Ładowanie strony
Najsłodszy blog w sieci



13 kwietnia 2013

Krem z owoców marakui

'curd'


Krem z owoców marakui

Krem, który zaraz po kremie cytrynowym jest w kolejce do zawładnięcia Waszymi kubkami smakowymi. Nie żartuję. Jeśli lubicie marakuję, bardzo polecam. Do wykorzystania w deserach, ciastach, babeczkach, lodach... Jutro pierwszy przepis z kremem w roli głównej!

Składniki na 450 ml kremu:

  • 150 ml pulpy z owoców marakui (około 7 - 8 owoców)
  • 140 g drobnego cukru do wypieków
  • 2 jajka
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 100 g masła

W niedużym garnuszku roztrzepać jajka, żółtka i cukier (najlepiej przy pomocy rózgi do ubijania), do połączenia. Postawić na kuchence, podgrzewać na małej mocy palnika, mieszając.

Praktycznie od razu można dodać masło, pulpę z marakui i sok z cytryny. Mieszać, do zagotowania (krem powinien 'zabulgotać') i zgęstnienia kremu oraz otrzymania kremu o gładkiej konsystencji. 

Przelać do wyparzonego słoiczka, zamknąć. Schłodzić.

Można przechowywać w lodówce do 2 tygodni.

Smacznego :-).


Dodaj komentarz
Komentarze (83)
Gość: Lulu
17.05.2018 14:41 odpowiedz
Czy można zrobic ten krem w wersji odchudzonej, czyli bez masła jak lemon curd?
Dorota, Moje Wypieki
18.05.2018 12:31 odpowiedz
Myślę, że tak, proszę popróbować :).
Gość: magda
13.01.2018 18:07 odpowiedz
Witam, bardzo prosze o pomoc, jestem w trakcie robienia musu i mam pulpe z marakuii z puszki czy taka sie nadaje? czy wode zlac czy zostawic? poniewaz po odcedzeniu wody zostaja w wiekszosci pestki, prosze o odpowiedz.
Dorota, Moje Wypieki
13.01.2018 18:53 odpowiedz
Ale jaką wodę? Powinna być pulpa i tak wyglądać jak na zdjęciu poniżej, jakby wybrana została z owocu. Same pestki to nie pulpa.
stecus profil
01.12.2017 21:08 odpowiedz
Przepyszny mus. Ja nie chciałam mieć pestek, więc przetarłam pulpę przez sitko, a resztę, która mi została w sitku dodałam do blendera z połową szklanki wody i zblendowałam pulsującym trybem (żeby nie zmielić za mocno pestek) - w ten sposób robi się sok z marakuji. Następnie przecedziłam to ponownie przez sitko i dzięki temu miałam więcej płynu - z 4 dużych marakuji wyszło mi 180 ml. Resztę robiłam według przepisu, gotowałam około 5 minut, żeby mus zgęstniał. Dziękuję za cudowny przepis!
korcia profil
06.09.2017 14:15 odpowiedz
chciałabym tort musowy przelozyc posrodku kremem albo musem z marakui. Czy jesli zmieszam ten krem z mascarpone nada się to do przełozenia pomiędzy dwa musy czekoladowe? czy to sie wogole utrzyma? czy zrobic pomiędzy nie mus z marakui? tylko jak?:)
Dorota, Moje Wypieki
06.09.2017 18:42 odpowiedz
Nie robiłam jeszcze musu z marakui, dopiszę sobie do listy ;-). Na pewno podobnie jak ostatatnie ciasto z musem z mango, ale trochę inne proporcje, trzeba przetestować. Przypuszczam, że curd wymieszany z mascarpone też będzie ok, ale wtedy bardziej jako krem, nie mus (będzie miał kremową konsystencję).
korcia profil
07.09.2017 00:25 odpowiedz
a czy jesli użyję kremu pomiędzy dwie wartswy musu to czy nię bedzie się to wszystko ześlizgiwac ? będzie stabilne?
Dorota, Moje Wypieki
07.09.2017 09:51 odpowiedz
Jesli będzie użyty krem raczej nie będzie to stabilne.
korcia profil
07.09.2017 10:58 odpowiedz
to moze tak: biszkopt czekoladowy, krem z curdu i mascarpone, biszkopt, mus z bialej czekolady. Na gorę chcialabym wylac polewe lustrzana. mysli Pani, ze lepiej bedzie pasowac na bazie bialej czy ciemnej czekolady?
i jeszcze ostatnie pytanie:) czy mogę biszkopty nasączyc pulpą z maraui? ewentualnie rozmieszana z wodą/sokiem z cytryny?
Dorota, Moje Wypieki
07.09.2017 18:53
Można nasączyć pulpą. Na pewno smak ciemnej polewy bardziej zdomuje smak ciasta.
wiesia.and.company profil
02.09.2016 19:03 odpowiedz
O rety! Jakie to dobre!!! :-) Zrobiłam na razie ilość mniejszą do babeczek z kremem z białą czekoladą i kremem z marakui (wykonałam jedną tartę zamiast babeczek). Rewelacyjny krem (a robię Lemon Curd klasyczny i go uwielbiam). Teraz rzucono marakuje do Biedronki w cenie 1,59 za sztukę. Osiem sztuk mi wyszło. Och, pycha!

