Komentarze (490)

Malinowe makaroniki

Mini makaroniki malinowe – czerwone ciasteczka bezowe z dodatkiem zmielonych migdałów z kremem o smaku malinowym. Makaroniki wykonane inną metodą niż dotychczasowe, jakie mogliście znaleźć na blogu – jest to metoda oparta na bezie włoskiej. Bardziej wybaczająca błędy początkujących niż tradycyjne makaroniki wykonane metodą francuską. Mimo dłuższego procesu przygotowania ciasto jest bardziej stabilne, bardziej niezawodne, upieczone muszelki ciasteczek są rzadziej puste i makaroniki lepiej się przechowują. Według mnie jest to metoda pozwalająca na uzyskanie najlepszych makaroników, o ładnej i charakterystycznej „stopce/”kołnierzyku”.

Mimo niezawodnej metody, makaroniki nie są ciastkami prostymi do wykonania. Wymagają użycia wielu sprzętów: dokładnej wagi, termometru cukierniczego (tak, znowu ;-), nieprzywierającej maty do pieczenia (polecam teflonową matę, którą można przyciąć do wymiarów blachy, przyda się Wam nie tylko do makaroników!), rękawa cukierniczego z tylką. Dodatkowym atutem są wprawne oko, cierpliwość i dobre poznanie własnego piekarnika. Na opanowanie tej trudnej dla mnie sztuki pieczenia makaroników poświeciłam podczas ostatnich kilku lat nie mniej niż kilka kilogramów migdałów, nie należy się więc poddawać po pierwszym niepowodzeniu! Liczę na to, że z tym przepisem się Wam upiecze ;-).

Makaroniki zostały przygotowane na bezie włoskiej. To ciasteczka bezowo – migdałowe z chrupiącą cienką skórką i mięciutkim wnętrzem. Najlepsze na kolejny dzień po przełożeniu.

Składniki na około 30 ciastek (lub około 40 mini – makaroników):

  • 150 g zmielonych migdałów
  • 150 g cukru pudru
  • 120 g białek (podzielone na 60 g + 60 g), w temperaturze pokojowej*
  • 185 g cukru (podzielone na 150 g + 35 g)
  • 50 ml wody
  • czerwony barwnik w paście/żelu

Migdały i cukier puder umieścić w malakserze. Zmiksować do połączenia, przez około 2 minuty. Przesiać przez bardzo drobne sitko do większego naczynia usuwając wszelkie większe kawałki migdałów (w to miejsce dosypać nowych, drobniejszych, zazwyczaj jest to około 1 łyżeczki). Dodać 60 g białek, dokładnie wymieszać. Dodać dowolną ilość barwnika, wymieszać.

W misie miksera umieścić dodatkowe 60 g białek (misa powinna być sucha, bez śladów tłuszczu, białka idealnie oddzielone od żółtek). Obok w małym kubeczku przygotować 35 g cukru.

W małym garnuszku umieścić 150 g cukru i 50 ml wody. Wymieszać, zagotować. W garnuszku umieścić termometr cukierniczy i gotować na średniej mocy palnika (ważne: nie mieszając ani razu!) do osiągnięcia na nim temperatury 118ºC (245ºF).

W międzyczasie, gdy syrop dochodzi do temperatury 100ºC (210ºF) zacząć ubijać białka. Białka ubijać jak na bezy – do sztywności, pod koniec miksowania dosypując cukier, łyżeczka po łyżeczce, cały czas miksując. Gdy syrop osiągnie wymaganą temperaturę natychmiast ściągnąć go z palnika i powoli, cienką strużką wlewać syrop cukrowy do ubijanych białek (ubijamy na razie na małych obrotach – tylko podczas wlewania syropu cukrowego, by nie znalazł się na ściankach misy, ale w samych białkach, następnie obroty zwiększamy do maksymalnych), nie zaprzestając miksowania. Miksowanie kontynuować przez 5 – 8 minut do wystudzenia bezy.

Gotową włoską bezę dodawać do przygotowanej masy migdałowej, w trzech turach, dokładnie mieszając. Masa będzie robiła się rzadsza z każdym zamieszaniem, a w rezultacie powinna swobodnie opadać ze szpatułki w postaci gęstej, błyszczącej wstążki. Uwaga: zbyt długo mieszana masa może spowodować rozlewanie się makaroników na macie; zbyt krótko – ciasto będzie zbyt gęste. To jest najtrudniejszy etap w wykonaniu makaroników na bezie włoskiej.

Blachę do ciasteczek wyłożyć matą teflonową lub niewoskowanym papierem do pieczenia (będą potrzebne przynajmniej 3 blaszki). Gotowe ciasto makaronikowe przełożyć do rękawa cukierniczego z okrągłą tylką. Trzymając tylkę prostopadle do blachy wyciskać na blachę makaroniki o średnicy około 3 cm (mini – makaroniki około 2 cm), pozostawiając pomiędzy nimi spore odstępy. Po wyciśnięciu, odstawić makaroniki do wysuszenia – przy dotyku nie powinny się kleić, a na ich powierzchni powinna utworzyć się cienka skorupka. Ten proces zależy od wilgotności powietrza i może trwać od 20 – 60 minut (u mnie 60 minut). Czasu suszenia nie należy wydłużać ‚na wszelki wypadek’, ponieważ skorupka makaroników będzie zbyt gruba.

Piec w temperaturze 160ºC z termoobiegiem przez około 12 – 15 minut (mniejsze makaroniki pieczemy krócej, większe dłużej). Makaroniki nie powinny się zarumienić. Jeśli tak się dzieje, temperaturę należy obniżyć i wydłużyć czas pieczenia. Upieczone wyjąć z piekarnika, pozostawić na macie lub papierze do pieczenia do całkowitego wystudzenia.

Gotowe makaroniki ściągać delikatnie z blaszki, przekładać malinowym kremem.

Krem malinowy:

  • 250 g serka mascarpone, w temperaturze pokojowej
  • 70 g białej czekolady, roztopionej
  • 40 g malin

Serek mascarpone zmiksować z roztopioną czekoladą i malinami. Odstawić na chwilę do lodówki do zgęstnienia. Gęstość kremu można regulować dodając do niego więcej roztopionej czekolady.

Przechowywanie

Makaroniki bez nadzienia można przechowywać do 7 dni w szczelnym pojemniku lub do 2 dni w lodówce, można również zamrozić do 1 miesiąca. Po przełożeniu nadzieniem należy przechowywać je w lodówce – najlepsze są kolejnego dnia po przełożeniu.

* W tej metodzie nie ma potrzeby używania ‚postarzałych’ białek i czekania 2 – 3 dni na ich zgęstnienie! Jej! 😉

Smacznego :-).

Malinowe makaroniki

Malinowe makaroniki

Źródło inspiracji – ‚Not So Humble Pie’ blog.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 490 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Dorotko, jaki krem będzie dobry do makaroników, by nie zmiękły one zbyt szybko – zależy mi by wytrzymały 2-3dni. Pozdrawiam 🙂

    1. Najlepsze będzie czekoladowe ganache jak w makaronikach czekoladowych – można zrobić z białej czekolady, wtedy dodajemy więcej czekolady a mniej kremówki. Wtedy przechowujemy w lodówce.
      pozdrawiam 🙂

  2. pytanie techniczne 🙂 po wstawieniu do piekarnika bardzo szybko rośnie duża stopka przez co wychodzi krzywa. Czy może to wynikać z jednak zbyt wysokiej temperatury?

  3. Ratunku!!! Wczoraj piekłam, popękały . Dzisiaj obnizyłam temperaturę do 140° i znowu to samo. Co robię źle?
    Ratujcie bo wszystkie nieudane lądują w moim brzuchu .

    1. moze to przez termoobieg – u mnie tez wtedy pekaja, na grzaniu gora-dol jest ok, tylko nie da sie piec kilku blaszek na raz :/

  4. Dorota, upiekłam Twoje makaroniki 🙂 Daleko im do ideału ale są pyszne!!!!
    Mam tylko pytanie, co zrobiłam nie tak – jak je włożyłam do pieca zaczęły pięknie rosnąć a potem jeszcze zanim je wyjęłam po 12-13 minutach – nieco opadły. Jakby im "para uszła". To moje pierwsze podejście i jestem zachwycona tym wypiekiem.
    Wklejam linka, zobacz i jak możesz napisz co poprawić.
    https://mojamalakuchnia.blogspot.com/2019/04/malinowe-makaroniki.html

      1. Polecam zrobić je z tego przepisu, ale z kremem lemon curd lub analogicznym z czarnej porzeczki. Moi domownicy też preferują mniej słodkie desery a takie połączenie smakowało idealnie

    1. Najlepiej już kupić bez skórki i zmielone. Jeśli nie ma takiej możliwości, trzeba sparzyć skórkę, zdjąć, osuszyć i zmielić.

  5. Proszę napisać jakiej firmy mąka migdałowa jest najlepsza ? Moja chyba jest za grubo mielona.
    Moje wyszły klejące od spodu i ogólnie chyba zbyt ciągnące, a nie kruche. Nie poddaję się, dążę do ideału. Ostatnio nawet poszłam do wrocławskiej kawiarni aby spróbować " makaroniki idealne " Były wyborne. Muszę się jeszcze dużo nauczyć 🙂

  6. Witam, czy mogę zrobić krem malinowy dzień wcześniej, trzymać go w lodówce, a następnego dnia przełożyć nim makaroniki? Czy maliny mogą być mrożone?

    1. Maliny powinny być świeże. Krem lepiej przygotować przed przełożeniem makaroników by w lodówce zbyt mocno nie stwardniał/stężał. 

