Komentarze (494)

Babeczki drożdżowe z truskawkami

A gdyby tak.. puszyste, delikatne ciasto drożdżowe nadziać truskawkami, posypać kruszonką i upiec w formie na muffinki? Najbardziej rozkoszne maślane babeczki ever! Nadzienie można dobierać w zależności od pory roku.. u mnie dzisiaj były to truskawki, wczoraj owoce leśne, jesienią będą to powidła, a zimą twarożek z kandyzowaną skórką pomarańczową.. Jeden przepis, tyle możliwości!

Składniki na ciasto drożdżowe (10 babeczek):

  • 230 g mąki pszennej tortowej
  • 14 g świeżych drożdży lub 7 g drożdży suchych
  • 125 ml mleka (pół szklanki)
  • 2 duże żółtka
  • 50 g cukru
  • 50 g masła, roztopionego
  • 16 g cukru wanilinowego (lub nasionka z 1 laski wanilii)

Ponadto:

  • 10 truskawek
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka do posmarowania babeczek

Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn – tutaj instrukcja), dodać resztę składników i wyrobić, pod koniec dodając rozpuszczony tłuszcz. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne. Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ściereczką, do podwojenia objętości (około 1,5 godziny).

Przygotować formę do muffinek – gniazda wysmarować masłem i oprószyć mąką; nadmiar mąki strzepać.

Wyrośnięte ciasto krótko wyrobić. Podzielić na 10 części, każda o wadze około 50 g. Formować okrągłe kulki, lekko spłaszczyć, na środku ułożyć truskawkę obtoczoną wcześniej w mące ziemniaczanej i zamknąć wokół niej ciasto. Włożyć do foremki na muffinki, łączeniem do dołu. Przykryć ściereczką, pozostawić do ponownego wyrośnięcia (od 30 – 40 minut).

Po wyrośnieciu babeczki posmarować roztrzepanym jajkiem wymieszanym z 1 łyżką mleka i posypać kruszonką. Piec w temperaturze 190º przez około 20 – 23 minuty. Wyjąć, przestudzić w foremce, następnie na kratce.

Kruszonka:

  • 50 g masła
  • 60 g mąki pszennej
  • 50 g cukru

W małym garnuszku roztopić masło. Dodać pozostałe składniki i wymieszać/wyrobić między palcami do otrzymania kruszonki. Jeśli kruszonka będzie zbyt mokra, dodać łyżkę mąki więcej.

Metoda dla maszynistów:

Wszystkie składniki na ciasto umieścić w maszynie do chleba w kolejności: płynne, sypkie, na końcu drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta ‚dough’ (około 1,5 h), po czym ciasto wyjąć, krótko wyrobić i dalej postępować według powyższego przepisu.

Smacznego :-).

Babeczki drożdżowe z truskawkami

Babeczki drożdżowe z truskawkami

Babeczki drożdżowe z truskawkami

To samo ciasto drożdżowe upieczone tym razem z dodatkiem suszonych wiśni w małej keksówce 23 x 10 cm:

drożdżowe z wiśnią

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 494 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Szukałam jakiegoś nowego przepisu na drożdżowe dla mojego malucha i pomyślałam, że te babeczki powinny mu smakować. Jak zaczęłam robić, to zorientowałam się, że to jest to samo ciasto, co na porzeczanki 🙂

  2. Uwielbiam Pani bloga. Wyszło 9.5 muffinko-bułeczek:) Zawsze zresztą wychodzi dokładnie tyle, ile Pani podaje, piecze się tyle, ile w przepisie etc – wystarczy trzymać się wskazówek. Wypróbowałam różne blogi kulinarne i z przepisami na ciasta i muszę przyznać, że żaden przepis z tego bloga (a robiłam ich mnóstwo) mnie nie zawiódł. Jedne wypieki lubiłam bardziej, inne mniej, nad niektórymi się naprzeklinałam, ale zawsze efekt końcowy był udany. Tak że dziękuję za tego bloga.
    Co do tego przepisu: próbował ktoś używać mąki innej niż pszenna? Ryżowej albo migdałowej? Od siebie dodam że wychodzi pyszne na mleku midgałowym.

