Komentarze (428)

French dimpled rolls

Uwielbiam takie bułeczki. Wyglądem przypominają mi moje ulubione bułeczki z Polski, a tu proszę, niespodzianka: są specjalnością francuską i belgijską :-). W smaku są delikatne, mięciutkie, z mocno chrupiącą skórką. Są pyszne! Polecam, a nawet b.a.r.d.z.o.

Składniki na 10 bułeczek:

  • 400 g mąki pszennej chlebowej
  • 1 i 1/4 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 7 g drożdży suchych lub 15 g świeżych drożdży
  • 120 ml letniego mleka
  • 175 ml letniej wody

Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn). Dodać resztę składników i wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne. Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ręczniczkiem kuchennym, do podwojenia objętości (zajmie to około 1,5 godziny).

Ciasto wyłożyć na stolnicę, lekko ugnieść i pozostawić na 5 minut, by odpoczęło. Podzielić na 10 części a z każdej z nich uformować w dłoniach okrągły kształt bułki. Wierzch delikatnie oprószyć mąką, układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w sporych odstępach. Przykryć ręczniczkiem kuchennym i zostawić do podwojenia objętości na kolejne 30 minut. Po tym czasie w bułeczce końcem drewnianej łyżki zrobić głęboki "przedziałek" (niemal do samej blachy).

 

French dimpled rolls

 

Piekarnik nagrzać do 230ºC, na dole umieścić pojemnik żaroodporny z wodą. Wstawić bułeczki i piec około 13 – 15 minut na złoty kolor. Wyjąć, wystudzić na kratce.

Metoda dla maszynistów:

Wszystkie składniki umieścić w maszynie do pieczenia według kolejności: płynne, sypkie, na końcu suche drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta 'dough'. Po tym czasie  ciasto wyjąć, uformować bułeczki i dalej postępować według powyższego przepisu.

Smacznego :-).

French dimpled rolls

French dimpled rolls

Przepis wyszukany na zaprzyjaźnionym blogu, u Evenki.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 428 komentarzy
Szukaj w komentarzach:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Dopuszczalny format: JPG, PNG, GIF. Maksymalny rozmiar pliku: 2 MB.

  1. Te bułki są wspaniałe! Wyrobione ciasto zostawiłam na noc w lodówce (około 8 godz), rano uformowalam bułeczki, pięknie wyrosły. Na pewno zrobię je jeszcze nie raz!

  2. Poprostu pycha..kto się zastanawia…to naprawde polecam…u nas od tygodni się pieką i zawsze wychodzą..przepis rozdany i wypróbowany już w rodzinie…wierna fanka przepisów od kilku lat..

    1. Mi pomogło dłuższe wyrabianie. Po około 20 minutach wyrabiania mikserem planetarnym z hakiem, ciasto zaczęło odchodzić od ścianek miski

  3. Coś mi nie wyszły :(. Ciasto rosło przez godzinę przy kaloryferze. Potem przekroiłam bułki i równo opadły i się już nie podniosły. Zrobiły mi się placki 🙁 Użyłam mąki chlebowej, jak w przepisie…

    1. Proponuje spróbować nie naciąć bułek…tylko nożykiem drewnianym docisnąć delikatnie..może pod wpływem dostania sie powietrza przy nacinaniu opada ciasto.Ja zawsze używam drewnianego noża do masła

  4. Pyszne są, niestety mam ten sam problem co Pani poniżej. Za pierwszym razem ciasto wyrasta (roznie w zależności od mąki) za drugim razem przy uformowanych bułkach już nie 🙁 Nie wpływa to na smak, ale frustruję 🙂

      1. Około godziny w okolicy kaloryfera, czy to możliwe że ciasto ma za ciepło? Albo za bardzo je ugniatam po pierwszym wyrośnięciu?
        🙂

  5. Witam,
    Pani Doroto, od lat piekę z Pani blogiem, wiele się tu nauczyłam i mam zaufanie do Pani przepisów.
    Jedna rzecz jednak niezmiennie mnie zastanawia. Piekłam dzisiaj bułeczki, te tutaj i znowu stało się coś takiego: (nie wiem jak to opisać dlatego załączam zdjęcie).
    Bułeczki (nie tylko te tutaj, każde za jakie się zabieram) mimo iż w smaku świetne to z wyglądu… Przeszkadza mi to trochę, i nie mam pojęcia skąd się to bierze to „pęknięcie”. Za każdym razem to samo.
    Nie mam termoobiegu – piekę góra-dół. Ale czy to może być powodem? Bo naprawdę nie pomysłu co innego.

    Pozdrawiam,
    Weronika

    1. Bułeczki za krótko wyrastają (drugie wyrastanie) dlatego dokańczają rośnięcie w piekarniku i pękają.

    2. Miała pani rację! Potrzymałam je dłużej, żeby wyrastały (ja jestem bardzo niecierpliwa), wyrosły ogromne i takie włożyłam do pieca, są nie tylko niepopękane, ale też mają gładka powierzchnię i są takie puchate 😍
      Dziękuję bardzo za pomoc!

  6. Dzień dobry pani Doroto,
    Coś nie mogę się zalogować… a link do resetu hasła też nie przychodzi.
    Ale z czym przychodzę, pytanie już takie było, ale bez odpowiedzi.
    Czy mąka Typ na pizzę się nada do zrobienia tych bułek? A jeśli nie to jakie mogłabym zrobić pieczywo z takiej mąki?
    Ciężko teraz o mąkę chlebową, a mój zapas już zszedł…
    Pozdrawiam,
    Gosia

    1. Cały czas są wdrażane poprawki, na pewno będzie to poprawione.
      Odnośnie mąki, proszę napisać ile ma % białka /100 g.
      pozdrawiam

  7. A ja dziś pomyliłam programy w maszynie i zamiast wyrastania upiekła mi ciasto , i to w ogóle bez wyrastania bo kliknełam program do pieczenia na proszku do pieczenia, i chlebo- buła wyszła,ale tez pyszna, wczoraj były buły (najlepsze kajzerki, jakie kiedykolwiek jadłam);a dziś szybki bochen ,super przepis!!!

  8. Myślałam, że się bardziej rozleją, ale ładnie urosły. Wprawdzie nacięcie zniknęło, ale i tak są pyszne

  9. Zawsze jak robię bułki w trakcie wyrastania rozchodzą się bardziej na boki niż w górę ;( co może być przyczyną?

        1. Trochę pomoże użycie mąki o większej ilości glutenu. Proszę też zwrócić uwagę na poprawne formowanie bułeczek. Dzieki składaniu nie rozleją się na boki. Tutaj można obejrzeć taki filmik z instrukcją – link.

          1. Dziękuje za pomoc 🙂 nie zmienia to faktu, że wyszły przepyszne! Wieczorem spróbuje kolejną partię z inną mąką i prawidłowo uformowanymi bułkami.

          2. Pani Dorotko, to ciasto ma być tak delikatne? ciągnące się?Nie wiem jak to nazwać jak w filmiku?
            Mi wyszło bardziej zbite….
            Zobaczymy co z tego wyjdzie …

  10. Witam, bułeczki pyszne ale przywarły mi bardzo do papieru do pieczenia został
    Na bułkach 🙁 Jak tego uniknąć?

    1. Kupić lepszy papier, niestety. Też mam jeden taki i staram się go pozbyć, do którego nawet kurczak pieczony przywiera…

    1. Ta, która w składzie ma więcej białka. Chlebowa ma ponad 12 g białka/ na 100 g mąki. Nie zawsze ma nazwę chlebowa mimo odpowiedniego stosunku białka.

  11. Czy mogę użyć innej mąki niż chlebowej? Nigdy takiej nie widziałam, a w obecnej sytuacji jest nieosiągalna ????‍️

    1. Chlebowa to po prostu mąka pszenna, która ma wysoki "typ" (ja najczęściej kupuję "luksusową", ale bywają i większe).

  12. Witam 🙂 czy te buleczki mozna wstawic na noc do lodowki na drugie wyrastanie, rano tylko ocieplic i upiec? pozdrawiam serdecznie

  13. Szybkie i wazne dla mnie pytanie – rozumiem, ze stosujac rozczyn ze swiezych drozdzy mimo to dodajemy mleko i wode podane w glownym przepisie na buleczki, tak? Z gory dziekuje za odpowiedz. Musze sie upewnic 😉

    1. Dodajemy wyłącznie składniki z przepisu powyżej. Rozczyn też wykonujemy odejmując składniki do rozczynu od składników z przepisu.
      pozdrawiam

  14. Coś popsułam :-/ zrobiłam ciasto późno wieczorem, pierwsze wyrastanie super, zrobiłam bułeczki i miałam wrażenie ze zanim zrobiłam ostatnią (choc nie trwało to długo) to ciasto już zaczęło dość mocno wyrastać. Ale zgodnie z planem włożyłam bułki na noc (ok 6,5 godziny) do lodówki. I o ile martwiłam się ze przerośną to zastałam je rano dokładnie w takich rozmiarach w jakich je włożyłam. Postawiłam je szybko obok grzejnika ale przez 15 min nic się nie wydarzyło. Upiekłam cześć- lekko wyrosły w piekarniku, są bardzo smaczne, z chrupiąca skórka, ale dość zbite i ciężkie w środku. Te które zostawiłam do wyrośnięcia urosły po ponad godzinie bardzo ładnie, ale kiedy robiłam przedziałek dosłownie zeszło z nich powietrze i w piekarniku już ani drgnęły, są smaczne ale jeszcze bardziej zbite niż te upieczone jakby bez wyrastania. W czym może być problem? Czy to ciasto po prostu nie uda się z lodówką na noc?

  15. Dorotko albo ktoś inny, czy możecie polecić dobry filmik instruktażowy do kręcenia bułek? Kiedyś znalazłam taki na youtubie, ale że bułeczek już dobre 3 lata nie piekłam, to nie pamiętam jak to się robi, a filmiku nie mogę znaleźć. Takie kulfony ukulałam, że masakra…
    A na tym filmiku pani tak fajnie dzieliła ciasto na równe części, spłaszczała każdy kawałek, zwijała w rulonik, potem podwijała końce do dołu, zgrabnie sklejała i śliczna okrągła bułeczka z tego wychodziła…. ponieważ pamięć mnie zawodzi nie pamiętam jak to zrobić aby miało ręce i nogi i przypominało wyglądem bułkę:)

  16. Genialne! Smak idealny na śniadanie a zapach w domu jak w najlepszej piekarni. Zrobiłam z połowy porcji na próbę mąka pszenna z żytnią. Córka wciągnęła dwie w momencie. 😉

    1. Muszę dopisać, że piekłam codziennie przez 3 dni z połowy porcji (+/- "na oko", bez mega dokładnego pomiaru produktów). i za każdym razem wyszedł trochę inny smak. Już wiem, że na pewno nieziemski smak zależy od mąki (u mnie przenna z żytnią lub pszenna z orkiszową – ważne są proporcje między tymi składnikami) oraz różnica w doborze cukru i soli (odrobina/szczypta wiecej cukru już daje inny efekt). No i oczywiście temperatura i czas pieczenia (raz miałam 210’C/17 min. a raz 220’C/15min.). Niemniej jednak ciasto po wypieczeniu jest dla nas idealne.

  17. Upiekłam! Wyszły idealne. Piekłam z mąki chlebowej typ 750. Nie urosły spektakularnie przy 2 wyrastaniu ale w piekarniku nadrobiły zaległości. Wyglądają obłędnie! Kolejny trafiony przepis z Pani bloga!

  18. Witam, wczoraj robiłam po raz pierwszy. Za pierwszym razem ciasto mi pięknie wyrosło ale po uformowaniu bułek nie wyroslo wcale. Czesc upiekłam normalnie a czesc dałam do lodówki na noc. W smaku są pyszne ale nie wyrośnięte. W czym może być problem?

