Strona główna O blogu Moje książki Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery
na każdą okazję'

już w sprzedaży!

Notes na własne przepisy!

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Przepis dnia
Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 881

środa, 12 stycznia 2011

Zatapiane rogaliki

Drożdżowe zatapiane rogaliki. Lekko kruche z zewnątrz, mięciutkie w środku. Równie świeże dnia kolejnego. Przepis nakazuje nam wyrobione ciasto.. zatopić w lodowatej wodzie i czekać, aż wypłynie. Ciasto wypływa wyrośnięte i gotowe do wałkowania :-). Skusiłam się na zmianę zawartości drożdży w przepisie, ponieważ niegdyś dawano ich zdecydowanie zbyt dużo. Efekt - ciasto pięknie wyrosło, choć musiałam czekać dłużej na 'wynurzenie'. Inspiracją był przepis z 'Kuchni Polskiej' wydawnictwa PWE.

Składniki na około 30 sztuk małych rogalików:

  • 2,5 szklanki mąki pszennej + pół szklanki do podsypywania
  • 2 jajka
  • 1/3 szklanki mleka
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany
  • 120 g masła, roztopionego
  • 1/4 szklanki cukru
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego (lub pominąć, jeśli używacie cukru z wanilią)
  • 20 g drożdży świeżych lub 10 g drożdży suchych

Ponadto:

  • twarda konfitura do nadziewania lub bardzo gęsta konfitura (rzadka się nie nadaje)
  • jajko roztrzepane z łyżką mleka do posmarowania
  • cukier puder do oprószenia

Mąkę wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżych najpierw zrobić rozczyn). Wsypać do misy miksera i dodać jajka, mleko, śmietanę, masło i cukry. Wyrobić hakiem do ciasta drożdżowego (można również wyrobić ręcznie). Ciasto będzie się kleiło, ale starać się nie dosypywać mąki na tym etapie. Ciasto wyjać z misy miksera, obsypując delikatnie mąką uformować z niego kulę. Kulę owinąć bawełnianą lub lnianą ściereczką i zatopić w garnku z zimną wodą (woda powinna przykryć ciasto).

Gdy ciasto wypłynie* wyjąć na stolnicę posypaną mąką, ponownie wyrobić, podsypując mąką. Ciasto podzielić na 4 części. Każdą z nich rozwałkować na koło o średnicy około 28 cm, podzielić na 8 trójkątów (w taki sposób, jak dzielimy pizzę). U podstawy trójkąta kłaść trochę nadzienia (około pół łyżeczki, nie za dużo, bo wycieknie) i zwijać od podstawy formując rogaliki. Rogaliki układać na blaszce wysmarowanej masłem (piekłam na macie teflonowej), odłożyć do wyrośniecia na 20 - 30 minut w ciepłe miejsce, przykryte lnianą ściereczką. Przed samym pieczeniem posmarować roztrzepanym jajkiem.

Piec w temperaturze 180ºC przez około 15 minut, lub do zezłocenia. Po upieczeniu oprószyć pudrem i podawać.

Smacznego :)

* moje ciasto wypłynęło po 2,5 godzinie (w oryginalnym przepisie, gdzie do ciasta dodaje się 50 g drożdży świeżych ciasto potrafi wypłynąć już po 30 minutach)

Zatapiane rogaliki

  Oceń: 
Ocena: 9.7  (liczba głosów: 29)
Zobacz także:
Słodkie bułeczki z brandy
Słodkie bułeczki z brandy
Kokosowe bułeczki
Kokosowe bułeczki
Nadąsane bułeczki
Nadąsane bułeczki
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (267)
Gość: Małgosia
21.10.2014 09:18 odpowiedz
Zrobiłam je wczoraj dodając świeżych drożdży. Zawinięte w ściereczke ciasto wpłynęło po niecałego godzinie. Bez obaw, resztki ciasta w ściereczce dają sie bez problemu wypłukać w bieżącej wodzie nie pozostawiając śladów.
Rogaliki nadzialam masa makowa z puszki, dodając do niej garść posiekanych orzechów włoskich i skórkę pomarańczowa, wyszły przepyszne!!! Dokładnie takie, jakie piekła moja mama. Napewno zagoszczą na moim stole teraz częściej! Dziekuje za ten doskonały przepis
14.09.2014 12:12 odpowiedz
Piekłam wczoraj. Wszystko zgodnie z przepisem. Wrzuciłam ciasto do wody i... nie opadło na dno! Ciagle pływalo na powierzchni. Zbaraniałam, gdyż miało wypłynąć po pewnym czasie. Po 30 minutach sporo urosło, nadal pływając po powierzchni. Teściowa - specjalistka od drożdżowego - stwierdziła, że już gotowe. Rogaliki wyszły pyszne, delikatne jak puszek. Nadziewalam dżemem brzoskwiniowym.
Gość: kasiek
04.09.2014 19:40 odpowiedz
Ale przeciez jak zatąpię to ciasto w tej wodzie to ono namoknie wodą i będzie mokre jak później takie rozwałkować? :(
Dorota, Moje Wypieki
04.09.2014 22:11 odpowiedz
Ciasto nie nasiąknie. Trzeba je wytrzeć z zewnątrz i będzie ok.
izabelak  (zobacz profil)
15.08.2014 16:39 odpowiedz
NIEBO W GEBIE!!!!!!Zrobila je moja siostra,tyle,ze zamiast konfitur dala Nutelle.Nawet nie doczekaly ostygniecia,bo znalazly sie szybko w brzuchu:)))))
08.08.2014 16:20 odpowiedz
O mamusiu, jakie one są pyszne!!
Myślałam, że to będą takie rogaliki na dwa kęsy a wyszło mi 30 sztuk ROGALI :).
Ciasto wypłynęło po 30 minutach.
Miałam po słoiku nutelli, ucieranych płatków róży i konfitury z czarnej porzeczki. Nadziewałam pojedynczymi smakami i mieszanymi (najlepsze są róża + nutella).
Polecam!!
born.to.bake.123  (zobacz profil)
02.07.2014 10:30 odpowiedz
Strzał w dziesiątkę!!! Mięciutkie i puchate, puszyste jak chmurka. Powinny się nazywac "Puchatki". Zaczęłam nadziewac je serem białym z cukrem waniliowym, a później truskawkami z konfitury, które pasowały tu równie dobrze. Zrobiłam z podwójnej ilości, ale nie wróżę im dalekiej przyszłości. :) :) :)
Gość: Guliett4
27.06.2014 11:56 odpowiedz
Witam,
Już raz robiłam Pani rogaliki i wyszły pyszne:) Teraz chciałam zrobić je ponownie i tu pojawia się moje pytanie czy zamiast marmolady mogę dodać całe świeże truskawki?
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
28.06.2014 12:10 odpowiedz
Dżem lub konfitura to lepszy pomysł :).
pozdrawiam
Gość: Lilii
21.05.2014 17:20 odpowiedz
Mam pytanie, czy gotowe już rogaliki można zamrozić? I czy po rozmrożeniu będą tak samo świeże?
Drugie pytanie, czy mogę ciasto przygotować dzień wcześniej?

Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
21.05.2014 21:54 odpowiedz
Można, będą tak samo świeże.
Można przygotować dzień wcześniej.
Gość: Johanka
03.04.2014 13:12 odpowiedz
Witam, proszę o podpowiedz ile mam dać tej mąki? czy dobrze rozumiem 170 * 2,5 =425 gram mąki
29.03.2014 19:49 odpowiedz
i jeszcze w środeczku :) Mnniam
29.03.2014 19:48 odpowiedz
Witam,
Zrobiłam te rogaliki, i muszę przyznać, że z ciastem pracuje się bajecznie, łatwo, gładko i naj... :) Ciasto wyrabiałam w KMX ok 5-10 min na drugim biegu, dodawałam drożdże suche, dodałam mleko sojowe zamiast zwykłego i śmietanę 30% zamiast 18%, zmniejszyłam ilość cukru do 1 łyżki, nadziewałam marmoladą różną z Biedronki. Z formowaniem nie było żadnych problemów, pierwszy raz w życiu z rogalików nie wyleciało mi nadzienie podczas pieczenia. Robiłam rogaliki z twarożkiem (http://www.mojewypieki.com/przepis/drozdzowe-rogaliki-z-twarozkiem) oraz krucho-drożdżowe i z tym ciastem pracuje się NAJŁATWIEJ!!!! Rogaliki w smaku pyszne!!! nawet 3 dnia :)
Jolanta1973  (zobacz profil)
25.03.2014 08:18 odpowiedz
rogaliki wyszły bardzo smaczne,jak większość przepisow z tej strony. Polecam!
25.03.2014 07:32 odpowiedz
Nie widziałam w komentarzach nic na ten temat, więc zapytam...