  3. Myślałam, że dałam za dużo drożdży – bułki rosły jak szalone. Wyszło mi 12 a spokojnie mogło wyjść 14. Nadziałam twarożkiem z cukrem i jeżynami. Kruszonki została mniej więcej połowa więc zrobiłam rabarbarowe crumble 🙂

    1. Śliczne zdjęcie. Takie… przytulne 🙂 Kurka, nie ustajesz w bojach 🙂 Bardzo dużo pieczesz. Ja co prawda na pieczenie ochotę mam nadal, ale na jedzenie wypieków już mniejszą 🙂 Moce przerobowe nam się wyczerpały 😉

      1. dziekuję bardzo! 🙂 Lili An mi wystarczy, że ktoś wrzuci jakieś wypiekowe zdjęcie na facebooka albo zobaczę nowy przepis… TO JEST NAŁÓG! Później zastanawiam się kto to zje, ale jakoś nigdy nic nie wyrzucam 🙂
        Ps. przytulność zdjęcia to, jak się później okazało, zasługa niezbyt czystego obiektywu 🙂

        1. Tak czy siak Twoje zdjęcia mają swój klimat, zarówno powyższe jak i poprzednie – mini serniczki. Oczywiście widać na nich, jak na dłoni, że wypieki bardzo udane:)

          1. Jak mi się dobrze czyta takie przyjazne, ciepłe komentarze 🙂 A ten nałóg pieczenia (rety, nigdy nie byłam od tego uzależniona, to przez Moje Wypieki tak się wciągnęłam i dobrze mi z tym) też mnie pcha do nowych przepisów, rzadko coś powtarzam, bo chcę próbować i próbować i delektować (się) 🙂 Nauczyłam się nadmiar dzielić na jednorazowe (ale duże) "chapki" i pakować w folię aluminiową a potem do zamrażarki. I daję radę zjeść wszystko do ostatka 🙂

  4. Moje ulubione ostatnio babeczki. Dzisiaj z malinami oraz twarożkiem z przepisu na pomarańczowe twisty (zamiast skórki z pomarańczy dałam skórkę z cytryny). Pycha!!!!

  5. Ciasto pyszne – najbardziej smakuje mojej mamie 🙂 u mnie tym razem ze śliwkami.
    Jedynie z tego przepisu wychodzi mi mniej więcej 2x za dużo kruszonki jak na tą ilość bułeczek i zwykle połowa czeka na następne pieczenie. Nigdy nie udało mi się jej całej upchnąć na raz 😀

      1. Znajda sie, znajda… wyliza wszystko do czysta, nie boj sie 😉
        Mam bardzo maly piekarnik i pieke wszystko w malych formach, ale ma to dobre strony bo czesciej moge piec (a z takich przyziemnych plusow: piekarnik rozgrzewa sie w 5 min)

  6. Babeczki maja super smak, sa naprawde dorbre i zamierzam jutro zrobic powtorke. Mam tylko pytanie: jest moze jakis sposob, zeby kruszonka sie tak nie "rozjezdzala"? przed wlozeniem do piekarnika pokrywala cala babeczke, a po wyrosnieciu bylo jej tylko tak nakapane. Mozna ja jakos wgniesc na wierzch ciasta , zeby bylo jej duzo? I jeszcze jedno pytanie: pieklam wg przepisu w 190st., ale bardzo szybko, po jakichs 15 minutach zbrazowialy. Probowac w nizszej temperaturze? Piekarnik piecze raczej standardowo. Dziekuje!

    1. Może babeczki zbyt krótko wyrastały? Wtedy mocno urosły w piekarniku i kruszonka się 'rozeszła'.  Tak, można obniżyć temperaturę i piec krócej, każdy piekarnik piecze inaczej :).
      pozdrawiam

  7. witam jestem tu pierwszy raz i mam pytanie jak się napisze komentarz i się go doda a potem chciałoby się go zmienić to jak, czy jest taka opcja? z góry dziękuję za odpowiedź.

    1. Niestety, nie ma możliwości edycji komentarzy. Jeśli naprawdę coś się bardzo nie podoba proszę pisać na dorota @ mojewypieki.com, usunę.