27.03.2016 14:30 odpowiedz
petarrrrrda! zrobilam z 50 g marakui (2owoce), jednego gęsiego jaja, 50g cukru i 45g masła :)
Aga Mars profil
28.03.2016 13:35 odpowiedz
Slinka mi cieknie po brodzie na widok tego zdjecia :)
kasiolsko9 profil
23.06.2015 19:25 odpowiedz
Krem zrobilam w styczniu i tak jak z dzemem przelozylam do wyparzonego sloika, wsadzilam do piekarnika 100% i trzymalam ok 30 min. Sloik po wystudzeniu przelozylam do lodowki. Sloik stoi i tak sie zastanawiam czy krem mozna jeszcze uzyc czy lepiej wyrzucic.
bk76 profil
16.05.2015 14:46 odpowiedz
Czy pulpa z marakuji ma byc swieza czy ja zahotowac wczesniej? Czy pestki uzyc wszystkie czy czesc prztrzec przez sitko? Z gory dziekuje za odpowiedz
Dorota, Moje Wypieki
17.05.2015 00:09 odpowiedz
Można ją przygotować wcześniej, ale to zaledwie chwila, w owocu najlepiej się przechowuje :). Nie trzeba przecierać pestek, ale można, jeśli przeszkadzają.
bk76 profil
17.05.2015 00:22 odpowiedz
Czyli prosto z owocu do garnka?
Dorota, Moje Wypieki
17.05.2015 00:40 odpowiedz
Tak, dokładnie. 
Ellenai profil
21.01.2015 18:28 odpowiedz
Zrobiłam curd z mango na postawie tego przepisu. Z dwóch owoców wyszło mi 220 ml pulpy i trochę pokombinowałam z ilością reszty składników. Wydaje mi się, że curd wyszedł zbyt rzedki. Jak można go zagęścić? Dodać żelatyny? Może mąki i zagotować?
Dorota, Moje Wypieki
21.01.2015 18:44 odpowiedz
Tak, można.
Gość: Zafiron
08.01.2014 22:39 odpowiedz
Acha i jeszcze 2 pytanie: czy z tego nie zrobi sie jajecznica? Boje sie zmarnowac marakuje...
Gość: Zafiron
08.01.2014 22:37 odpowiedz
Czy ten krem nie jest za rzadki do macronów?
Dorota, Moje Wypieki
09.01.2014 10:06 odpowiedz
Może być zbyt rzadki.
Gość: ola
20.12.2013 11:26 odpowiedz
Dzień dobry,

Mam prośbę, także do osób, które już szykowały ten krem, czy sprawdzają się sposoby na przedłużenie jego trwałości, jak np. wekowanie czy raczej krem się waży? Będę wdzięczna za pomoc, chciałam zrobić na prezent, ale obawiam się, że będzie konsumowany dopiero po świętach i nie wiem czy wytrzyma.
15.11.2013 13:49 odpowiedz
wykorzystam jeszcze nie raz, nie dwa razy ;)
absolutnie moje smaki :)
teraz nie wiem, który lepszy - ten czy cytrynowy :)
pychotka :)
Gość: Asia
23.10.2013 22:16 odpowiedz
A czy można to zmiksować z mascarpone i przełożyć tort?
Dorota, Moje Wypieki
24.10.2013 21:16 odpowiedz
Można.
magdabe profil
23.05.2013 16:24 odpowiedz
Prze-py-szny ! :)

