Komentarze (71)

Makaroniki tiramisu

Zawsze chciałam je zrobić w tym smaku. Migdałowe ciasteczka z dodatkiem naturalnej zmielonej kawy (dzięki której skorupka makaroników jest w kropeczki), przełożone kawowym kremem mascarpone z dodatkiem Amaretto i oprószone kakao. Krem mascarpone nie jest trwałym kremem do makaroników (trzeba je spożyć w tym samym dniu), ale innego kremu tutaj sobie nie wyobrażałam ;-). Osoby chcące przygotować makaroniki z większym wyprzedzeniem mogą przygotować krem na bazie ganache z białej czekolady z dodatkiem kawy i Amaretto. Po notce ‚Makaronikowe ABC’ powinniście już podejść do tematu na większym luzie, zapraszam do wypróbowania ;-).

Składniki na około 30 ciastek (lub około 40 mini – makaroników):

  • 150 g zmielonych migdałów
  • 150 g cukru pudru
  • 120 g białek (podzielone na 60 g + 60 g), w temperaturze pokojowej
  • 185 g cukru (podzielone na 150 g + 35 g)
  • 50 ml wody
  • 3 łyżeczki zmielonej kawy naturalnej

Migdały i cukier puder umieścić w malakserze. Zmiksować do połączenia, przez około 2 minuty. Przesiać przez bardzo drobne sitko do większego naczynia usuwając wszelkie większe kawałki migdałów (w to miejsce dosypać nowych, drobniejszych, zazwyczaj jest to około 1 łyżeczki). Dodać 60 g białek, dokładnie wymieszać. Dodać kawę, dobrze wymieszać do połączenia.

W misie miksera umieścić dodatkowe 60 g białek (misa powinna być sucha, bez śladów tłuszczu, białka idealnie oddzielone od żółtek). Obok w małym kubeczku przygotować 35 g cukru.

W małym garnuszku umieścić 150 g cukru i 50 ml wody. Wymieszać, zagotować. W garnuszku umieścić termometr cukierniczy i gotować na średniej mocy palnika (ważne: nie mieszając ani razu!) do osiągnięcia na nim temperatury 118ºC (245ºF).

W międzyczasie, gdy syrop dochodzi do temperatury 100ºC (210ºF) zacząć ubijać białka. Białka ubijać jak na bezy – do sztywności, pod koniec miksowania dosypując cukier, łyżeczka po łyżeczce, cały czas miksując. Gdy syrop osiągnie wymaganą temperaturę natychmiast ściągnąć go z palnika i powoli, cienką strużką wlewać syrop cukrowy do ubijanych białek (ubijamy na razie na małych obrotach – tylko podczas wlewania syropu cukrowego, by nie znalazł się na ściankach misy, ale w samych białkach, następnie obroty zwiększamy do maksymalnych), nie zaprzestając miksowania. Miksowanie kontynuować przez 5 – 8 minut do wystudzenia bezy.

Gotową włoską bezę dodawać do przygotowanej masy migdałowej, w trzech turach, dokładnie mieszając. Masa będzie robiła się rzadsza z każdym zamieszaniem, a w rezultacie powinna swobodnie opadać ze szpatułki w postaci gęstej, błyszczącej wstążki. Uwaga: zbyt długo mieszana masa może spowodować rozlewanie się makaroników na macie; zbyt krótko – ciasto będzie zbyt gęste. To jest najtrudniejszy etap w wykonaniu makaroników na bezie włoskiej.

Blachę do ciasteczek wyłożyć matą teflonową lub niewoskowanym papierem do pieczenia (będą potrzebne przynajmniej 3 blaszki). Gotowe ciasto makaronikowe przełożyć do rękawa cukierniczego z okrągłą tylką. Trzymając tylkę prostopadle do blachy wyciskać na blachę makaroniki o średnicy około 3 cm (mini – makaroniki około 2 cm), pozostawiając pomiędzy nimi spore odstępy. Po wyciśnięciu, odstawić makaroniki do wysuszenia – przy dotyku nie powinny się kleić, a na ich powierzchni powinna utworzyć się cienka skorupka. Ten proces zależy od wilgotności powietrza i może trwać od 20 – 60 minut (u mnie 60 minut). Czasu suszenia nie należy wydłużać ‚na wszelki wypadek’, ponieważ skorupka makaroników będzie zbyt gruba.