  8. witam, mam na imię Izabela, bardzo sobie cenię Pani rady kulinarne, 18.6.2015 r. zrobiłam babeczki z w/w przepisu wyszły przepyszne, tylko nie wyrosły jak zazwyczaj mi wyrastało ciasto.
    Zawsze w przepisach miałam podane składniki na rozczyn, tutaj rozczyn zrobiłam z:
    – 14 g świeżych drożdży, 125 ml mleka oraz z łyżeczki cukru i trochę drożdży, drożdże pięknie wyrosły, ale po dodaniu pozostałych składników po kolei czyli:
    drożdże + 230 g mąki pszennej tortowej + 2 duże żółtka+ 50 g cukru+16 g cukru wanilinowego
    a na końcu 50 g masła, roztopionego. Ciasto było luźne jak już inne osoby pisały, ale nie dodawałam mąki. Bardzo proszę o informacje gdzie popełniłam błąd ciasto pyszne, ale nie wyrosło.

    1. Ciasto nic nie wyrosło? Może miało zbyt zimno? Może dodałaś wrzące masło, które zabiło drożdże? Ciasto wyrasta tylko dzięki nim.

      1. bardzo Pani dziękuję za tak szybką odpowiedź, będę jeszcze raz robić, tak też przypuszczałam, że było za zimno, ale proszę mi powiedzieć czy te proporcje co podałam na rozczyn to są ok? i jeszcze jedno czy należy potem do ciasta dodawać po kolei składniki tak jak pisze, czy jest jakaś inna kolejność? Bardzo się cieszę, że tutaj trafiłam przypadkowo, będzie Pani moją super pomocą kulinarną. Pytałam o zmianę w komentarzach to się pomyliłam, powinno być: 14 g świeżych drożdży, 125 ml mleka oraz z łyżeczki cukru i trochę mąki.

        1. Proporcje są ok. Przy dodawaniu składników przy ręcznym wyrabianiu ważne jest by tłuszcz dodawać na końcu. W praktyce, jeśli dodasz go od razu np. do maszyny, miksera, też będzie ok :).

        2. ja robiłam trzy raz i właśnie za pierwszym razem tylko wyrosło, a potem już nic. Wczoraj robiłam i nie wyrosło, ale było ciepło, bo stało nad kuchenką, w której już piekło się ciasto. A może zimne jajka dodane do ciasta źle wpływają?

          1. Można dodać do ciasta i zimne jajko i zimne mleko, ponadto ciasto wyrośnie nawet w lodówce – zajmie mu to jednak więcej czasu. Jeśli ciasto w ogóle nie rośnie może być problem z drożdżami, zaczynem lub wyrobieniem i dokładnym połączeniem ciasta.

  9. Pani Dorotko, a czy na drugie wyrastanie można wsadzić babeczki do lodówki na noc czy truskawki puszczą za dużo soku? Pozdrawiam 🙂

    1. Można, ale zawsze bezpieczniej robić to na pierwsze wyrastanie, ze wzg na to, by ciasto nie przerosło.
      pozdrawiam 🙂

    1. Tak, do lodówki wkładamy na wyrastanie, szczelnie przykrywamy naczynie folią spożywczą, by ciasto nie wyschło.

    1. Podobnie jak z żywymi drożdżami – nie może być gorące. Może być letnie – ciasto szybciej wyrośnie, ja zazwyczaj podgrzewam chwilę w mikrofali. Jeśli będzie zimne, ciasto urośnie, ale zajmie mu to więcej czasu.

  10. Dzisiaj piekłam te babeczki po raz trzeci. Tym razem użyłam mąki do wypieków drożdżowych ( organic strong white flour). Tym razem konsystencja była rzadsza niż w poprzednich podejściach. Babeczki nadziewana dżemem truskawkowym. Były tak dobre ze mimo że zrobiłam z podwójnej porcji zniknęły w mgnieniu oka. 11 dzieci wyczyścila wszystko nie dają mi nawet możliwości zrobienia fotki.

  11. Chyba zjadło mi jeden komentarz. Robilam dzisiaj po raz drugi babeczki. Tym razem dodalam trochę więcej mleka. Ciasto wyszło luzniejsze i znacznie bardziej wyrosło niż wczoraj. Babeczki wyszły bardziej puszyste. Piekłam 14 minut w temp.160 st.termoobieg

    1. Przeapetyczne :). 
      Tak myślałam o tej wcześniejszej katastrofie. Na przyszłość zrezygnowałabym z mąki 00 na rzecz zwykłej plain flour, może być tej samej McDouglas. Mąki 00 zazwyczaj używa się we Włoszech do pizzy i do makaronu, ja na niej robię pierogi. Wszystkie inne składniki były ok i raczej nie mogły wpłynąć na zmianę konsystencji ciasta.

