Komentarze (81)

Dyniowe tiramisu

Tak, wiem, to może brzmieć dziwnie ;-). Ale uwierzcie mi, połączenie kremu i dyniowego puree jest przepyszne. Pod warunkiem oczywiście, że lubimy dynię :-). To nie tylko dynia, która nadaje deserowi smaku i aromatu. To przyprawy: cynamon, imbir, dodatkowo kawa i likier migdałowy, podpieczone orzechy pekan. To jest mus (!) tegorocznej jesieni :-).

Składniki na 6 pucharków:

  • 500 g serka mascarpone
  • 200 ml śmietany kremówki 30% lub 36%
  • 400 g puree z dyni*
  • 4 – 5 łyżek cukru pudru (lub więcej, do smaku)
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1/4 łyżeczki imbiru
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 150 g podłużnych biszkoptów
  • niepełne pół szklanki świeżo zaparzonej mocnej kawy wymieszanej z Amaretto (lub z rumem, brandy)

Dodatkowo:

  • 200 ml śmietany kremówki 30% lub 36%
  • 1 łyżeczka cukru pudru
  • garść podpieczonych orzechów pekan
  • cynamon, do oprószenia

Serek mascarpone, śmietana kremówka i puree z dyni powinny być schłodzone (przynajmniej 12 godzin wcześniej w lodówce). 

W misie miksera umieścić serek mascarpone, śmietanę kremówkę i cukier. Ubić do momentu otrzymania gęstego kremu. Pod koniec miksowania dodać puree z dyni, przyprawy, dalej ubijając do połączenia. Skosztować kremu – jeśli zachodzi konieczność można dosłodzić lub dodać więcej przypraw.

Przygotować 6 pucharków.

Biszkopty przełamać (w razie potrzeby), zanurzać w ciepłej kawie do ich nasączenia i układać na dnie pucharków. Przykrywać je częścią kremu dyniowego. Następnie ułożyć kolejną warstwę biszkoptów nasączonych w kawie i likierze, przykryć kremem.

Dodatkową schłodzoną kremówkę ubić z cukrem pudrem do otrzymania bitej śmietany. Wyłożyć na wierzch gotowych pucharków. Obsypać orzeszkami, oprószyć cynamonem. Schłodzić przez kilka godzin w lodówce.

* Można wykorzystać gotowe puree z puszki lub zrobić je samemu – skorzystaj z przepisu na domowe puree dyniowe. To proste!

Smacznego :-).

Dyniowe tiramisu

Dyniowe tiramisu

Dyniowe tiramisu

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 81 komentarzy
Szukaj w komentarzach:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Dopuszczalny format: JPG, PNG, GIF. Maksymalny rozmiar pliku: 2 MB.

  1. zrobilam, ale z klasycznego przepisu na tiramisu: zoltka z cukrem, mascarpone, puree z dyni, ubite bialka. do masy i do moczenia ciasteczek (u mnie ameretti) uzylam cointreau.
    w smaku wyszlo super ale krem byl lekko luzny. bardziej do nakladania lyzka niz do krojenia nozem (robilam w duzym pojemniku).
    zdecydowanie do powtorki.

  2. Masy dyniowej wychodzi spora ilość
    Nie polecam amaretto do dyni
    Kupiłam w popularnym dyskoncie likier Kukułka…
    Więcej likieru mniej kawy -dla wyrównania mdłego smaku dyni -powstał idealny deser!

  3. Zrobiłam:) Zamiast biszkoptów – amaretti (niestety kupne), orzechy pekan, włoskie i laskowe w środku na każdej warstwie. Na wierzchu konfitura z jarzębiny, chociaż lepsze byłoby coś w rodzaju frużeliny pomarańczowej. Robiłam z połowy porcji, tylko dla siebie:D

    1. z połowy tylko dla siebie:D fajnie brzmi! zazdroszczę! komuś niżej z połowy porcji wyszły cztery spore desery, więc w sumie niezła wyżerka, powoli dorastam do decyzji o zrobieniu tegoż specjału, twój jest baaaardzo zachęcający
      opzdr
      aga

      1. He he, faktycznie nieźle to brzmi:D Po prostu rodzina, usłyszawszy że deserek jest dyniowy, kategorycznie odmówiła spożycia tegoż:) Wyszły mi 3 spore porcje…ale dam radę do weekendu;D Dziękuję za komplement i pozdrawiam.

  4. Zrobiłam dzisiaj, z poło porcji wyszły mi 4 spore desery, widać wszystko zależy od naczyń. Zrobiłam jedną mała podmiankę, zamieniłam orzechy pekan włoskimi, Pani Dorotko.. jakie to było dobre! Idealnie pasowały do naszej Polskiej dyni. Taki idealny deser na naszą piękną polską, złotą jesień 🙂

          1. Na razie upieklam biszkopciki i zrobilam puree. Wykoncze jutro. Kolo poludnia powinnam byc w domu, a kolezanka bedzie kolo 19, wiec zdazy sie schlodzic.