        1. Czy ciasto ładnie wyrasta (za 1 razem), jest lekkie i puszyste, dobrze wyrobione? Czy na pewno bułeczki uformowane to drugie wyrastanie? (nie trzecie)

          1. Po pierwszym wyrastaniu ciasto jest super, puszyste, potem jak formuje bułeczki to ono opada i już nie wyrasta

          2. Bardzo dziwne, nie powinno tak być :/. Może za długo pozostawia Pani do wyrośnięcia?

  19. Zanim jeszcze zacząłem piec chleb, regularnie robiłem bułki. Z różnych przepisów. Wszystkie wychodziły naprawdę w porządku. Nie zwracałem wówczas uwagi na typ mąki po które sięgałem i zawsze to działało. Teraz, kiedy jakieś tam podstawy chlebowe już mam, mam większe rozeznanie w mąkach, ich wartościach białkowych, glutenie i spółce — naturalnym było, że do bułek wybierałem też chlebową. I tak zaczął się mój horror.

    W ostatnie dwa tygodnie zrobiłem 5 albo 6 blach bułek, z których żadne nie były ładne. "Rozszarypywały" się od spodu, wybuchały, rosły niekształtne w piekarniku — mimo tego, że byłem przekonany, że są poprawnie złożone. Jeszcze dbałem o to, aby je naprężyć. Szukałem winowajcy: piekarnik (blacha, temperatura, termoobieg), sól, drożdże… nic się nie zmieniało. I w desperacji powróciłem do najzwyklejszej mąki o mniejszej zawartości białka, wyszły… jak na zdjęciu. Znowu mogę spać spokojnie 😀

    1. Dzięki za "potwierdzenie", też miałem podobne wątpliwości – mąka chlebowa w sam raz na wszelkiego rodzaju pieczywo. A tu ZONK – zwykła mąka a czyni cuda.
      Pozdrawiam 🙂

  20. Wyjęłam moje, chwilę przestudziłam i spróbowałam- są bardzo dobre, faktycznie mocno chrupiące i miękkie w środku. Wg mnie mało słone, następnym razem dodam 2 łyżeczki soli 🙂 pozdrawiam.

  21. zastanawia mnie ilość bułek podana w przepisie, bo robię każdą po 85g, nie są to za duże bułki, a wyszło mi 7. ciasto jest trudniejsze w okiełznaniu niż w bułkach śniadaniowych z masłem z tej strony. mam nadzieje że będą dobre:)

  22. Dzień dobry,z drożdżami sobie poradziłam,bułeczki są super.Wracając do pytania odnośnie mąki Manitoba.Czy można tę mąkę dodawać do innych mąk podczas pieczenia różnych ciast drożdżowych dla ich większej pulchności?Czy zna Pani inne przepisy z tą mąką ewentualnie czy można inne mąki zastępować mąką manitoba piekąc ciasta i bułeczki drożdżowe?Zakupiłam 10 kg mąki manitoba i nie chcę jej zmarnować.Pozdrawiam.

    1. Niestety, nie pomogę, nie używam tej mąki. Wiem tyle, że można ją używać do pieczywa, na pewno częściowo też do ciast drożdżowych.

  23. Dzień dobry Pani Doroto,jestem wielką fanką Pani bloga i wiele razy miałam ochotę się wypowiedzieć na temat Pani przepisów aż w końcu nadszedł ten moment.Zawsze korzystam z Pani przepisów,a kiedy nie znam jakiegoś ciasta to najpierw szukam przepisu u Pani i jeśli takowy jest ,to już jestem spokojna bo wiem,że NAPEWNO SIĘ UDA.Nigdy się nie zawiodłam.Dziś jednak potrzebuję porady,zostało mi troszkę drożdży[a chcę upiec te bułki],waga odmówiła posłuszeństwa-padła bateria i nie wiem jak dmierzyć 15 g świeżych drożdży,bo tylko świeżych drożdży używam w wypiekach drożdżowych.Mam też pytanie co do mąki MANITOBA,ale to innym razem.Pozdrawiam i slę wielkie ukłony w Pani stronę i dziękuję,że Pani JEST.

    1. Będzie mały kłopot by zrobić to dokładnie. Najlepiej sprawdzić, ile ważyło całe opakowanie i mniej więcej określić ilość drożdży, jaka pozostała.
      pozdrawiam!

  24. Rewelacyjne bulki! Od dzisiaj nasze ulubione!
    Czesto robie je bez mleka dla alergików. Taki ponizej efekt.
    Dziekuje za wspanialy przepis!
    Pozdrawiam!

  25. Pyszne i łatwe. Następnym razem zrobię z podwójnej porcji. Ale już nie chcę wstawać skoro świt, jeśli maszyna zrobi ciasto to schować do lodówki w tej wanience od maszyny? Nie zostawiałam na noc nigdy ciasta i się trochę obawiam, że coś będzie nie tak.

    1. Można od razu po wyrobieniu ciasta schować je do lodówki. Nie można czekać, aż wyrośnie w maszynie (cały cykl). Wyrośnie w lodówce :).

  26. Pani Doroto, te bułeczki sa przepyszne :)Piekłam juz któryś raz, ale dopiero teraz zrobilam zdjęcie. Uwielbiamy jeszcze lekko ciepłe z masłem i powidlami. pozdrawiam

  27. Cześć,

    Jesteśmy tu po raz kolejny, aby kupić nerki dla naszych pacjentów i zgodzili się zapłacić dobrą sumę pieniędzy każdemu, kto chce ofiarować nerki, aby je uratować i tak Jeśli jesteś zainteresowany byciem dawcą lub chcesz uratować Życie, musisz napisać do nas na e-mailu poniżej.

    Jest to okazja, aby być bogatym w porządku, zapewniamy i gwarantujemy 100% bezpieczną transakcję z nami, wszystko odbywa się zgodnie z prawem nakłaniającym dawców nerek.
    Więc marnuj więcej czasu, uprzejmie napisz do nas na irruaspecialisthospital20@gmail.com

    Irrua Specialist Teaching Hospital.

  28. Jutro chciałabym upiec zamrożone bułeczki (zamrozilam przed drugim wyrastaniem, uformowane). Ile trwa mniej więcej taki proces rozmrażania i wyrastania? Czy mogę wieczorem włożyć do lodówki i rano zaraz włożyć do piekarnika? Może głupie pytanie, ale robię tak pierwszy raz i nie chciałabym nic sknocić.
    Pozdrawiam serdecznie

    1. Nie wiem, ale wyjęłabym rano i pilnowałabym rośnięcia. Na wszelki wypadek, jakby cała nocka to było zbyt długo.
      pozdrawiam 🙂

  29. Ciasto już zagniecione, jutro piekę bułeczki i połowę zamrożę. Tylko czy te zamrożone rozmrażać w piekarniku? Dalej będą chrupiące? A może lepiej zamrozić ciasto? Jeśli tak to po drugim wyrastaniu czy przed?
    Pozdrawiam serdecznie

    1. Zamrożone upieczone wyjmujemy na blat i pozostawiamy do odmrożenia nie odwijając z folii. Nie odmrażamy w piekarniku.
      Można zamrozić uformowane bułeczki, przed wyrastaniem. Rosną podczas odmrażania na blacie. 
      I wreszcie, można zamrozić uformowane i wyrośnięte. Wtedy od razu do piekarnika (tego nigdy nie próbowałam).
      pozdrawiam

  30. Z tej strony zawdze wszystko mi wychodzi za pierwszym razem.
    Dzis postanowilam zrobic te buleczki i jak na zlosc mialam tylko 405g maki. Ciasto kleilo sie strasznie wiec w akcie desperacji podsypalam skrobia kukurydziana. Teraz rosna… Zobaczymy co z tego wyjdzie, bo papieru do pieczenia tez nie mam…

  31. właśnie upiekłam bułeczki. Ciasto wyszło idealne (dałam zwykłą mąkę i odrobinę mniej mleka). Tylko bułeczek wyszło mniej i mniejsze niż na Pani zdjęciach, ale i tak są przepyszne. Jeszcze były ciepłe ale musiałam zjeść chociaż jedną z domowym masełkiem czosnkowym

  32. Są po prostu pyszne ! A ich przygotowanie jest krótkie i przyjemne. Właśnie zagniotlam ciasto żeby rano wstawić do pieca. Czegóż chcieć więcej 🙂

    Jaki jeszcze przepis na bułeczki polecacie ?

  33. Drogie panie, tudzież panowie, czytam komentarze i jako były pracownik piekarni (zza biurka co prawda, więc ekspertem być nie mogę), czuję się zobowiązana wtrącić swoje trzy grosze. Otóż każdy, nawet praktykant w piekarni wie, że mąka mące nierówna i nie można ściśle określić dodatku płynów do ciasta. Przeważnie po wyrobieniu ciasta albo dolewa się odrobinę wody, albo dosypuje mąki. Ciasto musi mieć odpowiednią konsystencję, trzeba sobie wypraktykować niestety na własnych surowcach. Jeśli będzie za luźne bułeczki będą płaskie, rozlane, jeśli z kolei za twarde – nie urosną i nie będą puszyste. Tak więc wcale mnie nie dziwią komentarze sprzeczne, jednym wychodzi za twarde, innym za rzadkie, nie bójcie się chlusnąć wodą ani sypnąć łyżkę dwie mąki 🙂

    1. Wrząca. Zimna nie zdążyłaby się zagrzać podczas krótkiego pieczenia na tyle, żeby wytworzyć parę.
      Tak gdybam, może jednak powinna być zimna? Ktoś mądrzejszy jednak niech potwierdzi lub obali moją teorię 🙂

      1. Ja kiedyś nalewałam zimną. Ale rzeczywiście przy tak krótkim czasie pieczenia można nalać wrzątek.

  34. dziewczyny powiedzcie jak długo te bułeczki zachowują świeżość, chcę je zrobić dziś wieczorem i się zastanawiam czy rano będą jeszcze mięciutkie

    1. Trzeba je przechowywać pod przykryciem, a kolejnego dnia można włożyć na kilkanaście sek do mikrofali i będą jak prosto z piekarnika, choć nie będą już chrupiące.

  35. Jestem uzależniona, w bardzo krótkim czasie piekłam je już 4 razy i za każdym razem wychodzą coraz lepsze, a smak ??????????? mniammmmmmmmmmm

  36. Witam właśnie upiekłam te bułeczki, jeszcze nie wiem jak smakują (bo są ciepłe) ale niedługo będę wiedzieć. Bułeczki wyszły świetne, mięciutkie (choć skórka wcale nie jest chrupiąca, może jak wystygną), szkoda tylko że są takie małe, następnym razem muszę zrobić większe. Moje bułeczki miały wagę ok 80g, po upieczeniu jakieś 70g. Następne zrobię ponad 100g.

  37. Witam mam pytanie dotyczące drukowania przepisów, czy nie da się przed drukowaniem samemu wprowadzić zmian. Bo np dany przepis ma 2 strony, a na tej drugiej stronie jest tylko jedno zdanie, gdyby można usunąć troszkę początek tzn. np. opisy danego pieczywa skąd pochodzi itd. tak żeby był tylko sam przepis i bardzo proszę nie brać tego za złośliwość z mojej strony, bo ja to wszystko czytam, ale uważam że wydrukowany wystarczy sam przepis, składniki oraz sposób przygotowania łącznie z uwagami dotyczącymi przygotowania.
    A moje pytanie wynika z tego, że mam bardzo dużo wydrukowanych różnych przepisów z neta i zależało by mi na tym żeby każdy przepis mieścił się na jednej stronie, bo za chwilę braknie mi segregatorów i miejsca na półce. Z góry dziękuję za jakąkolwiek podpowiedź.

      1. Wiem że tak można, większość przepisów właśnie drukowałam w ten sposób, ale myślałam że może jest coś prostszego i szybszego. Dziękuję za szybką odpowiedź.

  38. Bułeczki te są ideale, takie jak powinny być, takie jakie jadłam w dzieciństwie, robi się je szybko i bez problemu. Skórka jest obłędnie chrupiąca, po prostu pycha!

  39. Ja mam trochę głupie pytanie 🙂 skończył mi się papier do pieczenia- czy mogę posmarować blachę masłem i posypać mąką lub bułką tartą ? Z góry dziękuję za odpowiedź 🙂

    1. dzięki dziewczyny 🙂
      właśnie bułki były blade okrutnie, a zbliżał się koniec pieczenia więc na ostatnią minutę zwiększyłam temperaturę na maxa i włączyłam turbo grill – taka mała kosmetyczna poprawka 😛 od razu się zarumieniły!