        1. Zwykłej plain flour (nie najtańszej, tej ze średniej półki cenowej). Od pewnego czasu używam polskiej Lubelli tortowej – mąka ta jest w tesco.uk – link.

  12. Robilam tez z tego przepisu drożdżowke. Ciasto przełożyłam dżemem a potem zwinela jak rolade a na końcu przecieka po srodku. Piekłam 37 minut w 160 st termoobieg. W piekarniku pięknie uroslo, niestety po wyciagnieciu środek się zapadł. Czy ktoś może wie dlaczego? Może dżemu dałam za dużo. Do ciasta dodalam trochę więcej mleka bo wczorajsze ciasto nie bardzo chciało rosnąć, było zbyt zbite. Tym razem chciałam tego uniknąć.

    1. Dżem podczas pieczenia wrze i rozszerza swoją objetość a po przerwaniu wrzenia wraca do stanu właściwego, czyli opada i pozostawia puste miejsca, po tym bujnym życiu wewnętrznym. 😉 🙂

  13. Edycja ostatniego komentarza. Bulki ostatecznie lekko podły w piekarniku. Nie robilam juz kruszonki w obawie ze nic z tego nie bedzie. Polukrowalam je delikatnie Rodzice b.smakowaly, zniknęły wszystkie mimo, że mogłyby być trochę bardziej puszyste. Jutro powtórka.

  14. A u mnie katastrofa. Ciasto po 2 godzinach zwiększyło objętość nieznacznie. Po zostawienie na kolejne wyrastanie po 1 godzinie nie drgnelo. Robilam z drożdży suszonych. Uzylam maki tortowej. Ciasto wyrabialam robotem KA 26 minut. Jednak to moje po wyrobieniu nie było rzadkie ale raczej dość zbite. Jutro chciałabym ponoć próbę tylko nie wiem gdzie tkwi problem.

    1. Jakich dokładnie drożdży suszonych użyłaś? Są dwa rodzaje: najpopularniejsze wystarczy wymieszać z mąką (jak w przepisie), te rzadziej spotykane są o kształcie malutkich kuleczek i wymagają wcześniej rozpuszczenia w wodzie. Informację znajdziesz zawsze na ich opakowaniu. 
      Czy z proporcjami wszytko było ok? Może jakaś mała pomyłka, ciasto nie powinno wyjść zbite.
      pozdrawiam

      1. Drożdży użyłam tesco fast action dried yeast które można od razu wymieszać z maką. Maki zaś Mc Douglas "00" grade premium. Żółtka rozmiar L. Wszystko zwazone za pomocą wagi. Tez byłam zaskoczona bo wszyscy pisali ze ciasto było raczej rzadkie.

  15. Najbardziej interesuje mnie czym w smaku rózni się ciasto drożdżowe na samych żółtkach? Czy gdybym dała jedno całe jajko dałoby się to odczuć?
    A gdyby wgl pominać jajka, czy ciasto jakoś na tym ucierpi?
    Przepraszam jeśli bywały juz takie pytania.

    1. Nie wiem, jak w cieście pieczonym, ale w smażonym, jak pączki, to te na samych żółtkach wychodzą bardzo bardzo delikatne, mięciutkie, jak pianka, dosłownie rozpływają się w ustach. Te na całych jajkach, lub z ich dodatkiem, nie są aż tak delikatne, ale poza tym w niczym im nie ustępują. Osobiście wolę pączki na całych jajkach. Podejrzewam, że w drożdżowym pieczonym jest podobnie.

        1. To też nie jest tak do końca – zależy od przepisu :). Wiele ciast w ogóle bez jajek jest równie lub bardziej puszysta.

  16. Użyłam przepisu na ciasto do rolady makowej. Dziękuję za przepisy na ciasta drożdżowe, które zawsze się udają 🙂 Pozdrawiam!

