawiam :)
Gość: lara_kep
07.11.2009 22:36 odpowiedz
Witam Doroto, mam pytanie, bo zrobilam ciasto ale jest na tyle ciezkie i lepkie ,ze nie wiem jak go wyrabiac, lyzka drewniana -klei sie, nie da sie go ruszyc. Moze wrzuce go do mixera z nasadka do ciast ciezkich. Rozumiem, ze u Ciebie wyrabia maszyna,a jaka technika istnieje dla pracy recznej w przypadku takiej konsystencji ciasta?:)
Dorota, Moje Wypieki
06.11.2009 10:06 odpowiedz
Może miałaś zakwas pszenny a nie żytni? Jeśli nie, zależy to tylko od mąki. pozdrawiam :)
Gość: elunia_1
05.11.2009 22:28 odpowiedz
Właśnie wyjęłam chlebek z pieca , rósł b.długo , ale jest ok. Mam jednak pytanie odnośnie koloru miąższu - Twój Dorotko jest raczej ciemny , mój dużo jaśniejszy mimo , że też dałam mąkę razową( kupioną w piekarni). Wiesz co jest przyczyną ? dziękuję i pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
03.11.2009 09:42 odpowiedz
Można dodac ziarenka. Co do soi - nie wiem nic niestety.
Gość: sloneczko.az
03.11.2009 07:31 odpowiedz
a czy można by do tego chlebka dodać jakieś ziarenka, np. słonecznik? :) nie wiesz może w jakiej postaci dodaje się soję do pieczywa - taką suchą jak groch? ugotowaną? bo bardzo lubię chleb razowy z soją... :)
Dorota, Moje Wypieki
24.10.2009 21:02 odpowiedz
Jeśli opadł po wyrastaniu, to znak, że wyrastał rzeczywiście za długo. Kolejnym razem spróbuj z mniejszą formą. Jestem strasznie dumna, że pierwsze podejście do zakwasu i do chleba na zakwasie i się wszystko udało! :) pozdrawiam :)
Gość: lolka876
24.10.2009 19:18 odpowiedz
No i rzeczywiście się udało:) Bardzo dziękuję! Tylko jakiś niski jest. Piekłam w tradycyjnej keksówce (32x9 cm u podstawy). Nie wiem, czy tak ma być, czy może za długo wyrastał (tak, że wyrósł i opadł), ze 3 godzinki na pewno w bardzo ciepłym miejscu, a dodałam łyżeczkę drożdży, bo miałam świeżutki zakwas-z Pani przepisu (w ogóle to mój pierwszy w życiu zakwas i pierwszy chleb na zakwasie:) ) Na kanapki do pracy to trochę małe wyjdą :) I jeszcze jedno, mam wrażenie, że ciut za bardzo czuć w nim ten zakwas, może jak dobrze wystygnie to zniknie, ale na razie ja go wyraźnie wyczuwam. Ale jest super i tak, jestem z siebie dumna i dziękuję Pani!
Dorota, Moje Wypieki
24.10.2009 08:11 odpowiedz
Na pewno się uda. pozdrawiam :)
Gość: lolka876
23.10.2009 22:44 odpowiedz
Pani Dorotko, czy chlebek bardzo straci, jeśli użyję mąki pszennej, ale nie chlebowej, tylko takiej typ 650? Pozdrawiam serdecznie!
Gość: asiachleb99
19.10.2009 20:44 odpowiedz
Wczorajsze pieczenie Tatterowca to sukces. Chlebek udal sie wysmienicie, bardzo ladnie wyrosl i nie byl juz tak klejacy. Zrobilam odnowe biologiczna mojemu zakwasowi, wyczytalam taka oto rade: do dwoch lyzek zakwasu dodac spora ilosc maki i wody i pozwolic mu sie porzadnie najesc, ponoc on tak potrzebuje od czasu do czasu. Chyba w moim przypadku wlasnie to zadzialalo, naprawde wyszedl mi inny od poprzedniego chleb. Pycha.
