Komentarze (723)

Pain de Campagne

Rustykalny francuski chleb – i choć chlebów wiejskich na zakwasie znajdziecie na blogu kilka, ten jest zdecydowanie najlepszy i najprostszy do wykonania. Chrupiąca gruba skórka oraz jasny, wilgotny, mocno podziurawiony biały miąższ subtelnie pachnący zakwasem. Idealny pszenny chleb na zakwasie; tak pyszny, że nie można się od niego oderwać. Jest lepszy z każdym kolejnym dniem i podobno smakuje wyśmienicie nawet do 7 dni (chyba nigdy nie będzie nam dane sprawdzenie, chleb znika jeszcze ciepły…). Chleb ma mały dodatek mąki razowej, która razem z zakwasem żytnim z którego powstał nadaje mu charakterystycznego smaku. Przepis pochodzi z książki która mnie ostatnio zafascynowała 'Flour, water, salt, yeast' i jeśli jesteście chlebowymi maniakami, ta książka powinna się znaleźć i w Waszej biblioteczce. Przepis lekko zmodyfikowałam, czyt. uprościłam, ale wszystko w tym przepisie jest dobrze rozplanowane: z samego rana dokarmiamy zakwas, po kilku godzinach przygotowujemy nasze bochenki, następnie nocują one w lodówce, by kolejnego dnia rano powędrować prosto do piekarnika. I gorący chleb na śniadanie! Świetnie smakuje niemalże od razu z pieca, ze świeżym masełkiem, do kanapek z wędliną, serem lub domowymi konfiturami, do zup lub podpieczony w tosterze. Bardzo polecam!

Przepis na 2 bochenki.

Składniki na zaczyn (najlepiej go przygotować z rana):

  • 50 g aktywnego dojrzałego zakwasu żytniego
  • 200 g ciepłej wody (29 – 32ºC)
  • 200 g mąki pszennej
  • 50 g mąki pszennej razowej

Wszystkie składniki wlać/przesypać do naczynia i wymieszać do połączenia. Przykryć folią spożywczą i odstawić na 6 do 8 godzin w ciepłe miejsce do wyrośnięcia i przefermentowania.

Składniki na ciasto chlebowe:

  • 620 g wody w temperaturze 32 – 35ºC
  • 360 g zaczynu (przygotowanego wcześniej, pozostanie kilka łyżek)
  • 740 g mąki pszennej
  • 60 g mąki pszennej razowej
  • 21 g soli
  • 2 g (pół łyżeczki) suchych drożdży lub 4 g drożdży świeżych

Po 6 – 8 godzinach w dużej misie wymieszać 740 g mąki pszennej i 60 g mąki pszennej razowej. Dodać 620 g wody i wymieszać tylko do połączenia (ręcznie lub mikserem). Misę przykryć ręczniczkiem, odłożyć ciasto do odpoczynku na 20 – 30 minut.

Po tym czasie do ciasta dodać sól, suche drożdże (świeże należy najpierw rozpuścić w odrobinie wody) i 360 g wcześniejszego zaczynu. Wymieszać ciasto dokładnie (przez 2 minuty – seria rozciąganięć i składań) lub wyrobić krótko mikserem – ciasto będzie bardzo luźne. Przykryć folią spożywczą, odstawić w ciepłe miejsce aż ciasto podwoi objętość, co zajmie mu minimum 5 godzin (dłużej w chłodniejszych warunkach). Podczas tych 5 godzin wyrastania ciasto chlebowe składać 3 lub 4 – krotnie (zobacz, jak robi to sam autor książki), najkorzystniej podczas pierwszych 2 godzin wyrastania.  

Po okresie wyrastania wyjąć ciasto na blat kuchenny i podzielić na 2 części. Każdą część uformować w kulę. Dwa koszyczki do wyrastania chleba wysypać mieszanką mąki ryżowej i pszennej (pół na pół) lub samą mąką ryżową. Ostrożnie przenieść ciasto chlebowe do koszyczków, starając się zachować okrągły kształt, spodem do góry (góra bochenków będzie teraz na spodzie koszyków). Cały koszyczek razem z ciastem umieścić w folii/reklamówce foliowej (by ciasto nie wyschło) i umieścić w lodówce na całą noc (12 – 14 godzin).

45 minut przed samym pieczeniem rozgrzać w najwyższej temperaturze piekarnika naczynie żeliwne z pokrywą (autor poleca dutch ovenktóry tworzy najlepsze środkowisko do pieczenia chleba, jak w profesjonalnych piecach piekarniczych).

Pierwszy bochenek wyjąć z lodówki, odwinąć z folii/reklamówki i ostrożnie przełożyć do rozgrzanego naczynia żeliwnego (płytszej części), lekko naciąć (nacinanie nie jest konieczne, wtedy chleb sam pęknie). Piec w temperaturze 245ºC przez 30 minut pod przykryciem, następnie 20 minut bez pokrywki. Chleb powinien mieć kolor mocno wypieczony (uwaga: czas pieczenia należy zawsze dostosować do swojego piekarnika, u mnie to było około 5 – 7 minut krócej).

Upieczony chleb wystudzić na kratce.

Następnie w taki sam sposób upiec drugi chleb, który do tej pory czekał na swoją kolej w lodówce.

Smacznego :-).

Pain de Campagne

Pain de Campagne

Pain de Campagne

Źródło przepisu – 'Flour, Water, Salt, Yeast' Ken Forkish.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 723 komentarzy
Szukaj w komentarzach:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Dopuszczalny format: JPG, PNG, GIF. Maksymalny rozmiar pliku: 2 MB.

  1. Chleb z tego przepisu stał się u nas niedzielną tradycją. A odkąd zakupiłam koszyczki do wyrastania wygląda cudownie.

  2. Witam, chlebek z tego przepisu jest idealny, dziękuję za przepis.
    Mam pytanie, czy próbował ktoś zrobić ten chleb z mąki pełnoziarnistej? Czy wyjdzie?

  3. Dzień dobry:) Chleb jest cudowny! Mam tylko pytanie, czy ten chleb powinien duzo urosnac w piekarniku? Bo moje chlebki pieknie rosną w trakcie calego procesu, w lodowce też, a po wlozeniu do piekarnika juz nie za wiele. Chleb jest wspaniały w smaku, wilgotny, delikatny z chrupiaca skorką, tylko taki troche malo wyrośniety mi sie wydaje. Z ciastem pracowalo mi sie świetnie, wreszcie nauczyłam się formowac bochenki (wiele zalezy od mąki), pieklam w naczyniu zaroodpornym. Tylko dlaczego tak mi malo wyrasta w piekarniku? Tak mnie to troche zastanawia.. Bardzo dziękuję za ten przepis, ale tez za cały blog:)) piekę z Panią już dobre kilka lat, i dzięki Pani zostałam mistrzem cukierniczo- piekarniczym w rodzinie Jest Pani cudowna że się tak Pani z nami tym wszystkim dzieli:)) pozdrawiam serdecznie!

    1. Sama sobie odpowiem, może komuś się przyda:) najbardziej wyrósł mi chleb na zwykłej mące pszennej 550, z 12g białka, wcześniej robiłam na orkiszowej, albo plaskurce i wyrastały dużo mniej.

        1. Aż się zarumieniłam:) Dorotko jesteś moim mistrzem, i dzięki Tobie odkryłam moją pasję jaką jest pieczenie, komplement z Twoich ust, to dopiero komplement:)))) 🥰

  4. Dziękuję za przepis! Chleb wyszedł cudowny. Nie dorobiłam się jeszcze garnka żeliwnego, piekłam w tortownicy nakrytej spodem z tortownicy o większej średnicy i się udał się (może przyda się innym nieposiadaczom garnka).

  5. Czytam i obawiam sie, ze to jest jednak dlugi proces, zeby zrobic ten chlebek – zaczyn wieczorem, potem ciasto rano -odstawic na 5 godz, w tym czasie skladac, potem uformowac bochenki, znow odstawic na noc.
    Zastanawiam sie, czy jest wart zachodu? To znaczy czy jest lepszy od Vermont Sourdough? I czy wyjdzie dobry bez garnka zeliwnego?

  6. Witam. Dziś robię ten chlebek pierwszy raz. Obecnie jest w lodówce w miskach gdyż nie mam koszyków do chleba, martwię się bo już po 4 godzinach wypełnił miski całkowicie. Obawiam się że do rana wyjdzie z misek. Czy należy upiec go wcześniej?

  7. Witam planuje upiec ten chleb ale w piecu kamiennym opalanym drewnem.
    Powinnam zmniejszyć czas pieczenia? Czy jednak wykonać wszystko dokładnie jak w przepisie. Przyznam że to będzie mój pierwszy raz w takim piecu jednak chciała bym spróbować. Pozdrawiam

  8. Chleb cudowny, z ciastem pracowało się idealnie, będę do niego wracać nie raz. Ale mam jedną wątpliwość. W przepisie jest informacja ze ciasto ma wyrastać minimum 5 godzin żeby podwoiło objętość. Mojego ciasta po 5 godzinach było przeogromnie dużo, zdecydowanie więcej niż dwa razy tyle co na starcie. Miałam kłopot w co włożyć go do wyrastania bochenków- nie miałam w domu aż tak dużych koszyczków jakoś wybrnęłam i tak wyglądały moje bochenki przed pieczeniem, niestety przy przekładaniu w naczynie do pieczenia mocno się zniekształcily żeby się w nie zmieścić i straciły trochę na objętości. Mimo to chleb po upieczeniu wspaniały! Cieszę się ze ten przepis tu jest! Na przyszłość wolałabym mieć jednak kształtniejsze bochenki. Dlatego chciałam zapytać- czy powinnam była wcześniej niż po tych 5 godzinach przełożyć ciasto do koszyczków i do lodówki czy należy trzymać się tych minimalnych 5 godzin i po prostu… zaopatrzyć w większe koszyczki i naczynie do pieczenia???

  9. Witam. Dziś upiekłam chlebek po raz drugi i niestety w obu bochenkach skórka odstaje od miąższu… taka przestrzeń się zrobiła. Zakalca nie ma mi ale wiadomo idealnie też nie jest Robiłam już ten chlebek i za pierwszym razem wyszedł super. W ogóle jest przepyszny!
    Przyznam że teraz zapomniałam dodać drożdży… choć ciasto rosło ładnie, po schowany na noc do lodowki nie uroslo mini po upieczeniu odstaje skórka. Czy brak drożdży może być przyczyną?

  10. Czy mogę zaczyn nastawić wieczorem i rano zrobić ciasto właściwe A w lodówce stałoby około 16- 18 godzin? Czy wyjdzie w taki sposób?