  40. Ciasto wyszło mi bardzo rzadkie, aż ciężko było cokolwiek z niego zrobić. Ale koniec końców udało się jakieś bułeczki stworzyć, przedziałka nawet nie próbowałam robić. Wyszły mało wyrośnięte (ciasto rozlało się na boki), ale w smaku bardzo dobre, chrupiące. Spróbuję jeszcze raz, ale tym razem będę bacznie obserwować konsystencje ciasta w maszynce;-)

  41. Witam, dołączam do tych, którym ciasto się niemiłosiernie klei. Wyrastało w maszynie, więc długo. Formowanie bułek to mozolna walka z klejącym się ciastem. Musiałam dużo podsypywać mąką. Natomiast efekt końcowy bardzo smaczny. Chrupiąca skórka, puszysty miąższ. Jak dla mnie niestety za dużo "paćkania" z ciastem. Zastanawiam się czy można tam dodać trochę masła? Albo więcej mąki? Bo blat potem trzeba skrobać…

    1. To jest jedno z mniej sprawiających problemów ciasto, jeśli użyta mąka i proporcje są dokładnie jak w przepisie. Nie trzeba nic dodawać. Ja od momentu ukazania się przepisu robię je przynajmniej raz w tygodniu, przepis wiele razy przetestowany :). Proszę podsypać stolnicę mąką a ciasto wyrobić w robocie – po wyrośnięciu prawie nic się już nie klei.

          1. Tak, mąka jest chlebowa. Wczoraj kolejne podejście do bułek i chyba się poddam. Robot świetnie wyrobił ciasto, zostawiłam do wyrośnięcia, ładnie wyrosło. I niestety znowu ciasto prawie niemożliwe do formowania bułek. Musiałam dużo mąką podsypywać, blat skrobać. Jeszcze jedną szansę im dam, zrobię na suchych drożdżach. Bo już nie wiem co. Piekę chleby i bułki kilka razy w tygodniu, więc to nie to, że nie widziałam ciasta drożdżowego na oczy. Dziwne. One są naprawdę pyszne, dlatego nie chcę się zniechęcić! Jeszcze próba z suchymi drożdżami. Dziękuję i pozdrawiam!

          2. Tym razem próba z suchymi drożdżami zamiast świeżych. Do tego zmniejszyłam całkowitą ilość płynu do ok 200ml. Ta da! Ciasto się nie klei, bułki można formować błyskawicznie, smakuje jak poprzednio. Wniosek z tego taki, że moje poprzednie ciasta nie "współpracowały" z powodu zbyt dużej ilości płynu, ciasto się niemiłosiernie kleiło. Pozdrawiam i 10 punktów daję za wyśmienite bułki!

  42. Jadę po kolei z przepisami na bułeczki i chleb 😀 bułeczki pyyycha. Wyrabiam w maszynie, wychodzą super. Już chyba nigdy nie kupię pieczywq w sklepie

  43. Po uformowaniu bułeczki pięknie mi wyrastają, a jak zrobię przedziałki to lekko oklapują i potem kurczą się podczas pieczenia. Jaka może być przyczyna?

  44. Pani Dorotko chciałam zapytać, czy te bułeczki nadają się do nadziewania np. młodą kapustą?
    Szukam przepisu bez jajek, bo akurat nie mam:)

      1. Dziękuję bardzo za odpowiedź. Mam oczywiście przepis na stosunkowo suche nadzienie, więc nie powinno być problemu. Zaraz zabieram się za pieczenie.

  45. Zrobiłam dziś rano bo nie chciało mi się wczoraj stać godzinę w piekarni… Jak widać chyba się opłaciło :). Są pyszne, idealne. Mój synek stwierdził że już nie będziemy chodzić so piekarni bo te są lepsze 🙂

  46. 50g maki zamieniłam na pszenną razową – te bułki są świetne, szybkie, proste i nie pachną za bardzo drożdżami. choćby je przejechać walcem, zawsze wróca do swojego kształtu – idealne!

  47. No i minął okrągły tydzień jak zaczęłam piec te bułeczki i wszyscy w domu sie w nich zakochali.Pieke je codziennie ale juz nie dwa razy tylko robie podwójne a czasami potrójne porcje ciasta.Nabrałam takiej wprawy ze juz nawet nie odmierzam składników tylko na tzw.oko.Zawsze wychodzą przepyszne.Pozdrowionka.

  48. Pomocy! Ciasto siedzi w misce w ciepłym miejscu prawie 3 godziny i nie rośnie… Co robić: zostawić i czekać, wstawić do lodówki do rana? Pierwszy raz robię te bułki, przy innych wszystko szło zgodnie z przepisem a tu klapa 🙁 Co mam robić bo wygląda na to, że zostanę bez śniadania na walentynkowy niedzielny poranek.

      1. Nie wyrosły wcale, upiekłam takie gnioty z zakalcem i po dokształceniu się (czyli przeczytaniu wszystkich komentarzy i notki o cieście drożdżowym) zabrałam się do roboty jeszcze raz. Wyszły super a ja wiem co było przyczyną wcześniejszej klęski:
        1. Temperatura wody i mleka ma mieć 37 – 45 stopni, pierwszym razem woda była letnia z czajnika a mleko z lodówki.
        2. Ciasto trzeba wyrabiać minimum 10 min, aż przestanie się kleić do rąk, wtedy na pewno tyle nie wyrabiałam, bo było trochę lepkie.
        3. Drożdże pewnie nie były świeże, ale i tak podejrzewam pkt 1 albo 2, bo wcześniej ich używałam do innych wypieków.
        Może moje spostrzeżenia uchronią kogoś innego przed podobną porażką:)

        1. Może temperatura mleka lub wody była za wysoka? Zaparzone drożdże są po prostu zabite i nie urosną. Z kolei jeśli są stare warto je najpierw rozpuścić je w letnim mleku lub wodzie (lub mieszance) z łyżeczką cukru, odstawić w ciepłe miejsce i poczekać 15 minut. Jeśli formuje się pianka to są dobre, jeśli nie to oznacza, że nici z ciasta. Jeżeli są dobre to dalej normalnie łączymy je z mąką i wyrabiamy ciasto.

  49. Chciałabym dodac,ze do pieczenia tych bułeczek uzywam maki z Bośni i Chercegowiny pod nazwa,,ZLATNI PUDER,,.Nie wiem czy w Polsce mozna ją dostać a jeżeli komuś ,,wpadnoe ,,w ręce to bardzo poleca ,bo do wypieków jest rewelacyjna a np.nalesniki z tejże mąki same wpadaja do ust.

  50. Dorotko,jakiś czas temu ,,wpadł,,mi ten przepis na bułeczki śniadaniowe.Odlezał swoje w szufladzie i nagle wczoraj dostałam olsnienia/chyba dlatego ze chlebek sie konczył,a nie było chetnych do zrobienia ciasta./Nadmieniam ,ze chlebuś piekę sama na zakwasie od kilkunastu miesiecy. Tak więc wzięłam się i na kolacje upiekłam i….toż to szok.Pochłoniete zostały migiem a dzisiaj piekłam ponownie i znowu zniknęły. Rad nie rad zrobilam nastepne , przed chwilka wyjęłam z pieca i do tego wchodzi synek ..i moze cos nam z męzem skapnie na kolacje.
    Chciałabym dodać , ze dzisiaj do jednej porcji dodałam łyzke ziół prowansalskich i były na pikantnie.Do wedlinki/upiekłam piers z indyka/ mniamniusne było.
    Napewno będe piekła czesto bo naprawde warto a pszepis jest bardzo prosty.Podziekowania i zachęcam do wypróbowamia bo naprawde warto.

  51. Doroto. Robiłam je drugi raz. I znów mi nie urosło ciasto, nie urosły bułki i upiekłam niedopieczone bulki gnioty.mąka chlebowa typ750. Drożdże sypkie. Co mogłam nie tak zrobić bo jest mi strasznie przykro. Dlaczego nie rosną? Ciasto bylo bardzo fajne, nie lepiło sie, nie lalo.

    1. Proszę napisz jakie to drożdże sypkie. Niektóre trzeba najpierw rozpuścić w wodzie, choć większość wystarczy wymieszać z mąką.

      1. Drożdże rozpuscilam najpierw w mleku. Mialam tak zapisany ten przepis (frnch dimpled Rolls) i dodałam do mąki. Chyba pomieszalam rzepisy? A drozdze dalam firmy Dr. OETKER.

        1. Suche drożdże najlepiej wymieszać z mąką. Ciasto trzeba dobrze wyrobić i zapewnić bułeczkom ciepło podczas wyrastania.

  52. Albo mam złą miarkę, albo w przepisie jest za dużo płynnych składników. Musiałam dodać sporo mąki, bo ciasto się "lało" i nawet od dłoni nie mogłam odkleić, a co tu mówić o gnieceniu 🙁 No, ewentualnie moja gorączka źle wpłynęła na wyrób 😉 Ciasto rośnie (mam nadzieję) i zobaczymy, co mi potem wyjdzie.

    1. Piekłam je już setki razy, to najlepsze pszenne bułki, proporcje są ok :). Oby teraz nie wyszły zbyt twarde.

      1. Bułeczki są przepyszne! I nie są twarde. Acz skórka jest bardzo chrupiąca.

        Na dodatek nie tylko miarka dziwna, ale i piekarnik, bo musiałam piec ok. 20 minut.

        Na pewno będę wracać do przepisu 🙂

    2. Wszystko z przepisem wporzadku 😉 jak robiłam za pierwszym razem tez myślałam ze cos nie tak i dosypalam maki , dzisiaj juz wiem ze trzeba je dłużej wyrabiać (około 10 minut ręcznie ) wtedy jest ok 😉 moje właśnie odpoczywają na blasze i zaraz pójdą sie rumienić 😉

  53. Pani Dorotko czy 1 szklanka mąki pszennej pełnoziarnistej i pszennej chlebowej=160g? zawsze tyle zakładam i mam wrażenie, że sporo muszę dosypywać podczas wyrabiania bo inaczej ciasto strasznie się lepi. Ten przepis na bułeczki jest znakomity! szkoda tylko, że rosły na boki zamiast do góry 🙁 nigdy mi się to nie zdarzyło z innymi Pani przepisami na bułki. Może za mocno je ugniatałam po 1 wyrastaniu?

  54. A ja mam pytanie (może głupie, ale dopiero zaczynam przygodę z wypiekaniem bułek) – czy można użyć mleka bez laktozy? Takie zawsze mam w lodówce, a ze zwykłym bywa różnie 🙂

  55. na poczatku to dziekuje za powrot mozliwosci wyboru w jakim jezyku moge przepis wybrac czasami maki albo dodatki mialam problem,nawet niewiem kiedy dokladnie ta opcja powrocila,ja ja dopiero zobaczylam,dziekuje,i jesli chodzi o te buleczki to po takich zachwalaniach to je upieke jutro bo brzmia smacznie i latwe w wykonaniu,a teraz wyciaglam z piekarnika jeden z twoich chlebkow Dorota,dzieki za naprawde super strone,promujmy domowe wypieki i chlebki takie jak robily nasze pra babcie ,babcie,bo jednak to bylo zdrowsze mniej nafaszerowane rozna chemia,zycze milych wypiekow swiatecznych,moje pierniki siedza w garazu i "stazeja" sie ,oczywiscie ciasta nieupieczone jeszcze

  56. Dziś, po raz kolejny (już nawet nie wiem który) upiekłam bułeczki na śniadanie. Wstałam przed 6, żeby były gotowe jak domownicy wstaną 🙂 Najlepsze jednak są pieczone bez nocnego wyrastania (choć często korzystam z tego i ciasto robię wieczorem).
    Tym razem dołączam fotkę. Kto nie spróbował jeszcze przepisu, to gorąco namawiam – dla nas te bułki nie mają sobie rownych!!!!!