Jeśli chciałabym użyć tego ciasta do drożdżówek albo po prostu zrobić z niego placek, to ile powinno stać w piekarniku? Rogaliki, wiadomo, malutkie to raz dwa się upieką, ale jeśli włożyłabym całe ciasto do formy to jaki czas byłby bezpieczny?
Dorota, Moje Wypieki
25.03.2014 10:02 odpowiedz
Około 30 - 40 minut, należy uważać, by nie przesuszyć ciasta. Dużo zależy od foremki, grubości ciasta, itp.
27.03.2014 07:30 odpowiedz
Bardzo dziękuję za odpowiedź :) Jak tylko spróbuję upiec ciasto, od razu podzielę się rezultatami.
zawsze.amanda  (zobacz profil)
20.03.2014 09:15 odpowiedz
i drugie
zawsze.amanda  (zobacz profil)
19.03.2014 22:25 odpowiedz
Jeszcze zdjęcia moich kulfonów :)
Gość: zawsze.amanda
19.03.2014 20:36 odpowiedz
Ja też popełniłam w końcu te rogaliki i jestem zachwycona - mięciutkie , puchate . Obawiałam się tego luźnego ciasta ale o dziwo nie miałam żadnych problemów - po prostu wsypałam wszystkie składniki do miski i zamieszałam kilka razy drewnianą łyżką a kula sama się zrobiła. Użyłam 1 op. drożdży suchych i ciasto wypłynęło po 2 godzinach. Zrobiłam z nutellą i twarogiem i jak dla mnie te drugie niebo lepsze . Polecam .
Gość: marta
06.03.2014 15:57 odpowiedz
Właśnie robię rozczyn na te cuda :-) dałam więcej drożdży bo nie wiedziałam jak ke zmierzyć po tym jak się rozpłynęły po wyjęciu z zamrażalnika, no zobaczymy :-) tak w ogóle to padły moje postanowienia o diecie po tym jak zakochałam się w moich wypiekach ...
Gość: Anett
05.03.2014 12:11 odpowiedz
zawsze się udają! Boskie, po prostu boskie, Wszyscy chcą przepis więc zawsze odsyłam do bloga :)
Gość: joannea
22.02.2014 20:56 odpowiedz
Robilam dokladnie wg przepisu, wyrabialam w najzwyklejszym mikserze z nasadkami do ciasta drozdzowego. Ciasto bylo lepkie, ale po paru minutach byla z niego piekna kula. A same rogaliki... Mmmm niebo w gebie. Nie wiem, czy kiedykolwiek wyszlo mi wczesniej tak miekkie drozdzowe. Robilam na dwa dni, ale dzisiejsi goscie zostawili dwie sztuki, z nasza wydatna pomoca zreszta. Rano robie kolejna porcje.
Maddy77  (zobacz profil)
18.02.2014 09:29 odpowiedz
ulubione mojej mamy :)
10.02.2014 19:08 odpowiedz
Pycha :)))
Robiłam pierwszy raz rogaliki i pierwszy raz ciasto zatapiane, to niesamowite ze wychodzą takie delikatne i mięciutkie.
Ciasto wyrobiłam w maszynie, było idealne, nie musiałam nic podsypywać. Podzieliłam na pół, jedną część dałam do worka i wrzuciłam do garnka z wodą a drugą bez niczego. obie wypłynęły po 20 minutach, nie było żadnej różnicy. Nawet to bez niczego nie nasiąkło wodą i się nie rozlazło, tego się obawiałam.
Dałam tylko dwie łyżki cukru a i tak wyszły bardzo słodkie. do środka marmolada, wymieszana ze stopioną gorzką czekoladą i czarną porzeczką - delicje mniaaam :)
Doskonały przepis, polecam wszystkim niezdecydowanym.
Dziękuję pięknie :*
Pozdrawiam serdecznie :)
terrile  (zobacz profil)
07.02.2014 15:22 odpowiedz
Bardzo dobre, chociaż krucho-drożdżowe są niestety jeszcze lepsze...
Andzia01  (zobacz profil)
06.02.2014 06:46 odpowiedz
Fajnie jest wrócić do ulubionego przepisu. Wczoraj jedliśmy rogale z wiśniami z kompotu, posypane cukrem perłowym. Są najlepsze!
Gość: Magda
04.02.2014 20:31 odpowiedz
Wyszły super, już po raz drugi! Wypłynęły mi po pół godzinie (robiłam ze świeżych drożdży). Mięciutkie, delikatne. Świetny przepis! Dziękuję bardzo!
Gość: gosc
02.02.2014 11:10 odpowiedz
Drogie Panie, cos mi sie wydaje ze nasze babcie topily ciasto w lodowatej wodzie bo nie mialy lodowek. Ja utopilam dwa razy, rogaliki wyszly znakomite, ale dzisiaj wstawilam ciasto po prostu do lodowki.
26.01.2014 15:31 odpowiedz
Wyszły pyszne! Delikatne, miękkie w środku, chrupiące z zewnątrz, nadziane domowym kremem czekoladowo-orzechowym - najlepiej smakują jeszcze ciepłe ze szklanką kakao.
To były moje pierwsze rogaliki, a i dokonałam kilku zmian w przepisie (niektóre umyślnie, inne - nie), więc obawiałam się, jak wyjdą, ale efekt końcowy był zachwycający. Nie zdążyłam nawet im zrobić zdjęcia, tak szybko zniknęły. :)
Co do zmian, dodałam przez omyłkę krupczatki, przez co bałam się, czy nie wyjdą zbyt suche, ale zupełnie niepotrzebnie - jak już wcześniej pisałam, są dla mnie idealnej konsystencji. Z powodu braku śmietany dodałam jogurtu, kilka kropel aromatu waniliowego i 3 pełne łychy cukru białego aromatyzowanego karmelem zamiast cukru waniliowego oraz wsypałam paczkę (7g) drożdży zamiast przepisowych dziesięciu. Wyszły mimo wszystko i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że to najlepsze rogaliki jakie kiedykolwiek jadłam, polecam wszystkim, nawet największym żółtodziobom (takim, jak ja :))
Gość: Magda
25.01.2014 20:34 odpowiedz
Rogaliki są bardzo proste do wykonania. Ja skorzystałam z przepisu zapisanego niżej przez jedna z uzytkowniczek rogaliki pierwsza klasa .POLECAM GORACO
Gość: semolina
15.01.2014 15:30 odpowiedz
Wystarczy jedno opakowanie suchych drożdży- 7g -skusiłam się kiedyś żeby spróbować (denerwowało mnie, że zostaje mi trochę z otwartego opakowania;) i zawsze się potem zastanawiałam czy aby następnym razem "ruszą" ) i wychodzą pyszne, bez zarzutu- tylko trzeba dłużej poczekać- ok. 2godz. bo tu nie ma reguły.. Choć po odkryciu że drożdże dr.Oetkera mają dodatkowo jakieś E... postanowiłam przeprosić się ze świeżymi i rozczynem... i może to już moje subiektywne nastawienie- ale wydają mi się bardziej mięciutkie i lepsze kolejnego dnia W każdym bądź razie przepis idealny:)
Ciechana  (zobacz profil)
09.01.2014 14:15 odpowiedz
proste w wykonaniu, ciasto po wyjęciu z wody fajne, puszyste
naprawdę polecam :)
mi wypłynęło naprawdę szybko
Gość: Natka
11.12.2013 20:56 odpowiedz
Martwilam sie bo niestety zbyt pozno sie zorjentowalam , brak mleka w domu.Dodalam 4 lyzki smitetany .Ciasto na wyplyniecie potrzebowalo tylko,pol godziny I wyszly wspaniale mieciutkie I delikatne rogaliki.
Gość: Aga
23.11.2013 18:58 odpowiedz
Opracowałam sposób na "lepkie" ciasto...
W jednym naczyniu mieszamy mąkę z drożdżami suchymi. W drugim dokładnie mieszamy jajka, mleko, śmietanę, cukry i roztopione masło. Masę mokrą przelewamy do produktów sypkich i mieszamy drewnianą łyżką tak długo jak damy radę. Potem wystarczy przemieszać ręką, żeby się upewnić, że jest dobrze wymieszane. Ciasto się nie lepi i jest zwarte.
Gość: elena2002
19.11.2013 10:13 odpowiedz
wyszły przepyszne, wypłynęły już po 30 min., dodałam 30 g drożdży może dlatego...mięciutkie z własnoręcznie robioną konfiturą z czarnej porzeczki mmm pychotka::))))) każdy przepis z tej strony zawsze mi wychodzi, pzdr p. Dorotę:)
16.11.2013 18:27 odpowiedz
Ja zamiast cukru waniliowego dodaje kilka kropel olejku waniliowego i rogaliki sa cudnie waniliowe :-)
16.11.2013 18:23 odpowiedz
Robie je bardzo często ,z różnym nadzieniem .Latem ze świeżymi owocami, teraz z powidłami lub czekoladą.Są przepyszne.Mój patent na polewę to lukier zrobiony z gęstej śmietany z cukrem pudrem lub w wersji czekoladowej dodaja do tego lukru kakao.Pycha :-)
Gość: magdaminka
12.11.2013 10:25 odpowiedz
zrobiłam i wyszły przepyszne! Bardzo fajne to zatapianie. Ciasto było klejące zgodnie z przepisem, ale bardzo szybko wypłynęło - chyba po 30 minutach. Po 2,5 godziny wypłynęło praktycznie całe (spód pływał po powierzchni wody - dokładnie tak jak potem wyglądał mój brzuch :)
Gość: spy1
20.10.2013 20:52 odpowiedz
A czy ktoś kojarzy pierniczki z zatapianego ciasta? I ono chyba dojrzewało w lodówce dosyć długo. Miałam przepis i w przeprowadzkach zaginął.
Gość: Tamija
18.10.2013 16:35 odpowiedz
Robię rogaliki "zatapiane" już od lat. I jest to jedno z najbardziej "podzielnych" ciast jakie da się zrobić. Zawsze na świeżych drożdżach. Bez mleka. Najtańsze jak tylko można. 1kg maki, 10 dag drożdży, 5 łyżek cukru, 1-2 jajka, 2 kostki margaryny + ewentualnie łyżka smalcu - są delikatniejsze. Można dodać kurkumy - są wtedy bajecznie żółte chociaż to dopiero od niedawna stosuje. Drożdże rozczyniam, margarynę i smalec roztapiam . Do miski metalowej wsypuje mąkę dodaje cukier jajka dolewam tluszcz mieszam dodaje drożdże mieszam i wyrabiam rękoma na zwarta mase. NIE DODAJE ANI KSZTY MĄKI. " ale jest za lepkie!" nie prawda, wyrabiamy az do momentu gdy bedzie nam odchodzic z palcow. Jak rece beda czysciutkie ciasto jest gotowe do... utopienia :) mam 15l wiadro. napelniam je zimna woda. Wrzucam ciasto i po kilku minutach ciasto wyplywa. Stoisz wtedy nad tym widrem i odbserwujesz jak leci ku powierzchni. Jak ciasto bedzie za dlugo w wodzie - bardzo nie dobrze bedzie zbyt wilgotne. Lapiesz je, lekko nadmiar wody ztrzepujesz i taka mokra nieciekawa mase kladziesz na stolnice i wyrabiasz. Bez maki. Zrobi sie po jakims czasie gladka masa, elegancka puszysta. Kroimy na 8 i pierwszy placek rozwałkowujemy kroimy na 8 nakładamy dżem, zawijamy. Trzymac z dala od dzieci i mężczyzn, bo objadaja odlożone na bok kulki. zawiniete rogaliki pieczemy w 180 na zloty kolor. To moj rodzinny przepis, takie jak "moje" wychodza tylko pod jednym warunkiem. Trzymamy sie przepisu! I tym sposobem cala micha przepysznych rogalikow wychodzi. Zawsze gdy pieklam rogaliki zjawiala sie ni z tad ni z owąd pewna osoba. Prawdopodobnie wyczuwał na odległość! Powodzenia, i z calym szacunkiem do Twojego przepisu.
Gość: Śmietana
16.10.2013 22:01 odpowiedz
Własnie parze sobie jezor rogalikiem z drugiej wypieczonej partii (z przepisu wyszły mi 2 blachy). Wciągające są! Na szczęście wszyscy w domu już śpią i nie mam konkurencji.Z trzech nadzień: dżem truskawkowy, porzeczkowy i nutella stawiam na to ostatnie.
Gość: olenka
16.10.2013 11:24 odpowiedz
Nie wiem, coś poszło nie tak... Po pierwsze, przy 2,5 szklanki mąki wyszło strasznie rzadkie, nie do wałkowania. Musiałam dodać mąki. Wg podobnego zatapianego przepisu robię ciasto tzw. topielec i tam topi się ciasto w wodzie przed dodaniem cukru- pięknie i szybko wypływa. Dopiero po wyjęciu z wody wrabia się cukier. To nie wypłynęło, zdaje się, że było za ciężkie. Efekt- zjadliwy, chociaż nie zwala z nóg. Nieco gliniaste. Następne zrobię krucho drożdżowe, bo te raczej nie wejdą do repertuaru :-)
Gość: kruszysia
16.10.2013 11:44 odpowiedz
A czy Twoja szklanka miała na pewno pojemność 250 ml? Pytam bo chyba setce niżej podpisanych osób oraz mnie (niepodpisanej) ciasto wyszło bez problemów.
Gość: olenka
16.10.2013 12:39 odpowiedz
Ano miała.Nie wiem, może dałam za dużo mleka do rozczynu, a może rozpuściłam za dużo masła. Mam prawie pewność, że robiłam wszystko zgodnie z przepisem
Gość: kruszysia
16.10.2013 16:36 odpowiedz
Dziwię się dlatego, że dla mnie jest to najbardziej "pewne" drożdżowe - robię z tego ciasta nawet makowiec, bo nie muszę się zastanawiać, czy już dostatecznie wyrosło.
Gość: olenka
18.10.2013 14:03 odpowiedz
Też się dziwię, bo pierwszy raz zaliczyłam wpadkę na przepisie z tego bloga (a korzystałam już z kilkunastu). Porażkę usprawiedliwiam zmęczeniem- najwyraźniej coś pomyliłam i sama nie wiem co. Oczywiście, pomimo problemów ciasto wyrosło. Topielec jest niezastąpiony :-)
Gość: nika6
16.10.2013 20:42 odpowiedz
Tez dziś piekłam te rogaliki,wyszły pyszne...ale faktycznie 2,5 szklanki mąki to strasznie mało,w przeliczniku kulinarnym Dorota podała ,ze 1 szkl to 160-170 g mąki (w mojej szklance 250 ml miesci sie 130-140).Policzylam więc 170 x2,5 i dalam 450 g mąki.