  11. Doroto chcialabym zapytac co zrobic, zeby chleb byl tylko odrobine omączony, jak ten na Twoim zdjeciu? Przeciez zeby nie przykleil sie do koszyka w czasie wyrastania trzeba wysypac koszyk porzadna warstwa maki, a i tak czasem sie przykleja. Potem, po upieczeniu jest caly pokryty maka, nie lubie tego. Jak to zmienic? Bede naprawde wdzieczna za pomoc bo choc pieke chleby od kilku lat nie wiem, co zrobic

    1. Najlepiej jest oprószyć koszyki mąką ryżową pół na pół z pszenną, nie powinny się przyklejać. Czy koszyki są wyłożone tkaniną? 

    2. Jeden tak drugi nie. I fakt, do tego nie wylozonego tkaniną przykleja sie czesciej.
      Mąkę ryzową kupilam wczoraj i od razu uzylam jej do wysypania kosza, rzeczywiscie dzis przy wkladaniu do garnka chleb doslownie wyskoczyl! Nic sie nie przyklilo. Nastepnym razem jeszcze zmnijsze ilosc maki, ktora wysypuje koszyk. Dziekuje!

          1. Pani Dorotko ten chleb po 4 godzinach pobytu w lodówce był już bardzo wyrośnięty. Piekłam go co prawda po 14 godzinach.

  12. Efekt wizualny niestety nie powala za to smakowy jest rewelacyjny. Córka orzełka że to jej faworyt. Piekłam w naczyniu żaroodpornym bo konsystencja chleba była dosyć luźna i bałam się że na kamieniu się rozleje. Chleb po 4 godzinach w lodówce urósł bardzo i bałam się że przerośnie. Niestety przykleił się do koszyka dlatego ma taki dziwny kształt. Po przełożeniu do naczynia żaroodpornego wszystko oklapło i gdy postawiłam krzyżyk okazało się że nie jest tak źle. Następnym razem zrobię go gdy będzie chłodniej bo gdy temperatura za oknem ponad 33st to chleb rośnie znacznie szybciej.

    1. Ja nie w temacie, ale może Dorota przymknie oko :): "córka ORZEŁKA" mnie URZEKŁA. To chyba komplement 😉
      Czasem słownik w telefonie płata naprawdę rewelacyjne figle!

      1. Rzeczywiście babola strzeliłam. Dziękuję za zauważenie błędu. Chyba muszę sobie kupić lepsze okulary. Miało być córka orzekła.

        1. Tak, domyśliłam się.
          Ale, moi zdaniem, stworzył się świetny nowy komplement – "orzełka" to jakby dziewczynka dzielna i o wysokich aspiracjach .

  13. Pani Doroto jestem w trakcie robienia tego chlebka. Ponieważ dzisiaj jest gorąco jak w piekle skróciłam do 5g fermentację zaczynu i planuję skrócić drugą fazę do 4 godzin. Mam nadzieję że dobrze robię. Póki co składałam chlebek 3 razy . Na razie ciasto jest dosyć luźne. Czy lepiej piec ten chlebek na kamieniu czy w naczyniu żaroodpornym?

  14. A jeszcze jedno czy uda się upiec ten chlebek na kamieniu? Niestety nie mam odpowiednio dużego garnka. Ten mój ma średnicę ok. 20cm i obawiam się że będzie za mały.

  15. Pani Doroto czy w tym przepisie mogę użyć mąki pszennej razowej ale chlebowej ? O ile zwykłą mąkę pszenną mam o tyle zwykłej pszennej razowej brak.

  16. Chleb jest genialny! Zawsze miałam problem ze zrobieniem okrągłego chlebka, a te z keksówek po prostu mi się znudziły ( wiadomo, że je się również oczami) ale ten miło mnie zaskoczył. Mięciutki, delikatny i przepyszny. Polecam z masełkiem, białym serem, świeżymi truskawki (w końcu rozpoczął się ich sezon) i miodem. Niebo w gębie

  17. Upiekłam swój pierwszy chleb 🙂 nie wyszedł idealny, ale i tak jestem zadowolona. Skórka wyszła niesamowicie chrupiąca i pyszna. Środek jest niestety trochę zbity, lekko wilgotny, ma dziurki, ale nie takie jak na zdjęciach. Ciasto robiłam zgodnie z przepisem, ale było ono luźne. Po okresie wyrastania nie było możliwości uformowania kuli. Po wyrastaniu w lodówce troszkę zgęstniało, ale i tak musiałam je "wylać" do garnka, bez formowania bochenka. Co powinnam zrobić, aby z ciasta dało uformować się kule oraz aby w środku wyglądał jak na zdjęciach?

    1. Może to kwestia użytej mąki, może małego doświadczenia w pieczeniu chleba. Znalałabym filmik na you tube, to bardzo popularny wypiek, na pewno to dużo pomoże. Proszę też prześledzić komentarze.

  18. Co może być przyczyna ze mój chleb wczesnej rósł jak opętany a w lodowce nie ruszył nic. Co mam teraz zrobić ? Pozdrawiać

      1. Ile powinno ono trwać? musi być widoczne przyrastanie? w lodówce nie wyrósł;teraz stoi od 2 godzin na blacie i nie specjalnie rośnie, a to jego 12 godzin.

          1. No nic Dorotko…włożyłam do piekarnika. Wyrósł bardzo dobrze…fotka dołączona w następnym komentarzu.Dziękuję za szybką odpowiedź.

    1. Nic się nie zmieni jeśli uformuje Pani 4 bochenki. Jeśli tylko 2 z podwójnej porcji – wydłuży się czas pieczenia.

        1. Witam, upieklam chleby. Wyszły cudowne: chrupiąca skórka, mięciutki w środku.
          Nie miałam garnka do pieczenia chleba, ale miałam naczynie żaroodporne i wg mnie tez działa 🙂

  19. Mam jeszcze jedno pytanie do osób które używają garnka rzymskiego chcę kupić taki garnek ale ilu litrowy musi być by upiec ten chlebek w nim?

  20. Witam. Mam pytanie ponieważ robiłam już ten chlebek bardzo często ale moja lodówka teraz nie chłodzi tylko lekko mrozi i niestety po 12 godzinach w lodówce chleb wogóle nie wyrosną czy mogę go wyciągnąć z lodówki i zostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu?

  21. I w przekroju 🙂 Smakuje super z maslem i domowym dżemem malinowym . Piętą bardzo chrupiąca. Z pewnością wrócę do tego chleba.

  22. Chleb upieczony. Wygląda tak jak na zdjęciu. Wyrósł pięknie. Moje wcześniejsze obawy co do tego że przerosnie w lodówce były nieuzasadnione. Chleb piekłam w garnku rzymskim. Wczoraj przy formowaniu bochenka miałam wątpliwości czy udałoby się upiec chleb na kamieniu bo ciasto było dosyć luzne. Ostatecznie padlo na garnek. Zastanawiam się tylko nad licznymi drobnymi pecherzykami na skórce……hmmm . To jest coś co się powtarza i
    nie wiem dlaczego. Pozdrawiam wszystkich wypiekajacych. Jak ostygnie rzucę fotkę w przekroju.

    1. Wygląda pięknie i chrupiąco :). Nie smarujesz może chleba roztrzepanym jajkiem? Tak myślę o tych pęcherzykach.

      1. No nie smaruje….to prawda…..może faktycznie tu jest odpowiedź. Smaruje tylko te chleby wypiekanie w blaszkach. Takie łyżką nakładane do formy. Wydawało mi się że takie wypiekanie na kamieniu…..ogólnie takie z których da się uformować bochenek posypuje się mąką. Te wszystkie piękne chleby prezentowane na zdjęciach wyglądają tak jak by były w mące otoczone 🙂 Kolejnym razem posmaruje jajem. Dziekuje

    2. Te pęcherzyki występują jak pieczesz w garnku rzymskim, czy nie tylko? To wygląda jakby to ciasto się zagotowało po wierzchu, też takie bąbelki. 🙂
      Czytałam gdzieś, że ciasto w takim garnku już w czasie drugiego wyrastania (15 min przed końcem) trzeba wstawić do piekarnika i wtedy piekarnik włączyć. Też stosujesz też sposób, czy wstawiasz do nagrzanego? Ciekawa jestem… 🙂

      1. Zastanowiło mnie to co napisałaś. Może coś w tym jest. Generalnie chleby które można uformować piekę w garnku rzymskim. Czasami korzystam z kamienia. Z uwagi na to że nie mam opanowanej sprawnej techniki przekładania z koszyka na kamień ….bez szkody dla chleba 🙂 raczej korzystam z garnka. Chleb wyrasta już w garnku. Naczynie zawsze wkładam do zimnego piekarnika (boję się że pęknie wstawione do nagrzanego). Zawsze jak ściągam pokrywę garnka w czasie pieczenia, bucha duża ilość pary. Może właśnie to jest powód…hmmm…..może właśnie tej pary jest za duzo. Faktycznie kilka razy jak piekłam na kamieniu nie było pęcherzyków. Wpływu na smak wypieku te pęcherza raczej nie mają . Ale czasami fajnie jest też nacieszyć oko :-))

        1. Może raz spróbować upiec bez pokrywy? I wtedy porównać?
          Właściwie to nie znam się na takim pieczeniu i nie chciałabym wprowadzić w błąd… Ja piekę chleb zawsze w maszynie do chleba. 🙂

    3. Wyczytałam ze dodawanie zbyt zimnej wody,przelezakowanie ciasta lub przegarowanie go prowadzi do powstawania pecherzykow…spora zagwozdka 😉

      1. Bardzo dziękuję za uwagi i rady :-)) Kolejny wypiek będzie bez pokrywy, bo tak coś mi się wydaje że faktycznie to może być powód. Zawsze korzystając z przepisów Doroty korzystam z wagi i termometru i z cepeliowską precyzją odmierzam wagę i temperaturę . Trzymam się też czasu oczekiwania między kolejnymi etapami wypieku. Chociaż nie ukrywam, czasami mam watpliwosci, które z czasem oczywiscie okazują się być nieuzasadnione. Pozdrawiam ;-))

        1. Ja ciagle pieke pod przykryciem i nigdy nie miałam tego problemu.Ale chyba znalazłam przyczyne,garnek wstawiasz do zimnego piekarnika i prawidłowo,ale wstawiaj go bez chleba,chleb wrzucaj do niego gdy bedzie juz nagrzany :)…a bedzie miał piekna,gruba skorke z peknieciami kontrolowanymi albo i nie 🙂

        2. Witam. Czy może mi pani napisać ilu litrowy ma pani garnek rzymski? Planuje zakup garnka a nie wiem jak duży kupić.

  23. Oczywiście nie od 15.30 tylko od 14.30 🙂 Pani Dorotko czy można pominąć nocne wyrastanie w lodówce i upiec np. późno w nocy . Boję się tego przerosniecia. Między składaniem ciasto rośnie …tworzą się pęcherze powietrza. Bardzo dobrze pracuje się z ciastem.

