Komentarze (133)

Naleśniki szpinakowe

Po cieście ze szpinakiem i z kremem oczywistym wydawało mi się wykorzystanie go w innych wypiekach lub deserach :-). Naleśniki ze szpinakiem możecie usmażyć już dzisiaj, nie ma potrzeby czekania do wiosny! Dzieci ucieszą się z niezwykłego żywozielonego koloru ulubionych naleśników a Wy macie z głowy szybką przekąskę ;-). Kolor zielony można też uzyskać dodając do klasycznego ciasta naleśnikowego bazylię lub jarmuż, jednak zmieni to mocno smak naleśników. Szpinakowe tylko delikatnie pachną i smakują szpinakiem, prawie nie odróżnienia od zwykłych; świetne są z dżemem truskawkowym – polecam dla dzieci :-).

Składniki na około 13 sztuk:

  • 1 szklanka mleka
  • 1 szklanka gazowanej wody
  • 3 duże jajka
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 80 g świeżego szpinaku ‚baby’
  • 1 łyżka oleju rzepakowego lub roztopionego masła
  • szczypta soli

Do blendera kielichowego (można też użyć zwykłego blendera) wlać mleko i dodać szpinak. Zmiksować przez dłuższą chwilę do momentu otrzymania gładkiego zielonego koloru, bez najmniejszych widocznych drobinek szpinaku.

Do blendera dodać pozostałe składniki i zmiksować do otrzymania gładkiego ciasta naleśnikowego. Odstawić na 15 minut.

Po odstaniu ciasto wymieszać. Wlewać na patelnię nieduże porcje ciasta i smażyć na rozgrzanej patelni (bez tłuszczu lub tylko z niewielkim dodatkiem oleju), z obu stron, do lekkiego zarumienienia.

Wystudzone naleśniki ułożyć jeden na drugim, przykryć. Można przechowywać w lodówce do 2 dni lub zamrozić na kilka tygodni.

Podawać z ulubionymi dodatkami.

Smacznego :-).

Naleśniki szpinakowe

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 133 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Pyszne naleśniki! Często je robię. Ostatnio robiłam z mąki żytniej i pszennej. Wyszły pyszne tylko musiałam ciasto trochę "rozcieńczyć" dodając wody i mleka ponieważ wychodziły za grube.

  2. Co kto lubi. Nam nie smakowały. I nie znaczy to, że jestem głupia. Serio, można nie zgadzać się w kulturalny sposób. A orkisz to pszenica.

  3. Świetny przepis, wielokrotnie z niego korzystalam. Syn uwielbia je w wersji na słodko np z dżemem, a ja z mężem w wytrawnej odsłonie. Prezentują się znakomicie 🙂

  4. Moje Shreki z soboty…
    moja modyfikacja to dodany cukier i cukier wanilinowy
    ja lubię jak naleśniki do dżemu są słodkie 🙂

  5. Czy są jakieś naturalne dodatki w innych kolorach które nie zmieniają znacząco smaku naleśników? Ewentualnie takie smakowe które pasują konkretnie do wytrawnego lub słodkiego farszu?

    1. burak lub kurkuma. oba bardziej pasuja do wytrawnych wersji ale lyzka cukru wzglednie ekstrakt waniliowy moge pomoc.
      nie robilam nalesnikow w tych wersjach ale pierogi to owszem, ciasto bez innych modyfikacji bo caly smak pochodzi z nadzienia.
      no i oczywiscie kakao lub matcha.

  6. zrobiłam ze szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej + pół szklanki zwykłej pszennej. wyszło mi 10 naleśników. super przepis, dzięki! 🙂

  7. Mam 15 lat i postanowiłam zrobić rodzicom na śniadanie te naleśniki. Wyszły przepyszne. Rodzice byli zachwyceni i bardzo im smakowały. Na dodatek ten kolor 🙂

  8. Kolejne podejście do naleśników szpinakowych.
    Tym razem umyślnie nie zrobiłam jedwabiście gładkich bo chciałam mieć taki deseń na naleśniku 🙂 . Nadziałam je farszem wątróbkowo-warzywnym (pieczarki, papryka, oliwki) z plasterkiem jajka i paseczkiem boczusia 🙂

  9. Wreszcie się za nie zabrałam i wyszły przesmaczne 🙂 Nawet mój M. stwierdził, że są lepsze niż zwykłe! No i ten kolor… czuć wiosnę! 🙂 Dziękuję za przepis Dorotko! 🙂

  10. Bardzo je lubię! I często robię. Córka lat 4 sama się o nie upomina. Najczęściej podaję z twarogiem zmiksowanym z dojrzałą gruszką. Pyycha! 🙂

    1. Ja robię bez jajek. Zamiast jednego jajka dodaje 1 kopiatą łyżkę mąki ziemniaczenej rozpuszczonej w 3 łyżkach zimnej wody. Nie wychodzą aż tak cienkie i elastyczne jak z jajkami, ale generalnie naleśniki bez jajek zawsze są inne, a jak nie można jeść jajek, to trzeba sobie jakoś radzić 🙂 Smacznego!

