Komentarze (383)

Kajzerki

Klasyka – pyszne, pachnące kajzerki, najlepsze od razu po upieczeniu, a przy tym tak proste do zrobienia! Idealne na rozpoczęcie dnia :-).

Składniki na 10 sztuk:

  • 3 szklanki mąki pszennej
  • ¾ szklanki letniej wody
  • 1½ łyżeczki suchych drożdży (6 g) lub 12 g drożdży świeżych
  • 1½ łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 jajko
  • 2 łyżki masła, roztopionego

Dodatkowo:

  • 1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka do posmarowania (niekoniecznie)

Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn). Dodać resztę składników i wyrobić, pod koniec dodając roztopiony tłuszcz. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne. Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ręczniczkiem kuchennym, do podwojenia objętości (zajmie to około 1,5 godziny).

Wyrośnięte ciasto podzielić na 10 części, z każdej uformować kulkę, spłaszczyć ją lekko, ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pozostawić pod przykryciem na 35 – 45 minut do podwojenia objętości. Przed pieczeniem naciąć, dla połysku można posmarować jajkiem roztrzepanym z 1 łyżką mleka.

Piec około 15 minut w temperaturze 225ºC. Wyjąć i wystudzić na kratce.

Metoda dla maszynistów:

Wszystkie składniki umieścić w maszynie według kolejności: płynne, sypkie, na końcu suche drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta ‚dough‚. Po skończeniu programu (1,5 h) ciasto wyjąć, krótko wyrobić,  uformować bułeczki. Dalej postępować według powyższego przepisu.

Smacznego :-).

Kajzerki

Źródło przepisu – blog Arabeski.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 383 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Do kajzerek zapomniałam dodać masła. Czy mogę go dodać po wyrośnięciu ciasta? Przed ponownym „ odpoczywaniem”?

  2. Mój Ka wlasnie wyrabia ciasto, musialam dodac wody, pewnie 1/3 szklanki, bo mąka sie w ogole nie chciala łączyć (nie miała jak). Szklanki (250 ml) przeliczylam na g wiec nie ma mowy o pomylce. Uzyłam maki luksusowej z Gdanskich Mlynow, typ 550. Ale mysle ze bedzie ok

  3. Hej Dorota, pieklam te buleczki 3 razy i za kazdym razem mam ten sam problem buleczki po upieczeniu nie maja ksztaltu wywala je do gory, dodaje make pszenna typ 450 ciasto super rosnie jak uformuje ladnie buleczki tez rosna a potem wychodzi do innego, gdzie popelniam blad?

    1. Bułeczki za krótko rosną po uformowaniu. Trochę małe zdjęcie, ale widać, że całe popękały na dole. Tych pęknięć nie powinno być w ogóle.

        1. Może było zbyt chłodno i to wyrastanie im nie wystarczyło, nie podwoiły objętości. Najlepiej bez termoobiegu, ale to zależy od piekarnika.

          1. Dorota mialas racje za krotko rosły, dzis juz wyszly 🙂 dzieki za super przepis

  4. Nigdy nie pomyślałabym, że do tego dojdzie. Ja, dwie lewe ręce do pieczenia, mogę się pochwalić moimi pierwszymi w życiu bułkami. Urosły pięknie, skórka jest chrupiąca. Są przepyszne! Zamierzam je piec przynajmniej raz w tygodniu. Dziękuję za przepis.

  5. Bułki wyszły pyszne! Smakują pomiędzy kupną kejzerką a bułeczką ze Sfinksa. Ciasto drożdżowe zawsze dokładnie miksuję „Kiciusiem”, którego kupiłam zainspirowana Panią Dorotą i to był jeden z lepszych zakupów w moim życiu. Dzięki temu nigdy nie miałam zakalca ani gniotów. Bułeczki są pyszne po upieczeniu i na drugi dzień rano – właśnie zajadam z serem. Mniam!
    Piekłam na drożdżach instant – mieszam z mąką i mam minimum pracy.
    Teraz, w tym trudnym czasie kwarantanny robimy zakupy tylko raz na dwa tygodnie, chleba nie kupujemy. Otworzyłam w domu „małą piekarnię” i jemy najwspanialsze pieczywo świata. Korzystając z Pani przepisów jeszcze nigdy nie miałam klapy. W mojej świadomości jest proste skojarzenie: pieczenie = Moje wypieki! I zawsze mam sukces!
    Pierwszym ciastem drożdżowym po kupnie miksera Kitchenaid było drożdżowe że śliwkami z Pani przepisu. Jest ono stałym punktem naszej cukierni. Jestem z niego znana wśród rodziny i przyjaciół. Wszyscy twierdzą, że nie jedli lepszego.
    Goraco polecam przepisy „Moje wypieki” i mikser Kitchenaid. Wszystko się uda!

  6. Dzień dobry! Czy rozczyn zrobić wg przepisu z 12 g swiezych drożdzy? wówczas wg przepisu na rozczn zrobić z proporcji i pomnijeszyc składniki? pozdrawiam ciepło!

  7. Dzień dobry. Mam pytanie o wyrabianie ciasta w maszynie, czy robiąc że świeżych drożdży to na końcu poprostu daję rozczyn? Dziękuję

  8. Jeśli używa się maszyny do wyrobienia ciasta i rozczynu z drożdży to wlewa się je jako płynne na początku czy jakoś drożdże na końcu?

  9. Muszę przyznać że to chyba najgorsze kajzerki jakie kiedykolwiek jadłam. Dodałam 450g mąki pszennej oraz wskazaną w przepisie ilość wody. Niestety ciasto było tak gęste że musiałam dodać 3 łyżki stołowe wody bo inaczej spaliłby się mikser. Ciasto po wyrobieniu było miękkie i elastyczne, nawet wyrosło. Po upieczeniu bułki miały chrupiącą skórkę ale wyszły ciężkie gnioty. Następnego dnia twarde jak kamień. Daleko im to kajzerek które znam .

    1. Kajzerki są bardzo smaczne, choć ja też troszkę więcej wody muszę zawsze dodać. Dużo zależy od mąki, nigdy w takich przepisach nie można miar brać tak dosłownie. Tak więc polecam próbować do skutku, bo przepis jest dobry, tylko z wykonaniem coś poszło nie tak.

      1. Dziękuję za sugestię ale ja już do tego przepisu nie wrócę. Pani Dorota na MW ma o wiele lepsze przepisy na bułki czy chleby, z których korzystałam w przeszłości.

  10. Witam,
    Czy wyrośnięte, uformowane i nacięte ciasto można na noc wstawić do lodówki?
    Chciałbym wieczorem wyrobić ciasto, a rano tylko włożyć do piekarnika.

  11. Ze "zwykłej" mąki pszennej typ 550, po upieczeniu smak i ciasto jak najtańsza buła od najgorszego piekarza. Być może z mąki chlebowej lub z domieszką pszenna i żytnia mają szansę na lepsze. Oczywiście gusta bywają różne. 🙂

  12. Kajzerki przygotowałam wczoraj i upiekłam wieczorem na kolację. Ciasto wyrabiałam ręcznie przez 10 minut przed wyrastaniem + 5 minut przed formowaniem. Świeżo wyjęte z piekarnika były miękkie i lekko puszyste. Dziś rano nadal były miękkie, ale straciły nieco na puszystości i bardziej "zapychały" 😉 Najlepsze od razu, jak pisała Autorka wpisu. Mimo to bardzo dobre, łatwe w przygotowaniu, więc polecam 🙂

  13. Hejka, ciasto mialam w novy w lodowce. Noewyroslo zabradzo i bylo twarde. Uformowalam bulki i czekam 🙁 ale nieobiecuje sobie zbyt wiele. Wyrabiacie ciasto rano? Wyjcie cos jeszcze z tego? Pozdrawiam

  14. Dodam jeszcze, że wszystko mieszam w maszynie – program do wyrabiania ciasta – 2 minuty, czekam 10 i wyrabiam kolejne dwie minuty , później formuje bułeczki – mi wychodzi osiem dużych 🙂 , nie smaruję bułek jajkiem – wychodzą mięciutkie z chrupiącą skórką która nie jest za twarda .

  15. Kolejny przepis z działu bułeczki zaliczony, chrupiącą z zewnątrz,miękka w środku,bardzo dobre.Jednak mamy już innych ulubieńców z tego blogu:)Zostały mi do wypróbowania tylko bajgle i bułeczki w nietypowych kształtach typu gwiazdki itd:)Co będę potem piec pani Dorotko?:)

      1. Spokojnie poczekam:) zostały mi jeszcze te o "wymyślnych kształtach" zawsze coś tam nowego wychaczę z blogu,nie tylko bułeczki ale i słodkości,teraz przede mną zrobienie 3 tortów…czeka mnie nie lada wyzwanie:)

  16. Dodam jeszcze, że oryginalne kajzerki robi się na zaczynie. A cały proces przygotowania i pieczenia wynosi nawet 30 godzin.

  17. Niestety to nie są prawdziwe kajzerki. Oryginalne nie mają jajek i masła.
    I nie są nacinane. Są zwijane i dzięki temu mamy te charakterystyczne "nacięcia".

  18. Dzień dobry,
    Moje kajzerki wyszły bardziej jak drożdżówki – nie miały chrupiącej skórki i lekkiego napowietrzonego środka, tylko były dość zbite jak typowa baba drożdżowa i bez chrupiącej skórki (miały taka skórkę jak zwykle drożdżówki).
    Zdarzyło się to komuś z was?
    Co robię źle?