  24. Dzisiaj rano rozpoczęłam produkcję tego chleba zachęcona komentarzami. Wszystko idzie zgodnie z planem. Ciasto wyrasta od godz. 15.30. Składam zgodnie z zaleceniami i instruktazen z filmu. Od składania do składania ciasto rośnie jak szalone 🙂 Cieszy mnie to i martwi jednocześnie. Nie wiem co będzie rano jak zostawię to na całą noc. Boję się żeby mi nie przerósł. Nadzieja w tym że niska temp. spowolni znacznie ten proces. Planuje na ostateczne wyrastanie ciasto włożyć do garnka rzymskiego i w nim wypiekać. Jutro po zakończonej produkcji zamieszczę zdjęcie. Pozdrawiam i dziękuję za wspaniałe przepisy….wszystkie.

  25. Dzień dobry Pani Doroto
    W przepisie jest "Po tym czasie do ciasta dodać sól, suche drożdże (świeże należy najpierw rozpuścić w odrobinie wody) i 360 g wcześniejszego zaczynu". Z dodania składników zaczynu
    50 g aktywnego dojrzałego zakwasu żytniego
    200 g ciepłej wody (29 – 32ºC)
    200 g mąki pszennej
    50 g mąki pszennej razowej
    wychodzi suma 500 gr. Nie wiem czy dodać 360 czy 500 gr.
    Dziękuję za odpowiedź

  26. Lubię wstawać o 6, włączać piekarnik i dwie godziny później mieć już bochenek który — mimo że jeszcze letni — już nadaje się do jedzenia. Z ciastem do Pain de Campagne pracuje się naprawdę przyjemnie, mimo wysokiej hydracji — choć mogę to przyznać dopiero po półtora roku pieczenia chleba, bo pamiętam doskonale swoje pierwsze podchody do tego typu pieczywa i… wówczas nie było tak przyjemnie 😉

          1. Standardowo – najwyższej. Dla mojego piekarnika to 240*C. Oczywiście w żeliwniaku, inaczej w sumie nie piekę — czasami stawiam na kamień, bo mam porządny, ale to więcej problemów z wytwarzaniem pary, niż można sobie wyobrazić. Dlatego jednak wolę pod przykrywką. A że mam garnek i brytfankę, to mogę dwa jednocześnie 🙂

    1. Na sam widok czuje zapach i smak a i chrupkosc słysze…uwielbiam słuchac chleb po wyciagnieciu z pieca :))
      Gratuluje wypieku.

      1. Dzięki!
        Ja od 3-4 lat nie kupiłam żadnego pieczywa w sklepie (no dobra, raz kupiliśmy, ale wylądował od razu w koszu), więc piekę chleby non stop. Nie wrzucam już zdjęć, bo by mnie pani Dorota w końcu wykopała za ustawiczne spamowanie …haha

  27. Czy garnek rzymski również można rozgrzać przed pieczeniem tego chleba? Co zrobić, gdy nie ma się koszyka do wyrastania?

    1. Mi się wydaje, że nie… do niego powinna być dołączona instrukcja. Z tego co pamiętam, trzeba go namoczyć w wodzie. Najlepiej sprawdzić w instrukcji, by nie zniszczyć garnka. Ciasto może wyrastać tymczasowo np. w durszlaku,miseczce, wyłożonej wcześniej lnianym ręcznikiem kuchennym i oprószonym mieszanką mąki ryżowej i pszennej.

  28. Jest pierwszy bochenek 🙂 Upieczony w naczyniu żaroodpornym póki co. Cieszę się że obejrzałam filmik autora książki o tym jak składać ciasto i przede wszystkim, jak formować bochenki. Zaoszczędziło mi to dużo stresu wczoraj o północy kiedy przekadałam ciasto do koszyków. Polecam. Tylko skórka dosyć twarda wyszła. Ale jest pyszny! Dziękuję za przepis 🙂

  29. Proszę o radę! Moje bochenki już czekają w lodówce a ja nie wiem czy piec z termoobiegiem? Nie widzę nic na ten temat a komentarzach. Pomóżcie!

      1. Dziękuję 🙂 A ciekawostka, znalazłem przepis na chleb na odwrocie opakowania tego zakwasu. Nic tam o dziwo nie pisze o wykonaniu jakiegoś zakwasu płynnego. Tam pisze by wymieszać suche składniki ( 30 g tego suchego zakwasu + 700 g mąki pszennej + 300 g mąki żytniej + 9 g drożdży suszonych + 2 łyżeczki soli ). Dodać do tego 750 ml letniej wody. Wyrobić, odstawić na 2 godziny. Potem ponownie zagnieść, umieścić w formie do chleba i wstawić do zimnego piekarnika wraz z miseczką wody. Piec ok 80 minut w temp. 180 – 200 stopni.

        1. Może w tym przepisie z opakowania uwzględniono już wodę potrzebną do rozrobienia suchego zakwasu. Do pain de campagne należy dodać zakwas aktywny, czyli trzeba go wcześniej z wodą rozrobić. 

  30. Witam serdecznie!! To mój pierwszy wypiek z Pani forum, i pierwszy w życiu chleb, właściwie chleby :-).
    W smaku pyszne, skórka chrupiąca bardzo. Miałam kłopot z wyciagnieciem II bochenka z naczynia żeliwnego – kompletnie przywarł do dna i niestety trochę go musiałam pokancerować – część dna została na dnie :-).
    Co zrobiłam źle, może mąka powinnam go oprószyć przed włożeniem do gorącego garnka, albo sam garnek?
    pozdrawiam i dziękuję – poznawanie Pani świata przepisów to duuża przyjemność !!

    1. To może zależeć od naczynia. U mnie było tego problemu. Może był zbyt mało oprószony mąką?
      pozdrawiam i również dziękuję :-).

    1. Ciasto przełożone do koszyka powinno zająć połowę jego objętości lub nieco więcej. Zawsze dopasowuję ilość ciasta do koszów.

      1. czy jesli dysponuję 2 koszami okrągłymi o 22 cm, 1* 30 cm i 2 podłużnymi po 25 cm to wytarczy mi na wszytkie prezentowane chleby, czy do któregoś moze lepiej więszy?

      2. czy jesli dysponuję 2 koszami okrągłymi o 22 cm, 1* 30 cm i 2 podłużnymi po 25 cm to wytarczy mi na wszytkie prezentowane chleby, czy do któregoś moze lepiej więszy?

  31. Witam, potrzebuje pomocy, chleb już wyrastał w lodówce całą noc, ale niestety nie będę mogła go upiec rano;/ co mogę zrobić w tym wypadku? Czy może on poczekać w lodówce przez cały dzień?

    1. Zawsze się boję, że garnek mi popęka….. Chleb wyrastał w innym naczyniu, potem został przełożony do namoczonego garnka rzymskiego, a ten do zimnego piekarnika? Czy jakoś inaczej?

      1. Lea mozesz zostawiac chleb na drugie wyrastanie w garnku i piec wstawiajac do zimnego piekarnika lub chleb zostawic w koszu na drugie wyrastanie i przerzucic go do rozgrzanego juz garnka:)
        Ja garnek zawsze mam w piekarniku od 0 stopni,boje sie ze peknie gdy go wstawie do 200-250 st,i zawsze go mocze:)

        1. Dzięki bardzo 🙂 Ja właśnie też bałam się, że pęknie i lęk zwycieżał. Może jednak trzeba spróbować. Skoro Tobie się udało, to i mnie może się uda bez szkody dla garnka 🙂

  32. Kocham ten chleb, piekę go już prawie dwa lata i eksperymentuję z mąką często dodaję w miejsce białej orkiszową, trochę owsianej, duuużo chia…Co sobotę moje dzieci budzi zapach tego chleba, to bezcenne:D Dorotko dzięki!!!

  33. To najlepszy chleb jaki kiedykolwiek jadłam. Trochę trzeba na niego poczekać, ale naprawdę warto. Piekę w emaliowanej gęsiarce, bo nie posiadam dutch oven i wychodzi świetny, ta skórka jest najlepsza!
    PS. Od dawna korzystam z Pani bloga, zakalce są mi już obce;-) bardzo pomocne są komentarze ( za które wszystkim serdecznie dziękuję), czytam większość zanim zacznę coś piec, człowiek uczy się na cudzych błędach;-) pozdrawiam

      1. Dziekuje. Jak sie tak napatrzylam na Twoje, Esme albo Malinki zdjecia-az sie zapach wypiekow czuje przez ekran;-) to sie kilka miesiecy zastanawialam czy pokazac swoje wypociny, niektore nie nadaja sie do wystawienia na widok publiczny:-)

        1. Aga ma rację, tu się nie ma nad czym zastanawiać. Apetyczne chleby, Twoje zdjęcie pain rustique spowodowało, że mam go w planach wypiekowych na jutro:) Zresztą MW to w końcu blog kulinarny a nie fotograficzny;) a zdjęcia przeważnie i tak nie oddają prawdziwego wyglądu wypieku no i nic nam nie mówią o smaku. Wypocinki każdemu wychodzą mniejsze lub większe od czasu do czasu, a "konsumenci" tylko rączki zacierają z radości, że znowu coś pysznego się trafi;D

          1. Dobra dziewczyny, zamieszczę też zdjęcia "naleśników", tylko żeby potem nie było żadnej petycji z podpisami do Dorotki z prośbą o wykasowanie moich zdjęć, bo szpecą blog;-)

  34. Pani doroto, w jakim celu dodaje sie też świeże/suszone drożdże? Czy nie można zamiast nich dodać troszke więcej zaczynu?

        1. Kurcze, ale jak to zrobic zeby byl dla ciebie slodki a dla mnie nie 😀 Chyba ze upieke dwa. Slodszy dla ciebie i wytrawniejszy dla mnie. O to jest pomysl!!!! No to jedz!!!! Czekam!!! 😀

    1. Przepiękny jest… Uwielbiam oglądać chleby innych. Szkoda, że nie mam zapału do pieczenia ich, choć smakują mi bardzo. 2 razy musiałam wyrzucić ciasto i chyba dlatego się zraziłam, mój zakwas markotny, mimo że w domu ciepło. Poza tym ”latanie” za dobrymi mąkami też nie sprzyja wielkiej chęci do pieczenia. Może kiedyś…
      A Ty dlaczego pieczesz rzadziej? Twoje chlebki są piękne. Nika też piekła ładniutkie, ale coś ostatnio chyba także jej mniej.

      1. Niezmiernie miło jest mi czytać tak ciepłe słowa. Dziękuję za pamięć. Kiedy dzieją się rzeczy smutne, trudne, najważniejsze pieczenie schodzi na dalszy plan, ja nie istnieję. Jestem przy moim Tacie……………….. ;(
        Pozdrowienia dla Was Wszystkich.

