Komentarze (412)

Norweskie bułeczki cynamonowe

Ostatnie dni upłynęły nam z zapachem cynamonu. Pyszne bułeczki na drugie śniadanie? Czemu nie! Bułeczki są słodkie, ale nie za mocno. A ponadto puszyste, mięciutkie, maślane. Przysłowiowe niebo w gębie. Mogłabym się nimi trochę dłużej pozachwycać, ale jeszcze tyle przepisów Nigelli pozostało do wypróbowania…

Składniki na 20 bułeczek:

  • 650 g mąki pszennej
  • 70 g cukru
  • pół łyżeczki soli
  • 15 g suchych drożdży lub 42 g drożdży świeżych
  • 100 g masła, roztopionego
  • 400 ml mleka
  • 2 jajka

Na nadzienie:

  • 90 g masła, roztopionego
  • 120 g cukru
  • 2 łyżeczki cynamonu

Dodatkowo:

  • 1 jajko, roztrzepane, do posmarowania

Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn). Dodać resztę składników i wyrobić, pod koniec dodając roztopiony tłuszcz. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne. Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ręczniczkiem kuchennym, do podwojenia objętości (zajmie to około 1,5 godziny).

Po tym czasie z ciasta ująć 1/3 i rozwałkować na wymiar formy, czyli 33 x 24 cm (uprzednio wyłożonej papierem do pieczenia). To będzie spód naszych bułeczek. Pozostałe ciasto rozwałkować na prostokąt o wymiarach 50 x 25 cm.

W międzyczasie wszystkie składniki nadzienia wymieszać w naczyniu.

Przygotowany prostokąt posmarować nadzieniem, następnie zwinąć wzdłuż dłuższego boku, na kształt długiej rolady. Ostrym nożem pokroić na 2 cm kawałki. Ułożyć je częścią rozciętą na blaszce (a konkretnie na spodzie z ciasta). Powinno wyjść około 20 kawałków. Nie martwić się, jeśli nie zetkną się ze sobą, zrobią to podczas rośnięcia i w piekarniku. Ważne, by były symetrycznie rozłożone. Przykryć ręczniczkiem kuchennym, odstawić na 20 – 30 minut do ponownego wyrośnięcia (powinny podwoić objętość). 

Wyrośnięte bułeczki posmarować roztrzepanym jajkiem i piec około 20 – 25 minut w temperaturze 190ºC, jeśli będą zbyt szybko 'łapały' kolor – przykryć od góry folia aluminiową. Podawać ciepłe.

Metoda dla maszynistów:

Wszystkie składniki umieścić w maszynie według kolejności: płynne, sypkie, na końcu suche drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta 'dough'. Po skończeniu programu (1,5 h), ciasto wyjąć, krótko wyrobić. Dalej postępować według powyższego przepisu.

Smacznego :-).

Norweskie bułeczki cynamonowe

Norweskie bułeczki cynamonowe

Według przepisu Nigelli Lawson 'How to be a domestic goddess', z małymi zmianami.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 412 komentarzy
Szukaj w komentarzach:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Dopuszczalny format: JPG, PNG, GIF. Maksymalny rozmiar pliku: 2 MB.

  1. Jaki popełniłam błąd że moje bułeczki nie wyszły takie puszyste jak w opisie tylko bardziej zbite? Ale pyszne;)

  2. Pani Doroto, mam pytanie odnośnie bułeczek drożdżowych z Pani bloga. Przepisów tutaj co nie miara! Które słodkie bułeczki według Pani są najbardziej delikatne i puchate? Te wyglądają na puszek 🙂 pozdrawiam serdecznie

      1. Dziękuję za polecenie. Wrócę z relacją jak mi się udadzą. Odkąd maszyna wyrabia ciasto, wszystkie wypieki są lepsze.pozdrawiam serdecznie

        1. Witam ponownie. Właśnie upiekłam te bułeczki z połowy porcji. Wyszły pyszne i urocze z tymi zawijaskami. Tylko zapomniałam dodać jajko do ciasta, mimo to urosły ładnie i są bardzo smaczne. Użyłam mniej cukru odmierzając na oko i ok.łyżeczkę kardamonu do ciasta. Myślę, że prawidłowo zrobione bułeczki z jajem w środku wyrosną jeszcze bardziej puchate. Już mam zaordynowane, aby jako nadzienie użyć nutelli. Pozdrawiam serdecznie

  3. Witam serdecznie. Mam pytanie. Czy mogę ciasto zrobić wieczorem a rano upiec bułeczki?? Jeżeli tak to Wieczorem ułożyć je Już pokrojone do wyrośnięcia a rano of razu do piekarnika?? 🙂

    1. Bułeczki muszą podwoić objętość – czy to w lodówce czy w temp. pokojowej, więc możemy je włożyć do piekarnika dopiero wtedy. Jeśli nie podwoją objętości w lodówce muszą rano dokończyć rośnięcie w cieple. Należy też być ostrożnym – mogą wyrosnąć w lodówce szybciej niż się tego spodziewamy, a nie można im pozwolić przerosnąć. 

  4. Przecudne 🙂 Konsystencja ciasta daje gwarancję tego, że to będą mega puszyste bułeczki i rzeczywiście takie są. Troszkę trudno się z nim pracuje, ale wystarczy podsypać troszkę mąką i po problemie. A bułeczki są przepyszniaste 🙂 puchate, mięciutkie, maślane i ten cynamon… Rewelacja 🙂

  5. Wyrobiłam ciasto dziś rano i zostawiłam je do wyrośnięcia w lodówce, z zamiarem że upiekę wieczorem. Tyle że teraz nie do końca mi o pasuje. Czy mogę je zostawić w lodówce do jutra rana, w zasadzie na 24 godziny? Czy jednak lepiej się spiąć i upiec wieczorem?

  6. Te bułeczki są cudowne! Piekłam już szwedzkie i amerykańskie, oczywiście z tego bloga, ale te wymiatają. Żałuję, że zrobiłam "na próbę" z połowy porcji… i dobrze, że nie czytałam wcześniej komentarzy o problemach z lejącym ciastem, bo pewnie bym się zniechęciła, a tymczasem wyrabialo się bardzo przyjemnie. Następnym razem spróbuję wyrobić wieczorem, a piec rano. Rozumiem że wstawiam do lodówki, a rano od razu wałkuje, czy musi najpierw postać w cieple? I czy nocowanie w lodówce wpływa na czas drugiego wyrastania?

    1. Jeśli przez noc podwoi objętość można od razu wałkować. Tak, wpływa, będzie dłuższe, ponieważ ciasto z zimnego rośnie dłużej. 

  7. Czy jeśli nadzienie zamienię na makowe (masa z puszki+bakalie+jajko) również mogę zostawić na drugie nocne wyrastanie do lodówki? Uda się? Czy będzie zbyt ciężko/zbyt mokro i nie wyrośnie?

  8. Cynamonki piekę prawie co sobotę na śniadanie. Ciasto najlepiej wychodzi, gdy zrobię je wieczorem i noc spędzi w lodówce. Rano jest wyrośnięte, w konsystencji idealne do formowania ślimaczków. Wystarczy poczekać pół godzinki i do pieca. Zapach cynamonu od samego rana bezcenny!

  9. Witam
    Jesteśmy na diecie niskowęglowodanowej.
    Unikam mąki pszennej a stosuje wyłącznie owsianą. Czy myśli pani że udałyby się z nią te ślimaczki?

  10. Czy mogę po wyrośnięciu wsadzić bułeczki do lodówki i upiec je jutro przed świtem ? Mąż chce wziąć jutro do pracy, a wiadomo, świeże najlepsze.

    1. Nie, bułeczki w lodówce dalej będą rosły i przerosną do rana. Wkładamy je do lodówki na wyrastanie (krótka nocka) i rano pieczemy.

  11. Jak to możliwe że z proporcji 600g mąki + prawie 0,5 l mokrych składników (mleko+roztopione masło + jajka) ma wyjść ciasto, które można zagniatać i formować? Przecież z tego wychodzi płyn o konsystencji rzadkiej śmietany… Bułki mi wyszły, pyszne były – jednak mąki dosypywałam i dosypywałam, i dosypywałam.

  12. ciasto porazka, doslownie plywa po blacie, o uformowaniu kuli nie wspominajac. Dosypalam juz okolo 100g maki wiecej i nadal nie da sie z niego nic uformowac, wiec jak to niby ppzniej rozwalkowac?

    1. Proszę nie dosypywać mąki, tylko dobrze wyrobić i pozostawić do wyrośnięcia. Może źle odmierzone składniki?

      1. Nie dosypałam już więcej mąki, wyrobiłam i już widzę, że ładnie rośnie. Myśli Pani, że pomimo tego, że na początku trochę tej mąki dosypałam, bułeczki jednak wyjdą i nie będą zbyt twarde?
        Dziękuję za szybką odpowedź.

        1. Będzie dobrze :-). Kolejnym razem może da Pani radę powstrzymać się przed dodatkiem mąki i będzie można porównać oba ciasta ;-).

          1. Jeśli wyjdzie teraz, to być może spróbuje jeszcze raz. Obok już rośnie ciasto na Cynamonki, z którym znacznie przyjemniej się pracuje. Zobaczymy, które będzie lepsze.
            Serdecznie dziękuję i pozdrawiam.

  13. Hej, pisałam pod innym postem dot. cynamonki, ale mam chyba właśnie taką, tylko kupną i czy wie ktoś jak długo można przechowywać w woreczku foliowym taką kupną maślaną bułeczkę cynamonową zanim sie ją zje?

    1. to zalezy gdzie trzymasz i jaki u ciebie klimat. u mnie jest tropikalnie wiec co najwyzej trzymam pieczywo w temperaturze pokojowej jedna noc. potem lodowka lub zamrazarka. w lodowce spokojnie przetrwa kilka dni a nawet tydzien. trzeba tylko podgrzac przed jedzeniem. w smaku to nie bedzie to samo ale zjesc sie da.

  14. Pyszności! Puszyste, wilgotne… tak, jak w opisie 🙂 znikały szybko nawet w ustach tych, co "nie lubią cynamonu" 😉
    Zastanawiałam się, czemu służy dolna warstwa i po upieczeniu już wiem – nadzienie pięknie w nią wsiąka i nie "ucieka".

  15. Jak sądzisz, Dorotko, czy uda mi się te bułeczki zrobić w formie rogalików, czy struktura ciasta nie pasuje do tego kształtu? Może ktoś robił i się podzieli doświadczeniem? Ciasto się właśnie robi a mnie naszły dylematy ksztaltowe 🙂

  16. Hej, bułeczki super 🙂 bardzo smaczne, nie zrobiłam tego ciasta na spodzie, bo nie do końca mogłam zrozumieć po co i piekłam je w 180st. przez 20 min. z termoobiegiem – wystarczyło w zupełności.

  17. Przymierzam się do wypróbowania tego przepisu. Chciałabym zrobić bułki na słodkie śniadanie, więc chyba najlepiej byłoby po uformowaniu bułeczek na drugie wyrastanie włożyć je do lodówki na noc. I tu mam pytania: na ile godzin wypadałoby je włożyć, zetby nie było zbyt krótko ani zbyt długo? Czy to dobry pomysł, czy można coś bardzo zepsuć? Czy po wyjęciu z lodówki można włożyć je od razu do nagrzanego piekarnika czy też lepiej trochę odczekać? Jeśli tak, to jak długo? Z góry dziękuję za odpowiedź, nie mam doświadczenia z drożdżowym. 😉

    1. Najlepiej włożyć ciasto do lodówki na pierwsze wyrastanie. Drugie trwa krócej i ciasto przez noc może przerosnąć. 

  18. Po raz nie wiem już który. Tym razem chciałam być taka sprytna i zrobić je osobno, ale lepiej wychodzą po prostu jak w przepisie. Natomiast polewa serowa z jakichś innych bułeczek cynamonowych, też z blogu Pani Doroty, jak najbardziej pasuje. Pozdrawiam 🙂

  19. One są cudowne! Co prawda po wyrobieniu ciasta byłam zaniepokojona jego konsystencją, a po wyrośnięciu wręcz przerażona 🙂 Oczywiście komentarzy nie czytałam, bo przecież umiem robić drożdżowe 😉 taki pstryczek w nos- ale lekcja odrobiona:-) ciasto po upieczeniu cudownie puchate, lekkie, maślane, cynamonowe. Na drugi dzień nic nie traci ze świeżości. Na 100 procent do powtórzenia 🙂

  20. Witam, które ciasto na bułeczki cynamonowe jest najbardziej pulchne, najdelikatniejsze? To czy z przepisu na cinanbonsy ? Robiłam bułeczki juz kilkanaście razy ale z innych przepisów, a teraz nie wiem na który z Pani strony się zdecydować 🙂 Pozdrawiam

    1. To powyższe też jest bardzo fajne i puchate, ale myślę, że Cinnabonsy powinny być upieczone jako pierwsze ;-).
      pozdrawiam

  21. Jestem w cięzkim szoku! Drożdżowe mi nigdy nie wyszło takie dobre! Choć faktycznie mąki musiałam dołożyć żeby dało się zrobić kulę. Mniam!