  17. Czy do maszyny do chleba można dać świeżych drożdzy? Pierwszy raz będę wyrabiać ciasto w maszynie

    1. Można, ale też trzeba przygotowac rozczyn i nie można nastawiać opóźnienia wyrabiania.

  18. Genialne ciasto drożdżowe 🙂 (robiłam w keksówce), jednak nie wyszło mi idealnie. Przede wszystkim – po kilku minutach od wyjęcia z piekarnika dość znacznie opadło (podczas pieczenia super urosło). Do tego zrobiły mi się spore puste "kieszenie" w miejscu nadzienia. Jakieś wskazówki od bardziej doświadczonych w pieczeniu drożdżówek? Jak uniknąć przede wszystkim tego opadania ciasta? Do tej pory na drożdżach piekłam tylko bułki/bułeczki słodkie i efekt był bardziej zadowalający.

      1. Nie, mam piekarnik gazowy. Ciasto wyrobiłam w piątek wieczorem, w sobotę rano wyjęłam je z lodówki, ogrzałam, następnie wyrobiłam i włożyłam do blaszki do wyrośnięcia. Musiałam piec trochę dłużej (taka uroda tego piekarnika) i przyznam, że w trakcie pieczenia zaglądałam do piekarnika, żeby sprawdzić, czy pieczenie dobiegło końca.

  19. Podczas pieczenia ciasto tak roslo, ze zaczelo wylazic z formy, kruszonka spadala na dno piekarnika i palila sie wytwarzajac dym. Nie bylo wyjscia, musialam piekarnik otworzyc aby wyczyscic ryzykujac zakalcem. Jednak jak widac na zdjeciu ciasto tylko lekko opadlo a zakalca nie ma. 🙂 Pieklam w malej keksowce (23 x 10). Ciasto jest przepyszne bardzo lekkie i puszyste…Od dzis jestem jego fanka 🙂

    1. Jakie cudne te pani wypieki. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Mam kilka pytań : jak długo i w jakiej temp.pani piekła drożdżowke? Jakiej mąki pani użyła i czy tyle ile w przepisie czy może wiecej/mniej? Z jakim dżemem jest najsmaczniejsza? Rozumiem ze ciasto zwinela pani w rolade i naciela po srodku? pozdrawiam serdecznie

    2. Jakie cudne te pani wypieki. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Mam kilka pytań : jak długo i w jakiej temp.pani piekła drożdżowke? Jakiej mąki pani użyła i czy tyle ile w przepisie czy może wiecej/mniej? Z jakim dżemem jest najsmaczniejsza? Rozumiem ze ciasto zwinela pani w rolade i naciela po srodku? pozdrawiam serdecznie

  20. Nadziałam rozgniecionym bananem wymieszanym z nutellą. Z wyglądu totalna katastrofa (mogłam zrobić 12 a nie 10) ale pachną nieźle 😉

  21. Bardzo smaczne i łatwe w przygotowaniu babeczki. Puszyste ciasto, bez wyczuwalnych drożdży, lekko słodkie z waniliową nutką.
    Z braku świeżych truskawek zdecydowałam się na brzoskwinie odsączone z syropu i mrożone jagody. Jagody lekko rozmroziłam przed nadziewaniem bułeczek i to był błąd..mimo odsączania puściły dużo soków i ciężko było zapanować nad fioletową "farbką" na blacie, rękach, desce etc. Następnym razem dam mrożone.
    Po upieczeniu (piekłam 23 min bez termo, w tem. 170st.) babeczki nabrały rumieńców, a sok jagodowy wchłonęły, więc kataklizm został opanowany. Obie wersje owoców bardzo smaczne, a babeczki zachowują świeżość drugiego dnia (jesli dotrwają ;-)). Polecam i pozdrawiam serdecznie!

  22. Jutro rano zabieram się do pieczenia 🙂 ponieważ możliwości użycia świeżych owoców są obecnie mocno ograniczone, pytanie czy mrożone maliny i wiśnie sprawdzą się równie dobrze co mrożone truskawki? Jeśli tak to czy używamy jeszcze zmrożonych czy już rozmrożonych i odsączonych owoców? Dziękuję!

    1. Tak, sprawdzą się równie dobrze; wiśnie bym odmroziła i odsączyła. Z mrożonymi malinami babeczki będą piekły się odrobinę dłużej.

