Komentarze (195)

Czekoladowe ciasto drożdżowe z truskawkami i kruszonką

Pomysł podsunęła mi jedna z Czytelniczek. Dlaczego nieczęsto spotykane jest drożdżowe ciasto czekoladowe? Zwykłe, z owocami – robimy często. Ale kakaowe lub czekoladowe? Rzeczywiście, sama nie pomyślałam o tym wcześniej ;-). Postanowiłam upiec je z truskawkami. Ciasto jest kakaowe, z drobinkami czekolady. Z dużą ilością owoców. Podczas pieczenia po domu rozchodzi się piękny zapach czekolady i truskawek… Smakuje trochę jak… murzynek. Ale jest lżejsze. Z najlepszą czekoladową kruszonką pod słońcem :-). Przepis do wykorzystania w sezonie truskawkowym!

Składniki na ciasto:

  • 500 g mąki pszennej
  • szczypta soli
  • 2 łyżki kakao
  • 130 g drobnego cukru do wypieków
  • 20 g suchych drożdży lub 40 g drożdży świeżych
  • 2 duże jajka
  • 100 g masła, roztopionego i przestudzonego
  • 310 ml mleka
  • 100 g czekolady gorzkiej, drobniutko posiekanej
  • 100 g czekolady mlecznej, drobniutko posiekanej
  • ok. 800 g truskawek, odszypułkowanych i przepołowionych

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Do większego naczynia przesiać mąkę, kakao i sól. Dodać cukier i suche drożdże (ze świeżymi wcześniej zrobić rozczyn). Dodać roztrzepane jajka, masło i mleko. Wymieszać do połączenia, następnie wyrobić, do uzyskania gładkiego i miękkiego ciasta (ciasto na tym etapie będzie dość luźne, nie należy się tym przejmować; najlepiej wyrabiać ciasto mikserem z hakiem). Pod sam koniec wyrabiania ciasta dodać do niego posiekane drobno obie czekolady. Uformować z ciasta kulę (jeśli się da, ciasto jest dość rzadkie), oprószyć mąką, przykryć lnianym ręczniczkiem i pozostawić w ciepłym miejscu do podwojenia objętości (przez około 60 – 90 minut).

Formę prostokątną o wymiarach 25 x 35 cm wyłożyć papierem do pieczenia (samo dno). Wyrośnięte ciasto ponownie wyrobić, rozwałkować, lekko podsypując mąką i wyłożyć na dno formy. Na ciasto wyłożyć truskawki, rozcięciami ku górze. Odstawić do wyrośnięcia, pod przykryciem, w ciepłe miejsce, do podwojenia objętości. Przed samym pieczeniem posypać kruszonką.

Piec w temperaturze 180ºC przez minimum 40 minut, do godziny (do tzw. suchego patyczka). Wystudzić w wyłączonym, zamknietym piekarniku.

Czekoladowa kruszonka:

  • 150 g masła, w temperaturze pokojowej lub bardzo miękkiego
  • 150 g cukru
  • 3 łyżki cukru demerara
  • 110 g mąki pszennej
  • 2 łyżki kakao

Wszystkie składniki umieścić w naczyniu. Wyrobić między palcami na kruszonkę. W razie konieczności dodać 1 – 2 łyżki mąki pszennej.

Dla maszynistów:

Wszystkie składniki na ciasto (oprócz czekolady i truskawek) umieścić w maszynie do pieczenia według kolejności: płynne, sypkie, na końcu drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta (‚dough’). W ostatnim etapie wyrabiania dodać posiekaną czekoladę i zostawić ciasto do wyrośnięcia. Po tym czasie ciasto wyjąć, lekko wyrobić, dalej postępować według powyższego przepisu.

Smacznego :-).

Czekoladowe ciasto drożdżowe z truskawkami i kruszonką

Czekoladowe ciasto drożdżowe z truskawkami i kruszonką

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 195 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
    1. Przyznam, że nie piekłam nigdy drożdżowego z mąką razową. Jaka dokładnie to mąka? Jeśli żytnia to nie polecam. Jeśli pszenna, można dodać w domieszce, regulując ilość płynu.

      1. Przyznam, że myslalam, ktorą mam to pszenna. Jednak byla to żytnia, dlatego kieeując się Twoją wskazówką dałam 80g mąki pełnoziarnistej żytniej, 100g mąki pszennej i 320g mąki zytniej typ 720.
        Ciasto ładnie wyrosło ale po upieczeniu kruszynki wpadly troche do srodka☺ mnie to absolutnie nie przeszkadza☺ truskawki pominęłam, dodam je kolejnym razem😊
        dziękuję za inspirację by ciasto drozdzowe zrobić w wersji ciemnej kakao☺ teraz wiem, że ładnie wyrośnie dając nie tylko mąkę pszenną☺

  1. Dzień dobry!
    Bardzo ciekawy przepis, za który dziękuję. Nigdy nie jadłam kakaowego, drożdżowego ciasta z czekoladą. Użyłam mrożonych truskawek, o połowę mniej niż było w przepisie. Starałam się wszystko robić jak należy, ale opadł mi środek ciasta i gdzieniegdzie wokół owoców pojawił się mini zakalec. Smakuje całej rodzinie i mi też, ale bardzo chciałabym go upiec bez zakalca, a jeśli coś mi nie wyjdzie, to jestem zdeterminowana, żeby następnym razem wyszło lepiej. W związku z tym chciałam bardzo prosić o jakieś rady, które pozwolą mi uniknąć zakalca, pojawiającego się w niektórych miejscach. Czy jest opcja, że pojawił się on, gdyż za krótko ciasto rosło już w foremce z truskawkami?
    Pozdrawiam serdecznie!

    1. Ciasto drożdżowe jest bardzo wrażliwe, może nie zostało do końca dopieczone, może trzeba piec z innym trybem w piekarniku, może zostało zbyt szybko wyjęte z piekarnika… trudno mi dać jednoznaczną odpowiedź.
      pozdrawiam!

