Komentarze (116)

No cóż… zapisuję się do grona wielbicieli tych bułeczek. Wszystko co o nich przeczytałam to prawda. Pyszne, puchate, mięciutkie. Aż miło wyrabiać ciasto i patrzeć, jak rośnie! Najtrudniej jest jednak po upieczeniu – bo mało zjeść się po prostu nie da…

Składniki na około 15 dużych bułek:

  • 700 g mąki pszennej chlebowej
  • 250 ml jasnego piwa
  • 200 ml letniej wody
  • 12 g drożdży suchych lub 25 g świeżych drożdży
  • 70 g masła, roztopionego
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka cukru

Na wierzch:

  • 1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka – do posmarowania
  • mak, sezam lub inne ziarna – do posypania

Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn). Dodać resztę składników i wyrobić, pod koniec dodając roztopiony tłuszcz. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne. Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ręczniczkiem kuchennym, do podwojenia objętości (zajmie to około 1,5 godziny).

Po wyrośnięciu ciasto krótko wyrobić i formować w dłoni niewielkie kulki, układać na blaszce (wyłożonej  wcześniej papierem do pieczenia), przykryć ręczniczkiem kuchennym i pozostawić na 30 – 40 minut w ciepłym miejscu do podwojenia objętości. Po wyrośnięciu a przed samym pieczeniem posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem, obsypać ziarnami.

Piec około 17 minut w temperaturze 200ºC lub do zezłocenia. Wyjąć i wystudzić na kratce.

Metoda dla maszynistów:​

Wszystkie składniki umieścić w maszynie do pieczenia według kolejności: płynne, sypkie, na końcu suche drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta ‚dough‚. Po tym czasie  ciasto wyjąć, uformować bułeczki i dalej postępować według powyższego przepisu.

Uwaga: przepis jest bezjajeczny jeśli pominiemy jajko użyte do glazury.

Smacznego :-).

Przepis Apsika z MniamMniam.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 116 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Dzisiaj robiłam ponownie te bułki, tym razem z całej porcji i z użyciem świeżych drożdży. Miałam tylko piwo ciemne, które zmieszałam z wodą gazowaną. Dodałam trochę więcej wody niż podane w przepisie bo na początku mikser miał problem z mieszaniem. Po dodaniu masła wydawało mi się że ciasto jest trochę za rzadkie ale nie dodawałam więcej mąki. Ciasto pięknie wyrosło. Podzieliłam je na 12 części, każda bułka po 101g. Piekłam 21 minut w temp.190st termoobieg. Bułki są fenomenalne. Na pewno moje ulubione. Bardzo miękkie w środku. Polecam

  2. Bułeczki rzeczywiście bardzo smaczne. Robiłam z połowy porcji. Uformowałam 7 szt po 85g każda. Ciasto bardzo ładnie urosło i zastanawiam się czy przed samym pieczeniem mogę zostawić je na trochę dłużej niż 40 minut bo w piekarniku one już nie rosną a chciałabym je jeszcze bardziej puszyste.

  3. Czy buleczki po pierwszym wyrosnieciu, juz uformowane na blaszce, moge zostawic na kilka godzin w lodowce (6-8 godzin) I rano wstawic do piekarnika i upiec? Pozdrawiam bardzo serdecznie!

    1. Tak, ale trzeba pilnować, by nie przerosły w lodówce. W lodówce też rosną, ale wolniej. Czasem 8 h to może być za długo, to zależy.
      pozdrawiam 🙂

  4. Cześć, Dorotko! Czy mogę zastąpić masło olejem? Karmię piersią syna, okazało się, że ma alergię na mleko i pochodne oraz jajka, muszę je więc wyeliminować z diety, a tak prrrrragnę drożdżowego. Czy mogę w każdym przepisie na drożdżowe zastąpić masło olejem? Wiem, że masło w wypiekach to nie tylko tłuszcz, ale również aromat, no ale, czy mogę? 😉 Jeśli tak, to jakim i jaki stosować przelicznik? (gr-ml) A co z jajkami? Przeczytałam, że dają głównie wartość odżywczą, ale zmieniają też na pewno konsystencję ciasta-jeśli w przepisie jest jedno jajko lub żółtko to mogę po prostu pominąć czy dać coś zamiast tego? Pozdrawiam!

    1. Tak, można, oleju dodajemy około 1/6 mniej niż masła. Tylko jeśli chodzi o ciasta drożdżowe. Odnośnie jajek – proszę wybierać ciasta bez ich dodatku – są takie drożdżowe na blogu :). 