  22. Szalone ciasto. Zrobienie kulki okazało się niewykonalne. Ciasto ciągle było mokre i lało się, mimo podsypywania. Nie wiem czy to wina mąki, czy wilgoci w powietrzu, ale namęczyłam się wybitnie.
    W końcu zrobiłam coś na kształt kuli, która i tak uciekała na boki i odstawiłam do wyrośnięcia. Potem podsypałam tylko na tyle, by rozwałkować, co nie było łatwe, bo lepiło się do wałka, ale w końcu wyszedł placek. Wysmarowałam czym chciałam i do pieca.

    Wyszło pyszne. 😀 Super lekkie, puchate, nie gliniate, nie suche. Pewnie gdybym dalej sypała mąki, byłby grupy placek. Nie wiem jednak czy znowu się odważę. Może zimą, gdy będzie sucho i chłodno. 🙂

  23. Witam Pani Doroto:)
    po pierwsze – uwielbiam Pani strone, jest dla mnie duuuuuza inspiracja i jeszcze nigdy nie zawiodlam sie na zamieszczonych tutaj przepisach:)
    Mam pytanie: chcialabym zrobic te buleczki, ale w wersji dla "beznabialowego" dziecka. Czy ma Pani jakies doswiadczenie w pieczeniu ciast drozdzowych dla malych alergikow? Czy wyjdzie takie ciasto na mleku kokosowym, a moze lepsze bedzie ryzowe lub migdalowe? I czym moge zastapic maslo – maslem klarowanym? margaryna? Pozdrawiam serdecznie:)

  24. Proszę mi napisać jak liczy się wagę masła do ciasta-przed rozpuszczeniem czy po-już rozpuszczone?
    Czy waga zawsze jest taka sama…?
    Dziękuję!

  25. Robiłam ostatnio domową konfiturę z róży, więc takie dałam nadzienie 😉 Pyszniutkie wyszły! Dziękuję za przepis na ciasto 🙂
    Robiłam z połowy porcji i po przeczytaniu komentarzy zdecydowałam dać pół łyżki więcej mąki (jakieś 20g) + podsypałam lekko stolnice i wałek i żadnych problemów z wałkowaniem i formowaniem 🙂 Także następnym razem chyba spróbuję bez żadnej modyfikacji, tylko dokładnie jak w przepisie 😉

    Pozdrawiam!

  26. Robiłam ostatnio domową konfiturę z róży, więc takie dałam nadzienie 😉 Pyszniutkie wyszły! Dziękuję za przepis na ciasto 🙂
    Robiłam z połowy porcji i po przeczytaniu komentarzy zdecydowałam dać pół łyżki więcej mąki (jakieś 20g) + podsypałam lekko stolnice i wałek i żadnych problemów z wałkowaniem i formowaniem 🙂 Także następnym razem chyba spróbuję bez żadnej modyfikacji, tylko dokładnie jak w przepisie 😉

    Pozdrawiam!

  27. Robiłam ostatnio domową konfiturę z róży, więc takie dałam nadzienie 😉 Pyszniutkie wyszły! Dziękuję za przepis na ciasto 🙂
    Robiłam z połowy porcji i po przeczytaniu komentarzy zdecydowałam dać pół łyżki więcej mąki (jakieś 20g) + podsypałam lekko stolnice i wałek i żadnych problemów z wałkowaniem i formowaniem 🙂 Także następnym razem chyba spróbuję bez żadnej modyfikacji, tylko dokładnie jak w przepisie 😉

    Pozdrawiam!

  28. Absolutnie fenomenalne! Z ciastem drożdżowym pracuje się świetnie, a po upieczeniu – mmm…poezja smaku…delikatne, rozpływające się w ustach, aromatyczne! Nic tylko piec!

  29. Udalo sie za pierwszym razem. Bardzo puszyste ciasto, w ogole nie czuc drozdzy czy jajek. Nadzienie zrobilam z brazowego cukru, masla i poszatkowanych migdalow. Dodalam kardamon (dzieki Ela.K). Cudowny przepis na pewno bede do niego wracac 🙂

  30. Cześć, czy może mi ktoś podsunąć przepis na cinabons? Najlepiej z tej strony bo lubie przepisy stąd ale nie mogę znaleźć a moze to się inaczej po prostu nazywa?
    Dziekuję

  31. Pani Doroto, jestem w trakcie robienia bułeczek… ugniata się w maszynie. Zapomniałam dać masła! 🙁 Czy jest nadzieja, że wyjdą bułeczki?

  32. Witam, chciałabym wykorzystać to ciasto ale z kokosowym nadzieniem, czy mogłabym zamiast cynamonu dodać wiórki kokosowe? Uda się? 🙂

  33. Drożdże po prostu wrzucić do mąki? Nie mieszać ich wcześniej z ciepłym mlekiem do lekkiego wyrośnięcia? (planuję zrobić ze świeżych drożdży, a nie spotkałam się wcześniej z przepisem, w którym nie robiło się takiego zaczynu z drożdży, mleka/wody i łyżeczki mąki i cukru).

      1. Tak właśnie myślałam 🙂 Jeszcze jedno pytanie: piekarnik nagrzać przed włożeniem blachy z bułeczkami, czy wsadzić je do zimnego piekarnika?

  34. wow. ale przepyszne. wypróbowałam ten przepis na ciasto. jest Mega puszyste lekkie i nie czuć drożdżami. ja na nadzienie daję podobnie jak Pani Dorota 150gr masła 1.5 szklanki brązowego cukru i 3 łyżki cynamonu. są mocno cynamonowe. a polewę 250gr mascarpone, 50gr masła, 1.5 szkl cukru pudru.
    polecam. takie zawsze jadłam w kanadzie, robiłam ciasto wg innego przepisu ale ten jest najwspanialszy. Dziękuję

  35. mam przepis y kanady na nie i jako polewe robie tzw ICING. ubijam mascarpone z maslem i cukrem pudrem. na gorace bulki klade icing przed samym podaniem.

  36. To naprawdę dobre bułeczki 🙂 robiłam dokładnie wg. przepisu, czyli ciasto było na tyle klejące po połączeniu wszystkich składników, że dodałam ok. 6 lub nawet 7 łyżek mąki. Bułeczki nie sa za słodkie, idealne do porannej czy popołudniowej kawki.

  37. Do tej pory drożdżówki robiłam z przepisu waniliowo-truskawkowe. Z ciastem drożdżowym byłam w stosunkach jak z jeżem, a tamten przepis, – ganialny, zawsze pyszne bułeczki i nawet to ciasto drożdżowe polubiłam, a szczerze to pokochałam, sentymentalna nie jestem. Ostatnio trafiłam na ten przepis i to też dla mnie jest HIT. I to masło… Zaraz po upieczeniu taki aromat… Niebo, nie bułki. Pani Dorotko jest Pani najlepsza. Co ja bym piekła???

  38. Nie wiem jak to sie stalo chyba piatek 13tego:) czy jest szansa ze wyjdzie cos z tych buleczek jesli przez przypadek dodalam maki tortowej a nie pszennej?:) czy lepiej zabierac sie od nowa za ciasto 🙂

    1. Dodatkowo zastanawiam się, jak pani udało się upiec takie okrągłe, niezlewające się bułeczki? Gdzie tkwi sekret? 😉 Nigdy mi takie nie wyszły. 🙂

      1. Nie wiem…. 🙂 zwykle mi takie właśnie wychodzą wiec się nigdy nie zastanawiałam 🙂 może sekret polega na tym żeby cieniej rozwałkować ciasto i zrobić większe przerwy między buleczkami? Powodzenia! 🙂

  39. Witam jeżeli zrobię ciasto wieczorem, pozwolę mu wyrosnąć to muszę je potem jeszcze przerobić i dopiero włożyć do lodówki? czy zrobić włożyć z miską do lodówki i przykryć a ono wyrośnie w lodówce?

    1. Ciasto wyrabiamy wieczorem i wkładamy do lodówki na pierwsze wyrastanie. Rano z wyrośniętego ciasta formujemy bułeczki, układamy w blaszce. Będzie rosło dłuzej niż zwykle, ponieważ ciasto jest z lodówki, ale trzeba czekac do podwojenia objętości.
      Więcej można przeczytać w notce o cieście drożdżowym.

  40. Witam, to będzie moj debiut jezeli chodzi o ciasto drożdzowe i nie za bardzo wiem na jakim etapie dodac drożdze świeże? czy mam je rozpuscic w mleku i dopiero polączyc z mąką , czy dodać nierozpuszczone do mąki i reszty? z góry dziękuje za odpowiedź.

  41. piekłam po raz drugi te bułeczki, tym razem zmodyfikowałam trochę przepis i poza nadzieniem z przepisu dodałam jeszcze jabłka tarte na jarzynówce … smak poezja 🙂 jedna i druga wersja nam bardzo smakowała, jednak z jabłkiem zdecydowanie wychodzą wilgotniejsze Serdecznie Polecam 🙂

  42. Czy buleczki można formować w taki sposób jak pluszki rosyjskie i dać różne nadzienia ponieważ ciasto z cynamonowych bułeczek bardzo mi smakuje i nie wiem czy pluszki bez jajek będą tak samo dobre w smaku ja norweskie bułeczki a chciałabym poeksperymentować z nadzieniami
    Pozdrawiam

  43. włąśnie zrobiłam!!! są pyszne, mięciutkie, delikatne, dzieciom bardzo smakowały. pół zrobiłam z nadzieniem cynamonowym, a pół z dżemem truskawkowym, dla urozmaicenia. Na pewno powtórzę w różnych wariacjach, bo ciasto jest idealne (tak jak inni dodałam trochę więcej mąki), dobrze się z nim pracuje.

  44. Witam mam pytanie czy mogę zagnieść ciasto,odłożyć żeby wyrosło i w misce przykrytej folią schować do lodówki na całą noc a następnie rano rozwałkować je nadziać i upiec bułeczki.Pozdrawiam

  45. Witam Cię Dorotko, oraz wszystkie miłe Panie z tego wspaniałego bloga:) właśnie ciasto pracuje sobie, dziś u nas w piątek jak i zawsze coś pysznego na kolacyjkę: pizza (ciasto do pizzy nr 2 -pierwszy raz je robię – wg Twojego Dorotko przepisu), oraz pyszne pachnące świętami bułeczki norweskie – już 3 raz je piekę i zawsze wychodzą obłędne! Zapowiada się cudny wieczór, dzieciaki już się kręcą, zwabione zapachami :)jeszcze tylko mężyk kupi winko…i życie jest piękne. Pozdrawiam z Krakowa i bardzo serdecznie dziękuję Ci Dorotko, za to że dzięki Tobie bardzo polubiłam wypieki, bo w końcu mi wychodzą:)

  46. A mogłabym dać makę pszenną pół na pół z razową lub orkiszową??
    Bardzo proszę o szybką odpowiedź:))
    Chcę zrobić niespodziankę narzeczonemu, a sklepy pozamykane:P

  47. Bułeczki są rewelacyjne- wyszły puszyste, delikatne. Dałam 350 ml mleka i mimo wszystko dodałam jeszcze ok. 3 łyżek łąki. Przed rozwałkowaniem podsypałam delikatnie blat mąką i ciasto nie sprawiało problemów. Myślę, że nadają się też do nadziewania serem, dżemem, nutellą… Po prostu pychota! Twój blog Dorotko, zdjęcia i przepisy są cudowne. Dla mnie to najlepszy blog o wypiekach 🙂 Przez wiele lat nie wychodziło mi ciasto drożdżowe, zawsze był zakalec. Dzięki Tobie każdy drożdżowy wypiek jest udany. Życzę dalszych sukcesów!

  48. Dziś robiłam te bułeczki, połowy już nie ma 🙂 Wyrabiałam mikserem, bo ciągle nie umiem drożdżowego wyrabiać. Bałam się, bo zwykle mi zakalec albo płaski suchy placek wychodził, a tu rewelacja – puszyste, wyrośnięte. Trochę za bardzo przypiekłam, ale już mam uwagi na wydruku 😉 Zwiększyłam ilość mąki, następnym razem może mniej mleka dam, bo ciasto na początku za rzadkie było. Już myślę, z czym będą następnym razem.

  49. Upiekłam i są świetne, dałam 3 łyżki mąki więcej, tak jak pisała Dorota, żeby móc wałkować. Dziewczyny będą zadowolone, tak jak moje dzieci.

  50. Jejku jak ja lubię ten blog. Uzależniłam się. Zaraz zacznę piec te bułeczki. I jak ja mam schudnąć? Dawno tu nie wchodziłam, bo w kółko piekłam ciasta.

  51. Bułeczki są przepyszne. Jedne z moich ulubionych obok cytrynowego ciasta do odrywania. Jednak zmniejszyłabym ilość mleka, bo 400 ml to zdecydowanie za dużo. Myślę, że 300-320 ml w zupełności wystarczy.

  52. Te bułeczki są rewelacyjne, robiły się pomiędzy przygotowaniem spaghetti ;), mikser ukręcił, reszta też poszła szybko. Dzieci już pół zjadły, pyszne, idealnie słodkie (nie za mocno, dałam cukru w tych mniejszych proporcjach), puszyste i mięciutkie. Od dziś moje ulubione :). Dzięki za przepis i polecam 🙂

  53. Wyszlo pysznie i puchato, ale jak dla mnie smak za "drozdzowy". No i musialam dodac wiecej maki bo wyszlo ciasto za rzadkie. Czy mozna zredukowac ilosc drozdzy? I jak zrobic nadzienie z budyniu? Z góry dziękuje za odpowiedź! 🙂

  54. Zrobilam wczoraj wieczorem po raz ktorys tam juz, ale pierwszy raz na upieczenie czekaly w lodowce do dzisiejszego poranka – wyrosly troche mniej niz pieczone od razu, ale w smaku tak samo smaczne sa, pozarlam trzy na raz i zaraz pekne 😉

  55. Najlepsze drożdżowe ever!
    Myślę już nad modyfikacją – usunąć z ciasta cukier (pozostawić tylko odrobinę żeby drożdże miały co jeść), nadzienie masło+bazylia i ser żółty, ewentualnie szynka lub pieczarki. Wyjdzie coś z tego?