  23. Te babeczki są przecudne, pięknem niezwykłe!

    Nie mają w sobie nudy ciasta drożdżowego, są niesamowite… żółciutkie… mięciutkie, z chrupiącą kruszonką (zredukowałam o połowę wszystkie składniki kruszonki i było w sam raz)…
    Użyłam mrożonych truskawek, obtoczonych w mące ziemniaczanej, z której w trakcie pieczenia zrobił się kisiel… Mniam 🙂

    Mam tylko jedno "ale". Po upieczeniu babeczek nadszedł czas na umycie blachy, i mimo moczenia przez jakieś 3 godziny w ciepłej wodzie – ciężko było ją domyć 🙁
    Szorowałam ja, szorował Husband i się udało, ale teraz mam blachę z efektem decoupage, z przetarciami… wygląda jak sprzed wojny. Mogę teraz wciskać kity, że używał jej sam cukiernik Blikle 😀

    Wydaje mi się, że do wypieku tych babeczek sprawdziłyby się silikonowe foremki. Włożone do babeczkowej blachy. Następnym razem wypróbuję i zrobię sztuk 12 🙂

  24. Pani Doroto,
    mam pytanie o wspomniane przez Panią w intro nadzienie: "[…], a zimą twarożek z kandyzowaną skórką pomarańczową…" – ślinka mi pociekła po tym zimowym opisie "farszu" 🙂 Czy może Pani napisać gdzieś jak takie nadzienie wykonać?

      1. Te drożdżówki są powalające, zrobiłam je wczoraj 🙂 wykorzystałam przepis na ciasto z powyższych babeczek i zrobiłam ser wg przepisu drożdżówkowego (trochę za mało ciasta na tę ilość twarogu, ale było na bogato) i nawet kusiło mnie, żeby dodać kandyzowanej skórki, ale się nie odważyłam – nie chciałam zepsuć….
        I nie wiedziałam, czy ze srem (:P) skórkę zmieszać, czy ser skórką posypać.
        Ale jak rozumiem mieszać 🙂
        Pozdrawiam!

  25. Właśnie wyjęłam z piekarnika babeczki i chwilę odczekałam.. Są rewelacyjne!!! Mięciutkie, chrupiące z zewnątrz i idealnie łącza się z nadzieniem (u mnie po prostu dżem wiśniowy). Przepis jest naprawdę udany i bardzo go polecam:)))
    Pyszota!!:))))

    1. "Przygotować formę do muffinek – gniazda wysmarować masłem i oprószyć mąką; nadmiar mąki strzepać."

  26. ale one są fajne!
    na początku ciasto wydawało mi się dosyć luźne, ale jak wyrosło wszystko było ołkej 🙂
    robiłam bez żadnej wkładki, pychotka 🙂

  27. Bułeczki są pyszne, ale następnym razem dam zdecydowanie mniej cukru.
    Część bułeczek zrobiłam ze śliwkami, a część z jeżynami i malinami.
    Będę korzystać z tego przepisu, bo fajnie się z nim pracuje

    1. Jakie ciasto drożdżowe poleciłabyś do ciasta ze śliwkami na standardową formę bo to podobno się nie nadaje a szkoda:( Masz jakieś sprawdzone podobnie jak to?

      1. Wiem, że pytanie nie do mnie, ale jeśli mogę się wtrącić, polecam ciasto z przepisu na porzeczanki. Dziś piekłam kolejny raz, ze śliwkami, na dużą, standardową blachę, z cynamonową kruszonką… Jest naprawdę super, polecam!

        1. Sprawdziłam przepis na porzeczanki i to jest to samo ciasto co tutaj tylko z podwójnej porcji. Uwielbiam to ciasto drożdżowe ale w którymś komentarzu na dole Pani Dorota pisała ze to ciasto jest zbyt delikatne by kłaść owoce na gorze i zrobiłam z jakiegoś przypadkowego przepisu i nie jestem zadowolona. Dzięki za odpowiedź bo teraz już będę wiedziała że z tego też się da:)

  28. Hmm,w tej postaci jeszcze nie robiłam 😉 ,ta drożdżówka jest z domową marmoladą i jest tak pyszna,że brak mi słów:)

  29. Dorotko, moje ciasto właśnie ładnie wyrasta, ale miałam z nim niemały problem! W ogóle nie chciało mi się zagnieść. Na początku było bardzo płynne, więc mieszałam wszystko łyżką, z jakieś 20 min mieszałam, a potem jeszcze 20 minut gniotłam i gniotłam. Ale wygniotło się, ostatecznie było mięciutkie i elastyczne. Czy tak miało być? Nic nie podsypywałam, może góra łyżkę.

