Komentarze (93)

Pączki tiramisu

Tylko na MW – pączki tiramisu! To karnawałowa propozycja dla wielbicieli słynnego włoskiego deseru. Puszyste pączki nadziewane kremem z mascarpone i likieru migdałowego, oblane kawowym lukrem i oprószone kakao. Są cudowne (mąż mówi, że najlepsze na świecie!), zapiszcie przepis do wykonania lub wrzućcie do ulubionych już teraz :-).

Składniki na około 15 sztuk:

  • 550 g mąki pszennej
  • 14 g drożdży suchych lub 30 g drożdży świeżych
  • 1 szklanka (250 ml) mleka, letniego
  • 2 jajka
  • 2 żółtka
  • 70 g drobnego cukru do wypieków
  • duża szczypta soli
  • 100 g masła, roztopionego i przestudzonego
  • 2 łyżki likieru Amaretto

Do smażenia:

  • olej rzepakowy, smalec lub olej kokosowy, około 1,5 litra

Mąkę pszenną przesiać, wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn).

Dodać pozostałe składniki na ciasto i wyrobić, pod koniec dodając roztopiony tłuszcz. Wyrabiać kilka minut, aż ciasto będzie gładkie i miękkie (starając się nie dosypywać mąki, mimo iż ciasto będzie się lekko kleiło; polecam wyrabiać mikserem z hakiem do ciasta drożdżowego lub w maszynie do pieczenia chleba). Wyrobione ciasto uformować w kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (około 1,5 godziny).

Po tym czasie ciasto wyjąć na oprószony mąką blat, krótko wyrobić. Formować ręcznie – odrywać kawałki ciasta, odważyć około 70 g na każdy pączek, formować kulki, następnie odłożyć je na ręczniczek lub stolnicę oprószoną mąką pszenną. Pączki przykryć i pozostawić w cieple do podwojenia objętości (około 25 – 40 minut w zależności od temperatury otoczenia; pączki powinny być dobrze napuszone, ale nie przerośnięte).

Po wyrośnieciu smażyć pączki w oleju rozgrzanym do temperatury 175ºC, po mniej więcej 1,5 minuty z każdej strony. Temperatura oleju nie powinna być zbyt wysoka, ponieważ pączki szybko zbrązowieją od zewnątrz, a w środku będą surowe. Bezpośrednio po usmażeniu odkładać na bibułkę do odsączenia.

Krem z mascarpone:

  • 3 żółtka (z dużych jajek)
  • 70 g drobnego cukru do wypieków
  • 40 ml likieru Amaretto
  • 300 g serka mascarpone, schłodzonego

Żółtka i cukier umieścić w misie miksera. Ubić (końcówka do ubijania piany z białek) i otrzymania jasnego i puszystego kremu. Strużką wlewać likier cały czas ubijając. Dodawać mascarpone, w 3 turach, cały czas ubijając do powstania gęstego, puszystego kremu /nie ubijać zbyt długo/.

Lukier kawowy:

  • 1 szklanka cukru pudru
  • 3 łyżki zaparzonej kawy

Składniki na lukier umieścić w naczyniu i utrzeć do otrzymania gładkiego lukru. Jeśli lukier będzie zbyt rzadki dodać odrobinę cukrę pudru, jeśli zbyt gęsty – wody.

Ponadto:

  • cappuccino w proszku do oprószenia, niekoniecznie
  • kakao do oprószenia

Wystudzone pączki nadziewać kremem przy pomocy rękawa cukierniczego i tylki do nadziewania pączków. Polukrować. Natychmiast oprószyć cappuccino w proszku. Po zastygnięciu lukru oprószyć kakao.

Smacznego :-).

Pączki tiramisu

Pączki tiramisu

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 93 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. ajajaj, ale to ciasto wyszło mi kleiste i rozlazłe. Nie dalam rady odrywać kulek i pękłam, dodałam mąki przez co nici z oponek 🙁 ale ciasto wyszło smaczne na pocieszenie 😀

    1. Ech i krem za wodnisty 🙁 Dałam całe 500g mascarpone (w sumie na plus do smaku bo słodko dość) i troche lepiej, ale do nadziewania woda 🙁

  2. witam, pączki z przebojami ale są pyszne. Wczoraj zrobiłam próbę generalną i niestety nie wyszły. Ciasto mało urosło pomimo przebywania w pełnym słońcu przez 1,5h. Było ciężkie i pączki wyszły fatalne, nawet w smaku nie przypominały pączków. Dzis mam gości więc wstałam rano i mówię, nie odpuszczę… pączki tiramisu muszą być. Same pączki zrobiła z przepisu na pączki z różą (mam go sprawdzony). Wyszły super, część nadziałam dżemem, część tylko z cukrem pudrem a część z kremem z tego przepisu. Niebo w gębie. Aha użyłam whisky bo nie mam ani wódki ani spirytusu. Pączki przekroiłam i przełożyłam kremem gdyż rękaw cukierniczy który mam nie nadawał się do nadziewania.