      1. Dziękuję :)))) Zapomniałam dopisać, że po raz pierwszy zrobiłam je z mąki orkiszowej (białej!!) Takie smakują mi jeszcze bardziej :))

      1. Dziękuję Dorotko – my jesteśmy już uzależnieni od tych bułek 🙂 Ja najbardziej lubię je z samym masłem. No…. ewentualnie z cieniusieńkim plasterkiem żółtego sera – cieniutkim, żeby nie zdominował smaku pieczywa 😉

  57. Bułeczki pyszne ale …strasznie płaskie. Dlatego mam pyt. do p. Doroty albo bardziej doswiadczonych piekarzy. Czy zbyt dlugie wyrastanie ciasta może mu zaszkodzić? Ciasto wyrabiałam w maszynie na programie "ciasto" co trwało 1.5 h. Wyrosło pod pokrywę. Po czym zostawiłam je jeszcze na 1.5 h i wtedy opadło. Podczas 2 wyrastania też szału nie było, bułki nie urosły za dużo. Użyłam całych drożdży instant Delecty 8g i mąki chlebowej pszennej 750. U mnie w domu jest ciepło 24°C, więc słabe wyrastanie to chyba wina drożdży albo mąki. Może jest w niej zbyt mało białka ok. 9 g?Czytałam kiedyś w komentarzach, że powinno być ponad 11. Mąka Szymanowska 480 tyle miała ale myślałam, że ta typowo chlebowa będzie lepsza. Dziękuję za ew. odpowiedzi. Pozdrawiam

    1. "Po czym zostawiłam je jeszcze na 1.5 h i wtedy opadło." Tutaj błąd. Dlaczego zostawiła Pani ciasto ponownie na tak długie wyrastanie? Bułki rosły już trzeci raz.

      1. Dziękuję. To zostawienie było nieplanowane, po prostu przysnęłam z dzieckiem:'( ale jeszcze przeczytam notkę i będę walczyć dalej.

  58. Pani Doroto, czy do tych bułeczek będzie się nadawała mąka pszenna pełnoziarnista typ 1850? Lub chociaż wymieszana w proporcjach pół na pół ze zwykłą mąką?

  59. pieke te bulki regularnie, uwielbiam je. sa na naszym stole codziennie 🙂 Dzis przegladalam inne przepisy na bulki i patrze nie ma moich ulubionych buleczek…. ale okazalo sie ze przepis jest tylko zostala zmieniona nazwa… dlaczego? Polecam wszystkim.

    1. Poprawiając starsze przepisy zmieniam nazwy angielskie na polskie, jeśli się da :). Podtytuł zostawiłam właściwy.

  60. trochę hejtowy jednak ten komentarz, mimo pogodnego tonu, bułeczki znalazłam w kilku miejscach z taką właśnie nazwą, wcale nie ‚dinner’, np. http://www.bakespace.com/recipes/detail/French-dimpled-rolls/2961/ Co do trzymania się ściśle przepisu- osobiście nigdy tego nie robię, bo każda mąka jest inna a i zwykle płynne składniki różnie się odmierzają, nie zawsze dokładnie;-) 230 stC to nie jest szczególnie wysoka temp jak na chlebowy wypiek, pieką się krócej i są bardziej chrupiące.

  61. Pytanie w zasadzie do wszystkich, którym te buły się tak pięknie udały:
    Jakim cudem z 400g mąki wychodzi Wam 10 pięknych pucharach cudowności? Mi to ciasto w ogóle nie chce rosnąć 🙁 Na przysłowiowego "chama" uformowałam 6 ale są małe i zbite. Nie wiem,co zrobiłam źle… Używam mąki zwykłej (tzw. all purpose flour) zamiast chlebowej, i przy takiej ilości drożdży spodziewałam się, że ciasto będzie mi raczej bokami z miski wychodzić. A tu kicha. Ciasto ma cieplutko, powinno ładnie rosnąć (wydluzylam czas wyrastania), niezależnie od mąki. Zawsze używam tylko zwykłej lub razowej. Czy to możliwe, żeby akurat w tym przepisie zwykła mąka dawała tak mizerne rezultaty?

    1. Źle wyrobione ciasto lub coś nie tak z drożdżami. Jakich drożdży użyłaś? Ciasto rośnie pięknie i bardzo szybko, często je robię.

      1. Zawsze używam drożdży suchych (kupuję w słoiczku i trzymam w lodówce; Instant Quick Rise, 7g to 2.25 tsp) i głównie mąki pszennej (czasem razową). Nie używam wcale mąki chlebowej, ale już zdarzało mi się ją zastępować zwykłą i nie miałam nigdy aż takich problemów z wyrastaniem. Ciasto drożdżowe zawsze też stawiam koło kuchenki z włączonymi dwoma palnikami, żeby miało ciepło. Może tym razem temperatura była za mała (palików/płynów)? Już sama nie wiem… Sam przepis jest przecież banalnie prosty do wykonania. Tak mi szkoda, że nie wyszły 🙁

        1. Ja również używam zwykłej mąki, ale problemów z rośnięciem nie mam, raczej z rumianymi bułkami mam problem, bo piec nie elektryczny. Więc coś nie tak z rośnięciem ciasta – za mała temperatura, albo … po co suche drożdże trzymasz w lodówce??? Może tu jest problem?

  62. Wczoraj wieczorem piekłam te bułeczki, wyszły b.smaczne. Mam kilka pytań: jak należy zrobić przedzialek , u mnie gdy użyłam lyzki drewnianej bułki bardzo przysiady potem ponownie podrosly (zostwilam je na kolejne 25 minut) ale wszystko się zlalo i przedziałka prawie nie widać. I drugie pytanie: ponieważ skórka straciła chrupkosc dosyć szybko, chciałabym je upiec rano. Rozumiem ze należy po drugim wyrastaniu uformować bułki, ułożyć na blaszce , przykryć folia i wsadzić do lodówki a rano prosto do piekarnika? Czy dobrze zrozumiałam?

    1. Najlepiej przedziałek robić jednak na sam koniec, przed włożeniem do piekarnika – teraz tak robię, muszę to poprawić w przepisie. Rzeczywiście może się tak zdarzyć, że bułeczki znowu wyrosną i przedziałek zniknie.
      Tak, można tak zrobić z wyrastaniem. Tylko – bułeczki dość szybko rosną i może się zdarzyć, że przez noc przerosną i opadną (czasem tak mi się dzieje z chlebem). Zawsze bezpieczniej jest wkładać na noc na pierwsze wyrastanie, od razu po wyrobieniu. Wtedy rano tylko formujemy bułeczki i odstawiamy do wyrośnięcia.
      pozdrawiam

      1. ja drożdżowe ciasta do lodówki wkładam po pierwszym wyrośnięciu, też się udaje;-) nie miałam wystarczającej ilości pszennej chlebowej, 1/3 dodałam razową, i jesiennie- orzechy;-) ciasto już po pierwszym rośnięciu czeka w lodówce. Nie rosło ja szalone- myślę, że to wina drożdży, ale potrzymałam cierpliwie w cieple i rozczyn i potem ciasto- i się podwoiło. Rada dla niecierpliwych- u mnie zawsze proces wyrastania w piekarniku na 50stC, 2x szybciej;-) i jeszcze jedno- nigdy nie sypcie od razu całej mąki przewidzianej w przepisie- bo może się skończyć twardym kamieniem- bywa, że ciasto potrzebuje jej mniej.

  63. Bułeczki, które pamiętam z dzieciństwa, a które dziś są już chyba nie do kupienia. REWELACJA!!!! Piekłam je już kilkakrotnie, nie ma dla mnie lepszych! Ponieważ dość długi jest czas wyrastania, a ja nie bardzo mam ochotę zrywać sie wcześnie w weekendy, ciasto często przygotowuję wieczorem i trzymam w lodówce przez noc. Rano tylko wkładam do pieca i po 12 minutach świeże, pyszne i pachnące śniadanie czeka na domowników.
    Dziękuję Dorotko za przepis!!

  64. Za pierwszym razem zrobilam cos nie tak i przy pieczeniu rozlaly sie. Za drugim razem wyszly super smaczne buleczki o naszym ulubionym smaku z delikatnie chrupiaca skorka i miekkim, sprezystym srodkiem.

  65. Dorotuś, dzisiaj, po dłuższej przerwie (jest nas już czworo 😉 ) zrobiłam super buły. No i pożeracze buł się rzucili i pożarli. Nawet obiadu nie chcieli 😀

  66. Taki niby prosty przepis a jakie pyszne bułki wychodzą, oeeezzzuuu, dodałam do nich trochę masła żeby nie były takie odchudzone za bardzo;P.

  67. Wyśmienite. Tylko "pupki" małe mi wyszły:( i lekko popękały. Czy to znaczy, że za krótko wyrastały czy po prostu za bardzo ciachnęłam ciasto?

  68. Witam i serdecznie dziękuję za przepis:) Trafiłam na stronę przypadkiem ale już dodałam ją do ulubionych. Świetne przepisy a bułeczki wyśmienite!! Zrobiłam w sobotę z 1 porcji, ponownie w niedzielę i wieczorem drugi raz z podwójnej bo wpadli sąsiedzi na kolację. Wszyscy byli zachwyceni a najbardziej ja bo mam dwie lewe ręce do pieczenie a tu taka niespodzianka!! Bułeczki wyszły znakomite i wcale się przy nich nie napracowałam. Ciasto zrobiłam w maszynie.

  69. Witam, dziękuję za przepis:) i ogromnie się cieszę, że trafiłam tutaj:))
    Bułki wyszły świetne, szybko znikły ze stołu, choć chyba ciasto dałam do wyrośnięcia w zbyt ciepłym miejscu, bo bułki nie wyrosły, tak jak powinny.
    Dziś próbuję ponownie:))
    Pozdrawiam

    1. Te bułki to spełnienie moich wieloletnich marzeń o smacznych, świeżych bułach z żółtym serem i z masłem. Udają sie idealnie! Właśnie wyjęłam osiem, chciało się upiec pomimo upału. Zaraz zrobię taką z żółtym serem jak na tym zdjęciu:)

  70. Witam. A ja chciałabym się dowiedzieć jaką maszynę do ciasta Pani poleca? Czy wystarczy taki wypiekacz do chleba?

  71. Dorotus, od Nowego Roku piekę te buły już regularnie, z podwójnej porcji. Czasami dorabiam jeszcze jogurtowe, żeby córcia miała miłą odmianę raz na jakiś czas. Buły, zgodnie z Twoją sugestią, po upieczeniu mrożę. Bałam się, że mrożenie im zaszkodzi, ale nie, po odmrożeniu są rownie dobre jak po wyjęciu z piekarnika. Zastanawiam się tylko, czy to moje subiektywne wrażenie – po zostawieniu ciasta do wygarowania przez noc w lodówce (pierwsze wyrastanie), z ciastem pracuje się trochę gorzej, niż z takim rosnącym w ”normalnym” tempie. Jest moim zdaniem mniej elastyczne. Może to moja lodówka szkodzi ciastu, może ja robię coś nie tak?
    Mąż uznał, że te buły z pupką są bezkonkurencyjne, w żadnej, najlepszej piekarni takich się nie dostanie 🙂

    1. Może takie jest odczucie, ponieważ ciasto jest zimne, jak się ociepli, już jest inne? Tylko pewnie formujesz je prosto z lodówki, więc nie masz okazji się przekonać ;-). Raczej nie zauważam różnicy, ale jeśli bułki wychodzą pyszne i puchate, na pewno wszystko jest ok :).
      My też kochamy te bułki! 😉

  72. Hello Web Admin, I noticed that your On-Page SEO is is missing a few factors, for one you do not use all three H tags in your post, also I notice that you are not using bold or italics properly in your SEO optimization. On-Page SEO means more now than ever since the new Google update: Panda. No longer are backlinks and simply pinging or sending out a RSS feed the key to getting Google PageRank or Alexa Rankings, You now NEED On-Page SEO. So what is good On-Page SEO?First your keyword must appear in the title.Then it must appear in the URL.You have to optimize your keyword and make sure that it has a nice keyword density of 3-5% in your article with relevant LSI (Latent Semantic Indexing). Then you should spread all H1,H2,H3 tags in your article.Your Keyword should appear in your first paragraph and in the last sentence of the page. You should have relevant usage of Bold and italics of your keyword.There should be one internal link to a page on your blog and you should have one image with an alt tag that has your keyword….wait there’s even more Now what if i told you there was a simple WordPress plugin that does all the On-Page SEO, and automatically for you? That’s right AUTOMATICALLY, just watch this 4minute video for more information at. Seo Plugin

  73. Dziękuję za przepis! Moje właśnie siedzą w piekarniku! 🙂 Przepis udostępniłam u sebie na blogu, ale oczywiście dodałam Pani stronę, żeby wszyscy wiedzieli, jakie to wspaniałe przepisy tu znajdą 🙂 pozdrawiam!