  2. A u mnie wersja oszczędna ️ bez owoców bo mąż tak wolał i kruszonką z innego przepisu (czekała gotowa w lodówce) Ciasto było rzadkie, wygarnęłam na blachę łyżką. Ale jest REWELACYJNE! Uroslo obłędnie. Nie opadlo! I jest lekkie i puszyste. U mnie na świeżych drożdżach. Na pewno powtórzę

  3. Lubię ciasta z tego bloga, ale to nie jest najlepsze. Przede wszystkim bardzo ciężkie tzn. "leży na żołądku", kluchowate. Wyrosło, jak szalone, zapadło się na środku, bez zakalca. Smak jest dziwny. Za dużo dobrego. No, a przede wszystkim stanowczo za dużo drożdży, a w kruszonce za dużo masła. Jeśli kiedyś jeszcze się za nie zabiorę, to z poważnymi modyfikacjami.

  4. A u mnie w piekarniku boki ciasta wyrosły jak szalone a środek surowy. Trzymałam się przepisu jak zawsze ale niestety pierwszy raz musiałam całe ciasto wyrzucić do śmieci, bo było niejadalne… 🙁 Jakieś sugestie, dlaczego tak się stało?

    1. Może ciasto było zbyt krótko pieczone. Nie wyciagamy z piekarnika, jeśli środek jest surowy. Boki zawsze upieką się najszybciej.

      1. Też tak podejrzewałam, dlatego przetrzymałam je w piekarniku ponad 1,5 godziny, a potem jeszcze w nim stygło… Niestety, chyba nie mam ręki do ciast z owocami 😉

  5. Fajny pomysl na drozdzowe czekoladowe.No wlasnie.Skoro drozdzowe moze byc kakaowe,to moze tez byc makowe,migdalowe,pistacjowe itp. itd. (pisalam o tym w komentarzach pod ciastem kruchym) rozne dodatki moga poprawic i smak i wyglad.

  6. Polecam ciasto,pięknie wyrosło,smakowo bardzo dobre,a miny znajomych po zdradzeniu, że to drożdżowe BEZCENNE.
    Mięciutkie ,puszyste,zaskakujące i do tego drożdżowe ciemne.
    Możliwość kombinacji z owocami nieograniczona i zależna od fantazji oraz wyobraźni.
    Bardzo dziękuję za przepis,jeszcze tyle do wypróbowania,mam juz kilka faforytów,ale nuda raczej mi nie grozi.
    Pozdrawiam serdecznie,miłego dnia 🙂

    1. Jest to rodzaj brązowego cukru z trzciny cukrowej. Może być jasny albo ciemny (muscovado), drobny albo gruby. Jest też w postaci cukru pudru czyli zmielony.

  7. Nie zabierałam się do tego ciasta, bo – o głupoto ludzka – zniechęcały mnie do niego wypowiedzi innych uzytkowników. Zupełnie przy tym zapomniałam, że większość ludzi lubi szarlotki ( zwłaszcza na kruchym spodzie ), i wypowiada się o tym bardzo entuzjastycznie – a dla mnie takie ciasta są niejadalne i fujowe. Trzeba jednak słuchać własnej intuicji – przeważnie dobrze mnie wiedzie:) Więc w końcu uczyniłam to ciasto. Oczywiście, ze zrozumiałych względów – ze śliwkami ( nawet lepiej, bo truskawki niespecjalnie mi pasują do drożdżowego ). Śliwiki wszak równie świetnie łączą się z czekoladą. Ciasto wyszło dosyć luźne – nie dosypywałam mąki, tylko po pierwszy wyrastaniu walnęłam je bezpośrenio do formy. Na to śliwki, kruszonkę ( zrobioną z połowy proporcji; 3/4 mąki zastąpione zmielonymi migdałami ) i wio do piekarnika. Ciasto wyrosło dosyć mocno ( miałam ciu mniejszą formę – 33/22, więc pewnie to tym było spowodowane ), do tego spora ilość owoców i nieinwazyjna, miękka kruszonka – którą nawet ja zeżarłam. Czy mogłoby być coś lepszego? Polecam niezdecydowanym – choćby dla samego przekonania się, czy to akurat ‚te’ smaki. Dla moich bliskich i dla mnie – strzał w 10. Dziękuję za podzielenie się tym przepisem, Pani Doroto!

  8. ciasto jest bardzo dobre. upewniłam się że da się z nich zrobić babeczki. dziękuje za ten przepis na stronie internetowej moje wypieki te ciasto jest pyszne

  9. Ciasto mega pyszne! Na takie właśnie miała ochotę – mocno czekoladowe i truskawkowe 🙂 Jedyne co mi nie pasuje to ilość drożdży, następnym razem dodam znacznie mniej 🙂

    1. "ok. 800 g truskawek, odszypułkowanych i przepołowionych" przeciętą częścią do góry a pesteczkami na dół……………………….

  10. Takiego drozdzowego jeszcze nie jadlam, po prostu pycha nieziemska, i ta czekolada…. Same ochy i achy się należą 😉

  11. Czy to ciasto też możemy włożyć na noc na drugie rośnięcie do lodówki? Już raz robiłam i wyszło super, a teraz chciałabym zrobić i wyłożyć do blachy wieczorem, żeby rano upiec.

  12. Kochane kobitki,moje ciacho wygląda jak na orginal.Przepis zwariowany,jeszcze nigdy nie miałam takiego ciasta rzadkiego do wałkowania:)W rezultacie lekko je zagniotlam i przerzuciłam na blaszke rozciagajac palcami do bokow,ciasto będzie ciemne jak dodamy dobre kakao czyli ciemne.Mija 40 min w domu pachnie ciastem i już sprawdzałam patyczkiem nic się nie lepi,poczekam 5 min.Ach czuje ze będzie odjazdowe.Rozmiary blachy prawie idealne ,ciasto wyplywa wręcz i sok z truskawek w czekoladzie,Nop robi to efekt jak cholera::)).Super

  13. Upiekłam i ja 😉 z przerażeniem patrzyłam na to co dzieje się w piekarniku, ale… Po wyjęciu – no cóż, nie był to mister drozdz wizualnie,pozapadalo sie tu i tam, ale bez zakalca.A w smaku pyszne. delikatne puszyste mocno czekoladowe. Dodam, że robiłam z czarną porzeczka

  14. ciasto drożdżowe z czekoladą i truskawkami – mmm myślałam, że nic lepszego być nie może.. 😉 niestety rozczarowałam się troszkę.. ciasto smaczne, ale pozostanę jednak przy tradycyjnych drożdżówkach i murzynkach 🙂