    1. wow naprawde idealne!Wygladaja dokladnie tak samo jak te, ktore jadlam w Paryzu. Gratulacje!!!Ja bede dzis piekla pierwszy raz i mam nadzieje, ze wyjda rownie piekne 🙂

  7. Pani Dorotko, a jak długo mogą leżeć te makaroniki? Zrobiłam całą armię w różnych kolorach na sobotnie urodziny dziecka (jest czwartek wieczorem) i je od razu przełożyłam kremem, chyba niepotrzebnie, a potem przeczytałam dopiero w komentarzach, że miękną… Byłoby mi bardzo żal, szczególnie, że planowałam użyć kilku jako ozdobę tortu. Bu.

    I jeszcze jedno pytanie. Prawie wszystkie wyszły mi koślawe, ale przekładam kremem tak, że wąską część daję na szeroką i w efekcie są proste, poza tym niezbyt się przejmuję, bo to dopiero moje drugie podejście do makaroników. Jednak zauważyłam, że prawie przy każdym Pani przepisie muszę zmniejszyć temperaturę albo skrócić czas pieczenia, mój piekarnik już niestety tak ma. I o ile w przypadku ciasta lub chleba opracowanie czasu / temperatury to prosta sprawa, tutaj już tak łatwo nie jest. Za każdym razem zmieniałam parametry (czas, temperaturę, termoobieg, który chyba jest winowajcą, bo mi zwiewa ciasto, przy muffinach też tak mi kiedyś zrobił) i wciąż nie jest idealnie. Jeśli pisze Pani – zmniejszyć temperaturę i wydłużyć czas pieczenia to o ile mniej więcej chodzi? Np 5 minut na każde obniżone 10 stopni? O ile wydłużyć czas pieczenia w przypadku wyłączenia termoobiegu? Zauważyłam, że wtedy wychodzą najładniejsze, ale wciąż wydawały mi się surowe, więc w końcu ten termoobieg włączałam, bo bym się do jutra nie wyrobiła z tymi ośmioma wsadami 😉

    Acha, jaką matę Pani poleca, w internecie nie ma zbyt dużego wyboru. Albo źle szukam.

    Pozdrawiam ciepło 🙂

    1. Jak przełożone tym kremem, to niestety trzeba zjeść w dniu podania…
      Czas i temperaturę trzeba dostosować do swojego piekarnika, po prostu obserwować makaroniki, piec metodą prób i błędów. Ja piekę na papierze do pieczenia lub macie teflonowej.
      pozdrawiam 🙂

  8. Upiekłam na podstawie tego przepisu moje pierwsze w życiu makaroniki! 🙂 bez zdjęcia bo to raczej "koszmarki", każdy inny, ale jutro zrobię je znowu, z nieco rzadszego ciasta i krócej pieczone.

  9. Proszę o pomoc: robiłam makaroniki z tego przepisu już nie raz, a od jakiegoś czasu nie zmieniając nic w przepisie, ani składników (mąkę migdałową kupuję gotową francuską) po prostu mi nie wychodzą, choć się nad nimi dosłownie modle. A dokładniej: stopka się rozjeżdża i lekko brązowieją.

    /Users/joannapichur/Desktop/20180303_170433.jpg
    /Users/joannapichur/Desktop/20180303_170033.jpg
    /Users/joannapichur/Desktop/20180303_170026.jpg

    1. Zdjęcia mają niepoprawny link.
      Może chociaż zmieniła Pani ustawienia piekarnika? Pieką się albo za mocno albo za długo. Co oznacza, że stopka się rozjeżdża?

  10. Ja mam inny problem, piekę makaroniki, pierwsza blaszka wychodzi cudowna, kolejne blaszki wychodzą z jednej strony ze stopką a z drugiej bez, krzywe, koślawe… pomyślałam ze to wina zbyt rozgrzanego piekarnika za drugim wsadem, obnizalam.temperaturę o 20st i nie pomoglo… poza tym makaroniki wychodzą dosyc suche w srodku, pyszne ale.kruche i jaby puste w.środku bez ciagutki … proszę o pomoc… moze zwiększyć ilosc migdalow a zmniejszyc cukru pudru by byly bardziej wilgotne?

    1. Nie zmieniamy nic w przepisie, to nie wina proporcji. Proszę próbować zmieniać ustawienia piekarnika, temperatury itp. ponieważ to może być przyczyną problemów. Pierwsza blaszka wychodzi idealna – może za długo wysychają kolejne blaszki? Może piec po 2 blachy na jeden raz? Proszę pokombinować.

  11. Dzień dobry, przeglądałam komentarze by znaleźć odpowiedź na nurtujące mnie pytanie ale to co znalazłam wyklucza się wzajemnie. Mówi Pani że ciasto nie może czekać w szprycy, natomiast w innym komentarzu znalazłam by blachy piec po kolei a nie wszystkie na raz. Jak więc to rozegrać by jedne ciastka nie suszyly się dłużej od innych? Czy masa może czekać w misce aż zostanie wylana na kolejną blachę? Jak Pani to robi? Dziękuję z góry za odpowiedź

    1. Wszystko się zgadza :-). Masa nie może czekać w misce lub w szprycy, ale czeka na blaszce. Część musi się suszyć dłużej (u mnie też). Na szczęście makaroniki pieką się szybko. 

      1. A czy papier do pieczenia koniecznie niewoskowany? Nie będą do niego jednak przywierac ? Dziękuję za odpowiedź 🙂

        1. Trzeba przetestować. Papiery to już inna para kaloszy, ja mam swój ulubiony, ale zdarzały się takie, do których wszystko mi przywierało…

          1. Piekłam zwykłe bezy, pavlova na woskowanym i bylo w porządku, makaroniki mogą zachować się podobnie ? 🙂

  12. Dzień dobry, mam zamiar zrobic owe makaroniki, doczytałam się w przepisie, że najlepsze są dzień po przełożeniu. Czy nie rozmiękną? Jak mogę je przechowac? Czy lepszą opcją na 3-4 godzinną podroż z nimi jest przełożenie ich w dzień wyjazdu czy dzień wcześniej? Serdecznie dziękuję za odpowiedź 🙂

  13. Bardzo proszę o doradcę w przepisie pisze 150g cukru i 35g cukru a w dalszej części wykonania pisze ze do migdałów dać cukier puder. To ma być 150g cukru pudru do migdałów? I 35g zwykłego cukru do tego syropu tak?

    1. Do migdałów dodajemy cukier puder – 150 g i mieszamy. 150 g zwykłego cukru jest do syropu cukrowego a 35 g do ubicia białek. Proszę dokładnie prześledzić przepis.

  14. Co zrobić żeby makaroniki były Kokosowe a nie malinowe? Mam mączke Kokosową ale nie wiem w jakich proporcjach ja zastąpić z migdałową. Z góry dziękuję za odpowiedź.

  15. Przepis wspaniały! Makaroniki mokre w środku i kruche na zewnątrz, krem jest pyszny, a przepis banalny w przygotowaniu!

    1. o boze, przepis banalny w przygotowaniu – organizujesz moze szkolenia? ja chyba juz zaprzestaję produkcji…

      1. Szczerze, możliwe, że to szczęście początkującego… pierwszy raz przygotowałam tego typu przepis. I tak wykonałam dosyć odważny krok sięgając po makaroniki, dopiero jest to mój drugi wypiek w karierze cukierniczej.

  16. Składniki na 30 ciastek – to oznacza, że z porcji wyjdzie 30 ciasteczek do złożenia, czyli ostatecznie 15 gotowych złożonych makaroników czy 30 gotowych złożonych makaroników?

  17. Pani Dorotko, przeczytałam prawie wszystkie komentarze i nie znalazłam nic w związku z moim problemem. Nie umiem ubić prawidłowo tej bezy! Szukałam na YT i w innych miejscach w sieci i nie wiem jak mam zrobić żeby było dobrze. Robiłam bezę włoską drugi raz, za każdym razem wychodzą mi w bezie grudy z syropu cukrowego. Nie wiem jak syrop wlewać do bezy żeby nie osadzał się na misie i mieszadle od miksera (planetarny bosch MUM serii 5 mocy 900W, więc jak najbardziej powinien się nadawać). Za pierwszym razem podczas wlewania obroty ustawiłam na najwyższe, trochę syropu osadziło mi się na spodzie misy, za drugim razem zrobiłam jak Pani napisała w powyższym przepisie – przy wlewaniu syropu zmniejszyłam obroty o 2 stopnie. Efekt – katastrofa, nitki z syropu okręcone na mieszadle, rozpryśnięte na ścianki misy i duże grudki w samej pianie. Czy po prostu winna jest ilość składników? Może za mało ich, mieszadło nie było zanurzone nawet do połowy. Jeśli ktoś mogłby mi coś podpowiedzieć to bardzo proszę.
    Acha, syrop gotowany z uzyciem termometru.

      1. Dochodzi do końca, często robię kremy na bazie ubitego masła i nie mam problemu z jego resztkami zalegającymi na dnie. A czy da radę ubić tę bezę blenderem z trzepaczką w jakimś wąskim wysokim naczyniu? Czy to urządzenie będzie za słabe? Ewentualnie zwykłym mikserem (ale oddałam na wieczyste użytkowanie teściowej i jego stan techniczny niestety jest na tę chwilę opłakany – mieszadła kręcą się prawie jak w planetarnym

  18. Dzień dobry, chciałam się dowiedzieć co robię źle, bo ciasto wychodzi ładnie i trzyma się papieru lub formy silikonowej, ale jak wstawiam do piekarnika to niestety rozlewają się na boki. Góra trzyma się idealnie po suszeniu, ale spod niej wylewa się masa… pomocy!