16.10.2013 20:58 odpowiedz
jeszcze zdjęcie :)
Gość: patib
16.10.2013 22:40 odpowiedz
piękne wyszły Ci te rogaliki
Gość: dafina
16.12.2013 16:02 odpowiedz
cudne
firmancia  (zobacz profil)
14.10.2013 13:58 odpowiedz
one są idealne :p
upiekłam wczoraj wieczorem i wyszły prawie wszystkie, a 3 które się ostały zjadłam dziś rano i były równie świeże jak po upieczeniu.
Jedyne co zmieniłam w przepisie to to, że ciasto zatopiłam w woreczku foliowym, a nie w ściereczce, bo bałam się że ściereczka będzie do wyrzucenia.
Dziękuję za przepis Dorotko :D
13.10.2013 13:34 odpowiedz
super przepis na rogaliczki ;)
Gość: marlena_m02
09.10.2013 20:54 odpowiedz
o mamo jakie one są pyszne te rogaliki :) jutro robię z nich powtórkę :)
09.10.2013 01:59 odpowiedz
Jakie pyszne!! Zrobilam je dzisiaj i moj synek nie mogl sie od nich odkleic. Calej reszcie tez bardzo, bardzo smakowaly.
Pyszne puchatki.
Gość: Dorota
08.10.2013 19:54 odpowiedz
:) Pani Dorotko, właśnie wczoraj dzwoniłam do mamy żeby mi podała przepis na jej rogaliki z marmoladą. Dziś zaglądam do Pani i proszę: to dokładnie TEN przepis ! również z topieniem w lodowatej wodzie. :) Rogaliki wychodzą krucho-drożdżowe :). Pozdrawiam serdecznie, fanka bloga choć niezarejestrowana...
Gość: julik
04.10.2013 19:23 odpowiedz
Pani Dorotko, a czy można je zrobić z mąki orkiszowej typ 700? staram się nie używać zwykłej mąki pszennej, ale nie wiem czy się nie "rozpłyną" na boki podczas wyrastania, jak chleby orkiszowe. proszę o radę, strasznie chciałabym je upiec:)
Dorota, Moje Wypieki
05.10.2013 12:02 odpowiedz
Można, natomiast konsystencja ciasta na pewno będzie inna.
Antka75  (zobacz profil)
03.10.2013 12:32 odpowiedz
Czy można jako nadzienie użyc czekolady w kostkach?
Gość: gosia704
03.10.2013 14:38 odpowiedz
Robiłam i radziłabym jednak użyć Nutelli, kostki czekolady są twarde i mają rogi-ciężko się je zawija
Gość: Gosia
09.10.2013 01:00 odpowiedz
zawsze można stopić czekoladę w kąpieli wodnej - wtedy jest wymarzone nadzienie i nie trzeba się przejmować twardością czy rogami :)
Bogusia.  (zobacz profil)
24.09.2013 22:41 odpowiedz
Rogaliki REWELACJA - ale ta porcja strasznie mała :) po prostu nie wiem jak smakują na zimno :) jutro powtórka - musi być -
Bogusia.  (zobacz profil)
24.09.2013 12:41 odpowiedz
Witam. P.Dorotko czy te rogaliki można wyrabiać w maszynie do wypieku chleba ? a później dopiero zatapiać ?
Dziękuję i pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
24.09.2013 17:37 odpowiedz
Tak, ale trzeba wyjąć z maszyny od razu po wyrobieniu.
ZuzoldaS  (zobacz profil)
14.09.2013 13:40 odpowiedz
Wiem, że już to pisałam, ale te rogaliki są genialne. Zrobione po raz kolejny, z różnymi nadzieniami (konfitura wiśniowa, nutella, nutella z bananem i dżem truskawowy) i w zasadzie tylko dwa rogaliki mi przeciekły. Leżą, kuszą zapachem i ciągle ktoś je podjada;)))
Pyszności!!!
04.09.2013 18:32 odpowiedz
Właśnie wyjęłam je z pieca... robione totalnie bez zastanowienia i przygotowania, ale cały proces tworzenia poszedł jak po maśle! Dowiedziałam się o nich od koleżanki dziś rano, od razu wyszukałam przepis i po południu zabrałam się za robienie... i przy zawijaniu zdałam sobie sprawę z tego, że nie mam żadnego nadzienia! Trudno, będą zwykłe, drożdżowe :) Zobaczymy, jak wyjdą i później powtórzę je z marmoladką :)
Polecam przepis, mimo 'czarnej magii' jaką jest topienie ciasta wszystko się pięknie udało. Następnym razem jednak spróbuję topić ciasto bez ściereczki - okropnie się do niej przykleiło.
03.09.2013 18:43 odpowiedz
Zdjęcie pierwszych moich Rogalików z tego przepisu, tu były nadziewane konfiturą wiśniową, a właściwie wiśniami z konfitury. :) Często je piekę z różnym nadzieniem.
Dorota, Moje Wypieki
03.09.2013 20:51 odpowiedz
Przesłodkie :).
magda.ie  (zobacz profil)
29.08.2013 21:15 odpowiedz
Dzis odwazylam się upiec te rogaliki.Po prostu niebo w gëbie. Aaa no i pokochalam mojego Kenwooda;)
Gość: Asia
27.08.2013 17:05 odpowiedz
Mam 15 lat i wprost uwielbiam przepisy z Pani strony, wszystko zawsze wychodzi. A te rogaliki są przepyszne, kiedyś robiła je moja babcia, a teraz robię również ja :)
Barbasia  (zobacz profil)
25.08.2013 13:23 odpowiedz
wyszły rewelacyjne. Mięciutkie. Drożdżowe, ale nie do końca jak drożdżowe. Najlepsze zaraz po wystygnięciu :) No i szybko znikają, ale to jak każde ;-)
Dorota, Moje Wypieki
25.08.2013 13:25 odpowiedz
Jakie ładne :).
27.08.2013 18:16 odpowiedz
cudne!!
Gość: LelkowaMama
12.08.2013 18:36 odpowiedz
Hej, czy mogę ciasto wrzucić do wody i zostawić do wypłynięcia na noc w lodówce?
Dorota, Moje Wypieki
12.08.2013 21:46 odpowiedz
Nie próbowałam, nie wiem..
Gość: kerry
04.08.2013 08:33 odpowiedz
Rogaliki pamiętam u mojej Babci. Zawsze mnie intrygowało jak to możliwe że te ciasto wypłynie, ze się nie "roztopi" ;-) Pamiętam, że babcia robiła je zawsze na przywitanie, gdy przyjeżdżałam na wakacje. Jeśli te są równie pyszne to będę ogromnie wdzięczna ponieważ gdzieś zapodziałam przepis Babci.
Gość: tynia
30.07.2013 10:39 odpowiedz
Rogaliki wyszły w 100% udane :). Świetny przepis. Zrobiłam na rozczynie, bo miałam pełno drożdży w lodówce. Kiedy wrzuciłam ciasto do wody, to w ogóle nie zatonęło! Mimo to zostawiłam na godzinkę i sporo urosło (jeszcze, bo przez te upały rozczyn urósł jak szalony). Wyszły niesamowicie mięciutkie - u mnie z domowym dżemem morelowym.
Gość: paula
11.07.2013 16:51 odpowiedz
Bardzo ciekawy przepis wiec postanowilam go zrobic. Ciasto swietne tylko pol lyzeczki nadzienia to za malo :] jak dla mnie. Dawalam wiecej, nic nie wyplynelo.
Gość: Kasia
02.07.2013 02:40 odpowiedz
Bardzo udane rogaliki ! Maialam trochę
wątpliwości jak poradzę sobie z tym ciastem
Ale pełny sukces ! Ciasto wyplynelo po 30 min.
Nadzialam rogaliki nutella - poprostu pyszne
Dziękuje za kolejny udany przepis
Pozdrawiam
Kasia
28.05.2013 17:05 odpowiedz
Dziękuję za szybką odpowiedź,
Zaraz będę je robić, na razie ciasto czekoladowe z cukinią zajmuje piekarnik, pozdrawiam
28.05.2013 13:19 odpowiedz
Witam, rogaliki obłędne, wszystko wg przepisu.
Mam pytanie. Czy można dać nadzienie " na ostro"?
ciasto nie będzie za słodkie?
Czytałam w jednym z komentarzy, że można dać mniej cukru, ale boję się eksperymentować "na oko". proszę o radę. pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
28.05.2013 14:18 odpowiedz
Można, a cukier można bez problemów pominąć całkowicie. Dodałabym do ciasta 1/4 łyzeczki soli.
Gość: Ewe1212
27.05.2013 15:12 odpowiedz
3 godziny i nie wypływają... Zaczynam mieć stresa. Moze trzeba wszystko prosto z lodowki dodawać??? Bo u mnie wszystko w temp pok. :(
Dorota, Moje Wypieki
27.05.2013 15:26 odpowiedz
Nie, powinny byc składniki z temp. pokojowej.
Gość: marcysiaw1
26.05.2013 00:23 odpowiedz
Rogaliki robilam po raz drugi, zawsze znikaja w oczach, sa cudne, pyszne i ach i och! Boskie po prostu!
Gość: pama39
17.05.2013 07:58 odpowiedz
Witam. Rogaliki cudowne w smaku, zrobiłam z wiśniami wyszły super. Ciasto wypłynęło po 45 min. Bardzo proste w wykonaniu polecam i zachęcam nawet początkujace piekarniczki:)Pozdrawiam.
nata122  (zobacz profil)
13.05.2013 16:08 odpowiedz
Rogaliki wyszły boskie. Miękkie, a moje z dźemem malinowym. Miałam problem bo ciasto nie wypłynęło, ale i tak wyszły.
nata122  (zobacz profil)
11.05.2013 11:56 odpowiedz
Wiem że to głupie pytanie ale jak sie robi rozczyn? Bardzo proszę o odpowiedź :)
Dorota, Moje Wypieki
11.05.2013 15:45 odpowiedz
tunrida   (zobacz profil)
13.04.2013 10:01 odpowiedz
Witam
Własnie utopilam ciasto i zdałam sobie sprawę ze wszystkie składniki dałam razy 1.5 tylko drożdży razy 1.... I co teraz? Jak Pani uważa, da radę? Czy powinnam zanieść nowe ciasto a to wyrzucić?? Bo rogaliki potrzebne na dzisiejsze popołudnie :( bardzo prosze o odpowiedz.
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
13.04.2013 12:03 odpowiedz
Uważam, że ciasto da radę mimo wszystko. Moze dłużej trzeba bedzie czekać na wyrosniecie. 
tunrida   (zobacz profil)
13.04.2013 19:36 odpowiedz
Melduję, ze dało radę :) niecałe 2 godz mu to zajęło ;)
A rogaliki rewelacja, delikatne, mieciutkie....
Marzenie :)
rozyczko  (zobacz profil)
11.04.2013 20:30 odpowiedz
moja 14letnia corcia, wielka fanka "MasterChef" i "Great British Bake Off", zrobila je dzisiaj... no troche z pomoca maszyny do chleba i wskazowkami mamy ;-) Wyszly sliczne ! ... A jakie mieciutkie!
Mniam!
Dorota, Moje Wypieki
11.04.2013 20:34 odpowiedz
Genialne..usciskaj coreczkę!
31.03.2013 22:44 odpowiedz
Robiłam pierwszy raz, dodałam powidła i dalej wg przepisu, yszły wspaniale!!
Dziękuję za inspiracje:):)
Gość: krysia
19.03.2013 13:01 odpowiedz
pierwszy raz porażka ciasto kleiło sie bardzo nie wyrosło
03.03.2013 21:48 odpowiedz
Uwielbiam te rogaliki. Nie dość, że z ciastem tak przyjemnie i łatwo się pracuje, to smakowo nie mają sobie równych :) Pozostają delikatne i kruche nawet trzeciego dnia (!) Robiłam je już kilka razy i za każdym razem ciasto wypływało mi po 30 - 35 minutach. Raz mimo wypłynięcia przetrzymałam je w wodzie do 1 godziny, ale według mnie ciasto nie różniło się niczym od tego wyłowionego wcześniej. Polecam i dziękuję za przepis.
Gość: ewkaaa
21.02.2013 23:53 odpowiedz
Pani Doroto, czy można zmniejszyć ilość masła? Trzeba wtedy zmniejszyć ilość drożdży? Dziękuję :)
Dorota, Moje Wypieki
22.02.2013 11:03 odpowiedz
Niestety, nie mozna.
Gość: Barbarella
13.02.2013 11:05 odpowiedz
I jeszcze jedno: ciasto wrzuciłam do wody bez ściereczki :-)
Gość: Barbarella
13.02.2013 11:03 odpowiedz
Rogaliki wyszły pyszne, ciasto bardzo łatwe w obróbce choć trochę bałam się, że będzie zbyt lepkie po wyjęciu z wody. U mnie wypłynęło po 35 minutach. Jedyną modyfikację jaką wprowadziłam do tego przepisu to spora szczypta soli. Polecam na niedrogi a pyszny podwieczorek. Pozdrawiam :-)
iwonka_w  (zobacz profil)
12.02.2013 19:28 odpowiedz
Rogaliki wyszły pyszne, mięciutkie. Robiłam je dzisiaj pierwszy raz i obawiałam się tego mokrego ciasta ale naprawde łatwo poszło (ciasto wypłynęło po ok 40min. dałam 25g drożdży świeżych) i udały się. Nadziałam je dżemem wiśniowym (takim gęstym z całymi wisienkami). Troche poodwijały się rożki ale to nie wpływa na smak:) Super przepis, na pewno nie raz powtórzę.
SOPELEK82  (zobacz profil)
12.02.2013 18:29 odpowiedz
REWELACJA!!!!!! NAJLEPSZE ROGALIKI JAKIE JADŁAM, ZNIKNĘŁY W CIĄGU PARU GODZIN:)
marcelinka  (zobacz profil)
01.02.2013 21:53 odpowiedz
Rogaliki są dziecinnie proste i to dosłownie:) Dzisiaj robiłam je z moimi dziećmi w przedszkolu. Dzieciaki zachwycone kolejnym najfajniejszym dniem w przedszkolu ( do tej pory wygrywało lukrowanie pierników) i już myślą o następnych wypiekach. I oczywiście dodaję zdjęcie ich dzieła :)
Dorota, Moje Wypieki
01.02.2013 21:57 odpowiedz
Brawo dzieciaczki! Dziękuję za zdjęcie :).
marcelinka  (zobacz profil)
01.02.2013 22:23 odpowiedz
Jak pewnej reklamie - mąka 2 zł, drożdże 1zł ... a widok szczęśliwych i dumnych z siebie dzieciaków - bezcenny
ciasteczkowamania  (zobacz profil)
30.01.2013 10:04 odpowiedz
Rogaliki z ciasta topionego to przepis naszych babć i prababć ;) Są pyszne, zarówno z marmoladą, jak i czekoladą jak i serem białym :)
Gość: Joasia
17.12.2012 16:48 odpowiedz
Dziękuję za kolejny świetny przepis. Rogaliki wyszły przepyszne! Jestem zachwycona i dumna :)

