Komentarze (50)

Miękkie ciasteczka dyniowe

Rewelacyjne puszyste ciasteczka dyniowe, po prostu rozpływające się w ustach! Ciastka mają teksturę ciasta, to takie małe kawałki miękkiego, dyniowego ciasta. W smaku trochę przypominają pierniczki, ze względu na dodatek przypraw korzennych. Pyszne z lukrem, doskonałe ze szklanką mleka.

Składniki na około 30 sztuk:

  • 115 g masła
  • 150 g drobnego cukru do wypieków
  • 1 duże jajko
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1 szklanka puree z dyni
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżeczki zmielonego cynamonu
  • 1 łyżeczka przyprawy do piernika
  • pół łyżeczki zmielonej gałki muszkatołowej
  • pół łyżeczki zmielonego imbiru
  • pół łyżeczki zmielonych goździków
  • szczypta soli

1 szklanka na blogu MW jest zawsze o pojemności 250 ml.

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę pszenną, proszek do pieczenia i przyprawy – przesiać, odłożyć.

W misie miksera umieścić masło i cukier. Utrzeć do powstania jasnej i puszystej masy maślanej. Dodać wanilię i utrzeć. Dodać jajko i utrzeć do całkowitego połączenia się składników. Dodać dyniowe puree i zmiksować do połączenia. Dodać przesiane i odłożone suche składniki, sól i zmiksować do połączenia się składników, nie dłużej. Powstanie miękkie, klejące ciasto.

Przygotować płaską blachę do ciastek, wyłożyć papierem do pieczenia. Nabierać łyżką porcje ciasta i układać na blaszce w 3 – 4 cm odstępach. Następnie zwilżyć lekko wodą łyżkę lub dłoń i lekko przyklepać ciasteczka.

Piec w temperaturze 180ºC przez około 10 minut lub dłużej. Gotowe ciasteczka ładnie wyrosną a od spodu będą złotego koloru. Wyjąć na kratkę i wystudzić. Ciastka cały czas pozostają miękkie. Polukrować ciastka, można oprószyć odrobiną cynamonu.

Lukier:

  • 1 szklanka cukru pudru
  • 2 – 3 łyżki gorącej wody
  • cynamon, do posypania

Składniki połączyć, rozetrzeć grzbietem łyżki na gładki lukier. Jeśli lukier będzie zbyt gęsty dodać wody. Jeśli zbyt rzadki – dosypać cukru pudru i ponownie rozetrzeć.

Smacznego :-).

Miękkie ciasteczka dyniowe

Źródło przepisu – Food & Wine.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 50 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Z pewnością są to jedne z najbrzydszych ciasteczek… ale i najpyszniejszych. Z rozpędu dałam startą dynię, zamiast puree… I tak są przepyszne Myślę, że jutro upiekę druga porcję, bo tę zaraz pochłoniemy 🙂

    1. Proszę się nie zrażać i piec, pewnie jeszcze sporo produktow Pani zmarnuje, ale wreszcie coś się uda, może coś prostszego i z czasem poradzi sobie Pani i z tym przepisem.

  2. Tydzień temu brakło dla wszystkich, żeby mogli spróbować, bo dzieci nikogo nie dopuściły są PYSZNE. Dlatego dzisiaj znów są w piearniku

  3. Ostatnia rzecza jaka bym w nich rozpoznala jest dynia. Widac mialam nieciekawa dynie, choc puree wyszlo cudowne. Najbadziej wyrazista jest przyprawa do piernika i lukier 🙁 Duzo pracy, bez efektu.

    1. Napisałam we wstępie, że smakują jak pierniczki. Rzadko dynię czuć w ciastkach, ponieważ często razem z nią dodaje się przyprawy korzenne… 

  4. Moje ciasteczka wyglądają trochę jak potworki, ale w sumie zostały upieczone na imprezę Halloween. 😉 Są takie, jak w opisie – mięciutkie i lekko korzenne.

  5. Ciasteczka super. Ja w wersji bezglutenowej zrobiłam z mąki pół na pół ryżowej i kukurydzianej. Ubielbiam kwaskowe lukry więc zamiast wody dodałam sok z cytryny. Nie za słodkie. Polecam.

  6. Pyszne! Może trochę za słodkie, ale gdy nie ma w domu dzieci… 😛 to można poszaleć:-) wszystkim, którzy się skuszą życzę smacznego i takiego wielkiego uśmiechu, jaki mam ja, gdy je jem;-)

      1. Czy nie dodałyście zbyt dużej ilości mąki? Czy puree z dyni nie było zbyt suche? O tych ciastkach ostatnie co można powiedzieć to to, że czuć mąkę.

        1. U mnie też czuć mąkę, choć ogólnie smaczne. Po dodaniu mąki ciasto było takie, że dość swobodnie odchodziło od łyżki i trzymało się razem (przełożyłam je na blachę i odeszło od garnka w jednej kulce, jak drożdżowe, trzeba było tylko odrobinę wyskrobać). Wyszło trochę zakalcowate, choć może to wina tego, że zrobiłam jedno duże, choć płaskie ciasto. Piekłam 25 minut, mama zasugerowała, żeby trochę dopiec – po kolejnych 10 minutach nieco przyschło, ale nadal jest mączne w smaku. Mam wrażenie, że składniki się dobrze nie połączyły i ta mąka jakby była surowa.

          1. Ciasto powinno być bardziej klejące, bardzo miękkie, na pewno nie odchodzi od misy jak drożdżowe. 

    1. U mnie też czuć mąkę. Puree nie było suche, ale być może to kwestia tego, że w pośpiechu dodałam je jeszcze zimne do ciasta, a wcześniej było w zamrażarce. Ciasto było klejące jak w przepisie. A może to wina szklanki, bo pierwszy raz wykorzystałam szklankę o pojemności równo 250 ml, a tak to zawsze biorę taką, jaka jest pod ręką 😀 Ogólnie ciasteczka bardzo dobre. 🙂

      1. No cóż, z tym, że orkisz to odmiana pszenicy nie do końca się zgodzę, te marketowe tak. Pradawne odmiany orkiszu są odrębną odmianą zboża, które świetnie zastępuje pszenicę we wszelkich wypiekach. Proszę poszukać informacji o orkiszu św. Hildegardy.