  19. Dzisiaj wracając z pracy wymyśliłam, ze zrobię bułki, bo to trwa dosłownie kilk minut. Niestety zgubiłam mój sprawdzony przepis, wiec skorzystałam z tego. No i tak jak zwykle przepisy z Moich wypieków są super, tak uważam, ze te bułki nie są najlepsze. Ciasto było mega ciężkie do ugniatania. Bułki wyrosły w piekarniku ładnie (mimo ze nigdy nie czekam, aż ciasto urośnie) i w pierwszej chwili były pyszne, ale jak wystygły, od razu zrobiły sie jak czerstwe. Moze to jajko jest niepotrzebne?

  20. Witam czy ktoś próbował mrozić bułeczki z tego przepisu. Chciałbym zrobić na zapas i zamrozić surowe . proszę o szybciutką odpowiedź 😛

    1. Można mrozić surowe, najlepiej od razu po uformowaniu, zamrażamy pojedynczo, a potem umieszczamy w wiekszym woreczku. W celu upieczenia wyjmujemy je z zamrażarki na blachę, oprószamy mąką i przykrywamy i podczas odmrażania wyrastają. Dalej już wg przepisu :).

  21. wyszły mi trochę ciężkie ale mimo wszystko są super, nie doczytałam że minimum 5 minut mikserem albo 10 ręcznie trzeba wyrabiać. Coś gdzieś przeoczyłam gdyż wyszło mi ciut za gęstę, ale na pewno jeszcze raz je zrobie wyrastają super !

    1. zrobiłam je drugi raz :)) ale one pyszne ! wyszły mi już dużo lżejsze ale bardzo rosną w górę mimo że je spłaszczam przed włożeniem do piekarnika 😀 po rozmrożeniu przecudnie świeżutkie

  22. Doroto mam pytanko… Ciasto po wyrobieniu było idealne, elastyczne, mięciutkie, pięknie wyrosło. Po upieczeniu bułki były twarde jak kamień 🙁 W środku miękkie, delikatne, takie jak powinny być, ale na skórce można zęby połamać. Masz może pomysł czego to wina? Co zrobić, żeby z zewnątrz nie były takie twarde? (Piekłam z termoobiegiem, niczym nie smarowałam z wierzchu)

  23. Witam,
    Od kilku dni piekę bułeczki z Pani przepisów i są rewelacyjne 🙂 Mam tylko pytanie do kajzerek… Czy jajko dodajemy do ciasta? Bo coś mi ciasto strasznie twarde wyszło i szczerze miałam je od razu wyrzucić, ale stwierdziłam, że poczekam i upiekę a jak nie wyjdą to wtedy wyrzuce 😉 I wyszły przepyszne tylko ciut skórkę mają zbyt twardą a to wina chyba tego ciasta mega twardego…

  24. Witam,
    Dorotko mam pytanie – zrobilam te kajzerki już dwa razy, za pierwszym razem wyszły jak zwykłe ciasto drodżowe ale to przez zbyt krótkie chyba wyrabianie ciasta, za drugim razem bardzo długo wyrabiałam i wyszły już całkiem inne. Mam jedno pytanie składniki wszystkie dodaje tak jak w przepisie, ciasto pięknie rośnie, długo ugniatam żeby było gładkie i ładne, natomiast kajzerki wychodzą bardzo mocno zbitym środkiem co daje efekt że są cieżkie i nie da się zjeść więcej niż jednej bo zapychają, i po 15 minutach w 225 stopniach są blade. gdzie może być błąd?

    1. Czy piekła Pani kiedykolwiek inne bułeczki, czy tylko te? (chodzi mi o to, czy ma Pani porównanie z innymi). Bardzo dziwne, że w takiej temp. są blade. Może trzeba zmienić ustawienia piekarnika; na jakich konkretnie Pani piecze? Czy smaruje Pani wierzch bułek jajkiem?

      1. Pani Dorotko, piekarnik ustawiłam na górę i doł bez termoobiegu, pod koniec na 5 minut włączyłam termoobieg, żeby właśnie się podpiekły. nie posmarowałam jajkiem niestety 🙁 i może to był błąd. Jak na razie udało mi się tylko skorzystać z tego przepisu na bułki, a na pewno nie omieszkam spróbować reszty

        1. Pani Dorotko, a czy u Pani w przepisach 1 szklanka mąki = 150 g tak jak wg przelicznika na Pani stronie? bo już chyba wiem, gdzie powstał błąd. szklanka szklance nie równa i chyba dodawałam za dużo mąki, ale o dziwo ładnie ciasto się formowało i rosło przez problemów.
          czy dla mąki żytniej i razowej przelicznik tak samo działa jak dla przennej, czyli jedna szklanka = 150 g?

          1. Do odmierzania najlepiej kupić sobie miarkę 250 ml. Mąki razowe ważą już zupełnie inaczej. 

  25. Wlasnie produkuje pierwsze kajzerki. Z racji braku drozdzy suszonych, które preferuje, użyłam swiezych. Ciasto wyrobilam maszyna uformowalam bulki i wsadzilam do lodówki by bulki upiec z rana. Jednak bardzo szybko rosną i boje sie by czy nie bedzie im zbyt dlugo te 10h. Po czym poznać ze ciasto przeroslo? Kiedy juz się nie nadaje?

  26. Piekę je raz w tygodniu, z podwójnej porcji 🙂 świeże bułki mrożę i Małż zajada się nimi przez tydzień 😛 czasami modyfikuję i robię pół na pół z mąką żytnią chlebową. Przepis, który recytuję nawet po obudzeniu w środku nocy 🙂

  27. witam. Zrobilam rano te buleczki niestety byly twarde i nie wyrosly. Poczytalam komentarze i mysle, ze dlatego, ze za krotko recznie wyrabialam. Zrobilm drugi raz. Wrzucilam do maszynki na program "dough" i wyrosly ladnie sa puszyste choc nie tak ladne jak u Dorotki.

    1. Prawdopodobnie coś nie tak z drożdżami, ciasto rośnie tylko dzięki nim. Proszę spróbować innych drożdży.

  28. Upieklam jeszcze jedne 🙂 wyszly lepiej. Drozdze wyrosly fajnie, wyrobilam ciasto i zostawilam na 1,5 godziny, niewyrosly specjalnie duzo 🙁 zrobilam buleczki i czekalam 45 minut tez zbytnio nieurosly. Gdzie robie blad ? 🙁

  29. Moje buleczki niewyszly tak jak mialy 🙁 w smaku sa co prawda dobre ale wygladem im daleko do kajzerek 🙂
    Musze dodac, ze mialam je stac przez noc (wedlug komentarza mozna tak zrobic)

  30. Czy mąka owsiana w tutaj się sprawdzi? Tj zblendowane na miał górskie platki owsiane.
    Jesli nie to czy w innym przepisie na bułki z bloga mogę ich użyć?

  31. Moje kajzerki.
    Chyba za duże nacięcia zrobiłam i za mało spłaszczyłam. Jak zawsze wychodzą mi płaskie buły, tak teraz poszły w górę :/ Poza tym jeszcze ich nie jadłam, dopiero rano spróbuję na śniadanie z całą rodzinką. Lecz mam wątpliwości, gdyż w dłoni są wagowo dość ciężkie. Może przynajmniej nie będą się mi kruszyć 😉

  32. Czy mogę przygotować ciasto wieczorem i zostawić je na noc do wyrośnięcia tak żeby rano tylko uformować bułeczki, poczekać 40 min i je upiec? 🙂

        1. Prosze 🙂 a co do cytryny w bezie (tu pisze, bo pod Pavlova nie ma juz miejsca), to kompletnie nie mam pojecia po co sie ja dodaje. Gdzies przeczatalam, ze ocet lub sok cytrynowy pomagaja "wysuszyc" beze. Hmmm czyli piekarnik sam nie wystarczy???

  33. Trochę mi nie wyszło nacięcie, a do tego każda była innej wielkości, ale były naprawdę pyszne! Dzieci zachwycone, proszą o powtórkę.

  34. Czy bułki kajzerki oraz inne na Pani stronie np, ciemne z płatkami owsianymi można zamrozić ? Jeśli tak to czy po upieczeniu czy przed ? Oraz jak później z nimi po rozmrożeniu ? Do piekarnika czy tylko rozmrozić ?

  35. po co Pani wprowadza w błąd z drożdzami swieżymi. nie trzeba robić wcale rozczynu, wszystko zrobić według przepisu i odstawić ciasto w cieple miejsce i wyrośnie tak samo jak z rozczynem. pozdrawiam.

    1. Ze świeżymi drożdżami trzeba zrobić rozczyn po to by się przekonać, czy warto kontynuować pracę, oraz by je było łatwo rozprowadzić w cieście.