        1. Nika, odwagi i wytrwałości. Jesteśmy myślami z Tobą. Mnie też jest smutno kiedy myślę o moim Tacie, o tym, że nie może korzystać z życia tak jakby tego chciał. Życie bywa okrutne.

      2. Johannah, dziękuję:) Zapału mi nie brakowało, praktycznie przez ponad pół roku nie kupowałam pieczywa, żywiliśmy się moimi chlebami i bułkami. Znalazłam dobrą mąkę i po prostu zamawiałam 25 kg jej worek;) zresztą nadal tak robię. Niestety wymagało to sporej dyscypliny, chleby nie zawsze chciały rosnąć w sposób, który wpasowywał się w moje życie rodzinno – zawodowe;( W rezultacie byłam wiecznie niewyspana, często wstawałam bladym świtem albo czuwałam do rana nad rosnącym chlebem. Z różnych względów spadło też nasze "spożycie" pieczywa w ogóle. Obecnie piekę mniej więcej raz, czasem dwa w tygodniu i tak już chyba zostanie.

    2. Oj, lubię pieczywo! A ten jest apetyczny, jak większość chlebów i bułek z MW. No i dokładnie tak mam, jak Johannah. 😉 Pieczcie, pieczcie, będę oglądać… no i może w którymś momencie się zawezmę, albo może przestanę się bać… 🙂

    3. Przepraszam ale czy można wiedzieć jak uzyskać taki piękny wzór liścia? Czytam komentarze ale nie widzę. Pozdrawiam 🙂

      1. 🙂 Bezpośrednio przed włożeniem do piekarnika chleb nacięłam żyletką, nadając nacięciu kształt liścia…z grubsza. Pozdrawiam:)

  35. Krótka historia mojego drugiego chlebka na zakwasie.
    To jest fantastyczne! Najbardziej mi się podobało składanie – taki kojący ruch 🙂

    Muszę się zaopatrzyć w koszyczki do wyrastania 🙂

    1. Wygląda fantastycznie! Planuję również upiec w naczyniu żaroodpornym, bardzo podobnym lub wręcz takim samym. Mam w związku z tym kilka pytań 🙂 Czy smarowałaś/wysypywałaś czymś naczynie? A jeśli nie – czy nie było kłopotów z wyjęciem z niego chleba? I czy zrobiłaś ciasto z takich proporcji jak w przepisie i z całości upiekłaś jeden bochenek w tym naczyniu?
      Będę wdzięczna za podpowiedzi. Fajnie by było, gdyby wyszło mi coś podobnego 🙂

      1. Naczynia niczym nie smarowałam, chlebek sam wyskoczył 🙂
        Nie zmieniałam proporcji – wyszedł chleb ze zdjęcia i jeden w keksówce.

  36. Na jak maksymalnie długo można pozostawić wymieszaną z wodą mąkę? Zakręciłam się i zaczyn przygotowałam z połowy składników, chciałam tylko jeden bochenek upiec, za to mąkę z wodą już z całości przepisu wzięłam :-/ I teraz nie wiem, czy mogę połowę ciasta zostawić do czasu, jak dojrzeje mi druga część zaczynu (czyli w praktyce do rana), czy do drugiej połowy wymieszanej mąki z wodą dodać trochę drożdży, sól i wykombinować jakiś chleb na drożdżach już dzisiejszego wieczora. Będę wdzięczna za rady 🙂

  37. Warto było czekać do północy, aby przełożyć chleb do koszyczka. Perfekcyjny smak, taki jakiego oczekiwałam. 🙂 Nie dodawałam do chleba drożdży, w zamian dodałam cały zaczyn.

    1. Oj, dziękuję Merc.:) Rzeczywiście nie jest zły…a raczej: jest niezły… właściwie to WOW:D Mój zakwas na dłuższych wakacjach w lodówce, kto wie czy w ogóle przeżyje:(

      1. A wiesz, upiekłam wczoraj chleb, którego najbardziej podoba mi się ze wszystkich moich dotąd (ten inspirowany pain au levain). Wysłałam go w podróż. Zostałam bez pieczywa, przypadkiem bez drożdży, wyciągnęłam zakwas z lodówki – zepsuty.
        No to robię makaroniki na wszystkie posiłki 🙂

        1. Pozostają życzliwi sąsiedzi;) Widziałam ten piękny chlebuś, a jakże. Szkoda, że nie dostaję takich prezentów… Hehe, drożdże kupuję za każdym razem, kiedy jestem w sklepie, po paczuszce – takie przyzwyczajenie;) Teraz, w związku z przestojem, uzbierał się niezły zapasik.

          1. Mam podobnie, ale co jakiś czas kupuję po 8 paczuszek i dlatego wydaje mi się, że zawsze jest zapas.

  38. Chleb jest piękny i pyszny ale nie było łatwo :-).
    Wykazałem cierpliwość, poprawiałem błędy i już za trzecim razem uzyskałem efekt bardzo zadowalający.
    A teraz podzielę się zdobytą wiedzą 🙂
    Za pierwszym i drugim razem ciasto było zbyt płynne, pod koniec fazy składania zamieniało się bulgoczącą magmę – gaz nie utrzymywał się w środku w związku z tym nie można było uformować bochenka. Jakoś przerzucałem/przelewałem ciasto do koszyków, a z koszyków do naczynia. Przy okazji powstawały fałdy z mąką – w rezultacie w chlebie miałem potem linie mąki.
    Za trzecim razem zmniejszyłem znacznie ilość wody (500 zamiast 620) i skróciłem fazę składania do ok. 4 godzin. Ciasto było trochę zbyt gęste (następnym razem dam 530 ml wody) więc podczas składania obficie moczyłem ręce żeby dodać trochę wody.
    Ciasto urosło, bochenki formowały się dobrze (choć ciasto trochę zbyt zwarte), bochenki w koszykach pięknie urosły i bez problemów wyskoczyły z koszyków do rozgrzanego naczynia (zachowując formę wyrośniętego bochenka). No i po raz pierwszy uzyskałem pięknie wyrośnięty, pyszny i pięknie pachnący chleb :-).
    Jedna uwaga: dziurki w chlebie były mniejsze niż na zdjęciach powyżej – myślę, że to z powodu zbyt gęstego ciasta, trochę więcej wody i będzie idealnie 🙂

    1. Piękny bochenek! Bardzo podoba mi się, że wyciągasz wnioski i nie przestajesz próbować w drodze do osiągnięciu ideału :-).

    2. Bardzo dziekuje za ten komentarz. Wlasnie zastanawialam sie jak mam zrobic kule z ciasta o gestosci zupy… trzymalam sie przepisu co do grama, maka byla chlebowa. I taka zupa poszla wlasnie do koszyka. Nastepnym razm zmniejsze mocno ilosc wody

      1. Baaardzo, bardzo ciekawy, niepowtarzalny egzemplarz 🙂 Wybujał jak trzeba, trochę mu się tylko czuprynka zwichrowała, jest fryzurka z kogucikiem, to tylko dodaje urody 🙂

        1. No ja nie wiem – wieśniak już chyba nie dla mnie. Ten wyraźnie dał mi znać, że woli pozostać w koszyku. Zemsta za złe traktowanie?

          1. To ta zimowa przerwa z kolejnymi zdychającymi zakwasami podkopała moją pewność siebie. Wcześniej udawał się każdy chleb, i to ze stoickim spokojem, teraz drżę jak pensjonarka: "czy on wyjdzie – czy nie wyjdzie" 😉

      1. I kolorek 😉
        MW to cudowne miejsce, gdzie w każdej sytuacji, nawet jak się przypali czasochłonny chleb, znajdzie się ktoś z dobrym słowem. Dzięki, Esme!

        1. Ten wzór naprawdę mi się podoba:) a co do reszty, ostatnio zaliczam same chlebowe wpadki w obliczu, których lekkie przypalenie to pikuś;)

          1. No dobra, to dorzucę jeszcze taki drobiazg, że koszyk z z bratem tego na zdjęciu wypadł mi z rąk, kiedy pakowałam go na noc do lodówki. I nie wspomnę, że choć jak zwykle zależało mi na dobrym chlebie, nie zdążyłam wrócić do niego, żeby nie przerósł przy pierwszym wyrastaniu.
            Oczywiście – dziś już się śmieję na samo wspomnienie 🙂

  39. Witam wszystkich i mam pytanie czy na zaczyn mam użyć zakwasu dokarmionego wieczór wcześniej czy dokarmić rano i dopiero zacząć robić zaczyn? Pogubiłam się

    1. Zakwas powinen być po dokarmianiu, najlepiej 3 – 4 godziny. Czasami używałam takiego dokamrionego przed nocą i też było ok.

  40. Zrobiony. Na spokojnie, wczoraj zaczęłam, dzis upieklam, troche płynne ciasto po wyrastaniu w lodowce zrobiło sie lepsze 🙂 Dutch oven nie posiadam- doczytałam ze chleb był pieczony w żaroodpornym naczyniu- i tak tez zrobiłam 🙂 maki ryżowej nie posiadam, wysypałam koszyki jak zawsze mieszaniną pszennej i ziemniaczanej. Nic nie przywarło. Chlebek wyszedł przepiękny, nawet nie pękł 🙂 i smakuje wybornie.

  41. Chyba się załamię!drugi raz go upiekłam i podobnie jak z tartinem,nie da się go wogóle formować w cokolwiek.Jest płynny.Nie mogę go przełożyć do wyrastania,muszę go zgarniać z blatu.Najlepiej chyba byłoby go zostawić do wyrastania w foremce i tak już piec.Czy Wy też macie takie rzadkie te ciasta?w smaku oba są pyszne.Nie mam naczynia żeliwnego,pieklam raz w żaroodpornym,a teraz w patelni.

    1. moje ciasto wlewam do koszyka a raczej do durszlaka bo jest tak plynne, ale po 12 h w lodowce tworzy juz bochenek, ktory wylozony na rozgrzana blache staje sie plaski ale pozniej wyrasta pieknie, probuj i nie dodawaj dodatkowej mąki! 🙂

      1. Mój wyrastał w misce i oczywiście nie dało się go przerzucić,bo się kleił.Tartin też.Jak wyrzucałam na rozgrzaną blachę,to robił mi się naleśnik rozlany.Bez jakiejś formy,która go ograniczy nie ma szans.A tak mi się podobają te okrągłe bochenki.

        1. a probowalas upiec ten nalesnik? moze masz bardzo plynny zakwas i maly dodatek maki pomoze? moj pierwszy pain tez byl nalesnikiem ale urosl w piekarniku 🙂

          1. Taak..piekłam,bo szkoda mi było wyrzucić ciasto.Wyrosło na grubość może 2cm.Zakwas mam średnio gęsty,ale spróbuję może robić gęściejszy.Tak przy okazji piękne masz te dekoracje wypieków:))

          2. a dziekuję bardzo 🙂 moj zakwas jest gesty wiec moze to to… a na jak dlugo i w jakiej temp i w czym rosna Twoje chleby?

