Komentarze (131)

Cebularze lubelskie

Tradycyjne lubelskie cebularze, których tradycja wypiekania sięga XIX wieku. Jako pierwsi zaczęli je wypiekać Żydzi z lubelskiego Starego Miasta, a potem receptura rozpowszechniła się po całej Lubelszczyźnie. Drożdżowe chrupiące i złociste ciasto, pachnące nadzienie cebulowe z makiem – to jeden z najbardziej charakterystycznych wypieków tamtego regionu. Cebularze są najlepsze jeszcze na gorąco, prosto z pieca! Ja się jednym delektuję w tej chwili, podgrzany kolejnego dnia w mikrofali jest równie pyszny i pachnie wyjątkowo :-).

Uwaga: nadzienie do cebularzy trzeba przygotować dzień wcześniej.

Składniki na 12 sztuk:

  • 500 g mąki pszennej
  • 250 ml mleka
  • 1 duże jajko
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżka cukru
  • 60 g masła, roztopionego i przestudzonego
  • 30 g drożdży świezych lub 15 g drożdży suchych

Ponadto:

  • 1 jajko roztrzepane z 1 łyżką wody do posmarowania

Mąkę wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn). Dodać resztę składników i wyrobić, pod koniec dodając roztopiony tłuszcz. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne. Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ręczniczkiem kuchennym, do podwojenia objętości (zajmie to około 1,5 godziny).

Wyrośnięte ciasto jeszcze raz chwilę wyrobić, podzielić na 12 równych części (około 70 g każda) i uformować z ciasta kulki. Następnie wałkiem rozwałkować na płaskie placuszki o średnicy około 10 – 12 cm. Bułeczki układać na 2 blaszkach wyłożonych wcześniej papierem do pieczenia. Na środek wyłożyć nadzienie cebulowo – makowe. Przykryć ręczniczkiem kuchennym, odstawić na 45 – 60 minut do ponownego wyrośnięcia (lub dłużej – powinny podwoić objętość).

Przed samym pieczeniem brzegi posmarować dodatkowym jajkiem roztrzepanym z 1 łyżką wody.

Piec w temperaturze 180ºC przez 20 – 25 minut. Wyjąć i wystudzić na kratce.

Nadzienie cebulowo – makowe:

  • 2 wielkie cebule, pokrojone w grubą kostkę (razem ponad 500 g)
  • 3 łyżki maku
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżeczka soli

Nadzienie najlepiej przygotować dzień wcześniej.

Pokrojoną w grubą kostkę cebulę wrzucić na wrzątek i pogotować przez 1 – 2 minuty, odcedzić. Jeszcze gorącą wymieszać z makiem, olejem, solą. Wystudzić, umieścić w słoiczku i schować do lodówki na całą noc.

Metoda dla maszynistów:

Wszystkie składniki na ciasto umieścić w maszynie do pieczenia według kolejności: płynne, sypkie, na końcu suche drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta ‚dough‚ (około 1,5 h). Po tym czasie ciasto wyjąć, uformować bułeczki i dalej postępować według powyższego przepisu.

Smacznego :-).

Cebularze lubelskie

Źródło przepisu – krih.pl

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 131 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Bardzo dobre! Nie są identyczne, ale jak na domowe warunki uważam, ze super. Jestem z Zamościa i jestem bardzo zadowolona z przepisu. Co prawda, nie podwoiły swojej objętości po ponad godzinie nawet, ale i tak wyszły bardzo dobre 🙂

  2. Jestem z Zamościa i doskonale znam cebularze. Oczywiście że te są inne. To wyrób domowy a nie z piekarni. (nasze cebularze różnią się między piekarniami).
    Na domowe warunki przepis super, prosty i łatwy w wykonaniu.
    Dziękuję i wszystkim smacznego.

  3. Mi smakowały 🙂
    Cebulę przygotowałam czekając na wyrośnięcie ciasta. Podgotowałam, podsmażyłam i zwiększyłam ilośc soli (jak dla mnie cebularze muszą mieć ten wyrazisty słonawy smaczek :))

    Na pewno jeszcze kiedyś powtórzę ich wykonanie ️ Dziękuje za przepis !