    1. Nie ma konieczności, zwłaszcza, jeśli blacha jest nieprzywierająca. Można wysmarować masłem i oprószyć mąką. 

  36. Robiąc bułki w maszynie tez robimy rozczyn z drożdży? I jeszcze jedno – tylko ze świeżych robimy rozczyn czy z suchych tez? I ten rozczyn to jak sie robi ? 🙂

  37. a ja się troszkę zawiodłam, gdzieś musiałam popełnić błąd gdyż moje ciasto na etapie wyrabiania mikserem było twarde jak zelówka! mam wrażenie,że za mało w nim wody,może za małe jajko dałam? nie wiem 🙁 szkoda- tym bardziej,że obiecałam córeczkom

      1. nie poddałam się i pracowałam do końca, ciasto nawet fajnie wyrosło i bułeczki choć twarde i ciężkie dały się zjeść. wzór nacięłam bardzo ostrym nożem i wyszedł aż nazbyt konkretny- myślę,że pomogła w tym konsystencja mojego ciasta 😉
        nie zrażę się tą porażką, będę nadal próbować! pozdrawiam ciepło

  38. Nareszcie, nareszcie mam… mam maszynę do pieczenia chleba, więc dziś ją wypróbowałam na prostym przepisie kajzerek. Rany, jakie teraz to proste – zero mieszania i ugniatania, miętolenia i babrania się z lepkim ciastem, zero straconego czasu i urobionych rąk. No, taka robota z ciastem drożdżowym to przyjemność i łatwizna 😀

  39. Bułeczki wyszły naprawdę dobre, a to pierwsza taka moja próba z pieczywem 🙂
    Mi wyszło z tego przepisu 8 bułeczek. Jedynie wzór kajzerki po urośnięciu był mało widoczny – bułeczka z góry się nie ,,otwarła".

  40. Bułeczki bardzo dobre, ale zrobiłam z połowy składników i liczyłam na 5, a wyszły 3… w każdym razie ważne, że po wszelkich zmaganiach wyszły i szykuję siły na kolejne, tym razem te z czosnkiem :))
    Z całego serca dziękuję za przepis i pozdrawiam!

  41. Mam pytanie, czy bułeczki mogę sobie zrobić wieczorem i włożyć do lodówki, a rano upiec? Mam w domu ranne ptaszki, więc nie bardzo mi się uśmiecha wstawanie o piątej, żeby bułeczki wyrosły.

    1. Ciasto rośnie tylko dzięki drożdżom. Czy zostały użyte świeże czy suszone? Czy był zrobiony rozczyn? Może zbyt ciepła woda zamiast letniej? 

      1. użyłam suszonych, zmieszałam z mąką. Zostawiłam ciasto na noc w piekarniku z oświeconą lampką, rano faktycznie ciasto podwoiło swoją objętość. niestety z bułek wyszły kamienne placki po ich upieczeniu. Cóż, będę próbować dalej. Czy ciasto trzeba jeszcze raz wyrobić po wyrośnięciu? bo w przepisie nic o tym nie ma.

  42. Bułeczki pierwsza klasa pyszneeeee ..Mój 7-latek wyrabiał ciasto łatwizna tak stwierdził ja popieram łatwe i szybkie no i pyszne

  43. Witaj Dorotko !!!!!
    Twój blog jest idealny !!! przepisy również !!! często z nich korzystam i zawsze się udają !!!!

    Jutro czas na kajzerki…..

    Pozdrawiam Wiola .

    1. Można piec z termoobiegiem, można też góra – dół. Bułki najwięcej powinny wyrosnąć przed pieczeniem – podwoić objętość. Tak, w piekarniku jeszcze urosną, ale już nie dwukrotnie.

  44. Właśnie je upiekłam pierwszy raz…
    Są miękkie, puszyste w środku i przepyszne!
    Choć mój synek (4,5 roku) stwierdził, że mu nie smakują. Ale przyzwyczajony jest do tych ze sklepu, gdzie jest więcej soli i chyba też innych dodatków 🙂
    Dla mnie rewelacja!

  45. Ja wiem, że setkom osób wyszły bułeczki z tego przepisu, ale mi ani troszkę. Owszem, po upieczeniu wyglądały pięknie, ale były twarde i "gniotowate". Pachną cudownie, ale są niejadalne… Wiem, że drożdże za mną nie przepadają (ze wzajemnością), więc spróbowałam dzisiaj ponownie.
    I tak:
    Dodałam 1 szklankę letniej wody zamiast 3/4. Użyłam 7 gram drożdży nie 6 (nie chciało mi się dzielić opakowania).
    Ciasto wyszło jak plastelina, bardzo ładnie się wyrabiało. Wyrabiałam ręcznie 2 razy po 8-10 minut z przerwą pomiędzy podana w przepisie. Teraz ciasto leżakuje od 15 minut i… już pięknie wyrosło. Wczoraj ciasto wyszło mi twarde (twardsze niż na faworki) i bardzo ciężkie. Za Chiny nie widziałam opcji podzielenia wczorajszego ciasta na 10 porcji. Dzisiaj wygląda to dużo bardziej obiecująco…
    Dorotko, skąd taka różnica u mnie w ilości wody? Używam klasycznej mąki pszennej typ 450, drożdży instant dr. Oetkera, prawdziwego masła… Może temperatura wyrastania była niewłaściwa? U mnie w domu jest raczej chłodno, zazwyczaj koło 20`C, stało w temperaturze max 22`C, bo pod stołem w pobliży kaloryfera…

  46. pani Dorotko mam pytanie zrobiłam kajzerki dałam 2szklanki maki pszennej 650 i 1 szklanke gryczanej no i wyszły bułki dość dobre jak były jeszcze ciepłe a pod wieczór bądź na drugi dzień takie trochę twarde nie za dobre czy to za sprawa tej mąki gryczanej????

    1. Możliwe, że tak. Bułeczki nie są również rewelacyjne świeże dnia następnego, starzeją się.

  47. właśnie zrobiłam:):) PYCHOTA!! chrupiące, cudownie pachnące, wyglądają tak samo smakowicie jak i smakują!! jutro piekę z 2 porcji:)

  48. 🙂 moze głupie pytanie- tu chodzić o 2 łyżki odkrojone z masła- ktore następnie należy roztopić, czy 2 łyżki już roztopionego masła:):)
    wczoraj je uformowałam, dałam do lodówki- dzisiaj upiekłam, mam nadzieje, że będą pyszne!! czy koniecznie trzeba je nacinać? nie zrobiłam tego- bo nie miałam żyletki.. blaszka w lodówce była owinięta w folię- troszkę dotykała bułeczek, czy ta folia uniemożliwiła im wzrost do góry??

    1. Odnośnie masła – różnica jest taka mała, że nie ma znaczenia :). Nie trzeba koniecznie nacinać, ale ładniej wyglądają. Folia zawsze po wyrastaniu dotyka bułeczek, ale nie przeszkadza im we wzroście.

      1. dziękuje Pani Dorotko za odp- bułeczki są pyszne i bardzo łatwe i szybkie do zrobienia!! nie nacinałam ale i tak ładnie wyglądają :):)

  49. Bardzo smaczne bułeczki .Trochę zmieniłam przepis dałam 2szkl mąki pszennej i 1szkl mąki pszennej pełnoziarnistej .Bułki wyszły bardzo dobre tylko bardziej zbite bardziej sycące , polecam pyszne do wędliny

  50. Pani Dorotko – to 5 minut wyrabiania to pani liczy w mikserze czy ręcznie? Nie posiadam miksera i wszystkie chleby/bułki wyrabiam ręcznie. W paru książkach natrafiłam na generalną wskazówkę, że 5 minut wyrabiania ciasta mikserem = 10 minut ręcznie i całkiem nieźle mi ten przelicznik działa.

  51. A ja mam takie pytanie- mogę wyrobić sobie teraz ciasto (mam suche drozdze), dac mu odpoczac te 5 minut i znow je wyrobic i zostawic je w temperaturze pokojowej (zeby mi ‚pracowalo’? czy musze je dac do lodowki na noc? Bo chcialabym rano miec swieze, tylko w lodowce nie wiem czy wyrosnie a rano nie mam czasu ;/;/ Z ciasta chcialabym poprostu uformowac kajzerki i siup do pieca.. pomocy !! 😀

    1. Bułeczki musisz dać na noc do lodówki, inaczej musiałabyś je piec za 1,5 godziny. Do rana ciasto pozostawione w temp. pokojowej przerośnie. Temp. lodówkowa spowalnia ten proces. Rano po wyciągnięciu z lodówki można od razu piec. Więcej tutaj (wyrastanie).

      1. Dziekuje Dorotko za odpowiedz, i jeszcze jedno- moge wymieszac mąke pszenną z żytnią (chlebowa) typ 2000? I w jakich proporcjach jeśli tak?

  52. Chcialabym zrobić te kajzerki ale z połowy porcji (ja nie jem pszennego pieczywa, a narzeczony sam nie zje takiej ilości). Normalnie zrobiłabym z połowy porcji ALE tu jest jajko..czy ma kto,ś pomysł jak to rozwiązać? Bo jajka na pół nie podzielę niestety.. ;/;/

      1. Oooo świetne rozwiązanie, o tym nie pomyślałam 😀 a ja się trudziłam jak podzielić białko na pół i żółtko 😀 Dziekuje Pani Dorotko ! 🙂

  53. Chcialabym dodac make pelnoziarnista chlebowa 3 zboza (przenna, orkiszowa, zytnia) jak zmienic proprcje ? Czy uzyc jej poprostu tak jak pszennej? A moze dac wiecej wofy ?

    1. Na pewno będzie potrzebne więcej wody, bułeczki i tak zmienią konsystencję i wyjdą cieżkie. Zazwyczaj doradza się wymieszanie mąki pszennej z pełnoziarnistą w proporcji pół na pół.

  54. Pisząc te słowa zajadam się kajzerką. Jest pyszna, mięciutka w środku. Wyrosły pięknie w piekarniku. Tylko nacięcia mi nie wyszły i wyglądają mało kajzerkowo, ale to nic. Proste i szybkie w przygotowaniu, na pewno będę je często piekła.

