Komentarze (50)

Mięciutkie bułeczki obiadowe

Zachwycą Was. Białe, mięciutkie bułeczki o neutralnym smaku. Doskonałe do każdego posiłku. I jak zwykle – proste w wykonaniu, nawet dla bułeczkowych laików… Bułeczki są niewielkie, każda rozmiarowo odpowiada może 1/3 – 1/4 wielkości zwykłej bułki (tylko na zdjęciach wyglądają na duże), ale jest ich za to sporo, więc można się najeść. I po raz kolejny sprawdziła się zasada, że pieczywo bez dodatku jajek może być tak bardzo puszyste…

Składniki:

  • 550 g mąki pszennej
  • 12 g drożdży suchych lub 24 g drożdży świeżych
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 płaska łyżka cukru
  • 375 ml mleka
  • 25 g masła

Dodatkowo:

  • 1 jajko, roztrzepane
  • 1 łyżka mleka
  • szczypta soli
  • ziarno maku i sezamu

Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn). Dodać resztę składników i wyrobić, pod koniec dodając roztopiony tłuszcz. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne. Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ręczniczkiem kuchennym, do podwojenia objętości (zajmie to około 1,5 godziny).

Po tym czasie ciasto wyjąć na powierzchnię oprószoną mąką, krótko wyrobić i podzielić na 24 – 30 równych części (wielkości piłeczki do ping ponga). Ukształtować bułeczki. Ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w odstępach 5 mm (nie większych – bułeczki powinny się podczas wyrastania zetknąć). Odstawić na pół godziny (lub dłużej), przykryte ręczniczkiem kuchennym, do podwojenia objętości.

Przygotować glazurę. Jajko roztrzepać z mlekiem i szczyptą soli. Posmarować wyrośnięte bułeczki. Posypać na zmianę w rzędach, to sezamem, to makiem, zostawiając rząd nieobsypanych bułeczek pomiędzy nimi.

Piec około 15 minut w temperaturze 220ºC. Podawać ciepłe, pozwalając, by każdy miał tą przyjemność oddzielania ich samemu.

Metoda dla maszynistów:

Wszystkie składniki umieścić w maszynie do pieczenia według kolejności: płynne, sypkie, na końcu suche drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta ‚dough‚. Po tym czasie  ciasto wyjąć, uformować bułeczki i dalej postępować według powyższego przepisu.

Smacznego :-).

Mięciutkie bułeczki obiadowe

Źródło przepisu – Nigella Lawson ‚Feast’.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 50 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Kiedy smarowałam bułeczki jajkiem, tuż przed włożeniem ich do piekarnika, zapadły mi się 🙁
    Co mogło być tego przyczyną? Pilnowałam czasu wyrastania.

  2. Witam ☺️ dziś zrobiłam poraz pierwszy te bułeczki, są naprawdę pyszne, nadają się idealnie i do wędliny i również na słodko np z kremem orzechowym, dziękuję za przepis, pozdrawiam ze słonecznej Italii ☀️

  3. Moje ulubione, z ciastem pracuje się bardzo dobrze. Zachowują długo świeżość – zawinięte w folię spożywczą. Pasują do wszystkiego 🙂

  4. Bułeczki super! Robię je już teraz drugi raz. Chciałam zrobić jeszcze inne ale nie mogę nigdzie dostać mąki chlebowej. Mam pytanie, czy mogę je zamrozić po wystygnieciu i wyjąć za jakiś czas rano, żeby w weekend cieszyć się pysznymi bułeczkami? Jak wciągam z zamrażarki to moge od razu wstawić do piekarnika czy poczekać?

    1. Tak, często zamrażam bułeczki, z powodzeniem. Wyjmujemy ja blat 2-3 godziny wcześniej nie odwijając z folii. Już nie wkładamy do piekarnika, są przecież upieczone.