  4. Ooo tak. Ale najlepiej mieć i paszteciki i cebularze, takie mini można porobić. Micha barszczu i takie polskie tapas. To jest promowanie kraju za granicą 🙂

  5. Bardzo dobre i proste, niestety nie mają smaku robionych na lubelszczyźnie , a najlepsze jadłem od piekarza który przed wojną pracował u piekarza żyda w Zamościu. Po wojnie z kilkunastu tysięcy żydów zamojskich, chyba dwu albo trzech wróciło z rosji , a z obozów chyba około 10, ale żaden nie był piekarzem, może zresztą wróciło ich wiecej ale nie wszyscy mogli albo chcieli sie przyznać do narodowości.

  6. Wszystko wyszło fajnie tylko, nie wiem dlaczego nie wyczuwam smaku cebulki ? 🙁
    Taki smak trochę przepraszam za wyrażenie "bezpłciowy", może powinnam cebulkę na patelni?

  7. Niestety ,ciasto całkiem inne w smaku niż tradycyjny cebularz,poza tym wyszły cieniutkie i twarde. Cebula za to idealna.

  8. Dzień dobry,
    Czy Pani Dorota albo ktoś z tej cudownej, piekącej społeczności mógłby poradzić czy te cebularze nadawałyby się jako zagryzka do barszczu czerwonego zamiast pasztecików z grzybami albo kapustą?

  9. Witam .Pochodze z Zamoscia i smak cebularzy to moja codziennosc.Ze wzgledu na to, ze w tej chwili mieszkam za granica postanowilam skorzystac z Pani przepisu .No coz cebula wysmienita ,ale co do ciasta mam pewne watpliwosci bo nie jest to ten smak, ktory jem od dziecka. Na pewno wiem, ze dodalam za malo soli , jutro ponownie je piekę i zobacze czy tu byla przyczyna, ale ogolnie to mam obawę, ze to ciasto jest inne w smaku.

    1. 1/2 kg mąki, 5 dag drożdży, szklanka mleka, 1 jajko, łyżka cukru, 2 łyżeczki soli, 2 łyżki oleju
      rowniez pochodze z zamoscia …. smak cebularzy zmienia maslo …. do cebularzy tylko olej …
      podalam skladniki …. smacznego
      pozdrawiam

  10. Witam.Pochodze z Lubelszczyzny i smak cebularzy mam do dzis w ustach.U nas w piekarniach sprzedaja sie na co dzien jak buleczki. Piekla

  11. Nie jadłam nigdy cebularzy w Zamościu czy na Lubelszczyźnie, więc nie mam porównania do oryginału. Cebularze z tego przepisu są rewelacyjne! Ciasto jest bardzo delikatne, puszyste, elastyczne; przyjemnie się z nim pracuje kiedy jest dobrze wyrobione, nie klei się, nie wymaga podsypywania. Ja formowałam cebularze przez wygniatanie od środka i rozciąganie, tak jak na pizzę, bo nie chciałam ich wałkować. Nigdy nie pomyślałam o połączeniu cebuli z makiem, a to się sprawdza niesamowicie! Polecam! Ja na pewno będę wracać do tego przepisu!

  12. Pani Dorotko muszę zapytać- robię je już ktorys raz i jakkolwiek są pyszne, za każdym razem po upieczeniu są cieniutkie,ciasto jest kruche i bardzo porowate w srodku. Zagniecione ciasto pieknie wyrasta,później gryfie wyrastanie idzie gorzej. Może za cienkie placuszki wałkuje? Robię je na około pol centymetra. Na następny dzień są już bardzo bardzo twarde. Może będzie Pani miała pomysł co robię zle. Niemniej dziekuje za przepis, cebularze kocham ponad wszystko 😉

  13. Jestem z Lublina mieszkam w UK i zawsze teskinlam za polskimi cebularzami i drozdzowkami a teraz dzieki Pani radujemy sie calym domem smakami z dziecinstwa. Przepyszne

  14. Nazwa wprowadza w błąd, jest to cebularz, ale nie lubelski, nazwa zreszta cebularz lubelski jest chroniona i nie powinna tu zaistnieć. W tradycyjnym wyrobie nie ma jajka w cieście, roztopionego masła, inne są proporcje składników. Zapraszam do Muzeum Cebularza w Lublinie na szkolenie

  15. Dzien dobry, czy do ciasta moge uzyc maki pszennej razowej? Czy w takim przypadku ilosc mleka i reszty skladnikow nie zmieni sie? Dziekuje za szybka odpowiedz i pozdrawiam serdecznie.