Pozdrawiam serdecznie!
Gość: Asia
06.12.2012 15:07 odpowiedz
te rogaliki to smaki mojego dzieciństwa, długo szukałam przepisu na nie, w końcu znalazłam i są idealne! dziękuję :)
ilonkaa  (zobacz profil)
15.11.2012 13:14 odpowiedz
niesamowity smak, ktoremu nie mozna sie oprzec. delikatne, rozplywajace sie w ustach.. dziekuje za ten przepis :)
20.10.2012 12:42 odpowiedz
Rogaliki mojego dzieciństwa. Wciąż pamiętam, jak z zapartym tchem siedziałam nad garnkiem i czekałam na wypłynięcie ciasta. Zręczne ruchy Babci zawijającej rogaliki.
Niestety, kiedy moje zamiłowanie do pieczenia we mnie rozkwitło, Babcia nie tylko nie pamiętała przepisu na nie. Nie pamiętała nawet, że kiedykolwiek piekła rogaliki.
Dlatego ogromne dzięki Dorotko nie tylko za przepis na wspaniałe, rozpływające się w ustach rogaliki, ale i za przywołanie wspomnień z dzieciństwa i wspomnień o Babci, która odeszła od nas ponad 7 lat temu. :)
Gość: goska
09.10.2012 15:02 odpowiedz
witam chcialam zapytac jezeli chodzi o smietane aby ja zastapic lepiej uzyc zwyklego jogurtu czy moze lepiej greckiego ze wzgledu na jego gestosc i kwasniejszy smak?
Pano uzywa mleka pelnego czy odtluszczonego?
pozdrawiam serdecznie i naprawde Pani przepisy sa super
Dorota, Moje Wypieki
09.10.2012 20:20 odpowiedz
Jogurt grecki, mleko pełne :).
Gość: Ewa
13.09.2012 00:22 odpowiedz
Zrobiłam! Wyszly super !
27.08.2012 13:45 odpowiedz
Pierwsza próba średnio udana , ale mój błąd , pomyliłam się co do ilości drożdży (ale i tak zjedzono je z przyjemnością ;) ) natomiast dzisiejsza ... są absolutnie wspaniałe ! Dziękuję Dorotko za tak cudowny przepis . Nawet zdjęcie zrobiłam (nie umywa się do twoich , ale nie mogłam się powstrzymac , strasznie jestem z nich dumna)
Dorota, Moje Wypieki
27.08.2012 19:51 odpowiedz
Ja też bym była z nich dumna :-).
squirell28  (zobacz profil)
18.08.2012 19:30 odpowiedz
Zrobilam dzisiaj!pyszne, mieciutkie...dziekuje za super przepis!!!
Dorota, Moje Wypieki
06.07.2012 10:54 odpowiedz
Zaczyn robisz ze składników ciasta, resztę musisz również dodac do ciasta.
Gość: Marta
06.07.2012 10:04 odpowiedz
mam zamiar zrobić te rogaliki, czy zaczyn należy zrobić proporcji: 2 łyżki mleka, łyżka mąki + 1łyżka cukru? Czy mam zrobić z 1/3 szkl mleka i już nie dodawać mleka do ciasta? wydaje mi się, że wtedy by ciasto nie było luźne i ciężko byłoby wyrobić.
Gość: mada77
06.06.2012 16:18 odpowiedz
Rogaliki mojego dzieciństwa!!! :))) Uwielbiałam je i właśnie ostatnio o nich myślałam.... Teraz więc nie mam innego wyjścia jak lecieć po drożdże i wziąć się za topienie..... :))))
Dorota, Moje Wypieki
28.05.2012 08:56 odpowiedz
Tak, z 1/3 szklanki mleka. Tutaj cała instrukcja wykonania rozczynu: mojewypieki.blox.pl/2011/01/Jak-upiec-perfekcyjne-ciasto-drozdzowe.html
Gość:
27.05.2012 21:14 odpowiedz
rozczyn ze swiezych drozdzy zrobic z tej 1/3 szkl mleka? czy to osobny skladnik , ktory laduje w misce? Moze Pani napisac jak najlepiej zrobic rozczyn? Dziekuje i pozdrawiam!
Gość: kk
06.04.2012 13:21 odpowiedz
zrobiłam i już żaluję, że nie z podwójnej porcji, bo nie doczekają wieczora :) część z konfiturą gruszkową, porcja z kandyzowaną skórką pomarańczy a reszta z pokrojonymi w kostkę jabłkami z cukrem waniliowym. Obok rogalików rośnie sobie wielkanocna babka - również z Twojego przepisu :)
Gość: ZuziaS
09.03.2012 19:14 odpowiedz
Nie wierzyłam, że się udadzą z tym całym zatapianiem, chociaż już przepis mi się obił o uszy...Dziś zrobiłam. Wyszły fantastyczne!!! Niesamowicie smaczne ciasto i takie mięciutkie. Moja 4 latka sama zjadła 8 sztuk (nie od razu ma się rozumieć ale po przyjściu z przedszkola do pójścia spać;))). Co prawda dałam dużo marmolady więc już po wierzchu nie sypałam pudrem. Koniecznie do wypróbowania z innym nadzieniem.
Gość: ambiwalencja
12.02.2012 12:00 odpowiedz
Rogaliki są fantastyczne! Trochę bałam się pracy z mokrym ciastem, ale choć jest bardzo delikatne, to jest też niesamowicie sprężyste! A ta delikatność przekłada się na już upieczone rogaliki, które są mięciutkie i wręcz rozpływają się w ustach, choć nie sądziłam, że ciasto drożdżowe może takie być. Już planuję z tego ciasta upiec drożdżówkę z rodzynkami...
Dodałam tyle drożdży suchych ile było w przepisie, a ciasto wypłynęło mi już po 40 min!!!
Poza tym do nadziewania polecam wszystkim [jeśli mogę polecić przepis od konkurencji ;)] masę daktylowo-pomarańczową od Bei - jest gęsta, nie wypływa, można jej naładować, ile dusza zapragnie :) Następnym razem dodatkowo potraktuję je polewą czekoladową - dzisiejsze nie dotrwały ;D
Gość: moniaha78
11.02.2012 18:25 odpowiedz
Dorotko rogaliki są genialne ! Rodzina zachwycona, jedzą jeszcze gorące.
Piekłam już trzy razy z serem jak i z makiem też palce lizać. Są genialne piekę już czwarty raz i to z podwójnej porcji !!!
Dzięki i pozdrawiam :-)
Dorota, Moje Wypieki
25.01.2012 08:32 odpowiedz
Jedynie taki, by tą część włożyć pod spód rogalika.
Gość: kiwi
25.01.2012 02:30 odpowiedz
Zrobilam. Te rogaliki sa na prawde pyszne, mieciutkie, dlugo zachowuja swiezosc. Robilam rogaliki pierwszy raz i udaly sie. Wiekszosc z nich prezentowala sie na prawde ladnie. nadzialam je powidlami sliwkowymi.Mam pytanie: czy jest jakis sposob aby ta srodkowa czesc rogala ( wierzcholek trojkata) nie "odwijala" sie w czasie pieczenia? Dzieki za kolejny smaczny przepis.
Gość: layla
15.01.2012 15:26 odpowiedz
Powiem krótko - OBŁĘDNE!!! Już mam zamówienie na następny weekend :D
Dorotus - dzięki za ten świetny przepis!!!
Gość: layla
14.01.2012 21:46 odpowiedz
Złociutkie rogaliki stygną właśnie, torturując wszystkich swym smakowitym zapachem.... :) Zobaczymy jak będą smakowały... Mam nadzieję, ze smakiem dorównają wyglądowi i zapachowi... Wkrótce opowiem :D
Gość: layla
14.01.2012 18:46 odpowiedz
właśnie zatopiłam ciasto i teraz z niecierpliwością czekam na jego wypłynięcie... :) nie wiem czy nie za późno wzięłam się do robienia tych pysznie wyglądających rogalików... zobaczymy... :D
Gość: gercusie
23.12.2011 18:29 odpowiedz
Dziekuje za odpowiedz, a prosze mi powiedziec czy z tego ciaasta dałoby sie zrobic makowiec zwijany, bo strasznie dobry jest ten przepis, i ciasto jest wyborne, tylko niewiem czy wyjdzie makowiec , tak dobry jak rogaliki??? pozdrawiam i prosze o odpowiedz
pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
21.12.2011 09:33 odpowiedz
Tak, pasuje.
Gość: gercusie
20.12.2011 16:55 odpowiedz
Witam!!!
Pani Dorotko czy do tych rogalików pasuje nadzienie z gotowej masy makowej?? pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
10.10.2011 13:27 odpowiedz
Tu jest wyjaśnione: mojewypieki.blox.pl/2011/01/Jak-upiec-perfekcyjne-ciasto-drozdzowe.html
Gość: elle
08.10.2011 09:39 odpowiedz
co to znaczy zrobic rozczyn? sorry za pytanie, ale jestem totalna amatorka ;)
Gość: zabazaby
29.09.2011 11:14 odpowiedz
dziekuje! Pani jest jak blyskawica :) pozdrawiam!!
Dorota, Moje Wypieki
29.09.2011 11:11 odpowiedz
Tak. Jeśli w lodówce ładnie wyrosną, możesz od razu piec.
Gość: zabazaby
29.09.2011 11:01 odpowiedz
PAni Dorotko czy ja moglabym wieczorem zrobic rogaliki a na to ostatnie rosniecie przed samym pieczeniem wlozyc je do lodowki na noc a rano wyciagnac i odczekac az nabiora temperatury pokojowej i wtedy je upiec??
Gość: latmaskarna
20.09.2011 05:54 odpowiedz
Świetny przepis - jeśli rogaliki, to tylko z niego. Robię zawsze ze świeżych drożdży, bardzo szybko wynurzają się z wody. Pozdrawiam!
Gość: gercusie
04.06.2011 18:19 odpowiedz
czy moge liczyc na szybka odpwiedz...bo niewiem co robić???
Gość: gercusie
04.06.2011 17:54 odpowiedz
Witaj :)
Mam pytanie..czy mogę z tego przepisu zrobic Twoje drożdżówki z truskawkami i kruszonką bo ten przepis wydaje mi sie lepszy i wychodzi wiecej ??
Prosze o odpowiedz.
Pozdrawiam
Gość: Gosia
02.04.2011 15:41 odpowiedz
Rogaliki wyszly super, mieciutkie w srodku, choc balam sie, ze moga sie nie udac - z braku kwasniej smietany dodalam jogurt naturalny. Ciasto ladnie wyroslo w dwie godziny, nadzialam je nutella :)
Gość: dorotka_s_30
17.03.2011 08:51 odpowiedz
aha moje ciasto wypłynęło już po 15 minutach ale troche jeszcze go przetrzymałam. moze to dlatego że bylo w woreczkach foliowych, albo woda była za mało zimna.w każdym razie bałam sie ze ciasto bedzie za mało wyrośnięte i poczekałam jeszcze trochę chyba słusznie bo potem rogaliki ładnie wyrosły w piekarniku
Gość: dorotka_s_30
17.03.2011 08:47 odpowiedz
pyszne,zrobiłam z podwójnej porcji. pół blachy zjadłam jeszcze gorące, efekt poparzony jęzor, no ale cóż kara za łakomstwo się należy. moje były z marmoladą różaną- rewelacyjne połączenie maślanych rogalików z aromatycznym nadzieniem. Jak zawsze pani przepisy są świetne. dziękuje i pozdrawiam
Gość: Adamoll
15.03.2011 13:31 odpowiedz
To moja pierwsza rzecz którą zrobiłem na drożdżach i rogaliki są obłędne!!! Mięciutkie jak te ze sklepu, przepyszne! Będę je bardzo często robił :)
Gość: agnieszka
26.02.2011 13:46 odpowiedz
Zrobiłam ;) Wyszły super, choć myślałam, że będą raczej takie w stylu kruchych rogalików, a moje są bardzo mięciutkie. Ale też bardzo smaczne ;)
Gość: Cherryx20
20.02.2011 18:27 odpowiedz
Pyszne! Nie było żadnych problemów z wyrabianiem ciasta :) w smaku przepyszne Polecam! :)
Gość: skoki
17.02.2011 16:21 odpowiedz
dzisiaj zrobiłam po raz drugi, już doszłam, o co chodzi z moją mąką. Miałam mąkę z kauflandu, ich markę własną, to z niej mi tak kiepsko wszystko wychodziło. Dzisiaj kupiłam mąkę zamojską i wszystko wyszlo idealnie. Tak jak wczoraj, odpuściłam ścierkę, po co moczyć, można wrzucić surowe ciasto bezpośrednio do wody. Zostało mi trochę sera zmielonego dwukrotnie, dodałam zółtko, trochę cukru i mam pyszne nadzienie. Z nutella też są dobre. A ostatnie 2 kawałki dzieliłam na 6 części, wtedy wychodzą większe rogaliki.
Gość: skoki
16.02.2011 17:45 odpowiedz
Zrobilam, wyszly pyszne, mieciutkie, juz prawie nie ma.

