Komentarze (70)

Muffiny czekoladowo - dyniowe z jabłkiem

Na pożegnanie z dynią… pyszne muffiny z dodatkiem dyniowego puree i jabłka. Jak małe kawałeczki brownies :-). Wilgotne, mięciutkie, z soczystymi kawałkami jabłek, nie można się od nich oderwać. Przykryte polewą czekoladową dłużej utrzymują świeżość… Polecam!

Składniki na około 10 sztuk:

  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 3 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 jajko
  • 50 ml oleju słonecznikowego lub rzepakowego
  • pół szklanki drobnego cukru do wypieków
  • pół szklanki puree z dyni*
  • 2 łyżki mleka (lub więcej, w razie potrzeby)
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 2 nieduże jabłka, obrane i pokrojone w kostkę

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Do pierwszego naczynia przesiać składniki suche: mąkę pszenną, kakao, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną, cynamon. Wymieszać.

W jednym naczyniu wymieszać: lekko roztrzepane jajko, olej, cukier, puree z dyni, wanilię i mleko.

Składniki suche przesypać do składników mokrych, wymieszać rózgą lub widelcem do połączenia. Dodać jabłka pokrojone w kostkę, wymieszać. Ciasto powinno być dość gęste. Jeśli jest trochę zbyt gęste (co może zależeć od dyniowego puree) należy dodać kolejną łyżkę mleka lub dwie, wymieszać.

Formę do muffinów wyłożyć papilotkami, a je uzupełnić ciastem nieco więcej niż do 3/4 wysokości papilotki. Piec w temperaturze 160ºC, bez termoobiegu, przez około 25 minut lub do tzw. suchego patyczka. Wyjąć, wystudzić na kratce. Polać gęstniejącą polewą czekoladową.

Polewa czekoladowa:

  • 25 g czekolady gorzkiej, posiekanej
  • 25 g czekolady mlecznej, posiekanej
  • 50 ml śmietany kremówki 30% lub 36%
  • 1 łyżeczka miodu lub golden syrupu

Śmietanę kremówkę podgrzać w małym garnuszku, prawie do wrzenia, zdjąć z palnika. Dodać obie posiekane czekolady, miód/golden syrup i odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszac do powstania gładkiego sosu czekoladowego. Gęstniejącym polać muffiny.

* Można wykorzystać gotowe puree z puszki lub zrobić je samemu – skorzystaj z przepisu na domowe puree dyniowe. To proste!

Smacznego :-).

Muffiny czekoladowo - dyniowe z jabłkiem

Muffiny czekoladowo - dyniowe z jabłkiem

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 70 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Pani Doroto,
    Strasznie laickie pytanie, ale jakoś tak wyszło ze nie piekę nigdy muffinow- zawsze wybieram ciasta, ciasteczka, kremy… czy papilotki są konieczne? Czy wystarczy posmarować masłem i posypać maka foremkę do babeczek…?
    Dziękuje 🙂

    1. Można posmarować masłem i oprószyć mąką, ale… trudniej będzie wyjąć muffiny z blachy do muffinów. 

        1. Ależ to pyszne, genialny przepis….! Piekłam na oleju kokosowym i mące orkiszowej, sypnełam tez odrobinę przyprawy do piernika 🙂 . Aha i z braku papilotek większość zrobiłam w formie ciasta w keksówce, a tylko trzy sztuki jako muffinki (w charakterze papilotek wystąpił papier do pieczenia ;)). Ciasto piekłam dużo dluzej niż w przepisie, ale muffinki tez piekły się dluzej niż przepisowe 25 min. Efektem jest wyśmienite, wilgotne ciasto które będzie przeze mnie na pewno wielokrotnie powtarzane. Pani Dorotko, dzięki po stokroć!
          Ps. U mnie bez polewy 🙂

  2. Chciałam wykorzystać pozostałą porcję puree z dyni, a właściwie to domowy syrop dyniowy (kawa z nim jakoś mi nie leżała). Dałam połowę cukru, bo syrop już był słodki i nie dałam mleka bo syrop był bardziej płynny od wyjściowego purre. Bez polewy bo nie miałam czekolady.
    I wszystko niby smaczne, ale 3 łyżki kakao to chyba było za dużo, na dodatek wyczuwalam sodę i to mi przeszkadzało. A normalnie nie jestem na nią taka wrażliwa. Ale poza tym ok, jako awaryjny wypiek gdy się czegoś chce:)

  3. Szukałam przepisu na wykorzystanie pozostałego mi puree z dyni i tak trafiłam na te muffinki. Nie zawiodłam się:) Dałam mniej cukru i bez polewy (lenistwo – jakoś nie lubię siekać czekolady). Pyszne! Mięciutkie i wilgotne, bardzo czekoladowe:) Myślę, że gruszki zamiast jabłek również by bardzo pasowały! Zniknęły raz-dwa. Polecam:)

  4. Ratunku! Upiekłam dynię do puree, suche składniki już w misce, a okazuje się, że ta dynia jest gorzka (Hokkaido). Co robić? Czy jak wymieszam z pozostałymi składnikami, to gorycz się zgubi?