  19. Dzień dobry!
    Mam pytanie na które nie mogę znaleźć odpowiedzi. Czy można użyć mąki migdałowej kupione w sklepie? Czy lepiej zmielić migdały i przesiać przez sitko?

  20. Dzień dobry, mam pytanie i potrzebuje pomocy. W wyniku pewnych wydarzen musze upiec 21 makaronikow, problem polega na tym ze kazde 7 ma byc w roznym kolorze. Moje pytanie brzmi, czy jesli podziele skladniki na trzy, to wszystko sie uda? Czy moze ktos ma inny pomysl? Bylbym wdzieczny za odpowiedz

    1. Proponuję upiec z całości przepisu, a na końcu podzielić na 3 części i wtedy dodać 3 różne kolory do każdej z części.

      1. Zrobilem i nie polecam, trzy kolory na porcje to bardzo zly pomysl- to cale przekladanie do miseczek, dodatkowe mieszanie kazdej z osobna aby rozprowadzic barwnik doprowadzilo do katastrofy- makaroniki pekaly nawet przy 100 stopniach, a jak juz zdarzylo sie im tego nie zrobic, to byly surowe i z blachy odrywalem tylko wierzchnia skorupke (o braku stopki nie wspominam)

        Mocno odradzam takie kombinowanie… ale nie bylbym soba gdybym nie sprobowal 😉 cenna lekcja na przyszlosc

  21. Witam.Pani Dorotko mam pytanie z gatunku …naiwne.Dlaczego makaroniki sa najczesciej takie malutkie? Widzialam na jakiejs francuskiej stronie deser z makaronika giganta (mial 18 cm) wiec da sie zrobic i duzego to po co meczyc sie z takimi malymi? Ja przymierzam sie do zrobienia takich o srednicy 6,5 cm (wielkosc po upieczeniu) troche "mam treme" ale proba nie strzelba.

    1. sa malutkie bo sa ładne, słodkie 🙂 no i mniejsze ryzyko ze nie wyjdą. Makaroniki sa bardzo słodkim deserem, tak smao jak np bloku czekoladowego – nie zjesz ich duzo. Poza tym to takie trufle na stole deserowym więc no po prostu musza byc małe 🙂 a technicznie to chyba szybciej schną niz jakby miały być większe no i szybciej i łatwiej się dopiekają 🙂

      1. Do justynakowal. Dziekuje za odpowiedz.No rzeczywiscie sa przerazajaco slodkie,argumenty przemowily mi do rozsadku co nie zmienia faktu, ze wieksze mi sie bardziej podobaja.Jak w koncu sie zbiore w sobie to sie pochwale.Pozdrawiam.k

  22. Witam, czy mielone migdały to to samo co mąka migdałowa? Pytam dlatego, że kupiłam w eco sklepie taką własnie mąkę i nie wiem czy mogę ją użyć to zrobienia makaroników?

    1. Zazwyczaj tak ale to zależy od producenta. Zobacz na skład tej mąki. Jeśli jest to 100% zmielonych migdałów to możesz użyć.

  23. I jak tu sie nie zniechecic ?:(
    Miały byc malinowe a sa jakie sa…z braku laku udaja ze sa czekoladopodobne:(
    Uzylam barwnika vahinė,juz nie bede…

    1. kup barwniki wiltona w zelu.. podłamałam się bo z mojej dzisiejszej porcji moze wyjdą 4 całe makaroniki do pokazania ludziom 🙁

  24. Pani Doroto, mam wazne pytanie i moze mi Pani pomoze- dostalem zamowienie na makaroniki i musze je dostarczyc kilkaset kilometrow dalej, zapewne transportem zajmie sie kurier, jednak obawiam sie ze moga nie wytrzymac podrozy- pokrusza sie i z racji czasu zmiekna i beda sie rozpadac, jak je dobrze zabezpieczyc i przygotowac na podroz w nieznane?

    Bylbym bardzo wdzieczny

    1. Niestety, nie mam doświadczenia w tym temacie. Może zakupić specjalne pojemniczki, na indywidualne makaroniki, które nie będą się za sobą stykały? I wtedy je zapakować w folię bąbelkową. Oczywiście makaroniki zmiękną (ale tak zawsze się stanie), wtedy użyłabym czekoladowego ganache do przełożenia zwiększając ilość czekolady lub kremu maślanego. I w miarę szybki kurier ;-).

    2. Witam. Zawoziłam kiedyś 100 makaroników ok. 400 km. Zapakowałam je w osobne pudełeczka – specjalne do makaroników. Wszystko włożyłam do pojemnika styropianowego trzymającego zimno. W samochodzie włączyliśmy klimatyzację. Krem był na bazie białej czekolady i kremówki. Przetrwały i były wspaniałe.

  25. Zrobiłam!!!!
    Sama w to nie wierzę, ostatnio kiedy chciałam je zrobić wyrosły kańciastę i duże a także zbyt szybko się łamały ( od razu jak je zdiełam z maty!!!!) Stwierdziłam że nie ma co i już więcej ich nie zrobiłam : ( No ale się przełamałam i PROSZĘ a tak w ogóle to były pycha. Zrobiłam babski wieczór i chrupałam je z koleżankami!!!!!
    Pani Jest Mistrzowska Dorotko Mistrzowska!!!!!!! 🙂

  26. Dziś robilam pierwszy raz w życiu, większość niestety popękała, ale nie zamierzam się poddawać, postanowiłam sobie że nauczę się robić je perfekcyjnie:) w smaku są przepyszne, szczególnie przypadł mi do gustu krem:)

      1. próbowałam z termoobiegiem i bez, zmniejszałam również temperaturę, każdą blaszkę piekłam osobno, jednak nic nie pomogło.. suszyłam też dość długo – przy dotyku się nie kleiły, może jednak za długo? następnym razem spróbuję suszyć krócej, bo już nie mam pomysłu co mogło pójść nie tak:)

  27. Moje makaroniki suszą się już od ponad godziny i cały czas nie wytworzyła się na ich powierzchni skorupka. Mam czekać dalej czy wstawić je do piekarnika?

  28. Witam, po czym można poznać że makaroniki są już upieczone ? Piekłam w 140 ok 15 min a i tak się przyrumieniły.
    Pozdrawiam

    1. Mają chrupką skorupkę na wierzchu, ładnie wyrośniętą stopkę i odchodzą od papieru. Może zbyt blisko grzałki?

  29. Pochwale się moimi makaronikami -około 150 sztuk. Smaki to malina, cytryna, czarna porzeczka i snicers. Meczylam sie z nimi 4 dni ale efekt satysfakcjonujący 🙂

  30. Robiłam pierwszy raz i mimo, że trochę koślawe, to jestem bardzo zadowolona 🙂 Mi też krem się zważył, ale szkoda mi było go wyrzucać, więc ubiłam śmietanę do tego i jakoś dało się odratować 🙂 I taka dziwna rzecz się stała, piekłam na dwa razy – pierwszą partię na macie – wyszły takie jak powinny – drugą partię na papierze do pieczenia – i powstały takie potworki jak widać na zdjęciu :D.

    1. Może druga partia suszyła się już zbyt długo? Albo papier kiepskiej jakości i makaroniki przywierają do niego przez co nie mogą się oderwać i utworzyć 'stópki', więc rosną do góry.

    2. Moje tez wyszły takie bąble i szukam przyczyny. Na pewno nie suszyły się zbyt długo, bo co chwila sprawdzałam czy nie kleją się do palców. Zmieniłam tez papier i wciąż wyrastają takie same 🙁

  31. Zrobione 🙂 Krem tylko zamieniłam na czekoladowy bo malinowy mi się zważył :/ (dodałam ciepłą czekoladę do serka więc pewnie przez to! ) Tak czy siak ciasteczka pycha 🙂 Koniecznie do wypróbowania inne smaki 🙂 Pozdrawiam

      1. Dziękuję 🙂 Makaroniki zapakowane bo to zaraz po Bezowy Tort Czekoladowy z malinowy drugi prezent był dla męża na Urodziny 🙂 Udany 🙂

  32. Moje wyszly pyszne, mialy kolnierzyk, na wierzchu chrupkie, w srodku miekkie, tylko po przelozeniu kremem i nocy w lodowce zrobily sie bardzo miekkie i zaczely sie rozpadac. Co moze byc przyczyna?

        1. tak, to moze byc przyczyna. ja tez mam no frost i przy duzej ilosci jedzenia w srodku albo rpzy duzej roznicy temperatur po sciankach doslownie cieknie woda. jesli mam w srodku cos co chlonie wilgoc (bezy, masa cukrowa, kruche itd) to zaslaniam tylna sciane lodowki scierka kuchenną i problem znika 🙂

  33. 1. makaroniki mi nie wyszły 🙁 są bez kołnierzyka, od wewnętrznej strony wklęsłe. a na zewnątrz trochę popękały, co zrobiłam źle? w smaku są dobre.
    2. co można użyć zamiast mascarpone? czy np. philadelphie naturalną? czy w kremach gdzie do bitej śmietany dodaje się mascarpone mogę użyć własnie serek philadelphia?

  34. Coś kurcze jest nie tak z tym kremem chyba. Następnego dnia makaroniki totalnie rozmiękły. Nie wiem dlaczego, zrobiłem zgodnie z przepisem, użyłem tylko mrożonych malin. Może z tego powodu ?