      1. Czytałam gdzieś, że drożdże bardzo lubią cukier ale skoro Pani mówi, że nie trzeba to usunę go zupełnie.
        Dziękuję za pomoc i za cudowny przepis 🙂

  56. Witam, proszę o radę – czy ktoś używał tej wersji ciasta do upieczenia tradycyjnego ciasta drożdżowego z serem i kruszonką? Jeśli tak, to jak długo i w jakiej temperaturze należy piec taką wersję? Pytam, bo to ciasto jest fantastyczne, wielokrotnie piekłam bułeczki i zawsze są udane, niesamowicie pulchne i miękkie.

  57. Bułeczki wyszły pyszne,pulchne i aromatyczne. Ja do swoich dodałam 300 g maki pszennej tortowej i 200 g pszennej pełnoziarnistej,nie musiałam podsypywać już dodatkowo mąką. Piekłam w kuchence gazowej 25 min w 230 st i spód mi się trochę za mocno spiekł,więc tak sobie myślę,że następnym razem zmniejszę temp. i dłużej potrzymam w piekarniku i będą wtedy idealne 🙂

  58. Bułeczki rewelacja! Jestem mile zaskoczona smakiem. Bedą często gościć na moim stole. Dziękuje za przepis, pozdrawiam 🙂

  59. Niebo w gebie!!!! bułeczki grzechu warte. Faktycznie ciasto na poczatku było zbyt luźne i klejace, ale po dodaniu wiekszej ilości mąki wszystko było ok. Pychotka 🙂

  60. Buleczki i smakowite i ładniutkie. Jestem zachwycona- przepis idealny. Nie jestem najlepszą kucharka a drożdżowe zazwyczaj szczególnie słabo mi wychodziły. spróbuje z mąka bezglutenową i napisze jak wyszły . dziękuję.

  61. Z pani przepisami wszstko sie udaje 🙂 niesamowite 🙂 o blogu dowiedzialam sie od kolezanki ,ktora kiedys na impreze przyniosla ciasto z malinami -przepyszne :-). I tak wiesc sie rozniosla ,ze wszystkie korzystamy z pani przepisow i wypieki zawsze sa udane 🙂 dziekujemy

  62. mnie też wyszły super pycha! Jejuuu jak ja lubię pięc! I jak tu schudnąć..omom!! Cynamonowy zapach unosi się po domu! Jest pysznie!

  63. Witam!!! A ja mam z nimi mały problem 🙁 Bułeczki są pyszne ale po pierwsze nie są takie puchate jak wszyscy komentują i pokazują. Wyszły twardawe do tego nie wiem czy nie ma w nich zakalca. Prawda jest taka że nawet nie chciały mi specjalnie wyrosnąć a trzymałam chyba z godzinę ale zapomniałam żeby je zostawić jeszcze jak już są zrolowane i położone na blaszce. Czy to może mieć na nie wpływ. Do tego podczas pieczenia na blachę i papier do pieczenia wypłynęło masło z środka i mam wrzenie że babeczki kąpały się w maśle. Proszę o jakąś poradę

    1. Czy trzymałaś się ściśle przepisu, szczególnie maka taka samo i tyle samo jej dodałaś? Może zbyt krótko wyrabiałaś? One są bardzo, bardzo puszyste, a powodów dlaczego takie nie wyszły może byc sporo.

      1. to jeszcze raz spróbuję tym razem z suchymi drożdżami. Mam tylko pytanie czy Tobie też masło z nadzienia wyplywalo tak obficie. Nadzienie zrobiłam dokładnie według przepisu.

  64. Witam dodajemy tak dużo drożdży? Kupiłam instant 7 g wiec wg przepisu trzeba 3 torebeczki dodać, gdzie indziej widziałam że 3 łyżeczki dodawano. 🙂 muszę jeszcze raz wyjść do sklepu 🙂

  65. P. Dorotko czy mogę wieczorem zrobić bułeczki tz. wyrobić ciasto, uformować bułeczki i pozostawić na blasze do rana w chłodnym miejscu a rano tylko upiec, czy tak się mi udadzą ? czy muszę wyrobić ciasto a rano formować bułeczki , bo rano nie będę miała czasu bawić się z nimi a muszę z samego rana jechać po córcię prawie 600 km. i chciałam jej niespodziankę zrobić w postaci jej ulubionych bułeczek 🙂 a jak zrobię je dzisiaj to jutro wieczorem już nie będą takie pyszne .
    Bardzo proszę o szybką odpowiedź , Pozdrawiam.

    1. Przepraszam , miało to być pytanie do bułeczek z budyniem, bo głównie chodzi o to nadzienie czy do rana ciasto nie nasiąknie tym budyniem.

      1. Dziękuję ale niestety za późno odpowiedź. Zrobiłam już te z cynamonem a z budyniem zrobię następnym razem, myślę że z cynamonkiem też będą smakowały.
        Ciasto strasznie rzadkie , po wyjęciu z maszyny do pieczenia chleba musiałam jeszcze dosypać dużo mąki, ale myślę że będzie ok. 🙂

  66. Bułeczki Rewelacyjne!!! Wczoraj upiekłam je pierwszy raz,wyszły super.Korzystałam już z kilku przepisów od Pani i muszę podziękować za dokładne opisy i oczywiście super przepisy!!!Jestem Pani fanką bo pokochałam spędzać czas w kuchni.Dziękuje!!

  67. Udały się, ale dopiero przy drugim podejściu. Nie miałam dotychczas doświadczenia z ciastami drożdżowymi. Jednak bułeczki wyglądały na tyle zachęcająco, że postanowiłam, że muszę je zjeść. Jak zwykle, trzymałam się ściśle przepisu, w którym podaje Pani, że drożdże należy wymieszać z mąką i cukrem (dodam, że miałam świeże drożdże). Tak też zrobiłam, ale niestety, ciasto nie urosło. Dopiero kiedy wykonałam tradycyjny zaczyn z drożdży i mleka wszystko poszło dobrze. Dlatego proponuję zaznaczyć w przepisie, że w przypadku drożdży świeżych nie należy ich mieszać z suchymi składnikami tylko z mlekiem. Może to i oczywiste, ale chyba nie dla takich jak ja, co dotychczas drożdżowe omijali szerokim łukiem.
    Drugim sposobem ciasto wyszło przepiękne: elastyczne, błyszczące, odchodzące od ścianek miski. A bułeczki super.

  68. Cudne wyszly, ale prawie z 1kg maki, bo ciasto bylo za zadkie i….ciasto wyszlo fenomenalne, bardzo sprezyste. Pani Dorotko, czy ono towniez mozna wykorzystac do makowca? super sie zawijalo i swietnie walkowalo. Mozna?

  69. Dzien dobry! Zrobilam slimaczki i wyszly pyszniaste! Ale tak jak kilka osob juz tutaj wspomnialo, ciasto bylo zbyt rzadkie,kiedy trzymalam sie przepisu, wiec dodalam duzo wiecej maki, moze okolo 300 g wiecej (tak na oko bo nie wazylam, tylko dodawalam do odpowiedniej konsystencji). No i slmaczki baaardzo urosly, malo nie "uciekly" z foremki. Nastepnym razem dodam troche mniej mleka. Pozdrawiam i dziekuje za pyszny przepis.

  70. witam

    czy etap "napuszania" (kiedy buły są juz z nadzieniem i na blasze) można przedłużyć z 15 min do nocy w lodówce? Chcę je zrobić w piątek wieczorem, a podać w sobotę… Z góry dziękuję za odpowiedź!

  71. Właśnie cieplutkie wyjęłam z piekarnika 🙂 i w moim przypadku to BUŁY a nie bułeczki 😀 jem cieplutką bułeczkę (rzeczywiście szybciutko nabierają koloru i troszkę mi się spiekły co akurat mi nie przeszkadza bo jestem jedną pewnie z niewielu która uwielbia przypalone ciasto 🙂 )i stwierdzam że lepszej nie jadłam naprawdę 🙂 Uwielbiam cynamon a te bułeczki to… jejku brak mi słów ,łatwy przepis cudny smak iii duża pupa hehehe Dziękuję strasznie za tego bloga 😀

  72. Zapach piekących się bułeczek rozniósł się po wszystkich kątach naszej skromnej posiadłości, wspaniale chrupiąca skórka i cudownie miękkie wnętrze cynamonowych czasoumilaczy sprawił, że nawet w ten zimny, jesienny dzień zrobiło się jakoś o wiele przyjemniej, dziękuję po raz kolejny Pani Doris 🙂 Polecam przepis i zaznaczam, że bułeczki, bardzo, bardzo rosną, u mnie o 100%!!!

  73. Nie do końca rozumiem jak mam pokroić ciasto i ułożyć na blaszce. 1/3 z przygotowanego ciasta rozwałkować i umieścić w formie, a później układać na tym surowe bułeczki? Jeszcze się nie spotkałam z takim sposobem..

    1. Dokładnie tak. Dzięki temu ciastu na spodzie blaszki nadzienie z uformowanych bułeczek nie wypłynie na blaszkę (tym samym ograniczy ryzyko przypalenia bułeczek od spodu) tylko zatrzyma się na tym prostokątnym kawałku ciasta. Polecam również pilnowanie bułeczek, bo u mnie trochę się spiekły od góry, ale przepis jest naprawdę wart wypróbowania, bułeczki są znakomite! Pozdrawiam, mam nadzieję, że pomogłam 🙂

  74. Bułeczki bardzo dobre, ale temperatura pieczenia zdecydowanie za wysoka! Jak na mój gust to 190 stopni w zupełności wystarczy. Inaczej bułeczki będą za bardzo spieczone.

  75. witam ,szukam przepisow na pieczywo biale i razowe oraz na slodkie bulki ,mam bar w ameryce poludniowej i che cos oferowac z polki ale z tradycja

  76. Zrobiłam te bułeczki drugi raz i są przepyszne 🙂 Uwielbiam wszystko co cynamonowe. Ciasto idealne. Będę próbować z innymi nadzieniami :)) Kolejny raz dziękuje za przepis i pozdrawiam ciepło:)

  77. Bułeczki wczoraj zrobione i prawie do końca zjedzone.Oczywiście pyszne (jak wszystkie udane drożdżowe wypieki;) Podzielę się może lekkim porównaniem cynamonowych bułeczek bo oprócz cynamonek upiekłam pozostałe.Szneki piekłam jako pierwsze i w sumie tak nam smakowały ,że długo powtarzałam ten przepis,aż w końcu upiekłam fińskie i te niestety dla nas się nie sprawdziły,córki lubią mięciutką część bułeczek,a spieczone skórki skrzętnie oddzielają,a w fińskich akurat jest tych skórek trochę,no i o ile samo ciasto jest ok to po polaniu glazurą i wystygnięciu zrobiła się taka twarda skorupka…no ciężko to było jeść:/ .Po fińskich przyszła kolej na te norweskie…zacznę od minusa bo jak dla mnie jest tylko jeden,a mianowicie duża ilość drożdży. Niby tej ilości drożdży nie czuć w upieczonym cieście,ale wiem,że one tam są i to mi przeszkadza;)Fakt ,że bułeczki robi się naprawdę ekspresowo,szybko rosną,są baaardzo puszyste,mocno do siebie przylegają,przez co spieczone skórki są tylko na wierzchu ;)))Jednak pozostaję przy sznekach (tylko do nadzienia dodam trochę masła) lub wykorzystam ciasto od bułeczek waniliowo-truskawkowych bo jak dotąd dla mnie najlepsze;)

  78. A gdyby tak nie ciąć zwiniętego ciasta na pasy, tylko w całości wsadzić do keksówki? Czy czas pieczenia trzeba by wydłużyć wtedy?

  79. Kocham cynamon, więc musialam wyprobować. Zachęca także czas przygotowania, bo to najszybszy drożdżowy wypiek jaki przygotowałam. Przyszny przepis :))

  80. Bułeczki są przepyszne. Zrobiłam z połowy porcji i wyszło akurat na jedną keksówkę.
    Niestety są trochę niedopieczone w środku. Następnym razem spróbuję wstawić na 200 stopni i około 40 minut (teraz piekłam 27). Za to wygląd po upieczeniu – rewelacyjny!

  81. Będę chciała pierwszy raz upies jakiekolwiek bułeczki, dróżdzówki w sobotę i mam pytanie – lepiej użyć suchych czy świeżych drożdzy ?:)

  82. I znowu kolejny wypiek SUPER. W niedzielę piekłam te z budyniem i rodzynkami, były dobre, a wczoraj upiekłam te cynamonowe i są rewelacyjne . Naprawdę łatwe wykonaniu , polecam nawet tym dla których ciasto drożdżowe jest trudne. Pycha! Pozdrowienia dla Doroty dzięki której wypieki z tej strony to przyjemnośc:)

  83. Musze cofnac to pytanie, bo sie jeszcze okazalo ze mam same bialka…. :/ a nie wiem co mi wyjdzie jesli dam margaryne i same bialka… raczej nie chce ryzykowac… przepraszam za zamieszanie…. 😉

  84. Czy moglabym maslo zastapic margaryna do wypieków (stork)? Bardzo popsuje to smak ciasta? Zalezy mi na zrobieniu tego na jutro rano, a nie mam mozliwosci wyjscia po maslo….