  15. CzytaÅ‚am komentarze i drżaÅ‚am o moje ciasto:-)) jak zwykle niepotrzebnie 🙂 WyszÅ‚o puszyste i tak bosko czekoladowe:-) zawsze stosuje siÄ™ do rad w przepisie i jeszcze nie miaÅ‚am porażki ciastowej tylko tak dalej:-) a zawsze byÅ‚am cukierniczÄ… idiotkÄ… czyli nic mi nie wychodziÅ‚o:-D Boże bÅ‚ogosÅ‚aw stronÄ™ Moje Wypieki pozdrawiam

  16. Pyszne, intensywnie czekoladowe (zamiast gorzkiej czekolady dałam więcej mlecznej)! Faktycznie jest luźne ale to w niczym nie przeszkadza. Pięknie wyrosło w piekarniku, po czym opadło (za dużo kruszonki?) ale nie miało zakalca… i niestety nie wychodzi takie ciemne 😉

  17. Wczoraj robiłam, ciasto wyszło rewelacyjne!!! przepyszne, mocno czekoladowe. Wszystkim bardzo smakowało, bardzo dobra alternatywna od brownie dla fanów czekolady i drożdżówek. Robiłam ze świeżych drożdży.

    1. Dokładnie bez 1 g, ale kto by sobie tym gitarę zawracał. Chyba, że jesteś drobiazgowa i masz super czułą wagę kuchenną, a ten 1 gram przysporzy Ci nieprzespanych nocy…;)

  18. Drożdżówka wyszła wspaniale! Ciasto wyrosło, mimo że nie mogłam kuli z niego uformować. Na blaszcze rozciągnęłam ciasto, bo nie miało konsystencji do wałkowania. Jednakże wyrosło i nie uciekło z blachy! A w smaku jak wytrawnie czekoladowa drożdżówka 🙂 Dałam tylko wiśnie, które robiłam latem w słodkim syropie. Nie za dużo, żeby się nie zapadło. Pycha!

  19. Zrobiłam ciasto drugi raz. tym razem urosło jak szalone, ale jeszcze bardziej opadło. Zrobił się zakalec. Nie wiem, co zrobiłam źle. Składniki były w temp. pokojowej. I tej kruszonki 3x za dużo 🙁

  20. Wyszło bardzo mało ciasta, było luźne i nie wyrosło nawet po odstawieniu na 2h. Jest twarde i niskie. Nie mam pojęcia czemu nie wyrosło 🙁

  21. Ciasto wyszło pyszne. Nie dodałam owoców ( moje truskawki były mocno oblodzone- bałam się zakalca). W trakcie dodawania czekolady dorzuciłam trochę suszonej żurawiny. A zapach boski przy pieczeniu:)

  22. Piekłam na imieniny taty (Andrzejki :)) i o dziwo mi wyszło. Oczywiście pierwszy raz wzięłam się za drożdżówkę i od razu miałam świadomość, że MUSI mi wyjść, bo inaczej goście nie będą mieli czego zjeść. A w trakcie rośnięcia ciasta, żeby nie zasnąć (zaczęłam bezmyślnie robić o 11.30, zapominając, że drożdże przecież muszą urosnąć), postanowiłam poczytać komentarze, a tam wszyscy się żalą, że im nie wyszło! Więc siedziałam przed piekarnikiem jak na szpilkach. Ciasto robiłam z jasną kruszonką, bo zapomniałam, że kakao do kruszonki też jest potrzebne i oczywiście nie kupiłam nowego, tylko uznałam, że to, co mam, mi starczy, no i starczyło – na samo ciasto – a jako nadzienie dodałam wiśnie, nie truskawki. Opadło tylko trochę (z 2 centymetry może) w trzech miejscach, a tak się dzielnie trzymało. Nie wyszło mi też z piekarnika, ogólnie naprawdę się wyszło fajnie i jestem zadowolona, bo goście się zajadali i zachwycali, że ojeju, czekoladowa drożdżówka, a cóż to jest, nigdy w życiu czegoś takiego nie jedliśmy, co to za pomysły, o to za smaczne dziwactwa. 🙂 Super przepis!

        1. Nie przygotowujemy ich, układamy zamrozone na cieście. Ciasto będzie dłużej rosło i dłużej się piekło.

  23. Ciasto bardzo smaczne, rzeczywiście nie jest gęste ale bardzo rzadkie też nie. W smaku nie czuć drożdży tylko czekoladę, ja robiłam z połowy składników w formie 24 cm. Nie dawałam owoców, bo nie chciałam z mrożonymi, więc użyłam suszonych daktyli moreli, posypałam płatkami migdała. A ciasto prezentowało się tak.

  24. Zrobiłam je, bo byłam bardzo ciekawa jak wyjdzie u mnie, po przeczytaniu tak rożnych komentarzy musiałam się sama przekonać. Ciasto ogólnie się nie udało, bo podczas pieczenia bardzo się zapadło, może to wina zbyt ciężkich mrożonych truskawek. Ale na moją ocenę (jak na razie najniższa na tym blogu, bo wszystko oceniam na conajmniej 8 😉 ma wpływ smak, najkrócej powiem że smak to pomieszanie z poplątaniem, za dużo dobrego, można się pogubić co się właściwie je. Raczej nie wrócę do tego przepisu

  25. Po przeczytaniu komentarzy bałam się zrobić dokładnie według przepisu. Zrobiłam ciasto po swojemu na oko i dodałam kakao. Wykorzystałam także pomysł na dodanie budyniu, a zamiast truskawek były wiśnie. Niestety smak do mnie nie przemawia a ciasto zbytnio mi wyrosło i całe nadzienie było mało wyczuwalne. Może wersja w roladzie byłaby lepsza.