Gość: asiachleb99
17.10.2009 10:07 odpowiedz
Dziekuje za odpowiedz. Nastepna proba pieczenia tego chlebka jutro. Mam nadzieje :), ze tym razem wyjdzie lepszy. Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
16.10.2009 13:13 odpowiedz
Ten chleb już tak ma. Jest klejący, choć może nie aż tak bardzo, jak opisujesz. Jednak lepi się do noża ;). Mąkę żytnią razową zastąpiłam ostatnio pszenną razową - też się lekko kleił. pozdrawiam
Gość: asiachleb99
15.10.2009 11:17 odpowiedz
Chlebek pyszny, moj ma niestety srodek bardzo klejacy ( na nozu po ukrojeniu jednej kromki zostaje otoczka z chlebka). Zakwas mam juz ponad 4 mies. ladnie babelkuje, nigdy z nim problemow nie mialam. Wszystkie chleby jakie upieklam do tej pory byly OK. Upieklam zaraz drugi chlebek dla sprawdzenia czy to tylko jednorazowa wpadka (tym razem byl to zytni 80%), ale niestety pojawil sie ten sam problem. Wczesniej ten chlebek moze i mial wnetrze troche klejace ale nie w takim stopniu.Co jest nie tak? Moze ktos z podobnymi doswiadczeniami ma jakies porady, moze Ty Dorotko cos doradzisz? Dalej bede go ulepszac bo pyszny jest. Wszystkie uwagi sie przydadza. Pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
02.10.2009 08:49 odpowiedz
Bardzo sie cieszę, ze Wam posmakował. To jeden z moich ulubionych chlebów. dziękuję (za Miszcza też ;) i pozdrawiam!
Gość: delirio
01.10.2009 21:44 odpowiedz
Upieklam i pojawily sie wspomnienia, ...przed wyjazdem do UK mieszkalam w Poznaniu i przez kilka lat kupowalam ten chleb w malej piekarni, potem lekko sie biznes rozrosl i mozna bylo dostac ten chleb w Piotrze i Pawle, lecz niestety jego jakosc upadla. Byl to moj ulubiony chleb i czesto go sobie wspominalam. A tu prosze taka niespodzianka moglam zrobic dokladnie ten sam smakolyk wlasnorecznie, wielki dzieki Dorotko.
Przyznam , ze troche mialam opory, gdyz nie bylam pewna swojego zakwasu, wiec migalam sie przez kilka dni zagladajac na blog i patrzac na tego ,,kusiciela''.
Wyszedl pyszny i wrecz idealny - polowa znalazla sie juz w naszych zoladkach. Moj osmiomiesieczny synek rowniez sprobowal i zajadal sie pomagajac sobie paluszkiem wkladac, ile mozna do buzi. Pozdrawiam cieplo Miszcza;))))))
Gość: anjaswaans
11.08.2009 18:03 odpowiedz
jak zwykle swietny chleb siedze po uszy w chlebie bo tu w holandii jest okropny taki tostowy moj zakwas zytni mam od lutego i wlasnie ciii spi w lodowce a chleb stygnie a ja mam slinotok zamiast cukru daje zawsze miod i wiecej czasu daje na rosniecie i wiecej odgazowuje wielkie dzieki ze jestes
30.07.2009 09:11 odpowiedz
dzis upiekalm go juz drugi raz jest przepyszny - przypomina mi czasy studenckie, kiedy chodilam do "tej" jednynej piekarni gdzie sprzedawali chleb razowy - kwaskowy z bardzo chrupiaca skorka :) taki wlasnie jak ten :o)
a jesli chodzi o wypiek to jakos nie moge sie wyrobic logistycznie - wczoraj rano wyciagnelam zakwas do ocieplenia .... wszystko robilam w normalnej kolejnosci - ale na koncu ciasto jakos wczle nie roslo - wiec po przelozeniu do formy zostawilam w kuchnie(w normalnej temperaturze) i do rana wyrosl ladniutki i upieklam go dopiero teraz :) jest PYSZNY wilgotny, skurka chrupie i przypomina dawne czasy :)
dzieki za przepis i zabieram sie za jakies ciasteczka :)
pozdrawiam Dorota
Gość: joanna676
27.07.2009 09:47 odpowiedz
Upiekłam, zjadłam, jest pyszny, pozdrawiam.
19.06.2009 10:35 odpowiedz
Dzieki, Reniu, spróbuję!
Gość: Renia
18.06.2009 06:02 odpowiedz
Tosiu, posmaruj chleb wodą lub mlekiem, wtedy płatki nie odpadną.
17.06.2009 21:46 odpowiedz
Pycha! Nie sadziłam, że taki pyszny można upiec w domu. Jedyny kłopot: mimo posmarowania oliwą pospadały mi wszystkie płatki. Dlaczego?
Dorota, Moje Wypieki
16.06.2009 15:27 odpowiedz
Nie wiem, naprawdę... ja dokarmiałabym po pół szklanki mąki i wody.