  85. Mam male pytanko, czy papier do pieczenia smarujemy maslem, olejem, czy bezposrednio ukladamy buleczki bez smarowania? Nie chce,zeby mi sie poprzylepialy do papieru. Dziekuje za odpowiedz. Pozdrawiam.

  86. Bułeczki wyszły niesamowite i przeszły moje oczekiwania. Ciasto wyszło leciutkie jak chmurka, a do tego w ogóle nie wysychało. To jedna z lepszych drożdżówek jakie piekłam (o ile nie najlepsza). Cynamonowe nadzienie idealnie współgra z ciastem i dodaje słodyczy.

    Przy wyrabianiu ciasta dosypałam sporo mąki, ponieważ faktycznie wyszło zbyt klejące.
    Trzeba tylko uważać, żeby nie przesadzić, aby ciasto wciąż pozostało luźne.

  87. Pani Dorotko, nie znalazłam takiej informacji w komentarzach więc wolę się upewnić:
    czy piekarnik ma być góra-dół czy termoobieg? i jeszcze jedno : zastanawiam się dlaczego akurat w tym przepisie zaleca Pani zrobienie spodu z ciasta, a w innych przepisach np. cynamonki, czy fińskie cynamonowe bułeczki już nie .W sumie przepisy podobne, nadzienie wręcz takie samo .Czy w tamtych przepisach nadzienie nie wycieka tak jak w tym ?Z góry dziękuję za odpowiedź.

    1. Mozna piec i gora-dol i z termoobiegiem. Nie, nigdzie nadzienie nie wycieka, ale te bułeczki są bardzo, bardzo delikatne :).

  88. Dziś wariacje na temat bułeczek : nadziałam je domowym masłem orzechowym, posypałam cynamonem i cukrem. Czekają na konsumpcję i ocenę 🙂

  89. Bułeczki sa naprawde rewelacyjne:) Pieklam juz je kilka razy i za każdym razem wychodzą pyszniejsze:)Dzieci je uwielbiaja a zapach cynamonu długo utrzymuje sie w domu:)

  90. Właśnie je upiekłam;) Wyszły przepyszne! W trakcie wyrabiania ciasta miałam chwilę zwątpienia, bo dość dużo mąki musiałam dosypać, ale całość wyszła ekstra! Smakowały nawet mojemu wybrednemu mężowi:)

    Zastanawiam się tylko, która strona folii aluminiowej powinna być u góry? 😉

  91. Bułeczki były super 🙂 narzeczony zachwycony 😉 w pracy dziewczynom też smakowały… Cieszę się że za pierwszym razem mi wyszły, dzięki za super przepis.

  92. te bułeczki są niesamowite! na początku ciasto wyszło mi strasznie rzadkie i zastanawiałam się co zrobiłam nie tak, ale po kilku minutach mieszania mikserem z końcówką do wyrabiania ciasta zrobiło się odpowiednio gęste – tak więc ciasto trzeba dobrze wyrobić! polecam z polewą z serka mascarpone, smakuje jak z francuskiej piekarni.

  93. Uwielbiam te bułeczki jako prowiant na drogę, piknik czy wycieczkę. Nie są bardzo słodkie, nawet jak są trochę "starsze" to fajnie smakują przekrojone i posmarowane serkiem. Ja nie robię spodu – szkoda mi ciasta … poza tym ślinka mi leci od samego patrzenia, jak one rosną nieprawdaz

  94. Nie bardzo wiem, czy ten komentarz tu pasuje 🙂 piekę te bułeczki często i trochę się nam już przejadł cynamon. Z kolei ciasto jest świetne. Dlatego – eksperyment! Nadzienie: zmieszany mus jabłkowo-dyniowy i twarożek Piatnica (lekko słony) oraz odrobina tartej bułki, po rozwałkowaniu już nie smarowałam ciasta masłem. Wyszła blacha wspaniałej, aromatycznej drożdżówki. Dziękuję, że Pani jest i że dzięki Pani blogowi pokochałam pieczenie i odważam się nawet na eksperymenty!

  95. Moje bułeczki właśnie rosną w blaszce, zaraz wylądują w piekarniku. Nie wiem, który już raz je robię, za każdym razem smakują świetnie. Na początku też miałam problem ze zbyt grubym spodem, więc z niego zrezygnowałam i z całego ciasta robię ślimaczki. Ciasto wyrabia mi maszyna, a ilość składników jest zawsze taka, jak w przepisie, mąki używam potem tylko do delikatnego podsypywania podczas wałkowania. Polecam maszynę, wiele ułatwia 🙂
    Pozdrawiam serdecznie Dorotus, i bardzo mi przykro z powodu Pani straty…

  96. Upieklam i zjedlismy cieplutkie na kolacje…przepyszne! a pachna oblednie! Co prawda ja tez musialam dac wiecej maki,ale ciasto wyroslo przepieknie i dobrze sie walkowalo. Buleczki nie sa takie precyzyjne jak Twoje Dorotko,ale mimo tego wygladaly swietnie!Moze tylko nastepnym razem ciesto rozwalkuje szerzej niz 25cm,moze wyjdzie bardziej warstwowe;)Swietny przepis-dziekuje:)))Ps.Jak tylko odkryje jak to sie robi to zaczne wgrywac fotki,ktore oczywiscie robie-taka jestem dumna z moich malych osiagniec:)

  97. Dzisiaj kolejny raz uciekłem te bułeczki cynamonowe i ja dowód jak wychodzą załączam zdjęcia. Osobiście też uważam ze coś jest nie tak z proporcjami albo za dużo mleka albo zamalo mąki akurat że ja mam dużo większą blaszkę dodaje mąki tyle aby uzyskać odpowiednią konsystencje ciasta zgodnie z tym co jest na blogu napisane jakie ma być idealne ciasto drożdżowe reszta przepisu bez zmian. Dzisiaj wykonałem totalne szaleństwo bo ciasto zrobiłem wczoraj w nocy włożyłem do blaszki zawinąłem folią i do lodowki a rano tylko do piekarnika i po 30 min pyszne gorące buleczki.

  98. Upiekłam i wyszły wspaniałe 🙂 Co prawda ciasto było dość luźne, i nie udało mi się pokroić idealnie równych bułeczek, ale w niczym to nie przeszkadzało. REWELACJA!!! 🙂

  99. Dziękuję za odpowiedź 🙂
    Tak, czytałam, szukam wszelkich informacji o drożdżowym cieście, zdesperowana jestem wreszcie z nim wygrać…
    Spód do tej pory starałam się robić z 1/3 ciasta, być może to po prostu za dużo – następnym razem użyję mniej, rozłożę tylko cieniutką warstwę.
    No i przede wszystkim wyciągnę bułeczki z piekarnika od razu – moja Mama zawsze wszystkie ciasta zostawia do ostygnięcia w piekarniku, więc idąc tym śladem ja również tak robiłam… być może to w tym tkwi problem, bo jak by nie patrzeć moje bułeczki za każdym razem spędzały dodatkowe kilkanaście minut w stygnącym, ale ciągle bardzo ciepłym piekarniku.
    Będę kombinować do skutku 🙂

    Dodam za to, że dzisiaj upiekłam najprostsze możliwe maślane ciasteczka i wyszły boskie, a teraz spędzam kolejną godzinę na przeglądaniu przepisów i nie potrafię zdecydować jakie ciasto upiec w czwartek, bo obiecałam rodzinie coś przygotować. Wszystkie wyglądają bajecznie 🙂

  100. Zastanawiam się, dlaczego moje cynamonki nie wychodzą takie idealne jak na zdjęciach… już parę razy robiłam, za każdym razem coś było nie do końca ok. Niby smaczne, ale nie takie idealne…
    Najpierw zrobiłam zgodnie z przepisem, ale blacha okazała się za mała, ciastka były bardzo ściśnięte.
    Zrobiłam jeszcze raz, na większej blaszce – tym razem zawiodła temperatura, bo już po ok. 5 minutach w piekarniku ciasto zrobiło się niebezpiecznie brązowe – wyjąć nie mogłam, bo w środku na pewno jeszcze było surowe, więc próbowałam ratować zmniejszaniem temperatury. W środku pyszne, ale co zrobić, skoro już w 5 minut spód i góra były mocno spieczone…
    Innym razem próbowałam robić bez spodu, w niższej temperaturze, same ślimaczki – masa ze środka nawet nie wyciekła, czego się obawiałam, ale ciastka były trochę za bardzo wyschnięte.
    Patrząc na zdjęcia wydaje mi się, że spód powinien być cieniutki, a u mnie spód rośnie w szaleńczym tempie, a same ślimaczki jakby nie chcą – rosną trochę w piekarniku, potem jakby opadają. Piekę używając obu grzałek, górnej i dolnej, blachę wstawiam w połowie wysokości piekarnika. Co mogę zrobić, żeby ślimaczki lepiej rosły, a spód trochę mniej? Piec tylko na jednej grzałce (której?), wstawić blachę wyżej/niżej? Jestem zdesperowana nauczyć się robić perfekcyjne ciasto drożdżowe, wyczuć przepis i piekarnik… jakieś wskazówki, proszę?
    I jeszcze jedno pytanie: ciasto zostawiamy do ostygnięcia w piekarniku, czy wyjmujemy je?

  101. ja często robiłam bardzo podobne fińskie bułeczki korvapusti, ale że dużo czasu zajmowało mi upieczenie wszystkiego (wychodziło ok 6 blach z kg mąki) to dziś postanowiłam zrobić te bułeczki… musiałam dodać więcej mąki, aby się ciasto nie kleiło i zrobiłam z: wiśniami i wanilią, oraz z jagodami… posypane kolorowym perłowym cukrem… siedzą w piekarniku… zobaczymy co wyjdzie 😉

  102. W przepisie na pewno nie ma błędu.. choć wiele osób w komentarzach miało problem ze zbyt rzadkim ciastem.

  103. Próbowałam dziś zrobić. I niestety porażka. Wszystkie ciasta z Pani blogu wychodzą mi doskonale a dziś wyrzuciłam całą michę ciasta. Mimo zwiększenia ilości mąki, ciasto było prawie płynne. Nie było mowy nawet o próbie rozwałkowania… Zastanawiałam się, czy nie było jakieś błędu "drukarskiego" w proporcjach, ale przepis jest na blogu tak długo że z pewnością zostałby zauważony. Nie mam pomysłu co poszło nie tak.

    1. Ja się dołączam do potwierdzających, że z proporcjami wszystko w porządku. Wprawdzie jest, nie, wydaje się być płynnawe, ale mącznymi rękami da się to to ogarnąć. Naprawdę.

  104. po prostu rewelacja! zrobilam zachecona ładnymi zdjeciami i prostymi skladnikami. Wprowadzilam jedną modyfikację – na nadzienie rzuciłam jeszcze troche pokrojonych truskawek. wyszło bosko. dwie uwagi: użyłam o wiele więcej mąki. niemozliwe az zeby z taką proporcją plynnych skladnikow do mąki mozna bylo zrobić sprezyste i nieklejące ciasto, a moze zle odmierzałam:> druga uwaga jest taka, ze chyba lepiej je robic od razu na blasze do piekarnika wkladanej a nie blaszce do ciasta, bo mimo ze moja była duza, to slimaczki po prostu chciały wrecz uciec z blachy, tak im bylo tloczno: > na pewno jeszcze bede powtarzac to ciasto. super

  105. Witam, hmm mam takie pytanie, czy aby na pewno z przepisem jest wszystko w porzadku ? robie te byleczki juz 4 raz skladniki odmierzam z aptekarska precyzja a ciasto jest po prostu plyne trzeba dodac bardzo duzo maki zeby bylo sprężyste. Droga Pani Doroto, prosze to sprawdzic bo naprawde szkoda przepisu.
    Ps. Dzieciaki szaleja za wypiekami z Pani blogu.
    Pozdrawiam

  106. Cześć, właśnie robiłem ciasto do tych bułeczek, i przez przypadek dodałem roztopione masło już po tym jak wyrobiłem trochę pozostałe składniki. Dzięki temu ciasto bardzo szybko przestało się kleić i bardzo ładnie się wyrobiło 🙂 Nie wiem, czy wpłynie to jakoś na smak, czy samo ciasto, ale o wiele wygodniej się je wyrabiało ręcznie 🙂
    pozdrawiam

  107. Hmmm… Chciałam napisać w komentarzu, że z połowy porcji wyszło mi – no właśnie – ile bułeczek…? Niestety. Już ich nie policzę, bo sporej części już nie ma 😉
    pyszne, pachnące, doskonałe z konfiturą pomaranczową (też z tego bloga). Moja malutka zmiana – 25% mąki zamieniłam na pełnoziarnistą. A że piekę na świeżych drożdżach, z połowy składników wychodzi kilka bułeczek więcej niż wynika z arytmetyki 🙂

  108. PYCHOTA!!!!! dla mnie idealne !!! tak lubię – nie za słodko, a jednak słodko ! dodałam jeszcze rodzynki do masy cynamonowej. Ładnie zdarzyły napęcznieć zanim posmarowłam ciasto 🙂

  109. witam ponownie pisałem już przy serniku orzechowym (dawno) jako nieliczny facet. Muszę powiedzieć że bułeczki są super już robiłem chcę tylko dodać że ja jem je na ciepło smarowane kremem z serka mascarpone, cukru pudru, olejku waniliowego , cytryny i masła troszkę słodkie ale mmmmmmmmmmmmniam pozdrawiam

  110. mieszkam w norwegi i moge zdecydowanie powiedziec ze norwegowie za nimi przepadają gdzie sie nie pojdzie to te babeczki identyczne jak na zdjeciu ale lepiej zrobic samu niz kupowac

  111. oj, ale mi narobiłaś Dorotko smaka na te bułeczki! Jutro je na pewno upiekę, tylko zakupię kolejną zgrzewkę mąki 😉

  112. Mmmniam, oczywiście najlepsze zaraz po upieczeniu, nie mogłam się opanować i zjadłam 3 pod rząd. Również nie jestem wielbicielką cynamonu, więc zrobiłam z masą serową. Ciasto lepiło się potwornie, więc dodałam 50g mąki, wyrabiałam moją ulubioną metodą Bertineta i jakoś dało radę. Najwięcej problemów miałam ze spodem, bo ciasto nie dało się rozwałkować na cienki placek, a gdy próbowałam nim wyłożyć formę to strasznie lepiło się do rąk. Ale może to moja wina, bo jestem wałkową ciamajdą:D.

