Komentarze (56)

Malinowe trufelki

Słodkości dla prawdziwych smakoszy gorzkiej czekolady. Jak już się przekonaliście (bo czy jest osoba, która jeszcze nie piekła sernikobrownies z malinami? :-), maliny i czekolada to tak samo zgrany duet jak czekolada i pomarańcza. Czemu więc nie spróbować? Podpasowały moim kubkom smakowym jak rzadko które, ale ja po prostu kocham gorzką czekoladę… Ktoś się pisze? Jeszcze nawet połowy nie zjadłam, a rodzinka trochę nosem kręci (nie lubią gorzkiej czekolady)… ;-). Polecam!

Składniki:

  • 250 g gorzkiej czekolady
  • 125 g malin (mogą być mrożone)
  • 50 ml skoncentrowanego soku z malin
  • 100 ml śmietany kremówki 30% lub 36%
  • 3 łyżki cukru
  • różowa posypka – do dekoracji

Czekoladę posiekać.

W niedużym garnuszku wymieszać maliny, syrop, kremówkę i cukier. Dusić (pod przykryciem) na minimalnym ogniu przez 15 minut. Przetrzeć przez sitko. Następnie gotować bez pokrywki, aż zostanie około 50 ml płynu. Dodać kawałki czekolady i mieszać, aż czekolada się roztopi (zrobiłam to w kąpieli wodnej). Zdjąć z palnika i lekko przestudzić.

Masę czekoladową przełożyć do małych papilotek na trufelki (najprościej zrobić to przy pomocy rękawa cukierniczego). Natychmiast posypać różowymi drobinkami (czekoladki badzo szybko zastygają).

Smacznego :-).

Malinowe trufelki

Przepis wyszperany na blogu Dagmary ‚A cat in the kitchen’.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 56 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Czy można zastąpić maliny mrożonymi truskawkami? nie zaszkodzi to konsystencji? i czy trzeba je wcześniej rozmrozić? Bo z malinami robiłam, ale świeżymi, i wyszły super, i nie wiem czy z braku dostępu do malin ryzykować teraz z truskawkami?

  2. Witam.
    Pani Dorotko, chciałabym zrobić te trufelki mojej mamie na dzień matki, ale nie będzie mnie w domu w ten dzień. Chciałabym spytać, ile można te trufelki przechowywać po zrobieniu?

  3. Witam. Chciałabym zrobić takie trufelki jako prezent gościom weselnym, tylko że z białej czekolady, jak ktoś już wcześniej zrobił, ale chciałabym też zrobić cienki spód z czekolady gorzkiej, żeby nie były za słodkie. I tu moja prośba, ponieważ słodkości raz mi wychodzą, a raz nie 😐 Czy ma Pani jakiś pomysł jak to zrobić logistycznie, żeby nic się nie zepsuło? Oczywiście zrobię wcześniej na próbę, ale wolałabym, żeby nie było ich 30, bo będą inne rzeczy na głowie. Czy rozpuszczenie najpierw gorzkiej czekolady w kąpieli i polanie spodu papilotek, poczekanie aż zastygnie i dopiero potem wzięcie się za główną część zda egzamin (wydaje mi się, że spód może odpadać) czy może lać gorzką, a zaraz potem białą z malinami? Tylko czy wtedy zdążę wszystkie wylać i posypać zanim zastygną? Może po prostu rozbić to na 2/3 podejścia jednego dnia? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam. Po pierwszej próbie opiszę rezultat.

    1. Nie wiem, po prostu trzeba próbować :). Myślę, że najpierw wylałabym jedną czekoladę, zaraz potem drugą. Nie zdąży na pewno pierwsza warstwa zastygnąć, ale tez warstwy się ie wymieszają. 

  4. Wyglądają przepysznie !! Mam ochotę je zrobić, ale mam takie pytanie. Mianowicie ile wychodzi sztuk z jednej porcji ? Oraz ciekawi mnie czy trufelka na tyle mocno sie zastyga żeby bez uszkodzenia wyciągnąć ja w całości z papilotki ?? czy jednak wyjadamy ja łyżeczką ;))

      1. Bardzo dzikuje za odpowiedź :)) na pewno zagoszczą u mnie na święta razem z innymi trufelkami z bloga! Wesołych Świąt! ;))

  5. uwielbiam te czekoladki 🙂 zmodyfikowałam troszkę przepis, dodałam 100 g mlecznej czekolady, zobaczymy czy będą równie pyszne 🙂

  6. Mam takie pytanie. Jako, że chcę podarować te trufelki jako dodatki do prezentów, muszę zrobić określoną ilość. Stąd moje pytanie na ile trufelków mniej więcej jest to przepis?

