Komentarze (99)

Bułeczki z pysznym nadzieniem (na wzór sałatki greckiej), które smakują prawie tak dobrze jak pizza ;-). Z chrupiącą, twardą skórką i miękkim miąższem. Na ciepło dużo lepsze, niż po ostudzeniu. Znakomite jako osobny posiłek, lub dodatek do np. sałatek. Ser feta można zastąpić mozzarellą i nadać im w ten sposób odrobinę włoskiego akcentu…

Składniki na około 16 bułeczek:

  • 550 g mąki pszennej chlebowej
  • 10 g drożdży suszonych lub 20 g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżki oliwy
  • 300 ml letniej wody

Nadzienie:

  • 100 g sera feta, startego
  • 50 g suszonych pomidorów, posiekanych
  • 2 papryki czerwone, podpieczone, posiekane
  • 12 czarnych oliwek, pokrojonych w plasterki
  • 1 łyżeczka oregano (świeżego lub suszonego)

Wszystkie składniki nadzienia wymieszać.

Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn). Dodać resztę składników i wyrobić, pod koniec dodając tłuszcz. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne. Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ręczniczkiem kuchennym, do podwojenia objętości (zajmie to około 1,5 godziny).

Po tym czasie ciasto wyjąć, krótko wyrobić, podzielić na 16 części. Każdą z nich rozwałkować na placek około 10 cm średnicy, na środek nałożyć około 2 łyżeczek (ja nakładałam czubate) nadzienia, skleić, odłożyć na blaszkę. Bułeczki kłaść w niedużych odległościach od siebie, tak, by podczas pieczenia się połączyły. Przykryć ręczniczkiem, odstawić w ciepłe miejsce na 30 – 45 minut do podwojenia objętości. Przed pieczeniem lekko oprószyć mąką.

Piec w temperaturze 220ºC przez około 15 minut. Wyjąć, podawać ciepłe.

Metoda dla maszynistów:

Składniki na ciasto umieścić w maszynie do pieczenia chleba w kolejności: płynne, sypkie, na końcu suche  drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta ‚dough‚ (1,5 h), następnie ciasto wyjąć, chwilę wyrobić, podzielić na 16 części. Dalej postępować według powyższego przepisu.

Smacznego :-).

Przepis Paula Gaylera z ‚World breads’, zmodyfikowany.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 99 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Witam, chciałabym zrobić bułeczki na imprezę rodzinną i proszę o podpowiedź czy jak przygotuję je do południa to mogą leżeć nafaszerowana i czekać na upieczenie do wieczora i czy mogę je po wyrośnięciu przetrzymać w chłodnym czy ciepłym miejscu? Dziękuję z góry za odpowiedź

  2. Chciałabym te bułeczki posypać świeżym rozmarynem, ale brakuje mi jakiegoś "przylepca", czy można je w tyym celu posmarować oliwą przed pieczeniem? Nie spalą się..? Dziękuję 🙂

    1. Posmarowałam trochę oliwą z suszonych pomidorów, może rozmaryn się nie trzymał jakoś bardzo ale za to ładnie się przyrumieniły. Zrobiłam z nadzieniem z zeszklonej cebuli z suszonymi pomidorami + oliwki + małe kulki mozzarelli + prażony tuńczyk. Wyszły super, najlepsze te z większą ilością nadzienia. Dziękuję za ten przepis!!

  3. Jak mi brakuje w tych wszystkich przepisach zdjęć z procesu powstawania bułek. Nie mam pojęcia jak skleić to z nadzieniem żeby powstałą kulka.

    1. W taki sposób jak nadziewasz pierożki. Kulkę ciasta należy lekko rozwałkować (ja ją spłaszczam w dłoniach), na środek nakładam nadzienie, zlepiam, roluję w dłoniach by otrzymać okrągły kształt. 