  113. Zrobilam te buleczki. Wyszly mysle tak jak nalezy i sa ok rowniez nastepnego dnia. Jenak cynamon to nie do konca chyba moje klimaty, dlatego w tej wersji juz ich nie powtorze. Poniewaz samo ciasto bardzo mi smakuje byc moze zrobie je w wersji cytrusowej z nadzieniem takim jak w drozdzowym cytrynowym ciescie do odrywania, bo cytrusy do zdecydowanie cos dla mnie. Posmaruje tez mniejsza iloscia masla bo teraz mialam go chyba troche za duzo i troche wyplywalo w czasie zwijaniaWjdzie chyba bardzo podobne w smaku jak ciasto do odrywania tyle ze w innej postaci. Pozdrawiam serdecznie.

  114. Witam!
    Zrobiłam te bułeczki, a było to moje pierwsze podejście do ciasta drożdżowego. W smaku wyszło rewelacyjne, ale mam pytanie do Autorki bloga: otóż po dodaniu więcej mąki niż było w przepisie(ciasto bardzo się kleiło), jego konsystencja nieco się poprawiła, jednak zwinięcie prostokąta w roladę, a potem pocięcie go na "ślimaczki" było nie do zrobienia… Nie wiem, czemu tak się stało. Dodałam naprawdę sporo mąki więcej, a jednak nie mogłam poradzić sobie ze zwinięciem ciasta, podejrzewam, że rozsmarowanie maślanego nadzienia na nie tylko by pogorszyło sprawę, więc wysmarowałam nim spód bułeczek, a zamiast ślimaczków były duże kule, bo nic innego nie mogłam z tego wyczarować, ciasto okropnie się kleiło w rękach, choć przy wałkowaniu nie kleiło się do wałka. Może to ja coś zrobiłam źle? Czy mąka może mieć znaczenie? Chciałabym zrobić buchty z powidłami następnym razem, ale już się boję, że nie zdołam zrobić ładnych kuli, jeśli ciasto będzie takie jak przy tych bułeczkach.
    Bardzo prosiłabym o radę, a może ktoś ma podobne doświadczenie przy tym wypieku i może się wypowiedzieć?
    Pozdrawiam Autorkę bloga i wszystkich Amatorów "Moich Wypieków"

  115. Bułeczki są przepyszne , tylko mam kłopot z nadzieniem , otóż masło wsiąka w ciasto i wyglada jakbym miała zakalec,dwa razy je już piekłam i dwa razy tak się stało, co robię źle ? Dodam ,że bardzo wiernie trzymam się przepisu 🙂 Pozdrawiam gorąco i dziękuję za wspaniałe przepisy 🙂

  116. Ja zawsze mrożę po upieczeniu. Świeże, ale ostygnięte. Można jeszcze próbować mrozić po uformowaniu, ale tego już nie praktykowałam 🙂

  117. Bułeczki wychodzą pyszne! Ja dodaję trochę więcej cynamonu. Mam pytanie, na jakim etapie przygotowań można je zamrozić? (o ile w ogóle można) chciałbym poporcjować je i zamrozić, żeby można było szybko w wolnej chwili je upiec.

  118. Ja robilam wczoraj. Smiem twierdzic,ze po zafoliowaniu i przenocowaniu w lodowce na drugi dzien sa jeszcze smaczniejsze niz swieze. Sa chrupkie i slodziutkie.
    Cudo 🙂

  119. Właśnie się nimi zajadam do kawy. Pochłonęłam już 3, miejsca zaczyna brakować, a one takie pyszne że aż strach i szkoda zostawiać cokolwiek na talerzu:)

  120. właśnie zajadam do kawy te przewspaniałe bułeczki!:) po prostu rewelacja. Choć podczas pieczenia troszke sie denerwowałam ponieważ musiałam dodać sporo więcej mąki do ciasta podczas wyrabiania i nie byłam do końca pewna, co z tego wyjdzie, ale efekt mnie przerósł! wszystkim w domu smakują i powstał już pomysł, aby następnym razem zamiast cynamonu dodać kakao;)

  121. Jak dla mnie najsmaczniejsze słodki bułeczki na całym, blogu. Uwielbiam cynamon, a w połączeniu z tym ciastem wypada znakomicie. Trochę smakowo przypomina mi trdelnik, ciastko czeskie, które jest produktem regionalnym i którym ku mojej rozpaczy wręcz, można zajadać się tylko w Czechach.

  122. naprawdę smaczne i mięciutkie(ale na ciepło,potem są bardziej zbite,lecz nadal smaczne).następnym razem dodam wiecej cynamonu i będę piec w 200 st. trochę dłużej bo miałam parę wilgotnych miejsc.

  123. aj tam, jestem ogromnie zadowolona i szczerze Cię uwielbiam za to, że robisz coś, czego ja już nie muszę, tzn. przeglądasz za mnie przepisy i wybierasz najlepsze, eliminując przepisy-buble. i jeszcze za to z jaką pokorą odpowiadasz cierpliwie na komentarze 🙂 pomyślę, co z tymi drożdżami… może Ty masz chłodniej w domu, albo ja im za długo pozwalam rosnąć? po prostu chcę, żeby tak ładnie jak u Ciebie zachowywały kształty.

  124. Walijskie drożdże są takie same 🙂
    Ja używam trochę innego przelicznika, bo uważam że jest lepszy, ale zawsze możesz zmodyfikować, jeśli nie jesteś zadowolona 🙂

  125. super, tylko mam nieduży problem z drożdżami. w niektórych Twoich przepisach z nimi (teraz przychodzą mi do głowy tylko te norweskie i motylki, ale piekłam więcej) są dziwne trochę proporcje… drożdże instant najczęściej spotykane w Polsce są firmy dr Oetker, mają 7g i napisane, że zastępują 25g świeżych. już bardzo długo ich używam, bo są wygodniejsze, ale nigdy jeszcze w takich ilościach, jakie są w Twoich przepisach. Ale Ci ufam, skutkiem czego już trzy razy ciasto rosnące w maszynie do chleba wylało mi się z pojemnika, nie wspominając o zaklejeniu górnej szybki 🙂 no i nie wiem, co robić, bo Twoje cuda wychodzą genialnie puszyste. to też mnie niepokoi, bo na Twoich zdjęciach nigdy nie są tak gigantycznie przerośnięte, jak często moje. trochę mi szkoda kształtów… może te walijskie drożdże mają inny przelicznik na świeże? może są słabsze po prostu?

  126. Dziękuję, czyli nie będę miała kłopotów z wałkowaniem?
    Ale tak na marginesie: nawet ze zdjęcia widać, że pyszniejsze :)))

  127. Droga Dorotus. Czy to ciasto jest dobre do formowania? w sensie, czy się nie klei? Coś dużo mleka tutaj…. a do cynamonek tylko szklanka…. Dorotko, które ciasto jest łatwiejsze do formowania? A które Twoim zdaniem smaczniejsze???

  128. witam,uwielbiam piec z Twoich przepisów:)Dzięki za nie.Dziś upiekłam te pyszne drożdżówki ale ciasto było bardzo lejące-może to rzeczywiście kwestia rodzaju mąki-a do tych angielskich nie do końca jestem jeszcze przekonana.Pozdrawiam i czekam na dalsze przepisy:)

  129. Maszyna jest bardzo dobra, jedyne co mi do glowy przychodzi to niedokladne odmierzenie składników..hm..

  130. Witam Dorotus! Jestem ogromna fanka Twojego bloga. Czesto tu zagladam i korzystam z przepisow. Uwielbiam wszystkie ciasta drozdzowe, jednak zawsze balam sie do niech zabrac. Postanowilam, ze kupie maszyne do chleba, zeby w koncu moc upiec cos z drozdzami. Mam wlasnei pytanie odnoscie wyrabiania ciasta w maszynie. Tak jak w przepisie wrzucilam wszystkie skladniki do maszyny w kolejnosci plynne, sypkie, drozdze i nastawialam program Dough. Niestety ciasto po jakims czasie zaczelo kipiec przed uplywem czasu. Myslalam, ze moze moj pojemnik w maszysnie jest za maly, ale to jest najwiekszy jaki wystepuje w maszynach. Po skonczeniu programu ciasto bylo strasznie zadkie wiec postanowilam dodac maki (dosc sporo) i byly niewymieszane grudki maki, ktore przywarly do scianek pojemnika. Czy zrobilam cos zle? Czy moja maszyna nie jest wystarczajaco dobra (Russel Hobs)? Ale ogolnie drozdzowki wyszly wspaniale 🙂

  131. Dorotko Kochana!
    Ten przepis jest genialny po prostu!! Wspaniały!! Bułki wyszły mięciutkie i wilgotne- nie wiem… chyba za sprawą tego nadzienia. Idealne!! Polecam.
    Pozdrawiam,
    Patrycja

  132. One sie łaczą podczas pieczenia, jednak potem pieknie się odrywają. Jesli chcesz miec osobne bułeczki, wystarczy ułozyc je w większych odstępach.
    pozdrawiam 🙂

  133. Zrobiłam te bułki już drugi raz, bardzo je lubimy, moje dzieci przepadają za wszelkimi "cynamonkami".
    Zastanawiam się jednak dlaczego bardziej wychodzi mi ciasto niż bułeczki? Ciasto było mocno klejące, dosypałam ok 1/2 szklanki mąki; po upieczeniu pięknie wyrosło, ale właśnie wyglądało jak drożdżówka z "zawijasami" a nie jak oddzielne bułeczki…..
    Czy ktoś ma podobne doświadczenie?
    Może jakaś podpowiedź Pani Doroto?

  134. zrobiłam dziś te bułeczki 🙂 ale miałam sprzątania 😉 od niedawna mam maszynę do chleba i ją próbuję 🙂 no i właśnie …. ciacho tak mi wyrosło że aż wyciekło z pojemnika, więc maszyna do mycia, potem cały stół, bo jak wyrzuciłam takie rzadkie z maszyny to za nic nie mogłam z nim dojść do ładu, no ale w końcu dodałam tyle mąki że można było coś z nim zrobić 🙂 ale ogólnie mówiąc bułeczki wyszły bardzo dobre!!!

  135. Drożdże suche wystarczy wymieszać z mąką. Ze swiezych trzeba zrobić rozczyn, to wzmaga ich siłę. Ale świeże drożdże nawet bez rozczynu by urosły (czesto wrzucam do maszyny bez rozczynu).
    pozdrawiam

  136. Witam,
    uwielbiam cynamon i wczoraj postanowilam wyprobowac ten przepis. Wstyd mi, bo komentarzy pod nim pelno, ze wszystkim sie udaja, a moje ciasto… W OGOLE NIE UROSLO! Wywalilam calosc! Czy naprawde "mieszacie mąkę, cukier, sól, drożdże", nie robiac z drozdzy rozczynu??? Uzylam zwyczajnych drozdzy, nie suchych. Co zrobilam zle?…
    Pozdrawiam,
    Jola

  137. Pyszne te bułeczki! Właśnie wyskoczyły z piekarnika. Rozpływają się w ustach, a jak wyglądają, aż szkoda jeść 🙂 Z konsystencją ciasta nie miałam problemu, fajnie się formowało, ale rzeczywiście trzeba dodać więcej mąki.

  138. Przepyszne ciasto. Od momentu wyciągnięcia z piekarnika znikło w ciągu… 25minut. Absolutny rekord… A poza tym dodatkowe punkty za wygląd – ciasto pięknie wygląda na blasze…

  139. Dwa razy już je upiekłam i są wspaniałe. Zachwyciły wszystkich domowników 🙂
    Dorotus, błagam o więcej przepisów do działu wytrwanie. Już drugą tartę brokułową zepsułam, bo szukam porządnego przepisu na ciasto do wytrawnej tarty. Pliiisss!!!