  5. Dobry wieczór!
    Chciałabym upiec te bułeczki w wersji normalnej wielkości bułek, tak nam zasmakowały do obiadu, że teraz chcemy jeść je codziennie 😉 Czy taka ilość ciasta wystarczy na mniej więcej 10 bułek? I czy można je upiec z mąki żytniej bądź razowej? Jeżeli tak, to czy zmienić coś w ilości dodawanego płynu bądź masła lub ilości drożdży?
    Pozdrawiam serdecznie i przy okazji dziękuję za czas poświęcony na publikowanie tutaj tych wszystkich wspaniałych! przepisów i za cierpliwe odpowiadanie na wszystkie pytania (również na moje) 🙂

    1. Mi wyszło 15 średniej wielkości bułeczek. Mąki żytniej nie radzę używać do wypieków drożdżowych, bo na pewno nie wyjdą mięciutkie bułeczki tylko zbite, niewyrośnięte podpłomyki. W przypadku użycia mąki pszennej razowej warto skorzystać z innego przepisu na bułeczki razowe są takie na MW, wtedy rezultat będzie na pewno zadowalający. :)Każda zmiana mąki niesie za sobą zmianę smaku i konsystencji wypieku.

  6. Udały się, pyszne 🙂 Tym razem wyrabiałam ręcznie i dłużej, może dlatego wcześniej nie wychodziły takie elastyczne i miękkie. Chociaż z pszennymi chyba jest łatwiej osiągnąć wymarzony efekt smakowy niż z pełnoziarnistymi.

  7. Wygladaja bosko !!
    Wlasnie upieklam slodkie drozdzowki z dzemem truskawkowym, a juz mysle o tym co potrzebuje aby jutro upiec te buleczki. Beda idealne na sniadanie dla mojej niejedzacej nigdy sklepowych bulek corci. Pozdrawiam

      1. dziękuję, jesteś wspaniała! dopiero stawiam pierwsze kroki w kuchni, baaardzo nie lubię niepowodzeń, dlatego też lubię, gdy wszystko jest wytłumaczone łopatologicznie, krok po krok – dla takich laików jak ja 🙂

  8. Wczoraj w nocy piekłam z Twoich dwóch przepisów Dorotko 🙂 czyli była to Noc Doroty 😉
    Bardzo lubimy bułeczki z makiem ale nie lubimy jak mak spada z bułeczek gdy kroimy je krajalnicą, więc ciut zmieniłam przepis i do ciasta dosypałam pół szklanki maku.
    Dziś jedliśmy je śniadaniowo, bardzo ładnie wyrosły, są delikatne i leciutkie no i przepyszne 🙂

  9. Z braku mąki chlebowej na pierwszy ogień poszły te bułeczki. Ciasto wyszło znakomite, tylko ten kształt… Jak zrobiłaś tak idealnie równe bułeczki? Moje nie były tak śliczne za to ten smak. Cudowne. Dziękuję za przepis. Jeśli wszystkie bułki i chleby na Twojej stronie są tak wspaniałe (a po zdjęciach i opisach nie spodziewam się czegoś innego) to przestaję kupować a biorę się za pieczenie.

  10. Joanno, na mazurka nie, bo jesteśmy niemazurkowi ;), wiec rzadko piekę, a jeśli już to taki, co jest na blogu czyli kajmakowy.
    A z babą drożdżową, to jak zdążę, no i jak mi wyjdzie… ;D
    pozdrawiam!

  11. Przepis jest rzeczywiscie latwiutki – zarobilam przed pojsciem spac, wstawilam do lodowki, przez noc pieknie wyroslo, rano tylko ciach na blache. Jednak w smaku sa rzeczywiscie bardzo neutralne – ja chyba wole poprzednie przepisy na buleczki z tego bloga.
    I teraz pozwalam sobie miec żądanie (a co! :)) : Dorotko, podaj jakis sprawdzony przepis na babe wielkanocna albo mazurka… Prosze slicznie…

  12. Drozdze instant, to nie to samo co suche drozdze, prawda?… a tylko takie mam 🙁 Zastanawiam sie, czy dac ich tyle samo, mniej, czy tez wiecej?