  4. Robiłam te bułeczki dwa razy, za drugim razem dołożyłam nadzienia, ilość ciasta została taka sama. Pyszne.
    W sobotę mamy imprezę w przedszkolu. Ostatnim razem zrobiłam "mini calzone" czyli ciasto na calzone z MW, ale dzieliłam na dużo mniejsze pierożki – nie pamiętam dokładnie ale z 1 dużego wychodziły chyba 4 małe. Nadziewałam albo duszonymi pieczarkami i posypane czarnuszką oraz z tuńczykiem z czarnymi oliwkami i cebulką. Zrobiły furorę i zniknęły jako pierwsze. Teraz tak się zastanawiam czy by nie ożenić ciasta na calzone z nadzieniem z greckich bułeczek, ale nie jestem pewna czy to się będzie komponowało. Proszę o sugestie.

  5. nasza wczorajsza kolacja 🙂 zrobilam z polowy porcji (i dobrze,bo jesli lepsze na cieplo..) i wyszlo mi 7 ogromnych bulek i 2 mniejsze bez nadzienia. Uzylam (jak zwykle,tak juz mam 😉 ) czesciowo maki razowej i zrobilam nadzienie wedlug zapasow w lodowce 😉 czyli cukinia, zolta papryka i duuuzo parmezanu- mniam . Buleczki naprawde pyszniusienkie i warte powtorzenia w wielu wersjach . Goroco polecam!!!

  6. Czy można do tych bułeczek użyc mąki żytniej typ 720 (albo 750, nie pamiętam dokładnie)? Czy to jako zasadniczo wpłynie na smak? Dziękuję. Pozdrawiam.

  7. Hej Dorotko 🙂
    Mam gotowe ciasto wlasnie rosnie. Ale moj maz bedzie okolo 17 w domku dopiero.
    Co mam zrobic z ciastem przez ten czas?
    Wlozyc do lodowki po wyrosnieciu ??? czy nafaszerowac buleczki i dopiero do lodowki?
    Dziekuje 🙂

  8. Właśnie robię i mam pytanie – czy mogę zamrozić je po upieczeniu bez ryzyka, że wpłynie to negatywnie na smak? Oczywiście rzuciłam się na przepis jak hiena i robię ciasto na 16 sztuk zamiast zrobić np. z połowy, a na pewno nie wszystkie zostaną zjedzone.
    Pozdrawiam, miłego wieczoru 🙂

  9. Ja sie tylko zastanawiam czy one na pewno greckie te buleczki 😉 Co prawda uzytkuje wylacznie piekarnie wyspiarskie a nie kontynentalne i moze dlatego sie jeszcze z nimi nie spotkalam na greckim lonie? 😉

  10. D O S K O N A Ł E! Skończyły się piec 15 min temu a już zjadłam trzy. Ciasto jest idealne, ale przychylam się do opinii męża Krystyny, że można by zmniejszyć ilość papryki a dać więcej pomidorów. W każdym razie bułeczki są przepyszne.

  11. Pani Dorotko kochana,
    a czy gdyby zamiast tej mąki chlebowej użyc normalnej poznanskiej lub szymanowskiej to cos by mi z tego wyszlo?? bo z chlebową może byc problem..

    serdecznie pozdrawiam i grauluję wspanialego bloga

  12. Doroto jestem uzależniona od Twojego bloga! połknęłam bakcyla..i piekę i piekę.Molestuję teraz męża o mikser planetarny…:) obiecał że kupi 🙂
    Twoje zdjęcia to oprócz pysznych wypieków 50% Twojego sukcesu…dobre zdjęcie na prawdę jest ważne.oglądam wiele blogów i czasem zdjęcia wręcz odstraszają…może i te potrawy dobre ale zdjęcie…
    Dziękuję Ci Ty moja INSPIRACJO 😉
    Pozdrawiam
    P.S.te bułeczki będę piekła w sobotę 🙂

  13. Mnie smakują też na zimno, na ciepło jeszcze nie próbowałam (M. upiekł je, kiedy byłam w pracy 🙂 Powiedział, że następnym razem zmodyfikowałby tylko nadzienie: mniej papryki, więcej pomidorów, a do tego podsmażona cebula i szczypta pieprzu.