    1. to mogl byc powod, chyba ze dokladnie odsaczyles maliny na bibulce po rozmrozeniu. ogromne znaczenie ma mascarpone i czekolada. jakie byly dokladnie? biala czekolada z wedla jest sredniej jakosci jesli chodzi o topienie.

      1. Nie odsącząłem. Nic nie było napisane. Czekolada Wedla ale nie sądze, żeby to był powód. Ciemnej Wedla zawsze używam do makaroników czekoladowych i wychodzą. Albo wina malin albo pochrzaniłem proporcje.

        1. napeawde nie polecam białej czekolady z wedla do roztapiania, czarna owszem, biala nie, troche kg juz roztopilam 🙂

    1. Przypadkowo kolor wyszedł Ci cudny 🙂 Widocznie słabej jakości barwnik. Ale jak równiutko powyciskane! Jak żołnierze w czasie musztry 😉

      1. Z wiltonem jest taki problem że trzeba zamówić w necie a ja raczej piekę spontanicznie i lece do Auchan po barwnik a tam mają Oetker. A znowu zamawiać całą palete kolorów w necie to nie chcę.

        1. Można zamówić każdy barwnik osobno. Taka jest różnica, że ja dodałam mniej niż łyżeczkę barwnika a Ty 2 tubki ;-). Te barwniki z supermarketów czasami się tylko do lukru nadają, ale nie do makaroników.

        2. Nie trzeba całej palety bo to jak z kolorami, o ktorych uczylismy sie w szkole: barwy podstawowe (niebieski, żółty i czerwony) może wystarczą dla Twoich potrzeb?

  35. Dzień dobry,

    Bardzo dziękuję za wszelkie makaronikowe porady jakie tu otrzymałam – w końcu wychodzą idealne 🙂 mam jeszcze 2 strategiczne pytania:

    1. Chciałabym zrobić jedna partie z podanego powyżej przepisu (ok. 40makaronow), ale w dwóch kolorach, np. Malinowe i cytrynowe, a później jedynie dodać inne nadzienie. Czy jest to w ogóle możliwe? Aby zrobić w miarę równy podział masy przed dodaniem barwnika i otrzymać ostatecznie 2 masy w dwóch różnych kolorach? Czy masa ta jest tak czula na proporcje, że to się nie uda?

    2. Co zrobić, aby krem z przepisu był gestszy? Dłużej mrozic?

    1. 1. Tak, jak najbardziej możliwe, wtedy kolor dajemy na samym końcu, po całkowictym połączeniu masy. Dzielimy na naczynia i do każdego dodajemy inny kolor. 
      2. Można wykonać ganache z białej czekolady, jak w ostatnich makaronikach matcha (bez matchy), wtedy można na połowie makaronika zakręcić kółeczko, a w środek włozyć malinę, przykryć drugą częścią makaronika.
      pozdrawiam 🙂

      1. Dziękuję, zastanawiam się jedynie czy dodanie barwnika juz po połączeniu masy, kiedy będzie trzeba wymieszana juz masę połączyć a więc wymieszać z barwnikiem za bardzo masy nie rozrzedzi w ostatecznej juz formie – zabarwionej. Moje barwniki w żelu z Wiltona chwile trzeba rozmieszac..

        1. Nie, w przypadku bezy włoskiej będzie bezpieczna. Robiłam już tak. Można też gęste ciasto podzielić na części i wtedy mieszać. W makaronikach francuskich byłoby trudniej.

    1. Tak, syrop gotujemy do tzw. próby piórka. Starym sposobem z cienkiego drucika należy zrobić pętelkę (oczko), zanurzyć w gorącym syropie; po dmuchnięciu w pętelkę powstanie bańka. 
      pozdrawiam!

  36. A pochwalę się! Mój debiut, co prawda nie wyszły idealnie okrągłe ale wspaniałe i przepyszne!!!! Pani Dorotko jak dobrze że Pani jest

  37. Obłędne ,przepyszne i moje ulubione ….takie wilgotne delikatnie ciągnące się w środku.
    Proszę mi powiedzieć dlaczego makaroniki z cukierni np. Hani są bardzo suche ??

    1. dlatego ze bezy przemyslowe sa robione z duza iloscia skrobi, na bialkach z proszku wlasnie po to zeby nie namiekaly od nadzienia i nie lapaly szybko wilgoci z powietrza 🙂

        1. kupilm beze z bardzo dobrej i drogiej cukierni (bylam na mega glodzie) i nie zjadlam nawet polowy… nie ma to jak domowe wypieki! 🙂

  38. Nasze malinowe makaroniki. Następnym razem zrobimy zamiast kremu z mascarpone curd malinowy. Bardziej smakują nam takie bardziej owocowe smarowidła.Przepis na 10.

  39. Mam tylko jeden blat do pieczenia makaronikow. Czy ciasto może "czekać" w misce na swoją kolej czy może lepiej zmniejszyć składniki o połowę, czy z połową będzie się dobrze pracować?

    1. Nie może czekać, niestety. Dlatego ja kupiłam sobie od razu 3 maty. Trzeba zmniejszyć ilość składników. 

  40. mój debiut i popękały w 90% (wszystkie pękły wzdłuż i mocno wyrosły do góry w tym miejscu). Suszyły się dobre 50min i nie były klejące ale skorupka nie była prawie wyczuwalna przy dotyku – powinna być? Raczej czułam że powierzchnia jest ciut napięta ale bez skorupki. Suszyć w temperaturze pokojowej czy np w piekarniku nagrzanym do 40st? Te co nie pękły wyrosły z fajna stopką. w smaku super, ale wygląd raczej kiepski.

    1. Może suszyły się zbyt krótko, może jednak zbyt wysoka temperatura. Wystarczy, jak nie będą klejące. Suszymy w temp. pokojowej. 

        1. druga próba zakończona sukcesem 🙂 leżakowały tylko 25 min i się już nic a nic nie kleiły. Przełożone kremem z kasztanów i mascarpone – dziś rozpływają się w ustach- coś niesowitego 🙂 BTW- robiłam z połowy porcji i ubiłam bezę z 1 białka (akurat 30gr) – KA dał sobie idealnie radę. Cyba dziś poszukam tej maty silikonowej z kółeczkami 😛

          1. tak, piekłam na 140st przez 15min ( u mnie w piekarniku jest albo multipieczenie – wszystko + termoobieg lub ruszt + termoobieg lub sama góra + opcje jak chleb/mięso/pizza/ciasto). Plus krótszy czas suszenia. Składniki te same co za pierwszym razem. I teraz wyszło super. One mają być takie mięciutkie w środku po leżakowaniu z kremem w lodówce? Dziś będę polować na krem kasztanowy 🙂

          2. Tak, miękną po przełożeniu i wtedy mają już odpowiednią konsystencję :-). Jeśli krem jest bez mascarpone np. ganache z czekolady, miękną wolniej i mniej.

  41. Zrobiłam. Udały się choć nie były idealnie równe (spodziewałam się jednak, że będzie o wiele gorzej).
    Połowę masy zabarwiłam na różowo. Przy okazji informacja: nie liczcie na taki piękny kolor jak u Doroty jeśli używacie barwnika w tubce Oetker’a. Ja zużyłam całą tubkę a kolor był bladoróżowy. Zamiast kremu zrobiłam malinowy dżem-galaretkę z przetartych owoców. Pasował idealnie i nadał fajnej kwasowości słodkim makaronikom.
    Do drugiej połowy masy dodałam wanilię i przełożyłam kremem z mascarpone i czekolady.
    W moim piekarniku sprawdziło się pieczenie w temperaturze 150 stopni przez 12-13 min.
    Radzę włożyć gotowe makaroniki do szczelnego pojemnika i do lodówki i zjeść je po 2-3 dniach. Dopiero wtedy mają idealną konsystencję: krucha skórka i miękkie, niemal kremowe wnętrze. Ja żałowałam, że część zjadłam wcześniej.

  42. obłędne, razem z cytrynowymi zdecydowanie należą do moich ulubionych 🙂 tym razem na prezent – dorwałam taką piękną puszkę, więc podarunek naprawdę robi wrażenie 🙂

  43. Gdzie mogę dostać odpowiednią tylke ?
    Dotychczas robiłam makaroniki bez niej ale przez to nigdy nie wychodziły okrągłe. Kształtem przypominały wszystko tylko nie koło 🙂

  44. Wyszły przepyszne! Chociaż nie miałam ani termometru ani rękawa cukierniczego, wyszły genialne! Wczoraj zrobiłam pierwszy raz makaroniki – ani jeden nie pękł! No po prostu rewelacja! Fajny, jasny przepis tak ze ja nastolatka potrafiłam go zrozumieć. Pozdrawiam serdecznie!

  45. Mam pytanie odnośnie termometru cukierniczego.Jak on wygląda? I jakiego dokładnie Pani używa?Dziękuję z góry za odpowiedz:)

  46. Cudowne! Robiłam pierwszy raz i do tego na prezent więc stres był, ale z pani przepisów zawsze wszystko sie udaje 😀 Niestety zdjęcia nie zdążyłam zrobić, ale makaroniki zrobiły furorę i dostaję pytania o przepis 🙂 Mam jeszcze takie pytanie, pamiętam że kiedyś na MW był na ciasto, dwie warstwy kruchego, do tego budyń pomiędzy i brzoskwinie, polecała pani posypać cynamonem żeby nie było mdło, a teraz nie mogę go nigdzie znaleźć, czy został usunięty czy to ja już do reszty oślepłam?