  140. Upieczone!Żałuję, że tak długo zwlekałam z wypróbowaniem:) Z braku miejsca na blaszcze troszkę "wystrzeliły" do góry. Spód zrobiłam cieniuteńki, mąki dodałam sporo więcej a cukru do ciasta sporo mniej(jak radziła Dorotuś) i fantastycznie wyszły. Już daaaawno nie byłam aż tak zadowolona z wypieku. Smakują dokładnie tak jak tego oczekiwałam. Ba! nawet lepiej. Zwiększyłam tylko ilosć łyżeczek cynamonu do 3:) ale następnym razem dodam jeszcze więcej. A teraz czekam na powrót mamy:) o to jej życzenie na dzisiejszy deser. Polecam wszystkim !! i dziękuję Dorotuś za umeszczenie przepisu(dzięki Tobie polubiłam przepisy Nigelli)!

  141. dziś upiekłam, cukru dałam (i w przypadku ciasta i nadzienia) pośrednio pomiędzy przepisem a zaleceniami, mąki rzeczywiście musiałam dodać sporo więcej, pewnie o około 200g, ale tak stopniowo, aż ciasto nie zaczęło się łatwiej odlepiać od rąk. mimo zwiększenia ilości mąki, pozostało delikatne i mięciutkie. połowę zrobiłam z masą makową z puszki, bo miałam ochotę również na makowe drożdżówki, więc postanowiłam zrobić je za jednym przepisem. połowę, na którą wykładałam mak, również wysmarowałam masłem (trochę mniejszą ilością niż tę drugą, cynamonową) i obsypałam cukrem, dzięki czemu całość była wilgotna. po 10 minutach przykryłam folią, jednak dwie bułeczki się mocniej przypiekły (chyba tam, gdzie się odchylała). miałam wątpliwości, czy piec 20 czy 25 minut, więc piekłam 20 a potem 5 trzymałam w gorącym, ale otwartym piekarniku 😉 wyszły wyśmienite (makowa część zaspokoiła apetyt na mak, jednak cynamonowa bardziej mi smakowała. jako wilgotniejsza). jedyne, z czego mogę być niezadowolona to spód – przypiekł się okropnie, więc od blachy muszę odcinać sobie bułeczki bez około 2mm, które są gorzkie i ciemnobrązowe 😉 to chyba wina tego, że blaszka stała na kratce a nie na blasze.
    och, jaki długi komentarz!
    dodam jeszcze, że to mój pierwszy całkowicie własny wypiek drożdżowy i tym bardziej się cieszę, że wyszedł wyśmienicie! (i nawet chyba ładniej niż na zdjęciach, nieskromnie mówiąc :P)
    tym przepisem rozpoczynam swoją letnią szkołę zagniatania! (bo to wstyd, aby przy tak wielkiej aktywności w kuchni wciąż unikać ciast zagniatanych, bądź prosić kogoś innego o wykonanie tej czynności 😉

  142. Podglądałam jak robią to Norweżki i one smarują ciasto miękkim masłem, posypują cukrem a potem cynamonem. Mniej roboty z mieszaniem składników nadzienia. No i oni koniecznie polewają lukrem. Robiłam bułeczki wielokrotnie i przyznaję im rację z tym lukrem. Żeby tak nie brązowiały to trzeba wsadzić blachę nisko w piekarniku :-).

  143. Bułeczki są rewelacyjne, robi się je błyskawicznie (jak na wypieki drożdżowe). Moi mali goście po prostu je pożerali. Pojedyncze sztuki prztetrwały i były dobre nawet trzeciego dnia. Polecam, rewelacja na piknik! Piekłam na drożdżach tradycyjnych, mąki faktycznie trzeba dodać więcej: ja zużyłam – wraz z podsypywaniem – 830g, wyszło 26 babeczek – 24 (4×6) w tradycyjnej blaszce do ciasta i 2 w małych foremkach babeczkowych. Ilość cukru zmniejszyłam za radą Doroty.
    Nie ma tego przepisu w Twojej książce, Dorotko! Książkę zakupiłam jeszcze w przedbiegach, z rabatem. Książka bardzo apetyczna, jednak zdjęcia na blogu wyglądają znacznie lepiej i bardziej kolorowo. Ale nareszcie nie muszę przepisywać przepisów!!! Następnym razem powinnaś zrobić głosowanie wśród miłośników bloga, które przepisy zamieścić w kolejnym wydaniu 🙂 Gratuluję książki!!!

  144. Wczoraj wypiekałam te bułeczki. Rewelacyjne. Naprawdę nie mogłam się powstrzymać aby ich nie jeść. Smakowały całej rodzinie 🙂 Cała blacha zniknęła. Zdążyłam poczęstować gości 🙂
    A wracając do gęstości ciasta. Najważniejsze w cieście to dobra mąka. Ja zawsze do takich wypieków kupuję mąkę TYP 450, czyli mąka tortowa. Jakościowo jest najlepsza i nie ma tak dużo innych dodatków, dlatego dobrze wiąże.
    A teraz maszyna wyrabia mi ciasto na bułeczki-ślimaczki. Wish me luck 😀
    Pozdrawiam serdecznie z Ostródy. Bea

  145. Bułeczki wprost genialne!!! Właśnie wyjęłam je z piekarnika i podjadam:) Cudownie poprawiają nastrój. Niech się chowają torty i inne takie. Przepis wyjątkowo udany.

  146. Witam ponownie, pani Doroto udało się upiec, a jaka w tym frajda:) Już wypróbowałam, przepis zmodyfikowałąm i zdążyłam nawet założyć piewrszego bloga w życiu :)Poniżej "przed"
    asiunia252.blox.pl/resource/Przed1_2.jpg
    Jak wygląda po upieczeniu zamieszczę najpóźniej jutro. Przepis genialny, pyszne, dodałam jabłka.

  147. witam wszystkich smakoszy dorotkowych wypiekow! ja rowniez skusilam sie na te pysznosci; wyszly cudowne, zlociste i niebianskie w smaku. rzeczywiscie najsmaczniejsze jeszcze cieple, ale jak ostygna to rowniez nie ma im czego zarzucic. polecam stanowczo!

  148. Skusiłam się i zrobiłam wczoraj te bułeczki. I jedyne co mogę o nich powiedzieć to że………… były to najlepsze na świecie bułeczki jakie jadłam,Boski zapach, smak i wygląd. jestem zauroczona tą stroną i twoimi przepisami.

  149. Pani Dorotko slyszala pani to juz pewnie tysiac razy, ale ja powiem jeszcze ten 1001 raz: Jest pani NIESAMOWITA!!! Jestem uzalezniona od pani blogu oraz od pieczenia choc mam dopiero 17 lat(strach sie bac co bedzie potem) a to wszystkopani zasluga, dziekuje!:) chcialabym byc kiedys przynajmniej w polowie taka dobra jak pani 😉 pozdrawiam.

  150. wg. mnie o wiele lepsze od cynamonek!
    te sa swietne, takie jakich szukalam. rozplywaja sie w ustach podane na cieplo, ale i po 2,5 dniach od pieczenia pozostaja smaczne i swieze. bardzo puszyste, urosly przeogromne niczym buchty 😉

  151. Witam Dorotko 🙂 Wstępęm… praktycznie nigdy nie pieklam, jakoś się tak złożyło..chyba trochę z przekory. Ale od kiedy trafiłam na Twojego bloga (czyli od ok miesiąca) oszalałam na punkcie ciast, bułeczek itp. Doszłam w końcu do wniosku, iż musze Ci za to podziękować. Serdecznie więc dziekuję! Zrobiłam już sernik mocca, drożdzówkę ze śliwkami, bananowe pancakes, placki z jabłkami i twarożkiem, bułeczki z siemieniem lnianym. Dzis natomiast norweskie bułeczki cynamonowe właśnie. Wszystko to wyszlo wyśmienicie. Palce lizać. Piszę zrobiłam, a to właściwie – zrobiliśmy (ja i mój chłopak). Mam nadzieję, że doczekamy się Twojej książki.

  152. Patrycja, nie pamietam, przy którym cieście to pisałam…ale to bez znaczenia, bo tak możesz zrobić z każdym ciastem drozdżowym. Ale to z każdym ;). Bułeczki rosną w lodówce. Czasem podwoją w niej objętość i sie napuszą wystarczająco, wtedy mozna od razu wrzucac do piekarnika. Czasem nie, wtedy musza chwilę postać w temp. pokojowej i dokonczyc rosnięcie.
    pozdrawiam 🙂

  153. Dorotko, mam do Ciebie ważne pytanie 🙂
    Kiedyś pisałaś o cieście drożdżowym, które można wyrobić sobie wieczorem, uformować bułeczki i włożyć do lodówki. Czy możesz podać mi link do tego przepisu, nie mogę go znaleźć… I jeszcze jedno, jak to jest… Wyciągamy z lodówki takie już uformowane bułeczki i od razu możemy wrzucić je do nagrzanego piekarnika, czy trzeba jakoś odczekać, żeby się ponownie napuszyły?? Dorotko bardzo Cię proszę o odpowiedź i podesłanie linków do Twoich przepisów na ciasta drożdżowe, które można w ten sposób potraktować… 🙂 Będę Ci niesamowicie wdzięczna… Teraz mam sesję i nie mam czasu na poranne wyrabianie ciasta, a mój M. kocha drożdżówki i uwielbia takie domowe zabierane ze sobą do biura… Tak chciałabym mu sprawiać teraz takie drobne radości 🙂 Strasznie mi na tym zależy 🙂
    Pozdrawiam Cię serdecznie z zaśnieżónych Sudetów…
    Patrycja

  154. Bułeczki zrobiłam wczoraj na wieczór by mężuś miał rano do kawy, gamoń tak mnie wyszkolił, że już nie je innych śniadań tylko słodkości z tej strony;) wyszły jak zwykle super! Miałam swój mus jabłkowy ze słoika, po dodaniu go na cukier z cynamonem wyszło niebiańsko! Zastanawiałam się dlaczego z tej strony wszystko się udaje, a do książek już nie chcę zaglądać i wiecie jaki wniosek z tego wyciągnęłam? Bo ta strona żyje, Wy wszystkie pomagacie piec, jak się jakiejś kobietce coś nie uda, to druga już nie robi tego błędu:) Dziękuję dorotus76 za miejsce spotkań i wszystkim Panią, które tak jak ja uzależniły się od tej strony:) pozdrawiam i miłego pieczenia

  155. Zrobiłam dzisiaj te pyszne buły:),ale też musiałam dość mocno podsypać dodatkowo mąki bo ciasto mocno sie kleiło.Mąki trzeba dodawać stopniowo wyrabiając i "wyczuć"moment kiedy tego podsypywania dosyć bo można zepsuć ciasto.Pozdrawiam

  156. Skusiła mnie nazwa "norweskie", bo bardzo chciałam poznać kulturę, a co za tym idzie i kuchnię Norwegii!

    Jutro oczywiście wypróbuję przepis 😉

    Pozdrawiam 🙂

  157. Bardzi dobre mi wyszly choc troszke sie przypiekly od spodu bo to dobre nadzionko ciut wycieklo.jest jakis sposob aby zostaly tak swieze do nastepnego dnia?

  158. Robilam je juz dwa razy – wyszly super. Gdy robilam pelna porcje musialam dodac jeszcze ok. 170g maki podczas wyrabiania (i tak troche sie ciasto kleilo).
    Za pierwszym razem zastanawialam sie po co to ciasto na spod (wydawalo mi sie to marnotrastwem), ale teraz juz wiem, gdy kilka slimaczkow musialam piec osobno.. Te bez spodu nie sa takie miekkie i pulchne, troche sa wyschniete i nie maja w sobie tyle slodkiej polewy.

  159. Zrobiłam z połowy ciasta, wyszło mi 21 bułeczek 😉 Ciasto wyszło strasznie rzadkie, dodałam praktycznie drugie tyle mąki zanim dało się wyrobić. Smarowałam roztopionym masłem z cukrem i cynamonem, ale teraz wiem, że lepiej posmarować masłem i sypać cukrem z cynamonem. Bardzo smaczne. A gdyby je tak zrobić z nutellą…?

  160. Moja tortownica ma 25 cm, czy jest duża? 😉 Chciałabym zrobić koleżance nietypowy prezent, kocha cynamon, więc pomyślałam o tych bułeczkach uformowanych jak tort 🙂

  161. Tak, ale w dużej tortownicy, albo po prostu na zwykłej blaszce jedną obok drugiej połóż, też sie połączą.
    pozdrawiam

  162. Witam 🙂 Najlepsze życzenia urodzinowe Dorotko! Od dawna czaję się na te bułeczki, ale nie mam takiej formy, i chciałam zapytać, czy w zwykłej tortownicy można je zrobić z połowy ciasta? Bo chyba we dwójkę aż tylu bułeczek nie zjemy… 😀

  163. Nie, to na pewno nie przez mąkę. Dałam zwykłej sklepowej i wyszło to samo. Musiałam dużo podsypać, a i mleka, masła dałam mniej.. Za 15 minut powinny być gotowe. A pachnie! 🙂

  164. bardzo smakowite, tylko miałam małe zamieszanie "mączne", mianowicie musiałam dać cały kilogram! po 60 dag było rzadkie jak woda prawie, być może dlatego, że piekłam z mąki prosto z młyna, a podobno taka sklepowa ma jakieś tam dodatki i spulchniacze i być może to wpłyneło na zachwianie proporcji.. ale mimo tego, myślę, że wyszły takie jak powinny wyjść 🙂

  165. Tralalalala, zrobiłam 🙂 Dodałam nieco więcej mąki, bo mi się za luźne zdawało, ale dosłownie odrobinę więcej.
    Pycha, bułeczki znikały z czterech rogów na wyścigi :)))))

  166. A ja chciałam dodać, że jak ktoś ma masło np. z lodówki lub zamrażarki to można je włożyć do mikrofali ale tak krótko na 1 minute góra, na program odmrażanie i wtedy z podanej tu ilości wychodzi miękkie masło a nie rozpuszczone – idealne 🙂

  167. jak dla mnie zawsze jest sezon na cynamon, nawet w najgorętsze dni lata 😀 choć moje bułeczki były mocno koślawe, smakowały cudnie.