  7. Przeglądając książkę o Kawie znalazłam troszku podobne pralinki ale kawowe, może byś Dorotko wypróbowała?
    Praliny espresso
    Składniki na 45 sztuk:
    300 g gorzkiej czekolady
    150 ml śmietany kremówki
    5 łyżek espresso
    75 g miękkiego masła
    5 łyżek likieru kawowego
    kakao w proszku do dekoracji
    Czekoladę połamać na małe kawałki. Śmietanę zagotować i zdjąć z ognia. Czekoladę rozpuścić w śmietanie, mieszając. Dodać espresso. Nieco ostudzić. Masło utrzeć, dodać masę czekoladowo kawową, a na końcu likier kawowy.
    Masę przełożyć do szprycy cukierniczej z otworem w kształcie gwiazdki i wycisnąć do papierowych foremek. Posypać kakao. Wstawić do lodówki na ok. 2 godziny.
    lub:
    Praliny Baileys
    Składniki na 45 sztuk:
    150 g czekolady mlecznej
    125 g masła
    125 g cukru pudru
    125 g kakao w proszku
    2 łyżeczki rozpuszczalnego espresso
    6 cl Baileys
    ok. 45 srebrnych cukrowych perełek
    Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej.
    Masło i cukier puder utrzeć na kremową masę. Dodawać po łyżeczce kakao, espresso, likier Baileys i roztopioną czekoladę,
    Masę przełożyć do szprycy cukierniczej z otworem w kształcie gwiazdki i zostawić w zimnym miejscu na 15 min. Masę czekoladową wycisnąć do pralinkowych foremek, ozdobić cukrowymi perełkami. Odstawić na noc do lodówki, by praliny zastygły.
    Pozdrawiam i mam nadzieję, że pomysły się spodobają 🙂

  8. Szpryca cukiernicza wygląda jak duża strzykawka plastikowa lub metalowa, w którą nakłada sie masę, wyciska i dekoruje. Rękaw to worek cukierniczy, płócienny, silikonowy lub np. jednorazowy, z mocnej folii. Zmieści się do niego duzej więcej masy, mniej mycia jest potem, jest lepszy. Od kiedy używam rękawów, pozbyłam sie wszelkich szpryc, były nieużyteczne.

  9. witam, od dawna męczy mnie pytanie czym różni się rękaw cukierniczy od szprycy? czy np. te pralinki i cytrynowe rozetki można wyciskać za pomocą szprycy? pozdrawiam 🙂

  10. u mnie niestety jeszcze zanim osiagnelam 50 ml to caly plyn byl juz tak gesty, ze chociaz mialam tego ok. 100 ml to juz sie zrobila mala gesta skarmelizowana brylka 🙁

  11. Proszę, powiedz mi gdzie można dostać takie osłonki do pralinek? potrzebne mi są już na piątek ponieważ chciałam zrobić pralinki z twoich wspaniałych przepisów babci, na prezent 😉 widziałam takie, ale na muffinki i nie wiem gdzie można takie spotkać… była bym bardzo wdzięczna, pozdrawiam 🙂

  12. zrobiłam 🙂 chyba za wcześnie zaczęłam dodawać czekoladę i wyszedł krem 🙁 zamiast samych malin dodałam mieszankę owoców (truskawki, wiśnie, jagody i maliny) i mimo konsystencji było przepyszne 🙂

  13. a ja zrobiłam z pestkami ;). Jestem dziwolągiem, który uwielbia chrupiące między zębami pestki z malin czy arbuza 🙂
    Trufelki pachną nieziemsko, a teraz twardnieją w lodówce 🙂

  14. Trzeba poczekać, aż woda wyparuje i zostanie 50 ml, inaczej rzeczywiście może nie zastygnąć czekolada.
    pozdrawiam 🙂

  15. nie przepadam szczególnie za gorzką czekoladą, ale wyglądają tak pysznie, że nie mogłam się oprzeć i skomentowac 🙂 myślę, że mleczną też by wyszły 😀

  16. Ja się piszę , ja , ja , ja!!! :)))
    Piękniusie są!:)) A czekoladę gorzką uwielbiam. O sernikobrownie z malinami chyba wspominać nie muszę;)
    Pozdrówki Dorotuś dla Ciebie i całej rodzinki 🙂