Tylko musialam dac duzo wiecej maki, kuli nie udalo mi sie i tak uformowac, wiec po prostu wrzucilam to wszystko do gara z woda i juz w wodzie probowalam ulepic kule. Pojechalam po synka do przedszkola, nie bylo mnie niecala godzine, wrocilam, a ciasto juz wyplynelo. Nie wiem, ile czasu bylo wyplyniete. Potem tez musialam dodac sporo maki, zeby w ogole moc ciasto rozwalkowac. Formowalo sie okropnie, ale o dziwo, jak juz sie upiekly to rogaliki wyszly w kształcie idealne. Tylko że ja mam taką jedną mąkę, z której już drugi raz kiepsko mi coś wychodzi, raz np. nie wyszly mi z niej nalesniki z 1 przepisu, rwaly sie na patelni, ciasto poszlo do kosza.
Gość: beata
16.02.2011 10:56 odpowiedz
witam:)
znowu je piekę ale tym razem z serkiem ( ser biały bez mielenia + cukier waniliowy + drobno pokrojone rodzynki), nutellą i dżemem:)
pozdrawiam:)
Gość: nona.live
15.02.2011 08:34 odpowiedz
Widze ze wszyscy sa zachwyceni tymi rogalikami, chciałabym je zrobic ale z nadzieniem z twarogu tylko nie wiem jak je zrobic prosze o podpowiedz, czy wystarczy ser zmieszc z cukrem czy jeszcze cos trzeba dodac?
Pozdrawiam
Gość: Katka
12.02.2011 18:30 odpowiedz
Te rogaliki są po prostu REWELACYJNIE PRZEPYSZNE!!!!
Gość: beata
10.02.2011 13:13 odpowiedz
PYCHA!!!
Pozdrawiam
Gość: agnlac5
29.01.2011 22:25 odpowiedz
rogaliki obłędne!!!!!!
Gość:
29.01.2011 18:43 odpowiedz
upss
zapomniałam dodać śmietany
czekam na wypłynięcie
Gość: andzia.01
23.01.2011 12:42 odpowiedz
Zrobiłam i myślę, że nigdy nie jadłam tak mięciutkich rogalików. Moja mama zawsze piekła krucho-drożdżowe więc ten przepis był dla mnie nowością. Nie owijałam ciasta w ściereczkę, wrzuciłam po prostu do zimnej wody. Bardzo, bardzo dobre!
Gość: jolus-75
22.01.2011 16:25 odpowiedz
A jaki przepis szukacie w Kuchni Polskiej? bo ja tez mam ta ksiazke ale na stronie 582 mam jakies przepisy na sosy.moja tez jest PWE z 1982 roku moze za stara?
Dorota, Moje Wypieki
21.01.2011 14:46 odpowiedz
Kuchnia Polska PWE str. 582 :)
Gość: kasiek
21.01.2011 13:49 odpowiedz
Kurczę przepatrzyłam całą swoją "Kuchnię polską" a przepisu nie znalazłam. Zobiłam w ubiegły weekend, w ten chciałam zrobić baletki. Ale Mój oszczędny w komplimentach Tatko złożył zamówienie na rogaliczki :) i rozczyn właśnie rośnie.
Poprzednim razem ciasto wypłynęło już po 25 minutach, więc mnie duma rozsadzała :)
Gość: justyna
21.01.2011 12:51 odpowiedz
Uśmiechnęłam się jak zobaczyłam ten przepis:) Jest on bowiem bardzo podobny/identyczny do przepisu mojej prababci a potem babci. Ostatnio przed Bożym Narodzeniem jechałam do niej żeby po raz pierwszy pod jej okiem zrobic słoną wersję tego ciasta w postaci kapuśniaczków - KOCHAM JE. Farsz bardzo podobny do tego do pierogów oczywiście z prawdziwkami. Pozdrawiam:)
Gość: jolus-75
20.01.2011 17:36 odpowiedz
A u mnie prawie 2 godz i nic nie chce wyplynac hehehee czy jak nie wyplynie to tez wyjda????
Gość: aleksandraKT
18.01.2011 14:59 odpowiedz
Właśnie je dzisiaj zrobiłam. Do środka włożyłam połowę śliwki kalifornijskiej z nalewki, którą robiłam dwa lata temu i odrobinę powideł własnej produkcji. Wyglądają cudownie, a smakują fantastycznie - szczególnie na ciepło. Jak mąż wróci z pracy, to chyba znikną. Pierwszy raz piszę komentarz, choć śledzę Twój blog od dwóch lat i cały czas korzystam z przepisów - nie było nigdy wtopy. Jesteśmy z tego samego rocznika (1976) i uwielbiamy "siedzieć w kuchni" - to nas łączy. Pozdrawiam Cie serdecznie i życzę dalszej szczególnie cukierniczej weny.
Gość: cyklamens
17.01.2011 13:09 odpowiedz
Te rogaliki są rewelacyjne.
Gość: pauliszka
17.01.2011 10:41 odpowiedz
Zrobiłam :) Wyszły boskie, tylko ja dałabym wiecej marmolady niz pół łyżeczki.
Ciasto zatopione wypłyneło o pół godzinie :)
16.01.2011 20:44 odpowiedz
To mój pierwszy komentarz na Pani blogu, choć obserwuję go już od pewnego czasu i podziwiam przepiękne wypieki i ich zdjęcia.
Moja mama od czasu do czasu robiła te wypływające rogaliki i jak ciasto wrzucała do wody to nie owijała ściereczką tylko wrzucała po prostu tę wyrobioną kulę surowego ciasta. Innym jej sposobem na wyrośnięcie tego ciasta było zostawienie go godzine lub 2 w zamrażalniku. Ona robiła je zawsze z kilograma mąki, więc w środku nigdy nie przemarzło i wychodziła taka pęknięta wyrośnieta kula. Często też część rogalików była nadziana kawałkiem czekolady. Przepis mojej mamy musiał mieć mniej cukru, bo też czasem dawała słone nadzienie (kapustę z grzybami na rogaliki do barszczu). W każdym razie rogaliki zawsze wychodziły przepyszne i bardzo szybko znikały. Pozdrawiam.
Gość: madziulaz
16.01.2011 14:40 odpowiedz
Utopiłam, zrobiłam, spróbowałam:) Nadziałam je mincemeat...ukochaną konfiturą:) ,a idealną konsystencję i nic nie wyciekło.
Pyszne, choć moimi ulubionymi pozostaną krucho-drożdżowe:)
Gość: skoki
16.01.2011 00:27 odpowiedz
Przyjaciołka dzisiaj mi je przyniosła, są przepyszne, właśnie takiego przepisu szukałam, ona robiła z nutellą, marmoladą i serem, nic jej nie wyplynęlo. Ja planuję je zrobić na wielkanoc.
Gość: ungore
15.01.2011 22:46 odpowiedz
Chyba pierwszy raz dodaję tu komentarz ale po prostu nie mogę wytrzymać... Te rogaliki są BOSKIE! Przebiłam swoją babcię :) moim zdaniem są milion razy lepsze niż połowa bułek, które piekłam z tej strony. Bałam się tego zatapiania ale wyszło... Fantastyczne! Dziękuję za przepis! Mam nadzieję, że chłopakowi posmakują bo przyjeżdża do mnie z daleka ;)
Gość: aaa
15.01.2011 21:17 odpowiedz
Właśnie jem pierwszą partię, a reszta się piecze. Są pyszne. Ciasto nie skomplikowane, ale całość produkcji trochę czasu zajmuje. Mi też wypłynęło gdzieś po 2,5 godziny.
Gość:
15.01.2011 16:37 odpowiedz
moja mama (a wczesniej babcia) robi swiateczne makowce wlasnie z ciasta,ktore wyplywa z wody. pyszny jest taki makowczyk!
Gość: basia013
15.01.2011 15:45 odpowiedz
Hmmm u mnie w domu,na stole stoją właśnie dwa talerze pełne tych rogalików! wyszły przepyyyyyyyyyszne,mięciutkie,po prostu pyszne,część zrobiłam z nutellą-dla synka,który dżemów i marmolad nie tyka :) a reszta z marmoladą różaną