  16. ćNiczym nie przypomina cebularzy jakie jadłem w dzieciństwie na lubelszczyźnie.
    Przepis zupełnie inny , niż oryginał, nawet na zdjęciu wyglądają zupełnie inaczej niż prawdziwe.
    Dziwię się tym komentarzom typu: " Idalnie", "Cudownie", "Genialny przepis", szczerze mówiąc to przepis jest do bani.
    Amatorski jak cholera i tylko osoby, które nie mają pojęcia o pieczeniu, czy choćby o podstawach gotowania, będą się tym przepisem podniecać.
    Osobiście oceniam przepis, jako bardzo słaby, żeby nie powiedzieć kompromitujący.

    1. Jestem z Lubelszczyzny i nie wiem jakie jadł Pan cebularze mówiąc , że te nie przypominają lubelskich. Są wręcz identyczne. Dla mnie bomba 🙂

    2. Jest Pan poprostu niegrzeczny i nie ma Pan za grosz kultury oraz nikt nie nauczył Pana normalnego wyrażania krytyki w stosunku do innych osób, a używanie inwektyw zamiast słów ze słownika języka polskiego oznacza Wielkie Braki w pańskiej edukacji…

  17. Witam, pochodzę z okolic Zamościa i szkolne śniadania kojarzą mi się z tymi cudownymi cebularzami- do dziś pamiętam ich smak. Te z przepisu, NIESTETY, w niczym ich nie przypominają. Cebula z makiem – ok, ale ciasto drożdżowe jet zupełnie inne w smaku 🙁 Szkoda bo narobiłam sobie ogromnego smaka 🙁

    1. Cebularze istotnie pochodzą z lubelszczyzny…ale ich praojczyzna był Zamość. Ta zamojska wersja ma ciasto bardziej chlebowe…co nie znaczy, że nie może byc super smacznych innych wariacji cebularzowych.

  18. Pani Doroto, jakoś przeoczyłam ze cebule trzeba wrzucić na wrzątek i z rozpędu tylko ja pokroiłam i od razu wymieszałam z pozostałymi składankami.. czy taka tez się nada czy lepiej zrobić od początku, bo będzie za twarda?

  19. Jako mieszkanka Bydgoszczy cebularze poznałam dzięki popularnym supermarketom, to zdecydowanie nie moje regiony i tam były sprzedawane raczej jako takie miękkie mini pizze z cebulą, makiem i czasem nawet serem, pyszne pomimo wszystko i chętnie uzyskałabym taki wlasnie efekt. Te z przepisu są super, ale troszkę mnie rozczarowały…

  20. Placki z cebulą , bo tak własciwie się nazywają ( a n ie cebularze ) nie są pochodzenia zydowskiego tylko tureckiego i razem z Turkami dotarły przed wiekami do Polski. Kiedys granica ich występowania kończyła się na Zamościu gdzie jeszcze w XX wieku wypiekali je wyłącznie piekarze tureckiego pochodzenia. Do Lublina i dalsza cześć lubelszczyzny trafiły wiele , wiele lat później. Zatraciły również swój oryginalny smak i wygląd. Ciasto w przepisie w niczym nie przypomina oryginalnego tureckiego

    1. A Ty Jarku jadłeś te oryginalne tureckie?
      Ja znam cebularze lubelskie 70 lat więc wydaje mi się,ze można je nazwać "tradycyjnymi". I zawsze używana jest nazwa "cebularze" więc placki tureckie-skoro inna nazwa,inny smak i inny przepis- to chyba całkiem inny produkt niż cebularz.
      Ale nie ma co się spierać o nazwę 🙂
      Smacznego

    2. To trochę jakby sugerować, że zapiekanki z bagietki pochodzą z Włoch, bo tam bruschetta była jedzeniem dawnej biedoty… Wszystko od czegoś pochodzi, i nasz rodzimy schabowy i pierogi i sernik…

    3. Placek z cebulą rodem z Turcji wcale nie musi być tym samym, co cebularze (cebulaki) rodem spod Zamościa. Ciasto może się różnić i farsz może się różnić. Czy przykładowo syrnica rodem z Bałkanów ma cokolwiek wspólnego z naszym sernikiem? Sam widzisz, niby ten sam skład( ciasto, ser, tłuszcz) a zupełnie inna potrawa i smak. 🙂

    1. Ja kroje cebule w półplastry, przesmarzam lekko na oleju,przyprawiam imbirem,pieprzem,cytryną i solą.Wg.przepisu z książki Anna Ciesielska :Filozofia smaku