    1. Elu szalejesz! Pięknie wyrobione ,puszyste ciasto! Wiem,że ty wyrabiasz ręcznie i cudnie Ci to wychodzi 🙂 Pozdrawiam

  30. Będąc pod urokiem Waszych wspaniałych wypieków popełniłam i ja moje pierwsze w życiu jagodzianki, upieczone z tego ciasta drożdżowego. 🙂 Mięciutkie, pulchne, pachnące wanilią i jagodami, pyszne. To jest doskonały przepis dający wiele możliwości wykorzystania.

    1. Ze pyszne w to nie wątpię, ale Malinko robisz tak zachwycajace zdjęcia…
      Gratuluję obu talentów 🙂

  31. Zrobiłam z podwójnej ilosci ciasta, wyszło w sumie 17 bułeczek bo jeszcze weszły do keksówki, tym razem z borówkami:)

  32. Zachęcona sukcesami Ululi82 i pięknym wypiekiem Malinki spróbowałam i ja upiec to ciasto w formie keksowej. Mam niewielkie doświadczenie drożdżowe i z tym blogiem dopiero praktykuję w tego rodzaju wypiekach, więc pewnie dlatego efekt jest taki sobie. Postępowałam zgodnie z przepisem, ciasto wzbogaciłam konfiturą żurawinową i jabłkiem. I choć jest b. smaczne to jednak… nie jest tak puszyste jak na zdjęciu Dorotki i osób pokazujących fotki niżej w komentarzach, moje ciasto nie ma tak dużych wyraźnych porów. Oczywiście nie wiem dlaczego, może ktoś ma jakieś sugestie, będę wdzięczna za wszelkie uwagi i podpowiedzi.

    1. moje w ogóle nie wyrosło.. a pilnowałam temp. mleka z termometrem, wyrabiałam dość długo ręcznie, masło przestudziłam.. żałuję strasznie 🙁

    2. A może to wina mąki ? Użyłam, jak podano w przepisie mąkę pszenną tortową, ale to typ 450 i być może nie jest odpowiedni do wypieków drożdżowych. W zakładce nt. ciasta drożdżowego czytałam o mące wyższego typu, więc już nie wiem jak powinno być …

      1. Ciasto wygląda nieźle i całkiem dobrze smakuje, ale chciałabym aby było puszyste i wyglądało jak Twoje, Malinki i Doroty – takie z duuużymi porami, wtedy będzie jak należy 🙂 Nie wiem jak to zrobić 🙁

          1. Dorotko, wyrabiam ręcznie tak długo dopóki ładnie się uformuje i da się ukształtować kulę. To ciasto było dość rzadkie i klejące, więc początkowo wyrabiałam łopatką, a potem ręcznie. Co prawda dość długo wyrastało, bo ponad dwie godziny, mimo że teraz jest dość ciepło…ale drugie wyrastanie już było lepsze i w miarę szybko, bo po pół godziny. A jak to jest z rodzajem mąki ?

    3. Ja sugeruję obniżyć nieco temp. pieczenia, czas ten sam. Wtedy ciasto wyrośnie jeszcze trochę w piekarniku i będzie bardziej pulchne, mniej spieczone, będzie mieć cieńszą skórkę. Wygląda bardzo ładnie, reszta to drobna kosmetyka.

      1. O, to może rzeczywiście tak być, ponieważ na powierzchni ciasto jest mocno przypieczone. Dzięki za podpowiedź, będę dalej próbować z ciastem drożdżowym, ale faktycznie w moim piecu z niższą temperaturą.