  14. witam Dorotus..

    mam male pytanko…chyba tylko ja taka zamulona jestem,ale jak ty je sklejasz ze takie okragle wychodza :/ chciala bym je upiec ale jak pomyslalam ze jak sie rozwalkuje na kolo i na srodek wlozy nadzienie to co potem w pol zgiac ? czy jakos do gory i zlepic :/ wybacz za glupie pytanie.Pozdrawiam serdecznie…

    ps … old fashioned chocolate cake niezawodne,i ciasto marchewkowe rowniez 🙂

  15. Dziś zrobiłam-są bardzo smaczne, ciekawy farsz, mięciutkie ciasto.Piekłam 5 minut dłużej. Dla odmiany trzy bułeczki zrobiłam z sosem pesto, który wymieszałam z tartym parmezanem – pyszne, naprawdę polecam do spróbowania.
    Dzięki za kolejny dobry przepis, pozdrawiam.

  16. no i nareszcie znalazlam:)dzisiaj zrobie te buleczki ale niestety z innym nadzieniem.brat mnie meczy o paszteciki a ze nie przepada za ciatem kruchym musze zrobic z drozdzowym:)mam nadzieje ze wyjda:)pozdrawiam serdecznie !Wesolych i Zdrowych Swiat!

  17. Nie pamietam dokładnie, rozwałkuj jak jest w przepisie, na 10 cm, by połozyć nadzienie i dobrze je skleić.
    Najlepiej włożyć ciasto do lodówki na pierwsze wyrastanie. Rano ogrzać, a jesli już podwoją objetość (może nawet podwoja w lodówce) to podzielić na części.
    pozdrawiam 🙂

  18. Na jaką grubość wałkować ciasto? Jestem już po bułeczkach czosnkowych i z suszonymi pomidorami (jedne i drugie rewelacyjne), teraz czas spróbować te. Jeszcze jedno pytanie, czy po jakimś etapie można przerwać i włożyć bułeczki (albo samo ciasto) do lodówki, żeby następnego dnia rano nie trzeba było zrywać się bladym świtem, aby śniadanie było o normalnej porze? Pozdrawiam, Marek

  19. mam pytanie czy te pomidory muszą być suszone? a jakby tak dodać świeże? albo te małe koktajlowe?

  20. chlebowa ale tu w anglii sa różne rodzaje moze moglabys podac firme albo nazwe. ja jadlam dzalapino bols z pizzy hut sa pyszne dodatkowo spryskuje sie je masłem czosnkowym w spreju . w srodku jest pyszny ser i jalapino ( papryczki ostre) moze sprubuje cos do środka dodac. sprubuj orotus zrobic tylko z serem i jalapino. albo idz do pizeri i kup ok 2.5 funta

  21. Poza tym, że mój piekarnik jak zawsze wymagał przedłużenia czasu pieczenia (o jakieś 10 minut), a do farszu dodałem nieco więcej sera i trochę pieprzu, wypieczone zgodnie z przepisem. Efekt – naprawdę pyszne. Słonawe przez ser i oliwki nadzienie połączone z ciastem drożdżowym… no niebo w gębie.
    Zostały dwie bułeczki na rano i nie zgadzam się, że na ciepło są wiele lepsze – farsz przegryzł się przez noc i też było super!

  22. Zrobilam buleczki i potwierdzam ze sa wysmienite. Bardzo mieciutkie smakuja na zimno i na cieplo sa przepyszne!

  23. Trzeba je upiec. koło 180 st i 20 minut powinno wystarczyć, aż skórka zrobi się czarna z kilku miejscach, ja obieram też skórkę.

    Pomidory suszone zwykłe.