    1. Witam
      nigdy jeszcze ich nie pieklam. Czy do ciasta dodaje sie jajko, czy tylko do smarowania?
      Czy mrzic lepiej surowe, czy upieczone buleczki? Pytam sie o wszystko, bo lubie pieczywo, tylko z pieczeniem u mnie ciagle na bakier…
      Pozdrawiam

          1. Nigdy tego nie robiłam, zawsze wstawiam na noc do lodówki by upiec z rana :).

  55. czy moge to ciasto zagnieść wieczorem a piec dopiero rano ?czy wstawic na 1 rośniećie czy może już na drugie ufrmowane bułeczki do ladówki?

  56. Witam,

    Szukałam przepisów na żurawiny, a znalazłam i ten przepis, i mnóstwo innych z różnych kategorii. Bardzo mi się tu podoba.

  57. Mi smakowały, chrupiące z zewnątrz, w środku mięsiste, warstwy się pięknie zawijały wewnątrz bialutkiego puchu, ale domownicy stwierdzili, że są bez szału, więc przepis ląduje na półce u mnie w kategorii: sprawdzone, ale nie do powtórzenia. Ciasto dość twarde i ciężkie w obróbce jak dla mnie, nawet mój super megawatt mixer się nieco spocił przy ugniataniu go. Może powodem była zbyt niska temperatura i zbyt duża suchość powietrza, nie wiem, może coś ja pokręciłam. Jeśli robiłabym je następnym razem zwiększyłabym ilość płynu. Niemniej jednak dziękuję Pani Doris za umieszczenie go na blogu i pozdrawiam.

    1. Nacinamy jak bułeczki są całkowicie wyrośnięte, przed samym włożeniem do piekarnika. Widocznie Twoje jeszcze nie były, więc dalej rosły w piekarniku i nacięcia znikły.

  58. Bułeczki super. Trochę wyrabiania, ale to sama przyjemność bo ciasto z ciastem super się pracuje. Najważniejsze jest to że w końcu można zjeść treściwą kajzerkę a nie watę, którą kupuje się w piekarniach.

  59. Dzis rowniez robilam kajzerki corce na wycieczke.I co stwierdzilam?Ze nie ma sensu kupowac w sklepie bo samemu mozna sobie upiec i sa duzo lepsze niz sklepowe.POLECAM SUPER BULECZKI.POZDRAWIAM.

  60. Witam 🙂

    Wczoraj zrobiłam kajzerki na kolację, podzieliłam na 8 części. Urosły sporo, ale w piekarniku chyba zgłupiały z tego gorąca i poszły mocno w górę 🙂 Jedną kajzerką można się nasycić 🙂 Następnym razem zrobię mniejsze. A smak… nawet teraz rano jest przepyyyszny 🙂 polecam!

  61. To był mój pierwszy raz… z drożdżami, z zagniataniem, z pieczywem…
    O rety! najlepszy pierwszy raz w moim życiu!:)
    Bułeczki są przepyszne, chrupiąca skórka i aksamitny środek. Kilka posypałam z wierzchu solą morską gruboziarnistą i to był strzał w dziesiatkę – z szynką parmeńską mniammniammniam:)
    Dziękuję. Bardzo!

  62. Bułeczki już w piekarniku!
    Zaczyn ładnie pracował, ciasto pięknie się zagniatało i szybko rosło. Mam nadzieję, ze typ maki- 650 nie wpłynie negatywnie na smak. Już się doczekać nie mogę:)

  63. Pychota. Lepsze niz z piekarni. Moj facet jest zachwycony. Troszke za bardzo je nacielam he he i nie wygladaly jak idealne kajzerki ze sklepu, ale nastepnym razem bede wiedziala jak to zrobic zeby nadac im idealny wygląd. Jak tak dalej pójdzie to przestaniemy w ogóle kupować bułki sklepowe dzięki Tobie Dorotko :). Pozdrawiam serdecznie!!

  64. A ja mam pytanie. Zrobilam wszystko jak w przepisie ale mnie wyszly bardzo twarde, nie chcialy rosnac i juz nie trzymalam w piekarniku dalej po 15 min pieczenia bo nie bylo sensu…
    Czy to jajko w przepisie trzeba wmieszac do reszty skladnikow ciasta na bulki czy ono jest do posmarowania bulek na wierzchu? Bardzo prosze o odpowiedz bo chcialabym zrobic je jeszcze raz. Pozdrawiam, Anna.

    1. Juz wlasnie doczytalam w komentarzach poprzednich, ze jajko jest skladnikiem ciasta.
      Nie mam zielonego pojecia co zrobilam zle 🙁
      Przyychodzi mi jedynie do glowy zaczyn… nie robilam jak ze stronki ‚o ciescie drozdzowym’ ale troche inaczej, a mianowicie do garnka wlalam cala wode (ciepla) z przepisu, potem rozpuscilam w niej wszystkie drozdze, dodalam tez caly cukier z przepisu bo czytalam, ze bedzie dobra pozywka i 100g maki. Wymieszalam, odstawilam w cieple miejsce i wyroslo! Taki sam zaczyn robie do pizzy. Na koniec dodalam sol, reszte maki, jajko i maslo i dalej wyrabialam jak w przepisie. I co zrobilam zle??? Podpowie mi ktos?

  65. Jak ja się ciesze że natrafiłam na twój blog:)ostatnio miałam obawy odnośnie bułeczek bo nigdy nie robiłam ciasta drożdżowego a tu proszę. Bułeczki wyszły idealne pod każdym względem, pulchniutkie, okrąglutkie i oczywiście PRZEPYSZNE:):):):):):) i co najważniejsze 3 godzinki pracy a bułeczki zniknęły wręcz w kilka minut:)od mojego kochanego usłyszałam tylko "KOCHANIE DLACZEGO NIE ROBIŁAŚ ICH WCZEŚNIEJ":) i do dnia dzisiejszego zastanawiałam się dlaczego właśnie nie robiłam ich wcześniej:):):):)
    Dzisiaj robię kolejne tym razem pulchniutkie bułeczki:):)Dorotko bardzo ci dziękuję:)pozdrawiam

  66. Droga Dorotko, wypróbowałam już wiele przepisów twoich ciast i ciasteczek i wyszły rewelacyjne:)nic dodać nic ująć. Teraz chciałam także zrobić bułeczki:) będę pracowała na drożdżach świeżych i w przepisie jest podane że zrobić rozczyn-jak mam zrobić żeby wszystko wyszło ok?to jest moja pierwsza przygoda z bułkami i nie chciałabym nic popsuć, z góry serdecznie dziękuję za odpowiedź:)słodko pozdrawiam

  67. Upiekłam je dziś po raz pierwszy – są przepyszne! Mam jedno małe "ale": w środku są mięciutkie, ale ta zewnętrzna "skorupka" jest dość gruba, zwłaszcza od spodu… Co mogło być tego przyczyną? Piekłam je 12 min., grzanie z góry i z dołu. To chyba nie za długo. A może powinnam była lepiej wyrobić ciasto? Tak czy owak styczeń będzie u nas miesiącem bułeczek, bo zamierzam wypróbować jeszcze co najmniej kilka tutejszych przepisów. Pozdrawiam!

  68. DOROTKO RATUJ !!! DOPIERO TERAZ PRZECZYTAŁAM GWIAZDKĘ OBOK ŚWIEŻYCH DROŻDŻY I JUZ WIESZ CO ZROBILAM… WSZYSTKO WRZÓCILAM OD RAZU 🙁 NIEWIEM CO MI Z TEGO WYJDZIE….. ;-((

  69. Jednocześnie było to pierwsze ciasto drożdżowe i pieczywo, jakie upiekłam. Zrobiłam od razu z 1,5 porcji. Są pracochłonne, biorąc pod uwagę czas oczekiwania na wyrośnięcie ciasta, ale jeśli ktoś choć raz spróbuje domowych bułek, już nigdy nie znajdzie niczego wyjątkowego w tych ze sklepu. PYSZNE.

  70. Wczoraj upiekłam pierwszy raz w życiu jakiekolwiek bułeczki i wyszły kapitalnie! Rodzinka nie chciała uwierzyć, że nie są ze sklepu! 🙂 Rozeszły się na pniu! Dziś piekę kolejne, ale w porcji potrojonej! ;)))

  71. Kajzerki wyszły przepyszne i super miękkie. Wczoraj robiłam bułeczki pszenne – miękkość jest porównywalna. Ale dodałam sporo wody do ciasta – prawie pół szklanki (no dobra, sypnęło mi się też ciut więcej mąki). Wyrabiałam według przepisu – dwa razy po ok. 5 minut i to w zupełności wystarczy.

  72. Nie zgadzam się, że są jak te ze sklepu. Są lepsze!
    U mnie praktycznie każda bułeczka była inna. Niektóre z sezamem, inne z pestkami dyni, słonecznika…
    Do ciasta musiałam dolać dodatkowe 3 łyżki wody, bo ciasto było zbyt kruche i ciężko je było zagnieść. Po godzinnym wyrastaniu brałam kawałeczek ciasta, rozpłaszczałam go, dodawałam ziaren i zagniatałam (+troszkę ziaren wtykałam na wierzch, aby było wiadomo z czym jest dana bułka).