  74. Ostatnio mój dom to minipiekarnia. Dziś rano postanowiłam zamiast chleba zrobić coś szybkiego i nie zawiodlam się. Bułeczki są extra, choć ciasto troszkę klejące, które zdecydowanie trzeba wyrabiać dłuzej niź 10 minut. Mimo to efekt pyszny;)

  75. Droga Doroto
    Mam możliwość upiec bułeczki w piecu do pizzy ( taki z szamotami), ale nie wiem jak ustawić temperaturę, góra-dol, czy góra albo dół? Proszę o pomoc.

  76. Witam :). Bułeczki wyszły dobre jednak przy tych jak i przy pszenno orkiszowych szybko mi się spiekły. Włożyłam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni, piekłam termoobigiem z dolnym grzaniem i juz po 6 minutach zaczeły sie palic od góry i dołu, co powinnam zmienić?

  77. Bułeczki przepyszne 🙂 Nie miałam najmniejszych problemów z wyrabianiem ciasta. Tylko zamiast 120 ml mleka dałam 100 ml, taka moja drobna modyfikacja. Aha, i piekłam w 200°C, trochę się bałam piec w 230. Bułki wyszły puszyste a dzięki pieczeniu z parą skórkę rzeczywiście mają przyjemnie chrupiącą 🙂 I tak pięknie pachną 🙂 Super przepis. Pozdrawiam 🙂

  78. Niestety bułeczki mi nie wyszły 🙁 Użyłam drożdży suchych i maszyny i niestety ciasto było klejące, bułek nie dało się formować w ogóle (wyglądają prawie dokładnie jak mój chleb na zakwasie, może odrobinę mniej lejące). Piekłam już parę bułeczek z tej strony i zawsze mi wychodzą, a dziś taka katastrofa (i to akurat gdy chciałam mieć je gotowe na lunch). Nie wiem czy coś z tego będzie, wlałam je do chlebowej foremki i może się upieką jako mały chlebek… Spróbuję jeszcze raz (może sól źle się wymieszała i za szybko drożdże zabiła? zwykle dodaję ją do płynnych składników przed mąką, dziś dodałam w środek mąki bo zapomniałam). Mam nadzieję, że się uda. Wyglądają przepysznie i zdecydowanie chciałabym je zrobić poprawnie.

    1. Piekłam dłużej, nie sprawdzałam dokładnie ile. W środku wciąż było miejscami niezbyt dopieczone gdy wierzch już brązowiał i musiałam chleb wyjąć, ale gdy ostygł był bardzo smaczny. Wyglądał podobnie do chleba na zakwasie – wilgotny i bąbelkowy, ale też cięższy, nie jak puchata bułka.

    1. Jak wolisz; pieczywo najlepiej piec bez termoobiegu – on je wysusza, ale i z termoobiegiem wyjdą wyborne :). Trzeba bułeczki obserwować, każdy piekarnik piecze inaczej i można łatwo je przesuszyć i bez termoobiegu.

  79. Bułeczki są doprawdy przepyszne.Robiłam pierwszy raz dokładnie w/g przepisu i wyszły super ale dość płaskie.Dzisiaj piekłam z teromobiegiem i zapomniałam dać wody do pojemnika na dół piekarnika i wyszły rewelacyje,piękne kształtne kuleczki!
    W takim razie do czego ma służyc woda w pojemniku?pozdrawiam

  80. To drugie bułeczki wypróbowane przeze mnie z Pani strony. Pierwsze razowe – super, a te jeszcze fajniejsze. Syn i mąż zajadali się i bardzo chwalili. Dziękujemy za przepis.

  81. Wypróbowała już wiele przepisów na bułki. Wyszło na to, że piekę tylko z tego przepisu 🙂 bo jest najlepszy. Mój mąż je uwielbia. Trzeba mieć odpowiednią mąkę (najlepiej chlebową) i wszystko zawsze się udaje 🙂 Przypominają mi dzieciństwo no i smak prawdziwych bułek 🙂

  82. Ja piernicze! Kocham Cie za ten przepis! Uratowałaś życie moje i mojego brzuszka 😉 Mogę mieć moje ulubione bułki z "pupą" (tak o nich mowie,bo jakos mi pprzypominają pupusie) tyle kilometrów od domu…od Polski. Właśnie skończyłąm piec, chcialam tylko spróbować jak smakują takie swierze wyjete prosto z piekarnika, miał być mały gryz,aleeee ehm no nawet nie wiem kiedy zjadłąm całą bułe, a pora juz taka niesprzyjajaca takim kolacykom 😀 reszte zostawiam na jutro na sniadanko (pod warunkiem,ze szybko wskocze do łóżka i zasne, bo jak jeszcze dluzej bede miala je w zasiegu wzroku to do jutra nic nie zostanie) ciekawa jestem jak smakuja na drugi dzień, na pewno o niebo lepsze od tych niemieckich,ktore tez czesto kupuje dzien wczensiej i potem jem na sniadanie. Nastepnym razem tylko dodam wiecej soli, tak czulam,ze bedzie troche za malo, bo albo mi sie wydaje,albo tutaj w niemczech, ta ich sol jest jakos malo slona, ziemniaki tez zawsze mam za malo slone, mimo iz sole tak jak zawsze, dwie lyzeczki 😛 jeszcze raz dziekuje za przepis! jesteś aniołem!! Jutro zrobie znowu, tym razem wczesniej,zebym mogla z czystym sumieniem zjesc przepyszna kolacyjke 🙂 dobranoc wszystkim

  83. Zrobilam i to byly pierwsze bulki ktore mi wyszly.Ale nie wiem czemu te naciecie sie zlało i z suszonymi drozdzami nie wyszły, musialam dodac swiezych

  84. Bułeczki robiłam kilka razy. W smaku są bardzo dobre ale za każdym razem bułeczki się rozlewają ( są płaskie ) i brak przedziałka. Proszę mi powiedzieć co zrobić, żeby były wysokie, okrągłe i z przedziałkiem?

  85. bułeczki pyszne. przyznam, że zrobiłam "przedziałek" lecz po ponownym napuszeniu gdzieś zniknął;) ale grunt, że mieliśmy na śniadanie ciepłe, smaczne pieczywo. dziękuję!

  86. Bułeczki właśnie stygną 🙂 Zrobiłam je wieczorem i na noc włożyłam do lodówki. Jednak w lodówce trochę się rozlały na boki. Jaka może być tego przyczyna? Pierwszy raz robiłam bułki i zostawiałam je na noc, tak to zawsze piekę od razu, więc nie mam pojęcia co mogło pójść nie tak 🙁 Ale w smaku są rewelacyjne 🙂

  87. Buleczki PYYYYYSZNE!!!!Wczoraj zrobione,dzis juz niema musze robic znow.Dorotko ja niemal codzxiennie cos robie z Twojej cudownej stronki.I jedno jest pewne!!!Przybywa tu i owdzie.wiec prosze o cos co by w boczki nie szlo!!!:)POZDRAWIAM.

  88. Bułeczki przepyszne!!!! połowa zniknęła migiem, resztę uratowalam na jutrzejsze śniadanko-właśnie zajadam z dżemem dyniowo-pomarańczowym-PRZEPYSZNE!!!!coś czuję, że jutro znów upiekę….

  89. bułeczki są wspaniałe – i nie ma w tym stwierdzeniu ani trochę przesady !!! łatwe w przygotowaniu , pyszne nawet same – moje przeleżały już pół dnia i nic im nie ubyło – napiszę jutro jak po dłuższym leżakowaniu smakują, Dorotko dziękuję za kolejny udany przepis 😉

  90. Wczoraj upiekłam kajzerki i… no niestety, lekkie rozczarowanie… Ale za to dzisiaj, gdy upiekłam te, pełen sukces i zachwyt!!! Bułeczki są idealne! Chrupiąca, delikatna skórka i mięciutki, puszysty środeczek. PYCHA!!! Normalnie chyba się poświęcę i będę je piekła codziennie…. 🙂

  91. Zrobilam wczoraj w maszynie i ciasto zupełnie mi się nie wymieszało, a potem już nie można bylo pozbyć się grudek 🙁 ale nie poddaję się i dziś testuję kolejny bułeczkowy przepis!

  92. Bułeczki bardzo ładnie wyrosły i wreszcie kształt wyszedł mi taki jak na Twoich zdjęciach 🙂 wcześniej zawsze były troszkę niekształtne, ale może wreszcie nabieram wprawy i zaczną mi wychodzić! Za to w smaku jednak trochę bardziej smakują mi inne bułeczki, ale to akurat kwestia gustu 🙂

  93. Te bułeczki są CUDOWNE! Lepsze niż z piekarni – i nie ma w tym cienia przesady. Piekłam już różne rodzaje bułek, ale dopiero te mnie i mojego męża na prawdę zachwyciły!

    Mam tylko pytanko do pani Doroty – przy robieniu nacięcia baaardzo mi oklapły. Mimo, iż później się sporo podniosły to wydaje mi się, że bez nacinania byłyby dużo bardziej puszyste. Czy powodem tego mogło być zbyt długie wyrastanie bułek przed nacinaniem? Wydaje mi się, że się za bardzo napowietrzyły i dlatego potem oklapły jak je nacięłam…

    Z góry dziękuję za odpowiedz i pozdrawiam!
    Załączam też zdjęcie

  94. Bułeczki są pycha. Na stałe weszły już do naszego "repertuaru", choć za pierwszym razem się nie udały. Nie miałam wtedy mąki pszennej chlebowej i użyłam gotowej mieszanki mąk chlebowych: pszennej, żytniej i orkiszowej (niestety producent nie podał w jakich proporcjach są one zmieszane). Na szczęście nie poddałam się po pierwszym niepowodzeniu :-). Z pszennej chlebowej (typ 750) wychodzą świetnie. Robię je z małą modyfikacją – zamiast mleka krowiego daję "mleko" ryżowe, bo niestety nie mogę jeść nabiału.

      1. tak? to ok,pytam poniewaz gdzies sie natknelam na jakis przelicznik i byly tam wlasnie 3rodzaje: suche,swieze i instant dlatego bylam przekonana ze to cos innego 🙂
        Dziekuje i przepraszam za klopot

  95. Rano na śniadanko robiłam bułeczki Petit Pains Au Lait i bardzo nam smakowały,a wieczorem córce na wyjazd właśnie te czyli French dimpled rolls, dawno ich nie robiłam i zapomniałam już ,że to jednak najpyszniejsze bułeczki jakie do tej pory wypróbowałam, wychodzą puszyste ,miękkie z chrupiącą skórką, proste w wykonaniu ,a wizualnie świetnie się prezentują ,wszystkim,którzy zastanawiają się jakie bułeczki wybrać polecam właśnie te.

  96. iwona, mogę cię zapewnić, że proporcje są ok. robię te bułeczki co najmniej raz w tygodniu. są przepyszne, i jest to jedno z lepiej wyrabiających się ciast 🙂 użyj mąki chlebowej (11 g białka lub więcej). pozdrawiam.

  97. OK. Przyjęłam do wiadomości. Zwracam honor. Ale uparcie twierdzę, że ciasto mi wyszło za rzadkie. Dziś spróbuję jeszcze raz. Może zrobiłam jakiegoś babola, chociaż nie sądzę. Zamelduję, co wyszło…

  98. Dimpled i dinner – to są zupełnie inne bułeczki ;-). Wystarczy wygooglowac dimpled. Dimpled są moje ulubione, robiłam je z 100 razy i zawsze wychodzą, proporcje są dobre. Również ta ilość komentarzy wyzej o czymś swiadczy ;-). Pieczywo zawsze pieczemy w temp. 200 st i powyżej. Poniżej bardzo rzadko.