  21. Robie ciasto drozdzowe wg tego przepisu i nie chce mi rosnac…
    Czytam teraz w internetach i jest napisane, ze mleko powinno byc cieple , podgrzane (uzywam suchych drozdzy). Ja dalam mleko takie prosto z lodowki, no ale bazowalam na tym przepisie 🙁

    1. A w którym miejscu jest napisane, że należy dać mleko z lodówki ?
      Początkującej kucharce poradzę przeczytać notkę o zaczynie i idealnym drożdżowym

    2. Przecież nigdzie nie jest tu napisane, żeby dawać mleko z lodówki. Jest link do rozczynu, gdzie wyraźnie jest napisane, że mleko ma być letnie. Rozumiem, że tam nie weszłaś, bo użyłaś suchych drożdży, no ale to znaczy też, że robisz drożdżowe pierwszy raz w życiu i nie wiedziałaś, że takie ciasto rośnie w cieple. Przy drugim już będziesz wiedziała 🙂
      A na zimnym mleku też urośnie, tylko dłużej to potrwa. Cierpliwości.

  22. Pochodzę z lubelszczyzny ale w moim rodzinnym domu nigdy nie piekło się cebularzy. Ja też nigdy nie przepadałam za tym specjałem ponieważ cebularze dostępne w sklepach nie były szczególnie smaczne. Gdy zobaczyłam przepis na MW postanowiłam spróbować zrobić je sama. To pierwszy wypiek z ciasta drożdżowego w moim wykonaniu – było to już jakiś czas temu 🙂 Cebularze okazały się tak pyszne, że zjadłyśmy je z siostrą w jeden wieczór… Z przyjemnością zrobię je ponownie.

  23. witam czy mogla by pani zmniejszyc proporcje bo chce zrobic cebularze ale niestety mam tylko 23 g drozdzy ile dac maki ,mleka i zreszte skladnikow?

  24. Cebularze z tego przepisu wychodzą przepyszne! Zapach unoszący się w całym domu jest niebiański 🙂 co prawda na drugi dzień cebularze nie są już takie mięciutkie ale wystarczy je podgrzać na patelni. Robiąc je drugi raz podsmażę cebulkę, żeby nie była taka surowa.

  25. Jeszcze ich nie zrobiłam ale planuję – to mój smak dzieciństwa. Prawdziwe lubelskie cebularze z masłem to hit! Polecam Ci również zrobienie pieczonych pierogów drożdżowych z kaszą i kartoflami albo z tzw. ‚klejem’ czyli jabłkami – to jest za to smak zamojszczyzny 🙂

  26. Wkońcu i ja je upiekłam. Polecam je w szczególności dla lubiących cebule w takich ilościach. Mi smakowały ale meżowi już nie. Jem je już trzeci dzień i podgrzane na patelni nadal sa smaczne;)

  27. Robiłam już cebularze z tego przepisu i wyszły pyszne, najlepiej smakowały nam tego samego dnia kiedy były pieczone. Chciałabym je upiec w Sylwestra po pracy, ale nie zdążę z wyrastaniem ciasta 🙁
    Czy jest jakiś sposób, np. wyrobić ciasto rano i włożyć je na 9-10h do lodówki, czy to ma szansę się udać?

    1. Tak, proszę włożyć je do lodówki wyrobione, na pierwsze wyrastanie. Przykryć folią, zostawiając miejsce na wyrośnięcie. Po pracy wystarczy wyjąć, uformować bułki. Będą dłużej rosły, ponieważ ciasto będzie zimne, ale poza tym będzie ok :).

  28. Proste, choć długo się robi – jak każde drożdżowe. Więcej przerw na wyrośnięcie niż pracy. Smaczne, sycące, jak dla mnie najlepsze na gorąco – zimne to już nie to samo. Nigdy wcześniej nie słyszałam o cebularzach, ale nie obraziłabym się, gdyby w piekarniach na Mazurach pojawiły się takowe.

  29. Cebularze zjadaliśmy jeszcze ciepłe i takie nie bardzo nam smakowały, okazało się że wystudzone są o niebo lepsze 😉

  30. Dorotko, już kolejny raz dzięki Tobie mogę zrobić powrót do przeszłości. Takie cebulaki kupowałam zawsze na dworcu kolejki podmiejskiej Gdańsk Wrzeszcz w drodze na uniwerek, nie sądziłam ze będąc na obczyźnie będzie mi dane odkryć ten smak

  31. Dorotko, czy planujesz jakieś przepisy z wymyślniejszą formą ciasta drożdżowego? Coś na wzór wieńca, albo bułeczek – jak serca z nadzieniem orzechowym, motylków czy gibbasier?