  5. Mam pytanie, czy można dodać np połowę mąki pełnoziarnistej lub innej zdrowszej do tego przepisu? Chciałabym zrobic taką zdrowszą wersję tych bułeczek, ale zastanawiam się czy ich nie zepsuje…będę wdzięczna za odpowiedź 🙂

    1. Można dodać, ale np. pszennej razowej lub orkiszowej razowej. Wtedy należy dodać więcej płynu by nie były zbyt suche po upieczeniu. Różnica w konsystencji będzie duża.

  6. Ciasto po wyrobieniu pachnie prze-obłędnie! Bułki będą na śniadanko ale już wiem, że to będzie udany wypiek.

  7. Smaczne. Chrupiąca skórka, środek mięciutki chociaż są dość konkretne – nie super lekkie, dla mnie to zaleta (w przypadku bułek)

      1. Bożenko bardzo dziękuję:) Zawsze dzielę ciasto na porcje przy pomocy wagi. Formowanie, które poleca Pani Dorota i które widziałam gdzieś w TV – kulkę ciasto lekko rozpłaszczasz, boki zawijasz do środka w taką mini sakiewkę jakby, kładziesz łączeniem w dół na drugie wyrastanie. Nie mam z tym wszystkim dużo roboty a można pochwalić się przed gośćmi równymi bułeczkami;D Pozdrawiam

        1. Hmmm…wydaje mi się,że też tak robię,jednak efekt mam trochę mniej idealny;) eh po prostu mało dokładna jestem,no i przyznam się nie ważę porcji ciasta….jeszcze;)pozdrawiam:-)

          1. 🙂 wiem, że może się to wydawać przesadą ale kiedy dzielę ciasto "na oko", wychodzą mi bardzo nierówne porcje, zupełnie nie potrafię tego zrobić bez wagi;)

          2. Mam tak samo 🙂 Ciasteczka, bułeczki czy pączki, jeśli nadziewam przed smażeniem, zawsze ważę. Najpierw sprawdzam wagę całego ciasta, potem dzielę na ilość, która powinna wyjść no i ważę porcyjki 🙂 Oczywiście dopuszczam niewielką granice błędu i różnicy 😉 Twoje bułeczki wyszły bardzo ładne i aż korci, żeby wypróbować przepis 🙂

          3. Lili An, dziękuję:) Polecam, wypróbowuję po kolei wszystkie;) narazie pierwsze miejsce to nadal panini. Ciasteczka, przynajmniej większość, formuję przy użyciu gałkownicy do lodów i wychodzą w miarę równe.

  8. Chciałam zrobić ściśle według przepisu. Użyłam mąki 650 z Biedronki, białko 11 g. Ciasto wyszło bardzo gęste i trudne do wyrobienia. Ale się uwzięłam, zaparłam nogami i porządnie wyrobiłam (mogłam wody dolać po prostu…). Buły wyszły chrupkie na zewnątrz i miękkie w środku, jednak za gęste; zbyt ścisłe. W smaku takie neutralne. Nie wyczułam żadnej goryczy (piwo nie było gorzkie). Nie są złe, choć nie mam porównania z innymi przepisami…

    1. Ciasto nie powinno wyjść zbyt ścisłe. Czasem zależy to od mąki, zawsze można dolać trochę wody, na wyczucie :).  

  9. wdzięczne ciasto, mięciutki miąższ i chrupiąca skórka. z połowy porcji wyszło 8 bułek po 76g każda. sama się dziwię, że dopiero teraz wypróbowałam ten przepis. to jedne z lepszych bułek na blogu – sprawdźcie sami!

  10. Najlepsze! Fantastycznie puchate, chrupiące od ziarna…. jak na razie to największy bułeczkowy sukces z MW (to już siódmy wypróbowany rodzaj bułek).
    Muszę jednak przyznać, że prawie złapałam się na 73 dag i najpierw wsypałam do miseczki 73 g 😀

  11. Witam, tyle tu wpisów i zdjęć jak bułki ładnie wyszły, a moje ciasto miało konsystencję wody, jak to możliwe? Zachowałam proporcje.

  12. Z podanej proporcji nie dało się zagniesc ciasta( być może wina mąki). Po dolaniu odrobiny piwa i okolo połowy szklanki wody ciasto wyszło idealne a bułeczki pyszne, mięciutkie i puszyste.