  73. Coz tu duzo pisac? Buleczki jak ze sklepu. Twoje przepisy Doroto sa niezawodne. Kazdy moj wypiek na podstawie przepisu umieszczonego na Twoim blogu jest rewelacyjny i zachwyca cala rodzine oraz znajomych:)

  74. Można do tych bułeczek (do środka) dodać różnych ziaren, itp. (ziarna słonecznika, dyni, siemię lniane)? Wyjdą dobre? Bez zakalca, ziarna nie opadną?
    A może ktoś już robił?
    Proszę o możliwie SZYBKĄ POMOC.

  75. Proszę o możliwie szybką poradę.
    Które bułeczki upiec na śniadanie dla rodziny? Najlepiej bez nadzienia, z ilością drożdży do 7g (suchych), zajmujące łącznie czasu do 3 godzin (z pieczeniem), a najlepiej jeszcze mniej?

  76. Jutro mam zamiar zrobic te bułeczki 😉 Mam nadzieję, że wyjdą równie ładne jak u pani ;p Uwielbiam pani blog i bardzo często korzystam z pani przepisów.
    Pozdrawiam ! ;D

  77. Pyszne bułeczki! Wszystkim bardzo smakują 😀 Mój synek jak zobaczył w piekarniku bułki, to mało nie zwariował 🙂 W każdym razie ja musiałam obniżyć temperaturę do 170 stopni :/ w 225 stopniach bulki po 4 minutach zrobiły się całe brązowe 🙂 Musiałam więc pilnować, żeby się nie spaliły. Ja posmarowałam żółtkiem i posypałam makiem i słonecznikiem (połowa z tym, połowa z tym 🙂 ). Nie podoba mi się to 🙂 Ja chyba po prostu nie lubię tego koloru po żółtku 🙂 Twoje zdecydwanie lepiej wyglądają! Zastanawiam się jak w sklepach robią, że bułki są blade, a np. mak się ich trzyma 🙂 W każdym razie polecam w 100% przepis, jest świetny!

  78. szkoda ze dopiero po wyrobieniu ciasta (z czym miałam nie lada problemy) i odstawieniu je wyrośnięcia, zauważyłam na końcu postu ze, z drożdży trzeba zrobić rozczyn … 🙁 czyli z niedzielnych kajzerek nici 🙁 ale następnym razem na pewno mi wyjada!

  79. A ja mam pytanko jako kompletny laik w dziedzinie pieczenia-piszesz ze wszystkie skladniki polaczyc tzn. to roztopione maslo i jajko tez? bo potem w przepisie jest zeby posmarowac jajkiem do polysku-i tu jestem confused 🙂

  80. Dziekuje za rady, w niedziele na sniadanie kajzerki a teraz w lodowce siedzi rafaello;) Czy wiesz, ze Twoj blog uzaleznia? Mnie wciagnal calkowicie;)))

  81. Jak wyrabiam w maszynie już nie robię rozczynu – można, ale mi się już nie chce ;-). Jeśli chcesz przygotować rozczyn dodajesz małą ilość mleka/wody, tylko do pokrycia drożdży w naczyniu, oprószasz mąką. Musisz poczekać, aż wyrośnie i wtedy do maszyny.
    pozdrawiam 🙂

  82. Dorotko, Twoje przepisy sa fantastyczne, wrecz zmuszaja do pieczenia;)) Mam tylko kilka pytan: jak wyrabiasz ciasto na chleb/bulki w maszynie to robisz rozczyn z drozdzy swiezych? W jakiej ilosci mleka/wody je wtedy rozrobic? I czy powinny troche postac czy od razu do maszyny? Dziekuje za wszystkie wspaniale przepisy x

  83. Mimo, że dodałam jakieś 4 gram drożdży za mało (opakowanie 7g kupiłam, w przepisie było 6g, akurat dzisiaj po południu dostałam wagę, patrzę, a tam, że 5g waży). Do tego jajkiem nie posmarowałam-ostatnie poszlo do ciasta, to bułeczki warto upiec. Wychodzą przepyszne!

  84. Bułeczki pyszniutkie – zaraz po upieczeniu znikały w oczach 🙂
    Ja robiłam z dwóch porcji i wyszło mi 27 szt., formowałam mniejsze, w sumie wyszły kajzereczki ;))) a co do nacięć, hmmm…każde nacięcie po upieczeniu inne, nie tak jak u Ciebie Dorotko, ładnie równiutko 😉

  85. moje ciasto na buleczki jest wlasnie w trakcie godzinnego wyrastania…jestem ciekawa czy wyjda…Wasze wygladaja sliiczniutko i smakowicie:)

  86. Właśnie przechodzą etap 45-minutowego wyrastania i już się nie mogę doczekać, żeby zatopić w nich ząbki. Dorotuś tój blog jest wspaniały. Już wcześniej sporo piekłam, ale teraz przechodzę samą siebie 🙂 Oj chyba muszę przestać tu zaglądać, bo w bioderka pójdzie;)

  87. Witam! postanowiłam zrobić te pyszne bułeczki dla dzieci ale nie doczytałam i dodałam jajko do wszystkich składników zamiast do posmarowania i nie wiem co teraz zrobić czy nowe ciasto czy z tego też wyjdą? proszę o odpowiedź z góry dziękuję:)

  88. Zrobiłam, wyszły przepyszne!! aż tak, że jedną zjadłam a na resztę patrzę pożądliwym wzrokiem, przepis pierwsza klasa!

  89. Zrobiłam je wczoraj. Smaczne, smaczne : D I to ciasto jest takie idealne to wyrabiania.
    Polecam wszystkim, bo przepis banalny!

  90. oooo te pyszności to ja jeszcze nie raz upiekę. Wypróbowałam już kilka Twoich przepisów na bułeczki i te są jedne z lepszych.

  91. dziś zaraz po muffinkach zabrałam się za kajzerki :))
    co za zapach!! i ten smak- dokładnie tak jak świeży chlebek prosto z piekarni!
    cuuudne!!! :)))

  92. ja na te kajzerki poderwałam mojego obecnego męża 🙂 robiłam już wiele rzeczy z tego bloga , jest najlepszy , zawsze wychodzi , nie ma opcji ,żeby się nie udało 🙂 Pozdrawiam panią Dorotę i jej fanów:)

  93. bułeczki wyszły pyszne 🙂 tylko następnego dnia były już dosyć czerstwe. czy jest jakiś przepis na bułeczki które dłużej utrzymują świeżość??

  94. Upiekłam. zamiast jednej szklanki mąki pszennej dałam pszenną razową. Wyszło 8 sporych przepysznych bułeczek. Mniam, wielkie dzięki za przepis

  95. to ja się pochwalę, że pierwszy raz wyszedł połowicznie. mianowicie zrobiłem z 1/2 porcji i wstawiłem bułeczki do nagrzanego piekarnika na 13 min. termoobieg 225 stopni i wyszedłem a jak zadzwonił alarm po 13 minutach oczom mym ukazał się widok spalonych bułeczek :/ . Piekłem tak jak napisałaś a nawet krócej i nie wiem dlaczego tak się stało, ale na pocieszenie dodam że środek jest bardzo dobry i z masełkiem pychota 🙂

  96. Upiekłam dzisiaj – tylko o zgrozo zapomniałam dodać jajo hehehehe a zastanawiałam się co to ciasto takie dziwne 😀 no ale ryzyk fizyk dodałam po tym czasie leżakowania kiedy należy je znowu wyrobić i wyrabiałam długo i pięknie wyrosło i teraz pięknie pachnie w kuchni…już się nie mogę doczekać śniadania 😀

  97. No cóż… nie mogłam się powstrzymać, musiałam wypróbować 🙂
    Pyszne i proste i… już ich niestety nie ma!
    Ale zdążyłam utrwalić, więc się "pochwalę":
    img691.imageshack.us/i/dsc00734kr.jpg/
    img163.imageshack.us/i/dsc00732n.jpg/
    szkoda, że ich zapachu utrwalić nie można…

    Dziękuję Dorotko za inspirujący blog! 🙂

  98. Wcześniej zachwycona byłam bułeczkami puszystymi. Kajzerki wg tego przepisu wyszły jak na prezentowanym zdjęciu i są bardzo smaczne o miękkiej, lekko chrupkiej skórce. Ja dałam pół łyżeczki więcej soli i 10g drożdży. U mnie konsystencja ciasta nie pozwalała się formować w kulki. Przyklejone ciasto zrzucałam z dłoni na papier, choć uprzednio naoliwiłam ręce. Pomimo tych niedogodności, bułeczki urosły pod ściereczką i nabrały kształtu, a wcześniej za ciekawie nie wyglądały : ) Z termoobiegiem piekłam 10 minut, wcześniej wyciągnęłam, bo wydawało mi się, że skórka może być zbyt twarda. Mam uraz do twardych, skorupowych skórek po pieczeniu chlebów.
    Pozdrawiam Wszystkich.
    Wasze komentarze są bardzo przydatne, bo pozwalają unikać błędów.Po opiniach widać, że jest tu jeszcze wiele fajnych przepisów. Dziękuję autorce za nie, bo dostarczyły mi wiele radości, choć to dopiero mój drugi wypiek z tej stronki.

  99. Już ok. 100 kajzerek za mną 😀 Trochę czasochłonne, ale smak i wygląd przebija większość kupnych bułek. Żeby jeszcze były ciut bardziej puszyste w środku, to byłyby idealne.