  32. Zrobione 🙂 Farsz przygotowałam dzień wcześniej i bułeczki są smaczne, aczkolwiek polane z ketchupem bardziej mi smakują 😀

        1. No nie mogę, dlaczego ktoś ma je psuć dodając to co lubi? One mają smakować danej osobie. Ja też pochodzę z Lublina i jadałam je zawsze z serem żółtym i ketchupem, podpiekane w piekarniku. MNIAM! 😉

  33. Lublin to moje rodzinne miasto i jako dziecko nie wiedzialam, ze to taki regionalny przysmak. Zawsze po szkola wpadalo sie do sklepu po cebularza….Ciekawa jestem czy te beda takie jak te z dziecinstwa….

  34. Może zadam beznadziejne pytanie, czy mogę pominąć mak ?moj M nie przepada za nim a chce je jutro zrobić na kolacje ( tyle pozytywnych opinii więc warto spróbować)

  35. Dziekuje za ten przepis!! Na pewno zrobie. Pochodze z Lublina i kiedys codziennie wciagalismy te cebularze, lubelska klasyka, lubelski smak 🙂 Kto nie jadl, musi koniecznie sprobowac!

  36. Mam ten przepis od dawna choć rzadko robię 😀 Ale przyznać muszę – cebularze pyszne wychodzą 🙂 Nigdy cebuli nie przygotowuję dzień wcześniej – zawsze w ten dzień gdy piekę .

  37. Cebularze – super wspomnienia. Jako dziecko co roku jezdzilam do Tomaszowa Lub. – zamojszczyzna i cebularze zawsze byly obowiazkowe. Jak rodzinka przyjezdzala do nas to tez przywozili ;).
    Sama tez pieke ale wolimy podduszona cebule na cebularzach.
    Pozdrawiam

  38. Jeżeli juz jesteśmy w lubelskich strochach to moze następnym razem drożdżowe pierożki z soczewica, kacza gryczana lub kapusta??

  39. Cebulka już w lodówce! Ale teraz zaczęłam się zastanawiać… jak to piec? Zawsze przy 2 blachach boję się, że któraś się nie dopiecze. Termoobieg? Grzałka górna i dolna? Wentylator+grzejnik dolny i górny?

        1. Ja 2 blachy piekę zawsze z termoobiegiem. Możesz piec zwyczajnie, góra-dół, ale wtedy jedną blachę na wyrastanie schowaj do lodówki, by opóźnić wyrastanie, by cebularze nie przerosły (czyli jak radzi Justyna). Wszystko i tak zależy od piekarnika.

  40. Cebularze z moich stron 🙂 pieke je zawsze do znajomych najczesciej w okresie letnim a najlepsze sa odgrzewane na grilu i na to maselko pycha ale nie wiem czemu w przepisie jest koniecznosc zrobienia farszu dzien wczesniej ja zawsze wstawiam ciasto do maszyny do chleba i w tym czasie robie farsz cebule kroje w piorka i na patelnie z oliwa potem podlewam delikatnie woda i dusze na koniec sol i mak. Cebula jest miekka i slodka ale ile przepisow tyle sposobow robienia wazne zeby smakowalo:)

  41. Cebula nie powinna być tak grubo krajona, a drobniejsza świetnie przypiszę w piekarniku. Piszę w imieniu rodowitych lublinian.
    Cebularz jest fantastyczny, dla mnie najlepszy jest z piekarni Kuźmiuk przy ul. Furmańskiej, która od 1944 r piecze te pyszności. Mówi się że cebularz jest tym dla Lublina czym obwarzanek dla Krakowa:-D

    1. Potwierdza są rewelacyjne. Jestem z Krk ale męża mam z Zamościa. Za każdym razem jak tam jezdzimy to cebularz obowiązkowy 🙂

  42. mniam, coś z moich rodzinnych stron 🙂 już nie mogę się doczekać kiedy znajdę hwilę by wypróbować ten przepis 🙂
    Dziękuję!!!

    1. PIERÓG BIŁGORAJSKI to słowa w moim domu ostatnio częstsze niz ‚dzień dobry’, ale na ten blog to chyba jednak za wytrawny przepis 🙁