    1. Tak, został usunięty, nie byłam z niego zadowolona, ale to już… z 2 lata temu. Niestety, nie mogę teraz odnaleźć tego przepisu.

      1. oj dopiero teraz widze, ze komentarz pojawil sie pod nie tym przepisem co trzeba! myslalam o musie z mango z przepisu "Charlotte z mango i brzoskwiniami" , a rolade zawsze robilam z przepisu "jagodowej" (zamiast bitej smietany i dzemu jagodowego -mus mango).

        1. Bedzie się nadawał do rolady, musi odpowiednio zgęstnieć (ale nie za mocno), przed przełożeniem go do rolady.

      2. oj dopiero teraz widze, ze komentarz pojawil sie pod nie tym przepisem co trzeba! myslalam o musie z mango z przepisu "Charlotte z mango i brzoskwiniami" , a rolade zawsze robilam z przepisu "jagodowej" (zamiast bitej smietany i dzemu jagodowego -mus mango).

  47. ja ma pytanie dotyczace kremu do przekladania: czy moze byc krem "budyniowy"- taki jak z przepisu na karpatke (do smaku dodalabym w sotatniej fazie mus malinowy, lub z innych owocow zmniejszajac troche losc masla)??z mascarpone jakos nie moj smak, probowalam tez z serkiem philadelfia i tez nie to….

  48. Czy krem na bazie mascarpone nie rozmiękcza makaroników? Ostatnio przełożyłam moje kremem na bazie śmietany i bialej czekolady (pozostałość po torcie;)) i po ok 2h zaczęły się makaroniki rozpływać…

    1. Z mascarpone są bardziej trwałe, ale i tak lepiej przekładać kremem na ostatnią chwilę. Przyznam, że w lodówce nawet dnia kolejnego nie pływały ;-).

    1. Pękają jeśli były suszone zbyt długo, zbyt krótko lub sa problemy z temperaturą – zbyt  wysoka w piekarniku. Makaroniki są bardzo wrażliwe, czasem ten czas może zależeć od wilgotności powietrza. Jeśli już dojdziesz do tego co to powoduje u Ciebie będą udawały się za każdym razem :).

  49. witam, to znów ja jak obiecałam tak wstawiam zdjęcie moich wypocin niedługo próba nr 2 😀 jak na za rzadkie ciasto chyba nie ma tragedii.
    Pozdrawiam

  50. Moja pierwsza przygoda z makaronikami! …niestety z moim ciastem poszło coś nie tak 🙁 było całkowicie rzadkie i mieszanie nie spowodowało żadnego zgęstnienia :(nie wiem co zrobiłam nie tak beza mi wyszła dobra co prawda po miksowaniu przez 10 minut idealnie wystygnięta nie była ale nie wydaje mi się by to zaważyło.
    Wydaje mi się, że coś było nie tak z masą migdałową, jaką ona powinna mieć konsystencje jest rzadka czy bardzo gęsta jak ciasto kruche? Moja było może nie rzadka, ale tylko trochę gęsta. Swoje migdały do ciasta mieliłam w mikserze i nie były idealnie przetarte mąką tego nazwać nie mogłam może to przez to?
    Będę wdzięczna za pani odpowiedź 🙂 Pozdrawiam

    1. Konsystencja nie jest w ogóle podobna do ciasta kruchego, jest rzadsza. Mieszanie nie powoduje zgęstnienia, raczej rozrzedzenie, dlatego należy to robić z umiarem. W odpowiednim momencie przestać. Może pomogłoby obejrzenie kilku filmików na youtube?
      pozdrawiam

      1. hmm rozumiem więc w sumie powinnam delikatnie wymieszać, a ja z rozpędu zrobiłam to mikserem może rzeczywiście tu był błąd. 🙂
        Jednak całego ciasta nie wyrzuciłam upiekłam dwie blachy trochę się rozlało i trochę "placki" połączyły ale korygowałam na bieżąco aż uznałam, że już nie trzeba. Jestem właśnie po upieczeniu ogólnie nie było takiej tragedii jak się spodziewałam upiekły się co prawda połowa popękała, kilka wyszło pustych, ale ogólnie jest nieźle 😀
        Spodziewałam się dużo gorszych wyników. Zapakowałam do szczelnego pojemnika już ostygnięte jutro robię krem i wstawię zdjęcie. 🙂
        Pozdrawiam

      2. hmm rozumiem więc w sumie powinnam delikatnie wymieszać, a ja z rozpędu zrobiłam to mikserem może rzeczywiście tu był błąd. 🙂
        Jednak całego ciasta nie wyrzuciłam upiekłam dwie blachy trochę się rozlało i trochę "placki" połączyły ale korygowałam na bieżąco aż uznałam, że już nie trzeba. Jestem właśnie po upieczeniu ogólnie nie było takiej tragedii jak się spodziewałam upiekły się co prawda połowa popękała, kilka wyszło pustych, ale ogólnie jest nieźle 😀
        Spodziewałam się dużo gorszych wyników. Zapakowałam do szczelnego pojemnika już ostygnięte jutro robię krem i wstawię zdjęcie. 🙂
        Pozdrawiam

  51. Właśnie jestem po mojej pierwszej próbie. Nie jestem zbytnio zadowolona, choć wyglądają ładnie, ale liczyłam, że wyjdą wyższe (powinny? ) i asekuracyjnie dałam za mało barwnika.
    Dodatkowo, robiąc 3 tury, odkryłam, że makaroniki pękają, gdy zbyt długo stygną na macie. Może komuś się przyda ta informacja 😉
    Mam w planach drugą próbę na dniach. Chciałabym jednak zadać dwa pytania, bo drugiej porażki nie zniosę.
    Czy zamiast migdałów można użyć od razu mąki migdałowej? Blanszowanej, oczywiście.
    I dlaczego nie wolno mieszać syropu cukrowego? Ja w sumie delikatnie mieszałam, bo mój, termometr nie łapał temperatury inaczej, zbyt niski był dla niego poziom syropu w garnku.

    Z góry dziękuje za (kolejną już z resztą) odpowiedź. Ależ jestem upierdliwa 🙁
    Pozdrawiam

    1. Nie powinny wyjść wyższe :). Z mąką migdałową to różnie bywa – niektórzy producenci pod tą nazwą sprzedają zmielone migdały, a inni – odtłuszczoną mąkę ze zmielonych migdałów, zależy jak się trafi. 
      Nie można mieszać syropu ponieważ cukier się skarmelizuje, co wydłuży czas oczekiwania na syrop i zamiast klarownego jasnego możesz otrzymać lekko żółtawy. Mieszamy (jak już musimy) trzymając za rękojeść garnuszka i lekko nim poruszając na boki.
      pozdrawiam!

      1. zamówiłam już w sumie specjalną matę do makaroników, silikonową, bo z teflonu też nie dało się znaleźć, chyba że ja nie umiem szukać.
        jak z taką się obchodzić? też należy czekać, aż makaroniki ostygną , przed ich wyciągnięciem?
        pozdrawiam cieplutko 🙂

        1. Tak, zawsze trzeba poczekać aż ostygną, wtedy lepiej odchodzą. Parę osób tutaj chwaliło takie maty, ja niestety nie miałam jeszcze z nimi do czynienia. 
          pozdrawiam!

    1. Nie jestem tego pewna, ale używałam grubego beżowego papieru i czułam, że jest śliski, na pewno był woskowany. Teraz mam cienki papier biały firmy Stella (gdzie go kupiłam nie pamiętam może Rossmann, Biedronka?). Pomacałam przed chwilą, nie czuję śliskiej powłoki. Może właśnie taki jest papier do pieczenia biały? Cienki, bo niewoskowany? Ma w nazwie słowo "biały".

  52. Dorotko, jaki polecasz barwnik (żel/płyn, firma) i ilosc do wykonania makaroników ciemno różowych? Proporcja na te 40 mini makaroników 🙂
    Z gory dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam!

    1. Ja używam barwników Wiltona w paście/żelu, jak na zdjęciu. Można je kupować osobno, poszczególne odcienie. Zaczynasz dodawać od odrobiny na łyżeczce i mieszasz, to będzie raczej zbyt mało, dodajesz więcej w zależności od tego jaki odcień chcesz uzyskać :).
      pozdrawiam

  53. U mnie krem z owoców leśnych 🙂 udają sie ta metoda doskonale! Mimo deszczowej słupskiej pogody :)) a pękły tylko 3! Boskie, na urodziny jak znalazł 🙂

      1. W miejsce 40 g malin dałam 40 g mrożonych owoców leśnych (jagody, porzeczki, maliny, borówki), rozmroziłam je najpierw, a potem zblendowalam i takie niemal gładkie dopiero dodałam 🙂

        1. No tak:) Dziękuję. Kiedyś widziałam przepis na krem do makaroników właśnie: 50 g białej roztopionej czekolady plus 50 g zmiksowanych truskawek, zastanawiam się jak by to wyszło

  54. Świetny i jasny przepis dzieki któremu moje pierwsze makaroniki wyszły lepsze niż sie spodziewałam! Robione bez użycia termometru natomiast metoda piórka z wielka ostrożnością. Oto one:

  55. Mój problem z makaronikami: albo popękane albo rozpłaszczone ;( Prosze o jakieś wskazówki błagam nie wiem co robie źle?

    1. Przyczyn może być wiele: popekane – zbyt długo/krótko suszone, zbyt wysoka temperatura, termoobieg (lub jego brak). Płaskie – zbyt długo mieszana masa bezy włoskiej z migdałową lub nieprawidłowe przygotowanie bezy włoskiej. 