  26. juz dawno mialam ochote na to ciasto…bo po pierwsze drozdzowe 🙂 po drugie czekoladowe no i z truskawkami i z kruszonka..same plusy..tylko naczytalam sie komentarzy i mialam stracha ;P ale raz kozie smierc i wczoraj w tym upale sie za nie zabralam. pieknie wyroslo i za pierwszym jak i za drugim razem ,ale …tak jak i u niektorych kruszonka zaginela (jesli ktos widzal…)i po ponad godzinie patyczek nadal byl mokry,a poniewaz zaczelo sie lekko przypalac to wylaczylam,zostawilam w uchylonym pekarniku a mimo tego bezczelnie opadlo :(((( gdzie niegdzie-ale zakalca ani sladu :[ co wcale nie przeszkodzilo mu zniknac w mgnieniu oka -moze poszlo kruszonki szukac? 😀 fotka w czasie przygotowan bo potem nie zdazylam 😉

  27. Upiekłam dziś to ciasto z malinami. Użyłam suchych drożdży. Poczytałam wcześniej komentarze. Do mieszania od razu użyłam haka. Przez 1,5 h ciasto wyrosło minimalnie. Przy drugim wyrastaniu było podobnie. W piekarniku też jakoś bardzo nie wyrosło. No ale o dziwo zakalca nie ma. Ciasto mocno czekoladowe. Maliny świetnie się tu sprawdziły. Ogólnie godne polecenia. A czytanie komentarzy często mi pomaga 🙂

  28. Czytając komentarze, trochę sie bałam, ze ciasto mi nie wyjdzie, jednak postanowiłam je zrobić. I bardzo dobrze, bo jest fantastyczne! Niecodzienne, idealnie trafiło w moj gust (połączenie truskawek i czekolady) oraz moich bliskich. Dałam jednak trochę wiecej mąki i mniej truskawek (ok 600 g). Nie walkowalam, bo nie było to możliwe, po prostu rekami rozciagnelam ciasto do blaszki. Kruszonke wsadzilam na 20 minut do zamrazarki, po czym starlam. Piekłam godZine. Ciasto nie opadlo, jednak miejscami jest trochę wyższe (nierownomiernie je rozciagnelam:D) polecam ten przepis 🙂

  29. Ciasto bardzo dobre, mega czekoladowe!! Bardzo dobrze komponuje się z truskawkami. Jest trochę rzadkie ale dodałam trochę więcej mąki i też był bardzo dobry 🙂

  30. zrobione, tak się cieszyłam bo właśnie dostałam KMX’a i chciałam wypróbować go właśnie na tym przepisie (zobaczyć jak sobie poradzi z wyrabianiem drożdżowego) po paru regulacjach wysokości haka mikser się sprawdził bezbłędnie, ale ciasto nie wyszło 🙁
    Ciasto bardzo rzadkie, wylewało się z miski, rosło jak szalone, wyleciało z formy już podczas wyrastania, podczas pieczenia też wyleciało, przypaliło mi piekarnik. Jak już je wyjęłam z piekarnika smakowało jak surowe drożdże, w paru miejscach ładnie wyrośnięte ale większość to zakalec.
    Dziwna kruszonka – bardzo mokra, nie dało się raczej tego kruszyć, tylko odrywać kawałeczkami, w smaku jednak bardzo dobra. Użyłam jej pół, bo inaczej się nie mieściła na blaszce.
    Gdyby nie zakalec i odór surowych drożdży to ciasto byłoby dobre, piekłam godzinę z termoobiegiem w 170 st i było lekko przypalone z góry, a w środku surowe miejscami.
    Jeszcze kiedyś spróbuje je upiec bo lubię wyzwania. Następnym razem wezmę drożdże z proszku, zrobię na dwóch formach i dodam mniej truskawek, to powinni pomóc.

  31. Witam p. Dorotko. Dziś upiekłam to ciasto, drugi raz już bo jest przepyszne. Coś się jednak wydarzyło, kruszonka wpadła do środka i generalnie całe ciasto upadło. Wie Pani może jaka jest tego przyczyna, zaznaczając że krok po kroku było zrobione jak w przepisie? I drugie pytanie, można przechowywać to ciasto w lodówce czy lepiej w normalnej temperaturze?Pozdrawiam

  32. mam pytanie odnośnie mrożonych truskawek. Jak z nimi zrobić ciasto? Odmorzić czy nie, czy też kroić na połówki, podsypać?

  33. Zrobiłem, lecz lekko zmodyfikowałem przepis + dodałem od siebie budyń, a zamiast truskawek dodałem jabłka. Uważam, że to jeden z najlepszych drożdżowców jakie jadłem. Wcale nie smakuje jak ciasto drożdżowe. Jest intensywnie czekoladowe, a w połączeniu z budyniem i chrupiącą kruszonką poezja 🙂

    1. Jak zrobic te wersje z budyniem?? Wyglada niesamowicie .A od dawna marzy mi sie drozdzowka z budyniem ,a jeszcze owoce do tego ,jeju ,juz sie slinie .
      Dorotko Ty mnie zawsze zaskakujesz ,drozdzowka czekoladowa?????? No musze to upiec ,nie ma lipy .
      Pozdrawiam ,i czekam na kolejne pokusy .

      1. Na wyrośnięte ciasto drożdżowe trzeba wyłożyć gęsty, przestudzony budyń. Ja poszedłem na łatwiznę i użyłem z papierka. Ugotowałem w mniejszej ilości mleka niż zaleca producent(ok. 400ml) aby był gęstszy i później po upieczeniu ciasta ładnie się kroił, a nie rozlewał.
        Na budyń owoce( u mnie jabłka) i kruszonka. Później siup do piekarnika i już pyszna drożdżówka gotowa 🙂

  34. Zrobiłem. Wygląda świetnie, ale w smaku przeciętny. Nie jest jakiś zaskakujący, ale nie jest też okropny. Pozdrawiam.

  35. :> zrobiliśmy właśnie .. z malinami mrożonymi… jak każdy przepis z tego bloga – wyśmienity. taki wykwintny drożdżowiec.

  36. Nic nie zmieniałam, ciasto było rzadkie, długo wyrastało, upiekłam z truskawkami i wyszła rewelacja!!! Podobne do murzynka ale tylko z wyglądu 😉 smak czekoladowej wilgotnej drożdżówki- bezcenny. Przy tak dużej ilości czekolady i soku z truskawek musi wyjść lekko lepkie i wilgotne ciasto. Na pewno nigdy nie będzie wyglądać jak prawdziwy drożdżowiec i taki jest właśnie jego urok :))))))) Dzieciaki zachwycone 😉 bo to kolejne ciasto w wersji czekoladowej i to o tak cudnym smaku… teraz kombinują jak dodać czekoladę do kurczaka 😉 Pozdrawiam.