Rurzi profil
16.05.2013 14:19 odpowiedz
A czy nada się gotowa pulpa? Dokładnie taka: http://www.smakandow.pl/owoce-egzotyczne/pulpa-owocowa-marakuja. Nigdzie nie mogę kupić marakui a taką straszną mam ochotę na ten deser...
Rurzi profil
16.05.2013 14:29 odpowiedz
widzę że link się nie otwiera przez kropkę na końcu ;)
http://www.smakandow.pl/owoce-egzotyczne/pulpa-owocowa-marakuja
Dorota, Moje Wypieki
17.05.2013 10:43 odpowiedz
Tak.
natka24 profil
12.05.2013 23:36 odpowiedz
CZy on sie nadaje w takiej postaci do przełożenia biszkoptu??? Ten kupny dodaję do budyniu waniliowego, odrobina masła, miksuję i takim kremem przekładam, ale tego chyba z niczym mieszać nie trzeba???
Dorota, Moje Wypieki
13.05.2013 10:35 odpowiedz
Można przełożyć nim biszkopt.
grażusia profil
02.05.2013 17:39 odpowiedz
Maracuja to mój ulubiony owoc,koniecznie muszę wypróbować ten przepis.Krem wygląda fantastycznie i napewno podobnie smakuje.
Gość: Alicja
30.04.2013 17:56 odpowiedz
Czy wekowanie pozwoli na dłuższe przechowanie tego kremu?
Dorota, Moje Wypieki
30.04.2013 20:43 odpowiedz
Tak.
Gość: neferet
22.04.2013 22:27 odpowiedz
A w Wawie kupujecie gdzieś marakuje? W Tesco byłam i nic, niestety...
Gość: Basia
20.05.2013 14:55 odpowiedz
Sezon na maracuje jest od listopada do kwietnia i wtedy w Tesco faktycznie można dostać bardzo tanio (np. w Tesco na Połczyńskiej), możesz jeszcze spróbować w delikatesach na ul. Polnej, ale tam jest drogo (no i jak wspomniałam sezon się skończył i nigdzie może nie być). Pozostaje poszukać gotowego miąższu i czekać cierpliwie do listopada.
Świetny blog, a maracuja to najlepszy owoc na świecie!
Gość: Irenia
22.04.2013 19:20 odpowiedz
Pychota! Zrobiłam bananowy (z 2 sporych bananów) i pomarańczowy (z przepisu na krem cytrynowy z oliwą) z połowy il. cukru- niebo w gębie!!! Zjedzone prosto z garnka:) Rodzinka zmartwiona, że tak mało:):) Dziekuję za przepis!!! i biorę się jeszcze raz za kremy, żeby mieć do babeczek:) Pozdrawiam serdecznie
Gość: Irenia
20.04.2013 10:48 odpowiedz
Witam:) Pani Dorotko, pyszny ten Pani blog:) Już kilka słodkości zrobiłam i jestem z siebie dumna, bo z deserami raczej gorzej mi szło. Teraz biorę się za ten krem. Mam pytanie. Czy można go zrobić z malin, bananów? Jeśli tak, to czy muszę jakoś zmodyfikować przepis, żeby się udało? Pozdrawiam serdecznie
Dorota, Moje Wypieki
20.04.2013 14:19 odpowiedz
Tak, mozna próbować :).
Gość: Irenia
20.04.2013 14:25 odpowiedz
bardzo dziękuję:) No i jeszcze jedno pytanie, czy przy bananach mogę dać 50g masła? Nie wiem, czy 100 nie będzie za dużo....
Dorota, Moje Wypieki
20.04.2013 14:29 odpowiedz
Możesz, pewnie będzie za dużo. Trzeba kombinować, ale myslisz w dobrym kierunku, wiec pewnie sobie poradzisz :). Aha, dodałabym soku z cytryny, by nie sciemniał.
Gość: Irenia
20.04.2013 14:39 odpowiedz
jeszcze raz bardzo dziękuję:) pozdrawiam:)
Gość: Aniris
19.04.2013 18:16 odpowiedz
A widział ktoś może marakuje w Łodzi?
Gość: izabela
19.04.2013 12:19 odpowiedz
zrobiłam wczoraj ten przepis sa smaczne te babeczki ale zamiast marakuji dałam mrożone owoce leśne-całe opakowanie (przepis taki sam),do musu dodałam żelatyny spożywczej nie za dużo,reszta musu która mi została,rozlałam do pucharków,,babeczki wyszły pyszne palce lizać.następnym razem nie będę robić babeczek tylko ten sam przepis zrobię w tortownicy ,łatwiej ,mniej czasu roboty ,a smak taki sam
Gość: Anitka
17.04.2013 19:37 odpowiedz
Uwielbiam takie desery owocowe, a w szczególności po ciężkim dniu w pracy. Fajny przepis, będę musiała spróbować ;)