      1. piekłam bez termoobiegu w temp. podanej w przepisie, czekoladowe wychodzą dobre a każde z dodatkiem barwników pękają albo sie rozpłaszczają 🙁 może za długo mieszam? trudno mam nadzieję że kiedyś wyjdą idealne 🙂 dziekuje za odp i pomoc

  56. Makaroniki udały się koncertowo, cieszyłam się jak dziecko przed piekarnikiem gdy rosły. Jednak gdy przełożyłam je kremem i wsadzilam do lodówki to na następny dzień były "namoczone" (ale i tak wszystkim smakowały). Jednak chciałabym aby kolejne były perfekcyjne . może kto mi odpowie dlaczego tak się stało. Przechowywalam je w szklanym pojemniku raczej nie szczelny w 100%

  57. Moje makaroniki co prawda mają stopkę, ale jakoś dziwnie przekrzywioną, a niektóre tylko z jednej strony i strasznie rozlaną. Wie Pani może co się stało??? I nie ukrywam w smaku są niesamowite 🙂

    1. Czasami, ale nie zawsze, przyczyną może być termoobieg lub pieczenie na niskiej półce w piekarniku. Dużo też zależy od piekarnika. Tym bardziej, że może niektóre na blaszce są ładne a niektóre nie? 

  58. Jak Pani rodzi mam zamiar piec makaroniki po jednej blaszcze i tu rodzi się pytanie. Czy ciasto od razu wycisnąć na wszystkie blaszki czy poczekać jak jedna się upiecze i dopiero potem wykładać na kolejne. I czy jak wycisnę ciasto jednocześnie to czy skorupka na później pieczonych nie będzie zbyt gruba, a jeśli poczekam to czy coś się stanie z ciastem jak zostanie w szpryca?

    1. Ja wyciskam od razu, ale każdy musi wyczuć swój sposób. Ciasto nie może czekać w szprycy. Może piec 2 blachy na raz lub zrobić z mniejszej porcji?

  59. Pani Doroto! Ratunku! Chciałam dziś przeprowadzić próbę przed walentyknową i się nie udało… zakupiłam mate, termometr, po uformowaniu makaroników zaczęły się one rozjeżdżać, co uznałam za pierwszą oznakę niepowodzenia. Po wysuszeniu właożyłam do pieca,wyrosły łądnie była stópka ale w środek był całkiem mokry, nie upieczony i zostawał na formie… tak mi smutno, psia noga! może poradzi coś pani czy raczej wybrać inne ciasteczka na walentynkowa niespodziankę ? Pozdrawiam serdecznie 🙂

    1. Według mnie temp. mogła być zbyt niska lub zbyt krótko ubijane białka z syropem cukrowym lub zbyt długo potem mieszane z migdałami. Przyczyn może być niestety kilka :/. Potem – pieczenie, może jednak zbyt krótko? Może były zbyt szybko ściagane z blaszki? Może zbyt niska temperatura (każdy piekarnik piecze inaczej). Ciężko mi coś poradzić. Trzeba ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. Nawet nie napiszę ile ja razy do nich podchodziłam, aż w końcu wiedziałam, jak ciasto ma wyglądać, jaką powinno mieć konsystencję, jak długo suszyć, piec…
      pozdrawiam i głowa do góry!

      1. Dziekuje za odpowiedź! w tygodniu spróbuje ponownie, może akurat wyjdzie lepiej …:-) no tak, nikt nie powiedział, że od razu się uda jak co poniektórym 🙂 pozdrawiam i miłego początku tygodnia życzę 🙂

  60. Witam Pani Dorotko.
    Od jakiegos czasu zamierzam sie do zrobienia makaronikow. Raz probowalam i nie wiem dlaczego podczas pieczenia nie byly gladkie tylko zrobily sie porowate..
    Nie rozumiem jednak jednej rzeczy w przepisie. Czy w poczatkowej fazie ,gdy po wymieszaniu maki z cukrem pudrem to mam dodac 60 gram surowych bialek? a pozniej na koncu wymieszac ubita beze z tymi surowymi bialkami wraz z maka migdalowa i cukrem pudrem? dobrze rozumiem?

    1. Tak, 60 g surowych białek, bez ubijania. 
      Potem gotujemy syrop cukrowy, dodajemy go do ubiajanej drugiej częsci białek, następnie te ubite białka mieszamy z tymi białkami z migdałami. Wiem, trochę to zakręcone, ale w przepisie jest wszystko wyjaśnione, krok po kroku.

    1. Najlepiej po kolei, na środkowym ruszcie. Jeśli pieczone są razem, z blachy pod spodem zazwyczaj makaroniki wychodzą inne, pękają, nie są ładne.

  61. Czy to, że makaroniki mają 5cm średnicy a ciasto nakładałam łyżeczką może mieć wpływ na długość ich suszenia i w ogóle na to że wyjdą? suszą się już ponad godzinę ale nadal się ciągną i rozjeżdżają na blasze 🙁 co mogło pójść nie tak?

    1. Wielkość makaroników ma wpływ na długość suszenia, trzeba to robić dłużej, ale na pewno wyjdą. Nie powinny się 'rozjeżdżać' zwłaszcza po tak długim czasie suszenia. Ciężko mi powiedzieć, który etap mógł pójść nie tak – może temp. syropu nie była odpowiednia lub za długo była mieszana masa migdałowa z bezą.

      1. zajrzałam 🙂 użyłam barwnika wilton RED NO TASTE. Chciałam, żeby były czerwone i białka po zmieszaniu z barwnikiem rzeczywiście takie były, ale po dodaniu bezy stały się różowe 🙂

  62. Pani Dorotko, czy w pierwszej fazie, gdy dodajemy biała do zmielonych migdałów z cukrem pudrem – białka te mają być ubite czy "surowe"?
    Pozdrawiam,!

  63. wczoraj postanowiłam sprawdzić moje umiejętności zamieniając tym samym kuchnie w laboratorium 😉 Mam kilka pytań bo nie wiem czy do końca taki powinien być efekt (nigdy nie jadłam makaroników). Napotkałam 3 problemy:
    1. syrop nie chciał się podgrzać do temperatury 118 st. zatrzymał się na ok 95. W tym przypadku jednak zawinił chyba rozmiar rondla
    2. ciasto trochę rozlewało się – to jednak kwestia konsystencji i kilku prób 😉
    3. ciastka które były na niższym poziomie w piekarniku przypaliły się od spodu (wyższą piekłam na macie silikonowej – odklejały się bez problemu).

    Nie wiem do końca jakie powinny być w środku. U mnie wyszły takie klejące trochę puste. Jednocześnie niektóre nie były równe inne popękały. Ale były też takie według mnie idealne 😉 Załączam zdjęcia i proszę o info czy tak miało być 😉

    1. 1. Garnuszek powinien być jak najmniejszy. Im większy tym rzeczywiście więcej problemów z osiągnięciem temperatury. 
      2. Tutaj to też będzie zależało od osiągniętej temperatury syropu a potem od mieszania z masą migdałową ubitych z syropem białek.
      3. Tak, to możliwe. Ja u siebie najlepsze efekty osiągam piekąc na jednym środkowym poziomie piekarnika. Te pieczone wyżej lub niżej wychodzą już inne ;-). Czasem te na dole właśnie pękają.
      Nie powinny być jednak puste w środku.
      Ten na zdjęciu prezentuje się bardzo dobrze!

  64. Moje ciasteczka wyszły beznadziejnie. :(( są twarde i płaskie. W smaku myślałam że będą chociaż smaczniejsze. Ale się myliłam :c. A do tego żeby je wysuszyć potrzebowałam aż 2 h. Masakra. Załamałam się totalnie i chyba już więcej nawet nie będę próbować ich zrobić.

  65. Moje nie wyszły, w smaku są nawet ok al,e są płaski, popękane a niektóre wręcz zapadnięte jednak będę probować wkońcu może wyjdą, Najgorsze jest to że ma popsuty trmolegulator i muszę na oko ustawiać. 🙁

      1. Mogły zbyt krótko się suszyć lub odwrotnie – zbyt długo. Może być to spowodowane papierem do pieczenia. Przykleiły się do niego i nie miały się siły 'podnieść' i odkleić.

  66. Od zawsze uwielbiam makaroniki, wydawało mi się że to nierealne zrobić tak pyszne maleństwa w domu … Genialny przepis 🙂 narobiłam się jak dziki 😀 popełniłam masę błędów(utrudniłam sobie co najmniej kilkakrotnie) ale jakimś cudem wyszły 😀 jestem taka dumna że chyba pęknę 😀 są pyszne świetny pomysł na przełożenie mascarpone z malinami bo niweluje te szalone ilości cukru 😀

  67. Wypróbowałam dzisiaj, ale niestety makaroniki mi popękały i stwardniały, chociaż starałam się trzymać jak najprecyzyjniej przepisu. 🙁
    Jakie mogą być tego przyczyny?

  68. Mam pytanie do osób które już robiły makaroniki: mam problem z "przesiać mąkę migdałową". Kupiłam mąkę migdałową i nie dało się jej przesiać, w żadnym sitku 🙁 Kupiłam migdały i najpierw je zmieliłam w blenderze ale były za duże, zmieliłam w młynku, zrobiła się papka, której również nie dało się przesiać.
    Miałam sitko zarówno plastikowe, jak i taki garnuszek do przesiewanie (tutaj tak samo, nożyki powodowały że z mąki się zrobiła papka która zatkała garnuszek). Nie wiem co robić 🙁

    1. Masz bardzo drobne sitka ;-). Przesiej więc z grubsza lub tylko rozbij ewentualne grudki widelcem. Mokra papka migdałowa (pasta) już nie nadaje się do makaroników – z migdałów oddzielił się tłuszcz. 
      pozdrawiam

  69. uparłam się dziś na te makaroniki. 🙂 wyszły, odkleiły się ładnie, ale niestety nierówno wyrosły – z jednej strony stopka jest wysoka, z drugiej wcale jej nie ma. Any idea?