  3. 1. Robiłam pączki z jednego z przepisów na Moich Wypiekach 2 lata temu. Wtedy w przepisie były opisane 2 metody formowania pączków: odrywanie kawałków ciasta (tak jak teraz) lub rozwałkowanie ciasta do około 1cm i wycinanie okręgów. Teraz widzę, że metoda rozwałkowywania zniknęła z wszystkich przepisów. Czy to oznacza, że ta metoda nie sprawdza się jednak tak dobrze jak odrywanie? Ja niestety nigdy nie jestem wstanie dobrze wyważyć na oko, zawsze muszę używać wagi i dokładać mniejsze kawałki ciasta. Obawiam się, że takie "porwane" ciasto drożdżowe nie będzie miało tak dobrej struktury jak wycięte okręgi.

    2. Mam tylko 250g mascarpone. Czy mogę dołożyć twaróg sernikowy z wiaderka (50g) czy zredukować proporcjonalnie resztę składników na krem?

    Załączam zdjęcia z zeszłorocznych przygotowań 🙂

    1. 1. Tak, metoda ręcznego formowania kulek jest dużo lepsza, eliminuje problem z pustymi "dziurami" pod skórką, które wynikały ze zbyt cienkiego rozwałkowania ciasta. Ja też zawsze używam wagi, dzięki temu pączki są jednakowego rozmiaru i jednakowo długo się smażą. Ciasto można 'rwać' i dokładać, nic się z nim nie dzieje, sprawdzone wielokrotnie :).
      2. Proszę użyć 250 g bez zmiany ilości pozostałych składników.

  4. Mam pytanie, być może trochę naiwne, ale nie do końca orientuję się, jak to wygląda przy cieście drożdżowym: czy przy robieniu pączków z podwójnej porcji podwajamy wszystkie składniki bez wyjątku? I jeszcze bonus: Wiem, że to pewnie nie jest idealne rozwiązanie, ale czy tylką Wiltona 1M da się nadziać pączki? Bardzo dziękuję za odpowiedź!

    1. Koniecznie, wszystkie składniki x 2, bez wyjątku. 
      Wilton 1M sobie nie poradzi, proszę wcześniej zrobić dziurę w pączku (z jego boku) np. nożem i wtedy nadziać tą tylką.

  5. Witam. Mieszkam w kraju z utrudnionym dostępie do alkoholi. Czy mogę w przepisie pominąć likier i zastąpić to jakimś aromatem? Jaki Pani proponuje?

  6. Moje pierwsze w zyciu paczkii udalo sie!!Skusilo mnie Amaretto! I zgadzam sie z mezem Pani Dorotki-"najlepsze na swiecie"!;-)Oplaca sie krzatanie po kuchni, wyczekiwanie i lekki balaganik;-)Krem jest pyszny! Sprzet do nadziewania i termometr- niezbedne!

  7. W tym roku pierwszy raz postanowiłam zrobić pączki, a od razu zaznaczam, że fanką pączków nie jestem, dlatego też szukałam przepisu innego, wpasowujacego się w moje smaki…a tiramisu, to właśnie mój smak 😉
    Przyznaję, że pękałam z dumy po zrobieniu pączków z tego przepisu! Wyszły idealne, puszyste i z duuużą ilością nadzienia, a do tego lukier kawowy…mniam! Kosztowalosmy ze znajomy i sąsiadami pączki z 4 źródeł i te z przepisu Dorotki były bezkonkurencyjne.
    Uwielbiam Twojego bloga, Dorotko! Człowiek może się dowartościować ;P

  8. Zrobiłam naprawdę sporo pączków w swoim życiu, i te wyszły mi najpuszystsze, dosłownie chmurki, przepyszne :*

  9. Przyznam,że to najlepsze pączki ever!!! Nie wiem dlaczego nie mogę dołączyć zdjęcia, bo są cudne…obrączka ogromna, puszyste, nienasiąknięte nic a nic tłuszczem…jem i nie mogę powstrzymać się od ciągłego "mmmmmm"…a robiłam paczki już z wszystkich przepisów Dorotki, to ten poprostu zdobył Oskara! Co prawda nadziałam też dżemem,bo u mnie klasyka, ale obłęd w każdym calu! Dziękuję!!!!!