  13. Nie wiem, co zrobiłaś nie tak…ja się cieszę, że nie ma w nich jajka, bo byłyby twardsze. Może za krótko wyrastały? Ogólnie ciasto drożdżowe jest kapryśne, więc różnie to z nim bywa, mi też nie wszystkie wypieki drożdżowe wychodza takie, jakbym sobie życzyła – ale wtedy zwalam na drożdże … 😉
    ps. zalogować się możesz na http://www.gazeta.pl

  14. Dorotko, czytam Twoje przepisy i aż sie oblizuję, postanowiłam więc spróbować, ale niestety… Dałam 5 dag drożdży, piekłam w niższej temperaturze trochę mi pewnie przez to wyschły. Nie były złe … ale jednak dodatek jajka byłby pomocny. Ogólnie trochę ciężkie na żołądku niby pulchne… czy zrobiłam coś źle? A jak mam sie zalogować … Więc tu się podpisze. Kasai22

  15. Stawiaj…masz jeszcze duzo czasu!!!
    Moja propozycja tez jest aktualna, wiec do dziela, Dorotus!
    Powiem Ci jeszcze, ze gdy przygotujesz poolish, albo pate to drozdzy mozesz dac jeszcze mniej. Proporcje, ktore podalam wyzej sa na tzw. "szybki/prosty wypiek". Zwiekszyc musisz tez ilosc drozdzy, jesli w pieczywie ma byc duzo dodatkow…takich jak tluszcze czy cynamon, sol nawet…gdyz spowalniaja one aktywnosc drozdzy…

  16. Uff … ucz się Dorotuś, ucz od Tatter !
    Dziękuję pięknie 🙂
    ps. już sie nie moge doczekac Twojego chleba na Dzień Chleba … strach stawać w konkury z moimi eksperymentalnymi nie-zakwasowymi bochenkami :DD
    A może jednak znowu nastawię zakwas …? Tylko ze mną to jest tak, że niepowodzenia mnie nie mobilizują …;)

  17. A widzisz…jesli wyrosly na dwoch lyzeczkach…to gwarantuje Ci , ze wyrosna rowniez na JEDNEJ!Zasada jest prosta: na 500g maki 1 plaska lyzeczka drozdzy instatnt, uzywam Doves, ale nie ma roznicy mniedzy nimi a Hovis czy dr Oetker. W kazdym razie im mniej drozdzy tym lepiej, czas wyrastania ciasta moze sie jednak nieco wydluzyc…

  18. A i jeszcze do Tatter, jakby tu zajrzała: jak Ty to robisz że dajesz tak mało drożdży i mimo to ciasto wyrasta? Nigella tu sugeruje 3 łyżeczki, ale jedna? Ja dałam całą saszetkę, 7 g, to równa sie 2 łyżeczkom (później się zorientowałam, jak bułeczki już rosły i na szczęście się udało 🙂

  19. Oj, Bajaderka to dla mnie prawie polska Nigella, o jej przepisach z MniamMniam możnaby książkę napisać i to nie jedną. Podziwiam ją, ma sporo doświadczenia w pieczeniu.
    pozdrawiam 🙂

  20. Tatter, kształt kwiatka! Zrobię tak kolejnym razem 🙂
    No pewnie, dzień chleba! A dzień sernika? :DD

    I dziękuję wszystkim za miłe słowa 🙂

  21. Robilam je kiedys ukladajac na blasze ksztalt kwiatka, "partybrod"…pamietam byly pyszne, nie obeszlo sie jednak bez zmian…dodalam tylko jedna lyzeczke drozdzy…
    Twoje…stoja na bacznosc w szeregach i wygladaja przepieknie! Szykujesz sie juz na dzien chleba??? 😉