Gość: ala
16.04.2013 13:28 odpowiedz
A dlaczego ten krem jest z pestkami? Pestki z marakui są przecież bardzo twarde (?) Nie lepiej przetrzeć puplę przez sitko??
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2013 18:55 odpowiedz
Mozna, ale.. to tak jakbyś wydłubywała pestki z arbuza.. Ale fakt, niektórzy tak  robią ;-).
Gość: ala
16.04.2013 19:22 odpowiedz
No tak, niektórzy odpestkowują arbuza :) np. robiąc meloniadę ;)
Gość: ja
15.04.2013 21:22 odpowiedz
Dorotko! Czy można zastąpić marakuje czymś innym, niż cytryna? Np. truskawki, mango..? PRosze doradź mi coś.
Dziekuje
Dorota, Moje Wypieki
16.04.2013 18:55 odpowiedz
Mango, cytryny, pomarancze..
Gość: ja
17.04.2013 22:17 odpowiedz
Dziękuje bardzo, więc zrobie z mango z puszki...
kathleene profil
15.04.2013 12:32 odpowiedz
Super, że nadszedł czas na marakuję na MW, krajankę z marakują wielbi u mnie każdy, kto ją spróbował ale chciałam w końcu zrobić z nią coś innego... ;)
Ostatnio widziałam marakuję w Kauflandzie, nie duża ale bardzo tania była, przy czym konkretnie ten rodzaj: http://www.52kitchenadventures.com/wp-content/uploads/2010/07/Passion-fruits.jpg , słyszałam, że niby jest najlepszy ;) Nie bójcie się kupować mocno pomarszczonych - takie właśnie są dojrzałe.
Asia K. profil
15.04.2013 12:05 odpowiedz
Ale te Pani dziewczyny, to mają z Panią dobrze :) pozdrawiam serdecznie!
Gość: cała_ona
14.04.2013 22:25 odpowiedz
Nosz, jakby mi Pani w myślach czytała... Bo chodzi za mną od jakiegoś czasu Pani krajanka marakujowa, a tu, proszę - krem:) Teraz wypada kupić owoce i działać:)
AniaWita profil
14.04.2013 19:57 odpowiedz
A to szalenie ciekawe. Musiałam wpisać w google co to ta marakuja, bo nie miałam bladego pojęcia co to jest. Okazuje się, ze to passion fruit. W parku, gdzie chodzę z moim psem kwitnie co roku winorośle, ma piękne kwiaty, a owoce, wielkości śliwki węgierki, tylko żółte. Nie miałam odwagi próbować, bo w środku był miąższ jak styropian.
Dziękuję Pani Doroto za oświecenie.
AniaWita profil
14.04.2013 20:39 odpowiedz
oops, źle się wyraziłam; zamiast winorośl, powinnam była powiedzieć pnącze, znaczy się jest to roślina pnąca. Marakuja to owoc o wielu nazwach. W Costa Rica są trzy nazwy/odmiany: marakuya, carambola i granadilla. Znajomych syn umieścił to zdjęcie na FB.
Z pozdrowieniem.
Gość: Eternity
14.04.2013 19:40 odpowiedz
Dorotko!!POMOCY w temacie kremów!DLACZEGO??masa budyniowa po dodaniu zelatyny zamiast sciasc sie, jak bozia przykazala - rzednie?dodam,ze mase schladzam do temp pokojowej, zelatyna rozpuszczona rowniez nie jest goraca, do rozpuszczonej w min.ilosci cieplej wody, dolewam lodowatej,by obnizyc jeszcze temp., ale..po calonocnym lezakowaniu w lodowce - katastrofa.To tez na pewno kwestia proporcji-dalam nawet eksperymentalnie 6platow zelatyny na budyn z 400 ml mleka(sam z siebie wiec gestawy..)POMOCY!:) Frankfurt sciska
Dorota, Moje Wypieki
14.04.2013 22:11 odpowiedz
A dlaczego dodajesz żelatynę do budyniu? Chyba najprostszym sposobem na zagęszczenie budyniu jest dodawanie do ubitego masła, i miksowanie. Lub dodanie pierwotnie większej ilosci żótlek i mąki. Każde mieszanie wykonanego, schłodzonego już budyniu będzie powodowało, że budyn podchodzi wodą. 
Gość: Ewczy
14.04.2013 18:24 odpowiedz
A w UK gdzie można dostać tę pulpę?
Dorota, Moje Wypieki
14.04.2013 19:24 odpowiedz
Trzeba kupić swieże owoce (7-8 sztuk), pulpa jest w srodku, z owoców.
Gość: Eternity
16.04.2013 12:12 odpowiedz