Gość: DORUNIA
19.08.2013 15:33 odpowiedz
jesli mogę się wtrącić to: ja mam bardzo silny zakwas ok 3 letni moze nawet 4 letni i dokarmiam wiekszą ilością mąki i wody w zaleznosci ile potrzebuję i zawsze wychodzi chlebuś :)
ps. Pani Dorotko wielkie dzięki za za tą stronę te kilka lat pieke tylko z Pani strony chleby i słodkości oczywiście, to co było niemożliwe stało się możliwe czyli ciasta drożdzowe, chleby drożdzowe i chleby na zakwasie, jestem specjalistką w tej dziedzinie w mojej rodzinie oczywiście wszystkim mówie o Pani stronie i że to dzieki Pani sie nauczyłam piec :) pozdrawiam
Gość: e.gosia
16.06.2009 11:49 odpowiedz
Dorotko, jaką maksymalną ilością mąki mogę dokarmiać zakwas? Mam go niewiele a chciałabym często piec ten chlebek :))
Gość: ambica
16.06.2009 11:33 odpowiedz
Je ten chleb piekłam już kilka razy ze strony Tatter i zauważyłam, że ma różną konsystencję zależnie od tego ile czasu mu dam.
Jeśli wyjmę zakwas z lodówki na wieczór poprzedniego dnia, trochę go dokarmię i następnie robie ciasto wg przepisu następnego dnia rano (zostawiając na kilka godzin do wyrośnięcia) to jest bardzo ładnie wyrośnięty.
A jeśli wyjmę zakwas rano, nakarmię, pozostawię na około 4 godziny sam zakwas i potem robię ciasto wg przepisu (też zostawiając na kilka godzin do wyrośnięcia) to jest znacznie gęstszy i cięższy.
Myślę że konsystencja chleba to bardziej kwestia ile czasu miał na dojrzewanie sam zakwas a nie ile czasu rosło ciasto na chleb.
13.06.2009 08:55 odpowiedz
To ja mam teraz prośbę - zanim znowu wrzucisz tu Dorotus jakiś przepis na ciasto, poczekaj, aż dopracuję sobie ten przepis, co? ;) Wiadomo jak to jest z pieczeniem po raz pierwszy - czasami wychodzi inaczej, niż byśmy sobie życzyli. Chlebek wyszedł w smaku bardzo smaczny, ale coś mi się zdaje, że za gęste ciasto miałam, bo wyrósł niedużo, zwięzły jest. Zdecydowanie jeszcze go upiekę, o ile nie dasz czegoś nowego... ;)
Dorota, Moje Wypieki
12.06.2009 20:41 odpowiedz
Anno: ciężko z mojej perspektywy teraz to oceniać, ale jak jeszcze piekłam niewiele, to ciasto wychodziło mi zawsze: mojewypieki.blox.pl/2006/12/Murzynek-z-nuta-piernikowa.html powodzenia!
Gość: anna
12.06.2009 16:12 odpowiedz
Dorotko!chciałabym zacząć pieczenie ciast,jestem poczatkującą gospodynia hihihi,gdyz rok mieszkalam z teściową i kuchnią zbytnio sie nie interesowałam....Prosze powiedz mi od jakiego ciasta powinnam zacząć,które zawsze wychodzi hihihihiNie mów tylko że obojetnie,mam nadzieje ze mi pomozesz.:):*Z góry dziekuje,wspaniały blog...naprawde jestem pod wrażeniem pozdrawiam
Gość: olciaky
12.06.2009 14:28 odpowiedz
Napewno wybornie smakuje:)
Gość: malkal09
12.06.2009 13:47 odpowiedz
Ten chleb to RE WE LA CJA !!!!
Ja też muszę "doprodukować" zakwasu !
Gość: e.gosia
12.06.2009 08:35 odpowiedz
Chlebek jest fantastyczny. Został pozarty podczas jednej kolacji. Mogę go piec codziennie, nie wiem tylko czy wyrobię z produkcją zakwasu ;)
Pozdrawiam
Gość: achieveone
11.06.2009 17:56 odpowiedz
Niedlugo sie hajtam i pomyslalem sobie ze fajnie byloby umiec cos od czasu do czasu upichcic. zawsze bylem laga w tych rzeczach zerujac na wypiekach mamusi, ale teraz jest czas na zmiane. Dzieki za tego bloga.
Gość: ankopw
11.06.2009 12:56 odpowiedz
Wlasnie zagniotlam ten chlebek i cos mi sie nie zgadzalo w konsystencji ciasta....zamiast luznej, taka, ze zrobilam z niego kule...nic to, zobaczymy co niego "wyrosnie", na drugi raz po prostu dodam wiecej wody,
pozdrawiam,
Anka

1 | 2    



do góry