    1. Spróbuj piec na wyższej półce w piekarniku. Może to być tez przyczyna nierównomiernego rozprowadzania ciepła w piekarniku. Normalnie się tego nie zauważa – makaroniki są wrażliwe na wszystko. 

  70. ja mam wciąż ten sam problem – makaroniki nie chcą odkleić się od maty silikonowej. Czy możesz podpowiedzieć co robię źle?

    1. Są 3-4 możliwe przyczyny:
      – są zbyt szybko ściągane z maty – należy ściągać kiedy są już zimne
      – są niedopieczone, czyli surowe
      – pieczone są zbyt nisko w piekarniku
      – mata silikonowa nie jest najlepsza – zmieniłabym na niewoskowany papier do pieczenia
      pozdrawiam

  71. Witam! Moje makaroniki wyszły perfekcyjnie, żaden nie pękł, są kruche z wierzchu i w środki miękkie i puste, jedynie co zmieniłem to temperatura pieczenia, dziękuję za wspaniały przepis, na pewno się będę nim bawił i zmieniał smaki!
    Pozdrawiam Jakub.

      1. zdjęcie niestety nie jest moją zasługą 🙁 fotografka ma zaledwie 18 lat, też jestem pod wrażeniem jej talentu 🙂 ja tylko piekłam…

          1. dziękuję bardzo! 🙂 tak, trochę pracy było… w sumie robiłam z półtorej porcji podanej w przepisie, każdy kolor robiony był z 75 g migdałów. poszłoby to szybciej gdyby nie to, że posiadam tylko dwie blaszki.

      1. pozwolę sobie wtrącić: ja piekłam po dwie blaszki za jednym razem (w sumie dwa, czy trzy wkłady)- jedna wyłożona matą silikonową, druga papierem. nieważne, na czym piekłam- zawsze ta, która była niżej wychodziła gorsza 🙂

        1. To by się zgadzało, kiedyś tak zepsułam najniżej położoną blachę makaroników, ale tam akurat użyłam innego papieru, śliskiego, więc pomyślałam, że to ta przyczyna.

  72. Wczoraj zrobiłam drugie podejście do makaroników i wyszły świetne 🙂 (pierwsze bez użycia termometru było totalną klapą). Zniknęły zanim zdążyłam zrobić jakiekolwiek zdjęcie tym małym cudeńkom. Jedna porcja trochę popękała, ale chyba troszkę za długo się ta porcja suszyła. Czy mogły popękać z tego powodu?

    1. Jest wiele możliwych powodów popękania, nawet użycie innego papieru do pieczenia może to spowodować. Suszenie zbyt długie lub zbyt krótkie również.

  73. Jak miałki (drobny) powinien być cukier puder z migdałami?? Czy migdały powinny być widoczne na tle cukru? Mam problem, bo nie wiem, czy wystarczająco zmieliłem migdały.

      1. Dziękuję bardzo za odpowiedź, tak zrobiłem, okazało się, że można jeszcze drobniej. Niestety i tak klapa, ponieważ zatkał się rękaw (tylka) i zrobiłem 12 ślicznych makaroników, po czym reszta wylewała się górą i mam takie kleksy 🙁 Za chwilę do piekarnika i zobaczymy co wyjdzie (a to pierwszy raz). 😉

  74. Witam mam pytanie, czy można zrobić te makaroniki bez użycia migdałów?
    Jest coś, czym można je zastąpić?

  75. oj..chcialabym żeby i mi kiedyś też takie wyszły..narazie muszę zaczaić się na termometr,ponieważ nie posiadam :/ a makaroniki naprawdę robią wrażenie !!

  76. Dorotko robiłam dwa razy makaroniki. Z tego przepisu wychodzą o niebo lepsze bo te waniliowe sa za gęste i ciasto nie chce mi sie rozlać tak ładnie. Te malinowe wyszły idealnie:) cieszę sie niezmiernie bo któryś raz juz robiłam syrop i po Twoich radach zrobiłam go w małym garnuszku i WYSZEDŁ! Makaroniki udały sie znakomicie, wyszły 3 blachy i teraz tylko czekają na jutrzejszą degustację. Jutro robię kolejna partię, bo mi sie bardzo podoba praca z tymi ciastami. Pozdrawiam!

  77. Zrobiłam 🙂 Tak jak pisałam – smakowo jak te metodą francuską, ale na bezie włoskiej, więc wstawiam tutaj 😉 Nie wiem, czy mi wyszły takie jak powinny, bo nigdy wcześniej ich nie jadłam 🙂 Jeśli są w miarę ok, to wcale nie było to takie trudne. 🙂 Wiem natomiast, że na pewno popełniłam błąd przy mieszaniu, bo mi się rozlewaly na macie… chyba że trochę powinny? 🙂 Wydawało mi się nawet, że mieszam za krótko, ale nie chciałam przesadzić… no ale chyba jednak przesadziłam 🙂 Nauczka na przyszłość 😉
    Strasznie slodkie, ale to nic dziwnego przy takiej ilości cukru, więc dokładnie tego się spodziewałam. 😉 Smakują mi, choć moimi ulubionymi pewnie nie będą – wolę mniej słodkie ciacha 🙂 Ale chyba mają w sobie coś, bo jak zjem jedno, to po chwili mnie ciągnie po następne 🙂
    Jestem zadowolona! 🙂 Może w lecie wypróbuję wersję z kremem malinowym, wtedy może smak malin przełamie trochę tą slodycz:)
    Wiem, że nie są idealne, ale na pierwszy raz jestem zadowolona 🙂
    Dziękuję za przepis ! 😉

    PS Termometr cukierniczy Wiltona się sprawdził – o to też się bałam, bo nigdy wcześniej nie używałam termometru 😉

      1. Naprawdę ? 🙂 Ale miło to usłyszeć 🙂
        Gdyby nie było tego przepisu na MW, to bym się bała spróbować, ale ufam Twoim przepisom, bo mi smakują i wychodzą 🙂 Starałam się dokładnie trzymać rad, które napisałaś 🙂

        Nie wiem jak to ma być z tymi makaronikami 🙂 Wczoraj wieczór, od razu po przełożeniu były dość twarde i trochę się kruszyły, w srodku jednak były lekko ciągnące, ale wydawało mi się, że za długo piekłam 🙂 Poza tym przy gryzieniu krem wypływał trochę na boki(no ale był też miększy), co było denerwujące. Poleżały całą noc w lodówce i są całkiem inne – już się nie łamią, da się je normalnie ugryźć, są miękkie w środku i ciągnące, ale skórka przy tym nie jest miękka 🙂 Może to jest odpowiedni efekt?:) Nie mam pojęcia jak powinno być… 🙂

  78. Z rana zamierzam zabrać się za makaroniki na bezie włoskiej ( i tak przewiduję porażkę, ale oby nie 😉 ). Zamierzam robić bez barwnika i nie malinowe, a z kremem z nutelli (tym z przepisu z użyciem metody francuskiej). Czy też radziłabyś dodać ziarenka wanilii, czy niekoniecznie ?:)

  79. Witam, mam pytanie czy ciasto moze czekac w rekawie az sie jedna blaczka wyschnie a pozniej sie upiecze? Czy musze od razu wycisnac z rekawa? Po pierwsze nie mam na tyle miejsca a po drugie nie mam mozliwosci pieczenia na raz kilku blaszek, moge tylko piec pojedyncze blaszki, prosze o odoowiedz, bardzo chcialabym zrobic te makaroniki, pozdrawiam

    1. Oczywiście, że można bez termometru, syrop do bezy włoskiej trzeba po prostu zrobić do pióra, a czy jest ok, testuje się przy pomocy druciku z kółkiem (można samodzielnie taki zrobić), zanurzając w syropie kółko, a następnie dmuchając jak przy robieniu baniek.

  80. Witam:)
    Chciałabym zrobić makaroniki różane z masą z białej czekolady. Mam wodę różaną i zastanawiam się, czy nie mogłabym jej użyć do ugotowania syropu cukrowego? Jak Pani myśli? Aromat utrzyma się napewno, ale czy potem beza włoska może się nie udać ? Pozdrawiam serdecznie. Kasia

  81. Będę próbowała zrobić takie makaroniki, bo chciałabym zaserwować je gościom na swoim weselu w Candy Barze. A jeśli miałabym kupować ok. 200 sztuk to chyba bym zbanrutowała 😉

  82. Na pożegnanie starego roku postanowiłam je zrobić, ale wydaje mi się, że nie do końca poszło tak jak powinno… Otóż miałam problem z syropem cukrowym. Za pierwszym razem podgrzałam do 118 stopni, ale gdy dodałam go do ubitego białka, wtedy wszystko się oddzieliło, białko było osobno, a syrop cukrowy zamienił się w grudki karmelu, których za nic nie dało się rozmiksować. Powtórzyłam cały proces raz jeszcze, z nowych składników – ta sama historia. U mnie syrop cukrowy po osiągnięciu temp 118 stopni miał lekko karmelowy kolor, wydaje mi się, że tak nie powinno być, stąd pytanie co zrobiłam źle? Powtórzyłam operację po raz trzeci, tym razem od razu po przekroczeniu 105 stopni dodałam syrop do białek i wszystko się udało. Mimo to, wydaje mi się, że to nie do końca to, co miało być 🙂 wyszły nierówne, każdy trochę inny, pomimo, że mam specjalną matę do makaroników, więc teoretycznie miało być łatwiej 🙂
    jaka może być przyczyna? jaką barwę powinien mieć syrop gdy ma 118 stopni?