zastanawiałam się tylko co to znaczy "wypłynie",jak włożyłam ciasto w ściereczce to leżało na dnie a po 40 min było w górze ale nie nad powierzchnią wody tylko"odbiło" od dna,jak naciskałam to było jakieś 2 cm od dna, po konsultacji z M co to znaczy wypłynie,stwierdziliśmy że to już :) i są ok!
dziękuję za kolejny super przepis!
pozdrawiam
Gość:
15.01.2011 15:29 odpowiedz
Właśnie upiekłam pierwszą część rogalików. Druga blacha siedzi w piekarniku. Moje ciasto wypłynęło już po 10 minutach!!! Nie wiem, dlaczego tak szybko. Zostawiłam je na dłużej, ale z wierzchu całe straszliwie kleiło się do ściereczki :(
Ugryzłam kawałek gorącego rogalika i jest pyszny, tylko nie wiem, co z tym rośnięciem... za długo?
I jestem ciekawa, co daje to rośnięcie w wodzie... Czy efekt byłby taki sam, gdyby ciasto rosło w misce pod przykryciem?
Pozdrawiam i dziękuję za ciekawy przepis.
Gość: frutina7
15.01.2011 14:52 odpowiedz
Rogaliki już stygną, nie mogłam oprzeć się i spróbowałam jeszcze ciepłe, pycha!!!! Zrobiłam z podwójnej porcji, część nadziałam nutellą, a część lemon curd. Nic nie wypłynęło :) Ktoś już napisał, że wystarczy zagnieść ciasto, nie trzeba wyrabiać, a i tak rośnie jak szalone. U mnie również wypłynęło po ok. 40 minutach. I jest takjak napisała Dorotka, z wierzchu kruche, w środku mięciutkie i pulchne. Mniammm....:)
Gość: justa_rasta
15.01.2011 14:37 odpowiedz
Zrobiłam! Moje pierwsze w życiu "coś" drożdżowego (poza ciastem na pizze)... Moje pierwsze w życiu rogaliki!!! Wyszło pycha! Mimo 1000 wątpliwości podczas wyrabiania ciasta, zatapiania i lepienia. Dziękuję!!!
Dorota, Moje Wypieki
15.01.2011 13:45 odpowiedz
Może byc zimne.
Gość:
15.01.2011 13:44 odpowiedz
witam właśnie chce zrobić rogaliki i mam drożdże suszone i moje pytanie czy mleko ma być ciepłe czy zimne?
Dorota, Moje Wypieki
15.01.2011 11:10 odpowiedz
Można :)
Gość: Eliza
15.01.2011 10:58 odpowiedz
Rogaliki pierwsza klasa!!!!!!!!!
Mam pytanko: Czy można zamrozić masę makową? Troszkę za dużo zrobiłam do rogalików;)
Gość: pucaluta
14.01.2011 22:59 odpowiedz
No, to mi właśnie piekarnik zapikał i czekam aż trochę ostygną ;) Szkoda, że nie ma mrozu, byłoby znaaacznie szybciej :P
robi się pierwszorzędnie, choć trochę się obawiałam, że tej kleistości ciasta nie opanuję. Nie ma mowy, opanowałam, jest cudnie. Ja dziś próbuję z konfiturą pomarańczową, ta borówkowa (ta sama, tak tak) czeka na drugą porcję - jak się sprawdzą upiekę przyjaciółce do szpitala, bo z synkiem jest od przedwczoraj.
Ciekawa jestem jak będą smakować jutro gościom - jutro wyprawiamy urodziny synka, więc mam nadzieję, że będą uzupełnieniem tortu :)
Gość: efta30
14.01.2011 19:54 odpowiedz
Rogaliki jednym słowem rewelacja - znikają w zastraszającym tempie. Po górze przed pieczeniem posypałam je migdałowymi płatkami (uwielbiam podpieczone migdały). Od razu zrobiłam z podwójnej porcji. A ciasto wypłynęło bardzo szybko bo już po 40 minutach. Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
14.01.2011 18:52 odpowiedz
Betcherovka: wprost przeciwnie, ja zawsze się cieszę, jak mi ktos pomaga :-) Eliza, Muffi: tak. Bianeczka: w moim przepisie jest już zmniejszona ilosc. Lena: ja przykrywam folią, w pojemniku też można. pozdrawiam :)
Gość: Ania
14.01.2011 17:26 odpowiedz
Odpowiedź do Leny: w moim starym przepisie mam 5dkg drożdży, 3 łyżki mleka, jajko, pól łyżeczki soli, szczypta cukru, 1 kostka margaryny, mąka- tyle ile zabierze ciasto.
Przepis pani Doroty na pewno jest lepszy, są dwa jajka, śmietana ( będzie kruche troche) i masło. Ja jutro wypróbuję te rogaliki i porównam :)
Tak ciasto na szarlotke ma być niesłodkie wtedy czuć kontrast z jabłkami. Można po wierzchu posypać cukrem pudrem
Gość: betcherovka
14.01.2011 15:42 odpowiedz
@Asia
Jeśli podzielisz ciasto na 4 części i z każdej wykrawasz 8 trójkątów, jak to jest opisane w przepisie, musi wyjść 32:)
@kasia78
Ta polewa z żelatyną jest na cieście otrębowym mojewypieki.blox.pl/2009/11/Ciasto-otrebowe.html
Dorotus, przepraszam, że się tak szarogęszę, mam nadzieję, że się nie obrazisz:)
Właśnie przed chwilą pochłonęłam kilka rogalików (staram się nie liczyć, coby nie było że żarłok straszny ze mnie:)) Są pyszne, mięciutkie i delikatne, trochę jak pączki, takie puchate:) Wątpię żeby doczekały do jutra, a ciekawa jestem ich smaku następnego dnia. Z braku odpowiedniej konfitury zrobiłam nadzienie z twarogu, rodzynek, żółtka, cukru i odrobiny masła - POLECAM!
Gość: Malinka
14.01.2011 15:06 odpowiedz
A moje ciasto chyba nie wypłynie, już trzy godziny jest w wodzie i ani rusz! Wydaje mi się, że wszystko zrobiłam zgodnie z przepisem. Hm, Dorotko,co robić?
Gość: emerytka
14.01.2011 14:52 odpowiedz
Trafiony, zatopiony, z nadzieniem brzoskwiniowym. Pychota. Dziękuję.
Gość: Katka
14.01.2011 13:58 odpowiedz
Moje rogaliki juz sie robia:))
Gratuluje!! Blog jest fantastyczny z bardzo wielu przepisów już korzystałam...dodam że wszystko smakowało a co najważniejsze UDAŁO SIE!!:))
Pozdrawiam
Gość: magpie101
14.01.2011 13:47 odpowiedz
Te rogaliki to smak mojego dziecinstwa, babcia je robila, a ja jako dzieciak zawsze z niecierpliwoscia patrzylam kiedy ciasto wyplynie.
Robie z podwojnej porcji, bo moga dlugo lezec, nam smakuja na drugi dzien najbardziej. Polowe lukruje, druga smaruje lukrem z dodatkiem kakao (tak robila babcia).
Twoje pieknie wygladaja!
Gość: kasia78
14.01.2011 13:34 odpowiedz
Pani Doroto mam prośbę.poszukuje przepisu na polewę czekoladową ta z żelatyną.prosze o podanie nazwy ciasta na ktorym ona sie znajduje.szukam i szukam ale tego tu jest tak duzo a bardzo potrzebuje na ciasto.
Gość: Asia
14.01.2011 10:07 odpowiedz
Witam, rogaliki wyglądają pyszne :) A ile mniej więcej sztuk wychodzi z przepisu???
Gość: Eliza
14.01.2011 09:37 odpowiedz
Pani Doroto czy można jako nadzienia użyć masy makowej?
Gość: Amelka_
14.01.2011 08:39 odpowiedz
Popisowe rogaliki mojej mamy:) Wszyscy w rodzinie je uwielbiają, jak zapowiadają się z wizytą to proszą - ale zrób "rożki". Ostatnio odważyłam się je zrobić sama, wyszły pyszne:) Opcjonalnie to ciasto można po prostu schłodzić w lodówce, nie różnią się zbytnio od oryginału. Pozdrawiam gorąco!
Gość: muffi
14.01.2011 07:11 odpowiedz
Czy jako nadzienie można zastosować nutellę?
Gość: bianeczka
13.01.2011 21:19 odpowiedz
Czy w tym podanym przez Panią przepisie jest oryginalnie 20/10 g drożdży czy to już jest ta zmniejszona porcja? I z ciekawości: dlaczego lepiej dać ich mniej?
Gość: Lena
13.01.2011 20:41 odpowiedz
Pytanie do Ani: Skoro cukru tylko szczypta tzn, że to ciasto jest niesłodkie? Drożdży taka sama ilość? Podpieka Pani najpierw spód czy nie? Zaciekawiła mnie Pani tym wpisem i chciałabym wypróbować. Z góry dziękuję za wzselkie wskazówki:)
Gość: asia
13.01.2011 20:22 odpowiedz
no więc upiekłam wyszły bardzo dobre a ciasto wypłyneło juz po 40 minutach :):):)
Gość: Lena
13.01.2011 19:55 odpowiedz
REWELACJA!!!! To chyba najbardziej pulchne i rozpływające się w ustach ciasto drożdżowe jakie jadłam! Polecam wszystkim wypróbować z nadzieniem orzechowym z drożdżówek w kształcie serca, a wierzch zamiast pudru ozdobić lukrem na bazie rumu. Jeżeli na drugi dzień smakuje chociaż w polowie tak jak dzisiaj, to będzie to moje bazowe ciasto do wszystkich drożdżowych wypieków:) Dziękuję Dorotko za ten wspaniały przepis! W czym najlepiej przechowywać by zachowały świeżość - W torebce foilowej czy w pojemniku?
Gość: Ania
13.01.2011 18:36 odpowiedz
Witaj Dorotko. Używam tego ciasta do szarlotki. Tak nauczyła mnie mama i nazywamy te ciasto też topielcem. Gorąco polecam, jest przepyszne. Mianowicie ciasto podobne lecz szczypta cukru i pół łyżeczki soli. Jabłka potarte, odciśnięte, doprawione cukrem i cynamonem. Ciasto świetnie się wałkuje więc dzielimy na dwie części i wałkujemy na wielkość blachy jeden na spód a drugi na jabłka (ok 2 kg). Moje córeczki zanim położę na jabłka górny placek robią foremkami do ciasteczek w nim dziurki i fantazyjnie to wygląda . Wspaniały blog, pozdrawiam serdecznie:)
Gość: Kira
13.01.2011 18:16 odpowiedz
Co do robienia się ciapy, to z doświadczenia wiem, że jeśli się daje więcej cukru do ciasta to ono się robi bardziej ciapowate po wierzchu, a jeśli da się np. tylko 1 albo 2 łyżki do drożdży (na początku, do zaczynu) to ciapa się nie robi, albo w zupełnie minimalnym stopniu. Nie wiem dlaczego tak się dzieje- może ten cukier się rozpuszcza i rozrzedza ciasto? Pozdrawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
13.01.2011 18:13 odpowiedz
Może byc tylko trochę.
Gość: Lena
13.01.2011 18:12 odpowiedz
Mam nadzieję, że będę miała szczęscie i szybko odpowiesz - czy wystarczy, że kula wynurzy się tylko trochę, czy musi wypłynąć np. do połowy?
Dorota, Moje Wypieki
13.01.2011 18:11 odpowiedz
Ansha, proszę przejrzyj spis tresci i 'torty'.
Dorota, Moje Wypieki
13.01.2011 18:09 odpowiedz
Mjufca, Nigella użyła w tym przepisie jasnego cukru muscovado: www.flickr.com/photos/33598632@N00/3267153519 Gość: B., 87.116.212.11*: nie mozna, szybciej bym zastąpiła zwykłym twarogiem. pozdrawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
13.01.2011 18:03 odpowiedz
Ewa: na stronie glównej bloga w prawej zakładce są tagi, znajdziesz tam wykorzystanie żółtek. Kathleene, Gość: , 82.208.19.19*: ciapa się robi, owszem, ale tylko na zewnatrz ciasta. Wystarczy podsypac mąką i jeszcze raz wyrobic po wyrośnięciu. Wiola: oba przepisy są dobre :) Nina: ja rozwałkowuję w róznych kierunkach, niesymetrycznie, przykładam duży talerz i wycinam równe koło. pozdrawiam :)
Gość: Ansha
13.01.2011 18:03 odpowiedz
Droga Dorotko, smakowicie tu, uwielbiam Twój blog! :)
Myślę nad tortem na 18, więc nie takie zwykłe urodziny, obchodzone w maju. Może poleciłabyś jakiś tort, z istniejących już w Twojej bazie, albo coś nowego? Potrzebuję jakiejś inspiracji, natchnienia.. :)
13.01.2011 13:56 odpowiedz
Gratuluję inspiracji - jakby nie było - naszym dziedzictwem narodowym :) Śliczności! Pozdrawiam i życzę nowych natchnień i wszystkiego najlepszego w nowym roku!
Gość: margot11
13.01.2011 13:49 odpowiedz
bardzo lubię takie rogaliki , robię z ciut innego ciasta ,ale idea i pewnie smak taki sam
Gość: ewa
13.01.2011 13:35 odpowiedz
Witam! Pierwszy raz komentuje Pani przepisy. Wyprobowalam juz niejeden. Wszystkie wypieki udaja sie i sa bardzo smaczne. Przedstawione przepisy sa bardzo czytelne a zdjecia przepiekne. Pieklam juz "Puszyste buleczki", "Tort czekoladowy", "Biszkopty", "Bezy" i inne. Ostatnio po upieczeniu tortu czekoladowego
pozostaly mi zoltka. Bardzo prosze o jakis przepis w ktorym moglabym je wykorzystac. Z gory dziekuje. Pozdrawiam!
Gość: jumblie
13.01.2011 11:56 odpowiedz
topielec
- przepis z "kuchni polskiej" (najprawdopodobniej)