  37. uwielbiam drożdzowe ciasto, czekoladę i truskawki więc uznałam to ciasto za idealne – ale jak zrobiłam… zmieniłam zdanie – mimo, że robiło się całkiem fajnie, ładnie wyrosło, dobrze się upiekło to smak nas nie powalił – nie czuć że to tego typu ciasto, dominuje wytrawny mocno czekoladowy smak i nawet truskawki go nie ratują. Takie połączenie jednak się nie udało i nas nie urzekło. Być może jest to kwestia gustu i smaku naszego bo po komenatarzach widzę, że większości smakowało:)

  38. A teraz czas na … czereśnie ! Mam nadzieję, że kupione przez pomyłkę zamiast wiśni, będą nie mniej smaczne. Tłumaczyłam się, że 3 raz piekę ten placek, bo mi mąki zostało:)))) Tralalala ! Akurat ! Uzależniłam się i tyle !

  39. Duet czeko-truski w ogóle sam w sobie jest genialny – a tu jeszcze w takim drożdżaku, które uwielbiam! :]] Więc musiałam sobie koniecznie upiec tego powyższego, haha – pyszny!
    Tylko niestety-stety trza było nieco zmodyfikować proporcje składników, bo niedobre są – ciasto stanowczo za rzadkie, co właśnie wpływa na powstawanie zakalucha, jak dać dużo bardzo soczystych owoców (a tych, wiadomo, musi być ilość słuszna, no! ;D)

    Pozdrawiam!
    N.

  40. Zawsze w dzieciństwie w moim domu istniało ciasto drożdżowe, aczkolwiek w "jasnej" wersji, ale myślę, że czekoladowe niedługo wypróbuję 🙂
    Pozdrawiam!

  41. cisto pycha , chociaz miałam małego stracha bo było dośc płynne , jedynie miałam problem z pieczeniem do suchego patyczka bo co sprawdzałam to się kleił i kleił ,wyciagłam po godzinie jak stwierdziłam ze to czekolada się klei do wykałaczki 🙂

  42. genialne ciasto! tez mialam stracha, jak trakcie wyrastania zaczelam czytac komentarze, ale na szczescie nic zlego sie z ciastem nie stalo. a na wierzch zamiast swiezych truskawek dalam truskawki z alkoholu – po robieniu likieru truskawkowego 🙂 super polaczenie.
    napewno czesciej zagosci u nas 🙂

  43. Mniaaam !!! Upiekłam z 1/2 składników, ale truskawek dałam na ciasto mniej, niż połowę. Tyle, ile bez upychania zmieściło się w tortownicy 24 cm. W piekarniku lekko ponad godzinę i tam zostawiłam do wystygnięcia. Bez wałkowania, bo za miękkie, tylko łyżką rozsmarowałam po dnie. Ciut wigoci dookoła truskawek i tyle. A stres mnie zjadał po lekturze komentarzy :))

  44. Witam!
    Moja żona stwiedziła, że lepszego ciasta nie jadła :))) – a ta kruszonka ummmmmm.. thank god i found mojewypieki.blox.pl

  45. przepyszne!!!! nie czekałam aż bardzo mocno wyrośnie na blaszce przez co nie uciekło przy pieczeniu:) wyszło wyśmienite. Właśnie spełniło rolę przepysznej kolacji w gorący wieczór. Zimne mleko i kawałek jeszcze ciepłej drożdżówki:) palce lizać. ps moje ciasto było bardzo luźne więc po ponownym lekkim zagnieceniu(raczej wymieszaniu) przełożyłam je na blaszkę i rozgarnęłam. Na to od razu truskawki, jakieś 15 -20 min ponownego wyrośnięcia kruszonka i do gorącego piekarnika na 50 min 180stopni termoobieg. Polecam nam bardzo smakuje:)

  46. hoho…już sie boję:) ja też nie przeczytałam komentarzy. Ciasto stoi na blacie kuchennym z truskawkami i czekam aż troszkę urośnie. Jestem pełna obaw już teraz a szkoda bo wydaje sie być perfekcyjnym połączenie czekolady i truskawek. Za kilka godzi dam znać jak wyszło

  47. No niestety, każdy musi mieć swój pierwszy raz. W tym wypadku pierwszy raz- kompletna porażka. Przed upieczeniem ciasto wyglądało bajecznie… Wyszło jednak zbyt twarde, suche i nierówno wyrosło. Według mnie jest też troszeczkę bez wyrazu.. No cóż, jednak pozostanę w przyszłości przy "białej" drożdżówce…

  48. sa gusty i guściki ;]

    najpierw upiekłam potem poczytałam komentarze
    tez rósł jak szalony a potem wyleciał z foremki i opadł
    zakalec jak malowanie i tez mial wadę za szybko znikł
    trwała walka o kawałki ciasta ze środka [zakalec] mmmmmm
    a ze dalam duuuzo truskawek to miejscami ciasto bylo luźne czekoladowe
    na pewno jeszcze raz upiekę ale
    w większej foremce i nie dam mu tak długo wyrastać
    bo gdy kładłam truskawki juz mial ochotę sie zapadać

  49. Pyszne! choć tak naprawdę to ciasto robiłam na oko 😉 mąka, drożdze, cukier, jajka, ale połączenie jak dla mnie idealne!!

  50. Upiekłam i …żałuję. Po prostu mi nie smakuje. Jest mocno czekoladowe i więcej niż kawałek nie da się zjeść. A taka byłam ciekawa smaku ponieważ drożdżowe z owocami i z obowiązkową szklanką mleka, uwielbiam. Zakalca żadnego nie było, ciasta nie wałkowałam a pod truskawkami posypałam bułką tartą.

  51. Noi klapa. Jeden wielki zakalec. Ładnie rosło za każdym razem. Ale chyba za dużo soku puściły truskawki i przez to ten zakalec. Oj musze się jeszcze dużo nauczyć 😉

  52. ja też się skusiłam, wszystko wyszło bardzo dobrze, jak w przepisie, pięknie wyrosło, przed włożeniem do pieca wyglądało bosko, tak bardzo apetycznie:) po wyjęciu z piekarnika też było w porządku, żadnego zakalca, ale smak…..rozczarował mnie bardzo:(:(:( zdecydowanie wolę klasyczne drożdżowe, ale to kwestia gustu i kubków smakowych:), ja już raczej nie wrócę do tego przepisu; na szczęście jest tu cała masa innych wspaniałości:) pozdrawiam

  53. Porazka. Ciasto w piecu rosło, kruszonka i owoce wpadły do środka tworząc zakalec.
    Stanowczo za rzadkie. Trudno, wolę drożdżowe clasic.