  24. Skoro już zaczęły się pytania natury technicznej, to ja też dołożę swoje: co to znaczy "podpieczone papryki"?

  25. Ale przepis! musze go wypróbować, Dorotko więcej przepisów wytrawnych??? super b. sie cieszę !!!!!!

    ps. Mi tez czasem drożdze nie wyrosną, nie wiadomo dlaczego. czasem potrafią nawet spleśniec pomimo tego że termin spozycia upływa za 1 tydz. Cóż ja się nie poddaje!
    moja mama już połknęła bakcyla i ciagle musze jej coś drukować z Twoich przepisów hehehehe

  26. Bardzo mi się podoba ten farsz! Wypróbuję, choć nie wiem czy w formie bułeczek, czy roladek z pizzy. Ale to już niewielka różnica w smaku 🙂

  27. super wygladaja. Aczkolwiek greckie to one sa tak jak oslawiona "ryba po grecku" 😉 Pozdrawiam serdecznie z bialej polnocy Grecji wszystkich smakoszy.

  28. Pierwsze słowo "greckie" zapaliło w moim mózgu – wszystkiego co helleńskie lampkę – dokupiłam produktów, jutro będą jako dodatek do obiadu. Ślinotok mam! 😉
    Ps. I proszę o więcej tych "wytrawnych" pyszności – bo pokaźna ilość wypróbowanych przeze mnie słodkości Twojego pomysłu sprawia, że nasi znajomi i rodzina padają z podziwu nad niby-moim talentem 😉 Czas dopełnić więc ten idelany obraz "konkretami" 😉

  29. mój mąż próbował je zrobić ale nie wyszły mu:( spróbuje sama:), w końcu wyglądają tak apetycznie…:)
    ….
    Kurczak z miodem-polecam:)
    sexandmarxandpawlak.blox.pl/2009/02/Wino-kobiety-i-spiew.html

  30. Gościu, albo drożdże były zwietrzałe, choć pewnie nie, to może jednak zbyt gorący płyn? Nic innego mi do głowy nie przychodzi.

  31. Pani Dorotko;)
    a jednak- urodziny to urodziny-tort byc musi
    muffinki zreszta juz zniknely( a po poludniu beda goscie;)o dziwo nawet moj tata ktory jest wybredny -lubi tylko ciasta z kremami i miekkie ( zeby zebow nie zlamac;) sam podjadal ukradkiem-nie mam nawet pojecia kiedy…
    wracajac do tortu- piecze sie wlasnie, stanelo na powidlach i ewentualnie na wierzchu dam jakies esyfloresy ze smietany
    troszke sie boje- bo to naprawde jak beza wyjdzie, w przepisie ma siedziec 1h w 170C a po 40min–jeszcze surowizna(spr patyczkiem;(

    pozdrawiam, przepraszam za taki wywod

  32. A z drożdżami co się stało? I jakich użyłaś? Może mleko było zbyt gorące i sparzyło drożdże? Jeśli bułeczki w ogóle nie urosły to tylko i wyłącznie wina drożdży..

  33. Dorotko piekłam bułeczki z żurawiną – pycha. Skusiłam się też na te z przedziałkiem i wcale nie wyrosły – zakalec. Nie wiem dlaczego? Zrobiłam w mące wgłębienie i wlałam mleko. Jednak ono wypłynęło i zalało mąkę. Czy to może być powód? Jak inaczej mogę zmieszać składniki?

  34. Dorotko proszę napisz ile żelatyny dodać do śmietany w torcie szwardzwaldzkim i w jakiej ilości wdy ją rozpuścić – na opak. nie pisze. Ile schładzać śmietanę przed ubijaniem i gdzie – w lodówce czy zamrażalniku. Błagam odpisz. MAJA

  35. nieeee noooo ja nieee mooogę ! ja się muszę do matury uczyć a nie ciągle probować Pani przepisów i tu jeszcze coraz więcj ‚niesłodkości’ ma być… mam prosbe niech Pani zamknie bloga pzrynajmniej do końca maja 😛

    niestety żartuje 😉 Pani wielbicielki i wielbiciele by mnie zlinczowali chyba :PP

  36. przepis wkładam do swojego żelaznego zestawu, bardzo mniamuśny! ser użyję swój własny jak kożlaki od cycka odstawię, bez szkody dla nich a podam do mojej sałatki z udziałem naciowego selera. Już teraz leci mi ślinka!