Komentarze (75)

Rewelacyjne bułki z serem żółtym – dodanym do ciasta i podpieczonym, chrupiącym na zewnątrz. Co za zapach i smak, nie można się od niech oderwać! Początkowo planowałam je jeść z dodatkami, ale odrywane jeszcze ciepłe, prosto z blachy, są pokusą nie do odparcia. Nietrudne w wykonaniu (to klasyczne ciasto drożdżowe) i nie wymagające wielu składników. Duża blacha więc wystarczy dla każdego :-). 

Składniki na 12 sztuk:

  • 815 g mąki pszennej (do ciast drożdżowych lub chlebowej)
  • 12 g drożdży suchych lub 25 drożdży świeżych
  • 2 łyżeczki soli
  • 30 g masła
  • 1/4 szklanki miodu
  • 2 szklanki piwa (500 ml)
  • 115 g sera żółtego np. cheddar, startego na tarce

Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn). Dodać sól, miód (jeśli ma konsystencję stałą trzeba go lekko podgrzać), piwo i wyrobić. Po wyrobieniu dodać roztopione masło i ponownie wyrobić. Dodać starty ser żółty i wyrobić. Z ciasta uformować kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ręczniczkiem kuchennym, do podwojenia objętości (zajmie to około 1,5 godziny).

Po tym czasie ciasto ponownie krótko wyrobić. Odrywać kawałki ciasta i uformować 12 bułeczek. Umieścić je w formie o wymiarach 25 x 38 cm (wymiary dolne) wyłożonej wcześniej papierem do pieczenia, w niedużych odstępach od siebie (podczas pieczenia się połączą). Przykryć ręczniczkiem kuchennym, odstawić w ciepłe miejsce na około 40 minut lub dłużej do ponownego wyrośnięcia (powinny podwoić objętość).

Wyrośnięte bułeczki posmarować roztopionym masłem i posypać dodatkowym żółtym serem (składniki poniżej).

Wyrośnięte bułeczki wstawić do piekarnika rozgrzanego do 200ºC i piec około 18 – 20 minut (piekłam z termoobiegiem, ale można i bez niego). Wyjąć z piekarnika, przed podaniem przestudzić przynajmniej przez 10 minut.

Ponadto:

  • 25 g masła, roztopionego, do posmarowania bułeczek
  • 100 g sera żółtego np. cheddar, startego na tarce

Metoda dla maszynistów:

Wszystkie składniki na ciasto umieścić w maszynie do pieczenia według kolejności: płynne, sypkie, na końcu suche drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta ‚dough’. Po tym czasie ciasto wyjąć, uformować bułeczki i dalej postępować według powyższego przepisu.

Smacznego :-).

 

Źródło przepisu – „NewYorkTimes Cooking”.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 75 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Wszystko nic, ale one PACHNĄ OBŁĘDNIE! Kilka godzin po upieczeniu zapach w całym domu wciąż się unosi.
    Smak- pozytywnie zaskakujący. Dzieciaki jak mieszały to piwo, krzywiły się okrutnie- a jadły wszystkie, aż się uszy trzęsły 🙂

  2. Bułki pyszne.
    Kilka uwag:
    Zrobiłam 13 bułeczek po ok 100g każda-wyszły bardzo duże. Zmniejszę następnym razem do 80g.
    Bez termoobiegu 25 minut pieczenia nawet do 28 min.
    Piwo lepsze z górnej fermentacji, po użyciu „zwykłego” piwa wyczuwalny był gorzki posmak.
    Bez sera też pyszne. Długo utrzymują świeżość.

  3. Witam,

    Czy piwo w tym przepisie można zastąpić jakims innym napojem gazowanym?
    Czy to koniecznie musi być piwo?
    Nie mam go akurat w domu, a nie chciałabym tylko z tego powodu jechac do sklepu.