  54. Upiekłam, choć zdecydowanie nie wyszło tak jak Pani. Może za gęsto ułożyłam truskawki, bo jak puściły sok, to się poprostu gotowały. Kruszonka się zapadła i środek ciasta był nie upieczony, mimo to mąż zabrał ciacho do pracy, a i tak wszyscy się zachwycali :p. Mama mi poradziła, aby następnym razem truskawki wymieszać z mąką ziemniaczaną i dopiero układać na ciasto- mają niby nie wypuszczać tyle soku.

  55. Witam! Ja też postanowiłam upiec czekoladowego drożdżowca, bo nigdy w życiu takiego nie jadłam. Bojąc się jednak zkalca, nie dodałam owoców. Nawet przed przeczytaniem uwag czytelników spodziewałam się, że truskawki mogą napsocić. Ciasto wyszło pycha, urosło pięknie, nie opadło w żadnym miejscu, pomimo dokładnie takiej ilości kruszonki, jaką podała Dorotka w przepisie ( a swoją drogą kruszonka rewelacja! ). Wyrabiałam mikserem i rosło od razu na blaszce. Moim zdaniem nie ma zupełnie sensu wałkowanie tego ciasta, nawet gdy dodaje się do niego owoce. Piękę drożdżowe z owocami dość często i nigdy nie wałkuję, od razu wrzucam na blachę i po wyrośnięciu dodaję owoce.
    Przepis do wypróbowania kolejny raz 🙂

  56. Witam 🙂 troszkę się bałam po przeczytaniu komentarzy ale ochota na tę kombinację wzięła górę nad obawami. Wyszło fantastyczne, piekłam troszkę dłużej, bo na środku blaszki patyk był jeszcze mokry. Super połączenie: lekkie drożdżowe owocowe przejście i słodka, chrupiąca kruszonka. I ten czekoladowo-czekoladowy smak 🙂 Bardzo dziękuję za przepis i pozdrawiam!

  57. często korzystam z pani blogu i … wszystko wychodzi ale w to ciasto nie wierzyłam… a jednak- wyszło perfekcyjnie- pól blachy robiłam z truskawkami pól bez i wszystko pieknie wyrosło!!!! a no i info dla innych- ciasto za ka każdym razem wyrabiałam mikserem!!

  58. Ciasto upieczone,wyrosło i tak jak u większości opadło. Zrobił się zakalec. Rodzina zjadła, ale jednak nie byłam zadowolona. Często piekę drożdżowe, ale z zakalcem po raz pierwszy. Szkoda bo ciasto smaczne, a zwłaszcza kruszonka.

  59. Snow, mogą być owoce mrożone, ale wtedy na pewno trzeba dłużej piec. Część czekolady się roztapia, część pozostaje jako widoczne kawałki czekolady w cieście.

  60. Ja pokroiłam truskawki na ćwiartki, przedtem osuszyłam je dobrze po umyciu, a pod nimi posypałam bułką tartą żeby sok miał gdzie wsiąknąć i układałam te ćwiartki truskawek na posypce z bułki pionowo tworząc takie jakby mini-jeże:) Truskawki same w sobie były dość zwarte, taka odmiana nie mocno wodnista. No i ja robiłam wersję bułeczkową, instrukcja gdzieś powyżej, mąki sporo więcej dałam, uważam moją modyfikację za udaną choć oryginał pewnie też kiedyś upiekę 🙂

  61. 15. Ciasto opadło podczas pieczenia

    – za długi okres rośnięcia, ciasto wyrosło za bardzo i stało się za lekkie, za wysokie

    znalazłam w poradach kulinarnych pani Doroty, ale u mnie to odpada, ciasto na drugie rośnięcie zostawiłam naprawdę krótko, aż bałam się, że za krótko 🙂

  62. moje też opadło. robiłam z rabarbarem. ciasto wyrabiałam w maszynie, piekłam około 60 minut. ale smak (tam gdzie nie było zakalca, czyli na brzegach) bardzo fajny. pozdrawiam. ps. czy sa jakieś zasady robienia ciasta drożdżowego, żeby uniknąć zakalca?

  63. To może jeszcze zgadnę czemu zakalec wychodzi czasem użytkownikom- jak kładłyście truskawki – brzuszkami do dołu i połówki?

  64. cukier demerara można zastąpić zwykłym

    jestem w trakcie produkcji – ciasto rośnie w piekarniku, właśnie odeszłam od wyrabiania kruszonki. i zastanawiam się, czy to nie ona jest przyczyną opadania ciast o którym piszecie… ja musiałam do niej dodać sporo mąki, bo z proporcji, które podałaś Dorotko wyszło mi coś, co można by uznać za kruche ciasto. no i wyszło jej baaardzo dużo.
    nie jestem mistrzem jeśli chodzi o ciasta drożdżowe – zaraz po bezach to moje drugie Waterloo – i pamiętam, że kiedyś, jak mi najzwyklejsze drożdżowe siadło to mama (mój niekwestionowany władca drożdży) powiedziała, że dałam za dużo kruszonki – faktycznie, ponieważ ją uwielbiam to nie pożałowałam… i teraz tak myślę, czy dać całą tą kruszonkę która mi wyszła, czy lepiej połowę – nic, jak ciacho wyrośnie i wyłożę na blachę to zobaczę jak to wyjdzie.

  65. robiłam wiele rzeczy z Twoje bloga i wszystko zawsze wychodziło i było pyszne, a tu fik, ciasto owszem wyszło, ale było mało słodkie, truskawki się zrobiły jakieś niespecjalne, dobra tylko kruszonka 😀 pozdrawiam 😉

  66. A można by dać na ciasto zamrożone owoce i wtedy dłużej piec? Czy do tego typu ciasta mrożone truskawki odpadają?
    I mam jeszcze pytanie odnośnie czekolady, bo jest napisane żeby ją posiekać, to ona się sama tak ładnie roztopi i zabarwi ciasto podczas pieczenia?