    1. W aptece za ok. 4 zł można kupić ogromną strzykawkę (100 ml) zwaną Żanetą :). Doskonale nadaje się do nadziewania pączków (do dżemu, ale i przy kremie powinna się sprawdzić)

  10. Pani Doroto, czy można przechować w lodówce krócej to ciasto po wyrobieniu (np. przez 6 godzin)? Czy potem dużo dłużej będzie się ono ogrzewać i wyrastać niż normalnie zrobione? Czy wystarczy mi 3 godziny na produkcję pączków z tego przepisu?

    1. Mogą krócej wyrastać w lodówce, ale powinny podwoić objętość. Jeśli nie zdążą w lodówce powinny dokończyć rośnięcie w temp. pokojowej. Tak, potem jako kulki będą wyrastać dłużej.

      1. to ja z drugiej strony 🙂 czy nie zaszkodzi ciastu lezakowanie w lodowce przez mniej wiecej 16 godzin? ciasto moge zrobic dzisiaj ale paczki mam czas smazyc dopiero jutro po poludniu. da rade?

          1. no to dobrze, ze wczoraj nie znalazlam nawet minuty na prace z ciastem i zrobilam je dzis rano 🙂
            myslalam, ze bedzie sie kleic ale pracowalo sie z nim bosko, proporcje sa idealne.
            niestety, same paczki okazaly sie przepyszne 🙁 zjadlam juz dwa i bedzie trzeci, a to dopiero 2pm…
            naadzienia okazalo sie za duzo ale wydaje mi sie tez, ze moze paczki byly troszke za cieple kiedy je nadziewalam i nie braly go za duzo?
            ogolnie przepis jest fantastyczny. najlepsze paczki, jakie kiedykolwiek jadlam i jest to zgroza, ze wyszly spod mojej reki.
            uwielbiam cie, moja droga 🙂

          2. jeszcze tylko dodam, ze przez wczorajsze faworki skonczyl mi sie cukier puder i kilka paczkow posypalam po prostu kakao. dopiero jedzac te bez lukru zorientowalam sie, ze do ciasta nie dodalam cukru. oops.
            te bez lukru obtoczylam wiec jeszcze w cukrze waniliowym i teraz sa ok.

  11. Pani Dorotko pączki Tiramisu wyszły super Pierwszy raz ciasto wyrabiałam mikserem z hakiem do ciasta drożdżowego wyszło poprawnie. Dziś przygotowuje się do pieczenia pączków na tłusty czwartek .Pozdrawiam cieplutko

  12. Gdy zobaczyłam te pączki tylko westchnęłam, że połączenie pączka z kremem tiramisu musi być obłędne, ale ile pracy… Bo pączki to dla mnie wampiry energetyczne 😉 Ugięłam się jednak i zrobiłam je. By podwyższyć sobie adrenalinę postanowiłam, że nadam im kształt serc i cóż… Z tego powodu nie ma zdjęcia, bo te puchacze tak urosły, że serca straciły swój kształt, obwódkę mają jednak na pół pączka! Proporcje na ciasto są super, jest ono świetne we współpracy po I wyrastaniu a pączki lekkie i puszyste. Używam mąki Lubelli do ciast drożdżowych, dodałam 1 łyżkę spirytusu i 1 łyżkę Amaretto. Wolę do pączków drożdże świeże. Co do kremu zmniejszyłam proporcje do 250 g mascarpone (1 opakowanie) i było go wystarczająco. Aby krem był bezpieczny ubiłam żółtka z cukrem na parze. Pychotka 🙂 Szkoda, że nie mogę podzielić się zdjęciem, ale te nieforemne serca zaburzają moje poczucie estetyki. Upieczcie je, bo warto 🙂

  13. Witam zrobiłam pączki wedle przepisu.Ciasto mi wyrosło ale później jak uformowalam pączki to już nie chciały wyrosnąć.Co mogło być przyczyną?

  14. Planuję zakup likieru amaretto. Włoskie są ponoć najlepsze, ale które ? Nie są tanie więc chciałabym żeby zakup był trafiony. Zastanawiam się również nad kwestią jak długo po otwarciu likier można używać i czy trzeba go trzymać w lodówce. Bardzo proszę o odpowiedź i dziękuję za pyszne inspiracje

    1. Nie zastanawiałam się nad tym, zazwyczaj kupuję amaretto w Lidlu i jest bardzo dobre do wypieków. Jeśli ma Pani okazję, można kupić typowo włoskie. Po otwarciu jest jak wódka – nie ma terminu ważności (albo baardzo długi). Przechowuję w szafce kuchennej.
      pozdrawiam!

      1. Korzystając z okazji,zapytam i ja o ten likier bo również chcę kupić (bo przeważnie go czymś zastępuję)ale nie mogę znaleźć…czy orientuje się Pani lub ktoś inny czy w Polskim Lidlu też można go dostać?