pyszne domowe ciasto
wilgotne, ciężkie i mocno drożdżowe

4 szklanki mąki
4 jajka
3/4 szklanki mleka
paczka drożdży (dużych)
szczypta soli
kostka margaryny/masła
cukier - pół szklanki lub więcej
rodzynki/skórka z cytryny/pomarańczy...
----
1. podgrzać mleko, dodać rozkruszone drożdże, posypać łyżką cukru i odrobiną mąki
(zostawić do wyrośnięcia, +/- 30 minut)
2.wymieszać mąkę, jajka, sól, wyrośnięte drożdże, margarynę. zagnieść byle jak na ciasto.
3. zawinąć w ścierkę. włożyć do zimnej wody. czekać aż wypłynie (często wystarczy 15 minut)
4. I TERAZ! WAŻNY MOMENT!
bardzo ostrożnie wyjąć ciasto z miski. delikatnie rozwinąć ściereczkę. nie odsączać, nie potrząsać! ciasto powinno ładnie odejść od materiału. przełożyć do miski.
5. ciasto jest już bezpieczne. dosypać cukier, dodać skórkę z cytryny, bakalie, wyrobić
(dosyć szybko)
6. piec +/- 30 minut w ok. 200 stopniach
(lepiej ustawić je na niższych poziomach piekarnika - potrafi się spalić :) )
Gość: wiki76
13.01.2011 09:51 odpowiedz
Witam. Te rogaliki robię z przepisu mojej mamy. Pierwszy raz zrobiłam je jak miałam dwanaście lat i od tej pory są bardzo na naszym stole. Najbardziej sprawdzona wersja to ta z powidłami. Najlepiej takimi własnej roboty. A i ciasta nie owijam w ściereczkę tylko wkładam do foliowej torebki. Zawsze wyplynie i nigdy sie nie klei.
Gość: roxi.online
13.01.2011 09:43 odpowiedz
świetne! Tylko dlaczego te cudowności tak tuczą :(?
Gość: Ela
13.01.2011 05:27 odpowiedz
Takie rogaliki pieklam juz 30 lat temu....hahah nazywalo sie to wtedy " topielec" pozdrowienia z Kanady Ela
Gość:
12.01.2011 21:47 odpowiedz
Bardzo ciekawy przepis, nigdy o takiej metodzie nie słyszałam. Zastanawiam się jednak jak to jest z tym owijaniem w ściereczkę, gdyż mam z tym związane złe wspomnienia.. Zawsze gdy jakiekolwiek ciasto zawijałam tylko w ścierkę to niemiłosiernie się do niej przyklejało (nawet gdy nie było nader klejące) i efekt był taki ze połowa ciasta zostawała na ścierce, która nadawała się tylko do wyrzucenia. Niektórzy powyżej piszą, że wrzucają ciasto bez owijania, jednak czy wówczas nie rozmięknie ono i nie zrobi się z tego jedna wielka ciapa?
Gość: kathleene
12.01.2011 21:25 odpowiedz
A ciasto nie będzie zbyt mokre żeby je od razu wyrabiać z mąką? Nie zrobi się papka? ;)
Bardzo lubię takie nietypowe przepisy, mimo, że czasem mam wątpliwości ;)
Gość: kochanka dukana
12.01.2011 21:04 odpowiedz
O, widzę, że nadzienie w rogalikach stanowi znany mi i lubiany dżem borówkowy ;)))
Jak zwykle super przepis!
Pozdrawiam i dziękuję za cudowne pomysły i bloga ;)
Gość: jp
12.01.2011 20:51 odpowiedz
nie wiem czy nie popelnie gafy jesli powiem ze ciasto najlepiej wlozyc do woreczka foliowego a nie do sciereczki
Gość: Mjufca
12.01.2011 20:38 odpowiedz
Dorotko, a ja mam pytanie na temat nie dot. tego przepisu. Chodzi o cukier brązowy. Oglądając Nigellę używającą owego cukru zauważyłam, że zdecydowanie różni się on od tego, który ja kupuję/jest w sklepach. Tak jak np. w tym filmiku www.youtube.com/watch?v=h-3bBVitX9I na początku, po dodaniu golden syrup dodaje przedziwny cukier...? Jest zbity, jakiś mokry, jakby z czymś wymieszany? Trochę przypomina www.learninghowtocook.com/recipe/544-Brown-Sugar-Frosting.html ale wątpię by dodawała frosting, bo mówi sugar ;) Ty jesteś "stamtąd", więc mam nadzieję, że mi wyjaśnisz co to za cukier. z góry dziękuję :)
Gość: dorotaczekolada
12.01.2011 20:28 odpowiedz
no właśnie!mniej drożdży! miała ten przepis i rogaliki mi strasznie "jechały" drożdżami:/ teraz już wiem co zrobić żeby były smaczne,na pewno wypróbuje:)
Gość: anet81
12.01.2011 20:22 odpowiedz
Zrobiłam! wyszły obłędnie pyszne!!! Dzięki za kolejny wspaniały przepis!
Gość: Czarnoziem
12.01.2011 20:15 odpowiedz
Kiedy zobaczyłam ten przepis, odczułam jakby zdumienie. Pierwszy raz widzę, żeby ciasto drożdżowe "leżakowało sobie" w zimnej wodzie. Ale skoro tyle osób robi tak od lat, czemu by nie spróbować?
Oj, nie wiem, co na to powie rodzina, pewnie coś w stylu: "Znowu te Twoje kuchenne dziwactwa". Ale skoro przeżyli już rzut biszkoptem, to czemu nie ciasto w zimnej wodzie? Każdy pomysł jest dobry ;)
Mam tylko pewne obawy... Czy w zimnej wodzie z ciastem na 100% nic się nie dzieje? To dość dziwne dla nieoswojonych :) Mimo wszystko (naturalnie) rogale perfekcyjne.
Gość: wiola
12.01.2011 19:33 odpowiedz
Czy te rogaliki podobne są di tych krucho - drożdżowych? Które są lepsze?
Gość: majanaboxing
12.01.2011 19:29 odpowiedz
Robiłam te rogaliczki, one są takie pyszne! Cudownie wyglądają u Ciebie Dorotko:)
Pozdrawiam:*
Gość: Kate
12.01.2011 19:27 odpowiedz
takie "topione" ciasto nadaje się też do makowca albo rogalików z makiem lub innym nadzieniem - kiedyś robiłam i bardzo sceptycznie podeszłam do tego topienia ;) ale faktycznie, ciasto niby to samo, ale inne.
Wypływa dlatego, że drożdże pracują :)
Gość: efffffa
12.01.2011 19:21 odpowiedz
piękne rogaliki ! choć mnie nie zaskoczyłaś zatapianiem ciasta, ponieważ w moim domu mama traktowała tak każde ciasto drożdżowe, czy to na makowiec zwijany, czy na rogale czy na zwykłe z kruszonką. Tylko wrzucała ciasto do jednorazówki i wtedy zatapiała w zlewie. Dziś piekłam kruche ciasto milionera, pyyycha i jaka bomba kaloryczna, ale sama się usprawiedliwię bo dziś kolejny roczek mija mojego żywota ! Pozdrawiam !!
Gość: Kira
12.01.2011 19:03 odpowiedz
A myślałam, że przepis na ciasto drożdżowe zatapiane jest tak stary, że już zapomniany ;) Ja i mój tata robimy takie rogaliki od dawna, tylko do ciasta nie dajemy cukru waniliowego i śmietany, za to dajemy mleko. To ciasto jest bardzo uniwersalne- jeśli zrobi się je mniej słodkie, można dać wytrawne nadzienie i zrobić paszteciki. Można też zrobić z niego makowiec albo struclę z serem. Co do nadzienia- ja robię rogaliki z twardą marmoladą o smaku różanym, ale mieszam ją z własnej roboty konfiturą z płatków róży- kupna marmolada zagęszcza nadzienie, żeby nie wypływało z rogalików w trakcie pieczenia, a konfitura daje rewelacyjny smak :) Na pierwszy rzut oka zanurzanie ciasta w zimnej wodzie może wydać się dziwne, ale to świetny przepis i zawsze się udaje :)
Gość: Nina
12.01.2011 18:59 odpowiedz
A ja mam pytanie innej treści - zawsze, ale to zawsze mam problem z rozwałkowaniem ciasta w miarę symetryczny kształt. Ostatnio podjęłam się rogalików, ale efekty były mizerne, kombinowałam jak koń pod górkę - jest na to jakaś w miarę sensowna metoda?
12.01.2011 18:47 odpowiedz
Takie rogaliki (przepis niemal identyczny) to był mój pierwszy wypiek drożdżowy, przepis miałam od Mamy. Przepyszne :)
Gość: Biedronka
12.01.2011 18:33 odpowiedz
Tu w nadzieniu chyba szwedzkie borówki brusznice. Do agnlac5: dżemy, zwłaszcza te na fixach, zawsze wypłyną. Marmolady są bardziej "nadziejne" szczególnie w drożdżowych rogalikach, można dosmaczyć np. wodą różaną lub przyprawami. Pyszny pomysł ze świeżym agrestem choć nie na trwającą porę roku (nie mieszkam na Wyspach). Teraz można użyć suszonek (morele,rodzynki, wiśnie, żurawina - namoczonych i odsączonych). Blog przesmakowity, wypiekolubna rodzina domaga się kolejnych nowości. Pozdrawiam!
Gość: supersanna
12.01.2011 18:32 odpowiedz
Dorotko!! Uwielbiam te rzucania, topienia i w ogóle .... jak czytam twoje wpisy to zaczynam zbierać na porządny sprzęt mieszalny ..... bo wtedy życie jest proste i szybkie :) Pozdrawiam
12.01.2011 18:26 odpowiedz