  100. Oh My God! Te bułeczki przeszły moje najśmielsze oczekiwania… A jaka byłam wściekła jak widziałam, że mój mąż kończy jeść 6!!! bułkę na kolację… (bo miały być na śniadanie). Następnym razem zrobię z podwójnej albo i potrójnej porcjii. 🙂

  101. Witam Wszystkie Kuchareczki 🙂 Jestem świeżo poślubioną żoną i początkującą kucharką:) Tego bloga pokazała mi koleżanka- i zwariowałam :)) Upiekłam już kilka ciast (po raz pierwszy w życiu), a dziś zrobiłam kajzerki- wyszły REWELACYJNE:)) Pyszne, mięciutkie, rumiane, jak z obrazka:) Mąż był zachwycony 🙂 Dziękuję Ci Dorotuś za fantastyczne przepisy, napisane w łatwy sposób i dzięki temu przystępne nawet dla tak niedoświadczonych kucharek jak ja 😉 Pozdrawiam serdecznie

  102. SUPER! ciasto przygotowałam wg przepisu wieczorem żeby miec swieżutkie z rana, bez konieczności wczesniejszego wstawania- bałam się trochę jak wyjdą- ale wyszły rewelacyjnie!!!

  103. Kajzerki wyszły mi całkiem przyzwoite, mimo iż wyrabiałam ręcznie. Jednak co do rodzajów maszyn to ja dalej nie wiem :). Dla posiadaczy którego cuda jest " metoda dla maszynistów"???? Chciała bym się zaopatrzyć, a ostatnio sporo piekę ( do porodu jeszcze 6 tyg, a ja już w domu na macierzyńskim, więc trzeba się czymś zająć 😉

  104. mam pytanko – bo czasem pojawia się w Twoich przepisach ilość masła jak np. 2 łyżki roztopionego – i teraz moje głupie:) pytanie – czy to są 2 łyżki przed rozpuszczeniem czy po rozpuszczeniu – bo w sumie to pewnie ilościowo jest różnica – szczerze mówić ja nie rozzpuszczam bo wyrabiam w maszynie – i wrzucam po prostu 2 łyżki tak "na oko" twardego masła – i jest ok; ale być może są przepisy gdzie to naprawde robi różnice… z ciekawości pytam 🙂

  105. I tak i nie ;).
    Maszyna do chleba równiez wyrabia ciasto.
    Wydaje mi się jednak, że maszyna do wyrabiania ciasta – chodzi jednak o mikser.

  106. Mam zupełnie odwrotny problem niż wszyscy tutaj: ciasto jest za luźne, po 15 minutach wyrabiania nadal kleiło się do rąk. Przełożyłam na blat, podsypałam trochę mąką i wyrabiałam dalej, już według instrukcji.
    Teraz rośnie, jak będzie – zobaczymy 🙂 Ale jestem dobrej myśli, bo z tego bloga wszystko mi zawsze wychodzi.

  107. Wyszły mi trochę pokracznie no ale itak nieźle jak na czternastoletniego kucharza. Niestety przez wcześniejsze doświadczenia z chlebem zprowokowały mnie do dodania zbyt małej ilości soli, jednak to nie stanowiło przeszkody dla mojej rodzinki bo bułeczki zniknęły w 2 minuty tylko jedną cudem uchowałem bo mama dziś o szóstej wraca i chciałem dla niej zostawić 🙂

  108. Wyszły troche pokraczne no ale itak niezle jak na czternastoletniego kucharza i na pierwsze kajzereczki. Bardzo smaczne mój brat wciął ze cztery na raz 🙂 mi też smakuja chodź po niemiłych doświadczeniach z chlebem dodałem zbyt mało soli… no ale itak to nie było zbyt duże niedociągnięcie bo smaaaaakowały!
    Zdjęcia zamieszczam poniżej:

    img820.imageshack.us/img820/5782/dsc07065j.jpg

    img829.imageshack.us/img829/5959/dsc07066.jpg

    img820.imageshack.us/img820/235/dsc07063k.jpg

  109. fajnie wyglądają te kajzerki. Do tej pory piekłam tylko pyszny chleb na zakwasie. jutro przy okazji pieczenia chleba upiekę tez kajzerki. pozdrawiam

  110. Huraaa!! Właśnie upiekłam, w całym domu pachnie… bułeczki wspaniałe i dość spore, mąż już się cieszy na świeże pieczywko na śniadanie. Upiekłam dziś również Twoje drożdżówki z dżemem, 2-letni synek już 3 spałaszował. Tylko kajzerki nie są takie rumiane jak Twoje, pewnie wina mojego piekarnika, bo i dłużej piekłam… Aha, nastawiłam zakwas i jak się uda wyhodować to ruszam z wypiekami… Dziękuję Ci Dorotko za inspirację, kiedyś miałam styczność z piekarnią, i od jakiegoś czasu mi już brakowało tego klimatu, zapachu… Aż natrafiłam na ten blog, teraz nikt mnie z kuchni nie wypędzi 🙂 Pozdrawiam!!

  111. Witam serdecznie!!!!
    Paniu Dorotko upieklam te kajzerki sa cudowne,takie puszyste oj jestem zadowolona ze mi sie udaly.Zawsze marzyly mi sie buleczki.Tu gdzie mieszkam nie ma nic polskiego zawsze trzeba bylo jechac do Chicago po polskie produkty i je pozniej zamrazac no i teraz dzieki Pani moge sobie je piec,za co b.dziekuje.

  112. Zrobiłam te bułeczki i mogę polecić je z czystym sumieniem. Łatwe w przygotowaniu i bardzo smaczne. Posmarowałam je roztrzepanym jajkiem z odrobiną mleka i posypałam makiem. Wyszło mi 13 sztuk.

  113. Pycha, ale nie zgodzę się z poprzedniczką, że są puchate itd Raczej jak kajzerka, delikatnie twarde z wierzchu, z odrobinę zwartym środkiem, nie można powiedzieć, że bardzo puchate porównując z innymi bułeczkami naprawdę puchatymi z przepisów na tym blogu.
    Nie wyszło mi jednak nacięcie takie jak na zdjęciach. Znowu:( Już kilka razy na tym poległam i tym razem znowu nic:(

  114. Wyszły świetne, bardzo smaczne. Aż obawiam się o swój nieposkromniony w tym przypadku apetyt… Pozdrawiam!

  115. Witaj Dorotko, Właśnie wyjęłam moje kajzerki i są dokładnie takie jak Twoje ze zdjęcia, niektóre posypałam przed pieczeniem makiem a resztę grubą sola. Wyszły naprawde pyszne i leciutkie. Pierwszy raz robiłam coś z suchymi drożdżami i chyba całkiem się na nie przerzuce. Jestem we Włoszech i tu znalazłam takie po 7 g w torebce (to jest ok. 3 łyżeczki) i tam pisze ze to odpowiada 25 g świeżych a w Twoich przepisach często piszesz ze świeże drożdże to podwójna waga suchych. Troche się pogubiłam i nie wiem jak mam to teraz przeliczać.
    A tak poza tym to uwielbiam twój blog.
    Pozdrawiam.

  116. Dzięki 🙂

    próbuję inne piec, oczywiście, że próbuję… ale smak tych bardzo mi odpowiada i chciałabym, żeby mi się w końcu udały- tzn.wyglądały jak bułki, a nie gnieciuchy 😉 masz rację, spróbuję z większą ilością wody, może to pomoże…
    Buziaki i miłego dnia życzę
    P.S.
    ja już od godziny w pracy :))

  117. Cristal: jeśli wydaje Ci się, ze za mało wody, dodaj ją, to moze zależeć od mąki, ciasto nie powinno być suche. Przykro mi, ze sie nie udały. Proponuję spróbować inne buleczki, może będzie łatwiej.
    pozdrawiam

  118. …poddaję się… nie umiem tych bulek zrobić…
    najpierw robiłam ciasto ręcznie- twarde, ciężko sie wyrabiało… bułki wyszly smaczne ale pokraczne, bo nie dalo się ladnie ich uformować…
    teraz mam maszynę do wypieku chleba-wyrobiął mi cisto, wyrosło-ale dlaje twarde i nie umiem z tego uformowac bułek…próbuję kawałek ciasta spłaszczyć i "podwinąć" brzegi pod psód, ale jest tak suche i twarde, że nie ma szans zeby sie pod spodem skleiło i wyglądalo jak bułka…
    i jeszcze pytanie: czy to ciasto tak szybko schnie na wierzchu? bo zanim "uformowałam" te buły, to te ostatni kawalki ciasta ialy taką suchą "skórkę"…
    no nie wiem co robię nie tak :((( jak dla mnie-za mało płynów na tą ilość mąki…

  119. Wspaniałe doświadczenie ! …Bułeczki wyszły pychotka….jak na pierwszy raz, bo troszkę za mało soli dodałam ;)).
    Mój 5- cio letni synek napracował się przy mieszaniu a teraz nie może doczekać się śniadania. Pewnie z miodkiem będą " palce lizać".
    Zawsze uważałam, że nie nadaje się do kuchni…ale dzięki tobie upiekłam i ozdobiłam pierniczki na wigilię, piernika, dziś te kajzerki….
    No, no…i jeszcze mam ochotę cosik upiec…
    Dziękuję bardzo i gorąco pozdrawiam.

  120. Wychodza super.Jestem cwana bo sie nie napracuje.Wkladam wszystko do maszyny gdzie sie wyrabia i wyrasta.Potem tylko formuje ,odstawiam do wyrosniecia i sie piecze.Super !testuje co sie da ale te chyba najlatwiejsze z latwych.