      1. Zaryzykowałam, bo byłam w trakcie robienia zanim Pani odpisała (ale i tak szybko Pani odpisała, więc dziękuję) i wyszło smaczne – goryczki nie czuć. Choć nie wiem, czy ciasto (zrobiłam w keksówce) miało wyjść takie, jakie wyszło – ja raczej nie przepadam za bardzo słodkimi wypiekami – ale my zjadamy ze smakiem (: Ale przyznam, że przepis lekko zmodyfikowałam – inna mąka, inne słodzidło, dwa jajka.

  5. zrobilam i ja. jablko pominelam, dorzucilam za to butterscotch chips bo akurat mialam resztki, ktore trzeba bylo zuzyc. wyslalam z malzonem na impreze z food trucks, gdzie kazdy dopytywal, gdzie mozna kupic i za ile 🙂
    zdolalam ukrasc jedna sztuke dla siebie, pyszne.

  6. Czy jeśli zamiast puree takiego pieczonego z dyni użyję dyniowego odpadu z wyciskarki to też będzie ok ? Czy wydłużyć wtedy czas pieczenia ?

    1. Można. Formy smarujemy masłem i lekko oprószamy maką. Nalewamy ciasta, jeśli urośnie ponad foremkę to górkę odcinamy.

  7. a ja piekę już z 40 minut – fakt, że pierwsze 20 min z termoobiegiem, ale potem bez i cały czas w środku są surowe… wierzch ładny a środek masakra 🙁 jak żyć?
    czy to możliwe, że przez to że olej dodałam na końcu bo zapomniałam o nim?
    domyślam się, ze muszą być wilgotne w srodku – ale mi się wydaje że są po prostu surowe 🙁

  8. Odmroziłam pure z dyni, które się okazało przecierem z marchwi dla mojego niemowlaczka:) dodałam więc, trudno szkoda, marchew z czekoladą nie może się nie udać, pycha 🙂

  9. Mmmm….czysta poezja. Jak dla mnie totalna rozkosz dla podniebienia. Pycha pycha pycha 🙂 Polecam wszystkim 🙂

  10. Zrobiłam podwójną porcję i wyszło mi 18 sztuk. Jabłek dałam tylko dwa bo wydało mi się tego za dużo. Wyszły idealnie, wilgotne w środku, jabłka odmiany Gala sprawdziły się super.

  11. Są rewelacyjne. Dużo zależy od jabłek, najlepiej jak są na tyle kruche, żeby zdążyły się trochę rozpasc.
    Najlepsze na trzeci dzień. 🙂

  12. Faktycznie, bardzo mięciutkie, wilgotne, pachnące cynamonem, czekoladowe… mmm. Na pewno długo zachowują świeżość a ciasto pozostaje elastyczne, miękkie, przyjemne 🙂 za to lubię wypieki z dodatkiem warzyw (dynia, cukinia, marchew…) Bardzo fajne, dodaje je do swojego repertuaru ulubionych muffin.
    Następnym razem sypnęłabym jedynie chyba… więcej cukru, są dość mało słodkie ale nie jest to minusem 😉 jak kto lubi. Polecam!

  13. Ilośc produktów wydaje się dość mała jak na 10 szt. muffin, w porównaniu do innych przepisów. Czy to jest 20 małych muffinek (małych papilotek?) Często robię nowy przepis na próbę – z połowy porcji, ale tu wydaje mi się i tak mała…
    Ile wam wychodziło z przepisu i jakiej wielkości? będe wdzięczna za odp 😉

  14. Super muffinki 🙂 zrobiłam bez polewy,wyszły puszyste,mięciutkie,pachnące cynamonem,wilgotne,pyszne,polecam !!!

  15. Mniam, chyba najlepsze muffinki jakie do tej pory zrobiłam. Tak super wilgotne że nikt nie może się im oprzeć, takiego przepisu szukałam właśnie.

    Tylko mam problem, bo skończyły mi się już zapasy własnej roboty puree z dyni 🙁

  16. Nie wiem gdzie zadać to pytanie więc pozwolę je sobie zamieścić tutaj:
    – które z prezentowanych na blogu MUFFINEK są najbardziej wilgotne (gdzieś jadłam czekoladowe i były one bardzo wilgotne, bardzo ciekawie smakowały), próbowałam potem różnych przepisów ale nie potrafiłam uzyskać takiej wilgotności upieczonego ciasta (mam tu na myśli klasyczne muffiny bez dodatków w postaci jabłek, dyni czy innych owoców).