  11. Według mnie ciasto jest zbyt płynne, dodałam wiecej mąki. Smak jak dla mnie specyficzny, chyba wolę jednak tradycyjne naleśniki. Plus za ładny kolor:)

  12. Zrobiłam. Dałam tylko dwa jajka, a i tak wyszły super. Pięknie się smażyły. Lepsze na słodko niż na ostro. Wyszło mi 16 cienkich naleśników.

  13. Moje wyszły takie, ale chyba coś pomieszałam w proporcjach, bo wyszły zbyt wodniste..natomiast po dodaniu mąki, zaczęły mieć mączny posmak. W każdym razie są cudowne. Super przepis 😉

  14. Nalesniki to jedno z moich ulubionych przysmakow i robie je prawie kazdego tygodnia z roznymi dodatkami 😛 Te szpinakowe nalesniki sa SUPER! Wspaniale urozmaicenie i ten wesoly kolor!:-) Konsystencja ciasta lekko inna, smak nieznacznie zmieniony a szpinak delikatnie wyczuwalny. Zdecydowanie polecam! Ja smazylam na malej ilosci raw coconut oil. Smakuja wysmienicie z dzemem, serem i innymi ulubionymi dodatkami ktore normalnie byscie serwowali ze "zwyklymi" nalesnikami. Na pewno powtorze!

    1. Chodzi Ci, żeby bezglutenowe były? Można gryczaną, ryżową, ziemniaczaną, kukurydzianą, amarantusową, wymieszane w dowolnych proporcjach i kombinacjach. Odzielnie nie próbowałam. Ale należy zapomnieć o smaku tradycyjnego naleśnika… Robiłam mieszankę gryczanej,kukurydzianej i ryżowej. Zjadł je pies 😉 Ale sama musisz spróbować i ocenić. Może Tobie posmakują 🙂

      1. Co za głupotą, jak się odpowiednio dobierze proporcje mak to wychodzą jeszvz3 lepsze i delikatniejsze niż pszenne. Polecam mąkę żytnia i jaglana 1:1 lub sama orkiszowa jasna. Pyszne wychodzi

    2. Dodaj gryczaną lub ryżową pomieszaną ze skrobią ziemniaczaną. Tamte dwie są suche i nieelastyczne. Dzięki skrobi nie będą się kruszyć.

  15. Mamo zielone naleśniki – krzyknął mój 3-latek 🙂 po czym zjadł dwa z ukochaną nutellą 🙂 dla mnie booooomba

  16. Ale numer 😀 zrobiłam, są pyszne, ja szpinaku nie wyczułam, nawet córcia- 3 letni niejadek zajadała ze smakiem i radochę miała z koloru naleśnika 😉 Zostało mi pół paczki szpinaku więc poszłam za ciosem i zrobiłam zieloną chałkę 😀 tak mi się spodobało, że kombinuję, co teraz zazielenić. Nowa paczka szpinaku już w lodówce! Pani Doroto, jest pani niesamowita, dzięki za natchnienie, wspaniała strona!

  17. Dziękuję za przepis – wejdzie do mojej kuchni na stałe! 🙂 Naleśniki zrobiłam z mrożonego szpinaku – wyszły również ładne, żywo-zielone. Właśnie je zajadam, w środku jest farsz kalafiorowo-pieczrkowy z curry – pyszności!!! 🙂 🙂 🙂

    1. O nie! Za bardzo mnie zaintrygował ten farsz, a na internecie nie znalazłam takiego farszu w konsystencji do naleśników. Mogę prosić przepis ?

  18. Witam!
    Rewelacyjny przepis. Rodzinka rano dostała na słodko, a na obiad z mięsem. Byli zachwyceni – zarówno kolorem jak i smakiem.
    Dziękuję za inspiracje!