  99. Jestem pewna tego, że za mało mąki i za dużo płynów, bo robiłam. Później znalazłam tę stronę arabeskawaniliowa.blogspot.com/2010/09/french-style-dinner-rolls.html i tę mojeekspresjekulinarne.blox.pl/2010/05/French-style-dinner-rolls.html
    Teraz widzę, że to prawie ta sama bułka… no a przecież prawie, robi wielką różnicę 🙂
    Dziś robiłam znów z większą ilością mąki, ale nie jestem zachwycona. Chyba ta "rzadsza" wersja była smaczniejsza, pomimo tego, że nie można ich było uformować. Widzę, że to nie tylko ja nie śpię po nocach… Pozdrawiam z Gdyni

  100. Przykro mi, że muszę skrytykować Twój przepis (który nie dość dokładnie przepisałaś z innej strony). Nie ma możliwości wyrobienia ciasta z tej ilości mąki i płynów! Również w temperaturze 230 stopni spaliłyby się na węgiel. Kto napisał, że zrobił wg tego przepisu i mu wyszło – najnormalniej ściemnia. W oryginale podaje się 500g mąki i temperaturę 180 st. I myślę, ba, nawet jestem przekonana, że tak będzie OK. Można jednak nagrzać piekarnik do 230 st. ale do pieczenia trzeba temperaturę zmniejszyć. A co do drożdży 1,5 do 2g świeżych jest OK. Z drożdży instant nie robiłam ale podana przez Ciebie ilość to oczywiście 7g czyli jena paczuszka, nie 7 paczuszek. Aha no i ta nazwa "dimpled"? Chyba miało być dinner, ale może wymyśliłaś sobie swoją? :)) Poza tym stronka fajna, zdjęcia piękne. Pozdrawiam serdecznie

    1. nie sądzę że każdy ściemnia po prostu tobie nie wychodzą bo robisz błędy ,mi z podanych składników wychodzą piękne bułki

  101. Bułki piekę co tydzień w sobotę i niedzielę.To juz tradycja. Wszyscy sa zafascynowani, i bardzo mnie to cieszy. W tygodniu piekę zaś chleb:)
    Zaczyn robie wieczorem, wieczorem też formuję bułeczki, a z rana wstawiam tylko by je upiec, wczoraj wieczorem zasnęłam i nie zdązyłam nawet wyrobić ciasta, wyrobiłam je rano , w ciagu pół godziny pięknie urosły i sie właśnie pieką. Pozdrawiam serdecznie ze Szczecina

  102. Tak, możesz wypróbować. Podobno oprócz pizzy jeszcze do flatbreadów typu foccacia, więc wg mnie powinno być ok. Zwłaszcza, że ma tak duzo białka.

  103. Dorotus, dla Polakow na obczyznie jestes darem niebios! Bylam ciekawa jak to jest mozliwe zeby wyprodukowac samemu te bulki co sie zawsze w piekarni kupowalo, i co? i jest to mozliwe dzieki Tobie! Wyszly mi pyszne, na pewno czesto bede je piec.
    Mam do Ciebie pytanie o make: nie jestem w stanie zdobyc tu maki chlebowej i pieke ze zwyklej plain flour (ok. 10,1g bialka), ale ostatnio w supermarkecie znalazlam "Italian flour 00" i ta maka ma 11,9 g bialka – czy moge ja uzywac do wypiekow chlebowo-bulkowych? Teoretycznie powinno sie uzywac jej do pizzy, makaronow itp, ale jak ja mam do wyboru tylko plain flour to moze warto sprobowac?

  104. No u nas takich nie ma 🙂 zawsze mi sie z Polska kojarzyly, mama je nazywa "bulki z peknieciem" 🙂
    Ide zarabiac… 🙂

  105. Najlepiej uformowane i wyłożone na blaszce bułeczki przykryć dokładnie folią, by nie wyschły, schowac do lodówki – tam też urosną, a w temp. pokojowej niestety przez całą noc by przerosły. Rano od razu piec. Gdyby nie podwoiły swojej objętości, mozna chwilę postawić w cieple przed pieczeniem.

  106. Pani Doroto mam pytanie dotyczące szczególnie tych bułeczek – choć myślę że podpowiedz z Pani strony przydatna by była również przy pozostałych przepisach na bułeczki drożdzowe 🙂 chodzi mi oto jak najlepiej przechować wyrobione już ciasto tak aby upiec bułki kolejnego dnia…Kombinuje zeby dnia poprzedniego zrobic całą procedurę ( wyrabianie, czekanie na podwojenie, formowanie) i…no własnie wstawić je na noc do lodówki czy zostawić do rana w cieplym miejscu? A może źlę kombinuję? Byłabym bardzo wdzięczna za podpowiedź…pozdrawiam Monika

  107. Te bułeczki są przepyszne!!!!
    Zrobiłam miniaturowe, wyszło mi 20 sztuk – pyszne, mięciutkie w środku, z chrupiącą skórką. Na bank będę korzystała z tego przepisu w przyszłości. Dziękuję :))
    A Twój blog uwielbiam!!!

  108. Piekę je od dwóch miesięcy co tydzień na śniadanie weekendowe. W sobote i w niedzielę. Dzieciaki sie zajadaja. Ciasto wyrabiam z wieczora, by z rana tylko je upiec. Fantastyczne.

  109. dzień dobry,

    właśnie zobiłem bułeczki, wyszły jak ze zdjęcia, z tym że ich spody są strasznie blade – czy tak ma być czy to może jest jakiś błąd z mojej strony?

    pozdrawiam, Ania

    1. Aniu, u mnie tez byly blade od spodu. Kwestia piekarnika mysle. W ogole dluzej sie piekly i gdy juz byly od gory upieczone odwrocilam je spodami do gory i sie pieknie spody podpiekly! Naprawde wyszly idealne!absolutnie nie byly suche Sprobuj!

    2. Aniu, u mnie tez byly blade od spodu. Kwestia piekarnika mysle. W ogole dluzej sie piekly i gdy juz byly od gory upieczone odwrocilam je spodami do gory i sie pieknie spody podpiekly! Naprawde wyszly idealne!absolutnie nie byly suche Sprobuj!

  110. Wczoraj chałka, dziś te bułeczki, jutro chleb pszeno-żytni, wpadłam w nałóg pieczenia przez Twojego bloga. A te bułeczki to marzenie, cieplutkie z masełkiem smakują rewelacyjnie, ja też zmiejszyłam ilośc soli do 1 łyżeczki, zabrakło mi trochę białej mąki chlebowej i dosypałam reszę pełnoziarnistej – wyszły idealne. Pieczcie i delektujcie się smakiem, w piekarni takich nie dostaniecie, pozdrawiam:)

  111. Najlepiej na ruszt, może być poziom niżej. Nie kładłabym na spód, jesli jest tam bezposrednio grzałka pod spodem. U mnie nie ma, więc kładę 😉

  112. Witam,
    z góry przepraszam za moje niezbyt mądre pytanie 🙂 ale tak się zastanawiam czy naczynie żaroodporne z wodą wstawić bezpośrednio na dół piekarnika czy na jakąś blaszkę? Zastanawiam się czy nie pęknie w trakcie od temperatury?
    Pozdrawiam serdecznie

  113. Piekłam je minionej soboty wieczorem, a już w niedziele przy śniadaniu dostałam zamówienie na kolejną porcje. Pyszne bułeczki i proste w wykonaniu.

  114. Jakiś miesiąc temu je robiłam. W smaku świetne.
    Nie wiem co zrobiłam nie tak ale przy drugim rośnięciu nie napuszyły się za dużo.

  115. REWELACYJNE! Piekłam już irish soba bread (mój mąż go uwielbia), robiłam bułeczki czosnkowe (wszyscy byli równie mocno zachwyceni), robiłam bułeczki żytnie, chleb wieloziarnisty i bułeczki z siemieniem lnianym, ALE te bułki wygrywają w przedbiegach:)

  116. Wielka szkoda, ze nie mozna opisac perfekcyjnosci tych "okraglutkich skarbow". Koniecznie trzeba je zobaczyc i posmakowac w realu. Ten zapach, pulchnosc w srodku, a z wierzchu delikatna chrupkosc… Jak dla mnie odlot!

  117. wyrobilam mikserem. Wyszlo gladkie i elastyczne. Dosypalam odrobine maki, bo, poczatkowo, bardzo sie kleilo. Teraz ciasto sobie lezakuje przez najblizsze 1,5 godziny.
    A potem "zatrudnie" moja 4 letnia corke do pomocy przy robieniu z niego bulek. Drewniana lyzka do "przedzialka" juz w pelnej gotowosci 🙂

  118. Upieklam dzis rano 🙂 Zarobilam wczoraj wieczorem i wstawilam na noc do lodowki, przez co potrzebowaly chwilke dluzej na rosniecie. Wyszly idealnie, tylko nie wiadomo czemu naciecie sie zlalo, widac je, ale nie jest tak wglebione jak w twoich buleczkach. Od razu rano zrobilam nastepna porcje, jednak postanowilam poeksperymentowac i dodalam dwie lyzki zakwasu pszennego i lyzeczke oliwy, zmniejszajac drozdze do 8gram swiezych. Wyszly tez niesamowicie, maja wiecej dziurek w srodku. Zostawie po jednej do jutra, zobaczymy czy bedzie roznica w swierzosci.

  119. no i upieklam nie wygladaja jak te na zdjeciu ;/…. aleee.. w smaku bardzo dobre …nie wiem czemu jak rosly to mi sie troche rozlewaly na boki zamiast do gory i jak chcialam zrobic takie wglebienia drewniana lyzka to mi sie kleilo strasznie ;/…

  120. a moje ciasto na buleczki wlasnie wyrasta ciekawe co mi z tego wyjdzie (jeszcze nigdy nie robilam sama ciasta z drozdzami) ZOBACZYMY !!!! 😛

  121. No i nie wytrzymałam..:) Jem jeszcze na ciepło z masełkiem i serem:) REWELACJA! Dziękuję za ten przepis, na pewno jeszcze nie raz z niego skorzystam! pozdrawiam

  122. Właśnie stygną:) Wyszło mi 7 sporych bułek, pięknie pachną i już mnie nęcą, choć wciąż są gorące..:):) mmm.. już nie mogę się doczekać! Napiszę jeszcze jak już spróbuję:)

  123. kolejne bułeczki, które robiłam w ciągu ostatnich kilku dni i kolejny sukces…ja również użyłam zwykłej mąki pszennej i bułeczki wyszły wspaniałe…

  124. Bułeczki są naprawdę pyszne! Nie miałam mąki chlebowej więc piekłam ze zwykłej pszennej..chyba tortowej. I wyszły w smaku jak wrocławskie 🙂 pychota

  125. Bułki – to jest to 🙂 Tylko moja modyfikacja (dopiero jak przeczytałam komentarze, to wyczytałam, że tak miało być) dałam połowę drożdży i wymieszałam mąkę prawie chlebową z tortową (typ 650 i typ 450). Tylko wyszły mało chrupiące, mimo wody w piekarniku… następnym razem (a będzie na 100%) spróbuję bez wody 🙂
    Dzięki Dorotko za ten przepis 🙂

  126. Upiekłam je wczoraj, są bardzo smaczne:), ale mam kilka pytań:
    – czy to normalne, że czuć je mocno drożdżami – może coś zrobiłam nie tak w trakcie przygotowywania ciasta?
    – piekarnik rozgrzałam do 230, ale bułeczki musiały piec się dłużej niż u Ciebie, niemal 10 minut więcej.

  127. w przepisie u Evenki jest 15g świeżych! aaaa, to dlatego nie 1,5h tylko 20 minut potrzebowały do wyrośnięcia, haha 😀

  128. Całkiem możliwe, spróbuj po prostu na stole i przykryj ręczniczkiem. W takie upały i tak będą miały ciepło.
    pozdrawiam

  129. Znowu to samo… To chyba nie są moje bułki.
    Wszystko fajnie, dopóki nie uformuję bułeczek i nie rozłożę na blasze. Zamiast rosnąć, raczej się rozlewają i wychodzą zupełne platfusy. Nie wiem co robię nie tak, inne mi wychodzą, a te już drugi raz to samo. Przy takiej ilości drożdży powinny rosnąć jak szalone.
    A może to dlatego, że blachę na czas wyrastania układam na grzejącym się piecu, może im za ciepło?