          3. Wyrastają wg przepisu,ten w lodówce całą noc.Rośnie wysoko i potem opada,w piecu niewiele co podrasta.W misce rosło wysypanej mąką i słonecznikiem,drugi raz dałam do miski wysypaną mąką flanelę.Przykleja się oczywiście.Dziś zamówiłam koszyki,choć wiem,że też nic z tego nie będzie z takim luźnym ciastem.

          4. a jakiej uzywasz maki?
            ja sypie na tetre bardzo gruba warstwe i nigdy nie przywierają… musi byc jakis sposob! 🙂

          5. Justynka,używam mąkę typ 650/11g białka z tesco.Też sypię dużo,ale i tak się przykleja.Jutro spróbuję inny przepis i wyrastanie w koszu.Czy kosz trzeba tylko wysypać mąką,czy dajecie jeszcze ściereczkę?

          6. Koszyk wysypuję tylko mąką ale ryżową, nic się nie przykleja. Ponieważ nie mam okrągłego koszyczka takie chlebki (wszystkie pain de campagne) pozostawiam do wyrastania w zwykłej szklanej misce, wysmarowanej masłem i wysypanej dokładnie mąką ryżową właśnie.

    2. Rzeczywiście to ciasto jest bardzo luźne. Staram się w ogóle nie przekładać go na blat, składam w misce, w której wyrasta, delikatnie naciągając i zakładając do środka. Na początku też piekłam w naczyniu żaroodpornym i czasami tamte chlebki wychodziły mi dużo ładniejsze niż teraz.

    3. Też tak mam, po pierwszym wyłożeniu na stolnicę, kiedy ciasto rozlało mi się na placek i musiałam je zeskrobać (mąż trzymał stolnicę w pionie a ja zdrapywałam ciasto do foremki) dałam sobie spokój. Po wyrastaniu w misce przekładam do formy i tyle.

        1. Piekę z połowy porcji (czyli 1 bochenek, bo przepis jest na 2) w keksówce 30 cm na 15, wysokość ok. 7-8 cm. W tej samej formie piekę czeski wiejski i tartine (też z połowy, 1 bochenek). Vermont piekę 2 bochenki w dwóch małych keksówkach 23 na 13 cm. Miałam dwa podejścia do koszyków, ale spasowałam i wszystkie chleby piekę wykorzystując te 3 keksówki.

          1. Przeważnie też piekę w keksówce,robię taki swój na oko z ziarnami,jasną i żytnią mąką,robię właśnie luźne ciasto.Koszyki sobie w końcu dziś zamówiłam i spróbuję w nich wyrastać,ale na pewno nie ten,bo i tak się rozleje przy wywalaniu na blachę.

      1. Pięknie dziękuję:) Tak właśnie się zastanawiam…przede mną bezsenna noc przy dokumentach więc może do rana zdążę upiec:D Zwłaszcza, że chętnie wypróbuję inny przepis z użyciem Dutch oven.

  42. Dorotko, jaka pownna być średnica naczynia, w którym pieczesz ten chleb ? masz te naczynia żeliwne, które tu podałaś za wzór? mam patelnie żeliwną ale bez pokrywki i zastanawiam się nad kupnem, prosze podaj wymiary . z góry dziękuje

  43. pisząc mąka pszenna jaki masz TYP na myśli, ja mam w sklepach w DE typ 812 albo 1050 a potem to juz pełnoziarnista, której używać do pieczenia chleba?

      1. w innych przepisach na chleb na zakwasie tez uzywasz tego typu maki, jesli nie podalas inaczej? wyszlam z zalozenia, ze to maka chlebowa

        1. Kiedy używam chlebowej, wtedy w przepisie jest podana mąka chlebowa. Tutaj jest akurat zwykła :).

  44. Dobry Wieczór Pani Doroto , chciałabym upiec ten chleb tylko niemam naczynia zeliwnego proszę o podpowiedz jak go moge uformować i upiec bez tego naczynia, pomyslalam że może wloze go do naczynia zaroodpornego tylko niewiem czy tak można. Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie

    1. Można piec w naczyniu żaroodpornym, polecam lekturę komentarzy, wiele osób tak piekło. Można również skorzystać z wyszukiwarki w komentarzach.
      pozdrawiam 🙂

      1. Dziękuję Aguś. Chociaż zdjęcie bardziej celem przestrogi, żeby może zbytnio nie kombinować przy dopracowanych przepisach, zwłaszcza w przypadku pieczywa z małą ilością zakwasu;) Wieśniaka piekę chyba najczęściej i gdy pilnuję zaleceń receptury wychodzi idealny.

    1. Ma piękną chrupiącą skórkę. 🙂 Widzę, że wyszedł ciemniejszy niż na innych zdjęciach. Czy piekłaś go może na razowym zakwasie, albo dodawałaś więcej razowej mąki? 🙂

      1. 🙂 Skorka była najlepsza. No właśnie ciemniejszy i jakiś nie taki jak bym chciała. Zaczyn mam od dłuższego czasu ten sam, zawsze odkładam to, co zostanie do lodówki i wykorzystuję kolejnym razem jako bazę. Teraz nawet dodałam samą chlebową 750 bo skończyła mi się pszenna razowa. Do ciasta w związku z tym, zamiast niej, chlebowa wymieszana z otrębami w proporcji 2:1. Czyżby przez to taki efekt…nie chce mi się wierzyć, wizualnie wyszła taka jaśniejsza 1850 mąka. Eh…

  45. Widzę różnicę w smaku i wyglądzie przy pominięciu spowolnienia fermentacji (w lodówce) na 12 – 14 godzin. Zamiast tego, tylko 2 godzinki. Chleb cięższy, bardziej zwarty miąższ, mniej smaczny, według mnie. Ten przepis jest idealny i będę się tego trzymać;)

      1. dziękuję! 🙂 moje bochny wyrastały w sitkach do odsączania wyłozonych ściereczkami z mąką ryżową a piekłam na zwykłej blaszce z piekarnika wyłożonej mata teflonową. Kocia inspekcja wypadła pozytywnie 🙂

        1. No to pięknie! A czy czymś przykrywałaś? Pewnie nie, no bo jak 🙂 Ja też nie piekę w naczyniu, bo go nie mam, ale że w przepisie jest instrukcja, żeby pierwsze 30 minut piec pod przykryciem, to wykombinowałam, żeby po włożeniu ciasta do piekarnika zmienić ustawienie na grzanie tylko dołem i chleb mi dziwnie wyrósł, z takim dołkiem. Wygląda jak krater małego wulkanu 🙂

          1. nie przykrywałam, nie mam czym 🙂 Myślę, ze z przykryciem nie chodzi o to, żeby nie grzało z góry tylko, żeby chleb rósł a za bardzo się z góry nie przypiekł, ale mogę się mylić bo jestem słaba z chlebów 🙂 Tak czy inaczej – z kraterem czy bez – domowy jest po stokroć lepszy niż z najlepszej nawet piekarni 🙂

          2. Tak tak, to przykrycie na pewno jest po to, żeby się chlebek nie sfajczył 🙂 Ale ja sobie ubzdurałam, że jak zostawię tylko grzanie na dole, to nadal będzie wystarczająca temp. w piekarniku, ale nie spali góry chleba. Widać jednak takie ustawienie spowodowało jakieś dziwne cyrkulacje powietrza, czy cuś ;-), i w efekcie chleb dziwnie wyrósł. Zgadzam się, że tak czy siak smak wspaniały, ale jednak miło by było wyciągnąć z piekarnika takie cudo, jak Ty tu prezentujesz 🙂

          3. Przepiękny:) Gratulacje! Przy Dutch oven Pani Dorota zawsze pisze, że tworzy się tam środowisko podobne do tego, w piecu piekarniczym. Może chodzi o wilgoć, która jest w chlebie i zbyt szybko nie paruje, dzięki przykryciu… Mniejsza z tym, chleb cudny i do tego te nogi kociej modelki;)

    1. Fantastyczne – chleby i zdjęcie!
      A dutch oven z przykryciem raczej jest po to, by utrzymać wokół chleba wilgoć zawartą w samym cieście, co pomaga skórce nie zapiec się za szybko – i wyrosnąć. Czyli to taka lepsza wersja spryskiwania piekarnika i chleba wodą przez pierwsze 20 minut pieczenia na blasze czy kamieniu 🙂

      1. O! dobrze wiedzieć! moze kiedys jak wygram miliony w totolotka, wybuduję sobie cukiernię i zwiedzę resztę świata to sobie sprawię 🙂

        1. Ja, jak wygram, sprawię sobie dutcha 😉
          (choć dziś znowu planuję najazd na TKMaxxa, a nuż uda się bez wygrywania)

      1. te wyszły już mniej podpłomykowate, chyba dzięki dłuższemu wyrastaniu i fermentowaniu zaczynu w wyższej temperaturze niz zwykle. 🙂

        1. Skoro ty go pieczesz na blaszce, to moze ja tez go zrobie? Nawet znalazlam maly dutch oven, ale zawsze sa wazniejsze wydatki 😉 Bede sie rozgladala w TKMaxxie 😀

          1. jak jesteś z Warszawy jakimś cudem i znajdziesz dwa to mi zaklep 🙂 A chleb rób bo jest cudowny pod każdym względem, u nas już nie ma 🙂

          2. Nie jestem 🙁 ale mieszkalam tam kiedys 7 lat 🙂 Moze kiedys jak bede przejazdem wpadne na degustacje chlebka 🙂

          3. No tak, tez sobie o tym pomyslalam jak juz napisalam, ze to jednak dalej jest. Szkoda, w Bialym mam rodzine, to przy okazji bym wpadla 🙂 A to moze Radom. Kiedys tam pracowalam dwa lata. Bardzo milo wspominam 😀

          4. Aga – CIIIIIIIICHOSZA! Bo mnie jeszcze napadnie tu banda wygłodniałych potworów i pożre moją gorącą tartę Tatine! 🙂

  46. Czy mogę upiec ten chleb w takim garnku jak na zdjęciu (żeliwny)? Jeśli tak, to rozumiem, że mam go zapakować do tej głębszej części??

    1. Można, w tym przypadku chleb wkładamy do głębszej części, ale trzeba bardzo uważać, by się nie poparzyć. W dutch oven wkłada się chleb do płytszej części.

      1. porządny podpłomyk to i porządne dziury 😀 zakwas dwutygodniowy, kosza brak, dutch oven tym bardziej, ale smak niesamowity! Dzięki za przepis 🙂

    1. Gratuluję wypieku:) Wygląda bardzo apetycznie. Ja akurat lubię jak wieśniak ma większe dziurki, wtedy jest taki lekki.