  67. hej, a można zastąpić czymś ten cukier demerara, albo ewentualnie całkowicie z niego zrezygnować, bo nigdzie nie mogę go znaleźć, a ciasto muuuuuszę zrobić dziś 😉

  68. też mi nie wyszło 🙁
    było rzadkie po wyrobieniu, ale wyrosło pięknie i pierwszy i drugi raz. nie wałkowałam, bo było za rzadkie, tylko wręcz wylałam do formy. urosło cudnie w piekarniku, ale potem opadło! zaznaczam, że nie otwierałam go w trakcie. tam, gdzie nie było truskawek super wyrośnięte, natomiast pod owocami niskie, zakalcowate i pachnie nieupieczonymi drożdżami. może za krótko trzymałam? ale góra już była mocno przypieczona. Jest pyszne, owszem, ale wygląda słabo no i zakalec… ale ja zawsze mam problem z drożdżowym…

  69. Jak tylko zobaczyłam te ciasto wiedziałam że zrobię je jak najszybciej 😀 W życiu nie jadłam i nie widziałam drożdżowca czekoladowego!

    Ciasto urosło mi jak szalone.W smaku przepyszne.Upiekłam jak Ty Dorotko z truskawkami ale już mam wizję na inne owoce – jagody,maliny lub wiśnie :D.
    Dodaję przepis do ulubionych.

  70. Witam
    Dziękuję za kolejny smakowity przepis. Obłędny zapach unosi się w domu czekam aż sąsiedzi zapukają kolejno po przysłowiową "szklankę cukru" :)córka i mąż już się oblizują przed kolejnym jeszcze ciepłym kawałkiem 🙂
    Ciasto faktycznie rzadkie ale nie przejmowałam się tym zbytnio, super urosło( w piekarniku również) owszem na środku i mi się zapadło ale to pewnie dlatego,że sprawdzałam dosyć intensywnie czy nie jest surowe "rozgrzebując" patyczkiem trochę głębiej niż trzeba. Smakuje obłędnie a mąż rano mówił "to się nie może udać" hehheh
    Pozdrawiam

  71. Melduje wykonanie zadania :-DDD
    Pyszności.
    Dodałam więcej mąki (tak około 100g) i ciasto bardzo ładnie dało się uformować i była kula i rozwałkowało się. Dałam mniej truskawek, bo bałam się że będzie zakalec.
    Koniecznie do powtórzenia.
    Pozdrawiam
    migotka333

  72. Raz tylko otworzyłam piekarnik by sprawdzic patyczkiem czy już dobre i faktycznie takie było, więc je wyjęłam. Formę miałam większą niż zalacałaś. Czasem mam wrażenie, ze to wina piekarnika, bo każda drożdżówka mi się zapada – najpierw pięknie rośnie, a potem buch i zawsze kruszonka mi sie zapada. Może za mocno grzeje na 180st. No nic, może następnym razem się uda. Dziękuję za odpowiedź !! Przy okazji napiszę, że Twój blog pełen jest pyszności i uwielbiam z niego korzystać 🙂 Pozdrawiam

  73. Upieczone – zaliczone 🙂 Truskawki puściły wodę i zrobiły się 2 kałuże w cieście 😀 więc kawałek środka trzeba było oddać ptaszynkom na dworze. Chętnie powtórzę to ciasto ale już bez owoców i kruszonki, może w połączeniu z białym ciastem drożdżowym – taka drożdżowa krówka 😀

  74. Może forma była zbyt mała, zbyt niskie brzegi? ciasto jest wysokie. Truskawki na cieście drożdżowym tak smakują jak z kompotu. Może otwierałaś zbyt często ciasto w trakcie pieczenia i dlatego się zapadło?

  75. Piekę z Twojego bloga od ponad pół roku i pierwszy raz coś mi nie wyszło tak jak miało. Właśnie owe ciasto drożdzowe -czekoladowe. Ciasto faktycznie jest bardzo rzadkie, ale bardzo urosło przez co w piecu wypłyneło mi razem z truskawkami. Dodatkowo zapadła mi się kruszonka. Ciasto popękało. Starałam się je upiec do suchego patyczka i tak mi się udało, ale miejscowo – tam , gdzie nie było truskawek. One się całe rozgotowały i po upieczeniu ciasto w tym miejscu jest mokre i smakuje jakby sfermentowały truskawki. Co zrobiłam nie tak ?

  76. Dzisiaj będę piekła to cudo. Uwielbiam drożdżowe, czekoladowe i truskawkowe.
    Dla mnie to taki przepis, że jak tylko go zobaczyłam, to od razu czuję, że to jest to co lubię! I tak jak wszyscy, nigdy nie przyszło mi do głowy i nigdy nie widziałam drożdżowego czekoladowego. Bardzo dziękuję za przepis.

  77. a moje siedzi w piekarniku i rosnie i rosnie, ze strach :/ zapach piekny ale bardzo czasochlonne ciasto, zbyt dlugo trzeba sie z nim zmagac 😉

  78. Chciałam dopisać teraz, że nie wiem, jak by to wyszło z bułeczkami, ponieważ ciasto jest dość rzadkie. Ale sie cieszę, ze wyszło :).

  79. No i upieczone 🙂 Dodałam niecałą szklankę mąki więcej żeby się dało formować bułki, sposób robienia, długość i temperatura pieczenia jak te mojewypieki.blox.pl/2010/06/Drozdzowki-z-truskawkami-i-kruszonka.html i powiem że wyszły znakomicie, właśnie konsumuję. Z dżemem malinowym też byłyby pyszne 🙂

  80. A wersja mini czyli czekoladowe bułeczki z truskawkami i kruszoną – ile piec? I czy coś zmienić w konsystencji ciasta? Proszę pomóżcie bo właśnie wszystko wrzucam do mojego różowego skarba 🙂

  81. Wyszlo z piekarnika i jest PPPPPYYYYSZSZSZSZNNNEEEE 🙂
    Pieklam do suchego patyczka 🙂
    Nawet tesciowa zjadla kawalek i stwierdzila, ze dobre 🙂

  82. Aniu, daj znać, jak wyjdzie z piekarnika :).
    A ciasto jest takie luźne, dlatego zaznaczyłam, by się tym nie przejmowac :).
    Pamiętaj, by piec do suchego patyczka. Jesli ciasto urośnie wysokie, może to wiecej czasu zajać.