  168. moje buleczki wyszly ciut za suche i zbite, ale nie spieczone. w smaku pyszne:)
    moze blad byl taki ze nie pozwolilam im za duzo podrosnac na blasze.Maz potrzebowal piekarnik w tym samym czasie co ja;P
    nastepnym razem powinny byc puszyste.
    Dorotus dziekuje za Twoje przepisy:)

  169. Moje bułeczki bardzo szybko straciły świeżość (już po paru godzinach od upieczenia), a przez to i smaczność. Do cynamonowego nadzienia (i każdego innego) zdecydowanie wolę ciasto z Chelsea Buns 😛 niż to. Aha, pozbawiłam moje bułeczki spodu z ciasta przez co nadzienie trochę się rozpłynęło i uciekło. Może przez to trochę straciły.. Jeśli chodzi o odświeżanie, to pamiętam jak kiedyś moja ciocia robiła to trzymając bułki w sitku nad parą z czajnika/gara z gotującą się wodą 😀 może warto spróbować 🙂 chyba działa też przy rozmrażaniu, bo z mikrofali wychodzą odświeżone, ciepłe i miękkie bułeczki ale błyskawicznie stają się jeszcze bardziej wysuszone niż pierwotnie.

    Pysznaserka: ja też nie mam pędzla, zamiast niego zawsze używam własnych paluchów 😉 a ile jest zabawy przy taplaniu się w jajku czy mleku!

  170. Fantastyczne bułeczki! Ciasto przed zwinięciem posmarowałam cieniutko przesmażonymi jabłkami, oczywiście posypałam cynamonem – pycha!!! Polecam! :))

  171. Witam,

    zrobilm te bulczki ponownie i wyszl mi inaczej nizz za pierwszym razem,
    pyszne
    bardziej puchate, tylko moglam jeszcze jajkiem na wierzchu posmarowac
    ale nie mialam pedzla wiec… nastepnym razem,
    bo oczywiscie zrobie je jeszcze raz , nie raz:)

    P.S. Praktycznie takie jak na zdjeciu 😀

    Pozdrawiam

  172. Zrobiłłam wariację(męczyłam Cie o ciasto do zawijanki z kakao)tzn.ciasto wg przepisu-bez problemu;było trochę kleiste ale podsypałam mąką i fajnie się wałkowało. A smarowidło zrobiłam z rozpuszczonego masła,cukru i solidnej łyżki kakao.Wyszło bardzo dobre;smakowite,puszyste;ale też przykrywałam folią,chociaż te części ciemne,niby spalone są bardz smaczne,rzekłabym wręcz wypieczone.2 kawałki już się mrożą dla męża,bo przyjedzie w piątek,a córka już dokonała spustoszenia.Reasumując:zawijanka jako taka będzie z tego przepisu na pewno lepsza od mojego starego przepisu.Ale bułeczki spodobały mi się baaardzo!!!!

  173. właśnie spożywam z radością:)) nie wiem jakim cudem, ale wyszły.. robiłam z połowy porcji, miałam tylko połowę paczki drożdży, żadnego jajka w lodówce (myślałam, żeby zastąpić majonezem, ale też nie było…), piekarnik przypala wszystko od dołu, a papier do pieczenia mam taki beznadziejny, ze wszystko doń przywiera. Ale naprawdę się udały, cudo:))

  174. Kaszla, wyrabiam w maszynie, ale nie sądzę, ze to jest przyczyną. Ciasto musisz dobrze wyrobić, by było gładkie…, nie martw sie, na pewno wyjdą, a struktura taka jest, bo sa puszyste i trzeba je oderwać od drugiej bułeczki…
    pzdr

  175. witam! buleczki zrobilam wczoraj, absulutnie pyszne, puszyste, lekkie, oblednie cynamonowe :)) z polowy porcji, i tak bede robic, bo najlepsze sa jeszcze cieple, faktycznie bardzo szybka lapia kolor… nastepnym razem beda pod folia! pozdrawiam i dziekuje za przepis 🙂

  176. a dlugo takie ciasto trzeba wyrabiac?
    sprawdzalam na innych blogach kulinarnych na ktorych inni pieki taki buleczki i wszyscy maja takie jak ja czyli zwykle drozdzowe wyrosniete… nie takie ladne jak Pani z taka faktura ,.. chcialabym osiagnac taki efekt ….

  177. Nie, nie jest to wina drożdży. Spróbuj upiec w dzień wyrabiania, nie zostawiaj w lodówce na drugi dzień. Moze przyczyna leży w wyrabianiu?

  178. ja te bułeczki juz robilam 2 razy ale niestety mi wychodza jako zwykle drozdzowe buleczki z cynamonem nie takie fajne jak u Pani tak ladnie wygladaja chodzi mi glownie o fakture ciata tak jak na 3 zdjeciu np… czy to jest wina uzywania drozdzy swiezych? czy moze dlatego ze tzrymam je pzrze cala noc w lodowce by rano upiec?

  179. Przepyszne! I słusznie radzisz, żeby zmniejszyć trochę ilość cukru. Zrobiłam według podanych przez Ciebie proporcji i bułeczki są zdecydowanie wystarczająco słodkie.
    Trochę uprościłam sobie pracę, bo nie oddzieliłam spodu, tylko całe ciasto rozwałkowałam, posmarowałam nadzieniem i pokroiłam w nieco grubsze plastry; myślę, że smak nie ucierpiał 😉

  180. bułeczki wyszły przecudne 🙂 udała mi się niespodzianka bo rodzicow obudzil zapach cynamonu – byli zachwyceni zarówno tak urocza pobudka jak i smakiem bułeczek 🙂
    powiem tylko ze nastepnym razem robie z całej porcji bo chciaz starałam się jak najlepiej omierzyć tą 1/3 to bułeczki nie wyszły tak ładne jak Pani 🙂

  181. Myślę, że może je Pani zrobić dzisiaj, wlożyc do blaszki i wstawić na noc do lodówki, a upiec rano. Sama nie praktykowalam, ale slyszalam, ze inni tak robią 🙂 I przepraszam Panią Dorotę, że odpowiadam na skierowane do niej pytanie, ale widzę, że tu pilna potrzeba jest 🙂

  182. i gdybym zrobila je dzisiaj wieczorem a upiekla rano to czy mogloby tak byc? czy wszystko trzeba robic w dzien pieczenia? :]

  183. u mnie 20 bułeczek nie przejemy ale sie zastanawiam czy gdybym zrobila z 1/3 porcji do formy takiej 11×25 (mala keksóka:) ) to czy byloby okej? :]

  184. Witam, w sobote robilam to cudo- i wlasnie zjadlam ostatni malutki kawaleczek na lunch!!wyszly pyszne i smakowaly tak jak powinny!!!REWELACJA! pierwszy raz robilam ciasto drozdzowe – troche sie balam nie ukrywam bo cos ostatnio pieczenie kiepsko mi idzie ale tym razem-PYSZNE!!

    ps. przepisu na krem do eklerkow nadal nie mam, musze sie chyba upomniec;)

    Pozdrawiam

  185. Ciasto powinno sie miksować, aż bedzie gładkie i zacznie odstawać od brzegów miski. Zawsze możesz dosypać trochę wiecej mąki, to klejenie się ciasta też moze od jej rodzaju zależeć.
    pzdr

  186. Piekę te bułeczki już od dłuższego czasu i za każdym razem wychodzi mi potwornie kleiste ciasto, gdy dokładnie odmierzam składniki. Myślałam, iż wynika to z ręcznego zarabiania, ale kupiłam ostatnio w końcu mikser (hurra!) i w nim ciasto było równie lejące. Ile minut powinno się takie ciasto zarabiać mikserem? Następnym razem wypróbuję chyba jeszcze jeden pomysł i podgrzeję jedynie samo mleko, a masło dodam bardzo miękkie, ale nie roztopione. Zobaczymy jak to wpłynie na konsystencję ciasta.

  187. sa prze pyszne gdy mielismy dzien Europejski w szkole moja klasa wylosowała norwegie i upielismy własnie te bułeczki a potem byłu one takze na urodzinach kolegi szkoda ze mama nie chce ich upiec moze kiedys ale polecam pyszne!

  188. Suche drożdże zawsze dodaje się do mąki i nie wymają zaczynu. Zapewnij ciastu ciepłe miejsce i uzbrój się w cierpliwość, na suchych ciasto rośnie wolniej.
    powodzenia

  189. ehhh … zawsze robie ciasto ze swiezymi drozdzami. Dzisiaj w sklepie znalazlam jednak jedynie te sproszkowane. W czasie wyrabiania ciasta wsypalam je do niego bezposrenio bez robienia rozczynu, bo na opakowaniu bylo napisane, ze nie jest to konieczne. No i teraz buba bo ciasto stoi juz 30 minut i ani troche nie uroslo:( pewnie nic dobrego z tych cynamonkow nie wyjdzie 🙁 no chyab ze ciasto urosnie w piekarniku…

  190. Wykorzystałam zmianę czasu, bo inaczej bym pewnie nie zwlekła się z łóżka tak wcześniej, i na śniadanie mieliśmy te właśnie pyszne bułeczki. I choć to moje pierwsze własnoręcznie upieczone bułeczki, już należą do moich ulubionych:)

  191. Dzisiaj je upiekłam i zachwyciłam się nimi jak były jeszcze w piekarniku. Zarówno ze względu na wygląd, jak i za zapach. A po wyjęciu… Niebo w gębie!

    A co do ilości mąki, to też dużo musiałam dosypać, bo z podanej ilości wyszła mi raczej zupa :/

  192. Mi też weszło kilo mąki:) Ale dla mnie tym lepiej, będzie więcej bułeczek:) Następnym razem zrobię więc kremu i na większej blasze, bo ta była za mała, gdy bułeczki urosły. Ale przepis jest po prostu świetny!!! Więcej takich poproszę. Moja mama już chciała je zjeść w czasie pieczenia:)

  193. Dzisiaj przyszedł u mnie czas na wypróbowanie tego przepisu. Miałam niemało przeszkód – najpierw zaczyn urósł tak bardzo, że zaczął wylewać się z garnuszka. Potem ciasto było za rzadkie, po dodaniu odrobiny mąki strasznie się kleiło i dopiero gdy wsypałam cały kilogram udało mi się je okiełznać. Nie dodałam cynamonu, gdyż u mnie nikt za nim spacjalnie nie przepada. Na koniec bułeczki swoim zwyczajem leciutko przypaliłam, ale koniec końców wyszły całkiem niezłe w smaku ;]

  194. A ja mam takie pytanie czy można użyć tu mąki razowej ;p? bo się tak zastanawiam czy upiec ją z tą czy z normalną. Nie chce zrobić tego błędu co przy bajglach;/

  195. W smaku bułeczki są genialnie:) ja tylko zrobiłam błąd, bo zbyt duże odstępy robiłam między nimi i się nie złączyły, a ciasto od spodu wyrosło do 1/3 bułeczek także musiałam je odrywać od spodu, co jest dość oryginalne:D ale to nadzieniam jest mniamusne, pychotka, uwielbiam cynamon!Wyglądają słodko:)

  196. oooo tak!!! pyszne to ona sa ale sycace nie bo jedna blacha dla rodzinki nie wystarczyla:D:D i wogole jestem w niebie bo to jest jedyne drozdzowe cos co mi sie udalo;)))))

  197. upiekłam bułeczki – po prostu rewelacja!!! byłam z siebie taaaaka dumna, że mi wyszły. na początku ciasto za rzadkie, potem mi nie wyrosło, ale w piekarniku – czary mary, i mam piękne bułeczki, PRAWIE takie same jak na zdjęciach tutaj….

  198. Dzień dobry 🙂 A mnie to ciasto wyszło dosyć rzadkie i tak dodawałam po troszku mąki, az wyszedł kilogram :P. Ale potem wszystko juz było ok, Bułeczki wyszły pyszniutkie, rodzice cały czas podjadali ukradkiem :P. Dziękuję za przepis i smakowite popołudnie (a na dziś mam jeszcze dwie do kawy :P)

  199. ..Muszę przyznać rację – najlepiej smakują na ciepło, lub świeżo po ostygnięciu:) A z racji tego, że późno było – większość zostawiliśmy na poranek. Ze szklanką mleka też są rewelacyjne:)

  200. O kurcze.. Zobaczyłam, zrobiłam i… na pewno powtórzę!:) Pyszniaste są.. dopiero co piekarnik wyłączyłam.. troszkę więcej mi wyszło ciasta i blaszka się za mała okazała, więc bułki jakby wychodzą z niej:)) Podjałam i słodziutkie są.. i ten cynamon.. niebo w gębie! A ciasto było idealne – gładziutkie, elastyczne, choć musiałam sporo mąki dosypać, ale w rezultacie wyszło bajecznie. 🙂 Pozdrawiam!