Piec w temperaturze 150 – 160ºC z termoobiegiem przez około 12 – 15 minut (mniejsze makaroniki pieczemy krócej, większe dłużej). Makaroniki nie powinny się zarumienić. Jeśli tak się dzieje, temperaturę należy obniżyć i wydłużyć czas pieczenia. Upieczone wyjąć z piekarnika, pozostawić na macie lub papierze do pieczenia do całkowitego wystudzenia.

Gotowe makaroniki ściągać delikatnie z blaszki, przekładać kremem tiramisu wyciskanym z rękawa cukierniczego zakończonego okrągłą tylką. Schłodzić, przed podaniem oprószyć kakao.

Krem tiramisu:

  • 250 g serka mascarpone, schłodzonego
  • 100 ml śmietany kremówki 36%, schłodzonej
  • 2 – 3 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej (w postaci proszku)
  • 2 łyżki likieru Amaretto (lub kilka kropel ekstraktu migdałowego)

Wszystkie składniki umieścić w misie miksera i zmiksować do otrzymania gęstego kremu. Do rękawa nakładać go w 2 – 3 turach, ponieważ od ciepła dłoni potrafi rozbić się luźny (czyli nałożyć odrobinę kremu, przełożyć nim makaroniki, potem to samo robić z pozostałym kremem).

Przechowywanie

Makaroniki bez nadzienia można przechowywać do 7 dni w szczelnym pojemniku lub do 2 dni w lodówce, można również zamrozić do 1 miesiąca. Po przełożeniu nadzieniem należy przechowywać je w lodówce – z kremem tiramisu najlepsze są po 1 – 2 godzinach.

Smacznego :-).

Makaroniki tiramisu

Makaroniki tiramisu

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 71 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Przepraszam,
    Czy można pominąć syrop cukrowy i dalszą część przepisu wykonać tak samo??
    Z góry dziękuję i pozdrawiam.

  2. Dziękuję za makaronikowe abc! Pierwsze dwie próby średnio udane, ale już od trzeciej progres na zdjęciu makaroniki tiramisu i rabarbarowe.

  3. Popełniłam moje pierwsze makaroniki. Żeby utrudnić sobie zadanie – jedną porcję w 3 wersjach: tiramisu, z kakao i barwnik. MASAKRA. Jak radzicie sobie z pieczeniem, aby nie przeciągnąć schnięcia? Mam wrażenie że 3 blacha czekała za długo – ok godziny, skorupa była mocno wyczuwalna. Inna sprawa, że ostatnie są najsmaczniejsze…

  4. Drugi raz podeszłam do makaroników i tym razem udały się !!! Dzięki Dorota za instrukcje, bez nich poddałabym się. Oczywiście nie obyło się bez przygód, pękł mi worek jednorazowy i masa wypadła na matę, musiałam przełożyć to do drugiego worka i chyba nie muszę pisać jakie pobojowisko zostało w kuchni, ponadto zapomniałam dodać kawę i muszę teraz wymyślić krem. Oto moje (Doroty) makaroniki wyjęte z pieca

  5. Makaroniki próba nr 2 i znowu się udały :)! Pyszne, choć dzieciom nie smakują (ale może to i dobrze:)).
    Wiem, że są trochę zbyt brązowe, ale to się dopracuje 🙂

  6. Czy mogę zrobić te makaroniki po francucku(na francuskim spodzie)? I czymogę zrobić wszystko na pół, żeby było ich mniej ?