  17. Zrobiłam wczoraj te mufinki (pochłonięte od razu jeszcze ciepłe) są genialne odpowiednio wilgotne jednocześnie puszyste ,delikatne . Czekoladowe niebo w gębie ta polewa super ja dodałam do nich przesmażone jabłko z moich tegorocznych zapasów ze słoika następnym razem dam tak jak w przepisie chcę poczuć różnicę albo i nie ;-)).Polecam są ekspresowe w wykonaniu . Pozdrawiam Pani Dorotko;-)

  18. Pani Dorotko, jakiś czas temu prosiłam Panią o przepis na dyniowe brownie. Bardzo dziękuję za te babeczki, to takie mini brownie. Są przepyszne, cudownie wilgotne, miękkie, mocno czekoladowe. Po prostu rozpływają się w ustach. Myślę, że nadają się nawet dla osób, które dyni nie lubią, jest ona zupełnie niewyczuwalna. Mam też pytanie czy jabłko można pominąć? Serdecznie pozdrawiam 🙂

  19. Bardzo, bardzo dobre, idealne na taki mglisty dzień. W domu pachnie cudnie przy pieczeniu, oczywiście szybkie w wykonaniu. Dyni nie czuć w ogóle, ale myślę, że nadaje muffinom wilgotności, któa jest cudowna. Nie mogę się powstrzymać przed zjedzeniem kolejnej… Dziękuję za kolejny przepis z dynią, zakochałam się w tym warzywie 🙂

  20. Witam. Właśnie wciągnęłam ciepłą muffinkę jeszcze bez polewy:) Przepyszne:) Miękkie, mokre,puszyste,mocno czekoladowe-na dzisiejszy deszczowy dzień idealne… Z braku cynamonu dodałam pół łyżeczki przyprawy do piernika-swietnie podkręciła smak czekolady:) Od razu robiłam z podwójnej porcji i żałuję…że nie z potrójnej:) wyszło mi 14 sporych muffinek w foremkach sylikonowych. Tym którzy nie lubia dyni polecam spróbować-dynia wogóle nie jest wyczuwalna…Myślę że ona nadaje miękkość i wilgotność-nie ma czego się bać. Jak najbardziej polecam i dziękuje za przepis:*

  21. Czy zamiast muffin mogę upiec z tego przepisu ciasto w jednej dużej formie? Jeśli tak , to czy należy zmienić coś w przepisie ? 🙂

  22. Zakochałam się w tym przepisie od pierwszego wejrzenia i na pewno jutro zrobię! Dziś idę po dynię a Niepodległość będę świętować piekąc scones’y i muffiny 😉
    Ja natomiast mam pytanie o Pani papilotki. Te szerokie falbanki są cudne 🙂 Gdzie je Pani kupiła?

  23. wyglądają cudownie!
    mam totalną fazę na dynię, zakochałam się w muffinach dyniowych! i właśnie teraz, kiedy spisuję mój przepis na śniadaniowe muffiny które mnie totalnie zauroczyły – tutaj czekoladowe deserowe, jak małe drogocenne skarby!
    dziękuję – na pewno wypróbuję!

  24. Ja obecnie karmię piersią moje trzecie dziecko. Przy każdym dziecku jadłam wszystko, nie dokarmiałam dzieci sztucznym pokarmem i nie miały (nie mają) żadnych problemów zdrowotnych. To, że czegoś nie wolno jeść podczas karmienia to mity, mity, mity…
    P.S. A czekoladę jem prawie codziennie.

    1. Zgadzam sie! Dzisiaj zapominamy, że jest coś takiego jak intuicja i że należy wsłuchiwać się w to, co mówi nasze ciało. Ja również jadłam w ciąży i podczas karmienia wszystko, na co miałam ochotę :))

      1. Niestety ale nie jest to prawda że pokarmy m mnie przenikają. Po prostu miały panie szczęście ze dzieciom nic nie jest/było po Waszych obiadach czy deser ach. Zdarza się właśnie ze najczęściej produkty mleczne albo mocno alergizujace jak czekolada czy orzechy szkodzą dziecku. Pozdrawiam

  25. witam 😉 jestem mamą karmiącą i nie mogę czekolady :(… stąd moje pytanie czym można zastąpić polewę czekoladową?? pozdrawiam serdecznie

        1. Można posypać cukrem pudrem, albo zrobić lukier, ewent polać sosem karmelowym, albo zjeść z bitą śmietaną, ale bez konserwantów i karagenu, bo te są mega uczulające.

        2. Wykonałabym inne muffinki dyniowe z blogu, bez kakao i czekolady. Można dodać do nich jabłko. Tutaj dyni praktycznie nie czuć, są bardzo czekoladowe.
          pozdrawiam 🙂

    1. Przepraszam, że zapytam- nie możesz jeść czekolady bo Twoje dziecko jest uczulone czy też dlatego, że z góry założyłaś, że przy karmieniu nie wolno jej jeść?
      Bo jeśli to drugie nie warto się katować, karmiąc można jeść wszystko chyba, że dziecko jest na coś uczulone. Piszę o tym, gdyż krąży mit , że niektórych pokarmów nie można jeść karmiąc piersią co nie jest prawdą poza wymienionym wyżej powodem uczuleń. A zamiast polewy czekoladowej zawsze można zrobić lukier.

      1. Dokładnie jest tak jak piszesz, ja też jadłam wszystko karmiąc, łącznie z truskawkami, cytrusami, czekoladą, orzechami, kapustą, kalafiorem itd. oczywiście obserwując czy nic dziecka nie uczula. Dzieciak póki co żadnych uczuleń nie ma. To mit że matka Polka może jeść tylko rosołek i ryż, ale niestety dalej pokutuje.