          1. Ok. w takim razie chyba mnie zamroczyło jak szukałam;) dziękuję za odpowiedź:)

  15. PacKi wyszły pyszne, super wyrosly, mam nawet obrączkę. Ale badzo nasiąkneły tłuszczem.. macie pomysł dlaczego? Bardzo pilnowałam temperatury. Czy drobne jej wahania ( 170 – 180 st) mogły tak zaszkodzić?

    1. Nie powinny. Mogły nasiąknąć jeśli ciasto nie było dobrze wyrobione lub jeśli nie wyrosło… ale wtedy nie byłoby też obrączki… dziwne.

  16. Czy bez nadzienia będą puszyste-chciałam zrobić dla córeczki i zastanawiam się nad tym przepisem i przepisem I na pączki.Pozdrawiam,cudowny blog

  17. wyszly super! nadzienie przepyszne! tylko jak je teraz przechowywac?…nie pomyślałam wcześniej i wszystkie już są z nadzieniem

  18. Pani Dorotko., dziekuje wraz z moja rodzina i znajomymi. Paczki sa PRZEPYSZNE. Porcja 15 sztuk jest akurat, nie za duzo stania nad nimi, tak lubie. Specjanie zaopatrzylam sie w tylke do nadziewania i termometr cukierniczy. Wszystkim polecam te paczki. Pozdrawiam.

  19. Pani Doroto zastanawiam się w jaki sposób sprawdza Pani temperaturę oleju?
    Rozumiem, że w tym celu najlepiej zaopatrzyć się w termometr kuchenny, ale czy do oleju jest to jakiś specjalny termometr?

    1. Termometrem cukierniczym. Sporo jest w sklepach online, również na allegro. Cukierniczy tym się charakteryzuje, że ma duży zakres wysokich temperatur i można go też wykorzystać do makaroników, toffi, cukierków itp.

    1. Jeśli chce Pani dodać same żółtka proponuję skorzystać z innego przepisu na blogu, z żółtkami. Na jakim etapie chce Pani mrozić ciasto?
      pozdrawiam

  20. Doroto, nigdy nie robiłam pączków , ale z Twoimi przepisami robię sie coraz odważniejsza i nabrałam ochoty na domowe pączki. Który zatem przepis polecasz najbardziej – tak zeby sie nie zniechęcić ;-). Pochylalam sie nad pączkami warszawskimi, ale po przeczytaniu komentarzy zastanawiam sie czy podołam 😉

  21. Czy do ciasta drożdżowego dodaje Pani suche/ suszone śliwki, rodzynki? a , jeśli tak, to czy ciasto ma być lużne?.Czy suche bakalie mogą spowodować przesuszenie ciasta drożdżowego, wyciągając z niego wilgoć podczas rośnięcia?

    1. Tak, czasem dodaję np. w babkach wielkanocnych, w chałce… Ciasto może być luźne, ale wszystko zależy od przepisu i jakie jest przeznaczenie ciasta drożdżowego.
      Tak, suche bakalie wyciągają wilgoć z ciasta, ale nie wszystkie tylko np. rodzynki i inne suszone owoce. W ciastach chlebowych np. siemię lniane, płatki owsiane, suszone śliwki. Dlatego często je namaczamy przed pieczeniem. Ciasto z dodatkiem nienamoczonych i suchych rodzynek szybciej traci świeżość, czerstwieje. Z kolei odpowiednio namoczone owoce powodują, że ciasto dłużej pozostaje wilgotne. 

  22. Pani Doroto, czy można nadziewać te pączki przed smażeniem czy jednak będzie to miało wpływ na krem?
    Ponadto kiedy lukrować, po ostygnięciu czy można od razu po usmażeniu?
    Pozdrawiam serdecznie 🙂
    P.S. W weekend zrobiłam Ptysie Kremisie z Pani przepisu i wyszły obłędnie, tym bardziej że to było moje pierwsze w życiu doświadczenie z ciastem parzonym i szprycą w ogóle.

    1. Tym kremem nadziewamy wyłącznie po upieczeniu. Jest napisane w przepisie "wystudzone pączki nadziewać kremem…". Potem polukrować. 
      Można też lukrować ciepłe pączki, ale nie z tym nadzieniem. 
      pozdrawiam 🙂

  23. Pani Doroto, te pączki wygadaja cudownie. Spróbuję je zrobic. Niestety nie moge jesc surowych jajek. Czy wystarczy jesli ubije mascarpone z cukrem i likierem? Czy tak tez bedzie ok? pozdrawiam 🙂

    1. Bez żółtek krem będzie gęsty – możesz dodać bitej śmietany – ja tak robię krem do tiramisu, też nie jadam surowych jajek 🙂