Zelatyna lądowala w masie budyniowej w dobrej wierze:"Niech sie lepiej kroi":) - ale ma Pani racje-lepiej wiecej zoltek i maki,by masa sama z siebie byla bardziej zwarta..
ps.w przepisach dr oetkera(w oryginalnych niemieckich wydaniach przynajmniej)znalazlam kilka przepisow, wykorzystujacych zelatyne do zageszczenia kremu na bazie mleka i skrobii wlasnie..
SLICZNIE DZIEKUJE ZA ODPOWIEDZ!Magnoliowe pozdrowienia!Tu jest teraz suuuperróżowo:)
Gość: mimbla z gór
14.04.2013 18:18 odpowiedz
czy curdy (lemon, marakuja, mango) można w jakiś sposób utrwalać? wekować? hmmm
Dorota, Moje Wypieki
14.04.2013 19:25 odpowiedz
Tak, mozna wekować, przypuszczam, że w tradycyjny sposób. W słoikach można je również kupic w sklepie.
Gość: mimbla z gór
14.04.2013 19:36 odpowiedz
będę musiała spróbować, bo jedzie do mnie 10 kg cytryn z sycylii! :)
Dorota, Moje Wypieki
14.04.2013 22:06 odpowiedz
Wow!
Gość: Nanda
14.04.2013 17:06 odpowiedz
Moje slinianki zaraz zwariuja!
Gość: eternity
14.04.2013 19:42 odpowiedz
MOOZNA:)wekowalam wiele razy, tylko trzeba pamietac, by nie nakladac masy do wekow "z czubkiem" oraz nie zrazac sie powstalym po otwarciu sloika "kozuszkiem", smacznego!
Gość: paulina
14.04.2013 16:35 odpowiedz
Ja uwielbiam Marakuje, ale tez nigdy nie mogłam jej znaleźć w Polsce, aż w końcu się udało! Polecam szukać w Tesco :)
Ilta profil
14.04.2013 16:28 odpowiedz
Zaskakujące , zawsze myślałam że Lublin to takie małe prowincjonalne miasteczko w którym nic nie ma , a marakuję w Tesco zawsze widzę ! Los jest przewrotny , ktoś kto marakuji nie lubi ma jej nadmiar ;)
peperoni profil
14.04.2013 16:43 odpowiedz
Dziękuję za podpowiedz z Lublina:), zastanawiałam się gdzie kupić marakuję, a tu proszę w Tesco które mam pod nosem:)
Ilta profil
14.04.2013 18:38 odpowiedz
Proszę uprzejmie :) Widzę że jesteśmy z tej samej części miasta , bo właśnie Tesco mam pod nosem i dlatego ją tam zaaobserwowałam ;)
nadeshiko profil
14.04.2013 18:42 odpowiedz
Dołączam się do klubu Lublinian z Tesco pod nosem :) Muszę się tam wybrać po tę marakuję :)
natka24 profil
14.04.2013 16:17 odpowiedz
Kupny uwielbiam, to domowy ty bardziej muszę czym bardziej wypróbować :)
mimoza profil
14.04.2013 16:09 odpowiedz
Oj, widać, że Pani u nas rzadko bywa! A marakuja, jeszcze rzadziej:) Poluję na nią od roku, aby zrealizować jeden z Pani przepisów i bez sukcesu. A szukam w Poznaniu...
klarcia profil
14.04.2013 16:44 odpowiedz
To Ci pomogę. :) W Poznaniu bywa w Tesco (widziałam ją i na Sobka i w tym przy Al. Solidarności). Bardzo często widuję ją w Makro. W Piotrze i Pawle też kiedyś widziałam, ale chyba tylko raz, do Almy nie chadzam bo gorszego sklepu nie ma chyba, więc nie wiem. Natomiast mają tam tak TRAGICZNIE SZTUCZNE owoce i warzywa, że gdyby nawet była to i tak była bym się kupić. :P
Pzdr!
mimoza profil
14.04.2013 16:58 odpowiedz
No proszę, jaka przemiła Poznanianka!:))) Dziękuję i pozdrawiam.
Martaa128 profil
14.04.2013 16:02 odpowiedz
Bardzo lubię marakujowe rzeczy, ale też nigdy nie widziałam w sklepie samej marakui :(
natka24 profil
14.04.2013 16:23 odpowiedz
W Polsce marakuję widziałam w delikatesach Alma, podobnie jak często poszukiwaną herbatę "lady grey"- sprawdż może tam :)
Martaa128 profil
14.04.2013 17:18 odpowiedz
Dziękuję za podpowiedź, sprawdzę :)
Gość: Silith
14.04.2013 15:57 odpowiedz
Dobry Boże... Przez te wszystkie pyszności moja dieta definitywnie legnie w gruzach! Uwielbiam marakuję, jednak w moim mieście jeszcze nigdy w żadnym sklepie nie widziałam tych owoców :(



Składniki / tagi