  47. Chlebek rewelacja! W trakcie przygotowania okazało się, że nie mam na tyle mąki pszennej- zamieniłam część na mąkę gryczaną oraz dałam więcej razowej niż jest w przepisie i mimo wszystko wyszedł super.

    1. Już po zdjęciu widać, że pyszny:) Widocznie mam sporo szczęścia bo akurat ten mi się nie przykleja raczej, a może dlatego, że nie wkładam ściereczki…

      1. Jest bardzo smaczny ale same wykonanie to dla mnie katorga:) widocznie ten chlebek jest stworzony dla Ciebie.. Zresztą ja mam dzisiaj chyba taki dziwny dzień.. Rano ten chleb że tak powiem nie zadowolił mnie wizualnie a teraz makowce w piekarniku.. Nie wiem czy coś z nich uratuję..

  48. Ten chlebek mnie chyba nie lubi:( bardzo mocno przykleił się do ściereczki i przy wykładaniu musiałam go poprostu odrywać.. Wyszedł bardzo płaski:(

  49. Chlebki właśnie wylądowały w koszyczkach i w lodówce. Nie wiem czy coś z tego będzie ponieważ ciasto było bardzo leżące. Mimo porządnego obsypania koszyczków mąką zauważyłam ze ciasto przykleiło się do ściereczki:(

          1. A może Poleciłabyś mi jakiś z delikatną chrupiącą skórką i puszystym miąższem no i żeby łatwo się wyrabiał i odchodził od koszyczka… Wiem wiem marzycielka ze mnie hehe:) pozdrawiam

          2. Hmmm…chlebowy ideał…wydaje mi się, że efekt w dużym stopniu zależy od umiejętności np. jeszcze nigdy, w żadnym chlebie nie wyszła mi taka delikatna i chrupiąca skórka, o jakiej piszesz, zawsze raczej grubsza. Jeszcze nie wypróbowałam wszystkich przepisów z MW. Jak dla mnie na topie jest "wieśniak", później czeski i najprostszy pszenny – obydwa świetne w obróbce i nie przywierają.

          3. Dziękuję za wyczerpująca odpowiedź:) jeszcze tylko jedno pytanie…"wiesniak"to który chlebek?? 🙂

    1. Chlebek na pewno Cię lubi, on po prostu tak ma :), zwłaszcza jeśli chodzi o przyklejanie się do wszystkiego. Trzeba go po prostu polubić z jego wadami w trakcie przyrządzania, bo smak jest tego wart 🙂

  50. Ja już piekłam bez wkładania do lodówki, u mnie wyrósł w około 2 godziny. Mam dość zimno w mieszkaniu. Ja mam inne pytanie, po każdym pieczenie zostaje trochę zaczynu. Z tego co przejrzałam filmik to autor wykorzystuje ten leaven do następnego chleba też tak zrobiłam bo zaczyn był bardzo ładny, dojrzały. A jednak przepis tutaj na stronie podaje żeby hodować zaczyn za każdym razem od początku od zakwasu żytniego. Czy ma to jakieś znaczenie?

      1. No właśnie i ten leaven wydaje się być coraz fajniejszy, za trzecim razem jak go podkarmiłam to uciekł mi z naczynia. A jeżeli chodzi o różnicę w smaku pomiędzy chlebem wyrastającym w lodówce a rosnącym w cieple to ja nie czuję różnicy.

        1. Muszę kiedyś sprawdzić, z ciekawości, chociaż bardzo często nie ma mnie w domu i dzięki tej lodówce w ogóle wyrabiam się z pieczeniem:)

  51. Mam pytanie,czy ktoś wie jak długo ciasto właściwe powinno rosnąć bez wkładania na noc do lodówki?Chcialabym ten chleb upiec po południu.

    1. Cytat z autora przepisu: "zwolnienie procesu fermentacji jest niezwykle istotne dla złożoności aromatu i smaku, jakich szukamy w pieczywie" Może więc jednak warto włożyć ciasto do lodówki;) chociaż w sumie nie sprawdzałam czy różnica jest bardzo wyczuwalna

  52. Ciasto na ten chlebek rosło jak szalone i wyszło bardzo rzadkie. Miałam zaplanowane że będzie sobie spokojnie wyrastać 5 godzin (bo w domu chłodno), jednak cały czas starało się uciec z miski (składałam chyba z 7 razy). Na noc powędrowało do lodówki, ale tam też mi przerosło. Chleby się upiekły, jednak z dużymi dziurami i nie zachowały ładnego kształtu. Może obciąć drożdże następnym razem? Albo dać trochę więcej mąki. Moje ciasto było znacznie luźniejsze niż to prezentowane na filmie instruktażowym. Sam chleb bardzo smaczny wilgotny w środku, z chrupiącą skórką.

  53. Wczoraj wstawiłam do lodówki, ale on postanowił w nocy wyruszyć w drogę i to nie samotnie, ale w towarzystwie folii, którą został przykryty. Rano odkryłam jego wycieczkę ponieważ obkleił całe naczynie żaroodporne od zewnątrz. Wyjęłam z lodówki, postawiłam na blacie i rozpoczęłam poszukiwania nowego, większego naczynia. Zanim znalazłam , ciasto znów się skutecznie parę razy przykleiło do blatu i konieczna była interwencja nożem. Ostatecznie zdecydowałam się na brytfankę do mięsa, więc z okrągłego kształtu przerabiałam na podłużny bochenek. Przekładając do brytfanki nie namoczyłam rąk, więc znów się przykleił – tym razem do nich 🙂 Wreszcie znalazł się w naczyniu i wylądował w piekarniku, ale zapomniałam w tym wszystkim go naciąć, więc przynajmniej popękał po swojemu – jak chciał. Jednak widok po wyjęciu wynagrodził wszystko, a rewelacyjny smak spowodował, że zaczyn na następny już w lodówce 🙂

      1. Esme – dziękuję 🙂 To też dzięki Twojej wytrwałości w pieczeniu chlebów, nie poddałam się, choć jak widać łatwo nie jest 🙂

        1. Miło mi:) właśnie jestem w połowie drugiego worka mąki (25 kg każdy) Ostatnio poczytałam trochę o "polepszaczach" pieczywa i zyskałam dodatkową motywację;)

          1. Oj tak ,tych polepszaczy jest jednak ciągle za dużo. Ja widziałam program o dodawaniu L-cysteiny do chleba, by ten wyglądał ładnie i zachęcająco oraz metodach jej uzyskiwania/odzyskiwania, brrrr…… Na samo wspomnienie o tym – taki spacerujący Pain de Camapagne nie jest straszny 🙂

      1. Aga Mars – dziękuję 🙂 Fakt, kondycję miał niezłą, a dzięki niemu też my, choć nadal wolę spacery we własnym wydaniu 🙂 Jakoś mam wrażenie, że mniej z nimi nerwów. Na pocieszenie dla wszystkich – manewry mu specjalnie nie zaszkodziły, nawet przekształcanie z okrągłego w owal. Swoją drogą posiadał niezwykłą i magiczną moc przyklejania się do wszystkiego, jak przyssawka czy glonojad, nie szło go na surowo odciągnąć od powierzchni płaskich.

    1. Esme, jest piękny! Ja chyba muszę iść na jakąś terapię, ale widok pięknego bochenka zawsze mnie wzrusza 🙂 Taka kwintesencja domu rodzinnego. Nawet jeśli u mnie nikt chleba nie piekł, dopiero ja tak zaczęłam wydziwiać 😉 Ale chleb to chleb. Niech się chowają wszystkie torty świata 🙂

        1. Ja myślę, że tego się nie leczy… taka typowo polska przypadłość 🙂
          "Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba podnoszą z ziemi przez uszanowanie dla darów nieba – tęskno mi, Panie!"
          Pamiętacie?

          1. ma 5 litrów, trochę głęboki więc piekę faktycznie w tej pokrywie, żeby nie rzucać chleba z góry;)

      1. Nika, jednak najszybciej będzie jeśli wpiszesz w słynnym serwisie na "a" hasło: double dutch oven Lodge 5 L:) Pojawia się ten właśnie, który ja kupiłam. Czeka się niestety 6 tygodni (!) Jedyna niedogodność to uchwyty, nie takie jak w tym typie, polecanym przez Panią Dorotę. Trudno się, w związku z tym, manipuluje takim mega rozgrzanym garnkiem (może jakieś rękawice do spawania he he) Jest dość duży więc całkowitą ilość ciasta zmniejszam o 1/4 i piekę jako jeden chlebuś. Pozdrawiam

          1. Polecam się na przyszłość:) Jestem bardzo zadowolona z "gara", cena, jak dla mnie, do przyjęcia. Solidny, zostawię dzieciom w spadku;D

          2. Mój dutch też jest ze stanów, zresztą chyba tam mają fabrykę. Tylko cena była trochė inna. Coś koło 30 dolarów.
            No nic, Polska kraj bogaczy. Piękne chleby Wam w nim wychodzą. Też spróbuję tego chleba wędrowniczka – pokrewna dusza :)))

  54. Jak tak pomyślałam to chyba zeczywiscie rozgrzalam piekarnik ale nie poczekalam 45 min. zanim chleb do niego włożyłam.Spróbuje jeszcze raz bo chleb jest naprawdę rewelacyjny .Dziekuje za pomoc,zgłoszę się jak upiekę następne bochenki.Pa

  55. Esme dziekuje za odpowiedz.Mialam piekarnik rozgrzany tak jak w przepisie a mam dobry piec także temperatura była odpowiednia.Brytwanka tez była razem z piekarnikiem nagrzana.Moze powinnam była nagrzać sam piekarnik?

    1. No to pewnie chodzi o jedną z innych wielu zmiennych, jak to przy chlebie bywa;) Podobno warto sprawdzić zwykłym piecowym termometrem jaka naprawdę jest temperatura w piekarniku, podobno różnie z tym bywa…ale jeszcze do tego się nie posunęłam narazie;D Zawsze nagrzewam około 45 minut piekarnik razem z otwartym naczyniem, nie tylko do sygnału ze temperatura została osiągnięta. Czy też tak robisz?

  56. Nie powiem aby było łatwo, gdyż moje ciasto w miarę skladania i upływu czasu zamiast tężeć i nabierać formy, zachowywało się wręcz odwrotnie, może dlatego, że w koncowych 2 godzinach wyrastania wpadłam na pomysł aby je ogrzać.
    Finał był taki, że bardzo luźne i lejące włożyłam do koszyka i do lodówki, niestety tylko na 7 godzin, wyrastał więc zbyt krótko. Całe moje poczynania z tym chlebkiem zaowocowały pęknięciem , i takimi zmarszczkami.
    Jednak wspaniały smak wynagrodził długi czas oczekiwania.

