Ładowanie strony
Najsłodszy blog w sieci



15 marca 2018

Lody crema catalana


Lody crema catalana

Zaraz po kremie katalońskim kręciłam lody katalońskie. Smakują jak te u źródła, więc jeśli to są Wasze smaki, nie zwlekajcie za długo ;-). To lody na żółtkach przygotowane metodą tradycyjną, aksamitne i bogate w smaku. Smak kremu catalana i karmelowego cukru uzależnia, od lodów nie można się oderwać...

Składniki na 1,2 litra lodów:

  • 650 ml mleka
  • 350 ml śmietany kremówki 36%
  • 1/2 szklanki cukru
  • 6 dużych żółtek
  • 1,5 - 2 laski cynamonu
  • skórka z cytryny
  • skórka z połowy pomarańczy
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub pasty z wanilii

Do garnka nalać mleko i śmietanę kremówkę, dodać laski cynamonu, wanilię, skórkę z całej cytryny i z połowy pomarańczy (skórka nie w postaci drobnych otartych wiórków, ale duże kawałki skórki, które potem łatwo usuniemy z mleka; uwaga na białą podskórkę, jej nie dodajemy). Zagotować. Zdjąć z palnika, odstawić na 20 - 30 minut pod przykryciem by mieszanka naciągnęła aromatem przypraw. Po tym czasie mleko odcedzić lub usunąć przyprawy.

W międzyczasie, kiedy mleko stygnie, w misie miksera umieścić żółtka i cukier. Utrzeć (trzepaczkami miksera do ubijania białek) do uzyskania jasnego i puszystego kremu (kogel mogel). Do otrzymanego kremu dodać połowę zagotowanego i przestudzonego mleka, zmiksować do połączenia.

Mleko z żółtkami z powrotem przelać do garnuszka z pozostałym mlekiem i podgrzewać. Podgrzewać na niedużej mocy palinka, często mieszając rózgą kuchenną, do lekkiego zgęstnienia: mieszanka powinna oblepiać łyżkę (lekko zgęstnieje). Natychmiast zdjąć z palnika, nie doprowadzając do wrzenia. Wystudzić, przykryć folią spożywczą i schłodzić do temperatury lodówkowej, najlepiej przez noc.

Karmelizowana posypka (cukier karmelowy):

  • 1 szklanka cukru
  • 60 ml wody

Przygotować płaską blaszkę - wyłożyć matą teflonową lub posmarować masłem.

Cukier i wodę umieścić w garnuszku. Podgrzewać (bez mieszania) do momentu aż cukier się roztopi, następnie skarmelizuje, czyli osiągnie kolor bursztynowy. Nie gotować zbyt długo - karmel łatwo się przypala, a wtedy jest gorzki i nie nadaje się do lodów. Natychmiast zdjąć z palnika i przelać na przygotowaną blaszkę. Całkowicie wystudzić. 

Gotową taflę karmelu przełożyć do malaksera i zmiksować na duże okruchy. Część odłożyć na posypkę.

Schłodzoną mieszankę przelać do maszyny do lodów i dalej postępować według instrukcji jej producenta.  Pod koniec miksowania dodać karmelowy cukier. Przełożyć do pojemniczka i włożyć na kilka godzin do zamrażarki.

Lody można również wykonać bez maszyny - schłodzone składniki zmiksować, przelać do pojemnika, włożyć do zamrażarki. Podczas chłodzenia mniej więcej co 30 minut przez pierwsze 3 godziny zmiksować, by nie wytworzyły się kryształki lodu i lody były bardziej puszyste. Po ostatnim miksowaniu wmieszać karmelizowany cukier. Zamrozić.

Podawać z dodatkową posypką cukrową na wierzchu.

Smacznego :-).

Źródło przepisu - saveur.com.


Dodaj komentarz
Komentarze (14)
Andzia01 profil
18.06.2018 13:30 odpowiedz
Lody bardzo smaczne, ciekawe w smaki. Moje lody nie zważyły się ale ich konsystencja była inna niż zazwyczaj lodów na żółtkach. Poza tym chyba za wcześnie dodałam tą posypkę ponieważ część(duża część) roztopiła mi się w lodach. Mimo wszystko lody są wyjątkowe i oryginalne.
17.06.2018 16:14 odpowiedz
Lody w smaku rewelacyjne! Niestety sknociłam proces ich przygotowywania :-/ Jak zwykle podgrzewałam mieszankę zbyt długo i tradycyjnie już zwarzyłą się :-/ Ale zawsze po zblendowaniu konsystencja była ok, ukręcone lody puszyste i aksamitne. Tutaj po nocy w lodówce i po przelaniu do maszyny, mieszanka na nowo się zwarzyła! W rezultacie lody mają drobinki lodu i nie są aksamitne :-( Co ciekawe, tego samego dnia, czyli wczoraj, przygotowałam mieszankę na lody miętowe, znów się zwarzyła, co tak mnie zirytowało (moja nieumiejętność uchwycenia odpowiedniego momentu mnie zirytowała), że w końcu poszperałam w necie i już wiem, że mieszankę trzeba podgrzewać do 77 stopni C, nie dłużej. W każdym razie przed chwilką ukręciłam te miętowe. Ukręciły się bajkowo! Lody w maszynie urosły i praktycznie od razu je można było jeść. Nie mam pojęcia, skąd taka różnica.
Gość: Doda
18.05.2018 10:00 odpowiedz
Słodkie ..... bardzo
danuu profil
26.03.2018 10:33 odpowiedz
PRZE-PYSZ-NE! Jedne z najlepszych jakie jadłam w ogóle... no może oprócz pistacjowych w Rzymie, przy murach watykańskich ;) Wśród domowych - absolutna czołówka. Dziękuję, na pewno będę wracać do tego przepisu!
Dorota, Moje Wypieki
26.03.2018 22:24 odpowiedz
Bardzo się cieszę, że smakowały!
Gość: Ewa z dalekiej Kanady
16.03.2018 00:15 odpowiedz
Droga Pani Doroto,
W Kanadzie nie ma smietanki o zawartosci 36% tluszczu. Czy 33 procentowa, bo taka tylko jest tutaj dostepna,
bedzie odpowiednia rowniez ?
Pozdrawiam serdecznie.
P.S. Sadzac z Pani przepisu, te lody uzalezniaja !

Gość: Emilia
16.03.2018 14:25 odpowiedz
Spokojnie może byc dowolna śmietana kremowka. Jak chcesz bardziej tłuste lody daj trochę więcej śmietany a mniej mleka.
Ilwira profil
16.03.2018 14:36 odpowiedz
Poszukaj whipping cream, ma 35% tluszczu i na pewno sie nada :)
Dorota, Moje Wypieki
17.03.2018 12:08 odpowiedz
Będzie ok :).
Gość: Kokodream
15.03.2018 20:24 odpowiedz
Brzmi pysznie! Czy mozna zastapic smietane gęstą śmietanką kokosową (gęstą warstwą ze schłodzonego mleka kokosowego)?
Dorota, Moje Wypieki
17.03.2018 12:09 odpowiedz
Można, ale zmieni to smak lodów...
Gość: Monika
15.03.2018 17:48 odpowiedz
Jak długo można w ogóle trzymać takie domowe lody? I jaka ilość gotowych lodów wyjdzie z podanej ilości.
Gość: rozm.40
15.03.2018 19:12 odpowiedz
Podane składniki są na 1,2l lodów:-)
agnsud profil
15.03.2018 20:14 odpowiedz
Mysle, że do miesiaca. Nad składnikami jest napisane, że ok. 1,2 litra.



Składniki / tagi