    1. Przypuszczam, że używasz zbyt dużego lub szerokiego garnka. Uzywam najmniejszego, o najmniejszej średnicy. Wtedy syrop cukrowy jest gotowy szybciej, szybciej osiąga odpowiednią temp. i się nie karmalizuje. Też miałam taki problem na początku, potem się zorientowałam, że syrop powinien być bieluśki, kiedy dodajemy go do białek.

      1. użyłam najmniejszego garnuszka jaki miałam, był to w zasadzie emaliowany kubeczek, o średnicy ok 10cm, ale widocznie potrzeba mi jeszcze mniejszego ewentualnie może powinien być z innego tworzywa? już sama nie wiem, spróbuję raz jeszcze w najbliższym czasie i dam znać jak poszło 🙂 dziękuję bardzo za odpowiedź 🙂

        1. A może zbyt mała moc palnika? Podkręcam tak na sredni lub lekko wyższy. Wtedy szybciej dochodzi do temperatury.

  83. Moje niestety się rozlały. Tj. Mają stopkę ale strasznie wszerz się rozeszły. Może za długo mieszałam z bezą? ….

  84. hej właśnie będę robić makaroniki na Wigilie szkolna mojego brata i trochę mi się spieszy wiec nie przeczytałam wszystkich komentarzy ale może ktoś szybko odpowie. czy białka musza być w temp. pokojowej czy mogę od razu działać? i czy jak dzisiaj (wtorek) przełożę je masą to do czwartku mogą być w lodówce?

  85. Neestety już dwukrotnie próbowałam je zrobić i niestety mi nie wychodzą. To chyba moja pięta achillesowa w pieczeniu, bo za każdym razem dzieje się z nimi coś innego. Dorotko, żeby były takie równe odrysowujesz kółka na macie teflonowej czy masz już taką z narysowanymi?

  86. witam 🙂
    a czy można zamiast migdałów dodać mąki migdałowej? Migdały, które kupiłam są bardzo grubo mielone….

  87. Postanowiłam dziś rzucić wyzwanie makaronikom! Jednak coś nie do końca się udało, ponieważ makaroniki wyciągam z piekarnika popękane. Sprawdzałam – nie kleiły się, dlatego wylądowały w piekarniku. Co mogło pójść źle?

    1. Wygląda jednak na to,że do konca nie wyschły, trzeba poczekać dłuzej. Kolejną przyczyną może byc zbyt wysoka temperatura, może w Twoim piekarniku trzeba ją obniżyć.

  88. Męczyły mnie bardzo te makaroniki żeby upiec, w końcu się za nie zabrałam. Nie chciałam ryzykować więc zrobiłam je na próbe z połowy porcji. Okazało się, że nie było z nimi żadnego problemu. Mają seledynowy kolor choć na zdjęciach tego nie widać, coś aparat przekłamuję kolory.

  89. Witam. Tez chcialabym u piec te ciastka. Moglabym wiedziec ile ok.minut gotowac syrop i na jakim ogniu?jakie sa proporcje na lyzki cukru i wody?za odpowiedz serdecznie dziekuje.

  90. Polecam ten przepis na makaroniki w 100%!! jest świetny wyszły rewelacyjnie, dodaję zdjęcie na potwierdzenie 🙂 (krem jest inny niż w tym przepisie)

  91. Witam, czekałem na Twój makaronikowy przepis z niecierpliwością. Wypróbuję sposób na bazie włoskiej bazy. W wersji francuskiej to bardzo kapryśne ciastka, nieakceptujące mankamentów początkujących. Próbowałam 5 razy, jako taki efekt miałam tylko 2 razy, co chyba jest jednak sukcesem. A swoje makaroniki przekładałam białą czekoladą z odrobiną kwaśnej śmietany i kapką ekstraktu waniliowego. W mojej dość wybranej smakowo rodzinie zrobiły furorę. Pozdrawiam

  92. Dorotko, oglądam Master Chef Australia ( swoją drogą i moim zdaniem najlepszy z tych wszystkich "Masterów") i niedawno Adriano Zumbo pokazywał wykonaną przez siebie wieżę z makaroników. Wieża była wspaniała. Grupa osób, która przystąpiła do jej wykonania miała nie lada zadanie – było widać, jak trudną sztuką jest wykonanie tych ciastek. Żadnemu z nich nie udało się prawidłowo odtworzyć wieży. Patrząc na Twoje makaroniki i inne ciasta – Zumbo mógłby się od Ciebie wiele nauczyć, a Ty mogłabyś jeszcze bardziej (o ile to możliwe…) udoskonalić swój warsztat! A już na pewno efekty z Waszego spotkania były by dla nas bardzo wartościowe 🙂

  93. Witajcie,mam pytanie na inny temat-czy do ciast z nutella moge dac nutelle dwukolorowa czyli mleczno-biala i czy wtedy dac jej tyle samo

  94. Dorotko, czy mozesz doradzic konkretny termometr cukierniczy? Jakiego sama uzywasz? Mieszkam w uk, patrzylam ma amazon.co.uk ale wiele z nich ma zle ‚reviews’ i sama juz nie wiem… Dziekuje za pomoc

  95. Super ! O makaronikach przeczytałam chyba wszystko co jest w necie czyli teoria jest! więc dzieci do babci ,męża na ryby i jesli nie wyjdą to jedynie sama z soiebie bede sie smiać 🙂

  96. Witam czy te Makaroniki są również w książce ,którą pani wydala ? a ja pochwale się i kupiłam 3 sztuki na przedsprzedażny , oczywiście jeden egzemplarz dla mnie 2 na prezenty

  97. A ja mam pytanie jak dlugo mozna przechowywac takie makaroniki? JESLI upieke je w srode a dopiero w sobote przeloze kremem to bedzie ok? CZY NALEZY JE piec w dniu podania? I JAK ewentualnie je przechowywac?

  98. Szefowa niech sie cieszy, że "Na opanowanie tej trudnej dla mnie sztuki pieczenia makaroników poświeciłam podczas ostatnich kilku lat nie mniej niż kilka kilogramów migdałów, nie należy się więc poddawać po pierwszym niepowodzeniu!" Bo ja na sztukę pieczenia przepisów z MW poświęciłem z 3kg swojej wagi 😀
    Makaroniki wyglądają przepięknie 🙂

    1. A ja poświęciłam kupne łakocie – nie smakują mi wcale, piekę 2, 3 razy w tygodniu jakieś ciacho, jestem uzależniona od domowych "moich wypieków"! Pani Doroto, chapeau bas

  99. Robiłam makaroniki dwa razy w życiu, za każdym razem czekoladowe i choć powychodziły w bardzo dziwnych kształtach (jakby plamy na kartce zamiast idealnie okrągłych) to były przepyszne. Na pewno wypróbuję pani przepis.:)

  100. Wyglądają obłędnie!! 🙂 Ale czy można użyć barwnika w proszku? Bo już do tego przepisu i tak za dużo nowego sprzętu muszę kupić;)

  101. Przepraszam, że się mądrzę ale w kwestii termometru cukierniczego myk w przypadku bezy włoskiej polega na tym, że z cienkiego drucika trzeba zrobić pętelkę (przyrząd wyglądać ma jak to coś do dmuchania baniek), zanurzyć w gorącym syropie i jeśli się dmuchnie przez dziurkę i zrobi się bańka to syrop będzie miał właśnie taką temperaturę. Podpatrzyłam u pani Bożeny Sikoń 🙂

  102. Doroto czytasz mi chyba w myślach od dłuższego czasu szukam sprawdzonego przepisu na makaroniki, bo od dłuższego też czasu zastanawiam się nad ich pieczeniem…super, bardzo dziękuje.. Tylko mam jeszcze pytanie jak piec je najlepiej mając piekarnik bez termoobiegu, gazowy z funkcją elektrycznego zapiekania od góry…

  103. wyglądają jak z paryskiej cukierni, ja robiłam już kilka razy i za każdym razem klapa;( Spróbuję tych i od razu mam pytanie – czy te pierwsze 60 g bialek, które należy dodac do migdałów z cukrem ma być ubite? czy nie?

    1. Zazwyczaj w UK kupuję na amazon.co.uk. Szukaj pod hasłami: candy thermometer (skala temperatur powinna być do min. 200 st. C), teflon mat liners lub teflon sheets. 

  104. Są przepiękne.Już kilkakrotnie próbowałam robić makaroniki, tylko raz mi się udały.Nie zniechęcam się.Będę próbować dalej.Może tą metodą udadzą mi się.

    1. Racja. Pewnie są smaczne, ale na mnie wszelkie barwniki działają odstraszająco – jedzenie stacje się sztuczne.
      Chyba zwykłe kremowe bezy lepiej komponowałyby się z malinowym kremem 🙂

      1. Barwnik można pominąć, przecież nie jest konieczny. Zwykłe bezy są bez migdałów więc mają zupełnie inny i smak i strukturę.

      2. cos w tym jest… tak jak zazwyczaj wypieki i zdjecia Doroty piekne, tak tym razem jakos tak odpychajaco te ciacha wygladaja.
        w sumie powinnam sie cieszyc, ze ja, nieokielznany lasuch podziekowalabym za taki deserek akurat 😀