  7. makaroniki zrobione i gotowe do podróży. Krem już na miejscu. Tym razem tiramisu, pachną obłędnie kawą, polecam…..:-)

      1. Ojej, jak też poproszę takiego pomocnika 🙂 Luzaczek! Najlepszy do stemplowania łapą ciasteczek! 🙂 Ten wyrazisty ślad pazurków 🙂 Moje pomagają mi w testowaniu bitej śmietany 🙂

  8. Pani Doroto,
    Może głupie pytanie ale czy przepis ten jest na 30 pojedynczych ciasteczek czy chodzi już o złożone ciasteczka z masą? Myślę, że pierwsza wersja ale wolałabym się upewnić.
    Pozdrawiam 😉

    1. Dziękuję za odpowiedź 🙂
      Gdyby nie Pani chyba nie odważył abym się upiec makaroniki a to juz mój drugi raz 🙂 Pani przepisy + makaronikowe ABC są napisane tak przejrzyście, że nie miałam żadnych obaw przed ich wypróbowanie 🙂

      Na pewno moim makaroniki brakuje do ideału ale na pewno są nieziemsko smaczne 🙂
      pozdrawiam 🙂

  9. Wizualnie 10/10 z mojej strony. Choć z moimi zdolnościami kulinarnymi to chyba szybko takich nie zrobię – szczególnie na tej bazie włoskiej. Chociaż kiedyś czytałem Makaronikowe ABC i gdyby tak faktycznie kiedyś wziąć się za to od podstaw to kto wie. Może już niedługo dodam tu zdjęcia moich Makaroniki 😀

  10. Czy do przesiania migdałów z cukrem można użyć przesiewaka do mąki (a nie zwykłego sitka)? Weekend będzie makaronikowy 😉

  11. Zrobiłam, wyszły idealnie. Nie miałam żadnych problemów z ich przygotowaniem 😉 Czuję się skuszona na wykonanie innych smaków 😉

  12. Witam.. Dosc pozno juz ale mam nadzieje ze dostane szybka odpowiedz.. Brakuje mi 15 g zmielonych migdalow moge je czyms zastapic? Albo ile musialabym wziasc innych skladnikow jak mam tylko 135 g migdalow.. Z gory dziekuje za odpowiwdz.

        1. Ja zawsze uzupełniam pekan, ale nie widzę problemu aby nie mogły to być laskowe czy włoskie. Migdały są tak samo tłuściutkie jak orzechy i trzeba sobie radzić jak czegoś brakuje 😉 Chyba nie zmieni to smaku ani zapachu za mała ilość.

  13. Dorota, troche nie w temacie, ale szukam przepisow z Twojego wytrawnego bloga. Pamietam, mialas fantastyczny przepis na cannelloni ze szpinakiem, mniam:) Gdzie moge te przepisy znalezc?
    Pozdrawiam, Sylwia

  14. Jutro zabieram się za ich przygotowanie 🙂 Wyglądają przepysznie, a że Tiramisu ubóstwiam to i pewnie te makaroniki przypadną mi do gustu 🙂

    PS. Tak pomyślałam, że warto byłoby zrobić oddzielną kategorię dla makaroników 😉 W końcu na Twoim blogu jest ich już naprawdę sporo 🙂

  15. wyglądają super:) mam pomysł na kolejny smak, bo chyba go jeszcze na MW nie było – makaroniki – OREO 🙂

          1. Merc. czy jeszcze masz problemy z dodawaniem komentarzy?

          2. Nie, teraz jest cudnie. Jutro uzupełnię ten o makaronikch z siemieniem – chciałam się podzielić doświadczeniem

    1. Dokładnie tak samo myślę 🙂
      Prześliczne, ale ja chyba bym zrobiła kłapciate, za duże i nie podobne do tego co ma wyjść … 😛

  16. Pod makaronikami matcha pisałam, że marzą mi się tiramisu i… są 🙂 To prawie tak jakbym zrobiła je sama 😉 A tak na poważnie to dziękuję! Może wreszcie zdobędę się na odwagę i upiekę.
    A czy planuje Pani wykonać kiedyś (zwłaszcza w sezonie letnim) sernik lodowy miodowo-cynamonowy??? (Plisssss ;-))
    Pozdrawiam!