piękne, apetyczne, smakowicie wyglądają
Gość: Angelika
12.01.2011 18:19 odpowiedz
O boziu!!!! Jak bardzo bym chciała być twoją sąsiadką!!!! :-)
Aż czuję jak zapach tych twoich rogalików przenika przez mój monitor i wypełnia cały pokój..... Buuuuu Płakać mi się chce, na myśl, że nie mogę ich spróbować, a tylko popatrzeć............
Gość: Praline
12.01.2011 18:09 odpowiedz
Mój dziadek kiedyś opowiadał mi, ze jego mama robiła takie gdy był dzieckiem. Moja głowa tego nie ogarniała. Jak można moczyć ciasto?! A tu Ty takie zrobiłaś! Miał rację mówiąc, że to najlepsze rogale jakie w życiu jadł ;)
Pozdrawiam serdecznie :)
12.01.2011 17:51 odpowiedz
Dorotus bardzo dziękuje za radę na pewno wypróbuje.
PS. Blog świetny często tu zaglądam i podziwiam te wszystkie wypieki oraz jak widać niejedne testuje . Pozdrawiam
Gość: olciaky
12.01.2011 17:09 odpowiedz
Lubię te rogaliki:)
Pozdr.
Gość: kora
12.01.2011 16:30 odpowiedz
Pani Dorotka, przeczytałam wczoraj na facebooku "kto zatapia ze mną rogaliki" i pomyślałam sobie, że może te rogaliki będą zatapiane całe w czekoladzie :D A czy myśli Panie, że takie małe rogaliki można by było całe pokryć czekoladą, jak pralinki? Jeszcze nigdy takich nie widziałam, a byłoby to czekoladowe cudo:)
Gość: Gosia
12.01.2011 16:26 odpowiedz
ale mam ochotę na twoje rogaliczki...
12.01.2011 15:43 odpowiedz
Dzisiaj też je zrobiłam! Co za synchronizacja! :)
Gość: B.
12.01.2011 14:57 odpowiedz
Dorotko, czy ricottę można zastąpić serkiem mascarpone? Chodzi o pizzę z rukolą, którą jadłam we Włoszech i której smak staram się odtworzyć, niestety, nie mam dostępu do ricotty. Z góry dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam!
Gość: margoja
12.01.2011 14:51 odpowiedz
Dorotko, to takze rogale mojej mamy:) tylko u nas więcej jaj a bez smietany:) Takie zatapiane ciasto wykorzystuje też do makowców-rolad, lub innych rolad np. z powidłami lub z masa kokosową (pyszne!!). Jeszcze dodam, ze nie owijam cista niczym, po prostu do wody i wypływa po ok godzinie. sekretem tego ciasta jest to zeby za duzo mąki nie wgniesc, więc mama nawet specjanie go nie wyrabiala, tylko zagniatała, a i tak wyrastały pieknie. Z minimalna iloscią cukru (tylko do drozdzy) mozna z tego ciasta zrobic paszteciki:)
pozdrawiam
Gość: kathy291
12.01.2011 14:47 odpowiedz
Mialysmu z mamą ten przepis juz od dawna...są świetne...i mimo tego ze drugiego dnia sa jeszcze swieze to nigdy drugiego dnia nie doczekały :)
Gość: issima
12.01.2011 14:25 odpowiedz
moje ukochane rogaliki tylko mój przepis jest łatwiejszy i nie bawię się w owijanie ciasta ściereczka tylko po prostu zalewam go zimna woda i czekam ok 1 h aż ciasto wypłynie :)
Gość: nanami95
12.01.2011 14:17 odpowiedz
Takie same jak robi moja babcia, są pyszne !!!
Gość: anytsujx
12.01.2011 14:11 odpowiedz
Wyglądają pysznie, mam również fajny przepis na podobne ciasto, piekłam z niego często makowce, rogalików nie próbowałam, a to fajny pomysł ...
Pozdrawiam :)
Dorota, Moje Wypieki
12.01.2011 14:09 odpowiedz
Lena, tak. Upadlyaniol00: polecam spód z sernika krakowskiego lub sernika pod kokosową pierzynką. Nalezy go wczesniej podpiec.
Gość: Agatyna
12.01.2011 14:05 odpowiedz
Ooo moja mama je robi :)
Gość: Lena
12.01.2011 13:58 odpowiedz
Dorotko a nadzienie z Twoich drodżdżówek w kształcie serca (orzechy,śmietanka, cukier...) będzie się nadawało??? Wydaje mi się , że tak, ale wolę się upewnic:)
Gość: Malinka
12.01.2011 13:53 odpowiedz
cudne, muszę je zrobić! na razie zapycham się rewelacyjnym sernikiem chałwowym!
12.01.2011 13:42 odpowiedz
A ja mam pytanie co do sernika chałwowego, chciałam go zrobić ale spód bym chciała zastąpić czymś innym czy kruche ciasto byłoby ok ? Czy może mogłabyś mi polecić któryś spód do ciasta ze swoich przepisów ?
Gość: madziulaz
12.01.2011 13:32 odpowiedz
No piękne..uwielbiam drożdżowe rogalik:) takich "topielcowych" nie robilam, mam przepis gdzie drożdzowe ciasto ląduje w lodówce:)
teraz pora na topielca:)
Dorota, Moje Wypieki
12.01.2011 12:59 odpowiedz
Dziękuję za checi, ale nie biorę udzialu w glosowaniu :-)
Gość:
12.01.2011 12:54 odpowiedz
Też chcę zagłosować na Pani blog. Jak i gdzie to zrobić?
Zaglądam codziennie i nie mogę eis nadziwić jak Pani nadąża z tak perfekcyjnymi przepisami i prześlicznymi zdjęciami.
Zastanawiam się też, czy nadążacie ze zjadaniem tych pyszności. Pewnie ma Pani codziennie gości.
A co do rogalików, to faktycznie są super. Robię je od lat z różnych przepisów. Nigdy nie owijałam w ściereczkę i też wypływały. Ciasto wyrabiam w maszynie do chleba.
Pozdrawiam i proszę o sygnał jak zagłosować na Pani blog. Nie chcę żeby mój głos się zmarnował :)
Gość: martalink
12.01.2011 12:32 odpowiedz
A u mnie w domu robi sie te rogaliki z nadzieniem ze swiezego agrestu lub wisni i po upieczeniu polewa lukrem. Pycha.
Gość: majazteca
12.01.2011 12:31 odpowiedz
Moja mama zawsze robi ciasto o nazwie "topielec" :) To tez zatapiane ciasto drozdzowe. Jest pyszne. A rogaliki zapisuje do zrobienia :)
12.01.2011 12:13 odpowiedz
Szanowna Pani Dorotko, trwa głosowanie na Blog Roku 2010. Czy Pani blog bierze udział w konkursie, nic nie widzę na ten temat, a bardzo chętnie zagłosuję :-)
Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo, dużo zapału w Nowym Roku.
Iwona
Gość: gosh83
12.01.2011 12:06 odpowiedz
moja mama kiedys tak robila ciastem na makowiec
Gość: ms.blond
12.01.2011 11:58 odpowiedz
To są rogaliki, które robiła moja babcia, gdy byłam dzieckiem. Przepis znała tylko ona więc jestem przeszczęśliwa, że tutaj się znalazł. Dzięki :)
Gość: Modliszka
12.01.2011 11:49 odpowiedz
Ojeju... "moje" rogaliki ;) Robię takie już od jakiegoś czasu - zawsze wychodzą przepyszne :)
Gość: ala
12.01.2011 11:38 odpowiedz
O pierwszy raz widzę u Ciebie znajomy przepis, te rogaliki są obecne w mojej rodzinie od lat dzięki mojej babci :) a teraz z powodzeniem korzystam z jej przepisu :) mmmm... przypomniałaś mi smaki dzieciństwa :) Pozdrawiam ciepło
Dorota, Moje Wypieki
12.01.2011 11:28 odpowiedz
Tamara, ciasto nie będzie przyklejone do dna, jest przeciez w sciereczce. Będzie leżało na dnie. Jak wyplynie, będzie przy powierzchni. Skoki, mozna dać dowolne nadzienie. Agnlac5, nie próbowałam. Ponadto żelatyny się już nie piecze. pozdrawiam :)
Gość: Tamara
12.01.2011 11:26 odpowiedz
Zachecajacy przepis, ale zastanawiam sie, co to znaczy ze ciasto ma wyplynac?
Czy znaczy to, ze oderwie sie od dna i wyplynie czy tez, ze wyrosnie ponad powierzchnie wody?
Pozdrawiam, Tamara
Gość: skoki
12.01.2011 11:23 odpowiedz
mam pytanie, moj syn nie lubi dzemow, czy moge zrobic nadzienie serowe, albo dac nutelle? A moze po prostu starta czekolade?
12.01.2011 11:21 odpowiedz
Nigdy nie slyszalam o takiej metodzie! Wygladajac udowanie wiec na pewno wybrobuje :) Pozdrawiam
Gość: agnlac5
12.01.2011 11:20 odpowiedz
Piękne rogaliki, robie podobne ze starego przepisu ale mojego ciasta się nie zamacza, muszę spróbować twojego przepisu :):)
Tylko mam pytanie, próbowałaś kiedyś zagęszczać dżemy żelatyną???Tu w ie nie ma marmolady, dżemy zawsze wypływają. Może masz jakiś pomysł :):)
Pozdrawiam!!!!!!!!!!!!!!!
Gość: betiszka05
12.01.2011 11:16 odpowiedz
uwielbiam te rogaliki :)
Gość: ewica z krakowa
12.01.2011 11:13 odpowiedz
drożdzowe to moje ulubione ale nie wiem czy sie odwaze na topienie ciasta..wygladaja pieknie..
Gość: asia
12.01.2011 11:11 odpowiedz
no to ja już idę robić:):):)




do góry