  83. Powiem tak:
    1. robic tylko mikserem;
    2. po wyrobieniu- nijak nie da sie kuli zrobic, chyba, ze kolejne pol kilo maki dac;);
    3. Po wyrosnieciu tez musialam mikserem je robic i w zaden sposob rozwalkowac sie nie dalo- wylozylam je po prostu na blaszke;
    4. Zobaczymy co wyjdzie- rosnie z truskawkami. Nawet zakalec bedzie pyszny 🙂

  84. Dorotko ,bardzo ciekawy przepis .NIGY nie pomyslam zeby zrobic drozdzowe ciasto,z czekoladowe.Czesto pieke drozdzowca,i napewno wyprobuje TWOJ przepis.DZIEKUJE1

  85. przyczajam się na to ciasto, ale tak sobie myślę czy nie będzie zakalca? sporo truskawek, a wiadomo jakie one soczyste…jak miałabym zrobić, a potem zakalec wywalić to przecież chyba bym się popłakała 😉 może ilość drożdży pomoże podnieść nawet truskawki…robić czy nie robić?

  86. a można dać rabarbar? jeśli tak to też 800gram? mam ochotę na to ciasto!!! mmm, a fotki sprawiają że wchodzę tu codziennie i ogladam …i oglądam 🙂 i ślinka cieknie!

  87. Hehe.. a kiedyś sobie pomyślałam.. czy jest coś czym Dorotka może nas jeszcze zaskoczyć??? 😉
    Świetne ciacho.. koniecznie do wypróbowania!!!!
    Ciekawam co jeszcze chowasz w zanadrzu.. 🙂
    Pozdrawiam..

  88. W tym przypadku nie ma to duzego znaczenia, drozdżowe wybacza :). Ale zmierzyłam 100 g masła, potem roztopiłam.

  89. Ostatnio mam dylemat z roztopionym masłem, a dokładnie z jego waga. Zauważyłam, że waga przed i po roztopieniu się różni, czasami sporo. Więc moje pytanie: jaką wagę masła bierzesz pod uwagę ? Przed roztopieniem czy po ?

  90. Piękne to ciasto. Muszę koniecznie wypróbować. Jeszcze dziś mam ciasto rabarbarowe ale jutro może wykombinuję drożdżowca czekoladowego. Pozdrawiam i dziękuję za pomysł.

  91. rzeczywiście pomysł na czekoladowego drożdżowca jest świetny 🙂 Pamiętam, że kiedyś moja ciotka robiła coś w tym stylu, tyle, że na oleju rzepakowym (pamiętam, bo ona masła unikała jak ognia ze względu na cholesterol i tylko na oleju mogła piec) i było pyszne – muszę wyciągnąć od niej przepis 🙂

  92. dziś piekłam czekoladowe ‚bez jaj’ z truskawkami, na jutro mam drożdżowe z truskawkami zaplanowane, ciekawe co powiedzą jak im upiekę to we wtorek? 😉

  93. Świetny pomysł! Faktycznie , nie spotkałam sie jeszcze z przepisem na czekoladowe ciasto drożdżowe. Z truskawkami z pewnością bosko smakuje, zresztą przecież drożdżowe jest boskie.
    Ja dziś piekłam z rabarbarem i truskawkami. Zawsze się zastanawiam tylko dlaczego trzeba czekać aż ostygnie i dopiero potem je jeść,kiedy takie ciepłe najlepsze 😛
    Pozdrawiam 🙂

  94. Wygląda wspaniale. To prawda, że raczej nie widuje się czekoladowej drożdżówki, choć przyznaję, że robiłam babkę czekoladową (pozostanę wierna tradycyjnej). Ale to ciacho wygląda tak cudnie, że pewnie prędzej czy później i tak je zrobię. A przez te truskawki nabiera dodatkowego uroku:)
    Pozdrawiam:)

  95. Wyglada rewelacynie, przyznam sie ze czekoladowe drozdzowe juz kiedys probowalam, co prawda nie z truskawkami tylko z wisniami ale to wyglada kuszaco i mysle ze upieke je na Boze Cialo 🙂

  96. O rety! Kocham czekoladę, kocham truskawki, czy można marzyć o czymś jeszcze? 🙂 Jutro kupuję truskawki i do roboty 🙂 Uwielbiam Twoje przepisy!

  97. A wiesz co? To rzeczywiście ciekawe, ja nawet kiedyś chciałam coś podobnego zrobić, ale czekolada i ciasto drożdżowe? To mi się nawet w głowie nie mieści, no nie pasuje do siebie po prostu!
    A jednak jak widać u Ciebie – pasuje 😀 Brawo za odwagę!

  98. Pani Doroto, świetny pomysł, z chęcią zrobię takie 🙂
    PS Mam identyczną zastawę, jest urocza. I uwielbiam zdjęcia z miseczką z truskawkami w tle, tak to się wszystko ładnie prezentuję. Pozdrawiam ciepło 🙂

  99. Rewelacyjny pomysł! Mmm to musi być na prawdę dobre. Wypróbuję 🙂 Ciasto drożdżowe jest tak oczywiste i tradycyjne, że taka odmiana wydaję się być aż nieprzyzwoita!

  100. Przyznam, że też się zastanawiałam czemu tak mało jest przepisów na drożdżowe ciasta czekoladowe. Nawet planowałam wymyślić jakieś sama, taki eksperyment, ale bałam się, że może drożdże nie lubią się z czekoladą (coś jak kiwi z galaretką). Ale teraz, skoro pojawił się przepis na blogu, to na pewno je upiekę, zwłaszcza że staram się ograniczać wypieki z proszkiem do pieczenia. No i wygląda pysznie (a smakuje pewnie jeszcze lepiej) 🙂

  101. Muszę przyznać, że bardzo interesująca propozycja 🙂
    Ale ciężko mi sobie wyobrazić ten smak.
    Pozdrawiam Pani Doroto.

  102. Wygląda bardzo ładnie, a obłędnie zapewne smakuje.
    Jeżeli chodzi o podpowiadanie czytelników to może na blogu pojawił by się przepis na ciastko "Zygmuntówkę"? 🙂
    Pozdrawiam D.