  13. Chciałabym upiec bułki rano, ale ciasto wyrobić wieczorem i zastanawiam się do jakiego momentu zrobić wieczorem.. czy juz uformowane bułeczki włożyć do lodówki ? czy lepiej wyrobione ciasto po prostu w całości schować a rano zagnieść, uformować bułki i piec? proszę o radę 🙂

    1. Mozna włożyc na noc do lodowki, na pierwsze lub drugie rosniecie. Proszę przejrzec komenatrze, pisalam juz o tym :).

  14. Woda również do suchych drożdży. Zamiana jest tylko taka, że świeze drozdże wymienasz na suche, a reszta składników bez zmian.

  15. Pytanko…nie trzeba robić rozczynu, więc trzeba dodać wody ?
    Normalnie woda miała być tylko do rozczynu czy też ją wlać jak używam suchych drożdży ?

  16. Bulki przepyszne, ciasto bardzo latwo sie robi, maja chrupiaca skorke, wlasnie z kuchni slysze takie oto zdanie: "Jeszcze takich dobrych bulek nie jadlem".
    Dziekuje za przepis 🙂

  17. wlasnie wyrobilam ciasto i sobie spokojnie rosnie, a ja czekam az bede mogla uformowac buleczki,wsadzic do lodowki i rano upiec… I stwierdzam,ze chyba cos ze mna nie tak-23:50 a ja podejmuje decyzje,ze rano upieke buleczki… To chyba bedzie trzeba leczyc… 😉 Jutro napisze jak wrazenia po upieczeniu! Poprzednie "bardzo puszyste buleczki" byly super, ale niestety po dzisiejszych wypiekach nie mam w domu ani jednego jajka, wiec poszukalam przepisu na bulki bez jajek i znalazlam… 😉 Dziekuje za tego wspanialego bloga!

  18. He, he 🙂 nie wybiję okna:) Są dobre:) na ciepło z masełkiem idealne:) Wyglądają okropnie, tak je zmasakrowałam, ale smakują bardzo dobrze 🙂

  19. Oj ja nieszczęśliwa. Cały dzień do bani, to jak mogłam myśleć że bułeczki mi wyjdą:( Ciasto twarde, ciężko uformować bułeczki, a jak się upieką to chyba wybiję nimi okno wścibskiej sąsiadce:( Co mogłam zrobić źle??

  20. Kolejny przepis z Pani blogu i znów sukces! 🙂
    Pierwszy raz w zyciu robilam buleczki i wyszly bardzo dobrze, moze ciut za zwarte, ale to moja wina bo apomnialam odjac make z zaczynu od calosci maki.
    Zrobilam z polowy przepisu i wyszlo mi 8 dosc sporych bulek.
    Nastepnym razem dodam chyba wiecej soli, zeby mialy wyrazniejszy smak.
    Gratuluje i dziekuje!

  21. Dorotko! Mam pytanie odnośnie tego nocnego wyrastania bułek. Czy to ma wyglądać tak: dzień przed pieczeniem wieczorem wyrabiam ciasto, czekam aż wyrośnie, zagniatam, lepię bułki i wstawiam je na blaszce do rośnięcia w lodówce na noc powiedzmy na 7-8 godzin? Ile czasu należy je ogrzewać przed umieszczeniem w piekarniku? Pół godziny? Dłużej? Bo wpadłam na taki szatański koncept, żeby w poniedziałek zanieść rano do pracy gorące, świeżo upieczone bułki:) W zasadzie to już obiecałam, więc muszę teraz wszystko zrobić jak trzeba, żeby się udały! Niestety jak je upiekę dzień wcześniej wieczorem to już nie będą takie pyszne jak prosto z piekarnika, drożdżowe pieczywo tak już chyba ma że najlepsze w dniu pieczenia. Liczę na wskazówki od szefowej;) Dzięki z góry!

  22. Pamiętam takie bułeczki z dzieciństwa…:) Bardzo fajna skórka, chrupiąca, trochę grubsza niż zazwyczaj na pieczonych samodzielnie bułeczkach, pyszne! W środku mięciutkie, nie za suche. Gdybym ich sama nie robiła, to nie powiedziałabym że są na piwie:) Ale piwo zdecydowanie polepsza ich smak i zapach, dodaje głębi… Ja zamroziłam te i pomidorowe więc mam na tydzień "świeże" pieczywo na śniadanie:)

  23. Dorotko, czy te bułeczki, też można zrobić wieczorem i kazać im wyrastać przez noc w lodówce, a rano upiec?? Ze względu na to piwo, dosyć nietypowe to ciasto drożdżowe 🙂
    Pozdrawiam ciepło,
    Patrycja

  24. Zrobiłam je w piątek. Są pyszne. Ponieważ miałam ochotę na grahamki zastąpiłam 25 dkg mąki pszennej na mąkę na grahamki. Godne polecenia. Pozdrawiam i życzę dalej udanych wypieków.