    Kasia

  4. W czym tkwi tajemnica długiej świeżości tych bułek? 🙂 W piwie, serze, miodzie? Bo są przyjemnie miękkie na drugi dzień…
    Dziękuję za przepis , serdeczne pozdrowienia

  5. Jak miło znów zobaczyć MojeWypieki w nowej odsłonie i z nowym przepisem 🙂 Dziękuję pięknie za wspaniałe przepisy i życzę zapału do dalszej pracy :))

  6. Do tej pory nieustannie piekłam tylko bułki z płatkami owsianymi, bo skoro coś jest idealne, to po co szukać czegoś innego. Na szczęście upiekłam też powyższe bułki piwne. Polecam je, bo są świetne, na następny dzień równie świeże, miękkie. Upiekłam z wodą, mąką orkiszową białą i pełnoziarnistą – pół na pół, zamiast miodu dałam łyżkę brązowego cukru. Z połowy porcji wyszło mi 11 bułeczek, formowałam ok. 73 gramowe. Dziękuję za przepis, stanowi ciekawą bazę do modyfikacji, wystarczy dodać inny rodzaj sera, przyprawy czy jakieś ziarna.

      1. Mąkę orkiszową kupuję w Lidlu, ale mieszkam w Czechach, nie wiem, czy konkretnie tę mąkę sprzedają w Polsce. Tutaj mąkę orkiszową ( po czesku szpaldową) można kupić w każdym sklepie ze zdrową żywnością, więc myślę, że w Polsce tam był sprawdziła.

      2. Ja od kilku lat zamawiam od Biobabalskich, nie zawiedli nawet w tym dziwnym czasie koronoświrusa.. na stronie wrzucają produkty (jeśli niedostępne) w każdy piątek po godzinie 15.
        Pozdrawiam!

  7. Pani Dorotko,czy wyraziła Pani zgodę aby na stronie ciachaewy.pl zamieszczono zdjecia Pani wypieków- kostki alpejskiej i makowej panienki?

  8. A czy piwo może być bezalkoholowe? Jestem matką karmiącą i tylko takie nam w domu. A do sklepu nie chce mi się iść…

  9. Jaka blache tutaj pani uzywala? Szukam takiej z mega prostymi brzegami, jak ta… 🙂 Dziekuje z gory za odpowiedz!

  10. a ja mam takie mąki i chcialam zapytać czy jestem w stanie stworzyć z którejś z nich te bułeczki? Opisy na to nie wskazują ale może jest nadzieja? tak przy okazji to jest w ogóle szansa użyć której na chleb tudzież jakieś pieczywo?

    1. Self raising się nie nadaje, jest ze spulchniaczami. Tortowa do ciast i biszkoptów. Pozostaje plain flour ;). Na chleb i bułki proszę szukać strong white flour.

      1. bardzo dziękuję Pani Gosiu i Pani Doroto za rady! bedę próbować, odnalzałam artykuł o produktach w UK i jest bardzo pomocny, za niego także dziękuję, to zbawienie! 😉 pozdrawiam

  11. Zrobiłam <3 Objętościowo chyba wyszło mi więcej ciasta, rosło jak szalone (na świeżych drożdżach, kilka dni po terminie :D). Tak więc musiałam trochę wydłużyć czas pieczenia, a dół jest ciut wilgotny. Ciasta było tyle, że jedną dużą bułkę upiekłam osobno i wyszła pyszna. Chrupka, mięsista i z fajnie spieczonym serem. Niestety nie dopilnowałam góry i ser się trochę przypiekł. Następnym razem może dam go trochę później? Czy otwieranie piekarnika w trakcie im zaszkodzi?
    I w sumie chyba nie przejemy tego we dwójkę. Można je mrozić, a potem reaktywować w piekarniku?

    Pozdrawiam 🙂

    1. Otworzenie piekarnika na nałożenie sera nie zaszkodzi. Można mrozić. Odmrażamy wyciągając wcześniej na blat i nie odwijając z folii.
      pozdrawiam 🙂

  12. A ja już je upiekłam, są rewelacyjne! Użyłam warki strong (tylko to miałam w domu) i twardej mozzarelli (tylko to miałam w domu). I chyba ten ser sprawił, że ciasto po wyrośnięciu było mało stabilne i trudno formowało się bułki, ale po drugim wyrastaniu zrobiły się pięknie równe. Odpowiadając na liczne komentarze na fb i te tutaj: piwa w ogóle nie czuć! Tak naprawdę sera również, ale wszystko razem daje genialny smak. Pomimo wielkości (każda bułka waży ponad 120gramów) nie ma już połowy blachy.
    Acha, użyłam drożdży suchych – ich w sklepie nie brakuje czy to ja miałam szczęście?