        1. Ja NIGDY nie piekę drożdżowych ciast w temperaturze wyższej niż 180°C. Jak widzę, że w przepisie podane jest by piec np. w 200° czy w 220° ( a czasem nawet w 240°! ), to pukam się w czoło i naprawdę zachodzę w głowę jak może się udać drożdżowy wypiek pieczony w tak wysokiej temp. Może i niektórym się udaje ale ja nigdy nie zrozumiem jakim cudem 🙂 Przetestowałam wiele przepisów z tego bloga na drożdżowe bułeczki ( i nie tylko bułeczki ) i nigdy nie trzymałam się temperatury z przepisu. Tzn. raz tak zrobiłam i to był błąd – upiekłam bułeczki w 220°C i w środku były niedopieczone, natomiast wierzch miały aż za bardzo spieczony. Bo tak właśnie się dzieje gdy drożdżowe ciasto piecze się w zbyt wysokiej temp. – wierzch się szybko spieka i ciasto nie ma jak wyrosnąć, co skutkuje zakalcowatym środkiem. Wyjątkiem jest ciasto na pizzę, tutaj temperatura wręcz musi być bardzo wysoka. No i myślę, że dzięki temu, że mam taką zasadę przy pieczeniu drożdżowych ciast, zawsze mi się one udają 🙂 Zawsze są puszyste i mięciutkie. Tzn. wiadomo, że pierwsza rzecz, to dobrze wyrobić takie ciasto – to podstawa sukcesu. Ale temperatura pieczenia to druga bardzo ważna sprawa, zbyt wysoką można bardzo łatwo zepsuć całą pracę włożoną w robienie drożdżowego ciasta. Pozdrawiam i życzę udanych wypieków 🙂

          1. Ja sobie nie wyobrażam piec chleb na drożdżach w 180 stopniach ;-). 220 stopni to też całkiem normalna temp. dla bułek. Może po prostu tak grzeje Twój piekarnik?

          2. Racja, dla chleba też powinna być wyższa temperatura, zapomniałam o tym wspomnieć 🙂 Ale 220°C dla bułek to wg mnie zdecydowanie za wysoka temp. A to jak piekę drożdżowe ciasto, to też poniekąd szkoła mojej Mamy, która zawsze mi powtarzała, że dla drożdżowego najbardziej optymalna temp. to 170°-180°C. No a jej drożdżowe wypieki zawsze są udane więc chyba dobrze mi radzi 🙂 Pani Doroto, ja nie podważam pani przepisów, jestem pewna, że podając taką a nie inną temp.wie pani co robi, w końcu ma pani niemałe doświadczenie w tej kwestii; ja po prostu mówię jakie są moje spostrzeżenia. A są one takie, że w temp.200 czy wyższej bułki mi po prostu nie wychodzą takie jak powinny. Nie wiem czy to kwestia piekarnika, bo obecnie piekę na dwóch ( jeden tu gdzie teraz mieszkam, drugi gdy pojadę do swojego rodzinnego domu :)) i wnioski mam takie same.

  33. Ciasto wykonałam z podwójnej porcji, część na babeczki z twarogiem i rodzynkami, część do małej keksówki z masą z suszonych owoców, które pozostały mi po produkcji nalewki świątecznej na Boże Narodzenie. Robiłam też wersję babeczek ze śliwkami. Moja ocena 10!

  34. Przecudne! Już po 5 minutach z piekarnika wydobywał się ukochany zapach maślanego ciasta drożdżowego… Babeczki są niezwykle urocze, a ciasto rośnie jak szalone (moje wyskoczyły wręcz z foremki).
    Wiele z was pisało o klejącym się cieście… na szczęście w ogóle tego nie odczułam (z racji bycia leniem całą robotę powierzyłam kitchen aidowi ;>). Nie trzeba też dosypywać mąki.

  35. ciasto faktycznie przepyszne i wdzięczne. dziś powstało w wersji klasycznej, ale wkrótce i ja skuszę się na wersję z makiem. dzięki za inspirację.

    1. Czym Pani wyrabia to ciasto ze za kazdym razem wychodzi rewelacyjnie. Mnie sie klieiło do rąk niemiłosiernie, narazie rosnie zobaczymy co wyjdzie. Czy dodaje Pani kurkumy ze wszystkie te Pani ciasta drozdzowe są bardziej zólte?

      1. Upieczone, zjedzone:) Kleiło się ale efekt koncowy super! Przepyszne ciasto drozdzowe, brakło mi truskawek i częśc babeczek zrobiłam z czereśniami i te były przepyszne

        1. Ciasto wyrabiam ręcznie,wiem że jest klejące,ale jakoś daję radę.Na pytanie o kurkumie odpowiedziałam troszeczkę niżej,być może właśnie Tobie:) Nika_j pomogła mi trochę w odp.Pozdrawiam:)