  25. A ja z kolezanka zrobilam wczoraj te bułeczki, wyszly naprawdę pyszne, pasują zarowno do wędlin, jak i dżemów. Dzisiaj dojedliśmy, były bardzo dobre, wcale się nie zsechły. Moje najulubieńsze to te z pomidorami, ale będę je robić zamiennie z piwnymi, żeby mi się nie znudziły.

  26. Miła Pani,
    dziękuję za Paniną pracę i dzielenie się sprawdzonymi przepisami na świetne pieczywo.
    Mam jedynie uwagę – błędy ortograficzne w tekstach forumowiczek biją po oczach, czy nie mogłaby Pani dokonywać korekty?
    Pozdrawiam Wojtek (bardzo stary Wojtek)

  27. Własnie zrobilam te bułki… są pyszne…tyle że wlałam 500 ml piwa własnie sie zorientowałam 😀 są bardziej gorzkie i musiałam dać wiecej mąki no ale wyglądają i smakują okej 😉 posypałam je startym serem 😉

  28. Ciasto na te bułeczki właśnie mi wyrasta, ale szczerze mówiąc słabo mu to idzie – rośnie już około 1,5 h i jeszcze nie podwoiło objętości. No niec, cierpliwie czekam i zastanawiam się z czego to może wynikać…Drożdży dodałam dokładnie tylke, ile w przepisie, a mąki nawet trochę mniej (bo nie zawuważyłam komentarza o zwiększeniu jej ilości do 75 dag). Ciasto podczas wyrabiania było jednak dosyć suche i twardawe, więc niczym już nie podsypywałam. Jak Pani myśli, Pani Dorotko, jaki błąd mogłam popełnić? A może to wina mąki? Kupiłam ostatnio przez internet (w sklepie, który reklamuje się u Pani na blogu) mąkę pszenną chlebową, ale dziś wyczytałam, ze jest w niej tylko 9,1 białka na 100g mąki :/ Nie wiem, czy to wobec tego wciąż można nazywać mąką chlebową..
    No nic..mam nadzieję, że bułeczki mimo wszystko wyjdą. Zobaczymy! 🙂
    Będę jednak wdzięczna za odpowiedź i poradę, tak na przyszłość.
    Pozdrawiam
    Aga

  29. Czasami, jak bułki szybko ‚łapią’ kolor przykrywam je od góry folią aluminiowa i wtedy bez obawy przypieczenia pieke do samego końca.
    pozdrawiam 🙂

  30. Och, miały być na rano, a już nic nie ma!
    Dziękuję serdecznie za tak wspaniały przepis. Dodam również, że i w mojej rodzinie piwo wywołało dość spore zaskoczenie. Mam jednak pytanie co do pieczenia. Podejrzewam, że to przez ten mój piekarnik, aczkolwiek już po 10 minutach bułki zrobiły się tak złociste, że miałam ochotę je wyjąć z piekarnika. Nie zrobiłam tego i poczekałam jeszcze 10 minut trzymając się przepisu i mam wrażenie, że je lekko przypaliłam, a skórka bardziej w smaku przypominała kruche ciasteczka. Środek za to mięciutki i pyszny. To wina źle zrobionego ciasta czy ‚siły wyższej’? 😉

    Przyznam, że nie pierwszy raz korzystam z Twoich przepisów i zawsze wypieki królują na stołach przyćmiewając wszystkie inne dania 😉

    Pozdrawiam serdecznie,
    Ewelina

  31. bułeczek wyszło mi 18 szt. bardzo ładnie wyrosły i upiekły się , wyglądają bardzo apetycznie , ale poczekam aż się przestudza , pozdrawiam i gratuluję super przepisów
    beata z gdańska 🙂

  32. przepyszne:) juz wiem, ze będą sie pojawiać na naszym stole często. Dziękuje dorotko za kolejny wspaniały przepis…A wyniki mojej pracy wstawię niedługo na mojego bloga, który się w końcu odważyłam założyć:)

  33. Może być zwykła pszenna. To nie to samo ;). Chlebowa ma powyżej 11 g białka/100 g.
    pozdrawiam 🙂

  34. bułeczki wyszły rewelacyjne!!! śliczne prawie jak twoje, wyszło ich 16 po ok. 75g, mąż zjadł na kolację aż 5 (on uwielbia takie chrupiące), dla mnie dziś jeszcze lepsze. Użyłam zwykłej mąki, która miała 11g białka (nigdzie nie mogę dostać chlebowej, w sprzedaży są same mieszanki chlebowe). Rewelacja, na pewno niedługo zrobię je jeszcze raz, teraz przymierzam się do upieczenia chlebka z siemieniem i słonecznikiem na zakwasie. Zakwas już prawie gotowy:) I przy okazji pytanie – w pierwszej dobie bardzo rósł, teraz tylko "bąbelkuje". Czy tak ma być?