  5. wczoraj rozpoczęłam tym deserem jesień. Myślę że spokojnie można by go podzielić na 12 pucharków. Orzechy pięknie dopełniły całości. Dzięki nim deser nie był mdły 🙂

  6. Chciałabym przygotować tiramisu na blaszce o wymiarach 22×34. Czy ilość składników się zmieni? Jak obliczyć ile, czego będę potrzebowała?

    1. Z biszkoptami nie ma problemu, zawsze mogą zostać. Natomiast co do kremu.. zrobiłabym z 1,5 porcji. Cieżko mi dokładnie powiedzieć.

  7. Chciałabym przygotowac ten deser w wersji bez alkoholowej. Mam 2 pytania: Czy można zastąpic zwykłe biszkopty ciasteczkami Amarettini? I czy zamiast wymienionych przypraw użyc przyprawy do pierników?

  8. Przepyszne! Bardzo aromatyczne, krem dyniowy jest naprawdę rewelacyjny, całość rozpływa się w ustach… Ja pokochałam, choć mojemu małżonkowi już mniej smakowało, woli wszystko w klasycznej odsłonie. Ale dla mnie bomba! 🙂 Polecam gorąco, uwielbiam takie nowe i niecodzienne wariacje na temat tradycyjnych deserów. Dziękuję pani Dorotko za kolejną, trafioną inspirację, pozdrawiam ciepło:)

  9. Chciałabym tym kremem przełożyć ciasto. Ile żelatyny powinnam dodać (na ilość pozostałych składników z przepisu), żeby był w sam raz? Nie mam doświadczenia w pracy z żelatyną, nie potrafię sobie wyobrazić proporcji…

    1. Też mam w planach ciasto przełożone tym musem, jest rewelacyjny :-). Generalnie, one nie potrzebuje żadnego usztywnienia. Żelatynę dodajemy więc asekuracyjnie, ze wzg na wiele warstw ciasta/tortu. Tak 'na oko' na całość kremu dodałabym 2-3 łyżeczki, może w przyszłym tygodniu przetestuję.

      1. Aaaa, to wiele wyjaśnia :). Mój krem po dodaniu puree dyniowego trochę się rozluźnił i myślałam, że to normalne. Możliwe, że przecier dyniowy nie był całkiem rozmrożony – może jakieś kryształki lodu rozrzedziły całość.
        Ja przetestuję chyba wcześniej – planuję zrobić na weekend z ciastem z Kostki Rocher.
        Rziekuję, pozdrawiam

  10. Pani Dorotko czy takie puree można zapasteryzować w słoikach? Nie wiem ile takie coś wytrzyma a chętnie bym sobie zrobiła zapas na takie pyszności na zimę 🙂 Pozdrawiam.

  11. polecam Dynie hokkaido 🙂 ostatnio piekla ja i jest w smaku o wiele lepsza niz słodkie ziemniaki 🙂 duzo skrobii w sobie ma 🙂 kolor najlepszy ze wszystkich dyn 🙂

  12. Ojojoj, zrobię na pewno!! Po swojemu: bez cynamonu a z nutą orzechów laskowych (mam orzechową kawę i orzechową wódkę).
    Miałam nietypową przygodę z dynią: chciałam zrobić puree do słoików. Kupiłam jak zwykle Hokkaido, jak zwykle upiekłam w żaroodpornym naczyniu w piekarniku. Dynia okazała się być do tego stopnia sucha, że nie dało się jej zmiksować! Blender zgrzał się tak, że wylądował w lodówce a do dyni musiałam wlać ze dwie szklanki wody, żeby można było zrobić puree…
    Może była mało dojrzała (jak kroiłam była straaaasznie twarda) choć i i kolor i pestki wydawały się być OK.

    1. agnsud, już zapewne tę sprawę "ogarnęłaś" dawno temu;)ale przymierzam się do tego deseru i zauważyłam Twój komentarz teraz:) Też mi się tak stało z dynią hokkaido i dodałam wody, żeby w ogóle dało się uzyskać mus. Za to kolejnym razem piekłam w naczyniu żaroodpornym ale pod przykryciem z folii i wyszło idealnie…

  13. Pani Dorotko,dzięki Pani dziś idzie u mnie przerób trzeciej już dyni na puree. Robię zapasy i mrożę,bo boję się,że mi zabraknie do wypróbowania wszystkich tych rewelacyjnych przepisów z dynią w roli głównej 🙂

    1. Bardzo dobrze smakuje :-). Trzeba być jednak przekonanym do wypieków/deserów z dynią. Wydaje mi się, że nawet osobom, które nigdy dyni nie jadły deser by posmakował :-).

      1. hmm ciekawe, jak się u mnie dynia zacznie tzn będzie jej dostatek, bo na razie to tylko w jednym miejscu widziałam, to spróbuję, bo jestem ogromnym fanem zupy dyniowej, więc trzeba będzie spróbować na słodko, ale przyznam, że deser intrygujący 🙂

    1. Chyba najlepiej z hokkaido. Ma piękny kolor, miąższ z małą ilością wody (nie trzeba nawet odciskać), jest słodka.