  121. dałam się porwać.
    wyszły fajnie :). troch za mało słone może, ale puszyste i chrupiące z zewnątrz. niestety – koślawe niesamowicie, ale już doczytałam jak zrobić żeby koślawe nie były, jutro zrobię następne i nie będą! 🙂
    pozdrawiam, Dorotus, Twój blog jest wspaniały, ochota na pieczenie od wielu dni mnie nie opuszcza 🙂

  122. zrobiłam je drugi raz i jakoś nie wychodzą :(, ciasto po wyjściu z maszyny opadło mi, nie zraziłam sie wyrobić chciałam a tu wyszło jakies takie 🙁

  123. No mnie czeka też kolejne podejście do nich…Miałam to samo co Dori…wody za mało i chyba zbyt krótko mi wyrastały…zabić nimi można było.

  124. Hmmmm no bo wlasnie zrobilam i mi nie wyszly 🙁 Takie sa… gliniane. Ale ja uzylam 200ml jako szklanke – przy czym wody dolewalam w trakcie wyrabiania ciasta (w maszynie) bo wygladalo jak zwirek dla kota… :/ Ehhhh czeka mnie chyba kolejne podejscie, bo irlandzkich bulek nie zdzierze ani dnia dluzej;)

  125. Kochana Autorko, czy mozesz zamiast szklanek podawac skladniki wagowo/objetosciowo?
    Szkalnka szklance nie rowna a mi regularnie wychodzi za rzadkie ciasto jak robie ze szklanek zamiast z ilosci wagowej :/

    A tak wogole to blog jest wspanialy 😀 Drozdzowki z makiem jadam co tydzien 😉

  126. Jak podzielisz ciasto na równe części, wtedy każdą część spłaszcz na dłoni, a potem boki zakładaj do środka. Łączenie załóż pod spód (odwracając łączenie w stronę blachy). Bułeczki wymagaja trochę wprawy ale warto próbować.
    pozdrawiam

  127. …drugie podejście… i zaś katastrofa wizualna…
    ostatnio wyszły mi dość spore bułeczki, ale ponieważ naciełam dość głeboko- powstały korony 😉
    dziś wyszły mi piłki tenisowe (mimo, iż spłaszczyłam je bardzo przed pieczeniem) z gwiazdeczką nacięć na środku- dzieci zrywają boki…

    Jak ja mam zrobić ładne bułeczki ??!! HELP!!!!

  128. nooo… zrobiłam…
    ale jakaś katastrofa mi wyszła- z wyglądu (pierwsze koty za płoty)
    właśnie konsumuję ze starszą córką jeszcze gorące "bułeczki" i są pyszne, miękkie, takie "gęste", nie dmuchane…
    problemem było ręczne zagniatanie ciasta…
    tak, jak jedna koleżanka wcześniej wspomniała- było suche i nie chciało się całe zagnieść, więc dodałam odrobinę wody…
    ale i tak ciężko się je wyrabiało (ręcę mnie bolą do tej pory)
    nie było takie gładkie jak inne drożdżowe, które udło mi się do tej pory zrobić- sprawiało wrażenie takiego "warstowego", rwało się i nie ma szans żebym zrobiła idealnie gładką kulkę, dlatego moje bułeczki były chropowate (do tego zbyt głęboko nacięłam i wyszły te nieszczęsne korony)

    myślę, że maszynowo wyrabiane ciasto ma zdecydowanie lepszą konsystencję i dlatego wychodzą Wam takie ideały 😉

    Pozdrawiam

  129. Dziękuje za wspaniałe inspiracje,właśnie wyjęłam fantazyjne bułeczki z piekarnika i wyszły na tyle dobrze,że zachciało mi się jeszcze piec. Mój wybór padł na kajzerki,ale mam wątpliwość: moje pytanie dotyczy składników-czy jajko jest w skłądzie pieczwya,czy stosujemy je wyłącznie do posmarowania tuż przed włożeniem do piekarnika?
    Pozdrawiam smakowicie.

  130. Do elektrycznego z termoobiegiem. Ja piekę z gałką górną, ale nie ma na to reguły, trzeba znać swój piekarnik i jak piecze.
    pozdrawiam 🙂

  131. Witam:)
    Chciałbym tylko zapytać, zanim się zabiorę za pieczenie bułeczek, o temperaturę piekarnika. Podana jest dla piekarnika gazowego, czy elektrycznego. Jeżeli elektrycznego to ustawienie grzałka górna i dolna, czy dolna z termoobiegiem, czy jakoś jeszcze inaczej:)

  132. super są te kajzerki! tak szybciutko się je robi. I, uformowane w nocy, spokojnie napuszą się w lodówce do rana, dzięki czemu można mieć gorące bułeckzi na śniadanie w 20 minut. Na pewno do nich wrócę i dziękuję!

  133. Ostatnio gdzieś czytałam, że drożdże potrzebują odpowiedniej temperatury aby zacząć pracować. Poniżej 22* nie zaczną, powyżej 28* tym bardziej bo już zostaną zabite. Nie wiem czy odnosi się to do wszystkich rodzajów drożdży. Akurat taka informacja była na drożdżach piwnych i faktycznie pilnowałam tej temperatury i drożdże zaczęły pracować.
    Wydaje mi się, że ważne jest to, żeby składniki miały podobną temperaturę… ale moge się mylić 🙂

  134. Ojej, to nie wiem. Bo u mnie taki był zawsze powód zbitego pieczywa. Wyrabiam maszyną i ona wyrabia 30 minut z przerwami. Tak intensywnie mikserem to może z 10 minut, może mniej?

  135. Obawiam się, Dorotko, że nie, bo każde drożdżowe wyrabiam pół godz., bo zazwyczaj po takim czasie ciasto nie lepi się do rąk. Następnym razem spróbuję mikserem – ile czasu powinnam wyrabiać tymże?

    Pozdrawiam 🙂

  136. Zbyt krótko wyrabiasz. Ciasto musi być naprawdę porządnie i długo wyrabiane, by było puszyste.
    pozdrawiam 🙂

  137. Nie wiem, co robię źle z bułeczkami, ale za każdym razem jak robię obojętnie z którego przepisu, to wychodzą mi takie zbite, a nie puszyste. Ciasto ładnie rośnie przed włożeniem do piekarnika, wszystko jest w porządku, a z chlebami czy ciastami drożdżowymi nie mam takiego problemu. Czy ktoś wspomoże mnie i powie, co może być przyczyną? Będę bardzo wdzięczna 🙂

    Pozdrawiam 🙂

  138. Juz ktorys z kolei raz pieke buleczki z Twojej strony, jeszcze nigdy mnie nie zawiodly przepisy! I sa zawsze naprawde pyszne w smaku:) Tym razem jednak kajzerki z tego przepisu nie przypadly mi jakos do gustu…Zrobilam z maki chlebowej, wyszly dosc ciemne, takie troche razowe;) Na dodatek nie wiem czemu, w smaku czuc lekko drozdze, czyli to czego nie lubie w pieczywie drozdzowym…Naprawde nie wiem czemu, bo przeciez nie jest tu ich duzo (robilam z suszonych)…Trudno. Mam na Twojej stronie swoje faworyty, poza tym w ogole nie zniecheca mnie to do kolejnych eksperymentow:) Pozdrawiam Cie Dorotko i gratuluje wspanialego blogu!!! To moj ulubiony kulinarny blog, do ktorego zagladam codziennie, niczym uzalezniona:)

  139. Mąka nie ma wpływu, akurat do tych bułeczek możesz dodac mniej cukru. Spróbuj też przepisu na frech dimpled rolls, są rewelacyjne!

  140. Zrobiłam bułeczki i wszystkim smakowały, lecz ja zawsze czuję lekką słodycz w domowych bułkach i chlebie… Czy to może przez to że nie mam mąki chlebowej- takiej jakiej używa się w piekarni?

  141. Dorotko kajzerki piekłam wczoraj i udały się świetnie.Udało mi się uratować dwie na dziś żeby sprawdzić czy będą równie dobre co w dniu wypieku.Okazało się że są rewelacyjne. Bardzo dziękuję za przepis ten i inne, które wypróbuję.Gratuluję super bloga.Będę Cię często odwiedzała.Pozdrawiam

  142. Dorotko jaka to ma być mąka… pszenna chlebowa? czy zwykła…? np poznańska…. serdecznie pozdrawiam….:-)

  143. A, jeszcze co do nacinania: ja "wciskam" nóż w ciasto, a nie nacinam – wtedy robią się takie kajzereczki jak ze sklepu, a nie korony. Co kto woli 🙂

  144. Przepraszam za taki długi wpis, ale pomyślałam, że te uwagi mogą przydać się takim początkującym jak ja. Pozdrawiam serdecznie!

  145. Robiłam już dwa razy, więc, zgodnie z zapowiedzią – relacja:
    Pierwszy raz, jak już pisałam, robiłam ze świeżych drożdży i musiałam dodać trochę wody. Z granulowanymi (za drugim razem) nie było takiej potrzeby – najwyraźniej świeże trochę "wypiły".
    Poza tym, za pierwszym razem nie wiedziałam, że aż tak rosną w piekarniku (mniej więcej dwa razy na grubość, natomiast na szerokość niewiele), więc wyszły mi piłeczki w koronach (głęboko ponacinałam) ;).
    Za drugim razem bardziej je spłaszczyłam i zreformowałam sposób nacinania – i wyglądają jak ze sklepu!!! Super!!! Poza tym dodałam troszeczkę więcej soli, cztery posypałam makiem, cztery sezamem, a cztery zostawiłam sotte (bo robię takie małe, jakby koktailowe, więc wychodzi 12).
    Rodzina stwierdziła, że mogę stale robić :))).
    Bardzo dziękuję za przepis – bułeczki wychodzą świetnie, łatwo i szybko się je robi – nie mogą się nie udać!