  130. No dobra, już nie będę wsadzać bułek na noc do lodówki. Zwlokę się w niedzielę rano z łóżka…
    Kiepsko wyrosły po nocy w lodówce, ale dały się zjeść 😉

  131. Robiłam te bułeczki dwukrotnie. Za pierwszym razem z mąki chlebowej i wyszły mało pulchne i dość zbite, mimo że ciasto było dobrze wyrobione, a bułki ładnie wyrosły. Za drugim razem zmieniłam mąkę na luksusową i bułeczki okazały się zdecydowanie delikatniejsze i smaczniejsze. Zauważyłam, że przy pieczeniu bułek i chleba, nie należy zbyt szybko się poddawać i każdemu przepisowi trzeba dać drugą szansę 😉 Te bułeczki zagoszczą u nas jeszcze nie raz.

  132. Zawsze używam drożdży w pomaranczowym opakowaniu próżniowo zamknietym z Doves Farm ‚quick yeast’. One sa najlepsze, wg mnie, sa sypkie. Inne czesto bywają w granulkach, zwł. te w małej puszce, a wtedy te granulki trzeba w wodzie lub mleku rozpuszczać.. a te wystarczy wymieszac z maka.
    pozdrawiam

  133. witam! jak wiele innych pan i panow uzaleznilam sie od ‚dorotkowego’ bloga… chcialam zapytac Cie o jedna rzecz; czy zawsze uzywasz do swoich wspanialych wypiekow tego samego rodzaju drozdzy? mam na mysli drozdze suszone? masz jakis swoje ulubione? ja rowniez mieszkam w UK i bedac w markecie zawsze zastanawiam sie ktorym zaufac…

  134. Zrobilam !! Wyszly swietne!! Moje niegramotne rece zrobily je troche za duze i wyszlo mniej ale smakuja cudnie. Rzeczywiscie zmniejszenie ilosci soli jest potrzebne bo sa troszenke za slone. Ale i tak je kocham. Pozdrawiam

  135. Piekę zawsze z termoobiegiem. Kolor bułek w duzej mierze zależy od piekarnika, w starym musiałam je przykrywać, by się mocniej nie spaliły, w nowym też są blade. Ale znalazłam sposób – włączam pod koniec pieczenia funkcję grilla w piekarniku i sie pięknie rumienią.
    pozdrawiam

  136. do alelis 5560: napisałam bo wiele razy czytelnicy pytaja o termoobieg i pani Dorota zawsze odpowiada że używa termoobiegu i nie redukuje temperatury piekarnika-dlatego pozwoliłam sobie odp. na twoje pytanie. być może jesteś nowym czytelnikiem tego bloga ( nie jesteś nałogowcem jak ja;) i nie czytasz go maniakalnie wraz z komentarzami pod każdym przepisem. ale myśle że autorka i tak wypowie się sama- zawsze rozwiewa wątpliwości, ja tylko napisałam jakiej odpowiedzi na tego rodzaju pytania udzielala do tek pory

    swaja drogą przydałby się jakiś dział FAQ(z najczesciej pojawiajacymi sie pytaniami i odp. na nie)

    pozdrawiam

  137. do mimizpiernikowa: dzięki za podpowiedź, ale z całym szacunkiem, przeczytałem jeszcze raz sposób robienia bułeczek i wpisy do tej strony – ani razu nie wspomniano tam o termoobiegu. Czy to zbaczy, że Pani Dorota zawsze piecze z użyciem funkcji termoobiegu ? Myślę tu, oczywiście o pozostałych przepisach. Pozdrawiam

  138. Od pewnego czasu przymierzałem się do zrobienia bułek z przedzialkiem. U zaprzyjażnionego piekarza kupiłem mąkę pszenną chlebową 750. Pięknie wyrośnięte wstawiłem do piekarnika. Naczynie żaroodporne z wodą, temp. zgodna z przepisem.
    Mój piekarnik (elektryczny) ma 5 poziomów. Piekłem na 3 od dołu licząc. Po 15 minutach stwierdziłem, że są za blade – dołozyłem jeszcze 5 minut. Po tym czasie góra trochę się zarumieniła, natomiast spód był blady. Pomimo tego wjąłem je z piekarnika, gdyż moja córka lubi takie bladziochy, ja wolę bardziej spieczone – wręcz chrupiące.
    Może należało piec z termoobiegiem ? W smaku bardzo dobre, ale nie tak pięknie zarumienione jak na Pani zdjęciach. Liczę na podpowiedź. Pozdrawiam

  139. Nie spotkałam sie z taką mąką. Ale wcześniej ktoś pisał, ze robił na niej zakwas, wiec jako domieszka na pewno się nadaje. Mozesz eksperymentowac 😉

  140. Dziękuję za odpowiedż), nie wiesz może co to w ogóle jest za rodzaj mąki, może spotkałaś się już kiedyś z takim rodzajem, próbowałam wyczarować z niej zakwas niestety mój pomysł okazał się totalną klapą. Z wyglądu przypomina mąkę żytnią razową, którą kiedyś kupiłam w carrefour. piekę chlebki z Twojego bloga, lecz wszystkie na drożdżach a tak marzy mi się coś z ciemniejszego pieczywa. Może jest szansa, żeby z tej mąki wyczarować jakiś dobry chlebek ?

  141. Myślę, że mają spore szanse sie udać. Spróbuj najpierw zastąpic 1/4 mąki pszennej – żurkową. Zobaczysz, jakie wyjdą i czy można zaryzykowac pół na pół.
    pozdrawiam

  142. piekę te bułeczki juz regularnie, są absolutnie przepyszne-typowe do wędlinki. Moja rodzinka za nimi przepada, dzisiaj też się za nie zabieram i juz się cieszę na pyszną kolacyjkę ). Mam jednak małe pytanie, chciałam upiec te bułeczki w wersji powiedzmy zdrowszej, jednak przeprowadziłam się z dużego miasta na wieś i tu jest dostępna tylko mąka żurkowa-pomyślałam o domieszaniu tej mąki do mąki pszennej lecz nie chciałabym zmarnować produktów i tak się zastanawim czy na tej mące żurkowej bułki mają szansę w ogóle się zrobić. Co Pani o tym połaczeniu myśli, pozdrawiam serdecznie

  143. Dzięki parującej z naczynia wodzie bułeczki są chrupiące. Nie trzeba wstawiać tego pojemnika, ale wtedy podczas pieczenia trzeba kilkakrotnie spryskać ściany piekarnika wodą w sprayu.
    pozdrawiam

  144. Jaką rolę spełnia naczynie żaroodporne z wodą ? Co się stanie jak nie wstawię go na czas pieczenia do piekarnika, czy konsystencja upieczonych bułek się zmieni ? Chciałbym aby po upieczeniu moje bułeczki były chrupiące. Pozdrawiam

  145. Np takie:
    mojewypieki.blox.pl/2009/02/Bardzo-puszyste-buleczki.html
    (do wędliny trzeba zmniejszyc ilosć miodu)
    mojewypieki.blox.pl/2009/01/Buleczki-pszenne-z-twarozkiem-wiejskim.html
    mojewypieki.blox.pl/2008/04/Buleczki-z-siemieniem-lnianym.html
    mojewypieki.blox.pl/2008/09/Bulki-na-jogurcie.html
    mojewypieki.blox.pl/2008/10/Bulki-z-ziemniakami.html

    pozdrawiam

  146. Dorotuś proszę poradź bo nie mogę się zdecydować. Chciałabym upiec dzisiaj bułeczki aby były na kolację i jutrzejsze śniadanie. Nie słodkie, aby pasowały do wędlinki. Które z Twoich bułeczek kolejnego dnia są równie smaczne, świeżutkie i mięciutkie bez odświeżania. Bardzo proszę o podpowiedź.
    Pozdrawiam i miłego dnia życzę 🙂

  147. No i kolejny przepis wypróbowany!!! Nie muszę chyba dodawać że pieczenie bułeczek zakończyło się sukcesem… Nawet moja najmłodsza, roczna pociecha stała przy stole i krzyczała niam niam 🙂

  148. Beatko, wychodzę z założenia, że skoro podwajam ilosć drozdży świezych i wszystko mi wychodzi, to nie będę potrajać ich ilości.
    powodzenia!

  149. Baaaardzo dziękuję i obiecuję,że to było ostatni raz.Wierzę Tobie bo podajesz wszystkie przepisy sprawdzone i tego się będę trzymać.Gorąco pozdrawiam.Właśnie będę robiła te bułeczki.

  150. 🙂
    Większość używa przelicznika 3:1, prawidłowo powinno być 2,5 raza. Ja natomiast całe życie stosuję 2:1 i wypieki drozdżowe wychodzą piękne 🙂

  151. Przepraszam ,że jestem taka up….. ,ale obiecuję,że to ostatni raz w sprawie przelicznika drożdży.Otóż poszłam za Twoją radą i sprawdziłam torebkę drożdży Dr.Oetkera – więc tam 7g jest odpowiednikiem 25g świeżych , a z tego co zrozumiałam po Twoich wyliczeniach to powinno być 14g świeżych , czy tak ????? bo teraz już całkiem nie kumam.Pozdrawiam.

  152. a ja piekę już te bułki regularnie – na najtańszej mące z Lidla – tej bez nazwy – są fantastyczne – smak drożdży przeszkadzał mi raz – gdy mleko zastąpiłam wodą. Przy wypieku z 1,5 porcji przepsu Dorotki uzyska się 10 bułek normalnej wielkości – czyli wypieka się z procji 100g ciasta
    Dorotko – pomyłką się nie przejmuj – właśnie niejednokrotnie takie pomyłki doprowadzały ludzkość do największych odkryć – a Twój przepis do takich należy – 10 pysznych bułek za 3 zł, własnego wypieku – bez dodatków, ulepszaczy itd. i do tego moje bulki są dobre przez 2 dni – dłużej nie wiem, bo zostają pożarte wcześniej 🙂
    Pozdrawiam i zachęcam wszystkich do pieczenia bułek i chleba!!!!

  153. No cóż, wygląda na to, że jednak pomyłka ;). Nie wiem w ogóle, jak to się mogło stać :D.
    Tym bardziej, że bułeczki – fakt, szybko rosną, ale może tylko raz na ogromną ilosć razy jak je piekłam, uznałam, ze za mocno pachną drozdżami, ale zwaliłam to na nieświeżość ‚świeżych’ drozdży ;). Więc nie będę zmieniać już gramatury, ale oczywiście, można dac drozdży o połowę mniej…

  154. Bułeczki są fantastyczne, faktycznie smakują zupełnie jak z naszych rodzimych piekarni, ale są bardziej treściwe, próbowałam zastąpić mleko wodą – ale nie są tak dobre jak w przepisie oryginalnym. Pracy z nimi niewiele, zle trzeba czekać i czekać – więc przy dobrze zaplanowanym dniu – ich pieczenie nie stanowi problemu.

  155. W linku ktory podajesz do przepisu na buleczki, autorka podaje jednak inna ilosc drozdzy. Czy to pomylka, czy Ty uzylas wiecej i stad taka ilosc w Twoim przepisie?

  156. Drogie dziewczyny, nie tylko mam dla Was wszystkich duzo szacunku dla kultywowania zacnej sztuki kulinarnej, ale rowniez czytam chetnie Wasze oceny i inne opinie, czasem czesciej niz przepisy. Jako stara kucharka domowa oraz wieloletnia emigrantka wiem, jak bardzo razi mnie do dzis brak poszanowania jedzenia i dobrego smaku, co na obczyznie sie zdarza. A gotowanie i lepsze, domowe jedzenie to zadna wielka trudnosc. Wszystkim zycze sukcesow na tym polu i Radosnych Swiat Wielkiej Nocy z domowa baba na stole!!