  19. Naleśniki bardzo dobre. Dodałam przez pomyłkę dwa razy więcej szpinaku ale i tak w niczym nam to nie przeszkadzało.

  20. BOSKIE i w wersji wytrawnej – z farszami do wyboru – z "szybkiej i ostrej" patelni: liście szpinaku + czosnek | pieczarki + czosnek | krewetki + suszone pomidory + czosnek + czerwone wino. :D*

  21. BOSKIE i w wersji wytrawnej – z farszami do wyboru – z "szybkiej i ostrej" patelni: liście szpinaku + czosnek | pieczarki + czosnek | krewetki + suszone pomidory + czosnek + czerwone wino. :D*

  22. Wyszły super! 🙂 Wszystkim polecam je z farszem: twaróg, ser feta, szczypiorek, suszone pomidory, pieprz. Są pyszne 🙂

  23. Za samym szpinakiem nie przepadam, ale ostatnio jadłem na zimno ciasto z farszem z niego i było pyszne. Teraz widzę kolejny przepis z tą zieleniną i kolejny powód by ją wykorzystać w kuchni 🙂 Fajny pomysł!

  24. Super pomyl te zielone nalesniki. Zrobilam farsz z bialego sera ze szczypta kurkumy zatem bylo zielono-zolto na naszych talerzach znaczy baaardzo wiosennie. Szczegolnie podobalo sie dzieciom. Polecam!

  25. O nie… Jak kocham Pani przepisy, to to jest nie do przyjęcia 🙂 Za nic nie mogę się przekonać do jedzenia w takim kolorze (w sensie – wypieków itp., biszkopty i babeczki z barwnikami też wyglądają jakoś niejadalnie jak dla mnie ;))

    1. No, właśnie… Ja też tak mam. "Farbowane", nawet naturalnymi barwnikami wypieki są dla mnie niejadalne. A jeszcze szpinak na słodko? z czekoladą? Nie,nie…

  26. pycha z farszem:mięso, pieczarka, serek topiony.
    jednak ja zamiast mąki pszennej daje starte na mąkę płatki owsiane, przez co kolor wyszedł ciemniejszy(chyba przez to)
    drugie zrobiłam ze startą marchewką 🙂
    dzięki za przepis pani Doroto 😉 świetne urozmaicenie

  27. A ja mam fundamentalne pytanie: co to jest szpinak baby i skąd go wziąć ? Czym sie różni od mrożonego albo poprostu świeżego zmiksowanego…?:-)

    1. szpinak baby to inaczej młody, świeży szpinak, najczęściej dostępny w supermarketach (tesco, biedronka), w paczkach.

    2. to albo młode liście szpinaku albo odmiana o małych, okrągłych liściach. Świeże, paczkowane są w marketach.

    3. Szpinakiem baby jest udekorowane tureckie ciasto ze szpinakiem, które niedawno było zaprezentowane na stronie MW.

  28. Pani Doroto, czy myśli Pani, że szpinak baby można wykorzystać do zafarbowania kremu ze śmietany kremówki i mascarpone? Tylko czy najpierw go zmiksować sam? Pozdrawiam.
    PS Kolor piękny!

    1. Można. Najpierw zmiksowałabym szpinak z częścią kremówki w blenderze (nie z całą, by jej niepotrzebnie nie napowietrzać). Potem wymieszałabym z resztą kremówki i ubiła z mascarpone. 
      pozdrawiam 🙂

  29. Naleśniki uwielbiam, szpinak również – pora na taką kombinację.
    W prezencie gwiazdkowym dostałam (długo wyczekiwane) Twoje książki, a że ciągle nie mogę się zdecydować, co z nich zrobić to lecę po kolei 🙂 Przeplatając przepisami z bloga 🙂
    Dzięki wielkie, jeszcze nie było ciasta z Twoich przepisów, które by mi się nie udało.

  30. I ja się dołączę do komentarzy. Właśnie na coś takiego czekałam 🙂 a już w przyszłym tygodniu zamierzam zrobić Kukułkę z Twojego przepisu. Dziękuję za inspiracje i wypróbowane przepisy.

  31. Cudowne. 🙂 Dziękuję za przepis i pomysł. U mnie do wykorzystania w wytrawnych kompozycjach smakowych. 🙂

  32. robię takie naleśniki, dodaje do ciasta jeszcze czosnek i gałkę muszkatołową a do środka kurczak sałata papryka kto co lubi.