    1. Mam ten sam problem. Ciasto „lejące”, mało stabilne (wszystko wg przepisu co do grama), bułki formować musiałam rękoma zwilżonymi olejem, na blasze nieco rozeszły się na boki 🙂 . Teraz jest drugie wyrastanie, zobaczymy co z tego wyjdzie (co drugi dzień piekę puszyste bułeczki z przepisu Pani Doroty oraz prosty chlebek drożdżowy i są rewelacyjne!!!)…Teraz zaeksperymentowałam z piwnymi… Jestem dobrej myśli, najwyżej będą bardziej płaskie 🙂

      1. Zrobione – pyszne i mięciutkie. Wyrosły okrąglutkie, mimo kłopotów z konsystencją ciasta. Może troszkę niższe od tych „bardzo puszystych”, ale okrąglutkie. Mają rewelacyjny smak.

        Zastanawiam się Pani Doroto nad tym ciastem. Czy ono aby nie powinno mieć takiej konsystencji jak w „puszystych” (tamto super się wyrabia!!!)? To strasznie się lepiło na każdym etapie. A robione z takiego samego rodzaju mąki jak tamte… Ciężko było mi wyrabiać. Dałam dokładnie taką ilośc piwa jak w przepisie. Chciałabym zrozumieć co było nie tak, co poprawić – bo smak mają obłędny i chciałabym do nich wracać. Ale ponownej pracy z takim lepkim i niestabilnym ciastem jakie mi wyszło – za bardzo sobie nie wyobrażam 🙂 . Gdzie mógł być błąd?

        1. Hm.. nie wiem, ja nie odniosłam takiego wrażenia, ale u mnie wyrabia maszyna do chleba, a po wyrastaniu ciasto ma inną konsystencję.

  13. Ale po co ta pogarda? Dorota wskazała, jako główną zaletę dodatek sera, nie piwny aromat. Ja osobiście nie przepadam za gorzkawym posmakiem piwa i planuję (jak odbuduję zapasy drożdży) zamienić piwo na mleko+ przyprawy (bo jednak piwo jakiś smaczek wprowadza). Chcę wypróbować przepis, bo całą rodziną bardzo lubimy cheddar, a piwo tylko mąż.
    Jak ktoś zastosuje zamiennik – proszę dajcie znać 🙂
    A komentujących proszę: bądźmy dla siebie dobrzy na wiosnę (i na epidemię…)

    1. O piwie nie pisałam, ponieważ… nie czuć jego smaku, nie czuć też gorzkości, ale dodaje bułkom trochę takiej ‚zakwasowej nuty’, której mleko nie da. Nie jest w obecnym czasie wykupowanym produktem ze sklepów, nie powinno być problemu z jego zakupem ;).

  14. Różne bywają dobra luksusowe: kiedyś koń i zamek, później kawior i złoty rolex, a teraz drożdże i pomidory w puszce w spiżarni i jesteś królem/ królową życia 😁
    Kuszący przepis, ale zapasy drożdży się kurczą, a ich efemeryczne pojawianie się nie pozwala na uzupełnienie zapasów…

    1. Zgodnie z komentarzem na Facebooku – można zastąpić wodą.
      Aloha nie ma głupich pytań sa za to głupie komentarze które nic nie wnoszą.

      1. No niestety, ale pytanie jest beznadziejnie głupie. Na blogu jest mnóstwo przepisów na bułki drożdżowe z dodatkiem – tradycyjnie – mleka lub wody. Zatem po kiego licha ktoś sięga po przepis z dodatkiem piwa, jeśli nie ma / nie chce dodawać / nie lubi piwa? Szkoda, że nowa wersja strony MW, świetna zresztą, pozwala nadal zadawać tego typu pytania. Nie dość, że nic nie wnoszą, to tak naprawdę nawet nie dotyczą przepisu – bo jeśli w przepisie na bułki piwne zastąpimy piwo wodą, to to już nie będą bułki piwne, tak czy nie?

        1. Zgadzam się. Tyle przepisów jest różnych, że to pytanie jakby 8 letniego dziecka? A można użyć głowy albo czasu którego teraz mamy ponad i zrobić eksperyment.