  35. Krótko wyrób, bardzo krótko, dosłownie zagnieć. Potem uformuj bułeczki i niech jeszcze raz porzadnie wyrosną.
    pozdrawiam

  36. dorotus ciasto już prawie podwoiło swoją objętość a ja się teraz zastanawiam czy przed formowaniem bułeczek trzeba ciasto jeszcze raz wyrobić tak jak przy bułeczkach maślanych z rodzynkami czy od razu formować kulki? Pomocy!

  37. Wyszły mi wspaniale! Bardzo smaczne bułeczki o cudownie chrupiącej skórce.

    Wyszły mimo że robiłam ze zwykłej mąki tortowej mającej 10gr białka na 100gr mąki. Niestety nawet gotowe mieszanki do wypieku pieczywa jakie dziś udało mi się znaleźć mają takie proporcje.
    Chyba po prostu nie będę się tym przejmować – bułeczki i tak są cudowne!

  38. przepyszne:))) miałam zamiar z nimi poczekać, ale otwarłam butelkę piwa, z połowy zrobiłam batony, a ponieważ obecnie nie mogę pozwolić sobie na konsumpcję tego napoju, skorzystałam z tego przepisu:))) wszystkim polecam!!!

  39. Czy do tych buleczek mozna uzyc piwa z poprzedniego dnia? Czesto jest tak ze zostaje ledwo napoczeta puszka po wieczorze i rano ja wylewam. Nadalaby sie do tych buleczek?

  40. Robiłam i zaliczyłam do moich ulubionych:) POLECAM. Są smaczne nawet na 2 dzień 🙂 Bardzo sycące i przepyszne.

  41. są cuuudooowne!!! z zewnątrz chrupiące a w środku mięciutkie. Dzisiejszy obiad gotowałam na darmo bo i tak wcześniej objadłam się bułkami z masełkiem 🙂 trudno obiad będzie na jutro, no chyba że objemy się ciastem bo kupiłam dzisiaj rabarbar :):):)

  42. Możesz ciasto włożyć do lodówki, najlepiej na całe rośnięcie, a potem wyjać, ogrzać i zawsze jeszcze urośnie, wtedy formować. Mąkę ująć z tych 750 g.
    pozdrawiam 🙂

  43. Chcę te bułeczki upiec jutro , czy mogę po napuszeniu , a przed formowaniem kulek włożyć ciasto na noc do lodówki ? i jeszcze jedno czy mąkę (2 łyżki) na zaczyn dać osobno czy z tych 750g ująć? Dziękuję i serdecznie pozdrawiam.

  44. Nie mrożę nigdy surowego ciasta drożdżowego. Polecam, byś piekła ze zmniejszonej ilości składników, albo zamroziła zaraz po upieczeniu i ostygnięciu.
    pozdrawiam 🙂

  45. Mam małe pytanko, czy część ciasta np 1/2 mogę zamrozić by zrobić bułki za 3dni? Jest nas tylko troje przy czym synek jest jeszcze malutki i nie jada bułek i nie chcę napiec ich aż tyle by potem wyrzucać bo nie jesteśmy w stanie w dwa dni przejeść aż 20 bułek. A mam ogromna ochotę na te bułki 😉

  46. ach…och…PYCHA!!!
    bardzo smakowite mięciutkie bułeczki!!
    rzeczywiście znikają bardzo szybko!=D
    tak bardzo różnią się w smaku od sklepowych, że najchętniej nie jadłabym żadnych innych!
    POLECAM;)

  47. niewatpliwa zaleta tych buleczek jest latwosc przepisu i to, ze ciasto zostawione w lodowce na noc zachowuje sie bardzo przyzwoicie 😉
    W smaku moje wyszly ciezkie, jak nasze tradycyjne polskie buly 20 lat temu, za ktorymi przepadaja mezczyzni w mojej rodzinie, nazwyajac reszte pogardliwie "wata". Aha, a na drugi dzien, po 2 minutach w piekarniku byly nawet lepsze, niz zaraz po upieczeniu.

  48. Upieklam!!!Nie wyszly mi takie rowne jak Twoje,bo robilam roznej wielkosci.Ale sa rewelacyjne i najwazniejsze,ze przepis jest prosty .Dodalam CIe do ulubionych stron.Pozdrawiam jesiennie z Brukseli:))