  201. no tak, teraz już wszystko jasne, robiłam je dwa razy, za każdym razem rozłaziło mi się, dam dużo więcej mąki następnym razem. Spodu też nie chciałam robić, ale masz rację, szkoda nadzienia

  202. Mi tez wyszlo ciasto, a nie buleczki. Nastepnym razem dodam wiecej maki – byly bardzo kleiste, az mialam trudnosci z zawinieciem. A nastepny raz bedzie na 100%, bo smakowo powalily nas na kolana. Bardzo, bardzo pyszne.

  203. Można i tak zrobić, tylko szkoda, by nadzienie wypływało na blaszke, a tak sobie spokojnie wsiąka w ciasto.
    pzdr

  204. Piekłam je już trzy czy cztery razy. A przecież nie przepadam za cynamonem! 🙂 Za pierwszym razem zapomniałam dodać cukru do nadzienia i były średnio smaczne. Za drugim razem wyszły za suche i już miałam zrezygnować z tego przepisu (choć wyglądają zawsze cudownie). Ale za trzecim razem wyszły tak cudowne, mięciutkie i wilgotne (nadzienie zrobiłam z rozpuszczonym masłem, ale napakowałam go ile wlezie), że następnego dnia musiałam je zrobić ponownie – na wyraźne życzenie rodzinki i sąsiadki… 🙂

    Zastanawiam się tylko, czy można je upiec bez tego spodu z ciasta. Gdyby go nie było, idealnie by się odrywały, a tak muszę je kroić (bo dół nie chce się odrywać z resztą "buły"). Co o tym myślicie??

  205. Pozostaje wstać wcześniej ;). W planach jeszcze sernikobrownies z malinami… jak szaleć to szaleć.Po takim poście ten smak w ustach jest tego wart. Mam jednak nadzieje,ze kiedys tak jak wy bede rozkoszowala sie czym chce i kiedy chce, a nie objadała sie widokiem twoich zdjec …

  206. Lepsze byłyby zrobione w sobotę … a najlepsze od razu na ciepło… Wiesz jak jest z ciastem drożdżowym, starzeje się…

  207. Dorotus,

    MArzę o tyh bułeczekach od dawna, ale niestety nie można mi jeść takich rzeczy :(. W sobotę będę miała jednak dzień jedzenia wszystkiego:) i zamierzam je upiec na śnidanie. Czy zrobione w piątek wieczorem będą równie dobre w sobotę rano?

  208. wyszło!!! ale pyszne! uważam, że jak na mój pierwszy samodzielny wypiek wyszło cudownie 🙂 Prawie tak jak na zdjęciu, tylko niestety za bardzo mi urosło w piekarniku i zrobiło się z tego raczej Ciasto a nie bułeczki. Co nie zmiania faktu iż jest przepyszne! polecam!

  209. hmm… ja dziś będę tworzyć moje pierwsze samodzielne wypieki 😛 zdecydowałam sie na te Twoje bułeczki. Jak je zobaczyłam to się zakochałam. Zobaczymy czy wyjdą ;P miejmy nadzieję, że będą jadalne 🙂 pozdrawiam 🙂

  210. To fajnie 🙂
    Bo jest jeszcze druga grupa osób, które mowią, ze jak coś upieką, to nie wygląda jak na moich zdjeciach 😀
    pzdr

  211. Moje wlasnie siedza w piekarniku, tego zapachu nie potrafie Wam opisac. Kochana Dorotus76, jestem Twoja wielbicielka, moj maz tez ("przez zoladek do serca"). Pozdrawiam serdecznie

  212. Witam!
    Gratuluję znakomitego bloga i przepisów. Od grudnia jestem fanką Twojej strony i pomysłów. Wyprubowałam już kilka przepisów i są poprostu znakomite. A teraz wyjęłam z piekarnika cudownie pachnące i wyglądające bułeczki – jutro rano srewuję je córeczce i mężowi na śnadanie.

  213. Wyszły pyszne!!! Faktycznie, ciasto potrzebowało nieco wiecej mąki. Teraz zastanawiam się czy nie wypróbować z innym smarowidełkiem, ale… wyszły tak dobre że prawdopodobnie zostanę przy orygilale 🙂 Pozdrawiam

  214. I ja te bułeczki kiedyś robiłam. Niestety ciasto straszliwie sie kleiło, ale jakos dałam radę. Za drugim razem był eksperyment z nadzieniem serowym (takim jak do naleśników – biały ser, żółtko, piana, rodzynki, skórka pomarańczowa, cukier – chyba niczego nie pominęłam). Bardzo nam smakowały i pewnie jeszcze nie raz będę je trenować. 😉 No i przykryję następnym razem folią. 🙂

  215. bułeczki są naprawdę pyszniutkie i z podanej proporcji wyszło mi idealne ciasto takie mięciuchne ale nie rozwalające się, po prostu w sam raz 😉 ale wiadomo, szklanka szklance nierówna 😉 a co folii to rzeczywiście szybko trochę łapią kolor, ale wystarczy przykryć górę i wszystko gra, w każdym razie polecam, i chociaż to ciasto drożdżowe (a takie zawsze mnie trochę przerażają) to naprawdę okazało się łatwe do zrobienia, tylko raz prosiłam moją mami o pomoc, jak nie mogłam rozpuścić drożdży w szklance, ale łyżeczka cukru pomogła 🙂

  216. Chciałam jeszcze dodać , że z ciasta , które mi zostało zrobiłam taki mały strucelek z tym nadzieniem cynamonowym 🙂 Również bardzo smaczny wyszedł .

  217. To dobrze, że chociaż zjedliście 😉
    Rzeczywiście szybko łapią kolor, dlatego uważam, że pod koniec lepiej przykryć folią. Ja bardzo dużo rzeczy przykrywam, a szcz. serniki, lubię białe 🙂

    Myślę, że czasem robot lepiej wyrobi, choć nie jest to reguła. Ja mam robot Kenwooda, dość dobry, on ma rózne przystawki i naprawdę z niego sporo korzytsam. No, ale widzisz, ile ja piekę 😉

    pozdrawiam również 🙂

  218. Jak pisałam, ‚cdn.’ miał mieć miejsce i… oto z bułeczek norweskich z cynamonem powstał chlebek norweski z cynamonem 😉 Nie było jednak źle. Został zjedzony przeze mnie i mojego Lubego w godzinę!

    Bez folii bardzo się od góry spiekł – czyli ta folia aluminiowa jest niezbędna, rozumiem? Co jeszcze mam robić, aby się od góry nie spalał(y) wypiek(i)?

    Acha, i jeszcze jedno pytanie – czy jest duża różnica w smaku/jakości/konsystencji wypieku po wyrabianiu ciasta ręcznie a robotem? Myślę, aby zainwestować w porządny robot, a nie robić wszystko ręcznie, ale chcę wiedzieć, że to ma sens. (Jaki robot wybrać? Jakiej marki?:D)

    Pozdrawiam walentynkowo:)
    mb.

  219. Ja tez nie smarowałam ciasta jajcem. I tez mam ładnie rumiane na górze, pod koniec pieczenia jednak przykryłam folią bo nie lubię jak drożdżowe jest za ciemne 🙂 Bardzo szybko sie rumienią te bułki, trzeba pilnować 🙂

  220. 🙂 to nic nie daje, mój piekarnik ma taka koloryzującą zaletę 😉
    Te bułeczki na zdjeciach sa bez glazury z jajka. Powiem Ci, że w książce Nigelli były mocniej przypalone, ale wydaje mi sie, ze wyglądają urokliwie 🙂
    A jakie drożdżowe mam przypalone?

  221. Kochana rozmieszaj jajko z woda w proporcji pol na pol nie bede ci tak szybko lapac koloru, robisz cudowne wypieki ale widze jak wszystkie drozdzowe jaraja ci sie od gory i to jest ten problem…

  222. No i moje odchudzanie szlag trafił , bo jak mogę nie upiec tych bułeczek ?? Już mam wszystkie składniki , jutro biorę się do roboty . Potem napiszę jak mi wyszły 🙂

  223. Mają wyrastać dwukrotnie, dokładnie tyle, ile napisałam w przepisie. Mi ciasto wyrabiało się b. dobrze, troszkę się kleiło, ale dosypałam mąki, będzie dobrze 🙂

  224. Mnie też skusiły i zdjęcia, i ten cynamon, i jakaś sielskość przepisu, jak i wpisu blogowego… Ale niestety mój nastrój opadł, jak zaczęłam robić bułeczki. Nie wiedziałam, jak postąpić ze świeżymy drożdżami (ja dopiero zaczynam piec drożdżowe), a miałam instant 2 x 7g, więc zmniejszyłam ogólnie składniki o 1/3 oprócz jajka. (zostawiłam 2) Ciasto nie chciało się wyrobić, pomimo, że dodałam trochę mąki. Nie wiem czemu. Wyrabiałam kilkanaście minut. (nie mam robota) Jak było już znośnej konsystencji, odłożyłam, aby urosło…

    cdn. 🙂

    PS. A mogą dłużej wyrastać? Ile mogą czekać? Zaraz będę miała lekcje i nie wiem co zrobić:)

  225. Przepiękne artystyczne zdjęcia.Bułeczki wyglądają niezwykle smakowicie.Oj,aż proszą o zrobienie i pożarcie 😉

  226. Dzięki! 🙂

    Ze świeżych drożdży trzeba zrobić zaczyn. Rozkruszyć, zasypać 2 łyżkami cukru, zalać pół szklanki ciepłego mleka i poczekać z 15 minut, potem dodać resztę składników, wyrobić i poczekać, aż ciasto urośnie.

    pozdrawiam 🙂

  227. Dorotus po pierwsze to świetnego masz bloga – boskie przepisy i piękne zdjęcia. Kocham jeść a jeszcze bardziej gotować i piec ciasta wszelkie. Takie ciasteczka jadłam w Danii (nazywały się chyba Wienerbrod) i strasznie mi smakowały i były z lukrem na wierzchu. W ramach wspomnień chciałam je przyrządzić któregoś dnia ale nasuwa m się pytanie.Napisałaś że można użyć świeżych drożdzy – czy z nimi postępujemy tak samo jak z tymi w suchymi że mieszamy wszystko razem czy też może trzeba zrobić jakiś zaczyn?

  228. Oj pamiętam te bułeczki z czasów studiów w Danii. One są chyba po prostu skandynawskie, bo wszyscy na północy je bardzo lubią i wszędzie je można kupić. Te co ja jadłam miały jeszcze grubą warstwę lukru na górze, co jeszcze podnosiło ich wartość. I ten cynamon. Rano po przyjściu na uniwerek konieczne było takie ciastko i kawa. Po paru miesiącach strasznie się od nich uzależniłam. Nie mogłam zacząć dnia bez takiego zestawu, bo od razu źle mi się pracowało. Ojej ale się przez Ciebie rozmarzyłam i zaczęłam wspominać stare dobre czasy.

    Pozdrawiam

  229. Niestety, jeszcze nie robiłam. Wymiguję się obecnie brakiem czasu na coś dłuższego niż ‚dodaj i wymieszaj’ ;).
    Ale podeślę Ci link do bloga Liski, która niedawno je robiła, wyszły świetne, a Lisce można zaufać, gdyż często piekę z jej przepisów:
    pracowniawypiekow.blogspot.com/2008/01/croissants-paczuszki-z-czekolad.html

    pozdrawiam 🙂

  230. Pani Dorotko mam pytanie czy ma Pani przepis na bułeczki typu "corrisant"? Nie wiem czy dobrze napisałam nazwę, ale są to bułeczki z ciasta półfrancuskiego.
    Pozdrawiam serdecznie:)

  231. Dziękuję!

    Majanko, my też własnie ze spaceru wrócilismy, pięknie dzisiaj i tutaj 🙂
    Ptasiu, to obejrzę sobie i ten chlebek 🙂

  232. Właśnie dzisiaj myślałam o tych bułeczkach 🙂 Bo zrobiłam norweski chlebek górski, też z Domestic g. (wrzucę dzisiaj na bloga), i oba wypieki pochodzą z tego samego kraju 🙂 teraz zainspirowałaś mnie do wykonania, zwłaszcza, że chyba dość łatwo da się podzielić ilość na 1/2.

  233. Oj, jakie one sliczne! Cynamon – hmm uwielbiam, jak wiadomo 🙂
    Na pewno musze je zrobic 🙂
    Ja wczoraj tez robilam buleczki wg Twojego przepisu – scones. Pojawia sie na moim blogu dzis lub jutro.
    Pozdrawiam i czas na spacerek, bo jest pieknie , slonecznie i aż 9 stopni na plusie 🙂

  234. Przepysznie wyglądają! Tak sobie myśle, że rano, jak jestem głodna, to mogłabym zjeść naprawdę dużo takich bułeczek, z kawą z mlekiem oczywiście…mniam. Rozmarzyłam się, oj rozmarzyłam 😉

  235. Dziękuję 🙂

    Olu, myślę, że jagody mrożone szybciej niż truskawki z kompotu, a może posmaruj tez trochę masłem i posyp cukrem, bo będa fajnie maślane, te masło i cukier w nich naprawde bardzo duzo smakowo dają.

    pozdrawiam 🙂

  236. 🙂 śliczne te bułeczki! mam tylko pytanie czy zamiast nadzeinia moge włożyć w nie jagody?? (dodam że mam tyklo mrożone) jeśli nie to mooże truskawki ? takie z komputu?

  237. Popieram, że takie bułeczki są pyszne! Ja je znam w wersji szwedzkiej jako kanelbullar, posypane cukrem perłowym, będę je też niedługo piekła, bo mąż się domaga! *^v^*