  146. A, jeszcze jedno: po wyrośnięciu jeszcze trzeba ugnieść ciasto parę razy, prawda – tak jak przy każdym drożdżowym – i dopiero wtedy formować bułeczki?

  147. Właśnie je robię, teraz sobie rosną przez godzinkę. Trochę jestem tylko zaniepokojona, bo ciasto było takie suche, że nie mogłam wrobić całej mąki, musiałam dodać więcej wody. Nie wiem, może to wpływ świeżych drożdży i tego, że całą wodę z przepisu dałam do zaczynu… No nic, zobaczymy :), rośnie chyba dobrze.
    To moje pierwsze pieczywo w życiu, pierwsze koty za płoty 🙂 – dam znać, jak ostatecznie wyszły. Za kilka dni chcę też zrobić chleb wieloziarnisty albo ten prosty z garnka. Ale na razie czekam na bułeczki i już nie mogę się doczekać! 🙂
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  148. Niestety, ale nie znam się na przeliczaniu drozdży na zakwas, jeszcze tego nie robiłam, moze ktoś inny pomoze.
    pozdrawiam

  149. Mam do Ciebie pytanie, w przepisach podajesz drożdze. JA chciałabym upiec bułeczki na zakwasie. Ile należy go dodać do Ciasta? Czy jest jakiś przelicznik drożdzy na zakwas? Mój zakwas ma jakies2-3 miesiące(już naawet nie pamiętam)

  150. przepis wydaje sie byc prosty a bułeczki wyglądają zachęcająco 🙂 napewno je zrobie wcześniej jednak mam pytanie czy naczynie do ktorego przekładamy wyrobione juz ciasto musi być posmarowane oliwa czy może być posmarowane olejem słonecznikowym lub margaryna??
    pozdrawiam:)

  151. Ja nigdy nie mrożę surowego ciasta drozdżowego. Wg mnie spowalnia to pracę drozdży, lub wręcz ją hamuje – dlatego drozdży też nie mrożę. Zamrażam gotowe bułeczki.
    pozdrawiam

  152. WITAM, mam pytanie: czy po wyrobieniu tych bułeczek mozna je zamrozić? a nastepnie kiedy przyjdzie ochota po prostu wyjac je z zamrażarki i włozyc od razu do piekarnika?

  153. Rzeczywiście bardzo syte są te kajzerki, miękkie ale nie takie "nadmuchane" jak te, które kupujemy teraz w każdym sklepie (stąd pewnie takie syte). Następnym razem z tej samej ilości ciasta zrobię troszkę mniejsze, żeby wyszło mi 12 sztuk. … duża satysfakcja, że można sobie samemu upiec bułki, które smakują jak sklepowe ale są o niebo lepsze, bo bez "nadmuchujących" polepszaczy – naturalne i smaczne. Dzięki Dorotko, że jesteś.

  154. Dorotus, duży pokłon za bułki!!!!!!!!!!!!!!!!! Są REWELACYJNE poprostu takie jakie mają być prawdziwe bułeczki (oczywiście te co tygryski lubią najbardziej)!!!!!!!!!! Są PYCHA!!!!!!!!!!!!!

    1. witam ,mam pytanie czy mozna zrobic ciasto i wsadzic na noc do lodowki do rosniecia i rano uformowac i do piekarnika wstawic__-

  155. Zrobilam z posypka tymiankowo-sezamowa. Wyszly p-r-z-e-p-y-s-z-n-e. Nie mam slow.
    W piekarniku chalka wg Twojego przepisu. Dzieki serdeczne za ten przepis.

  156. Kajzerki wg tego przepisu są rewelecyjne! mięciutkie, puszyste i pyszne. Robiłam je dwukrotnie, dokładnie wg przepisu i widać tak należy, skoro i w wyrabianiu (krótkie jak na ciasto drożdżowe, ale efektywne!) i w wyglądzie i w smaku wyszły identyczne. Są bardzo super !, p o l e c a m !
    Jestem ogromnie wdzięczna za przepis. Pozdrawiam serdecznie.

  157. Witaj,
    Prześliczne kajzerki!!! Dzisiaj też je zrobiłam i poszły u mnie jak burza. Właśnie turlam się zagnieść kolejną partię, bo bułeczki poszły u nas wszystkie i to zaraz po obiedzie z powidłami śliwkowymi, tak jeszcze na ciepło. Nacięcia wyszły mi gorsze niż u Ciebie, jak widać u niektórych bez znacznika się nie obędzie 😉
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  158. Witam!!
    Prosze o pomoc, upieklam kajzerki ale niestety wyszly twarde, nie wiem gdzie popelnilam blad. Prosze o rade.
    Pozdrawiam

  159. Śliczne bułeczki i cieszę się, że wypróbowałaś oba przepisy, spróbuj jeszcze upiec bułeczki z ‚przedziałkiem’ 🙂
    pozdrawiam 🙂

  160. Upiekłam, są super. O niebo lepsze niż pieczywo ze sklepu…
    Skorzystałam też z kilku innych przepisów, a nawet poleciłam ten blog moim znajomym – klub wielbicieli rośnie 🙂
    Pozdrawiam serdecznie od siebie i męża – zjadacza wszystkich tych pyszności…

  161. wyszły wspaniałe:)nawet dzieciaki zjadły po pół bułeczki 🙂 z wyglądu przypominają bardziej te pszenne niz kajzerki 🙂 niestety nie moge zamiescic zdjecia bo akurat pozyczylam aparat,ale nastepnymi napewno sie pochwale. dziekuje i pozdrawiam 🙂

  162. Możesz troszkę podsypać mąką, malutko, by sie tylko nie kleiło.
    Ja mam dobre blachę, więc nie smaruję niczym, ale przeważnie masłem i wysypać bułką tartą.

  163. napewno skorzystam z kazdego przepisu 🙂 poczekam tylko na efekt tego, bo juz pierwsza czesc zagniatania mam za sobą 🙂 lepi mi sie bardzo do rąk, czy tak to ma wyglądać? mam pytanie odnosnie blachy, czy ta blacha na ktorej pieczemy buleczki ma byc nasmarowana jakos? z gory dzieki, pozdrawiam

  164. Jak dla dzieci, to (jeśli mogę) polecić, szafranowe bułeczki z twarożkiem (szafranu nie trzeba dodawać). Są puszyste i mięciutkie i moje dzieci je uwielbiają. Te kajzerki są dobre, ale nie aż tak puszyste. Przepis jest na moim blogu, na wcześniejszych stronach. Albo jeszcze bułeczki z hotelu w Bostonie – rozpływają się w ustach.
    pzdr

  165. Ja mam zamiar dzisiaj je upiec 🙂 wygladaja cudownie i przepysznie 🙂 moze wkoncu moje dzieci polubia buleczki bo tych angielskich to wogole nie chca jesc 🙁 zreszta sie im nie dziwie. dam znac czy mi wyszlo, bo tak na marginesie to ja pierwszy raz bede cos piekla z drożdżami…

  166. Kasiu, piekne i nacięłaś je tak równo, jak znacznikiem :).
    Te bułeczki sa miękkie, ale nie tak pulchne jak bułeczki pszenne Liski lub szafranowe z twarożkiem. Spróbuj koniecznie tamtych, sa bardzo proste w wykonaniu!

    I dziekuje za miłe słowa :-), do usług 🙂

  167. Dzień dobry. Ja także skusiłam się na te bułeczki i oto efekty: img502.imageshack.us/img502/5477/p1080411go8.jpg

    Z czystym sumieniem mogę je wszystkim polecić. Są pulchniutkie, smaczne i bardzo ładnie wyglądają.

    P.S. Dorotus, uwielbiam Twojego bloga. Zaglądam tu ostatnio codziennie. I wyznam, że w kategorii blogów kuchennych jesteś u mnie na I miejscu! 🙂

  168. Jak na pierwszy raz i to pierwszy raz z drożdżami to i tak śliczne! (moje poczatki były znacznie gorsze, he he). Nie mam znacznika, nacinałam je ręcznie, jakos mi tak zgrabnie poszło … W nocy pieczesz? Podziwiam 🙂 i pozdrawiam!

  169. Dorotus:)
    Zrobilam:)
    Pierwszy raz w zyciu jakies bulki 🙂
    Pierwszy raz w zyciu cokolwiek z drozdzami;P
    Na poczatek ostroznie , z 1/3 porcji.
    img442.imageshack.us/img442/3977/zdjcie122cwa6.jpg
    Koslawe i naciecia sie nie chca robic ( masz moze ten specjalny stempel czy tak recznie Ci sie udaje???? )
    W nocy upiekla sie juz pelnowymiarowa porcja na dzisiaj:)
    A teraz w piekarniku siedzi rustykalna tarta z jablkami na deser… oh&ah:)
    dzieki ;P

    ps. pierwszy raz tutaj wiec sie witam przy okazji 🙂

  170. A to zarumienienie, to ‚zasługa’ mojego piekarnika, przed którą to bardzo bronię moje inne wypieki (np. serniki).
    To ja dziekuję 🙂