  33. Moja córa nie może jeść glutenu i mleka 🙁 Czy mogę użyć mleka roślinnego lub tylko wody i użyć mąki gryczanej lub ryżowej? Pozdrawiam 🙂

    1. Można użyć dowolnego mleka. Niestety, nie orientuję się, czy udadzą się na mące gryczanej lub ryżowej.
      pozdrawiam 🙂

    2. na mące gryczanej nie beda tak elastyczne jak na pszennej i beda mialy bardzo intensywny gryczany zapach, ale są fajne 🙂 polecam jeszcze mąkę z ciecierzycy 🙂

    3. Ja dodaje mąkę kukurydzianą, jaglana(troszeczkę bo ma intensywny smak) gryczana niepaloną no i orkiszową z grubego przemiału -ma gluten ale o wiele lepiej przyswajalny bo niemodyfikowany -może spróbujesz usmażyć np omlet z dodatkiem takiej mąki czy córce nie zaszkodzi?

    4. Moja córka też nie może mleka i naleśniki robię na wodzie (czyli wody tyle, co wody w przepisie + tyle, ile mleka w przepisie). Jak dla mnie wychodzą nawet delikatniejsze.

    1. Nie wiem, jaką otrzymamy konsystencję ciasta i czy naleśniki nie będą się rwały. Nie używam żytniej mąki do naleśników.

    1. Owies zawiera gluten. Mniej niż pszenica czy jęcznmień, ale zawiera. Radzę też sprawdzić czy jogurt grecki nie jest zagęszczony nie tylko skrobią, a i mąką pszeniczną.
      Ale jeżeli nie masz celiakii, to odstawianie glutenu jest bez sensu.

      1. Owies z natury jest bezglutenowy a jedynie zazwyczaj jej zanieczyszczony glutenem. Należy używać mąk z przekreślonym kłosem. Osób na diecie b/g jest co raz więcej, nie tylko celiaków a również alergików i nietolerujących glutenu. Naleśniki wyglądają cudownie i na pewno zrobię je w wersji b/g 🙂

      2. W sklepach ekologicznych można kupić "czyste" płatki (mąkę) owsiane, które z natury są bezglutenowe, tylko często są zanieczyszczone zbożami zawierającymi gluten.

      3. W sklepach ekologicznych można kupić "czyste" płatki (mąkę) owsiane, które z natury są bezglutenowe, tylko często są zanieczyszczone zbożami zawierającymi gluten.

        1. choroba Hashimoto nie ma nic wspólnego z glutenem (sama choruje), dodatkowo szkodzisz własnemu organizmowi ponieważ w pewnych ilościach jest on po prostu potrzebny. Naleśniczki przepyszne, nawet trochę mniej zdrowe bo z nutellą smakowały super 🙂

          1. Mylisz sie KC – Gluten ma główny wpływ na reakcje autoimmunologiczną.
            Struktura glutenu jest podobna do struktury samej tarczycy, więc przeciwciała przeciwko lektynom glutenu dotykają także jej.
            To ze sama chorujesz nie znaczy ze wiesz najlepiej, bo to Ty nieświadomie szkodzisz swojemu zdrowiu. Przy chorobach z autoagresji należy ograniczyć lub nawet wykluczyć gluten.

      4. W sklepach ekologicznych można kupić "czyste" płatki (mąkę) owsiane, które z natury są bezglutenowe, tylko często są zanieczyszczone zbożami zawierającymi gluten.

    1. Na słodko z dżemem truskawkowym lub twarożkiem. Na wytrawnie – czytelniczki poniżej w komentarzach podały propozycje.

  34. Zielono mi…. u mnie tez ostatnio króluje szpinak 🙂 Naleśniki można świetnie wykorzystać do roladki -dodać serka śmietankowego i łososia wędzonego – gotowe 😉

  35. Swietnie nadają się do roladek naleśnikowych. Bedą pięknie wyglądać z niebieskimi i czerwonymi owocami i z bitą smietaną albo twarożkiem. Koniecznie do wypróbowania. Dzisiaj bedą z kontrastowym farszem wytrawnym, z pomidorami, kukurydzą i fasolą, ale na słodko na pewno też je wypróbuję 🙁

  36. Czy szpinak baby można zastąpić mrożonym? Zalega mi w zamrażarce. I czy wodę gazowaną można zastąpić zwykłą?

    1. Można uzyć zwykłej wody. 
      Można odmrozić i odsączyć szpinak. Kolor wyjdzie ładny, choć może odrobinę ciemniejszy.

  37. Dzień dobry. A czy można użyć mrożonego szpinaku (podobnie jak w cieście) czy wpłynie to na kolor naleśników?

      1. Zrobiłam z dodatkiem szpinaku mrożonego, kolor nalesników był ciemno zielony nie taki ładny jak ze swieżym. Smakowały jak zwykłe naleśniki, jedliśmy je z dżemem morelowym- pycha 🙂