  157. Te bułeczki robiłam wczoraj i miałam ten sam problem co Monika_Vigo "Ciasto strasznie się kleiło. Aby wyrobić na stolnicy musiałam podsypywać dużo mąki". Za to pięknie wyrosły i ładnie się przyrumieniły. Są naprawdę bardzo dobre.

  158. widzialam gdzies odp na to pytanie i Pani Dorotka napisala ze nie ma dopiero jak cos upichci to umiesci an blogu

  159. Dorotko upiekłam. Wyszły przepyszne. Wszystkim gorąco polecam. Twoje ciasto cytrynowe również znakomite. Czy masz przepis na ciasto rumowe albo z kremem rumowym. Wiem, że już pytałam, ale zgubiłam odp.
    Odpisz proszę. Pozdrawiam – MAJA

  160. Maju, zalej tylko częścią mleka. Jak zrobisz rozczyn, to resztę mleka dolejesz do ciasta.
    Jeśli chcesz znaleźć bułeczki nie słodkie wejdź na spis treści ‚bułeczki’ i tam poszukaj. Przy każdych bułeczkach jest ich opis, wiec szybko znajdziesz. Przepraszam, ze nie podam Ci tu linków, ale byłoby ich dość sporo.
    pozdrawiam

  161. tylko, że problem jest w tym, że mleko wylewa się z dołka i zalewa mąkę? Może to jest przyczyna niepowodzeń? Jak myślisz? Czy możnaby zmieszać drożdże z mlekiem i cukrem; odstawić na 15 minut, a następnie podrośniety rozczyn dodać wraz z resztą składników do mąki? Pomóż mi proszę, bo bardzo mi zależy na upieczeniu tych bułeczek, a one mi się wciąż nie udają. Dorotko, które z Twoich bułeczek nadają się do słonego śniadanka z wędliną – u mnie w domu tylko takie akceptują? Napisz mi proszę ich nazwy. Przypraszam za kłopot i tak długi komentarz. Pozdrawiam – MAJA

  162. Maju, tak się właśnie robi tradycyjny rozczyn ze świeżych drożdży; suche miesza się najpierw z mąką. Może zalałaś drożdże zbyt ciepłym mlekiem?

  163. Dorotko chciałabym Cię prosić o pomoc. Otóż ilekroć robiłam w ten sposób rozczyn (wlewając do dołka w mące) ciasto mi nie rosło. Czy można zrobić rozcztn w tradycyjny sposób? Napisz proszę jak – w jakich proporcjach i co wymieszać? Pozdrawiam i dziękuję, że odpowiedziałaś na wszystkie moje wcześniejsze pytania. Pozdrawiam – Maja.

  164. Tak, może być taka mąka, one na drugi dzień już są takie, niestety, warto odświeżyć w mikrofali 😉
    pozdrawiam

  165. Zrobiłam te bułeczki, pierwsze w moim życiu ;-P
    Wyszły mi nawet takie ładne jak u Ciebie.
    Wykorzystałam do pieczenia mąkę pszenną 650, może taka być? Bo mam niestety wrażenie, że takie jakies bardzo chlebowe wyszły. Miękkie i puszyste były tylko po upieczeniu. Rano miałam odczucie, że jem chleb.
    A może się czepiam? 😀
    Dzis upiekę na jogurcie .
    Pozdrawiam

  166. Ponieważ jest teoretycznie zbyt dużo drożdży na tą ilość mąki – nie wiem, może w tym jest ich sekret, ze tak pięknie wyrastają i może Francuzi tak lubią? 😉
    pozdrawiam 🙂

  167. Witaj Dorotko, upiekam bułeczki z Twojego przepisu. wyszły piekne jak na Twoim zdjęciu. Powiedz mi tylko proszę dlaczego miękisz pachnie drożdżami? Trzumałam sie przepisu.
    Pozdrawiam i dziękuję za bloga.

  168. Własnie konsumuję – pyszne, tylko nie takie ładne jak Twoje i koloru brak. Może za daleko od grzałki (piekłam na środku). A i nie dałam tyle wody jak w przepisie ale i tak fajnie wyszły, a piekłam z mąki luksusowej – 12 g białka.

  169. Piekłam te bułki. Ciasto strasznie się kleiło. Aby wyrobić na stolnicy musiałam podsypywać dużo mąki. Bałam się, że wyjdą kamienie. Nie przyrumieniły się tak jak Twoje. Za to w smaku cudowne. Rzeczywiście skórka jest chrupiąca a środek mięciutki. Na drugi dzień też smaczne. Moje chłopaki zadowolone. Dodałam jedną łyżeczkę soli i wydawało mi się za mało słone.
    Dziękuję za przepis i pozdrawiam z Hiszpanii.

  170. Ciasto jest miękkie, delikatnie lepkie, ale ‚nurzam’ ręce w mące i wtedy bez problemu lepię bułeczki.

    Tak, można w maszynie, ale one rosną bardzo szybko, u mnie w maszynie 1h rośniecie to dla niech za długo, zobaczysz u siebie, czy będą rosły jak szalone 😉

    pozdrawiam

  171. Dziekuj Dorotus za podpowiedzi. Co do wyrabiania to mietolilam je 10 min, ale zastanawiam sie czy konsystencja ciasta byla ok, bo ja nigdy nie wiem jakie ono powinno byc.

  172. Może za krótko wyrabiasz? Może piec bliżej grzałki, by były rumiane? nie pieczesz w dolnej części piekarnika?

  173. Hej, od jakiegoś czasu zaglądam na twojego bloga i za każdym razem coś mnie na tyle zachwyci,że muszę to upiec 🙂 Te bułeczki wygladaja przepysznie, no a mnie juz po raz drugi one nie wyszły. Sa strasznie twarde jak kamienie no i nie maja takiej pieknej brązowej skórki. Co ja robię źle?? Już się chyba uprzedziłam do pieczenia bułeczek.

  174. Zrobiłam ale jeszcze nie posmakowałam. Usłyszałam tylko od mojej drugiej połowy że to najlepsze bułki na świecie i mają być codziennie na kolację. No cóż muszę wypróbować ze zwykłej mąki bo chlebową tylko prze internet mogę dostać.

  175. Te buleczki są przepyszne, mają chrupiącą skórkę i pyszny mięciutki środek!!!
    Pozwoliłam sobie tylko na małą wariację i zrobiłam małe bułeczki (18), też wyśmienite. 🙂

  176. mam pytanie, cala ilosc wody podana w przepisie zuzylas? bo mi takie rzadkie to ciasto wyszlo.. nijak okielznac sie go nie dalo potem 🙁 i niestety buleczki nie ujrzaly swiatla dziennego 😉 moze innym razem 😉

  177. bułeczki piekłam wczoraj i piekę dziś. Są poprostu pyszne – dokładnie takie jak lubię, nawet drugiego dnia smakują wysmienicie. 1,5 łyzeczki soli to faktycznie zbyt wiele – ja dałam 1 i jest akurat!!!! Piekne dzieki za tę stronkę – moja ulubiona z wypiekami

  178. moj wieczny maruda pieczywowoy po raz pierwszy docenil buleczki, takze jak dla mnie ten przepis to mistrzostwo swiata 🙂 leciutkie, delikatne, rewelka. I tez robilam ze zwyklej maki 🙂
    Dziekuje!

  179. Zrobiłam rano .. babcia z dziećmi piekłam .. zadzwoniłam czy smakują .. i mój syn zapytał : Czy teraz będziesz piekła takie codziennie ?? są przepyszne :):) dziękuję za przepis :):)

  180. Lo matko,mieszkam w regionie Liege i nigdy ich tutaj nie spotkalam.A poniewaz mialam bardzo chec na nie,wiec poprostu upieklam i stwierdzam,ze sa smakowite,pyszne i juz wiem,ze beda czesto goscic u mnie.A upieklam nie z maki chlebowej,tylko takiej do "wszystkiego".Pozdrawiam:))

  181. Olu – bardzo się cieszę, że po kolei wypróbowujesz pieczywo, niektóre jest takie smaczne, że rzeczywiscie, nie warto kupować :).

    Hainaut – czyli jednak są? Opis i zdjecia sie zgadzają, jestem wiec przekonana 🙂

  182. Hej, no mamy takie bulki w Belgii, przynajmniej u nas w Walonii. Nazywaja sie Pain Pistolets i najczesciej maja wlasnie taki ksztalt jak u Dorotki, a regionie Liege sa podluzne. Sa one takze znane we Francji pod nazwa Pains Fendus. (sandrakavital.blogspot.com/2006/05/pains-pistolets-ou-pains-fendus.html)

  183. Po udanych eksperymentach z ciabattą zrobiłam się odważniejsza i zabrałąm się też za inne chlebowe wypieki. Bułeczki nie wyszły mi za pierwszym razem – moja letnia woda chyba była zbyt gorąca i ciasto nie wyrosło. Wyszły straszne kluchy, ale mój Marcin i tak je zjadł. Za drugim razem wyszły już takie jak powinny być. Chrupiące, delikatne i mięciutkie w środku. Chyba w ogóle przestanę kupować chleb, po pieczenie własnego wcale nie jest takie skomplikowane i trudne jak mi się na pozątku wydawało. Dzisiaj pieczemy bułeczki znowu, ale tym razem mamy zamiar dodać trochę prawdziwych (tzn. takich z Francji) ziół prowansalskich. Na święta Wielkanocne postanowiłam za to zrobić wersję mini, tak do przegryzienia do jakiejś sałaty.

    Dzisiaj na tapecie sernik bananowy, w końcu to niedziela. Dam znać ja wyszedł.
    Pozdrawiam, Ola

  184. Dorotko, wiesz, że tu bywam, zglądam, mądrzę się nawert czasem, ale dziś zajrzałam z innego powodu. W moich statystykach odnotowane jest 65 wejść z Twojej strony i przyznam, że mnie to zaskoczyło.
    Weszłam więc i … już wiem. Link! Dziękuję.

  185. No proszę, teraz Ty mnie zaskoczyłaś 🙂
    Może jest wiec jakaś szansa, że są polską specjalnością? 🙂

  186. Tym razem mnie zaskoczylas.Mieszkam w Belgii juz kilka lat i wlasnie takich bulek tutakj brakuje,wiec napewno nie specjalnoscia belgijska. Ale dzieki za przepis i napewno bede probowac.Pozdrawiam:))

  187. Olu, możesz spróbowac, ale jak nie będą takie mieciutkie i smaczne – to nie moja wina 😉
    ——–
    Ptasiu, On chyba wie, za czym tęsknisz 🙂
    ——–
    Reiwsz, spróbuj, i maszynę zostaw w spokoju, tu naprawdę nie ma dużo wyrabiania 🙂
    ———
    Qoopko, warto je upiec, naprawdę!

    Pozdrawiam!

  188. A wiesz, Dorotko, spróbuję z maki chlebowej bezglutenowej. Gdyby mi wyszły, spuchłabym z dimy a Lalutek ze szczęścia.
    Mogę wyrabiać w maszynie? Leniwa jestem… ;o)))

  189. Och, piękne te bułeczki – i zdjęcie surowych też do mnie przemawia. Imho formowanie bułeczek to jedna z najprzyjemniejszych czynności w pieczeniu – to przemawia za mną tęsknota za pieczeniem (=urlop). M już dzisiaj powiedział, że jak wrócę, jeśli o niego chodzi, mogę przytulić się do piekarnika. Nie jestem tylko pewna, czy rozumieć to dosłownie, czy w przenośni 🙂

  190. Dziękuję 🙂
    No tak, mam od tych kilku ostatnich zdjeć znów inny aparat, jeśli widać róznicę to dobrze, ale cały czas się uczę, więc to moze potrwać, zanim osiągnę odpowiednio dobry poziom 🙂

  191. Czy mi się wydaje czy Twoje ostatnie zdjęcia jakby nabrały jeszcze bardziej głębi i charakteru 😉
    Bułeczki zjada się oczami! Też lubię takie dobrze zrumienione, jak zrobiłaś.

  192. Ja używam w UK strong white bread flour (mam łatwiej ;).
    W Polsce trzeba szukac mąki, która ma powyżej 11 g białka, musisz poszukać na etykiecie. (np. mąka z Młyna Jaczkowice, jest to luksusowa 550 , ma 11,13 g protein).
    pzdr