    1. Widzę tu ładny bochenek domowego chlebka, o miękkim, sprężystym, lekko wilgotnym miękiszu. Wspaniały. Serdeczne gratulacje Małgosiu. 🙂 Z im rzadszego ciasta uda się uformować chleb tym lepszy rezultat, czyli smak, struktura i wilgotność i to właśnie osiągnęłaś Małgosiu. 🙂

      1. Nika, Kochanie ,znasz się na domowym pieczywie i widać, że masz duże doświadczenie. Twoja ocena to dla mnie nie tylko komplement, ale też doza wiedzy na temat chleba. Dziękuję Ci bardzo i w myślach serdecznie i z radością ściskam 🙂

        1. Małgosiu, ja teoretycznie to wyglądam jak himalaista zdobywający Wieżycę, tak się tutaj mądrzę, ale w praktyce…to szkoda pisać hi hi hi hi…Odwzajemniam wszystkie dobre słowa i myśli. Miłego wieczoru, dobrej nocy. 🙂

          1. Nika , skromna jesteś, ale wystarczy zerknąć na Twoją galerię i nie ma wątpliwości , że jest impojująca 🙂
            Serdeczności 🙂

    2. Piękny Małgosiu:) Gratuluję! Jak dla mnie ten chleb jest najlepszym, ze wszystkich, które dotychczas piekłam, nie dziwi mnie, że Wam smakował:) Pęknięcia tylko dodają mu uroku, zwłaszcza że to chleb wiejski;) W czym piekłaś?

      1. Witaj Esme, dziękuję 🙂
        Chleb piekłam w wysokiej ceramicznej patelni z pokrrywką ,a jak Tobie sprawuje się doutch oven ?
        Mój komentarz pisany przy Twoim chlebku w czasie awarii , nie dodał się:(
        Pozdrawiam

        1. Narazie piekłam w nim dwa razy i nadal jestem w fazie testów;) Struktura chleba jest inna niż poprzednio więc trochę pokombinuję jeszcze, żeby sprawdzić czy to ma związek z naczyniem czy coś innego się zadziało:)

      1. O dzięki Merc 🙂 piekłam w patelni pod pokrywka, nie mam już naczynia od… pewnego czasu 😉 są za bardzo szklane.
        Pozdrawiam ciepło.

        1. Małgosiu, mogłabyś mi podać wymiary swojej patelni? Średnica i głębokość. Chce kupić żeliwną, ale nie jestem pewna, czy lepsza będzie taka głębsza, czy płytsza. Podejrzewam, że będzie używana głównie do wypieku chleba 😉

          1. Hej Lili An korzystam z patelni BergHoff o srednicy 24 cm wymiar dolny, 28 cm na górze ,wys.7,5 cm + wypukła pokrywa. Gdybyś chciała zerknąć na internecie, to mam tę ze szklaną pokrywką.
            Niestety, nie wiem, ktora byłaby lepsza nizsza, czy bardziej wysoka, może Ktoś bardziej obeznany się wypowie.
            Powodzenia i trafnego zakupu.

      1. Lili An 🙂
        Dziękuję serdecznie, czytałam i pamiętam Twoje starania, historie i zmagania z zakwasem. Nastaw zakwas, będę trzymać kciuki, bo przyczyniłaś się do tego , abym i ja zaczęła piec chleb:))
        Powodzenia :))

      2. Witaj Dorotko 🙂
        Witaj Lili An 🙂 przepraszam, ze tak późno odpowiadam.
        W tej patelni chlebek pieklam z całego przepisu.

  57. Mam pytanie i proszę o pomoc.Upiekłam ten chleb w tamtym tygodniu ( pierwszy chleb w moim życiu).Wyszedł bardzo dobry ale skórka była tak twarda,że miałam problem go pokroić.Czy ktoś mi może powiedzieć co zrobiłam źle(upiekłam go w żeliwnej brytfance tak jak w przepisie)albo co mogę zrobić żeby nie była aż taka twarda?

      1. 🙂 Pieczony jak w przepisie, w płytszej części dutch oven, przykryty głębszą – trudno się nie oparzyć, mój ma krótkie, zwykłe uchwyty, nie jak ten Pani Doroty.

      1. Dziękuję nika:) Garnek wydaje mi się dość szeroki, nie chciałam piec jednego, ogromnego z całości więc zmniejszyłam wszystkie składniki o 1/4.

    1. Bardzo mi się podoba! Esme, masz nowy dutch oven? Bo ja ciągle medytuję nad kupnem (czuję się bardzo zachęcona przez Dorotą i autora Tartine Country Bread) i waham się ze względu na niezłą cenę. Pochwalisz się kiedy już będziesz mogła sama ocenić jego przydatność?

      1. Dziękuję Merc., chyba spodziewałam się jakiegoś cudu;-) Chleb wyszedł pyszny, wygląda nieźle i nawet nie pękł mocno… Struktura identyczna jak na zdjęciu u Pani Doroty… Jednak poprzednie, pieczone w naczyniu żaroodpornym były delikatniejsze, z większymi dziurkami. Może pokombinuję jeszcze z ilością ciasta;)

  58. A oto moje dzieło 🙂 tak pyszne ze dwa bochenki po prostu zniknęły 🙂
    Pare rzeczy do poprawienia następnym razem 🙂 to był mój pierwszy chlebowy raz i strasznie sie stresowałam

  59. Pani Dorotko jaki typ mąki pszennej użyć ? Z góry dziękuje za odpowiedz 🙂 zakwas sie już robi i wychodzi ze w niedziele rano upiekę mój pierwszy chleb na zakwasie 🙂 pozdrawiam

    1. Pszenna najzwyklejsza mąka: wrocławska, luksusowa. Pszenna razowa – nie znam niestety typu, ale na opakowaniu na pewno będzie podana nazwa: mąka pszenna razowa lub pełnoziarnista.
      pozdrawiam 🙂

  60. Głupie pytanie, ale… Czy jak włożę zaczyn na noc do lodówki na jakieś 12-16 godzin to nic się nie stanie (tzn. chleb wyjdzie)? Chce ten chleb robić razem z Nilsą ( mój faworyt) albo Tatterowcem i nie wiem jak tu wycyrklować, żeby włożyć do pieca jednocześnie ( time management się kłania)… Zawsze jak piekę dwie lub więcej rzeczy naraz to coś wychodzi niedorośniętego, a szkoda dla jednego chleba włączać piekarnik…

    1. A czy przypadkiem tych chlebów nie piecze się w różnych temperaturach? 245 stopni to zbyt dużo dla tatterowca :). Wydaje mi się, że 12 godzin, cała noc, to jeszcze ok, ale 16 – sama nie wiem..

  61. Pani Doroto jak duże mają byc koszyki do wzrastania chleba ? chciałabym zakupić a wszędzie podają kg np na 3kg, 2kg chleb itp …
    będę wdzięczna za pomoc.
    pozdrawiam

    1. W zależności od tego, jak duże bochenki chcesz piec. Zamiast jednego wielkiego można upiec 2 mniejsze. Dla mnie 3kg są nieporęczne, chleb jest zbyt duży. Chyba najlepsze są 1; 1,5 i max 2 kg. 
      pozdrawiam

  62. Czy tę resztkę zaczynu też można schować do lodówki i potem dokarmić wodą i mąką (tak jak w Tartine Country), czy raczej wyrzucić, bo do niczego się już nie przyda?

    1. Ja właśnie tak robię. Resztę zaczynu wstawiam do lodówki, przed kolejnym chlebem wyjmuję i ocieplam, później dodaję produkty zgodnie z przepisem na zaczyn itd itd:)

  63. Własnie nabrałam ochoty na przetestowanie tego chleba, tylko mam pewien problem logistyczny: wyjęłam zakwas z lodówki do ocieplenia, jak się ociepli, to go dokarmię. Mój zakwas już 3 godziny po karmieniu nadaje się do użytku, a jutro rano chcę zabrać się za ten chlebek i zrobić zaczyn. Kiedy powinnam dokarmić zakwas, żeby jutro rano był dobry do zaczynu? Dziś wieczorem, jutro rano, na 3 godziny przez zaczynem? Ile godzin po dokarmieniu zakwas "żyje"?

      1. Dziękuję, na własnej skórze się przekonałam, że jeśli zakwas się nakarmi późnym popołudniem, to rano niestety śpi on snem kamiennym.
        Koniec końców ponownie dokarmiałam rano, zaczyn robiłam koło 20 a o 2 w nocy wsadzałam chleb do lodówki. Piekłam go dziś o 15 i muszę powiedzieć, że pachnie i wygląda bardzo ładnie, mimo, że pieczony w keksówce. Nie wiem jak smakuje, bo jestem świeżo po obiedzie i nie mam miejsca 🙂

  64. Witaj Doroto. Mam pytanie czy ta książka wydana jest po polsku?, a może ktoś wie , gdzie taką kupić proszę o odp. dzięki i pozdrawiam

        1. I bardzo dobrze. Moje zakwasy tez nie naleza do bardzo aktywnych a mimo to chleby rosna mi i rosna 🙂 A tego jeszcze nie pieklam… 🙂

      1. Małgosiu dziękuję:) faktycznie to cud, jakoś nigdy do końca nie jestem pewna czy chlebek się uda w 100% a tu taki efekt

    1. To jest chyba najpiękniejszy bochenek, jaki widziałam! Nie mogę się napatrzeć! A chleb najlepszy z najlepszych, to prawda.

      1. Lili An zawstydzasz mnie:) dziękuję za te słowa. Wstyd się przyznać ale też sobie zerkam na jego zdjęcie od czasu do czasu tak mi się podoba…a jego już nie ma oczywiście

      1. Dziękuję kochana:) (pozwolę sobie tak napisać, mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko temu). Obawiałam się, że coś nie wyjdzie, bo po 14 h w lodówce jeszcze nie wyrósł dobrze a piekłam od razu po wyjęciu. Niespodzianka była ogromna a jeszcze akurat miałam gości więc było się czym pochwalić;)

        1. Prosze bardzo kochana 🙂
          Dlaczego my sie ciagle obawiamy, ze cos nie wyjdzie (tez tak mam)? Dziwne, no nie??? Ktos na nas nakrzyczy, czy jak?? Jest obowiazek produkcji samych idealow?? Sama staram sie to u siebie zrozumiec 🙂 Chce, zeby pieczenie sprawialo mi tylko przyjemnosc, czyli chce zgadzac sie na porazki, ktore przeciez tak czy tak sa nieuniknione. Skoro nieuniknione, dlaczego sie ich obawiam??? Dlaczego tak ciezko wprowadzic to w zycie, co glowa juz wie? Sorry, ze marudze, ale my sie obawiamy, denerwujemy a potem wychodza takie cuda 🙂 Po co te nerwy????

          1. Obawiam się, że nie da się tego wykorzenić:( nawet jak wszyscy chwalą, słucham tego z pewną podejrzliwością. Ostatnio dziecko mnie podsumowało: mama nigdy nie jest do końca zadowolona ze swoich wypieków.

          2. Wiem, ze sie da. Znam osoby, ktore zmienily ten sposob myslenia. Chce sie cieszyc tak jak one, robiac to, co lubie, a nie denerwowac sie, ze cos nie wyjdzie 🙂 Moze wlasnie dlatego trafilam na MW, zeby tu sobie nad ta maja cecha popracowac? 🙂
            Buzka

      1. Nika, wspaniale, że Ci się spodobał, dziękuję:). Nie pamiętam, jak trafiłam na MW i przepisy Pani Doroty ale cieszę się bardzo, że tak się stało

        1. A skąd – awaria sprzętu do komunikacji, nie wiem, kiedy się szarpnę na nowy 🙁 A tak się martwię ile przegapiam! I co to będzie jak zacznę nadrabiać…
          Pozdrowienia czułe 🙂

          1. Nie mogę się doczekać tego "nadrabiania":) Dziękuję za pozdrowienia. Ja miałam z kolei "odwyk" od pieczenia i już planuję…

  65. Dobry wieczór!

    Czy chlebek ten wyjdzie w garnku rzymskim? Czy ktoś może próbował upiec w takowym i ma jakieś dodatkowe wytyczne? Na razie zbieram fundusze na żeliwny… 😉
    Pozdrawiam

    1. Tak, uda się, ale według mnie żeliwny jest lepszy. Ja nie byłam zadowolna z pieczenia chleba w rzymskim – ale ile ludzi tyle opinii ;-). Też skusiłam się po pozytywnych opiniach w internecie. Piekłam w nim chleb dwukrotnie, teraz leży nieużywany. 
      pozdrawiam!

  66. Dzień dobry!

    Dorotko, czy koszyki do wyrastania są niezbędne (i w tym przepisie i w ogóle przy wypiekaniu chleba)? Czy naczynie żeliwne można zastąpić szklanym? I wreszcie: co sądzisz o kamieniach żeliwnych do pieczenia?

    Będę wdzięczna za możliwie szybką odpowiedź 🙂
    Dziękuję i pozdrawiam!

    1. Koszyki są bardzo pomocne, tym bardziej, jeśli zamierzasz rozpocząć przygodę z wypiekaniem chleba :). Oczywiście można chleb zostawić w misce lub durszlaku na wyrastanie lub nawet piec w formie ale na dłuższą metę koszyki są bardziej wygodne. Można użyć szklanego naczynia, ale to zupełnie co innego; naczynie żeliwne oddaje ciepło pieczywu, a szklane tego nie robi, różnica ogromna. 
      Mam zwykły kamień do pieczenia, nie żeliwny, dlatego raczej nie mam zdania.
      pozdrawiam 🙂

  67. Pani Dorotko, dlaczego to ciasto wychodzi takie lepkie i rzadkie? W Ameryce mają ładne zwarte kule, a u nas nie ma szans, żeby w całości przełożyć ciasto z koszyczka do garnka. Niestety nie zdążyłam zrobić zdjęcia, bo chleba już nie ma:-) Dziury wyszły wielkie:-) Chlebuś niebo w… Wiecie gdzie 😉 Pozdrowienia!

    1. Przepyszny. Oczywiście zabójcze pęknięcie i chyba trochę się "sfajczył" ale porównania nie ma z płaskim poprzednikiem. Jestem zadowolona:)

          1. 🙂 bo jest wspaniały, prawda? Ja chyba sobie odpuszczę inne pszenne. Wieśniaczek to numer 1 🙂

          2. Może też tak zrobię:), na zmianę z Tatterowcem i najprostszym pszennym, którego używam jako bazy do różnych wariacji z ziarenkami

        1. Bardzo dziękuję:) a wiesz, że tak właśnie robię zawsze… Zanim głodne towarzystwo się zleci małą piętkę degustuję – nawet jeśli chleba jeszcze nie da się kroić to piętka zawsze jest idealna:)

        1. Pozdrawiam serdecznie również. Całkiem jak z dzieckiem…jestem niesłychanie dumna, nawet jeśli nie zawsze jest idealnie:)

  68. Witajcie, czy pozostały zaczyn można zapakować do słoika i do lodówki, a potem dokarmić, aby było 360 g i ominąć tyle godzin oczekiwania? Pozdrawiam

    1. Ależ oczywiście, że można! Tylko po wyjęciu z lodówki trzeba go ogrzać, dokarmić i poczekać aż sfermentuje, więc to znowu zajmuje parę godzin.

  69. I jeszcze w przekroju. Wydaje mi się, że dziury są za duże, dlatego chleb jest taki delikatny. Ale nie wiem, z czego to wynika. Prawdopodobnie jakiś błąd w trakcie składania, chociaż starałam się robić to tak, jak na filmie.

    1. Jak dla mnie wygląda bardzo smacznie. Ależ Ci zazdroszczę tego chlebka, nie wiem czy ja kiedykolwiek będę mogła się zmierzyć z takim wyzwaniem 😉
      A dziury przecież mają w nim być….

    2. Chleb upieczony w sobotę wieczorem. Z racji słusznego rozmiaru nadal konsumowany i nadal smakuje wybornie. Serio. Oczywiście skórka nie jest już chrupiąca, ale chleb nadal jest przepyszny.

  70. Nie wiem, co mi strzeliło do głowy, o czym ja myślałam i gdzie w tym czasie przebywał mój zdrowy rozsądek, ale upiekłam jeden ogromny bochenek tego chleba! Wiem! Trzeba się było w czoło postukać! Ale czasem człowiek robi dziwne rzeczy. Są to chwile wyjątkowego natchnienia, a raczej momenty, kiedy Bóg nas chwilowo opuścił ufając, że nic głupiego nie zrobimy. To był jedne z tych momentów. Przecież już w trakcie tego pięciogodzinnego wyrastania widziałam, że ciasta jest bardzo dużo. No nic. Pozamiatane. Mąż jak zobaczyła to monstrum w piekarniku to powiedział: "Teraz potrzebujemy jeszcze dwóch ryb i możemy nakarmić 5 tysięcy…" Bochen jest wielkości kamienia. Niestety nie wcelowałam w środek :-/ w związku z czym część ciasta spłynęła pomiędzy ruszt. Ale to wszystko nieważne bo chleb i tak się udał! 😀 Nie wiem tylko, czy taki powinien być (bardzo delikatny miąższ), ale nam bardzo bardzo smakuje. Jak z francuskiej Jednak następnym razem zrobię z połowy składników 😉

    1. Ale bo to kamień kusi. Musiałam niedawno rękę sobie przywiązywać, żeby chleba wyrastającego w formie nie rzucić na kamień. Fajnie, że upiekłaś, długo czekaliśmy na Twojego wieśniaka 🙂

    2. ;)))))) Bochenek cudowny! Najlepsze są takie duuuuuże:-) No chyba ,że faktycznie nie ma kogo nim nakarmić,pięknie wyszedł ,a komentarz super 🙂

  71. Wreszcie kupiłam duży żeliwny garnek i w nim upiekłam chleb zgodnie z przepisem:) różnica jest kolosalna! Chleb wyrósł bardziej- jest mniej płaski, skórka równomiernie wypieczona ale absolutnie nie przypalona jak to się działo na blaszce, a do tego przepięknie popękała tworząc efektowny wzór! Dla zainteresowanych koszt około 250 zł niecałe 7 litrów pojemności. Berghoff na allegro. I jeszcze jedno , miąższ wyszedł bardziej równomiernie dziurkowany, a dame dziurki drobniejsze więc lepiej się kroi itd. Czy to możliwe że przyczyną jest sposób pieczenia?

    1. Można dodać garść orzechów z grubsza posiekanych. Z figami trzeba uważać, by nie zabrały wilgoci pieczywu, wtedy należy dodać więcej wody.

  72. Zdjęcie tego chleba spodobało mi się tak, że postanowiłam spróbować go upiec. I w efekcie od miesiąca nie kupujemy już gotowego chleba. Piekę dwa razy w tygodniu w żeliwnym naczyniu, dodaję cały zaczyn i żadnych drożdży. Efekt przekracza najśmielsze oczekiwania, bo chleb jest przepyszny.

  73. A oto i moje chlebki. Ciasto jak zwykle wyszło mi rzadkie, mimo składania nie było mowy o formowaniu bochenka. Do koszyków wykładałam ciasto łyżką. Jeden piekł się w szklanym naczyniu żaroodpornym (przykryty), a drugi na rozgrzanej wcześniej blaszce. Ten bez przykrycia się troszkę spalił, ale i tak był pyszny. Dziękuję za przepis

    1. Ładnie wyrosły, a patrzyłaś, ile białka ma Twoja mąka chlebowa? Mi chleby zaczęły się składać przy 11-12 g białka 🙂

      1. Dzięki. Chociaż jeszcze bardzo niekształtne, bo nie mam wprawy. Mąka ma 11 g białka. Chyba spróbuję następnym razem dać odrobinę więcej mąki , i jeśli nie zmieni to struktury miąższu to tak będę robić. Niestety każde ciasto drożdżowe od Dorotki ( czy to chleb czy słodkie drożdżówki) wychodzi mi rzadkie.

        1. A wiesz, co jeszcze? – Specjalistą od drożdżowych nie jestem, ale ostatnio wychodzą jedne za drugim, odkąd odkryłam, że stawiając do wyrastania w ciepłym miejscu (nad lekko nagrzanym piekarnikiem albo na słonecznym parapecie) – także chleby, przesadzałam. Zwykła polska kuchnia w pokojowej temperaturze wystarcza, ciasto zbyt ogrzane robi się rzadsze.

          1. Wtrącę się trochę:) Masz rację, też to zauważyłam. Niestety zazwyczaj chciałabym pewne procesy przyspieszyć, jak się okazuje jednak drogi na skróty się nie sprawdzają w przypadku pieczywa. Chyba zacznę ćwiczyć cierpliwość:)

  74. Pyszny chleb.
    Dodałam cały zaczyn i zamiast razowej pszennej pół na pół graham i razowa żytnia. Delikaty w smaku. Wyrósł pięknie. Jeden z lepszych jaki piekłam na zakwasie – warto 🙂

  75. Pyszny chleb.
    Dodałam cały zaczyn i zamiast razowej pszennej pół na pół graham i razowa żytnia. Delikaty w smaku. Wyrósł pięknie. Jeden z lepszych jaki piekłam na zakwasie – warto 🙂

    1. Ale dałaś tylko zaczyn czy drożdże też? Bo się przymierzam do bez-drożdży.